ruda102, chciałam to samo napisać. Żeby udowodnić komuś niespójność poglądów trzeba by znaleźć osobę, która zachwala masaż erotyczny, a prostytucja jest dla niej be. Na pewno się taka znajdzie, bo wielu ludzi cierpi na swego rodzaju schizofrenię w sferze wartości - szczególnie gdy chodzi o to, co mnie wolno, a co komuś innemu - ale wątpię, czy takich osób byłoby wiele.
@Apologises, pytałam już autorkę, co ich łączy. Nic, sporadycznie, widzą się na imprezach, mówią sobie cześć.
Tym bardziej chłopak musiał się czuć upokorzony, że od praktycznie obcego gościa dowiaduje się szczegółów z życia własnej dziewczyny.
Mamy za mało danych, żeby ocenić zachowanie obecnego chłopaka, bo nie wiemy co sprowokowało go do użycia sformułowania "byłaś materacem". Ale autorka wiele razy swoimi wypowiedziami udowodniła, że jego uczucia ma w czterech literach, to co on usłyszał i jak się poczuł to jego problem. Ja gdybym miała brudną tajemnicę i mój mąż by się o tym dowiedział najpierw chciałabym wiedzieć, jak mu to powiedziano.
Makkatka, Twój chłopak siedział w barze z jakimś kolesiem i ów mu wtedy gruchnął wiadomością, że sypiał z jego dziewczyną. I co, nie przyszło Ci do głowy, że może w tamtym momencie on się poczuł jakby dostał obuchem w łeb, bo tamten - nawet jeśli użył jakichś cywilizowanych słów- patrzył na niego z pełną politowania miną? Czy Ty urodziłaś sie wczoraj i nie wiesz, w jaki sposób wielu facetów wyraża się o seksie? Wiekszość z nich uważa, że dziewczyna "daje", a on bierze. A nawet jeśli tak nie myślą, to w ten sposób rozmawiają. Szczeniackie, głupie, ale tak właśnie jest.
Z Twoich wypowiedzi wynika, że masz to w d.... I dlatego mam o Tobie niskie zdanie, a nie dlatego, że sypiałaś z kolesiem, którego nie znasz, i który teraz (być może) robi Ci opinię cichodajki. Nie gardzę prostytutkami, ale niewiele rzeczy świadczy gorzej o człowieku niż to, że ta osoba nie jest zdolna do okazania zrozumienia osobie, z którą jest w relacji, a więc na której (przynajmniej w teorii) jej zależy. Takimi osobami, egocentrykami pozbawionymi empatii wobec najbliższych, owszem gardzę.