moje cudowne życie po rozwodzie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Strony Poprzednia 1 100 101 102 103 104 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,566 do 6,630 z 15,029 ]

6,566 Ostatnio edytowany przez Piotr Introwertyk (2016-11-22 20:30:37)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A bo z tą miłością to ciężko jest - tak spasować żeby i pożądanie było i ciekawe ale i spokojne życie i to w obie strony - to sie chyba prawie nie udaje. No i potem coś sie psuje coraz bardziej swoim zasięgiem obejmując całość pozycia aż do całkowitego rozpadu.  Teraz to bym może już umiał pokierować swoim życiem inaczej, może byłbym cierpliwszy lub wytrwały, może starał sie zmienić jakość pozycia mimo wszystko ? A może tak właśnie musi być i może właśnie takie życie jak mamy jest NORMALNE a nie jakieś mrzonki o rycerzach i księżniczkach zakochanych po grób ? Może wielkie miłości muszą trwać krótko lub być niespełnione bo inaczej by nie urosły tak bardzo ? Zresztą nie ma definicji do której można by sie odnieść.  Jedyną stałością jak ktoś mawiał jest zmienność.

moją miłością pozostaje niemiennie muzyka - np pierwszy utwór tego :

Zobacz podobne tematy :

6,567 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-11-22 20:44:41)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale właśnie ta zmiana jest czymś normalnym świat się zmienia my się zmieniamy i również nasze pojmowanie min. miłości też. Grunt aby wiedzieć czego się od drugiej osoby oczekuje.

Hm..... ja za to aby nauczyć się przede wszystkim siebie kochać płacę teraz kupę kasy ale warto smile wielu ciekawych rzeczy się o sobie dowiaduję a raczej wydobywam z zakamarków swojego umysłu smile które ciągle wypierałam aby być w swojej tzw. strefie komfortu.

Edit:
A może ta wielka miłość do drugiego człowieka to właśnie to że stawia się go przed sobą on jest dla nas ważniejszy niż my i nasze potrzeby.....
A może to to że można się po prostu przytulić poczuć jego ciepło i zapach i to wszystko co potrzeba.....

P.S. podobno ja go od wielu lat tak naprawdę nie kochałam.....jeszcze nie do końca wiem co mnie przy nim trzymało....ale się wkrótce dowiem.

6,568 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-11-22 21:39:30)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kaja, o jaką miłość Ci chodzi? Mężczyzny i kobiety? Z obserwacji życia, z doświadczeń własnych oraz z lektury tego forum i innego ja uważam, że "miłość" mężczyzny i kobiety to nic innego jak hormony. Fenyloetyloamina, oksytocyna, i inne działające jak narkotyki dla mózgu. Rzadkie przypadki traktują dojrzale miłość jako wybór i odpowiedzialność za ten wybór.

6,569 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-11-22 21:49:01)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi to o czym piszesz to zauroczenie czyli zwykła chemia smile też fajne uczucie smile

Chodzi mi co to ta MIŁOŚĆ przecież dziecko kochamy a nie czujemy chemii żadnego ze stanów podniecenia jak je przytulamy chcemy dla niego tylko wszystkiego co najlepsze chronimy je dbamy choć czasami doprowadza nas do ostateczności smile

Ja od eks zawsze słyszałam że kocha mnie nie za ale mimo że. ..... o co mu kuźwa chodziło .... co mimo że ..... to ja byłam z nim mimo że tylko cholera nie wiem dlaczego.....

Edit. Chyba wiem ale jeszcze się boję sama przed sobą przyznać. .....

6,570 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-11-22 22:13:51)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ale przecież miłość matki do dziecka w początkowym etapie też jest oparta na hormonie oksytocynie. Uwalnia się ona w czasie porodu i powoduje "wyrzut" miłości do nowonarodzonego dziecka. Dzięki temu hormonowi matka jest w stanie znieść trudy macierzyństwa. Takie nagłe "zakochanie" w noworodku. Dopiero z czasem pojawia się miłość matki oparta na odpowiedzialności, a i też nie zawsze - są przecież liczne przypadki zaniedbywania dzieci, porzucania z rożnych przyczyn.

6,571

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór Wszystkim, obecnym i nieobecnym. smile

kaja77 napisał/a:

Chcesz Mag  podyskutować ? To może o tej WIELKIEJ MIŁOŚCI co? Wierzysz w nią?  Co to jest ta miłość ?

Bywam, Kaju, na forum dyskusyjnym, bo lubię sobie między innymi podyskutować. Od tego ono jest. smile Czasem rozmawiam z Wami tu, czasem na innych wątkach, zależy co przykuje moją uwagę.

Niechętnie podejmę natomiast dyskusję o "WIELKIEJ MIŁOŚCI", jak to ujęłaś. Nie ma jednej spójnej definicji "miłości", stworzenie kolejnej przeze mnie uważam za bezcelowe. Miłość próbują zdefiniować od wieków WIELCY poeci, filozofowie, psychologowie. No i naukowcy. Nigdy nie lubiłam charakteryzować tego typu pojęć, BTW.

Tak, wierzę, że miłość istnieje.


Z ciekawością przeczytałam post Piotra o miłości. Nie będę powielać jego treści, Piotr całkiem nieźle ujął różne oblicza miłości. Dla każdego może ona oznaczać coś innego. Po prostu.

Symbi, jak zwykle w punkt!


Dobrej nocy Wszystkim! smile

6,572

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

O wielkiej Miłości? Ja, ja! Proszę pani! hyhyhyhyh.
A ja w nią wierzę. Uważam, ze warto. Część mnie to ciągle idealista. Lubię romantyzm time to time. Co za dużo to nie zdrowo wink
Jaka według mnie jest ta "wielka Miłość"? To szacunek, a tutaj to już można się troszkę rozpisać tongue To jak ktoś mi imponuje swoja osobą, swoimi wartościami, zasadami, decyzjami, ale też i taką elastycznością (mądrość życiowa?). Nie mógłbym pokochać (rozróżniam zauroczenie - sprawdzone) osoby infantylnej, niedojrzałej. Mi imponuje zaradność życiowa, entuzjazm, pozytywne patrzenie na świat, heh, ech... czyżby "pozytywna zołza" jak z pewnej książki? Nie potrafiłbym żyć obok kogoś z kim nie potrafiłbym się wspólnie smiać smile. Jest wiele elementów WM. Pożądanie to także ważna sprawa - to nakręca, naturalnie. Ok, chemia chemią, ale, no właśnie, niech się zastanowię......... czym tak naprawdę jest ta wielka Miłość? Może tym, że człowiek wie, iz może liczyć na drugą osobę? Kiedy docenia ile razem się przeszło? Docenia się lojalność, multum rozmów, szczerość, uczciwość, zaufanie, dotarcie-przetarcie tongue i najzwyklej w świecie nie chce się tej osoby - wielkiej Miłości skrajnie skrzywdzić (bo nieświadomie to można skrzywdzić zapominając czegoś, nie robiąc czegoś i takiem tam). No i chce się obok tej osoby po prostu budzić, a może nawet i to jest najważniejsze....
Wielka Miłość to też wyrozumiałość i 99,99% akceptacji drugiego człowieka, życzenie dobrze, a nawet lepiej tongue tej osobie. Wiele z tych rzeczy można wypracować w sprzyjających warunkach. A te pojawią się u realistów, ludzi ogarniętych, twardo stąpających po Ziemii hyhyhyhyhy. Realiści rulez! tongue
Miłość dla mnie pojawia się po motylach i fazie poznawania, zauroczenia. Gdzieś usłyszałem, że Miłość, kochać prawdziwie kogoś to akceptowanie, kochanie tę osobę z jego wadami, słabościami. Bardzo trafnie powiedziane.

Nie chcę zgorzknieć, mam nadzieję, że zawsze będę wierzył w Miłość. W Miłość dojrzałą, która jest wyrozumiała, spokojna, ciepła, nie zadaje ciosów w plecy, która trzyma za ręce czasem zerkając w gwiaździste Niebo.
I ch..j popłynął...
Hyhyhyhyhyhyh.

P.S Kaja fajne pytanko smile Nie szczędź kaski. Inwestycja w siebie to najlepsza inwestycja (zwraca się). Tylko zdala od Provident!

P.S 2 - właśnie przed chwilką znalazłem coś interesującego - 6 prawd o miłości, które warto znać, żeby kochać naprawdę:
http://manufaktura-radosci.blogspot.co. … -zeby.html
Mnie text sie podoba.

Dobrej nocy wszystkim smile

6,573

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry państwu! smile

Krych, dasz odpisać zadanie?... wink Jak nic to będzie "bardzo dobry". tongue


Mysti zastrajkowała, to dopóki jestem jeszcze na forum, podam kawę.


http://kawowy.guru/wp-content/uploads/2014/12/kawowy_typy_kaw_glowne1.jpg

Miłego dnia Wszystkim życzę!

6,574

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzien dobry smile
Mag, ubiegłas mnie z kawa, bo ja juz też miałam podać, tylko koleżanka mnie zgadała
http://imgup.pl/dt/24YA/kawa.jpg
Miłego dnia wszystkim!

6,575

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi, dobrej kawy nigdy za wiele. smile

Niespodzianka przygotowywana dla Twojego synka udała się?

6,576 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-11-23 12:36:03)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

O tak, kupiłam mu komputer stacjonarny, miałam kupic wiosną, ale po krótkim namyśle postanowiłam zrobic to wczesniej. Dziękuję, że pytasz :* jestem bardzo dumna z siebie, zwłaszcza, że komputer kupiłam własnymi siłami finansowymi i fizycznymi, bez pomocy byłego.

6,577

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Stacjonarny - dobra decyzja! Mojego syna laptop tak długo był noszony aż mu sie ucho... wróc - ekran nie urwał. Krótko wytrzymał. Ale to tez dobra lekcja dla niego poszanowania sprzętu bo teraz długo nie będzie miał nic.

6,578 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-23 16:56:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi, ja myślę, że Twój synek wczoraj był przeszczęśliwy! smile Świetny wybór jeśli chodzi o prezent!

Tak jak pisałam wcześniej, dla mnie jesteś bardzo pozytywnym przykładem, że wiele rzeczy można po rozwodzie robić z powodzeniem. I żyć spokojnie, godnie i w sposób spełniony. Tu akurat nie mam problemu ze zdefiniowaniem "dobrego życia".


Piotrze, wspominałeś, że ważna dla Ciebie jest muzyka. Grasz na gitarze. Jaki kawałek lubisz grać najbardziej? Komponujesz coś sam?


EDIT

Krych, ja też uważam, iż mit o "dwóch połówkach" to bzdura. Obalam go tutaj od samego zarania tego wątku. Tak, zgodzę się z tym, że miłość to "nieustanna praca, kompromisy i dobra wola". Zgrabnie ujęte.

To o tych innych obszarach życia, poza miłością, też jest bardzo sensowne. Tak właśnie wygląda teraz moje życie - miłości mężczyzny w nim nie ma, jednak nie pozwoliłabym komukolwiek powiedzieć, że moje życie jest niepełne czy nie daj Boże ubogie, bo nie ma w nim teraz jakiegoś faceta.

"Złota klatka?" Brrr! Dla mnie gwóźdź do trumny związku.

I na koniec - aby cieszyć się miłością dzieloną z drugim człowiekiem, niezbędne jest w pierwszej kolejności pokochanie siebie. Nigdy dość przypominania o tym. A to bywa trudna lekcja miłości.

6,579

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
krych23 napisał/a:

czyżby "pozytywna zołza"

Dziewczyny, przyjmuję zamówienia na koszulki z akronimem ZOŁZA:

http://scontent.cdninstagram.com/t51.2885-15/e35/12677306_1700364983517157_902488163_n.jpg?ig_cache_key=MTE3ODQ1MDgxMzA3NDU4Njg2NQ%3D%3D.2

6,580 Ostatnio edytowany przez alika40+ (2016-11-23 17:27:25)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam smile

U mnie pogoda wiosenna, połazilam po sklepach w poszukiwaniu prezentów, ale nic nie kupiłam hmm
Upatrzyłam sobie tylko takie cuśssssss , tzn duży słoik ozdobiony sznurkiem i srebrna tasmą z rączką ze sznurka.
Będzie ładnie sie prezentował w kuchni na parapecie.  tongue
Przypomniałam sobie,nazwę to jest lampion  ozdobny na świecę smile
Lubię takie pierdółki tongue  big_smile
Zmykam do obowiązków wink


Ps Mag, ja tez poproszę taką koszulkę, tylko jeszcze nie zdecydowałam co do napisu, moze jakieś sugestie ??? big_smile

Miłego popołudnia życzę  smile

6,581 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-23 17:28:55)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć Alika! smile

Stęskniłam się za Twoją obecnością na wątku. Ja uwielbiam takie dekoracyjne "gadżety", o których piszesz. Mogłabym zmieniać wystrój domu co miesiąc. wink

W takim razie ta wiosenna pogoda przyszła do nas z Zachodu.


Jakby ktoś miał ochotę na gorącą czekoladę, to proszę:

http://gotujmy.pl/work/privateimages/formats/formatgenerator.php?preview&pdbf_code=ZDJECIE_PRZEPISU_M&pdbp_id=381914

Mniam! tongue


EDIT

Alika, wpisałam Cię na listę. big_smile Moim skromnym zdaniem wszystkie te przymiotniki doskonale Cię opisują!

6,582

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie, witajcie.

Właśnie rozpocząłem "nadliczbowe godziny" w pracy, więc chwila przerwy nie zaszkodzi. wink
Trochę Was podczytuję z ukrycia, o tej miłości i innych sprawach. Mądrze prawicie.

Będę do Was zaglądał jak tylko okoliczności pozwolą.
Na razie trochę się zaszyłem w swojej "jaskini" bo zima idzie. Przyjdzie wiosna to wylezę na słoneczko. wink

6,583

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hello Chris,

Miło, że o nas nie zapominasz! Nadliczbówki powiadasz? Hmmm. Ja też dziś pracuję, bo jak się ściemnia w pracy, to potem się papiery do domu przynosi. wink


No to Ci dużo ciepła w tej jaskini życzę!


BTW, ja dziś koordynuję akcję "zima idzie" na swojej posesji. Zatrudniam przemiłego człowieka, dzięki któremu przezimuję w ciepłym domu. Mam nadzieję, że to już ostatnia zima tutaj. smile

6,584

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
I_see_beyond napisał/a:

[Piotrze, wspominałeś, że ważna dla Ciebie jest muzyka. Grasz na gitarze. Jaki kawałek lubisz grać najbardziej? Komponujesz coś sam?

Ajsii - ty sobie to zapisujesz czy jak ? Już mnie koleżanka uczyła że warto zapamiętać sobie nawet jesli nas to nie interesuje zanadto jakiś szczegół z oststniej rozmowy ze znajomym aby przy następnej okazji nawiązać do niego przez co stajemy sie dla tego kogoś milsi i nasza znajomość szybciej ma szanse rozwinąć sie. Jednak jestem w tym zagadnieniu mocno ułomny, trudno mi zapamiętać coś co mnie nie ciekawi lub nie jest wydarzeniem wielkiego kalibru. Musiałbym chyba właśnie sobie to zapisywać! Nawiasem mówić was też mam gdzieś zapisanych - kto , co i skąd i czy dzieci ma ile. Chyba nie gniewacie sie ? Faktycznie jest to umiejętnosć - zadawanie pytań szczegółowych i rozkręcanie rozmowy. Brakuje mi tego. Odpowiadając zatem na uprzejme pytanie zwrócę uwagę że mama wiele kategorii piosenek a zatem i najlepszych jest wiele - po jednym pierwszym miejscu w kazdej kategorii. I tak:
1. kategoria :najlepsza piosenka dla ważnej dla mnie osoby bo ją bardzo lubiła i razem ją śpiewaliśmy i czułem sieprzy tym szcześliwy

2. kategoria piosenek w których podobno dobrze wychodzę - tak ludzie mówią

3. kategoria przygnębiających smutasów - oo tu mam całą ich listę ex aequo ale dziś wybiorę ten:

4 ostatnia kategoria w tym poście - piosenek gdzie  mogę sie wydrzeć na całe gardło i robię to!

6,585

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Piotrze, nie, nie zapisuję. smile

Zawsze miałam bardzo dobrą pamięć. W tym do szczegółów. Tak mam.

A poza tym  czytam z uwagą i zainteresowaniem to, co piszecie. To też sprzyja zapamiętywaniu.

Nie, ja się nie gniewam za te tajne akta. big_smile wink

6,586

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

No i pojawiam się ja. Hmm kończę układać płytki na podłodze w łazience .Może się uda i zabaluje w ten weekend w Krakowie i mam ochote zabawić się na maxa w stylu gwiazdy rocka heheheh a tak to bez zmian

6,587

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej, Astral!

No i super, że jesteś z powrotem w temacie. Myślałam, że nas opuściłeś na zawsze.

Dom w takim razie będzie nie do poznania!


Ja też planuję wyjazd w weekend. To jest weekend "andrzejkowy". Wróżb nie mamy w planie, ale miłe towarzystwo- jak najbardziej! smile

6,588 Ostatnio edytowany przez Astral Shadow (2016-11-23 20:41:14)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

oj tam, oj tam zaraz opuściłeś i to jeszcze na zawsze. Ja jestem jak wilk i czasem przecieram szlaki samotnie. Pamiętaj że obiecałem imprezkę w moim nowym domu  , więc muszę do wiosny ukończyć smile A ja zawsze doptrzymuje słowa i imprezka napewno się odbędzie .

6,589 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-11-23 21:16:08)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dobry wieczór smile

Alika mam chyba taki sam lampion smile ostatni zakup z eks hmm

Krych ja właśnie w ten sposób pojmuję prawdziwą i szczerą miłość smile

Ale mimo że zostałam zdradzona i porzucona to tak właśnie często miałam w swoim związku kochałam i byłam mimo wszystko szczęśliwa była między nami bliskość i dużo śmiechu i to wszystko co Krych opisał smile

Cóż jak było w jego sercu tego się nie dowiem ale wiem co było w moim i może o nim chcę zapomnieć ale nie o tym co było miedzy nami bo to było może nie do samego końca ale było miłością szaleństwem i pożądaniem smile

Być może terapia pokaże inny obraz mojego związku jego drugie dno ale w temacie miłości taką właśnie ją pojmuję jak powyżej smile

I skoro wszyscy wokół tak nas odbierali to pewnie po części tak było smile

6,590 Ostatnio edytowany przez kaja77 (2016-11-23 21:44:11)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Symbi super że zrobiłaś taką niespodziankę :)

Mojemu młodemu siada już system i monitor miga (zresztą ma jeszcze laptopka) ale chyba już czas najwyższy abym to ja pomyślała o sobie ja też potrzebuję laptopa i samochodu bo to mi zabrał eks ostatnio mimo że sprzętu ma trochę a samochód stoi w garażu bo jeździ innym ale co tam metro też fajne a z komórki też da się pisać :) nie wszystko od razu poukładanie siebie jest teraz dla mnie priorytetem :)

P.S. chciałabym być już w tym miejsce co Ty :) ale to wymaga i czasu i mojej pracy :)

6,591

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

kawa Panowie :
https://www.notjustalabel.com/sites/default/files/images/collections/133061/kava_kava_notjustalabel_377613531.jpg

6,592

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile Mam nadzieję, że od rana wszyscy maja nowe siły do walki smile
Kaja, zadbaj o siebie, jak mówi porzekadło "Nie od razu Rzym zbudowano", przyjdzie czas na dobra materialne, nowego laptopa i auto. Ja mieszkam w malutkiej miejscowości, do sklepu i do szkoły daleko, bez auta byłoby ciężko wszędzie się dostac, tak mam poczucie niezależności.
Piotrze piękna kawusia, moja też jest kobietą smile

6,593

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Hm.....

http://i1.pudelekx.pl/85874b98a938c2c849f6f76b2d9a412ef71477e9/odbyt14050045267180-jpg

6,594

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Ja tak widze miłość między kobietą a meżczyzną, cala reszta to albo akceptowanie przyjętych ról społecznych, albo i nie.

6,595

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Heja

Piotrek dzięki za kawke wink
I_see - ściągaj, ściągaj tongue

Kawałeczek na dzioneczek:

Może i lekko przesłodzony, ale czasem tak lubię tongue

6,596

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

siemano dobra wiadomość jutro piąteczek big_smile:D:D:D

6,597

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Cześć Wam. wink
Wszyscy zaspali? Kawy zabrakło? yikes

Miłej pracy Wszystkim życzę i... aby do weekendu. smile

6,598

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile Wreszcie piątek! Dzisiaj jeszcze muszę się sprężyc w pracy, ale to przecież tylko kilka godzin, a potem piękny wieczór. Mam zamiar dzisiaj obejrzeć film "Bogowie" o 20, nie byłam na nim w kinie, z zapowiedzi wynika, że powinien być interesujący.

6,599

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

A jeśli chodzi o kawusię to ja może dzisiaj podam:
http://imgup.pl/di/1O7L/usmiech-i-kawusia-dla-ciebie-1.jpg
Smacznego!

6,600

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry! smile

To ja łyk pysznej kawy i ... do pracy!

6,601

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziewczynki w niedzielę maja poznać oficjalnie już "dziewczynę" taty... Wcześniej była to tylko koleżanka, ale teraz już ją przedstawi jako swoją dziewczynę, spędzą razem niedzielę... Pozamiatało mnie to kompletnie, całą noc nie spałam. Chyba nie wygrzebię się z tego bagna nigdy... Myślę, że potrzebuję profesjonalnej pomocy

6,602

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Wiesz co, AiR, to normalne, że Cię wgięło. Tylko ludzie TOTALNIE WYPRANI Z EMOCJI lub "oświeceni" nie zareagowaliby w ten sposób.

Wygrzebiesz się, AiR, jednak to jest wszystko zbyt świeże, a Ty dźwigasz bardzo wiele.

Wiesz, jakie mam zdanie na temat Twojego męża. I wszystkich, którzy rozbijają swoje rodziny w imię egoizmu czystej postaci.

AiR, z profesjonalnej pomocy zawsze warto korzystać. Jeśli czujesz, że jest Ci potrzebna, to tak jest.

Trzymaj się!

6,603 Ostatnio edytowany przez Symbi (2016-11-25 11:36:33)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, to pierwsza reakcja Twoja, zobaczysz że się przyzwyczaisz do tej myśli. "Nowa" pani nigdy nie zajmie Twojego miejsca w życiu dziewczynek, choćby nie wiem, jak wyłaziła ze skóry.

6,604

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

Dziewczynki w niedzielę maja poznać oficjalnie już "dziewczynę" taty... Wcześniej była to tylko koleżanka, ale teraz już ją przedstawi jako swoją dziewczynę, spędzą razem niedzielę... Pozamiatało mnie to kompletnie, całą noc nie spałam. Chyba nie wygrzebię się z tego bagna nigdy... Myślę, że potrzebuję profesjonalnej pomocy

Symbi napisał/a:

AiR, to pierwsza reakcja Twoja, zobaczysz że się przyzwyczaisz do tej myśli. "Nowa" pani nigdy nie zajmie Twojego miejsca w życiu dziewczynek, choćby nie wiem, jak wyłaziła ze skóry.

Rozum mówi jedno, a serce "płacze".

Przeżywałam to. W dodatku, jak wiecie moja praca związana jest z wyjazdami, więc "zostawiam" córkę, nie jestem przy niej tyle, ile bym chciała.
Wiem, że to bardzo dobrze, że córka moja ma z narzeczoną ojca dobry kontakt, ale tak "trochę" po ludzku, zazdrosna jestem.
Nie wiem, czy mi to minie..


Dzień dobry wszystkim
Dziś black Friday-- shopping wskazany wink

6,605

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień doberek smile

AiR, bedzie , dobrze poradzisz sobie WIERZĘ W CIEBIE  !!!  smile

Współczuję Wam dziewczyny z całego serca , dla mnie jesteście ,,Wielkie '' Szacun  smile

Spokojnego dnia życzę smile

Ps.Mysti obiecała ze mną odliczać, coś się ociąga wink

20 dni z dzisiejszym wink

6,606

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
alika40+ napisał/a:

Mysti obiecała ze mną odliczać, coś się ociąga

Odliczam cały czas...dzień po dniu roll

6,607 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-25 15:18:29)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mysti, Alika, witajcie, stęskniłam się! smile

Mysti, właśnie to "po ludzku" w ludziach lubię najbardziej. smile

Przerażają mnie ludzie pozbawieni emocji.

Są tacy. Część z nich to zwykli psychopaci.


Alika, odliczamy wspólnie do końca odsiadki - ja dziś w pracy, nieco krócej niż Ty, ale też się liczy!

Podoba mi się pomysł kalendarzy adwentowych. Nie jestem pewna, ale to chyba niemiecki wynalazek. Dla dzieci - moim zdaniem rewelacja! Ale chyba dla dorosłych też, bo tam są ukryte niespodzianki. smile


Dokładnie za miesiąc - wypada pierwszy dzień Bożego Narodzenia ...
Jak ten czas leci! Znów "o rok starsi". wink

http://1.bp.blogspot.com/-XE4tYblyCUw/VGr_VNuz3kI/AAAAAAAAJ0c/gPk-wgs2aDc/s1600/ap75oh.jpg

http://i42.tinypic.com/16j08is.jpg

http://ws2-media2.tchibo-content.de/newmedia/art_img/MAIN_ALT_1-IMPORTED/411fa4787eac7a82/noel-takvimi.jpg

Co byście chcieli znaleźć w takim kalendarzu adwentowym - TYLKO DLA WAS?

Otwieramy okienko kalendarza i wyciągamy ...

6,608 Ostatnio edytowany przez AiR7 (2016-11-25 15:33:50)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Mag, Ty czytasz w moich myślach a raczej czynach. Własnie dziś zaczęłam kompletować wszystko do takich kalendarzy dla dziewczynek. Zrobię je sama i będzie to dla nich niespodzianka. Dobrze, że moja mama ma pasmanterię smile
W przyszłym tygodniu im je dam. Na 24 grudnia kupiłam kolczyki o jakich marzyły...
Do małych upominków chciałabym też dołączyć jakieś fajne liściki smile

Chciałabym im wynagrodzić to, że widzą jak ja jeszcze cierpię. Nie wybaczę sobie tego, że moje dzieci siłą rzeczy żyją moimi demonami.  Bo nie udało mi się ich uchronić przed tym tak jak bym chciała...
Jest mi bardzo z tym źle... chcę to jakoś naprawić. Zostanę z Wami, pomagacie mi bardzo... Ja muszę wyjść już z roli ofiary, tak dalej nie można.

6,609 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-11-25 16:38:44)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Kochana AiR przesyłam do Was moje najcieplejsze uściski smile

AiR Ty tego nie widzisz jeszcze, ale naprawdę nie masz sobie nic do zarzucenia. Wiele zniosłaś, by rodzina się nie rozpadła, zbyt wiele, ale jak wiadomo do tanga trzeba dwojga. Moim zdaniem nie ma sensu ukrywać przed dziećmi swoich uczuć, to dałoby im fałszywy obraz związków przyczynowo-skutkowych.
Ja mogę się tylko domyślać co czują dzieci, kiedy odchodzi rodzic, kiedy przytula i całuje przy nich inną mamusię/tatusia, kiedy schodzą na drugi plan bo pojawiają się nowe dzieci. Pomyślmy tylko jak cierpi współmałżonek, jak stara się zrozumieć dlaczego? A co ma zrobić dziecko?
AiR ja uważam, że kiedy przechodzi się taki proces to powinno się skorzystać z pomocy psychologa. Tu łatwo o błędy.
Bardzo mi przykro AiR, że Twoją rodzinę  to spotkało. Lepiej jednak mieć uczucia i cierpieć niż być takim zimnym draniem jak Twój były mąż, on to się umie ustawić w życiu. Z Twoimi uczuciami, z Twoim cierpieniem nie liczył się wcale, miał doskonały plan i wcielił go w życie, a teraz nie liczy się z uczuciami córek. Robi tak jak jemu pasuje, ciekawe czy zasięgnął opinii jak i kiedy należy przekazywać dzieciom takie wiadomości.

AiR bardzo dobrze robisz podejmując różne działania z córkami, robienie dobrych rzeczy pomaga.

Pozdrowienia dla Wszystkich smile

6,610 Ostatnio edytowany przez I_see_beyond 7176 (2016-11-25 17:18:28)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, ja myślę, że to jest naturalne, że Ty, jako kochająca Mama, starasz się uchronić te swoje dwa skarby przed cierpieniem.

Jednak ... nie da się. Cierpienie jest wpisane w nasz los. Nie da rady uchronić dzieci przed nim- to, co można zrobić, to próbować je OSWAJAĆ z tym, że jest ono częścią życia. Nie wiesz jeszcze jak potoczą się losy Twoich córek jako dorosłych kobiet - powiem Ci, że paradoksalnie, one mogą czerpać kiedyś z zasobów Twoich doświadczeń na zasadzie: nasza Mama doświadczyła trudności w życiu, ale się nie poddawała, tak, płakała, bo była normalnym człowiekiem, ale była silna. My też takie chcemy być.

AiR, ja wczesne dzieciństwo miałam szczęśliwe. Ot, taki los na loterii. Jednak nie jest to tak, że się wychowywałam w rodzinie, w której nie było problemów. Były. I to poważne. I wiesz co? Z tych właśnie problemów, z tej obserwacji sytuacji najtrudniejszych, jak moi bliscy radzą sobie z nimi, jak wychodzą z opresji ja ... czerpię między innymi swoją siłę. Jestem dumna z tych moich niedoskonałych członków rodziny, iż pomimo trudności - dali radę. smile

Czytam, AiR, Twoje posty i przed oczami mam bardzo fajną Mamę, która ma świetny kontakt ze swoimi córkami, organizuje im wartościowe zajęcia, dba o ich zdrowie, dobre samopoczucie, wie jakie mają swoje dziecięce marzenia.

Dzieci widzą i rozumieją więcej niż nam się wydaje. Czas podsumowań dla Ciebie jako Mamy jeszcze nadejdzie. Moje oko, które "widzi więcej", podpowiada mi, że ten bilans będzie dodatni. smile

6,611

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Lily, smile

nawet nie wiesz, jak nam tu Ciebie brakuje na wątku, My Love!


Jaką niespodziankę przygotowałabyś dla mnie do schowania do kalendarza adwentowego? wink

6,612

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie
AiR7 napisał/a:

Nie wybaczę sobie tego, że moje dzieci siłą rzeczy żyją moimi demonami.  Bo nie udało mi się ich uchronić przed tym tak jak bym chciała...Jest mi bardzo z tym źle... chcę to jakoś naprawić. Zostanę z Wami, pomagacie mi bardzo... Ja muszę wyjść już z roli ofiary, tak dalej nie można.

AiR, jeszcze jedno. Nie miej do siebie pretensji, że czujesz to, co czujesz. Silne osoby miewają tak - karcą siebie, że pozwalają sobie na łzy . MASZ PRAWO do SMUTKU, SŁABOŚCI - przecież to, co Cię spotkało, to był cios prosto w serce. Musisz przepłakać swoje, inaczej się nie oczyścisz - swojego umysłu i ciała, bo w nim przecież ten cały stres się kumuluje.

Nie buduj w sobie poczucia winy. Ty nie jesteś winna rozpadowi swojego małżeństwa. Zrobił to Twój bm z czysto egoistycznych pobudek. Jeszcze raz Ci to napiszę - nie masz się za co obwiniać, Ty nie zrobiłaś nic złego. Gdyby nie Twoja dojrzałość i pojmowanie małżeństwa, ten układ dawno by się rozpadł.

AiR, fajna pozytywna z Ciebie osoba. smile Wiem, że dasz sobie radę. Będziemy Ci pomagać wracać do dobrego samopoczucia.

W kwestii roli ofiary - tak, jest taka wyuczona postawa. Jednak ona nie dotyczy Ciebie. Jesteś niewątpliwie ofiarą bezwzględnych działań swojego bm, jednak "typ ofiary" to nie Ty. Nie po tym, co przeczytałam - a zapoznałam się z Twoimi postami. wink

6,613

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziewczyny ja Wam bardzo dziękuję za ciepłe słowa, dużo to dla mnie znaczy i Lili zalogowała się, żeby mnie wesprzeć smile Ex nawet dziś mi pisał, że powinnam się wybrać do dobrego lekarza i poszukać dobrego ośrodka... i że to ja dzieciom robię największą krzywdę pokazując im swoje cierpienie on nic takiego złego nie zrobił.

Dziś mam wolny wieczór, własnie wróciłam z małych zakupów do kalendarzy adwentowych, chciałabym jeszcze dziś zabrać się do pracy smile Jutro jadę na kurs, więc trochę mam mało czasu na ich ogarnięcie  smile Robienie ich mam nadzieję da mi trochę radości, bo dziś rzeczywiście zbita jestem jak pies.
Dziękuję Wam za wsparcie smile

6,614

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, pamiętaj, że ja na tym forum zawsze piszę to, co myślę. Nie jesteś z tym doświadczeniem sama. smile

Myślę, że takie skupienie się na robieniu przyjemnej rzeczy bardzo poprawi Ci nastrój. A pomysł z liścikami w kalendarzu adwentowym uważam za rewelacyjny. Nie ma jak to kilka dobrych, ciepłych słów napisanych własnoręcznie! AiR, Twoje dziewczyny na pewno będą wspominać te chwile jako jedne z najprzyjemniejszych w ich życiu.

Dobrze, że wyjeżdżasz na kurs. Wyjście z domu "do ludzi", wstanie sprzed komputera, każdemu z nas dobrze robi. wink Jak wspominałam - ja również jestem jutro i pojutrze na wyjeździe. wink



AiR7 napisał/a:

Ex nawet dziś mi pisał, że powinnam się wybrać do dobrego lekarza i poszukać dobrego ośrodka... i że to ja dzieciom robię największą krzywdę pokazując im swoje cierpienie on nic takiego złego nie zrobił.

Ten bm to mistrz we wpędzaniu w poczucie winy. To jest bardzo wygodne dla niego i sam czuje się przez to lepiej ze sobą. Myślę, że aż tak bezwzględny nie jest, żeby nie widzieć, co zrobił. Jakoś musi się usprawiedliwić, wybielić, zdjąć poczucie odpowiedzialności z siebie za rozwalenie rodziny.

Pomijam fakt, że jest bezczelny.

Ja go tak widzę, AiR. Plus jego niedojrzałość. Nieważne to, co było, bo na początku to jest zawsze cukierkowo. Liczy się tu i teraz. Nie masz po kim oczu wypłakiwać.

Ale nic to, nie martw się! Wszystko się ułoży.

Ty i Twoje córeczki
jesteście fajne 3 babeczki
:

https://www.postallove.pl/var/plain_site/storage/images/pocztowki/kulinarne/babeczki-w-blekicie/babeczki-w-blekicie/94271-2-pol-PL/Babeczki-w-blekicie.jpg

Nawet rym ułożyłam! big_smile

6,615 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-11-25 22:49:21)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR będzie jeszcze pięknie, tylko trochę czasu i pracy potrzeba, najtrudniej zmienić nastawienie we własnej głowie, ale nie poddaj się róbcie z dziewczynkami jak najwięcej rzeczy, które sprawiają Wam radość, na przekór wszystkiemu bądź szczęśliwa, Twój żałosny ex zabrał Ci już tak wiele, nie pozwól mu na więcej.

Jest wiele metod, żeby odnaleźć siebie, odnaleźć spokój, sens, stworzyć sobie dobre życie, trzeba je tylko poznać i zastosować, powoli, wytrwale każdego dnia.

Mag, muszę przemyśleć jaką niespodziankę przygotować, bo nie znam zwyczaju kalendarzy adwentowych, ale od dawna mam trzy dedykowane pomysły na niespodzianki w mojej głowie.
Mnie też Was wszystkich brakuje smile

Powiem Wam, że dobrze mi idzie wychodzenie z nałogu, wiedziałam że jak wytrwam tydzień to potem będzie już z górki.
Teraz zaglądam tylko na nasz wątek od czasu do czasu, najczęściej wieczorem, poczytam i później dyskutuję z Wami w mojej głowie, o miłości na przykład powstała piękna rozprawka smile , o Krychu który jest dla mnie dowodem na to, że trudne doświadczenie może prowadzić do dojrzewania i wspaniałej życiowej postawy, o problemach w sferze intymnej w małżeństwie, tu exowej Piotra posłałam soczystą wiązankę i o tym jak czasami gadaniem nic się nie zmieni.

Moje mieszkanko lśni, menu gotowe, lakier na paznokciach schnie, a jutro...andrzejki czas zacząć wink

Dobrej nocy Kochani smile

6,616

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzięki Lily smile zrobiłam 9 dni X 2 oczywiście z kalendarzy dla M&M smile już dziś nie mam siły smile ale fajnie było coś stworzyć smile Jestem jeszcze nie spakowana na jutrzejszy wyjazd, ale spoko coś powrzucam i będzie git smile
Za tydzień zaczynam zajęcia jogi dla dzieci. Po kursie we Wrocławiu mam pełno pomysłów w głowie, zresztą dziewczyna, która prowadziła te warsztaty chyba przysłana została bezpośrednio przez "małego księcia" tam z księżyca smile Niesamowita energia, mnóstwo inspiracji dla dzieci... było magicznie po prostu. W przyszłym tygodniu muszę ułożyć jakiś plan zajęć. Zobaczymy czy to będzie to smile
Chociaż ja taka ostatnio zrozpaczona jestem i obawiam się czy dzieci tego w jakiś sposób nie wyczują. Zobaczymy. Jestem dobrej myśli smile

Dzięki że jesteście :*

6,617

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

AiR, będzie dobrze!

Joga to Twoja pasja. Wejdź po prostu na zajęcia z dziećmi z uśmiechem od ucha do ucha, a potem ... samo pójdzie. smile


Trzymam kciuki! smile


Jestem przekonana, że Twoje kalendarze adwentowe dla M&M będą przepiękne! Ja dziś przeglądałam dekoracje świąteczne na Allegro, zastanawiam się, jak ciekawie i niedrogo przyozdobić dom na święta. Najprawdopodobniej będę miała gości wtedy.

Spodobał mi się taki kalendarz w formie domku do decoupage, który można samodzielnie pomalować farbami, lakierami czy pisakami czy okleić.


Z nowych dekoracji to może pomyślę o ledach na okna. Niektóre są naprawdę bardzo ładne.

6,618

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

Mam dużo różnych lampionów w domu, większość schowana, bo miejsca już brak.
W zeszłym roku dostałam piękny od szwagierki, z małych kryształów.

Też myślę o dekoracji ledowej. W zeszłym roku miałam zwykłe światełka na oknie, też ładnie wyglądały.
Choinki nie przewiduję, ale jakąś  dekorację ze świeżych świerkowych gałęzi- tak.

Za trzy tygodnie planuję pieczenie pierniczków, już u siebie smile  (prawie na ostatnią chwilę)

https://thumbs.dreamstime.com/t/kawa-gorca-19463395.jpg

6,619

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry przy porannej kawie smile
Jak miło, że myślicie już o dekoracjach świątecznych:) Ja planuję pieczenie pierniczków za tydzień, mam nadzieję, że będzie przy tym doskonała zabawa.
W tym roku Wigilia u mnie, przyjeżdża moja mama z tatą i brat z narzeczoną. Jest to pierwsza Wigilia od rozwodu, którą będę urządząc u siebie, traktuję to niemal w kategoriach wyzwania.

6,620

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry

Mamy weekend, fajnie smile Miłego wszystkim.

Air dobrze sobie dajesz radę. Jako tata doskonale rozumiem jak się czujesz. Również mnie czasem boli, że dzieci nie wychowują się w pełnej rodzinie. Zrobiliśmy co mogliśmy by tak było. Nic na siłę. Teraz pokażmy naszym dzieciom, że ogarniamy życie i się nim cieszymy wink. One niech się uczą.

No to jak rymujemy to:
"Choć za oknem zimniuteńko,
ja pozdrawiam ciepluteńko!"

6,621

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dzień dobry smile

Coś cisza nastała, wszyscy pewnie wczoraj balowali wink
Na kawę zapraszam tongue
http://www.najlepsza-kawa.pl/foto/img-51a6618590f59.jpg

Miłego dnia !!!!!

6,622

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witam wszystkich z podróży!

Aliko, Twoje zielone sokole oko wyczytało między wierszami, iż ...tak, baluje się. smile  Ja to nawet w takiej prawdziwej sali balowej byłam. wink Księcia w tym pałacu nie było. I dobrze. Była za to ze mną pewna Wyjątkowa Osoba, której towarzystwo cenię bardziej niż 1000 księciów. smile

Od rymów Krycha na wątku zrobiło się cieplej. Teraz wypiję zaległą kawę z Aliką i Symbi.

Mysti, w tym roku ominął mnie Black Friday na rzecz Best Friend Weekend.

Lily Mari, chciałabym Ci zaproponować taki lakier do paznokci i biżuterię:

http://img.zszywka.pl/0/0274/3984/cudownie.jpg

6,623 Ostatnio edytowany przez Lilka787 (2016-11-27 20:06:58)

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Oh Mag, My Sweet Heart smile  Lakier i pierścionki są cudowne, musimy koniecznie założyć je na następną imprezę.

A ja znalazłam dla nas jeszcze sukienki, dla Ciebie Twoja ulubiona biel, a dla mnie moja ulubiona czerń.

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/27/7e/2e/277e2e787cf71f51113cf1459f31c82c.jpg

Dziękuję za wszystko smile



A na dobranoc andrzejkowe całusy dla Wszystkich od Mag&Mari smile

http://data.whicdn.com/images/41437187/tumblr_mcgputQGrz1rqe5zko1_500_large.gif

6,624

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Zaraz zaraz - przecież Andrzeja dopiero we wtorek! ale na całusy ja zawsze chętny smile

6,625

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziewczyny Mag i Lili  zazdraszam Wam  wink  smile
Tez bym tak chciała wink

Dzisiaj mam taki słaby net, że masakra z trudem sie tutaj zalogowałam hmm

ps Mag, eeetam wiesz przeciez,że z tymi ksieciamiiiiiii to różnie bywa, najważniejsze,że super się bawiłaś w Wyborowym Towarzystwie smile  smile

Dobranoc smile

6,626

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Alika, jeszcze wszystko przed nami. smile


alika40+ napisał/a:

ps Mag, eeetam wiesz przeciez,że z tymi ksieciamiiiiiii to różnie bywa

Masz rację, Alika. big_smile Wszyscy po jednych piniądzach. wink



Ja też mówię już dobranoc Wszystkim. U mnie też dziś słabo z internetem.

6,627

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Skoro już o tym mowa to nie może zabraknąć hiciora:

A u mnie dziś 10cm białego puchu i narty coraz bliżej smile

6,628

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Hej smile
Piotrze, cieszę się, że Ty się cieszysz ze śniegu. Ja trochę mniej, bo jak będzie padał, trzeba będzie go zgarniać z podjazdu. Ale! Widok białej pierzynki na modrzewiach za płotem wynagrodzi mi wszystko smile
Dzisiaj wzięłam dzien wolny, właśnie rozkoszuję się kawką w domu, oj czasem dobrze zrobić sobie taki dzień oddechu.

6,629

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Witajcie! smile

Ja mam ten sam problem jak Symbi smile - mianowicie w razie dużej ilości śniegu - dużo metrów kwadratowych do odgarnięcia, aby wyjechać z garażu. Jednak nie narzekam, poćwiczę sobie troszkę mięśnie przy odśnieżaniu na świeżym powietrzu, to mi to dobrze zrobi.

Ja na razie nie mogę brać wolnego, ale ... wyszłam dziś wcześniej z pracy. Cudowne uczucie przyjść wcześniej, spokojnie przygotować obiad, wypić popołudniową kawę.

A wieczorem mam aerobik.

Miłego popołudnia Wszystkim życzę!

6,630

Odp: moje cudowne życie po rozwodzie

Dziwne bo ja tez dzis szybciej z pracy urwalem sie bo gosci mam i swoja salatke robie. Co do odsniezanej powierzchni to mialbym jej duzo gdyby ...juz dawno stwierdzilem ze latwiej odsniezyc samochod przy ulicy niz droge od garazu do ulicy stad przewidywalna decyzja co do miejsca parkowania smile.  Co do piniedzy ~dla was dziewczyny konkretnie i jak na spowiedzi ~czy facet moglby zarabiac mniej od was ? Powiedzmy 50 % tego co wy ? Bylyscie w takich zwiazkach ?

Posty [ 6,566 do 6,630 z 15,029 ]

Strony Poprzednia 1 100 101 102 103 104 232 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » moje cudowne życie po rozwodzie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024