moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 105 106 107 108 109 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,891 do 6,955 z 15,029 ]

6,891 Ostatnio edytowany przez Symbi (2017-02-03 20:50:15)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kierunku jeszcze nie znam, ale na pewno będzie ciepło, słonecznie, ciekawie i rodzinnie.

Zobacz podobne tematy :

6,892

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kwiatki pogodne Mysti, nie mogę się doczekać, kiedy u mnie coś wreszcie zakwitnie przed domem...

6,893

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Symbi napisał/a:

Kierunku jeszcze nie znam, ale na pewno będzie ciepło, słonecznie, ciekawie i rodzinnie.


Ja też oglądam oferty pod tym kątem.
Chyba się starzeję, bo patrzę na stacjonarne plażowanie, all inclusive lol

6,894

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/16406648_1420285214657350_4348243721651991543_n.jpg?oh=620065ab3c323897c7bee198197abe15&oe=5905FE8B

6,895

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Yo ekipo!

Jak fajnie, że piszecie!

Wracam w tej chwili z kilkudniowego wyjazdu, pozdrawiam z PKP Intercity.

Skrobnę coś więcej, jak tylko będę miała dostęp do laptopa.


Zostawiam aromatyczną kawę i życzę miłego dnia!

http://ohthiskid.com/thedailymeal/tumblr_this-is-the-thyme.gif

6,896

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam!

Mam już dostęp do mojego ukochanego laptopa, to i napiszę kilka słów w naszym cudownym zakątku.

ram, bardzo ładnie to napisałaś o sprzątaniu bałaganu porozwodowego i innych też. Pewnie, że warto to zrobić. Ja sobie też wiele rzeczy "w głowie" przez ten rozwód poukładałam. Nie przejmuję się już wszystkim tak jak kiedyś, wyciszyłam się - w zasadzie to my wszyscy tu piszemy o spokoju właśnie.

Astral, ja też wyczekuję wiosny. Zazdroszczę Ci tej jazdy, naprawdę! I rozumiem Cię doskonale, kiedy piszesz o "gierkach i podchodach" w relacjach damsko-męskich. To nie dla mnie. Ja dodatkowo nie ufam. Podświadomie zatem blokuję się na nowe związki obawiając się "powtórki z rozrywki".

Moją obecną postawę określiłabym tak: niby chciałabym związku, ale mi się tak naprawdę nie chce. big_smile

Symbi zaczęła u nas temat planów wakacyjnych. Ja takowe też mam na to lato. Zawsze uwielbiam podróżować, zwiedzać nowe miejsca, poznawać nowych ludzi i rozmawiać z nimi. Muszę odpocząć psychicznie po tym, czego doświadczam. Poza tym, nie wiem, jak dalej będzie u mnie z finansami i pracą. To jest moment, gdzie mogę coś jeszcze zaplanować. Potem się zobaczy.

BTW, napis z Twojej sygnaturki potraktuję w tej chwili jako kierunkowskaz życiowy. Dziękuję!

Mysti, kwiatki są przepiękne a z faktami o wodzie jak najbardziej należy się zapoznać. Podpisuję się pod nimi wszystkimi! big_smile


A oczyma wyobraźni maluję już taki krajobraz:

http://cms-files.idcom-web.pl/sites/411/wiadomosci/77279/fotos/orign/wiosna.jpg

6,897 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2017-02-05 20:16:01)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej wszystkim smile

Widzę, że powoli wychodzimy z zimowego snu smile może też szybciej przywołamy wiosnę big_smile Jeszcze tylko luty i w marcu już będzie coraz cieplej smile
Ja już odpoczywam smile jeden z nielicznych ostatnio weekendów kiedy jesteśmy we trzy w domu smile Jedna moja córka wczoraj napisała piękne  menu obiadowe na dziś, więc musiałam ugotować zgodnie z jej życzeniem smile Ale razem kulałyśmy kluseczki i jakoś nam szybko poszło. Teraz już odpoczywam smile

Mag, fajnie że odpoczęłaś tam gdzie byłaś wink

Zostawiam nutkę smile

może ktoś się jeszcze dołączy ?

Ja już marzę o fajnym koncercie w ciepłym środku lata smile

6,898

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jaka miła muzyczna niespodzianka, AiR! smile Z przyjemnością przeczytałam o menu zaproponowanym i przez Twoją córeczkę. Naprawdę, zawsze kiedy o Was czytam, myślę, że spędzacie bardzo wartościowy czas razem! To z pewnością przyniesie owoce później. smile


Jak znajdę coś ciekawego do posłuchania, to wstawię. Wstawiam natomiast WIELKI optymistyczny obraz - jak mi się marzy TAAAAKIE słońce:

http://1.bp.blogspot.com/-an4CkMaCCgM/UAh_a8WN3oI/AAAAAAAAAo8/vWoyinoeZOM/s1600/birthday.jpg

6,899

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

Witam Was kawą i dobrym słowem smile

http://2.bp.blogspot.com/-kET6SIf0vqE/VYZj4jjUXHI/AAAAAAAAFR4/Hy5_YtY5kVs/s640/da9cc3fecb03999c6eacb7374179566e_th2.gif.jpg

https://scontent-amt2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/15871928_1525629827455028_7291031570187415770_n.jpg?oh=bf84792310fc84c1ef1a287498d83fdf&oe=590EB57A

6,900

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Z przyjemnością przeczytałam o menu zaproponowanym i przez Twoją córeczkę. Naprawdę, zawsze kiedy o Was czytam, myślę, że spędzacie bardzo wartościowy czas razem! To z pewnością przyniesie owoce później. smile


Mag, staramy się, ale jak to w każdym domu bywa - czasem są kłótnie i nieporozumienia smile To już nastolatki smile Ja cały czas się uczę jak poprawiać relacje, aby były jak najlepsze i wiem, że ostatnio też dużo przeszły.
Trochę je chyba skrzywdziłam, bo siłą rzeczy widziały wiele moich emocji,  większości tych trudnych... no niestety one były i nie należy im zaprzeczać. 
Teraz widzę, że są przewrażliwione kiedy choć na chwile jestem smutna i nawet już nie z powodu ex, ale tak ogólnie dopada gorsza chwila. Wtedy tłukę im do głowy, że to nie ich wina, że naturalne są gorsze dni, po prostu...
Zwracanie uwagi na to co się z nami w danej chwili dzieje, przyglądanie się danej emocji, bez oceniania jej, bardzo pomaga nad nimi panować i po chwili same odpływają smile

Miłego dnia Wszystkim smile

6,901

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Moją obecną postawę określiłabym tak: niby chciałabym związku, ale mi się tak naprawdę nie chce. big_smile

Z dziką wręcz przyjemnością przeczytałam to zdanie!
Uff, co za ulga ogromna! Już myślałam, że w pojedynkę stanowię jeden z krańców rozkładu normalnego... Od razu mi lepiej,  bom mniej dziwna chyba niż myślałam smile
Bo chodzi o to,  że mnie się też tymczasem już nie chce... wink

6,902 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-02-06 22:24:27)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie  no dziewuchy! Ja juz stary i obowiazek prokreacyjno alimentacyjny wypelnilem ale wy! Bo zginie populacja polska a tego przecież rzadzaca partia  nie chcialaby! A poza tym melduje powrot z nart bez strat w członkach ekspedycji. Bylo zarąbiscie smile predkosci na stoku zmierzone 50 i 60 km/h .
Co do zycia i wakacji ...czy znacie kogos kto prowadzi zycie nomada? Tzn kupuje dosc wypasionego kampera i w nim mieszka i podrozuje owszem tez nawet zalatwia sobie pracę przez neta lub bierze duzo bezplatnego urlopu bo przeciez dla 1 osoby duzo kasy nie potrzeba. Trudne ale nie niemozliwe.

6,903

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Piotr Introwertyk napisał/a:

Co do zycia i wakacji ...czy znacie kogos kto prowadzi zycie nomada? Tzn kupuje dosc wypasionego kampera i w nim mieszka i podrozuje

Nie znam takiej osoby. Ale czytałam niedawno w jakiejś babskiej gazecie artykuł o małżeństwie,  które zabrało swoje dzieci w roczną podróż dookoła świata... Państwo Łopacińscy. Wyprzedali się,  zapożyczyli, zabrali dzieci ze szkoły,  spakowali plecaki i namioty... Teraz prowadzą jakiś blog podróżniczy.
Sama nie wiem, czy bardziej ich podziwiam,  czy mnie przerażają... wink

6,904

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

I_see_beyond napisał/a:

Moją obecną postawę określiłabym tak: niby chciałabym związku, ale mi się tak naprawdę nie chce. big_smile

Hmmm...mam teraz tak samo.
Był moment, gdy szukałam kogoś. trafił się ktoś (nawet ktosie), ale okazało się,że to nie to. I jakoś przeszła mi ta chęć (szukania).
Jak na razie, dobrze mi samej...może za długo byłam w toksycznym związku i teraz czuję,że żyję..? Może...

Póki co....zapraszam wink

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/179018_ocean_taras_pieczywo_owoce_sniadanie_tropik.jpg

6,905

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie! smile

Mysti , to ja chętnie dołączę! Niezmiennie serwujesz nam przepyszne rzeczy.

Od kilku dni walczę z chorobą, jednak mnie dopadł wirus. Nie mam przez to siły na nic i świat widzę w lekko ciemnawych kolorach. Optymizmowi nie sprzyja siedzenie w domu. Muszę jednak dojść do siebie i na razie się wygrzewam.

Za chwilę moje dotychczasowe życie się totalnie rozpadnie. Rozważam kolejną rewolucję, zawodową. Może to dobry pomysł, może nie. Może powinnam wyjechać stąd, żeby odciąć się od przeszłości. Problem polega na tym, że przyzwyczaiłam się do miejsca, w którym jestem,  a miewam problemy z aklimatyzacją do nowego.

W kwestii związków- dziś przewinęła mi się przez głowę myśl, że ja się do nich nie nadaję. Związek z jm mnie wydrenował. Choć gdybym się zakochała z wzajemnością, to zapewne zmieniłabym zdanie.

Po pewnego rodzaju euforii wynikającej z uwolnienia się z w chorego trójkąta (a nawet w pewnej chwili to czworokąta licząc inne kobiety, nie tylko cizię), przyszło normalne życie. Nie narzekam, absolutnie, dostrzegam plusy jak najbardziej, jednak ... mam dziś najwyraźniej gorszy dzień. wink

Pogoda za oknem paskudna. Zostawiam jeden z moich ulubionych utworów, na poprawę humoru:

6,906 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2017-02-07 12:43:17)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Nie narzekam, absolutnie, dostrzegam plusy jak najbardziej, jednak ... mam dziś najwyraźniej gorszy dzień. wink

Mag,  wobec tego dziś jeszcze cieplej, niż zwykle o Tobie pomyślę smile
Chyba nie spotkałam ostatnio osoby, która by nie zachorowała hmm odpocznij i zregeneruj siły i zadbaj o siebie jeszcze bardziej smile

Mag, Twoje dotychczasowe życie się rozpadnie, ale to oznacza  tylko ZMIANY i Ty sama dobrze  wiesz, że będę to zmiany tylko na lepsze smile Wiesz dlaczego...? bo w pełni na to zasługujesz ! Jesteś wyjątkową osobą, empatyczną, mądrą z zasadami. To co wniosłaś do forum i wnosisz nadal bardzo wielu osobom pomogło... w tym mnie smile

Zdrowiej! A gorszy nastrój szybko minie jak ten paskudny wirus, który Cię dopadł smile

Mysti, ja się z przyjemnością dołączę do takiej uczty big_smile

Miłego dnia Kochani smile

Mag, dla Ciebie smile jeszcze będzie przepięknie !

6,907

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja nie zachorowałem już dawno (ze 3 lata) choć mnie brało ale metodą max witaminy C sie wykurowałem w zalążku. Może warto spróbować ? Biorę po kilka gramów dziennie aż do wystąpienia ...hm.. biegunki co oznacza że sie nasyciłem i wtedy 3 gramy dziennie. Są tabletki po 1000mg w aptece bez recepty.

6,908

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, dziękuję Ci bardzo za tak miłe słowa i piękną piosenkę! Od razu mi się zrobiło cieplej na sercu. smile A i stan ducha się poprawił!

Trzeba się otaczać właściwymi, dobrymi i pozytywnymi ludźmi - a takich znajduję na naszym wątku.


Piotrze, zrobiłam zapas witaminy C. Powinna pomóc mi się zregenerować. Do tego zaserwuję sobie pyszny rosół. Też ma właściwości zdrowotne.

Zmierzam w tym kierunku:

http://blog.izabelaszewczyk.pl/wp-content/uploads/2015/10/znak2.jpg

6,909 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-02-08 12:22:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam Wszystkich smile

rampampam napisał/a:
I_see_beyond napisał/a:

Moją obecną postawę określiłabym tak: niby chciałabym związku, ale mi się tak naprawdę nie chce. big_smile

Z dziką wręcz przyjemnością przeczytałam to zdanie!
Uff, co za ulga ogromna! Już myślałam, że w pojedynkę stanowię jeden z krańców rozkładu normalnego... Od razu mi lepiej,  bom mniej dziwna chyba niż myślałam smile
Bo chodzi o to,  że mnie się też tymczasem już nie chce... wink

Ja też podpisuję się pod tym smile
Czasami lubię te "teraz" swoje życie..... tylko moje

Symbi jest dla mnie gwiazdą polarną smile

Mag a moja recepta to dużo miodku imbiru kurkumy oraz pyłek kwiatowy to cuda adaptogenne trzymają mnie z dala od choróbstw smile

Dziewczyny a ja muszę zaplanować w pracy urlop ale jeszcze nie jestem gotowa na samotny wyjazd sad ale te wasze widoczki kuszą smile
choć marzy mi się taki samotny tydzień z książkami w domku nad samym morzem przy pusteeeej plaży, dłuuugie samotne spacery brzegiem morza i zero ludzi smile ale u nas tego nie znajdziesz sad

P.S. wczoraj odebrałam od adwokata mój WYROK rozwodowy (i cholercia znów wpadłam w dół) koszmarnie to brzmi WYROK sad to dlaczego jeśli wyrok a wina jego to on nie ma za to żadnej KARY?

6,910

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Czołem ekipa smile Wszysycy żyją?

No to mi już niewiel czasu pozostało na typ świecie. Rutinoscorbin się skończył...
Dziewczyny przestańcie  marudzić tongue
Teraz jest jak jest, jeszcze będzie inaczej wink Przyjdzie zakochanie, krew z mózgu odpłynie, chmara motyli zaatakuje to inaczej będziecie ćwierkać tongue
Ajsi - nom, świetny ten kawałek Micahel'a Boltona. Jest na playliście.

Mysti - rzucam palenie, normalnie przytyje od Twoich przepysznych śniadań smile

Kawałeczek ode mnie, pozdrowionka z szarej, ponurej Anglii :

6,911

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Yo everyone !

Kaja , dziękuję za wskazówkę zdrowotną. Nie bój się samodzielnej podróży. Celowo nie używam słowa " samotnej". Ja już kilka takich wyjazdów odbyłam, zagranicznych też. Urlop z kimś wcale nie musi być gwarancją udanego wypoczynku. Moje ostatnie wakacje z jm były nieudane, choć miejsca nam zazdrosciło wiele osób. Czasem wybieram się gdzieś sama i jest mi z tym bardzo dobrze. Mogę zupełnie skupić się na zwiedzaniu.

Krych , jest parę kawałków tego artysty, które bardzo lubię. Jak sobie dziś słuchałam tej piosenki, to ujrzałam oczyma wyobraźni taki widok i mi się od razu humor poprawił:

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/115918_plaza_morze_palmy.jpg

No dobra, może niekoniecznie muszę zakładać kolejną obrączkę na palec, ale na niezobowiązującą randkę mogę się umówić. wink

6,912 Ostatnio edytowany przez krych23 (2017-02-08 18:01:49)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

I tak dużo lepiej brzmi :-)
Jak typek nie przypasuje to "next"!
;-)

6,913 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-02-08 19:51:05)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja -wielokrotnie  jezdzilem do Rowow nad naszym morzem a potem od nich rowerkiem kawalek na wschod sciezka w parku sowinskim i zareczam ci ze tam nad morzem jak okiem  siegnac  zywego ducha nie bylo...moze dlatego raz tam byli jacys starzy naturysci??

Dolaczam do grupy "chcialbym ale mi sie nie chce" smile moze powinna taka na fb powstać?
Edit2
Nie chcialem sie uzewnetrzniac ale przed kims musze...otoz nie tak dawno bedac przejazdem w malym miasteczku i jedząc kebsa na rynku przespacerowalem sie dookola prostujac gnaty po jeździe.  Smetne nudne miasteczko tylko kilka handlarzy starzyzna upychalo swoje nie znajdujace popytu graty do worków.  Moje oczy bladzily to tu to tam i nagle (a wzrok mam sokoli) ujrzaly JĄ. Me serce zamarlo, tak byla przepiekna. Nie byla mloda to fakt ale i ja nie mlodzian. Ale ten szlachetny wyglad te cudne ksztalty ta jakosc w kazdym calu -ugryziony kawal kebsa zamarl mi w krtani. Jak zwykle nie wiedzialem co powiedziec. Tylo spokojnie powtarzalem sobie, nie zaprzepasc takiej okazji mruczalem liczac w myslach do dziesięciu i ukladajac pierwsze  zdanie. W koncu wybąkalem: " a za 60 zeta to tą posrebrzana łyżkę wazową sprzedalby Pan?". I tak stalem sie posiadaczem przepieknej lyzki wazowej za ktora rozgladalem sie juz 4lata czyli dosc dlugo nawet jak na mnie.

6,914 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-02-09 08:53:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

http://www.tapeciarnia.pl/tapety/normalne/219761_sniadanie_sok_kawa_jedzenie.jpg

a ja dzisiaj nie tylko z kawą ale i z energetycznym śniadaniem smile
bo po wczorajszym zareklamowaniu moich sposobów na odporność dopadła mnie temperatura i dreszcze sad

Mag powoli już dojrzewam do tej "samodzielności" smile

Piotr ale mi serce szybciej zabiło jak Cię czytałam smile że w końcu zostałeś trafiony strzałą Amora smile a tu ona... wink
Hm Rowy... ale te starsze nudysty ... wystraszają ....
ja kilkanaście lat nie byłam nad naszym morzem (jeździliśmy zawsze do ciepłych krajów) ta nasza nieprzewidywalna pogoda sad

Krych ja ostatnio kupiłam sobie zaj.... skarpetki w owce smile no wiesz jakby ktoś mnie porwał np w góry żebym miała w czym wyciągnąć nóżki przed kominkiem wink no tak jakby co wink

6,915 Ostatnio edytowany przez Mystique71 (2017-02-09 09:36:58)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
kaja77 napisał/a:

kilkanaście lat nie byłam nad naszym morzem (jeździliśmy zawsze do ciepłych krajów) ta nasza nieprzewidywalna pogoda sad

No właśnie...Ja w zeszłym roku po raz pierwszy od 20 lat byłam nad polskim morzem.
Wybrałam się w ostatni tydzień sierpnia.
Zaklinałam pogodę "Nie potrzebuję upałów, byleby deszczu nie było", bo nastawiona byłam na małą objazdówkę poznawczą.
Pogoda mnie zaskoczyła. Codziennie ponad 30 stopni i słońce!


Pyszne śniadanko, chętnie dosiądę.

Piotrze    wink

Miłego dnia


http://imgup.pl/di/1Q14/16298896-583087438556537-6931928420656290915-n.jpg

6,916

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry wszystkim!

Jakie pyszne śniadanie!

Piotrze , czytałam Twoją historię ... z wypiekami na twarzy. smile

Pomimo mrozu, kafejka nam odtajała. I dobrze!

Ja kolejny dzień spędzam w domu. Męczę się i chorobą i siedzeniem w 4 ścianach. Mam nadzieję, że mi to przejdzie już wkrótce.

Zostawiam myśl mi pokrzepieniu serc, swojego też:

http://b4.pinger.pl/1ee798384cadbd90903115f1b61cbaf8/tumblr_n3dal4mebm1ri8d17o1_1280.jpg

Miłego dnia wszystkim życzę! smile

6,917

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hejo

No Peter wszystkich chyba wkręciłeś smile Hyhyhyh. dobre to było.
Mniam, ale pyszne śniadańko smile
Kaja - owcze skarpety hyhyhyh, dobre smile U never know smile
Miłego wszystkim.

6,918

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Sam sie usmialem pisząc.  A powazne przeslanie opowiadania jest takie ze nigdy nie dbalem o zaspokojenie moich potrzeb. Auto byle ekonomiczne, ciuch byle okrywal golizne, perfumy tanie. Do tego stopnia ze nawet trudno mi obecnie wymyslec rzecz lub prezent dla mnie ktora by mnie ucieszyla. I to się  malutkimi kroczkami zmienia czego dowodem  jest owa łyżka.  Idac za ciosem przypomnialem sobie ze zawsze mialem piekny stary widelec ktory gdzies zginął wiec owszem zakupilem takiz na alledrogo i jestem znow ciut szczesliwszy niz przedtem. Bye wam.

6,919

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Krych smile
Owcze skarpety no tak wink ha ha
Po żeżarciu tylu owiec trochę mi się ich runa uzbierało big_smile

6,920

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

widzę że znowu wszyscy piszą smile Ja to zimą nie choruje bo już zachartowany. Gorzej jest na początku jesieni  wtedy mnie bierze. Zobaczymy jakto w tym roku bedzie i czy Dziewanna (Słowiańska Bogini wiosny)szybko nas oweidzi Ale wpierw musi ustąpić Marzanna wink
U mnie powoli i spokojnie czas płynie

6,921

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć Szefie ! Pewnie, że piszemy! Nie można pozwolić, żeby takie fajne miejsce nam zamarzło. smile

Już nie pamiętam tak długo trwających siarczystych mrozów. Na szczęście w domu jest teraz ciepło.


To ja wypatruję zatem Dziewanny. wink To zdecydowanie moja pora roku. Założę zwiewną sukienkę, lekkie buty, wiosenny płaszcz i ... może umówię się na niezobowiązującą randkę?... smile

Dobrej nocy wszystkim życzę!

6,922

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Taka klasyczna zima w tym roku. Chyba powoli każdy ma jej trochę dość.
Osobiście nie lubię zimy, wolę ciepło,  jednak przyjmuję taki stan rzeczy z dobrodziejstwem inwentarza jako wyraz pewnego porządku świata. Chcę przez to powiedzieć,  że pewne rzeczy muszą mieć miejsce,  pewne musimy przeżyć,  tak ma być. Są sprawy, które zwyczajnie są konieczne... Nawet zima wink

6,923

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:

Chcę przez to powiedzieć,  że pewne rzeczy muszą mieć miejsce,  pewne musimy przeżyć,  tak ma być. Są sprawy, które zwyczajnie są konieczne... Nawet zima wink

Bardzo ładnie to napisałaś, ram. Odniosłaś się głównie do zimy, ja to przeniosę na wydarzenia życiowe. Doświadczam właśnie takiej zimy stulecia w życiu. wink Wiem natomiast, że trudności zdarzają się każdemu. Różne. Ja już też trochę w życiu przeszłam, ten rozwód to kolejna przykra lekcja, jest traumatyczny, wiadomo, jednak mam świadomość, że za jakiś czas nie będę już o tym wszystkim pamiętać. Nie chcę wracać do tego, co było. Najdzie mnie czasem jakieś wspomnienie, które wywołuje emocję, jednak ono mija i emocja też mija.

Swego czasu Symbi pisała o zespole odstawiennym w przypadku zerwania relacji. To bardzo trafne porównanie. Mój detoks już się kończy. Czas zrobił swoje. To niesamowite, jak można wygasić uczucia w sobie. "Zero kontaktu" przynosi efekty. Minęła mi w zasadzie potrzeba mówienia o tym, co się stało - czasem się tylko posłużę własnym przykładem w dyskusji na forum czy w mailu, bo ten przykład znam najlepiej. wink

http://img6.demotywatoryfb.pl//uploads/201511/1447965201_tcruwx_600.jpg

Dziś jeszcze pozostaję w domu - do końca nie jestem zdrowa. Pogoda piękna, słoneczna, wybrałabym się na spacer, ale to przełożę na czas, kiedy nie będzie takich mrozów. Po prostu nie znoszę, kiedy jest mi zimno. Przebiegam wtedy tylko szybko z ciepłego miejsca do następnego.

Cieszę się z tego, że mam spokojną niedzielę. Nie będę tych niedziel z jm gloryfikować, wcale rewelacyjne one ostatnio nie były. W zasadzie to doceniam spokój i niezależność, jaką mam w tej chwili. Nabiorę dziś sił przed jutrzejszym pójściem do pracy. A zaczynam wcześnie.

Miłego popołudnia wszystkim życzę!

6,924

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hah no tak odczuwamy dobro bo znamy zlo. Jednak zamiast walnac sie w palec mlotkiem aby odczuc szczescie w jakim bylem przed  uderzeniem totalnie spontanicznie (czyli zupelnie nie w moim stylu) wyjechalem na dobę do kurortu. W ramach zazycia czegos nowego ulokowalem auto między torami kolejowymi a RODOS bo tam cisza i spokój. Bylem przygotowany na przetrwanie. Okazalo sie ze samochod szybko stygnie a na wolnych obrotach trudno nagrzewa  sie.  Podgrzewanie kocherkiem odpada. Generalnie brak miejsca na wyprostowanie sie, zimno, caly next day na nogach. Owszem bylo to cos z surwiwalu gdyż po powrocie do domu z ktorego uciekalem jestem znów szczesliwym czlowiekiem.  smile  a jutro praca i kawa z ekspresu za free. Jak dobrze byc w korporacji big_smile

6,925

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Z takich właśnie różnorakich prostych "przyjemności" składa się...życie?
Możliwe...
Dobrze,  że zima to tylko 25 % całego roku...

6,926

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

ram, myślę, że w większości tak. Czasem pojawi się życiowa rewolucja, i związana z nią ekscytacja.

A na co dzień?...

Cieszmy się z małych rzeczy,
bo w nich wzór na szczęście zapisane jest,

czyli ...szara rzeczywistość.

Trafił mi się dziś gorszy dzień, chyba przed jutrzejszym pójściem do pracy po dłuższej przerwie. wink

Mam dobre wiadomości dla ciepłolubnych - od wtorku lekkie ocieplenie, mrozy mają ustąpić. I bardzo dobrze, bo chętniej i częściej będę wychodzić z domu.

6,927

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

U mnie było dziś pogodnie,  słonecznie. Pogoda sprzyjała spacerom zakochanych, wedle daty...
Lubię patrzeć na szczęśliwych ludzi... smile

6,928

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

to może kawkę smile

https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRUahV-ZTP4CGgBQjQi9PtO8_Zy4AIULqw-yDTapl-8TYllGqsO

Jak Wam minął wczorajszy pełen tego walentynkowego szału na każdym kroku dzień?

Mnie to już kompletnie nie rusza big_smile

A Was?

6,929

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek!

Odkąd pamiętam nie lubiłam "święta zakochanych". Mogłabym tu rozprawkę na ten temat napisać.

Choć wczoraj spotkała mnie miła niespodzianka - dostałam piękną przyjacielską walentynkę. smile W rewanżu piosenka ode mnie:


A tak poza tym bliższe memu sercu w tej chwili jest dzisiejsze święto - otóż 15 lutego to odpowiedź na walentynki. Dziś, Szanowni Państwo, obchodzimy Dzień Singla. Moim zdaniem lepsze życie w pojedynkę niż męczenie się w byle jakim związku. Można być też samotnym we dwoje.

No to życzę Wszystkim miłego dnia! smile

http://demotywatory.pl//uploads/201202/1329232424_by_roko111_600.jpg

Ja TAK!

6,930

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A ja nie mam stosunku do żadnych świąt zakochanych lub singlowych , ani mnie to ziębi ani grzeje. Natomiast od kilku dni zachwycam się słońcem i zapachem - jeszcze zimno ale słońce grzeje i czuć wilgoć, ziemię, jest jasno - te rzeczy przypominają wiosnę więc ... wącham i... wącham.

6,931

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Jakoś umknęło mi to święto singla...
U mnie również wiosennie w powietrzu, z tym że i ciepło. Wczoraj temp. dochodziła do +13-15 stopni w cieniu.Przy tym dużo słońca.

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcROJgB5s7dT8Yolfwl4LpobzWuJrJkUHvurdn12MEpW_k44up29

6,932

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam!

Tu gdzie mieszkam słońce też w końcu pięknie świeci. Takich temperatur jak u Mysti wprawdzie jeszcze nie ma, ale jest światło. I to mnie cieszy. smile

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/21/4c/dc/214cdc25f622ba72fdd614a76d7f982c.gif


W kalendarzu pojawia się wiele różnych NOWYCH świąt. W tym wspomniane przeze mnie wczoraj nie do końca poważne święto, na które natknęłam się przez przypadek w necie. Wygooglowałam sobie coś o nim - powstało dla równowagi "walentynek" w 2005 r, więc jest całkiem świeże. Kiedyś miałam taki kalendarz, gdzie praktycznie każdy dzień oznaczał obchody jakiegoś święta.

12.03 przypada na przykład "Dzień drzemki w pracy", 20.03 "Międzynarodowy Dzień Szczęścia", 12.04 "Dzień Czekolady", 3.05 "Dzień Bez Komputera", 5.05 "Dzień Bez Makijażu", 19.05 "Dzień Dobrych Uczynków", 9.06 "Dzień Przyjaciela", 8.09 "Dzień Marzyciela", 17.12 "Dzień Bez Przekleństw". Podaję to jako ciekawostkę. Trudno by mi było na przykład obchodzić "Dzień drzemki w pracy" (niewykonalne big_smile ) lub ... "Dzień Bez Komputera".

Miłego dnia wszystkim życzę. smile Może ktoś wpadnie tu z jakąś piosenką?

6,933 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2017-02-16 20:31:51)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

no i nie sposób przypomnieć hiciora sprzed lat
http://iqkartka.pl/cards/11462.png
big_smile

edit - zapraszam Panie do tanga:

Hmm a moze to bossanowa?

6,934

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziś mija 4 lata odkąd zaczęłam "się ogarniać"  po rozwodzie. To dla mnie taka symboliczna data. Miało wtedy miejsce pewne absurdalne zdarzenie,  które w zasadzie spowodowało, że w końcu do mnie dotarło,  że idę w złym kierunku... Widocznie tego mi było trzeba. Żeby coś otworzyło mi oczy. Poniekąd jestem chyba nawet wdzięczna losowi za tamto wydarzenie...
Ależ to było dawno... Bardzo długą drogę od tamtej pory odbyłam. Aż trudno czasem uwierzyć...
A dziś to wspomnienia...

6,935

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:

Ależ to było dawno... Bardzo długą drogę od tamtej pory odbyłam. Aż trudno czasem uwierzyć...
A dziś to wspomnienia...

Mogę sobie wyobrazić.
Od mojego rozwodu minęło prawie 15 miesięcy (dokładnie 15 m-cy minie za kilka dni),a wydaje się,że wieki temu.

A tak na marginesie, jak widzę Twój nick mam ochotę zaśpiewać...
P.S. Tylko to wykonanie udało mi się znaleźć, ale jestem przekonana,że znam inne...Joan Jett?

6,936

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

A tak na marginesie, jak widzę Twój nick mam ochotę zaśpiewać...
]

Haha, trochę żałuję,  bo to nieprzemyślane,  całkiem przypadkowe słowo,  które tak sobie wpisałam, żeby się zarejestrować smile
Choć psychoanalitycy pewnie by się nie zgodzili, że to przypadek wink
Ja się nie będę jednak zastanawiać, co też wówczas moja podświadomość mogła mieć na myśli...

6,937 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-03-02 21:42:10)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile
a co tu tak cichutko?

To może ja napiszę co u mnie smile
Moja psyche po 4 miesiącach stwierdziła, że mi już terapia nie potrzebna, bo jestem znów mocną i silną osobowością (kurczę dlaczego ja się tak nie odbieram).
Wszystko to co mnie złego spotyka, to tylko mnie wzmacnia (tylko po licho mi to).
Muszę tylko teraz robić to co sprawia mi przyjemność i skupić się na sobie (to będzie trudne bo zawsze skupiałam się na innych).

P.S. A tak się bałam terapii.
Bałam się, że okaże się że jestem jakąś potworną hydrą, a tu okazało się że może i mam łuski (ale są one kolorowe i pięknie mienią się w słońcu) i może czasem zionę ogniem (ale dzięki temu swojemu byłemu osłowi zawsze rozpaliłam ognisko aby mu kopytka nie zmarzły) i nawet mam niezłe kły i pazury wink (ale to mi tylko dodaje uroku wink
Tylko że ja się teraz osłów boję bo do dziś mi się jeden odbija siarką wink i jak mi nie przejdzie to do końca świata będę sama bo jestem ostatnim smokiem sad
Taka tam alegoria smile
Łatwiej mi w ten sposób wyrażać siebie smile

A co tam u Was?

6,938 Ostatnio edytowany przez Nataluszek (2017-03-02 23:02:04)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej.

Długo zastanawiałam się czy napisać. Ale napiszę bo być może będzie mi łatwiej przez to wszystko przejść.

Otóż ponad miesiąc temu złożyłam pozew o rozwód. Złożyłam pozew z winy męża. Wniosłam o alimenty i ogrsniczenie mu praw rodzicielskich.

Mąż od pewnego czasu nadużywał alkoholu oraz narkotyków. Ciągle znikał, zostawiając mi na głowie dom, rachunki i dziecko. W każdej możliwej sytuacji były kłótnie. Odkąd sięgam pamięcią przy prawie każdej ważnej, rodzinnej okazji były "cyrki". W wigilię spóźnił się na kolację, bo pił piwsko gdzieś z kumplem. W drugi dzień świąt wyszedł o 11 rano, zostawiając mnie i córkę na ponad 24 godziny.
Koledzy stali się priorytetem, ja i córka kratami, które go ograniczały.

Biję się teraz z myślami czy dobrze zrobiłam, że w ten sposób sformułowałam pozew o rozwód. Czy nie powinnam posłać go w cholerę, składając pozew bez orzekania o winie, żeby jak najszybciej i bez problemów się rozwieźć...
On jest porywczy, agresywny i nieobliczalny. Jest za granicą, więc teraz mam spokój. A co będzie jak wróci? Jak zobaczy pozew?

Duszę się i męczę. Boję się, że będzie uprzykrzał  mi życie. Chciałabym, żeby już było po wszystkim. Żebym mogła zacząć żyć spokojnie.

Wycofać się czy trzymać się swojej decyzji?

Help...

6,939 Ostatnio edytowany przez rampampam (2017-03-03 14:19:59)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A mnie dzisiaj jakoś tak nieoczekiwanie inaczej na tym świecie... Dość niecodzienne hihi
Miłego dnia wszystkim smile

Ps. Ktoś pamięta ten zespół? wink

6,940

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zaliczam dzisiaj rok bez papierosa!

6,941

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
rampampam napisał/a:

Zaliczam dzisiaj rok bez papierosa!

Brawo Ty!

http://www.reactiongifs.com/r/crwdc.gif

Ze mnie głupi palacz.
Palę, bo lubię roll
Wiem, jak to brzmi...ale to prawda...nie muszę palić.
Minęło 6 tygodni, jak nie palę...tak mam na wyjazdach...i to nie chodzi o to,że tu papierosy drogie, bo przywiozłam sobie z Pl zapas,ale jakoś mnie nie ciągnie...
Wrócę do domu i wrócę do palenia....

6,942

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Mystique71 napisał/a:

Ze mnie głupi palacz.
Palę, bo lubię roll
.

Ja tam doskonale rozumiem twierdzenie: palę, bo lubię wink
Choć tymczasem sporo się zmieniło i na ten moment niespecjalnie sobie wyobrażam powrót do palenia.  Jakieś takie odległe mi się to wydaje.

6,943

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Różnie ludzie na ten dzień reagują ale ja uważam że wszystko można spaprać lub też przeciwnie obchodzić z radością więc ja wybieram ten drugi wariant i drogie Panie życzę wam na codzień spokoju serca, znajdowania szczęścia we wszystkim co was otacza i śmiania sie do ludzi oraz do samej siebie!
http://bukiety.nazwa.pl/kwiaciarnia_bukiecik/wp-content/uploads/2013/09/bukiet-anemony-zwiastuny-wiosny1.jpg

6,944

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękuję Piotrze smile

A dla współplemienniczek :

https://scontent-ams3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/12805781_1043777825697982_8568102413797200013_n.jpg?oh=6b52c6c79d6c2c847c4de1becdc5f1e9&oe=59384784

6,945 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2017-03-08 10:38:47)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziękujemy smile

http://www.xdpedia.com/obrazki/dlaczego_dzien_kobiet_jest_8_marca_5614.jpg

6,946

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie Drogie Panie

Dla wszystkich forumowych koleżanek, tak tradycyjnie...
http://s3.party.pl/newsy/natalia-kukulska-pochwalila-sie-prezentem-na-dzien-kobiet-342228-article.jpg

szczęścia, uśmiechu, wiary w siebie i w ludzi. Pomimo wszystko. wink

Trzymajcie się.

6,947

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Heja smile

Dla wszystkich, ale dla naszych szczególnie tongue

http://myslowice.net/assets/img/news/o_18ien26ts1rnrq05diabsb1jt810.jpg

Trzymajcie się ciepło i niech życie się kręci jak sobie wymarzycie.
P.S Uważajcie proszę na życzenia tongue

6,948

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry Wszystkim ! smile

Nic, trzeba było się zalogować i podziękować za te cudne życzenia smile
Ja tam bardzo lubię dzień kobiet, przeciwnie do Walentynek smile I uwielbiam goździki wink

Dla wszystkich kobiet przesyłam najserdeczniejsze uściski . Życzę, aby każda z nas  miała odwagę być sobą i mówić własnym głosem smile

Miłego dnia!

6,949

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie! smile

Dziękuję pięknie Koleżankom i Kolegom za życzenia z okazji Dnia Kobiet!

Melduję tylko, że żyję. Serdecznie pozdrawiam moich forumowych net-przyjaciół!

http://www.villaverde.pl/uploads/packet-images/960x280/dzien-kobiet-daa.jpg

See you!

6,950

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

Witajcie! smile

Dziękuję pięknie Koleżankom i Kolegom za życzenia z okazji Dnia Kobiet!

Melduję tylko, że żyję. Serdecznie pozdrawiam moich forumowych net-przyjaciół!

http://www.villaverde.pl/uploads/packet-images/960x280/dzien-kobiet-daa.jpg

See you!

Co za buty!!! Ach!!!!

6,951 Ostatnio edytowany przez rampampam (2017-03-12 20:15:47)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A to pewnie wszyscy pamiętają...
Powspominajcie, potańczcie... za moje zdrowie! wink

6,952

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

witam wsystkich po długiej przerwie , i tak jak pomysle to u mnie nic nowego i to dosłownie . No tyle że remoncik idzie doprzodu. Z relacjami damsko męskimi stoje dalej w miejscu.

6,953

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Nie wiem, jak u Was, ale u mnie Wiosna niespecjalnie się w tym roku spieszy...
Szkoda, bo ja Wiosnę lubię...
Niezmiennie "łazi za mną" dzisiaj taka piosenka:

Ale skupcie się na refrenie, bo reszta tekstu niekoniecznie poprawia nastrój... sad

A tutaj znowu wiosna się rodzi...
Tysiącem kolorów zakwita w ogrodzie...

I tego się trzymajmy wink

6,954

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

hej wszytkim wiosna tuż tuż ,mam dla was  fajną  nutkę

Co tam u ws kochani ? cobyście powiedzieli na spotkanie w Krakowie przy kawie / herbacie ?

6,955

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
Astral Shadow napisał/a:

Co tam u ws kochani ? cobyście powiedzieli na spotkanie w Krakowie przy kawie / herbacie ?

Hej, hej wszystkim! smile

Ostatnio mniej się udzielam na forum, bo mnie znów walnął meteoryt tak, że mnie wgniotło w ziemię na dłuższy czas. Jednak powolutku znów wypływam na powierzchnię.

Proponujesz, Szefie, spotkanie naszej ekipy? Jestem na tak! Wiosna idzie, czas wyjść z domu.

Proponuję podać możliwe dla Was terminy spotkań.

Mnie by odpowiadał weekend 22-23 kwietnia (sobota lub niedziela). Argumenty za:
- po świętach a tuż przed weekendem majowym. wink

http://cloud-3.steamusercontent.com/ugc/539648289819802958/E3CA2AB7D258C03C4E4123F8E9D34123FB8789CA/

Posty [ 6,891 do 6,955 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 105 106 107 108 109 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024