Nie rozumiem kobiet. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem kobiet.

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 191 ]

66 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2016-01-14 22:55:38)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Nooo i widzisz gość się wysilił a i tak dostał kopniaka tongue
Ja podam swój przykład. Napisałem do dziewczyny 8 lat młodszej  z  wyglądu przeciętna, trochę przy tuszy, ale to nic. Odpisała, poprosiła o zdjęcie (nie miałem w profilu).
Wysłałem, po czym dostałem odpowiedź, że nie jej typ. Za spokojny...
Pytanie kogo szuka? Napisała, że "Faceta transowego". Nawet google nie bardzo wie co to za typ faceta. Może tutaj mnie ktoś oświeci?


Edit
Tak ja odpisywałem zawsze. Uważam, że każdemu należy dać szanse przynajmniej się jakoś poznać. I nie sądze, że do mniej atrakcyjnych dziewczyn pisze po dziesięciu facetów dziennie.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Który gość się wysilił i dostał kopa? Ten pierwszy - wysilił się w kierunku ilości, a nie jakości. Drugi był wiekiem bliższy mojemu tacie niż mnie - nie mój typ, nie było sensu rozpoczynać znajomości.

Szczególnie, że z moich osobistych, portalowych doświadczeń wynika, że jak facetowi napiszesz, że nie pasuje ci z jakichś względów (i je podasz), to albo nazwie cię "wymagającą księżniczką", albo zacznie przekonywać, że można przymknąć na to oko i "dlaczego nie dasz mi szansy?". Bez sensu.

Wydaje mi się, że trans to jest jakiś gatunek muzyczny - może o to jej chodziło? Taki strzał na ślepo, bo nie mam bladego pojęcia kim jest "facet transowy". Ewentualnie - może marzył jej się hipnotyzer?

68 Ostatnio edytowany przez mariusz30 (2016-01-14 23:00:52)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

No ten ostatni dostał i pewnie pomyślał - A miało być tak pięknie... tongue
Nie wiem o co chodziło z tym transowym. Ale brzmiało to strasznie filozoficznie.

69 Ostatnio edytowany przez Panna Szafranna (2016-01-14 23:22:00)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Z tym ostatnim, to była kwestia niefortunnego zbiegu w czasie - i mu to wyjaśniłam. Czasami takie przypadki się zdarzają. Nikt nie da ci gwarancji, że jak się wysilisz, to na pewno się uda z następną laską. Ale to niewątpliwie podnosi szanse, że uda się z którąś z kolei.

A ja uważam, że nie ma sensu zwodzić kogoś, kto mnie nie interesuje - bo wydaje mi się bezosobowy, nieatrakcyjny fizycznie czy w jakiejś innej kwestii niekompatybilny ze mną. I to nie znaczy, że uważam kogoś takiego za bezwartościowego faceta - absolutnie nie. Po prostu nie jest to facet dla mnie. Ani ja nie pasuję do wszystkich mężczyzn pałętających się po ziemi, ani oni wszyscy nie pasują do mnie. Czasami to widać po dłuższej znajomości, a czasem po trzech zdaniach w profilu czy w tej pierwszej wiadomości. Więc nie ma sensu w to brnąć.

Nigdy nie dawałam numeru telefonu każdemu facetowi, który o niego prosił; nie flirtowałam z każdym facetem, który próbował flirtować ze mną; nie dawałam się wciągnąć w rozmowę z każdym gościem, który zaczepił mnie na ulicy ani nie zatańczyłam z każdym chłopakiem, który prosił mnie o to w klubie. Nie dlatego, że miałam jakieś tabuny absztyfikantów (jak pisałam - uważam się za przeciętnie atrakcyjną, po ulicy chodzi mnóstwo równie atrakcyjnych kobiet i całkiem sporo ładniejszych) - po prostu, jeśli mnie facet nie zainteresował, to miałam ciekawsze rzeczy do roboty niż kontynuowanie znajomości "bo a nuż odkryję w nim pokłady czegoś fascynującego". Z mojeg doświadczenia wynika, że jeśli jest potencjał na związek, to przebłysk tego czuje się bardzo szybko. Nieraz bywa to przebłysk fałszywy, ale jeśli nie ma go od początku, to się już nie pojawi.

70

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Panna Szafranna bardzo ładnie to ujęłaś, takie właśnie teksty są pomocne przynajmniej dla faceta, nie koniecznie je trzeba dosłownie interpretować, ale widzisz jakie przynajmniej możesz popełnić błędy...
Takie właśnie wskazówki są cenne... dziękuję.
Mam nadzieję, że jakaś kobieta coś podobnego wstawi...

Co do zdjęć, to różnie bywa. Pamiętam, kiedyś widziałem zdjęcie kobiety w moim wieku.... super zdjęcie, po prostu rewelacja.... ładna dziewczyna.. W realu, coś strasznego,  po prostu całkowicie inny człowiek... nie znaczy, iż to osoba nie była tą osobą. Mimo wszystko okazała się byłą małżonką mojego dalekiego krewnego na ironię.

71

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Cieszę się, że moje wypociny okazały się choć trochę przydatne. Oczywiście, że nie trzeba tego brać dosłownie, raczej wyłowić pewien schemat.

Jak piszesz pierwszy raz, odnieś się do czegoś, co kobieta ma w profilu (jak nie jest w stanie sklecić 3 sensownych, treściwych zdań o sobie, to i podczas trzygodzinnej randki nie powie nic ciekawego). Jeśli komplementujesz jej urodę, rób to nienachalnie, bez nadmiernego piania. Ujął mnie tekst o "ciepłych oczach", ale jak mi ktoś napisał, że "jak na mnie patrzy, to czuje się jak w niebie" to odpadł w przedbiegach - takie zachwyty mi zawsze kojarzą się z tanim podrywem albo z desperacją. Napisz też coś o sobie - najfajniej, jak to się wiąże z tym, co ona pisze o sobie, wtedy temat do rozmowy nasuwa się sam.

A ze zdjęciami bywa jak mówisz - czasem fotografia rzeczywistości nie oddaje. Bo zdjęcie aktualne. Albo ktoś jest wyjątkowo fotogeniczny, ale niekoniecznie piękny w rzeczywistości - albo w drugą stronę (ja na przykład na wszystkich zdjęciach z fleszem wyglądam na naćpaną i półprzytomną, bo zamykam oczy jak mnie razi światło).

Odp: Nie rozumiem kobiet.
cb napisał/a:

Żydzie, a Ty tak masz, że ona Cie interesuje też dlatego że - pomijając jej atrakcyjne cechy - jest zajęta? No bo zaiskrzyło, jak była zajęta. Coś pisałeś, że kręcisz z mężatką i jeszcze inna Ci się podobała z ustaloną datą ślubu.

Jakie są powody tkwienia przez Twoją wymarzoną w związku? Bo trochę to mało prawdopodobne, że rodzina/otoczenie w dzisiejszych czasach. Terminu nie chce ustalać, bo przecież nie chce wychodzić za mąż za swojego partnera, ale czemu z nim nie zerwie.

Pytam, bo to podobne do sytuacji z życia i mnie to intryguje. Może coś rozjaśnisz.

Nie, nie pisałem, że kręcę z mężatką tylko z dziewczyną mającą narzeczonego. To właśnie o tej dziewczynie rozmawiamy. O mężatce i dziewczynie z ustaloną datą ślubu pisałem w kontekście tego, że próbuję spotkać dziewczynę, która mi się spodoba tak samo, jak tamta - i spotkałem na razie dwie, z czego jedną mężatkę, a drugą z ustaloną datą ślubu. Czyli lipa.

Czemu z nim nie zerwie? Opowiada (nie mi wprost, doszło to do mnie), że gość jest dla niej dobry, stara się, na drogie wycieczki zabiera, ogólnie jest z nim z litości i szkoda jej go rzucić, bo taki dobry chłopak z niego. Wielkiej chemii i namiętności już dawno tam nie ma, jest za to mnóstwo wątpliwości.

Może być też tak, że docelowo nie chce ani tamtego ani mnie, tylko czeka na kogoś jeszcze fajniejszego - nie byłoby to dla mnie przyjemne, gdyby tak było, ale przeciez nie mogę tego wykluczyć. Nie, takie słuchy do mnie nie doszły, po prostu tak sobie głośno myślę.

73 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2016-01-15 00:26:27)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Szafrana otrzymałem jedną konkretną odpowiedź, ale rzeczywiście napisałem dość inaczej jak dotychczas... sama ta dziewczyna stwierdziła, że wiadomości które otrzymywała od facetów , moja była jedna z najciekawszych otrzymanych. Oczywiście kogoś poznała, no i na razie mi podziękowała... nie wiem czy to tylko mała zmyłka ale nie będę jej się narzucał. Jeśli będzie chciała się odezwać, to się odezwie. Jedynie napisze jej, że rozumiem...
Chyba, że masz jakąś propozycję...

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

A możesz słówko dlaczego się rozwiodłeś? Jeśli masz ochotę napisać, jeśli nie to uszanuję.

To była młodzieńcza studencka miłość, z czasem zaczęły wychodzić duże różnice charakteru (zresztą obydwoje mamy dosyć trudne charaktery), odmienne zapatrywania na przyszłość itp. Ale rozstaliśmy się z klasą i w zgodzie (może dlatego było to możliwe, że obydwoje uznaliśmy, że trzeba się rozstać, nikt nikogo nie rzucił, dzieci też nie było, majątek podzieliliśmy szybko i sprawnie) i do dziś mamy dobre przyjacielskie stosunki, czasem spotkamy się na jakąś kawę czy lampkę wina. Zgodnie stwierdziliśmy, że pod jednym dachem nie damy rady funkcjonować ale spotkać się na jakiś czas jest całkiem spoko.

75

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Właściwie pytanie było skierowane do autora, ale Twoja odp. też mile widziana. smile

76 Ostatnio edytowany przez pannapanna (2016-01-15 10:03:04)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Muszę zareagować na kilka bzdur napisanych tu smile
Po pierwsze sama założyłam fikcyjny email żeby żaden koleś z internetu nie mógł mnie zlokalizować ani dowiedzieć jak się nazywam. Bo miałam niestety doświadczenia z psychopatą który nie chciał popuścić. Od tamtej pory jestem bardzo ostrożna. Do tego stopnia że czasem na randkę Jechałam autem nie swoim tylko pożyczonym.

Po drugie 90% znaczenia ma nie kasa, jak to panowie usilnie próbują sobie wmówić, ani wygląd - a to co napiszesz pierwszej wiadomości.

Ja dostawałam około 15 wiadomości dziennie a czasem nie odpisywałam do nikogo z tydzień, bo nikt mnie nie zainteresował swoją wiadomością a nawet nie wchodziłam na profile żeby zobaczyć tych facetów....

Nigdy nie odpisywałam na wiadomość kogoś kto mnie nie zainteresował, bo po co jakieś grzecznościowe * Sorki ale nie podobasz mi się *, jak koleś bezczelnie ciągnął temat. Mam prawo wyboru do kogo pisać a do kogo nie.

Nigdy nie odpisywałam na wiadomości w stylu *Hejka co tam * co słychać. A najgorsze ze wszystkiego to *kogo tu szukasz albo * czy już kogoś poznałaś na tym portalu.

Później z doświadczenia nauczyłam się żeby nigdy nie odpisywać nawet na najcudowniejsze wiadomości jeśli facet nie ma zdjęcia i swojego opisu bo to przeważnie oznacza żonkosi którzy szukają kochanek i łatwej zdobyczy.

I tak, nie szukałam kolesia dla kasy. Jestem samodzielną finansowo i nie potrzebny mi sponsor. Zdjęcia przy mega samochodzie  czy motorze wręcz odstręczały o mnie od takiego faceta bo nie lubię pustaków. Lubię facetów z klasą a ci nie mają w zwyczaju Chwalić się swoimi pieniędzmi.

Z drugiej strony nigdy nie umówiłam się z bezrobotnym czy wykonujący jakąś nisko płatną prostą pracę, bo ja sama po to tyle lat się uczyłam i ciężko pracowałam żeby do czegoś dojść, że nie szanuję ludzi leniwych i bez ambicji.

Aha i najważniejsze. Oczekiwałam zaproszenia na randkę po wymianie dosłownie kilku wiadomości. Nie dla mnie jakieś tygodniowe czy miesięczne rozmowy. Jeśli się spodobałam facetowi to oczekiwałam że zaraz będzie chciał mnie poznać na kawie. Jeśli ciągnął temat za długo powiedzmy z tydzień, i nie padło zaproszenie, to zrywałam z nim kontakt.
Nie dla mnie koleś który nie potrafi podjąć męskiej decyzji.

PS.  Tak, piszę to wszystko w czasie przeszłym, ponieważ już od wielu wielu miesięcy jestem szczęśliwie zakochana smile

77 Ostatnio edytowany przez Żyd Ortodoksyjny (2016-01-15 12:19:19)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Poczytałem wasze wypowiedzi, dochodzę do wniosku, że facet na portalu ma nikłe szanse na poznanie kobiety... wręcz żadne.
Mając nawet wykupiony abonament , otwartą pocztę.
Podsumować można, iż musisz mieć super zdjęcia, wyśmienicie opisany profil, być nie ziemsko przystojny i oczywiście ekstra fura, chata, wykształcenie i cholera wie co jeszcze aby się tobą zainteresowała lala.

Paulo, BZDURA.

Jaka fura i chata? Podam Ci przykład. Wszedłem na profil dziewczyny 31 lat (ja mam 37), której zdjęcie mnie zainteresowało. Patrzę, lubi sport, wycieczki w plener, ogólnie aktywna. Czyli lubi to co ja. No to postanowiłem napisać. Odpisała.

Na moim profilu nie ma zdjęć z chatą i furą. Są za to zdjęcia świadczące o tym, że prawdopodobnie mamy wiele wspólnych pasji.

Zdjęcia powinieneś mieć porządne, bo to podstawa, ale CO ZA PROBLEM SIĘ W NIE ZAOPATRZYĆ? Już Ci mówiłem, jak to zrobić. A, moje zdjęcia nie są robione lustrzanką z profesjonalnym obiektywem za 6000 zeta, lecz zwykłym smartfonem. Opis też jest ważny, więc zastanów się nad nim, zamiast narzekać. Paulo, Ty może jesteś całkiem dobrym produktem, ale każdy produkt trzeba umieć SPRZEDAĆ. Tu sprzedajesz siebie. Jakby to źle nie brzmiało, to tak właśnie jest.

Nieziemsko przystojny też nie jestem. 175 cm i prosta słowiańska twarz wink Za to ogólnie zadbany i ubrany jak człowiek i jak widać to wystarczy. No może nie dla każdej wystarczy (wiele dziewczyn chce wysokiego i ma to w opisie, nie obrażam się, mają prawo), ale dla wielu jest to OK.

78 Ostatnio edytowany przez robingirl (2016-01-15 13:41:18)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:

Jaka fura i chata? Podam Ci przykład. Wszedłem na profil dziewczyny 31 lat (ja mam 37), której zdjęcie mnie zainteresowało. Patrzę, lubi sport, wycieczki w plener, ogólnie aktywna. Czyli lubi to co ja. No to postanowiłem napisać. Odpisała.

Na moim profilu nie ma zdjęć z chatą i furą. Są za to zdjęcia świadczące o tym, że prawdopodobnie mamy wiele wspólnych pasji.

[...] Opis też jest ważny [...] 

Nieziemsko przystojny też nie jestem. 175 cm i prosta słowiańska twarz wink Za to ogólnie zadbany i ubrany jak człowiek i jak widać to wystarczy. No może nie dla każdej wystarczy (wiele dziewczyn chce wysokiego i ma to w opisie, nie obrażam się, mają prawo), ale dla wielu jest to OK.

Dzięki Ci Żydzie za ten męski głos rozsądku w całej tej dyskusji. Gdyby tylko wypowiadały się dziewczyny, to byłoby, że nie widzą sprawy z męskiej perspektywy... I jak podczytuję od czasu do czasu te wątki różne o poznawaniu się przez internet, to dawno już nie było takiego, w którym jest aż tyle sensownych wypowiedzi i przykładów jak tutaj...

79

Odp: Nie rozumiem kobiet.
mariusz30 napisał/a:

Właściwie pytanie było skierowane do autora

Rozszedłem się z powodu zdrady małżonki... nie toleruję zdrad... tak samo tych, co wchodzą w buciorach do czyjeś rodziny, bo nie wiedzą co czynią, jaką krzywdę drugie osobie.... nie tej co zdradza a tej zdradzonej...
Oczywiście winna jest bardziej ona niż on albo w przypadku odwrotnym jak on zdradza...

W większości to partnerki mnie zdradzały, takie tchórze, co nie mają odwagi powiedzieć dlaczego.
Zresztą i tak okazywało się, że zostawały same.... zdrada nie popłaca.
Jeżeli ktoś nie chce być z partnerem to niech to powie, a nie zaczyna od dupy strony. A ostatni mój związek to wiecie, jak zapoznaliście się z moim tematem pierwszym czy drugim..

80 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-16 00:08:42)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Nie wiem co Wy tu wypisujecie ale po wpisach facetów odnoszę wrażenie, że to właśnie faceci nie wiedzą czego szukają na takich portalach. Szukacie sensacji, szkolicie się w wyrywaniu lasek, robicie sobie statystyki....?

Po pierwsze jak widzę fotę z facetem co pojazuje się bez koszulki od razu myślę sobie ale pozer - myśli, że babki polecą na jego ciało, w moim odczuciu taki to chce się pochwalić i podbudować swojego ego, prawdopod. szuka seksu. Takie lansowanie się na mnie nie działa. wink

Na zdjęciach zwracam przede wszystkim uwagę na twarz faceta. Jeśli chodzi o ciało to ogólnie patrzę, czy wysoki, czy ma wszystko na swoim miejscu itp.

Jak facet ma profil zrobiony tak, że z niego wynika iż on jest zajebi.... w sensie mnóstwo zainteresowań, podróże, mnóstwo fotek z miejsc w których bywał, wiecznie zajęty, zaganiany to się zastanawiam, czy on oby fakycznie kogoś szuka, czy jakaś kobieta jest mu potrzeba do szczęścia czy też chce się pokazać jaki on to jest super.

Ważne jest dla mnie czego szuka, ogólnie jego podejście do życia, nastawienie. Tylko co z tego, że ktoś tam pisze, że szuka stałego związku, zależy mu na szczerości, rozmowie, zrozumieniu skoro jest to jedno wielkie kłamstwo ale czasem daję się na to nabrać jako naiwna kobietka wink

Edit:
Zwracam uwagę na to w co facet jest ubrany, sorki ale lubię zadbanych, którzy potrafią się ubrać... Chociaż wiem, że na to zawsze można mieć wpływ, to coś co dla się zmienić więc też nie robiłam bym z tego aż takiej tragedii ale zwracam na to uwagę

Edit1:
A kolejna istotna sprawa raczej zwracam uwagę na kawalerów, rozwodnicy też ale jednak... Jak się samemu nie ma takiego bagażu doświadczeń to też szuka się intucyjnie ludzi co zdają się być podobni

Edit2:

zawsze raczej miałam powodzenie u młodszych facetów zatem ławteiej mi zaakceptować, że facet mógłby by być ode mnie młodszy z te 5 lat ale starszy aż tyle to niekoniecznie wink Dlatego będąc w wieku 30+ raczej nie zainteresowałabym się factecem w wieku 45 lat.

Ale to szukając przez internet bo poznając kogoś na żywo poprzez znajomych, pracę to różnie może być bo jest czas na to aby kogoś poznać, polubić itp. Przez portale jest o tyle trudno, że ciężko aby tylko zdjęcie i parę słów mogło naprawdę zainteresować... sad Kobiety nie są aż takimi wzrokowcami zatem sama zarąbista fotka to jak dla mnie za mało. A jeśli mam być szczera to jak raz na kilka miesięcy pojawi się ktoś na portalu kto faktycznie się spodoba to wszystko... I nie szukam jakiegoś modela, super atrakcyjniaka tylko takiego aby w miarę dobrze wyglądał.

Z kolei jak facet ma zdjęcia na których pozuje, jest zarąbiście ubrany, dobre oświatlenie itp. - to wydaje mi się być jakieś przerysowane, specjalnie zrobione aby się pokazać i jak dla mnie taki profil nie jest autentyczny, nie boirą go pod uwagę

81

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Nie wiem co Wy tu wypisujecie ale po wpisach facetów odnoszę wrażenie, że to właśnie faceci nie wiedzą czego szukają na takich portalach. Szukacie sensacji, szkolicie się w wyrywaniu lasek, robicie sobie statystyki....?

Po pierwsze jak widzę fotę z facetem co pojazuje się bez koszulki od razu myślę sobie ale pozer - myśli, że babki polecą na jego ciało, w moim odczuciu taki to chce się pochwalić i podbudować swojego ego, prawdopod. szuka seksu. Takie lansowanie się na mnie nie działa. wink

Na zdjęciach zwracam przede wszystkim uwagę na twarz faceta. Jeśli chodzi o ciało to ogólnie patrzę, czy wysoki, czy ma wszystko na swoim miejscu itp.

Jak facet ma profil zrobiony tak, że z niego wynika iż on jest zajebi.... w sensie mnóstwo zainteresowań, podróże, mnóstwo fotek z miejsc w których bywał, wiecznie zajęty, zaganiany to się zastanawiam, czy on oby fakycznie kogoś szuka, czy jakaś kobieta jest mu potrzeba do szczęścia czy też chce się pokazać jaki on to jest super.

Ważne jest dla mnie czego szuka, ogólnie jego podejście do życia, nastawienie. Tylko co z tego, że ktoś tam pisze, że szuka stałego związku, zależy mu na szczerości, rozmowie, zrozumieniu skoro jest to jedno wielkie kłamstwo ale czasem daję się na to nabrać jako naiwna kobietka wink

Edit:
Zwracam uwagę na to w co facet jest ubrany, sorki ale lubię zadbanych, którzy potrafią się ubrać... Chociaż wiem, że na to zaszw mżna mieć wpływ, to coś co dla się zmienić więc też nie robiłam bym z tego aż takiej tragedi ale zwracam na to uwagę

No tak, masz rację, są tam różni faceci... jedni szukający seksu, inni tylko bajko pisarze. Tak jak napisałaś, pokazujący klatę... ale są także szukający związku, założenia rodziny.

Statystyka, hmm... nie wiem, pewnie są tacy co nie wiedzą czego chcą jak i kobiety. Pokazujące swoje wdzięki. No cóż, moderatorzy tam nie pozwalają na zdjęcia z odkrytym ciałem, to nie portal związany z innym zapotrzebowaniem.

Czy tam kłamią, może tak może nie... wszystko zależy od człowieka. Kobiety też mogą pisać kłamstwa o sobie, w końcu człowiek to stworzenie kłamliwe... ha, ha.

Właśnie szukasz tam u faceta podejścia do życia i nastawienie. Czyli szukasz cech związanych ze związkiem, stałego uczucia , normalności.

Ja uważam, że nie każdy facet to świnia a nie każda kobieta to dzi.. .... Różni ludzie są na portalach, dlatego  zanim człowiek się spotka, to trzeba popisać, zdecydować czy warto inwestować swój czas na randkę, czy jednak odpuścić.... czarusiów jest pełno jak i materialistek szukających jelenia.

82 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2016-01-16 00:33:07)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Nie wiem co Wy tu wypisujecie ale po wpisach facetów odnoszę wrażenie, że to właśnie faceci nie wiedzą czego szukają na takich portalach. Szukacie sensacji, szkolicie się w wyrywaniu lasek, robicie sobie statystyki....?
Po pierwsze jak widzę fotę z facetem co pojazuje się bez koszulki od razu myślę sobie ale pozer - myśli, że babki polecą na jego ciało, w moim odczuciu taki to chce się pochwalić i podbudować swojego ego, prawdopod. szuka seksu. Takie lansowanie się na mnie nie działa. wink

Enya, uwierz mi fota bez koszulki przy przyzwoitej klacie+elegancki brzuch działa na sporą ilość. Laski potrafią same pisać.
Te co same piszę można podzielić na kilka grup:

A) Małolatki 16!-20l - one się nie pierdzielą tylko przeważnie odrazu piszą że zrobią facetowi to i to albo zadają pytanie czego szuka dany pacjent aby to z nim przeprowadzić później xD.
B) Następna grupa to żonki którym się nudzi w związkach i - chcą sobie poprostu tak popisać z facetem ale trafiają się też takie które szukają mocniejszych wrażeń wink Może nie odrazu, trzeba z nimi trochę popisać ale w końcu wychodzi to o co im naprawdę chodzi od początku smile
B) W końcu są też takie które chcą porozmawiać bo szukają tego jedynego.

Jednak wszystkie łączy to, że widząc faceta z przyzwoitą budową są w stanie nawet i pierwsze napisać i przeważnie zaczynają rozmowę z komplementem smile

Edit: Przykładowe powitanie pani której podobają się faceci którzy jakoś tam wyglądają i jeszcze inne tego typu teksty big_smile
PunBB bbcode test

83

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Poznawanie przez net znam z liceum. 2 moje znajome mają w tym bardzo duże doświadczenie i to niezbyt dobre.

Sama zupełnie porzuciłam ten pomysł jak sie okazało że w realu miałam powodzenie a wśród facetów spotkanych przez neta krytyka smile i to od facetów którzy nie powinni raczej niczego wymagac.
                        Z opowieści znajomych i swoich wygląda na to że faceci nie kierują się wcale logiką. Piszą za długie wiadomości, i nie proponują spotkania.
Do autora- kobiety są mniej głupie i bardziej logiczne niż to wygląda.
Długie maile odstraszają. Zbyt miłe też. Rozmawianie o wspólnych pasjach nie jest potrzebne. Najlepiej pisac neutralnie. Babki wiedzą że ich nie widziałeś na żywo więc komlementy nie są potrzebne.

84 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2016-01-16 11:16:53)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ok dorzucę swoje trzy grosze.

Po pierwsze  - bardzo dobre posty Ortodoksyjnego - kilka rzeczy jest dyskusyjnych ale to zależy od stylu danego faceta. Natomiast co mi się podoba to to, że dobrze zdiagnozowano sytuację - na portalu kobiety mają ją dużo lepszą niż w realu. Z prostego powodu - codziennie dostają wiadomości za nic - stąd ich ubogie opisy. Zwróćcie uwagę na częstą prawidłowość - czym lepsza rakieta tym skromniejszy opis wink

Po drugie - z tym zagadywaniem - brutalna prawda - poziom Twojej gadki musi być odwrotnie proporcjonalny do Twojego wyglądu abyś uzyskał odpowiedź - czyli - im lepiej wyglądasz tym mniej się musisz wysilić. Osobiście, w pewnym momencie zacząłem pisać coś w stylu "hej, fajne meble / słońce / niebo / paznokcie" - czyli totalną watę bez znaczenia - efekt - 1/5 odpisywała. Ale to zależy od grupy do jakiej uderzasz. Dlaczego tak robiłem - bo nie chciało mi się nawet zaczynać gadki z rozkminiarami, które tygodniami piszą i nie chcą się spotkać. Schemat był prosty - podobam Ci się, ok, przeskakujemy na kolejny poziom, nie to spadaj. Ona odpisywała - "ha ha ha" vel "Ty też masz ciekawe..." vel "hmmm a co masz w opisie to...". 2 wiadomość ode mnie (czasem 3) to mniej więcej tekst - "słuchaj, ten komunikator totalnie mnie nie bawi chodź na kawę / piwo" - i teraz już wiesz czy się jej spodobałeś na tyle żeby się z Tobą umówić bez straty czasu na watę czyli pisanie tygodniami.

Po trzecie - opis - sprofilowany. W "o mnie" - kawa na ławę z wywaleniem całego szajsu jaki może się nie podobać  kobiecie - styl ubierania się, podejście do życia, to co lubię. W rubryczce "wymarzony" - 7 określonych punktów. Bezczelnych ale napisanych "na rozbawiciela". To sito, które odsiewało nudziary bez poczucia humoru oraz strachliwe cnotki-niewydymki. To wszystko powinno być szczere, trochę chamskie ale z dużą dawką autoironii.

Po czwarte - kolega Wu-WuA zauważył też coś co jest cholernie ważne - różne "grupy" reagują na różne rzeczy. Ja osobiście celowałem w 18-23 oraz 33+ (ONS i FF) oraz w laski, które mają cholernie dużo poczucia humoru oraz dystansu do siebie (związek), a dodatkowo chcą coś osiągnąć w życiu. Problem polega na tym, że te dwie grupy wzajemnie się trochę wykluczają - gówniary i "mamuśki" szukające seksu zajarają się lekko obnażonymi zdjęciami (ale ze smakiem, subtelnymi, nie chamsko wywaloną klatą), natomiast dla tych drugich może to być odrzucające... Ale jest na to sposób. Fotka łącząca i jedno i drugie... Gdybyście Wy Panowie wiedzieli ile sztuń na pewne zdjęcie wykosiłem... wink A wpadłem na ten pomysł przypadkiem... Podpowiem.... To musi być combo waszej seksualności (a więc dobrego wyglądu ale podanego smacznie) wraz z atrybutami dającymi bezpieczeństwo bądź komunikującymi zaufanie... To bardzo proste ale ja nikogo nie będę naprowadzał, każdy ma swój własny mózg smile

Ogólnie - trzeba spróbować się wczuć w swój potencjalny "target" kobiet i zadać sobie pytanie co jest we mnie kompatybilne a co nie. To co tak uwypuklić, to co nie w ironiczny sposób samemu obśmiać komunikując - "hej, mam wady, ale potrafię się z nich śmiać" - wszyscy, niezlaeżnie od płci, uwielbiają takich ludzi smile

PS Uwaga ogólna - uważałbym ze zdjęciami na siłce bo mogą dawać efekt odwrotny od zamierzonego. Czy bogaty musi trąbić, że jest bogaty? Nie, on ma i to promieniuje. Czy facet dbający o siebie musi dawać zdjęcie że dba? Nie, to widać... Ale wiadomo, co komu pasuje, to nie krytyka a luźna uwaga. Radzę tylko na bank unikać takich zdjęć w dwóch przypadkach - jak się jest 50kg wiórkiem (bo to będzie komiczne) albo "dużym" (nie otyłym) facetem - dorobicie sobie gębę kolesia z "czarnego BMW" i jedyne co to pobzykacie stada małolat z panterkami na d*pie... wink Znam klimat od podszewki wink

85

Odp: Nie rozumiem kobiet.
ZwykłyFacet napisał/a:

PS Uwaga ogólna - uważałbym ze zdjęciami na siłce bo mogą dawać efekt odwrotny od zamierzonego. Czy bogaty musi trąbić, że jest bogaty? Nie, on ma i to promieniuje. Czy facet dbający o siebie musi dawać zdjęcie że dba? Nie, to widać..

Nie sądziłam, że się to kiedyś zdarzy, ale nastąpiła magiczna chwila - zgadzam się z Tobą wink

86

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Nie wiem jakie jest Wasze wyobrażenie o portalach randkowych i o tym jak to kobiety dostają mnóstwo wiadomości od facetów... ale rzeczywistość wygląda nieco inaczej, ja np. dostawałam bardzo mało wiadomości od facetów, aż było to strasznie nudne, że nic się tam zupełnie nie działo. Jak już dostawałam wiadomości, to z tekstami, że jestem śliczna, piękna, jak można poznać taką kobietę - czyli tendencyjne teksty bez znaczenia... I jak takie teksty się dostaje  to potem na wiele wiadomosci się zwyczajnie nie reaguje wink

Albo jakieś wiadomości z takimi błędami, że nawet ciężko to było odczytać ze zrozumieniem smile

Jest mnóstwo facetów co mogą pisać i pisać ale wcale nie chcą się umówić. Z jednym pisała i pisałam, w końcu zapytał się mnie czy bym się z nim spotkała. Kiedy wyraziłam cheć gościu przestał się w ogóle odzywać. I zrozum faceta? wink

Moje wrażenia są takie, że faceci tam sami nie wiedzą czego chcą, wielu z nich boi się spotkać albo są tam tylko po to aby sobie bezpiecznie poflirtować, czy kierują nimi jakieś dziwne zajawki.

87 Ostatnio edytowany przez Nieśmiałość (2016-01-17 11:36:57)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

ale są i inne typy facetów, którzy też logują się na takich portalach w celu znalezienia drugiej połówki - jedni chcą poflirtować a inni myślą już o związku na stałe i że coś z tego będzie:) są przeróżne czat dla nieśmiałych , róźne portale dla singli, sypmpatie i inne i są też inni ludzie - nikogo nie przejrzysz

88

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ja osobiście portali używam też do poznania nowych znajomych a nie tylko, żeby od razu chodzić ze sobą. Mam już dwie koleżanki smile A z tym, że się nie spotykają wynika ze stresu chyba oraz tym, że czar pryśnie. Na czacie możesz się zastanowić nad odpowiedzią odczekać chwilkę. Na żywo pewnie by się blokowali czy coś tak sądzę, dlatego enya może spróbuj z następnym wprost mu powiedzieć, że jak będzie się stresował to nic nie szkodzi big_smile czy coś takiego. Także są osoby co po prostu lubią sobie poczatować kobiety i faceci bez wyjątku. Nie rozumiem tego zbytnio, sam dużo czasu zmarnowałem na takie osobniki.

89 Ostatnio edytowany przez Liza2014 (2016-01-17 12:37:05)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

no to ja wrzucę swoje 3 grosze do tematu.
Zważywszy, że NET, to możliwości, ale także " zagrożenie" pozoranctwem i tymi innymi, gdy ktoś do mnie "zagaduje" - nie sprawdzam profilu ( bo jak wszyscy wiemy, można tam zawrzeć wszystko, co dusza zapragnie). W pierwszej ( celowo prowadzonej) rozmowie najczęściej wychodzi co/ jaki intencje i oczekiwania ma osoba po drugie stronie. Po rozmowie dopiero przeglądam profil ( jak każdy mam swoje granice estetyki człowieka)
LUDZIE - bądźcie spontaniczni, a nie kalkulujcie ...." jakie ujęcia fotek, jaki opis.... etc - po co to..?
W odpowiedzi na powyższe wpisy............. zdjęcie przy " furze" - po co? - no chyba, że nic cenniejszego oprócz niej  się nie ma. Zdjęcia " z goła klatą"? - o rety -żenada

90

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ja na portalu randkowym poznałam kliku sensownych mężczyzn, statystycznie na 10 rozmów jedna była sensowna, kończyła się spotkaniem w realu. 
Nie pamiętam już teraz jak ci mężczyźni zagadywali, a rozmowy były neutralne, na temat wycieczek, sportu, kina, później tematy z życia codziennego, co mnie przekonywało dystans i poczucie humoru. Jeżeli dany mężczyzna zdobył moje zaufanie wymienialiśmy się numerem telefonu i pisaliśmy smsy a nawet jeszcze przed spotkaniem rozmawialiśmy telefonicznie z jednym takim przez 2 tygodnie codziennie smile sama się dziwię że było o czym i jest do teraz, ale już nie telefonicznie.
Najbardziej sensowny opis to co dana osoba lubi, nie potrzeba finezji. Zdjęcie z profilu, nadaje trochę tajemniczości (takie mi się podobają) oraz jakieś, z którego bedzie widać radość z życia, może też chodzi o to by w zdjęciach podkreślić swoją osobowość, coś przekazać.

Fajnie jeżeli podczas rozmowy dany facet troszkę podpyta o coś kobietę, ale również mówi o sobie, pewność siebie, dystans oraz kultura.
Jedno jest pewne z jednymi osobami podobnymi Nam jest łatwo złapać kontakt z innymi idzie jak po grudzie i tak samo będzie w realu. Jeżeli rozmowa nie wychodzi odpuszcza sie, od razu zapomina by nie tracić czasu i energii.  Jest to całkiem naturalne że nie Wszyscy nam pasują. Portal randkowy jest zbieraniną "różnych typów osobowości" i ciężko trafić na osoby podobne Nam, jeżeli chodzi o poziom humoru, inteligencji i zbiór podobnych zasad, w realu otaczamy się w większości takimi ludźmi, którzy po prostu Nas rozumieją i znają.

91 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-17 13:17:03)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

redapples ja z kolei wlaśnie nie lubię tych wszystkich sms i rozmów telefonicznych z kimś z portalu randkowego jeśłi jeszcze tej osoby w ogóle się nie widziało bo to strata czasu i podświadome nakręceanie się...

Tak jak jeden koleś przez telefon jaki on milutki, rozmowny, ile obiecanek, lania wody itp., a potem w realu całe spotkanie gapił się w swoje buty, prowadził jakiś dziwny monolog, jedyne co zaproponował to posiedzieć na ławce w parku i kiedy się rozchodziliśmy wiadomo było, że już nigdy więcej się nie odezwie wink

Nie lubię jak ktoś mi ściemnia, że mnie lubi itp., skoro mnie nie zna i nie wiadomo nawet czy po pierwszym spotkaniu będzie chciał kontynułować znajomość.

Albo są tacy co piszą wiadomości co to oni robili przez ostatni tydzień, weekend. I z tych wiadomości wynika, że się świetnie bawili i już mają kolejne plany. I nie wiem po co ja mam to czytać skoro mnie to nie dotyczy i dla mnie nic z tego nie wynika. Wynika tyle, że facet nikogo nie potrzebuje i świetnie się bawi. Miałam już kiedyś komuś napisać, że to nie portal o tym jak można samemu świetnie spędzić czas tylko jego celem jest ułatwienie ludziom poznania się. Jakiś absurd!

Edit:
Przez internet jest takie zagrożenie, że nie chcący możesz spotkać się na żywo z kimś z kim sama z siebie w rzeczywistości nigdy byś się nie spotkała wink
Sensowna rozmowa poprzez wiadomości nie daje żadnej pewności, że tak samo będzie sensowana w realu.
Ludzie piszą co innego, a co innego jest prawdą.
Sami oceniają siebie jako zdystansowanych, otwartych, a potem obrażają się za pierdołę i wychodzi z nich cała arogancja...

92

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Liza2014 napisał/a:

W odpowiedzi na powyższe wpisy............. zdjęcie przy " furze" - po co? - no chyba, że nic cenniejszego oprócz niej  się nie ma. Zdjęcia " z goła klatą"? - o rety -żenada

Niestety to się w necie raczej sprzedaje.
Fota przy furze, fajny widok z mieszkania czy też sylwetka modela smile

Tak samo w przypadku kobiet. Jeżeli nie, to by wszystkie miały fotki w habitach ^.^ a nie przeważnie w szpilkach i kieckach które ukazują w pewnym stopniu wdzięki big_smile

93

Odp: Nie rozumiem kobiet.

On-WuWuA-83 To zależy chyba kto czego tam szuka! Jeśli panna liczy na fajny seks to będzie gapiła się na klatę faceta. Jak jest małolatą, którą kręcą gadźety poleci na fajny samochód.

Jak kobieta chce szybko przyciągnąć faceta, nie ważne aby był w porządku tylko ma jej się podobać to wstawi fotki w szpilkach, pozując seksownie do kamery...

Wszystko dla wszytskich.

Jednak tych co szukają faktycznie sensownego, stałego związku jest tam najwyraźniej garsta osób.

94

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Czytając pierwsze wyrazy  miałem następnie zadać pytanie - jakbyś % oceniała kto czego tam,tu (net) szuka ale już go nie będę zadawał.
Jest wyjście z sytuacji - opuścić ten internetowy magiel i być spokojniejszym smile
Mi tam nie przeszkadzają takie reguły, jakbym koniecznie chciał "mocno grać" to bym się starał jakoś  dostosować do panujących zasad.

95

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Ja nie jestem w stanie dopasować się do danych zasad jeśli nie są zgodne ze mną, z moim światopoglądem tylko po to aby coś urgać wink

Dlatego wychodzi na to, że pozostaje mi się wymiskować  z tego światka.

96

Odp: Nie rozumiem kobiet.

jaki wniosek z powyższego..?? stwórzmy profil na miarę swoich oczekiwań, a nie na miarę " sprzedajności" bo wcześniej, czy później to się zemści.
Przypomina mi sie sytuacja z ..ok 2 miesięcy przed............ gość górnolotnie - ewidentnie bajerował. Jak ktoś ma trochę oliwy pod kopułką - rozpozna to - poklikałam z nim trochę i szybko wyszło szydło z worka. Nazwał mnie finalnie .."cyt Szymborską netu.- ubawiłam się, bo zapewniam, że nią nie jestem. Wystarczyło napisać w pierwszym poście ... nie chcę Cie poznać, chcę seksu bo fajnie wyglądasz ....." i tyle

97

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Do autora wątku paulo71

Jeśli Ty jesteś facetem w wieku 45 lat (tyle skończysz w tym roku, a może już skończyłeś) i jesteś rozwodnikiem (o ile dobrze doczytałam z dzieckiem już prawie dorosłym) to sorki ale radziałbym Ci szukać na potralach kobiet w wieku 40+ bo one mentalnie są bliższe Tobie i pewnie mogą mieć podobne doświadczenia.

Dzisiaj wiele kobiet  w wieku 30+, 35+ to często singielki bez przeszłości z mężem i bez dzieci. A co za tym idzie one żyją podobnie jak singielki w wieku 28+ czyli mentalnie są na podobnym poziomie. Doświadczenia tych kobiet z przedziału 30-stki jest podobna do tych 28+ czyli np.  taka kobieta pewnie wynajmuje gdzieś pokój z innymi wspólokatorkami mieszkając w jakimś nie za dużym mieszkaniu, pracuje. Po pracy albo idzie na basen, na siłownię, z koleżankami idzie do knajpki na piwo, czy jakieś imprezy jeśli jest okazja, wyjazdy za miasto ze znajomymi. Jakieś tam zainteresowania to już kwestia indywidualna.

I często dla tych kobiet mąż, czy posiadanie dzieci to czysta abstrakcja stąd same raczej nie będą szukać facteów dużo starszych z bagażem doświadczeń innym niż ich.

Oczywiście marzą o założeniu rodziny ale chcą kogś z kim wspólnie będą do tego dochodzić z danym facetem.

98

Odp: Nie rozumiem kobiet.

- kółko znajomych: dziewczyny dzielą się na fajne zajęte i na pasztety, które są wolne, bo nikt ich nie chce.

A może za bardzo się skupiasz na wyglądzie albo, jak powyższy cytat pokazuje, masz problemy z traktowaniem kobiet z szacunkiem? Pamiętaj, że kobiety wbrew pozorom niewiele wagi przywiązują do wyglądu, ale niestety z reguły oczekują tego samego w zamian. A o gustach jak wiadomo dyskutować nie wypada.

Ja poznałam mojego męża na portalu randkowym, bo obydwoje szukaliśmy znajomości mieszkając w obcym mieście, gdzie nie mamy grupy znajomych, co jest w dzisiejszych czasach normalne.

Też swego czasu dostawałam po kilkanaście wiadomości w tygodniu i oczywiście, ważne jest jak zagadasz, bo na teksty "poznajmy się" albo "jesteś piękna" nikomu się nie chce odpowiadać, ale choćby koleś pisał złotymi głoskami, jeśli jego profil wieje nudą, po prostu nie odpisałabym.

Polecam szczerość: nie próbuj być na siłę szarmancki/romantyczny/cool/poważny/pociągający (niepotrzebne skreślić) i unikaj profili dziewczyn, które też silą się na zachowanie jakiegoś wizerunku typu wiersze (że niby jest taka głęboko natchniona). Oczywiście, każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony, to jest naturalne, ale najlepiej jest być sobą. Napisz szczerze o sobie, o swoich wadach, zaletach, zainteresowaniach, ciekawostkach, daj się poznać. Dziewczynom też pisz, dlaczego właśnie ich profil cię zainteresował. Jeśli nie tylko ładną buzię chodzi, to napisz o tym szczerze. Nie bój się napisać za dużo, miło się zawsze czyta dlaczego ktoś spośród tysiąca profili postanowił wybrać właśnie twój i zadać sobie czas i trud.
Nie wiem, co masz w profilu i jak to się w jedną całość komponuje, nie każdy ma lekkie pióro i dar przelewania myśli w słowa, ale dlatego tu zawsze wygrasz szczerością.

Inną sprawą jest to, że dziewczyny mają mało rozbudowane profile, słabe to strasznie z ich strony; osobiście nie znam się za bardzo na polskich serwisach i nie wiem jakie są tendencje, ale jeśli dziewczyna podoba ci się tylko z tyłka za przeproszeniem, bo w profilu ma pustki to ciężko tu o dobry argument, żeby ją przekonać do siebie big_smile

99

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Enya, chodziło mi bardziej o wymianę doświadczeń a nie typowe podejście narcystyczne do swojej osoby. Facet który prowadzi ze sobą monolog i nie potrafi wejść w interakcje raczej niczego dobrego nie wróży. Oczywiście zdarzały mi się i takie przypadki że po 2 tyg. wymiany wiadomości i były zero chęci spotkania się, więc zrywałam kontakt i już. Dla mnie to mężczyzna powinien przejąć inicjatywę chęci spotkania się, nadania kierunku rozmowy itd., jeżeli tego nie robi znaczy się jest po to by zabić nudę, albo nic lepszego się nie trafiło. Z reguły właśnie odpadali faceci którzy już na starcie pisali co tak dziewczyna robi na portalu achy i ochy, po wejściu w dyskusję z reguły jakby zabrakło im pary by fajnie sobie pociągnąć rozmowę. Czy oszukiwali, hmm, wydaje mi się że dobrze zadane pytania pomagają odsiać ziarno od plewy, jednak tego człowiek uczy się cały czas i jak na początku podchodziłam do portali dość poważnie, na każdą wiadomość odpisywałam, starałam się zainteresować rozmówcę tak po czasie uważam szkoda sensu i czekam na inicjatywę ze strony faceta wtedy takie spotkania najlepiej wychodzą a czy dobry materiał na coś więcej, z moich doświadczeń wynika że nie, ale tylko dlatego że jeszcze te kilka lat temu nie wiedziałam czego chcę i miałam za duże zaufanie do ludzi.

P.S nie prawda ze singielki 30-35 nie wiedzą czego chcą, ja dokładnie wiem tylko jakoś nie po drodze mi z facetami, których spotykam smile.

Podpiszę się pod słowami Fledermaus trzeba być sobą, możliwe że oznacza to mniejsze zainteresowanie niż profile stylizowane, ale nie ma cię czym przejmować tylko jak to mówią robić swoje i nie iść na ustępstwa ani wyjątku od reguły.

100

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Fledermaus napisał/a:

- kółko znajomych: dziewczyny dzielą się na fajne zajęte i na pasztety, które są wolne, bo nikt ich nie chce.

A może za bardzo się skupiasz na wyglądzie albo, jak powyższy cytat pokazuje, masz problemy z traktowaniem kobiet z szacunkiem?

To nie kwestia szacunku lub jego braku - po prostu nie stworzę jakiekolwiek relacji z kobietą, która mnie fizycznie nie pociąga. Jest to niemożliwe i niewykonalne. Bo niby jak? Mam się zmusić? A kobieta tez na pewno będzie "szczęśliwa" w takiej relacji, gdy będę co chwila rozglądał się za innymi.

Podam Ci przykład. Spotkałem się z dziewczyną z Sympatii. Zdjęcia niestety ostro sfotoszopowane. Ale nic, myślę sobie, że dam jej szansę, bo fajnie się z nią gada i ogólnie jest sympatyczna. No to siedzimy w knajpce i podchodzi kelnerka. I co? I zacząłem się gapić na tę kelnerkę i z nią gadać.

I wtedy juz wiedziałem, że budowanie jakiejkolwiek relacji z tamtą dziewczyną byłoby nieuczciwe wobec niej (już pomijając aspekt, że ja też bym się źle czuł, a męczennikiem być nie zamierzam).

101

Odp: Nie rozumiem kobiet.
redapples napisał/a:

Podpiszę się pod słowami Fledermaus trzeba być sobą, możliwe że oznacza to mniejsze zainteresowanie niż profile stylizowane, ale nie ma cię czym przejmować tylko jak to mówią robić swoje i nie iść na ustępstwa ani wyjątku od reguły.

Tyle ze owo bycie sobą trzeba umiejętnie przekazać za pomocą opisu i zdjęć. Ja jak najbardziej jestem sobą, ale jeśli lubię sport, to przekazuję to, aby dziewczyny o tym wiedziały, a nie zastanawiały się, czy wolę wycieczki rowerowe, grę w szachy czy muzykę Chopina.

Czy opis w stylu "Jestem sobą, jestem jaki jestem" okraszony jednym zdjęciem, z którego nic nie wynika, jest Cię w stanie zainteresować?

102

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Żyd Ortodoksyjny napisał/a:
Fledermaus napisał/a:

- kółko znajomych: dziewczyny dzielą się na fajne zajęte i na pasztety, które są wolne, bo nikt ich nie chce.

A może za bardzo się skupiasz na wyglądzie albo, jak powyższy cytat pokazuje, masz problemy z traktowaniem kobiet z szacunkiem?

To nie kwestia szacunku lub jego braku - po prostu nie stworzę jakiekolwiek relacji z kobietą, która mnie fizycznie nie pociąga. Jest to niemożliwe i niewykonalne. Bo niby jak? Mam się zmusić? A kobieta tez na pewno będzie "szczęśliwa" w takiej relacji, gdy będę co chwila rozglądał się za innymi.

Podam Ci przykład. Spotkałem się z dziewczyną z Sympatii. Zdjęcia niestety ostro sfotoszopowane. Ale nic, myślę sobie, że dam jej szansę, bo fajnie się z nią gada i ogólnie jest sympatyczna. No to siedzimy w knajpce i podchodzi kelnerka. I co? I zacząłem się gapić na tę kelnerkę i z nią gadać.

I wtedy juz wiedziałem, że budowanie jakiejkolwiek relacji z tamtą dziewczyną byłoby nieuczciwe wobec niej (już pomijając aspekt, że ja też bym się źle czuł, a męczennikiem być nie zamierzam).

he he he- dobre

103

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Do autora wątku paulo71

Jeśli Ty jesteś facetem w wieku 45 lat (tyle skończysz w tym roku, a może już skończyłeś) i jesteś rozwodnikiem (o ile dobrze doczytałam z dzieckiem już prawie dorosłym) to sorki ale radziałbym Ci szukać na potralach kobiet w wieku 40+ bo one mentalnie są bliższe Tobie i pewnie mogą mieć podobne doświadczenia.

Dzisiaj wiele kobiet  w wieku 30+, 35+ to często singielki bez przeszłości z mężem i bez dzieci. A co za tym idzie one żyją podobnie jak singielki w wieku 28+ czyli mentalnie są na podobnym poziomie. Doświadczenia tych kobiet z przedziału 30-stki jest podobna do tych 28+ czyli np.  taka kobieta pewnie wynajmuje gdzieś pokój z innymi wspólokatorkami mieszkając w jakimś nie za dużym mieszkaniu, pracuje. Po pracy albo idzie na basen, na siłownię, z koleżankami idzie do knajpki na piwo, czy jakieś imprezy jeśli jest okazja, wyjazdy za miasto ze znajomymi. Jakieś tam zainteresowania to już kwestia indywidualna.

I często dla tych kobiet mąż, czy posiadanie dzieci to czysta abstrakcja stąd same raczej nie będą szukać facteów dużo starszych z bagażem doświadczeń innym niż ich.

Oczywiście marzą o założeniu rodziny ale chcą kogś z kim wspólnie będą do tego dochodzić z danym facetem.

Anya sugerujesz mi, iż kobiety w wieku 30-35 to nie dla mnie...
Wiesz, może masz rację, ale się do końca z tym nie zgodzę...
Dlaczego: ponieważ nie każdy facet będący po przejściach szuka kobiety też po przejściach, z dziećmi itp.
Dodatkowo czy taki facet nie ma prawa założyć rodziny, mieć dzieci i dochodzić z taką dziewczyną wspólnie-taką singielką.
Co, on jest wygnany na zesłanie.... z powodu zdrady żony, czy innych perypetii w której się znalazł.
Jak sama napisałaś, taka dziewczyna wynajmuje mieszkanie z sublokatorką, chodzi do pracy, itp... i marzy o założeniu rodziny. Chwila, a co ją powstrzymuje.... koleżanka, sublokatorka czy raczej życie na zasadzie zabawy, romansów...
A skąd jesteś pewna, że ta właśnie dziewczyna może nie być bardzo szczęśliwa z takim partnerem... patrząc na różnice wieku, to facet po 40 jest stateczny (może są jakieś wyjątki), nie będzie szukał kochanek na boku, i wcale nie prawdą jest, że się nie dogadają... Mam koleżankę w pracy, która ma 33 lata, jest mężatką, i sama stwierdziła, że jestem ok, facetem na poziomie. Po za tym bardzo dobrze się rozumiemy, zresztą nie mam kłopotów rozmawiania czy poruszania różnych tematów z osobami w różnym wieku.
Powiem tak, ja nie szukam matki do mojego syna, on ma 20 lat. Nie potrzeba go jańczyć.
Twierdzisz iż, najlepiej kobiety 40+, hmmm... no i tu cię zaskoczę... te kobiety same nie wiedzą czego chcą... Po drugie, mało która jest przyciągająca wzrok... nie oszukujmy się, w takim wieku jest nie wiele kobiet atrakcyjnych, mam tu na myśli wygląd a zwłaszcza sylwetkę. Często to kobiety z 2, 3 dzieci szukające niby związku, ale na czym on miałby polegać, łożenia pieniędzy na jej dzieci, zastąpienie im ojca. Nie mam nic przeciwko dzieciom, rozumiem, że kobieta 30-40 może mieć dzieci, ale zawsze mi się narzuca pytanie: gdzie jest ojciec tych dzieci... same się w kapuście nie znajdują.
Ok. dla wytłumaczenia... nie skreślam takiej kobiety, która ma jedno dziecko.
Milej jest wychowywać swoje własne, a nie cudze dzieci.
Często te 40+.... to zdarza się, że one szukają tylko frajera do zabawy, seksu, bo są już tak nie atrakcyjne, ze wszystko zrobią, aby je przeleciał jakiś... Owszem zdarzają się 30+ też szukające frajera, księcia ale to inna para kaloszy. Nie mniej te kobiety chcą założyć rodzinę, tylko są pokaleczone, mają obawy, co rówieśnicy powiedzą-a co ich to obchodzi, chyba ważne jest jej szczęście, czuła się szczęśliwa u boku faceta, który ją szanuje, kocha do grobowej deski.

Te znowu atrakcyjne 40.. to też jakaś odskocznia od rzeczywistości.... księżniczki szukające księcia.
Np. szuka pana bez zobowiązań, dzieci, wykształconego, z pasjami i koniecznie z transportem. Chwila, ona szuka partnera czy frajera , który będzie latał koło niej jak piesek.... mnie akurat to nie kręci.
Także , nie mam zamiaru latać jak piesek koło żadnej kobiety, obojętnie w jakim ona będzie wieku.
Są też te singielki 30+, które szukają księciunia... i co się dzieje, czas leci a one ciągle same.... i dalej tak czekają na tego supermena. Zjada ich stress, samotność... i siedzenie na walizkach z sublokatorką... znałem taką nie jedną, która do dziś siedzi na portalach wyczekująca na księcia...
Dam przykład... napisałem na Badoo do takiej jednej, lat 38 (i oczywiście nie jakaś super modelka, taka przeciętna kobieta, nic szczególnego), minęło 2 lata od naszego spotkania, ale co się na tej randce dowiedziałem, kogo ona chce poznać.... księcia w formie bankomatu, bo ona jest panienką, bo pracuje, bo ma wysokie wykształcenie itp.... ale, dalej szuka. Dziś 40 na plecach i myślę, że nigdy go nie znajdzie.
Mógłbym podać takich przykładów dużo więcej...
Kobiety, które kierują się takimi aspiracjami zostają często same... rozumiem, nikt nie chce być z byle kim, ale trzeba wziąć poprawki a najważniejsze, podjąć wyzwanie się spotykać... bo nie wiesz czy to Anioł czy Diabeł. 
Napisać można różne rzeczy, a rzeczywistość pokazuje jaki kto jest, czy to on czy ona.


W jednym skrócie: dlaczego szukam kobiety w przedziale 30-38 max.40, bo chcę założyć rodzinę, nie wyglądam na swoje lata. A 40+ to chyba jedynie luźny związek.

A tak jeszcze do tego 40+...
Wczoraj wyjątkowo wszedłem na czaterię... większości tam są ludzie jacyś psychiczni, ale czasem z kimś normalniejszym się pogada.
I tak napisała do mnie pani 40+, długo nie rozmawialiśmy, miała ochotę potańczyć.. zaproponowała mi spotkanie...oczywiście byłem zaskoczony propozycją, trudno było podjąć decyzję. Zgodziłem się, może dlatego, że nie miałem ochoty siedzieć przed kompem, a zarazem z ciekawości.
Okazało się, że pani nie była 40+, tylko 50+.... owszem atrakcyjna jak na swoje lata, miło się rozmawiało, wykształcona, w sumie się dobrze bawiliśmy.... oczywiście inny obróciłby się napięcie i poszedł do domu... ale kultura tak wymaga, aby kobiecie potowarzyszyć. Do czego zmierzam, bo wzięła mnie ciekawość, kto tam będzie, jaki przedział wiekowy ludzi.
I co się okazało.... bardzo wiele właśnie tych 30 latek, które owszem były z różnymi panami, ale nie w swoim wieku, a dużo starszym, większości wcale nie przystojnymi kolesiami, jak by ich wydobył z kopalni... a także, takie parki, że różnica to 30 lat, ona 30+ a on 60,70 lat.
To co ci dziadkowie to kawalerowie do wzięcia....
Kończąc tą świeżą opowieść.. to kobieta z którą byłem, sama powiedziała mi, że nie dowierza mi, że ja mam 44 lata, bo daje mi 35-37 lat. To dlaczego miałbym nie poznać kobiety młodszej o 10 max 15 lat...

Wątek założyłem nie po to aby się rozwodzić na temat kogo ja szukam, a jak mam do nich napisać, dotrzeć, żeby otrzymać odpowiedź.
Profil randkowy traktuje jak przystanek, formę nawiązania kontaktu, a real i tak wszystko wyprostuje.

104

Odp: Nie rozumiem kobiet.

właśnie zagadnęłam do faceta, który mnie od wczoraj zaczepiał na portalu. Zagadnęłam w kontekście jego wpisu i wiecie co...?? nie specjalnie wiedział o co mi chodzi...więc............. po co udawać formułując swoją stronkę..? bądźmy sobą !!!!!!!!!!! będzie NAM łatwiej

105

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

Ja nie jestem w stanie dopasować się do danych zasad jeśli nie są zgodne ze mną, z moim światopoglądem tylko po to aby coś urgać wink

Dlatego wychodzi na to, że pozostaje mi się wymiskować  z tego światka.

Powiedzmy, że tym czymś w tej "grze" jest miłość big_smile. Stawka wysoka, nieprawdaż? tongue
Jeżeli nie masz wystarczająco sił to rzeczywiście wymiksować się i liczyć na łut szczęścia, że wychodząc powiedzmy z któregoś sklepu wpadnie na ciebie oczekiwany książę wink

106

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:


Te znowu atrakcyjne 40.. to też jakaś odskocznia od rzeczywistości.... księżniczki szukające księcia.
Np. szuka pana bez zobowiązań, dzieci, wykształconego, z pasjami i koniecznie z transportem. Chwila, ona szuka partnera czy frajera , który będzie latał koło niej jak piesek.... mnie akurat to nie kręci.
Także , nie mam zamiaru latać jak piesek koło żadnej kobiety, obojętnie w jakim ona będzie wieku.
Są też te singielki 30+, które szukają księciunia... i co się dzieje, czas leci a one ciągle same.... i dalej tak czekają na tego supermena. Zjada ich stress, samotność... i siedzenie na walizkach z sublokatorką... znałem taką nie jedną, która do dziś siedzi na portalach wyczekująca na księcia...
Dam przykład... napisałem na Badoo do takiej jednej, lat 38 (i oczywiście nie jakaś super modelka, taka przeciętna kobieta, nic szczególnego), minęło 2 lata od naszego spotkania, ale co się na tej randce dowiedziałem, kogo ona chce poznać.... księcia w formie bankomatu, bo ona jest panienką, bo pracuje, bo ma wysokie wykształcenie itp....

Co ty tak z tym księciem? W ogóle ciekawi mnie dlaczego wysnuwasz takie wnioski, co te kobiety mówią/sugerują, co odbierasz jako wygórowane oczekiwania? Czy babki dają naprawdę do zrozumienia, że bez samochodu nie ma szans? Pytam z ciekawości, bo jak wspominałam, nie mam bladego pojęcia jaka jest "klientela" polskich serwisów.
Nie wiem jakim typem kobiet się interesujesz, ale wyraźnie coś tu do siebie nie pasuje. Mam wrażenie, że problem tkwi w kwestii rozbieżności twoich oczekiwań, niemałych, trzeba przyznać, z oczekiwaniami obiektów twoich zainteresowań. Bo rozumiem, że oczekujesz atrakcyjnej kobiety (cokolwiek przez to rozumiesz), ale takiej, która niczego specjalnego nie chce. I koło której nie masz zamiaru skakać. To wszystko jest bardzo subiektywne, ale może po prostu dla kobiet, które cię kręcą ty nie jesteś dość interesujący i nawet najlepszy opis czy gadka nie pomoże.

107

Odp: Nie rozumiem kobiet.

To nie twoja wina kobiety teraz takie są z jedną można pogadać o wszystkim a do drugiej lepiej się nie odzywać  będzie dobrze pozdrawiam

108

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Jestem kobietą i rozumiem twój problem mam nadzieje ze trafisz w końcu na kogoś wyjątkowego trzeba wierzyć i nie poddawać się głowa do góry

109

Odp: Nie rozumiem kobiet.

paulo71 widzisz chciałbyś atrakcyjną kobitkę do życia. Rozumiem.

Tylko z mojej perspektywy, z perspektywy kobiety powiedzmy z przedziału 30+, 35+ (bo myślę, że ich postrzeganie jest podobne to już nie duża różnica) wygląda to następująco.

Jak dla mnie facet w  wieku 45 lat wygląda staro. Ja też podobnie jak Ty chce mieć atrakcyjnego faceta. Nie szukam księcia ale kogoś kto wygląda dobrze, jest zadbany, dobrze ubrany itp. Zakładając, że wyglądam gdzieś mniej więcej na 7 lat młodszą niż jestem to nawet faceci w moim wieku wypadają słabo. I to jest przerażające bo nawet własnie faceci w moim wieku wyglądają na strasznie zniszczonych, tacy sflusiowani - nie umiem tego oddać słowiami ale mało, który wygląda dobrze. I na tych portalach jak się widzi Panów z przedziału 35+ i więcej to niestety nie ma wśród nich zbyt wielu wartych uwagi, a trzeba też dodać, że na zdjeciach zazwyczaj wyglądają dużo lepiej niż na żywo i potem jest jeszcze większe rozczarowanie.

Wygląda na to, że faceci w Polsce po prostu nie umieją o siebie zadbać, bo o dziwo często Ci żonaci w satysfakcjonujących związakach wyglądają dobrze. Jak jade przez miasto np. w autobusie to kazdy atrakcyjny facet co w padnie mi w oko to albo już jest w towarzystawie jakiejś dziewczyny albo ma obrączkę. Albo są to młodzi faceci.

Po drugie szukam stałego związku, zależy mi na czymś poważnym. I też nie chodzi mi o życie ze sobą na kocią łapę bo małżeństwo jest dla mnie ważne. Jednak nie wiem czy chcę mieć dzieci, to przede wszystkim będzie zależeć od partnera, od tego jak będzie nam się układać. Dla mnie w pierwszej kolejności ważne jest aby było uczucie - miłość, zrozumienie, porozumienie, dogadywanie się na codzień, a pragnienie dziecka pewnie w którymś momencie wyniknie z tych podstaw na których jest związek. Jednak też biorą pod uwagę, że tego dziecka może nie być, bo też nie zamierzam teraz na siłę mieć dziciaka bo zegra tyka wink

Jestem panną, nie mam dzieci, nie mam też dużego doświadczenia w zwiazkach. Owszem te związki były jednak przyznam, że mentalnie bardziej czuje się jak np. 28, 29 latka i z osobami w tym wieku dogaduje się świetnie. Owszem pewnie ta dojrzałośc emocjonalna u mnie jest większa od tych 29 latek, jednak na dojrzałość też składają się nasze dotychczasowe doświadczenia, a moje doświadczenia są bliższe singielką w wieku 29 lat niż osobom w wieku 40+, które wiedzą jak to jest wychowywać dzieci, ogarnąć to wszystko itp.
Pewnie przy facecie w wieku 45 lat czułabym się bezpiecznie szczególnie jeśli jest już ustawiony życiowo ale nie szukam podświadomie opieki i ojca.

Jednak paulo71 też sprawa wygląda inaczej kiedy kogoś takiego poznajesz przez znajomych,  a nie przez portal. Myślę, że prędzej jest możliwe abym zainteresowała się facetem w wieku 45 lat wlaśnie w normalnych okolicznościach bo przez portal kiedy masz do dyspozycji tylko zdjęcie i marny opis to odpada, docelowo nie oglądam profili panów w wieku 45 lat.

I trochę irytuje mnie, że ogólnie wyglada na to, że faceci dają sobie jakieś prawo do tego aby interesować się dużo młodszymi kobietami - zakładają, że te kobiety powinny ich chcieć, dają sobie przyzwolenie aby interesować się tylko tymi ładnymi, z ciekawymi zainteresowaniami itp.
Tylko zapominają o tym, że my kobiety też może nie chcemy facetów nieatrakcyjnych, dużo starszych i nieciekawych. Jak kobieta ma wymagania to jest określana jako księżniczkowata. A może to Wy jesteście jak księciunia zamiast mieć wymagania proporcjonalne do tego co sami możecie komuś zaoferować, stawiacie oczekiwania nierealne.

110

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Fledermaus napisał/a:

Co ty tak z tym księciem? W ogóle ciekawi mnie dlaczego wysnuwasz takie wnioski, co te kobiety mówią/sugerują, co odbierasz jako wygórowane oczekiwania? Czy babki dają naprawdę do zrozumienia, że bez samochodu nie ma szans? Pytam z ciekawości, bo jak wspominałam, nie mam bladego pojęcia jaka jest "klientela" polskich serwisów.
Nie wiem jakim typem kobiet się interesujesz, ale wyraźnie coś tu do siebie nie pasuje. Mam wrażenie, że problem tkwi w kwestii rozbieżności twoich oczekiwań, niemałych, trzeba przyznać, z oczekiwaniami obiektów twoich zainteresowań. Bo rozumiem, że oczekujesz atrakcyjnej kobiety (cokolwiek przez to rozumiesz), ale takiej, która niczego specjalnego nie chce. I koło której nie masz zamiaru skakać. To wszystko jest bardzo subiektywne, ale może po prostu dla kobiet, które cię kręcą ty nie jesteś dość interesujący i nawet najlepszy opis czy gadka nie pomoże.

Księciu to tak potocznie.... a wygórowane oczekiwania:  szukają bogatych z kasą...
pytania w kierunku materialnym, poszukują faceta bez zobowiązań...
A co jest zobowiązaniem? Wiele rzeczy mogą takimi być... większości chodzi im o alimenty, chyba to normalne, iż facet po rozwodzie, jeśli ma dzieci to chyba jest zobowiązany brać udział w ich utrzymaniu...
Jeżeli chodzi o skakanie: mam tu na myśli spełnianie zachcianek lub ciągłe robienie prezentów, bo one czują się nie docenione, bo facet o nie nie dba... i nie mówię, że facet ma być sknera, bo to też nie ok.
Chyba niektóre zapomniały jakie są realia w Polsce.
Życie biorą na zasadzie roszczeniowym, bo są kobietą, ale to są właśnie te królewny.

Jaki typ kobiety chcę poznać:  Szczupła, Powinna mi się podobać (tak jak ja jej). Spokojna i rozważna, zaradna, czuła, nie rozrywkowa (nie znaczy, że ma być kurą domową). Szukająca miłości, partnerka, na którą można polegać, mieć oparcie. Inteligentna (nie znaczy, że musi mieć wysokie wykształcenie). Mająca pasje (tylko te pasje są różne , tak jak one wymieniają, to raczej pasjami tego bym nie nazwał, ale to moje zdanie).
Rozmawiając właśnie z tą 50+ to doszliśmy do wniosku, że kobiety zrobiły się bardzo roszczeniowe a faceci to takie ciamajdy damskie.... wykonujące prace kobiece... Nie twierdzę, aby pomóc, ale zamieniać się w babę, to już przesada.
Co to? Zamiana ról... czy co.

Mimo chodem "Jak dbasz, to kopa w dupę dostajesz, jak nie dbasz też kopa w tyłek... bo be, bo nie dobry misiu, jak dobry misiu, to ciamajduś, zero w nim męskości, to też źle ...
męskość to dla kobiet "klata kaloryfer",
i można powiedzieć, najlepiej mieć ich dwóch.... misia w domu, do prac domowych, a do łóżka tego z klatą, co potrząśnie za włosy, da porządnego klapsa".

111

Odp: Nie rozumiem kobiet.

On-WuWuA-83 twierdzisz, że ta gra rozbija się o miłość? Tylko jeśli ja mam udawać kogoś kim nie jestem, manipulować, tworzyć jakiś złudny wizerunek swojej osoby po to aby kogoś "wyhaczyć" to dla mnie nie ma sensu. Jak można budować związek zaczynając od kłamstwa? Bo co zbajeruje go, a on się tak wkręci, że potem weźmnie mnie już całą bo za bardzo wpadnie? Tak samo koleś będzie ściemniać abym siię nim zainteresowała, a i tak z czasem wyjdzie prawda i to jeszcze bardziej obróci się przeciw niemu.

Może jestem niedzisiejsza ale dla mnie ważna jest prawda, szczere intencje, jednoznaczne komunikaty... Nie nawidzę obłudy, szpanerstwa, cwaniactwa itp.

112

Odp: Nie rozumiem kobiet.

paulo71 nie szukam bogatego chłopa, ważne aby był zaradny i pracowity bo z takim kobieta wie, że pomimo przeszkód życiowych sobie poradzą. Jednak gdybym miała się decydować na dużo starszego to fajnie by było aby jednak jakąś stałą pracę miał, jakoś tam był ustawiony życiowo. Wiesz z wiekiem coraz trudniej o dobre zatrudnienie, a ja nie czuję się na siłę abym miała utrzymac sama całą rodzinę wink

Fajnie, że wyglądasz młodo, to na pewno dla Ciebie jest na duży plus wink

113 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2016-01-17 21:41:47)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Anya kobiety się wcześniej starzeją.... albo szybciej dojrzewają , jak by nie nazwać... różnica na dzień dobry wynosi 3 lata do 4 lat.
Zakładając:
Facet lat 24 to dziewczyna powinna mieć 20/21 lat. To jak by byli w równym wieku.
Facet lat 24 a ona 24 to tak naprawdę o tą różnice 3-4 lat jest starsza.
No i teraz , jak ona jest starsza od niego, no to wiadomo.... jest jeszcze starsza.
Jeżeli jest młodsza  o 10 to tak naprawdę o 7-6 lat.

Zdjęcia to jedno.
Kobiety też na zdjęciu wyglądają przepięknie a jak zobaczysz w rzeczywistości... to różnie, czasem lepiej wiać....
Kobiety niektóre wyglądają na więcej lat... a inne nie..
Tak moja koleżanka z pracy.... rocznik ten sam... wiesz ile jej dają.... 50-55 lat. I to mówią kobiety.

114 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2016-01-17 21:50:22)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

paulo71 nie szukam bogatego chłopa, ważne aby był zaradny i pracowity bo z takim kobieta wie, że pomimo przeszkód życiowych sobie poradzą. Jednak gdybym miała się decydować na dużo starszego to fajnie by było aby jednak jakąś stałą pracę miał, jakoś tam był ustawiony życiowo. Wiesz z wiekiem coraz trudniej o dobre zatrudnienie, a ja nie czuję się na siłę abym miała utrzymac sama całą rodzinę wink

Fajnie, że wyglądasz młodo, to na pewno dla Ciebie jest na duży plus wink

Widzisz.
Mam stałą pracę, mieszkanie, samochód, działkę..... ale też zobowiązania. I co , be be chłopczyk... jestem. Nie chyba mam po prostu pecha do kobiet...

A ile masz lat?

115

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Małolatka.... wink

116 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2016-01-17 21:55:03)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Na wstępie może pewna anegdota, oddająca właściwy stan rzeczy...
Co ma wspólnego wolna kobieta po 30stce i puste miejsce w zatłoczonym autobusie?
I z jednym i drugim na bank coś jest nie w porządku....

Do czego piję? Do prostej sprawy - wraz z wiekiem "wartość" kobiet maleje, a faceta już niekoniecznie. Główna kartą przetargową powodującą, że faceci, mówiąc kolokwialnie, "latają za babami" jest ich ciało i uroda. I nie ma się co oszukiwać, że w przypadku kobiety na wstępie liczy się cokolwiek innego. O ile facet może to nadrobić pozycją społeczną, czego dowód masz tutaj:

enya napisał/a:

paulo71 nie szukam bogatego chłopa, ważne aby był zaradny i pracowity bo z takim kobieta wie, że pomimo przeszkód życiowych sobie poradzą. Jednak gdybym miała się decydować na dużo starszego to fajnie by było aby jednak jakąś stałą pracę miał, jakoś tam był ustawiony życiowo. Wiesz z wiekiem coraz trudniej o dobre zatrudnienie, a ja nie czuję się na siłę abym miała utrzymac sama całą rodzinę wink

o tyle kobieta niczym nie nadrobi.

Dlatego też totalnym nonsensem jest zwracanie Ci uwagi, że jako 40latek masz szukać równolatek. Bzdura - szukaj takiej, jak Ci się podoba i nie daj się wrzucać w kobiece przekonania - kobiecie, z wiekiem, coraz ciężej jest zainteresować faceta sobą (ciało się starzeje), a popyt na takie rzeczy jak intelekt czy pieniądze u kobiety jest raczej nikły (chyba że ktoś chce być utrzymankiem).

Ja w wieku 31 (Już 32 tongue ) lat hipotetycznie powinienem mieć przerąbane u 18-21. Bzdura wink Tylko że do młodszych od siebie potrzebujesz po prostu w miarę dobrze wyglądać i, najlepiej, mieć kasę - to zniweluje Twój wiek. I nie ma się co obrażać to po prostu biologia i nic więcej.

paulo71 napisał/a:

Twierdzisz iż, najlepiej kobiety 40+, hmmm... no i tu cię zaskoczę... te kobiety same nie wiedzą czego chcą... Po drugie, mało która jest przyciągająca wzrok... nie oszukujmy się, w takim wieku jest nie wiele kobiet atrakcyjnych, mam tu na myśli wygląd a zwłaszcza sylwetkę. Często to kobiety z 2, 3 dzieci szukające niby związku, ale na czym on miałby polegać, łożenia pieniędzy na jej dzieci, zastąpienie im ojca. Nie mam nic przeciwko dzieciom, rozumiem, że kobieta 30-40 może mieć dzieci, ale zawsze mi się narzuca pytanie: gdzie jest ojciec tych dzieci... same się w kapuście nie znajdują.
Ok. dla wytłumaczenia... nie skreślam takiej kobiety, która ma jedno dziecko.
Milej jest wychowywać swoje własne, a nie cudze dzieci.

Patrz wyżej, a poza tym... jest cała masa takich "księżniczek"... koncertowy numer to poinformowanie faceta o "bagażu" jak już się trochę pospotykacie... Ogólna uwaga Panowie - jak się spotykacie z laską 30+ (może nawet 28+) to nie wahajcie się pytać czy ma dzieci. Oj naciąłem się niedawno na taką "artystkę" co jej się wydawało, że omota, powie że są dzieci później i jak facet dostanie seks to to przełknie... Takiego wała wink

paulo71 napisał/a:

Często te 40+.... to zdarza się, że one szukają tylko frajera do zabawy, seksu, bo są już tak nie atrakcyjne, ze wszystko zrobią, aby je przeleciał jakiś... Owszem zdarzają się 30+ też szukające frajera, księcia ale to inna para kaloszy.

Piszesz o zjawisku które tu jest negowane - na portalach społecznościowych / randkowych bardzo łatwo o seks w 3 przypadkach:
1. Gówniary (18-21)
2. "Kochane Żonki" (wiek dowolny)
3. 33+.
To 33+ to biologia - babki mają wtedy mega parcie na seks.

paulo71 napisał/a:

Także , nie mam zamiaru latać jak piesek koło żadnej kobiety, obojętnie w jakim ona będzie wieku.

Wiesz skąd wynikają te problemy (które dotyczą większości facetow a portalach)? Bo kolesie latają jak kundle za wszystkim co ma coś innego niż oni między nogami.


paulo71 napisał/a:

Są też te singielki 30+, które szukają księciunia... i co się dzieje, czas leci a one ciągle same.... i dalej tak czekają na tego supermena. Zjada ich stress, samotność... i siedzenie na walizkach z sublokatorką... znałem taką nie jedną, która do dziś siedzi na portalach wyczekująca na księcia...
(....)
Kobiety, które kierują się takimi aspiracjami zostają często same... rozumiem, nikt nie chce być z byle kim, ale trzeba wziąć poprawki a najważniejsze, podjąć wyzwanie się spotykać... bo nie wiesz czy to Anioł czy Diabeł. 
Napisać można różne rzeczy, a rzeczywistość pokazuje jaki kto jest, czy to on czy ona.

Kocham takie księżniczki... 33 lata a ona wymagania jak 25 latka big_smile Polewka i komedia w jednym big_smile Kandydatki na stare panny włóczące się po knajpach żeby tylko ktoś zechciał zauważyć. Znam taką jedną - korposzczurek, nosek rysujący sufit i wieczne pretensje "bo faceci są beznadziejni". Ładna sztunia ale tak zadufana w sobie... ale powiem Ci jaki miałem ubaw jak się dowiedziałem, że niedawno sypiała z 26 latkiem i była zdziwiona że ten ją zostawił... Do pustej główki nie dociera, że gość nie wybierze o tyle starszej kobiety do niczego innego niż "zabawy"... i taka skrzywdzona, że aż teraz... próbuje rozbić małżeństwo poprzez umawianie się z gościem co jest 7 miechów po ślubie.
Na wymioty zbiera.
Ale "faceci są okropni, ja jestem pokrzywdzona,

117

Odp: Nie rozumiem kobiet.

To ja stwierdzam, że faceci szybciej starzeją się mentalnie, zwyczajnie dziadzieją. Kobieta ma potem 45 lat, jej facet ma 53 (różnica 8 lat), on wtedy jedynie by oglądał TV albo siedział przed kompem, a ta kobieta ma potrzebę gdzieś wyjść, coś zobaczyć, pogadać o czymś ciekawym, wyjechać na weekend, a jemu się zwyczajnie nie che.

Zresztą kiedyś może i kobiety szybciej się starzały. Przy dzisiejszych kosmetykach to tylko kwestia chęci zdbania o siebie, gdzie kobieta może wyglądać bardzo dobrze. Natomiast faceci często nie dbają o siebie, nawet nie wiedzą co to jest krem do twarzy, czy w lecie nawet filtru na słońce nie chce im się użyć.

Te różnica o których piszesz mogą odpowiadać ludziom koło 20-stki. W wieku 30 lat facet co miał dojrzeć już dojrzał. A ten co nie dojrzał to nawet będąc starszy od swojej wybranki i tak pozostaje niedojrzały emocjonalnie i nie do życia.

Często tu na forum kobiety np. w wieku 24 lat piszą, że mają problem z facetem bo jakiś nieogarnięty, nie wie czego chce, a przecież jest raczej dojrzały bo ma np. 34 lata, które na tą dojrzałośc wcale się nie przekładają. Sama widzę, ze faceci  w  wieku 34 lat często wciąż są niedojrzali, narcystyczni, ciągle uważający się za syneczków mamusinych, natomiast też zdarzają się faceci w wieku 25 lat, którzy biorą sobie za żonę kobietę starszą np. o 2 lata - 27 lat i są w stanie sprostać oczekiwanią tej kobiety i być odpowiedzialni, sensowni.

Dojrzalość to bardziej kwestia indywidualna wynikająca z jakiejś refleksyjnosci jednostki, jej inteligencji, nie zawsze idzie w parze z wiekiem.

118

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

zdarzają się faceci w wieku 25 lat, którzy biorą sobie za żonę kobietę starszą np. o 2 lata - 27 lat i są w stanie sprostać oczekiwanią tej kobiety i być odpowiedzialni, sensowni.

Pyszne!
To jest właśnie kwintesencja głupoty 90% rodzaju męskiego - próbują "sprostać oczekiwaniom kobiety"...
A potem właśnie tyle "mamusiek" na portalach co seksu na jedną noc szukają, a mężuś nieświadomy coraz większe poroże.

119

Odp: Nie rozumiem kobiet.
ZwykłyFacet napisał/a:
enya napisał/a:

zdarzają się faceci w wieku 25 lat, którzy biorą sobie za żonę kobietę starszą np. o 2 lata - 27 lat i są w stanie sprostać oczekiwanią tej kobiety i być odpowiedzialni, sensowni.

Pyszne!
To jest właśnie kwintesencja głupoty 90% rodzaju męskiego - próbują "sprostać oczekiwaniom kobiety"...
A potem właśnie tyle "mamusiek" na portalach co seksu na jedną noc szukają, a mężuś nieświadomy coraz większe poroże.

Zgodzę się z tobą... jak jestem właśnie w tych 90%.

120

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Wiem, że z wiekiem kobiety mają gorzej bo faceci z góry wolą młodsze. Tylko, że nie zawsze po samym wyglądzie da się ten wiek określić.

Np. Jak jakiś facet poznaje mnie w realu to sam z siebie nie wpadł by na to, że mam już tyle lat ile mam. Więc wiek to taka kwestia umowna, liczy się tak naprawdę wygląd. Jeśli po  wyglądzie ktoś daje Ci znacznie mniej lat to w sumie wiek nie ma znaczenia. Załózmy, że jakiś facet umówiłby się ze mną, oceniając mój wygląd byłby przekonany, że umówił się z młodszą od siebie... To nagle poznanie wieku wszystko zmienia?

Na potralach jest ten problem, że tam trzeba podać wiek, a my ludzie mamy w głowie jakieś założenia. Np. faceci najczęściej mają założenie, że będą umawiać się z młodszą. Ja nie chce kłamać co do wieku na portalu bo później nie mam ochoty się z tego tłumaczyć ale uważam, że to duże ograniczenia dla tych portali.

Z kolei zaś przeglądajac profile facetów w wieku 40+ to sorry ale cięzko tam znaleść kogoś kto by się spodobał. Chyba, że większość kłamie, że ma lat 40, a ma dawno już 50+ wink

121

Odp: Nie rozumiem kobiet.

A ty Enya masz 25 czy trochę ponad 30? W sumie to jeden "czort" tongue bo dla takiego autora wątku jesteś małolatką xD

122 Ostatnio edytowany przez enya (2016-01-17 22:20:55)

Odp: Nie rozumiem kobiet.

paulo71 Ty masz jakiś problem z kobietami? Co dla Ciebie oznacza to stwierdzenie: " są w stanie sprostać oczekiwanią tej kobiety"? proszę napisz mi, bo chyba myślimy o czymś innym.

Dla mnie sprostać oczekiwanią to np. zadbać o wspólnie spędzony czas, z kobietą którą się kocha, a nie przy każdej okazji wybiaranie spotkań z kumplami przy piwie. To zrozumienie, że kobieta nie ma ochoty codziennie gościć Twoich kumpli, gdzie ostatecznie to ona musi zadbać aby ich nakarmić, dać pić, a potem ona to wszystko sama sprzata. To świadomość, że jak jest małe dziecko i będzie ryczeć i facet nie wymiksuje się, że on pójdzie spać do kumpla bo musi się wyspać i zostawi kobiete samą ze wszystkim.

To sytuacja gdzie jeśli kobieta będzie miała problem wrócić do domu po spotkaniu z koleżankami bo nie ma autobusów itp., on będzie gotowy po nią przyjechać. Będzie ją szanował, otaczał troską. Bedzie chciał z nią rozmawiać, a nie ały dzień siedzieć na kompie. Będzie w stanie zadzwonić z pracy, zwrobić przyjemnośc wysyłając smsa, czy pamiętać o tym co ona lubi. To takie duże wymagania. Myślę, ze kobiety głównie chcą aby facet był odpowiedzialny i wiedział, że aby związek działał trzeba się w to zaangażować bo samo coś się nie zrobi.

Edit:
On-WuWuA-83 jestem w wieku 30+

123 Ostatnio edytowany przez Paweło (2016-01-17 22:22:02)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
cornella napisał/a:

Wiesz każda kobieta jest inna, zależy jakiej szukasz ... Mogę Ci podać teksty, które podziałały na mnie :

"Przeleć mnie, jeśli się mylę, ale czy my się przypadkiem nie znamy?"
"Co taka seksowna kobieta robi w tak brudnym umyśle jak mój?"
"Zostań moją żoną nimfomanką"
"Wytłumacz mi jak to jest, że zaciągam się Tobą, choć wcale nie palę."
"Czy jeśli powiem, że jesteś piękna to wykorzystasz to przeciwko mnie?"

Są głupie i żenujące, ale mnie rozbawiły, więc jeśli szukasz kobiety z poczuciem humoru to może akurat coś się przyda wink

No to są teksty MLP piszą je dranie nauczeni w szkołach uwodzenia. Kokietka dała się na nie nabrać jeśli wykorzysta to człowiek uczciwy to OK tyle że 80% to są zdrajcy, chamy i za przeproszeniem seryjni skurwiali ruchacze.

124

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Witajcie, wtrącę się bo akurat na bieżąco jestem w poszukiwaniach faceta przez portal.

Nie ma reguły, mam 43 lata i wielu panów z którymi się spotkałam 35 - 40 lat wyglądało bardzo poważnie. Nigdy w życiu mijając takiego na ulicy nie dałabym mu tyle lat. Wyglądali na minimum 45+
Jeżeli mnie ktoś poznaje i słyszy ile mam lat, to jest zaskoczony bo podobno nie wyglądam big_smile

I rzeczywiście panie mają wymagania, bardzo często słyszę od panów, że pytają o zarobki, o auto, o dom... Dla mnie to jest niepojęte. W pewnym wieku ma się już jakieś zaplecze życiowe. Nawet jeśli po drodze były różne przejścia, więc czemu kobiety oczekują sponsorowania i jeszcze mają wymagania.
A Tobie paulo71 powiem tak "nie rozumiem panów" - bo tez się boicie pewnego rodzaju kobiet. Silnych, zaradnych, twardo stąpających po ziemi smile Ja taka jestem, mam wymagania i widzę jaki mam problem w znalezieniu sobie kogoś do związku.

125

Odp: Nie rozumiem kobiet.
Samotna_72 napisał/a:

Witajcie, wtrącę się bo akurat na bieżąco jestem w poszukiwaniach faceta przez portal.

Nie ma reguły, mam 43 lata i wielu panów z którymi się spotkałam 35 - 40 lat wyglądało bardzo poważnie. Nigdy w życiu mijając takiego na ulicy nie dałabym mu tyle lat. Wyglądali na minimum 45+
Jeżeli mnie ktoś poznaje i słyszy ile mam lat, to jest zaskoczony bo podobno nie wyglądam big_smile

I rzeczywiście panie mają wymagania, bardzo często słyszę od panów, że pytają o zarobki, o auto, o dom... Dla mnie to jest niepojęte. W pewnym wieku ma się już jakieś zaplecze życiowe. Nawet jeśli po drodze były różne przejścia, więc czemu kobiety oczekują sponsorowania i jeszcze mają wymagania.
A Tobie paulo71 powiem tak "nie rozumiem panów" - bo tez się boicie pewnego rodzaju kobiet. Silnych, zaradnych, twardo stąpających po ziemi smile Ja taka jestem, mam wymagania i widzę jaki mam problem w znalezieniu sobie kogoś do związku.

Nie wiem na kogo ty trafiasz... ale ja się nie boję takiej kobiety jaką siebie opisujesz... wręcz to skarb... jedynie, może być, że możesz się nie podobać wizualnie... a to już jest inna sprawa. Raczej kobiety sukcesy o siebie dbają... są oczywiście wyjątki.
Jeżeli się faceci ciebie boją to mają kompleks niższości... po prostu nie chcą aby kobieta więcej zarabiała, miała lepszą pozycję... może stąd się to bierze.
Dla mnie nie ma znaczenia.... jeśli zarabia więcej ode mnie, to fajnie, przecież będąc w związku to wspólny budżet.
Teraz tylko wchodzą jakie masz wymagania... bo może facet ich nie może sprostać...
Czasem bywa tak... że ma mniejsze wykształcenie, a ty szukasz z tym samym przykładowo. I tu stawiasz sobie sama barierę...
Facet po prostu daje sobie spokój.... nie przebije się, bo ma mniejsze....
Są różne wymagania: dam inny przykład.
Masz wzrostu 165 cm a szukasz faceta np.180 cm wzrostu, to ten ze wzrostem 170-172 nie ma szans... bo ty chcesz takiego wysokiego... tego nie zmienisz. Sama kobieta na wstępie go odrzuca... a tak naprawdę może się okazać fajnym partnerem.
Tak kobiety sobie robią bariery... nie mówię że ma być to pierwszy lepszy facet, nikt z osobą wizualnie nie będzie , jeśli ta osoba się nie będzie podobać.
Zresztą jak pisałem : jednemu żabka dla innego ropucha.

126 Ostatnio edytowany przez ZwykłyFacet (2016-01-17 23:02:13)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:
ZwykłyFacet napisał/a:

To jest właśnie kwintesencja głupoty 90% rodzaju męskiego - próbują "sprostać oczekiwaniom kobiety"...
A potem właśnie tyle "mamusiek" na portalach co seksu na jedną noc szukają, a mężuś nieświadomy coraz większe poroże.

Zgodzę się z tobą... jak jestem właśnie w tych 90%.

I dlatego masz problemy jakie masz.
Żeby odwrócić ten proces musisz wywołać zainteresowanie poprzez swoją wartość.
A co to jest wartość?
Wałkowane już 1000 razy = wygląd (45%) + zasoby 45% (lub potencjał do ich posiadania) + 10% Twój mindset.
+- 10% każde w zależności od kobiety.
Masz wartość = kobiety o Ciebie zabiegają, bo jesteś towarem deficytowym.

Zadaj sobie teraz pytanie - czy gdyby na Twoim miejscu na tych randkach siedział Brad Pitt, Clooney czy ktokolwiek, kto jest wtłoczony w kobiece głowy jako "seksowny", "męski" etc. tak samo by świrowały?
Odpowiedź chyba znasz smile

Ale po postach widać, że masz olej w głowie i przypuszczam, że długo wolny nie będziesz wink

127

Odp: Nie rozumiem kobiet.
enya napisał/a:

paulo71 Ty masz jakiś problem z kobietami? Co dla Ciebie oznacza to stwierdzenie: " są w stanie sprostać oczekiwanią tej kobiety"? proszę napisz mi, bo chyba myślimy o czymś innym.

Dla mnie sprostać oczekiwanią to np. zadbać o wspólnie spędzony czas, z kobietą którą się kocha, a nie przy każdej okazji wybiaranie spotkań z kumplami przy piwie. To zrozumienie, że kobieta nie ma ochoty codziennie gościć Twoich kumpli, gdzie ostatecznie to ona musi zadbać aby ich nakarmić, dać pić, a potem ona to wszystko sama sprzata. To świadomość, że jak jest małe dziecko i będzie ryczeć i facet nie wymiksuje się, że on pójdzie spać do kumpla bo musi się wyspać i zostawi kobietę samą ze wszystkim.

To sytuacja gdzie jeśli kobieta będzie miała problem wrócić do domu po spotkaniu z koleżankami bo nie ma autobusów itp., on będzie gotowy po nią przyjechać. Będzie ją szanował, otaczał troską. Będzie chciał z nią rozmawiać, a nie cały dzień siedzieć na kompie. Będzie w stanie zadzwonić z pracy, zrobić przyjemność wysyłając smsa, czy pamiętać o tym co ona lubi. To takie duże wymagania. Myślę, ze kobiety głównie chcą aby facet był odpowiedzialny i wiedział, że aby związek działał trzeba się w to zaangażować bo samo coś się nie zrobi.

Edit:
On-WuWuA-83 jestem w wieku 30+

Ładnie wszystko to ujęłaś, i właśnie ja taki jestem... nie siedzę przy kompie, bo wolę się zająć kobietą a nie dżojstikiem, jeżeli są dzieci, to trzeba się zająć, a raczej jakoś podzielić obowiązki... to nie znaczy, że facet ma robić za nianię... no chyba, ze on jest na macierzyńskim a ona pracuję. Ale to wyjątki...

Sam się dziwie jak słyszę, że kobiety narzekają na swoich mężów, facetów siedzących przed kompami, siedzącymi kumplami itd... Rodzina, to nie kumple i koleżanki są najważniejsze...

A kobiety jakie są: czasem tylko przed lusterkiem, paznokcie.... itp... a jeżeli facet coś już wymaga, to obraza majestatu... do jasnej anielki, facet też potrzebuje pomocy, nie jest alfą i omegą... też może mieć jakieś problemy, chyba związek polega na wspólnym rozwiązaniu problemu a nie uciekaniu przed nim... albo zwalaniu tylko na jego barki.

A co do twojego pytania na samej górze... problem tkwi, iż tego typu kobiety właśnie 30+ nie odpisują, czy to brak kultury, czy rzeczywiście odstraszający wiek, choć w to nie wierzę widząc wczoraj te 30 z dziadkami.

128 Ostatnio edytowany przez Samotna_72 (2016-01-18 16:21:59)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:
Samotna_72 napisał/a:

Witajcie, wtrącę się bo akurat na bieżąco jestem w poszukiwaniach faceta przez portal.

Nie ma reguły, mam 43 lata i wielu panów z którymi się spotkałam 35 - 40 lat wyglądało bardzo poważnie. Nigdy w życiu mijając takiego na ulicy nie dałabym mu tyle lat. Wyglądali na minimum 45+
Jeżeli mnie ktoś poznaje i słyszy ile mam lat, to jest zaskoczony bo podobno nie wyglądam big_smile

I rzeczywiście panie mają wymagania, bardzo często słyszę od panów, że pytają o zarobki, o auto, o dom... Dla mnie to jest niepojęte. W pewnym wieku ma się już jakieś zaplecze życiowe. Nawet jeśli po drodze były różne przejścia, więc czemu kobiety oczekują sponsorowania i jeszcze mają wymagania.
A Tobie paulo71 powiem tak "nie rozumiem panów" - bo tez się boicie pewnego rodzaju kobiet. Silnych, zaradnych, twardo stąpających po ziemi smile Ja taka jestem, mam wymagania i widzę jaki mam problem w znalezieniu sobie kogoś do związku.

Nie wiem na kogo ty trafiasz... ale ja się nie boję takiej kobiety jaką siebie opisujesz... wręcz to skarb... jedynie, może być, że możesz się nie podobać wizualnie... a to już jest inna sprawa. Raczej kobiety sukcesy o siebie dbają... są oczywiście wyjątki.
Jeżeli się faceci ciebie boją to mają kompleks niższości... po prostu nie chcą aby kobieta więcej zarabiała, miała lepszą pozycję... może stąd się to bierze.
Dla mnie nie ma znaczenia.... jeśli zarabia więcej ode mnie, to fajnie, przecież będąc w związku to wspólny budżet.
Teraz tylko wchodzą jakie masz wymagania... bo może facet ich nie może sprostać...
Czasem bywa tak... że ma mniejsze wykształcenie, a ty szukasz z tym samym przykładowo. I tu stawiasz sobie sama barierę...
Facet po prostu daje sobie spokój.... nie przebije się, bo ma mniejsze....
Są różne wymagania: dam inny przykład.
Masz wzrostu 165 cm a szukasz faceta np.180 cm wzrostu, to ten ze wzrostem 170-172 nie ma szans... bo ty chcesz takiego wysokiego... tego nie zmienisz. Sama kobieta na wstępie go odrzuca... a tak naprawdę może się okazać fajnym partnerem.
Tak kobiety sobie robią bariery... nie mówię że ma być to pierwszy lepszy facet, nikt z osobą wizualnie nie będzie , jeśli ta osoba się nie będzie podobać.
Zresztą jak pisałem : jednemu żabka dla innego ropucha.

Widzisz, sama nie wiem na kogo trafiam. Z gadki i pisania często się wydaje że facet jest ok. Staram się w miarę szybko umawiać. Nie dyskwalifikuję nikogo po wzroście ani wadze itd... Nigdy nie było tak, że nie umówiłam się z panem z wzrostem 170 bo za niski. Nie odrzucam po cechach tylko fizycznych. Wykształcenie jest ważne, ale jak ktoś mi pisze że ma dwa fakultety, a nie potrafi zdania sklecić, to odpuszczam. Powiem tak i głośno: ZWRACAM UWAGĘ NA CZŁOWIEKA PRZEDE WSZYSTKIM I TAK STARAM SIĘ GO POZNAĆ.
Nie sądzę aby był problem z tym że nie podobam się wizualnie. Bardzo często po zapoznawczej kawie, z panami z którymi w pewien sposób poznawałam się przez pisanie miałam propozycje seksu... Dostawałam taki komunikat, albo zaraz po spotkaniu albo na drugi dzień.... I tu mi ręce opadają. Bo owszem, wiadomo że do tego dążymy, wiadomo że to jest ważne, ale na boga nie po pierwszym spotkaniu w kawiarni, gdzie tylko siedzieliśmy przy stoliku. Gdzie nawet nie wiem jak się idzie koło potencjalnego kandydata big_smile
Albo ja jestem z innej epoki, albo po prostu muszę nadal cierpliwie się rozglądać i kiedyś ktoś się fajny trafi smile

Edit: Narzekasz, ze kobietom nie chce się pisać na portalu ani prowadzić rozmowy? Mogę powiedzieć to samo, często się zdarza, ze jak nie pociągnę tematu to gość sam nie wie co napisać. Ostatnio mnie pan rozwalił tekstem: "nie lubię pisać a tym bardziej o sobie" big_smile a wcześniejsza wiadomość brzmiała: "mam problem z poznaniem normalnej kobiety do związku..."
Nie rozumiem panów tongue

129

Odp: Nie rozumiem kobiet.

Czyli znajdują się faceci, którzy nie chcą pisać... ale to jakieś ciamajdy, albo raczej brak kultury.... Kobieta, która pisze, a mi nie odpowiada... to jej odpowiadam.... dziękuję, lecz nie jest w moim typie. Większości to kobiety z dużą nadwagą... więc od ręki daje do zrozumienia.
Jeśli ktoś skończył studia i nie potrafi skleić zdania, to masakra jakaś....
Ciągnąć można różne tematy.... ale pisanie bez końca to też chore... spotkanie weryfikuje wszystko.
Uważam za 3-5 wiadomości i powinno być spotkanie.
Z innej strony osoby , które są już w jakieś relacji powinny zawieszać konta, zmniejszyło by nie potrzebne pisanie do kogoś.
Oczywiście, pierwsze spotkanie to tylko wstęp do dalszej znajomości już w realu lub zaprzestania jej.
Czy dążymy do seksu.... to różnie, pewnie są ludzie, że chcą tylko tego i z pewnością takich panów i pań na stronach jest, choć pewnie więcej facetów.
Jestem zdania po co ściemniać, pisać otwarcie czego chcemy, oczekujemy, to ułatwia życie. A brak jakiejkolwiek wiadomości to tak naprawdę nie wiemy, co jest grane. Może być tak: nie jest zainteresowana., ma kogoś, profil martwy.... itp.
Najbardziej mnie rozwalają te opisy, gdzie kobieta szuka miłości, uczucia, związku itd. a następuje cisza z odpowiedzią... to co tu pisać takiej.... "ładna jesteś wyjdź za mnie" przecież to bzdura..... trzeba się poznać.

130 Ostatnio edytowany przez Samotna_72 (2016-01-18 17:51:40)

Odp: Nie rozumiem kobiet.
paulo71 napisał/a:

Najbardziej mnie rozwalają te opisy, gdzie kobieta szuka miłości, uczucia, związku itd. a następuje cisza z odpowiedzią... to co tu pisać takiej.... "ładna jesteś wyjdź za mnie" przecież to bzdura..... trzeba się poznać.

Jesteśmy rówieśnikami, to ci powiem jakie ja mam do tego podejście.

Oczywiście, że docelowo chciałabym kogoś na stałe, prawdziwej miłości, uczucia itp... Ale absolutnie nie oczekuję, ze facet na pierwszej randce albo podczas pisania mi się oświadczy. Jeśli jednak jest trudno poznać kogoś do związku, to od czegoś trzeba zacząć. Na dzień dobry trzeba się dogadywać, musi być chemia a potem wszystko wychodzi czy jest ok, czy też nie bardzo. Poczytałam sobie twoje wątki paulo71 i widzę, że masz (albo miałeś) dość sprecyzowane ramy jakie powinna mieć twoja przyszła kobieta.
Wiesz, wydaje mi się że w naszym wieku powinna do głosu dojść dojrzałość emocjonalna. Bo w sumie to jest najważniejsze. Jesteśmy po przejściach, życie nas niekiedy nieźle przeorało i życie w iluzji pt. "szukam szczupłej, długonogiej blondynki z niebieskimi oczami - tylko ta i żadna inna" może nas niemiło zaskoczyć. I nagle obudzisz się jak będziesz miał 70 lat i balkonik smile
Oczywiście przerysowałam trochę opis, ale myślę że rozumiesz o co mi chodzi smile
Ja w moich poszukiwaniach, nie zamykam się na żadnych panów. Eliminują się sami, jak nie potrafią rozmawiać big_smile
No i różnica wieku +15-20 lat nie bardzo mi odpowiada, a również mam takie zgłoszenia smile

Posty [ 66 do 130 z 191 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem kobiet.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024