moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 106 107 108 109 110 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,956 do 7,020 z 15,029 ]

6,956 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-03-19 22:34:57)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Przez cale moje zycie odpowiedzialbym Ci Astral zdroworozsadkowo czyli- zglupiales? Przez pol polski mam sie tluc na herbate z obcymi ludzmi! I tu sie nic nie zmienilo bo sensu w tym nie ma tylko ze ja sie chyba zmienilem bo Ci odpowiadam - herbata w Krakowie? Czemu nie! Mi 22.23 kwietnia pasuje bo akurat bezdzietny będę.
Edit. A coz Cię przygniotlo Ajsii? Stara milosc?

Zobacz podobne tematy :

6,957

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja muszę sprawdzić termin w grafiku  ale myśle że bedzie ten termin do ogarnięcia wink Piotrek brawo ty  w zyciu trzeba czasem coś szalonego zrobić  big_smile

6,958 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2017-03-19 22:35:07)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

cobyście powiedzieli na spotkanie w Krakowie przy kawie / herbacie ?

I_see_beyond napisał/a:

Mnie by odpowiadał weekend 22-23 kwietnia (sobota lub niedziela).

Jestem za!
Mi również ten termin pasuje idealnie smile

6,959 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2017-03-19 22:40:45)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej smile

Ja tam do Krakowa nie mam aż tak daleko i chętnie bym się z Wami zobaczyła. 22-23 mam zjazd mojego kursu.  Jeżeli chcecie wziąć mnie pod uwagę to bardziej 23, bo wtedy pójdę po prostu na wagary big_smile W sobotę musiałabym tam pojechać.

Miłego wieczoru smile

6,960

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No i super, że jest tyle osób chętnych. Mam nadzieję, że nie skończy się na pełnych entuzjazmu deklaracjach i spotkamy się choć na kilka godzin i pogadamy sobie. smile



Piotrze, ładnie to ująłeś: "Stara miłość". Owszem. Jm. Nawet mi się nie chce pisać na forum o tym. sad


Ale do spotkania dojdę do siebie. wink

6,961

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

hej wszytkim smile Mag dasz radę , mnie np co jakiś czas dopada  samotność i brak kobiety. Każdy ma lepsze i gorsze chwile , jestem z toba trzymaj się smile

Ciekawe jak wypali to spotkanie , napewno bedzie pozytyw . Niech żyje Rock and Roll !

6,962

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję, Astral . smile Dokładnie tak jest jak piszesz.

Najgorsze są wieczory, bezsenne noce i poranki pełne złych myśli- spowodowane jest to obecną trudną sytuacją. Powtarzam sobie, że to minie.

Nie martw się o spotkanie, damy radę!

Miłego dnia! smile

6,963 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-03-21 08:26:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

... i spotkamy się choć na kilka godzin i pogadamy sobie. smile

Skoro już mam się tłuc taki kawał to zamierzam też zwiedzić Kraków w którym zwykle dobrze się czułem (tak jak w moim rodzinnym mieście) a strrrrasznie dawno nie byłem. Wezmę jakiś materac i śpiwór - może mnie ktoś przygarnie jeśli nie okażę  się psychopatycznym mordercą ale nie czujcie się zobowiązani.

Edit. Emocje Złe emocje. Dobre emocje - chodzą tymi samymi ścieżkami. Jęsli macie złe będziecie mieć też i dobre. Ja wyłączyłem te ściezki i nie za bardzo wiem jak je włączyć z powrotem. Oczywiście zakochanie tak - włączyłoby je ale wolałbym żeby działały już wczesniej. Coś tam próbuję - niby sport niby zainteresowania ale czy za mało próbuję czy co - słabo to działa. Może zadziała szok spowodowany spotkaniem z Wami ? big_smile

6,964

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Najgorsze są wieczory, bezsenne noce i poranki pełne złych myśli- spowodowane jest to obecną trudną sytuacją. Powtarzam sobie, że to minie.

Oczywiście,że minie. Po prostu trzeba to przeżyć.
Wiadomo,że rozwód ;obojętnie z jakiego powodu ; jeśli nawet jest wybawieniem, to jest to również i porażka.
Wychodząc za mąż/żeniąc się nikt nie myśli,że potrwa to chwilkę tylko że "do grobowej deski".

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój....

Pamiętajcie smile

Dzień dobry w ogóle wink

http://bi.gazeta.pl/im/6a/ee/10/z17752938Q,Ogrodki-kawiarniane-na-krakowskim-Rynku.jpg

6,965

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Natknęłam się na tą piosenkę przy okazji oglądania serialu "Ray Donovan"
Proste, cudne słowa smile na poprawę nastroju.

Mag dla Ciebie specjalnie smile)))

6,966

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR , bardzo Ci dziękuję za tę pozytywną piosenkę! smile

Spadłam w to samo miejsce jak 2 lata temu. Emocje te same, myśli jeszcze czarniejsze. Nie sądziłam, że sama napiszę takie zdanie na naszym wątku- ja, czołowa optymistka. wink

To, czego mi potrzeba, to obecność drugiego człowieka w domu.

Najwyższy czas, abym się zakochała. Tylko miłość mnie uratuje. Marzy mi się wsparcie w domu, rozmowa, codzienne przytulenie się. To, co straciłam. Stare już nie wróci.

To się rozczuliłam nad sobą. wink

http://photos.nasza-klasa.pl/36580137/187/main/664f18dd9c.jpeg

Zaglądajcie, Moi drodzy, na nasz wątek. Trochę nam on przystopował,  czas na reaktywację. Bardzo mi on zawsze pomagał, starałam się podnosić na duchu potrzebujących tego, teraz ja potrzebuję Waszej obecności.

No to kąciki ust w górę i atakujemy nowy dzień!

6,967

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag-- z pozdrowieniami smile

https://data3.cupsell.pl/upload/generator/110373/640x420/2393382_print_1.png?resize=max_sizes&key=55f9a22768eed085006592c1174c0235

6,968

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kochana Mysti, dziękuję. smile Bardzo mi teraz tego potrzeba, takiego pozytywnego wzmocnienia.

Pamiętajcie, że wszyscy na tym wątku jesteście rewelacyjni!

http://i1.memy.pl/obrazki/7a3c1067058_wy_jestescie.jpg

6,969

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wiem, wiem...łatwo powiedzieć komuś z boku "Będzie dobrze. Głowa do góry".

Drugi slogan "Czas leczy rany". I w to akurat wierzę. Nie tak,że ta przeszłość całkiem zniknie, ale nawet te złe wspomnienia przestaną boleć.

Ja jestem już trochę dalej niż Ty, Mag, ale też jeszcze mam słabsze dni (któż ich nie ma?). Wali mi się nieraz wszystko, przeklinam exa, który (tak mi się wydaje) uciekł od problemów, z daleka jest świetnym ojcem, który zadzwoni do córki raz na jakiś czas, a to ja borykam się z codziennymi kłopotami...
Ale to jest chwila, która mija i potem sobie mówię, że mimo tych problemów jest mi dobrze.

http://images.tinypic.pl/i/00883/manz6bkn9s24.jpg

6,970

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag - też jestem na odludziu w wielkiej chałupie i stwierdzam mimo całej mej introwertyczności że to nie jest mój szczyt szczęścia. Ba! częściej dołuje niż uszcześliwia. Ale nie daję się. Sport i remonty jak mi kiedyś podpowiedziano (może i w tym watku) pomaga! smile Poza tym pewna psycholog stwierdziła że jestem idealnym kandydatem na partnera w związku i TEGO będę się trzymał! big_smile Już sobie wyobrażam szczęście mojej przyszłej ukochanej z tak doskonałego partnera big_smile big_smile

6,971

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Bardzo Wam Wszystkim dziękuję za Waszą obecność i każde dobre słowo oraz dzielenie się doświadczeniem. Już mi lepiej od samego zaglądania tutaj! smile

Dziękuję!

Silna ze mnie kobieta (tak mówią), ale kiedy czuję, że nie daję rady, nie waham się przyznać do tego i poprosić o wsparcie. To cudowne, że tutaj je znajduję.

A teraz wirtualnie Was wszystkich obejmuję jak to drzewo, moi Net-Przyjaciele i ... już zaczynam z powrotem wysyłać pozytywne wibracje. wink


http://s3.flog.pl/media/foto/514628_kocham-was-wiecie.jpg

6,972

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Wszystkich smile

Mag to dla Ciebie  smile troszkę przebijającej nadziei jak te promienie słońca smile

http://img.zszywka.pl/1/0082/3433/pozostale/arbuzowe-serducho-.jpg

Spotkanie w Krakowie smile fajnie smile
a nie będzie ktoś jechał przez Warszawę smile

6,973 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2017-03-22 17:28:09)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

a nie będzie ktoś jechał przez Warszawę smile

Mi niestety nie po drodze wink

6,974

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Przez wawe nie ale juz przez Łódź  owszem.

6,975

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

Mag to dla Ciebie  smile troszkę przebijającej nadziei jak te promienie słońca smile

Kaju, dziękuję! smile

Wasze pozytywne przekazy działają ... cuda! Już mi lepiej na duszy.


Tak sobie po raz kolejny pomyślałam, że ... dostałam kolejnego kopa w 4 litery, ale się nie dam, po prostu się nie dam, bo zbyt wielu wspaniałych ludzi mnie wspiera.

Najgorzej uwierzyć w podłe rzeczy, które ktoś próbuje ci wmówić. A i nasz obolały umysł czasem tworzy przykre obrazy, a stres potrafi człowieka wbić w ziemię.

Na dobranoc wstawię Wam piosenkę tematyczną w moich klimatach muzycznych, Bed of Roses.

Myślami to już w zasadzie mogę być przy swoim osobistym Jonie Bon Jovi, który mi tak zaśpiewa - w niedalekiej przyszłości wink

6,976

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

witam widzie wiele optymizmu w związki z  naszym spotkanie m przy kawie smile I bardzo dobrze.

"czas leczy rany" hmm i tu można polemizować , w kwietniu minie 3 lata i powiem wam szczerze że przez ten czas zaszły zmiany w postrzeganiu pewnych spraw . Sorry że tak przywale z grubej rury Bo jak to mój przyjaciel powiedział ta cała sytułacja zabiła wemnie to co było najpiękniejsze czyli wiarę w miłość i ponowne zakochanie w obecnej sytuacji wydaje mi sie to nie możliwe .bardzo łatwo jest pomylić miłość z pożądaniem , to trochę jak mamy ochotę na cukierka widzimy go z z daleka i chcemy go skosztować wyobrażamy sobie jaki on pyszny  i że bedziemy sie długo delektować  a gdy spróbujemy to okazujesie że ten cukierek wcale nie dał nam tego co sobie myśleliśmy i euforia opada gwałtownie i szybko . nie wiem czy dobrze zinterpretujecie o co mi chodzi. Jak gdzyby można  powiedzieć że u mnie wiara w miłość prysła niczym bańka mydlana  i nie odbieram tego negatywnie , coś jakby zostałem  z mażeń sprowadzony w rzeczywistość . A rzeczywistość niejest romantyczna a niestety brutalna gdzie każdy walczy o przetrwanie. choć twiedzą że nie będę wiedział kiedy  i sie zakocham ponownie , jak dla mnie to bujdy na resorach dla nastolatków.

Jest pozytywnie nowy sezon motocyklowy trzeba powoli zacząć -żyję by jeździć , jeżdże po to by żyć big_smile

6,977

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Astral daj spokój no przecież wiesz że nie jesteś sam ! big_smile

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSN9Z62HqfPVrVGDyk7rG2f-493yeV6KlNwZqCuAw31UMKg1ug

6,978 Ostatnio edytowany przez Eiko (2017-03-24 12:44:58)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zazdroszcze wam wszystkim ..wy juz wszyscy po rozwodzie a to przede mna...
Dzis dowiedzialam sie ze moj jeszcze maz sklada wniosek z wlasnej winy ( zostawil nnie w ciazy i wyprowadzil sie do innej) . Mam nadzieje ze ten wniosek to prawda bo ja jestem akurat w trakcie zbierania dowodow przeciwko niemu.

6,979

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

ponowne zakochanie w obecnej sytuacji wydaje mi sie to nie możliwe (...)choć twiedzą że nie będę wiedział kiedy  i sie zakocham ponownie

Ależ Astral, JESZCZE MNIE nie spotkałeś - spotkanie w Krakowie JESZCZE przed nami. wink big_smile


Witaj, Eiko,

Ja jestem jeszcze w trakcie paskudnego rozwodu - niestety. Twój mąż to ewenement w takim razie - nie spotkałam się, żeby ktoś wskazywał siebie jako winnego w pozwie. Raczej ten, który robi takie numery obciąża za rozpad związku stronę porzucaną. Właśnie przerabiam...

Rozgość się u nas, Eiko. To fajny wątek, radość przeplata się ze smutkiem.

6,980

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Eiko - o ile wiem to i tak przed rozprawą sędzia pyta czy strony podtrzymują swoje oświadczenia/żądania złożone w pozwie i wtedy możesz sie zdziwić że twój mąż nieoczekiwanie zmieni zdanie i owszem będzie miał i przedstawi po temu ważkie powody. Tak więc rób swoje bo nie znasz dnia ani godziny.

Astral - a powaznie to jak sie zejdą ze sobą kobieta po przejściach i mężczyzna z przeszłością to faktycznie może być pięknie- w znaczeniu może być bardzo dobrze.   

A ja zostałem zaproszony na komunię jednego dziecka ze strony byłej. Jak sie okazało będę jedynym przedstawicielem na tej uroczystości jak to określono "rodziny exowej" . Czyżby to oni własnie mieli coś w sobie że nie utrzymują kontaktów ? Who knows? I zaświtała mi także delikatna jak pajęczynka mysl - "A kto wie - może to własnie JA jestem normalny ?"   big_smile

6,981

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

A kto wie - może to własnie JA jestem normalny ?"   big_smile

Mnie nie dziwi zaproszenie Ciebie na komunię tego dziecka. Znaczy to jedno - spoko z Ciebie gość.
Ja pamiętam sytuację, gdzie moja kuzynka rozstała się z długoletnim chłopakiem. Dziewczyna potrafi być naprawdę paskudna, choć to moja rodzina. Ja czasem nie mam ochoty z nią gadać, ale ten jej były chłopak był naprawdę w porządku i bywały sytuacje, że po ich rozstaniu to z nim właśnie zatrzymywaliśmy się wszyscy i gadaliśmy.

Ot, fajny typ. Ja go lubiłam. I mając do wyboru zaproszenie jego lub kuzynki, bez wahania wybrałabym tego pierwszego.

6,982

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

W ramach wracania do równowagi po chwilowym upadku, przypominam i sobie i wszystkim, że dziś piątek- początek weekendu. Wrzucamy na luz:

http://img7.dmty.pl//uploads/201207/1341142761_isrpaq_600.jpg

6,983

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:
Astral Shadow napisał/a:

ponowne zakochanie w obecnej sytuacji wydaje mi sie to nie możliwe (...)choć twiedzą że nie będę wiedział kiedy  i sie zakocham ponownie

Ależ Astral, JESZCZE MNIE nie spotkałeś - spotkanie w Krakowie JESZCZE przed nami. wink big_smile


Witaj, Eiko,

Ja jestem jeszcze w trakcie paskudnego rozwodu - niestety. Twój mąż to ewenement w takim razie - nie spotkałam się, żeby ktoś wskazywał siebie jako winnego w pozwie. Raczej ten, który robi takie numery obciąża za rozpad związku stronę porzucaną. Właśnie przerabiam...

Rozgość się u nas, Eiko. To fajny wątek, radość przeplata się ze smutkiem.

Zdziwilo mnie wlasnie ze chce ze swojej winy, caly czas mowil ze winna tez jestem. Chcialam ratowac malzenstwo ale on wybral brzydka laske z kasa... moja tesciowa mowila ze tlumaczyla mu ze i tak nie ma szans przez to ze poszedl do innej kiedy ja jestem w ciazy...
Czuje ze to podstep, a chcialabym zeby szybko sie skonczylo ze wzgledu na malenstwo .
Co w tym wniosku zamiescil dowiem sie dopiero za mc.

Dziekuje za przywitanie

6,984

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem ekipo

Witaj Eiko--bądź czujna, ale z drugiej strony- może exowi zależy na szybkim rozwodzie.
Dobrze zrozumiałam,że Ty jesteś w ciąży i teraz ten rozwód masz na głowie???
Ja tak nieraz wpadam jak pershing, czytam na szybko, dopiero potem dokładniej...Blondynką wszak jestem.

6,985 Ostatnio edytowany przez Eiko (2017-03-24 18:55:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Czołem ekipo

Witaj Eiko--bądź czujna, ale z drugiej strony- może exowi zależy na szybkim rozwodzie.
Dobrze zrozumiałam,że Ty jesteś w ciąży i teraz ten rozwód masz na głowie???
Ja tak nieraz wpadam jak pershing, czytam na szybko, dopiero potem dokładniej...Blondynką wszak jestem.


Tak, jestem w ciazy. W 7 tygodniu powiedzialam mezowi o ciazy, on sie ucieszyl i wieczorem poszedl do innej. Mieszka z nia i chce sie rozwiesc. Jezeli ma tak szybko on pojsc to jestem za, ale boje sie ze to podstep. Teraz jestem w 13 tygodniu.
Witaj w klubie...tez jestem blondynka .

6,986 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2017-03-24 19:52:51)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Eiko , ja nie wierzę w szlachetne intencje faceta, który zostawia żonę w ciąży. Sama jestem, kuźwa, idealistką, która wierzy w drugiego człowieka i mierzy ludzi swoją miarą. Na szczęście pracują nade mną ludzie, żeby mi te różowe okulary w końcu spadły. wink

Sama miewam dylematy- odpuścić czy walczyć.

Życie pokazuje, że schematy schematami, że dziecko powinno wspaniałe scementować związek, ale popatrz, Eiko , na te wszystkie historie na forum.

Dżizes, że tyle tego jest...

Poczekaj na pozew. Dowiesz się wkrótce, co gość kombinuje. Co naobiecywał nowej lali Twoim kosztem. Jak nie wiadomo o co chodzi, to zawsze chodzi o jedno- kasę!

Eiko , trzymaj się.

Mysti , witaj! smile

6,987 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2017-03-24 20:44:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

hey witam w piąteczkowy wieczór 

witam nową eiko  i zapraszam do wątku poczytaj i rozgość się

mag  ciekawy komentarz i nieco kuszący 

poitrek doskonale wiem od jakiegoś czasu że nie jestem sam bo mam siebie big_smile

no ekipo przydało by się coś łyknąć w ten wieczór co pijecie  ja mam ochotę na gin z tonikiem

6,988

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry na wieczór

Astral-- mimo piątkowego wieczoru ja w pracy jestem, więc popić mogę jedynie 0% i aktualnie popijam "bitter lemon".

Eiko-- zaglądnęłam w biegu na Twój wątek. Nie mnie radzić, nie mnie oceniać, ale chyba nie ma co płakać za exem...?  Jak radzą przedmówcy- poczekaj na pozew, na pierwszą sprawę, a niezaleznie od tego gromadź dowody.

Mag
http://wgrajo.pl/img/calus.jpg

Ludzie! Za dwa tygodnie o tej porze będę pić wino w Pradze!

6,989 Ostatnio edytowany przez Eiko (2017-03-24 21:03:18)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziekuje za przywitanie 

6,990 Ostatnio edytowany przez Eiko (2017-03-24 21:35:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wypilabym gin z tonikiem ale niestety

6,991

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Eiko i ja pić nie możemy (odbijemy to sobie innym razem wink  ) więc to dla Was:

http://static.gotujmy.pl/ZDJECIE_PORADY_B/drinki-442292.jpg

6,992

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

P.S. Jaki gin polecacie?

6,993

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

jak gin to seagram's  albo  swojej roboty wink

6,994

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja mam wino... Czerwone...
Szkoda, że do tego Krakowa nie dam rady sad
Tam się pewnie wszystkie tajemnice wyjaśnią... wink wink wink

6,995 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-03-24 22:03:32)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja etylowy z kodeina popijam czyli syrop na kaszel Pini. tongue
Edit
To moze Astral zapodaj wstepnie miejsce date i godzine spotkania. Obowiazkowo blisko starego rynku proponuję.

6,996

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrek chluśni whisky  na pewno pomoże

6,997

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti , ja jeszcze w Pradze nie byłam. Zazdroszczę Ci tego szaleństwa! smile

Astral , zaczynamy od Krakowa - mam nadzieję, że pamiętasz o imprezie w wyremontowanym domu u Ciebie. Zacznij już robić zapasy ginu z tonikiem, bo jak Ci się ekipa zjedzie to... wink

ram , bardzo daleko masz do Krakowa? Może dasz radę?


A ja dziś popijam grzecznie herbatkę - bo jutro mnie czeka wyjazd w to miejsce:

https://www.szlaki.net.pl/foto/duze/296/8014czerwony8015_1.jpg

6,998

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze , jasne, że Rynek! smile

Pamiętajcie proszę, że AiR może przyjechać w niedzielę 23 kwietnia.

Ja się w razie czego dostosuję- nie mam zobowiązań rodzinnych. wink

6,999

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

wstępnie myśle by sspotkać sie wstępnie w galerii krakowskiej  bo  pkp i pks  jest na miejscu a potem ruszymy na rynek big_smile Co wy na to ?

Mag pamiętam o parapetówie spokojna głowa big_smile

7,000 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-03-24 22:18:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja w zwiazku ze zwiedzaniem  bede w Krk od sob rano moze nawet od pt. Wiec dla mnie imprez moze byc kilka . Moze gdzies tam macie kregle?
Edit Ajsi ten widoczek mi przypomina mysl: nie potrzebuje psychologa potrzebuje wyjazdu w gory!!

7,001

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

myśle by sspotkać sie wstępnie w galerii krakowskiej  bo  pkp i pks  jest na miejscu a potem ruszymy na rynek big_smile Co wy na to ?

Dobry pomysł na miejsce spotkania wink 
Ja przybędę busem, więc mi pasuje.
Podobnie data--- przyjmijmy,że na 100%  niedziela, by i AiR była.

Ram-- może jednak..?

Eiko-- dołączysz?

Mag-- wszystko przed Tobą, Praga też smile

7,002

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Moze gdzies tam macie kregle?

Mieszkam jakieś 200m od kręgielni....ale to nie Kraków wink

7,003

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jasne, może być PKP/PKS i Galeria Krakowska. Dojadę busem lub samochodem, nie ma sprawy.

Jeśli chodzi o kręgle, to jest kręgielnia w Galerii Plaza, ale to kawał od Rynku...



Tak sobie obiecuję, że Pragę w końcu też zwiedzę. Mysti , wezmę od Ciebie namiary na noclegi. wink


A góry uwielbiam. Astral , pomyślałbyś o jakiejś wycieczce po szlaku przed ogniskiem u Ciebie. wink

7,004

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Krakow? Kurcze daleko...ale kusi

7,005 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2017-03-24 22:59:29)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Opcja górskie szlaki jak najbardziej mi pasuje  lecz myśle że tajemniczo zwane "skamieniałe miasto"i wąwóz czarownic wink niedaleko mnie są jak najbardziej ok

7,006

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

wąwóz czarownic wink

O widzisz, miejsce dla mnie. wink

Ja myślę, że jak nam wyjdzie spotkanie, to możemy zorganizować jakaś wędrówkę. Astral, Szefie , poprowadzisz ekipę!

7,007

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

OK poprowadzę ekipe, nie stanowi to dla mnie problemu big_smile

7,008

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

To ze jak w koncu? Kawa parapetowa ognicho i w gory? Bo musze wiedziec ile urlopu wziac smile A powaznie to ktos z was moze zasugerowac jakis obczajony nienachalnie drogi nocleg w Krk?

7,009

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

ktos z was moze zasugerowac jakis obczajony nienachalnie drogi nocleg w Krk?

Hostele też wchodzą w rachubę?

7,010

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wchodza ale takie gdzie sa pokoje jednoosobowe. Nie lubie jak mi ktos obcy chrapie w nocy. Nie czuje sie tez bezpiecznie.

7,011 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2017-03-25 23:13:59)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Wchodza ale takie gdzie sa pokoje jednoosobowe. Nie lubie jak mi ktos obcy chrapie w nocy. Nie czuje sie tez bezpiecznie.

Też nie przepadam za hostelami, mam podobne obiekcje.

Moi znajomi często nocują w Krakowie w hostelu, ale nie jeżdżą w pojedynkę.
Zapytałam, co mogą polecić.

W tym są 1-osobowe pokoje:
http://www.sanantonio.com.pl/pl/off

A w tym nie wiem:
http://www.krakowhostel.pl/o-nas

Obydwa polecali ze względu na lokalizację (centrum), niskie ceny i czystość.

7,012

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzieki Mysti. Obczaje je. Czy u Was  tez czyste niebo i slonce? Uwielbiam...

7,013

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

U mnie teraz zrobiło się ciepło i słonecznie.

Fajnie, że się spotkamy. Kraków jest piękny. smile


Mam takie postanowienie, że odzyskam radość życia. Spotkanie za miesiąc- wyznaczam sobie czas.

http://e-kartki.net.pl/kartki/8/2/d/28901.jpg

7,014

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No wlasnie kurde! Radosc zycia! Cholercia niby wszystko wiadomo ze sport ze sobie przyjemnosci ze isc do przodu ale jakos mi nie wychodzi. Moze by zalozyc cos na ksztalt wyzwania w endomondo i przymuszac sie do realizacji? To sie jakos  odzyskuje/buduje? Jak forme fizyczna?

7,015

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No prosze Mag pełna entuzjazmu że sie się spotamy ekipą w Krk smile

7,016

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

No prosze Mag pełna entuzjazmu że sie się spotamy ekipą w Krk smile

Tak. Bardzo się cieszę. smile Myślę, że wszystkim nam dobrze zrobi wyjście z jaskiń. wink

7,017

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

No wlasnie kurde! Radosc zycia! Cholercia niby wszystko wiadomo ze sport ze sobie przyjemnosci ze isc do przodu ale jakos mi nie wychodzi. Moze by zalozyc cos na ksztalt wyzwania w endomondo i przymuszac sie do realizacji? To sie jakos  odzyskuje/buduje? Jak forme fizyczna?

Ja mam taką refleksję, że tę radość życia można przyrównać do sinusoidy - jest dobrze i nagle wpadamy w dół. Niespodziewanie, pod wpływem jakiegoś traumatycznego wydarzenia. Sport, przyjemności i tym podobne mają działanie jak batonik czekoladowy- poprawiają nastrój intensywnie, ale...na trochę.

Nie ma osób, które nieustannie odczuwają tę radość życia. Mam wrażenie, że jest teraz trochę taki przymus szczęścia. Smutny człowiek bywa podejrzany. wink Radość życia przychodzi i odchodzi - sama.

Filozofia pozytywna, której jestem orędowniczką, pomaga w osiągnięciu szczęścia, ale go nie gwarantuje.

Co daje radość życia? BLISKOŚĆ i MIŁOŚĆ.

Chciałabym dostać od życia jeszcze jedną szansę na to. Jestem dojrzalsza, wyciągnęłam wnioski z tej lekcji, może ja i on nie spieprzymy tym razem? wink



BTW, może ktoś podczytuje nasz wątek, a mieszka blisko Krakowa i chciałby do nas dołączyć? Zapraszamy!

Astral , zaproszenie jest szeroko adresowane, prawda? smile

7,018

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Co daje radość życia? BLISKOŚĆ i MILOSC

Lubie Cie Ajsi ale pozwole sie z Toba nie zgodzic. Za duzo na swiecie jest osob samotnych bezdzietnych wdow bezdomnych i uzaleznionych zeby oni nie mieli szansy na szczescie. Wydaje mi sie teraz po ostatnich doswiadczeniach ze mozna miec radosc przez kontakt z drugim nawet obcym czlowiekiem i przez pomaganie mu. Czyjes szczescie daje duzo radosci tym bardziej jesli sie do tego przyczynisz. A moze to jest jakas "bliskosc" i nie ma sprzecznosci?

A z innej beki -w nocy stwierdzilem ze moj krytyk wewnętrzny nie dosc ze sie panoszy to jeszcze skumplowal sie od dawna z ex. Musze go wyplenic!

7,019

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Tak zaproszenie jest szeroko adresowane smile

i łapcie nute

7,020

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

ram , bardzo daleko masz do Krakowa? Może dasz radę?

Nie mam daleko - niecałe 300 km - tylko weekendy dzieckiem zajęte...
Przybędę myślami wink

Posty [ 6,956 do 7,020 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 106 107 108 109 110 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024