Nie rozumiem kobiet. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem kobiet.

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 191 ]

Temat: Nie rozumiem kobiet.

Dałem temat tutaj, może powinienem w innym.. lecz tu jest więcej osób.. jeżeli nie pasuje to przerzucić go w inne miejsce.
Do rzeczy.
Napisałem do wielu kobiet, różne wiadomości, krótkie , dłuższe, brak odpowiedzi, a jeśli już coś otrzymam to mnie szokuje.
Zastanawiam się czego szukają kobiety w Portalach randkowych.... bo nie rozumiem, większość z nich szuka w szczególności miłości, związku, ewentualnie przyjaciół.
Mam takie odczucie, że kobiety nie chcą miłości a jakiegoś układu. Szukanie księcia na białym koniu, a są po przebytych różnych związkach, mające często dziecko... nie chcą poznać czy nawiązać jakiś relacji.
Tak dla porównania, na forum pisze wiele kobiet porzuconych, zdradzonych, szukających porady itp. tutaj potrafią pisać, zwierzać się, nawet chcą kogoś poznać.
No i właśnie nie rozumiem, czemu na portalu randkowym mając swój profil, nie potrafią rozmawiać lub po prostu nawiązać dialog.
Nie chodzi tu, że nie mogą napisać, bo mają taką możliwość.
Nie wyglądam  na swoje lata, dużo młodziej, brzydki nie jestem, łysy także ani obleśny. .
Piszę do kobiet w przedziale 30 do 40 lat. Rozumiem, że się np. mogę np. podobać, ale napisać jakieś odpowiedzi to kultura wymaga.
Wytłumaczcie mi dziewczyny, kobiety, najlepiej w przedziale wiekowym właśnie 30 a 40, jak mam to zrozumieć, a może ja  po prostu już nie potrafię pisać, aby zainteresować sobą.
Może jakieś wskazówki... albo podyskutujmy o tym.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie rozumiem kobiet.

a co do nich piszesz ? mam nadzieję nie teksty typu "poznajmy się" lub "czego tutaj szukasz"

3

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Hm. Możesz mniej więcej napisać co piszesz w tych pierwszych wiadomościach a co odpisuja kobiety?
Może piszesz do określonego typu kobiet?

4

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Haha czego szukasz:D jakbym zobaczyła taki tekst napisałabym coś chamskiego albo nic.

Jakbyś odpowiednio zagadał to moze by odpisały albo szukasz nie wśród swojej ligi

5

Odp: Nie rozumiem kobiet.
cornella napisał/a:

a co do nich piszesz ? mam nadzieję nie teksty typu "poznajmy się" lub "czego tutaj szukasz"

Raczej piszę coś w stylu porozmawiamy, jeśli chodzi o słowo "poznajmy się" czasem występuje... nie na zasadzie samego takiego słowa. Większości , że fajnie zrobione zdjęcia, ładny uśmiech, itp. Nie jest to jedno zdanie, lecz czasem więcej.

6

Odp: Nie rozumiem kobiet.
rossanka napisał/a:

Hm. Możesz mniej więcej napisać co piszesz w tych pierwszych wiadomościach a co odpisuja kobiety?
Może piszesz do określonego typu kobiet?

Większości nic nie odpisują.... nawet dziękuję za komplement.
Jaki typ kobiet.... nie mam sprecyzowanego tak dokładnie, ale z pewnością szczupłą albo normalnej budowie ciała. Raczej za przeproszeniem, nie lubuję się w okrągłościach....

7 Ostatnio edytowany przez cornella (2016-01-12 22:47:09)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Wiesz każda kobieta jest inna, zależy jakiej szukasz ... Mogę Ci podać teksty, które podziałały na mnie :

"Przeleć mnie, jeśli się mylę, ale czy my się przypadkiem nie znamy?"
"Co taka seksowna kobieta robi w tak brudnym umyśle jak mój?"
"Zostań moją żoną nimfomanką"
"Wytłumacz mi jak to jest, że zaciągam się Tobą, choć wcale nie palę."
"Czy jeśli powiem, że jesteś piękna to wykorzystasz to przeciwko mnie?"

Są głupie i żenujące, ale mnie rozbawiły, więc jeśli szukasz kobiety z poczuciem humoru to może akurat coś się przyda wink

8

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Bo to po prostu kobiety, same nie wiedzą czego chcą. Jak chcesz kobietę zainteresować to napisz coś o sobie, o zainteresowaniach itp. Może coś z tego będzie tongue

9

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ja bym radziła nigdy nie pisać czegoś w stylu;
-może porozmawiamy,czy możemy porozmawiać?
-czesc  czy możemy się zapoznać?
-czy mogę o coś zapytać?
Raczej żadna na to nie odpowie. (A może jakaś odpowiedziała?)
Napisz coś konkretnie co Cię zainteresowało w jej opisie i krótko coś napisz o sobie.

10

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Patryk1991 napisał/a:

Bo to po prostu kobiety, same nie wiedzą czego chcą. Jak chcesz kobietę zainteresować to napisz coś o sobie, o zainteresowaniach itp. Może coś z tego będzie tongue

Pisałem, że się tym, czy tamtym interesuje, ale raczej one takich zainteresowań nie posiadają....
Raczej staram się dopasować do jej profilu, co w niej zamieściła.

11

Odp: Nie rozumiem kobiet.
rossanka napisał/a:

Napisz coś konkretnie co Cię zainteresowało w jej opisie i krótko coś napisz o sobie.

Właśnie też tak pisałem... i cisza. Nie rozumiem, mam takie wrażenie jakby szukały faceta tylko z kasą

12

Odp: Nie rozumiem kobiet.
cornella napisał/a:

Wiesz każda kobieta jest inna, zależy jakiej szukasz ... Mogę Ci podać teksty, które podziałały na mnie :

"Przeleć mnie, jeśli się mylę, ale czy my się przypadkiem nie znamy?"
"Co taka seksowna kobieta robi w tak brudnym umyśle jak mój?"
"Zostań moją żoną nimfomanką"
"Wytłumacz mi jak to jest, że zaciągam się Tobą, choć wcale nie palę."
"Czy jeśli powiem, że jesteś piękna to wykorzystasz to przeciwko mnie?"

Są głupie i żenujące, ale mnie rozbawiły, więc jeśli szukasz kobiety z poczuciem humoru to może akurat coś się przyda wink

Faktycznie nie są wyśmienite te teksty, ale mnie też rozbawiły.

13

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Dam przykład jednej z nich, gdzie akurat mam zamiar napisać.
Kogo ona szuka.
"W życiu cenię szczerość oraz zdecydowanie. Dobrze, jeśli wiesz czego chcesz od życia. Jestem uczulona na kłamstwo, brak szacunku i błędy ortograficzne wink Mój wymarzony partner powinien być empatyczny, odrobinę romantyczny oraz posiadać duże pokłady pozytywnej energii."
Wszystko jest ok. jest ona w moim typie.
Błędy ortograficzne, to zaraz kojarzą mi się z nauczycielkami.... brr..brr... dostaje drgawek. 
Pomijając to, dyktand nie będę jej pisał.
I co takiej napisać.

14

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Dam przykład jednej z nich, gdzie akurat mam zamiar napisać.
Kogo ona szuka.
"W życiu cenię szczerość oraz zdecydowanie. Dobrze, jeśli wiesz czego chcesz od życia. Jestem uczulona na kłamstwo, brak szacunku i błędy ortograficzne wink Mój wymarzony partner powinien być empatyczny, odrobinę romantyczny oraz posiadać duże pokłady pozytywnej energii."
Wszystko jest ok. jest ona w moim typie.
Błędy ortograficzne, to zaraz kojarzą mi się z nauczycielkami.... brr..brr... dostaje drgawek. 
Pomijając to, dyktand nie będę jej pisał.
I co takiej napisać.

Jak nie chcesz, to po co jej odpisujesz?  Poszukaj innej.
A na poważnie, no właśnie, co byś takiej napisał?
Aha i jeśli Ci opis odpowiada, to dlaczego ona jest w Twoim typie?

15

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Bądź przede wszystkim naturalny, nie pisz schematami, pisz do kobiet, które naprawdę Cię zainteresują. Napisz kilka słów wstępu, dlaczego piszesz akurat do niej, spróbuj nawiązać jakikolwiek dialog, a reszta sama popłynie ... smile

Ja też bym nie odpisała na wiadomości typu: "hej, popiszemy? ... poznamy się? ... jak mija Ci dzień?  itp."

16 Ostatnio edytowany przez Romekk92 (2016-01-12 23:38:49)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ja zalozylem temat o portalach randkowych w dziale milosc na odleglosc, moze ci pomoze. Powody czemu ci sie nie udaje lub jestes ignorowany wedlug mnie:
- bezplatny portal , dziewczyna robi konto z ciekawosci nikogo nie chce poznaco
- nie ilosc a jakosc. Wielu facetow idzie na ilosc aby miec jak najwieksze szanse w poznaniu jakiejs Pani. Bardzo zle tu nie liczy sie logika, nie zwiekszasz swojego prawdopodobienstwa ze kogos spotkasz ciekawego. Przez takie zachowanie Panie maja setki wiadomosci i olewaja je poprostu jesli sa machniete na jedno kopyto.
- desperat. Wbrew temu ze kogos chcesz spotkac, kobiety mysla byc moze ze jestes desperatem a wcale tak nie jest. Musisz mniej nalegac i doprowadzac do sytuacji w ktorych "przez przypadek" ja zaprosisz gdzies. Logicznie byloby poprostu ja zapytac czy nie chce gdzies isc na randke, niestety nie liczy tu sie logika poraz kolejny.
- niesmialy, podobno urocze a jednak kobiety nie chca tego, bo zazwyczaj nie lubia dominowac
- brak zainteresowania jej profilem, odnos sie do tego co napisala w profilu w swojej wiadomosci do niej. Jesli nic nie ma lub "jestem jaka jestem" "napisz a sie dowiesz" moga to byc fikcyjne konta tworzone przez pracownikow portali lub dziewczyny wiecznie szukajace swojej milosci, ktorej nigdy nie znajda. Nie polecam takze dziewczyn, ktore maja emocjonalne wywody w swoich profilach ze swojego doswiadczenia z  jedna z dziewczyn. Miala problemy z przeszlosci i przelewala swoj gniew na nowo poznana osobe czyli mnie
- zdjecia. Ja osobiscie mam slabe zdjecia na portalu, ale dodalem jedno gdzie sie usmiecham, ale jestem zarosniety jak Gandalf z wladcy pierscieni smile Mimo ze na zdjeciu zaniedbany, nieogolony ale usmiechniety! Usmiech dziala pozytywnie i moze kobieta do ciebie sie zwroci jakas zaczepka lub wiadomoscia. Ja po wstawieniu zdjecia z usmiechem mialem 2 zaczepki od pań w ciagu 3 dni.
-swoj profil. Jestes facetem , jestes logiczny big_smile W zakladce "o mnie" czy jak to sie zwie opisz siebie , czyli pracuje jako (zawod) robie tam (wytwor lub czynnosc). Nie mow ze dla ciebie jest wazna milosc itp. Okresl siebie a nie co czujesz , bo jestes facetem a nie kobieta. U mnie to poskutkowalo.

To chyba tyle. Szukasz kobiet od 30 i wiecej wiec jestes starszy odemnie. Moze jakis wspomniany myslnik trafil w sedno lub wcale. Daj poprawke ze jestem duzo mlodszy od ciebie oraz jestem facetem, jednak chcialem Ci pomoc smile w imie meskiej solidarnosci. Moze jakas Pani tutaj cos doda wiecej. Zycze szczescia w poszukiwaniach!

17

Odp: Nie rozumiem kobiet.
rossanka napisał/a:
paulo71 napisał/a:

Dam przykład jednej z nich, gdzie akurat mam zamiar napisać.
Kogo ona szuka.
"W życiu cenię szczerość oraz zdecydowanie. Dobrze, jeśli wiesz czego chcesz od życia. Jestem uczulona na kłamstwo, brak szacunku i błędy ortograficzne wink Mój wymarzony partner powinien być empatyczny, odrobinę romantyczny oraz posiadać duże pokłady pozytywnej energii."
Wszystko jest ok. jest ona w moim typie.
Błędy ortograficzne, to zaraz kojarzą mi się z nauczycielkami.... brr..brr... dostaje drgawek. 
Pomijając to, dyktand nie będę jej pisał.
I co takiej napisać.

Jak nie chcesz, to po co jej odpisujesz?  Poszukaj innej.
A na poważnie, no właśnie, co byś takiej napisał?
Aha i jeśli Ci opis odpowiada, to dlaczego ona jest w Twoim typie?

Nie to że nie chcę.
Blondynka, niebieskie oczy, mieści się w granicach wyglądu. Wiadomo nie szukam barbii. Zainteresowało mnie w opisie jej zainteresowania.
Co bym napisał, że mamy wiele wspólnego. Podobne zainteresowania i je bym wymienił.

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Dałem temat tutaj, może powinienem w innym.. lecz tu jest więcej osób.. jeżeli nie pasuje to przerzucić go w inne miejsce.
Do rzeczy.
Napisałem do wielu kobiet, różne wiadomości, krótkie , dłuższe, brak odpowiedzi, a jeśli już coś otrzymam to mnie szokuje.
Zastanawiam się czego szukają kobiety w Portalach randkowych.... bo nie rozumiem, większość z nich szuka w szczególności miłości, związku, ewentualnie przyjaciół.
Mam takie odczucie, że kobiety nie chcą miłości a jakiegoś układu. Szukanie księcia na białym koniu, a są po przebytych różnych związkach, mające często dziecko... nie chcą poznać czy nawiązać jakiś relacji.

Wskazówka numer 1: musisz przyjąć do wiadomości, że zagadywanie na portalach randkowych nie jest czynnością romantyczną, lecz czynnością techniczną, wymagającą zastosowania odpowiednich procedur, na które składają się: a) starannie i według odpowiednich reguł spreparowany profil (opis plus zdjęcia) b) odpowiedni schemat rozpoczęcia konwersacji (zagadanie dostosowane indywidualnie do każdej kobiety, ale jednak według pewnych założeń).

Jeśli akceptujesz ten stan rzeczy, możemy porozmawiać dalej.

Ja osiągnąłem na Sympatii współczynnik odpisywania ok. 20-25% (czyli odpisuje co czwarta-piąta), podobno niezły jak na standardy tego portalu.

Na randkę umawia się ze mną mniej więcej co trzecia z tych, co odpisały na pierwszą wiadomość. Aczkolwiek kombinuję, jakby tu poprawić skuteczność.

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Dam przykład jednej z nich, gdzie akurat mam zamiar napisać.
Kogo ona szuka.
"W życiu cenię szczerość oraz zdecydowanie. Dobrze, jeśli wiesz czego chcesz od życia. Jestem uczulona na kłamstwo, brak szacunku i błędy ortograficzne wink Mój wymarzony partner powinien być empatyczny, odrobinę romantyczny oraz posiadać duże pokłady pozytywnej energii."
Wszystko jest ok. jest ona w moim typie.
Błędy ortograficzne, to zaraz kojarzą mi się z nauczycielkami.... brr..brr... dostaje drgawek. 
Pomijając to, dyktand nie będę jej pisał.
I co takiej napisać.

Nie widziałem zdjęć (z których można sporo wyczytać), na ślepo strzelałbym coś w stylu:

"Widzę po Twoich zdjęciach, że Ty również masz w sobie mnóstwo pozytywnej energii - intryguje mnie, które z nas ma jej więcej smile

PS. Tak z ciekawości - co to za miasto/plaża/jezioro na jednym ze zdjęć? Uwielbiam tego typu klimaty, przywołują ciekawe wspomienia..."

(zakładam, że na zdjęciach jest uśmiechnięta i ma co najmniej jedno ze zdjęć na tle jakiegoś miasta/plaży/jeziora itp., praktycznie każda ma taką fotkę)

To powinno wystarczyć, żeby dziewczyna weszła na Twój profil. Dalszy sukces zależy od tego, czy masz dobrze zrobiony profil i czy w jakimś stopniu mieścisz się wizualnie w jej oczekiwaniach. Czyli trochę czynnik losowy, ale tego nie przeskoczysz, Ty też przecież nie lubisz krągłości i puszysta pani tego nie przeskoczy tongue

20 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-01-13 11:35:16)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

ja nie wierze w zadne portale randkowe i tego typu platformy. Uwazam, ze pierwszy kontakt i pierwsze wrazenia musi byc na zywo, w realu.
Poza tym mam takie odczucie, ze jesli ktos szuka partnera przez rozne portale, to cos z nim jest nie teges, innymi slowy, jakas niemota jest.
Wydaje mi sie, ze pomimo tego, ze niektorzy tam zamieszczaja swoje anonse, to tak nie do konca serio traktuja te forme zawierania znajomosci, zwlaszcza kobiety. No chyba, ze odezwie sie do nich ktos, kto ich olsni swoja uroda, blyskotliwoscia i poczuciem humoru,  ale tacy nie musza szukac szczescia na portalach ;-)
Krotko mowiac - kobiety tam licza na ksiecia z bajki, stad moze olewaja tych, co nie spelniaja ich kryteriow. Druga sprawa - niektorzy traktuja siec jako erzac realu. Ilez tu jest watkow o takich internetowych zwiazkach, gdzie gadaja miesiacami, czesto nie wiedzac nawet jak wygladaja, zakochuja sie w swoich wyobrazeniach i nie wykazuja inicjatywy spotkania a przynajmniej jedna strona.  Pelen romantyzm i i emocje. Taki harlequin w matrixowej odslonie :-)

21

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ja myślałem, że na takich portalach to siedzi dużo desperatek, a tu jednak się okazuje, że większość szuka księciunia na białym koniu.

Odp: Nie rozumiem kobiet.
adiaphora napisał/a:

ja nie wierze w zadne portale randkowe i tego typu platformy. Uwazam, ze pierwszy kontakt i pierwsze wrazenia musi byc na zywo, w realu.
Poza tym mam takie odczucie, ze jesli ktos szuka partnera przez rozne portale, to cos z nim jest nie teges, innymi slowy, jakas niemota jest.

Trochę nie do końca tak. Wiele zależy też od wieku i od innych czynników. Jak jesteś na studiach lub pracujesz w dużej korporacji, to możesz przebierać w potencjalnych partnerkach jak w ulęgałkach. A z perspektywy mojej (37-letniego faceta) wygląda to tak:

- studia: dawno skończone smile
- praca: mała firemka, gdzie są tylko 2 fajne dziewczyny, z czego obie mężatki tongue
- kółko znajomych: dziewczyny dzielą się na fajne zajęte i na pasztety, które są wolne, bo nikt ich nie chce. Tak, kręcę z jedną fajną zajętą, myślcie o tym, co chcecie.

Pozostaje zatem włóczenie się po klubach lub internet. A że po klubach nie każdy lubi się włóczyć...

A nie, jest jeszcze nowę dziewczę w recepcji na siłowni, fajnie się z nią gada, muszę podrązyć temat smile

23 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-01-13 12:05:54)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Madman88 napisał/a:

Ja myślałem, że na takich portalach to siedzi dużo desperatek, a tu jednak się okazuje, że większość szuka księciunia na białym koniu.

To nie tak. Po prostu każdy z nas za kimś tęskni. I potem pani, która tęskni za swoim byłym, który ją rzucił, spotyka pana, który tęskni za swoją niedoszłą, która go nie chciała (ew. była zajęta i nie zdecydowała się na zmianę partnera). I pani porównuje pana z byłym, a pan porównuje panią z niedoszłą. Z takich porównań rzadko kiedy wyjdzie coś dobrego.

Bo to, że ktoś jest wolny formalnie, nie znaczy, że jest wolny emocjonalnie. Taka prawda.

24

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
adiaphora napisał/a:

ja nie wierze w zadne portale randkowe i tego typu platformy. Uwazam, ze pierwszy kontakt i pierwsze wrazenia musi byc na zywo, w realu.
Poza tym mam takie odczucie, ze jesli ktos szuka partnera przez rozne portale, to cos z nim jest nie teges, innymi slowy, jakas niemota jest.

Trochę nie do końca tak. Wiele zależy też od wieku i od innych czynników. Jak jesteś na studiach lub pracujesz w dużej korporacji, to możesz przebierać w potencjalnych partnerkach jak w ulęgałkach. A z perspektywy mojej (37-letniego faceta) wygląda to tak:

- studia: dawno skończone smile
- praca: mała firemka, gdzie są tylko 2 fajne dziewczyny, z czego obie mężatki tongue
- kółko znajomych: dziewczyny dzielą się na fajne zajęte i na pasztety, które są wolne, bo nikt ich nie chce. Tak, kręcę z jedną fajną zajętą, myślcie o tym, co chcecie.

Pozostaje zatem włóczenie się po klubach lub internet. A że po klubach nie każdy lubi się włóczyć...

A nie, jest jeszcze nowę dziewczę w recepcji na siłowni, fajnie się z nią gada, muszę podrązyć temat smile

no moze, nie mam doswiadczenia, bo na takich portalach nigdy nie szukalam takich znajomosci, i nawet gdybym zalozyla gdzies konto, to bardziej z ciekawosci czy dla zabawy niz z rzeczywistej checi znalezienia faceta, bo jak napisalam, uwazam takich gosci za niemoty. Wybacz, irracjonalne odczucie. Wolalabym juz chyba zaczepke na ulicy i taka forme zawierania znajomosci, niz anonse w sieci.
No bo nie chcialabym takiego goscia, co ciagle pracuje i zostaje mu tylko internet, albo takiego, co jest domatorem, nigdzie nie chodzi, nie ma znajomych i znajomosci musi szukac w sieci. Z ktorej strony nie patrzec, to dla mnie malo atrakcyjny taki ktos. I te ceremonie zwiazane z poznawaniem sie w sieci jakies sztuczne...zaczepianie sie, podchody, prezentacja, umawiane spotkania aby skonfrontowac matrix  z rzeczywistoscia...Stad tyle niepowodzen i rozczarowan maja ludzie.

Odp: Nie rozumiem kobiet.

No owszem, mam mnóstwo znajomych, ale przecież nie zwiążę się z kumplem, z którym piję piwo, a podrywanie cudzych dziewczyn (a atrakcyjne w kręgu znajomych są zajęte) to temat śliski, sam wiem coś o tym smile

I wciąz poznaję nowych ludzi. Ostatnio na przykład poznałem super dziewczynę i była nawet między nami jakaś chemia. Tylko jeden mały problem: to była impreza u niej w mieszkaniu i był tam jej mąż tongue Jak widzisz, w pewnym wieku life is brutal wink

26

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Zydzie, no wlasnie, kumple odpadaja, a szkoda, bo jak to byl rzekl Woody Allen, biseksualizm niewatpliwie podwaja twoja szanse na sobotnia randke ;-)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
adiaphora napisał/a:

Zydzie, no wlasnie, kumple odpadaja, a szkoda, bo jak to byl rzekl Woody Allen, biseksualizm niewatpliwie podwaja twoja szanse na sobotnia randke ;-)

Haha, dobre big_smile

28

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Madman88 napisał/a:

Ja myślałem, że na takich portalach to siedzi dużo desperatek, a tu jednak się okazuje, że większość szuka księciunia na białym koniu.

Pana Ropucha maja szukać?

29

Odp: Nie rozumiem kobiet.
adiaphora napisał/a:

no moze, nie mam doswiadczenia, bo na takich portalach nigdy nie szukalam takich znajomosci, i nawet gdybym zalozyla gdzies konto, to bardziej z ciekawosci czy dla zabawy niz z rzeczywistej checi znalezienia faceta, bo jak napisalam, uwazam takich gosci za niemoty. Wybacz, irracjonalne odczucie. Wolalabym juz chyba zaczepke na ulicy i taka forme zawierania znajomosci, niz anonse w sieci.
No bo nie chcialabym takiego goscia, co ciagle pracuje i zostaje mu tylko internet, albo takiego, co jest domatorem, nigdzie nie chodzi, nie ma znajomych i znajomosci musi szukac w sieci. Z ktorej strony nie patrzec, to dla mnie malo atrakcyjny taki ktos. I te ceremonie zwiazane z poznawaniem sie w sieci jakies sztuczne...zaczepianie sie, podchody, prezentacja, umawiane spotkania aby skonfrontowac matrix  z rzeczywistoscia...Stad tyle niepowodzen i rozczarowan maja ludzie.

Wiesz, nie przeglądam profili facetów.  Może i są tam niemoty, ja do nich się nie zaliczam. Uważam portal za miejsce zapoznania, nie znaczy, że z daną kobietą którą się spotkam, to mam być ona. Kiedyś spotkałem się z dwiema a może trzema kobietami z Badoo... zanim się spotkaliśmy jakiś czas pisaliśmy.
Moja reakcja była różna, większości zdjęcia nie odzwierciedlały to co jest w naturze.. jeśli chodzi o charakter, to szukające faceta z wielką kasą... a kasa jest dzisiaj a jutro może się skończyć. I co dalej, rozstanie.... dla mnie to beznadziejne podejście. Nie mniej te kobiety takiego szukały, a dlaczego się ze mną spotkały, jak napisałem, że jestem Prezesem.
Po prostu żenujące... choć nim jestem.
Jeżeli myślisz , że to ludzie , którzy nie mają znajomych, są domatorami, nigdzie nie chodzi... Trzeba wziąć na to poprawkę.
Nie ma znajomych-raczej mają, ale mają rodziny, są to ludzie z miejsca pracy.
Są domatorami-nie koniecznie, może bardziej nie są rozrywkowi. Życie nie polega na zabawie.
Nigdzie nie chodzi-a gdzie ma chodzić sam, po babach, kupić piwo i je sączyć. Jeszcze zależy gdzie się mieszka, a po spelunach normalnej i uczciwej kobiety tam się nie znajdzie, przynajmniej mam takie odczucie.
Zapracowany-to różnie bywa, wszystko zależy gdzie się pracuje. Ja np. pracowałem w weekendy bardzo często, to utrudnia się spotkać i gdzieś pójść, zresztą w klubach czy babach to ludzie młodzi, 20-30 lat.
Kończąc, wszystko zależy ile ma się lat, młodym jest dużo lepiej niż takiemu jak ma ponad 40.

30

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Nie widziałem zdjęć (z których można sporo wyczytać), na ślepo strzelałbym coś w stylu:

"Widzę po Twoich zdjęciach, że Ty również masz w sobie mnóstwo pozytywnej energii - intryguje mnie, które z nas ma jej więcej smile

PS. Tak z ciekawości - co to za miasto/plaża/jezioro na jednym ze zdjęć? Uwielbiam tego typu klimaty, przywołują ciekawe wspomienia..."

(zakładam, że na zdjęciach jest uśmiechnięta i ma co najmniej jedno ze zdjęć na tle jakiegoś miasta/plaży/jeziora itp., praktycznie każda ma taką fotkę)

To powinno wystarczyć, żeby dziewczyna weszła na Twój profil. Dalszy sukces zależy od tego, czy masz dobrze zrobiony profil i czy w jakimś stopniu mieścisz się wizualnie w jej oczekiwaniach. Czyli trochę czynnik losowy, ale tego nie przeskoczysz, Ty też przecież nie lubisz krągłości i puszysta pani tego nie przeskoczy tongue

Czy mam dobrze zrobiony profil.... hmmm. Nie wiem, z pewnością nie mam zdjęć po za jednym pokazującą twarz. Pewnie wstawiłbym inne , ale nie wstawię z byłą partnerką, a najważniejsze ja się zmieniłem... Tzn. zeszczuplałem.  Więc, pokazując siebie jako misiek, to trochę nie za bardzo.
Nie opisuje się jako osoba inna, lecz naturalna...
Fakt, kobieta nie przeskoczy jeżeli ma figurę Rubensa.
Nie mniej tak jak mój znajomy z pracy ma dziewczynę o takich właśnie kształtach ale on takie uwielbia. Wiadomo, jednemu to drugiemu tamto.

31

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ogólnie mówiąc moi znajomi dziwią się, że nie mogę poznać. A pracuję z kobietami większości, one mnie znają jaki jestem człowiekiem... ale one są mężatkami, lub tylko koleżankami...
Uważam, iż w miejscu pracy się nie wojuje.....
Choć , nie powiem, jedna kobieta, zawsze na mnie patrzy, gdzieś ściągamy się wzrokiem...
może to tylko zbieg okoliczności a może jej się podobam... lecz nie mam śmiałości do niej zagadać albo nie ma okazji. Pracujemy na innych działach.
Ostatnio jedna mi powiedziała, że jestem super facet, ale to mężatka... a ja w czyjeś związki w butach nie wchodzę. Oczywiście nie ma tu miejsca na romansy.
Zostaje mi jedynie internet.... jak na razie.
A więc co jeszcze mi radzicie.

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Czy mam dobrze zrobiony profil.... hmmm. Nie wiem, z pewnością nie mam zdjęć po za jednym pokazującą twarz. Pewnie wstawiłbym inne , ale nie wstawię z byłą partnerką, a najważniejsze ja się zmieniłem... Tzn. zeszczuplałem.  Więc, pokazując siebie jako misiek, to trochę nie za bardzo.

Zdjęć powinieneś mieć kilka, tak ze 6-7, pokazujących Cię w różnych sytuacjach życiowych, w tym przy Twoich pasjach (kobiety lubią mężczyzn z pasją), zdjęcia pokazujące całą sylwetkę jak najbardziej wskazane. Zdjęcia muszą mówić coś o Tobie, dać dziewczynie wyobrażenie, kim jesteś i czy moglibyście do siebie pasować. Oraz odsiewac te dziewczyny, gdzie tego dopasowania nie będzie.

Ja mam 6 zdjęć:

1. Z siłowni - pokazujące, że lubię sport. Bo samemu też lubię kobiety aktywne sportowo, nie interesują mnie natomiast miłośniczki opery i teatru lub siedzące non stop przed TV, z dziewczyną wolę pojechać na wycieczkę rowerową, pójść na basen czy do klubu fitness. I dużo kobiet, które mi odpisuje, też lubi sport, a miłośniczki opery czy poezji mnie omijają - i słusznie czynią smile

2-3. Na rowerze w górach - j.w. Pokazują, że lubię sport i podróżowanie, pokazują, że jestem człowiekiem aktywnym a nie kanapowcem i takie też dziewczyny chce przyciągnąć. Oczywiście, jeśli Ty chcesz przyciągnąc kobiety, z którymi chcesz spędzać czas głównie w zaciszu domowym, to wstawiasz zupełnie coś innego, np. Twoje zdjęcie z lampką wina w jakimś domowym wnętrzu.

4. Z kawiarni - pokazuje, że nie jestem dzikusem, tylko osobą towarzyską i można sobie ze mną posiedziec i pogadać przy kawie.

5. Z knajpy, gdy skaczę do góry po golu strzelonym przez Polaków - pokazuje, że jestem towarzyski i spontaniczny. Zdjęcie przyciąga podobne kobiety, a odsiewa te mało spontaniczne i wycofane.

6. Zdjęcie, gdy stoję dumny i uśmiechnięty na jakimś tam tle - pokazuje, że mam ładną sylwetkę big_smile

I teraz Ty masz pewnie określony typ kobiet, które Cię interesują (zakładam, że określony nie tylko pod kątem wyglądu, ale i cech charakteru), więc dobierz zdjęcia, które tego typu kobiety moga przyciągnąć. Przemyśl, jakie zdjęcia przekażą określone informacje na Twój temat i je wstaw. A skąd wziąć zdjęcia? Jak już masz pomysł na zdjęcie, to wyciągasz smartfona i prosisz znajomego lub pierwszą lepszą osobę, żeby Ci to zdjęcie zrobiła. Instruujesz go, co ma być na zdjęciu, a on pstryka. I gotowe.

33

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

No i właśnie nie rozumiem, czemu na portalu randkowym mając swój profil, nie potrafią rozmawiać lub po prostu nawiązać dialog.
Nie chodzi tu, że nie mogą napisać, bo mają taką możliwość.
Nie wyglądam  na swoje lata, dużo młodziej, brzydki nie jestem, łysy także ani obleśny. .
Piszę do kobiet w przedziale 30 do 40 lat. Rozumiem, że się np. mogę np. podobać, ale napisać jakieś odpowiedzi to kultura wymaga.
Wytłumaczcie mi dziewczyny, kobiety, najlepiej w przedziale wiekowym właśnie 30 a 40, jak mam to zrozumieć, a może ja  po prostu już nie potrafię pisać, aby zainteresować sobą.
Może jakieś wskazówki... albo podyskutujmy o tym.

Pamiętam, że były już podobne wątki, w których kobiety zgodnie pisały: nie chodzi o to, że jesteś nieinteresujący/brzydki/obleśny czy że one szukają jedynie księcia, ale o to, że na portalach randkowych kobiety dostają mnóstwo wiadomości. Kiedy w skrzynce ma się codziennie np. 20, 30 czy 50 nowych wiadomości od różnych facetów (podejrzewam, że bardzo atrakcyjne kobiety na dużych portalach mogą ich dostawać jeszcze więcej), nie sposób odpowiedzieć na wszystkie - wybiera się te najbardziej interesujące i odpowiada tylko na nie. Może to przykre, ale taka jest prawda. Nawet ja, mając dość specyficznie skonstruowany profil, dostawałam tych wiadomości zbyt dużo, by chciało mi się poświęcać czas na odpisywanie na każdą. Poza tym czasami wystarczył rzut oka na profil i już wiedziałam, że nie jestem zainteresowana - w takiej sytuacji miałabym odpisać "nie, dzięki, nie chcę Cię poznać"? Raz tak zrobiłam i facet się później dopytywał o co chodzi, czy jest brzydki, czy napisał coś nie tak itd., taka dyskusja jest według mnie bezsensowna i nieprzyjemna. Bo przecież nie chodzi o to, że z tym mężczyzną było coś nie tak - po prostu zupełnie nie był w moim typie, do tego nie podobał mi się wizualnie i tego nie przeskoczę. Zetknęłam się także z drążeniem w stylu "co z tego, że nie mamy wielu wspólnych zainteresowań, przecież możemy spróbować się poznać, co Ci szkodzi?" No właśnie to mi szkodzi, że gdybym miała poznawać w ten sposób każdego chętnego, który do mnie napisał, musiałabym umawiać się na 3 randki dziennie, szkoda mi było czasu i energii, skoro wiedziałam, czego szukam. Myślę, że wcale nie trzeba mieć wymagań z kosmosu i szukać księcia, ale czasami wystarczy zagłębić się w czyjś profil, by wiedzieć bez rozmowy, że nie jest to człowiek, którego szukamy. I nie ma co się czuć urażonym, mnie też się zdarzało nie otrzymać odpowiedzi na wiadomość wysłaną do faceta wink
Nie wiem, czy uznasz to za istotne, ale dodam, że nie miałam sprecyzowanych oczekiwań czy wymagań co do wyglądu, wzrostu, zawodu czy zarobków danego "kandydata". Trzy ostatnie czynniki mają dla mnie marginalne znaczenie, natomiast wygląd ma znaczenie jedynie takie, że facet musi mi się choć trochę podobać i nie być otyłym, a czy jest blondynem, brunetem czy rudym, czy ma oczy niebieskie czy brązowe, może być kompletnie nieistotne tongue Raz nawet nawiązałam znajomość z facetem, który w ogóle nie miał zdjęcia w profilu (inna sprawa, że potem okazało się, że jest bardzo przystojny wink).

paulo71 napisał/a:

Błędy ortograficzne, to zaraz kojarzą mi się z nauczycielkami.... brr..brr... dostaje drgawek.

A ja nie widzę w tym nic dziwnego, to przecież żadne wygórowane wymaganie, żeby oczekiwać od dorosłego człowieka, który skończył wszystkie obowiązkowe szkoły, by pisał poprawnie w ojczystym języku. Wybacz, ale jeśli facet po trzydziestce sadzi byki jak uczeń podstawówki, to odczuwam zażenowanie i nie mam ochoty takiego kogoś bliżej poznawać. Bo to świadczy o tym, że nie ma szacunku ani do własnego języka, ani do rozmówcy (ewentualnie o tym, że jest opóźniony intelektualnie). Ok, nie skreśliłabym faceta za literówki, brak polskich znaków czy popełnienie pojedynczego błędu, ale jeśli ktoś by mi napisał pierwszą wiadomość rojącą się od typowych "ortów", to na bank bym nie odpisała wink

Moim zdaniem kluczowe jest "zahaczanie się" o wspólne tematy: zainteresowania, poglądy, muzykę, ulubione sporty, zajęcia, i ułożenie zgrabnej wiadomości z uwzględnieniem tych tematów. Zagadanie na zasadzie "ładne zdjęcie, piękna z Ciebie kobieta, poznamy się?" jest raczej zniechęcające (przynajmniej dla mnie). No chyba, że laska jest próżna i pianie peanów na cześć jej urody jest najprostszym sposobem na jej zainteresowanie... ale czy kogoś takiego szukasz? wink

adiaphora napisał/a:

ja nie wierze w zadne portale randkowe i tego typu platformy. Uwazam, ze pierwszy kontakt i pierwsze wrazenia musi byc na zywo, w realu.
Poza tym mam takie odczucie, ze jesli ktos szuka partnera przez rozne portale, to cos z nim jest nie teges, innymi slowy, jakas niemota jest.
(...)
No bo nie chcialabym takiego goscia, co ciagle pracuje i zostaje mu tylko internet, albo takiego, co jest domatorem, nigdzie nie chodzi, nie ma znajomych i znajomosci musi szukac w sieci. Z ktorej strony nie patrzec, to dla mnie malo atrakcyjny taki ktos.

No właśnie - Ty byś takiego nie chciała, ale nie znaczy to, że tacy goście są nieatrakcyjni dla każdej kobiety i "muszą" szukać w necie, bo w realu nikt ich nie chce wink Ja szukałam właśnie takiego faceta: nieimprezowego domatora, "nudnego do bólu" nerda, który wolny czas raczej spędza przed konsolą, niż w klubie wink Zwróć uwagę, że istnieją ludzie po prostu introwertyczni, dla których podchodzenie do randomowej osoby na ulicy czy w klubie (jeśli w ogóle chodzą do klubów) jest abstrakcyjne. Nie dlatego, że to niemoty i się boją, tylko dlatego, że to zupełnie "nie ich klimat". Uwierz, że można mieć znajomych, można nawet wychodzić z domu (! tongue), a i tak nie poznać tej odpowiedniej dla siebie osoby, z którą chce się stworzyć związek.

adiaphora napisał/a:

I te ceremonie zwiazane z poznawaniem sie w sieci jakies sztuczne...zaczepianie sie, podchody, prezentacja, umawiane spotkania aby skonfrontowac matrix  z rzeczywistoscia...Stad tyle niepowodzen i rozczarowan maja ludzie.

Szukanie przez internet stwarza właściwie więcej możliwości i zwiększa prawdopodobieństwo natrafienia na właściwą osobę. Zakładając, że nie jesteś bardzo towarzyska i nie masz grafiku wypełnionego od rana do wieczora różnymi zajęciami w różnych częściach miasta, jak często jesteś w stanie poznać kogoś nowego? Kolejna rzecz: podchodząc do kogoś np. w klubie czy na ulicy oceniasz tylko urodę tej osoby, nic nie wiedząc o jej osobowości czy zainteresowaniach. I potem się okazuje, że to tylko ładna buzia, a w środku pustka lub osoba z zupełnie innego świata niż Ty - to jest dopiero rozczarowanie! tongue Dla mnie internet to o wiele wygodniejsza opcja, bo bez nadmiernego wysiłku mogę wyszukać kogoś, kto:
1) odpowiada mi pod względem osobowości,
2) dzieli ze mną zainteresowania,
3) podoba mi się fizycznie,
4) mieszka stosunkowo niedaleko mnie,
5) i przede wszystkim - również szuka partnera.

34 Ostatnio edytowany przez adiafora (2016-01-13 21:45:09)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

no macie rację w sumie...może to jest jakieś rozwiązanie, jakaś opcja. Tylko, że w necie łatwiej o ściemę, klawiatura wszystko przyjmie. Słyszycie więc śpiew syren a wyskakuje rekin wink

35

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Nie czuję się urażony, raczej zawiedziony taką postawą. Profile kobiet też nie grzeszą wylewnością na swoich profilach, jakieś krótkie informacje o sobie, kogo chcą poznać... czasem te informacje są wzięte z księżyca. Ewentualnie nic konkretnego... więc nawet trudno coś konkretnego napisać. Podam przykład wymarzonego partnera:
"  ...wolę realnego, ten wymarzony niech pozostanie tam, gdzie jego miejsce - w marzeniach smile " a o sobie:
...bo można pić ekstremalnie mocną kawę o poranku a czasem ją rozlać
...bo można rozrabiać samemu i wspólnie
...bo niekiedy trzeba wleźć pod stół, by kiedy indziej na nim zatańczyć
Bo życie można zmieniać i na szczęście nic nie jest w nim na stałe.
I bądź tu mądry i pisz wiersze.   
lub tego typu o mnie:" Napisz, to się przekonasz", a jaki partner " Musi być to coś... " i ogólnie, ciepły, wrażliwy, towarzyski, wesoły, uczciwy i spokojny, itp.
I znowu napiszę "Bądź tu mądry i pisz wiersze"
albo o sobie nic nie pisze a szuka takiego partnera: Taki, którego towarzystwa nigdy nie będę miała dosyć, ktoś kto wie czego chce od życia, kto potrafi okazywać uczucia, dbający o siebie, wesoły, uczciwy i spokojny.To tak w wielkim skrócie...;)" ogólnie szuka miłości, chce małżeństwa. lat 36.
I bądź tu mądry, co do takiej kobiety napisać, zero wskazanych zainteresowań.
Ze zdjęć wynika przeciętna dziewczyna, nie jakaś barbii...
Jak zacząć rozmowę,,,, jedynie wychodzi zapytać się....
Są oczywiście takie opisy, że nie będę zamieszczał, ale książkę można napisać a wtedy to wygląda jakby szukała królewicza tylko zależy na jakiej szkapie przyjedzie no i czy się ta szkapa spodoba..
Stąd nazwałem temat: Nie rozumiem kobiet.
Napiszę przykładowo do takiej  dość obszerną wiadomość, i nic, zero, fakt, może ja jej się wizualnie nie podobam.
Jeżeli ja potrafię odpowiedzieć krótką informację kobiecie, że nie jest w moim typie, choć naprawdę musi mnie coś odrzucać... z grzeczności odpowiadam. To takie trudne dla kobiety napisać dwa , trzy słowa..
Wspomniano o błędach, oczywiście, iż błędy są nie wskazane, raczej pisząc dzisiaj, trudno zrobić ortograficzne błędy, chyba, ze już ktoś to robi specjalnie.... Kiedyś pisało się listy zwykłe no i trzeba było uważać na ortografię...
Oczywiście wezmę wasze rady pod uwagę... mam nadzieję, że jeszcze ktoś napisze.

36 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-01-13 22:55:41)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Nie czuję się urażony, raczej zawiedziony taką postawą. Profile kobiet też nie grzeszą wylewnością na swoich profilach, jakieś krótkie informacje o sobie, kogo chcą poznać... czasem te informacje są wzięte z księżyca. Ewentualnie nic konkretnego... więc nawet trudno coś konkretnego napisać. Podam przykład wymarzonego partnera:
"  ...wolę realnego, ten wymarzony niech pozostanie tam, gdzie jego miejsce - w marzeniach smile " a o sobie:
...bo można pić ekstremalnie mocną kawę o poranku a czasem ją rozlać
...bo można rozrabiać samemu i wspólnie
...bo niekiedy trzeba wleźć pod stół, by kiedy indziej na nim zatańczyć
Bo życie można zmieniać i na szczęście nic nie jest w nim na stałe.
I bądź tu mądry i pisz wiersze.   
lub tego typu o mnie:" Napisz, to się przekonasz", a jaki partner " Musi być to coś... " i ogólnie, ciepły, wrażliwy, towarzyski, wesoły, uczciwy i spokojny, itp.
I znowu napiszę "Bądź tu mądry i pisz wiersze"

Paulo, piszesz dalej, że nie rozumiesz kobiet. A to wszystko jest bardzo zrozumiałe i proste. Wiesz, czemu kobieta daje często lichy opis? BO MOŻE. Brutalne, ale prawdziwe.

Już wyjaśniam: kobieta może, bo ma wybór. Do przeciętnej kobiety zagaduje kilkunastu facetów dziennie (co jest zrozumiałe i logiczne, bo jest przyjęte, ze to facet inicjuje rozmowę), do atrakcyjniejszej nawet więcej. Kobieta nie musi się więc specjalnie wysilać, bo i tak znajdzie tabuny chętnych na swoje wdzięki.

A do Ciebie ile kobiet pisze dziennie? A ile takich, które Ci się podobają? No właśnie... wink

I dlatego kobieta nie musi się wysilać ze zredagowaniem swojego profilu, a Ty powinieneś. Po prostu. Może Ci się to nie podobać, ale taka jest rzeczywistośc.

Odpowiedz sobie sam na pytanie: czy gdyby pisało do Ciebie 20 kobiet dziennie, w tym 5 takich, które wstępnie uznasz za atrakcyjne, to wysilałbyś się ze zredagowaniem profilu? wink

37

Odp: Nie rozumiem kobiet.
adiaphora napisał/a:

no macie rację w sumie...może to jest jakieś rozwiązanie, jakaś opcja. Tylko, że w necie łatwiej o ściemę, klawiatura wszystko przyjmie. Słyszycie więc śpiew syren a wyskakuje rekin wink

Dlatego wskazane jest zachowanie pewnego dystansu i nieangażowanie się w wirtualną znajomość na zasadzie "to moja wielka loff, wiem to!" wink Dla mnie portal randkowy był tylko środkiem pomagającym w znalezieniu interesującej osoby, wszelkie emocje zostawiałam raczej na któreś z kolei spotkanie.

paulo71 napisał/a:

Nie czuję się urażony, raczej zawiedziony taką postawą. Profile kobiet też nie grzeszą wylewnością na swoich profilach, jakieś krótkie informacje o sobie, kogo chcą poznać... czasem te informacje są wzięte z księżyca. Ewentualnie nic konkretnego... więc nawet trudno coś konkretnego napisać. Podam przykład wymarzonego partnera:
"  ...wolę realnego, ten wymarzony niech pozostanie tam, gdzie jego miejsce - w marzeniach smile " a o sobie:
...bo można pić ekstremalnie mocną kawę o poranku a czasem ją rozlać
...bo można rozrabiać samemu i wspólnie
...bo niekiedy trzeba wleźć pod stół, by kiedy indziej na nim zatańczyć
Bo życie można zmieniać i na szczęście nic nie jest w nim na stałe.
I bądź tu mądry i pisz wiersze.   
lub tego typu o mnie:" Napisz, to się przekonasz", a jaki partner " Musi być to coś... " i ogólnie, ciepły, wrażliwy, towarzyski, wesoły, uczciwy i spokojny, itp.

Chłooopie, do takich to się nie pisze, przecież to wariatki są big_smile Kiedyś rozmawiałam z moim przyjacielem, który też swego czasu szukał partnerki na portalu randkowym i to właśnie od niego usłyszałam pierwszy raz takie kwiatki, tj. co kobiety piszą w swoich profilach (bo sama mając tam konto zaglądałam tylko na profile facetów). Nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać - w życiu nie napisałabym do kogoś, kto zamiast konkretnych informacji wstawia "wiersze" i nic nieznaczące tekstowe zapchajdziury.

paulo71 napisał/a:

I bądź tu mądry, co do takiej kobiety napisać, zero wskazanych zainteresowań.

To po co piszesz (czy w ogóle rozważasz napisanie) do kobiet, które niczym Cię nie przyciągnęły poza zdjęciem? Jak nie ma wskazanych zainteresowań, to na 99% dlatego, że dziewczyna niczym się nie interesuje i jest nudniejsza, niż jej własna babcia. Zagaduj do kobiet, u których od razu widzisz punkt zaczepienia, jakiś wspólny obszar zainteresowań, a nie musisz się go doszukiwać. Takie wiadomości pisane na siłę też nie będą skuteczne, skup się lepiej na kobietach, które naprawdę chcesz poznać, bo czymś Cię zainteresowały.

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Anemonne napisał/a:

To po co piszesz (czy w ogóle rozważasz napisanie) do kobiet, które niczym Cię nie przyciągnęły poza zdjęciem? Jak nie ma wskazanych zainteresowań, to na 99% dlatego, że dziewczyna niczym się nie interesuje i jest nudniejsza, niż jej własna babcia. Zagaduj do kobiet, u których od razu widzisz punkt zaczepienia, jakiś wspólny obszar zainteresowań, a nie musisz się go doszukiwać. Takie wiadomości pisane na siłę też nie będą skuteczne, skup się lepiej na kobietach, które naprawdę chcesz poznać, bo czymś Cię zainteresowały.

I tu dodam jeszcze jedno: jeśli porządnie zrobisz profil i zaczniesz odpowiednio zagadywać, to osiągniesz pewną mierzalną skutecznośc - jeśli zacznie Ci odpisywać 1 na 6, to wyślesz 6 wiadomości i masz jedną rozmowę. Jeśli zacznie Ci odpisywać 1 na 5, to wyślesz 5 wiadomości i masz jedną rozmowę.

Co Ci to daje? WYBÓR. Możesz wtedy przestać strzelać na ślepo, możesz olać kobiety, które nie zainteresują Cię opisem i pisać tylko do tych, które Cię zainteresowały. Któraś odpisze.

39

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Żydku masz rację, ale te super laski przeważnie zostają same... albo trafiają na takich, gdzie na forum szukają pomocy. W sumie, nie każdy musi odkrywać wszystkie karty. Patrząc inaczej, czy super profil faceta mówi o nim prawdę, czy pełno w nim bajeru...
Może faktycznie, Ci porządni mają ciężko... z zapoznaniem.
Przeglądając profile facetów... (anonimowo) to oni mają krótkie opisy a zdjęcia, choć jest ich kilka , to daje wielki znak "?".

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Żydku masz rację, ale te super laski przeważnie zostają same... albo trafiają na takich, gdzie na forum szukają pomocy.

Na przykład na mnie. Mam stwierdzoną osobowość nieprawidłową, jestem socjopatą smile

paulo71 napisał/a:

W sumie, nie każdy musi odkrywać wszystkie karty. Patrząc inaczej, czy super profil faceta mówi o nim prawdę, czy pełno w nim bajeru...

Powtórzę to, co pisałem w pierwszym swoim poście w tym wątku. Odrzuć romantyczne przekonania i przyjmij do wiadomości, że przygotowanie profilu i zagadywanie kobiet jest czynnością TECHNICZNĄ, a Ty nie masz "być sobą", tylko masz być SKUTECZNY.

paulo71 napisał/a:

Może faktycznie, Ci porządni mają ciężko... z zapoznaniem.
Przeglądając profile facetów... (anonimowo) to oni mają krótkie opisy a zdjęcia, choć jest ich kilka , to daje wielki znak "?".

I podejrzewam, że ci faceci są nieskuteczni.

W sieci nie liczy się to, czy jesteś porządny czy nieporządny, bo kobieta tego i tak poprzez sieć nie stwierdzi. Liczy się to, czy działasz SKUTECZNIE czy nie.

Nieporządny facet też ma cieżko w sieci, jeśli działa w sposób nieefektywny.

41

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Raczej nie chcę używać technik NLP.

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Chłopie, jakie techniki NLP??? Opis i zdjęcia ogarnij! Będziesz zdecydowanie do przodu, zobaczysz.

43

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Do autora wątku!

To czy odpiszę na wiadomość na portalu randkowym zależy od tego, czy akurat nie siedzi w mojej głowie inny facet tam zapoznany, z kórym jestem na etapie flirtu, bądź już po piwerwszym spotkaniu... Jeśli zainteresuje się kimś konkretnym to niespecjalnie interesują mnie zaczepki innych.
Po drugie czasami nie mam wykupionego abonamentu bo się waham czy w ogóle warto inwestować w taką formę poznawania ludzi.
Kolejna sprawa - niektóre zaczepki są jak dla mnie irytujące. A właśnie jestem kobietą w wieku 30+ czyli mniej więcej przedział w jakim szukasz.
Nie odpisuje na wiadomości typu: "Hej porozmawiamy?", "Hej może się poznamy", "Hej! Jesteś piękną kobietą wyglądasz uroczo na zdjęciu" itp.

Lubię jak facet ma coś do powiedzenia i chce poznać mnie, a nie jedynie sygeruje się moim wyglądam, a dokładniej zdjęciem. Czyli dobrze jak coś napisze o sobie, jakie ma zainteresowania, jakie są jego wrażenia z portalu. Jak nawiąże do mojego profilu, tego co tam jestem w stanie opisać itp.

Kolejna kwestia po otrzymaniu wiadomości zazwyczaj wchodzę na profil faceta, który właśnie napisał i to jest decydujące, to co tam znajdę. Jeśli nie spodoba mi się z wyglądu to jest to mało zachęcające, jeśli nic on nie napisze o sobie to już totalnie brak punktu zaczepienia aby mogło mnie w nim coś zainteresować. Jeśli ma wymagania z kosmosu, albo za dużo filozofuje to też zniechęca. Jeśli jest dużo starszy też odpada.

Ogólnie poznawanie ludzi przez portale randkowe jest beznadziejne... sad

Żydzie, a czego Ty szukasz na tych portalach? Przgody, zabawy? Z tego co piszesz to raczej nie związku itp.? W sumie to też ciekawe, że z tego co piszesz poznaleś tam mnóstwo kobiet i co żadna Ci nie odpowiada? Czy może sam nie wiesz czego chcesz? Podchodzisz jakoś do tematu właśnie schematycznie, bezosobowo, jakieś dziwne sztuczki jak tu wyrwać jak najwięcej osób. Po co to wszystko, dla statystyk?

cornella - ja jednak nie mam poczucia humoru, na takie zaczepki jak przedstawiłaś na pewno bym nie odpowiedziała. smile

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Żydzie, a czego Ty szukasz na tych portalach? Przgody, zabawy? Z tego co piszesz to raczej nie związku itp.? W sumie to też ciekawe, że z tego co piszesz poznaleś tam mnóstwo kobiet i co żadna Ci nie odpowiada? Czy może sam nie wiesz czego chcesz? Podchodzisz jakoś do tematu właśnie schematycznie, bezosobowo, jakieś dziwne sztuczki jak tu wyrwać jak najwięcej osób. Po co to wszystko, dla statystyk?

Będę z Tobą zupełnie szczery. Problem jest we mnie, cały czas myślę o pewnej swojej niedoszłej i wszystkie kobiety, które spotykam, porównuję z nią. Jak dotąd żadna z tych kobiet poznanych w sieci nie wypadła dobrze w tym porównaniu. Ale liczę na to, że któraś wypadnie.

Jedna z tych poznanych w sieci nie była w sumie zła, spotkaliśmy się 2 razy, ale okazało się, że ma podobny problem - tęskni za byłym, który ją rzucił. Z tego nie mogło nic wyjść.

Spotkałem dwie kobiety w realu, które w takim porównaniu z tamtą moją niedoszłą wypadły dobrze. Tylko jedna była mężatką, a druga niedługo bierze ślub. Life is brutal, co nie? wink

45 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-14 00:34:41)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Jeszcze dodam, że mnie ogólnie portale randkowe totalnie zniechęcają bo mam poczucie, że wszyscy faceci totalnie tam kłamią. Totalnie nie wiem czego oni wszyscy chcą ale z pewnością nie kogoś poznać jak piszą i deklarują.

Nie rozumiem po co np. facet umawia się z kobietą (niby miły wieczór), po czym się nie odzywa do niej. Jak ta sama kobieta go zaczepi to on umawia się z nią ponownie po to aby później znów się do niej nie odzywać zresztą chyba - trudno się nie domyślić z zamiarem, że pewnie więcej już nigdy się nie odezwie. Niektórzy szukają też znajomych i to deklarują, tylko w takich sytuacjach znów relacja jest jednostronna dopóki kobieta się odzywa on, też. Jak zaś ona milknie, on też. Jakoś ja inaczej wyobrażam sobie choćby zwykłe koleżeństwo, gdzie jednak obie strony wykazują inicjatywę. Albo niech tacy faceci nie udają, że taka relacja ich interesuje. Już lepsza szczerość na zasadzie komunikatu - widzę, że  z tego nic nie będzie to żegnam, a nie coś udawać.

Edit:
Żydzie wylecz się w końcu z byłej, niedoszłej bo nigdy nikogo nie znajdziesz. To takie absurdalne i pewnie nie jedna kobitka przez Ciebie się zadręcza dlaczego nie chcesz czegoś więcej, albo się nie odzywasz, a to nawet nie jest kwestia, że ktoś Ci się nie podoba tylko kwestia, że ktoś nie jest kimś kim nigdy nie będzie.
Trzeba Was facetów wysłać na jakieś leczenie wink

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Jeszcze dodam, że mnie ogólnie portale randkowe totalnie zniechęcają bo mam poczucie, że wszyscy faceci totalnie tam kłamią. Totalnie wie wiem czego oni wszyscy chcą ale z pewnością nie kogoś poznać jak piszą i deklarują.

Wielu chce poznać, ale nie poznać kogokolwiek, z reguły jednak mamy jakieś wymagania i oczekiwania. Tak naprawdę spotkanie w realu weryfikuje wszystko.

Wchodzenie w relację z kobietą, która do końca Ci się nie podoba, to robienie krzywdy sobie i jej. Sobie, bo jesteś z kobietą, która Ci tak naprawdę nie pasuje, udajesz przed nią (a ona mysli, że chodzisz szczęśliwy i zakochany). Jej, bo ją oszukujesz. A jeśli jeszcze do tego po paru miesiącach spotkasz kobietę, która naprawdę Ci się spodoba i Ty spodobasz się jej, to co zrobisz z dotychczasową kobietą? Jak myslisz?

Dlatego zdecydowanie uczciwiej jest szukać dalej, a nie wchodzć w relację z kimś, kto nie odpowiada Ci w pełni.

47 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-01-14 00:43:10)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Żydzie wylecz się w końcu z byłej, niedoszłej bo nigdy nikogo nie znajdziesz. To takie absurdalne i pewnie nie jedna kobitka przez Ciebie się zadręcza dlaczego nie chcesz czegoś więcej, albo się nie odzywasz, a to nawet nie jest kwestia, że ktoś Ci się nie podoba tylko kwestia, że ktoś nie jest kimś kim nigdy nie będzie.
Trzeba Was facetów wysłać na jakieś leczenie wink

Gdybym wiedział, że nic nie będzie, to bym po prostu przyjął na klatę i zapomniał. Sęk w tym, że poznałem ją, gdy była z kimś od wielu lat i planowała ślub. No i problem jeszcze większy, że między nami zaiskrzyło. I teraz sprawa cały czas jest że tak powiem w toku, raz ja zrywam kontakt, raz ona (bo ona też bije się sama ze sobą, bo co powie rodzina, otoczenie itd.), potem wszystko wraca. Doszło np. do chorej sytuacji, że tuliła się do mnie na wspólnej imprezie na oczach swojego faceta. Po dwóch miesiącach niewidzenia mnie, gdy sama ucięła ze mną kontakt. Sytuacja delikatnie mówiąc niezręczna dla wszystkich. Ostatnio ja zerwałem kontakt i moja działalność m.in. na Sympatii to próba odcięcia się od tej sytuacji poprzez znalezienie kogoś równie fajnego.

A tamta dziewczyna i tak podobno kombinuje, jak "przypadkowo" odnowić ze mną kontakt, więc i tak wyjdzie jakiś pasztet z tego...

PS. A, terminu ślubu też wciąż nie ma i wcale nie chce go ustalać.

48

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Jednak nawet atrakcyjne kobiety myślę, że mają problem aby kogoś poznać przez taki portal.

Zresztą często widzę, że komuś się podobam, a i tak taka osoba się w końcu wycofuje. Druga strona medalu - Wy faceci też najwyraźniej uważacie się za piep....e księżniczki... Czasem facet wygląda żałośnie, totalnie zaniedbany, ale wymagania ma zaś z  kosmosu, chciałby piekną i powabną,  a sam nawet nie jest atrakcyjny.

Poznając kogoś poprzez portal ludzie nie dają sobie nawet czasu aby się choć trochę poznać, polubić. Ja nie mówię aby od razu wchodzić w jakieś związki bo to faktycznie nieco bezsensu... Jednak zauważ, że jak kogoś poznajesz choćby na uczelnii itp. to na początek ktoś podoba Ci się np. z wyglądu (jest wart uwagi, ma coś w sobie interesującego), potem można zauważyć, że ktoś jest fajny potem, że macie ze sobą dużo wspólnego, że się fajnie dogadujecie, że taka osoba podoba Ci się coraz bardziej... I nagle może się okazać, że to jest osoba, ta superrr, jedyna smile

Natomiast co można się dowiedzieć po jednym, czy nawet dwóch spotkaniach z zupełnie obcą osobą, o której wiesz tylko tylko ile ten ktoś Ci powiedział i wiesz jak się zachowuje kiedy pije np. kawę wink

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Enya, chyba przez Ciebie przebija jakiś straszny żal w stosunku do facetów. Czemu tak?

Co do wymagań... Każdy ma prawo mieć wymagania, i kobieta i mężczyzna. Jeśli jest w stanie je zrealizować, to fajnie. Jeśli nie, to albo pracuje nad podniesieniem swojej atrakcyjności, albo wymagania obniża. I tyle. Tu nie ma żadnej wielkiej filozofii.

50

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Nie wiem, czy to żal do facetów. Jednak chyba totalnie Was nie rozumiem... wink

I faktycznie narasta we mnie frustracja bo albo większość facetów to zgraja jakiś szołmenów, manipulantów, albo są to osoby nadające się na leczenie psychiatryczne. Albo ja przyciągam te "wybitne jednostki" wink

Nie chciałabym być uprzedzona ale już opadam z sił. sad

Dlaczego relacje  z Wami facetami nie moga być jakieś proste, zrozumiałe dla obu stron. To ciągłe niedomówienia, podchody, domysły i zawsze zero konkretów, zero jednoznacznych, konstruktywnych komunikatów.

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Enya, to zróbmy tak. Jeśli chcesz, to wymień jakieś męskie zachowania, których nie rozumiesz, a ja powiem Ci, co się za nimi kryje i o co w nich chodzi. A ja też czasem pozwolę sobie zapytać Cię o niezrozumiałe dla mnie zachowania kobiet.

Ale to już jutro, bo czas spać.

PS. A to, że się nadaję na leczenie psychiatryczne, to inna sprawa big_smile

52 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-01-14 02:19:27)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ja napisze autorowi żeby nie spodziewał się odpowiedzi na komplementy bo:

a) Dziewczyna nie jest zainteresowana nim
b) Mają tam  mnóstwo różnych propozycji wink, wiadomości od różnej maści facetów i poprostu nie chce jim się odpisywać na kolejne pochwały peany na część big_smile.

Pierwszy podpunkt wiąże się z drugim w bardzo dużym stopniu. Ja nie był bym zniesmaczony jakby mi nie podziękowała za komplement - idę poprostu dalej i nie zawracam sobie głowy.
Następna sprawa to profil, możesz zapewne mieć wypisane całe litanie wierszy i podobnego "chłamu" ale nic tak nie zainteresuje tych dziewczyn jak dobre fotki.
Mam pewne doświadczenie w temacie hehe, no i raczej nic nie działa tak na te kobiety które oglądają twoje zdjęcia przez neta jak dobra sylwetka. Tz. jak masz duży brzuch to jesteś raczej skreślony już na starcie. W twoim przypadku robienie sobie fotek bez koszulki big_smile raczej odpada bo jesteś już facetem w dość poważnym wieku ale niestety tego typu akcenty liczą się i to też jeżeli chodzi o kobiety w twoim targecie wiekowym (wiem co mówięl) poprostu podobają się tym kobietom z internetów wysportowani faceci i to najpierw na to zwracają uwagę.
Ja chyba bym sobie powrócił na siłownie i zrobił bym sobie na potrzeby profilu   fotkę podczas wykonywania jakiegoś ćwiczenia, nawet niezbyt ciężkiego. Tak żeby się nie marszczyć dodatkowo big_smile na zdjęciach. Tym sposobem można pokazać że ma się jakieś fajne hobby - sport no i jednocześnie, że nie jesteś z tych facetów z wąsem i brzuchem piwnym big_smile

53

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ziomek laski na takich portalach nie wiedzą czego chcą, wypisują co szukają, jakie cechy powinien mieć wymarzony facet i co? nawet nie dadzą ci szansy. Co innego jak masz fotę z furą, w restauracjach czy dobrym mieszkaniu wtedy to pokazuje twój status społeczny i masz pewność że kobiecie się spodobasz(niestety jest taka prawda drogie panie:). Czasy gdy kobieta chciała z facetem krok po kroku budować związek minęły. Teraz rzadko można spotkać związek z miłości tylko są z zasady lub w obawie o pozostaniu singlem do końca życia. Kobiety nie szukają misiów co to je przytulą, wycałują i ogólnie będą dbać o związek (no dobra może gdzieś uchowały się jednostki które tak podchodzą do związku) a teraz? kobieta chce gościa który jej dostarczy szereg emocji, będzie zagadką do zdobywania, czasem przytuli czasem zadba ale w większości zachowa się jak cham. Misiaczki są nudne niestety, priorytety się zmieniły. Sam też wiele razy podbijałem na żywo do dziewczyn, spotykałem się czy czasem po prostu korzystałem z portalu jak np Sympatia i okazywało się że to co piszą nijak ma się do rzeczywistości, jest to swoisty wabik na facetów którzy się na to łapią. Poprzednie pokolenie wiedziało co robić żeby się spotkać, poznać i budować związek a teraz mamy fb i komórki gdzie wystarczy pisać ze sobą i związek się rozwija (niby) a trzeba naprawdę dużo wysiłku włożyć w związek żeby był udant

54 Ostatnio edytowany przez robingirl (2016-01-14 12:05:41)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Autorze, Enya, Żyd i Anemone i Romek dobrze Ci tu napisali.
Prawdą jest to, że FACET w miarę MUSI SIĘ SPODOBAĆ FIZYCZNIE (stąd dobra rada, żeby zadbać o sensowne zdjęcia i zadbać o siebie - to zwiększa szanse) i mieć sensowny opis w profilu (może masz kogoś znajomego, kto spojrzy na to krytycznym okiem, zwłaszcza z Twojej grupy targetowej. Ja bym Enye albo Żyda zapytała na privie np. smile).

Do tego dochodzą  inne czynniki, indywidualne, o których częściowo ludzie nie piszą wprost  - z wiadomych względów. Część kobiet nie będzie się umawiała z rozwodnikami, tak jak część facetów szuka tylko kobiet bez dzieci. Część osób nie zaakceptuje partnera o niższym wykształceniu.

Ja dodam od siebie jeszcze jedną rzecz. Niestety jest bardzo dużo osób, które zakładają profile z różnych innych powodów, niż żeby kogoś poznać, np. z nudów (zawsze można sobie czyjeś fotki pooglądać, albo z kimś poklikać na smartfonie w przerwie na kawę/papierosa/w drodze w autobusie/czekając na chłopaka, dziewczynę) , dla zabawy (sama koleżanka adiaphora przyznała, że to jedyny powód, dla którego ona stworzyłaby profil), dla eksperymentu itd. Tacy ludzie sobie wybierają i przebierają, zwodzą i ściemniają, bo generalnie im nie zależy. Wiele profili jest po prostu fałszywych. Zakładanych np. dla zabawy albo w ramach robienia doświadczenia, kto się na co złapie (i potem analizowania np. na tym forum, jakie zdjęcie ile przyciąga zaczepek). Takich "niepoważnych" i "fałszywych" osób jest niestety moim zdaniem DUŻO WIĘCEJ niż by się można było spodziewać i trzeba na nie brać poprawkę.

I Paulo71 - na serio trzeba też się zastanowić, kogo chcesz znaleźć. Kobiety 30+ to jest bardzo różnorodna grupa o różnych potrzebach i zainteresowaniach. Trochę inaczej reklamujesz się w kontaktach z domatorką kochającą zwierzęta, a inaczej dynamiczną biegaczką maratonów. Bądź zatem ostrożny w słuchaniu różnych dobrych rad. I moim zdaniem najlepsze są zdjęcia neutralne, albo takie, z którymi się identyfikujesz i chcesz do nich przyznać. Pamiętaj, że na jaką przynętę łowisz, taką rybę złapiesz. I o tym trzeba pamiętać również decydując się na zdjęcia pt. fura/komóra/siłka.


@ Marios34 - po pierwsze, jeśli masz 23 lata, to zalecam trochę ostrożności w wypowiedziach na temat poszukiwania kobiet 30+, chyba że masz rozległe doświadczenia w tym temacie bo takie podrywasz.
I z moich obserwacji, jeśli samodzielnej kobiety po 30, to możesz na niej zrobić wrażenie zaradnością i osiągnięciami, ale sam status materialny nie jest decydujący. Fura czy wyjście do restauracji nie zrobią na niej aż takiego wrażenia, bo najczęściej jak kobieta jest samodzielna i pracuje, to sama ma jakąś tam furę i finansuje sobie wyjście do lokali, a im większe miasto tym więcej będzie przypadków, że kobieta jest bardzo dobrze ustawiona finansowo.

Po drugie, 90% tego co napisałeś odnieść można, również do facetów. Może grzechy inne, ale poziom ściemniania podobny - poczytaj sobie różne wątki na tym forum. No i sam napisałeś, że czasy się zmieniły i faceci też się zmienili. Owszem, korzystają z sytuacji, gdy trafią na dziewczynę, co ich wycałuje i przytuli i ogólnie będzie dbać, ale nawet Misiaczki potem nie mają skrupułów powiedzieć im do widzenia, jak im się zamarzy miodek z innej beczułki. Często słowa takie jak szacunek, wierność, odpowiedzialność panowie znają tylko ze słownika.... Natomiast jestem przekonana, że jak dana osoba reprezentuje coś sobą i ma trochę oleju w głowie, żeby dobrze wybierać, to w końcu trafi na osobę godną siebie.

55

Odp: Nie rozumiem kobiet.
robingirl napisał/a:

Autorze, Enya, Żyd i Romek dobrze Ci tu napisali.
Prawdą jest to, że FACET w miarę MUSI SIĘ SPODOBAĆ FIZYCZNIE (stąd dobra rada, żeby zadbać o sensowne zdjęcia i zadbać o siebie - to zwiększa szanse) i mieć sensowny opis w profilu (może masz kogoś znajomego, kto spojrzy na to krytycznym okiem, zwłaszcza z Twojej grupy targetowej. Ja bym Enye albo Żyda zapytała na privie np. smile).

Do tego dochodzą  inne czynniki, indywidualne, o których częściowo ludzie nie piszą wprost  - z wiadomych względów. Część kobiet nie będzie się umawiała z rozwodnikami, tak jak część facetów szuka tylko kobiet bez dzieci. Część osób nie zaakceptuje partnera o niższym wykształceniu.

Ja dodam od siebie jeszcze jedną rzecz. Niestety jest bardzo dużo osób, które zakładają profile z różnych innych powodów, niż żeby kogoś poznać, np. z nudów (zawsze można sobie czyjeś fotki pooglądać, albo z kimś poklikać na smartfonie w przerwie na kawę/papierosa/w drodze w autobusie/czekając na chłopaka, dziewczynę) , dla zabawy (sama koleżanka adiaphora przyznała, że to jedyny powód, dla którego ona stworzyłaby profil), dla eksperymentu itd. Tacy ludzie sobie wybierają i przebierają, zwodzą i ściemniają, bo generalnie im nie zależy. Wiele profili jest po prostu fałszywych. Zakładanych np. dla zabawy albo w ramach robienia doświadczenia, kto się na co złapie (i potem analizowania np. na tym forum, jakie zdjęcie ile przyciąga zaczepek). Takich "niepoważnych" i "fałszywych" osób jest niestety moim zdaniem DUŻO WIĘCEJ niż by się można było spodziewać i trzeba na nie brać poprawkę.

I Paulo71 - na serio trzeba też się zastanowić, kogo chcesz znaleźć. Kobiety 30+ to jest bardzo różnorodna grupa o różnych potrzebach i zainteresowaniach. Trochę inaczej reklamujesz się w kontaktach z domatorką kochającą zwierzęta, a inaczej dynamiczną biegaczką maratonów. Bądź zatem ostrożny w słuchaniu różnych dobrych rad. I moim zdaniem najlepsze są zdjęcia neutralne, albo takie, z którymi się identyfikujesz i chcesz do nich przyznać. Pamiętaj, że na jaką przynętę łowisz, taką rybę złapiesz. I o tym trzeba pamiętać również decydując się na zdjęcia pt. fura/komóra/siłka.


@ Marios34 - po pierwsze, jeśli masz 23 lata, to zalecam trochę ostrożności w wypowiedziach na temat poszukiwania kobiet 30+, chyba że masz rozległe doświadczenia w tym temacie bo takie podrywasz.
I z moich obserwacji, jeśli samodzielnej kobiety po 30, to możesz na niej zrobić wrażenie zaradnością i osiągnięciami, ale sam status materialny nie jest decydujący. Fura czy wyjście do restauracji nie zrobią na niej aż takiego wrażenia, bo najczęściej jak kobieta jest samodzielna i pracuje, to sama ma jakąś tam furę i finansuje sobie wyjście do lokali, a im większe miasto tym więcej będzie przypadków, że kobieta jest bardzo dobrze ustawiona finansowo.

Po drugie, 90% tego co napisałeś odnieść można, również do facetów. Może grzechy inne, ale poziom ściemniania podobny - poczytaj sobie różne wątki na tym forum. No i sam napisałeś, że czasy się zmieniły i faceci też się zmienili. Owszem, korzystają z sytuacji, gdy trafią na dziewczynę, co ich wycałuje i przytuli i ogólnie będzie dbać, ale nawet Misiaczki potem nie mają skrupułów powiedzieć im do widzenia, jak im się zamarzy miodek z innej beczułki. Często słowa takie jak szacunek, wierność, odpowiedzialność panowie znają tylko ze słownika.... Natomiast jestem przekonana, że jak dana osoba reprezentuje coś sobą i ma trochę oleju w głowie, żeby dobrze wybierać, to w końcu trafi na osobę godną siebie.


hahaha już jak ktoś ma inne podejście do sprawy to jest z góry krytykowany, trochę wrzuć na luz koleżanko bo szanuj wypowiedzi innych jeśli ktoś szanuje twoją proste? proste:) nie mam 23 lat tylko 27 nie wiem czemu tutaj pokazuje mnie młodszego:D hahaha:D wiesz to samo sam robiłem i niestety ale spotykałem takie kobiety które chialyby wszystko na gotowe i zero wkładu od siebie a przykład biorę z rodziców którzy są 30 lat ze soba i budowali wszystko razem. Szkoda że teraz takie podejscie jest juz na wymarciu i jesli mnie nie znasz to nie oceniaj:) pozdro i miłego dnia ci życze:)

56

Odp: Nie rozumiem kobiet.
marios34 napisał/a:

hahaha już jak ktoś ma inne podejście do sprawy to jest z góry krytykowany, trochę wrzuć na luz koleżanko bo szanuj wypowiedzi innych jeśli ktoś szanuje twoją proste? proste:) nie mam 23 lat tylko 27 nie wiem czemu tutaj pokazuje mnie młodszego:D hahaha:D wiesz to samo sam robiłem i niestety ale spotykałem takie kobiety które chialyby wszystko na gotowe i zero wkładu od siebie a przykład biorę z rodziców którzy są 30 lat ze soba i budowali wszystko razem. Szkoda że teraz takie podejscie jest juz na wymarciu i jesli mnie nie znasz to nie oceniaj:) pozdro i miłego dnia ci życze:)


Marios, moja wypowiedź prezentuje moje zdanie w temacie, który poruszyłeś. Twoje zdanie szanuję, natomiast nie muszę się z nim zgadzać. Przedstawiłam swoje argumenty odnosząc się do Twoich. Świat nie jest czarno-biały i warto o tym pamiętać. A ja osobiście nie lubię negatywnych uogólnień w żadną stronę i staram się zwrócić uwagę, że każdy kij ma dwa końce.
I absolutnie nie mam zamiaru Cię oceniać, bo Cię nie znam.
I fajnie, że masz w życiu dobre wzorce (u mnie nota bene jest podobnie). To oznacza, że gdzieś tam jest jednak grupa osób (choćby matematyka na to wskazuje), które mają tak samo. Więc warto się skoncentrować na poszukiwaniu właśnie tego, zamiast siać negatywne wizje o wszeteczności wszelkich niewiast na świecie.

Dobra, kończymy off-top, bo wątek autora trochę o czymś innym był. smile Tobie też miłego dnia.

57

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Poczytałem wasze wypowiedzi, dochodzę do wniosku, że facet na portalu ma nikłe szanse na poznanie kobiety... wręcz żadne.
Mając nawet wykupiony abonament , otwartą pocztę.
Podsumować można, iż musisz mieć super zdjęcia, wyśmienicie opisany profil, być nie ziemsko przystojny i oczywiście ekstra fura, chata, wykształcenie i cholera wie co jeszcze aby się tobą zainteresowała lala.
Mając wykształcenie średnie, pracując na etacie, mając lat 45, nie posiadając figury 20 latka, będąc po rozwodzie,  to jesteś skazany na samotność lub zadowolić się byle czym.
Będąc jeszcze po przejściach, to całkowicie jest dołujące.
Jak miałem 30 a 35 to nie miałem problemu z poznaniem kobiety, pełno ich było koło mnie... ale szukałem takiej, nie patrząc zbytnio na wygląd twarzy poza figurą a patrzyłem na jej charakter nawiasem mówiąc.
No i poznałem, nie potrzebowałem szukać wrażeń, układało się dobrze, było po prostu super a co najgorsze nic nie wskazywało na takie zakończenie naszego związku... i nie była to kobieta w moim wieku tylko o 6 lat młodsza.
Cóż,  stało się jak się stało, minęło już tyle czasu, odchorowałem, zakopałem... lecz chcąc poznać pozostał mi Internet, bo znajomi to małżeństwa,  dzieci, itd. mają swoje sprawy....
a ty jak sam palec. Pewnie cieszy mnie, że mam wspaniałego dorosłego syna, robi maturę, chce iść na studia, jest dobrze wychowanym dzieckiem pomimo rozwodu...ale życie w samotności na dłuższą metę jest uciążliwe...
Mówicie, że paby, kawiarnie, ale aby tam się udać, trzeba iść a samemu to trochę dziwnie... przysiadając się do ludzi.... owszem można porozmawiać, ale to większości bardzo młode osoby przed trzydziestką, grupki swoich znajomych.
A robienie zdjęć z osobami nieznajomymi to trochę nie poważne.
Był taki  czas, iż wychodziłem, ale większości spędzenie wypicia piwa, a na zaczepkę aby się przysiąść, to była odmowa... więc, darowałem sobie takie podejścia.
A z kolegami którzy zatracili się w alkoholizm nie miałem zamiaru wychodzić.... bo iść z takim tylko aby pić, to mnie nie kręci.
Najgorsze to jest to, że mieszkam w zapiździałym mieście, gdzie tu się nic nie dzieje.... Ogólnie mówiąc czym człowiek starszy to coraz gorzej.
Wracając do tematu. Wszystko mogę zmienić, gorzej z zdjęciami... niestety nie posiadam aktualnych, a naprawdę się zmieniłem. Więc może jakąś sesje zdjęciową w zakładzie fotograficznym...... dobry to pomysł. Raczej kiepska pora na zdjęcia w plenerze...

58

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Jedno pytanko....
Co może się kryć pod osobą, piszącą i podającą adres email... nie jest to jakiś z imienia, czy loginu, lub czegoś podobnego, tylko taki dziwny np. yzeter. małbpa itd. gmail.
Czy to są jakieś oszustki? Macie z tym doświadczenie...

59 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2016-01-14 20:45:13)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Tak oszustki, najczęściej Rosjanki. Piszą dużo o sobie, wysyłają fotki, nie odpowiadają na to co Ty do nich piszesz. Chcą ogólnie wyłudzić kasę, niby na przyjazd do Ciebie...

Tak wogóle autorze to się nie przejmuj, nie jesteś sam. Jestem 10 lat młodszy, ale mam podobnie. Pozdrawiam

60

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
enya napisał/a:

Żydzie wylecz się w końcu z byłej, niedoszłej bo nigdy nikogo nie znajdziesz. To takie absurdalne i pewnie nie jedna kobitka przez Ciebie się zadręcza dlaczego nie chcesz czegoś więcej, albo się nie odzywasz, a to nawet nie jest kwestia, że ktoś Ci się nie podoba tylko kwestia, że ktoś nie jest kimś kim nigdy nie będzie.
Trzeba Was facetów wysłać na jakieś leczenie wink

Gdybym wiedział, że nic nie będzie, to bym po prostu przyjął na klatę i zapomniał. Sęk w tym, że poznałem ją, gdy była z kimś od wielu lat i planowała ślub. No i problem jeszcze większy, że między nami zaiskrzyło. I teraz sprawa cały czas jest że tak powiem w toku, raz ja zrywam kontakt, raz ona (bo ona też bije się sama ze sobą, bo co powie rodzina, otoczenie itd.), potem wszystko wraca. Doszło np. do chorej sytuacji, że tuliła się do mnie na wspólnej imprezie na oczach swojego faceta. Po dwóch miesiącach niewidzenia mnie, gdy sama ucięła ze mną kontakt. Sytuacja delikatnie mówiąc niezręczna dla wszystkich. Ostatnio ja zerwałem kontakt i moja działalność m.in. na Sympatii to próba odcięcia się od tej sytuacji poprzez znalezienie kogoś równie fajnego.

A tamta dziewczyna i tak podobno kombinuje, jak "przypadkowo" odnowić ze mną kontakt, więc i tak wyjdzie jakiś pasztet z tego...

PS. A, terminu ślubu też wciąż nie ma i wcale nie chce go ustalać.

Żydzie, a Ty tak masz, że ona Cie interesuje też dlatego że - pomijając jej atrakcyjne cechy - jest zajęta? No bo zaiskrzyło, jak była zajęta. Coś pisałeś, że kręcisz z mężatką i jeszcze inna Ci się podobała z ustaloną datą ślubu.

Jakie są powody tkwienia przez Twoją wymarzoną w związku? Bo trochę to mało prawdopodobne, że rodzina/otoczenie w dzisiejszych czasach. Terminu nie chce ustalać, bo przecież nie chce wychodzić za mąż za swojego partnera, ale czemu z nim nie zerwie.

Pytam, bo to podobne do sytuacji z życia i mnie to intryguje. Może coś rozjaśnisz.

61 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2016-01-14 21:15:50)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Tak oszustki, najczęściej Rosjanki. Piszą dużo o sobie, wysyłają fotki, nie odpowiadają na to co Ty do nich piszesz. Chcą ogólnie wyłudzić kasę, niby na przyjazd do Ciebie...

Tak wogóle autorze to się nie przejmuj, nie jesteś sam. Jestem 10 lat młodszy, ale mam podobnie. Pozdrawiam

Pewnie tak, że to Rosjanka, Ukrainka... kiedyś pisała do mnie taka jedna... cholernie ładna, nawet przesłała mi film... ale ja się nie nabrałem jej na czułe słówka.... bo też chciała kasę na przyjazd do Polski.... a że napisała skąd jest, przynajmniej tak twierdziła, to zaproponowałem jej przyjazd do granicy. To ją odbiorę.... przestała pisać.

To że jesteś młodszy o 10 lat to nie jest jeszcze tak źle.... masz większe szanse poznać niż ja.... 25 do 35 lat to osiągalne szybciej....
Jak miałem twoje lata.... to nawet miałem dziewczyn, kobiet kilka z którymi się spotykałem, nie koniecznie uprawiałem seks.... ale z pewnością dużo łatwiej mi było poznać. Dzisiaj, to chyba hamulec na wiek..

62

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Nie źle, czy ja wiem? Jedziemy na tym samym wózku big_smile Problem gdzie szukać? Na portalach sam widzisz co się dzieje w realu nie lepiej. Wiek 25-30 lat te normalne już dawno zajęte, a wolne hmm lepiej może nie rozwijać tego tematu. Wymagania, że hej... A potem tu się użalają na facetów. Nawet im przeszkadza jak napiszesz dwa proste słowa "Cześć masz ochotę się poznać"? Może i prymitywne, ale normalne. Takie czasy...

63

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Nie źle, czy ja wiem? Jedziemy na tym samym wózku big_smile Problem gdzie szukać? Na portalach sam widzisz co się dzieje w realu nie lepiej. Wiek 25-30 lat te normalne już dawno zajęte, a wolne hmm lepiej może nie rozwijać tego tematu. Wymagania, że hej... A potem tu się użalają na facetów. Nawet im przeszkadza jak napiszesz dwa proste słowa "Cześć masz ochotę się poznać"? Może i prymitywne, ale normalne. Takie czasy...

Wiesz ile jest wolnych 30 latek, i to bardzo ładnych dziewczyn...
tylko mają wyolbrzymione mniemanie o sobie szukające księcia... oczywiście każdy ma swoje tam priorytety...
Wszystko zależy co sobą reprezentujesz.  Nie mniej jak powiedziałem, masz 35 lat, to jest wiek, gdzie człowiek powinien być już żonaty albo czasem po rozwodzie...
Ja akurat po rozwodzie byłem przed 30 ale cóż, życie.
Nie wiem skąd u tych kobiet takie podejście, naprawdę mnie to dziwi.... kiedyś na słowo "chciałbym Cię poznać" nie było żadnego problemu, bo kogoś poznać to nie jeszcze związek... więc się dziwie, że nie odpisują.... Rozumiem, że dla 30 mogę być za stary, duża różnica wieku, ale dla 36 czy 38 latki, no to już jakieś    śmieszne się robi....
Faceci też czasem mają zachcianki królewiczów... ale to już inna bajka.
Nie mniej uważam, że kobiety chyba zrobiły się wygodne... do takiego stopnia, że są pewne swojej niezależności... A tak na prawdę nie jest....
Tak samo mężczyzna potrzebuje kobiety tak i kobieta mężczyzny.... pomijając zboczenia.

64 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2016-01-14 22:33:01)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Masz rację. Ja podziwiam tutaj kolegę Żyd Ortodoksyjny, że chce mu się tak bawić w tworzenie jakiś schematów i innych kombinacji. Trzeba mieć dużo wolnego czasu i determinacji. A księżniczki tylko wybierają - Ten nie, ten nie i ten też nie smile

A możesz słówko dlaczego się rozwiodłeś? Jeśli masz ochotę napisać, jeśli nie to uszanuję.

65 Ostatnio edytowany przez Panna Szafranna (2016-01-14 22:50:13)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Wszystko, co ci tu Żyd, enya, robingirl, Anemone i Romek napisali weź sobie do serca - ja już tego przepisywać nie będę, po prostu podpiszę się pod tym obiema rękami.

Ja ci zaoferuję demonstrację porównawczą. Oto kilka wiadomości, które swego czasu dostałam, jak szukałam szczęścia na portalu randkowym. Może odnajdziesz w nich choć trochę własnych zachowań - a nawet jeśli nie, to zobaczysz jak niektóre kobiety (za wszystkie się nie wypowiadam) mogą reagować na pewne "teksty". Pisownia oryginalna, dane personalne wykrzyżykowane. I wstępne zastrzeżenie - nie mówię, jacy ci faceci są, tylko jak ja ich odbieram.

1. Czesc jestem XXX Przeszkadzam?Masz chwilke zeby popisac i poznac sie blizej?Kogo szukasz na tym portalu?Dlugo jestes na sympati?Zainteresowalas mnie pozytywnie a zarazem wpadlas w oko dlatego postanowilem ze napisze: )Bedzie mi milo jak sie odezwiesz smialo czekam i pozdrawiam

Typowe gadu-gadu o niczym. W dodatku pisane bez polskich znaków, z chaotyczną interpunkcją i niechlujnym językiem  ("zainteresowałaś mnie pozytywnie"? - skoro piszesz facet, to chyba nie zainteresowałam cię negatywnie; nie jest to ostateczny dyskwalifikator, ale spory minus). Ani w wiadomości ani w profilu nie znalazłam żadnego punktu zaczepienia dla ciekawej rozmowy - zero osobowości, humoru, zainteresowań. Nie wspominając o tym, że na niektóre z tych pytań (kogo szukam i jak długo) odpowiedź znalazłby na moim profilu - brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.

Nie odpisałam, ale delikwent próbował dalej (tu moja rada - nie próbuj dalej, jeśli kobieta nie odpisuje).

2. Napisze moze o sobie ,lubie pisac czasami duzo i ciekawie mam lekkie pioro wiec jestem tutaj z ciekawosci i checi poznania kogos w inny sposob,docelowo szukam milosci ,zwiazku i szukam dziewczyny do znajomosci na dluzej czyli na poczatek spedzania razem czasu a potem zobaczymy co bedzie dalej,nigdy nic nie wiadomo,kazdy z nas szuka tej milosci ja tez:*Trzeba sie poznac polubic byc dla siebie przyjacielem Mam swoje cele i marzenia do ktorych daze!Uwielbiam podrozowac i poznawac rozne kultury,mieszkalem w paru miejscach-Londyn,Paryz,Nowy York ,Moskwa,Szwajcaria,Wlochy,Niemcy,mysle o Nowej Zelandi,Norwegi AustraliMarzy mi sie karnawal w Rio moze z Toba? !Zajmuje sie branza medialna reklama,film,serial,teatr,mam tez swoja dzialalnosc w wolnym czasie fotografuje,uprawiam sport i korzystam z zycia ile sie daChetnie Cie poznam i spedze milo czas : )Co powiesz zeby sie spotkac pogadac na zywo? Proponuje spacer,piwko,drink,kino,moze teatr albo na co Ty masz ochote moze zaproponujesz?Moze to siebie szukamy w tym gaszczu ludzi

Pisownia się nie poprawiła, za to pojawiła się autoślepota - nie mam pojęcia skąd przekonanie o posiadniu lekkiego pióra, skoro jego wiadomość nie spełnia nawet podstawowych standardów poprawnej polszczyzny? Nie każdy musi być Mickiewiczem, ale jak ktoś reklamuje się jako człowiek "lubiący pisać" i mający "lekkie pióro" to należałoby zademonstrować kompetencje. Ewentualnie - umie, ale mu się nie chce wysilić, co jest słabe. Plus lekkie filozofowanie na temat poszukiwania miłości, na co mam osobistą alergię.
Zainteresowania i liczne podróże - do zweryfikowania, potencjalnie na plus. Proponowanie wspólnego karnawału w Rio w drugiej wiadomości - chyba trochę za szybko.
Nie odpisałam po raz kolejny.

3. Cześć  Nawyk myślenia bywa kłopotliwy? Nie żartuj  Kłopotliwy może być tylko dla ludzi mało myślących heh  Ja szalenie cenię umiejętność myślenia i jest to cecha dzięki której koniecznie chcę z Tobą porozmawiać. Myślę, że wielu ludzi nie potrafi myśleć, a ja lubię otaczać się takimi, których myślenie nie boli  Napisałaś, że ziewasz na komediach romantycznych. Powiedz mi zatem jakie filmy budzą w Tobie dreszczyk emocji i oglądasz je z nieukrywaną przyjemnością? XXX

Odrobinkę nadęte ("myślę, że wielu ludzi nie potrafi myśleć"), ale treściwe, wolne od typowego, podrywowego banału i odnoszące się do dwóch kwestii, które poruszyłam w swoim opisie - czyli przeczytał, a nie tylko obejrzał fotki; duży plus. Mógłby dodać jakąś informację o sobie - żebyśmy nie musieli gadać tylko o mnie. Odpisałam.

4. Witaj! Masz ciepłe oczy na zdjęciu. Wyglądasz na pozytywną osobę Szukam ciekawej, naturalnej dziewczyny z własnym zdaniem, gotowej na nowy związek/przyjaźń.
Jestem rozmownym, szczerym swobodnym facetem, lubie grać w szachy, podróże rowerowe, chodzić po górach, czytać, balet i muzykę klasyczną na żywo. Poznałaś tutaj kogoś fascynującego? Wybierzmy się na spacer. Interesują mnie jedynie realne spotkania - nie szukam znajomości korespondencyjnych

Standard, ale miły i z klasą. Bardzo fajnie, że jasno określa, jakiego rodzaju relacji szuka. Niestety, nie mieścił się w moich "widełkach" wiekowych dość znacząco. Nie odpisałam.

5. Witaj, fantastycznie czytać co o sobie piszesz. poza Twoimi oczami zainteresowało mnie: Leśmian, z którym mam dużo dobrych skojarzeń i nowe Gwiezdne wojny, których sam chyba się trochę boję. I myślę, że nie użyłabyś słowa popkultura w opisie, gdyby nie była przedmiotem twoich działań, albo badań np. na uczelni? Czy mam dobrą intuicję?

Bardzo fajna wiadomość, zaczęliśmy gadać.

6. Witaj... intrygujesz - nie powiem że nie. Mogę się nieco obawiać, że jedyną przeszkodą przed tym byś mi odpisała, będzie mój wiek. Lecz jak wiele mądrych osób twierdzi; świat należy do odważnych  Zatem odważnie stwierdzę, iż z chęcią Cię poznam. Będzie mi bardzo miło, jeżeli ze wzajemnością
Miłego dnia, fajna Dziewczyno

To też taka gadka-szmatka bez konkretów, ale ze szczyptą humoru. No i profil facet miał świetny - jak się nad tym teraz zastanowię, to skonstruowany dokładnie według wskazówek Żyda Ortodoksyjnego. Zbieżne zainteresowania, jeszcze więcej humoru - odpisałam. Była chemia, ale zanim zdążyliśmy się spotkać "w realu" poznałam w tymże realu innego faceta, a nie lubię grać na dwa fronty. Z internetowym znajomym się pożegnałam.

Mam nadzieję, że te przykłady trochę ci rozjaśnią, co działa, a co nie na niektóre przeciętne (nie piękne, nie bogate i nie szukające kasy) kobiety.

EDIT

mariusz30 napisał/a:

Nawet im przeszkadza jak napiszesz dwa proste słowa "Cześć masz ochotę się poznać"? Może i prymitywne, ale normalne. Takie czasy...

Nie chodzi o to, że kobietom przeszkadza prosty tekst. Lepszy prosty, niż wydumany, pseudofilozoficzny bełkot. Ale jeśli do dziewczyny pisze kilku facetów (z moich obserwacji wynika, że taki standard to 5-10 wiadomości dziennie), to ci, którzy stawiają na kompletną sztampę po prostu przegrywają z tymi, którzy wysilą się choćby odrobinę. Prawo rynku. I to nie muszą być księżniczki. Czy ty też odpisywałbyś do każdej dziewczyny, nie patrząc jak wygląda? Czy jednak masz jakieś wymagania w tej kwestii? Albo w jakiejkolwiek innej kwestii. Bo jeśli tak, to nie oburzaj się, że kobiety mają swoje oczekiwania - i że nie spełniasz oczekiwań niektórych z nich.

Posty [ 1 do 65 z 191 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem kobiet.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024