busiu napisał/a:Snake napisał/a:Widzisz, dziś już jakby ludzie nie dostrzegają kontekstu pewnych sytuacji. Naprawdę w ówczesnych czasach, w PRL nie każdy zdolny oficer mógł pojechać studiować na moskiewskiej Akademii, nie każdy mógł pojechać z misją do Wietnamu, nie każdy mógł pływać jachtem po Europie. To był z całą pewnością bardzo nieprzeciętny facet tylko, że tamtym systemie tacy ludzie byli w pierwszej kolejności pod lupą, żeby nie napisać pod lufą... Już sam jego początek kariery był felerny, bo wiązał się z wyrzuceniem ze szkoły i partii, a potem jakby nigdy nic wraca i robi karierę. Jasne, może to był cud, a może jak niektórzy twierdzą śmierdzi to współpracą ze służbami na kilometr. Problem w tym, że jest mała szansa abyśmy się kiedyś dowiedzieli całej prawdy, bo tak to jest kiedy w grę wchodzą wywiady, kontrwywiady.
Tak samo twierdzi mój ojciec, który w tym czasie był bodajże majorem w WP. Próbował mi wytłumaczyć, jak wyglądało uposażenie w wojsku w zależności od stopnia, i mimo, że z Kuklińskim mieli podobne stopnie w tym czasie, to jego uposażenie było znacznie niższe od Kuklińskiego. Nie mówiąc już o wojażach zagranicznych, co ojciec dobitnie mi uświadomił- nie było realne dla "przeciętnego" oficera.
Nie rozumiem takiego "bohaterstwa" - kiedy szpieguje się dla obcego państwa, które samo przecież sprzedało Polskę Związkowi Radzieckiemu. Inna kwestia, że Kukliński przekazywał plany Wojska Polskego - w przypadku konfliktu zbrojnego, podał Polskę na talerzu, bylibyśmy bezbronni. Sprzedał życie swoich kolegów z wojska. Owszem, przysłużył się USA, ale Polsce? W jaki sposób?
Poza tym, szczerze - bardzo łatwo byłoby zostać "bohaterem", gdyby za takie bohaterstwo każdy dostawał walizkę dolarów, domek na Florydzie i ochronę.
Jako odpowiedź na Twój post Busiu zacytuję Tomasza Lisa z najnowszego Newsweeka:
'Najbardziej zaciekłymi przeciwnikami pułkownika Kuklińskiego,propagatorami idiotycznej tezy o jego zdradzie są ci,którzy zapewne do dziś dzielnie broniliby PRL,gdyby PRL tylko istniał.
(...) Pan generał (Czempiński) i wielu innych mówią,że służyli tamtemu państwu,Polsce, jaka była.Problem w tym,że nie każdy ma równe prawo do tego by by się tym argumentem posługiwać.Pełne prawo do używania go mają ludzie,którzy w PRL byli lekarzami,nauczycielami,weterynarzami,naukowcami itp.Zdecydowanie mniejsze prawo mają do tego ludzie,którzy tamto państwo i tamten system tworzyli,podtrzymywali,którzy tamtą władzę wspierali,zwalczając jednocześnie wszystkich,którzy chcieli Polski innej,niepodległej,normalnej."
Jak mam wybrać kto jest idiotą- emerytowane trepy czy Nowak- Jeziorański,Brzeziński,Kuroń i Geremek to wybieram zdecydowanie tą pierwszą opcję.
Busiu- łatwo jest zaglądać do czyjejś kieszeni i rzucać oskażenia.Niech Twój tatuś zaglądnie do swojej.