Mariusz26700 czy Ty patrzysz choćby w najmniejszym stopniu na wygląd kobiety?
Czy wygląd kobiety ma znaczenie przy wyborze partnerki?
197 2016-10-27 01:40:18 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2016-10-27 01:42:07)
A ja się tak zastanawiam skąd w Tobie, Mariusz26700, przekonanie o byciu autorytetem w tym temacie, że tak szarżujesz z tymi opiniami?
Dla wielu mężczyzn kobieta opisana przez Lilly25 nie jest pociągająca, a jednak kobiecość jako taka pociąga ich bardzo. Ilu ludzi, tyle definicji, nie ma jedynej słusznej, czyli pewnie Twojej
.
Kobieta nie musi być słodka, że aż mdła, aby być kobiecą.
198 2016-10-27 01:51:50 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-10-27 01:54:46)
Myślę że temat powinno się zmienić na "Nie ma brzydkich ludzi, są tylko zaniedbani". Tak żeby było politycznie poprawnie. Bo większość ludzi jeżeli się postara, zadba o higiene, ubiór, sylwetkę, uzębienie może być atrakcyjna przynajmniej dla część populacji. Problem może być ze zmianą zachowania, niestety to najtrudniej poddać modyfikacją. Dla mnie prawdziwy mężczyzna musi mieć własne zdanie i zasady których nie zmienia. Który nie daje sobie wchodzić na głowę kobiecie ![]()
199 2016-10-27 01:56:21 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-10-27 02:02:32)
Często się mówi, że piękne włosy to atrybut kobiety... a czy kobieta, które nie ma pięknych, bujnych włosów (podłoże genetyczne) może być atrakcyjna?
Oczywiście że może, lubię kobiety w krótkich włosach, może być nawet jeżyk
A jak łysieje, to przecież jest tyle teraz sposobów nie mówiąc już o perukach że to nie problem. Poza tym spokojnie jeszcze trochę i wynajdą na to sposób, daje jeszcze z 10, 15 lat. Za jakiś czas będzie można sobie przeszczepić nano włosy które będą rosły, i będzie można zmieniać ich kolor, bo będą pół biologiczne pół cybernetyczne. Druga sprawa, nanoroboty będą wstrzykiwane do krwioobiegu z zadaniem monitorowania stanu osoby. Kiedy natrafią na np nowotwór to go w zarodku zniszczą. Regeneracja komórek będzie przyspieszona, człowiek będzie dłużej żył, rzadziej chorował. I nie jest to moja chora fantazja
Naukowcy już prowadzą nad tym badania, a pewnie wojskowi są jeszcze bliżej.
Kobiecość to nie bujne długie włosy czy wielki cycki. Ale uśmiech, delikatność, zapach, dotyk.
Myślę że temat powinno się zmienić na "Nie ma brzydkich ludzi, są tylko zaniedbani". Tak żeby było politycznie poprawnie. Bo większość ludzi jeżeli się postara, zadba o higiene, ubiór, sylwetkę, uzębienie może być atrakcyjna przynajmniej dla część populacji. Problem może być ze zmianą zachowania, niestety to najtrudniej poddać modyfikacją. Dla mnie prawdziwy mężczyzna musi mieć własne zdanie i zasady których nie zmienia. Który nie daje sobie wchodzić na głowę kobiecie
nie musi byc poprawnie politycznie, bo to jest portal dla kobiet, glownie pisza tu kobiety, i ja ten luzny watek poswiecilam kobietom, zebysmy sobie poplotkowaly w temacie ![]()
Jesoo
Dla mnie to nie sa cechy kobiece- Matka Teresa kombo. Osobno niektore z nich sa fajne (elegancja, opekunczosc, przystepnosc itd), ale jako calosc, to jest kompletnie nie do strawienia.
Kobiecosc wg mnie to pewnosc siebie i swoich atutow, przyjazny charakter w stosunku do innych- taki wewnetrzny usmiech i seksapil wynikajacy z dwoch powyzszych, ale takze z umiejetnosci flirtu
Według Ciebie Matka Teresa była wyjątkowo niekobieca- gratuluję rozeznania!
Jeśli wszystkie wymienione przez lilly25 cechy są dla Ciebie nie do strawienia to musisz szczerze nienawidzić w sobie kobiecości.
Zdecydowanie i pewność siebie to cechy definitywnie męskie, charakterystyczne dla samca.
Do lilly25: serdeczne pozdrowienia i gratulacje, takich jak Ty kobiet szuka się ze świecą!
Jedyne sprostowanie miałbym w kwestii służebności czy służalczości( jakkolwiek to zwał). To także cecha wybitnie kobieca, którą na pewno prawdziwy mężczyzna doceni.
No widzisz, a ja znam mezczyzn, ktorzy od takiego twora cukrowo- mdlawego, wialiby na kilometr. Nie kazdy facet potrzebuje jak najslabszej, najbardziej sluzalalczej kobiety by tylko sobie udowodnic, ze cos mu pomiedzy nogami dynda, bo jak nie daj Boze kobieta okaze sie silna, asertywna, zdeterminowana babka, to nagle czuja sie wykastrowani ze swojej "menskosci".
Widzisz, sa mezczyzni i menzczyzni, i Ty chyba do drugiej grupy nalezysz.
Mariusz26700 czy Ty patrzysz choćby w najmniejszym stopniu na wygląd kobiety?
Czy wygląd kobiety ma znaczenie przy wyborze partnerki?
Właśnie dokładnie tak. Najpierw liczy się charakter (90%) potem wygląd. Wygląd może liczyć się u facetów na krótką metę ( na jedną noc, powiedzmy), charakter na całe życie. Cóż z tego, że miałbym piękną kobietę jeśli byłaby kłótliwa i zrzędliwa? Wy też przecież szukacie mężczyzny z pasjami wykraczającymi poza siedzenie na sofie i oglądanie meczów z puszką w ręku- nawet gdyby był niesamowicie przystojny.
A ja się tak zastanawiam skąd w Tobie, Mariusz26700, przekonanie o byciu autorytetem w tym temacie, że tak szarżujesz z tymi opiniami?
Dla wielu mężczyzn kobieta opisana przez Lilly25 nie jest pociągająca, a jednak kobiecość jako taka pociąga ich bardzo. Ilu ludzi, tyle definicji, nie ma jedynej słusznej, czyli pewnie Twojej.
Kobieta nie musi być słodka, że aż mdła, aby być kobiecą.
Nie pretenduję do miana autorytetu, ale skoro sugerujesz- to dziękuję!
Kobieta opisana przez Lilly25 musi być pociągająca dla prawdziwego mężczyzny chyba,że w Twoim otoczeniu są sami chłopcy, którzy tylko rozpoznają kobiety po cyckach i tyłkach.
Ilu ludzi, tyle definicji- otóż nie, nie relatywizuj. Słońce ma tylko jedną, precyzyjną definicję, podobnie jak kobiecość.
Kobieta powinna być słodka jak miód. Jeśli uważasz, że powinna być szorska jak facet to być może Twój facet będzie miał kolejnego kumpla, który tylko nie dorasta mu intelektualnie.
Kobieta opisana przez Lilly25 musi być pociągająca dla prawdziwego mężczyzny chyba,że w Twoim otoczeniu są sami chłopcy, którzy tylko rozpoznają kobiety po cyckach i tyłkach.
Ilu ludzi, tyle definicji- otóż nie, nie relatywizuj. Słońce ma tylko jedną, precyzyjną definicję, podobnie jak kobiecość.
Kobieta powinna być słodka jak miód. Jeśli uważasz, że powinna być szorska jak facet to być może Twój facet będzie miał kolejnego kumpla, który tylko nie dorasta mu intelektualnie.
Wiesz, moj narzeczony, chociaz jest bardzo asertywnym, zdecydowanym, ambitnym facetem- takim prawdziwym facetem przez duze F- usmialby sie do lez czytajac ta liste cech Lilly25
W zyciu mu sie takie kobiety nie podobaly, bo uwazal je za nudne, meczace i upierdliwe.
Takze nie proboj tu wszystkim wmowic, ze to jest idealna kobieta. To jest idealna kobieta, ale TYLKO dla Ciebie.
205 2016-10-27 20:14:33 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2016-10-27 20:21:03)
Sugeruję wyłącznie, że sam zachowujesz się tak, jakbyś uważał się za autorytet, a od tego do bycia autorytetem jeszcze dłuuuuga droga.
Między byciem słodką jak miód a szorstką jak facet jest jeszcze mnóstwo pociągających mężczyzn (tak, tak, mężczyzn, nie facetów ani chłopców, którzy się za takich uważają) stanów pośrednich. Wiesz, prawdziwy mężczyzna zwykle potrzebuje kobiecej partnerki, a nie zapatrzonego w siebie kwiatuszka, który tylko czeka, w jaki sposób mógłby uczynić świat swojego pana i władcy piękniejszym.
Co rozumiem pod pojęciem kobieca? Uprzejma, miła, troskliwa, kochająca, zalotna, ale jednocześnie pewna siebie i swojej wartości, zwykle także przebojowa i inteligentna. Te ostatnie cechy są o tyle ważne, że tylko taka kobieta może być naprawdę uwodzicielska i pełna seksapilu.
To jest idealna kobieta, ale TYLKO dla Ciebie.
Wcześniej nawet napisałam, że dla Mariusza jedyną słuszną definicją jest jego własna
.
Beyondblackie napisał/a:Jesoo
Dla mnie to nie sa cechy kobiece- Matka Teresa kombo. Osobno niektore z nich sa fajne (elegancja, opekunczosc, przystepnosc itd), ale jako calosc, to jest kompletnie nie do strawienia.
Kobiecosc wg mnie to pewnosc siebie i swoich atutow, przyjazny charakter w stosunku do innych- taki wewnetrzny usmiech i seksapil wynikajacy z dwoch powyzszych, ale takze z umiejetnosci flirtu
mariusz26700 napisał/a:Według Ciebie Matka Teresa była wyjątkowo niekobieca- gratuluję rozeznania!
Jeśli wszystkie wymienione przez lilly25 cechy są dla Ciebie nie do strawienia to musisz szczerze nienawidzić w sobie kobiecości.
Zdecydowanie i pewność siebie to cechy definitywnie męskie, charakterystyczne dla samca.
Do lilly25: serdeczne pozdrowienia i gratulacje, takich jak Ty kobiet szuka się ze świecą!
Jedyne sprostowanie miałbym w kwestii służebności czy służalczości( jakkolwiek to zwał). To także cecha wybitnie kobieca, którą na pewno prawdziwy mężczyzna doceni.No widzisz, a ja znam mezczyzn, ktorzy od takiego twora cukrowo- mdlawego, wialiby na kilometr. Nie kazdy facet potrzebuje jak najslabszej, najbardziej sluzalalczej kobiety by tylko sobie udowodnic, ze cos mu pomiedzy nogami dynda, bo jak nie daj Boze kobieta okaze sie silna, asertywna, zdeterminowana babka, to nagle czuja sie wykastrowani ze swojej "menskosci".
Widzisz, sa mezczyzni i menzczyzni, i Ty chyba do drugiej grupy nalezysz.
Tzw. " silny" facet potrzebuje "słabszej" kobiety, ale nie po to,by ją wykorzystać tylko aby się nią opiekować.
Służalczość to nie wykonywanie rozkazów pana tylko zdolność do poświęcenia, dawania, usługiwania. Jak określić relację matka-dziecko jeśli nie pewną formą służalczości, poświęcenia, oddania?
Kobieta silna, asertywna, zdeterminowana to po prostu facet, nie wiem tylko czy jej " dynda coś pomiędzy nogami"? Taka " kobieta" z pewnością wykastruje każdego mężczyznę, który w porę nie ucieknie.
mariusz26700 napisał/a:Kobieta opisana przez Lilly25 musi być pociągająca dla prawdziwego mężczyzny chyba,że w Twoim otoczeniu są sami chłopcy, którzy tylko rozpoznają kobiety po cyckach i tyłkach.
Ilu ludzi, tyle definicji- otóż nie, nie relatywizuj. Słońce ma tylko jedną, precyzyjną definicję, podobnie jak kobiecość.
Kobieta powinna być słodka jak miód. Jeśli uważasz, że powinna być szorska jak facet to być może Twój facet będzie miał kolejnego kumpla, który tylko nie dorasta mu intelektualnie.Wiesz, moj narzeczony, chociaz jest bardzo asertywnym, zdecydowanym, ambitnym facetem- takim prawdziwym facetem przez duze F- usmialby sie do lez czytajac ta liste cech Lilly25
W zyciu mu sie takie kobiety nie podobaly, bo uwazal je za nudne, meczace i upierdliwe.
Takze nie proboj tu wszystkim wmowic, ze to jest idealna kobieta. To jest idealna kobieta, ale TYLKO dla Ciebie.
Rozgoryczenie jakie daje się wyczuć w Twoim tonie świadczy tylko o tym, że nie odnajdujesz w sobie tych cech kobiecości nakreślonych precyzyjnie przez Lilly25.
Jeśli Twój facet po przeczytaniu tej wymiany postów uśmieje się to jest przez duże F, jeśli wkurzy- małe f.
208 2016-10-27 20:50:02 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2016-10-27 23:26:49)
Mariusz, to, ze kobieta nie jest mdlawa lelija, wcale nie oznacza, ze nie jest kobieca. Mozna byc elegancka, ambitna, majaca swoje asertywne zdanie babka i WLASNIE dlatego byc bardzo pociagajaca dla facetow. Poza tym to wcale nie wyklucza, ze taka kobieta nigdy nie poprosi o pomoc, nigdy sie nie poplacze czy tez nigdy nie bedzie chciala swojemu mezowi dogodzic. To byloby bzdurne. Ty masz jakis system 0-1, ze albo kobieta to jakas mieszanka ksiezniczki na ziarnku grochu i swietej albo od razu jakis babochlop z wlosami na jeza, w glanach i rzucajacy miesem. A tak przeciez nie jest- silny charakter wcale nie wyklucza uczuciowosci ani ladnego, seksownego wygladu.
I wiesz, moj Misiek to sie z takich facetow jak Ty smieje, ze widocznie nie za bardzo sa mescy jak na kazdym kroku sobie to musza udowadniac, by ich tylko zona nie przerosla.
Tzw. " silny" facet potrzebuje "słabszej" kobiety, ale nie po to,by ją wykorzystać tylko aby się nią opiekować.
Tzw. silny facet wcale nie potrzebuje słabszej kobiety. Przeciwnie, jest silny więc dobrze mu z silną kobietą.
Słabszej kobiety potrzebuje zwykle mężczyzna, który musi swoją siłę okazać (nawet w tym pozytywnym znaczeniu). Silnej kobiety zwykle boją się słabsi mężczyźni ![]()
Kobieta silna, asertywna, zdeterminowana to po prostu facet, nie wiem tylko czy jej " dynda coś pomiędzy nogami"? Taka " kobieta" z pewnością wykastruje każdego mężczyznę, który w porę nie ucieknie.
Pomijając to "zdeterminowanie", to po prostu obraz silnej kobiety, a nie babochłopa (jak można wnosić po Twoim poście).
I nie, nie wykastruje silnego mężczyzny. Bo jego wykastrować się nie da ![]()
Wracając do opisu podanego przez Lilly - to poszczególne cechy da się wytrzymać. Wszystkich razem niekoniecznie. Nawet jako kobieta nie lubię towarzystwa takich "leliji".
210 2016-10-28 12:27:40 Ostatnio edytowany przez podobno_zuzanna (2016-10-28 12:29:08)
podobno_zuzanna napisał/a:Często się mówi, że piękne włosy to atrybut kobiety... a czy kobieta, które nie ma pięknych, bujnych włosów (podłoże genetyczne) może być atrakcyjna?
Oczywiście że może, lubię kobiety w krótkich włosach, może być nawet jeżyk
A jak łysieje, to przecież jest tyle teraz sposobów nie mówiąc już o perukach że to nie problem. Poza tym spokojnie jeszcze trochę i wynajdą na to sposób, daje jeszcze z 10, 15 lat. Za jakiś czas będzie można sobie przeszczepić nano włosy które będą rosły, i będzie można zmieniać ich kolor, bo będą pół biologiczne pół cybernetyczne. Druga sprawa, nanoroboty będą wstrzykiwane do krwioobiegu z zadaniem monitorowania stanu osoby. Kiedy natrafią na np nowotwór to go w zarodku zniszczą. Regeneracja komórek będzie przyspieszona, człowiek będzie dłużej żył, rzadziej chorował. I nie jest to moja chora fantazja
Naukowcy już prowadzą nad tym badania, a pewnie wojskowi są jeszcze bliżej.
Mimo wszystko uważam, że noszenie peruki zarówno dla młodych kobiet jak i mężczyzn jest bardzo stresujące, wstydliwe i ogólnie niefajne. Są oczywiście przeszczepy włosów, ale to kosztuje, poza tym taki przeszczep nie zawsze się chyba przyjmuje. No i dla kobiety, które ma taki problem i jest przed trzydziestką to raczej średnie pocieszenie, że za 15 lat na jej przypadłość wynajdą super lek czy niezawodne metody leczenia. Poza tym znów - to na pewno będzie drogie i będzie na to stać tylko tych najbogatszych.
211 2016-10-28 13:01:39 Ostatnio edytowany przez podobno_zuzanna (2016-10-28 13:02:33)
Zdecydowanie i pewność siebie to cechy definitywnie męskie, charakterystyczne dla samca.
Ale dlaczego kobieta, która jest atrakcyjna, zarówno intelektualnie jak i fizycznie, nie może być pewna siebie? Każda kobieta powinna być nieśmiała i wycofana z samego faktu bycia kobietą? A jeśli taka nie jest to znaczy, że nie jest kobietą albo jest kobietą niepełną?
Tzw. " silny" facet potrzebuje "słabszej" kobiety, ale nie po to,by ją wykorzystać tylko aby się nią opiekować.
Służalczość to nie wykonywanie rozkazów pana tylko zdolność do poświęcenia, dawania, usługiwania. Jak określić relację matka-dziecko jeśli nie pewną formą służalczości, poświęcenia, oddania?
A ja znam wielu silnych facetów, którzy są w związkach partnerskich i są z tego powodu bardzo szczęśliwi bo takich kobiet właśnie szukali - partnerek, towarzyszek życiowych. A więc to nie są prawdziwi faceci?
Czy mężczyzna nie powinien być zdolny do poświecenia i dawania?
Bardzo zero-jedynkowo patrzysz na świat, który jest jednak trochę bardziej skomplikowany. Ludzie są różni, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Jest cała masa cech, które nie są ani męskie, ani kobiece, są po prostu ludzkie i może mieć je każdy, bo o nich decyduje np. temperament, doświadczenia, geny.
Krejzolka82 napisał/a:Mariusz26700 czy Ty patrzysz choćby w najmniejszym stopniu na wygląd kobiety?
Czy wygląd kobiety ma znaczenie przy wyborze partnerki?Właśnie dokładnie tak. Najpierw liczy się charakter (90%) potem wygląd. Wygląd może liczyć się u facetów na krótką metę ( na jedną noc, powiedzmy), charakter na całe życie. Cóż z tego, że miałbym piękną kobietę jeśli byłaby kłótliwa i zrzędliwa? Wy też przecież szukacie mężczyzny z pasjami wykraczającymi poza siedzenie na sofie i oglądanie meczów z puszką w ręku- nawet gdyby był niesamowicie przystojny.
Co "właśnie dokładnie tak"?
Czyli co masz rentgen w oczach wyłapujący, kto jaki ma charakter?
A to nie jest właśnie na odwrót, że najpierw patrzymy na wygląd a z biegiem czasu charakter jest najistotniejszy?
"Przyciąga się wyglądem a zatrzymuje charakterem"-znasz to?
Przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś w tym swoim poście, nie uważasz, że piszesz sprzecznie i niejasno?
213 2016-10-28 15:14:57 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-10-28 15:17:07)
Revenn napisał/a:podobno_zuzanna napisał/a:Często się mówi, że piękne włosy to atrybut kobiety... a czy kobieta, które nie ma pięknych, bujnych włosów (podłoże genetyczne) może być atrakcyjna?
Oczywiście że może, lubię kobiety w krótkich włosach, może być nawet jeżyk
A jak łysieje, to przecież jest tyle teraz sposobów nie mówiąc już o perukach że to nie problem. Poza tym spokojnie jeszcze trochę i wynajdą na to sposób, daje jeszcze z 10, 15 lat. Za jakiś czas będzie można sobie przeszczepić nano włosy które będą rosły, i będzie można zmieniać ich kolor, bo będą pół biologiczne pół cybernetyczne. Druga sprawa, nanoroboty będą wstrzykiwane do krwioobiegu z zadaniem monitorowania stanu osoby. Kiedy natrafią na np nowotwór to go w zarodku zniszczą. Regeneracja komórek będzie przyspieszona, człowiek będzie dłużej żył, rzadziej chorował. I nie jest to moja chora fantazja
Naukowcy już prowadzą nad tym badania, a pewnie wojskowi są jeszcze bliżej.
Mimo wszystko uważam, że noszenie peruki zarówno dla młodych kobiet jak i mężczyzn jest bardzo stresujące, wstydliwe i ogólnie niefajne. Są oczywiście przeszczepy włosów, ale to kosztuje, poza tym taki przeszczep nie zawsze się chyba przyjmuje. No i dla kobiety, które ma taki problem i jest przed trzydziestką to raczej średnie pocieszenie, że za 15 lat na jej przypadłość wynajdą super lek czy niezawodne metody leczenia. Poza tym znów - to na pewno będzie drogie i będzie na to stać tylko tych najbogatszych.
Tak jak pisałem wcześniej jeżeli kobieta ma rzadkie włosy to powinna nosić je krótko. Wtedy nie widać tego, i kupić sobie loxon 5 % po umyciu popsikać mokre włosy i delikatnie wetrzeć w skóre głowy. Dodatkowo brać vitapil(który jest chyba najlepszy na rynku) i sprawdzić TSH.
i znowu to przereklamowane tsh. Ja mialam niedoczynnosc i mi wlosy nie wypadaly, niedoczynnosc sie wyrownala a wlosy zaczely wypadac ![]()
Loxon też bez sensu bez zrobienia badań.
Ale dlaczego kobieta, która jest atrakcyjna, zarówno intelektualnie jak i fizycznie, nie może być pewna siebie? Każda kobieta powinna być nieśmiała i wycofana z samego faktu bycia kobietą? A jeśli taka nie jest to znaczy, że nie jest kobietą albo jest kobietą niepełną?
A ja znam wielu silnych facetów, którzy są w związkach partnerskich i są z tego powodu bardzo szczęśliwi bo takich kobiet właśnie szukali - partnerek, towarzyszek życiowych. A więc to nie są prawdziwi faceci?
Czy mężczyzna nie powinien być zdolny do poświecenia i dawania?Bardzo zero-jedynkowo patrzysz na świat, który jest jednak trochę bardziej skomplikowany. Ludzie są różni, zarówno kobiety jak i mężczyźni. Jest cała masa cech, które nie są ani męskie, ani kobiece, są po prostu ludzkie i może mieć je każdy, bo o nich decyduje np. temperament, doświadczenia, geny.
Kobieta może być pewna siebie. Kobiety zbyt pewne siebie"pracują" w przybytkach zwanych agencjami i z dużą dozą pewności siebie oferują swoje wdzięki.Każda kobieca kobieta będzie naturalnie w jakimś stopniu nieśmiała.
Związki partnerskie nie istnieją, bo partnerstwo nie istnieje. Jeśli dwie dane osoby w związku chcą gdzieś wyjść,jedna do pubu a druga do galerii to na czym polega podejmowanie decyzji -zawsze jedna osoba musi decydować i oczywiście może to być kobieta!
Mężczyzna powinien być zdolny do poświęcenia i dawania, ale to obejmuje inne sfery życiowe niż u kobiety.
Świat jest zerojedynkowy: zło to zło( nawet jeśli tylko mniejsze) a dobro to dobro(dlaczego nie ma mniejszego?)
216 2016-10-28 16:27:33 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2016-10-28 16:28:20)
Tak to sie dzieje jak mlodziez sie na Korwinie wychowuje. Potem takie kwiatki wychodza ![]()
Usmialam sie niezle. Pamietajcie dziewczyny, jak nie jestescie niesmiale, a za to zbyt pewne siebie (WTF? Co to wogole znaczy?), to jestescie na sliskiej drodze do bycia paniami z agencji towarzyskiej. No, bo przeciez "prawdziwa kobieta" siedzi w kacie, ze spuszczonymi oczyma i tylko czeka na to kiedy Pan i Wladca kiwnie malym paluszkiem ![]()
powiem wam,dziewczyny, ze wielu panow ma takie kompleksy,ze glowa mala i boja sie pan pewnych siebie, doswiadczonych,z ugruntowanymi pogladami
bo jesZcze nie daj boże taka kobieta okaze sie lepsza od nich i co oni poczna,biedaczki ![]()
oj dobra, mariusz ma taki typ kobiecości i ok, na zdrowie mu. Przecież innym kobietom z tego powodu nie ubędzie, że nie wpisują się w jego ramy. Nie on jeden, ktory lubi takie tradycyjne podziały na skromne, słodkie i pokorne piastunki domowego ogniska. Myślę, że Stepford to byłoby idealne miejsce do życia dla mariusza, chyba nie muszę wyjasniać, dlaczego ![]()
Ja nie mam Mariuszowi za zle, ze jakis typ kobiety lubi- na zdrowie mu. Denerwuje mnie za to jego ciagle uogolnianie, ze WSZYSCY mezczyzni takiej kobiety chca. Bo to patentna bzdura.
no wiadomo, że nie wszyscy, mariusz tak tylko się droczy z nami, w stylu prawdziwego mężczyzny ![]()
Kobiety zbyt pewne siebie"pracują" w przybytkach zwanych agencjami i z dużą dozą pewności siebie oferują swoje wdzięki.
Czy Ty możesz rozwinąć tę myśl? Bo ja kompletnie nie widzę związku pomiędzy byciem prostytutką a pewnością siebie/nieśmiałością.
Mariusz, a czy Ty mógłbyś w jakikolwiek sposób udowodnić te swoje tezy? Czy po prostu tak uważasz, w to właśnie wierzysz? Bo jeśli tak to cóż... To tylko Twoje własne osobiste teorie, przekonania, które nie są wcale lepsze i prawdziwsze od moich.
adiaphora, problem polega na tym, że faceci o takich poglądach często uważają, że są dyspozytorami prawdy objawionej i nie akceptują niczego co wybiega choć trochę poza to w co wierzą. Sprowadza się to do tego, że każdy inny model kobiecości i męskości to dla nich aberracja, odmawiają oni kobiecości i normalności np. feministkom, kobietom silnym, dominującym, niezależnym, a to już jest słabe i w pewien sposób nawet groźne. Niech se facet szuka słabych, kruchych kobietek, jeśli taką ma fantazję i potrzebę serca, ale niech nie wmawia całemu światu, że tylko taka kobieta to prawdziwa, normalna kobieta. Dla niego może i tak, ale na świecie są jeszcze miliardy ludzi, którzy mają zupełnie inne odczucia i poglądy.
Usmialam sie niezle. Pamietajcie dziewczyny, jak nie jestescie niesmiale, a za to zbyt pewne siebie (WTF? Co to wogole znaczy?), to jestescie na sliskiej drodze do bycia paniami z agencji towarzyskiej. No, bo przeciez "prawdziwa kobieta" siedzi w kacie, ze spuszczonymi oczyma i tylko czeka na to kiedy Pan i Wladca kiwnie malym paluszkiem
Uwielbiam rozśmieszać kobiety, zwłaszcza kiedy chichoczą stają się bardzo kobiece!
Czy Twoja "prawdziwa kobieta" leci kupić kondomy i potrafi je już zgrabnie nakładać delikatnymi kobiecymi paluszkami na banana, nauczona przez Kazimierza Szczukę, bo Twój facet to taki fajtłapa,że nie wie na którą stronę?
To wprawdzie pytanie nie do mnie, ale ponieważ mam podobne poglądy do tych, które wyraziła Beyondblackie to też mogę odpowiedzieć i odpowiedź brzmi: nie.
Mariusz, kondomow to moj facet nie musi zakladac, bo mam spirale
Ale oczywiscie tez mi powiesz, ze "prawdziwa" kobieta to nic nie wie ani o seksie ani o antykoncepcji i lezy myslac o Polsce, podczas gdy facet zaspokaja swoje zadze, bo ona wstydzilaby sie miec orgazm.
A feministka absolutnie nie jestem (oczywiscie w rozumieniu feminizmu trzeciej fali).
226 2016-10-28 21:26:54 Ostatnio edytowany przez Krejzolka82 (2016-10-28 21:36:39)
Jako, że Mariusz26700 nie ustosunkował się do mojego poprzedniego posta to pozwolę sobie bez Jego wyjaśnień napisać, jakim typem faceta jest dla mnie.
A więc, nie wierzę, że na samym początku znajomości nie patrzy na wygląd kobiety.
Po Jego postach można wyczytać, że jest zakompleksionym Facetem, ale oczywiście to zakompleksienie jest zamaskowane pewnością siebie i swoich tez, co ma się nijak do innych ludzi.
Mariuszek uważa się pewnie za brzydkiego faceta z kompleksami i wiedząc, że nie ma szans u ładnych/pięknych i kobiecych kobiet to wymyślił sobie swoją tezę "kobiecości" i "przyczłapał"tutaj wcisnąć nam ją tutaj.
Kolego niech każdy z nas ma swoją definicję "kobiecości", możesz mieć i Ty, jak najbardziej, ale proszę Cię nie pisz nam, że Twoja definicja "kobiecości' jest prawdziwa a nasze nie.
Nie jesteś w tej dziedzinie żadnym autorytetem i się tak nie zachowuj, trochę pokory by Ci się przydało.
227 2016-10-28 21:35:49 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2016-10-28 21:36:28)
Krejzolka, to akurat widac, czytac i czuc ![]()
Bidny Mariusz ma poczucie wartosci wielkosci orzeszka i przerazenie kobietami wielkosci Karpatow, wiec szuka jak najbardziej zakompleksionej,niesmialej dziewicy, zeby na jej tle sie dowartosciowac.
Krejzolka, to akurat widac, czytac i czuc
Bidny Mariusz ma poczucie wartosci wielkosci orzeszka i przerazenie kobietami wielkosci Karpatow, wiec szuka jak najbardziej zakompleksionej,niesmialej dziewicy, zeby na jej tle sie dowartosciowac.
Strasznie mnie to interesuje dlaczego na kobiecym forum są faceci, którzy muszą wyładowywać na nas, kobietach swoją frustrację. Dlaczego tej frustracji nie wyładowują na męskim forum, albo po co w ogóle to robią?
Bo jara ich wyladowywanie frustracji na kobietach. Chca dowalic i tyle.
Nie czytałam wszystkich 7 stron, ale co do tematu, to myślę, że piękno leży w oku patrzącego. Wygląd wyglądem, ale jak charakter odpycha to i osoba wydaje się brzydka. Zależy też, co sie komu podoba.
Ale zgadzam się z tym, że zaniedbanie odrzuca. Juz mówię o braku higieny, bo to oczywiste, ale np siwe odrosty czy sprana farbia na włosach, braki w uzębieniu, nie ogolone nogi, brudne, szponoaste paznokcie, tłuste straki na głowie- to wszystko urok odejmie niz go doda.
To się tyczy i kobiet i mężczyzn oczywiście.
No i oczywiście obiektywnie patrząc, są ludzie o ładnych twarzach i ciałach i są ci obiektywnie patrząc mniej urodziwi ale w zyciu różnie bywa, co widać poznajomych parach czy całkiem obcych parach na ulicach.
Bo jara ich wyladowywanie frustracji na kobietach. Chca dowalic i tyle.
Mało tego, chyba sami sobie chcą dorzucić cegiełkę do teorii, że baby (w tym przypadku pewne siebie baby, ale mogą być też na przykład nie-dziewice) to się do niczego nie nadają. W końcu wylewanie frustracji budzi określoną reakcję, ale to akurat trzeba chcieć i potrafić zauważyć. Jednym słowem teoria Krejzolki o dorabianiu sobie jakiejś własnej ideologii, która ma odwrócić uwagę od rzeczywistego problemu (własnej słabości/nieporadności/niskiego poczucia własnej wartości - niepotrzebne skreślić) jest trafiona na bank i można ją przełożyć na całą populację sfrustrowanych przedstawicieli płci męskiej.
232 2016-10-29 01:54:47 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-10-29 01:55:46)
Co tak właściwie znaczy kobieta pewna siebie ? Pewnym można być własnego zdania, celu czy marzeń. Może po prostu pewność siebie wzbudza negatywne konotacje u niektórych panów, może pod tym słowem upatrują kobiety wyzwolonej seksualnie która skacze z kwiatka na kwiatek, jest zimna i wyrachowana. Nie przebiera w środkach żeby osiągnąć cel. Dla mnie osobiście powinna być skromna, uczynna, opiekuńcza, która ma własne zdanie, nie przy podobowuje się nikomu i potrafi prowadzić dialog i rozwiązywać konflikt dyplomatycznie. A przede wszystkim powinna być chrześcijanką ![]()
A przede wszystkim powinna być chrześcijanką
Dlaczego? Ze względu na wyznawane wartości (pamiętajmy, że teoria to jedno, a praktyka drugie) czy potencjalne różnice światopoglądowe?
Revenn, a Ty tylko o jednym
zdarza Ci sie myslec o czym innym niz seks, czy raczej nie? ![]()
235 2016-10-29 13:33:48 Ostatnio edytowany przez Manzanita (2016-10-29 13:34:39)
Co tak właściwie znaczy kobieta pewna siebie ? Pewnym można być własnego zdania, celu czy marzeń.
Człowiek pewny siebie jest pewien własnego zdania, celu czy marzeń. Zna swoją wartość (nie mylić z arogancją), umie prawidłowo ocenić swoje dobre i złe strony, na tej podstawie buduje własną samoocenę, a nie uzależnia jej od zdania innych, nie ma potrzeby przeglądania się w cudzych oczach. Nie potrzebuje się "przypodobywać" otoczeniu.
Samoocena tworzona w oparciu o to, co powiedzą inni, zawsze runie w gorszych momentach.
Człowiek pewny siebie, mający zdrową samoocenę, w kontaktach z innymi ludźmi nie będzie robił podnóżka ani z siebie ani z drugiej osoby.
Może po prostu pewność siebie wzbudza negatywne konotacje u niektórych panów, może pod tym słowem upatrują kobiety wyzwolonej seksualnie która skacze z kwiatka na kwiatek
No, to ja jeszcze raz zapytam: co ma pewność siebie/nieśmiałość z wyzwoleniem seksualnym, a nawet, jak napisał Mariusz, z byciem prostytutką?
jest zimna i wyrachowana. Nie przebiera w środkach żeby osiągnąć cel.
To akurat jest opis osoby bezwzględnej.
Zauważyłam, że mnóstwo osób piszących na forum jak gdyby z automatu zakładało, że osoby nieśmiałe czy zakompleksione (płeć nieważna) to po prostu czyste złoto, dusza-człowiek itepe.
Nawet nie macie pojęcia, ile podłych ludzi kryje się między nimi.
Priscilla napisał/a:A ja się tak zastanawiam skąd w Tobie, Mariusz26700, przekonanie o byciu autorytetem w tym temacie, że tak szarżujesz z tymi opiniami?
Dla wielu mężczyzn kobieta opisana przez Lilly25 nie jest pociągająca, a jednak kobiecość jako taka pociąga ich bardzo. Ilu ludzi, tyle definicji, nie ma jedynej słusznej, czyli pewnie Twojej.
Kobieta nie musi być słodka, że aż mdła, aby być kobiecą.Nie pretenduję do miana autorytetu, ale skoro sugerujesz- to dziękuję!
Kobieta opisana przez Lilly25 musi być pociągająca dla prawdziwego mężczyzny chyba,że w Twoim otoczeniu są sami chłopcy, którzy tylko rozpoznają kobiety po cyckach i tyłkach.
Ilu ludzi, tyle definicji- otóż nie, nie relatywizuj. Słońce ma tylko jedną, precyzyjną definicję, podobnie jak kobiecość.
Kobieta powinna być słodka jak miód. Jeśli uważasz, że powinna być szorska jak facet to być może Twój facet będzie miał kolejnego kumpla, który tylko nie dorasta mu intelektualnie.
Mariusz-czytasz całe zdania czy tylko po jednym wyrazie?
Priscilla zapytała skąd u Ciebie przekonanie,że cokolwiek w temacie,o którym się wypowiadasz wiesz.Nie sugerowała,że WIESZ ![]()
Walisz stereotypami po oczach. Kobieta słodka,mężczyzna szorstki.
Zapewne "autorytet" jest 30 wzwyż kawalerem mieszkającym z rodzicami ![]()
Tak jak przewidywałem znajomość podstawowych pojęć takich jak miłość czy kobiecość na tym forum jest kiepska chociaż trudno oceniać tylko na podstawie jednego postu i braku odzewu u innych kobiet.
Uśmiech to nie jest cecha charakteru podobnie jak ładne spodnie.
Wystarczy rzucić trudniejszą kwestię na tym forum i wszystkie feminy, które zwykle mają przygotowane elaboraty czyli dużo do powiedzenia milczą chyba z braku wiedzy.
Ponawiam wyzwanie: czy któraś z kobiet wie co to jest kobiecość i jakie cechy charakteru są przejawem kobiecości? Jeśli któraś nie potrafi się wysłowić to można metodą opisową.
Trudne jak cholera ![]()
Nie ma jednego wzorca kobiecości-jeśli o to Ci chodzi.Powinieneś był wiedzieć.
Inna także jest kobiecość nastolatki,inna 30 latki a inna 60 latki.Całe życie kobiety to przechodzenie w inne formy kobiecości czy się to komuś podoba czy nie.
238 2016-10-29 13:50:02 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-10-29 13:56:20)
Małe wyjaśnienie : cechy które wymieniłam, to cechy archetypowo kobiece. To nie tak, że ja uważam iż kobieta musi, czy też powinna takowe posiadać, a jedynie o to że one są od zawsze powiązane z kobiecością, podobnie jak aktywność, i bezpośredniość powiązane są od zawsze z męskością, co nie oznacza że uważam mężczyznę biernego, i pośredniego (czyli po prostu dyplomatycznego, bo tak chyba można to słowo przetłumaczyć) za mniej wartościowego. Gdyby pytanie brzmiało np.: jakie cechy są przejawem męskości, to wymieniłabym m.in. bezpośredniość, lekką szorstkość, stanowczość, aktywność, pomimo tego, że osobiście wolę subtelnych meżczyzn, bo w pytaniu nie chodzi o to co mi się podoba, ani też nie o to że z racji płci osoba nie może zachowywać się przeciwnie, a jedynie o pewne skojarzenia.
Nie można zaprzeczyć temu że pewne cechy pasują do 'prawzoru'(?) kobiety, a pewne do 'prawzoru'(?) meżczyzny, np.:
męskość - m.in. aktywność, jasność, bezpośredniość, ostrość, stałość
kobiecość - m.in. bierność, niejasność, pośredniość, miękkość, zmienność
Można przyporządkowywać pewne zjawiska/rzeczy w świecie do tych dwóch, i tak będziemy mieć np.:
męskie - np. dzień/świadomość, ogień, Słońce, wyżyny/góry, rzeczy kanciaste
kobiece - np. noc/marzenia senne, woda, Księżyc, doliny, rzeczy opływowe
itd.
Tylko o to mi chodzi, a nie o żaden nakaz, czy wartościowanie, czuję że muszę to wyjaśnić, bo jak zawsze odwracając pewien cytat - jam częścią tej siły, co zawsze dobra pragnąc, czyni zło
, czyli niechcąco, mając dobre intencje do jakiejś drobnej kłótni doprowadziłam.
Tylko, o to mi chodzi, a nie o żaden nakaz, czy wartościowanie, czuję że muszę to wyjaśnić, bo jak zawsze odwracając pewien cytat - jam częścią tej siły, co zawsze dobra pragnąc, czyni zło
Mefistofeles w spódnicy
![]()
240 2016-10-30 02:28:33 Ostatnio edytowany przez Revenn (2016-10-30 02:29:44)
Revenn napisał/a:A przede wszystkim powinna być chrześcijanką
Dlaczego? Ze względu na wyznawane wartości (pamiętajmy, że teoria to jedno, a praktyka drugie) czy potencjalne różnice światopoglądowe?
To i to. To są podstawy relacji nie tylko w związkach. Ludzie nie muszą mieć tych samych pasji ale światopogląd powinni mieć podobny. Wyobraź sobie jakby feministka mogła by być z ortodoksyjnym muzułmaninem ![]()
Revenn napisał/a:Co tak właściwie znaczy kobieta pewna siebie ? Pewnym można być własnego zdania, celu czy marzeń.
Człowiek pewny siebie jest pewien własnego zdania, celu czy marzeń. Zna swoją wartość (nie mylić z arogancją), umie prawidłowo ocenić swoje dobre i złe strony, na tej podstawie buduje własną samoocenę, a nie uzależnia jej od zdania innych, nie ma potrzeby przeglądania się w cudzych oczach. Nie potrzebuje się "przypodobywać" otoczeniu.
Samoocena tworzona w oparciu o to, co powiedzą inni, zawsze runie w gorszych momentach.
Człowiek pewny siebie, mający zdrową samoocenę, w kontaktach z innymi ludźmi nie będzie robił podnóżka ani z siebie ani z drugiej osoby.Może po prostu pewność siebie wzbudza negatywne konotacje u niektórych panów, może pod tym słowem upatrują kobiety wyzwolonej seksualnie która skacze z kwiatka na kwiatek
No, to ja jeszcze raz zapytam: co ma pewność siebie/nieśmiałość z wyzwoleniem seksualnym, a nawet, jak napisał Mariusz, z byciem prostytutką?
jest zimna i wyrachowana. Nie przebiera w środkach żeby osiągnąć cel.
To akurat jest opis osoby bezwzględnej.
Zauważyłam, że mnóstwo osób piszących na forum jak gdyby z automatu zakładało, że osoby nieśmiałe czy zakompleksione (płeć nieważna) to po prostu czyste złoto, dusza-człowiek itepe.
Nawet nie macie pojęcia, ile podłych ludzi kryje się między nimi.
Zgadzam się z tobą bo tak samo wyobrażam sobie pewną siebie osobe. Tak samo pewny siebie mężczyzna nie musi być odrazu podrywaczem a posiadać twardy kręgosłup moralny.
Ps Kobieta skakająca z kwiatka na kwiatek nie musi być prostytutką i zazwyczaj nią nie jest.
Revenn, a Ty tylko o jednym
![]()
zdarza Ci sie myslec o czym innym niz seks, czy raczej nie?
I kto to pisze ![]()
Dobra to ja zapytam inaczej.
Czy kobieta ubierająca się jak facet tzw.chłopczyca mająca takie cechy jak pisała Lilly25 jest kobieca?
P.S. Oczywiście przyjmijcie, że istnieje takie dziewczę ![]()
Mariusz, a czy Ty mógłbyś w jakikolwiek sposób udowodnić te swoje tezy? Czy po prostu tak uważasz, w to właśnie wierzysz? Bo jeśli tak to cóż... To tylko Twoje własne osobiste teorie, przekonania, które nie są wcale lepsze i prawdziwsze od moich.
adiaphora, problem polega na tym, że faceci o takich poglądach często uważają, że są dyspozytorami prawdy objawionej i nie akceptują niczego co wybiega choć trochę poza to w co wierzą. Sprowadza się to do tego, że każdy inny model kobiecości i męskości to dla nich aberracja, odmawiają oni kobiecości i normalności np. feministkom, kobietom silnym, dominującym, niezależnym, a to już jest słabe i w pewien sposób nawet groźne. Niech se facet szuka słabych, kruchych kobietek, jeśli taką ma fantazję i potrzebę serca, ale niech nie wmawia całemu światu, że tylko taka kobieta to prawdziwa, normalna kobieta. Dla niego może i tak, ale na świecie są jeszcze miliardy ludzi, którzy mają zupełnie inne odczucia i poglądy.
Obudziłem się następnego ranka i co widzę:Kobiecość feministek, kobiet silnych, dominujących, niezależnych!!!???Może spróbujesz napisać traktat filozoficzny o takim tytule, ale zapewniam, że żaden normalny facet tego nie tknie nawet rozżarzonym pogrzebaczem. No i pytanie drugie: kto Tobie ,droga Zuzanno ,wmówił,że takie powinny być prawdziwe, normalne(ble!) kobiety?
245 2016-10-30 18:53:49 Ostatnio edytowany przez mariusz26700 (2016-10-30 18:56:25)
Mariusz, kondomow to moj facet nie musi zakladac, bo mam spirale
Ale oczywiscie tez mi powiesz, ze "prawdziwa" kobieta to nic nie wie ani o seksie ani o antykoncepcji i lezy myslac o Polsce, podczas gdy facet zaspokaja swoje zadze, bo ona wstydzilaby sie miec orgazm.
A feministka absolutnie nie jestem (oczywiscie w rozumieniu feminizmu trzeciej fali).
Ta Twoja spirala powoli zaczyna przeistaczać się w spiralę nienawiści-może warto sprawdzić co tam właściwie założono. Nie musisz wstydzić się posiadania orgazmu jak również jego udawania.
Nie zdawałem sobie sprawy, że feminizm dotarł już trzecią falą dopóki pewna krypto feministka mi tego nie uświadomiła- oby ta fala natrafiła na klif!
Zarówno silna i niezależna kobieta, jak i wrażliwa oraz nieśmiała są normalnymi, prawdziwymi kobietami, różniącymi się po prostu osobowością. Jezu... wywody na ten temat można podsumować jedynie siarczystym facepalmem.
A tak w ogóle to nie jest wątek o osobowości kobiet, tylko o ich urodzie!
Ja nie mam Mariuszowi za zle, ze jakis typ kobiety lubi- na zdrowie mu. Denerwuje mnie za to jego ciagle uogolnianie, ze WSZYSCY mezczyzni takiej kobiety chca. Bo to patentna bzdura.
no wiadomo, że nie wszyscy, mariusz tak tylko się droczy z nami, w stylu prawdziwego mężczyzny
Jednak okazało się ,że podświadomie same o tym wiecie. Mam dobrą wiadomość: faktycznie nie wszyscy, ale jakieś 99% prawdziwych mężczyzn oraz bardzo duży procent tych, którzy są na drodze do bycia prawdziwym mężczyzną.
Jak to dobrze, że ja nie znoszę prawdziwych mężczyzn...
Ja dodam tylko jedno: prawdziwy mężczyzna nie musi podkreślać, że jest prawdziwym mężczyzną
W ogóle takich fraz nie wygłasza i nie posługuje się podobnym nazewnictwem.
Małe wyjaśnienie : cechy które wymieniłam, to cechy archetypowo kobiece. To nie tak, że ja uważam iż kobieta musi, czy też powinna takowe posiadać, a jedynie o to że one są od zawsze powiązane z kobiecością, podobnie jak aktywność, i bezpośredniość powiązane są od zawsze z męskością, co nie oznacza że uważam mężczyznę biernego, i pośredniego (czyli po prostu dyplomatycznego, bo tak chyba można to słowo przetłumaczyć) za mniej wartościowego. Gdyby pytanie brzmiało np.: jakie cechy są przejawem męskości, to wymieniłabym m.in. bezpośredniość, lekką szorstkość, stanowczość, aktywność, pomimo tego, że osobiście wolę subtelnych meżczyzn, bo w pytaniu nie chodzi o to co mi się podoba, ani też nie o to że z racji płci osoba nie może zachowywać się przeciwnie, a jedynie o pewne skojarzenia.
Nie można zaprzeczyć temu że pewne cechy pasują do 'prawzoru'(?) kobiety, a pewne do 'prawzoru'(?) meżczyzny, np.:
męskość - m.in. aktywność, jasność, bezpośredniość, ostrość, stałość
kobiecość - m.in. bierność, niejasność, pośredniość, miękkość, zmiennośćMożna przyporządkowywać pewne zjawiska/rzeczy w świecie do tych dwóch, i tak będziemy mieć np.:
męskie - np. dzień/świadomość, ogień, Słońce, wyżyny/góry, rzeczy kanciaste
kobiece - np. noc/marzenia senne, woda, Księżyc, doliny, rzeczy opływoweitd.
Tylko o to mi chodzi, a nie o żaden nakaz, czy wartościowanie, czuję że muszę to wyjaśnić, bo jak zawsze odwracając pewien cytat - jam częścią tej siły, co zawsze dobra pragnąc, czyni zło
, czyli niechcąco, mając dobre intencje do jakiejś drobnej kłótni doprowadziłam.
Nie kryguj się,lilly25,taka pewność siebie jaką Ty prezentujesz jest jak najbardziej do zaakceptowania a nawet wpisywała by się w "mój" wzorzec kobiety doskonałej.Bardzo mi się spodobało Twoje porównanie kobiety do żywiołu jakim jest woda, która płynie po najmniejszej linii oporu. Nie chcę kopiować Twojego pomysłu,ale gdybym miał dokończyć to przyrównanie to powiedziałbym, że idealny facet jest jak łosoś, którego żywiołem i całym życiem jest woda,którą przepływa wzdłuż i wszerz, powiedziałbym nawet penetruje(to specjalnie dla Ravenna), potem płynie pod prąd aż do jej źródła ,aby dokonać żywota(wszelkie prawa do wypowiedzi typu> ale się wzruszyłam< zastrzeżone!).
Po raz kolejny użyłem Twojej wypowiedzi, ażeby wytrącić z ręki argument typu: tylko faceci tak twierdzą. Możesz czuć się winna wywołania już kolejnej, czwartej fali feminizmu,ale to też będzie woda lana tym razem na mój młyn!
Ja dodam tylko jedno: prawdziwy mężczyzna nie musi podkreślać, że jest prawdziwym mężczyzną
W ogóle takich fraz nie wygłasza i nie posługuje się podobnym nazewnictwem.
Dopóki takim nie zostałem to jakoś w ogóle mi to do głowy nie przychodziło,ale jak już sobie to uświadomiłem, postanowiłem to obwieścić całemu światu. O co chodzi z tym nazewnictwem? Czy jest może zbyt wyrafinowane czy może jednak za skromne?Aha, czy grozi mi zbanowanie tylko dlatego,że używam jako jeden z niewielu polskich znaków?
Dobra to ja zapytam inaczej.
Czy kobieta ubierająca się jak facet tzw.chłopczyca mająca takie cechy jak pisała Lilly25 jest kobieca?
P.S. Oczywiście przyjmijcie, że istnieje takie dziewczę
Oczywiście,że tak! Pierwsze wrażenie będzie negatywne- stereotyp wygra,ale pierwszy kontakt,rozmowa, rozwieje wątpliwości. Zauważ,że młode, nastoletnie dziewczyny naturalnie czują swoją kobiecość i wolą długie włosy. Dopiero później niektóre zewnętrzne atrybuty kobiecości odchodzą na drugi plan, bo np. starsze kobiety nie muszą się zawsze malować by czuć się kobieco. Tak naprawdę to, czy kobieta czuje się kobieco i jak bardzo, zależy od jej faceta lub facetów wyzwalających w niej tę kobiecość!
253 2016-10-30 20:25:27 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2016-10-30 20:29:25)
Anemonne napisał/a:Ja dodam tylko jedno: prawdziwy mężczyzna nie musi podkreślać, że jest prawdziwym mężczyzną
W ogóle takich fraz nie wygłasza i nie posługuje się podobnym nazewnictwem.
Dopóki takim nie zostałem to jakoś w ogóle mi to do głowy nie przychodziło,ale jak już sobie to uświadomiłem, postanowiłem to obwieścić całemu światu.
Ktoś Ci wyraźnie wmówił, że jesteś prawdziwym mężczyzną.
Krzyczysz, że my, kobiety, guzik wiemy o kobiecości, zatem ja Ciebie zapytam co dla Ciebie oznacza pojęcie prawdziwy mężczyzna?
Prawdziwym mężczyzną jest się w życiu albo tylko z nazwy - obraz, jaki wyłania mi się po lekturze Twoich postów, mówi mi, że zdecydowanie należysz do tej drugiej grupy.
Krejzolka82 napisał/a:Dobra to ja zapytam inaczej.
Czy kobieta ubierająca się jak facet tzw.chłopczyca mająca takie cechy jak pisała Lilly25 jest kobieca?
P.S. Oczywiście przyjmijcie, że istnieje takie dziewczę
Oczywiście,że tak! Pierwsze wrażenie będzie negatywne- stereotyp wygra,ale pierwszy kontakt,rozmowa, rozwieje wątpliwości. Zauważ,że młode, nastoletnie dziewczyny naturalnie czują swoją kobiecość i wolą długie włosy. Dopiero później niektóre zewnętrzne atrybuty kobiecości odchodzą na drugi plan, bo np. starsze kobiety nie muszą się zawsze malować by czuć się kobieco. Tak naprawdę to, czy kobieta czuje się kobieco i jak bardzo, zależy od jej faceta lub facetów wyzwalających w niej tę kobiecość!
Czyli co, jednak istnieją zewnętrzne atrybutu kobiety?
Ale Ty się motasz, raz piszesz tak, żeby potem sobie samemu zaprzeczyć.
Gdzie w tym logika?
Zapewne i tak i tak nie ustosunkujesz się do mojego posta, ale co tam ![]()
Ale Ty się motasz, raz piszesz tak, żeby potem sobie samemu zaprzeczyć.
Gdzie w tym logika?
Zaraz zapewne dowiesz się, że coś Ci się tylko wydawało
.
mariusz26700 napisał/a:Anemonne napisał/a:Ja dodam tylko jedno: prawdziwy mężczyzna nie musi podkreślać, że jest prawdziwym mężczyzną
W ogóle takich fraz nie wygłasza i nie posługuje się podobnym nazewnictwem.
Dopóki takim nie zostałem to jakoś w ogóle mi to do głowy nie przychodziło,ale jak już sobie to uświadomiłem, postanowiłem to obwieścić całemu światu.
Ktoś Ci wyraźnie wmówił, że jesteś prawdziwym mężczyzną.
Krzyczysz, że my, kobiety, guzik wiemy o kobiecości, zatem ja Ciebie zapytam co dla Ciebie oznacza pojęcie prawdziwy mężczyzna?Prawdziwym mężczyzną jest się w życiu albo tylko z nazwy - obraz, jaki wyłania mi się po lekturze Twoich postów, mówi mi, że zdecydowanie należysz do tej drugiej grupy.
Na całe szczęście to JA decyduję kto DLA MNIE jest prawdziwym mężczyzną.
Zresztą podobnie jak większość kobiet ![]()
Dla mnie Mariusz nie jest ![]()
257 2016-10-30 20:53:24 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2016-10-30 20:53:51)
Na całe szczęście to JA decyduję kto DLA MNIE jest prawdziwym mężczyzną.
Zresztą podobnie jak większość kobiet
Dla mnie Mariusz nie jest
Masz rację, w moim poprzednim poście zabrakło słów "dla mnie". Z drugiej strony, jeśli Mariusz twierdzi, że jego definicja kobiecości jest jedyną słuszną, to czemu moja definicja prawdziwego mężczyzny również nie miałaby taką być? ![]()
W każdym razie, przykro mi bardzo, on się w tę definicję na pewno nie wpisuje.
mariusz26700 napisał/a:Anemonne napisał/a:Ja dodam tylko jedno: prawdziwy mężczyzna nie musi podkreślać, że jest prawdziwym mężczyzną
W ogóle takich fraz nie wygłasza i nie posługuje się podobnym nazewnictwem.
Dopóki takim nie zostałem to jakoś w ogóle mi to do głowy nie przychodziło,ale jak już sobie to uświadomiłem, postanowiłem to obwieścić całemu światu.
...jesteś prawdziwym mężczyzną.
... my, kobiety, guzik wiemy o kobiecości, zatem ja Ciebie zapytam co dla Ciebie oznacza pojęcie prawdziwy mężczyzna?Prawdziwym mężczyzną ...- obraz, jaki wyłania mi się po lekturze Twoich postów, mówi mi, że zdecydowanie należysz do tej ...grupy.
Podobnie jak prawdziwe kobiety lubię komplementy pod swoim adresem, zatem dziękuję!
259 2016-10-30 21:40:38 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2016-10-30 21:42:21)
Priscilla napisał/a:...jesteś prawdziwym mężczyzną.
... my, kobiety, guzik wiemy o kobiecości, zatem ja Ciebie zapytam co dla Ciebie oznacza pojęcie prawdziwy mężczyzna?Prawdziwym mężczyzną ...- obraz, jaki wyłania mi się po lekturze Twoich postów, mówi mi, że zdecydowanie należysz do tej ...grupy.
Podobnie jak prawdziwe kobiety lubię komplementy pod swoim adresem, zatem dziękuję!
To się nazywa manipulacja słowem - nie musisz dziękować
.
Żenujące to było, naprawdę, ale wyłącznie potwierdziło moją poprzednią opinię.
Rozumiem, że definicji nie podasz, pewnie boisz się zderzenia rzeczywistości z teorią
.
mariusz26700 napisał/a:Priscilla napisał/a:...jesteś prawdziwym mężczyzną.
... my, kobiety, guzik wiemy o kobiecości, zatem ja Ciebie zapytam co dla Ciebie oznacza pojęcie prawdziwy mężczyzna?Prawdziwym mężczyzną ...- obraz, jaki wyłania mi się po lekturze Twoich postów, mówi mi, że zdecydowanie należysz do tej ...grupy.
Podobnie jak prawdziwe kobiety lubię komplementy pod swoim adresem, zatem dziękuję!
To się nazywa manipulacja słowem.
Żenujące to było, naprawdę, ale wyłącznie potwierdziło moją poprzednią opinię.Rozumiem, że definicji nie podasz, pewnie boisz się zderzenia rzeczywistości z teorią
.
Wreszcie pojawiło się konkretne pytanie. na które sama nie dałaś odpowiedzi.Moja jest taka: prawdziwy mężczyzna jest dopełnieniem prawdziwej kobiety(yin yang),prawdziwy mężczyzna jest także przeciwieństwem prawdziwej kobiety- im bardziej na skrajnych pozycjach są oboje tym silniejsza polaryzacja czyli iskrzenie czy przyciąganie.