Jak często robicie loda? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak często robicie loda?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 95 z 95 ]

66

Odp: Jak często robicie loda?
Vian napisał/a:
ZaubererDE napisał/a:
Vian napisał/a:

To serio nie jest takie hop siup dla kobiet...

Właśnie to poświęcenie jest tak podniecające...

A Ty byś się poświęcił i dał zerżnąć w odbyt strap onem? Tak mniej więcej co drugi stosunek? smile No, niech będzie - raz w tygodniu.

Ah, gdyby mnie kobitka była w stanie o własnych siłach obezwładnić i związać...
Proszę mnie spróbować ustawić w szeregu.

Dominująca kobieta z takimi oczekiwaniami raczej sobie szuka uległych mężczyzn, ja taki hardcorowy nie jestem (chociaż część uległych zachowań w stosunku do kobiety mnie nakręca, ale do pewnej granicy, może jakaś musi ją jeszcze mocniej przesunąć hahh).
Prawdziwie dominującą kobietę bym pewnie rozczarował.

Zabawa z odbytem faceta od razu oznacza homoseksualizm? Myślę, że wręcz przeciwnie, może to jeszcze bardziej utwierdzić faceta w jego orientacji hetero.

Ja rozumiem Vian, że mogą ci niektóre zachowania nie pasować, masz do tego prawo.
Zresztą jak nie jesteś uległa, to jak ma cię kręcić coś z natury nieprzyjemnego lub wymagającego pewnego wyćwiczenia. Dlaczego byś miała niby pozwolić się ćwiczyć swojemu facetowi? Skoro udało ci się ustalić określone granice w związku, to dlaczego byś się miała cofać...

Zgadzam się z tobą, to nie jest raczej przyjemne, co nie zmienia faktu, że poświęcenie kobiety jest cholernie podniecające.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Jak często robicie loda?
MamaNalijki napisał/a:

każdy powinien robic to na co ma ochotę:P

No tak, tylko po co facetowi głębokie gardło? big_smile Chyba, że myślimy o... no właśnie, ale nie, nie to nie dla mnie xD

68

Odp: Jak często robicie loda?
ZaubererDE napisał/a:

Ah, gdyby mnie kobitka była w stanie o własnych siłach obezwładnić i związać...
Proszę mnie spróbować ustawić w szeregu.

Obezwładnić i związać? Żaden problem, są bardzo skuteczne proszki usypiające. Nawet coś w zastrzyku pewnie by się znalazło. smile

Dominująca kobieta z takimi oczekiwaniami raczej sobie szuka uległych mężczyzn, ja taki hardcorowy nie jestem (chociaż część uległych zachowań w stosunku do kobiety mnie nakręca, ale do pewnej granicy, może jakaś musi ją jeszcze mocniej przesunąć hahh).
Prawdziwie dominującą kobietę bym pewnie rozczarował.

Ja rozumiem Vian, że mogą ci niektóre zachowania nie pasować, masz do tego prawo.
Zresztą jak nie jesteś uległa, to jak ma cię kręcić coś z natury nieprzyjemnego lub wymagającego pewnego wyćwiczenia. Dlaczego byś miała niby pozwolić się ćwiczyć swojemu facetowi? Skoro udało ci się ustalić określone granice w związku, to dlaczego byś się miała cofać...

Już raz pisałam i powtórzę - to nie jest temat o sesjach BDSM czy relacjach dominująco-uległych, to temat o przeciętnych związkach, które z zasady są partnerskie. Oczywiste jest, że kobietę uległą będzie to podniecać nawet jeśli sprawi jej fizyczny dyskomfort, tak samo jak uległego mężczyznę by podnieciło bycie wykorzystywanym przez swoją Panią. Natomiast jeśli w relacji partnerskiej mężczyzna oczekuje od kobiety poświęcenia i zrobienia czegoś, czego nie chce, bo jego to podnieca, to rozumiem, że sam jest w stanie podobnie się poświęcić, prawda?

Zabawa z odbytem faceta od razu oznacza homoseksualizm?

A ja gdzieś coś takiego napisałam..? O.o

69 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-04-26 22:30:59)

Odp: Jak często robicie loda?

Poświęcenie kobiety jest podniecające hmm masz jakieś dziwne upodobania. W cale to nie jest nic przyjemnego widzieć załzawioną kobietę zmuszającą się do tego tylko po to żeby zaspokoić faceta, to już trzeba mieć coś grubo w główce.

70 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-26 23:09:03)

Odp: Jak często robicie loda?
Vian napisał/a:

Już raz pisałam i powtórzę - to nie jest temat o sesjach BDSM czy relacjach dominująco-uległych (...) to temat o przeciętnych związkach, które z zasady są partnerskie

To nie pisz o rżnięciu faceta w odbyt.
W przeciętnych związkach, dominuje facet... albo racja, dominował, bo teraz chyba się w większości daliśmy zacipować.

Vian napisał/a:
ZaubererDE napisał/a:

Zabawa z odbytem faceta od razu oznacza homoseksualizm?

A ja gdzieś coś takiego napisałam..? O.o

Tą kartą zagrałaś, oczywiście między wierszami. Straszyłaś "rżnięciem", a to co jest dla faceta w tym straszne, to umieszczenie go w homoseksualnym kontekście.

Boże, co ja właściwie piszę big_smile Co to za dyskusja.

Co do nacisków faceta. Jeżeli stawia to jako priorytet, ponad inne aspekty związku, to powinien zmienić kobietę zamiast psuć jej krew.

Natomiast jeżeli chcesz żeby facet poczuł, że mu się robi gęsto w środku i włosy na głowie go zaczynają szczypać, to mu pokaż, jak bardzo jesteś w stanie się poświęcić dla jego przyjemności.
Jak już nie możesz dla niego tego zrobić bez dostania czegoś w zamian, bo jesteś w "normalnym" związku, to trudno.

Revenn napisał/a:

Poświęcenie kobiety jest podniecające hmm masz jakieś dziwne upodobania. W cale to nie jest nic przyjemnego widzieć załzawioną kobietę zmuszającą się do tego tylko po to żeby zaspokoić faceta, to już trzeba mieć coś grubo w główce.

Nie wiem, może, nie chodzę do kościoła.

71

Odp: Jak często robicie loda?

Zastanawiam się co ma z tym wspólnego kościół?

72 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-26 23:41:50)

Odp: Jak często robicie loda?

Pomyliłem cię z tym gościem, co pisze wszystkie posty z ambony.

Swoją drogą, masz rację co do tych łez (z którymi ty wyskoczyłeś, masz jakieś fantazje na ten temat?), z naukowego punktu widzenia, łzy kobiety powodują obniżenie podniecenia mężczyzny.
Pewnie jest to jakoś powiązane z tym powiedzeniem: Nie kłóć się z mężczyzną, od razu zacznij płakać wink (Na mnie to działa bez pudła, kobieta zaczyna płakać, to z automatu zmienia się moje nastawienie o 180 stopni).

Odp: Jak często robicie loda?

Hmm coś w tym prawdy jest jak ktoś do czegoś mnie zmusza to nie chce. Tak samo jak mężczyzna zmusza kobiete do głębokiego wkładania... może jej sie nie podobać. Ludzie dorośli nie powinni jakiś dziwnych sceny odgrywać jak są ze sobą - typu fochy itd. To sami nie dorośli do.... uprawiania seksu, jesli kogoś do czegoś zmuszają.

74

Odp: Jak często robicie loda?
czerwonaaszminka napisał/a:

Hmm coś w tym prawdy jest jak ktoś do czegoś mnie zmusza to nie chce. Tak samo jak mężczyzna zmusza kobiete do głębokiego wkładania... może jej sie nie podobać. Ludzie dorośli nie powinni jakiś dziwnych sceny odgrywać jak są ze sobą - typu fochy itd. To sami nie dorośli do.... uprawiania seksu, jesli kogoś do czegoś zmuszają.

I racja, jak ludzie dorośli a właściwie powiedziałabym dojrzali potrafią komunikować swoje potrzeby lub obawy względem pewnych praktyk to dojdą do porozumienia. Seks oralny to nic strasznego, wbrew pojawiającym się tu nielicznym głosom klasyfikującym go niemal jako dewiacje seksualną, jednak oswojenie się z nim wymaga czasu i stopniowania wrażeń. Oczywiście inaczej sprawy się mają gdy jeden z partnerów po prostu ma pewne obawy techniczne (smak, zapach, zakrztuszenie się wytrysk i wszystko co można jeszcze do seksu oralnego dodać, oraz czy zwyczajnie to czy się sprawdzi) a inaczej jeśli jest uprzedzony i traktuję pewne części ciała jako brudne, nieczyste i gorsze.
Absolutnie nie zgodzę się z tym żeby "robienie loda" było jakimś poświęceniem ze strony kobiety i odwrotnie w przypadku gdy mężczyzny zaspokajającego kobietę, na pewno świetnie rozumieją to Ci, dla których widok "odlatującego" partnera jest równie satysfakcjonujący co własny orgazm.

75

Odp: Jak często robicie loda?
ZaubererDE napisał/a:
Vian napisał/a:

Już raz pisałam i powtórzę - to nie jest temat o sesjach BDSM czy relacjach dominująco-uległych (...) to temat o przeciętnych związkach, które z zasady są partnerskie

To nie pisz o rżnięciu faceta w odbyt.
W przeciętnych związkach, dominuje facet... albo racja, dominował, bo teraz chyba się w większości daliśmy zacipować.

Jeszcze raz, ostatni, najprościej jak się da.
Albo związek jest partnerski, gdzie żadna strona nie dominuje, albo dominująco-uległy, gdzie jedna strona dominuje, druga ulega i OBU TO ODPOWIADA. W relacjach, gdzie jedna strona CHCE być uległa, bo ją to podnieca problem nie istnieje, chociaż i w nich autentyczne ZMUSZANIE kogoś do czegoś chociaż się zapiera jest... dyskusyjne co najmniej. Ale to odrębny temat.
Natomiast jeśli w relacji partnerskiej jedna strona zaczyna cisnąć, bo chce, bo się naczytała bzdur na forum, że facet musi dominować, bo jak nie to jest zacipowany, pojawia się problem, bo to nie jest zachowanie męskiego faceta, a męskiego dupka.

Natomiast jeżeli chcesz żeby facet poczuł, że mu się robi gęsto w środku i włosy na głowie go zaczynają szczypać, to mu pokaż, jak bardzo jesteś w stanie się poświęcić dla jego przyjemności.
Jak już nie możesz dla niego tego zrobić bez dostania czegoś w zamian, bo jesteś w "normalnym" związku, to trudno.

To jest bzdura od A do Z.
Przede wszystkim dla mnie żadnym problemem by nie było robić loda facetowi, który mi spokojnie tłumaczy, że na minetę nie jest gotowy, bo coś tam, jakieś przykre doświadczenia ma np. czy tam opory. Pogadałabym z nim, co konkretnie dla niego stanowi problem i postaralibyśmy się po kolei te problemy eliminować. Tyle. Zdawało mi się, że już napisałam, że dla mnie postawa "skoro ty mnie nie, to ja tobie też nie" jest denna i durna. Zmuszanie się do czegoś w seksie jest równie durne, bo tworzy potem blokady i problemy seksualne.

Tą kartą zagrałaś, oczywiście między wierszami. Straszyłaś "rżnięciem", a to co jest dla faceta w tym straszne, to umieszczenie go w homoseksualnym kontekście.

Słucham...? Zaraz, czy to nie Ty czasem mi na to odpowiedziałeś: Zabawa z odbytem faceta od razu oznacza homoseksualizm? Myślę, że wręcz przeciwnie, może to jeszcze bardziej utwierdzić faceta w jego orientacji hetero. ? Tak, to Ty! No to wyobraź sobie, że ja też to wiem. Więc z czym mi teraz wyskakujesz? smile Zdecyduj się. Albo zabawa z odbytem umieszcza faceta w homoseksualnym kontekście, albo może go jeszcze bardziej utwierdzić w orientacji hetero. Albo albo.

76

Odp: Jak często robicie loda?

Zmieniłaś trochę ton dyskusji (bzdury, przyrównania do męskiego dupka), w takim stylu nie będę jej dalej ciągnąć.

77

Odp: Jak często robicie loda?
ZaubererDE napisał/a:

Zmieniłaś trochę ton dyskusji (bzdury, przyrównania do męskiego dupka), w takim stylu nie będę jej dalej ciągnąć.

Dlaczego? Broń się... i swoich racji... czytam z ciekawością ...aczkolwiek mając wyrobione osobiste zdanie...jako osoba dominująca  aczkolwiek zdziwiona stwierdzeniem, że mój mega męski facet jest zacipowany...

78 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-04-27 14:11:12)

Odp: Jak często robicie loda?
ZaubererDE napisał/a:

Zmieniłaś trochę ton dyskusji (bzdury, przyrównania do męskiego dupka)

Nazywam po prostu rzeczy po imieniu, dla mnie facet, który próbuje wymusić coś na kobiecie, czy to fizycznie, czy to emocjonalnie, bo się nasłuchał głupot, że facet musi być dominujący, więc od przeciętnej kobiety, której uległość nie kręci ani nie podnieca, oczekuje "poświęcenia" zachowuje się jak dupek.

Dla mnie właściwe podejście to kiedy mój partner/ka ma przed czymś opory, to nie naciskam, dowiaduję się, co ją/go zniechęca i wspólnie myślimy, jak to rozwiązać. Jestem biseksualistką, co więcej spora część moich kobiet nigdy wcześniej nie była z kobietą w łóżku, więc że tak powiem znam to doskonale z autopsji.

PS.
Co więcej ja akurat jestem dominującą sadystką i MIMO, że moje kobiety z założenia są w łóżku uległe, podnieca je to, to to co piszesz i sugerujesz moim zdaniem jest zwyczajnie złe.

Jakiś Janek czy Franek się tego naczyta i poleci do swojej kobiety żeby się poświęciła i zgodziła na oral czy anal, bo jak nie to go chce "zacipować" i odebrać męskość. No przecież to śmieszne jest.

79 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2014-04-27 14:37:43)

Odp: Jak często robicie loda?
natchniona napisał/a:

Dlaczego? Broń się... i swoich racji...

Bo nie muszę wygrywać i nie chcę walczyć. To się zamieniło w próbę przegadania drugiej osoby. Nie ma w tym chęci wspólnego dojścia do czegoś sensownego.
Sam bym kolejną odpowiedź napisał już pod wpływem emocji. Już się za to zabierałem wink

80

Odp: Jak często robicie loda?

Od początku nie było próby, po prostu napisałeś, że to dobrze, jeśli kobieta się zmusza, bo poświęcenie jest podniecające. No a dla mnie to chore i napisałam jak widzę zdrowe podejście czego z kolei Ty nie skomentowałeś. No i tyle. smile

81

Odp: Jak często robicie loda?

Zgadzam się z Vian, zmuszanie kobiety jest okropne. Jeżeli poświęcenie rozumiesz np przez zmuszanie się, to kiepsko... Jeśli jednak chodzi o poświęcenie się w sensie, że ona tego chce, nie jest zmuszana do tego, ale poświęcenie dlatego, że sam rozumiesz, że na początku to jest trudne, tak jakbyś Ty miał w ustach dość głęboko banana, to wtedy rozumiem. Zależy w jakim kontekście po prostu Myślę, że warto, by każdy facet zdawał sobie sprawę, że hop siup to nie jest i lepiej delikatnie, powoli, bo panowie czy to jest jakaś przyjemność jakby kobieta się zmuszała? Dla mnie to bez sensu wtedy.

82

Odp: Jak często robicie loda?

Niektóre osoby podnieca niewolnictwo i totalne podporządkowanie. I nie mowie tu tylko o seksie, a w związku też...

83 Ostatnio edytowany przez natchniona (2014-04-27 19:25:55)

Odp: Jak często robicie loda?
thepass napisał/a:

Niektóre osoby podnieca niewolnictwo i totalne podporządkowanie. I nie mowie tu tylko o seksie, a w związku też...

Podnieca- a owszem, ale jak podnieca to nie ma mowy o poświęceniu. Bo poświęcenie to zrobienie czegoś wbrew sobie, zmuszenie się do czynności nie przynoszącej satysfakcji nam, a tylko i wyłącznie osobie dla które się poświęcamy... Natomiast uległość wobec osoby dominującej i czerpanie z niej satysfakcji, zarówno w łóżku, jak i w życiu codziennym to korzyść obopólna, a chyba to takiej dąży się w związku, jakikolwiek by nie był- partnerski czy oparty na dominacji.

84

Odp: Jak często robicie loda?

Dziwną masz kobietę, skoro ma gdzieś Twoje potrzeby...
Ja swojemu facetowi robię do końca, kiedy chce, choć zazwyczaj woli kończyć we mnie. Zazwyczaj to on dyryguje całą akcją, co, gdzie i kiedy tongue Mi to odpowiada, bo zawsze mi z nim dobrze ^^
Może postaw swojej lubej warunek: zrobię Ci minetkę jak obiad będzie dobry big_smile Ciekawe jak się poczuje tongue

85

Odp: Jak często robicie loda?
zwyczajna92 napisał/a:

Może postaw swojej lubej warunek: zrobię Ci minetkę jak obiad będzie dobry big_smile Ciekawe jak się poczuje tongue

Rozumiem, że żartujesz, prawda?

86

Odp: Jak często robicie loda?

Nie rozumiem sensu pytania o ilości "lodów" hmm I jeszcze bardziej nie pojmuję zgorszenia niektórych osób hmm
Gdy dwoje ludzi darzy się uczuciem to co w tym złego, że się całują, liżą, ssą itp, ? wink
Natomiast nie wyobrażam sobie zrobić dobrze ustami mężczyznie którego poznałam 5 minut temu i nasza znajomość na owym "lodzie" by się zakończyła big_smile

87

Odp: Jak często robicie loda?

Wiadomo, musisz mieć w tym interes big_smile

88

Odp: Jak często robicie loda?

Nie to miałam na myśli...

89

Odp: Jak często robicie loda?

Miałaś, miałaś. A ja sobie żartuje big_smile

90

Odp: Jak często robicie loda?
zwyczajna92 napisał/a:

Dziwną masz kobietę, skoro ma gdzieś Twoje potrzeby...
Ja swojemu facetowi robię do końca, kiedy chce, choć zazwyczaj woli kończyć we mnie. Zazwyczaj to on dyryguje całą akcją, co, gdzie i kiedy tongue Mi to odpowiada, bo zawsze mi z nim dobrze ^^
Może postaw swojej lubej warunek: zrobię Ci minetkę jak obiad będzie dobry big_smile Ciekawe jak się poczuje tongue

To takie myslenie przeniesione żywcem z filmów porno. Obsługiwanie partnera jak przedmiot. To jak wizyta w warsztacie samochowym, tam tak obsługuja samochód i tez mozna mechanikami pokierować, by jeszcze szyby przemyli, olej sprawdzili itd

91

Odp: Jak często robicie loda?

Ja tak na to nie patrzę. Raczej staram się po prostu, aby było mu dobrze, dbam o jego potrzeby, a on o moje. Nie widzę w tym przedmiotowego traktowania, czy obsługiwania.

92

Odp: Jak często robicie loda?
adamajkis napisał/a:

To takie myslenie przeniesione żywcem z filmów porno. Obsługiwanie partnera jak przedmiot. To jak wizyta w warsztacie samochowym, tam tak obsługuja samochód i tez mozna mechanikami pokierować, by jeszcze szyby przemyli, olej sprawdzili itd

http://www.youtube.com/watch?v=1DsWazTC6_w

93

Odp: Jak często robicie loda?
zwyczajna92 napisał/a:

Ja tak na to nie patrzę. Raczej staram się po prostu, aby było mu dobrze, dbam o jego potrzeby, a on o moje. Nie widzę w tym przedmiotowego traktowania, czy obsługiwania.

Czasem w warsztacie lepiej traktują samochód niż w szpitalu człowieka.
Ja nie mam nic przeciw Tobie, ale czasem warto na coś co się robi tak z boku popatrzeć. Tak inaczej. smile

94

Odp: Jak często robicie loda?

Mój partner lubi mnie tam lizać, strasznie go to jara, no ale u mnie już jest z tym ciężej, spotykamy się od ok. pół roku, a zrobienie mu jak to nazywacie "LODA" mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Rozmawiałam z nim na ten temat, on to rozumie, jest starszy ode mnie i mówił, że też miał już trochę partnerek i po prostu niektóre kobiety tak mają, nie przeszkadza mu to zbytnio, chociaż czasami ma na to ochotę, a ja nie to i i tak nie naciska, nawet jeżeli chce to pyta delikatnie np."Kochanie? A jest szansa, byś go troszkę polizała?" Nie gaśnie, ani iskierka podczas stosunku, nie ma zbędnych foszków itp. A np. mam przyjaciółkę, która tak jak wyżej dziewczyny pisały, że robi regularnie nawet po 2 razy dziennie i uwielbia to, także myślę, że to zależy od kobiety i jej gustów. smile

Posty [ 66 do 95 z 95 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Jak często robicie loda?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024