netkobietyWszystkie działy
Świat filmu

Jack Strong

76 odpowiedzi8 661 wyświetleńzałożony przez gojka102, 08.02.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Jack Strong

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

1

Temat: Jack Strong

Obejrzałam wczoraj tak bardzo oczekiwany film Pasikowskiego.Kino mocne- na to musi przygotować się każdy kto film tego reżysera się wybiera.
Ale i też mega dosłowne- tak jakby w reżyser nie do końca był przekonany o inteligencji swego odbiorcy.Tak jest w ostatnich scenach filmu gdzie jest coś w rodzaju podsumowania zasług Kuklińskiego- na jakbyście nie wiedzieli,że on bohaterem był to teraz już wątpliwości mieć nie będziecie.

Nie podzielam opinii krytyków,że pewne wątki życia pułkownika zostały jakby zamiecione,np. słabość do pięknych kobiet.
Nie wiadomo do końca na ile to jest to prawda a na ile kamuflaż szpiega więc za bardzo nie ma czego unaoczniać.Jest w filmie taka scena gdy Kukliński wraca nad ranem do domu.Na kanapie w salonie śpi jego żona w ubraniu,na stole uroczysta kolacja.Żona zaskoczona,że mąż nie pachnie alkoholem robi mu jazdę,żę ma kochankę i daje mu po pysku.Pułkownik,choć wkurzony,nie reaguje.
Można to potraktować jako subtelną sugestię,że może coś na rzeczy było albo jako pomysł na świetny kamuflaż.
Jak widać więc dosłowność Pasikowskiego nie dotyka każdej dziedziny życia jego bohatera.To  trochę dziwne...Ale na pewno z jakichś powodów tak właśnie miało być.

Czytałam też opinię,że nie rozwinięto wątku relacji z opiekunem Kuklińskiego Davidem Fordenem- agentem CIA.
Forden przyznaje,że przyjaźnił się z pułkownikiem ale- siłą rzeczy- przyjaźń rozwinęła się dopiero po brawurowej ucieczce pułkownika z rodziną do Stanów.Tam jest tylko kilka scen- więc siłą rzeczy nie było czego rozwinąć.

Co do ucieczki-zdarłam z nerwów palce do krwi- choć wiedziałam jak to się skończy.Sceny nakręcone mega precyzyjnie,choć tu też bez zarzutów się nie obyło nad ponoć najwolniejszą sceną pościgów samochodowych.
No dla mnie,jak na Polskę  na początku lat osiemdziesiątych nie należało się spodziewać czegoś mega spektakularnego- bo auta jakie były- każdy wie.

Nie wiem na ile postępowanie Kuklińskiego oceniane jest przez świadków wydarzeń jako bohaterstwo.

Rozmawiałam dziś z emerytowanym porucznikiem,który twierdził,że był w Rosji na manewrach Tarcza 76,o których mowa jest w filmie.Powiedział,że on nie zgadzał się z reżimem ZSRR i kiedy dowiedział się,że za parę dni pojawić się mają najważniejsi oficjele z Polski i ZSSR miał plan,że gdy będą w autach pancernych przejeżdżać wąwozem ich pozabijać.Nie miał jednak ani karabinu maszynowego ani granatów.Pan tak się nad swoją historią rozczulił,że stwierdził,że narażał swoją rodzinę ale zależało mu na dobru kraju.
Nic jednak nie zrobił, a ja do końca nie jestem pewna czy to nie bajeczka.Jednak jego opinia o Kuklińskim- facecie,który się odważył,choć żył jak pączek w maśle jest taka,że on w zasadzie niewiele zrobił a jego dzieci prawdopodobnie żyją. Jak posłuchać gen.Dukaczewskiego to odnosi się wrażenie,że albo oni znają inna prawdę albo z jakichś powodów próbują zdyskredytować Kuklińskiego by może na tym wypłynąć...
Sporo czytałam o Kuklińskim ale przyznam,że film i opinie niektórych sprawiły,że będę wciąż tą sprawą zainteresowana.


Polecam film bo jest naprawdę warty obejrzenia.
Podzielcie się swoimi opiniami.

2

Odp: Jack Strong

Zamierzam niebawem obejrzeć smile

3

Odp: Jack Strong

Słyszałem wiele wypowiedzi osób będących blisko tamtych wydarzeń i nikt nie uznawał Kuklińskiego za bohatera. W taką zmowę nie wierzę. Zresztą agent obcych służb z zasady nie powinien być uznawany za polskiego bohatera...

4

Odp: Jack Strong

Wiesz co, no Wałęsa też zrobił coś przeciwnego polskiej władzy, swego czasu smile

5

Odp: Jack Strong
Catwoman napisał/a:

Wiesz co, no Wałęsa też zrobił coś przeciwnego polskiej władzy, swego czasu smile

Wałęsa jest dla mnie postacią niejednoznaczną, ale uważam, że za to co zrobił dobrego należy mu się szacunek. Kukliński to zwykły zdrajca. Co nie znaczy, że filmu nie warto oglądać. Mamy deficyt bohaterów, ale to nie znaczy, że trzeba chwalić każdego. Chociażby wśród działaczy Solidarności są zapomniane postacie zasługujące na docenienie.

6

Odp: Jack Strong

A niektórzy powiadają, że dzięki Kuklińskiemu wojna kolejna nie wybuchła smile Prawdy dowiesz się w Niebie big_smile

7

Odp: Jack Strong
marioosh666 napisał/a:

Słyszałem wiele wypowiedzi osób będących blisko tamtych wydarzeń i nikt nie uznawał Kuklińskiego za bohatera. W taką zmowę nie wierzę. Zresztą agent obcych służb z zasady nie powinien być uznawany za polskiego bohatera...

Ale jakich osób będących blisko? Takich emerytowanych trepów,jakiego tu opinię przytoczyłam.Czy gości pokroju Dukaczewskiego?
Weź poczytaj mądrych historyków np. Paczkowskiego,Babuli,BrzezińskiegoNowaka- Jeziorańskiego czy Roszkowskiego.

Zastanów się trochę.Tu się nie chwali KAŻDEGO.Facet taki jak Kukliński- właściwie król życia- ulubieniec Jaruzelskiego,przyjaciel radzieckich oficjeli,gość,który ustawiony w kraju jest na lata i może świetnie ustawić też swoich synów decyduje się żeby to wszystko przekreślić,narazić siebie i rodzinę śmierć po to żeby swój kraj uratować przed użyciem bomby atomowej,przed wkroczeniem wojsk radzieckich by uporały się z Solidarnością.
Mógł uciec z kraju wcześniej,przecież CIA namawiało go by przystopował bo zostanie nakryty.
I taki gość wraca do kraju- niczego nie chce prócz tego by obronić swój honor- i nagle oskarżenia,zarzuty.

Tak, płk Kukliński zdradził. Zdradził przeszłość na rzecz przyszłości.  Zdradził państwo niesuwerenne, uzależnione we wszystkim od ZSRR, z jego wojskami we własnych granicach, na rzecz odrodzenia Polski suwerennej, mającej równoprawne stosunki ze wszystkimi krajami.

8

Odp: Jack Strong
marioosh666 napisał/a:

Zresztą agent obcych służb z zasady nie powinien być uznawany za polskiego bohatera...

Rzecz w tym, że on zdradził radzieckie a nie polskie słuzby. Czyli zdradził okupantów.

9

Odp: Jack Strong

Film taki sobie. Balonik nadmuchany, a ja się w zasadzie trochę w kinie wynudziłem. Miał być film sensacyjny, a tu jakaś hagiografia wyszła. Oczywiście film się daje oglądać ale wracać do niego to ja raczej nie będę w odróżnieniu od innych filmów Pasikowskiego. Jeśli chodzi o te wątki romansowe, to w rozmowach z Nurowską Kukliński nie ukrywał, że ciągotki miał. Część była na użytek legendy ale opowiadał też o prawdziwych, skonsumowanych podrywach.
Czy był zdrajcą? To jest pytanie, które zawsze będzie miało dwie odpowiedzi. Z jednej strony jeśli jego nazwiemy zdrajcą, to zdrajcami będziemy musieli też nazwać sporą część naszego panteonu bohaterów. O ile pamiętam to niejaki marszałek Piłsudski początki swojej działalności miał mocno umoczone we współpracy z wywiadem niemieckim albo austriackim. A jaki to miało wpływa na jego działalność później, któż to wie big_smile W końcu kiedy umarł Niemcy na czele z Hitlerem ogłosili żałobę narodową, wystawili wartę honorową przy symbolicznej trumnie, a jak już zdobyli Polskę, to wystawiali wartę przy jego grobie. Oczywiście może robili tak z szacunku dla wielkiego wodza.
Ja bym Kuklińskiego chyba zdrajcą nie nazwał ale na tej samej zasadzie dziś już nie oceniam jednoznacznie gen. Jaruzelskiego. Po prostu życie nie jest czarno - białe.

10

Odp: Jack Strong

Jak ktoś żyje w megaciekawych czasach to i biografię ma megaciekawą.Nie hagiografię- bo nikt tu na siłę z Kuklińskiego świętego nie robi.

Co do Nurowskiej- pewnie piszesz o jej książce "Mój przyjaciel zdrajca". 
No, ja niestety tą panią traktuję trochę jak Daniele Steel,więc prawdy w jej pisaninie bym nie szukała.
Książka opatrzona rozlicznymi zabiegami literackimi- jak sama o niej mówi- i własnymi komentarzami dlatego jakoś mało miarodajna wydaje mi się w kwestii oceny jakiejkolwiek sfery życia Kuklińskiego.

11

Odp: Jack Strong

Ja również mam pewien problem z Kuklińskim,tyle,że z innych pozycji.Zanim przeszedł na stronę antykomunistyczną to przecież robił karierę w LWP.A więc najpierw zdradził Polskę rozpoczynając karierę w sowieckiej instytucji za jaką uważam LWP,a dopiero później odwrócił się od swoich kompanów sowieciarzy.Tak więc generalnie uważam go za pozytywną postać ale czy bohater?Nie jestem w 100% przekonany,chociaż na pewno zasługuje na szacunek i dobrą pamięć u Polaków.
Samego filmu jeszcze nie widziałem ale pewnie obejrzę.

12

Odp: Jack Strong

Kukliński na pewno nie robił kariery w LWP, bo i nie służył w LWP.

13

Odp: Jack Strong
Snake napisał/a:

Kukliński na pewno nie robił kariery w LWP, bo i nie służył w LWP.

A gdzie,snake?:)

14

Odp: Jack Strong

snake-wywiad wojskowy był częścią LWP.

15

Odp: Jack Strong
Jobi napisał/a:

snake-wywiad wojskowy był częścią LWP.

Polecam zapoznać się jaki napis widniał wówczas na jednostkach wojskowych, dokumentach itp.

16

Odp: Jack Strong
marioosh666 napisał/a:

Kukliński to zwykły zdrajca.

A kogo zdradził? Polskę??

PRL = Polska Rzeczypospolita Ludowa NIE BYŁA PAŃSTWEM SUWERENNYM, była satelitą Związku Radzieckiego.

Kukliński zdradził państwo satelickie Związku Radzieckiego= Zdradził Związek Radziecki.

Mój ojciec w czasie stanu wojennego wylądował w pierdlu, bo działał w opozycji. Jak rozumiem siedział zasłużenie, bo przecież zdradził Polskę.  Muszę mu to powiedzieć, nieźle się uśmieje.

17

Odp: Jack Strong
batszeba napisał/a:

PRL = Polska Rzeczypospolita Ludowa NIE BYŁA PAŃSTWEM SUWERENNYM, była satelitą Związku Radzieckiego.

Kukliński zdradził państwo satelickie Związku Radzieckiego= Zdradził Związek Radziecki.

Mój ojciec w czasie stanu wojennego wylądował w pierdlu, bo działał w opozycji. Jak rozumiem siedział zasłużenie, bo przecież zdradził Polskę.  Muszę mu to powiedzieć, nieźle się uśmieje.

Zapewne jest mała acz istotna różnica. Twój ojciec zapewne był i jest tzw. cywilem. Żołnierz zaś składa przysięgę wierności. Nawet żołnierz służby zasadniczej i zwyczajowo staje się żołnierzem dopiero od momentu złożenia przysięgi (tu możesz zapytać ojca czy aby takiej przysięgi nie złożył w trakcie służby wojskowej). Oczywiście w przypadku żołnierza służby zasadniczej można mówić o elemencie przymusu ale w przypadku żołnierzy zawodowych raczej nie. Kiedy Kukliński wstępował do wojska była chyba jeszcze stara przysięga ale później w przysięgę był wpisany sojusz z bratnim Związkiem Radzieckim. Tu trzeba rozpatrywać tą sprawę właśnie pod tym kątem. Dla wielu żołnierzy przysięga, to przysięga. Jak ją łamiesz to... Ja jestem daleki od demonizowania tej satelickości. Po pierwsze w kontekście miłości do USA, bo staliśmy się państwem satelickim ZSRR tylko i wyłącznie dzięki temu, że tak chciało USA. To USA zdecydowało z ZSRR o porządku świata po drugiej wojnie światowej i strefie wpływów. To USA i Wlk. Brytania dała Stalinowi carte blanche na robienie swoich porządków na wschód od Łaby. Wzajemnie zresztą, bo Stalin za to dał Brytyjczykom wolną rękę w spacyfikowaniu komunistów w Grecji. Tak więc USA są nie mniej winne naszej satelickości jak ZSRR.
Po drugie, satelickość wobec ZSRR trochę inaczej wygląda z obecnej perspektywy jak się spojrzy na nasze obecne, ponoć suwerenne państwo. Radzę trochę przejrzeć na oczy. Obecnie jesteśmy gospodarczo przybudówką Niemiec. Politycznie zaś... proszę bardzo. Amerykanie potrzebowali zebrać trochę frajerów żeby pacyfikować Arabów albo Pusztunów. Kto się wyrywa? Polska. Amerykanie potrzebowali jakiegoś ustronnego miejsca, gdzie można łamać prawa człowieka. Kto się wyrywa? Polska. Trzeba mieć naprawdę wielkie klapki na oczach żeby nie nazwać obecnej Polski klientem USA. Zresztą bardzo śmiesznie wygląda ta presja USA na honorowanie Kuklińskiego w kontekście ich sraczki na działalność pana Snowdena i paru innych.

A tak a propos LWP, jeśli jeszcze nie znaleźliście. Nie było czegoś takiego jak LWP, a przynajmniej nie za służby pana Kuklińskiego. Było Wojsko Polskie.

18

Odp: Jack Strong
batszeba napisał/a:

Mój ojciec w czasie stanu wojennego wylądował w pierdlu, bo działał w opozycji. Jak rozumiem siedział zasłużenie, bo przecież zdradził Polskę.  Muszę mu to powiedzieć, nieźle się uśmieje.

Jeżeli nie przysięgał wierności PRLowi to nikogo nie zdradził. Przymusowa przysięga w wojsku to też coś innego niż działalność Kuklińskiego, który stał w rozkroku. Kukliński przysięgał dobrowolnie, czerpał profity ze starego systemu, a mimo tego rozsadzał go od środka. Skąd wiedział jakie intencje mają Amerykanie? W razie konfliktu zbrojnego NATO z UW mogli nas potraktować instrumentalnie, bo opieka ZSRR nad Polską to efekt Konferencji Jałtańskiej, czyli m. in. Roosevelta.

19 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-02-09 13:41:39)

Odp: Jack Strong

"Zapewne jest mała acz istotna różnica. Twój ojciec zapewne był i jest tzw. cywilem. Żołnierz zaś składa przysięgę wierności. Nawet żołnierz służby zasadniczej i zwyczajowo staje się żołnierzem dopiero od momentu złożenia przysięgi (tu możesz zapytać ojca czy aby takiej przysięgi nie złożył w trakcie służby wojskowej). Oczywiście w przypadku żołnierza służby zasadniczej można mówić o elemencie przymusu ale w przypadku żołnierzy zawodowych raczej nie. Kiedy Kukliński wstępował do wojska była chyba jeszcze stara przysięga ale później w przysięgę był wpisany sojusz z bratnim Związkiem Radzieckim. Tu trzeba rozpatrywać tą sprawę właśnie pod tym kątem. Dla wielu żołnierzy przysięga, to przysięga. Jak ją łamiesz to... "

Przypominam,że prokuratura wojskowa w 1997 roku umorzyła śledztwo i wyrok na Kuklińskiego stwierdzając jego działanie w stanie wyższej konieczności.Więc za bardzo nie ma nad czym dyskutować. No,ale Ty pewnie wiesz lepiej.

"A tak a propos LWP, jeśli jeszcze nie znaleźliście. Nie było czegoś takiego jak LWP, a przynajmniej nie za służby pana Kuklińskiego. Było Wojsko Polskie"
Co do LWP- owszem,jest to nazwa potoczna i używana od lat 50 po to by podkreślić związek wojska z panującym w kraju ustrojem. Z tego co wiem działało od 1943 do 1990. Mimo,że potoczna to zauważ,że istniało coś takiego jak święto LWP takie też określenie przewija się w wszystkich notkach biograficznych o Kuklińskim.Zacytuję tu początek artykułu z Wprost: "Pułkownik LWP (oficer Sztabu Generalnego)" i fragment z Wikipedii: "pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, który zdecydował się na współpracę wywiadowczą z CIA na rzecz NATO (otrzymał stopień pułkownika armii amerykańskiej)."

20

Odp: Jack Strong
gojka102 napisał/a:

Przypominam,że prokuratura wojskowa w 1997 roku umorzyła śledztwo i wyrok na Kuklińskiego stwierdzając jego działanie w stanie wyższej konieczności.Więc za bardzo nie ma nad czym dyskutować.

Prokuratura jest upolityczniona chociaż mamy już ćwierć wieku wolnej Polski, a wtedy było jeszcze gorzej. Rehabilitacja Kuklińskiego była warunkiem wejścia do NATO, więc trzeba było to zrobić i za tą pragmatyczność mam duży szacunek do rządu SLD. Chętnie zaakceptuje Kuklińskiego jako bohatera o ile Amerykanie zrobią to samo ze Snowdenem.

21

Odp: Jack Strong
gojka102 napisał/a:

Przypominam,że prokuratura wojskowa w 1997 roku umorzyła śledztwo i wyrok na Kuklińskiego stwierdzając jego działanie w stanie wyższej konieczności.Więc za bardzo nie ma nad czym dyskutować. No,ale Ty pewnie wiesz lepiej.)

Masz dziś chyba wyostrzony dowcip. Równie dobrze ja mogę napisać, że ta sama prokuratura wcześniej oskarżyła go o zdradę, a sąd wojskowy skazał na karę śmierci. Polska prokuratura, a już szczególnie wojskowa jest wyjątkowo wrażliwa na to skąd wieje wiatr historii...

gojka102 napisał/a:

Co do LWP- owszem,jest to nazwa potoczna i używana od lat 50 po to by podkreślić związek wojska z panującym w kraju ustrojem. Z tego co wiem działało od 1943 do 1990. Mimo,że potoczna to zauważ,że istniało coś takiego jak święto LWP takie też określenie przewija się w wszystkich notkach biograficznych o Kuklińskim.Zacytuję tu początek artykułu z Wprost: "Pułkownik LWP (oficer Sztabu Generalnego)" i fragment z Wikipedii: "pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, który zdecydował się na współpracę wywiadowczą z CIA na rzecz NATO (otrzymał stopień pułkownika armii amerykańskiej)."

Masz wolny wybór, możesz powtarzać pospolite bzdury, a możesz też używać właściwych określeń. Owszem, była to często powtarzana potocznie nazwa ale całkowicie niezgodna z prawdą. Chętnie obejrzę jakiś dokument oficjalny gdzie widnieje nazwa LWP. Właściwą nazwą było i jest Wojsko Polskie. W konstytucji określone jak siły zbrojne Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Można oczywiście jeśli już bardzo się chce używać określenia - ludowe Wojsko Polskie (stąd święto) lub używając skrótu - ludowe WP.

22

Odp: Jack Strong

Wojsko to wojsko, za dużo tu zwolenników "największej" partii opozycyjnej.
To był najweselszy obóz ZSRR, w wojsku był hymn polski, polskie barwy, garnizony są tam gdzie były, a na szczęście to co przekazał Kukliński nie było niczym wartościowym smile
Ponieważ amerykańskie satelity podobno to już widziały, co w żadnej sposób nie usprawiedliwia Kuklińskiego, Kukliński nieodłącznie kojarzy mi się z Kuklinowskim.

23

Odp: Jack Strong
MarekP napisał/a:

Wojsko to wojsko, za dużo tu zwolenników "największej" partii opozycyjnej.
To był najweselszy obóz ZSRR, w wojsku był hymn polski, polskie barwy, garnizony są tam gdzie były, a na szczęście to co przekazał Kukliński nie było niczym wartościowym smile
Ponieważ amerykańskie satelity podobno to już widziały, co w żadnej sposób nie usprawiedliwia Kuklińskiego, Kukliński nieodłącznie kojarzy mi się z Kuklinowskim.

A film widziałeś?

24

Odp: Jack Strong

Snake-co do LWP to łapiesz za słówka ale niech będzie,tyle,że to nic nie zmienia jeśli chodzi o meritum tego co napisałem.
Co do klientelizmu wobec USA i ZSRR i braku różnic to chyba raczysz sobie żartować.Sowieckie poddaństwo kosztowało nas znacznymi stratami terytorialnymi ale przede wszystkim wymordowaniem elity i posługując się językiem Mackiewicza, zrobienie ze znacznej części społeczeństwa g..wna.Są to rzeczy mające negatywne reperkusje na całe pokolenia.I zrobili to sowieci i ich polscy quislingowie a nie Amerykanie czy Brytyjczycy.To że nas sprzedano to inna sprawa ale nie ma żadnego znaku równości między działalnością Roosvelta czy Churchilla a Stalina.A dzisiejsza polityka zagraniczna polskich elit to nic innego jak pokłosie tego co się z nimi stało w czasie sowieckiej dominacji.

25

Odp: Jack Strong

Kuklinowskiego bym się nie czepiał big_smile Sienkiewicz ukazał go bardzo nieładnie, a przecież prawda nie była taka śliczna. Dla Polaków. W końcu klasztor jasnogórski przez długi czas oblegały wojska szwedzkie, których trzon stanowili ... Polacy. Bo przecież kiedy król Karol Gustaw zstąpił na ziemie polskie, szlachta polska gremialnie porzuciła swojego króla Jana Kazimierza i przeszła na służbę Karola. W sumie co za różnica, to Szwed i to... big_smile
Pułkownik Kukliński mógł za to w służbie Polsce ludowej poznać takiego pana, który przed wojną był oficerem wywiadu RP. Pod okupacją był oficerem wywiadu ... niemieckiego, za zasługi dla Rzeszy przed wojną big_smile Jednocześnie współpracował z wywiadem podziemia, brytyjskim, amerykańskim, radzieckim i grom wie jeszcze jakim. Po wojnie Polska ludowa go osądziła za współpracę z Niemcami przed wojną, po czym rychło zatrudniła w wywiadzie komunistycznym. Bo dobry oficer wywiadu, to skarb...
Kiedy w grę wchodzi wywiad, to przyjmowanie za dobrą monetę wersji tzw. ogólnodostępnej jest po prostu naiwne.
Ja czekam kiedy ktoś odważy się zrobić film o asie polskiego wywiadu generale Marianie Zacharskim. Kukliński ujawnił Amerykanom plany czołgu T-72 (może i radzieckiego ale właśnie wchodzącego na uzbrojenie polskiej armii), a Zacharski wykradł Amerykanom plany ich najnowszego czołgu M1 Abrams. Oprócz tego dane ich systemów przeciwlotniczych, radarowych, sonarowych, dane dotyczące samolotów. Złapany przesiedział 4 lata i nie dał się złamać. Komuniści za niego i trzech innych oficerów oddali Amerykanom 25 szpiegów złapanych u siebie. To co, czekamy na zmianę sojuszy big_smile?

26

Odp: Jack Strong
Snake napisał/a:

To co, czekamy na zmianę sojuszy big_smile?

Amerykanie wycofują się z Europy na rzecz Azji. Dzisiaj ich problemem nie jest Rosja, ale Chiny. W tej sytuacji musi powstać silna armia europejska albo będzie trzeba zmienić sojusze wink

27 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-02-09 17:21:56)

Odp: Jack Strong

Snake
bzdury nie są na tyle pospolite,że występują także w publikacjach,np
S.Torecki "Broń i amunicja strzelecka LWP
Ludowe Wojsko Polskie 1943-1973, Wydawnictwo MON,

Znam tylko te dwie ale jakby poszukać  po necie znalazłbyś sporo.
Z relacji starego wojskowego wiem,że w niektórych dokumentach wojskowych taka nomenklatura istniała,takiej nazwy używano też w wojsku więc takie wymyslanie i odżegnywanie się od tego przymiotnika jest na tyle sztuczne,że przychodzi mi do głowy tylko....prowokacja?:)))
Malutka prośba- może ktoś stworzy temat o LWP albo o Kuklińskim i tam będzie prowadził dyskusję? Bo mój temat był jedynie o samym filmie...

28 Ostatnio edytowany przez Snake (2014-02-09 17:31:48)

Odp: Jack Strong
marioosh666 napisał/a:

Amerykanie wycofują się z Europy na rzecz Azji. Dzisiaj ich problemem nie jest Rosja, ale Chiny. W tej sytuacji musi powstać silna armia europejska albo będzie trzeba zmienić sojusze wink

Zapomnij. Cała Europa się rozbroiła, no może z wyjątkiem Turcji i Grecji, bo oni mają swoje powody. Wiesz, w czasach płk. Kuklińskiego Wojsko Polskie było jednym z ... gorszych w Układzie Warszawskim. Może Rumuni i Bułgarzy stali niżej. Dziś Polska wszystkie kraje byłego UW, które wstąpiły do NATO oraz republiki nadbałtyckie nakryło by czapką. Polska jest obecnie jedynym europejskim krajem NATO (znów pomijając Turcję), która się intensywnie zbroi. Stare kraje NATO intensywnie się rozbrajają. Wiesz, rządy lewaków, pokój, gender, te sprawy. Kiedy przyjedzie do Polski ostatni Leopard 2 jaki ostatnio uzyskaliśmy po raz pierwszy od 100 lat Polska będzie miała więcej czołgów niż Niemcy. Ten program modernizacji polskiej armii trwa, łącznie z jego najnowszymi pomysłami się rozwija, bo nasi politycy coraz wyraźniej widzą, że NATO, to tylko USA. Jeśli one będą zajęte gdzieś indziej, to zmiłuj się Panie Boże... Na dodatek Rosja święci ostatnio same triumfy w polityce i trzeba skurczybykom to przyznać.

gojka102 napisał/a:

Snake
bzdury nie są na tyle pospolite,że występują także w publikacjach,np
S.Torecki "Broń i amunicja strzelecka LWP
Ludowe Wojsko Polskie 1943-1973, Wydawnictwo MON,

Ojej, ja nie muszę szukać w necie, ja tą książkę mam na półce big_smile Oczywiście, że była to bardzo powszechnie stosowana nazwa ... przez propagandę, politruków, partyjniaków. Co nie zmienia faktu, że prawnie istniało tylko Wojsko Polskie. Taka nazwa widniała na każdej jednostce wojskowej. Pan pułkownik Kukliński miał na książeczce wojskowej napis - Siły Zbrojne Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, jeśli chodzi o ścisłość, a nazwa LWP nigdzie tam nie widniała.

29

Odp: Jack Strong

@Snake, właśnie dlatego Polska powinna dążyć do głębszej integracji UE ze wspólną armią włącznie. Jaki jest sens utrzymywania 28 armii niezdolnych do obrony przed głównymi zagrożeniami? Jak się UK z Hiszpanią pokłóciły o Gibraltar to nikt czołgów i myśliwców na siebie nie nasyłał, więc w ramach UE możemy sobie ufać. Strategiczny sojusz z Rosją raczej nie przejdzie wink Poza tym Polska powinna wejść do strefy Euro, bo w razie konfliktu zbrojnego będą takie zawirowania na rynkach finansowych, że na pewno USA i reszta Europy nam pomogą.

30

Odp: Jack Strong
marioosh666 napisał/a:

@Snake, właśnie dlatego Polska powinna dążyć do głębszej integracji UE ze wspólną armią włącznie.

Ale z kim chcesz tą armię tworzyć? Nastał czas pokoju i miłości. Nie ma już wrednych komunistów (których i tak wielu w europejskim NATO nie lubiło tylko dlatego, że tak kazali Amerykanie). Jest fajny Putin, mili Rosjanie. Nikt nie chce dawać kasy na zbrojenia. Wiesz jaka jest skala redukcji europejskich armii? Ogromna. Europa już się w zasadzie rozbroiła i nie chce więcej dawać na broń. Trzeba dawać na gender, na darmową i powszechną aborcję, na zasiłki dla każdego. To jest obecna Europa, a jak przychodzą Polacy i mówią, że trzeba wzmacniać wspólną obronę, to się na nich patrzy jak na dziwaków. Ostatnio po wielu zabiegach udało się zmusić NATO do kilku ćwiczeń obrony nowych członków, w których wzięło łącznie udział ... kilkuset żołnierzy z zachodniej Europy. NATO, to USA, Turcja, Polska, Kanada. Reszta ma to w nosie. Sądzisz, że pod flagą UE nie będą mieli?

31 Ostatnio edytowany przez MarekP (2014-02-09 18:11:58)

Odp: Jack Strong
gojka102 napisał/a:
MarekP napisał/a:

Wojsko to wojsko, za dużo tu zwolenników "największej" partii opozycyjnej.
To był najweselszy obóz ZSRR, w wojsku był hymn polski, polskie barwy, garnizony są tam gdzie były, a na szczęście to co przekazał Kukliński nie było niczym wartościowym smile
Ponieważ amerykańskie satelity podobno to już widziały, co w żadnej sposób nie usprawiedliwia Kuklińskiego, Kukliński nieodłącznie kojarzy mi się z Kuklinowskim.

A film widziałeś?

Widziałem nic specjalnego przypomina mi filmy z polskiej kroniki filmowej tyle że na modłę typowo amerykańską co do warsztatu film jest dobrze zrobiony co do treści czuć propagandę.
Mi najbardziej niepodobania się fakt że podobno warunkiem wejścia do NATO było uznanie Kuklińskiego za bohatera , chyba jeśli to okazała by się w pełni udokumentowaną  prawdą byliście by zniesmaczeni, czy nie?

32

Odp: Jack Strong

Myślę, że wspólną armię można zrobić pod pewnymi warunkami. Francja i UK nadal mają względnie normalne armie. USA ostrzegało, że Europa musi sama zadbać o swoją obronność, ale dopiero niedawno tak zdecydowanie nas opuścili. Dla Polski wejście do strefy Euro jest dobrym pomysłem. Wpływ na obronność będzie większy niż po zwiększeniu armii.

33

Odp: Jack Strong
marioosh666 napisał/a:

Francja i UK nadal mają względnie normalne armie.

To zależy co przez to rozumiesz. Oba kraje mocno zredukowały swoje wojska lądowe. Jakby policzyć cały ten złom, którego dane płk. Kukliński ujawnił, to chyba mamy więcej czołgów niż Francja i Wlk. Brytania razem wzięte big_smile Oczywiście złom to złom ale biorąc pod uwagę tą część wartościową, to i tak mamy porównywalne siły pancerne. Biorąc pod uwagę zamożność, to chyba o czymś świadczy. Redukcje zamówień wszystkiego, wycofywanie różnego rodzaju sprzętu, to jest tam codzienność. Smutna prawda jest taka, że w razie kłopotów Polska może co najwyżej liczyć na jakieś ograniczone wsparcie lotnicze, a za mięcho armatnie będzie robił polski żołnierz. Zresztą nie dość, że mamy bronić siebie, to jeszcze de facto na Polsce ciąży obrona Litwy, Łotwy i Estonii. Czechy i Słowacja się praktycznie rozbroiły. Węgry, Bułgaria, Rumunia razem wzięte nie dorównują Polsce potencjałem obronnym i nijak nie są w stanie nas wesprzeć. Jedyny realny potencjał mają Niemcy ale też poważnie zredukowany. Odkąd upadł ZSRR i przyjęto nowych członków do NATO starzy, europejscy członkowie wesoło przyjęli, że dla nich zagrożenia już nie ma, a na granicy jest przecież Polska big_smile
A jak wygląda sojusz z Amerykanami? Proszę przejrzeć wiadomości z ostatnich miesięcy i obserwować następne. Pod kątem nagłego natężenia wizyt amerykańskich dygnitarzy. Wcześniej jakoś nie przyjeżdżali, a teraz worek z vipami z USA się otworzył. Dlaczego? Bo Polska wdraża plan modernizacji armii i planuje wydać grube miliardy dolarów, no to trzeba przypilnować aby te grube miliardy trafiły tam gdzie trzeba.

34

Odp: Jack Strong

Ale po co Wlk. Brytanii większa armia, jak tu co krok wojska amerykańskie? tongue

35

Odp: Jack Strong

@Snake, wszystko się zgadza, ale zagrożenie może przyjść także z innej strony. Na świecie są nieprzewidywalne kraje i UE powinna wziąć odpowiedzialność za ochronę swojego terytorium. Powiedzmy, że UK sobie poradzi, Amerykanie pewnie pomogą, są wyspą itp., ale Szwecja? Oni są bezbronni. Poza tym to nie wierzę w otwarty konflikt zbrojny. Za duże straty dla wszystkich. Rosja i Białoruś są niedemokratyczne, ale raczej przewidywalne.

36

Odp: Jack Strong

Co do tej przewidywalności, to bym nie przesadzał big_smile Tak przewidywalnie Rosja zajęła pół Gruzji, a nam za miedzą może wybuchnąć wojna domowa. Oczywiście przesadzam z tą wojną ale ... O Szwedów, Norwegów to bym się nie martwił. Nie są tacy bezbronni, a atakowanie ich jest właściwie bez sensu. Zresztą na razie Rosji wojna nie potrzebna. Oni też przyswoili sobie lekcję, że są inne drogi do podporządkowywania sobie innych. Na razie idzie im nie najgorzej.

37

Odp: Jack Strong

Rosyjskie samoloty od czasu do czasu naruszają przestrzeń powietrzną Szwecji, ale im to specjalnie nie przeszkadza...

38

Odp: Jack Strong

No i dobrze robią, że nie reagują. Po to się narusza przestrzeń aby sprowokować do reakcji i obserwować. Czas reakcji, sygnały radiowe, itd. Polskie MiG-29 nie raz przeganiały znad Pribałtiki rosyjskie samoloty ale nie bez powodu wysyłamy tam MiG-i, a nie F-16 big_smile

39

Odp: Jack Strong
gojka102 napisał/a:

Polecam film bo jest naprawdę warty obejrzenia.
Podzielcie się swoimi opiniami.

Film widziałam dzisiaj. Polecam. Jeśli ktoś lubi takie kino, to ,,Jack Strong" powinien znaleźć się na liście do obejrzenia, choćby dlatego, że podobno jeden obraz (tutaj kadr) wart jest więcej niż tysiąc słów, a film ukazuje i przybliża ważne dla nas wszystkich wydarzenia, ważne, bo być może zmieniły obraz dzisiejszego świata. Oczywiście nie bez znaczenia jest sam fakt, że zupełnie inaczej patrzy się na prawdziwe zdarzenia, nawet sfabularyzowane, niż fikcję literacką. Nie potrafię ocenić czy wszystko zostało wiernie odtworzone, ale akcja trzyma w napięciu, a sama postawa Kuklińskiego, przynajmniej w wersji zagranej przez Marcina Dorocińskiego, jest imponująca. 

Swego czasu nazwisko Kukliński było mocno szargane, pewnie dlatego, że słowo szpieg kojarzy się dosyć jednoznacznie. Oczywiście, że jego decyzje mogą budzić kontrowersje, ale przecież został uniewinniony, co znaczy, że działając w stanie wyższej konieczności nawet złamanie przysięgi uznano za sprawę mniejszej wagi.

40

Odp: Jack Strong
Olinka napisał/a:

Swego czasu nazwisko Kukliński było mocno szargane, pewnie dlatego, że słowo szpieg kojarzy się dosyć jednoznacznie. Oczywiście, że jego decyzje mogą budzić kontrowersje, ale przecież został uniewinniony, co znaczy, że działając w stanie wyższej konieczności nawet złamanie przysięgi uznano za sprawę mniejszej wagi.

Zdajesz sobie sprawę, że:
- został uniewinniony przez tych samych ludzi co go wcześniej skazali na śmierć,
- został uniewinniony tylko i wyłącznie dlatego, że USA wywarły na Polskę silną presję, był to po prostu jeden z nieoficjalnych warunków wstąpienia Polski do NATO. Tylko amerykański szantaż zmusił władze nowej, demokratycznej Polski do rewizji wyroku. To już możesz sobie dopowiedzieć ile wart był ten nowy proces, nowy wyrok i ile warta jest ta nowa, demokratyczna Polska, która chodzi na pasku USA tak samo jak stara chodziła na pasku ZSRR. No pardon, pasek bardziej luźny, jedwabny...
Nawet jak złapaliśmy jednego Polaka co szpiegował dla Amerykanów już w nowej, demokratycznej Polsce, to zamiast zgnić w więzieniu został oddany Amerykanom. Ciekawe czy też ratował przed czymś świat i Polskę?
Honorowanie Kuklińskiego jest niebezpiecznym precedensem i na szczęście wciąż wielu ludzi to rozumie stąd często powściągliwość polityków i władz. Bo dziś każdy szpieg może równie dobrze się tłumaczyć, że szpiegował dla Al-Kaidy, Rosji, Chin, bo działalność USA jest niemoralna i on nie szpieguje polskich tajemnic tylko tajemnice NATO.

Wracając do filmu, to dalej podtrzymuję swoje zdanie o hagiografii. Skończyłem właśnie książkę - wywiad Nurowskiej i jest dla mnie całkowicie zrozumiałe, że w takim filmie nie mogło być wątków romansowych. A z wywiadu wynika, że pan pułkownik romansował ciągle, zdradzając najpierw dziewczynę, potem wielokrotnie żonę. Uprawiając seks np. z żoną dowódcy, z pewną Rosjanką, a po latach z jej córką. Polecam w tej książce szczególnie motyw jednego z ostatnich romansów przed ucieczką z kraju, zakończony tragicznie i jak bardzo do końca pan pułkownik nie zrozumiał przyczyn tej tragedii.
Problem z filmem Pasikowskiego jest niestety taki, że daje bardzo jednowymiarowy rys postaci pana pułkownika.

41

Odp: Jack Strong

Widzę, że z maniakalnym uporem powtarzasz się, Snake.
No to ja też powtórzę: 
Prawdy nie ma co szukać w książce pani Nurowskiej.
Jest opatrzona rozlicznymi zabiegami literackimi- jak sama o niej mówi- i własnymi komentarzami dlatego jakoś mało miarodajna wydaje mi się w kwestii oceny jakiejkolwiek sfery życia Kuklińskiego.
Autorka sama zaznacza, że to opowieść OPARTA NA FAKTACH więc przytaczając książkę tej autorki na poparcie swoich słów (ta konwencja romansu, te teksty o powłóczystych spojrzeniach) troszkę, no....jesteś zabawny.
Film Pasikowskiego także jest OPARTY NA FAKTACH. Kto chce tak będzie tymi FAKTAMI manipulował, że przedstawi taką postać Kuklińskiego jaka mu akuratnie odpowiada.

42

Odp: Jack Strong

Czy zabiegiem literackim jest, że Nurowska opisuje konkretne romanse Kuklińskiego? Przecież nie wymyśliła ich sobie, chyba że to suponujesz. Taka też była powszechna opinia otoczenia pana pułkownika, że babiarz okrutny. Z czego jak sam mówił korzystał trochę w działalności szpiegowskiej. Tylko kolejność była taka, że najpierw babiarz, a potem babiarz, który podrywy wykorzystuje jako kamuflaż. W filmie zaś mamy taki brązowy pomnik człowieka niezłomnego moralnie. Rozumiem, że nie pasowało do wizji i tym samym po prostu Pasikowski się określił, że tak powiem ideologicznie. Marnując potencjał na naprawdę fajny film. Tego mi szkoda. Po prostu z książki Nurowskiej wyłania się obraz człowieka, a z filmu pomnika. Problem w tym, że pomniki ideologiczne prędzej czy później ktoś obala...
Oczywiście nie bronię Ci wiary w niezłomne charaktery, krystaliczne dusze i czyste ręce.

43

Odp: Jack Strong

Taki jest przywilej reżysera, że pokazuje swoją własną wizję, my możemy się z nią zgadzać lub nie. Weźmy też pod uwagę, że wątek znajduje się w dziale ,,Film", w którym możemy wyrazić subiektywną ocenę, bez względu na wierność odtworzonej rzeczywistości, a tym samym bez względu na to czy osoba Kuklińskiego została ukazana w rzeczywistym świetle, czy wyłącznie tak, jak chciał ją pokazać Pasikowski. Film jest w porządku, reszty nie oceniam, bo nie wiem na ten temat tyle, aby ta ocena mogła być rzetelna i w pełni wiarygodna. Inna rzecz, że kino rządzi się własnymi prawami, czasem to widz oczekuje wybielenia postaci, choćby po to, aby móc wierzyć, że wciąż mamy wokół nas bohaterów o silnych kręgosłupach moralnych.

44

Odp: Jack Strong

No, a o czym ja piszę jak nie o filmie? O samym Kuklińskim mam swoje prywatne zdanie i ono nie ma tu żadnego znaczenia. Co nie zmienia faktu, że był postacią barwną, niejednoznaczną, a Pasikowski zrobił z niego figurkę z brązu lub inaczej ujmując papierową postać. Gdzieś czytałem, że ten film to wielki powrót Pasikowskiego. Bzdura. To rzecz jasna kawał rzemiosła, sprawnie zrobiony film, da się oglądać ale nie tego oczekuję od gościa, który zrobił "Psy". To było właśnie dobre kino i wtedy nie bał się takiego tematu. A przecież jak się na niego rzucono, że jak śmiał pokazać ubeka z ludzką twarzą. Kultowe sceny jak pijani ubecy niosą kolegę i śpiewają - Janek Wiśniewski padł... Kultowe dialogi jak - bezapelacyjnie, do samego końca, mojego lub jej... To było kino. Jack Strong, to mam nadzieję wypadek przy pracy Pasikowskiego.

45

Odp: Jack Strong

Film obejrzałam wczoraj i mi się podobał. Mam tylko pytanie do tych, co obejrzeli go w kinie (ja online): czy były napisy tam, gdzie były dialogi angielskie czy rosyjskie? O ile z angielskimi sobie radziłam, to jednak wkurzałam się, że albo nie dali, albo nie wybrałam wersji z napisami jeśli chodzi o rosyjski- piąte przez dziesiąte rozumiałam, ale wolałabym jednak poznać detale tego planu szpiegowskiego bez domyślania się smile

O postaciach prawdziwych i ich historiach nie dyskutuję. Byli jacy byli- nie można nic do tego dodać.
Ogólny klimat filmu jest...fajny; faktycznie trzymający w napięciu, btw nie wiem, czemu tak Snake wskazujesz tu na "Psy" jako "dzieło" Pasikowskiego? Może w tamtych latach to było COŚ bo nie było tym podobnych filmów, ale ja się na "Psach" szczerze wynudziłam (a powróciłam do tego filmu może z rok temu) - zachwycała mnie jedynie postać Bogusia.

46

Odp: Jack Strong

Cat- film mnie tak wciągnął,że na napisy nie bardzo zwracałam uwagę ale coś mi się przypomina jakby napisy były nałożone jedne na drugie: na rosyjskie- angielskie.

"Psy" też dla mnie mega nudne- nie lubię takiego mega przerysowania.Postacie z Psów to coś jak bohaterzy z I Nie Ma Mocni:)

47

Odp: Jack Strong

No właśnie urok "Psów" polegał na świeżości tej konwencji w ówczesnym polskim kinie. Co do przerysowania, to właśnie konwencja big_smile ale Frantz Mauer bije Jacka Stronga głębią postaci. Nie żartuje. Natomiast nie dziwię się, że Panie się wynudziły na "Psach", bo to męskie kino big_smile Oj dobrze pamiętam, że Pasikowski obrywał nie tylko od solidaruchów za propagowanie postaci SB-ka, za te żarty z opozycyjnych świętości (tak na marginesie, to właśnie Pasikowski pokazał wtedy prawdziwe oblicze tych elit opozycji) ale też za sposób pokazywania kobiet albo ich nie pokazywania smile Bo wtedy u Pasikowskiego jeśli się już pokazywała kobieta na ekranie, to albo od razu była wredną suką, albo taką się okazywała prędzej czy później big_smile
Drogie Panie, ja nie piszę, że to zły film. Ja piszę, że rozczarowywujący, bo po Pasikowskim spodziewałem się zwyczajnie więcej.

48 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2014-02-18 12:44:17)

Odp: Jack Strong

Tzn. żeby nie było: doceniam "Psy" smile Ciesze się, że taki film się pojawił, wiem, że to film kultowy, lubiany przez męskie grono szczególnie. I w życiu bym go nie usunęła z polskiej kinematografii a nawet przyznała nagrodę- ten film ma w sobie coś - tyle, że akcja niekoniecznie  mi odpowiadała -już nawet nie chodzi o kobiety- postacie były rzeczywiście wyraziste, konkretne i to mi się podobało.
Wiesz.... jakby może Jacka Strong zagrał Linda to może i ta postać wyglądałaby inaczej- ale czy Kukliński był taki?.... twardziel ? big_smile
Dorociński uważam sprawdził się w tej roli. Cieszę się, że
a) nie gra w komediach romantycznych lub na nich nie poprzestał
b) pojawił się w kinie ktoś inny, bardziej wyraźny niż Piotr Adamczyk, na którego nie mogę patrzeć nawet na plakacie

49

Odp: Jack Strong

Cat, w kinie napisy były, oczywiście po polsku, zarówno tam, gdzie mówiono po rosyjsku, jak i po angielsku.

"Psy" swego czasu zrobiły na mnie duże wrażenie, nieważne, że to męskie kino. Wtedy było świeże, nowe, jakże inne od całej reszty. A Boguś... co tu dużo mówić - zagrał faceta z krwi i kości wink. Film dziś też może wciągnąć, ale to już jednak nie to samo.

50

Odp: Jack Strong

Ja się nie czepiam Dorocińskiego, którego zresztą lubię. Zagrał to co miał w scenariuszu. Czy Kukliński był twardzielem? To zalezy co się przez to rozumie. Przede wszystkim nie wyrastał w czasach dzisiejszych więc już samo to robi go twardzielem w porównaniu do dzisiejszych facetów. Poszedł do zawodowego wojska i to w nieciekawych czasach, a to nie było miejsce dla grzecznych panieniek. Zrobił karierę, a więc musiał się wyróżniać ale też musiał nieźle lawirować wśród tego towarzystwa. Widzisz, dziś już jakby ludzie nie dostrzegają kontekstu pewnych sytuacji. Naprawdę w ówczesnych czasach, w PRL nie każdy zdolny oficer mógł pojechać studiować na moskiewskiej Akademii, nie każdy mógł pojechać z misją do Wietnamu, nie każdy mógł pływać jachtem po Europie. To był z całą pewnością bardzo nieprzeciętny facet tylko, że tamtym systemie tacy ludzie byli w pierwszej kolejności pod lupą, żeby nie napisać pod lufą... Już sam jego początek kariery był felerny, bo wiązał się z wyrzuceniem ze szkoły i partii, a potem jakby nigdy nic wraca i robi karierę. Jasne, może to był cud, a może jak niektórzy twierdzą śmierdzi to współpracą ze służbami na kilometr. Problem w tym, że jest mała szansa abyśmy się kiedyś dowiedzieli całej prawdy, bo tak to jest kiedy w grę wchodzą wywiady, kontrwywiady.
Natomiast Pasikowski zrobił z tego bardzo jednostronną historię i jego jako twórcy prawo. Mnie to zupełnie nie przekonuje tak zwyczajnie w odbiorze tej twórczości. Dlatego pisałem, że Franz miał więcej głębi postaci niż ten cały Jack.

51

Odp: Jack Strong

Kukliński z pewnością nie był twardzielem- pamiętacie scenę jak już prawie się przyznał,że jest szpiegiem,na szczęście nikt go nie słuchał;jak wycierał pot kartką papieru?:)
I to go uczłowiecza.W przeciwieństwie do Franciszka,który się na Franza przemianował,trafiał zawsze na złe kobiety i... nosił tą wieśniacką kurteczkę.Tych kurteczek prosto ze stadionu jakoś nie mogę wybaczyć Pasikowskiemu. Ja wiem,że takie były modne ale naprawdę w tamtych czasach moda nie była jednorodna,trzeba było tylko szukać gdzie indziej niż na bazarze.A w Wawce to akurat problemem nie było- bo sama tam jeździłam się ubierać.

52

Odp: Jack Strong

gojka, ale moim zdaniem bez tej kurteczki postać Franza nie miałaby takiego wydźwięku big_smile Byłby zbyt "poważny" - a tylko ta kurteczka wybacza mu teksty o "złej kobiecie" smile I być może ma jeszcze głębszy podtekst smile

53 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-02-18 14:30:02)

Odp: Jack Strong
Catwoman napisał/a:

gojka, ale moim zdaniem bez tej kurteczki postać Franza nie miałaby takiego wydźwięku big_smile Byłby zbyt "poważny" - a tylko ta kurteczka wybacza mu teksty o "złej kobiecie" smile I być może ma jeszcze głębszy podtekst smile

No wybacza mu teksty- bo jak mu się złe kobiety trafiały to nie miał mu kto powiedzieć jak debilnie w kurteczce wygląda:)
A pomyśl jak o wiele lepiej wyglądałby w kurtce motocyklowej albo takiej prostej, z kołnierzem- też skórzanej.

54

Odp: Jack Strong

No ale być może przez tę kurtkę trafiały mu się złe kobiety big_smile

55

Odp: Jack Strong
gojka102 napisał/a:

Kukliński z pewnością nie był twardzielem- pamiętacie scenę jak już prawie się przyznał,że jest szpiegiem,na szczęście nikt go nie słuchał;jak wycierał pot kartką papieru?:)
I to go uczłowiecza.W przeciwieństwie do Franciszka,który się na Franza przemianował,trafiał zawsze na złe kobiety i... nosił tą wieśniacką kurteczkę.Tych kurteczek prosto ze stadionu jakoś nie mogę wybaczyć Pasikowskiemu. Ja wiem,że takie były modne ale naprawdę w tamtych czasach moda nie była jednorodna,trzeba było tylko szukać gdzie indziej niż na bazarze.A w Wawce to akurat problemem nie było- bo sama tam jeździłam się ubierać.

A to Ty sobie wyobrażałaś, że twardziel to ktoś taki jak Terminator Schwarzeneggera? Oj to się mylisz. Ten facet co by o nim nie mówić przez prawie 10 lat żył w wielkim napięciu, bez możliwości większego odreagowania, wygadania się itp. Wiesz, nawet z pozornie beznamiętnych katów katyńskich po jakimś czasie wychodziły nerwy i emocje. Zapijali się na śmierć, strzelali sobie w łeb. Polecam taką książeczkę o życiu szpiega "Bogom nocy równi" Sergiusza Piaseckiego. Coś o twardzielach właśnie.

A co do kurtki Franza, to akurat nie wiem co było pierwsze. Bo chłopaki na takie kurtki zaczęli się ślinić właśnie po "Psach".

56

Odp: Jack Strong

Ja doceniam "twardzielostwo" Kuklińskiego- był odważny, a ja odwagę cenię najwyżej. Niech kto nie myśli, że jak go nie zrównałam z Bogusiem w "Psach" to uważam go za mięczaka. Zgadzam się ze Snake - to twardziel w zupełnie innym wydaniu - no bo faktycznie: to życie w napięciu, zwłaszcza że miał rodzinę. No i tak mu 2 synów skasowano.

57

Odp: Jack Strong
Catwoman napisał/a:

No i tak mu 2 synów skasowano.

Nie wiadomo czy skasowano. Przynajmniej w przypadku jednego z nich są poważne wątpliwości. Niewykluczone, że zadziałał parasol ochronny CIA.

58

Odp: Jack Strong

Nawet jeśli nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych, śmiem podejrzewać, że była to jednak zemsta.

59

Odp: Jack Strong
Catwoman napisał/a:

Nawet jeśli nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych, śmiem podejrzewać, że była to jednak zemsta.

Nikt w to nie uwierzy. Wywiady mają praktyczne podejście i nie likwidują ludzi bez powodu. Zemsta nie jest żadnym powodem. Jedynym znanym mi wyjątkiem od tej zasady był Mosad, ale to trochę inna historia. Oni zlikwidowali bardziej ku przestrodze niż zemsty, więc oczywiście nie po cichu, w niejasnych okolicznościach, ale z przytupem.

60

Odp: Jack Strong

Ja nie wierzyłabym w jakieś mocne zasady o zabarwieniu moralnym w tego typu akcjach wink

61

Odp: Jack Strong
Catwoman napisał/a:

Ja nie wierzyłabym w jakieś mocne zasady o zabarwieniu moralnym w tego typu akcjach wink

Mosad zrobił kilka pokazowych egzekucji, żeby Świat wiedział, że Żydom się nie podskakuje. Konkretnie miałem na myśli egzekucję terrorystów, którzy zabili izraelskich sportowców podczas olimpiady w Monachium w 1972 roku. Niby zemsta na zamówienie izraelskiej premier, ale z drugiej strony służyła czemuś większemu.

62

Odp: Jack Strong

A to ja aż tak daleko w historii egzekucyjnej nie jestem wink

63

Odp: Jack Strong

marioosh-a Litwinienko to pewnie sam się zatruł.KGB zabiło obydwu synów Kuklińskiego.

64

Odp: Jack Strong

Jeśli to prawda,że obaj zginęli z rąk KGB to dziwi mnie nieudolność  CIA w ochronie rodziny ich niezwykle ważnego (jak sami twierdzą) agenta.
Fakt,że ciała Bogdana,który zginął na rejsie nie znaleziono może świadczyć o tym,że jednak wypadek został sfingowany a CIA jednak go chroni.

Co do drugiego syna- zginął on kilkakrotnie przejechany przez terenówkę na kampusie uniwersyteckim.Widziało to wielu świadków.

65

Odp: Jack Strong
Snake napisał/a:

Widzisz, dziś już jakby ludzie nie dostrzegają kontekstu pewnych sytuacji. Naprawdę w ówczesnych czasach, w PRL nie każdy zdolny oficer mógł pojechać studiować na moskiewskiej Akademii, nie każdy mógł pojechać z misją do Wietnamu, nie każdy mógł pływać jachtem po Europie. To był z całą pewnością bardzo nieprzeciętny facet tylko, że tamtym systemie tacy ludzie byli w pierwszej kolejności pod lupą, żeby nie napisać pod lufą... Już sam jego początek kariery był felerny, bo wiązał się z wyrzuceniem ze szkoły i partii, a potem jakby nigdy nic wraca i robi karierę. Jasne, może to był cud, a może jak niektórzy twierdzą śmierdzi to współpracą ze służbami na kilometr. Problem w tym, że jest mała szansa abyśmy się kiedyś dowiedzieli całej prawdy, bo tak to jest kiedy w grę wchodzą wywiady, kontrwywiady.

Tak samo twierdzi mój ojciec, który w tym czasie był bodajże majorem w WP. Próbował mi wytłumaczyć, jak wyglądało uposażenie w wojsku w zależności od stopnia, i mimo, że z Kuklińskim mieli podobne stopnie w tym czasie, to jego uposażenie było znacznie niższe od Kuklińskiego. Nie mówiąc już o wojażach zagranicznych, co ojciec dobitnie mi uświadomił- nie było realne dla "przeciętnego" oficera.

Nie rozumiem takiego "bohaterstwa" - kiedy szpieguje się dla obcego państwa, które samo przecież sprzedało Polskę Związkowi Radzieckiemu. Inna kwestia, że  Kukliński przekazywał plany Wojska Polskego - w przypadku konfliktu zbrojnego, podał Polskę na talerzu, bylibyśmy bezbronni. Sprzedał życie swoich kolegów z wojska. Owszem, przysłużył się USA, ale Polsce? W jaki sposób?

Poza tym, szczerze - bardzo łatwo byłoby zostać "bohaterem", gdyby za takie bohaterstwo każdy dostawał walizkę dolarów, domek na Florydzie i ochronę.

Posty [ 1 do 65 z 77 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Jack Strong

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026