osłabiasz mnie lilly, serio. Naprawdę uważasz, że ktokolwiek uważa, że nie ma brzydkich kobiet? 
Oczywiście, że są, podobnie, jak brzydcy mężczyźni. Są ludzie ładni i tacy, którzy urodą nie grzeszą, to chyba jasne jak słońce i oczywiste dla każdego, tak mi się przynajmniej wydawało. Wg Ciebie tytuł wątku lepiej by brzmiał – hej brzydule, zadbajcie trochę o siebie, to będziecie mniej brzydkie? 
Sens wątku jest taki, że każda, jeśli chce oczywiście, może wyglądać lepiej, gdy o siebie zadba, nieważne, czy jest piękna czy nie jest. Modne ciuchy, twarzowa fryzura, makijaż, zadbane dłonie, skóra itp.... to wszystko składa się na całość. Atrakcyjność to nie tylko ładna buzia i regularne rysy. Nie wiedziałam, że będę musiała tak oczywiste rzeczy tłumaczyć...
Czuję się podobnie jak ktoś, kto opowiedział kawał o blondynkach i musi odpowiadać na pytania, czy naprawdę uważa, że inteligencja zależy od koloru włosów
p.s na co są przykładem wklejone panie, wytlumaczyłam w poście nr 333. Nie oceniałam czy one są brzydkie czy nie są. Po prostu wybrałam je, bo mają makijaż, który budzi kontrowersje tym, że znacząco zmienia ich nauralny wygląd o czym wczesniej była tu dyskusja, że makijaż=oszukiwanie.
A jak już miałabym ocenić to dziewczyna 3 jest dla mnie boska w tym makijażu 
Jedynka trochę ma go w stylu jak Dita von Teese a Ditki jakoś nie lubię zbytnio.
Czwóreczka fajnie, mocno i wyraziście, zwlaszcza brwi, ale całość nie razi. Raczej żaden by z łożka nie wyrzucił, przeciwnie 
Makijaz dwojki natomiast na specjalne okazje, ale wygląda i tak o niebo lepiej, niż bez.
Krotko mówiąc, uważam, ze każda w makijażu wygląda nieporównywalnie lepiej i atrakcyjniej, czyli makijaż jak najbardziej spełnił tu swoją rolę. A, że trochę maskuje rzeczywistość? Cóż, w końcu ubrania też spełniają taką rolę, podobnie jak biustonosze i inne dodatki 