OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 579 ]

196

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

a przez troszku, było miło ...
ok, znowu trza przeczekać wink

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Hekaterine napisał/a:

/.../
Chciałam wyprostować kilka rzeczy. Potem były odpowiedzi na zaczepki, bo znowu wyzywa ludzi, tym razem od trolli.

I nie pisałam tyle o niej, bo pogrubioną czcionką masz kolejne argumenty.

Wiedza człowieka musi się rozwijać. Jeśli tak silnie identyfikujesz się emocjonalnie ze swoją wiedzą, to każdy rozwój (czytaj zmiana wiedzy) będzie dla Ciebie wstrząsem emocjonalnym. Jest ok, że tak masz, nie wszystkim można pomóc, ale zobacz, że to przeszkadza.

198

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Czarna Kotka napisał/a:

Zgodnie z moim światopoglądem, chęć wiary, że takie rzeczy są też "po coś", służy tylko naszemu lepszemu samopoczuciu.
Epidemie nie mają celu, mają tylko skutki, np. mniejsze przeludnienie, ale jeśli istniałaby "wyższa siła" używająca epidemii jako narzędzia kontroli populacji ludzkiej, nazwałabyś ją "dobrą"?

podchodzę do tego inaczej, bo nie da się w taki sposób postrzegać - dobra i zła

199 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-25 16:39:18)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
in_ka napisał/a:

a przez troszku, było miło ...
ok, znowu trza przeczekać wink

Fajnie, ale twoje posty nie wnoszą nic do wątku. Nawet nie odnosisz się do tego, co piszę ja lub ktokolwiek.
Nie masz nic do zaoferowania, więc co tutaj robisz?

ET.
"Wiedza człowieka musi się rozwijać. Jeśli tak silnie identyfikujesz się emocjonalnie ze swoją wiedzą, to każdy rozwój (czytaj zmiana wiedzy) będzie dla Ciebie wstrząsem emocjonalnym. Jest ok, że tak masz, nie wszystkim można pomóc, ale zobacz, że to przeszkadza".

Ale co tutaj zmieniać? Mam swoją wiedzę, popartą osobistymi doświadczeniami, więc nie zgadzam się z herezjami tutaj głoszonymi, po czym daję argumenty i nikt się do nich nie odnosi, tylko: "nie da się jej pomóc" i "przeszkadzasz".

Zachowujecie się jak nawiedzeni z wypranymi mózgami, cóż mogę poradzić?

200

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
in_ka napisał/a:

a przez troszku, było miło ...
ok, znowu trza przeczekać wink

Spox może Hekatka załąpie o co chodzi :-)

201

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
EXTRA_terrestrial napisał/a:
in_ka napisał/a:

a przez troszku, było miło ...
ok, znowu trza przeczekać wink

Spox może Hekatka załąpie o co chodzi :-)

Może chociaż jeden sensowny kontrargument, to się zastanowię? smile

202

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Hekaterine napisał/a:
in_ka napisał/a:

a przez troszku, było miło ...
ok, znowu trza przeczekać wink

Fajnie, ale twoje posty nie wnoszą nic do wątku. Nawet nie odnosisz się do tego, co piszę ja lub ktokolwiek.
Nie masz nic do zaoferowania, więc co tutaj robisz?

a teraz przyszedł czas na mnie
ok, rozumiem wink
gdzieś, musisz odreagować

203

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
in_ka napisał/a:
Hekaterine napisał/a:
in_ka napisał/a:

a przez troszku, było miło ...
ok, znowu trza przeczekać wink

Fajnie, ale twoje posty nie wnoszą nic do wątku. Nawet nie odnosisz się do tego, co piszę ja lub ktokolwiek.
Nie masz nic do zaoferowania, więc co tutaj robisz?

a teraz przyszedł czas na mnie
ok, rozumiem wink
gdzieś, musisz odreagować

Bez komentarza. ^^

204

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Hekaterine napisał/a:
EXTRA_terrestrial napisał/a:
in_ka napisał/a:

a przez troszku, było miło ...
ok, znowu trza przeczekać wink

Spox może Hekatka załąpie o co chodzi :-)

Może chociaż jeden sensowny kontrargument, to się zastanowię? smile

Już było, albo się widzi albo nie:-) Tak to niestety działa.

mode ignore on

205

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Hekaterine napisał/a:

Zachowujecie się jak nawiedzeni z wypranymi mózgami, cóż mogę poradzić?

ignorować wątek ...

206 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-25 16:59:27)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
EXTRA_terrestrial napisał/a:
Hekaterine napisał/a:
EXTRA_terrestrial napisał/a:

Spox może Hekatka załąpie o co chodzi :-)

Może chociaż jeden sensowny kontrargument, to się zastanowię? smile

Już było, albo się widzi albo nie:-) Tak to niestety działa.

mode ignore on

Obawiam się, że nie było ani jednego.
Ignorowanie lekarstwem na wszystkie niewygodne fakty (np. milion żyć, które zostały oderwane od rzeczywistości, żeby szukać ukojenia w nirwanie, bo byli tak zdesperowani, gdyż nie chcieli znowu żyć i doświadczać np. głodu, gdyż zabijanie zwierzęcia dla napełnienia swojego brzucha było grzechem), najs.
Ale nie mam pretensji, różne sekty mają się całkiem dobrze, więc ktoś musi zasilać ich szeregi.

Proponuję na forum zrobić odrębną grupę - członek/członkini sekty elle88.
Zobaczymy, ilu będzie chętnych.

207 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-25 17:16:57)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

W sumie to fajnie można zobaczyć, dlaczego silne emocje blokują możliwość zobaczenia tego samego z innej perspektywy.

http://3.bp.blogspot.com/_1PcngHQ9iV0/TLMJmrj82PI/AAAAAAAADfo/zzbAEatF4gw/s320/iluzjakobieta.jpg

Trochę tak, jakbym lubił teściową tak bardzo, że nie chcę zobaczyć tu młodej laski.

W ten sposób powyższa wymiana zdań, bardzo pasuje do tematu wcześniejszych postów, w których mówiliśmy o wyjściu poza wzorzec i przyjrzeniu się całemu spektrum (czy też użyciu "Świadomości")

208 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-25 17:27:30)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
EXTRA_terrestrial napisał/a:

W sumie to fajnie można zobaczyć, dlaczego silne emocje blokują możliwość zobaczenia tego samego z innej perspektywy.

Jakiego tego samego znowu? Ciągle jakieś niedopowiedzenia i śmieszne obrazki, które potrafią przedstawiać nawet kilka rzeczy/postaci/zwierząt, jeśli się im dobrze przypatrzeć. Na tyle was tylko stać. ^^

Nie można powiedzieć, że "brudne jest czyste", przykro mi. Świat jest przyporządkowany różnym prawom, a wy chcecie je wypaczać, zmieniać na swoją modłę i oskarżać jakiegoś boga-Lalkarza za wszystkie nieszczęścia, które się innym zwyczajnie należą (wg tej niepoważnej teorii).
"Silne emocje" są tylko zwyczajnym sprzeciwem wobec tego, co tu się wyprawia. smile Przyjdą tu jakieś młode (nastolatki) osoby i będą się jeszcze tym sugerować, więc dobrze, kiedy mogą poczytać odmienne zdanie.
Wyobraź sobie, że inni mają swój rozum i potrafią z niego korzystać.

209 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-25 17:48:26)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

ET

Zatem, czy już jest dobry moment aby podejść do postu #28 i pytania 2?

Myślę, że tak. smile

Jednocześnie zachęcam do dalszego ignorowania wpisów hekaterine - emocjonalny stopień natężenia  i desperackie wręcz big_smile próby sprowokowania do odpowiedzi i zwrócenia na jej wypociny uwagi wywołują uśmiech politowania na mej twarzy. Się dziewczę męczy, staje na głowie, a tu nikt jej poważnie nie traktuje..

Trolling był do przewidzenia, jedynie nie sądziłam, że będą to takie elaboraty. Musi bardzo boleć ten brak uwagi... smile

210 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-25 21:24:09)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Elle88 napisał/a:

ET

Zatem, czy już jest dobry moment aby podejść do postu #28 i pytania 2?

Myślę, że tak. smile

Jednocześnie zachęcam do dalszego ignorowania wpisów hekaterine - emocjonalny stopień natężenia  i desperackie wręcz big_smile próby sprowokowania do odpowiedzi i zwrócenia na jej wypociny uwagi wywołują uśmiech politowania na mej twarzy. Się dziewczę męczy, staje na głowie, a tu nikt jej poważnie nie traktuje..

Trolling był do przewidzenia, jedynie nie sądziłam, że będą to takie elaboraty. Musi bardzo boleć ten brak uwagi... smile

Na brak uwagi akurat nie narzekam, poza tym wiedziałam, że nie odpowiesz i nie odniesiesz się do moich postów (właściwie nie odnosisz się do żadnych krytycznych postów, których nie brakowało), bo nie masz po prostu z czym wyjść. Najlepiej napisać "wypociny" (argumentów zero), tylko akurat jest to np. wiedza historyczna. Wystarczy spojrzeć na Indie, które do dziś są dość ubogim krajem.
Ty jedynie możesz się opierać na swoich domysłach i na tym, co tam gdzieś wyczytałaś (w tym na wizjach szarlatana), ale źródłem są wymysły kapłanów - ich obrzydliwe zarozumialstwo, pycha, chęć władzy itp.
Nie oni pierwsi i nie ostatni.
I możesz dalej pisać, że nie czytasz i inne takie, bo nie kieruję moich postów do ciebie, a tylko do ewentualnych ofiar tych paranoi i manipulacji. Zawsze mogą wybrać, komu, a raczej w co chcą uwierzyć.
Ty zachęcasz do ignorowania, bo tak ci to przeszkadza. Najlepiej byłoby przecież, gdyby każdy ci przytakiwał i klepał po pleckach, wiem, wiem. smile

"Ubóstwo źle wygląda, źle pachnie. Z jednej strony prowizoryczne, niezorganizowane, z drugiej - irytująco trwałe, nieusuwalne, odnawialne. Jak te szałasy, namioty, chatynki poprzyklejane do murów, porozkładane na chodnikach, pod wiaduktami. I te rodziny, śpiące na drewnianych straganach, na gołej ziemi. Nic nie mają, więc łatwo je przegonić. Z jednej ulicy na drugą, z tej do innej dzielnicy. Ale przecież wciąż tu są. Brudni i głodni. Patrzący, proszący. Samą swą obecnością coś manifestują, czegoś się domagają. Zajmują publiczną przestrzeń, pochłaniają środki z budżetu, wszystko utrudniają, spowalniają Indie. "

Oni też płacą za błędy swoich "oświeconych" przodków, oto i ich "karma".

211 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-25 21:44:45)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Tacy też najlepiej uczą się dowolnego "dżedaj" także tego, którego uczę, choć nie ma nic wspólnego z psychoterapią, czy psychoanalizą, niemiej wymaga oderwania się od myślenia czysto "zwierzęcego", opartego na wrodzonych odruchach. Nie trzeba daleko sięgać, aby zobaczyć przykłady, że takie czysto odruchowe, szympansie myślenie może istotnie zaburzać spostrzeganie prawdy (słowo myślenie należy rozumieć szeroko - chodzi  o coś więcej).

Dokładnie.
Ja to nazywam mentalnością pawiana wink

Podejrzewam, że wielu ludzi jest w stanie nawiązać jakiś "kontakt" z tym co nazywasz "Wyższymi Jaźniami", czy jakoś doświadczają faktu posiadania "ciał subtelnych". Mogą jednak tego tak nie nazywać. Zakładam, że doświadczenia z tego zakresu są nawet udziałęm każdego.

Tzn. potencjalnie mają taki dostęp, ale w praktyce nie mogą z niego skorzystać, bo ilość ciał subtelnych jest zbyt niska, dlatego perspektywa ich widzenia ograniczona jest do standardowych wymiarów w myśleniu i postrzeganiu.
To tak jakbyś miał teoretycznie dostęp do światłowodu, bo wiedziałbyś że wystarczy się podłączyć, tylko nie wiedziałbyś jak wink

W momencie kiedy masz rozwinięty określony poziom ciał subtelnych to podłączenie aktywizuje się samo, bo intuicyjnie sam zaczynasz wyczuwać, że ono jest, Twój poziom świadomości zaczyna poszerzać Ci perspektywę 'widzenia' o możliwości, które wcześniej po prostu 'umykały uwadze', bo koncentracja tej uwagi i priorytety układały się trochę inaczej.

Problem jest taki - jeśli skupisz się na "świadomości" tego co się dzieje, nie czujesz emocji bohaterów. Dobrze działająca świadomość daje się oczyścić z emocji, jak mówił Dalajlama "tylko świadomość jest czysta"

Odczuwanie emocji związane jest z empatią, pozostawianie w stanie Świadomości/przytomności tego nie wyklucza - przeciwnie smile
To stereotypowe myślenie o tym stanie. "Czysty" nie znaczy otępiały czy zobojętniały wink

Niestety, emocje czuje się jeśli się z nimi identyfikuje.

Znów myślenie kategoriami "przylgnięcia". Wówczas wystarczy przycisnąć odpowiedni 'guzik' by się w danej emocji zatracić/utożsamić z nią.
Rozwijając w sobie empatię, nie tylko nie zatracasz się w emocjach i spokojnie możesz je obserwować i rozumieć (ich prawdziwe źródło, początek i koniec, tj. moment pojawienia się i zniknięcia), ale potrafisz reagować i odczuwać je bez naznaczenia bardzo osobistym stosunkiem i przez to 'zanieczyszczać' ich przekaz własną interpretacją (pochodzącą np. z ciała bolesnego, co można wielokrotnie obserwować na forum czy przy okazji nawet tego wątku u trolli wink)

Ty natomiast jak widzę używasz pojęcia "swiadomość" inaczej niż jako "aktualne pole świadomości" czyli suma rzeczy i procesów, które akurat przetwarzam, mając poczuce (samoświadomość) że to robię.

Świadomość jako 'pozostawanie przytomnym' - jest obserwacja, nie ma obserwatora wink
Samoświadomość - stosunek do pewnych spraw jako wypadkowa sumy doświadczeń, przeżytych i przepracowanych emocji, w tym świadomość posiadanych umiejętności, zalet i wad; pochodna mądrości życiowej. Rozróżnijmy to np. w ten sposób wink


Przylgnięcie da się zrealizować np. dwa razy - aby "przeżyć np. doświadczenie np. "roberta", potem "przylgnąć" do jego żony, a potem wyprowadzić wnioski z tego co powinno się dziać między takimi osobami. U mnie tak to działa. Chyba(???)

Tu nie potrzeba przylgnięcia. Ale najczęściej następuje , a to oznacza że nastąpiła utrata Świadomości na ten moment wink

no i pojawiały się uwagi, że "mam wizje"

Pewnie. Ja tego doświadczam bardzo często. Najlepiej próbować kontrolować niektóre wizualizacje, bo z czasem i praktyką ich manifestacja w materii jest coraz szybsza wink

Zatem pytanie 2
Jak se to wyćwiczyłaś? Od początku.

Najpierw był moment 'oderwania', o którym wspominałam. Większość osób, które tego doświadczają tez wspominają to doświadczenie jako początek do zmiany perspektywy, tego się nie da zapomnieć czy wrócić do stanu idealnie 'sprzed' wink

Skoro już wiedziałam, że istnieje takie "miejsce" gdzieś we mnie (nie mylić z 'mózgiem' -ale to osobny temat), przestrzeń, w której mogę przestać się ze sobą (emocjami, myślami i ich projekcjami) szarpać, zamiast tego postrzegam je jako osobne struktury /myślokształty/, które jeśli nie zatrzymuję się na nich uporczywie i nie przytrzymuję, nie przyklejam się do nich - po prostu płyną dalej, to chciałam te momenty błogości powtórzyć, wydłużyć smile
Na początku to są ledwie kilkusekundowe momenty, które najlepiej - tym razem w sposób w pełni świadomy- 'przywoływać' jako stan (który już znam, a więc mogę w każdej chwili odtworzyć) i powtarzać, np. kilka razy w ciągu dnia lub jak kto woli.

Z czasem staje się to coraz bardziej naturalne i wymaga coraz mniejszego skupienia (=wysiłku), bo i nie o wysiłek tu chodzi, a naturalny stan pełnej akceptacji i błogości.

Czyli, jakbym to miała w 1 zdaniu podsumować: pierwszą sprawą jest rozpoznać w sobie TEN stan, a potem próbować go odtwarzać, az stopniowo wejdzie w nawyk smile

212

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
EXTRA_terrestrial napisał/a:
pitagoras napisał/a:
EXTRA_terrestrial napisał/a:

Pitagoras,fajka2,Czarna Kotka
Chyba wszystkie religie, w pierwszym oglądzie dość marnie sobie radzą z problemem cierpienia. Ale zostawmy religie, załóżmy, że wierzymy tylko w to co możemy udowodnić - innymi słowy sądzimy, że przyczyną pojawienia się na ziemi człowieka są siły ewolucji....

Teoria ewolucji nie tłumaczy, ani nawet nie wyjaśnia pojawienia się ani człowieka, ani życia w ogóle.
Ewolucja przyjmuje, że mechanizmem rozwoju życia jest mutacja.Tymczasem nauka nie zna żadnej mutacji pozytywnej.Mutacje jakie znamy mają charakter regresu===>>> zmutowany 'przypadkiem' organizm zawsze jest gorszy/wybrakowany względem formy podstawowej.
Moim skromnym zdaniem, największym 'duchowym' osiągnięciem na jakie jest się w stanie wznieść człowiek jest powiedzieć ''nie wiem''.
Po prostu.Czy to w kwestii sensu życia, przyczyn różnych brzydkich rzeczy itp.
Za odpychających uważam różnej maści >oświeconych< którzy nie wiedząc, udają, że znają odpowiedzi na WSZYSTKO i na tej kanwie wciskają kity ubierając je w pseudomądre terminologie.

Hehe, poprawiam się, oczywiście, jest też wiarą, bo nikt eksperymentalnie nie wyewoluował życia. :-))

"Mutacje jakie znamy mają charakter regresu===>>> zmutowany 'przypadkiem' organizm zawsze jest gorszy/wybrakowany względem formy podstawowej."
A mechanizmy oporności lekowej?

To nie jest prawda - nawet u człowieka znamy przykłady mutacji pozytywnych.

213 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2015-01-25 21:56:12)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Iceni napisał/a:

To nie jest prawda - nawet u człowieka znamy przykłady mutacji pozytywnych.

podaj przykład takowej przekazanej potomstwu

214

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Mutacja genu LTC kodująca wytwarzanie laktazy pozwalająca na wytwarzanie jej przez całe życie, a nie tylko w okresie ssania mleka matki związana z rozpowszechnieniem się hodowli krów i innych zwierząt mlecznych.
Niedokrwistość sierpowata - z jednej strony powodująca ciężką chorobę kiedy przekazana jest przez oboje rodziców, z drugiej strony chroniąca przed malarią kiedy przekazana jest przez jednego rodzica.
Jasna skóra która pojawiła się u ludzi pierwotnych po przywędrowaniu do Europy.

Wspomniana antybiotykoodporność bakterii to też wynik mutacji.

215

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Iceni napisał/a:

Jasna skóra która pojawiła się u ludzi pierwotnych po przywędrowaniu do Europy.
.

Skóra się nie ''pojawiła''.
Pomijając fakt, że poruszamy się w sferze domysłów, najbardziej realne, że osobniki w większą ilością pigmentu stopniowo wymierały, te z mniejszą przetrwały i między sobą się krzyżowały.
Na tej samej zasadzie może ''pojawić się'' rasa liliputów- jeżeli w jakichś warunkach środowiskowych niski wzrost będzie istotnym warunkiem przeżycia- osobniki wysokie wyginą, niskie będą się mnożyć i w efekcie, po kilkuset pokoleniach, ''pojawi'' się człowiek o wzroście 1.3m albo i mniej.Ale to też nie będzie mutacja.
W ten sam sposób hoduje się nowe rasy psów i innych zwierząc- buldog na oko też jest mutacją, a wcale nie jest.
Fajnie, że użyłaś słowa ''pojawić się''.Bo właśnie w tych przykładach o których piszesz nic się nie ''pojawiło''- zwyczajnie zrobiły karierę cechy, które już wcześniej i tak były.

216 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-25 22:28:25)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

No ok - udało ci się obalić ten jeden - nie będę się upierać, genetykiem nie jestem.

A co z genem LTC?
Co z resztą?

Ja nie wiem co ty uważasz za mutację - ale tak na zdrowy, chłopski rozum - gdyby mutacje z a w s z e były dla organizmów niekorzystne, to my, jako rasa ludzka powinniśmy być w czasach prehistorycznych jednostkami  doskonałymi,  super-zdolnymi i na przestrzeni wieków jedynie się degenerować.

Każde przystosowanie się do określonych warunków jest w zasadzie mutacją bo zachodzi na poziomie genów i jest przekazywane następnemu pokoleniu.

217

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

..moim zdaniem jeżeli chodzi o "pozytywne" mutacje to takie nie istnieją...być może pewna cecha jest rozwinięta pozytywniej niż ta u "zdrowych" ludzi, ale są również pewne aspekty początkowo nieodczuwalne, które uległy mutacji "złej"...tak więc w ciągu całego życia mogą ujawnić się również inne nieprawidłowości, bywa, że niestety przykre....oczywiście również ta "pozytywna" mutacja może wyzwalać szereg nieprawidłowości i przeciążeń w całym organizmie i w tym momencie o cechach "pozytywnych' nie możemy mówić....

218 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-25 22:38:31)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
alcybiades napisał/a:

..moim zdaniem jeżeli chodzi o "pozytywne" mutacje to takie nie istnieją...być może pewna cecha jest rozwinięta pozytywniej niż ta u "zdrowych" ludzi, ale są również pewne aspekty początkowo nieodczuwalne, które uległy mutacji "złej"...tak więc w ciągu całego życia mogą ujawnić się również inne nieprawidłowości, bywa, że niestety przykre....oczywiście również ta "pozytywna" mutacja może wyzwalać szereg nieprawidłowości i przeciążeń w całym organizmie i w tym momencie o cechach "pozytywnych' nie możemy mówić....

Znowu to samo... fakt, ze słowo "mutacja" jest kojarzona negatywnie nie oznacza, ze wszystkie mutacje sa złe. Mutacja genu LTC b y ł a mutacją i pozwoliła ludziom na coś, do czego wcześniej nie byli przystosowani. Gen LTC pozwalający na produkowanie laktazy przez całe zycie mają tylko n i e k t o r e osoby w populacji i nie wystepował on od zawsze.


"Mutacja" nie oznacza, ze komuś wyrasta trzecia noga olbo oko w miejscu ucha - mutacją jest też niewielka zmiana powstała w obrebie jednego organu zmieniająca nieznacznie jego budowę czy działanie.  Np Niebieskie oczy u człowieka są najprawdopodobniej mutacją (albo spadkiem po Neandertalczykach) i nie występowała przed bodaj 10 tys. lat.  I nie jest to "zanik barwnika" tylko konkretny gen, którego mutacja sprawiła, ze oczy mają kolor niebieski a nie brazowy czy inny. (Genów kodujących barwe oczu jest chyba 16, ale nie jestem pewna, więc reki sobie za to uciac nie dam) Niemniej jednak naukowcy obecnie wiedza nie tylko który gen jest za to odpowiedzialny, ale też kiedy mniej więcej się pojawił i na jakim terytorium. 

Akurat nie podawałam jej jako cechę pozytywna, bojest ona raczej neutralna tongue

219 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-25 23:00:26)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Elle88 napisał/a:

Rozwijając w sobie empatię, nie tylko nie zatracasz się w emocjach i spokojnie możesz je obserwować i rozumieć (ich prawdziwe źródło, początek i koniec, tj. moment pojawienia się i zniknięcia), ale potrafisz reagować i odczuwać je bez naznaczenia bardzo osobistym stosunkiem i przez to 'zanieczyszczać' ich przekaz własną interpretacją (pochodzącą np. z ciała bolesnego, co można wielokrotnie obserwować na forum czy przy okazji nawet tego wątku u trolli wink)

Wszystko ładnie, pięknie, tylko...

(Mat. 7:3?5): A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.

Nie będę ci wymieniała twoich osobistych interpretacji z "ciała bolesnego". Wystarczy, że inni poczytają dokładnie twoje posty. big_smile


A teoria ewolucji nadal jest tylko teorią, bo brakuje spoiw, które wszystko idealnie ułożyłyby w spójną całość. I wcale nie musi ona zaprzeczać szeroko pojętej "religijności".
Jeszcze będzie sporo odkryć.

"(albo spadkiem po Neandertalczykach)"

Moim zdaniem zdecydowanie były "spadkiem", ale nie wiem teraz czy akurat po Neandertalczykach.

220

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Aleś się uczepiła....

Iceni napisał/a:

Gen LTC pozwalający na produkowanie laktazy przez całe zycie mają tylko n i e k t o r e osoby w populacji i nie wystepował on od zawsze.

właśnie: mają niektóre osoby i....miały od zawsze.Tak jak niektórzy są rudzi.
Tak samo z tą niby-odpornością.Część ludzi jest naturalnie odporna na pewne choroby.Inna część nie jest.Dopóki choroby nie ma- dopóty wszyscy żyją sobie szczęśliwie.Gdy choroba się pojawi - vide piękne czasy konkwisty- osobniki nieodporne wyzdychają, a odporne się rozmnożą.Ale to nie mutacja.
Mutacja pozytywna to pojawienie się NOWEJ cechy.Na przykład mięśnia, który by coś tam wzmacniał albo przyspieszał.
Mysz żyje 50 razy krócej niż człowiek.Pisana historia ludzkości obejmuje przeszło 5 tyś lat,czyli mysią równowartość 50 000.
W tym czasie powinna już zajść u myszy jakaś zauważalna zmiana.A nie zaszła.
Ja nie neguję ewolucji jako takiej, stwierdzam że na tą chwilę to jest jedynie luźny pomysł,który może zostanie dopracowany, ale równie prawdopodobne że nasi zmutowani potomkowie będą się z niego śmiać do rozpuku jak my z niegdysiejszej koncepcji Ziemi podtrzymywanej przez słonie.

221

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Uważam, że cała "ewolucja" była wprawiona w ruch, a konkretniej została starannie przygotowana i wszystko jest "pod kontrolą", dlatego mysz nadal jest myszą, a kot kotem.
Ludzie dzięki nauce krzyżują rasy, ale "samo w sobie" i tak zupełnie bez przyczyny NIC się nie dzieje.

Nawet ktoś wpadł na pomysł, żeby dodać jakiemuś ślepemu robakowi oczy, ale skąd pewność, że ten robak naprawdę coś widział? Zbadali to jakoś, zapewne tak, ale to dla mnie takie trochę "wbrew naturze".

222 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-25 23:28:57)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

A skąd wniosek, że ten gen miały od zawsze? Od zawsze istniał gen pozwalający wytwarzać laktazę przez krótki czas po urodzeniu, ale genu, który kodował wytwarzanie laktazy przez całe życie - nie było.  Mutacja  to nie jest pojawienie się czegoś nowego (tzn może być, ale nie jest konieczne) to również zmiana czegoś, co istnieje.  Tak samo jak nie oznacza od razu zaniku czegoś (zmiana na gorsze) ale może oznaczać też pogorszenie funkcjonowania funkcji czy organu już istniejącego.  Ty oczekujesz od razu jakichś spektakularnych zjawisk (typu nowy mięsień) ale nawet mutacje szkodliwe nie działają aż w takiej skali.

Jeżeli pojawiają się mutacje takich rozmiarów najczęściej powodują tak duże uszkodzenia organizmu, ze nie jest on zdolny do zycia i nie przekazuje tej mutacji dalej.  wiec z definicji jaką podałeś na początku (ze zmiana może być przekazana potomstwu) mutacja genetyczna powodująca na przykład brak nerek nie jest mutacją (Bo nie może być przekazana potomstwu).

Mutacja nie musi oznaczać zmiany spektakularnej, pojawienia się skrzydeł u żaby czy dodatkowego mięśnia u człowieka - w ten sposób mutacje nie zachodzą.     

I tylko dlatego w twoim rozumieniu nie istnieją mutacje pozytywne. A nie, że nie istnieją w ogóle.



Mutacja polega na tym, że na przykład w miejscu genu AABBAABB pojawia się gen AABBABAB albo AABBBBAA, albo AABBCCAABB a nie CCDDCCDD. A więc de facto każda mutacja zachodzi na podbudowie genu już istniejącego, bo mutacje nie biorą się z niczego tylko są to zmiany zachodzące przy replikacji genów już istniejących.


Uczepiłam się, bo robisz z genetyki pseudo-naukę tongue

223

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Iceni napisał/a:

I tylko dlatego w twoim rozumieniu nie istnieją mutacje pozytywne. A nie, że nie istnieją w ogóle.


Uczepiłam się, bo robisz z genetyki pseudo-naukę tongue

To nie moje rozumienie, to pogląd dość znanego antropologa, którego cenię.
Na chwilę obecną wiadomo, że gad jest wyższą formą płaza.Ale nikt nie potrafi wskazać ani wytłumaczyć, że drugi powstał z pierwszego.Nie ma form pośrednich.I nie ma pomysłu jak mogłaby ewolucja zajść w praktyce.Oraz dlaczego formy niższe ('gorsze') przetrwały.Podobnie jak nikt nie wie gdzie się podziały dinozaury.

224 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-25 23:38:00)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

A te wszystkie skamieniałości to co? Za mało? Oczekujesz, ze jako dowód ktoś przedstawi zwierzę, które będzie w połowie żabą a w połowie żółwiem? big_smile big_smile big_smile


A jako ciekawostkę dodam, że mutacja genu LTC według badań nastąpiła dwukrotnie niezależnie od siebie - na terenach Europy i Afryki - i obie mutacje dotyczyły zmian w rożnych genach, chociaż finalnie dały taki sam efekt.

225

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Na razie przyklad pozytywnej mutacji
http://www.listyznaszegosadu.pl/jak-kolibry-odzyskaly-utracone-przez-ptaki-odczuwanie-slodyczy
i fragment


Zidentyfikowano 19 aminokwasów, rozproszonych w jednej części T1R3, które uległy zmianie podczas ewolucji kolibrów, tworzących kształt białek i pozwalających im na przyleganie do cukrów tak samo jak do aminokwasów. Baldwin uważa, że ważnych jest wiele więcej mutacji - gdyż zespół skoncentrował się tylko na tylko jednym, małym odcinku pochodzącym od jednego z dwóch partnerów. Nie był to prosty krok ewolucyjny. A nadzwyczaj skomplikowany zestaw kroków.

Pozniej sie zajme tym "brakiem form przejsciowych" miedzy plazami a gadami.

A na razie poprosze o wyniki badan naukowych na temat tej "wyzszej swiadomosci", badal to jakis naukowiec? czy takie osoby maja jakies szczegolne zdolnosci? Wyzsza inteligencje? Jakies zdolnosci tworcze? Wynalezli cos?
Bo dla mnie jezeli ktos twierdzi ze ma nadswiadomosc to znaczy tylko tyle, ze twierdzi.

226 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-26 00:05:08)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Iceni napisał/a:

Mutacja genu LTC kodująca wytwarzanie laktazy pozwalająca na wytwarzanie jej przez całe życie, a nie tylko w okresie ssania mleka matki związana z rozpowszechnieniem się hodowli krów i innych zwierząt mlecznych.
Niedokrwistość sierpowata - z jednej strony powodująca ciężką chorobę kiedy przekazana jest przez oboje rodziców, z drugiej strony chroniąca przed malarią kiedy przekazana jest przez jednego rodzica.
Jasna skóra która pojawiła się u ludzi pierwotnych po przywędrowaniu do Europy.

Wspomniana antybiotykoodporność bakterii to też wynik mutacji.

Niedokrwistość może budzić wątpliwości, czy pojawia się tu jakiś korzystna "nowość" czy uszczuplenie w informacji genetycznej - Iceni - czy możesz się ewentualnie odnieść?

Znam jednak fajną historię, dodatkowo nadającą się na "netkobiety.pl" , a opowiedzianą przez genetyka-himalaistę. Otóż interesujące jest porównanie Szerpów i Inków/a konkretnie ludność zamieszkującą wysokogórskie tereny Andów/. Szerpowie mogą sobie mieszkać na 4000 metrów i ich kobiety są w stanie zajść na tej wysokości w ciążę. Natomiast Inkowie mieszkający w Andach na 4000 pozostają bezdzietni. Zatem młoda para, aby począć potomstwo, schodzi sobie na jakiś czas w doliny, a po zajściu partnerki w ciążę wracają w góry. Wyjaśnienie tej sytuacji wiąże się z czasem zasiedlenia tych terenów. Czas dotarcia człowieka w rejon Andów jest najprawdopodobniej znacznie bliższy chwili obecnej, niż czas zasiedlenia terenów pod Himalajami. Większy czas oznacza większą szansę na korzystne mutacje. Dodatkowo, populacja mieszkająca w wysokopołożonych rejonach u podnóża Himalajów jest większa i liczniejsza (z uwagi na większą powierzchnię) zatem była większa szansa aby komuś zmutowało. Niestety, nie potrafię przekazać dowodów "genetycznych" (w sensie - "w którym miejscu coś się do genów dołożyło) ale sądzę, że znajdzie się je, gdyby pogrzebać w sieci.

227 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-26 00:05:57)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
femte napisał/a:

/.../
A na razie poprosze o wyniki badan naukowych na temat tej "wyzszej swiadomosci", badal to jakis naukowiec? czy takie osoby maja jakies szczegolne zdolnosci? Wyzsza inteligencje? Jakies zdolnosci tworcze? Wynalezli cos?
Bo dla mnie jezeli ktos twierdzi ze ma nadswiadomosc to znaczy tylko tyle, ze twierdzi.

Umowa była raczej taka, że bazujemy na "subiektywnym doświadczeniu" Elle88 i osób od których czerpie ten rodzaj wiedzy. Nie ma najmniejszych wątpliwości - co Elle zresztą potwierdza, że dowód naukowy na dowolne z jej twierdzeń nie jest możliwy. Co do mnie, jestem jedynie w stanie przedstawić dowody pośrednie SUGERUJĄCE, że subiektywne przeżycia określane jako "doznania transcendencji" itp. można wywołać drażnieniem określonych struktur mózgu, lub znaną substancją chemiczną. Zdolność do przeżywania takich stanów, w świetle ekonomii ewolucji jest bardzo ciekawa, bo mózg raczej nie tworzy "bytów ponad potrzebę". Jeśli jednak ktoś ma z tym problem może uznać to za "chorobę psychiczną" i tak nazwawszy nie interesować się tym dalej i rozumieć to tylko w tym ostatnim kontekście.

228 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-25 23:58:00)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

A na razie poprosze o wyniki badan naukowych na temat tej "wyzszej swiadomosci", badal to jakis naukowiec? czy takie osoby maja jakies szczegolne zdolnosci? Wyzsza inteligencje? Jakies zdolnosci tworcze? Wynalezli cos?
Bo dla mnie jezeli ktos twierdzi ze ma nadswiadomosc to znaczy tylko tyle, ze twierdzi.

To się doedukuj w podstawowych kwestiach i wtedy wróć. Mnie za uzupełnianie cudzych braków w wiedzy tutaj nie płacą. Dzielę się tym co wiem, z osobami na mniej więcej zbliżonym poziomie, LUB przynajmniej gotowymi bez prowokacyjnych komentarzy czegoś się dowiedzieć. W innym wypadku nie czuję takiej potrzeby.
A mając na uwadze twój poprzedni komentarz "mocne wejście trollo -lollo" zostawiam cię z dociekaniami smile

Ps. nie zdziwiło by mnie gdybyś "wyższa inteligencję" kojarzył z ufo i tego rodzaju kontekstem big_smile

229

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
słodko-kwaśny napisał/a:

UUUUUU ale się napiełaś:)zaraz nam grozi wojna religijna miedzy wyznawcami Boga i Karmy.Spoko ja wezmę butelkę piwa i będę sędzią smile

Ty z wywiadu...
Takim oślizłym typom pokroju twego nigdy nie można ufać na dodatek notorycznym kłamcom jak wyczytałem pomiędzy wersami.

230 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-01-26 00:04:10)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
EXTRA_terrestrial napisał/a:
Iceni napisał/a:

Mutacja genu LTC kodująca wytwarzanie laktazy pozwalająca na wytwarzanie jej przez całe życie, a nie tylko w okresie ssania mleka matki związana z rozpowszechnieniem się hodowli krów i innych zwierząt mlecznych.
Niedokrwistość sierpowata - z jednej strony powodująca ciężką chorobę kiedy przekazana jest przez oboje rodziców, z drugiej strony chroniąca przed malarią kiedy przekazana jest przez jednego rodzica.
Jasna skóra która pojawiła się u ludzi pierwotnych po przywędrowaniu do Europy.

Wspomniana antybiotykoodporność bakterii to też wynik mutacji.

Niedokrwistość może budzić wątpliwości, czy pojawia się tu jakiś korzystna "nowość" czy uszczuplenie w informacji genetycznej - Iceni - czy możesz się ewentualnie odnieść.

Znam jednak fajną historię, dodatkowo nadającą się na "netkobiety.pl" , a opowiedzianą przez genetyka-himalaistę. Otóż interesujące jest porównanie Szerpów i Inków/a konkretnie ludność zamieszkującą wysokogórskie tereny Andów/. Szerpowie mogą sobie mieszkać na 4000 metrów i ich kobiety są w stanie zajść na tej wysokości w ciążę. Natomiast Inkowie mieszkający w Andach na 4000 pozostają bezdzietni. Zatem młoda para, aby począć potomstwo, schodzi sobie na jakiś czas w doliny, a po zajściu partnerki w ciążę wracają w góry. Wyjaśnienie tej sytuacji wiąże się z czasem zasiedlenia tych terenów. Czas dotarcia człowieka w rejon Andów jest najprawdopodobniej znacznie bliższy chwili obecnej, niż czas zasiedlenia terenów pod Himalajami. Większy czas oznacza większą szansę na korzystne mutacje. Dodatkowo, populacja mieszkająca w wysokopołożonych rejonach u podnóża Himalajów jest większa i liczniejsza (z uwagi na większą powierzchnię) zatem była większa szansa abu komuś zmutowało. Niestety, nie potrafię przekazać dowodów "genetycznych" (w sensie - "w którym miejscu coś się do genów dołożyło) ale sądzę, że znajdzie się je, gdyby pogrzebać w sieci.

Nie wiem na jakiej zasadzie przebiegała mutacja w wyniku której powstała niedokrwistość sierpowata, nie zagłębiałam się w nią aż tak szczegółowo - sama "zasada działania" tej mutacji jest taka, ze powoduje, ze krwinki czerwone nie są takimi krążkami jak normalnie, tylko mają kształt sierpu (stąd nazwa) a w takich zniekształconych krwinkach pierwotniaki nie mogą się rozwijać.  Niedokrwistość jako choroba mogąca prowadzić do smierci powinna spowodować, ze mutacja ta zniknie z populacji ludzkiej na zasadzie samoeliminacji, ale tak jak wczesniej wspomniałam, chorują tylko nosiciele dwóch wadliwych genów (od ojca i od matki), a ci, którzy posiadają tylko jedną zmutowaną kopię genu nie chorują i na dodatek sa odporni na malarię. Dlatego w populacjach na terenach gdzie występuje malaria mutacja wciąz jest rozpowszechniona bo mniej ludzi umiera z powodu choroby niż jest chronione przed malarią. Czysty biologiczny zysk.

(Zresztą niedokrwistośc sierpowata to nie jedyna mutacja powodująca odporność na malarię - znane są już przynajmniej trzy )



P.S. Przeprowadzam się w wysokie góry! Nigdy więcej antykoncepcji! :D :D :D

231

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
femte napisał/a:

A na razie poprosze o wyniki badan naukowych na temat tej "wyzszej swiadomosci", badal to jakis naukowiec? czy takie osoby maja jakies szczegolne zdolnosci? Wyzsza inteligencje? Jakies zdolnosci tworcze? Wynalezli cos?
Bo dla mnie jezeli ktos twierdzi ze ma nadswiadomosc to znaczy tylko tyle, ze twierdzi.

To już koniec świata, żebym ja duchowości bronił, ale jednak muszę...
Femte, nauka pewnych tematów się nie ima i dobrze o tym wiesz.
Kwestie okołoreligijne są badane od półtora wieku, ale to wszystko jest kwestia subiektywnych odczuć.
O tym co się dzieje w ludzkiej głowie, tak naprawdę nikt za bardzo nie wie.
Interesowałem się nie na żarty tematyką głębokiej podświadomości przez jakiś czas; to są tematy ocierające się o religię.
Nie wiem jak to działa, zapewne nikt nie wie.Ale wiem, że takie coś jak telepatia na przykład istnieje.Nie nadaję temu zjawisku aury boskości- po prostu jakimiś sposobami komunikacja się odbywa.Zasady działania telefonu też nie pojmuję, a przecież wiem, że funkcjonuje.
Głupi bocian potrafi przewidzieć z parotygodniowym wyprzedzeniem pogodę na drugim końcu świata.To jaki potencjał musi mieć ludzki mózg.

232 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-26 00:13:53)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
pitagoras napisał/a:
femte napisał/a:

A na razie poprosze o wyniki badan naukowych na temat tej "wyzszej swiadomosci", badal to jakis naukowiec? czy takie osoby maja jakies szczegolne zdolnosci? Wyzsza inteligencje? Jakies zdolnosci tworcze? Wynalezli cos?
Bo dla mnie jezeli ktos twierdzi ze ma nadswiadomosc to znaczy tylko tyle, ze twierdzi.

To już koniec świata, żebym ja duchowości bronił, ale jednak muszę...

To jaki potencjał musi mieć ludzki mózg.

Dokładnie, czyli nadchodzi koniec świata! xD

Ten niezbadany potencjał mózgu to mit. Dowiedziono, że używamy go praktycznie w 100%.
Po prostu, tak mi się wydaje, ludzie rodzą z jakimś ukrytym talentem (niekoniecznie zawsze z telepatią), niektórzy go w sobie odkryją i będą rozwijać, a inni niekoniecznie.

233

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Iceni napisał/a:

/.../ Dlatego w populacjach na terenach gdzie występuje malaria mutacja wciąz jest rozpowszechniona bo mniej ludzi umiera z powodu choroby niż jest chronione przed malarią. Czysty biologiczny zysk.

(Zresztą niedokrwistośc sierpowata to nie jedyna mutacja powodująca odporność na malarię - znane są już przynajmniej trzy )

No tak, ale obawiam się, że ten rodzaj odporności na malarię, szkodzi również gospodarzowi, czyli czy aby nie jest to jednak utrata potrzebnej informacji genetycznej(?) Inna sprawa, czy jednocześnie nie towarzyszy temu jakiś wzrot tolerancji na niedokrwistość sierpowatą.

Iceni napisał/a:

P.S. Przeprowadzam się w wysokie góry! Nigdy więcej antykoncepcji! big_smile big_smile big_smile

To lepiej sprawdź czy nie miałaś jakiegoś Szerpy wśród przodków :-)

234

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Przepraszam, o tym udowodnieniu "wyzszej swiadomosci" to nie bylo do Ciebe, tylko do Elle. Nawija i nawija, dowodow zero. Jakby ci "oswieceni" byli tacy super-duper to by cos osiagneli.
Ptaki widza pole elektromagnetyczne. Jerzyk, ktory musi pogode przewidziec, bo leci np, do Anglii sie najesc jak u nas jest deszcz dojrzewa bardzo dlugo. Prawdopodobnie musi sie wlasnie tego przewidywania pogody nauczyc. Jak lata na kilku tysiacach metrow i spi w powietrzu to duzo wie na ten temat.
Telepatii nikt nie udowodnil w normalnym, uczciwym eksperymencie.
Bociany nie musza przewidywac pogody, ich pozywienie nie jest zalezne od niej. Owadozerne musza - jaskolki i jerzyki.

235 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-26 00:18:54)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

A jednak maiłem rację pitagoras to osoba wierząca tak jak ta pani albo pan. Oni chcą konserwować chore tradycyjne wzorce boją się że ludzie przejrzą na oczy.
Czuję że tu pisze sztab określonego środowiska bądź nawet 1, 2 osoby po kilka nicków. Pitagoras też jak agent ciągle ma na sobie maskę by nikt nie zgadł kim jest ...
Wszystko odpuszczone tak najłatwiej big_smile
Ewolucja jest wrecz już prawem w przeciwieństwie do teorii Newtona która wręcz została wyparta przez Einsteina.

236

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

EXTRA_Terrestial : Zastanów się czy widzisz dalszy sens w dalszej kontynuacji naszej rozmowy w tym miejscu. O ile sama treść teksów trolli jest mi obojętna, bo ich nie czytam,  o tyle chaos jaki się z tego wątku zrobił już mniej. Oczywiście zgłosiłam konkretne osoby Moderacji, ale i tak zrobił się z tego niezły syf.


Nie ma sensu wchodzić z częścią z tych osób w jakiekolwiek polemiki, bo jest to degradacja do ich poziomu.
Po prostu zastanów się jak dalej to widzisz wink

237 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-26 00:36:14)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Elle88 napisał/a:

degradacja do ich poziomu.

Po raz enty w tym temacie stawianie się PONAD wszystkich z odmiennymi poglądami, nawet tymi dającymi ostre argumenty. Dziwne, że jeszcze nikt cię nie zbanował za twoje chamstwo i zakłamanie.

Chociaż może, czekajcie, wiem!
Elle88
    Zarejestrowany: 2014-04-01
    Posty: 3683

Już wszystko jasne.

238 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2015-01-26 00:44:48)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Hekaterine napisał/a:

Ten niezbadany potencjał mózgu to mit. Dowiedziono, że używamy go praktycznie w 100%.
.

Nie Kotuś.
Przede wszystkim mózg się specjalizuje.Z zachodnich społeczeństwach jest parcie na logiczne, pragmatyczne myślenie.Ono funkcjonuje niejako 'kosztem' innych funkcji umysłu które zamierają albo idą w uśpienie.
Statystyczny Indianin z Amazonii wg. naszych pojęć jest pół-idiotą.Ale w miejsce naszych umiejętności myślowych posiada całkiem inne, takie jak na przykład przepowiadanie pogody.I to nie jest magia, tylko dokonywana w podświadomości analiza zauważalnych danych.
My też- choć sobie sprawy z tego nie zdajemy- non stop dokonujemy w umyśle skomplikowanych analiz i obliczeń geometrycznych.
   Przykładowo ocena odległości- każdej, zawsze, to dość skomplikowane równanie z wieloma niewiadomymi.Jedyną pewną daną, jaką posiada mózg jest odległość pomiędzy naszymi oczami (bok trójkąta).
Na tej wątłej podstawie w myślach obliczamy pozostałe boki wyimaginowanego trójkąta jaki oczy tworzą z obiektem, a następnie jego wysokość, będącą rzeczywistą odległością do badanego przedmiotu.Zapewne większość z Nas w ogóle nie potrafiłoby rozwiązać takiego równania nawet na kartce.
A podświadoma część umysłu rozwiązuje je nieustannie, w ułamkach sekundy.
Gdy na przykład leci na Ciebie piłka kopnięta przypadkiem przez dzieci z podwórka to ile masz czasu by ocenić jej wagę, prędkość oraz to kiedy wyląduje na twarzy?A jednak mózg wylicza to na tyle szybko, że jeszcze zdążysz zakryć twarz ręką.
To prosty przykład, pokazujący jak potężna moc siedzi w głowie.
Skoro nieświadoma część umysłu w ułamku sekundy rozwiązuje zadanie, z jakim student fizyki miałby problem w ciągu godziny, to łatwo uwierzyć w możliwość dokonywania innych dziwnych rzeczy.
W moim przekonaniu na przykład- cuda opisane w Ewangeliach, w większości miały miejsce.Choć wcale nie uważam Jezusa za Boga.Facet zwyczajnie miał mega talent psychologiczny.Większość jego cudów to uzdrowienia- zapewne mieszanka siły sugestii i efektu placebo.
Zastanawiające, że on sam niemal każdorazowo zaznaczał ''twoja wiara Cię uzdrowiła''.Taki pierwowzór ''potęgi podświadomości''.

edit.Femte zauważyła, że nie udowodniono telepatii naukowo.Owszem.Ale ja jej kilka razy doświadczyłem.Oczywiście nie obwiniam o to bóstw, ani karmy.Zapewne komunikacja pozawerbalna, która jest faktem, choć słabo zbadanym + kotwice psychologiczne- też fakt,też słabo zbadany.

239 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-26 00:53:10)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
pitagoras napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

Ten niezbadany potencjał mózgu to mit. Dowiedziono, że używamy go praktycznie w 100%.
.

Nie Kotuś.
Przede wszystkim mózg się specjalizuje.Z zachodnich społeczeństwach jest parcie na logiczne, pragmatyczne myślenie.Ono funkcjonuje niejako 'kosztem' innych funkcji umysłu które zamierają albo idą w uśpienie.
Statystyczny Indianin z Amazonii wg. naszych pojęć jest pół-idiotą.Ale w miejsce naszych umiejętności myślowych posiada całkiem inne, takie jak na przykład przepowiadanie pogody.I to nie jest magia, tylko dokonywana w podświadomości analiza zauważalnych danych.
My też- choć sobie sprawy z tego nie zdajemy- non stop dokonujemy w umyśle skomplikowanych analiz i obliczeń geometrycznych.
   Przykładowo ocena odległości- każdej, zawsze, to dość skomplikowane równanie z wieloma niewiadomymi.Jedyną pewną daną, jaką posiada mózg jest odległość pomiędzy naszymi oczami (bok trójkąta).
Na tej wątłej podstawie w myślach obliczamy pozostałe boki wyimaginowanego trójkąta jaki oczy tworzą z obiektem, a następnie jego wysokość, będącą rzeczywistą odległością do badanego przedmiotu.Zapewne większość z Nas w ogóle nie potrafiłoby rozwiązać takiego równania nawet na kartce.
A podświadoma część umysłu rozwiązuje je nieustannie, w ułamkach sekundy.
Gdy na przykład leci na Ciebie piłka kopnięta przypadkiem przez dzieci z podwórka to ile masz czasu by ocenić jej wagę, prędkość oraz to kiedy wyląduje na twarzy?A jednak mózg wylicza to na tyle szybko, że jeszcze zdążysz zakryć twarz ręką.
To prosty przykład, pokazujący jak potężna moc siedzi w głowie.
Skoro nieświadoma część umysłu w ułamku sekundy rozwiązuje zadanie, z jakim student fizyki miałby problem w ciągu godziny, to łatwo uwierzyć w możliwość dokonywania innych dziwnych rzeczy.
W moim przekonaniu na przykład- cuda opisane w Ewangeliach, w większości miały miejsce.Choć wcale nie uważam Jezusa za Boga.Facet zwyczajnie miał mega talent psychologiczny.Większość jego cudów to uzdrowienia- zapewne mieszanka siły sugestii i efektu placebo.
Zastanawiające, że on sam niemal każdorazowo zaznaczał ''twoja wiara Cię uzdrowiła''.Taki pierwowzór ''potęgi podświadomości''.

Dobra, dobra, ale faktem jest, że nie wykorzystujemy tylko 10% mózgu, ale co najmniej 90-kilka%.
Jezus nie był i nie jest samym Bogiem, tylko jest jednym z Jego synów (Jego synem w wersji klasycznej).
W każdym razie był na Ziemi w ciele śmiertelnika, po to się narodził, żeby później móc głosić ewangelię/nauczać (bo ja wierzę), więc nie miał żadnych "boskich mocy", a jednak wyraźnie "odstawał".

Nie zaprzeczam istnieniu takich zdolności. Hitler i pewne inne jednostki, które zapisały się na kartach historii - też miały zapewne jakieś tam lepsze "skille", co nie zaprzecza temu, że niektóre osoby wykorzystywały je w złych, haniebnych intencjach. I nie mam tu na myśli Jezusa. big_smile

240

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
kicur napisał/a:
słodko-kwaśny napisał/a:

UUUUUU ale się napiełaś:)zaraz nam grozi wojna religijna miedzy wyznawcami Boga i Karmy.Spoko ja wezmę butelkę piwa i będę sędzią smile

Ty z wywiadu...
Takim oślizłym typom pokroju twego nigdy nie można ufać na dodatek notorycznym kłamcom jak wyczytałem pomiędzy wersami.

No z wywiadu od Antoniego mam ksywę"NIKT"-tylko nikomu nie mów:)

241

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Dobra, dobra, ale faktem jest, że nie wykorzystujemy tylko 10% mózgu, ale co najmniej 90-kilka%.
Jezus nie był Bogiem, tylko jest jednym z Jego synów.
W każdym razie był na Ziemi w ciele śmiertelnika, więc nie miał żadnych "boskich mocy".

Nie zaprzeczam istnieniu takich zdolności. Hitler i inne jednostki, które zapisały się też miały zapewne jakieś tam lepsze "skille", co nie zaprzecza temu, że niektóre jednostki wykorzystywały je w złych, haniebnych intencjach. I nie mam tu na myśli Jezusa. big_smile

Ach te "odkrywcze" wnioski nabyte chyba ze Streszczeń wielkich dzieł, które czytywało się w 7 klasie podstawówki, by zaoszczędzić sobie czasu na ciekawsze lektury smile Wszystko wypowiadane tonem, w którym brakuje tylko wykrzykników albo capslocka big_smile

Te próby dotrzymania tempa w dyskusji, na zmianę z odgrażaniem się, że już tutaj nie wróci.. poezja gimbazy.
Szkoda tylko, że to kobieta.

242

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Elle88 napisał/a:

EXTRA_Terrestial : Zastanów się czy widzisz dalszy sens w dalszej kontynuacji naszej rozmowy w tym miejscu. O ile sama treść teksów trolli jest mi obojętna, bo ich nie czytam,  o tyle chaos jaki się z tego wątku zrobił już mniej. Oczywiście zgłosiłam konkretne osoby Moderacji, ale i tak zrobił się z tego niezły syf.


Nie ma sensu wchodzić z częścią z tych osób w jakiekolwiek polemiki, bo jest to degradacja do ich poziomu.
Po prostu zastanów się jak dalej to widzisz wink

Szczerze mówiąc, np problem mutacji pozytywnych/negatywnych bardzo mnie zainteresował jako podwątek - ma on znaczenie dla określonej wizji świata (pośrednio związany z tym co piszesz, lecz w nieco pokrętny sposób). Niemniej problem jest rozwiązywalny (link od femte IMHO załatwia sprawę) więc wygaśnie.

Jeśli o mnie chodzi, to - jak pisałaś - póki widzimy swoje posty to nie ma żadnego problemu. Szczerze mówiąc nawet nie zgłaszałem niczego do moderacji, jednak jeśli pojawią się dalsze "osobiste" wycieczki, będę to robił. Na razie chciałem to po prostu wykorzystać jako ilustrację. Zdarzało mi się dyskutować na forach ze znacznie większą entropią i jeszcze się uczyć. Zapewne będzie to wymagało jakiś postów podsumowujących, w których - tak jak poprzednio, pozbieram wypowiedzi na jeden temat.

Uważam, że parę pojęć jeszcze wymaga wyjaśnienia, ale po prawdzie, nie wiem czy jeszcze dużo nam zostało do omówienia - pewnie Ty wiesz co warto dopowiedzieć i ile to zajmie.

Mimo wszystko idea omawiania tego w osobnym miejscu jest lepsza niż omawianie takich spraw, przy okazji innych wątków. Nawet po zakończeniu naszej dyskusji, będzie to dobre miejsce aby osoby czymś zainteresowane, mogły problem przenieść tutaj i o coś cię pytać.

243

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Elle88 napisał/a:

Dobra, dobra, ale faktem jest, że nie wykorzystujemy tylko 10% mózgu, ale co najmniej 90-kilka%.
Jezus nie był Bogiem, tylko jest jednym z Jego synów.
W każdym razie był na Ziemi w ciele śmiertelnika, więc nie miał żadnych "boskich mocy".

Nie zaprzeczam istnieniu takich zdolności. Hitler i inne jednostki, które zapisały się też miały zapewne jakieś tam lepsze "skille", co nie zaprzecza temu, że niektóre jednostki wykorzystywały je w złych, haniebnych intencjach. I nie mam tu na myśli Jezusa. big_smile

Ach te "odkrywcze" wnioski nabyte chyba ze Streszczeń wielkich dzieł, które czytywało się w 7 klasie podstawówki, by zaoszczędzić sobie czasu na ciekawsze lektury smile Wszystko wypowiadane tonem, w którym brakuje tylko wykrzykników albo capslocka big_smile

Te próby dotrzymania tempa w dyskusji, na zmianę z odgrażaniem się, że już tutaj nie wróci.. poezja gimbazy.
Szkoda tylko, że to kobieta.

Teraz nagle zabrałaś głos, a wcześniejszych moich postów jakoś podobno się czytać nie chciało? Co za hipokryzja.
Wybacz, że ja nie mam żadnych rewelacji typu - lalkarz, który wszystkimi manipuluje i karze za grzechy.
To dopiero jest "coś", a moje wpisy to tylko podstawówka. big_smile

Tak, miałam nie wracać, ale postanowiłam zareagować, bo to tak, jakbym widziała, że ktoś np. kradnie, a ja bym to zignorowała. Nie ma tak dobrze. ;]

244

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Ale ty wychodzisz, a wracasz od pierwszej strony..a wątek ma 7 smile to oznacza, że sama nie wierzysz w to co mówisz.
Ja odnoszę się bezpośrednio do twoich wypocin może 3 raz w sumie, a ty oszczekujesz moje wpisy, niczym mały ratlerek, który się uczepił nogawki pana od początku. I od tego się zaczęło.
Od oszczekiwania smile Gdybyś umiała zadać jakieś konkretne pytanie, nasza rozmowa pewnie wyglądałaby inaczej.

twoje zachowanie przypomina kogoś niespełna władz umysłowych, kto wściubia się komuś do 'domu ' (wątek dotyczący b. określonych kwestii dla osób ZAINTERESOWANYCH) i wymaga od gospodarzy tłumaczenia się z tego, dlaczego nie podają tak zacnemu gościowi obiadu z 4 dań.

Zapewne dlatego, że go nie zapraszali wink

245

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Elle88 napisał/a:

[b] /.../

Po24 nie mogę edytować:

Na Twój post odpiszę jutro - mam jeszcze coś do zrobienia dzisiaj.

246

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Hekaterine napisał/a:

Dobra, dobra, ale faktem jest, że nie wykorzystujemy tylko 10% mózgu, ale co najmniej 90-kilka%.
Jezus nie był i nie jest samym Bogiem, tylko jest jednym z Jego synów

1.Zależy jak liczyć. Na upartego można uznać, że 80% mózgu pracuje w trybie podświadomym robiąc różne dziwne rzeczy.Na przykład gromadząc miliardy bezsensownych i niepotrzebnych danych.Chyba każdemu czasem przytrafia się przypominać sobie jakieś nieistotne pierdoły sprzed lat na przykład- dowód że zapisujemy na twardym dysku praktycznie wszystko.Ciągle też analizujemy tysiące rzeczy.
Problem rozbija się o to, by zaprząc tę nieświadomą, wiecznie aktywną część mózgu, do pracy na nasz użytek. Medytacje, różne ćwiczenia ''ducha'' częściowo to umożliwiają.Tylko skala jest minimalna a działania odbywają się po omacku.
2.Ja się nie wypowiadam czyim synem był Jezus.Kwestia wiary i nic mi do tego.Stwierdzam natomiast, że historyczny Jezus, opisany w Ewangeliach miał smykałkę do psychologicznych trików i był genialnym ekonomistą.

247

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
EXTRA_terrestrial napisał/a:
Elle88 napisał/a:

[b] /.../

Po24 nie mogę edytować:

Na Twój post odpiszę jutro - mam jeszcze coś do zrobienia dzisiaj.

Luz smile

248 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-26 01:22:51)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Elle88 napisał/a:

Ale ty wychodzisz, a wracasz od pierwszej strony..a wątek ma 7 smile to oznacza, że sama nie wierzysz w to co mówisz.
Ja odnoszę się bezpośrednio do twoich wypocin może 3 raz w sumie, a ty oszczekujesz moje wpisy, niczym mały ratlerek, który się uczepił nogawki pana od początku. I od tego się zaczęło.
Od oszczekiwania smile Gdybyś umiała zadać jakieś konkretne pytanie, nasza rozmowa pewnie wyglądałaby inaczej.

twoje zachowanie przypomina kogoś niespełna władz umysłowych, kto wściubia się komuś do 'domu ' (wątek dotyczący b. określonych kwestii dla osób ZAINTERESOWANYCH) i wymaga od gospodarzy tłumaczenia się z tego, dlaczego nie podają tak zacnemu gościowi obiadu z 4 dań.

Zapewne dlatego, że go nie zapraszali wink

Myśl, co chcesz. Teraz potrafisz ujadać, a wcześniejsze moje wpisy z argumentacją były dla ciebie niewidzialne. big_smile

Zaczęło się od tego, o czym prostowałam już wcześniej. Weszłam, napisałam swoje zdanie i zostałam potraktowana po macoszemu: "żałosne formułki, do których się nawet nie odniosę" -elle88. Poznałam się na tobie i koniec, bo nie zamierzam się wdawać w pyskówki z kimś, kto stale naskakuje na innych we wszystkich tematach na forum i traktuje ludzi z góry.

249

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Poznałam się na tobie i koniec, bo nie zamierzam się wdawać w pyskówki z kimś, kto stale naskakuje na innych we wszystkich tematach na forum i traktuje ludzi z góry.

Ale ja o niczym innym nie marzę smile Po prostu RAZ bądź konsekwentna i wprowadź w czyn, to o czym mówisz. Dla mnie bomba big_smile

250

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

@pitagoras
Nie mogę Ci powiedzieć, czy to w ogóle jest/byłoby możliwe, żeby zmusić odpowiednią część mózgu do pracy, skoro całe mnóstwo "energii" jest potrzebne na te "nieświadome" czynności, a jest ich cała masa, np. oddychanie, trawienie, regulacja ciepłoty ciała itd.
Może po prostu niektórzy dostają coś w darze i naturalnie im to przychodzi, sama nie wiem - i mogę śmiało to powiedzieć/napisać, bo na pewno nie robię z siebie wszystkowiedzącej. ^^

@elle88, ale jak znowu zaczniesz głosić herezje i wypisywać, jaka to ty jesteś oświecona i wiesz najlepiej, a inni to tylko jakieś "mróweczki i cebulki", to znowu się przyczepię i skomentuję. Jestem cięta na intrygantów itp. Co mam poradzić? ;]

251

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Hekaterine napisał/a:

@pitagoras
Nie mogę Ci powiedzieć, czy to w ogóle jest/byłoby możliwe, żeby zmusić odpowiednią część mózgu do pracy, skoro całe mnóstwo "energii" jest potrzebne na te "nieświadome" czynności,]

To jest jak najbardziej możliwe.Różnej maści transy, ekstazy czy nawet przaśna ''wena'' to takie stany większego niż standardowo zaangażowania umysłowego.Pytanie o skalę tego zaangażowania.
Brzydki przykład, ale po amfetaminie umysł pracuje oszałamiająco sprawniej niż na sucho,i żadne funcke nie są zaniedbane..Więc potencjał jest, kwestia sposobu jego uruchomienia.

252 Ostatnio edytowany przez Hekaterine (2015-01-26 01:43:14)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
pitagoras napisał/a:
Hekaterine napisał/a:

@pitagoras
Nie mogę Ci powiedzieć, czy to w ogóle jest/byłoby możliwe, żeby zmusić odpowiednią część mózgu do pracy, skoro całe mnóstwo "energii" jest potrzebne na te "nieświadome" czynności,]

To jest jak najbardziej możliwe.Różnej maści transy, ekstazy czy nawet przaśna ''wena'' to takie stany większego niż standardowo zaangażowania umysłowego.Pytanie o skalę tego zaangażowania.
Brzydki przykład, ale po amfetaminie umysł pracuje oszałamiająco sprawniej niż na sucho,i żadne funcke nie są zaniedbane..Więc potencjał jest, kwestia sposobu jego uruchomienia.

Nie ćpałam nigdy i nie zamierzam, ale wiem, że pseudo-guru wspomagają/wspomagali się narkotykami, ale to ich w końcu wykończyło fizycznie, czyli wszelkie wspomagacze niosą za sobą skutki uboczne.
Moim zdaniem przede wszystkim trzeba rozwijać się duchowo, szukać swojej drogi, żeby cokolwiek mogło wyjść, ale nie wolno "szukać na siłę", żeby móc później czerpać korzyści.
Zaangażowanie powinno być na pewno szczere i pozbawione jakichkolwiek negatywnych, egoistycznych emocji, niskich pobudek. wink

A z weną to jest tak, ogólnie z tworzeniem, wiem to po sobie - powinien liczyć się sam akt tworzenia, a nie cel. Cel jest tylko skutkiem, który może przynieść spektakularne efekty, ale nie jest najważniejszy.

Ok, zmywam się, bo już późno, narka. big_smile

253 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-26 02:34:13)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

@elle88, ale jak znowu zaczniesz głosić herezje i wypisywać, jaka to ty jesteś oświecona i wiesz najlepiej, a inni to tylko jakieś "mróweczki i cebulki", to znowu się przyczepię i skomentuję. Jestem cięta na intrygantów itp. Co mam poradzić? ;]

chodzi o to, że dla mnie TY (nie INNI) jesteś  toporna umysłowo w pewnych kwestiach(przepraszam, ale tak cie odbieram)  i twoje uwagi -jakkolwiek lubię wymianę poglądów (patrz rozmowa z ET chociażby) -  jako dyskutanta ignoruje, bo bardzo niewiele potrafisz z tych rozmów wyłapywać.
Obserwując choćby twoja 2 ost. odpowiedzi w tej dodatkowej dyskusji.. to albo mijasz się z tematem, albo sadzisz takie banały i oczywistości (a napinasz się przy tym big_smile jakbyś amerykę odkrywała) i to mnie żenuje.
Nie sam fakt, że ktoś ma INNE zdanie.

Tez nie zauważyłam, żebyś przez innych użytkowników była jakoś szanowana ..także to też wiele mówi n/t twojego szczekania. wink

Tak samo tekst, w którym mnie niby ostrzegasz, że skomentujesz.. big_smile tylko zrozum- jeśli się kogoś nie szanuje w kategoriach rozmówcy to taka krytyka się mija z celem. Nie jesteś w stanie mi "pojechać" , jeśli jeszcze tego nie zajarzyłaś, bo jesteś intelektualnie takim robaczkiem dla mnie..  I to nie przeczy niczemu, co powyżej opisuje.
Mogę mieć różne przemyślenia, ale tez jestem człowiekiem i mam swoje sympatie i antypatie. a może inaczej: jednych ludzi cenię za różne cechy osobowości bądź intelektu, innych wprost przeciwnie.
Do tego nie trzeba być oświeconym, dziewczynko wink

A ty wbijasz w temat, o którym nie masz zielonego pojęcia i próbujesz robić jakąś rewoltę tylko z racji, że masz ból dupy, że nikogo twoje przemyślenia nie interesują. Cała reszta jest pochodną tego bólu dupy. Wszystko w temacie big_smile

dobranoc

254 Ostatnio edytowany przez lustro (2015-01-26 03:48:28)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

DZIEN DOBRY WSZYSTKIM
Przygladam sie,jak rozwija sie watek,z zalozenia ciekawy.
...No coz,rozwija sie jak wiekszosc watkow...
ELLE juz wczesniej,gdzies tam,pisalam,ze wg.mnie,jestes agresywna.Ty przyznalas mi racje.
Powiedz mi,prosze jak sie to ma do wiary w Energie? Jak sie to ma do "szerszego spectrum",na ktore sie powolujesz,
Zacytuje tylko kilka z Twoich  ostatnich zdan:

napisał/a:

chodzi o to, że dla mnie ty jesteś  toporna umysłowo

napisał/a:

Tez nie zauważyłam, żebyś przez innych użytkowników była jakoś szanowana ..także to też wiele mówi n/t twojego szczekania.

napisał/a:

tylko zrozum- [b]jeśli się kogoś nie szanuje w kategoriach rozmówcy to taka krytyka się mija z celem. Nie jesteś w stanie mi "pojechać" , jeśli jeszcze tego nie zajarzyłaś, bo jesteś intelektualnie takim robaczkiem dla mnie..

I ta koncowka:

napisał/a:

... próbujesz robić jakąś rewoltę tylko z racji,  że masz ból dupy, że nikogo twoje przemyślenia nie interesują. Cała reszta jest pochodną tego bólu dupy. Wszystko w temacie

Wiesz,zastanawiam sie,z jakimi "energiami" Ty sie utozsamiasz?

Czy wg.tego,co napisalas,a co ja zacytowalam,czy to nie bedzie w jakis sposob "oddzialowalo" na Twoja karme?
Czyz nie chodzi o to,zeby wzniesc sie wyzej?
Jak TY ELLElzamierzasz to zrobic,biorac pod uwage Twoj stosunek do ludzi,majacych odmienne opinie od Twoich?
ELLE,prosze,pozbadz sie najpierw zlosci,zalu,tego,co Cie trzyma w miejscu,w ktorym jestes.
Potem staraj sie pomoc innym

I uwierz mi,nie zamierzam" rozwalc" tego watku.

SPICIE WSZYSCY LUDZIE I OBUDZCIE SIE SZCZESLIWI

255 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-01-26 03:43:00)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

lustro : Bardzo słusznie zauważyłaś, nie zamierzam niczemu zaprzeczać. Bywam agresywna. Nigdy i nigdzie nie napisałam, że jestem 'skończonym oświeconym tworem'.
Odpowiadając na Twoje pytanie, odniosę się do tego, o czym wcześniej pisałam odnośnie osobowości i Duszy. Widzisz -Dusza i jej potrzeby poszerzania Świadomości i pomocy ludziom to jedno, a osobowość (ego) - drugie wink I ja mam świadomość istniejących we mnie 'sprzeczności', ale nie określiłabym tego jako niespójność.

Jeśli śledzisz trochę wątki, w których się wypowiadam wiesz, że jestem kojarzona m.in. z cech, które wymieniłaś. Tzn., że to część mojej osobowości i często ją tu przejawiam. Nie wypieram się tego, akceptuję to.

Nie wszyscy rozumieją, że takie sprzeczności są czymś naturalnym. W tym wszystkim chodzi jednak o to, by nie czuć dyskomfortu -to jest sygnał o niespójności. Dopóki tego nie czuję, tzn., że zachowałam się zgodnie z tym jak na dany moment uważałam, a więc..byłam spójna smile
W przypadku trolli nie miewam takich "kaców moralnych".



Mam nadzieję, że odpowiedziałam Ci na pytanie.

pozdrawiam

256 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-01-26 04:22:28)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
pitagoras napisał/a:

Ewolucja przyjmuje, że mechanizmem rozwoju życia jest mutacja.Tymczasem nauka nie zna żadnej mutacji pozytywnej.Mutacje jakie znamy mają charakter regresu===>>> zmutowany 'przypadkiem' organizm zawsze jest gorszy/wybrakowany względem formy podstawowej.

Powtórz albo poznaj podstawy genetyki, albowiem bluźnisz ciężko.

Jest taki test, którym bada się siłę mutagenów, nazywa się test Amesa.
Do badań wykorzystuje się specjalne bakterie, którym sztucznie uszkodzono geny odpowiedzialne za zdolność do wytwarzania czegoś niezbędnego do przeżycia - np. aminokwasu histydyny. Takie bakterie mogą rozmnażać się tylko na pożywce z dodatkiem histydyny, bo same nie umieją jej sobie zrobić.
I teraz: mamy płytkę z pożywką bez histydyny, posmarowaną z wierzchu bakteriami. Bakterie są żywe, ale bez histydyny długo nie pociągną. Na środku tej płytki leży krążek nasączony mutagenem. Mutagen dyfunduje do pożywki, na środku płytki jest jego największe stężenie, na obrzeżach najmniejsze. Im mutagen jest silniejszy, tym więcej mutacji wywołuje w komórkach bakterii. Im więcej mutacji = zmian, tym więcej szans na naprawienie uszkodzonych genów i przywrócenie (rewersję) zdolności do wytwarzania histydyny. Ta komórka, w której to zaszło, będzie mogła podzielić się na 2, potem na 4 itd, aż w końcu urośnie na płytce w postaci kolonii. Najwięcej takich rewertantów jest naokoło krążka, im dalej tym mniej.
Tak to wygląda:
http://i62.tinypic.com/2r2c8eg.gif

257

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
starr napisał/a:

[OT] Przepraszam wszystkich za OT, to tylko dla Aurory
Miałem podejrzenia.... długo....
miałem pewność przez mignięcie okiem
Teraz mam pewną pewność....

Przez kilka lat pisałem bloga... miałem kilkanaście wiernych czytaczek ...
od jednej z nich dostałem medal muzyczny
Po przetaczaniu ostatnich Twoich postów mam pewność....
Ten medal nie należy się mnie , tylko TOBIE...
https://www.youtube.com/watch?v=NE_rj9PGPJo][/OT]

Starr,

Tak, jak pisałam, miałam tu już nie przychodzić. Może to przypadek, może wielkie litery tytułu tego wątku, wyróżniające się na tle innych zamieszczonych najczęściej w sekcji: "Najciekawsze dyskusje" tego Forum, a może najzwyczajniej moja sympatia do Elle i Ojca Założyciela EXTRA_terrestriala, na powrót skierowała mnie tutaj, ale widzę, że było warto znowu tu zajrzeć ;-))).
Jestem przemile zaskoczona Twoim wpisem, zaintrygowana blogiem, o którym wspominasz i z mojej strony chciałabym wręczyć Ci serdeczne podziękowania i "puchar" za tę "partię szachów", którą rozegraliśmy w innym wątku. ;-) Jeśli wyrazisz zgodę, zrobię to jednak w prywatnej przestrzeni, aby nie zaburzać przebiegu dyskusji w tym miejscu. Tym bardziej, iż widzę, że to trudna polemika i wiele się tu dzieje.

258 Ostatnio edytowany przez aurora borealis (2015-01-26 04:41:10)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Elle88 napisał/a:

Aurora , wiesz, że Cię lubię i to się nie zmienia pomimo nieporozumień z innego wątku wink Jeśli uznałaś, że lepiej będzie nie ruszać pewnych kwestii (Ty wiesz jakich) to tak właśnie jest. Masz swoje powody, to widocznie nie ten czas.

Tak czy inaczej, uważam, że masz duży potencjał żeby się duchowo rozwijać, o czym świadczy fakt, że ściągnęło Cię do tego wątku. To, że nie wszystko jest odrazu jasne ma związek z tym, co napisała inna użytkowniczka (wiek duszy), ale to nie znaczy, że nie da się pomału do pewnych wniosków dojść. Kwestia na jakich aspektach życia koncentruje się Dusza w danym czasie.

Dlatego nie bierz osobiście (od osobowości wink) pewnych 'skrótów myślowych', a jeśli możesz - staraj się dostrzegać w czymś co boli i wywołuje silną reakcję emocjonalną znak, że coś wymaga oczyszczenia  i na 100% tkwi w tym potencjał do poszerzenia perspektywy.

Ściskam i mam nadzieję do przeczytania smile

Ślicznie Ci dziękuję.
Trafiłaś w "dziesiątkę". Jestem na etapie budowania duchowości w nieco innym wymiarze. Wiedziałam już wcześniej, że dyskutant w tym wątku będzie ze mnie żaden, ale sądziłam, że to, co tu powstanie zdołam nabudować na tym, co już wiem i co jest dla mnie w życiu ważne. Okazało się, że nie potrafię tego zrobić, bo nie znajduję punktów stycznych z tym, co jestem w stanie pojąć sercem i umysłem, jak również dlatego, że poszukuję wiary a nie wiedzy. Przez wiele lat moja wiara była  przygodą intelektualną, ale nie było to wystarczające, by choćby w niewielkim stopniu prawdziwie poznać, a zatem wedle łacińskiego sapere => poznać => smakować => poczuć =>a w konsekwencji pokochać.

Mogę jedynie czytać, to, co tu jest "publikowane" w sposób literalny, a to niestety mi nie wystarcza, by móc się rozwinąć w takim kierunku, jaki sobie wytyczyłam.

Nie pielęgnuję żadnych urazów Elle. Napisałaś w innych wątkach tak wiele słów, które mnie "przebudziły" i zdyscyplinowały, w tak uroczy sposób miałyśmy się okazję "przekomarzać" w rozmaitych sytuacjach, tak wiele razy otarłaś mi łzy, albo je wzbudziłaś, by oczyściły zakamarki serca po feralnych zdarzeniach, że nie mogę zmienić swojego nastawienia z powodu jednego naszego nieporozumienia.

Płaszczyzna tego, co opisujesz w tym wątku będzie nas pewnie zawsze "poróżniać", ale dawno temu zbudowałyśmy między sobą coś znacznie istotniejszego: życzliwość, serdeczność, zrozumienie i poczucie humoru wobec wielu sytuacji, z którymi się spotkałyśmy. I to pozostaje niezmienne. Jak piramidy w Gizie. OK? ;-)

259

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka
Czarna Kotka napisał/a:

Powtórz albo poznaj podstawy genetyki, albowiem bluźnisz ciężko.

Jest taki test, którym bada się siłę mutagenów, nazywa się test Amesa.

mówimy o realnym życiu, nie sztucznie fabrykowanym eksperymentom robionym pod konkretne tezy.

260 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-01-26 13:25:48)

Odp: OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

W tym realnym życiu bakterie realnie nadrabiają uszkodzenia - za pomocą mutacji.
To nie jest "sztucznie fabrykowany eksperyment", tylko rzetelnie zaprojektowany eksperyment naukowy, powszechnie stosowany w badaniach nad potencjałem mutagennym różnych substancji.

Na większość antybiotyków wprowadzonych do użycia od czasów Fleminga, bakterie znalazły już sposób.

U ludzi apolipoproteina A-I, zaangażowana w gospodarkę cholesterolem, występuje w wielu wariantach, a jeden z nich (Milano), posiadający nietypową mutację, jest wyjątkowo skuteczny jeśli chodzi o zapobieganie miażdzycy i ludzie go posiadający mają wyjątkowo niskie prawdopodobieństwo zachorowania na tę chorobę.

Gen LRP5 jest zaangażowany w warunkowanie gęstości kości u ludzi. Mutacje tego genu zazwyczaj skutkują osteoporozą, ale u jednej rodziny wykryto mutację, która zamiast obniżać gęstość kości, podwyższała ją, dzięki czemu członkowie tej rodziny nie tylko nie łamali kości, ale również byli bardziej odporni na naturalna degenerację kośćca związaną z wiekiem.

Posty [ 196 do 260 z 579 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 9 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » OGÓLNA TEORIA WSZYSTKIEGO by ELLE88 - netkafejka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024