Czy każdy facet ogląda porno? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy każdy facet ogląda porno?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

1 Ostatnio edytowany przez insomnia_91 (2016-06-02 13:12:40)

Temat: Czy każdy facet ogląda porno?

Witam, zwracam się z tym pytaniem głównie do facetów. Czy każdy ogląda porno?
Mój tak mi tłumaczy swoje poczynania...
Mając folder w telefonie z moimi `różnymi` zdjęciami odpalił sobie porno a nie ten folder.
Akurat była sytuacja że obojgu nam się chciało, ale nie było gdzie bo byliśmy w gościach kilka dni, wspólne pokoje itd
Skoro ja mogłam wytrzymać i musiałam aż wrócimy do domu to czemu on nie mógł?
Albo czemu mnie nie zawołał jak już wyczaił w nocy miejscówkę?
Czemu nie włączył moich zdjęć?

Jakoś nie mogę tego przeboleć, bo dla mnie to fakt że bardziej podniecają go obce baby niż ja.
I nie jest dla mnie tłumaczeniem że `bo to porno`, ` każdy facet ogląda`.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

A Ty nie masz fantazji , albo nie zerkasz na kogoś jak idziesz ulicą smile ?

3

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Odrobina KINK jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

4

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
kwadrad napisał/a:

A Ty nie masz fantazji , albo nie zerkasz na kogoś jak idziesz ulicą smile ?

Fantazje mam- z moim facetem, a nie z obcymi,
a zerkanie na ulicy na kogoś od masturbowania się przy kimś chyba się nieco różni?

5

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

A Ty nigdy nie oglądałaś porno ???. W ogóle urabiasz siebie na świętą !. Więcej luzu !

6

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Owszem, nie każdy ogląda, ale z pewnością dużo osób to jednak robi. Trochę nie rozumiem Twojego żalu do niego. Przecież oglądanie porno to wyprany z wszelkich uczuć sposób na rozładowanie napięcia. Nic więcej. Nie sposób tego w ogóle porównywać do obcowania z bliską nam osobą. Przecież Tobie też nikt nie kazał wytrzymywać tych kilku dni. Mówiłaś mu, że wolałabyś, żeby jednak nie oglądał? I skąd to oskarżenie, że inne kobiety go podniecają bardziej od Ciebie?

insomnia_91 napisał/a:

(...)Czemu nie włączył moich zdjęć?

Serio chciałabyś, żeby sobie "ulżył" do Twoich zdjęć? neutral

7

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Czy każdy? Myślę że większość z pewnością (około 90% albo i więcej).

Autorko, a czy Ciebie podnieca tylko jeden mężczyzna?

Zazwyczaj zdrowego mężczyznę do pewnego wieku podnieca większość kobiet które wpisują się wizualnie w pewien zestaw kształtów/rys. Niezmiernie rzadko (albo w ogóle/prawie w ogóle) zdarza się raczej, żeby podniecała mężczyznę tylko jedna kobieta.

8

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Z czasem podniecenie ciałem partnera maleje co nie znaczy, że jesteśmy obojętni na niego i nas nie kręci. Po prostu czasem człowiek ma ochotę pooglądać innych i nie ma  w tym nic złego jeżeli nie wpływa to na związek.

9

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Od razu Ci wyjaśnię autorko. Twój facet ma problem i prawdopodobnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Poprzez oglądanie porno, gdzie kobiety są sztuczne i w 100% idealne tak stępił swoje reakcję na popęd seksualny, że normalne ciało już mu nie wystarczy. Przez takie zachowanie w dalszym ciągu może mieć problem z impotencją. Wyobrażasz sobie taką sytuację, że aby twój facet był "gotowy" w tle musi lecieć jakiś "film", bo do tego to będzie zmierzało.

I nie, nie każdy facet ogląda porno. Natomiast prawdopodobnie wszyscy mieli z tym jakiś kontakt, ale takie wymówi w stylu "bo każdy to robi", są trochę dziecinne, nie uważasz?

10

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Acapulco napisał/a:

Od razu Ci wyjaśnię autorko. Twój facet ma problem i prawdopodobnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Poprzez oglądanie porno, gdzie kobiety są sztuczne i w 100% idealne tak stępił swoje reakcję na popęd seksualny, że normalne ciało już mu nie wystarczy. Przez takie zachowanie w dalszym ciągu może mieć problem z impotencją. Wyobrażasz sobie taką sytuację, że aby twój facet był "gotowy" w tle musi lecieć jakiś "film", bo do tego to będzie zmierzało.

I nie, nie każdy facet ogląda porno. Natomiast prawdopodobnie wszyscy mieli z tym jakiś kontakt, ale takie wymówi w stylu "bo każdy to robi", są trochę dziecinne, nie uważasz?

Myślenie życzeniowe, tzn chciałabyś żeby facet tak myślał.
Poczułabyś się dumna z tego ze "naprowadziłaś go na właściwe tory".

Ale z drugiej strony w jakichś ekstremalnych przydatkach to może się ziścić.
Rożnie to bywa.

11

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Acapulco napisał/a:

Od razu Ci wyjaśnię autorko. Twój facet ma problem i prawdopodobnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Poprzez oglądanie porno, gdzie kobiety są sztuczne i w 100% idealne tak stępił swoje reakcję na popęd seksualny, że normalne ciało już mu nie wystarczy. Przez takie zachowanie w dalszym ciągu może mieć problem z impotencją. Wyobrażasz sobie taką sytuację, że aby twój facet był "gotowy" w tle musi lecieć jakiś "film", bo do tego to będzie zmierzało.

I nie, nie każdy facet ogląda porno. Natomiast prawdopodobnie wszyscy mieli z tym jakiś kontakt, ale takie wymówi w stylu "bo każdy to robi", są trochę dziecinne, nie uważasz?

Nastąpiła tu chyba jakaś pomylka w szukanym adresie. Forum katolickie, o grzesznej masturbacji, jest pod innym adresem w wyszukiwarce. Ale spoko, zabłądziłas, zdarza się smile

12

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
dziewan napisał/a:
Acapulco napisał/a:

Od razu Ci wyjaśnię autorko. Twój facet ma problem i prawdopodobnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Poprzez oglądanie porno, gdzie kobiety są sztuczne i w 100% idealne tak stępił swoje reakcję na popęd seksualny, że normalne ciało już mu nie wystarczy. Przez takie zachowanie w dalszym ciągu może mieć problem z impotencją. Wyobrażasz sobie taką sytuację, że aby twój facet był "gotowy" w tle musi lecieć jakiś "film", bo do tego to będzie zmierzało.

I nie, nie każdy facet ogląda porno. Natomiast prawdopodobnie wszyscy mieli z tym jakiś kontakt, ale takie wymówi w stylu "bo każdy to robi", są trochę dziecinne, nie uważasz?

Nastąpiła tu chyba jakaś pomylka w szukanym adresie. Forum katolickie, o grzesznej masturbacji, jest pod innym adresem w wyszukiwarce. Ale spoko, zabłądziłas, zdarza się smile

Niech sobie każdy rozpatruje to pod takim kątem jakim chcę. Natomiast tu nie chodzi o to czy o jest "grzech" czy nie, tylko o to jakie są skutki takiego działania w związku.

13

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Acapulco napisał/a:
dziewan napisał/a:
Acapulco napisał/a:

Od razu Ci wyjaśnię autorko. Twój facet ma problem i prawdopodobnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Poprzez oglądanie porno, gdzie kobiety są sztuczne i w 100% idealne tak stępił swoje reakcję na popęd seksualny, że normalne ciało już mu nie wystarczy. Przez takie zachowanie w dalszym ciągu może mieć problem z impotencją. Wyobrażasz sobie taką sytuację, że aby twój facet był "gotowy" w tle musi lecieć jakiś "film", bo do tego to będzie zmierzało.

I nie, nie każdy facet ogląda porno. Natomiast prawdopodobnie wszyscy mieli z tym jakiś kontakt, ale takie wymówi w stylu "bo każdy to robi", są trochę dziecinne, nie uważasz?

Nastąpiła tu chyba jakaś pomylka w szukanym adresie. Forum katolickie, o grzesznej masturbacji, jest pod innym adresem w wyszukiwarce. Ale spoko, zabłądziłas, zdarza się smile

Niech sobie każdy rozpatruje to pod takim kątem jakim chcę. Natomiast tu nie chodzi o to czy o jest "grzech" czy nie, tylko o to jakie są skutki takiego działania w związku.

Żadne skutki, choć czasem pozytywne. I wcale nie trzeba oglądać sztucznych kobiet z seryjnych porno produkcji. Teraz można znaleźć wszystko pod swój gust w amatorskich, realnych nagraniach. Utknęłaś chyba w czasi wypożyczalni kaset video  smile

14

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Mogę poprosić o przykłady tych pozytywnych skutków?

15 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-06-03 13:04:53)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
dziewan napisał/a:

Nastąpiła tu chyba jakaś pomylka w szukanym adresie. Forum katolickie, o grzesznej masturbacji, jest pod innym adresem w wyszukiwarce. Ale spoko, zabłądziłas, zdarza się smile

jak to mówią zawsze będą zagorzali zwolennicy big_smile i zagorzali przeciwnicy
uważam że bez doświadczeń to szkoda, się wypowiadać, jednak trzymając zbyt mocno doświadczeń w tym temacie, już świadczy o nie naturalnych kolejach ludzkiego żywota


Stary Wuj napisał/a:

Żadne skutki, choć czasem pozytywne. I wcale nie trzeba oglądać sztucznych kobiet z seryjnych porno produkcji. Teraz można znaleźć wszystko pod swój gust w amatorskich, realnych nagraniach. Utknęłaś chyba w czasi wypożyczalni kaset video  smile

jeśli sam skutków nie dostrzegam, to nie musi być że ich nie ma wink

w zasadzie jeśli miałbym tracić czas na szukanie w necie, odpowiedniej "partnerki" do takiego bara bara, do ekranu, to w sumie
szkoda prądu tak naprawdę smile no chyba że takei "wirtualne" wypady "na miasto" bez zobowiązań, to jedyna droga do wolności big_smile

a kolega widzę już od czasów wypożyczalni doświadczenia ma wink

skłaniam się do teorii, że to mocno zaburza, na wielu płaszczyznach, i we wczesnym etapie rozwoju, i w późniejszym big_smile

jak to mówią "każdy jest kowalem własnego losu"

insomnia_91 napisał/a:

Albo czemu mnie nie zawołał jak już wyczaił w nocy miejscówkę?
Czemu nie włączył moich zdjęć?

Jakoś nie mogę tego przeboleć, bo dla mnie to fakt że bardziej podniecają go obce baby niż ja.
I nie jest dla mnie tłumaczeniem że `bo to porno`, ` każdy facet ogląda`.

nie nie każdy facet ogląda!!!

i nie rozumiem jak w młodym jak sądzę wieku, można dziewczynie przepuścić, w imię jakichś zdjęć, mając obok dziewczynę, szok
Ty nie możesz przeboleć, że nie Twoje zdjęcia oglądał, puść na neta może ścięgnie do kolekcji big_smile

już jesteś w drodze na sam koniec łańcucha pokarmowego, swojego faceta, współczuje
zostaje jeszcze opcja On ogląda, ty mu robisz dobrze, żyć nie umierać, weź tym lepiej potrząśnij dla własnego dobra

16

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Acapulco napisał/a:

Mogę poprosić o przykłady tych pozytywnych skutków?

Podkręcenie smile

17 Ostatnio edytowany przez Amethis (2016-06-03 13:19:03)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Stary Wuj napisał/a:
Acapulco napisał/a:

Mogę poprosić o przykłady tych pozytywnych skutków?

Podkręcenie smile


to już negatywne efekty są big_smile

18

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

"jeśli sam skutków nie dostrzegam, to nie musi być że ich nie ma wink

w zasadzie jeśli miałbym tracić czas na szukanie w necie, odpowiedniej "partnerki" do takiego bara bara, do ekranu, to w sumie
szkoda prądu tak naprawdę smile no chyba że takei "wirtualne" wypady "na miasto" bez zobowiązań, to jedyna droga do wolności big_smile

a kolega widzę już od czasów wypożyczalni doświadczenia ma wink

skłaniam się do teorii, że to mocno zaburza, na wielu płaszczyznach, i we wczesnym etapie rozwoju, i w późniejszym big_smile

jak to mówią "każdy jest kowalem własnego losu"

A Ty nie masz ?, nigdy nic nie oglądałeś ?. A może w ogóle w pasie cnoty chodzisz ?. Kolego, czy znasz takie przysłowie "złego kościół nie naprawi, dobrego karczma nie zepsuje" ?. Spójrz na mój wiek, to coś może zrozumiesz smile

19

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Stary Wuj napisał/a:

A Ty nie masz ?, nigdy nic nie oglądałeś ?. A może w ogóle w pasie cnoty chodzisz ?. Kolego, czy znasz takie przysłowie "złego kościół nie naprawi, dobrego karczma nie zepsuje" ?. Spójrz na mój wiek, to coś może zrozumiesz smile

nie chodzi o to czy oglądałem, tylko czy to robię w sposób który ma wpływ na drugą osobę, w tym przypadku na relację chłopak-dziewczyna rozumiem big_smile
autorce chyba w zamyśle chodziło, o to czy to jest normalne że facet tak robi, mając możliwość w realu

sądzę że każdy eksperymenty przechodził, przechodzi

"złego kościół nie naprawi, dobrego karczma nie zepsuje"

jak "raz do roku" jestem w kościele, i karczmie

to jak najbardziej big_smile

20

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Amethis napisał/a:
Stary Wuj napisał/a:

A Ty nie masz ?, nigdy nic nie oglądałeś ?. A może w ogóle w pasie cnoty chodzisz ?. Kolego, czy znasz takie przysłowie "złego kościół nie naprawi, dobrego karczma nie zepsuje" ?. Spójrz na mój wiek, to coś może zrozumiesz smile

nie chodzi o to czy oglądałem, tylko czy to robię w sposób który ma wpływ na drugą osobę, w tym przypadku na relację chłopak-dziewczyna rozumiem big_smile
autorce chyba w zamyśle chodziło, o to czy to jest normalne że facet tak robi, mając możliwość w realu

sądzę że każdy eksperymenty przechodził, przechodzi

"złego kościół nie naprawi, dobrego karczma nie zepsuje"

jak "raz do roku" jestem w kościele, i karczmie

to jak najbardziej big_smile

Jak ja miałem naście lat, to mój sprzęt był gotowy na widok przysłowiowej dziury w płocie. Jak ma się lat tyle co ja obecnie to niestety... Tak więc w moim przypadku dobre porno ma działanie lecznicze i wpływ na drugą osobę raczej zbawienny smile. Bardzo dobrym zresztą pomysłem jest wspólne takich filmików oglądanie smile

21

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Andrysek napisał/a:

Owszem, nie każdy ogląda, ale z pewnością dużo osób to jednak robi. Trochę nie rozumiem Twojego żalu do niego. Przecież oglądanie porno to wyprany z wszelkich uczuć sposób na rozładowanie napięcia. Nic więcej. Nie sposób tego w ogóle porównywać do obcowania z bliską nam osobą. Przecież Tobie też nikt nie kazał wytrzymywać tych kilku dni. Mówiłaś mu, że wolałabyś, żeby jednak nie oglądał? I skąd to oskarżenie, że inne kobiety go podniecają bardziej od Ciebie?

insomnia_91 napisał/a:

(...)Czemu nie włączył moich zdjęć?

Serio chciałabyś, żeby sobie "ulżył" do Twoich zdjęć? neutral

Mówiłam mu o tym że mnie to boli i nie mogę sobie z tym poradzić a dla niego rozmowa albo wyjaśnienia są zbędne..
Skąd takie spostrzeżenie, bo własnie miał folder z moimi zdjęciami a wybrał jakieś lafiryndy.
I tak wolałabym żeby to zrobił do mojego zdjęcia.
Dlaczego?
Bo wiedziałabym że go podniecam.
A skoro oglądać woli tamte to chyba go podniecają i bardziej niż ja skoro mój folder nawet nie został użyty...

Po tych akcjach nawet już nie wiem czy o mnie myśli podczas seksu czy o innych.
Dwa, odkąd mieszkamy razem komplementy w moją stronę spadły do `spoko`
jeśli już zapytam jak wyglądam.
To wszystko składa się na to że swoim zachowaniem obniża moją samoocenę.

A jak mieliśmy okazje przez tydzień czasu tam, na seks, to miał inne zajęcia.
Później okazji już nie było. Ale on sobie znalazł..
Mógł przyjśc po mnie a wolał sam

22 Ostatnio edytowany przez insomnia_91 (2016-06-03 19:29:30)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Acapulco napisał/a:

Od razu Ci wyjaśnię autorko. Twój facet ma problem i prawdopodobnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Poprzez oglądanie porno, gdzie kobiety są sztuczne i w 100% idealne tak stępił swoje reakcję na popęd seksualny, że normalne ciało już mu nie wystarczy. Przez takie zachowanie w dalszym ciągu może mieć problem z impotencją. Wyobrażasz sobie taką sytuację, że aby twój facet był "gotowy" w tle musi lecieć jakiś "film", bo do tego to będzie zmierzało.

I nie, nie każdy facet ogląda porno. Natomiast prawdopodobnie wszyscy mieli z tym jakiś kontakt, ale takie wymówi w stylu "bo każdy to robi", są trochę dziecinne, nie uważasz?

Problem widać jest bo nie od dziś korzysta z tej strony, korzystał w poprzednim związku, jak jeszcze razem nie byliśmy a jak zaczeliśmy być razem też dopóki ja go nie zczaiłam a i to nie pomogło.
I niestety to nie są sztuczne porno.
Obczaił sobie stronę gdzie normalni ludzie wrzucają swoje zdjęcia i filmy, tacy jak Ty czy inni forumowicze.
Więc tam nie jest nic udawane, nie są wypacykowane lale ze sztucznymi cycami.
Ale go tam ciągnie. Co boli. Pytałam go czy podobałoby mu się jakby ja swoje zdjęcia wysyłała kolegom. Od razu powiedział że nie.
A czemu mi się ma podobać i mam tolerować to, że on ogląda zdjęcia i filmy innych????

I niestety padła od mojego propozycja, dla mnie niestety może innym się to podoba- że mogłabym czasem z nim obejrzeć, jak zapytałam co mielibyśmy wtedy robić powiedział że kochać.
Najlepsze jest to że jak idziemy do łóżka to problemów nie mamy.
Czyli jak? Kto by go wtedy podniecał? Ja czy seks innych?

A wymówki jak dla mnie są nie na miejscu.

23

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Amethis napisał/a:

nie nie każdy facet ogląda!!!

i nie rozumiem jak w młodym jak sądzę wieku, można dziewczynie przepuścić, w imię jakichś zdjęć, mając obok dziewczynę, szok
Ty nie możesz przeboleć, że nie Twoje zdjęcia oglądał, puść na neta może ścięgnie do kolekcji big_smile

już jesteś w drodze na sam koniec łańcucha pokarmowego, swojego faceta, współczuje
zostaje jeszcze opcja On ogląda, ty mu robisz dobrze, żyć nie umierać, weź tym lepiej potrząśnij dla własnego dobra

Niestety moja inicjatywa się trochę wycofała gdy zauważyłam że ogląda.
Dlaczego?
Bo tam nie jest potrzebna żadna relacja? Bo nie trzeba się starać? Bo nie potrzeba się trochę wysilić?
Wiedział o tym bo mu mówiłam, wcześniej go zaczepiałam, na pewne rzeczy się szybko skusiłam co mu się podoba a mnie chyba jeszcze bardziej.
Ale wiedząc o tym, nie potrafił przestać tam włazić.
A ja się wycofywałam i chcąc to zmienić zawsze trafiłam na to porno.

Potrząsanie tym i próby rozmowy na ten temat nie pomagają...

24 Ostatnio edytowany przez insomnia_91 (2016-06-03 19:32:43)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
lilly25 napisał/a:

Czy każdy? Myślę że większość z pewnością (około 90% albo i więcej).

Autorko, a czy Ciebie podnieca tylko jeden mężczyzna?

Zazwyczaj zdrowego mężczyznę do pewnego wieku podnieca większość kobiet które wpisują się wizualnie w pewien zestaw kształtów/rys. Niezmiernie rzadko (albo w ogóle/prawie w ogóle) zdarza się raczej, żeby podniecała mężczyznę tylko jedna kobieta.

Tak, podnieca mnie jeden. I dla mnie to normalne..?
jestem z nim, kocham go, czemu inni mają mnie podniecać?

Jakbym chciała otwartego związku z innymi to bym chciała, ale nie chce, więc czemu mam tolerować/ wytrzymywać to że mojemu ja nie wystarczam?
Ryje mi tym psyche. I odczuwam to jak jakąś zdrade psychiczną.
Może temu że nagle się okazuje że on ma na swoje potrzeby inne wyjścia, inne kobiety i filmiki z seksem.

25 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2016-06-03 19:34:35)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Acapulco napisał/a:

Mogę poprosić o przykłady tych pozytywnych skutków?

Zwiększenie libido. Lepsze ukrwienie penisa - z tym że to od częstszego seksu też występuje. Rozładowanie napięcia seksualnego. Może też zmniejszać ilość seks występków. Coś można jeszcze znaleźć.

insomnia_91 napisał/a:

Witam, zwracam się z tym pytaniem głównie do facetów. Czy każdy ogląda porno?
....
Jakoś nie mogę tego przeboleć, bo dla mnie to fakt że bardziej podniecają go obce baby niż ja.
I nie jest dla mnie tłumaczeniem że `bo to porno`, ` każdy facet ogląda`.

Nie spotkałem jeszcze gościa, który by nie oglądał. Choćby w czasie przeszłym. Dla wielu to raczej bardziej instrumentalne niż myślisz. Czy bardziej? Raczej nie o to chodzi.

26 Ostatnio edytowany przez insomnia_91 (2016-06-03 19:34:14)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Miłycham napisał/a:
Acapulco napisał/a:

Mogę poprosić o przykłady tych pozytywnych skutków?

Zwiększenie libido. Lepsze ukrwienie penisa - z tym że to od częstszego seksu też występuje. Rozładowanie napięcia seksualnego. Coś można jeszcze znaleźć.
Może też zmniejszać ilość seks występków.

Z tych rzeczy które wymieniłeś chyba wszystkie można zastąpić realnym seksem z partnerką?

27 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2016-06-03 19:38:11)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
insomnia_91 napisał/a:
Miłycham napisał/a:
Acapulco napisał/a:

Mogę poprosić o przykłady tych pozytywnych skutków?

Zwiększenie libido. Lepsze ukrwienie penisa - z tym że to od częstszego seksu też występuje. Rozładowanie napięcia seksualnego. Coś można jeszcze znaleźć.
Może też zmniejszać ilość seks występków.

Z tych rzeczy które wymieniłeś chyba wszystkie można zastąpić realnym seksem z partnerką?

Raczej nie wszystkie. Zmniejszenie występków na tle seksualnym. wink I można w teorii, zależy od potrzeb obu stron. Zwykle też seks z partnerką, a instrumentalne zmniejszenie napięcia seksualnego to dwie różne rzeczy. No i nie każdy ma partnerkę. Sam seks z drugą osobą wymaga czasu i zaangażowania, a tak można szybko trzepnąć i iść spać big_smile

28 Ostatnio edytowany przez insomnia_91 (2016-06-03 19:42:35)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Miłycham napisał/a:
insomnia_91 napisał/a:
Miłycham napisał/a:

Zwiększenie libido. Lepsze ukrwienie penisa - z tym że to od częstszego seksu też występuje. Rozładowanie napięcia seksualnego. Coś można jeszcze znaleźć.
Może też zmniejszać ilość seks występków.

Z tych rzeczy które wymieniłeś chyba wszystkie można zastąpić realnym seksem z partnerką?

Raczej nie wszystkie. Zmniejszenie występków na tle seksualnym. wink I można w teorii, zależy od potrzeb obu stron. Zwykle też seks z partnerką, a instrumentalne zmniejszenie napięcia seksualnego to dwie różne rzeczy. No i nie każdy ma partnerkę. Sam seks z drugą osobą wymaga czasu i zaangażowania, a tak można szybko trzepnąć i iść spać big_smile

Co do występków na tle seksulanym, raczej nie w jego przypadku, aczkolwiek
jak to różnie bywa- nie można być pewnym do końca drugiej osoby..
No właśnie w tym problem.
Że woli sobie strzepać sam niż się wysilić?
A bo tu by trzeba było może jakiejś gry wstępnej użyć?
no albo może chociaż pocałować?
A tam nic nie trzeba
A chyba związek to związek...

29 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2016-06-03 19:47:08)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Pokazałem Ci różnicę, ale najwidoczniej nie umiesz rozdzielić. Jedno nie wyklucza drugiego. Seks z partnerką to coś więcej, bliskość i oddanie. Trzepnięcie to jak zjedzenie drożdżówki. Nic nie znaczy. Chwilowe zaspokojenie bez emocjonalne. No przynajmniej ja nie znam gościa, którzy oglądają porno angażują się do lasek z wyświetlacza haha big_smile Oczywiście ja to tak widzę. Co tam w głowie twojego chłopa jest to nie wiem.

30

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Miłycham napisał/a:

Pokazałem Ci różnicę, ale najwidoczniej nie umiesz rozdzielić. Jedno nie wyklucza drugiego. Seks z partnerką to coś więcej, bliskość i oddanie. Trzepnięcie to jak zjedzenie drożdżówki. Nic nie znaczy. Chwilowe zaspokojenie bez emocjonalne. No przynajmniej ja nie znam gościa, którzy oglądają porno angażują się do lasek z wyświetlacza haha big_smile Oczywiście ja to tak widzę. Co tam w głowie twojego chłopa jest to nie wiem.

No widać nie umiem, jednak za ciężko mi to przychodzi...
ale jeśli on nie potrafi tego zmienić to takie sugestie są na miejscu bo albo się nauczę z tym żyć
albo się psychicznie wykończę.

31

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

A nie może tak być, że On będzie oglądał a Ty o tym nie będziesz wiedziała? czasem lepiej wszystkiego nie wiedzieć bo nawet do czego taka informacja Ci jest potrzebna? smile
Ty będziesz spokojna a On zadowolony.
Popracuj też nad swoją psychiką bo wyglądasz na taką osobę, która ma bardzo niską samoocenę.
A co do pytania to ciężko powiedzieć. Mój mówi, że nie ogląda, ale ja w to nie wierze

32 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2016-06-04 17:24:52)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Acapulco napisał/a:

Mogę poprosić o przykłady tych pozytywnych skutków?

U nas pornografia i np. wspólna masturbacja potężnie urozmaicają i ożywiają życie seksualne.
Wymieniać dalej?
----------------

Nie wszyscy oglądają porno, b. dużo osób (nie tylko facetów) ogląda porno. Z różnych powodów. Nie widzę w tym NIC złego, dopóki związek na tym nie cierpi.

insomnia_91 napisał/a:

To wszystko składa się na to że swoim zachowaniem obniża moją samoocenę.

Jeżeli uzależniasz swoją wartość od tego, czy facet wali konia do Twoich zdjęć, czy nie - to ja Ci baaaaaardzo współczuję.

33

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Cyngli napisał/a:
Acapulco napisał/a:

Mogę poprosić o przykłady tych pozytywnych skutków?

U nas pornografia i np. wspólna masturbacja potężnie urozmaicają i ożywiają życie seksualne.
Wymieniać dalej?
----------------

Nie wszyscy oglądają porno, b. dużo osób (nie tylko facetów) ogląda porno. Z różnych powodów. Nie widzę w tym NIC złego, dopóki związek na tym nie cierpi.

insomnia_91 napisał/a:

To wszystko składa się na to że swoim zachowaniem obniża moją samoocenę.

Jeżeli uzależniasz swoją wartość od tego, czy facet wali konia do Twoich zdjęć, czy nie - to ja Ci baaaaaardzo współczuję.


Nie od tego smile
Pisalam ze sklada sie na to np tez brak komplementów i inne czynniki. Przytulanie, calowanie a nie jakies buziaki jak w przedszkolu i inne.

A nie chodzi o zwalenie sobie do moich zdjec. Aczkolwiek wolalbym to niz ogladanie innych. Tylko do tego ze mogl po mnie przyjsc? Zwłaszcza ze gadalismy 3 h wczesniej i wiedzial ze mam ochote? I chwalil sie jaki ma folder ze zdjeciami na telefonie?

34

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
niki12345678 napisał/a:

A nie może tak być, że On będzie oglądał a Ty o tym nie będziesz wiedziała? czasem lepiej wszystkiego nie wiedzieć bo nawet do czego taka informacja Ci jest potrzebna? smile
Ty będziesz spokojna a On zadowolony.
Popracuj też nad swoją psychiką bo wyglądasz na taką osobę, która ma bardzo niską samoocenę.
A co do pytania to ciężko powiedzieć. Mój mówi, że nie ogląda, ale ja w to nie wierze

To niech robi tak zebym nie wiedziala.. nie poszla bym za nim do lazienki gdybym sie nie martwila. Ale byl porobiony a nie słyszałam zeby woda sie lała, a ze to za sciana to slychac.
Wiec mialam w glowie wizje ze sie mogl wywrócić i uderzyc glowa gdzies. Wiele do nieszczescia nie potrzeba.
Niestety zastalam co inne.
Czasem chcialam zrobić mu niespodziankę po pracy wracając wcześniej. Niestety dla nas obojga nie była to miła niespodzianka.

A niestety problem w tym ze tak klamie ze ja i tak myślę dzien dnia ze wlazi na ta stronę hmm

I na nic jego obietnice bo zas go przylapuje hmm

Zdaje sobie sprawę jaka mam samoocene, o czym tez pisze. Zastanawiam się nad wizyta u jakiegos psychologa.
Niestety moj chyba wychodzi z zalozenia ze komplementy albo kwiaty sa od grubszego swieta. Wiec jak kobieta ma sie czuc ladnie, miec wysoka samoocene jak facet z ktorym zyje nawet nie okazuje tego ze ona mu sie podoba?
Wiem ze to nie powinno byc zalezne od faceta. Ale jednak każdej kobiecie miło jest uslyszec jakis komplement..
A fakt ze wlazi na tamte strony zastanawia mnie w czym one sa lepsze, jak wygladaja? Czego mi brakuje.

35 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2016-06-05 08:44:35)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Nie obraź się, ale moim zdaniem brakuje Ci... seksapilu. Z Twoich wypowiedzi wychodzi, jak dla mnie, obraz zakompleksionej marudy z zahamowaniami. Podejrzewam, że jego po prostu nie satysfakcjonuje Wasze życie seksualne. Może ma większe potrzeby niż Ty. Może inne. Fakt, że do tego musi być okropnym leniem. Jak napisałaś, zamiast się starać i "męczyć" grą wstępną,  krótko i zwięzle załatwia temat. Jeśli to ten od gier,  z Twojego drugiego tematu, to mnie nie dziwi. Tam ewidentnie brakowało jego zaangażowania. Więc i Twoja przyjemność chyba średnio leży mu na... sercu wink
Nie chcesz kochać się przy porno, ok, ale może warto pomyśleć o urozmaiceniu: zabawki, przebieranki?  Przy odrobinie chęci można podkręcić atmosferę,  tylko czy Ty dopuszczasz taką możliwość? Bo na samym standardzie chyba daleko nie pociągniecie. A to może być świetna zabawa i wielka przyjemność. O dobrym wpływie na więź między Wami nie wspominając.
I musisz coś zrobić z tą samooceną. Pewność siebie i samoakceptacja są niezbędne.

36

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
gagatka0075 napisał/a:

Nie obraź się, ale moim zdaniem brakuje Ci... seksapilu. Z Twoich wypowiedzi wychodzi, jak dla mnie, obraz zakompleksionej marudy z zahamowaniami. Podejrzewam, że jego po prostu nie satysfakcjonuje Wasze życie seksualne. Może ma większe potrzeby niż Ty. Może inne. Fakt, że do tego musi być okropnym leniem. Jak napisałaś, zamiast się starać i "męczyć" grą wstępną,  krótko i zwięzle załatwia temat. Jeśli to ten od gier,  z Twojego drugiego tematu, to mnie nie dziwi. Tam ewidentnie brakowało jego zaangażowania. Więc i Twoja przyjemność chyba średnio leży mu na... sercu wink
Nie chcesz kochać się przy porno, ok, ale może warto pomyśleć o urozmaiceniu: zabawki, przebieranki?  Przy odrobinie chęci można podkręcić atmosferę,  tylko czy Ty dopuszczasz taką możliwość? Bo na samym standardzie chyba daleko nie pociągniecie. A to może być świetna zabawa i wielka przyjemność. O dobrym wpływie na więź między Wami nie wspominając.
I musisz coś zrobić z tą samooceną. Pewność siebie i samoakceptacja są niezbędne.

Wiesz, jak się poznaliśmy to sam mówił że jeszcze żadna kobieta na niego tak nie działała.
Czy coś się zmieniło? Jeśli tak, to w jego głowie..
Co do ` zakompleksionej marudy z zahamowaniami` ekhm...

owszem mam trochę kompleksów- idealna nie jestem smile
Niestety jego podejście, zachowania, powodują że jak siebie akceptuje to on to burzy smile
Nie wiem czy wiesz o co chodzi, odje.ałam się jak szczur na otwarcie kanałów- szpilki, nowe spodnie,itd, włosy zrobione jakbym dopiero od fryzjera wyszła, szminka, paznokietki itd
wybraliśmy się na kolacje. Z jego ust nie pał ani jeden komplement smile
Jak zapytałam jak wyglądam powiedział że spoko... big_smile
no sory.. wiem że potrafi mówić inaczej bo robił to ale jak nie mieszkaliśmy razem, a teraz jak kamień w wodę...

maruda? Nie mówie że wszystko mi pasuje, marudze- tak samo jak i on.

z zahamowaniami- nie, właśnie bez.

Porno nie dopuszczam u nas w łóżku. A co do urozmaicania, ma to miejsce,
i są zabawki, a sama go podpuszczam na inne. W tej kwestii to jakoś jemu oporowo idzie
usiąść i pogadać o tym.

A dlaczego twierdzisz że na samym standardzie daleko się nie zajedzie? Pytam z ciekawości, skoro teraz są zabawki itd, a mówisz że trzeba urozmaicać, to czego miałabym się spodziewać za kilka lat? Trójkącika??

37 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2016-06-05 11:15:35)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Twierdzę tak,  bo uważam, że skoro on proponuje Ci porno w tle,  standard mu nie wystarcza. Nie zdziwiłabym się, gdyby zaproponował Ci kiedyś trójkącik smile ale może wystarczy dodać pikanterii temu, co jest.
"...usiąść i pogadać o tym."???  To się robi, nie obgaduje smile
Brak komplementów od mężczyzn to, wbrew pozorom,  częsta ich przypadłość. Zwłaszcza w dalszym etapie związku. Fakt, że ja na przykład też nieczęsto je prawię. Więc się nie czepiam, bo jesteśmy kwita.
Przykro mi, ja tak Cię odbieram po pisaniu. Możliwe, że w realu jesteś inna. Może jednak spróbuj trochę wyluzować,  odpuścić na chwilę temat porno, nawet dla własnego spokoju, i  często inicjowac  "konsumpcje". Przy sporym użyciu może odpuści trochę tę masturbacje. A i Ty na tym skorzystasz smile
Jest możliwe, że on jest od tego uzależniony. Niewiele z tym zrobisz bez jego uświadomienia problemu, udziału i chęci, więc pozostaje Ci chyba,  jak i z innymi wadami,   zaakceptować. Jeśli możesz.

38

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
gagatka0075 napisał/a:

Twierdzę tak,  bo uważam, że skoro on proponuje Ci porno w tle,  standard mu nie wystarcza. Nie zdziwiłabym się, gdyby zaproponował Ci kiedyś trójkącik smile ale może wystarczy dodać pikanterii temu, co jest.
"...usiąść i pogadać o tym."???  To się robi, nie obgaduje smile
Brak komplementów od mężczyzn to, wbrew pozorom,  częsta ich przypadłość. Zwłaszcza w dalszym etapie związku. Fakt, że ja na przykład też nieczęsto je prawię. Więc się nie czepiam, bo jesteśmy kwita.
Przykro mi, ja tak Cię odbieram po pisaniu. Możliwe, że w realu jesteś inna. Może jednak spróbuj trochę wyluzować,  odpuścić na chwilę temat porno, nawet dla własnego spokoju, i  często inicjowac  "konsumpcje". Przy sporym użyciu może odpuści trochę tę masturbacje. A i Ty na tym skorzystasz smile

Hehe owszem, to się robi a nie obgaduje, ale niech coś kupi?
wie jak ja zareaguje smile:)
a znowu jak jestem gdzieś  z nim to ucieka przed takimi alejkami jakby to nie dla ludzi było,
Ale jakoś wie, i nie działa..

No właśnie.. dalszy etap związku., ale ja się pomału czuję jakbyśmy byli już 20 lat po ślubie.
Kwiatek na dzień kobiet, komplementów zero..
Inicjuje konsumpcje ostatnio codziennie. Tak na przemian że tak powiem.
Ale wystarczy że się obudzę w nocy a on nie śpi to już myślę co myślę.

I rzecz w tym, że mnie okłamywał i okłamuje, a to boli bardziej.
Cały czas to robił, ja się dowiedziałam rok temu.
Mówił że nie będzie- dalej to robi.
A że kłamie na wielu płaszczyznach to te jego obiecanki cacanki a głupiemu radość..
Dużo tutaj zależy od jego podejścia, nic się nie uczy, kłamstwo ma krótkie nóżki...
a on zamiast pogadać ściemnia i się później dziwi że jak się dowiem, jestem wkurzona...

aaa szkoda gadać.

39 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2016-06-05 11:24:52)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
insomnia_91 napisał/a:

Pisalam ze sklada sie na to np tez brak komplementów i inne czynniki. Przytulanie, calowanie a nie jakies buziaki jak w przedszkolu i inne.

Rozmawiałaś z nim o swoich potrzebach czy może tutaj o tym piszesz? Przygotowujesz się jakoś na ten seks żeby go/was nakręcić? Jest też opcja, że po prostu do siebie nie pasujecie. Inne potrzeby, inaczej widziany związek itd.

40 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2016-06-05 11:49:26)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Insomnia_91, kilka FAKTÓW :
Nie ma czarodziejskiej różdżki,  którą możesz go palnąć w łeb i on się zmieni: będzie dawał kwiaty, prawil komplementy,  nie kłamał. Nie ma i nie będzie. I na cud też bym nie liczyła.
Naprawdę porno jest do zniesienia, pod warunkiem, że nie zaniedbuje się partnera. Bo jak będziesz śledzić, podsłuchiwac, sprawdzać historię,  to jest duża szansa,  że znajdziesz. A on będzie kłamał. Bo taki już jest.
Chcesz zabawki, to sobie kup! Jeśli wiesz, że on nie kupi, to jaki ma sens wymaganie i oczekiwanie tego od niego?
Bierzesz go takiego, moim zdaniem niezbyt ciekawego, sorry,  i zmieniasz swoje podejście, albo coś z tym robisz: stawiasz mu ultimatum,  że bez zmiany  to nie ma sensu. To dorosły facet, nie matkuj mu, tylko przemyśl, co ważniejsze, on czy to, czego Ty chcesz.
Chyba, że dasz radę,  tak sobie tylko przyszłas  ponarzekać wink to czasem też pomaga.

41

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Miłycham napisał/a:
insomnia_91 napisał/a:

Pisalam ze sklada sie na to np tez brak komplementów i inne czynniki. Przytulanie, calowanie a nie jakies buziaki jak w przedszkolu i inne.

Rozmawiałaś z nim o swoich potrzebach czy może tutaj o tym piszesz? Przygotowujesz się jakoś na ten seks żeby go/was nakręcić? Jest też opcja, że po prostu do siebie nie pasujecie. Inne potrzeby, inaczej widziany związek itd.

Nie jestem typem przyjdę po marudzić..
Jasne że z nim gadałam, a że to nie pomaga przyszłam się poradzić co robić.
Dla mnie rozmowa jest bardzo ważna w związku, i nie zawracałabym tutaj nikomu głowy jakbym z nim wcześniej nie pogadała.

Co masz na myśli z tym czy się jakoś przygotowuję?
Pytam bo wcześniej padały wypowiedzi typu oglądanie porno żeby się nakręcić/ nie wiem co Ty masz na myśli.

Wcześniej seks był częściej, bardziej zajmujący, namiętny. Później uległo to zmianie, zwracałam mu czasem uwagę.
I Wcześniej obojgu nam wszystko odpowiadało.
Widać coś się zmieniło.

42

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

A sama starasz się nadać namiętności Waszemu zbliżeniu, czy sob ie leżysz i czekasz aż Twój facet łaskawie zacznie robić to po Twojej myśli?

43

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
gagatka0075 napisał/a:

Insomnia_91, kilka FAKTÓW :
Nie ma czarodziejskiej różdżki,  którą możesz go palnąć w łeb i on się zmieni: będzie dawał kwiaty, prawil komplementy,  nie kłamał. Nie ma i nie będzie. I na cud też bym nie liczyła.
Naprawdę porno jest do zniesienia, pod warunkiem, że nie zaniedbuje się partnera. Bo jak będziesz śledzić, podsłuchiwac, sprawdzać historię,  to jest duża szansa,  że znajdziesz. A on będzie kłamał. Bo taki już jest.
Chcesz zabawki, to sobie kup! Jeśli wiesz, że on nie kupi, to jaki ma sens wymaganie i oczekiwanie tego od niego?
Bierzesz go takiego, moim zdaniem niezbyt ciekawego, sorry,  i zmieniasz swoje podejście, albo coś z tym robisz: stawiasz mu ultimatum,  że bez zmiany  to nie ma sensu. To dorosły facet, nie matkuj mu, tylko przemyśl, co ważniejsze, on czy to, czego Ty chcesz.
Chyba, że dasz radę,  tak sobie tylko przyszłas  ponarzekać wink to czasem też pomaga.

O ile się nie zaniedbuje- ostatnio kilka razy go prosiłam i czekałam tydzień, dwa...
nie wiem czy wtedy nie oglądał? Zaprzecza.

Jak byliśmy na wyjeździe też poczułam się odsunięta i zaniedbana bo wolał się sam zabawić wiedząc że też mam potrzebę.

Dzięki za rady. Ja już swoje podejście musiałam zmieniać.. mam wrażenie że cały czas ja się muszę dostosowywać, jak czegoś wymagam to kończy się na tym że se pogadałam, prosiłam.. i tyle.
A on i tak zrobi po swojemu, jakakolwiek by to sprawa nie była i nic nie uczy się na błędach, mimo że widzi że prawie zawsze ja mam racje.

44

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
RavenKnight napisał/a:

A sama starasz się nadać namiętności Waszemu zbliżeniu, czy sob ie leżysz i czekasz aż Twój facet łaskawie zacznie robić to po Twojej myśli?

Już tu o tym pisałam,
póki żyłam w błogiej niewiedzy o porno sama go zaczepiałam i inicjowałam.

Nie zmienia to faktu że w łóżku nie leżę jak kłoda, co mu się podoba i owszem, staram się nadać namiętności zbliżeniu.

Problem mam jedynie z zaczepianiem go od jakiegoś czasu, on o tym wie, ale wie że staram się to zmieniać, z  tym że on pornosami nie pomaga.

45

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

a jak myślicie czy jeśli facet ogląda porno dwa razy w tygodniu to już uzależnienie? bo mój oglada tak właśnie mniej więcej raz, dwa razy w tygodniu. Troche mnie to martwi, ale chyba to też moja wina bo ja w ogóle od paru miesięcy nie mam ochoty na seks i narzeka z tego powodu, ulegam tak raz w tygodniu, kiedy już bardzo naciera. Nie wiem co się ze mną dzieje bo jest bardzo atrakcyjnym facetem i moje uczucia się do niego nie zmieniały, nie choruje i nie biore anytykoncepcji, jesteśmy razem dwa lata.

46

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

No skoro nie ma seksu to chociaż sobie do pornusa zrobi dobrze.

47

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Paula nie dziwię się facetowi , jak na faceta to jeszcze dużo wytrzymuje wink

48

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Paulla28 napisał/a:

a jak myślicie czy jeśli facet ogląda porno dwa razy w tygodniu to już uzależnienie? bo mój oglada tak właśnie mniej więcej raz, dwa razy w tygodniu. Troche mnie to martwi, ale chyba to też moja wina bo ja w ogóle od paru miesięcy nie mam ochoty na seks i narzeka z tego powodu, ulegam tak raz w tygodniu, kiedy już bardzo naciera. Nie wiem co się ze mną dzieje bo jest bardzo atrakcyjnym facetem i moje uczucia się do niego nie zmieniały, nie choruje i nie biore anytykoncepcji, jesteśmy razem dwa lata.

to normalne wg mnie, jak nie ma możliwości inaczej się zaspokoić przez seks. Nie rozumiem jednak co się u Ciebie zmieniło i myślę, że powinnaś się zastanowić, co się stało i co jest podstawą i dlaczego z nim jesteś.


Ja też mam problem, ale bynajmniej nie z kłamstwami. Mój facet jest bardzo szczery, ja nie jestem też taka, że boję się prawdy i chcę czegoś nie wiedzieć.
Mój facet lubi oglądać pornosy i to nagminnie, czego nie rozumiem, bo ja jestem praktycznie zawsze chętna (może poza 1-2 dniami w miesiącu). Rozumiałam to zupełnie jak mieliśmy związek na odległość. Rozumiem też, jak wyjeżdżam na parę dni. Ale nie jak jestem poza domem może parę godzin. Mamy bardzo podobne libido, co 1-2 dni chce nam się seksu. Wczoraj strasznie się zirytowałam. W bodaj piątek uprawialiśmy seks, w sobotę nie. W niedzielę rano miałam ochotę i on raczej też. Ale chciałam na 10.30 pojechać na ćwiczenia i wrócić do domu o 12.00 i zapytałam, czy może się nie masturbować w tym czasie, to odrzekł, że nie mam mu mówić, kiedy może a kiedy nie może. No i tak też zrobił.
Generalnie seks jest ok, ale ma często problem z dojściem i seks zazwyczaj trwa długo, 30 min do godziny, przy czym on często w ogóle nie próbuje dochodzić, mówi, że mu się nie chce, tylko zajmuje się mną (z erekcją problemu brak). A jak już próbuje, to często po parę razy, bo mu nie wychodzi. A często po godzinie, dwóch staje mu znowu i wtedy chce dojść i się masturbuje albo koło mnie i ja mu pomagam, albo jak nie jesteśmy razem to się masturbuje do pornosów. Od czasu do czasu to jest dla mnie ok, ale na dłuższą metę to jest strasznie frustrujące, że nie może/nie chce we mnie dojść. Czasem dochodzi, nie powiem, że w ogóle.
Ale często mam wrażenie, że muszę go 'ubiegać'. Czyli np. mamy seks załóżmy w poniedziałek rano i jeśli np. we wt. rano nie będziemy się kochać, bo np. nie ma czasu, to on sobie wieczorem zwali, jak będzie mógł - a raczej przed wieczorem, zanim wrócę. Wtedy wieczorem, kiedy jest czas i ja chcę, to jemu się nie chce, bo już sobie zwalił. No i to jest czasem tak, że np. ja wracałam z pracy o 19, on o 17, więc miał trochę czasu dla siebie, zwalił sobie i potem już mnie nie chce, a jak, to tak bardzo z łaski mi palcówkę zrobi. Albo ja miałam do pracy na 9, a on na 10. Albo mówi, że się masturbował i mu się nie chce. I jeśli tego nie 'przypilnuję', żeby ze mną miał seks w standardowych odstępach, to nie uczeka potem pół dnia, a ja potem muszę czekać 24 h żeby mu się zachciało i jeśli znów nie 'upilnuję', to znów sobie zwali do czegoś innego(a czasem to jest po prostu wyjście wieczorem wspólnie do znajomych, wracamy o 1, a na rano do pracy, więc szkoda snu nam obojgu. Ja wstanę do pracy na 9, a on sobie znów zwali, bo ma na 10, i tak się przedłużają dni bez seksu do np. 5 dni).
Jakoś parę miesięcy temu wypłynął ten temat, kiedy naprawdę często tak robił i powiedział wtedy, że mnie kocha i w ogóle, że jestem piękna, ale mam trochę boczki i przez to mu się nie chce, a aktorki porno są bardziej atrakcyjne, ale to nie ma nic wspólnego ze mną, bo mnie kocha i czasem chce się ze mną kochać, ale on chce też widzieć piękniejsze kobiety. I w sumie nie tylko w pornosach, ale też w kręgu jego znajomych są bardziej atrakcyjne, tylko psychicznie niestabilne kobiety. Ale ładne, i by zaliczył, a ja jestem normalna psychicznie i dla niego ważniejsze jest, żeby mieć stabilny związek i jedną kobietę, z którą można dzielić życie, ale to nie znaczy, że nie będzie na inne patrzył i nie będzie się do pornosów masturbował, bo to dla niego wtedy takie ujście. Zabolało mnie to, bo wcześniej było wszystko ok. Jednak przyznałam mu rację - miałam trochę boczki, których wcześniej nie miałam. Nie jestem mega gruba (69 kg przy 168 cm, przy czym mam piersi rozmiaru 75G, rozmiar spodni 40), wtedy też nie przytyłam, ale co prawda - zarzuciłam sport i wcześniej waga rozkładała się bardziej po mięśniach a wówczas poszło bardziej w tłuszcz - mimo wszystko bez zmiany wagi i różnica była, ale wg mnie nie aż taka tragiczna. Poćwiczyłam trochę, mięśnie szybko mi się wyrabiają i po miesiącu puff, znowu miał więcej chęci i tak dalej. Chociaż od czasu do czasu potem się dalej zdarzały takie sytuacje.
Ale teraz problem znowu powraca i nie wiem co mam o tym myśleć, bo to była naprawdę niewielka zmiana w budowie (WAGA SIĘ NIE ZMIENIŁA NAWET O 1 kg W CIĄGU PÓŁ ROKU od zamieszkania razem do wystąpienia problemu, a jak się poznaliśmy 2 lata temu byłam 3 kg grubsza). Co jak w czasie ciąży przytyję? Na to odpowiedział, że to nic, że będzie mnie dalej kochać, ze mną też uprawiać seks, ale będzie więcej pornosów pewnie oglądać, ale na pewno nie zdradzać, bo są rzeczy ważniejsze od seksu i ja jestem mega ważna, blablabla.

Nie wiem co robić. Poza tą kwestią jest naprawdę fajny, jesteśmy ze sobą 2 lata prawie, prawie od roku mieszkamy razem. Chcielibyśmy mieć dzieci, poglądy na wiele rzeczy mamy bardzo podobne, w innych się uzupełniamy. Niestety musiałam też przeprowadzić się do innego miasta (i kraju), bo inaczej się nie dało i mam wrażenie, że przez to też jest mi ciężej zignorować czy tolerować takie zachowania, bo tak naprawdę wszystko tutaj zaczynam od nowa i nie mam za bardzo nikogo tutaj poza nim.

49

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
melonka napisał/a:
Paulla28 napisał/a:

a jak myślicie czy jeśli facet ogląda porno dwa razy w tygodniu to już uzależnienie? bo mój oglada tak właśnie mniej więcej raz, dwa razy w tygodniu. Troche mnie to martwi, ale chyba to też moja wina bo ja w ogóle od paru miesięcy nie mam ochoty na seks i narzeka z tego powodu, ulegam tak raz w tygodniu, kiedy już bardzo naciera. Nie wiem co się ze mną dzieje bo jest bardzo atrakcyjnym facetem i moje uczucia się do niego nie zmieniały, nie choruje i nie biore anytykoncepcji, jesteśmy razem dwa lata.

to normalne wg mnie, jak nie ma możliwości inaczej się zaspokoić przez seks. Nie rozumiem jednak co się u Ciebie zmieniło i myślę, że powinnaś się zastanowić, co się stało i co jest podstawą i dlaczego z nim jesteś.


Ja też mam problem, ale bynajmniej nie z kłamstwami. Mój facet jest bardzo szczery, ja nie jestem też taka, że boję się prawdy i chcę czegoś nie wiedzieć.
Mój facet lubi oglądać pornosy i to nagminnie, czego nie rozumiem, bo ja jestem praktycznie zawsze chętna (może poza 1-2 dniami w miesiącu). Rozumiałam to zupełnie jak mieliśmy związek na odległość. Rozumiem też, jak wyjeżdżam na parę dni. Ale nie jak jestem poza domem może parę godzin. Mamy bardzo podobne libido, co 1-2 dni chce nam się seksu. Wczoraj strasznie się zirytowałam. W bodaj piątek uprawialiśmy seks, w sobotę nie. W niedzielę rano miałam ochotę i on raczej też. Ale chciałam na 10.30 pojechać na ćwiczenia i wrócić do domu o 12.00 i zapytałam, czy może się nie masturbować w tym czasie, to odrzekł, że nie mam mu mówić, kiedy może a kiedy nie może. No i tak też zrobił.
Generalnie seks jest ok, ale ma często problem z dojściem i seks zazwyczaj trwa długo, 30 min do godziny, przy czym on często w ogóle nie próbuje dochodzić, mówi, że mu się nie chce, tylko zajmuje się mną (z erekcją problemu brak). A jak już próbuje, to często po parę razy, bo mu nie wychodzi. A często po godzinie, dwóch staje mu znowu i wtedy chce dojść i się masturbuje albo koło mnie i ja mu pomagam, albo jak nie jesteśmy razem to się masturbuje do pornosów. Od czasu do czasu to jest dla mnie ok, ale na dłuższą metę to jest strasznie frustrujące, że nie może/nie chce we mnie dojść. Czasem dochodzi, nie powiem, że w ogóle.
Ale często mam wrażenie, że muszę go 'ubiegać'. Czyli np. mamy seks załóżmy w poniedziałek rano i jeśli np. we wt. rano nie będziemy się kochać, bo np. nie ma czasu, to on sobie wieczorem zwali, jak będzie mógł - a raczej przed wieczorem, zanim wrócę. Wtedy wieczorem, kiedy jest czas i ja chcę, to jemu się nie chce, bo już sobie zwalił. No i to jest czasem tak, że np. ja wracałam z pracy o 19, on o 17, więc miał trochę czasu dla siebie, zwalił sobie i potem już mnie nie chce, a jak, to tak bardzo z łaski mi palcówkę zrobi. Albo ja miałam do pracy na 9, a on na 10. Albo mówi, że się masturbował i mu się nie chce. I jeśli tego nie 'przypilnuję', żeby ze mną miał seks w standardowych odstępach, to nie uczeka potem pół dnia, a ja potem muszę czekać 24 h żeby mu się zachciało i jeśli znów nie 'upilnuję', to znów sobie zwali do czegoś innego(a czasem to jest po prostu wyjście wieczorem wspólnie do znajomych, wracamy o 1, a na rano do pracy, więc szkoda snu nam obojgu. Ja wstanę do pracy na 9, a on sobie znów zwali, bo ma na 10, i tak się przedłużają dni bez seksu do np. 5 dni).
Jakoś parę miesięcy temu wypłynął ten temat, kiedy naprawdę często tak robił i powiedział wtedy, że mnie kocha i w ogóle, że jestem piękna, ale mam trochę boczki i przez to mu się nie chce, a aktorki porno są bardziej atrakcyjne, ale to nie ma nic wspólnego ze mną, bo mnie kocha i czasem chce się ze mną kochać, ale on chce też widzieć piękniejsze kobiety. I w sumie nie tylko w pornosach, ale też w kręgu jego znajomych są bardziej atrakcyjne, tylko psychicznie niestabilne kobiety. Ale ładne, i by zaliczył, a ja jestem normalna psychicznie i dla niego ważniejsze jest, żeby mieć stabilny związek i jedną kobietę, z którą można dzielić życie, ale to nie znaczy, że nie będzie na inne patrzył i nie będzie się do pornosów masturbował, bo to dla niego wtedy takie ujście. Zabolało mnie to, bo wcześniej było wszystko ok. Jednak przyznałam mu rację - miałam trochę boczki, których wcześniej nie miałam. Nie jestem mega gruba (69 kg przy 168 cm, przy czym mam piersi rozmiaru 75G, rozmiar spodni 40), wtedy też nie przytyłam, ale co prawda - zarzuciłam sport i wcześniej waga rozkładała się bardziej po mięśniach a wówczas poszło bardziej w tłuszcz - mimo wszystko bez zmiany wagi i różnica była, ale wg mnie nie aż taka tragiczna. Poćwiczyłam trochę, mięśnie szybko mi się wyrabiają i po miesiącu puff, znowu miał więcej chęci i tak dalej. Chociaż od czasu do czasu potem się dalej zdarzały takie sytuacje.
Ale teraz problem znowu powraca i nie wiem co mam o tym myśleć, bo to była naprawdę niewielka zmiana w budowie (WAGA SIĘ NIE ZMIENIŁA NAWET O 1 kg W CIĄGU PÓŁ ROKU od zamieszkania razem do wystąpienia problemu, a jak się poznaliśmy 2 lata temu byłam 3 kg grubsza). Co jak w czasie ciąży przytyję? Na to odpowiedział, że to nic, że będzie mnie dalej kochać, ze mną też uprawiać seks, ale będzie więcej pornosów pewnie oglądać, ale na pewno nie zdradzać, bo są rzeczy ważniejsze od seksu i ja jestem mega ważna, blablabla.

Nie wiem co robić. Poza tą kwestią jest naprawdę fajny, jesteśmy ze sobą 2 lata prawie, prawie od roku mieszkamy razem. Chcielibyśmy mieć dzieci, poglądy na wiele rzeczy mamy bardzo podobne, w innych się uzupełniamy. Niestety musiałam też przeprowadzić się do innego miasta (i kraju), bo inaczej się nie dało i mam wrażenie, że przez to też jest mi ciężej zignorować czy tolerować takie zachowania, bo tak naprawdę wszystko tutaj zaczynam od nowa i nie mam za bardzo nikogo tutaj poza nim.

przykre jest to że twój facet tak mówi, a on co to jakiś model Calvina Kleina jest ?! Też mu powiedz to samo, że są atrakcyjniejsi i seksowniejsi od niego. Jak można tak mówić do swojej kobiety, on chyba nie zdaje sobie sprawy jak to potrafi zniszczyć samoocenę. Mój tak nie mówi, właśnie bardzo się pokłóciliśmy o to i nie rozmawiamy ze sobą.

50

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

No on wie, że są atrakcyjniejsi od niego i mu to nie przeszkadza, mówi, że jak chcę, to też mogę się do nich masturbować. I? to nic nie rozwiązuje. Kiedyś oboje się śmialiśmy, że jesteśmy 'druga liga' i ja nie mam zapędów, by się na tym skupiać, że są ładniejsze ode mnie czy ładniejsi od niego. No są. Ja nie przeczę, że są, bo uważam, że jestem ładna, ale są dużo ładniejsze, jak zresztą zazwyczaj i z tym w samym sobie nie mam problemu. Powiedział mi to raz, nie jest tak, że cały czas mnie takimi tekstami katuje, tylko jak go cisnęłam, dlaczego z tymi pornosami mu lepiej idzie. Często w sumie mi prawi jakieś komplementy itd. Ale fakt pozostaje faktem i nie mam żalu o to "jak tak można powiedzieć do kobiety", ale "jak tak można myśleć", bo ja wolę, żeby mówił, to co myśli. Ale nie rozumiem tego i nie potrafię tego faktu przetrawić, że właśnie on porównuje po prostu tak moje ciało. Nie wiem, no potrafię ocenić, np. jak jest przestrzeń wypełniona 20 facetami, czy pod względem atrakcyjności seksualnej mój facet np. nie jest najatrakcyjniejszy, ale zastanowię się nad tym dopiero jak ktoś mnie spyta, albo jakoś wpadnie mi taka myśl, ale nie tak od razu z automatu. Stwierdzę, że np. o ten ma ładny tyłek - ale nie myślę przy tym "mój facet ma brzydszy", tylko po prostu ten jest ładny. Nie wiem na ile to jest kwestia bycia facetem, na ile to jest kwestia oglądania pornosów albo na ile cecha charakteru.

51

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

..a okłamywał bo ??..bał że właśnie tak zareagujesz..uzależniony od porno..nudzi mu się rutyniarstwo..i pewno jeszcze parę innych możliwości. Samo oglądanie czasem jest ok, nawet razem..daje możliwość podglądnięcia pewnych rzeczy..rozładowania napięcia..przygotowania; natomiast robienie tego w tajemnicy, pomimo " nakrycia", pomimo obietnic byłoby dla mnie niepokojącym sygnałem . Coś zrobiłam nie tak w pewnym momencie, czegoś nie zauważyłam, przeoczyłam sygnały o tym że coś się dzieje- niekoniecznie złego ale może takego co w przyszłości mi się nie spodoba.

52

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
Paulla28 napisał/a:

a jak myślicie czy jeśli facet ogląda porno dwa razy w tygodniu to już uzależnienie?.

Nie ma znaczenia ile. Bardziej czy obejście bez tego stanowi problem.

53

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

udało nam się trochę ogarnąć problem. Jak zwykle problemem jest komunikacja.
Trochę zeszłam z tonu focha, bardziej wyjaśniłam jak się czuję (pisząc to, co tu pisałam), bardzo dokładnie opisując sytuację z mojej perspektywy, wyjaśniając jakie zagrożenia wynikają z nadmiernego oglądania porno (nauka, statystyki, artykuły naukowe).
Co do tego, co mi kiedyś powiedział - o tym, że nie jestem najładniejsza, też się odniosłam i także do tego, że jak trochę poćwiczyłam, to znowu było ok. On w ogóle nie pamiętał tego motywu, nie zauważył, że tak zrobił, stwierdził, że najwyraźniej jest łatwy do zmanipulowania xd Nie pamiętał też, że mi walnął ten tekst, że są ładniejsze i woli inne. Mówi, że wyjęłam coś z kontekstu i przerobiłam na moją modłę. Tekst taki był, pamiętam to doskonale, ale może mieć coś racji, wiem, że moja matka dość często tak robiła, a niektóre wzorce przejmuje się nieświadomie.
Powtórzył, że chce mnie, że jestem najlepszą kobietą, jaką spotkał, że lubi seks ze mną i nigdy na pewno nie powiedział, że woli pornosy od seksu ze mną. Tylko traktuje pornosy bardziej jako 'czas dla siebie'. Powiedział, że nie jest ideałem i ma trochę problemów i blokad w psychice, ale to wszystko da się ogarnąć, że on sam nie widzi często co robi źle.
W ostatnim tygodniu nic nie oglądał, za to normalnie się kochaliśmy.
Wczoraj byliśmy na imprezie, było trochę alkoholu. Mój facet ma tak, że alkoholem zawsze się struje ostro. A jak jest struty, przeziębiony, itd. to się masturbuje, ale nie ma z tego jakby przyjemności, tylko wrażenie, że się w ten sposób oczyszcza, że tak jakby kicha, albo wypluwa flegmę i absolutnie wolałby taką 'strutą spermą' nie ładować się w seks ("tylko sperma premium dla mojego Skarba"). Coś takiego kompletnie rozumiem, nie wiem, czy ma tak każdy facet, czy tylko on, nieistotne. Zapytałam się, czy mógłby spróbować masturbować się bez pornosów. Pojęczał na ten tekst i powiedział, że nie, że woli pooglądać. Ale widocznie przemyślał sprawę, bo potem mi powiedział, że masturbował się pod prysznicem i czuł jakby kichał xd I że był trochę zły za ten tekst, ale chyba to przemyślał.
Jak te parę dni temu o tym gadaliśmy, to powiedział, że rozumie teraz moją perspektywę, ale lubi pornosy i jeszcze nie umie sobie wyrobić zdania. Ale podziękował, że mu opowiedziałam o co mi chodzi (bo 2 dni miałam strasznego focha za tą niedzielną sytuację bez dokładnego wyjaśnienia o co chodzi). Jak dla mnie to duży krok, że się sam zdecydował dziś masturbować się bez pornosów, o ile pamiętam, nigdy takie coś się mu wcześniej nie zdarzyło.
Będę chciała, żeby sam zdecydował się na jakiś czas bez pornosów, żeby nabrał dystansu i ja także. Później się zobaczy. Bo to naprawdę nie chodzi o to, że jestem zaborcza, bo przeciwko pornosom samym w sobie nie mam nic przeciwko, jednak mam wrażenie, że przesadzał.

54

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Paulla a czemu Ty nie chcesz seksu częściej??

55

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Każdy ma inne fantazje, każdy spostrzega to inaczej big_smile To, że facet ogląda porno to nie znaczy od razu, że się Tobą nie interesuje lub interesują go inne kobiety. Ty na pewno też masz jakieś fantazje erotyczne. Dlaczego nie możesz spróbować pewnego dnia obejrzeć z nim takiego "filmu"? I zobaczyć co z tego wyjdzie? wink ważne jest to żeby nie mieć od razu wyrzutów, a próbować zrozumieć partnera smile

56

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
rico22 napisał/a:

Paulla a czemu Ty nie chcesz seksu częściej??

Gdy ma dojść do zbliżenia to czuje stres, serce zaczyna mi walić i czuje się spięta, a teraz gdy narzeka, że mało z nim sypiam, to już w ogóle czuje presje. Chciałabym żeby było inaczej, bo kiedyś mieliśmy super seks, czuje ze go zaniedbuje, jest zdrowym przystojnym facetem i potrzebuje seksu a ja lipa, kiedyś byłam dzika, niczego się nie wstydziłam i był mega zadowolony i wszystko się odwróciło. Czasem nic nie czuje i poddaje się dla swiętego spokoju. Jestesmy razem dwa lata, a ja nie czuje potrzeby seksu, tak jakbym w ogóle tego nie potrzebowała, niepokoi mnie to i to bardzo do tego stopnia ,że kupiłam tabletki na libido, czekam na dostawe. Jeśli nie pomogą to już nie wiem. Jakiś czas temu bardzo mocno się kłóciliśmy, myślałam że to może przez to, ale sytuacja się zmieniła i jest dobrze między nami, tylko to się nie zmieniło. Nie wiem , czasem myśle że może nie jest mu tak dobrze ze mna jak kiedyś, że już nie jestem w łóżku taka dobra.

57

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Nie każdy mężczyzna ogląda porno ale znaczna większość oglądała lub ogląda zwłaszcza singli. I nie ma w tym nic dziwnego, problem pojawia się wtedy kiedy w związku mężczyzna woli porno od swojej partnerki. Chociaż przypuszczam że np może kręcić go jakiś szczególny rodzaj fetyszu, parafilii który kobieta nie spełni, więc wtedy naturalnym jest że szuka od czasu do czasu takiej odskoczni w tego typu filmikach.

58

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Witam. Wracam z nowym pytaniem..
Czy to normalne ze 27 letni facet, pijac wódkę z kolegą oglada z nim porno?

Szukalam u wujka google odpowiedzi, ale prawde mówiąc ciężko cokolwiek znalezc...

A wydaje mi sie to...ekhm.. conajmniej dziwne.. bylabym wdzieczna za odpowiedzi.

59

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

W odpowiedzi na głównie pytanie, czy każdy facet ogląda:

TAK, KAŻDY

Kobiety też oglądają, ale zazwyczaj się do tego nie przyznają.
Ja oglądam i nie widzę w tym niczego dziwnego.

..że ogląda je wspólnie z kolegą, przy piwku, moim zdaniem nienormalne.

60

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
insomnia_91 napisał/a:

Witam. Wracam z nowym pytaniem..
Czy to normalne ze 27 letni facet, pijac wódkę z kolegą oglada z nim porno?

Szukalam u wujka google odpowiedzi, ale prawde mówiąc ciężko cokolwiek znalezc...

A wydaje mi sie to...ekhm.. conajmniej dziwne.. bylabym wdzieczna za odpowiedzi.

Cóż w tym dziwnego? Sceny przedstawiające kopulację nie są wymysłem świata współczesnego, znane są od tysięcy lat.
Widzisz problem, że Twój facet ogląda z kolegami porno przy piwku, a widziałabyś problem gdyby zachwycał się, starożytnymi płaskorzeźbami Świątyni Khajuraho.

https://1.bp.blogspot.com/-WexS9ZxzX-8/VwzEvMBTNhI/AAAAAAABfRU/-W3Ra79PIhwAGxsdWwdWL0y3QtBkB-pww/s1600/DSC00596.JPG

Zacznij oglądać z partnerem, oczywiście bez jego kumpli. wink Takie wspólne oglądanie może okazać się bardzo inspirujące.

61

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

kazdy lubi sobie popatrzec,  facet to facet, natury nie zmienisz smile Zwlaszcza jak jest singlem. Do czegos przeciez musi marszczyc freda wink
Ale dojrzaly mezczyzna, majacy udany seks ze swoja kobieta, nie potrzebuje takich bodzcow zbyt czesto.  Jak w lozku jest namietnosc,  pozadanie i wyobraznia to ma lepsze porno live, po co wiec patrzec na udawane, sztuczne stekanie? Dla mnie to byloby dziwne zachowanie, gdyby moj facet siedzial i ogladal pornosy majac mnie pod reka.
Czesto faceci namietnie ogladaja porno, gdy zanika w zwiazku pozadanie.  A jak tego brak to zadne porno nie pomoze. Wtedy to jest reanimowanie trupa. Nie podnieca Cie zbytnio partner i seks z nim, to musisz nakrecac sie odpowiednio zeby spelnic malzenski obowiazek wink
Co innego ogladanie porno w gronie kumpli przy piwku. To wbrew pozorom jest dla mnie naturalne i normalne. Taka malo wyszukana meska rozrywka, polampic sie na laski i pokomentowac umiejetnosci  Ale w domu, gdy obok chetna kobieta? Nieeeeee.

62

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

@adiaphora
Zgadzam sie ze w udanaym zwiazku porno to moze byc dodatek. Gra wstepna. Rozgrzewka. I to moze byc fajne. Poszukiwanie nowych pomyslow. I tak kazdy oglada porno, kobiety tez tylko udaja ze nigdy w zyciu. A porno z kolegami przy piwku? Hmm...moze byc niezla zabawa. Tylko ze to moze sie skonczyc wspolnym "marszczeniem freda" jak ktos wyzej napisal hehehehehehe ale to juz zalezy od towarzystwa

63 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-08-01 14:54:19)

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

ja wyzej  to napisalam, w poscie na ktory odpowiedziales, pamiec masz dobra, ale krotka big_smile
Nie wiem, jak inni, bo pisze ze swojego punktu widzenia, ale mnie porno nie rajcuje tak, zeby robic z niego jakis znaczacy dodatek do zycia seksualnego. My akurat nie musimy sie posilkowac ani szukac inspiracji. Nasza wyobraznia jest nieskonczona podobnie jak ochota. Wystarczy jedno specyficzne spojrzenie i juz mamy mokro w butach wink  No nie, przesadzilam moze troche, czasem zdarza sie, ze nie mam ochoty, nie jestem sex machine.
Kobiety tez ogladaja porno, jasne. Sama czasem cos wrzuce na tapete, ale zazwyczaj robie zieeeew bo taki udawany seks nie bardzo mnie podnieca. Nie ma w tym ognia ani emocji tylko siermiezne rąbanie bez krzty pożądania. A dla mnie dobry seks to przede wszystkim emocje.
A emocje sa wtedy jak jest mocny wzajemny pociag, wtedy kazdy niewinny dotyk jest grą wstepną wink

64

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?
adiaphora napisał/a:

ja wyzej  to napisalam, w poscie na ktory odpowiedziales, pamiec masz dobra, ale krotka big_smile
Nie wiem, jak inni, bo pisze ze swojego punktu widzenia, ale mnie porno nie rajcuje tak, zeby robic z niego jakis znaczacy dodatek do zycia seksualnego. My akurat nie musimy sie posilkowac ani szukac inspiracji. Nasza wyobraznia jest nieskonczona podobnie jak ochota. Wystarczy jedno specyficzne spojrzenie i juz mamy mokro w butach wink  No nie, przesadzilam moze troche, czasem zdarza sie, ze nie mam ochoty, nie jestem sex machine.
Kobiety tez ogladaja porno, jasne. Sama czasem cos wrzuce na tapete, ale zazwyczaj robie zieeeew bo taki udawany seks nie bardzo mnie podnieca. Nie ma w tym ognia ani emocji tylko siermiezne rąbanie bez krzty pożądania. A dla mnie dobry seks to przede wszystkim emocje.
A emocje sa wtedy jak jest mocny wzajemny pociag, wtedy kazdy niewinny dotyk jest grą wstepną wink

a ile jesteś w związku?

65

Odp: Czy każdy facet ogląda porno?

Wydaje mi się że oglądanie przez mojego porno wpływa na związku.
Czy to normlane że facet siedzi 1.5 m ode mnie, widzial ze nie śpię, a szukał seksu oralnego na necie?
Po czym położył sie spać z telefonem obok glowy i tak, żeby mnie przypadkiem nie dotknąć?

Przebolalabym to porno.
Ale to nie jest takie gdzie są sztuczne aktorki itd
Zaglada na stronę polska, gdzie wrzucaja normalni ludzie zdjecia, filmiki...
Mają wpisana miejscowość, wiek, kogo szukają.

Niech oglada se redtuba albo cos gdzie sa te sztuczne. Czemu akurat taka strona? hmm

A seks oralny?
Zeby szukal czegoś czego nie ma w naszym związku. ..
A on szuka czegos co jest przy kazdym zblizeniu, zwlaszcza dla jego osoby, i nie ważne czy sie kochamy codziennie czy z przerwa na przyklad.

Wiec- nie rozumiem....

A najgorsze ze za każdym razem on obiecuje, bez mojego wymuszania, ze nie bedzie juz, ze no rozumie ze mnie to boli.

Nasz zwiazek na tym traci. Tlumaczylam mu ze nie mam ochoty go zaczepiac jak wiem ze ogląda sobie inne. Jakby potrafil mnie skomplementowac, pochwalic, moze inaczej bym do tego podchodzila.
A on potrafi szukac "seksi dupci" na necie a kiedys to mnie tak nazywal. Kiedys...

Ma pretensje że sie czepiam o porno, i nie moze jak normalny facet sobie pooglądać.

Nie moge z nim dojść do porozumienia, że boli mnie to że kłamie za każdym razem a i tak wchodzi.

Nie ukrywajmy, jakby odpowiednio podszedl mnie z tym tematem sprawa moglaby całkiem inaczej wyglądać.

A on woli mnie oklamywac co chwila.

Ostatnio nawet go prosilam zeby byl grzeczny jak wychodzil z domu.
Powiedzial ze jasne ze bedzie.

Co bylo 2 h później? Ogladal z kolega, a jal wrocil to i przy mnie....

A rano klamal ze byl grzeczny ze nigdzie nie wchodził.
A ja nie musialam nigdzoe zerkac zeby to wiedziec.
Po prostu czulam i wiedzialam ze gapil sie wtedy w porno, jak nie spałam. .

On tego nie zmieni. Ale boje sie że jak mu dam przyzwolenie w jakiś sposób to juz wgl wszystko  łeb weźmie. ..

A to że oglądał z kolega....
To dla mnie dziwne i troche obleśne...
A boli jeszcze bardziej bo nawet kolega może wiedziec a ja jak zwykle musze być oszukiwana...

Posty [ 1 do 65 z 86 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy każdy facet ogląda porno?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024