Nie rozumiem kobiet. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem kobiet.

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 191 z 191 ]

131

Odp: Nie rozumiem kobiet.

paulo, nie obraź się, ale napiszę wprost: strasznie jojczysz. Znam kilku facetów, którzy szukali partnerki na Sympatii i innych portalach randkowych (każdy znalazł) i owszem, oni też mówili o tym, jak ciężko jest uzyskać od kobiety odpowiedź na wysłaną wiadomość i o tym, że w ogóle trudno o fajną babkę w ich typie na takim portalu. Ale żaden jakoś nie skarżył się, nie żalił i nie marudził, tylko uzbrajał się w cierpliwość i podchodził do całej sprawy z dystansem. Bo tu nie da się inaczej - jeśli brakuje Ci dystansu, to bierzesz do siebie każde niepowodzenie i każdy brak odpowiedzi od kobiety traktujesz osobiście. Nie podchodź do tego tak strasznie poważnie i pamiętaj, że internet rządzi się nieco innymi prawami, niż realne życie. Interakcje społeczne wyglądają inaczej, przez internet łatwiej jest po prostu nie odpisać, nie powiedzieć wprost, ukryć prawdę - bo można. W cztery oczy tak się nie da, a to niekomfortowe. Nie roztrząsaj tego, po prostu przyjmij, że tak po prostu jest i musisz się dostosować. Nie zmienisz innych ludzi, nic też nie da narzekanie na nich. Wyobraź sobie na przykład, że szukasz pracy, ale na żadne wysłane CV nie dostajesz odpowiedzi od pracodawców. Czy w takiej sytuacji usiądziesz w kącie i zaczniesz wygrażać piąstką, że świat jest taki niesprawiedliwy, a pracodawcy głupi i się nie znają, czy raczej skupisz się na zwiększaniu swoich kompetencji i/lub zadbasz o dopracowanie swojego CV, by było bardziej atrakcyjne wizualnie?

Mnie też się zdarzyło, że ktoś mi nie odpisał, że osoba, z którą korespondowałam, znikała bez śladu po wymianie kilku wiadomości, jak również nasłuchałam się miliona wymówek w stylu "niestety, nie mogę się z tobą spotkać, okazało się, że jestem ciężko chory/-a / umarł mi ojciec / mam mnóstwo pracy i nie mam czasu" itd. Serio, ludzie zrobią wszystko, by nie musieć powiedzieć "sorry, ale jednak nie jesteś w moim typie". Ty taką odmowę odbierasz bardzo osobiście, tymczasem należy przyjąć, że to osoba, która "tchórzy" ma problem, nie Ty. A jeśli kobieta od razu pisze o pieniądzach itd., to możesz być jej tylko wdzięczny, że tak szybko pokazała, że nie jest w Twoim typie, nie musiałeś dzięki temu tracić czasu na rozwijanie takiej znajomości.

Pamiętaj też, że jeśli kobieta Ci nie odpisuje, to może dlatego, że Ty jej się nie podobasz. A nie napisze tego wprost, bo:
1) jak napisałam odrobinę wyżej, większość ludzi ma trudność z powiedzeniem "nie jesteś dla mnie atrakcyjny/-a"
2) jak już pisałam w poprzednich postach (i nie tylko ja, ale też inne panie wypowiadające się w tym wątku): większość facetów w ogóle nie akceptuje słowa "NIE", drążą temat do znudzenia i namawiają
3) kobiety otrzymują wiele wiadomości od nieinteresujących ich mężczyzn, niekiedy odpisywanie na każdą wiadomość jest zwyczajnie czaso- i pracochłonne.

Nie rozumiem tylko jednego: dlaczego tak bardzo przeszkadza Ci, że kobiety mają wymagania, skoro Ty także je masz. Pisałeś przecież, że nie interesują Cię kobiety otyłe, starsze od Ciebie (a nawet takie w Twoim wieku), mające dzieci. Co to w takim razie jest, jeśli nie wymagania? Nie zrozum mnie źle, to dobrze, że je masz, ale jednocześnie nie miej pretensji do kobiet, że mają je wobec Ciebie jako potencjalnego partnera. Zgodzę się, że wymagania w stylu "żeby był wysoki, bogaty i żeby mnie utrzymywał" nie należą do rozsądnych (ale tu się powtórzę: jeśli kobieta informuje Cię od razu, że takie są jej oczekiwania, to wyświadcza Ci przysługę), ale takie, by potencjalny partner miał jakąś pozycję zawodową i społeczną, jakieś wykształcenie, był zadbany i urodziwy (subiektywnie) są naprawdę takie dziwne i oburzające? Dlaczego kobieta, która sama jest w stanie te rzeczy zaoferować, miałaby nie szukać partnera podobnego sobie? W przypadku 45-latka stałe źródło dochodu i zadbany wygląd to nie jest jakieś nie wiadomo co, tylko raczej niezbędne minimum. Te dochody to nie po to, żebyś Ty utrzymywał kobietę, ale raczej żeby ona nie musiała utrzymywać Ciebie... Trudno się dziwić, że dla kobiet taka informacja jest ważna.

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2016-01-18 18:02:08)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Cześć wszystkim. Chciałem jeszcze się wtrącić. Dużo osób tutaj pisało, że kobiety/dziewczyny nie odpisują bo dostają sporo wiadomości i mają wybór. Dotyczy to raczej atrakcyjnych pań. Teraz pytanie - Dlaczego nieatrakcyjne, z nadwagą też nie odpisują? Jak już pisałem wyżej nie wierzę, że takie też dostają dużo wiadomości.
Wiele razy zagadywałem do nieatrakcyjny i bez odpowiedzi.
Można też zauważyć, że niektóre profile są wiele lat na tych portalach, tylko nieco modyfikowane. I co mają taki wybór i nikogo nie potrafią dopasować do siebie?

133

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Cześć wszystkim. Chciałem jeszcze się wtrącić. Dużo osób tutaj pisało, że kobiety/dziewczyny nie odpisują bo dostają sporo wiadomości i mają wybór. Dotyczy to raczej atrakcyjnych pań. Teraz pytanie - Dlaczego nieatrakcyjne, z nadwagą też nie odpisują? Jak już pisałem wyżej nie wierzę, że takie też dostają dużo wiadomości.
Wiele razy zagadywałem do nieatrakcyjny i bez odpowiedzi.

Możliwości:
1. Fejkowe profile
2. Twój profil jest słaby
3. Piszesz kiepskie wiadomości
4. Te kobiety mają konta dla jaj.

mariusz30 napisał/a:

Można też zauważyć, że niektóre profile są wiele lat na tych portalach, tylko nieco modyfikowane. I co mają taki wybór i nikogo nie potrafią dopasować do siebie?

Tzw. księżniczki. Ja jak wróciłem po 6 latach na "S" miałem niezłą bekę z kilku lasek, że dalej mają tam konta big_smile

134

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Cześć wszystkim. Chciałem jeszcze się wtrącić. Dużo osób tutaj pisało, że kobiety/dziewczyny nie odpisują bo dostają sporo wiadomości i mają wybór. Dotyczy to raczej atrakcyjnych pań. Teraz pytanie - Dlaczego nieatrakcyjne, z nadwagą też nie odpisują? Jak już pisałem wyżej nie wierzę, że takie też dostają dużo wiadomości.
Wiele razy zagadywałem do nieatrakcyjny i bez odpowiedzi.
Można też zauważyć, że niektóre profile są wiele lat na tych portalach, tylko nieco modyfikowane. I co mają taki wybór i nikogo nie potrafią dopasować do siebie?

Może być tak, że niezbyt atrakcyjne panie są na portalach dla rozrywki, dla dowartościowania się że ktoś się nimi interesuje i z nimi pisze smile Popiszą sobie dla rozrywki, a jak wychodzi temat spotkania to mają stracha... Tak myślę. Że nie do końca traktują to poważnie.
Doprawdy z nadwaga można sobie poradzić, trzeba tylko chcieć big_smile

135 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2016-01-18 19:19:29)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
ZwykłyFacet napisał/a:

2. Twój profil jest słaby

Tak, tak profil miałem słaby bo nigdy mi się nie chciało cudować. Ale żeby jakieś pokemony aż tak wybrzydzały?
Tym laskom serio się w du.. poprzewracało tongue

136

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Samotna_72 napisał/a:

Jesteśmy rówieśnikami, to ci powiem jakie ja mam do tego podejście.

Oczywiście, że docelowo chciałabym kogoś na stałe, prawdziwej miłości, uczucia itp... Ale absolutnie nie oczekuję, ze facet na pierwszej randce albo podczas pisania mi się oświadczy. Jeśli jednak jest trudno poznać kogoś do związku, to od czegoś trzeba zacząć. Na dzień dobry trzeba się dogadywać, musi być chemia a potem wszystko wychodzi czy jest ok, czy też nie bardzo. Poczytałam sobie twoje wątki paulo71 i widzę, że masz (albo miałeś) dość sprecyzowane ramy jakie powinna mieć twoja przyszła kobieta.
Wiesz, wydaje mi się że w naszym wieku powinna do głosu dojść dojrzałość emocjonalna. Bo w sumie to jest najważniejsze. Jesteśmy po przejściach, życie nas niekiedy nieźle przeorało i życie w iluzji pt. "szukam szczupłej, długonogiej blondynki z niebieskimi oczami - tylko ta i żadna inna" może nas niemiło zaskoczyć. I nagle obudzisz się jak będziesz miał 70 lat i balkonik smile
Oczywiście przerysowałam trochę opis, ale myślę że rozumiesz o co mi chodzi smile
Ja w moich poszukiwaniach, nie zamykam się na żadnych panów. Eliminują się sami, jak nie potrafią rozmawiać big_smile
No i różnica wieku +15-20 lat nie bardzo mi odpowiada, a również mam takie zgłoszenia smile

Piszący do ciebie chłopcy, bo można tak nazwać młodsi o 15-20 lat to szukający jedynie seksu...
Facet starszy o 15 lat , to jeszcze jest do zaakceptowania, tylko zależy jak wygląda....
Ja nie trzymam się schematu, że ona musi być młodsza o 15 czy o 10 lat... z pewnością musi mi się podobać... to po pierwsze, wiek nie ma znaczenia aż takiego. Niejedna 40 lepiej jest zadbana niż 30...
Dla mnie też jest ważne co sobą reprezentuje.... bo uroda to jedno a wnętrze to drugie...
Tak, z pewnością jesteśmy po przejściach, nie którzy po nie jednych...
Będąc coraz starszy inaczej patrzymy ale niestety nawet rówieśniczki mają swoje wyuzdane aspiracje....
Na przykład natrafiłem ogłoszenie: Poznam pana bardzo sytuowanego, ja lat 42, szczupła, atrakcyjna... który się mną zaopiekuje. Jak to można odebrać: jedynie w formie małej prostytucji... liczy się kasa.
Wiesz, jak sam facet nie chce pisać, to jego sprawa.... sam się eliminuje... przecież zresztą każde spotkanie, nie musi się zakończyć, można ją kontynuować w formie znajomość bez podtekstów.... ale większości bywa tak, iż osoby się rozstają i nie mają zamiaru utrzymywać kontaktu.

137 Ostatnio edytowany przez Samotna_72 (2016-01-18 18:39:27)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Piszący do ciebie chłopcy, bo można tak nazwać młodsi o 15-20 lat to szukający jedynie seksu...
Facet starszy o 15 lat , to jeszcze jest do zaakceptowania, tylko zależy jak wygląda....
.

Miałam tu na myśli panów starszych ode mnie o 15-20 lat, jednak to dla mnie za duża różnica i nie umiem się przełamać smile
Małolaci też piszą, szukają seksu i wcale się z tym nie kryją big_smile

A jeżeli chodzi o "wyuzdane" jak to określiłeś wymagania pań, to nie ma reguły. W każdej kategorii wiekowej się zdarzają takie typy i jedyne wyjście być jak najdalej od tego i unikać.
Z drugiej strony jak się taka od razu ujawnia, to wiadomo jakie ma zamiary i o co chodzi big_smile

138

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Teraz pytanie - Dlaczego nieatrakcyjne, z nadwagą też nie odpisują? Jak już pisałem wyżej nie wierzę, że takie też dostają dużo wiadomości.
Wiele razy zagadywałem do nieatrakcyjny i bez odpowiedzi.
Można też zauważyć, że niektóre profile są wiele lat na tych portalach, tylko nieco modyfikowane. I co mają taki wybór i nikogo nie potrafią dopasować do siebie?

To jest dziwne co piszesz. Ja nie mam konta na portalach randkowych ale korzystam z komunikatorów i te z nadwagą to  same piszą do ciebie a jak napiszesz do nich to nie ma problemów żeby popisać. smile

ZwykłyFacet napisał/a:
mariusz30 napisał/a:

Cześć wszystkim. Chciałem jeszcze się wtrącić. Dużo osób tutaj pisało, że kobiety/dziewczyny nie odpisują bo dostają sporo wiadomości i mają wybór. Dotyczy to raczej atrakcyjnych pań. Teraz pytanie - Dlaczego nieatrakcyjne, z nadwagą też nie odpisują? Jak już pisałem wyżej nie wierzę, że takie też dostają dużo wiadomości.
Wiele razy zagadywałem do nieatrakcyjny i bez odpowiedzi.

Możliwości:
1. Fejkowe profile
2. Twój profil jest słaby
3. Piszesz kiepskie wiadomości
4. Te kobiety mają konta dla jaj.

Zwykły, kiedyś chyba pisałem na forum, że zaprzyjaźniłem się z jedną dziewczyną przez komunikator. Okazało się później, że mężatka z dwójką, mieszka za granicą. Ładna i atrakcyjna, przed 30-tką. Ostatnio znowu piszemy sobie codziennie ^^. Przeważnie na komunikatorze status ma ustawiony jako "niedostępny". Dzisiaj trochę pisaliśmy i mówi że idzie cos tam porobić w domu. Za jakiś czas widzę że pojawiła sie oficjalnie i pisze do niej  prawie natychmiast coś tam związanego z tym co robiła. Ona po chwilce mi screeny przedstawia - po minucie od pojawienia się oficjalnie, trzech różnych kolesi do niej atakuje aby pogadać big_smile.
Dziewczyna generalnie mówi to co ty napisałeś w pkt.4 Ale nie wyobrażam sobie, że taka nieatrakcyjna i samotna dziewczyna mogła by takie jaja sobie robić.

139

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Samotna_72 napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Piszący do ciebie chłopcy, bo można tak nazwać młodsi o 15-20 lat to szukający jedynie seksu...
Facet starszy o 15 lat , to jeszcze jest do zaakceptowania, tylko zależy jak wygląda....
.

Miałam tu na myśli panów starszych ode mnie o 15-20 lat, jednak to dla mnie za duża różnica i nie umiem się przełamać smile
Małolaci też piszą, szukają seksu i wcale się z tym nie kryją big_smile

Rozumiem Cię.. że 15-czy 20 lat to dużo.
Sam uważam, iż 15 lat różnicy to max.... dla faceta to duże ryzyko...
Spotkałem się w życiu z związkami gdzie różnica była właśnie taka,  może jedynie dla kasy, trudno powiedzieć.

140

Odp: Nie rozumiem kobiet.
On-WuWuA-83 napisał/a:

To jest dziwne co piszesz.

Mnie też to dziwi, ale spotkałem się z tym wiele razy. Nawet w realu te mniej atrakcyjne - puszyste też mają dziwne wymagania.

141 Ostatnio edytowany przez Samotna_72 (2016-01-18 18:57:29)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Rozumiem Cię.. że 15-czy 20 lat to dużo.
Sam uważam, iż 15 lat różnicy to max.... dla faceta to duże ryzyko...
Spotkałem się w życiu z związkami gdzie różnica była właśnie taka,  może jedynie dla kasy, trudno powiedzieć.

Wiesz to wszystko zależy kiedy się rodzi taki związek, jak kobieta ma 25, a facet 40 to nie widzę nic strasznego. I nie wnikam dlaczego akurat jest taki związek.
Ale jak ja mam 43 lata i startuje do mnie pan 58 czy 60 to przepraszam, ale ile to może potrwać? Poza tym tak jak pisałam wcześniej, często moi rówieśnicy wyglądają bardzo poważnie. A naprawdę nie jestem, aż tak zdesperowana żeby łapać się (za przeproszeniem i bez urazy) za dziadka. To jest w zasadzie różnica pokolenia. Raczej nie dla mnie.

142

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Tak, tak profil miałem słaby bo nigdy mi się nie chciało cudować. Ale żeby jakieś pokemony aż tak wybrzydzały?
Tym laską serio się w du.. poprzewracało tongue

Nie każda kobieta z nadwagą to desperatka. Może odstraszyła ją Twoja ortografia? big_smile

paulo71 napisał/a:

Będąc coraz starszy inaczej patrzymy ale niestety nawet rówieśniczki mają swoje wyuzdane aspiracje....
Na przykład natrafiłem ogłoszenie: Poznam pana bardzo sytuowanego, ja lat 42, szczupła, atrakcyjna... który się mną zaopiekuje. Jak to można odebrać: jedynie w formie małej prostytucji... liczy się kasa.

Tak z ciekawości, przeczytałeś mój ostatni wpis, czy był zbyt długi i Ci się nie chciało? wink

143

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Anemonne napisał/a:

paulo, nie obraź się, ale napiszę wprost: strasznie jojczysz.

Pamiętaj też, że jeśli kobieta Ci nie odpisuje, to może dlatego, że Ty jej się nie podobasz.

Nie rozumiem tylko jednego: dlaczego tak bardzo przeszkadza Ci, że kobiety mają wymagania, skoro Ty także je masz.

Nie obrażam się.... może jestem trochę tym przygnębiony, że nie odpisują...
Czy jej się nie podobam... no cóż, nie obrażę się, jak napisze do mnie, nie jesteś w moim typie ect.

No i najważniejsze: nie przeszkadza mi, że mają wymogi, tylko jakie one są.....
Jeśli one mają bardzo takie nie do przejścia, to nie piszę, bo i po co, jak wiem, że nic z tego nie będzie...
Jeżeli one mieszczą się z mojego punktu to jak najbardziej piszę do nich wiadomość....

Może i są jakieś prawa internetu.... może one się zmieniły... kiedyś pisałem jedną dwie wiadomości krótkie , i następowało spotkanie...
Dzisiaj słyszę jak za krótka , zero odpowiedzi... jak za długa to też źle.... to co pisać i jak.

Jestem cierpliwy, nie szukam na siłę,,, nie rzucę się w ramiona pierwszej lepszej... dałem sobie jakiś czas do poznania tej ostatniej.... jeżeli nie poznam , cóż... widocznie mam być sam do końca życia, to tak będzie....

144

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Anemonne napisał/a:

Nie każda kobieta z nadwagą to desperatka. Może odstraszyła ją Twoja ortografia? big_smile)

Ortografia to słaby argument aby odstrzelić kogoś. Chyba, że ktoś robi błędy w co drugim słowie.
Ja pisze na różnych forach i przeważnie jak napiszę i wyślę posta to czytam go zazwyczaj drugi raz już "na żywo". Czasami jakiś "wielbłąd" się trafi i zaraz edytuję.

145

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Anemonne napisał/a:

Może odstraszyła ją Twoja ortografia? big_smile

A co Ci się nie podoba w mojej ortografii?

146

Odp: Nie rozumiem kobiet.

laskom* wink big_smile

147

Odp: Nie rozumiem kobiet.
On-WuWuA-83 napisał/a:

laskom* wink big_smile

A no fakt. Już się poprawiłem big_smile

148

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

No i najważniejsze: nie przeszkadza mi, że mają wymogi, tylko jakie one są.....
Jeśli one mają bardzo takie nie do przejścia, to nie piszę, bo i po co, jak wiem, że nic z tego nie będzie...
Jeżeli one mieszczą się z mojego punktu to jak najbardziej piszę do nich wiadomość....

Może i są jakieś prawa internetu.... może one się zmieniły... kiedyś pisałem jedną dwie wiadomości krótkie , i następowało spotkanie...
Dzisiaj słyszę jak za krótka , zero odpowiedzi... jak za długa to też źle.... to co pisać i jak.

Jestem cierpliwy, nie szukam na siłę,,, nie rzucę się w ramiona pierwszej lepszej... dałem sobie jakiś czas do poznania tej ostatniej.... jeżeli nie poznam , cóż... widocznie mam być sam do końca życia, to tak będzie....

Ale to wbrew pozorom jest proste: jeśli kobieta ma wymagania z kosmosu, to zwyczajnie zamykasz jej profil i szukasz dalej. Albo odczekujesz tydzień czy dwa, a potem przeglądasz świeże, nowe profile. Być może Twoje poszukiwania potrwają miesiącami, a nawet latami, ale to nie powód, by się poddawać. Przecież próbując poznać kogoś przez internet nic nie tracisz, to tylko jedna z możliwości.

On-WuWuA-83 napisał/a:

Ortografia to słaby argument aby odstrzelić kogoś. Chyba, że ktoś robi błędy w co drugim słowie.
Ja pisze na różnych forach i przeważnie jak napiszę i wyślę posta to czytam go zazwyczaj drugi raz już "na żywo". Czasami jakiś "wielbłąd" się trafi i zaraz edytuję.

Nie no, jeden "wielbłąd" to jeszcze nie tragedia, szczególnie, jak się w ogóle zwróci na niego uwagę i go poprawi. Natomiast jeśli dorosły facet, do tego np. z wyższym wykształceniem notorycznie popełnia podstawowe błędy w pisowni lub nie dba o interpunkcję to mnie to niestety odstraszy. Dla mnie stosunek do języka i szacunek do słowa pisanego jest ważny u potencjalnego kandydata na partnera, ale oczywiście nie dla każdego musi być.

mariusz30 napisał/a:

A co Ci się nie podoba w mojej ortografii?

Już On-WuWuA-83 sprostował wink Ale to tylko taka drobna, niegroźna złośliwość z mojej strony, bo skoro Ty jakąś laskę uznajesz za desperatkę i "pokemona" tylko dlatego, że według Ciebie nie jest urodziwa to ona równie dobrze mogła uznać Cię za przygłupa jeśli popełniłeś jakieś błędy w wiadomości do niej tongue Jedno i drugie wiąże się z powierzchowną oceną drugiego człowieka.

149

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Nikogo nie oceniam powierzchownie, sam nie jestem jakiś super przystojniak. A to, że tak napisałem (pokemon) to tylko taki żarcik. Choć nie które naprawdę urodziwe nie są, a myślą sobie...

150

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Nikogo nie oceniam powierzchownie, sam nie jestem jakiś super przystojniak. A to, że tak napisałem (pokemon) to tylko taki żarcik. Choć nie które naprawdę urodziwe nie są, a myślą sobie...

Może po prostu znają swoja wartość i nie mają kompleksów. Co z tego że laska ładna, ale jak otworzy buzię to się natychmiast odechciewa na nią patrzeć tongue
Poza tym nie ładne to co ładne, ale co się komu podoba smile

151

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Nikogo nie oceniam powierzchownie, sam nie jestem jakiś super przystojniak. A to, że tak napisałem (pokemon) to tylko taki żarcik. Choć nie które naprawdę urodziwe nie są, a myślą sobie...

Wiesz, w sumie pokemon to dobre określenie big_smile. Wczoraj pisała do mnie jakaś dziewczyna ale bez fotki w profilu. Jak się okazało chciała  "sponsoringu" big_smile big_smile. Podziękowałem ale jakoś tam głupio kontynuowała gadkę, że tak z ciekawości napisałem żeby dała jakąś fotkę wink
Muszę powiedzieć, że nawet za darmo bym nie wziął jakby dawała hahaha big_smile. Niektóre to rzeczywiście mogą mieć nierówno pod sufitem.

152 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-18 20:42:12)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Faceci w moim wieku niestety ale często wyglądają staro. Zaniedbani, zniszczeni. Już o tym piałam wyżej.

Ja zawsze miałam powodzenie u facetów młodszych od siebie, pewnie z tego względu, że ludzie ogólnie dają mi zazwyczaj dużo mniej lat niż mam w rzeczywistości. Też mam swoje wymagania - uważam, że jak najbardziej normalne wymagania, a nie jakieś z kosmosu. I chcę aby facet mi się podobał dlatego np. na portalach randkowych szukam facetów w swoim wieku albo młodszych, (maksymalnie  o te 4, 5 lat.) I strasznie denerwują mnie stereotypy, że to facet powinien być straszy, a kobieta młodsza.  Denerwuje mnie jak faceci w tym swoim zaściankowym myśleniu niekiedy są totalnie zamknięci na poznanie np. starszej od siebie kobiety chociaż mogła by ona niekiedy lepiej wyglądać niż inna potencjalna panna młodsza od niego np. o te 5 lat.  Nie wiem z czego wynika ta obawa u mężczyzn, chyba wynika to tylko z ich męskiej próżności.

Niekiedy mam też wrażenie, że faceci są bardzo krytyczni wobec kobiet, bardzo są szybcy w ocenie, która to jest ta ładna bądź brzydka. Jednak sami niekiedy w ogóle nie potrafią być obiektywni wobec siebie i nie potrafią zauważyć, że zwyczajnie moga się kobietom nie podobać. Jednak myślę, że każdy facet jak o siebie zadba, popracuje nad sobą, choćby nad tym jak się ubiera może wiele zdziałać na swoją korzyść.

Nie wiem dlaczego faceci w moim wieku wyglądają tak nieciekawie... Nawet Ci młosi też niekiedy wyglądają strasznie poważnie, są tacy jacyś zniszczeni. Panowie dbajcie o siebie do diaska!

Edit:
Dla jasnosci nie odrzucam facetów straszych od siebie. Próbowałam się też z takimi umawiać ale były to spotkania dośc mocno rozczarowujące. Rozczarowujące ze względu na mentalnośc tych panów, jak i wygląd pozostawiający wiele do życzenia. Z drugiej zaś strony facet starszy o więcej niż 5 lat to dla mnie jest już spora bariera. "Jednak nigdy nie mów nigdy" wink

153 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-01-18 21:01:14)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Młodsi nie chcą przeważnie starszych kobiet bo pewnie w większości chodzi o "czas". Powiedzmy kobieta ma 30l a jej facet 25 i w tym momencie jest ok. Mija 5l i oni mają odpowiednio wiecej ale dalej jest ok. Mija kolejne 5l i kobieta ma 40 a facet 35. Myślę że tu możę występować bariera, czas dalej biegnie i kobieta może już się zacząć nie podobać facetowi który w sumie jest w sile wieku i jeszcze bedzie raczej długo - przeważnie. Dlatego wolą sobie brać młodsze, dłużej się będą podobać smile

154 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-18 21:06:10)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Jak dla mnie sytuacja kiedy kobieta ma 40 lat, on 35 sorry ale nie widzę tu problemu. Myślisz, że ona w takiej sytuacji wyglądałaby na dużo starszą? Wątpię. Niezdziwiłabym się gdyby otoczenie uważało, ze to on jest dużo starszy od niej. wink

Bardziej widoczna ta różnica by była gdyby ona miała lat 30, on 25 smile

Edit:
A co jeśli to ona uzna, ze facet jej przestał się podobać bo wygląda za staro?
Dlaczeego Wy faceci na takie sytuacje patrzycie tak jednostronnie?

155

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Jak dla mnie sytuacja kiedy kobieta ma 40 lat, on 35 sorry ale nie widzę tu problemu. Myślisz, że ona w takiej sytuacji wyglądałaby na dużo starszą? Wątpię. Niezdziwiłabym się gdyby otoczenie uważało, ze to on jest dużo starszy od niej. wink

Bardziej widoczna ta różnica by była gdyby ona miała lat 30, on 25 smile

Edit:
A co jeśli to ona uzna, ze facet jej przestał się podobać bo wygląda za staro?
Dlaczeego Wy faceci na takie sytuacje patrzycie tak jednostronnie?

Właśnie miałam to samo napisać big_smile dziękuję za wyręczenie enya big_smile
Powtórzę się: mam 43 lata, spotykałam się z panami do 10 lat młodszymi... Wielu z nich było bardzo zniszczonych i wyglądało dużo poważniej.
A moi niektórzy rówieśnicy spokojnie wyglądali na prawie 50-latków smile

156 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-01-18 21:14:31)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ale ja mówiłem o postępującym czasie. Gdy on będzie miał już 40 to ona 45 i tak dalej... Facet w wieku 45l może się jak najbardziej podobać młodszej kobiecie bo jest w dobrej kondycji+jakieś tam dobra materialne. A taka kobieta w wieku 50l - gdyby ich rozdzielić? Przeważnie ma do zaoferowania tylko dobra materialne. Brak zainteresowania u tej drugiej strony? Nic dziwnego.
Faceci to raczej długodystansowcy a kobiety to takie sprinterki na 100m big_smile

Samotna_72 napisał/a:

Powtórzę się: mam 43 lata, spotykałam się z panami do 10 lat młodszymi... Wielu z nich było bardzo zniszczonych i wyglądało dużo poważniej.
A moi niektórzy rówieśnicy spokojnie wyglądali na prawie 50-latków smile

Widocznie większość przepita musiała być nieźle hehe smile

Ja starszą raczej nie byłbym zainteresowany tak na dłużej....

157

Odp: Nie rozumiem kobiet.

To bardzo przykre ale faktycznie Panowie w wieku 35+ to niekiedy wyglądają strasznie poważnie, na bardzo zniszczonych... Panowie w wieku 32, 33 to jeszcze nie jest tak źle, nieraz zdarzają się interesujące przypadki.

Samotna_72 wniosek z tego jeden, pozostają nam młodsi wink A z czasem wygląda na to, że coraz bardziej młodsi wink he he

158

Odp: Nie rozumiem kobiet.
On-WuWuA-83 napisał/a:

Ale ja mówiłem o postępującym czasie. Gdy on będzie miał już 40 to ona 45 i tak dalej... Facet w wieku 45l może się jak najbardziej podobać młodszej kobiecie bo jest w dobrej kondycji+jakieś tam dobra materialne. A taka kobieta w wieku 50l - gdyby ich rozdzielić? Przeważnie ma do zaoferowania tylko dobra materialne. Brak zainteresowania u tej drugiej strony? Nic dziwnego.
Faceci to raczej długodystansowcy a kobiety to takie sprinterki na 100m big_smile

Jejku, ile ty masz lat chłopaku.... Kobieta 50-letnia nie ma nic do zaoferowania? To wszystko zależy od każdego indywidualnie. Są babki co kompletnie o siebie nie dbają i wyglądają jak babcie, ale są normalne, zadbane 50-tki, które wyglądem nie ustępują nieraz zaniedbanym i zapuszczonym 30 albo 40-stkom.
Doprawdy nie ma reguły. I pokuszę się o stwierdzenie że w zestawieniu pani 50 lat i pan 45 lat, w większości przypadków wygrywa pani smile

159 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-18 21:21:27)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

On-WuWuA-83, nawet gdyby wyglądała na dużo młodszą od Ciebie? Nawet w sytuacji, że gdybyś ją poznał i nie wiedział byś ile ma lat, a  na pewnika założył byś, że jest od Ciebie młodsza, to wtedy też byś jej nie chciał? Różnica wieku i tak by Ci przeszkadzała?

Edit:
zresztą 5 lat róznicy, to żadna różnica!

160

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Samotna_72 napisał/a:

Jejku, ile ty masz lat chłopaku.... Kobieta 50-letnia nie ma nic do zaoferowania? To wszystko zależy od każdego indywidualnie. Są babki co kompletnie o siebie nie dbają i wyglądają jak babcie, ale są normalne, zadbane 50-tki,

Prawda jest taka, że tego nie przeskoczysz. W pewnym wieku to już żadne kosmetyki nie pomogą.  Różnica 5 lat to jeszcze ok. ale 10, 15 kobieta starsza, to zdecydowanie za dużo.

161

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:
Samotna_72 napisał/a:

Jejku, ile ty masz lat chłopaku.... Kobieta 50-letnia nie ma nic do zaoferowania? To wszystko zależy od każdego indywidualnie. Są babki co kompletnie o siebie nie dbają i wyglądają jak babcie, ale są normalne, zadbane 50-tki,

Prawda jest taka, że tego nie przeskoczysz. W pewnym wieku to już żadne kosmetyki nie pomogą.  Różnica 5 lat to jeszcze ok. ale 10, 15 kobieta starsza, to zdecydowanie za dużo.

Tylko, że to działa w obie strony, ja się również nie zainteresuję panami 15 lat starszymi.

162

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Tak, ale kobieta ponoć szybciej się starzeje, po prostu to widać, że ma swoje lata. Nawet jak o siebie dba i na siłę próbuje się odmłodzić. A u facetów niekoniecznie to widać.

163 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-01-18 21:35:37)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Enya, zdarza się że taka kobieta 35-40l pisze i zaczyna nawet rozmowę - i to na podstawie  marnej jakościowo mojej fotki heh. Czasami taka nawet wygląda i ok. Jednak ja raczej nie jestem takimi mamuśkami zainteresowany tongue

Na razie mam jak mam ale gdybym totalnie zainwestował w siebie to nie wiem czy przypadkiem "nie zadzierał bym wysooooko noska" xDDD

Samotna_72 napisał/a:

Tylko, że to działa w obie strony, ja się również nie zainteresuję panami 15 lat starszymi.

Mój rok starszy kumpel ma dziewczynę (toksyka big_smile) 12 lat młodszą. Widać, że jednak są takie którym dużo starszy facet się podoba a koleżka uwierz mi nie jest typem rozkładówki ze ściany - tz. ciachem big_smile

164

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Tak, ale kobieta ponoć szybciej się starzeje, po prostu to widać, że ma swoje lata. Nawet jak o siebie dba i na siłę próbuje się odmłodzić. A u facetów niekoniecznie to widać.

Tu bym polemizowała, że u facetów nie widać starzenia się smile ale jesteśmy odmiennych płci i każdy będzie przekonywał do swoich racji smile

165 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2016-01-18 21:34:48)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Napisałem u facetów  "niekoniecznie to widać". Czasem widać. Zależy, bo jak jakiś menel z pod budki z piwem to wiadomo...

166

Odp: Nie rozumiem kobiet.

On-WuWuA-83 ale ja nie mówię o gapieniu się na fotki, nawet już nie chodzi mi o poznawaniu kogoś na portalu.

Załóżmy, że w pracy poznajesz ładną dziewczynę, Nie znasz jej dobrze, nie wiesz ile ma lat jednak oceniasz ją jako młodszą od siebie. Potem po czasie okazuje się, że jest od Ciebie 5 lat starsza. I co wtedy, też byś ją zdyskwalifikował bo w metryce ma więcej lat chociaż sam z siebie byś się tego nie domyslił?

167

Odp: Nie rozumiem kobiet.

To byłby chyba przypadek jak trafić 6 w totka - jakaś "fitness-ka" big_smile

168

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Chopacy, mariusz30 Wy naprawdę macie jakieś za duże mniemanie na swój temat! Jak facet staro wygląda w wieku 30+ to zakładacie, że menel z budki z piwem. Sorry ale faceci w wieku np. 30+,  35+ lat pomimo pracy biurowej, wydawałoby się, że nie brak im kasy aby o siebie zadabać, z wyższym wykształceniem potrafią naprawdę wyglądać staro, sina twarz, worki pod oczami, przygarbieni, zwyczajnie zniszczeni i przy nich kobieta 40+ może wyglądać zdecydowanie dużo młodziej i lepiej. Nawet kobiety w wieku 50 lat potrafią być bardzo atrakcyjne, gdzie Panowie 45+ już wymiekają... I się zgodzę z Samotną72

169 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-18 21:54:50)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

To ja On-WuWuA-83 takich przypadków w życiu mam wiele. Mam koleżankę 5 lat młodszą i mamy wspólnych znajomych, jeden z jej kolegów się mną zainteresował będąc przekonany, że mam tyle samo lat co nasza wspólna koleżanka. Po czym na jakiejś randce się okazało, że jestm od niego 6 lat starsza, tak jakoś wyszło to z rozmowy. Chłopak się zdziwił, ja zresztą też bo byłam przekonana, że jest jednak nieco starszy. Wygląda dośc poważnie jak na swoje lata. I co koleś sam z siebie w ogóle się nie domyslił, że mogę być od niego tyle starsza.

Edit:
Zmieniając nieco temat! Jak kobieta powinna zareagować na wiadomość od faceta w wieku 40 lat, który wysyła jej z dziesięć różnych emotków i w tym zero treści? Sorry ale co ja powinnam z tym zrobić? wink

170

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Edit:
Zmieniając nieco temat! Jak kobieta powinna zareagować na wiadomość od faceta w wieku 40 lat, który wysyła jej z dziesięć różnych emotków i w tym zero treści? Sorry ale co ja powinnam z tym zrobić? wink

Hahahaha. Znam to smile

Olać.

171

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Faceci w moim wieku niestety ale często wyglądają staro. Zaniedbani, zniszczeni. Już o tym piałam wyżej.

Ja zawsze miałam powodzenie u facetów młodszych od siebie, pewnie z tego względu, że ludzie ogólnie dają mi zazwyczaj dużo mniej lat niż mam w rzeczywistości. Też mam swoje wymagania - uważam, że jak najbardziej normalne wymagania, a nie jakieś z kosmosu. I chcę aby facet mi się podobał dlatego np. na portalach randkowych szukam facetów w swoim wieku albo młodszych, (maksymalnie  o te 4, 5 lat.) I strasznie denerwują mnie stereotypy, że to facet powinien być straszy, a kobieta młodsza.  Denerwuje mnie jak faceci w tym swoim zaściankowym myśleniu niekiedy są totalnie zamknięci na poznanie np. starszej od siebie kobiety chociaż mogła by ona niekiedy lepiej wyglądać niż inna potencjalna panna młodsza od niego np. o te 5 lat.  Nie wiem z czego wynika ta obawa u mężczyzn, chyba wynika to tylko z ich męskiej próżności.

Niekiedy mam też wrażenie, że faceci są bardzo krytyczni wobec kobiet, bardzo są szybcy w ocenie, która to jest ta ładna bądź brzydka. Jednak sami niekiedy w ogóle nie potrafią być obiektywni wobec siebie i nie potrafią zauważyć, że zwyczajnie moga się kobietom nie podobać. Jednak myślę, że każdy facet jak o siebie zadba, popracuje nad sobą, choćby nad tym jak się ubiera może wiele zdziałać na swoją korzyść.

Nie wiem dlaczego faceci w moim wieku wyglądają tak nieciekawie... Nawet Ci młosi też niekiedy wyglądają strasznie poważnie, są tacy jacyś zniszczeni.

Wiesz, to że chcesz poznać młodszego faceta, to nie problem.. tylko czasem facet z czasem może mieć problem....
Patrzysz przez pryzmat wyglądu... ale ten twój młodszy wybrany facet, może też się zniszczyć jak stara płyta.
Dlaczego faceci są zniszczeni... bo ciężką w większości pracę wykonują, nie mają czasu i nie jest w ich realiach  się pastować... mało, który facet wygląda na mniej niż ma...
Moja znajoma ma faceta młodszego od siebie 7 lat.... wiesz jak to wygląda:
jak miała 30, to nie było widać różnicy... jak 35.... jeszcze  nie było tak źle... ale jak ma 43 to już widać różnicę w wyglądzie... akurat jest zgrabna , ale ma pociągłą twarz i już widać u niej znak czasu...
No, ale jeśli się kochają i mają 3 dzieci... to ja im życzę jak najlepiej.
Jeśli facet cię zaakceptuję i będzie szczęśliwy to nic nie przeszkadza. Jak pisałem wyżej, moja b.małżonka była starsza o 3 lata... mi to nie przeszkadzało... a reszta to już prehistoria.

Dlaczego mężczyźni chcą młodszą.... no cóż, pewnie to geny, pewność co do dzieci, może atrakcyjność jej...
są różne powody... nie mniej czasem te młodsze wyglądają na stare a te starsze na młodsze...
Nie trafisz, jak będzie przebiegał proces starzenia u partnera...

172

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Chopacy, mariusz30 Wy naprawdę macie jakieś za duże mniemanie na swój temat! Jak facet staro wygląda w wieku 30+ to zakładacie, że menel z budki z piwem.

Nie. Chodzi o to, że ma 50l a wygląda na 80 lat.

A tak wogóle to ja lubię takie starsze mamuśki. Niektóre to są niezłe szprychy big_smile
Ostatnio jak byłem na sylwku to właśnie była taka jedna ok. 47l  i właśnie miała facety chyba młodszego - A zazdrosny... O mało by była awantura, bo coś mu tam nie pasowało.

173 Ostatnio edytowany przez Samotna_72 (2016-01-18 22:12:27)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

To ja On-WuWuA-83 takich przypadków w życiu mam wiele. Mam koleżankę 5 lat młodszą i mamy wspólnych znajomych, jeden z jej kolegów się mną zainteresował będąc przekonany, że mam tyle samo lat co nasza wspólna koleżanka. Po czym na jakiejś randce się okazało, że jestm od niego 6 lat starsza, tak jakoś wyszło to z rozmowy. Chłopak się zdziwił, ja zresztą też bo byłam przekonana, że jest jednak nieco starszy. Wygląda dośc poważnie jak na swoje lata. I co koleś sam z siebie w ogóle się nie domyslił, że mogę być od niego tyle starsza.

Ja ostatnio byłam na imprezie i towarzystwo było częściowo mi znane, a częściowo nie. Gadaliśmy, ustalaliśmy jak wracamy czy zamawiamy wspólnie taxi, ja na to mówię że syn po mnie przyjedzie (ma 19 lat)... I konsternacja w pewnym momencie. Dziewczyna mnie pyta, przepraszam Cię bardzo ale masz takiego syna, to ile miałaś lat jak urodziłaś? 16?
Myśleli, że sobie z nich żartuję... A swoja drogą dziewczyna w wieku 28 lat wyglądała na 10 lat starszą.

mariusz30 napisał/a:

Napisałem u facetów  "niekoniecznie to widać". Czasem widać. Zależy, bo jak jakiś menel z pod budki z piwem to wiadomo...

Bez urazy ale nie umawiałam się z panami spod budki z piwem smile chodzi mi tylko o to, że u niektórych panów widać upływający czas tongue

174

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Nie zamierzam patrzeć na swojego potencjalonego partnera wyłącznie przez pryzmat wyglądu paulo71. Ogólnie temat tego wątku jakoś tak zboczył na kwestię wyglądu no bo też Wy Panowie do tego nawiązujecie.

Zwyczajnie irytuje mnie jak facet narzeka, że nie może nikogo znaleźc przez net po czym okazuje się, że większość swojej energii uwagi właśnie kieruje na kwestie wyglądu. Jak dla mnie to Wy Panowie macie często wygórowane wymagania. I złości mnie jak własnie faceci piszą, mam 45 lat ale szukam z 10 lat młodszych kobiet, kolejny Pan pisze mam 37 ale nawet nie biorę pod uwagę kobiety  w swoim wieku. Takie podejście to jest jednak przede wszystkim skupianie się na wyglądzie. I macie odpowiedź na to, ze nie możecie nikogo znaleźć, bo zwyczajnie te kobiety, które traktujecie jako docelowe nie są Wami zainteresowane bo one też wolą i szukają młodszych i bardziej atrakcyjnych. Jednak przede wszystkim też szukamy facetów (ja szukam), którzy nie są uprzedzeni do kobiet, potrafią być dla nich mili, są odpowiedzialni i chcą się zaangażować na poważnie w związek.

175 Ostatnio edytowany przez Samotna_72 (2016-01-18 23:01:38)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Nie zamierzam patrzeć na swojego potencjalonego partnera wyłącznie przez pryzmat wyglądu paulo71. Ogólnie temat tego wątku jakoś tak zboczył na kwestię wyglądu no bo też Wy Panowie do tego nawiązujecie.

Zwyczajnie irytuje mnie jak facet narzeka, że nie może nikogo znaleźc przez net po czym okazuje się, że większość swojej energii uwagi właśnie kieruje na kwestie wyglądu. Jak dla mnie to Wy Panowie macie często wygórowane wymagania. I złości mnie jak własnie faceci piszą, mam 45 lat ale szukam z 10 lat młodszych kobiet, kolejny Pan pisze mam 37 ale nawet nie biorę pod uwagę kobiety  w swoim wieku. Takie podejście to jest jednak przede wszystkim skupianie się na wyglądzie. I macie odpowiedź na to, ze nie możecie nikogo znaleźć, bo zwyczajnie te kobiety, które traktujecie jako docelowe nie są Wami zainteresowane bo one też wolą i szukają młodszych i bardziej atrakcyjnych. Jednak przede wszystkim też szukamy facetów (ja szukam), którzy nie są uprzedzeni do kobiet, potrafią być dla nich mili, są odpowiedzialni i chcą się zaangażować na poważnie w związek.

Popieram w 1000% to co napisałaś.

ps. przepraszam, nie chcę żeby zabrzmiało to dziwnie, ale skąd jesteś enya? Może byśmy się spotkały i przegadały te nasze poszukiwania?

176 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-01-18 23:16:44)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Nie zamierzam patrzeć na swojego potencjalonego partnera wyłącznie przez pryzmat wyglądu paulo71. Ogólnie temat tego wątku jakoś tak zboczył na kwestię wyglądu no bo też Wy Panowie do tego nawiązujecie.

Zwyczajnie irytuje mnie jak facet narzeka, że nie może nikogo znaleźc przez net po czym okazuje się, że większość swojej energii uwagi właśnie kieruje na kwestie wyglądu. Jak dla mnie to Wy Panowie macie często wygórowane wymagania. I złości mnie jak własnie faceci piszą, mam 45 lat ale szukam z 10 lat młodszych kobiet, kolejny Pan pisze mam 37 ale nawet nie biorę pod uwagę kobiety  w swoim wieku. Takie podejście to jest jednak przede wszystkim skupianie się na wyglądzie. I macie odpowiedź na to, ze nie możecie nikogo znaleźć, bo zwyczajnie te kobiety, które traktujecie jako docelowe nie są Wami zainteresowane bo one też wolą i szukają młodszych i bardziej atrakcyjnych. Jednak przede wszystkim też szukamy facetów (ja szukam), którzy nie są uprzedzeni do kobiet, potrafią być dla nich mili, są odpowiedzialni i chcą się zaangażować na poważnie w związek.

Z tym "pan 37 lat" rozumiem, że pijesz do mnie. Tylko czy ja kiedykolwiek narzekałem, że nie mogę nikogo znaleźć? Absolutnie nie. Trochę randek z Sympatii miałem, w jednym przypadku dziewczyna nie chciała rozwijać znajomości (po dwóch randkach powiedziała mi szczerze, że cały czas tęskni za byłym, który ją zostawił, chciała się jeszcze spotkać bez obiecywania czegokolwiek, ale odmówiłem i uznaliśmy, że rozstaniemy się w zgodzie), w pozostałych przypadkach ja nie rozwijałem dalej znajomości, bo to nie było to. Ale gdzie tu widzisz narzekanie z mojej strony? Uważasz, że powinienem się do czegoś zmuszać? Naprawdę tak Ci się nie podoba, że jestem uczciwy wobec tych dziewczyn i jeśli dziewczyna mi nie pasuje, to nie rozwijam znajomości na siłę? Oj Enya, no proszę Cię... A - dziewcyzny, z którymi się spotkałem, były w przedziale 26-33. Czyli jakoś chciały się umówić z takim starym dziadem, jak ja wink

Ja wyglądam na 30 lat i ludzie tyle mi dają, nie znając mojego wieku, więc tym bardziej nie widzę powodu, abym interesował się równieśnicami, które najczęściej wyglądają ode mnie po prostu starzej.

A żeby Cię dobić - pojawiła się w pracy studentka-praktykantka ok. 21 lat, bardzo fajnie się z nią gadało, wpadła mi w oko, muszę podrążyć temat tongue

177

Odp: Nie rozumiem kobiet.

A, i jeszcze jedno Enya. Nie wiem, czemu wciąż sugerujesz, że faceci nie wiedzą, czego chcą. Ja akurat doskonale wiem, czego chcę, więc szukam cierpliwie, aż to znajdę, zamiast brać, co popadnie.

178

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Żyd Ortodoksyjny no dobra, chodziło mi o Ciebie ale napisałam to trochę na wyrost. Wiem nie narzekałeś ale pisałeś, że kobiet w swoim wieku nie bierzesz pod uwagę.

No widzisz ja też wyglądam na dużo młodszą to możemy się umówić! wink

179

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Żyd Ortodoksyjny no dobra, chodziło mi o Ciebie ale napisałam to trochę na wyrost. Wiem nie narzekałeś ale pisałeś, że kobiet w swoim wieku nie bierzesz pod uwagę.

No widzisz ja też wyglądam na dużo młodszą to możemy się umówić! wink

A skąd jesteś? Jak z Wawy, to możemy wink

180

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Żydzie
jasne, nie ma sensu się zmuszać do związku.
Ważne jest jednak, w jaki sposób dajemy odczuć drugiemu, nowopoznanemu człowiekowi, że nic poważniejszego z tej znajomości nie wyniknie.
Forma i klasa - dla mnie to podstawa.
Nawiasem mówiąc, widzę, że nic się nie zmieniło od czasów, gdy ja "randkowałam" przez internet big_smile

181

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Żyd Ortodoksyjny wygląda na to, że nam jednak nie po drodze. Zresztą pewnie jestem daleka od Twojej ukochanej, niedoszłej tak też szkoda mojego czasu wink Swoją drogą ciekawe, czy uznałabym Ciebie za atrakcyjnego...

182

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Żyd Ortodoksyjny wygląda na to, że nam jednak nie po drodze. Zresztą pewnie jestem daleka od Twojej ukochanej, niedoszłej tak też szkoda mojego czasu wink Swoją drogą ciekawe, czy uznałabym Ciebie za atrakcyjnego...

Pewnie tak, bo jestem zajebisty tongue

A może właśnie jesteś klonem owej niedoszłej i nawet tego nie wiesz? big_smile

Nawiasem mówiąc, niedoszła znów zaczęła robić jakieś podchody, więc telenowela będzie trwać.

183

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Nie zamierzam patrzeć na swojego potencjalonego partnera wyłącznie przez pryzmat wyglądu paulo71. Ogólnie temat tego wątku jakoś tak zboczył na kwestię wyglądu no bo też Wy Panowie do tego nawiązujecie.

Zwyczajnie irytuje mnie jak facet narzeka, że nie może nikogo znaleźc przez net po czym okazuje się, że większość swojej energii uwagi właśnie kieruje na kwestie wyglądu. Jak dla mnie to Wy Panowie macie często wygórowane wymagania. I złości mnie jak własnie faceci piszą, mam 45 lat ale szukam z 10 lat młodszych kobiet, kolejny Pan pisze mam 37 ale nawet nie biorę pod uwagę kobiety  w swoim wieku. Takie podejście to jest jednak przede wszystkim skupianie się na wyglądzie. I macie odpowiedź na to, ze nie możecie nikogo znaleźć, bo zwyczajnie te kobiety, które traktujecie jako docelowe nie są Wami zainteresowane bo one też wolą i szukają młodszych i bardziej atrakcyjnych. Jednak przede wszystkim też szukamy facetów (ja szukam), którzy nie są uprzedzeni do kobiet, potrafią być dla nich mili, są odpowiedzialni i chcą się zaangażować na poważnie w związek.

Trochę mnie nie rozumiesz.... nie znaczy, że ona ma być piękna jak lalka...
Czy poszłabyś z facetem do łóżka, który by ci się nie podobał...., nie pociągał cię fizycznie... nie mam na myśli jakiego byczka, mięśniaka... zresztą chciałabyś faceta w formie spaślaka, grubasa, którego głównym zadaniem jest żreć... Oczywiście, są kobiety, którym takie miśki się podobają, ale to ich wybór... inne szukają byczków... a inne normalnych, przeciętnych mężczyzn....
Tak samo jest z facetami.... nie którzy lubią okrągłe, spasione, jak mój znajomy z pracy.... jak zobaczyłem jego pannę, to wiem w jakich gustuje... mnie takie nie pociągają.
Wiek, to już druga strona medalu.... nie jest on jakimś głównym priorytetem. Nie mniej nie muszę chcieć kobiety starszej od siebie, młodszej, w swoim podobnym wieku, jeżeli ona nic sobą nie reprezentuje...
Jak ci pisałem,,, są kobiety 40-45 atrakcyjne a te 30+ beznadziejne...
Nie kieruję się samym wyglądem, biorę wiele rzeczy pod uwagę....
I tak jak ty chcę poznać kobietę chcącą zaangażowania się i będącą odpowiedzialną.
Szukam tylko odpowiedzi, jak do nich dotrzeć, jak napisać, aby odpisywały.... może jestem już przestarzały, nie potrafię pisać już, a może rzeczywiście internet to tylko zabawa, te portale randkowe, gdzie szkoda na to czasu i energii...

184 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2016-01-20 10:41:29)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
cornella napisał/a:

Wiesz każda kobieta jest inna, zależy jakiej szukasz ... Mogę Ci podać teksty, które podziałały na mnie :

"Przeleć mnie, jeśli się mylę, ale czy my się przypadkiem nie znamy?"
"Co taka seksowna kobieta robi w tak brudnym umyśle jak mój?"
"Zostań moją żoną nimfomanką"
"Wytłumacz mi jak to jest, że zaciągam się Tobą, choć wcale nie palę."
"Czy jeśli powiem, że jesteś piękna to wykorzystasz to przeciwko mnie?"

Są głupie i żenujące, ale mnie rozbawiły, więc jeśli szukasz kobiety z poczuciem humoru to może akurat coś się przyda wink

Na brak poczucia humoru nie narzekam, ale po takich tesktach przeszłaby mi ochota na znajomość.
Może każda kobieta jest inna i trzeba na swój typ trafić? Ja lubię naturalność i życzliwość oraz pewną neutralność. Wolę banalne zagajenie o pogodzie niż płytkie "ładna buzia". Na chwalenie buzi i innych zalet ciała przyjdzie jeszcze czas.
Jeden z milszych podrywów, jaki mi się przydarzył, brzmiał: "Skoro lubisz poezję, to proszę:..." i ciekawy, niesztampowy wiersz. Potem zupełnie naturalnie przeszlismy do innych tematów: zainteresowań, pracy, poglądów na życie. Mile wspominam to pisanie, choć okazało się potem, że pan tylko romansu szukał, czego stanowczo odmówiłam. Ale miał inwencję, polot i był kulturalny. Aż się chciało pisać. Gdyby dziś się odezwał, odpowiedziałabym z największą przyjemnością dla samej rozmowy.

P.S. Drugi facet z internetu, któremu dałam szansę, najpierw wysłał zwykłe pozdrowienia i zyczył miłego dnia, a potem napisał, że chciałby mnie poznać jako człowieka i kobietę, bo wydaję mu się miła i interesująca, że przyjaźnie mi z oczu patrzy. Nie jakieś tam "Cześć, ładna buzia", które nie wymaga żadnego pomyślunku ani uwagi dla drugiej osoby.
Ten pan też szukał przygody, więc pozostaliśmy tylko znajomymi. Czasami rozmawiamy, nawet przez telefon i są to bardzo normalne, ludzkie rozmowy.

185

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
enya napisał/a:

Żyd Ortodoksyjny wygląda na to, że nam jednak nie po drodze. Zresztą pewnie jestem daleka od Twojej ukochanej, niedoszłej tak też szkoda mojego czasu wink Swoją drogą ciekawe, czy uznałabym Ciebie za atrakcyjnego...

Pewnie tak, bo jestem zajebisty tongue

A może właśnie jesteś klonem owej niedoszłej i nawet tego nie wiesz? big_smile

Nawiasem mówiąc, niedoszła znów zaczęła robić jakieś podchody, więc telenowela będzie trwać.

Żydzie, a po co Ci w zasadzie kobieta, która Cię nie chce? smile Chyba że ona nie wie, że jest Twoim wyśnionym ideałem, bo wysyłasz jej sprzeczne sygnały.

186

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ależ ja odpuściłem tę znajomość, przestałem się z nią kontaktować. Nic na siłę smile Wiem tylko od wspólnych znajomych, że dziewczyna kombinuje, jakby się tu spotkać "przypadkowo", z mojej strony nie ma obecnie żadnej inicjatywy i nie będzie.

187

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Ależ ja odpuściłem tę znajomość, przestałem się z nią kontaktować. Nic na siłę smile Wiem tylko od wspólnych znajomych, że dziewczyna kombinuje, jakby się tu spotkać "przypadkowo", z mojej strony nie ma obecnie żadnej inicjatywy i nie będzie.

To się cieszę. smile

188

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Witam smile

Uważam że umawianie się na randki lub zakładanie profilu randkowego jest słabe, tyko dlatego że marnuje się czas drugiej osobie, wiadomo że nic z tego nie będzie, to jest kolejna grupa facetów z portali, która jest dość wkurzająca, że tak się wtrącę po czasie.  W sumie nie tylko facetów z kobietami bywa podobnie, więc grupa ludzi.

189

Odp: Nie rozumiem kobiet.
redapples napisał/a:

Witam smile

Uważam że umawianie się na randki lub zakładanie profilu randkowego jest słabe, tyko dlatego że marnuje się czas drugiej osobie, wiadomo że nic z tego nie będzie, to jest kolejna grupa facetów z portali, która jest dość wkurzająca, że tak się wtrącę po czasie.  W sumie nie tylko facetów z kobietami bywa podobnie, więc grupa ludzi.

Dlaczego tak myślisz?
Może są jacyś idioci.... albo księżniczki szukające księcia....

190

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:
redapples napisał/a:

Witam smile

Uważam że umawianie się na randki lub zakładanie profilu randkowego jest słabe, tyko dlatego że marnuje się czas drugiej osobie, wiadomo że nic z tego nie będzie, to jest kolejna grupa facetów z portali, która jest dość wkurzająca, że tak się wtrącę po czasie.  W sumie nie tylko facetów z kobietami bywa podobnie, więc grupa ludzi.

Dlaczego tak myślisz?
Może są jacyś idioci.... albo księżniczki szukające księcia....


Ahh, wyrwałam z kontekstu trochę tą wypowiedź, chodziło mi że jeżeli ma się w głowie ex'a oraz cały czas napotkane osoby się do ex'a porównuje, to szukanie na portalu randkowym miłości, jest marnotrawieniem czyjejś energii.
Nie znam się na księżniczkach, tylko czytam że istnieją, ale czy ktoś widział i potrafi opisać? Zresztą czytając różnego rodzaju opowieści z forum wydaje mi się że właśnie te księżniczki w jakiś magiczny sposób potrafią omotać fajnego faceta.

191

Odp: Nie rozumiem kobiet.
redapples napisał/a:
paulo71 napisał/a:
redapples napisał/a:

Witam smile

Uważam że umawianie się na randki lub zakładanie profilu randkowego jest słabe, tyko dlatego że marnuje się czas drugiej osobie, wiadomo że nic z tego nie będzie, to jest kolejna grupa facetów z portali, która jest dość wkurzająca, że tak się wtrącę po czasie.  W sumie nie tylko facetów z kobietami bywa podobnie, więc grupa ludzi.

Dlaczego tak myślisz?
Może są jacyś idioci.... albo księżniczki szukające księcia....


Ahh, wyrwałam z kontekstu trochę tą wypowiedź, chodziło mi że jeżeli ma się w głowie ex'a oraz cały czas napotkane osoby się do ex'a porównuje, to szukanie na portalu randkowym miłości, jest marnotrawieniem czyjejś energii.
Nie znam się na księżniczkach, tylko czytam że istnieją, ale czy ktoś widział i potrafi opisać? Zresztą czytając różnego rodzaju opowieści z forum wydaje mi się że właśnie te księżniczki w jakiś magiczny sposób potrafią omotać fajnego faceta.

Zgodzę się z tobą, jeśli ktoś szuka kobiety czy faceta podobnego do byłego partnera to jest bez sensu.... każdy człowiek jest inny.
Pytanie, kim jest fajny facet?
To jak , kim jest fajna kobieta?
Dla innego będzie  fajna ruda/y, gruba/y a dla kogoś innego odwrotność jeśli chodzi o wygląd...
Jedni szukają tylko po studiach, bo myślą, że w tedy jest on fajny/a to szukanie księcia i księżniczki....
Jestem zdania, aby kogoś poznać, trzeba nawiązać kontakt, choćby po przez wiadomości a najważniejsze w realu.... bo to już wszystko może wyprostować.

Posty [ 131 do 191 z 191 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem kobiet.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024