Religia jest alogiką ponieważ tylko opiera osę na akcjomatach
Udowodnij mi, że nauka nie opiera się na aksjomatach. Jakoś nikt w tym temacie mnie do tego nie przekonał. Była wcześniej dyskusja o aksjomatach, możesz się wykazać jeżeli nie jesteś trolem.
Dla mnie się liczą dowody a tobie trudno przyznać że religia jest oparta na wierze a nauka na logice.
Przeczytaj pięć rozumowych wywodów istnienia Boga Św. Tomasza z Akwinu. Każdy jest tak skonstruowany, że z obserwacji istniejących zjawisk na końcu wychodzi, że Bóg istnieje. Możesz się co najwyżej z tym nie zgadzać, ale prawa logiki są zachowane. W logice kwantowej ten porządek jest zaburzony, bo żeby udowodnić istnienie lub nieistnienie czegoś musisz najpierw wymyślić coś nieistniejącego, zawsze jest ta nieszczęsna jednostka urojona. A w dzisiejszej nauce sporo jest logiki kwantowej, choćby teoria liczb zespolonych na której opiera się mechanika kwantowa. No i ok, jeżeli to na razie działa i jeżeli na podstawie kilku zbiorów z mikroświata nie udowadnia się przy okazji że świat wyewoluował z niczego. Dla mnie ok. Ale nie mów ciągle o dowodach tam gdzie są aksjomaty i przesłanki. Trochę pokory, robisz z nauki jakiś omnipotentny twór. Były już dyskusje czym wiara różni się od nauki i jak się w to zagłębić to te różnice zanikają, trzeba tylko chcieć patrzeć. Ale wolisz wierzyć w co chcesz, a nie jak jest naprawdę. Twoja wola.
Przesłanki to nie dowody. Nauka naturalistyczna (nie uznająca świata duchowego) opiera się na przesłankach ignorując pierwsze przyczyny. Ale załóżmy, że nie chcesz słuchać o świecie duchowym bo masz do niego uprzedzenia. Pomyśl logicznie, przecież skoro nauka jest oparta na przesłankach, aksjomatach, jednostkach urojonych, założeniach z powietrza (promieniotwórczość początkowa) to jak może dowodzić z pewnością?
Nie ma lepszej metody niż datowania węglem
Datowanie radiowęglowe jest beznadziejna bo nie znasz promieniotwórczości początkowej, musisz założyć że wynosi 100%.
Żeby obliczyć prawo rozpadu potrzebne są cztery czynniki:
1. Czas
2. Stała rozpadu
3. Promieniotwórczość początkowa
4. Promieniotwórczość końcowa (czyli aktualna).
Masz tu równanie z dwoma niewiadomymi, ponieważ chcesz obliczyć Czas a nie masz Promieniotwórczości początkowej. Nie masz żadnych pomiarów promieniotwórczości przed milionami czy milardami lat. Wszelkie więc pomiary radiometryczne wieku świata są zgadywaniem.
skoro nauka bzdura to czemu korzystasz ze zdobyczy nauki mieszkaj w jaskini jak Jezus.
Po pierwsze jest to typowo personalne pytanie i wpieranie poglądów. Skoncentruj się na tym co piszę i jeżeli już masz szydzić to dokładnie, gdyż ja tego co twierdzisz nie pisałem. Pisałem tylko, że nie cierpię jak wciska mi się ciemnotę, daleki kosmos którego nikt nie widział. miliardy lat których nikt nie potrafi mi udowodnić, oraz denerwuje mnie wpieranie mi wrażenia, że naukowcy wymyślili świat i jego prawa.
Jeżeli nie lubię nauki to tej bezbożnej, wyjaśniania świata bez Boga.
Większość współczesnych wynalazków odkryli ateiści bądź agnostycy ludzie myślący.
To dlatego że, w dużej części świat nauki czci w tej chwili wielką trójcę: materializm, naturalizm, racjonalizm. Ale czy jesteśmy szczęśliwsi od tego "postępu"? Czy nauka kwantowa nas zbawi, czy wprost przeciwnie, zaprowadzi do kwantowego piekła?
W nauce np akcjomat rysunek techniczny powstał po to by unifikować ulepszać optymalizować wynalazki tak by każdy wiedział o co chodzi. To służy opisowi rzeczywistości i można w jakiś względny sposób ale JEDNAK zweryfikować jak coś nie tak to poprawa a religia jest nieweryfikowalna.
Z definicji "zweryfikować" znaczy rozstrzygnąć prawdę. Jak coś względnego może rozstrzygać o prawdzie?
A religia opiera się tylko na akcjomatach a już nieomylny papież powiedział że większość biblii to przenośnia a teoria ewolucji jest kompatybilna z religią. Więc sam sobie strzelasz kosze. Zarozumiałość, pycha brak pokory to są podstawowe grzechy. W swojej polemice próbujesz być bardziej papieski od papieża.
Usłyszałeś coś i powtarzasz a nawet nie zadałeś sobie trudu, żeby zbadać sprawę.
Po pierwsze papież nie mówił o ewolucji spełniając warunki nieomylności, czyli uroczyście, ex cathedra w duchowym połączeniu z całym Kościołem. Wspomniał o niej jedynie w wystąpieniu, i to z zastrzeżeniami.
Po drugie, sprawdź uważnie wystąpienie Jana Pawła II "Nowe zdobycze nauki - stwierdził wtedy papież - każą nam uznać ,że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą." Jakbyś przeczytał całe wystąpienie, to byś wiedział, że słowa te są wyrwane z kontekstu i papież nie poparł teorii ewolucji. O ewolucji wspomniał wcześniej papież Pius XII z dużymi zastrzeżeniami, a Jan Paweł II odniósł się do tego w czasie wystąpienia, też z zastrzeżeniami.
Po trzecie pomyśl logicznie, jak Kościół może uznać teorię ewolucji, skoro jest sprzeczna z Pismem Świętym, gdyż kreacjonizm mówi, że najpierw powstał świat a śmierć nastała dopiero po grzechu, a ewolucjonizm twierdzi, że najpierw było dużo, dużo śmierci z której rozwinął się świat. A jeżeli cześć duchownych uznaje, to tylko dlatego że Kościół jest toczony przez raka modernizmu.
Kończmy reagować na jego posty ponieważ i tak go do niczego nie przekonamy a on nas jemu zależy jedynie na wprowadzeniu zbędnych negatywnych emocji więc nie karmcie trolla
Udowodnij, że nie jesteś trolem i zbij moje argumenty, ale nie wyzwiskami i niepopartymi logiką przekonaniami ale wykaż wewnętrzną sprzeczność w moich słowach.
Przyszedł Kapitan Sprzeczność, więc już nie muszę nic pisać bo on wykaże najlepiej wszystkie słabości poglądu naturalistycznego.