ktoś mi kiedyś mówił że facet który często słucha narzekania kobiety którą kocha i podoba mu się to z czasem zniechęca się do niej i nie wytrzymują tego często i je zostawiają. przeczytaj sobie książke "dlaczego mężczyźni kochają zołzy" Sherry Argov. kobietka napisała tam że każda kobieta która chce urzymać związek powinna przyjmować komplementy i słysząc je podziękować . a niestety większość z nas robi tak że słysząc je mówi" daj spokój , przesadzasz " lub " a ja mam to brzydkie, tamto..." facet jest inny i nie chce też być z babą zakompleksioną. dlatego często lepiej tego nie ujawniać. skoro mówi że jesteś piękna to tak jest
Podobne tematy
no włąsnie tak powinno byc, a tak nie jest w wiekszosci przypadkow, zwlaszcza u mnie
ja po prstu nie potrafie w to uwierzyc i powiedziec "Dziekuje" tylko przemilczam to lub mowie, ze przesadza, ze nie itp ehh ale to jest silniejsze ode mnie, komplementny jednym uchem wpuszczam, a drugim wypuszczam, nie umiem uwierzyc w to ![]()
jA Moge cos o tym powiedziec bo sama mam bardzo mały biust:(( wstydze sie go ale nic na to nie poradze. Trzeba sie do tego przyzwyczaic co do faceta to nie wszyscy patrza na biust:/ ja na poczatku zwiazku duzo narzekalam na moje małe piersi mój facet za każdym razem mi powtarza ze jemu sie podobaja i mam skonczyc marudzic. zawsze mówi ze małe to piekne:)) i ma racje. Innym jak sie nie podoba to niech sie nie patrzy. Proste:)) musisz sie zaakceptowac taka jaka jestes:))
Mowicie małe biusty tak??:):)a dajmy przyład kobiety keira knightley wszyscy mowia ze nic nie ma ze nosi kreacje gdzie trzbe pokazac walory a ona nie ma nic do pokazania. I co kobieta nadal ukazuje sie w takich ubraniach^^Zaakceptujmy siebie jakimi jestesmy jakie zostałysmy stworzone i nie zadreczac sie tym bo po co:)Małe jest piekne:)
Mowicie małe biusty tak??:):)a dajmy przyład kobiety keira knightley wszyscy mowia ze nic nie ma ze nosi kreacje gdzie trzbe pokazac walory a ona nie ma nic do pokazania. I co kobieta nadal ukazuje sie w takich ubraniach^^Zaakceptujmy siebie jakimi jestesmy jakie zostałysmy stworzone i nie zadreczac sie tym bo po co:)Małe jest piekne:)
Zgadzam się. A dodatkowo naprawdę podoba się Panom i wcale niemniej niż biuściate koleżanki. Dlatego każdy biust ma swoje walory i niezależnie od tego jaki ma rozmiar można byc atrakcyjną i przyciągać męskie spojrzenia.
A mi sie tu wydaje ze ona ta pewnoscia ze mimo to ze nie ma co pokazac ta nia przyciaga facetow...i nawet kobiety:):)jaki z tego morał cycki nie sa najwazniejsze wazne jest to co sie ma w głowce:P:P
A mi sie tu wydaje ze ona ta pewnoscia ze mimo to ze nie ma co pokazac ta nia przyciaga facetow...i nawet kobiety:):)jaki z tego morał cycki nie sa najwazniejsze wazne jest to co sie ma w głowce:P:P
No też
Jednak to odnosi się do każdej kobiety, można mieć tak samo spory biust, ale być tak mało pewną siebie, że znikasz w tłumie. Pewność siebie to podstawa ! ![]()
zgodze sie z toba w 100%:)
Ale ta pani jest bardzo szczupła. A co ma zrobić osoba która ma trochę ciała a mimo to jest płaska? Ja całe życie mam brzuch większy od biustu, mimo że jest tylko lekko odstający. Gdybym miała piersi normalnej wielkości to w ogóle by go nie było widać - a tak mam sylwetkę piwosza. I mam do wyboru albo się zagłodzić i być już zupełnie płaską, tylko z sutkami albo być grubiutką osobą i mieć nieforemne coś zamiast piersi. Albo operacja. Każda opcja po prostu przewspaniała. Można mówić, że małe jest piękne, kiedy pasuje do figury - drobna kobieta z małymi piersiami wygląda ok, ale kawał baby na dodatek bez biustu to przecież odrażające jest... i facetowi to ma się podobać? Niby jak? Facetowi podobają się przecież kobiety a nie obrzydliwe babochłopy.
Cieszyłabym się z mojego biustu takiego jak jest ale gdybym była przy tym filigranową kobietą a nie kawałem kloca.
Ale ta pani jest bardzo szczupła. A co ma zrobić osoba która ma trochę ciała a mimo to jest płaska? Ja całe życie mam brzuch większy od biustu, mimo że jest tylko lekko odstający. Gdybym miała piersi normalnej wielkości to w ogóle by go nie było widać - a tak mam sylwetkę piwosza. I mam do wyboru albo się zagłodzić i być już zupełnie płaską, tylko z sutkami albo być grubiutką osobą i mieć nieforemne coś zamiast piersi. Albo operacja. Każda opcja po prostu przewspaniała. Można mówić, że małe jest piękne, kiedy pasuje do figury - drobna kobieta z małymi piersiami wygląda ok, ale kawał baby na dodatek bez biustu to przecież odrażające jest... i facetowi to ma się podobać? Niby jak? Facetowi podobają się przecież kobiety a nie obrzydliwe babochłopy.
Cieszyłabym się z mojego biustu takiego jak jest ale gdybym była przy tym filigranową kobietą a nie kawałem kloca.
No, ale przecież skoro to mały brzuszek , to chyba łatwo ukryć go ubraniem, a nawet jeśli nie ,to nie rzuca się bardzo w oczy
Ja to mam spory brzuch, ciężko mi go zakryć ubraniem, więc ja to mam gorzej, ale nie narzekam
Znam swoją wartość i swojemu facetowi się podobam , nawet jak nie wyglądam super och ach. Patrzył na coś więcej niż wygląd m, gdyby nie to, to pewnie ze mną by nie był, bo naprawdę nie wyróżniam się pozytywnie z tłumu ![]()
Ty gdybyś uwierzyła w siebie jak ja pewnie też miałabyś łatweij.
Poza tym skoro tak bardzo Ci to przeszkadza , to zawsze możesz odchudzić się, ale odchudzanie przecież nie musi być głodzeniem się, nie przesadzajmy, a ja myslę, że przesadzasz ![]()
Szczurunia, może tak jak napisała truskaweczka, wprowadz jakaś diete? chyba, ze to wszystko wynika z homormonów, to wtedy gorzej. Są biustonosze push up i je też możesz kupowac i zakłądac - sama tak robię, bo w inym przypadku, to nie to, ze małe cycki ledwo dorównują brzuchowi to jeszcze wszystkie biustonosze są na mnie za duże i nie potrafią się dopasowac do biustu
bluzki odpowiednio dobrane też mogą tu dużo zdziałac, bo grunt, to dobrze sie ubrac. Niekiedy zmiana fryzury sprawia, ze czlowiek calkiem inaczej wyglada i patzy sie na siebie, ti tak samo może być z ubraniem:) a nie wszyscy faceci lubią duże cycki, wolą średnie lub mniejsze niż takie które wylewają się z biustonosza. Co prawda mam malutkie piersi (w dłoni to moglyby się zmiescic spokojnie dwie:P)jednak zakladam te push up biustonosze i bluzki bardziej obcisłe i jakoś to wyglada, no innego wyjscia nie ma, trzeba sobie radzic.
Dziewczęta, ale to jest dział "seks", więc nie o wygląd w ubraniu chodzi.
Co do diety - nie wiem z czym jeszcze mogłabym się ograniczyć - nie jem mięsa, nie jem słodyczy prawie wcale (od czasu do czasu jakieś domowe ciasto), nie jem tłustych produktów mlecznych, smażone rzeczy tylko raz, dwa razy w tygodniu (może to zmienić?), jem regularnie. Nie wiem co robię źle. Myślę, że tutaj o ćwiczenia chodzi, z tym jest u mnie problem, bo zaczął się sezon alergii i zwyczajnie zbyt ciężko mi się oddycha i zaniechałam ćwiczeń. Nie daję rady, duszę się, nie mam też siły przez leki, które biorę (może to od nich też tyję?).
Push-up to u mnie obowiązek
ale latem to umieram z gorąca w nich... Już nie mówię, jak bardzo chciałabym mieć ładny komplet bielizny, chociaż to chyba dla biuściastych pań też problem - co za kraj!
Ubranie to nie problem aż taki, ale tak jak wspomniałam wyżej - chodzi tu o rozbieranie się i sytuacje intymne a wtedy ubraniem nic się nie zakryje. Pewnie, że normalny facet to zaakceptuje - tylko idiota rzuciłby mnie ze względu na cycki. Ale ja nie chcę akceptacji. Ja chcę się podobać.
A fryzury nie zmienię, nie ma mowy! ![]()
Możliwe, że właśnie od tych tabletek tyjesz, nie możesz schudnąć. Może pogadaj o tym z lekarzem? powinien wiedzieć więcej niż my tutaj
hmm czyli w sumie już jakąś dietę tam masz skoro ograniczyłaś posilki, zrezygnowałąs z tłustych potraw, słodyczy,a to już powinno dać efekty. Pij może dużo wody, zieloną herbatę i na Twoim miejscu udałabym się najpierw do lekarza spytać się o te leki, które bierzesz, a potem może do dietetyka skoro żadne diety, ćwiczenia nic nie daja.
Leków zmienić nie mogę. Dieta jaka jest efektów nie daje bo już naprawdę długo się ograniczam (mięsa z przyczyn etycznych nie jem jakieś 4 lata, słodycze na dobre rzuciłam pół roku temu, nigdy jednak nie zjadałam ich dużo). Jak będę miała czas i pieniądze to przejdę się do dietetyka - przy okazji jeśli ktoś zna jakiegoś przyjaznego wegetarianom w Szczecinie to bardzo proszę o info. Póki co ćwiczenia przerwałam, wrócę do nich jak pylenie się trochę uspokoi. Czyli niestety, najwcześniej za jakiś miesiąc, dwa ;/
W sumie dobrze, że nie mam teraz żadnego faceta. Bliskości brakuje, ale przynajmniej problem wyglądu może zejść tymczasowo na drugi plan. Chociaż może to w nim tkwi problem? Nie wiem.
Jak ktoś jeszcze ma jakieś pomysły jak poradzić sobie z brakiem biustu i wstrętnym brzuchem to chętnie posłucham. Może ktoś zna jakąś metodę, która mu pomogła? Wiadomo, że tabletki antykoncepcyjne pomagają, ale ja mogę brać tylko plastry, które nie dawały żadnego efektu (poza antykoncepcyjnym, oczywiście
).
Oj ja biore tabletki anty i nic mi cycki nie urosły
przedtem brała Cilest i urosły, ale musialam je odstawic i znów zmalały, a przy Narayi ani centrymetra nie urosły, a liczylam na to, ze chociaz pol rozmiaru pojdzie w góre ![]()
Ja się moich piersi nie wtydzę. Wolę mieć małe i jędrne niż duże i obwisłe. ![]()
ja też zawsze miałam kompleks małego biustu. Na samym początku współżycia z moim partnerem strasznie się wstydziłam. Nie do końca chciałam żeby mnie dotykał, pieścił. Ale teraz wiem, że jemu się podoba, lubi moje piersi, mimo tego, że są małe. Wstyd mi już przeszedł i teraz uwielbiam jak mnie po nich całuje, dotyka. Jemu też to sprawia radość. Mówi mi, że mu się podobają, a ja mu w to wierzę, bo daje mi tego oznaki na każdym kroku;)
Raczej musisz się sama z nimi pogodzić. Ja tak zrobiłam i jest cudownie. Mam o wiele więcej radości i rozkoszy:D U mnie to jest tak, że coś za coś. Małe piersi, ale za to bardzo długie nogi. Nie można mieć wszystkiego. Ja jestem zadowolona. Mój Skarb też więc jest ok.
Ja mam mały biust, ale nie wstydzę się go, bo jest kształtny i jędrny. Poza tym jeśli facet jest z osobą która ma mały biust, to znaczy, że jest z nią bo ją szczerze kocha. Kocha ją jako kobietę, jej wnętrze, jej wrażliwość jej odmienność, jej wady jak i zalety. ![]()
A jak jest kobieta o dużych piersiach, to nigdy ona nie może mieć 100% pewności, czy jest z nią m.in. z powodu biustu ![]()
Mysza, czyli z twojego postu wynika, że małe nie może się podobać. Bo twoim zdaniem mężczyzna jest z kobietą "pomimo" jej małego biustu i to wtedy już na pewno miłość... czyli tylko duże może cieszyć? A panie z dużymi piersiami nie mogą być pewne uczuć ich partnera?
Nie chciałam by to tak zabrzmiało...
Małe jest piękne to raz
Dwa to to, że na stare lata grawitacja tak bardzo się nie udziela
A czy może się podobać też!!!
Źle może wcześniej to ujęłam, ale pewnie, że może, tak jak mały penis u faceta
Tyle ![]()
86 2011-05-30 13:57:45 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-30 13:58:05)
Dziewczęta, ale to jest dział "seks", więc nie o wygląd w ubraniu chodzi.
Co do diety - nie wiem z czym jeszcze mogłabym się ograniczyć - nie jem mięsa, nie jem słodyczy prawie wcale (od czasu do czasu jakieś domowe ciasto), nie jem tłustych produktów mlecznych, smażone rzeczy tylko raz, dwa razy w tygodniu (może to zmienić?), jem regularnie. Nie wiem co robię źle. Myślę, że tutaj o ćwiczenia chodzi, z tym jest u mnie problem, bo zaczął się sezon alergii i zwyczajnie zbyt ciężko mi się oddycha i zaniechałam ćwiczeń. Nie daję rady, duszę się, nie mam też siły przez leki, które biorę (może to od nich też tyję?).
Push-up to u mnie obowiązekale latem to umieram z gorąca w nich... Już nie mówię, jak bardzo chciałabym mieć ładny komplet bielizny, chociaż to chyba dla biuściastych pań też problem - co za kraj!
Ubranie to nie problem aż taki, ale tak jak wspomniałam wyżej - chodzi tu o rozbieranie się i sytuacje intymne a wtedy ubraniem nic się nie zakryje. Pewnie, że normalny facet to zaakceptuje - tylko idiota rzuciłby mnie ze względu na cycki. Ale ja nie chcę akceptacji. Ja chcę się podobać.A fryzury nie zmienię, nie ma mowy!
No ale jak pisała Mika sa faceci, którzy wolą mniejsze piersi, malutkie od tych wielkich. Kwestia gustu,m naprawdę.Dlatego Twoje piersi jak najbardziej mogą się podobać.
A ja kocham swoje malutkie piersi
uważam, że są piękne i nigdy nie chciałabym mieć dużych ![]()
Zawsze miałam małe piersi ale ostatnio jeszcze schudłam i są jeszcze mniejsze
a mój facet włożył mi rączki pod bluzkę ja mówię, że malutkie się zrobiły a On na to, że są bardzo fajne
non stop je całuje, pieści.
Dziewczyny nie wiem czym się przejmujecie facetami? nawet gdyby mojemu się moje nie podobały nigdy bym, ich nie zmieniła( wiem, że lubi też patrzeć na duży biust jakiś pań na zdjęciach) ale kocha tylko mój ![]()
a podstawą jest akceptacja samej siebie, bo najważniejsze jest to co mi się podoba a nie innym:)
Tak jak pisały koleżanki wcześniej ![]()
po prostu zaakceptuj sama siebie, a na pewno spojrzysz na tą sprawę w innym, lepszym świetle ![]()
Powodzonka ![]()
Wytłumacz proces ,,zaakceptowania"
Bo to w tym wszystkim najtrudniejsze:D
powiem Ci na moim przykładzie, bo jak wiadomo nie ma osób idealnych i sama nie wiem czy są osoby na świecie które komplesków nie mają...:)
we wszystkim trzeba widzieć tą lepszą strone...:) w małym biuście? hmm... w przyszłości nie będzie obwisły
nie sprawia takiego problemu jak biust o rozmiarze D,
fajnie "siedzi" w dłoni mężczyzny... ![]()
wymieniać jeszcze?;)
a co do zaakceptowania samej siebie, to jest na prawdę długi proces, ale jak najbardziej się opłaca
codziennie rano stań przed lustrem i spójrz na te lepsze częsci swojego ciała;) później ubierz się tak, żeby czuć się pewnie,ale i wyglądac sexi
ja tak do tego podeszłam i teraz nawet mój mały biuścik mi nie przeszkadza ![]()
Mały biust nie jest powodem do jakiegos zamartwiania się, bo ile facetów tyle gustów. Uważam, że faceci nie wchodzą w powazniejsze związki ze względu na wielkość biustu. Ja schudłam jakiś czas temu ok. 10 kilo i siłą rzeczy biust się też trochę zmniejszył, ale ja jestem zadowolona. Grunt to dobrze dobrać stanik, bo jak się okazuje połowa dziewczyn myśli, że ma 75B, a jednak tak nie jest
(nie wiem skąd ta teoria, ale szłyszałam już wiele razy, że to jeden z najpopularniejszych i najczęściej kupowanych rozmiarów). Partnerka może być bardzo atrakcyjna dla swojego meżczyzny nawet z małym biustem, a ten stereotyp dużych piersi chyba jest kreowany przez branżę erotyczną- takie moje osobiste zdanie...
Jak to kiedyś mój kolega powiedział: "Dla faceta najlepszy biust to taki, który mieści się w jego dłoni". ![]()
Mały biust nie jest powodem do jakiegos zamartwiania się, bo ile facetów tyle gustów. Uważam, że faceci nie wchodzą w powazniejsze związki ze względu na wielkość biustu. Ja schudłam jakiś czas temu ok. 10 kilo i siłą rzeczy biust się też trochę zmniejszył, ale ja jestem zadowolona. Grunt to dobrze dobrać stanik, bo jak się okazuje połowa dziewczyn myśli, że ma 75B, a jednak tak nie jest
(nie wiem skąd ta teoria, ale szłyszałam już wiele razy, że to jeden z najpopularniejszych i najczęściej kupowanych rozmiarów). Partnerka może być bardzo atrakcyjna dla swojego meżczyzny nawet z małym biustem, a ten stereotyp dużych piersi chyba jest kreowany przez branżę erotyczną- takie moje osobiste zdanie...
Dokładnie, zresztą wielu facetów traktuje biust jako rzecz drugorzędną zaraz po figurze (czy jak kto woli - tyłku).
tez mam maly biust, w sszkole mowili ze jestem deska
cos mi tam w koncu uroslo ale szalu nie ma
jak mnie kiedys kolega na plazy zobaczyl to powiedzial 'gdzie masz biust?'
ale co mi tam, nie cycki sa najwazniejsze
duzy biust to same problemy ![]()
a na maly nie trzeba nic ubierac jak sie nei ma ochoty ![]()
a ja gdzies uslyszlam cos fajnego... nie mamy małego biustu tylko sportowy
i ta wersja mi się bardziej podoba ![]()
A ja mam 75D. Jest spory, ale zawsze był moim powodem do dumy. Mój chłopak jest zakochany w moich piersiach, i na pewno nie siedzą w jego dłoni "gorzej". Określam je jako full-hand.I nie jest też obwisły, jak tu śmią twierdzić niektóre panie- liczy się dobrze dobrany stanik, ja o to dbałam od początku. Jeśli ma się źle dobrany stanik, albo co gorsza- chodzi się bez stanika- to nawet B obwiśnie smętnie. Polecam też kremy dedykowane piersiom- dobrze ujędrniona i napięta skóra może optycznie powiększyć piersi, no i opóźnić proces starzenia.
Co do postu myszy93- pft. Moim zdaniem piersi, w zdrowym i normalnym związku, nie są absolutnie żadnym wyznacznikiem siły i czystości uczuć. Powiem wprost- moim zdaniem to bardzo głupie twierdzenie.
Ja również jestem posiadaczkę dość małego biustu ( 80 B) ale zaakceptowałam go w pełni. Mój facet go uwielbia więc to najważniejsze.
A ja mam 75D. Jest spory, ale zawsze był moim powodem do dumy. Mój chłopak jest zakochany w moich piersiach, i na pewno nie siedzą w jego dłoni "gorzej". Określam je jako full-hand.
dzięki , dzięki właśnie pocieszyłaś mln pan z plaskimi cyckami. koleżanko może to źle zabrzmi ale to temat dla pan z małymi piersiami a Twoje nie pasują tutaj do nas. osoby które nie mają problemu z tym nigdy nas nie zrozumią. my po prostu nie możemy się we wszystko ubierać co chcemy tak jak np Ty. nie założę bluzki z dekoldem bo przecież i tak prawie nic nie będzie widać. po co mam się ośmieszać ??? kupuję ubrania takie żeby za dużego dekoldu nie miały, staniki push- up a nawet jak czasami chcę coś założyć żeby wyglądać seksi to i tak potem zmieniam zdanie bo przez te żałosne cycki nie mogę nic takiego założyć. ja np jestem szczupła więc tak naprawdę nigdy nie zrozumię osób otyłych . tak samo panny z dużymi piersiami nie zrozumią nas z małymi. Wy jak się na nas spojrzycie to widzicie pannę z małymi ale dla was to nic złego a dla nas inny jest na ten temat pogląd ... my się akurat w większości źle czujemy z tym bo to przeszkadza w dużo sprawach. więc nie lubię jak ktoś pisze tu i się wychwala dużymi cyckami gdy my tutaj wszystkie mamy problem z tym. moim zdaniem każdy powinien pisać w takich postach gdzie ma coś do powiedzenia a nie pisać gdzie nie ma i pisze tylko po to żeby wychwalić się pokazać że się jest innym lepszym???? ale cóż taka natura ludzka...
Przede wszystkim zirytował mnie post myszy93, w którym twierdzi, że miłość do kobiet z mniejszym biustem jest "bardziej pewna" niż ta dla kobiet z dużym biustem. Chciałam też sprostować nieprawdziwości, typu obwisłość czy inne takie, bo to wszystko zależy od dbałości o piersi.
Przeczytaj, ile dziewczyn wyżej wypowiedziało się, że ich mężczyźni kochają je i ich piersi, niezależnie od wymiarów. Mój chłopak też kocha mnie i moje piersi. Gdzie tu powód do takiego bulwersu?
Nie mówiąc o tym, że duże biusty też mają swoje oczywiste minusy. Np. wiele razy musiałam rezygnować z jakiejś bluzki, bo nie wchodziła własnie w biuście. Nie mogę kupować "sznurkowych" bikini, bo moje cycki sa na to stanowczo zbyt potężne. Niewygodnie się śpi na brzuchu. Trzeba dobrego sportowego biustonosza do biegania, bo inaczej jest... nieprzyjemnie. Nie mówiąc o tym, że wiele lat wstydziłam się cycków, więc od czasu do czasu garbię się, co wygląda bardzo źle i muszę się podwójnie pilnować. Kombinowanie, jaki stanik dobrać pod sukienkę z odkrytymi plecami, bo bez to ani rusz.
To chciałaś przeczytać, frytko? To proszę, pociesz się, że moje problemy nie są Twoimi problemami. ![]()
to nie jest najważniejsze
Ale prowadzi do przykrych, a czasami naprawdę trudnych sytuacji;)
To chciałaś przeczytać, frytko? To proszę, pociesz się, że moje problemy nie są Twoimi problemami.
przepraszam Cię , byc może źle odebrałam Twoją wypowiedź... ale czasami odnoszę wrażenie że niektórzy na tym forum zamiast pomagać próbują pokazać że są lepsi i zamiast pomóc to troszkę dołują wypowiedziami...hmm czasem aż się wymądrzają ![]()
ja tam nie mam teorii jakie facetom piersi się podobają
każdy ma jakieś tam swoje ideały
eh ![]()
Witam drogie panie:) ja sama mam mały bo 70B i w ogóle nie mam z tym żadnych problemów:) bez trudu dopasuje bluzkę czy sukienkę, chodzę w dekoltach itd. co prawda kiedyś miałam na tym tle kompleksy, ale w moi przypadku kochający facet jest lekiem na wszystko:) bo jakby chciał mieć dziewczynę z większym biustem to by sobie taką znalazł:) głowa do góry, albo raczej piersi w górę ![]()
witam, ja zawsze miałam problem z moim małym biustem:(, nasiliło się to jak przestałam karmić mojedziecko wpadłam wtedy nawet w dwpresję:((
Ostatnio trochę przytyłam, biorę tabletki antykoncepcyjne, smaruję sie kremem i ćwiczę mój biuścik;) i powiem szczerze że jest zdecydowanie lepiej..cudów nie mogę oczekiwać że zaraz zrobi mi się większy o dwa rozmiary:) ale widzę różnicę i strasznie sie z tego cieszę:))
105 2011-06-08 17:42:38 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-06-08 17:45:44)
A ja mam 75D. Jest spory, ale zawsze był moim powodem do dumy. Mój chłopak jest zakochany w moich piersiach, i na pewno nie siedzą w jego dłoni "gorzej". Określam je jako full-hand.I nie jest też obwisły, jak tu śmią twierdzić niektóre panie- liczy się dobrze dobrany stanik, ja o to dbałam od początku. Jeśli ma się źle dobrany stanik, albo co gorsza- chodzi się bez stanika- to nawet B obwiśnie smętnie. Polecam też kremy dedykowane piersiom- dobrze ujędrniona i napięta skóra może optycznie powiększyć piersi, no i opóźnić proces starzenia.
Co do postu myszy93- pft. Moim zdaniem piersi, w zdrowym i normalnym związku, nie są absolutnie żadnym wyznacznikiem siły i czystości uczuć. Powiem wprost- moim zdaniem to bardzo głupie twierdzenie.
No jasne, że nie musi być obwisły i zgadzam się, że mały też możę być obwisly
Spory masz nawet, ja też, choć mniejszy.. ale i tak jak napisałaś jest najważniejsze dbać o piersi a ile fcetów tyle gustów.
busiu, jasne żę duże tez mają minusy i to wiele , dlatego sama mając spore myślalam, że mogłyby być mniejsze, byłybvy wygodniejsze a rpzy okazji male biusty też wielu panow lubi
ale jednak postanowilam sie zaakceptowac mimo ze mi czasem ciaza mimo ze nie ogromne ( C )
gaja91, B to nie jest maly biust:D To taki średni B, C to takie przyjemne piersi o ktorych marzę ![]()
Dziewczyny po co te Wasze kompleksy? Każdy woli co innego. Jeden lubi chude "patyczaki jak np ja" z maleńkimi piersiami l ! Inny woli kobiety z bioderkami pupą i cyckiem który trzeba w 2 dłoniach trzymać ! Każdy woli co innego!
Ja jestem miłosnikiem maleńkich cycuszków i moje dziewczyny miały małe bo takie mi się podobają, moja żona ma małe (praktycznie nie nosi staniczka bo po co? Tylko do pracy by sutki nie powodowały spojrzeń samców głowa do góry pozdrawiam!!!!!!!!
Jestem facetem mam 23 lata i mialem w życiu nie jedną partnerke. Sto razy bardziej wolę dziewczyny z fajnym tyleczkiem niż wielkimi balonami po prostu duże piersi mnie nie kręcą. Typ amerykańskiej gwiazdy porno z swinskim blondem na głowie i wielkimi balonami kompletnie mnie nie grzeje... Z doświadczenia wiem że kobiety w to nie wierzą i laski z malymi cyckami mają opory przed pokazywaniem sie nago i zasłaniają piersi rękami oczywiście nie wszystkie ale większość. Nie rozumieją tego że rozbieraja sie po to by pokazać sie facetowi a skoro on sie nimi zainteresował to nie mają sie czego wstydzić. Zresztą to jakie kobieta ma ciało nie ma tak wielkiego znaczenia jak temperamet otwartość i poczucie humoru w łóżku. Każda kobieta z która spałem usprawiedliwiala sie albo za cycki albo za tyłek brzuch grube uda paranoja. I twierdzę ze macie to zapisane w genach taki mały błąd w ewolucji chyba.
witam, widzę, że tu trzeba by było jeszcze ustalić jaki rozmiar to mały, jak piszecie że macie B i macie mały to aż jestem zdziwiona:), dla mnie mały to tak do 75A, dalej to już średni od C to już duży:P, ja sama mam hmm prawie średni:), bo 75A-75B najlepsza miseczka byłaby 70B, ale wtedy jest za ciasny, więc problemy z dopasowaniem są, ale nie mam kompleksów, kiedyś się tym przejmowałam, ale i tak nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby w związku z moim kompleksem odmawiać sobie takiej przyjemności! Jak pieszczenie biustu przez partnera! Od jakiegoś czasu nawet nie wiem od kiedy, jestem wręcz nimi zachwycona:), uwielbiam swoje małe piersi, może dlatego, że żaden facet nigdy nic nie powiedział, że są za małe, za to komplementów się nasłuchałam dużo
, no i co tu dużo mówić podobają mi sie, spotykałam się też kiedyś z facetem, który uwielbiał puszyste Panie z ogromnym biustem, no ale zakochał się we mnie nie super szczupłej ani też nie grubej, takiej średniej z małym biustem i też się nim zachwycał, więc po co mam sobie zaprzątać głowę, że jest za mały? Czasem faktycznie się wkurzam, bo nie lubię tych wypchanych staników, a dostać mały rozmiar biustonosza np koronkowego graniczy z cudem przynajmniej w mojej okolicy, więc z tą ładną bielizną jest problem, zwykle w takich rozmiarach dostepne są tylko te z całkiem sztywną miseczką.
heh zapytałam mojego faceta obecnego czy podoba mu się mój biust, źle odpowiedział
, ale ja się nie przejmuje, a stwierdził, że jest poręczny, ani za duży ani za mały i żebym się nie martwiła bo mi jeszcze urośnie- jak będę w ciąży
, ale on to taki ewenement, który nie potrafi powiedzieć komplementu, nie przechodzą mu takie słowa przez usta
, za to po tym jak często się do nich dobiera wiem, że mu sie podobają takie jakie są:)
Ha, widzisz, MagdaK25, a ja mam problem odwrotny: znaleźć ładny usztywniany stanik w rozmiarze 65FF. Większość firm proponuje w tym rozmiarze staniki miękkie, a to w ogóle biustu nie trzyma (mam 2 i leżą gdzieś zakopane pod stosem ciuchów, nieużywane). Mam wrażenie, że projektanci bielizny próbują nas "uśrednić": tym z małym biustem trzeba wypchać staniki, by piersi wydawały się większe, choć tak naprawdę podtrzymania za dużo nie potrzebują. A tym z większym biustem tylko miękkie, bo przecież taki sztywny to powiększa, a one i tak już mają za dużo. Lepiej jak się pod swetrem rozgniotą piersi na boki, nie będzie tak widać
A przecież powinno być odwrotnie...
Ha, widzisz, MagdaK25, a ja mam problem odwrotny: znaleźć ładny usztywniany stanik w rozmiarze 65FF. Większość firm proponuje w tym rozmiarze staniki miękkie, a to w ogóle biustu nie trzyma (mam 2 i leżą gdzieś zakopane pod stosem ciuchów, nieużywane). Mam wrażenie, że projektanci bielizny próbują nas "uśrednić": tym z małym biustem trzeba wypchać staniki, by piersi wydawały się większe, choć tak naprawdę podtrzymania za dużo nie potrzebują. A tym z większym biustem tylko miękkie, bo przecież taki sztywny to powiększa, a one i tak już mają za dużo. Lepiej jak się pod swetrem rozgniotą piersi na boki, nie będzie tak widać
A przecież powinno być odwrotnie...
no właśnie:), ale nie pomyślałabym, że przy dużym można mieć problem z dostaniem biustonosza ze sztywną miseczką, w bonprix chyba widziałam zawsze duże rozmiary nawet tych sztywnych, może zajrzyj tam.
W Bonprix nie mają mojego rozmiaru, bo mam 65 pod biustem. 75D usztywniane to nie problem znaleźć... A firmy, które produkują węższe obwody często mają w swoim asortymencie normalne, usztywniane staniki w rozmiarach np. właśnie 75D, ale już 65 są w wersji miękkiej, zupełnie nie wiedzieć czemu.
faktycznie bez sensu, choć ja 70B pewnie miękki też bym dostała, ale byłby za ciasny, a miseszka przy 75B już zależy ciut za duża czasem, ale i tak zazwyczaj miękkich nie ma, musimy gdzieś do producentów zgłosić takowe problemy ![]()
A ma któraś rozmiar SS ?
115 2012-02-18 17:29:19 Ostatnio edytowany przez kaisa_malene (2012-02-18 17:29:38)
Nie rozumiem Twojego pytania, krewzalewa...
116 2012-02-18 22:55:47 Ostatnio edytowany przez krewzalewa (2012-02-18 22:59:05)
Nie rozumiem Twojego pytania, krewzalewa...
A to całkiem proste SS = Same Sutki
Wybaczcie nie mogłem się powstrzymać, bo sam problem jest dla mnie śmieszny. Kobieta to nie samochód chociaż masa ludzi myśli tą kategorią, raczej się człowieka akceptuje jakim jest a nie każe mu się TUNING zrobić.
Zrozumiałbys jakbys mial w zwodzie niecale 10 cm...
Sam bys sie chcial stuningowac jakby Twoja kobieta nic nie czula jak w nia wchodzisz..
same sutki to ma chyba tylko dziecko. bez przesady ale najchudszy patyk ma chociaż rozmiar 1. a do 1 też coś trzeba włożyć.
Hehe, nie słyszałam wcześniej tego określenia "SS", podoba mi się ![]()
Hehe, nie słyszałam wcześniej tego określenia "SS", podoba mi się
To taki ponury żart dla tych co się nadmiernie martwią tym co i tak jest OK.
121 2012-02-20 23:49:10 Ostatnio edytowany przez agnes91 (2012-02-20 23:54:25)
Może nie mam gigantycznego biustu noszę stanik 75a, ale przy swoich rozmiarach jest pełny.
Teraz terochę przytyłam to pewnie mam szansę na 75B, ale szczerze powiedziawszy idealnie byłoby właśnie 70B.
Kiedyś chiciałabym się wybrać do kurcze nie wiem jak to się dokładnie nazywa. Kobiety która dobrałaby mi odpowiedni stanik do mojego biustu. Jest na to jedno słowo, które właśnie mi uciekło.
W sumie dopiero niedawno polubiłam swój biust.
Wcześniej wstydziłam się go przy zbliżeniu niechętnie ściągałam stanik.
Ale wcześniej potrafiłam się wstydzić biustu i w ogóle siebie zakrywając się zaraz po seksie, od razu ubierając i nie pokazując kawałka ciała.
Ale z czasem z innym partnerem i innym podejściem do siebie polubiłam swoje ciało i przede wszystkim swój biust.
I jest to fajne uczucie - polecam wszystkim dziewczynom/kobietom z kompleksami na tym tle ![]()
A ja jestem szczęśliwą posiadaczką małego biustu. ![]()
Może kiedyś nie byłam taka szczęśliwa z tego powodu, bo zawsze miałam wrażenie że każdy facet woli duże. Coś w tym jest na bank - bo wzrokowo to działa na nich duży biust. Ale moi partnerzy uwielbiali moje piersi. Każdy z nich uważał że jest delikatny, "poręczny" / "tak w sam raz do łapki" itp itd.
Tak samo mój mąż, uwielbia moje piersi, a gdyby tak nie było to nie pieściłby ich codziennie. ![]()
Podsumowując - jestem już bardzo zadowolona ze swojego małego biuściku. ![]()
A ja jestem szczęśliwą posiadaczką małego biustu.
Może kiedyś nie byłam taka szczęśliwa z tego powodu, bo zawsze miałam wrażenie że każdy facet woli duże. Coś w tym jest na bank - bo wzrokowo to działa na nich duży biust. Ale moi partnerzy uwielbiali moje piersi. Każdy z nich uważał że jest delikatny, "poręczny" / "tak w sam raz do łapki" itp itd.Tak samo mój mąż, uwielbia moje piersi, a gdyby tak nie było to nie pieściłby ich codziennie.
Podsumowując - jestem już bardzo zadowolona ze swojego małego biuściku.
Wzrokowo wiadomo, że bardziej zauważalny, lecz generalnie i tak dla nich najbardziej liczy się całokształt.. no chyba, że ktoś tak bardzo lubi duże biusty, że praktycznie tylko na to zwraca uwagę. Ale kobieta to cała kboieta, i ta różnorodność figur, biustów jest wspaniała
.
niki_82 napisał/a:A ja jestem szczęśliwą posiadaczką małego biustu.
Może kiedyś nie byłam taka szczęśliwa z tego powodu, bo zawsze miałam wrażenie że każdy facet woli duże. Coś w tym jest na bank - bo wzrokowo to działa na nich duży biust. Ale moi partnerzy uwielbiali moje piersi. Każdy z nich uważał że jest delikatny, "poręczny" / "tak w sam raz do łapki" itp itd.Tak samo mój mąż, uwielbia moje piersi, a gdyby tak nie było to nie pieściłby ich codziennie.
Podsumowując - jestem już bardzo zadowolona ze swojego małego biuściku.Wzrokowo wiadomo, że bardziej zauważalny, lecz generalnie i tak dla nich najbardziej liczy się całokształt.. no chyba, że ktoś tak bardzo lubi duże biusty, że praktycznie tylko na to zwraca uwagę. Ale kobieta to cała kboieta, i ta różnorodność figur, biustów jest wspaniała
.
To by była dopiero tragedia, gdyby wszystkie panie miały duże biusty. A panowie ich nielubiący by się dopiero męczyli. ![]()
ja mam takie kompleksy mam to 75c/b taki przeciętny jak dla mnie biust, mój facet jest miłośnikiem biustów oczywiście lubi duże ogromne nawet a moje są małe i niby się nimi zachwyca kocha najbardziej ale patrzy na inne cycki, większe od moich jeszcze mi o tym mówi patrz jaka tamta ma cycki duze i tego nie rozumiem, niby kocha moje a patrzy na inne większe, oglądamy jakiś film goła kobieta piersi większe od moich o da razy i to widac, a on do mie ale TY masz większe prawda?? nie rozumiem tego kompletnie czasem mam takie kompleksy a czasem jak może je godzinami pieścic i całowac to nie mam żadnych kompleksów
ja mam takie kompleksy mam to 75c/b taki przeciętny jak dla mnie biust, mój facet jest miłośnikiem biustów oczywiście lubi duże ogromne nawet a moje są małe i niby się nimi zachwyca kocha najbardziej ale patrzy na inne cycki, większe od moich jeszcze mi o tym mówi patrz jaka tamta ma cycki duze i tego nie rozumiem, niby kocha moje a patrzy na inne większe, oglądamy jakiś film goła kobieta piersi większe od moich o da razy i to widac, a on do mie ale TY masz większe prawda?? nie rozumiem tego kompletnie czasem mam takie kompleksy a czasem jak może je godzinami pieścic i całowac to nie mam żadnych kompleksów
Powiem Ci szczerze, że kompletnie nie rozumiem zachowania Twojego faceta. Jego teksty są naprawdę burackie. Ja bym przyjrzała się Waszej relacji i zapytała czemu Ci to robi.
127 2012-03-01 23:10:17 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-03-01 23:12:22)
Konwalia07 napisał/a:ja mam takie kompleksy mam to 75c/b taki przeciętny jak dla mnie biust, mój facet jest miłośnikiem biustów oczywiście lubi duże ogromne nawet a moje są małe i niby się nimi zachwyca kocha najbardziej ale patrzy na inne cycki, większe od moich jeszcze mi o tym mówi patrz jaka tamta ma cycki duze i tego nie rozumiem, niby kocha moje a patrzy na inne większe, oglądamy jakiś film goła kobieta piersi większe od moich o da razy i to widac, a on do mie ale TY masz większe prawda?? nie rozumiem tego kompletnie czasem mam takie kompleksy a czasem jak może je godzinami pieścic i całowac to nie mam żadnych kompleksów
Powiem Ci szczerze, że kompletnie nie rozumiem zachowania Twojego faceta. Jego teksty są naprawdę burackie. Ja bym przyjrzała się Waszej relacji i zapytała czemu Ci to robi.
Facet ma niewielkie widać wyczucie, truskaweczka19 wypowiada dużo dosadniej.
Ja się relacji nie muszę przyglądać, jestem facetem.
Cóż ten mężczyzna po prostu lubi duży biust, to go nakręca, to go pociąga, dlatego ogląda. I oglądać zawsze będzie. Mógłbym powiedzieć - facet niedojrzały jakiś, bo nie biust ważny, ale po co?
Dla niego rozmiar biustu ważny i już. Za to faceta nie mogę krytykować.
Nie można i powiedzieć, że w czymś Konwalia zawiniła, w niczym. Po prostu jej facet lubi większy biust niż ona ma. Nie wdaję sie czy widział, czy miał dziewczyny z biustem, bo wiem, że z biegiem czasu nie biust najważniejszy. Sam biust kobiecy nie da orgazmu facetowi
Raczej to jaka jest partnerka i co ma między nóżkami.
Recepty tu nie ma, musisz zaakceptować że on ogląda i mieć na to zlewkę, i tak sypia z tobą. A za ileś latek zrozumie, że nie biust, nie seks, w życiu najważniejszy.
ale właśnie o to chodzi że i ja i on wie że ten biust nie jest ważny, zawsze miał kobiety z dużym biustem ale nigdy wcześn nie kochał,nie był zakochany, jedną z takim biustem zostawił dla mnie bo sie zakochał we mnie i kocha mnie lubi mój biust i cały czas mi mówi że go lubi a takie teksty mu się wyrwą przypadkiem nie mam o to żalu bo i tak widze jak patrzy ale poprostu tego nie rozumiem, więc dla niego rozmiar biustu nie jest ważny ale go podkreca bardzo i czemu wybrał se taką dziewczyne z którą planuje wspólną przyszłość co ma mały biust
Dziewczyny a czy na co dzień staracie sie powiekszać swoje biusty za pomocą wkładek? Pytam się tutaj na przykład o push upy?
Nie widze sensu powiększania, bo po co? Masz małe to masz małe, chcesz powiekszyc to do kliniki na powiększanie. Takie tymczasowe oszukiwanie w momencie gdy wychodzimy do ludzi jest niezdrowe moim zdaniem.