makkatka napisał/a:Mój chłopak dowiedział się, że przed nim przez rok spotykałam się z pewnym kolesiem na seks.
Bardzo dobrze robiłaś, nie żałuj tego, nigdy nie daj sobie wmówić że to było złe.
Nie mówiłam mu o tym, bo wychodzę z założenia, że to co było to było i nie mam obowiązku spowiadać się i tłumaczyć z mojego życia towarzyskiego z innymi. Liczy się to co teraz, a nowy związek to nowa czysta karta.
Mądra jesteś, trzymaj się tego. Nie ulegaj presji, nie daj sobie wmówić, że powinnaś była o tym od razu mówić nowo co poznanemu chłopakowi. Nie daj sobie wmówić, że powinnaś sszczegółowo opisywać swoją przeszłość, spowiadać się ze wszystkiego, zwłaszcza, że przeszłośc nie ma wpływu na przyszłość z twoim chłopakiem.
Jednak on tego nie rozumie.
Tak! To dopiero początek waszych problemów.
Twierdzi, że powinnam mu o tym powiedzieć na samym początku, bo nie mówiąc mu o tym go okłamałam.
On nieświadomie tłoczy do Ciebie złą energię, presję moralną, obciąża Cię winą. Moralność uznawana społecznie jest po jego stronie. Nie ulegaj tej presji. Nie ustępuj ani na krok, ani na milimetr.
Ale ja się pytam? Co to za różnica? Dlaczego to ma mieć wpływ na nasze życie. Moje życie seksualne przed związkiem z nim przecież nie ma nic do rzeczy.
Dla faceta nie powinno to stanowić problemu, o ile sam ma jakieś doświadczenie seksualne. Z tym jednak jest problem, bo przeciętny facet ma mniej partnerek seksualnych w ciągu życia niżprzeciętna kobieta.
Masz teraz dwa wyjścia: (1) albo zdecydowanie z tym będziesz walczyć, i on się pod twoim naporem jakoś ugnie i zrozumie swoje głupie rozumowanie albo (2) nie zawalczysz, nie postawisz tamy, i nawet jak będziesz miała 60 lat to on Ci będzie to jeszcze wypominał w awanturach.
Nie wiem czy się czuje przez to gorszy?
Tak! Czuje się obciążony tą wiadomością, bo on nie miał takiego swobodnego seksu, nie wie jak to jest. Obawia się, że w pzyszłości jak będzie nudno, to bzykniesz się na boku z kimś. Ma wyrzuty sumienia, że nie miał wielu partnerek.
Czy mnie uznaje za gorszą? Jestem tym kim jestem i wszystkie wcześniejsze doświadczenia tworzą mnie taką jaką jestem.
Raczej nie uznaje Cię za gorszą, nie gardzi Tobą. Czuje że jesteś lepsza, że go zdominowałaś, jego męskość się zatraca.
Nie mam zamiaru za to przepraszać.
NIGDY za to nie przepraszaj. Nie ulegaj nawet na krok, ani na milimetr.
Ale on chyba chce się rozstać, bo twierdzi, że nie umie sobie z tym poradzić.
Słusznie. Rozstańcie się. Dla niego to ogromnie obciążające, bo nie miał zbyt wielu dziewczyn.
PS. a jeśli miał wiele dziewczyn i dalej tak działa, to rozstań się jak najszybciej, bo bedzie męczarnia przez całe życie.
zbyt.zaradny napisał/a:Ja na miejscu chlopaka zastanawialbym sie teraz, kto jeszcze korzystal z tylka jego dziewczyny i czy wszyscy znajomi lepiej od niego wiedza jak ona lubi, moze powinien dalej popytac.
Wlasnie, niech popyta innych kolegow autorki, moze dostanie od nich jeszcze lepsze instrukcje jak ja zadowolic i sprawi tym samym swojej dziewczynie niespodzianke w lozku...
Haha! No co za desperacja.
Współczuję autorce wątku nagonki społecznej. Dlatego dziewczyny z otwartym podejściem do seksu muszą się ukrywać, choć nic złego nie robią.