I_see_beyond napisał/a:Co daje radość życia? BLISKOŚĆ i MILOSC
Lubie Cie Ajsi ale pozwole sie z Toba nie zgodzic. Wydaje mi sie teraz po ostatnich doswiadczeniach ze mozna miec radosc przez kontakt z drugim nawet obcym czlowiekiem i przez pomaganie mu. Czyjes szczescie daje duzo radosci tym bardziej jesli sie do tego przyczynisz. A moze to jest jakas "bliskosc" i nie ma sprzecznosci?
A z innej beki -w nocy stwierdzilem ze moj krytyk wewnętrzny nie dosc ze sie panoszy to jeszcze skumplowal sie od dawna z ex. Musze go wyplenic!
Spoko, Piotr. Można się ze mną nie zgadzać.
Kiedyś miałam z tym problem, a i jm też (jedna z przyczyn rozstania
).
Oczywiście, że można czerpać radość z pomocy innym. Świadomość, że jest się pomocnym, potrzebnym komuś sprawia, że czujemy się ze sobą dobrze. Masz na myśli wolontariat? Pamiętam jak pisałeś o tym.
Pod pojęciem "bliskość" rozumiem coś na kształt "porozumienia dusz". Mam to w kontakcie z najbliższymi i z Przyjaciółkami, dawno temu miałam z jm. Marzy mi się jeszcze taka plus miłość.
Ostatnie kontakty z jm stanowiły skuteczną pożywkę dla mojego krytyka wewnętrznego. Taką, że na miesiąc mnie wgniotło.
ram , to chociaż rzeczywiście spotkajmy się mentalnie!
Astral , bezsenna noc? BTW, sezon motocyklowy już otworzyłeś?












