znikam napisał/a:Cynicznahipo napisał/a:znikam napisał/a:romans (moim zdaniem a mam je inne niż Wy) nie jest rozbiciem rodziny póki nikt się nie dowie. A może się nie dowiedzieć... wystarczy dobra tego organizacja. Jeśli to ma sprawić by ktoś był szczęśliwy to dlaczego nie?
W momencie, kiedy on ma romans z Tobą - odsuwasz go od rodziny. I zaczyna się jej rozbijanie. Przykro mi.
Cyniczna tak se gdybamy, ale nikt nikogo przecież do romansu nie zmusza...
Jasne, że nie zmusza. Jak z niego dziwkarz, to chętnie się da namówić.
Co nie zmienia faktu, że Ty również będziesz winna, nie tylko on.
Co z Twoją moralnością, masz ją w ogóle? Takiego zachowania chcesz nauczyć swoje dziecko?
Taki wzorzec małżeństwa chcesz dziecku przekazać? Ojciec i mamusia się przyjaźnią, a mamusia się puszcza - chcesz, żeby Twoje dziecko znało taką normę? Tylko mi nie pisz, że się nie dowie. Wcale nie musi. Wystarczy, że się naogląda patologicznych relacji mąż-żona.
Napiszę Ci szczerze, że mnie to wali, czy się puścisz, czy nie. Konsekwencje poniesiesz Ty i Twoja rodzina.
Jak Twoje skoki na boki wyjdą na światło dzienne, to stracisz wszystko. Stracisz męża, stabilizację, stracisz dziecko. Nikt nie będzie miał do Ciebie szacunku i słusznie. Będziesz martwa. Pewnie to czytasz i sobie myślisz, ale bzdury, ale ta Cyniczna przesadza. Nie, nie przesadzam. Tak będzie. Zastanów się, czy warto.