Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 209 ]

131

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Iceni napisał/a:

Idac dalej tym tropem i sprowadzajac sprawe do granic absurdu to jezeli zaprosze kogos do kina i postawie mu bilet to w pewnym sensie osoba ta sie prostytuuje poniewaz PLACE za jej towarzystwo big_smile

Jeśli potem dojdzie do seksu, to według niektórych zapewne tak big_smile
Idąc jeszcze dalej, można dojść do wniosku, że małżeństwo to ciągła prostytucja.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Secondo1 napisał/a:

makkata, doszlismy chyba do sedna problemu.

Dla Ciebie seks to przedmiot handlu, nie tylko donania-za-doznania,
ale równiez za pieniadze i nie widzisz w tym nic uwłaczajacego.

Tego wlasnie , po Twoim doswiadczeniu , mechanicznego traktowania seksu, obawa sie ten chłopak.

Zeby hipokryzji stalo się zadośc, to handel za seks jest dla Ciebie OK, jezeli handluje kobieta,
natomiast gdyby to Twoj chłopak miał miec seks za pieniadze to już by było nie w porzadku smile

Raczej Ty jestes wieksza hipokrytką niz ten chłopak.

Secondo,  a nie mieści się w Twoim światopoglądzie, że wiele osób nie widzi w handlu ciałem nic uwlaczajacego nie dlatego, że popierają i same by chciały, tylko dlatego, że ciało  to jest sprawa tych osób i nie obchodzi ich, co z nim robią? A doznania- za- doznania to żadne qrestwo?  Tylko seks dla przyjemności? To, że ktoś tak nie lubi,  nie znaczy, że to jedyny słuszny pogląd. I że Autorka nie jest raczej tak tępa, by nie odróżnić mechanicznego seksu od takiego z miłości, i wie, że uprawianie jednego i drugiego nie jest jednoznaczne, zależy od sytuacji. A obawy jej chłopaka, który jakoś przez ponad rok nie miał co do seksu z Autorką zastrzeżeń,  są,  delikatnie mówiąc,  niemądre.
Co do tej hipokryzji, to już wyjaśnione było w wielu wątkach. Odrazę w profesjonalistkach budzi tylko licznik. Korzystający z tak przechodzonych kobiet budzą niechęć, to fakt. Chłopak od mechanicznego seksu Autorki chyba tak bujnego życia jak prostytutka przed nią nie miał. Ale rzeczywiście,  jeśli przeszłość ma być osobistą sprawą,  to i o  takie przeżycia nie powinno się mieć pretensji.

133 Ostatnio edytowany przez Excop (2016-06-03 14:16:34)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Secondo1 napisał/a:

Prostytucja w Polsce nie jest karalna, ale to nie znaczy że jest legalna.
Prostytucja jest w szarej strefie, nieuregulowanej co do podatków, praw zawodowych, związkowych, ubezpieczeń społecznych.
Często funkcjonuje na pograniczu prawa, bedąc  blisko świata przestępczego - z przymusu lub z wyboru.

Natomiast kwestia oceny moralnej, to już kwestia indywidej wrażliwości.

Dyskusja o prostytucji była w innym wątku, w dziale, że się tak wyrażę, społeczno-politycznym.
Dla uściślenia, prostytucja, to nie tylko nierząd "na własną rękę".
Bo o taki dziś trudno.
Reszta, to podpadające pod określone przepisy karne występki przeciwko obyczajności. A w przypadku "handlu żywym towarem", zbrodnią przeciwko wolności osobistej i seksualnej ponadto.
Prostytutki nie płacą podatków?
Płacą. Tyle, że nie że źródeł przychodów bezpośrednio.
Przedsiębiorczość w tym zakresie działalności ma wiele twarzy.
Od przynoszącego oficjalnie straty zakładu krawieckiego, po wypasione SPA.
Inaczej mówiąc, przedsiębiorczość ta, to zwykłe pranie "brudnych pieniędzy".
Trzeba to udowodnić jednak.
Ale komu się chce, gdy łatwiej jest wykazać się przy prostych oszustwach podatkowych?

134

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Owszem - prostytucja pozostaje nieuregulowana.

Ale to nie jest taka nietypowa sytuacja. Do niedawna nieuregulowana prawnie była działalność klinik invitro (nie było regulacji specjalistycznych, normujących choćby standardy przeprowadzania zabiegów) czy gabinetów fizjoterapii (każdy mógł się nazwać fizjoterapeutą po jakimkolwiek kursie, który oferował "dyplom" i "kwalifikacje"). A jednak nawet wtedy mało komu przyszłoby do głowy twierdzić, że taka działalność jest "nielegalna".

Powszechne przekonanie o nielegalności prostytucji wynika z 2 czynników - poczucia, że skoro coś jest złe (w czyjejś ocenie) to powinno być zabronione i wiedzy, że pewne czyny z prostytucją bardzo mocno sprzężone są nielegalne - a linia podziału nie jest dla wielu wyraźna. Tymczasem stwierdzenie, że prostytucja jest nielegalna jest błędem, a stwierdzenie, że jest legalna faktycznie jest nieco na wyrost. Prostutucja jest po prostu przez prawo zignorowana.

135 Ostatnio edytowany przez Kareena (2016-06-03 14:24:27)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

"Obawy jej chłopaka są niemądre" - tylko, że my nie wiemy jakie to są obawy i nie wie tego autorka, która przyjęła za dobrą monetę tylko te wypowiedzi, w których sugerowano, że chłopak czuje się zagrożony, bo ma kompleksy. Ta możliwość mi się wydaje mało prawdopodobna, bo (przynajmniej z tego co tu napisano) wcześniej jakoś nie robił problemów z tego, że dziewczyna ma bogatsze doświadczenia seksualne od niego. Albo o tym nie wie, bo mu nie powiedziała (nie zdziwiłabym się), albo jednak nie podoba mu się seks mechaniczny, a nie bogate doświadczenia jako takie.
Ja cały czas uważam, że największy problem nie jest w tym, że autorka sypiała z chłopakiem dla samej przyjemności, ani w tym, że jej obecny chłopak się dowiedział, tylko w tym w jaki sposób. Określenie że była dla kogoś materacem jest obraźliwe, i nie byłabym taka pewna, czy powstało samoistnie w głowie obecnego chłopaka. Raczej kolega od seksu, z którym dziewczyna jest na "cześć" i o którego szacunku wobec kobiet nic nie wie, przedstawia sytuację tak, że sobie na niej używał.
Dziewczyna powinna się zainteresować, co znajomy o niej mówi, ale z góry zakłada, że nic złego - prędzej jest skłonna uznać za buraka chłopaka, z którym mieszka i którego kocha (?), niż tego, z którym łączył ją przygodny seks.
Podejrzewam, że podskórnie sama wie, że lepiej nie drążyć tematu, bo prawda zaboli.

136

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
gagatka0075 napisał/a:
Secondo1 napisał/a:

makkata, doszlismy chyba do sedna problemu.

Dla Ciebie seks to przedmiot handlu, nie tylko donania-za-doznania,
ale równiez za pieniadze i nie widzisz w tym nic uwłaczajacego.

Tego wlasnie , po Twoim doswiadczeniu , mechanicznego traktowania seksu, obawa sie ten chłopak.

Zeby hipokryzji stalo się zadośc, to handel za seks jest dla Ciebie OK, jezeli handluje kobieta,
natomiast gdyby to Twoj chłopak miał miec seks za pieniadze to już by było nie w porzadku smile

Raczej Ty jestes wieksza hipokrytką niz ten chłopak.

Secondo,  a nie mieści się w Twoim światopoglądzie, że wiele osób nie widzi w handlu ciałem nic uwlaczajacego nie dlatego, że popierają i same by chciały, tylko dlatego, że ciało  to jest sprawa tych osób i nie obchodzi ich, co z nim robią? A doznania- za- doznania to żadne qrestwo?  Tylko seks dla przyjemności? To, że ktoś tak nie lubi,  nie znaczy, że to jedyny słuszny pogląd. I że Autorka nie jest raczej tak tępa, by nie odróżnić mechanicznego seksu od takiego z miłości, i wie, że uprawianie jednego i drugiego nie jest jednoznaczne, zależy od sytuacji. A obawy jej chłopaka, który jakoś przez ponad rok nie miał co do seksu z Autorką zastrzeżeń,  są,  delikatnie mówiąc,  niemądre.
Co do tej hipokryzji, to już wyjaśnione było w wielu wątkach. Odrazę w profesjonalistkach budzi tylko licznik. Korzystający z tak przechodzonych kobiet budzą niechęć, to fakt. Chłopak od mechanicznego seksu Autorki chyba tak bujnego życia jak prostytutka przed nią nie miał. Ale rzeczywiście,  jeśli przeszłość ma być osobistą sprawą,  to i o  takie przeżycia nie powinno się mieć pretensji.

akceptacja prostytucji, to nie kwestia światopglądu.
Na szczęscie.

To kwestia osobistego osądu tego co jest moralnie akceptowalne a co nie.

natomiast inne ocenianie osób które świadczą usługi seksualne od tychg które za nie płacą, jest hipokryzja.
Nie zapominaj o facetach którzy w ten sposób zarabiają.
Są OK, natomiast kobiety które im płacą są BEeeee ???

Obie strony są po tej samej stronie medalu.

BTW
Co Ty masz do "przechodzonych kobiet" ???

137

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Kareena,  tak, tu się zgodzę. Istnieje duże prawdopodobieństwo,  że wybrała sobie wtedy buraka za kochanka i ten teraz niezbyt pochlebne sieje ploty. I co z tym? Przeszłości nie zmieni. Będzie mądrzejsza na przyszłość. To jest powód do awantur, rozchodzenia się?  Obaw? Jeśli uważasz, że to nie kompleksy powodują jego obawy, to co? Ona jest myśląca osobą,  naprawdę wierzysz, że ludzie mają przez całe życie wydrukowane jedne zasady i sposób postępowania? Że ona w tym związku traktuje seks po dawnemu, a nie tak jak obecny chłopak?

138

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
gagatka0075 napisał/a:

Kareena,  tak, tu się zgodzę. Istnieje duże prawdopodobieństwo,  że wybrała sobie wtedy buraka za kochanka i ten teraz niezbyt pochlebne sieje ploty. I co z tym?

Wydaje mi się, że to ma fundamentalne znaczenie przy ocenie zachowania jej chłopaka. Jeśli on ma stracić do niej szacunek, tudzież zaufanie, tylko dlatego bo uprawiała seks dla seksu, to faktycznie nie ma sensu z nim być, bo już zawsze będzie jej wypominał, że się puszczała.
Ale potrafię zrozumieć jego zdenerwowanie i rozczarowanie jeśli dziewczyna, którą kocha, sypiała z kolesiem, który teraz robi jej opinie łatwej - to znaczy, że nawet nie wie z kim idzie do łóżka.
A ten znajomy od seksu, jakby był porządny, to na pytanie faceta powiedziałby "zapytaj się swojej dziewczyny". Takiej odpowiedzi udzieliłby mężczyzna, a ten jest chłopcem jak widać.

gagatka0075 napisał/a:

Ona jest myśląca osobą,  naprawdę wierzysz, że ludzie mają przez całe życie wydrukowane jedne zasady i sposób postępowania? Że ona w tym związku traktuje seks po dawnemu, a nie tak jak obecny chłopak?

To chyba jest meritum. Jeśli autorka jeszcze chciałaby walczyć o ten związek to chyba powinni na początek porozmawiać o tym, jak oboje traktują seks - teraz.

139 Ostatnio edytowany przez gagatka0075 (2016-06-03 14:51:15)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Secondo1 napisał/a:

akceptacja prostytucji, to nie kwestia światopglądu.
Na szczęscie.

To kwestia osobistego osądu tego co jest moralnie akceptowalne a co nie.

natomiast inne ocenianie osób które świadczą usługi seksualne od tychg które za nie płacą, jest hipokryzja.
Nie zapominaj o facetach którzy w ten sposób zarabiają.
Są OK, natomiast kobiety które im płacą są BEeeee ???

Obie strony są po tej samej stronie medalu.

BTW
Co Ty masz do "przechodzonych kobiet" ???

No właśnie nic nie mam. Ich doopa,  ich sprawa. Facetów tak zarabiających, oczywiście,  też.
Obawy osób dowiadujących się o kontaktach ich partnerów z prostytuujacymi się są różne
Ale zarażeni  np. chorobami mogą być i ze sporym, i z jednocyfrowym licznikiem.  A ja uważam, że to naprawdę ciężka robota i nie zazdroszczę. I taki jest mój "osobisty osąd " - obojętny. Każdy ma prawo do swojego zdania, ale pociągniecie dyskusji od seksu dla przyjemności do prostytucji to już jednak przesada.

kareena  napisał/a:

Wydaje mi się, że to ma fundamentalne znaczenie przy ocenie zachowania jej chłopaka. Jeśli on ma stracić do niej szacunek, tudzież zaufanie, tylko dlatego bo uprawiała seks dla seksu, to faktycznie nie ma sensu z nim być, bo już zawsze będzie jej wypominał, że się puszczała.
Ale potrafię zrozumieć jego zdenerwowanie i rozczarowanie jeśli dziewczyna, którą kocha, sypiała z kolesiem, który teraz robi jej opinie łatwej - to znaczy, że nawet nie wie z kim idzie do łóżka.
A ten znajomy od seksu, jakby był porządny, to na pytanie faceta powiedziałby "zapytaj się swojej dziewczyny". Takiej odpowiedzi udzieliłby mężczyzna, a ten jest chłopcem jak widać.

Wiele.osób pomyliło się co swojego partnera. Wiedziała,  obcy chyba nie był, tylko widać nie doceniła go. Nie ona pierwsza i nie ostatnia. Nawet w związkach z miłości takie pomyłki się zdarzają. Tu na forum też tacy niedojrzali hipokryci byli.

140

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

o prosze, prostytucja jest moralnie naganna, a w watku o masazu erotycznym dla kobiet wiele osob probowalo mnie uswiadomic, ze pan masujacy pania dopochwowo to pan profesjonalista robiacy jej dobrze "ku zdrowotnosci", a nie "pan prostytutek" .

big_smile big_smile big_smile


Czyli jak pan pojdzie do pani po masaż czlonka to ble sodoma i gomora, a jak pani po masaz pochwy, to jedynie korzysta z relaksu w wersji "pro"?

141

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Kareena napisał/a:

Ja cały czas uważam, że największy problem nie jest w tym, że autorka sypiała z chłopakiem dla samej przyjemności, ani w tym, że jej obecny chłopak się dowiedział, tylko w tym w jaki sposób. Określenie że była dla kogoś materacem jest obraźliwe, i nie byłabym taka pewna, czy powstało samoistnie w głowie obecnego chłopaka. Raczej kolega od seksu, z którym dziewczyna jest na "cześć" i o którego szacunku wobec kobiet nic nie wie, przedstawia sytuację tak, że sobie na niej używał.
Dziewczyna powinna się zainteresować, co znajomy o niej mówi, ale z góry zakłada, że nic złego - prędzej jest skłonna uznać za buraka chłopaka, z którym mieszka i którego kocha (?), niż tego, z którym łączył ją przygodny seks.
Podejrzewam, że podskórnie sama wie, że lepiej nie drążyć tematu, bo prawda zaboli.

Z tym się zgadzam w 100% - a niestety ten wątek ginie pod naporem ocen moralnych seksu bez miłości i dziwnych analogii do prostytucji.

Sposób uzyskania tej wiedzy był mocno niefortunny. I nie ma co roztrząsać, czy winna jest Autorka - bo się zawczasu nie wyspowiadała - jej chłopak - bo jak zwęszył sprawę, mógł się po wyjaśnienia udać do Autorki a nie do kochanka - czy tenże kochanek - bo ma długi ozór i prawdopodobnie przedstawił całą sytuację w niekorzystnym dla Autorki świetle. Stało się. Ale nie dziwi mnie, że skutkiem takiej a nie innej drogi informacji jest zaognienie sytuacji. Sama czułam się dość niezręcznie, gdy na pierwszej randce ze swoim facetem przypadkiem wpadliśmy na jego byłą dziewczynę. Dowiedzieć się, że wspólny znajomy jest byłym kochankiem dziewczyny też do przyjemnych rzeczy nie należy.

Też uważam, że makkatka powinna się z chłopakiem szczerze rozmówić i dogłębnie wyjaśnić całą sytuację. Jeśli to kwestia diametralnie różnych poglądów na to, co w seksie dopuszczalne, to nie za bardzo jest co ratować. Ale jeśli gwałtowna reakcja chłopaka była wywołana fałszywymi wyobrażeniami wywołanymi fałszywym przedstawieniem sprawy - to chyba warto przynajmniej spróbować to wyjaśnić.

Secondo1 napisał/a:

akceptacja prostytucji, to nie kwestia światopglądu.
Na szczęscie.
To kwestia osobistego osądu tego co jest moralnie akceptowalne a co nie.

A możesz mi wyjaśnić, czym się jedno różni od drugiego? Bo do tej pory żyłam w przekonaniu, że oba pojęcia mają bardzo zbliżony zakres desygnatów i są synonimiczne.

142 Ostatnio edytowany przez caro3109 (2016-06-03 15:07:30)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

YWypowiem się z innego frontu. Sama nie potrafilabym pójść na taki "uklad". Nie potrafię seksu oddzielić od uczuć i już. Natomiast wiem że mój facet w takim układzie był. Wiem od poczatku bo się z tym nie krył. Powiedział wprost ze nikogo nie miał a potrzeby były więc gdy poznał pewną kobietę o podobnej sutuacji zaczęli się umawiać.

Nie wiem jak bym się poczuła dowiadując się o tym załóżmy po ślubie.... Pewnie "zdradzona" choć to może głupie. Poczulabym się tak bo wyznaje inne poglądy w tej tematyce i szczerze nigdy bym nie powiedziała ze on ma inne. Nie pasuje mi to do niego zwyczajnie. A jednak. Po zastanowieniu się czy mi to przeszkadza doszłam do wniosku że nie bo nikogo tym nie skrzywdził choć przyznaje że chodziło mi po głowie taki coś " może ma zbyt luźne podejście do związku, może mnie puści bokiem gdy mu się znudzi lub z czasem budując przyszłość pojawia się problemy". Postanowiłam jednak z tego powodu nie robić problemów. Przetrawilam fakty i jest od kilku lat już ok.

Może właśnie o to chodzi że twój facet ma na te sprawy zupełnie inne spojrzenie? W tym wypadku być może wystarczy by opadły emocje i rozmowa.

Jeżeli jednak sam miał lub wyrażał opinie ze mógłby mieć takie luźne uklady to czysta hipokryzja i nie widzę przyszlosci.
Być może inaczej postrzegacie sprawy seksu, związku i spraw pomiędzy Więc ciesz się ze wyszło to teraz a nie za dłuższy czas po planach na wspólną przyszłość itp. To są ważne aspekty zycia i dobrze by było obejmować w nich wspólny front lub przepracować "ugodę"


Nie czytałam wszystkich postow ale z tego co w ostatnim wpisie jest wnioskuje że panowie obecny i ten od układu się znają? Jeżeli tak to jak wyżej ktoś napomknął być może pan od układu przedstawił Cię autorko w dość marnym świetle, jako tylko ten "materac" i to dość brudny.

143

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Nie przesadzacie już z tą prostytucją?
Przede wszystkim różnica światopoglądów między dwojgiem tych młodych, ukrywanie bądź niedopowiedzenia między nimi , zbyt mały szacunek dla drugiego, bo "moje" odczucia są ważniejsze. Z obu stron, nie tylko jednej.
Najciekawszym dla mnie jest nie o co poszło. Zauważyliście, że nie ma ani jednego słówka co ich łączy? No może jednostronnym przybliżeniem jak odbywa się seks!

144 Ostatnio edytowany przez ruda102 (2016-06-03 19:56:45)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Iceni napisał/a:

o prosze, prostytucja jest moralnie naganna, a w watku o masazu erotycznym dla kobiet wiele osob probowalo mnie uswiadomic, ze pan masujacy pania dopochwowo to pan profesjonalista robiacy jej dobrze "ku zdrowotnosci", a nie "pan prostytutek" .

big_smile big_smile big_smile


Czyli jak pan pojdzie do pani po masaż czlonka to ble sodoma i gomora, a jak pani po masaz pochwy, to jedynie korzysta z relaksu w wersji "pro"?

A udzielają się w obu wątkach osoby, które w każdym z nich prezentują inne, w rezultacie sprzeczne poglądy? - bo tamtego wątku nie śledziłam, więc trudno mi ocenić.

Dla mnie masaż erotyczny sednem sprawy od prostytucji w żaden sposób się nie różni - nomenklaturą jedynie. Zapewne głównie na potrzeby marketingu i możliwości reklamowania takich usług (zresztą wiele regularnych burdeli kryje się pod ogłoszeniami o salonach masażu egzotycznego). Po części jest to też zabieg na potrzeby pań klientek, które właśnie taką hipokryzję prezentują - że prostytucja to coś wulgarnego i gorszącego, ale masaż erotyczny to w zasadzie takie spa z bonusem.

Natomiast ja postrzegam obie sprawy dokładnie tak samo - bez większego oburzenia tak długo, jak wszyscy zainteresowani są w tym interesie dobrowolnie.

145 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2016-06-03 15:12:09)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Zastanawiała mnie zawsze ta logika.
Jeśli kobieta sypia z facetem bez zobowiązań,to jest ok,ale jeśli weźmie za to pieniądze (czy cokolwiek innego,bo akurat pieniądze kojarzą się typowo z handlem),to wtedy jest to niemoralne.
Seks to towar jak każdy inny i trzeba za niego czymś zapłacić,niekoniecznie pieniędzmi.

146 Ostatnio edytowany przez Kareena (2016-06-03 15:31:45)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

ruda102, chciałam to samo napisać. Żeby udowodnić komuś niespójność poglądów trzeba by znaleźć osobę, która zachwala masaż erotyczny, a prostytucja jest dla niej be. Na pewno się taka znajdzie, bo wielu ludzi cierpi na swego rodzaju schizofrenię w sferze wartości - szczególnie gdy chodzi o to, co mnie wolno, a co komuś innemu - ale wątpię, czy takich osób byłoby wiele.

@Apologises, pytałam już autorkę, co ich łączy. Nic, sporadycznie, widzą się na imprezach, mówią sobie cześć.
Tym bardziej chłopak musiał się czuć upokorzony, że od praktycznie obcego gościa dowiaduje się szczegółów z życia własnej dziewczyny.
Mamy za mało danych, żeby ocenić zachowanie obecnego chłopaka, bo nie wiemy co sprowokowało go do użycia sformułowania "byłaś materacem". Ale autorka wiele razy swoimi wypowiedziami udowodniła, że jego uczucia ma w czterech literach, to co on usłyszał i jak się poczuł to jego problem. Ja gdybym miała brudną tajemnicę i mój mąż by się o tym dowiedział najpierw chciałabym wiedzieć, jak mu to powiedziano.
Makkatka, Twój chłopak siedział w barze z jakimś kolesiem i ów mu wtedy gruchnął wiadomością, że sypiał z jego dziewczyną. I co, nie przyszło Ci do głowy, że może w tamtym momencie on się poczuł jakby dostał obuchem w łeb, bo tamten - nawet jeśli użył jakichś cywilizowanych słów- patrzył na niego z pełną politowania miną? Czy Ty urodziłaś sie wczoraj i nie wiesz, w jaki sposób wielu facetów wyraża się o seksie? Wiekszość z nich uważa, że dziewczyna "daje", a on bierze. A nawet jeśli tak nie myślą, to w ten sposób rozmawiają. Szczeniackie, głupie, ale tak właśnie jest.
Z Twoich wypowiedzi wynika, że masz to w d.... I dlatego mam o Tobie niskie zdanie, a nie dlatego, że sypiałaś z kolesiem, którego nie znasz, i który teraz (być może) robi Ci opinię cichodajki. Nie gardzę prostytutkami, ale niewiele rzeczy świadczy gorzej o człowieku niż to, że ta osoba nie jest zdolna do okazania zrozumienia osobie, z którą jest w relacji, a więc na której (przynajmniej w teorii) jej zależy. Takimi osobami, egocentrykami pozbawionymi empatii wobec najbliższych, owszem gardzę.

147

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Czyli równie dobrze w jakiś sposób zaangażowany wobec autorki, walnął o materacu, a sam czuł się jak wibrator. Sorry to parodia związku.

148 Ostatnio edytowany przez zbyt.zaradny (2016-06-03 16:20:54)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
makkatka napisał/a:
RavenKnight napisał/a:

Czyli facet uprawiający seks z łatwymi kobietami - to jest cacy.
Facet uprawiający seks z prostytutkami - to jest beee.

Dla mnie absurd big_smile

Bo taki facet idzie na łatwiznę

Na to Ty za to wykazalas sie ambicja smile
Facet korzystajacy z platnego seksu przynajmniej za niego placi swoimi ciezko zarobionymi pieniedzmi.
Ciebie nie bylo nawet stac na to, zeby za dobry seks zaplacic.
To nie jest pojscie na latwizne?

149

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Wow, ależ okazja, żeby poszerzyć horyzonty i dowiedzieć się nowych, intrygujących rzeczy.

Facet korzystający z usług prostytutki jest lepszy niż dziewczyna uprawiająca seks wyłącznie w celu rozładowania popędu, bo... płaci za tę przyjemność

Mam wrażenie, że niektórzy zaczynają pukać w dno (intelektualne)od spodu.

150

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
ruda102 napisał/a:

Wow, ależ okazja, żeby poszerzyć horyzonty i dowiedzieć się nowych, intrygujących rzeczy.

Facet korzystający z usług prostytutki jest lepszy niż dziewczyna uprawiająca seks wyłącznie w celu rozładowania popędu, bo... płaci za tę przyjemność

Mam wrażenie, że niektórzy zaczynają pukać w dno (intelektualne)od spodu.

Nie napisalem ze jest lepszy, tylko ze nie poszedl na latwizne bardziej niz autorka.
Naucz sie czytac ze zrozumieniem a potem szukaj dna u innych.

151

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Napisałeś, że PRZYNAJMNIEJ płaci - czyli daje więcej, idzie na mniejszą łatwiznę niż Autorka, która poza seksem nie daje nic. Ergo - płacenie jest lepsze niż niepłacenie, bo powiększa świadczenie.

Ja po prostu zwracam uwagę na to, co wynika z twoich słów - a że nie to miałeś na myśli?

152 Ostatnio edytowany przez zbyt.zaradny (2016-06-03 17:08:22)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
ruda102 napisał/a:

Napisałeś, że PRZYNAJMNIEJ płaci - czyli daje więcej, idzie na mniejszą łatwiznę niż Autorka, która poza seksem nie daje nic. Ergo - płacenie jest lepsze niż niepłacenie, bo powiększa świadczenie.

Ja po prostu zwracam uwagę na to, co wynika z twoich słów - a że nie to miałeś na myśli?

Przynajmniej pracuje, zarabia i placi za uslugi - jesli to jest pojscie na latwizne, to czym jest postepowanie autorki? Ambitnym podejsciem?

Dla mnie nie jest ani lepszy ani gorszy - zarowno klient burdelu jak i postepowanie autorki tego watku - oba przypadki sa dla mnie rownie odpychajace.

Choc nie mam nic ogolnie do osob bedacych w takim ukladzie, ale w tym konkretnym przypadku postepowanie autorki do kompletu z jej wypowiedziami bije smrodem na odleglosc.

153

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Wątek „Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?” stał się o dziwo źródłem mojego oświecenia na temat mojego nieoświecenia w dziedzinie ekonomii oraz postawił pod znakiem zapytania posiadane poglądy i opinie o prostytucji.
Jak już dowodnie wykazano doszło do prostytucji. W ramach transakcji doszło do wymiany przyjemności za przyjemność (jak to w ramach prostytucji zazwyczaj bywa). Mam w związku z tym problem w znalezieniu odpowiedzi na pytanie: kto był stroną prostytuującą się, a kto był klientem? Bo jeżeli w ramach transakcji wymieniono identyczną przyjemność za identyczną przyjemność, to chodzi o prostytucję w ramach której prostytutka uprawia seks z prostytutką, albo inaczej: klient z klientem. Czy też można rozróżnić te przyjemności i jednocześnie wyraźnie wskazać stronę prostytuującą się i klienta.
Przyznam, że się pogubiłam i potrzebuję pomocy w rozwiązaniu tej kwestii...

154

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Klio napisał/a:

Wątek „Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?” stał się o dziwo źródłem mojego oświecenia na temat mojego nieoświecenia w dziedzinie ekonomii oraz postawił pod znakiem zapytania posiadane poglądy i opinie o prostytucji.
Jak już dowodnie wykazano doszło do prostytucji. W ramach transakcji doszło do wymiany przyjemności za przyjemność (jak to w ramach prostytucji zazwyczaj bywa). Mam w związku z tym problem w znalezieniu odpowiedzi na pytanie: kto był stroną prostytuującą się, a kto był klientem? Bo jeżeli w ramach transakcji wymieniono identyczną przyjemność za identyczną przyjemność, to chodzi o prostytucję w ramach której prostytutka uprawia seks z prostytutką, albo inaczej: klient z klientem. Czy też można rozróżnić te przyjemności i jednocześnie wyraźnie wskazać stronę prostytuującą się i klienta.
Przyznam, że się pogubiłam i potrzebuję pomocy w rozwiązaniu tej kwestii...

To nieistotne, doszlo do transakcji handlu wymiennego i nalezy to zglosic i opodatkowac wink

155 Ostatnio edytowany przez ruda102 (2016-06-03 17:28:36)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Ależ, Klio, przecież to oczywiste, że wszyscy uprawiający seks powinni płacić podatek od osiągniętego orgazmu (czyli uzyskanej korzyści), bo zawsze w tej sytuacji ma miejsce wymiana dóbr. A że niektórzy za dostarczanie tych dóbr uzyskują zapłatę w twardej walucie, to wartość świadczenia orgazmu można wyrazić w pieniądzu (może na podstawie średniego wynagrodzenia w branży za roboczogodzinę? Jako taki orgazm jest świadczeniem o charakterze majątkowym - i nie ma przepisów zwalniających go z opodatkowania.

Paczcie Państwo - chyba właśnie wspólnymi siłami rozwiązaliśmy kryzys budżetowy, który obecnemu rządowi wróżą wraże siły opozycji.

Tylko się zastanawiam, czy w związku z tym, że podczas seksu wypustek męski wchodzi co do zasady w otwór żeński - czy nie mamy wtedy do czynienia z przekroczeniem granicy? A wtedy to już nie podatek, tylko cło. A cła są sprawą unijną sad

156

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
ruda102 napisał/a:

Ależ, Klio, przecież to oczywiste, że wszyscy uprawiający seks powinni płacić podatek od osiągniętego orgazmu (czyli uzyskanej korzyści), bo zawsze w tej sytuacji ma miejsce wymiana dóbr. A że niektórzy za dostarczanie tych dóbr uzyskują zapłatę w twardej walucie, to wartość świadczenia orgazmu można wyrazić w pieniądzu (może na podstawie średniego wynagrodzenia w branży za roboczogodzinę? Jako taki orgazm jest świadczeniem o charakterze majątkowym - i nie ma przepisów zwalniających go z opodatkowania.

Paczcie Państwo - chyba właśnie wspólnymi siłami rozwiązaliśmy kryzys budżetowy, który obecnemu rządowi wróżą wraże siły opozycji.

Tylko się zastanawiam, czy w związku z tym, że podczas seksu wypustek męski wchodzi co do zasady w otwór żeński - czy nie mamy wtedy do czynienia z przekroczeniem granicy? A wtedy to już nie podatek, tylko cło. A cła są sprawą unijną sad


O Boszesz! Jestem oszustką podatkową! sad
Ktoś wie jaka za to kara i w jakiej walucie? wink tongue


Na odpowiedzi na wcześniejsze pytania będę musiała poczekać na ekspertów od prostytucji...

157 Ostatnio edytowany przez ruda102 (2016-06-03 17:48:21)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Zapłata oczywiście w naturze. Urzędy skarbowe już szykują odpowiednie pomieszczenia do poboru daniny i szkolą poborców.

A twoje wątpliwości co do strony prostytuującej się i klienta rozwiane zostały już w pierwszym poście - i to przez faceta Autorki (choć pewnie nie był wtedy świadom, jakie implikacje niesie jego stwierdzenie).

Stroną prostytuującą jest ta, która "robi za materac" - a klientem ten, kto po materacu bryka. Przecież to elementarne wink

158 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2016-06-03 18:06:13)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Klio napisał/a:

Wątek „Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?” stał się o dziwo źródłem mojego oświecenia na temat mojego nieoświecenia w dziedzinie ekonomii oraz postawił pod znakiem zapytania posiadane poglądy i opinie o prostytucji.
Jak już dowodnie wykazano doszło do prostytucji. W ramach transakcji doszło do wymiany przyjemności za przyjemność (jak to w ramach prostytucji zazwyczaj bywa). Mam w związku z tym problem w znalezieniu odpowiedzi na pytanie: kto był stroną prostytuującą się, a kto był klientem? Bo jeżeli w ramach transakcji wymieniono identyczną przyjemność za identyczną przyjemność, to chodzi o prostytucję w ramach której prostytutka uprawia seks z prostytutką, albo inaczej: klient z klientem. Czy też można rozróżnić te przyjemności i jednocześnie wyraźnie wskazać stronę prostytuującą się i klienta.
Przyznam, że się pogubiłam i potrzebuję pomocy w rozwiązaniu tej kwestii...

OOOOO !
to teraz się dopiero pogubisz :
"Holandia: płacenie seksem za prawo jazdy nie jest nielegalne

Holenderski minister sprawiedliwości Ard van der Steur wraz z minister infrastruktury Melanie Schultz van Haegen poinformowali wczoraj, że płacenie usługami seksualnymi za kurs prawa jazdy jest legalne.

Szokujące oświadczenie ministrów pojawiło się po tym, gdy wystosowano do nich zapytania ze strony protestanckiej partii politycznej ChristenUnie. Jej członkowie żądali odebrania szkołom jazdy certyfikatów w przypadkach, gdy odnotowano u nich podobne praktyki.

Okazało się jednak, że ministrowie mają inne poglądy. Ard van der Steur oraz Melanie Schultz van Haegen stwierdzili, że nie widzą w „płaceniu” seksem za kurs prawa jazdy nic nielegalnego. Jedyny warunek jest taki, by osoba zapisana na kurs, która zdecyduje się za niego „zapłacić” usługami seksualnymi, miała ukończone 18 lat i w „wymianie usług” brała udział dobrowolnie.

Według ministrów nie można mówić w tych przypadkach o prostytucji, gdyż „osoba w zamian za usługi seksualne nie otrzymuje wynagrodzenia, tylko lekcję jazdy”, jak stwierdził minister sprawiedliwości.."

I co ?
Kopara opadła ??
seks za prawo jazdy to nie jest prostytucja !
wynagrodzenie w postaci dobrego obiadku - to już prostytucja !
na nowo, do szkoły po nauki nowoczesnej ekonomi - marsz!

159

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Mi opadla...

160

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Secondo1 napisał/a:
Klio napisał/a:

Wątek „Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?” stał się o dziwo źródłem mojego oświecenia na temat mojego nieoświecenia w dziedzinie ekonomii oraz postawił pod znakiem zapytania posiadane poglądy i opinie o prostytucji.
Jak już dowodnie wykazano doszło do prostytucji. W ramach transakcji doszło do wymiany przyjemności za przyjemność (jak to w ramach prostytucji zazwyczaj bywa). Mam w związku z tym problem w znalezieniu odpowiedzi na pytanie: kto był stroną prostytuującą się, a kto był klientem? Bo jeżeli w ramach transakcji wymieniono identyczną przyjemność za identyczną przyjemność, to chodzi o prostytucję w ramach której prostytutka uprawia seks z prostytutką, albo inaczej: klient z klientem. Czy też można rozróżnić te przyjemności i jednocześnie wyraźnie wskazać stronę prostytuującą się i klienta.
Przyznam, że się pogubiłam i potrzebuję pomocy w rozwiązaniu tej kwestii...

OOOOO !
to teraz się dopiero pogubisz :
"Holandia: płacenie seksem za prawo jazdy nie jest nielegalne

Holenderski minister sprawiedliwości Ard van der Steur wraz z minister infrastruktury Melanie Schultz van Haegen poinformowali wczoraj, że płacenie usługami seksualnymi za kurs prawa jazdy jest legalne.

Szokujące oświadczenie ministrów pojawiło się po tym, gdy wystosowano do nich zapytania ze strony protestanckiej partii politycznej ChristenUnie. Jej członkowie żądali odebrania szkołom jazdy certyfikatów w przypadkach, gdy odnotowano u nich podobne praktyki.

Okazało się jednak, że ministrowie mają inne poglądy. Ard van der Steur oraz Melanie Schultz van Haegen stwierdzili, że nie widzą w „płaceniu” seksem za kurs prawa jazdy nic nielegalnego. Jedyny warunek jest taki, by osoba zapisana na kurs, która zdecyduje się za niego „zapłacić” usługami seksualnymi, miała ukończone 18 lat i w „wymianie usług” brała udział dobrowolnie.

Według ministrów nie można mówić w tych przypadkach o prostytucji, gdyż „osoba w zamian za usługi seksualne nie otrzymuje wynagrodzenia, tylko lekcję jazdy”, jak stwierdził minister sprawiedliwości.."

I co ?
Kopara opadła ??
seks za prawo jazdy to nie jest prostytucja !
wynagrodzenie w postaci dobrego obiadku - to już prostytucja !
na nowo, do szkoły po nauki nowoczesnej ekonomi - marsz!

Ok. Przyjmuję do wiadomości. Człowiek uczy się całe życie w końcu.
Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie: w której dokładnie części Holandii mieszka Makkaatka, bądź jej były partner?
Kto udzielał lekcji prawa jazdy: Makkatka, czy on?

Bo jeżeli uznamy sprawę prawa jazdy za seks w Holandii za precedensową w wątku Makkatki, to otwiera to drogę dla argumentów popartych przykładami w Rwandzie, Indiach, Stanach Zjednoczonych, a nawet, że tak powiem w całym świecie...
To z kolei wywoła kolejną serię pytań, w których prym będzie wiodło: Co ma piernik do wiatraka?

161

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Klio napisał/a:

Ok. Przyjmuję do wiadomości. Człowiek uczy się całe życie w końcu.
Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie: w której dokładnie części Holandii mieszka Makkaatka, bądź jej były partner?
Kto udzielał lekcji prawa jazdy: Makkatka, czy on?

ależ to nie były lekcje prawa jazdy,
to były korepetycje z anatomii.

162

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Secondo1 napisał/a:
Klio napisał/a:

Ok. Przyjmuję do wiadomości. Człowiek uczy się całe życie w końcu.
Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie: w której dokładnie części Holandii mieszka Makkaatka, bądź jej były partner?
Kto udzielał lekcji prawa jazdy: Makkatka, czy on?

ależ to nie były lekcje prawa jazdy,
to były korepetycje z anatomii.

I dalej nam to nic nie mówi na temat tego kto lekcji/korepetycji udzielał, a kto ją pobierał. Niezależnie od tego jaka by to lekcja była...
Zwykłe sofizmaty...

163

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
ruda102 napisał/a:

Tylko się zastanawiam, czy w związku z tym, że podczas seksu wypustek męski wchodzi co do zasady w otwór żeński - czy nie mamy wtedy do czynienia z przekroczeniem granicy? A wtedy to już nie podatek, tylko cło. A cła są sprawą unijną sad

Ha,czyli tylko kontakt kobieta/kobieta nie spowoduje przekroczenia granic i naliczenia cła... inaczej-niestety!

164 Ostatnio edytowany przez ruda102 (2016-06-03 18:45:59)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

A to zależy, kolego.

Bo przecież możliwy jest seks lezbijski z użyciem "wypustko-zastępników" zarówno organicznych jak i nieorganicznych i wtedy granice są jednak przekraczane i już się cło należy. Albo myto?

Przy czym mam wrażenie, że granice przekraczane w tym wątku, to najczęściej granice logiki i zdrowego rozsądku. Muszę się chyba rozejrzeć za GPSem, bo czuję, że zaczynam już błądzić w tych chaszczach absurdu.

165 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-06-03 18:45:37)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Tom94 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Jak to co innego? I w jednym i drugim przypadku chodzi tylko o jedno o seks, czyli to jest to samo.

Nie, to nie jest to samo. W pierwszym przypadku mamy dwie dorosłe osoby, które uprawiają seks dla obopólnej przyjemności, a w drugiej mamy układ czysto handlowy - facet płaci, a kobieta dopiero wtedy "daje". I przyjemność w większości przypadków jest jednostronna.

Dla mnie to jest to samo, chodzi tylko o jedno o zaspokojenie swoich potrzeb.
Dodam jeszcze że nie ma czegoś takiego jak seks za darmo, płaci się wszędzie a to nerwami albo innymi duperelami.
Również w kwestii zadowolenia to też się nie zgodzę, prostytutka przecież nie zostaje z niczym po całym fakcie więc i ona jest zadowolona, coś za coś.
No ale z jednym chyba oboje się zgodzimy, że na seksualne tematy kobieta z facetem rzadko kiedy dojdzie do porozumienia, zbyt duże różnice w światopoglądzie.

Prostytutka nie zaspokaja swoich potrzeb dlatego jest to obrzydliwe i w wielu cywilizowanych krajach zakazane ponieważ uznane za krzywdzenie kobiety w tych krajach sutenerzy i klienci są karani. Klienci są uznani za paserów.

166

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Klio napisał/a:
Secondo1 napisał/a:
Klio napisał/a:

Ok. Przyjmuję do wiadomości. Człowiek uczy się całe życie w końcu.
Pozostaje jeszcze odpowiedzieć na pytanie: w której dokładnie części Holandii mieszka Makkaatka, bądź jej były partner?
Kto udzielał lekcji prawa jazdy: Makkatka, czy on?

ależ to nie były lekcje prawa jazdy,
to były korepetycje z anatomii.

I dalej nam to nic nie mówi na temat tego kto lekcji/korepetycji udzielał, a kto ją pobierał. Niezależnie od tego jaka by to lekcja była...
Zwykłe sofizmaty...

Klio, nie wstyd ci tak? Szukać dziury (a może jednak tylko sensu) w argumentacji, która tak błyskotliwie wyniosła problem relacji typu FwB na szerokie wody międzynarodowej jurysprudencji?

167

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
ruda102 napisał/a:

Klio, nie wstyd ci tak? Szukać dziury (a może jednak tylko sensu) w argumentacji, która tak błyskotliwie wyniosła problem relacji typu FwB na szerokie wody międzynarodowej jurysprudencji?

Wsiowa baba ze mnie. Gdzie ja tam Holandię widziałam?! Tylko chłopski rozum...

168

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
ruda102 napisał/a:

Owszem - prostytucja pozostaje nieuregulowana.

Ale to nie jest taka nietypowa sytuacja. Do niedawna nieuregulowana prawnie była działalność klinik invitro (nie było regulacji specjalistycznych, normujących choćby standardy przeprowadzania zabiegów) czy gabinetów fizjoterapii (każdy mógł się nazwać fizjoterapeutą po jakimkolwiek kursie, który oferował "dyplom" i "kwalifikacje"). A jednak nawet wtedy mało komu przyszłoby do głowy twierdzić, że taka działalność jest "nielegalna".

Powszechne przekonanie o nielegalności prostytucji wynika z 2 czynników - poczucia, że skoro coś jest złe (w czyjejś ocenie) to powinno być zabronione i wiedzy, że pewne czyny z prostytucją bardzo mocno sprzężone są nielegalne - a linia podziału nie jest dla wielu wyraźna. Tymczasem stwierdzenie, że prostytucja jest nielegalna jest błędem, a stwierdzenie, że jest legalna faktycznie jest nieco na wyrost. Prostutucja jest po prostu przez prawo zignorowana.

A po co ma być regulowane z powodu zarodków :lol nie ma porównania. Co komu przeszkadzają mrożone zarodki ba lepiej raczej zygoty. Te tzw "regulacje" obniżaja skutecznosć tej metody wiec są szkodliwe maiła być refundacja  a skończyło się w praktyce tylko na obostrzeniach.

169

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Paweło napisał/a:

Prostytutka nie zaspokaja swoich potrzeb dlatego jest to obrzydliwe i w wielu cywilizowanych krajach zakazane .

Jak to nie zaspokaja swoich potrzeb?Zaspokaja swoją potrzebe zarobienia pieniędzy.
Poza tym co to znaczy cywilizowane kraje?A może to te cywilizowane zalegalizowały prostytucje ?

170

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Na podstawie orzeczenia holenderskiego, moz rozstrzygnąć problem autorki, przynajmniej co do kwestii podatkowej :
- jeżeli za seks w ramach Friends with benefits nie otrzymywala,wynagrondzenia,np w postaci kolacji, to chłopak nie ma prawa się czepiać.
To była jedynie wymiana usług nie dająca podstaw do opodatkowania czyli żadna tam prostytucja!

171 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2016-06-03 19:52:38)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Nie wiem dlaczego czepiają się profesorów którzy dawali zaliczenia za seks. Przecież to czysta, normalna wymiana usług była....bez wynagrodzenia.
Tak samo jak awans za seks, albo pomalowanie ścian (ale z powierzonej farby!) czy badanie lekarskie, np u ginekologa - zwykła, normalna wymiana usług...
Tylko Ciemnogród tego nie jest w stanie pojąć.

172

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Czytam i czytam...i zgłupiałam.Co Wy z tą prostytucją?
Czyżby Autorka się prostytuowała?
Szoke...nie ponosi Was (niektórych)wyobraźnia czasami? http://emotikona.pl/emotikony/pic/035.gif

173

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
majkaszpilka napisał/a:

Czytam i czytam...i zgłupiałam.Co Wy z tą prostytucją?
Czyżby Autorka się prostytuowała?
Szoke...nie ponosi Was (niektórych)wyobraźnia czasami? http://emotikona.pl/emotikony/pic/035.gif

majka,
no co Ty ??
właśnie dowiedliśmy, że to nie była prostytucja.

Pod warunkiem, że nie wzięła wynagrodzenia pod jakąkolwiek postacią.
Jeżeli przed i po było jedynie "Cześć !",
to poza wszelkim podejrzeniem.

174

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Secondo1 napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

Czytam i czytam...i zgłupiałam.Co Wy z tą prostytucją?
Czyżby Autorka się prostytuowała?
Szoke...nie ponosi Was (niektórych)wyobraźnia czasami? http://emotikona.pl/emotikony/pic/035.gif

majka,
no co Ty ??
właśnie dowiedliśmy, że to nie była prostytucja.

Pod warunkiem, że nie wzięła wynagrodzenia pod jakąkolwiek postacią.
Jeżeli przed i po było jedynie "Cześć !",
to poza wszelkim podejrzeniem.


Aaaa...no to na jakiego wuja spuszczanie się w temacie,który z wątkiem ma tyle wspólnego, co ja z Królową Elżbietą? big_smile

No to,że była materacem już się dowiedziałam,pytanie kim był/czym był ten facet?

Komy big_smile

175

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Prawdopodobnie facet był narzutą, skoro zakładamy, że jego racja jest na wierzchu tongue

176

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
ruda102 napisał/a:

Prawdopodobnie facet był narzutą, skoro zakładamy, że jego racja jest na wierzchu tongue


No...to ja był "nad" nią,to ja sprowadziłabym to do gwałtu,a nie prostytucji...a co tam tongue

177

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Ja rozważyłabym też sprowadzenie tego do samogwałtu. Argument, że Autorka dopuściła się czynu moralnie nagannego, odartego z emocji, nastawionego na zaspokojenie fizycznych żądz i z gruntu egoistycznego był jednym z częściej podnoszonych w dotychczasowej dyskusji. Jak ulał pasuje do samogwałtu.

178

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
ruda102 napisał/a:

A to zależy, kolego.

Bo przecież możliwy jest seks lezbijski z użyciem "wypustko-zastępników" zarówno organicznych jak i nieorganicznych i wtedy granice są jednak przekraczane i już się cło należy. Albo myto?

Jeżeli mieszasz w to imigrantów,czy innych obcych,to już w ogóle ciężko będzie znaleźć na to konkretne przepisy big_smile

179

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
theonlyone napisał/a:
ruda102 napisał/a:

A to zależy, kolego.

Bo przecież możliwy jest seks lezbijski z użyciem "wypustko-zastępników" zarówno organicznych jak i nieorganicznych i wtedy granice są jednak przekraczane i już się cło należy. Albo myto?

Jeżeli mieszasz w to imigrantów,czy innych obcych,to już w ogóle ciężko będzie znaleźć na to konkretne przepisy big_smile

big_smile big_smile

180 Ostatnio edytowany przez Gary (2016-06-04 11:29:12)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Fajnie w Holandii orzekli...
I Amnesty International też uznał prsotytucję za legalną... chyba nawet za podstawowe prawo człowieka.
I bardzo dobrze... bo o ile dziewczyna robi to z własnej woli, to jest okej -- faceci mają z taką seks, a ona zarobi.

Friends with benefits, sex friends -- ona i on chcą razem mieć przyjemność z seksu. Nie ma w tym nic nagannego. Jednak w niektórych wypowiedziach twierdzi się, że ona mu coś daje, a on coś otrzymuje -- to jest nieprawda, starodawne myślenie odmawiające kobiecie przyjemności. Za parę pokoleń mam nadzieję przeminą te poglądy.

181

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Gary napisał/a:

Friends with benefits, sex friends -- ona i on chcą razem mieć przyjemność z seksu. Nie ma w tym nic nagannego. Jednak w niektórych wypowiedziach twierdzi się, że ona mu coś daje, a on coś otrzymuje -- to jest nieprawda, starodawne myślenie odmawiające kobiecie przyjemności. Za parę pokoleń mam nadzieję przeminą te poglądy.

Też mam taką nadzieję. Bo jeszcze trochę i islamiści będą bardziej oświeceni od nas smile

182 Ostatnio edytowany przez odludek (2016-06-04 12:18:37)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Gary napisał/a:

Fajnie w Holandii orzekli...
I Amnesty International też uznał prsotytucję za legalną... chyba nawet za podstawowe prawo człowieka.
I bardzo dobrze... bo o ile dziewczyna robi to z własnej woli, to jest okej -- faceci mają z taką seks, a ona zarobi.

Friends with benefits, sex friends -- ona i on chcą razem mieć przyjemność z seksu. Nie ma w tym nic nagannego. Jednak w niektórych wypowiedziach twierdzi się, że ona mu coś daje, a on coś otrzymuje -- to jest nieprawda, starodawne myślenie odmawiające kobiecie przyjemności. Za parę pokoleń mam nadzieję przeminą te poglądy.

Czy ktos mowi ze to cos nagannego, moim zdaniem dobrze ze dziewczyna sobie uzywala nikt jej nie zabrania. Tylko daj tez wybor temu chlopakowi czy chce byc z tak dziewczyna moze po prostu tego nie akceptowac, tak jak ona moze nie akceptowac tego ze np. chodzil na prostytutki. Moze chlopak troche zle powidzial z tym materacem ale zaloze sie ze pewnie tak od osoby ktora mu to powidziala raczej sie tego nie domyslil. Pewnie duzo uslyszal o swojej dziewczynie i sie troche zapowietrzyl nie pomyslal co mowi i walnal ze tym tekstem.

183

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
odludek napisał/a:

Czy ktos mowi ze to cos nagannego, moim zdaniem dobrze ze dziewczyna sobie uzywala nikt jej nie zabrania. Tylko daj tez wybor temu chlopakowi czy chce byc z tak dziewczyna moze po prostu tego nie akceptowac,

Zaprawdę, zaprawdę powadam Ci! Daję chłopakowi wybór, wolną wolę, nie krytkuję go. Ale niech nie wymaga od autorki przeprosin, niech nie wymaga, aby ona była inna niż jest w rzeczywistości, niech ją akceptuje i kocha i bzyka taką jaka ona jest, a nie ocenia, zmienia, naciska, zatruwa ją moralnie. Podoba się -- to niech akceptuje, bez mrugnięcia okiem, nie podoba się to "niech spada" tym lepiej im szybciej i jej nie zabiera cennych lat życia.


Moze chlopak troche zle powidzial z tym materacem ale zaloze sie ze pewnie tak od osoby ktora mu to powidziala raczej sie tego nie domyslil. Pewnie duzo uslyszal o swojej dziewczynie i sie troche zapowietrzyl nie pomyslal co mowi i walnal ze tym tekstem.

Tym bardziej niech szybko odejdzie, skoro tak łatwo ją krzywdzi słowami...

Podsumowując -- daję chłopakowi wolą wolę, ale niech nie nastaje na autorkę, niech nie będzie pasożytem, bo ona jest wolna, piękna, rozwinięta, świadoma...

184

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Gary napisał/a:

Podsumowując -- daję chłopakowi wolą wolę, ale niech nie nastaje na autorkę, niech nie będzie pasożytem, bo ona jest wolna, piękna, rozwinięta, świadoma...

Masz calkowita racje, ale nie wiemy czy ona jest piekna... tongue
Jednak wydaje mi sie ze tego zwiazku juz nie ma.

185 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-06-04 14:37:49)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
theonlyone napisał/a:
Paweło napisał/a:

Prostytutka nie zaspokaja swoich potrzeb dlatego jest to obrzydliwe i w wielu cywilizowanych krajach zakazane .

Jak to nie zaspokaja swoich potrzeb?Zaspokaja swoją potrzebe zarobienia pieniędzy.
Poza tym co to znaczy cywilizowane kraje?A może to te cywilizowane zalegalizowały prostytucje ?

W pewnym sensie tak ale od tego się odchodzi przyczyna zdrady większość żon uznaje seks z prostytutką za zdradę. Kolejna przyczyna dużo prostytutek to osoby ściągnięte z biednych państw mamione pracą najczęściej z wchodu z europy to państwa demoludy jak min. Ukraina. poza tym jak już ktoś pisał prostytucja zazwyczaj łączyła się z patologią. Mam tu na myśli sutenerstwo a samodzielna prostytutka nie daje gwarancji iż nie ma choroby wenerycznej. A prezerwatywa nie ochroni na 100 % poza tym jeśli np krwawi jej dziąsło, ma zepsuty ząb czy ugryzła się w język i zrobi loda a mężczyzna będzie miał podrażnionego penisa to jest wysoce najprawdopodobniej iż złapie jakąś chorobę weneryczną.

Secondo1 napisał/a:
majkaszpilka napisał/a:

Czytam i czytam...i zgłupiałam.Co Wy z tą prostytucją?
Czyżby Autorka się prostytuowała?
Szoke...nie ponosi Was (niektórych)wyobraźnia czasami? http://emotikona.pl/emotikony/pic/035.gif

majka,
no co Ty ??
właśnie dowiedliśmy, że to nie była prostytucja.

Pod warunkiem, że nie wzięła wynagrodzenia pod jakąkolwiek postacią.
Jeżeli przed i po było jedynie "Cześć !",
to poza wszelkim podejrzeniem.

Hola Hola Moja żona zauważyła iż idąc twoim tokiem myślenia prawie mężczyzn się prostytuuje ponieważ tyle osób w młodszym wieku umawia się z dziewczynami głównie na seks big_smile

186

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Gary napisał/a:

Zaprawdę, zaprawdę powadam Ci! Daję chłopakowi wybór, wolną wolę, nie krytkuję go. Ale niech nie wymaga od autorki przeprosin, niech nie wymaga, aby ona była inna niż jest w rzeczywistości, niech ją akceptuje i kocha i bzyka taką jaka ona jest, a nie ocenia, zmienia, naciska, zatruwa ją moralnie. Podoba się -- to niech akceptuje, bez mrugnięcia okiem, nie podoba się to "niech spada" tym lepiej im szybciej i jej nie zabiera cennych lat życia.

Bez mrugnięcia okiem ? Łatwo mówić mając za sobą dużo doświadczeń seksualnych, seks bez zobowiązań oraz zdrady na koncie.
Nie każdy ma tak spasione ego.

187

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
MysteryP napisał/a:

Bez mrugnięcia okiem ? Łatwo mówić mając za sobą dużo doświadczeń seksualnych, seks bez zobowiązań oraz zdrady na koncie.
Nie każdy ma tak spasione ego.

Problem jest taki, że dziewczyna ma swoje doświadczenia, jest mocna w swoich poglądach, a chłopak się dowiedział czegoś i panikuje.
Panikuje niepotrzebnie, ale on tego nie przeskoczy.

188

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Gary napisał/a:

Problem jest taki, że dziewczyna ma swoje doświadczenia, jest mocna w swoich poglądach, a chłopak się dowiedział czegoś i panikuje.
Panikuje niepotrzebnie, ale on tego nie przeskoczy.

Chlopak tez ma swoje poglady, co prawda sa zupelnie inne niz twoje czy autorki. Nie wiem jak to mozliwe ze ta odmiennosc nie wyszla przy poznawaniu sie.
Skad wiesz ze on panikuje, moze mu to nie pasuje i tyle.

189

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Pytanie tylko co on ma na koncie...

190

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Paweło napisał/a:

Pytanie tylko co on ma na koncie...

Oj tego to nie wiemy, niestety. Jesli mialbym obstawiac to moze nic nie ma poza autorka.

191

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Sprawa wygląda tak, autorka i jej chłopak byli razem od roku i stanowili mniej więcej podobieństwa, co dawało im równowagę.
W pewnym momencie chłopak dowiedział się pewnych informacji o swojej dziewczynie w niemiły sposób otrzymując silny cios w ego.
Równowaga ich związku zmieniła się w równie pochyłą, gdzie obydwoje zajmują przeciwległe pozycje. Chłopak będąc po tej niższej stronie
zaraz się spieprzy, a autorka twierdzi że to jego problem big_smile

192 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2016-06-06 06:31:11)

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Tak w ogóle to wielu facetów marzy o relacjach bez zobowiązań. Niestety część z nich to hipokryci odmawiający tego samego prawa kobietom.


Mystique71 napisał/a:

Najlepiej...samemu "bzykać" ile się da i kogo się da , ale  jego kobieta  powinna być dziewicą. A potem szuka przygód na boku, bo ta dziewica go nie satysfakcjonuje.


Wątpliwe, że to Ci sami. Problem z tym, że myślicie o jednym człowieku jako całej płci.

193

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Wiem, że trochę za późno na radę, ale mogłaś mu tego nie mówić.

194

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

LUDZIE POMOCY!!! wiem ze to nie na temat ale nie umiem dodac tematu tu na tej stronie a mam ogromny problem . jak dodac temat.?

195

Odp: Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Na każdym podforum, zarówno nad jak i pod listą tematów na stronie masz funkcję Utrwórz nowy temat. Użyj jej.

Posty [ 131 do 195 z 209 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dowiedział się o moim życiu seksualnym. Co robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024