Napiszę krótko, bo mogłabym o narcyzach chyba książkę napisać. Niestety bardzo często poznaję osobowości narcystyczne, bo zakochuję się w artystach. Od dziecka również obracam się w takim towarzystwie, widziałam związki znajomych rodziców, w których narcyzi pokazywali dobitnie swoje ja, przykładem moja ciotka. Przede wszystkim na narcyza trzeba patrzeć, podziwiać go, chwalić, wzdychać z zachwytu dzień w dzień. Na początku, jest on skromny, wręcz wrażliwy i delikatny, nienachalny. To tylko idealna manipulacja, żeby wszystkie wcześniej wymienione efekty osiągnąć. Narcyz ZAWSZE będzie kochał siebie bardziej niż swojego partnera. On kocha tylko wtedy, kiedy jest podziwiany, wspaniały, nieskazitelny, lub minimalne wady nie są zbyt istotne i jesteśmy w stanie je zaakceptować. W momencie, kiedy narcyz popełnia błąd lub źle kogoś potraktuje, nigdy się do tego nie przyzna, czasem może przytaknąć, ale w efekcie końcowym i tak będzie próbował znaleźć winowajcę swojego zachowania. Może nawet przepraszać, ale i tak nastanie ten moment, kiedy my będziemy winni, nie on. Kiedy już wiemy, że narcyz jest zły i chcemy się wycofać, narcyz będzie bardzo silnie o nas zabiegał, odtrącenie jest to kwestia dla niego najbardziej przerażająca. Żebyśmy do niego wróciły, będzie w stanie nawet przyznać się do błędu, nawet usłyszymy od niego komplement, co zwykle jest rzadkością. Już natychmiast kiedy wybaczymy i pozwolimy wrócić, to narcyz pokarze pazury i dam nam porządnego kopa, znowu wina będzie nasza. Zawsze będziemy żałować powrotów do niego. On chce wrócić tylko po to, żeby pokazać nam swoją wyższość, że jest lepszy, jemu wcale na nas nie zależy. Narcyz jest wspaniały tylko wtedy, kiedy go podziwiamy i myślimy że jest nieskazitelny. Kiedy, już wie, że nam nie zaimponuje, natychmiast szuka innej ofiary, która będzie go podziwiała. On obraca się tylko wśród ludzi, którzy go lubią. Wszyscy inni zawsze są przeciwko niemu, knują i zazdroszczą, bo przeciez nie ma równych sobie, on jest najlepszy. Roznosi wokół siebie taką aurę, przyciąga ludzi jak magnes, zawsze wie co powiedzieć, jak kogoś rozśmieszyć, obce osoby rozgryza od razu i manipuluje żeby się przypodobać. Tylko ten, kto pozna go blisko, na prawdę pożałuje, bo narcyz zwykle nie wchodzi w bliskie relacje. W życiu ma zwykle wiele związków. Narcyz przez swoją płytkość, brak empatii i wbrew temu, co mu się wydaje-wcale nie ogromną inteligencję, tylko umiejętności manipulacyjne, będzie sam, choć zawsze otoczony wieloma ludźmi, którzy nigdy nie będą mu bliscy.
Dlaczego poddajemy się narcyzowi-bo zawsze u jego boku czekają nas atrakcje, pełno przygód, ciekawych znajomości, na początku będzie się nam wydawało, że narcyz potrafi czytać w naszych myślach..nie on najpierw umiejętnie sprawdza co myślimy i natychmiast programuje nam życie. Pytanie, czy jesteśmy w stanie zrezygnować z tej kolorowej osobowości, atrakcji jakie nam zapewni i żyć normalnie i spokojnie, z jakimś zrównoważonym, troskliwym, ale nie do końca ciekawym mężczyzną, długo i spokojnie, czy będziemy lawirować pomiędzy kolejnymi narcyzami. Co do zachowań psychopatycznych, to narcyzi zawsze są mocno zaburzeni. Schizofrenia, paranoje, dwubiegunowość i wiele innych albo kilka na raz, to norma. Nękanie, to dla niego próba ukarania nas za rozstanie, to też częste u nich zachowanie, przechodziłam przez to. Piszę to wszystko dlatego, że każdy narcyz, którego spotykała był prawie taki sam. Nie ma lepszej drogi, jak ignorować, w ogóle nie podejmować żadnej dyskusji, wymazać człowieka z życia, poblokować na wszelkich możliwych komunikatorach i w telefonie. Narcyz zawsze będzie kłamał w relacjach ze znajomymi i innymi ludźmi z waszego środowiska. Zawsze trzeba mieć to na uwadze, mówić znajomym na bieżąco o jego zachowaniu, pokazywać korespondencję, nie dać się oczernić, bo on na pewno będzie chciał to zrobić. Musimy o tym pomyśleć jeszcze zanim się z nim rozstaniemy, niestety.