ET : Jednak zdecydowałam dzisiaj, że nie widzę dla siebie miejsca wśród tych przepychanek na "fakty", daty, wzory i innego typu dowody.
Tak jak wspominałam, w zależności od stopnia rozwoju świadomości dokładnie te same słowa są rozumiane inaczej, tak jakby w świat szły (co najmniej) dwa różne teksty. To dlatego, że znaczenie słów jest przetwarzane na zupełnie innym planie u każdej z tych osób.
Dlatego osoby, które komunikują się tylko z poziomu niższych jaźni wierzą jedynie w rzeczywistość, którą potrafią dotknąć, zmierzyć i "przegadać", robiąc nieskończenie wiele odnośników do literatury fachowej, z czego ostatecznie wynika tylko większe niezrozumienie i chaos, bo oni tak naprawdę tylko cytują to co gdzieś wyczytali, nie ma to żadnego szerszego kontekstu w ich głowach, nie rozumieją całości.
Taki rodzaj hipnozy, w którym w kółko odgrywają role i scenariusz dla siebie, z którego istnienia nie zdają sobie nawet sprawy.
Wyższe Jaźnie rozmawiają ze sobą bezpośrednio cały czas, a niższe jaźnie nie mają pojęcia, że takie konwersacje w ogóle mają miejsce. To jest kompletnie poza ich zasięgiem i możliwościami postrzegania, dlatego, że na tym poziomie nie operuje się poprzez intelekt i jego karkołomne sztuczki
, wręcz jest on przeszkodą dla zrozumienia.
Bo Świadomość i zrozumienie tej harmonii pochodzi z wnętrza , nie z umysłu, który tworzy bezustanne dylematy, scenariusze, cele i pragnienia.
Wszystkie te kategorie, czas, formy, maksymalnie przeinteletualizowane rozważania i dzielenie włosa na czworo to dzieło umysłu- iluzja, bo Świadomości istnienia w ogóle nie doświadcza się w 'ramach czasowych', ani pod wpływem obsesyjnego doszukiwania się w literaturze "dowodów". itp.
Prawdziwym źródłem nieporozumień jest dualistyczna percepcja rzeczywistości i dualistyczny umysł, który by móc cokolwiek pojąc najpierw musi przetworzyć to na niezliczoną ilość historii, a potem skategoryzować i zróżnicować: "prawdziwe" "nieprawdziwe" "dobre" złe". Żąda dowodów, więcej dowodów! 
Umysł to ego, a z tego poziomu można się tylko kłócić czyja racja jest mojsza. Co od czasu do czasu, dla funu, również czynię 
Dlatego, bez zrozumienia prawdziwego kontekstu Świadomości, iluzoryczne wątpliwości, pytania i problemy będą się tutaj w kółko pojawiać, a ja 'siłą intelektu' na nie nie odpowiem, dlatego, że gdybym mogła przekazać to co naprawdę ważne- wewnętrzne zrozumienie - te pytania i wątpliwości z miejsca tracą ważność i sens.
To tak jakbyś z początku chciał zadać bardzo konkretne pytanie, ale w trakcie jego wypowiadania pojąwszy ogólny schemat działania danego zagadnienia, zrozumiał, że Twoje pytanie przestało mieć 'tamten' kontekst (sprzed zrozumienia) przez co nie czujesz nawet potrzeby go zadać 