ZaubererDE napisał/a:Vian napisał/a:To serio nie jest takie hop siup dla kobiet...
Właśnie to poświęcenie jest tak podniecające...
A Ty byś się poświęcił i dał zerżnąć w odbyt strap onem? Tak mniej więcej co drugi stosunek?
No, niech będzie - raz w tygodniu.
Ah, gdyby mnie kobitka była w stanie o własnych siłach obezwładnić i związać...
Proszę mnie spróbować ustawić w szeregu.
Dominująca kobieta z takimi oczekiwaniami raczej sobie szuka uległych mężczyzn, ja taki hardcorowy nie jestem (chociaż część uległych zachowań w stosunku do kobiety mnie nakręca, ale do pewnej granicy, może jakaś musi ją jeszcze mocniej przesunąć hahh).
Prawdziwie dominującą kobietę bym pewnie rozczarował.
Zabawa z odbytem faceta od razu oznacza homoseksualizm? Myślę, że wręcz przeciwnie, może to jeszcze bardziej utwierdzić faceta w jego orientacji hetero.
Ja rozumiem Vian, że mogą ci niektóre zachowania nie pasować, masz do tego prawo.
Zresztą jak nie jesteś uległa, to jak ma cię kręcić coś z natury nieprzyjemnego lub wymagającego pewnego wyćwiczenia. Dlaczego byś miała niby pozwolić się ćwiczyć swojemu facetowi? Skoro udało ci się ustalić określone granice w związku, to dlaczego byś się miała cofać...
Zgadzam się z tobą, to nie jest raczej przyjemne, co nie zmienia faktu, że poświęcenie kobiety jest cholernie podniecające.