Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 663 664 665 666 667 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43,161 do 43,225 z 49,633 ]

43,161

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

My z mężem od dawna spędzamy święta, tylko we dwoje, oczywiście plus piesek.
Tylko w tym roku wyjątkowo będzie z nami teściowa.
Niki, ja też zawsze robię tyle, żeby to potem zjeść a nie wyrzucać do kosza sterty jedzenia.
Szkoda pieniędzy i tego jedzenia, psu też wszystkiego nie można dać, bo się zatruje i nie daj Boże zejdzie.

Marcin,Ty to się masz z tym nieszczęsnym bratem.
Jak ma się pojawić w święta i ciśnienie wam podnosić,  to chyba lepiej aby w ogóle się nie fatygował z odwiedzinami.
Święta to czas radości i w pewnym sensie, czas przebaczenia,  ale ileż można tak w nieskończoność przebaczać.

Zobacz podobne tematy :

43,162

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena,  mi się nie chce myć okien na święta,  non stop tylko pada i pada, a jak nie pada to jest bardzo zimno i wietrznie.

43,163

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga umyłam te okna bo były brudne big_smile Kurcze kiedyś okna się myło od święta ,bo były zwykłe szyby i brud się tak nie czepiał.
U was widzę cały czas pada,wichury i powodzie.Mam nadzieję że do Was powódz nie dotarła?

43,164

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, spokojnie nas omija zawsze, widocznie na takim bezpiecznym terenie mieszkamy.
Ja lubię myć okna latem,  cieplutko, sucho, dom się od razu fajnie wietrzy.

43,165

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja mieszkam blisko rzeki,ale aby nas zalało musiałby się poziom o przynajmniej 9 metrów podnieść,co jest raczej nie możliwe.

43,166

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ja to sobie nie wyobrażam by Wigilię czy świeta mielibyśmy tylko w czwórkę spędzić.
U nas zawsze dużo ludzi było,czy tu w domu czy u mnie.
Do Wigilii siada nas łącznie 12 osób. W pierwszy dzień świat u Taty mojego to różnie od 8 do 15 osób.Wcześniej było więcej ,no ale życie...ludzie się wykruszają.
Święta u taty są ok,bo nikt się przy stole nie kłóci.A u nas wiecznie wojna o politykę i kościół.2 lata temu szwagry się pożarli tak o kościół że rok czasu do następnych świąt się do siebie nie odzywali.

U nas też tak było jak żyli rodzice a wcześniej dziadkowie.Jeszcze 10 ,15 lat temu.Wtedy też mi się nie śniło że kiedyś będzie inaczej.

43,167

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki takie prawdziwe świeta to u mnie tez się skończyło,wtedy gdy moja mama umarła.
A potem to już wszystko było nie takie,ale mimo to nie jest najgorzej.Brakuje tylko paru osób przy stole...

43,168

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A u mnie takie prawdziwe święta to tylko u moich rodziców
Tutaj to pici wódki trzy dania i po świętach. Zawsze teście w brudnych ciuchach. No ja schodzę robię dobra minę i tylko odliczam kiedy sie skończy.

43,169

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Święta,święta i po świętach będzie.
Nadejdzie nowy rok,będziemy starsi rok,rzucą w nas nowymi podwyżkami i tak to zleci. do następnych świąt.Oby w zdrowiu.

43,170

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak piszecie o świętach a zapomniałam napisać,że wczoraj zaczęła się Hanuka,którą obchodzą moi rodzice.My z córką także.Ona głownie liczy na hanukowe prezenty:).Zdążymy jeszcze nadrobić bo Hanuka trwa osiem dni.Każdego dnia dziecko dostaje jakiś drobiazg.

43,171

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena tak właśnie święta szybko mijają.

Gojka to jak wy godzicie święta? To mąż chodzi do twoich rodziców a ty do jego?
Pytam z ciekawości jak to u was jest:)

Brak pomysłu mi na ciasto na święta, chcę jakieś dobre.

43,172 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-12-10 20:55:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jak się jest tolerancyjnym to wszystko idzie pogodzić.
Mam koleżankę dwa domu dalej.Ona jest ŚJ a jej mąż katolik.
To jedno z najbardziej zgodnych małżeństw jakie znam.
Ona obchodzi jego święta,on nie wnika w jej religię.
Nie wiem tylko czy małą chrzcili.
Nigdy tez żadnej z nas nie namawiała do przejścia na jej wiarę.


A w ogóle czy o samą religię chodzi w świętach?
Na moim przykładzie  ja obchodzę święta ale ze w/g na rodzinę.Nie chodzę do kościoła w żadne święto,w zasadzie wszyscy idą a ja ze szwagrem bezbożnicy zostajemy w domu.
Nie udaję kogoś kim nie jestem.Siostra mojego dzieli się opłatkiem z mężem,idą na pasterkę razem a po się wyzywają ze sobą ,cóż to chyba mówi samo za siebie.

43,173 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-12-10 21:12:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Tak piszecie o świętach a zapomniałam napisać,że wczoraj zaczęła się Hanuka,którą obchodzą moi rodzice.My z córką także.Ona głownie liczy na hanukowe prezenty:).Zdążymy jeszcze nadrobić bo Hanuka trwa osiem dni.Każdego dnia dziecko dostaje jakiś drobiazg.

To twoja panna ma podwójne święta i podwójne prezenty.
Natka przecież ludzie niewierzący też obchodzą święta.
Dla tradycji i spędzenia czasu z rodziną.
Ja się cieszę że mój piesek dożył tych świąt.Posprzątałam prawie.Szybko mi poszło.

43,174

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena no ale to świata katolickie, to np osoba wierzą w coś innego to chyba nie będzie obchodzić? Tak samo ja my "katolicy" nie będzie obchodzić święta np. Żydów czy tam innej wiary....

Lena czy u tej koleżanki jest choinka i tak dalej? Bo wiem że u SJ tego nie uznają..

43,175

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka ta hanuka to się w tym roku 7 grudnia nie zaczęła?

Ja dzisiaj okna pomyłam i posprzątałam pokój małego.A niedawno koleżanka zadzwoniła i powiedziała po co sprzątałam jak ona jutro z córką przyjedzie do mnie big_smile Bałagan od nowa big_smile

43,176

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ale popatrz na przykład swojej rodziny,co z tego że to świeta katolickie.
Ty i Twoj mąż jesteście katolikami a jednak w większosci spraw się nie zgadzacie.

My nie obchodzimy świat innych religii,ale gdybyś miała męża żyda to byś może obchodziła jedne i drugie


Nie zauwazyłam choinki w ich domu,ale małej normalnie kupuje prezenty,organizuje urodziny itd.

43,177

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak,Cayenne,masz rację,ja ciagle jakoś inaczej liczę czas na urlopie smile.
Owszem,w tym roku Hanuka rozpoczęła się w niedzielę.
Aż spojrzałam który jest dzisiaj.Ech,już dziesiąty.

43,178

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Święta,święta i po świętach będzie.
rzucą w nas nowymi podwyżkami

Zwłaszcza gdy Prawo i Sprawiedliwość opodatkuje supermarkety i transakcje finansowe całego sektora bankowego (o czym już mówią).
Zawzięcie szukają pieniążków na obiecane 500zł na drugie, piąte i dziesiąte dziecko, bo z pustego to i Salomon nie naleje.


Cayenne81 napisał/a:

A w ogóle czy o samą religię chodzi w świętach?

Obecnie najmniej o religię, bardziej o tradycję i okazję spotkania się z najbliższymi. Na wioskach może jeszcze prędzej, ale w miastach ludzie nie chodzą do kościoła, a dzieci i młodzież tylko przed komunią i bierzmowaniem.
Duchowe przeżywanie świąt bardzo straciło na znaczeniu i z reguły wygląda to tak, że przez trzy dni uwięzieni jesteśmy między stołem a telewizorem, a istotę katolickich świąt sprowadzamy do tego żeby się najeść, napić i miło spędzić czas w gronie rodziny. wink


Nutka 23 napisał/a:

Tutaj to picie wódki trzy dania i po świętach.

Iście po katolicku wink


Nutka 23 napisał/a:

Brak pomysłu mi na ciasto na święta, chcę jakieś dobre.

U mnie nie tylko brak pomysłu ale i umiejętności, dlatego zamówiłam w cukierni roladę z bitą śmietaną, a mama upiecze mi makowca.


Wigilię spędzamy u moich rodziców, pierwszy dzień świąt u mnie, drugi albo u rodziców albo każdy u siebie.
Na dzień dzisiejszy kupiłam tylko mięso do wędzenia i na kiełbasę. Z porządkami ruszamy w sobotę. Mąż będzie mył okna, żyrandole, zawieszał firanki, ja umyję kafle w kuchni i łazience. Resztę ogarnę w tygodniu.

43,179

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Gojka ta hanuka to się w tym roku 7 grudnia nie zaczęła?

Ja dzisiaj okna pomyłam i posprzątałam pokój małego.A niedawno koleżanka zadzwoniła i powiedziała po co sprzątałam jak ona jutro z córką przyjedzie do mnie big_smile Bałagan od nowa big_smile

Cayenne-zaczęła się w tym roku 6-o zachodzie słońca.
Moja mama wysłała mi mmsa,który dotarł do mnie wczoraj więc mysłałam,że to wczoraj się zaczęło.Mms był z chanukiją i z życzeniami wesołej Hanuki:)
Moja mama taka bardzo nowoczesna w kwestiach komunikacji jest smile

Ale ona też wysyła mmsy z choinką w święta bożego narodzenia.

Natka-a co tu godzić? Mój mąż wiedział jakiego jestem wyznania jak się ze mną żenił smile
Nie chodzimy na święta do jego rodziców bo jego tatusiowi odwala więc nie chcemy jakichś takich akcji przy stole.

43,180

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

A mnie z całych świąt wkurza tylko to że muszę z teściem sobie składać życzenia.Niby moglibyśmy zostać i zrobić wigilię w domu.
Ale teściowa zawsze dzwoni i  pyta czy przyjedziemy bo będą siedzieć sami.
Więc głupio powiedzieć że nie.


ja uwielbiałam łamanie opłatkiem z moją teściową!!!!!!!!!!!!

43,181

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ja to sobie nie wyobrażam by Wigilię czy świeta mielibyśmy tylko w czwórkę spędzić.
U nas zawsze dużo ludzi było,czy tu w domu czy u mnie.
Do Wigilii siada nas łącznie 12 osób. W pierwszy dzień świat u Taty mojego to różnie od 8 do 15 osób.Wcześniej było więcej ,no ale życie...ludzie się wykruszają.
Święta u taty są ok,bo nikt się przy stole nie kłóci.A u nas wiecznie wojna o politykę i kościół.2 lata temu szwagry się pożarli tak o kościół że rok czasu do następnych świąt się do siebie nie odzywali.


właśnie t ich krzyki przy stole to polityka i kościół
jeden od drugiego głosniejszy!

43,182

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Gojka u mnie dzisiaj słońce.Ogólnie grudzień do konca  zapowiada się ciepły.Z rana był lekki przymrozek.
Dobrze Ci tam,ale to już chyba końcówka urlopu?Wykorzystaj ją na maxa wink

u mnie wczoraj to pogoda była jak latem,miałam nie myć okien ,tylko w kuchni i łazience ale pomyłam
dziś auta całe zamarznięte

43,183

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Aga umyłam te okna bo były brudne big_smile Kurcze kiedyś okna się myło od święta ,bo były zwykłe szyby i brud się tak nie czepiał.
U was widzę cały czas pada,wichury i powodzie.Mam nadzieję że do Was powódz nie dotarła?

ja w kuchni i łazience po każdym deszczu muszę umyć!

43,184

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Tak piszecie o świętach a zapomniałam napisać,że wczoraj zaczęła się Hanuka,którą obchodzą moi rodzice.My z córką także.Ona głownie liczy na hanukowe prezenty:).Zdążymy jeszcze nadrobić bo Hanuka trwa osiem dni.Każdego dnia dziecko dostaje jakiś drobiazg.


GOJKA jak możesz napisz o zwyczajach waszej religii,jak nie chcesz nie pisz ! nie było pytania

43,185

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Jak się jest tolerancyjnym to wszystko idzie pogodzić.
Mam koleżankę dwa domu dalej.Ona jest ŚJ a jej mąż katolik.
To jedno z najbardziej zgodnych małżeństw jakie znam.
Ona obchodzi jego święta,on nie wnika w jej religię.
Nie wiem tylko czy małą chrzcili.
Nigdy tez żadnej z nas nie namawiała do przejścia na jej wiarę.


A w ogóle czy o samą religię chodzi w świętach?
Na moim przykładzie  ja obchodzę święta ale ze w/g na rodzinę.Nie chodzę do kościoła w żadne święto,w zasadzie wszyscy idą a ja ze szwagrem bezbożnicy zostajemy w domu.
Nie udaję kogoś kim nie jestem.Siostra mojego dzieli się opłatkiem z mężem,idą na pasterkę razem a po się wyzywają ze sobą ,cóż to chyba mówi samo za siebie.


LENA nasi sąsiedzi z przeciwka dali kiedyś lata temu pozywkę dla całego osiedla
szłyśmy z procesją w BOŻE CIAŁO ,oni w tym czasie pielili warzywa
nie wiem jakiej są wiary,oni z nikim nie utrzymują kontaktów
wtedy to było wielkie zgorszenie

43,186

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Tak piszecie o świętach a zapomniałam napisać,że wczoraj zaczęła się Hanuka,którą obchodzą moi rodzice.My z córką także.Ona głownie liczy na hanukowe prezenty:).Zdążymy jeszcze nadrobić bo Hanuka trwa osiem dni.Każdego dnia dziecko dostaje jakiś drobiazg.

To twoja panna ma podwójne święta i podwójne prezenty.
Natka przecież ludzie niewierzący też obchodzą święta.
Dla tradycji i spędzenia czasu z rodziną.
Ja się cieszę że mój piesek dożył tych świąt.Posprzątałam prawie.Szybko mi poszło.


NIKI ja też jestem tolerancyjna ale wtedy ci sąsiedzi mocno przegieli

43,187

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Gojka ta hanuka to się w tym roku 7 grudnia nie zaczęła?

Ja dzisiaj okna pomyłam i posprzątałam pokój małego.A niedawno koleżanka zadzwoniła i powiedziała po co sprzątałam jak ona jutro z córką przyjedzie do mnie big_smile Bałagan od nowa big_smile


mogła cię wcześniej poinformować o wizycie
ja wczoraj duzo zrobiłam,zostało mi tylko to co robię raz w tygodniu,kurze,podłogi ,drzwi muszę przetrzeć i o ile to ubiorę choinkę albo nieeeeeeee

43,188

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Święta,święta i po świętach będzie.
rzucą w nas nowymi podwyżkami

Zwłaszcza gdy Prawo i Sprawiedliwość opodatkuje supermarkety i transakcje finansowe całego sektora bankowego (o czym już mówią).
Zawzięcie szukają pieniążków na obiecane 500zł na drugie, piąte i dziesiąte dziecko, bo z pustego to i Salomon nie naleje.


Cayenne81 napisał/a:

A w ogóle czy o samą religię chodzi w świętach?

Obecnie najmniej o religię, bardziej o tradycję i okazję spotkania się z najbliższymi. Na wioskach może jeszcze prędzej, ale w miastach ludzie nie chodzą do kościoła, a dzieci i młodzież tylko przed komunią i bierzmowaniem.
Duchowe przeżywanie świąt bardzo straciło na znaczeniu i z reguły wygląda to tak, że przez trzy dni uwięzieni jesteśmy między stołem a telewizorem, a istotę katolickich świąt sprowadzamy do tego żeby się najeść, napić i miło spędzić czas w gronie rodziny. wink


Nutka 23 napisał/a:

Tutaj to picie wódki trzy dania i po świętach.

Iście po katolicku wink


Nutka 23 napisał/a:

Brak pomysłu mi na ciasto na święta, chcę jakieś dobre.

U mnie nie tylko brak pomysłu ale i umiejętności, dlatego zamówiłam w cukierni roladę z bitą śmietaną, a mama upiecze mi makowca.


Wigilię spędzamy u moich rodziców, pierwszy dzień świąt u mnie, drugi albo u rodziców albo każdy u siebie.
Na dzień dzisiejszy kupiłam tylko mięso do wędzenia i na kiełbasę. Z porządkami ruszamy w sobotę. Mąż będzie mył okna, żyrandole, zawieszał firanki, ja umyję kafle w kuchni i łazience. Resztę ogarnę w tygodniu.


MIRIAM u nas to w miarę nowe osiedle,wszysy wiedza kto nie chodzi do kościoła
te dewotki pierwsze wszystko donoszą,w niedziele mochery dobijały się z opłatkiem,na chama stały z 10 minut ,ja ich widziałam ale nie leciałam,mąż ich zobaczył i zakupił opłatek
to jest polityka taka ,w kosciele leżą opłatki do kupienia ale te cioty łażą po domach i zapisują ile kto da,w kościele nie zapisują,opłatki leżą na stoliku ,obok stoi ministrant

43,189

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

dziś idę do sklepu
zwariowany dzień,dziś ten przetarg,mąż złoży na dwa boksy w ostatniej chwili
wątpię by któryś wygrał,wszyscy to mówią że przetargi są ustawione pod dane osoby
nawet jak dasz więcej oni mogą odrzucić twoją ofertę
wpłacił wadium na dwa
w płocku chyba do 15 jest składanie ofert,tam nawet jak złożysz to dostaniesz terminy
najgorsze ze może nasza wspaniała szefowa nie dać rady wcisnąć nam 3 dni w miesiącu za jednym razem
tam są przyjazni ludzie,łącznie z dyrektorami
dyrektor nie czeka abyś mu pierwsza powiedziała dzień dobry
idę zapalić

43,190

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

przedwczoraj wyszłam przed sklep zapalić
stała tam pielegniarka z 4 facetami ,nie wiem z jakiego oddziału
jeden był bez skarpet,gołe nogi
weszłam do sklepu i wyniosłam mu mu ciepłe skarpety
nie bardzo chciał wziąsć
w budynku gdzie jest sklep ,jest jak dobrze się orientuje sąd grodzki i chyba oni po to przyszli
potem znów wyszłam na peta i oni akurat też wyszli,ten co mu dałam skarpety wciągnął papierosy i mnie ostro częstował,nie chciałam,pielegniarka powiedziała żebym wzięła
on dalej z gołymi nogami,pytam dlaczego,pielegniarka mówi za niego że nowe i szkoda
jeden z nich pyta czy wszystkim rozdaje,ja powiedziałam że tylko tym co mi się podobają,jaką ten miał radosną minę

43,191

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

hejka.
Dlatego ja nie lubię wigili u teściów, u mnie w domu to inaczej jest..

dziś mróz był.

43,192

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Natka zdrówka  życzę Twojej małej, taka fajna dziewczynka. Trzymam kciuki żeby wszystko z oczkiem się unormowało.

A jeśli chodzi o święta to również jestem z tych co strasznie nie lubią wydawać po 1000 zł na kilkudniowe jedzenie, prezenty po czym to jedzenie wywalać. U mnie tez będzie w miarę skromnie ale nie z musu tylko z wyboru.

43,193

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej .
Gdzie Was posiało?


Mariola oglądam o tych dzieciach co zabrali w Nisku. Nie wiem jak ta opieka i cały ten system działa że odbiera się dzieci tym co nie trzeba.Tam gdzie patologia to się problemu nie dostrzega.
Mam nadzieję że te dzieci w końcu wrócą do domu.
Ogólnie co z tą gminą że tam tak dzieci zabierają hmm


U nas świeta niestety zawsze kosztowne.

43,194 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-11 15:32:32)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

pani sedzia jest taka a jej corka po liceum jest kuratorem spolecznym
fakt mozna ale w sprawach w ktorych jej mama sedzia uczestniczy?

43,195

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A mnie znów choróbsko wzięło, zatoki nie dają mi normalnie funkcjonować.

43,196

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena no niestety zabierają dzieci z powód biedy..

A ja jadę na zakupy czekam na męża bo mala poszedł do przedszkola smile

Ja w tym roku chce kupić sztuczną choinkę, ma dosyć żywych.

43,197

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Mariola oglądam o tych dzieciach co zabrali w Nisku. Nie wiem jak ta opieka i cały ten system działa że odbiera się dzieci tym co nie trzeba.Tam gdzie patologia to się problemu nie dostrzega.

Też, jakiś czas temu, wgryzłam się w temat i moje zdanie było podobne do Waszego, ale im więcej czytałam artykułów na temat tej rodziny, tym więcej miałam wątpliwości czy faktycznie tak zupełnie bez powodu rodzinie tej odebrano dzieci. Zwróciłam też uwagę na to, że pod tymi artykułami, systematycznie pojawiają się negatywne komentarze pisane pod adresem rodziny Bałutów przez mieszkańców Niska. Dzisiaj już nie tylko negatywne komentarze są dostępne w sieci lecz również dość obszerne artykuły, ukazujące tę rodzinę w zupełnie innym świetle.

''Media skupiają się na tym, że sąd odebrał dzieci, a nikt nie widzi tego bagna dookoła. Sprawa nie jest tak jednoznaczna, jakby tego chciały media i politycy PiS.

Bałutowie mieszkają w bloku komunalnym, na 37 m razem z matką Sławomira, do której mieszkanie należy. Zanim w grudniu zapadła decyzja o odebraniu dzieci, sąd pół roku wcześniej ograniczył im władzę rodzicielską i ustanowił kuratora. Mieli posprzątać mieszkanie, usunąć z niego zwierzęta: trzy psy, królika, chomika i trzy akwaria. W mieszkaniu niesprzątanym od lat był skrajny bałagan, ciasnota i brud. Najstarsza dziewczynka chodziła do szkoły, ale nie jadła obiadów, często się spóźniała, nie miała odrobionych lekcji. Sąd postanowił, że musi mieć terapię - to zalecenie też nie zostało zrealizowane.
Zatrudniony został asystent rodziny, który miał Bałutów nauczyć, jak się opiekować dziećmi, jak zrobić porządek. Ale jego też nie wpuszczali do mieszkania - w listopadzie miał być pięć razy, udało mu się wejść tylko raz. Małżonkowie podczas kontroli wszczynali awantury.

Jedziemy do Niska. Rozmawiam z sąsiadami. Chętnie opowiadają, ale bez nazwisk. Boją się Sławomira: - Chodzi z gazem, z nożem. Jak można kogoś takiego bronić? - pyta jeden z nich. - Sławomir grozi, że nasze mieszkania zostaną podpalone, że zostaniemy zabici.

W mieszkanku, prócz matki Sławomira, mieszka jeszcze 25-letnia kobieta. Kim jest? Do sądu zgłosił się jej ojciec. Opowiedział, że córka od trzech lat mieszka u Bałutów.
- W tym mieszkaniu jest harem. Bardzo dobrze się stało, że sąd odebrał im dzieci - mówią sąsiedzi.

W sądowych aktach znalazły się m.in. zeznania administratorki innej kamienicy w Nisku. Mówi, że Katarzyna szukała w maju mieszkania do wynajęcia, bo mąż wyrzucił ją z domu, "niszczy ją psychicznie" i obwinia za to, że sąd zabrał im dzieci. Z zeznań administratorki wynika, że Katarzyna Bałut za wszystkie problemy obwinia 25-letnią kobietę, która z nimi mieszka. "Kiedy zapytałam ją, czy to prawda, że nawet w jej urodziny mąż nie spał z nią, tylko z tą drugą, nie zaprzeczyła" - czytamy w urzędowej notatce.

Od decyzji sądu o odebraniu dzieci Bałutowie się nie odwoływali. Rodzice nie interesują się najmłodszym dzieckiem. Ojciec nie odwiedzał go od 30 kwietnia, matka w czerwcu była trzykrotnie, a w lipcu ani razu mimo zachęt i próśb rodziny zastępczej - mówi sędzia Nowak.''
wyborcza.pl

Uważam, że ta sprawa ma drugie dno, dlatego też byłabym ostrożna w ferowaniu jednoznacznych wyroków.

43,198

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam przyznam że w ich sprawę się nie zagłębiałam.Nasunęli mi się po tym jak przeczytałam że w Nisku odbierają dużo dzieci.
Nie mniej jednak oglądając reportaż z Interwencji,nie widać było w domu bałaganu.
Ciasno jest jak na tyle osób ale nie biednie i brudno.
Może i faktycznie jest jakieś drugie ale.

Dla odmiany dzisiaj oglądałam kolejny reportaż Uwagi,z babą co filmik z biciem dzieci  na Fb wrzuciła.
Baba ewidentnie się cieszy że jej te dziei zabrali.Starszy syn specjalnie z zagranicy przyleciał,może zajmie sie dziecmi,matka gadać z nim nie chciała.opowiedział jak traktowała go w dzieciństwie.

43,199 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-11 18:34:09)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam tez to czytalam i komentarze tez widzialam
osoba ktora doniosla anonimowo na nich byl podobno policjant stamtad bo mial zatarg z ojcem.
Osobiscie rodziny nie znam ale wiem co robi ta pani sędzia. Teraz gdy sprawa jest slynna na cala Polske i sprawe przejal sedzia w innym wojewodztwie sprawa ruszyla do przodu i jest szansa na odzyskanie dzieci.
Na pewno dzieci zaplacily najwyzsza cene. Szczegolnie te najmłodsze, ktore zostalo zabrqne od matki mimo ze karmione bylo piersią. Matki w więzieniach maja prawo miec dziecko ze soba.
A komentarze ludzi, zawsze beda rozne i negatywne tez. Ta liczba dzieci jest tak duza odkad jest tutaj ten sedzia. Coraz glosniej mowi sie o handlu dziecmi...., nie zabiera sie dzieci z patologii tylko te ,,lepsze,, dzieci ktore nie sprawiaja problemów wychowawczych. Podobna sprawa byla w Rudniku i ta pani sedzia oddala chlopca dopiero gdy zostal zgwałcony w domu dziecka , zreszta tym samym gdzie sa dwie dziewczynki z niska.

43,200

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Obejrzałam sprawę dla reportera o tej rodzinie,a także innych które mają takie problemy.
I tak sobie myślę w jakim kraju my żyjemy? Czy tutaj zwykły człowiek ma jakieś prawo?

43,201

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

Hej.

Natka zdrówka  życzę Twojej małej, taka fajna dziewczynka. Trzymam kciuki żeby wszystko z oczkiem się unormowało.

A jeśli chodzi o święta to również jestem z tych co strasznie nie lubią wydawać po 1000 zł na kilkudniowe jedzenie, prezenty po czym to jedzenie wywalać. U mnie tez będzie w miarę skromnie ale nie z musu tylko z wyboru.

u nas też dużo się nie robi,pieczemy mięsa,flaki,bigos,pasztet,córka ciasta,robi 2 sałatki,gyrosa i jarzynową
na jedzenie sobie nie żałujemy ale wyrzucać nie myślimy
po kawałku na wieś zabieramy,trochę dla nas i na górę

43,202

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

A mnie znów choróbsko wzięło, zatoki nie dają mi normalnie funkcjonować.


POLY jak masz amol to sobie posmaruj,mi kiedyś pomogło,tak mi fajnie schodziło

43,203

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

przetarg wygraliśmy,ja nawet w najśmielszych myślach nie miałam
mój walnął cenę że hej,myślę że wyjdzie na tym jako tako
tu musimy złożyc wymówienie

43,204

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja nie wiem o kim pisze cię...

Poprostu u nas się robi w Szwecji...zabieranie dzieci bez powodu.

43,205 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-12-12 01:55:05)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

oglądając reportaż z Interwencji,nie widać było w domu bałaganu..

Do reportażu zdążyli posprzątać. wink
Szkoda, że nie zrobili tego wcześniej, czyli wtedy, gdy już mieli kuratora na plecach, a jeszcze dzieci przy sobie.

mariola856 napisał/a:

jej corka po liceum jest kuratorem spolecznym?

Zgodnie z ustawą o kuratorach sądowych kuratorem społecznym może zostać osoba, która posiada średnie wykształcenie. Wykształcenie wyższe musi posiadać kurator sądowy zawodowy.

mariola856 napisał/a:

Miriam tez to czytalam i komentarze tez widzialam
osoba ktora doniosla anonimowo na nich byl podobno policjant stamtad bo mial zatarg z ojcem.
Osobiscie rodziny nie znam ale wiem co robi ta pani sędzia. Teraz gdy sprawa jest slynna na cala Polske i sprawe przejal sedzia w innym wojewodztwie sprawa ruszyla do przodu i jest szansa na odzyskanie dzieci.
Na pewno dzieci zaplacily najwyzsza cene. Szczegolnie te najmłodsze, ktore zostalo zabrqne od matki mimo ze karmione bylo piersią. Matki w więzieniach maja prawo miec dziecko ze soba.
A komentarze ludzi, zawsze beda rozne i negatywne tez. Ta liczba dzieci jest tak duza odkad jest tutaj ten sedzia. Coraz glosniej mowi sie o handlu dziecmi...., nie zabiera sie dzieci z patologii tylko te ,,lepsze,, dzieci ktore nie sprawiaja problemów wychowawczych. Podobna sprawa byla w Rudniku i ta pani sedzia oddala chlopca dopiero gdy zostal zgwałcony w domu dziecka , zreszta tym samym gdzie sa dwie dziewczynki z niska.

Mariola, nie znam tej rodziny, nie znam też pani sędziny. Czytałam za to wypowiedź pani z PCPR, która zna tę rodzinę. Pani ta powiedziała, że bieda i brud to nie były jedyne przesłanki, przemawiające za tym, aby odebrać tym państwu dzieci. W jej ocenie najlepiej byłoby, gdyby dzieci przebywały w rodzinie biologicznej, bo to jest dla dzieci najlepsze, ale żeby tak się stało rodzice muszą spełnić pewne warunki. Jakie? My nie wiemy. Na pewno mieli posprzątać mieszkanie, być może pozbyć się z mieszkania kochanki męża. I takich ''być może....'' zapewne jest więcej.
Dla mnie patologicznym zjawiskiem jest sam fakt mieszkania kochanki męża pod jednym dachem z rodziną kochanka. Przecież to chore! Jakie wzorce z takiego domu wyniosą dzieci pisać nie muszę, zwłaszcza Tobie, dziewczynie po pedagogice. Nie mam też podstaw, by nie wierzyć w to, że ta kochanka tam mieszkała/mieszka nadal(?), bo jej rodzice w jednym z programów osobiście o tym mówili. Również matka dziewczynek zapytana czy ta kobieta mieszka u nich odpowiedziała, że tak. I w końcu, znam wiele rodzin, w których panuje bieda, znam też rodziny wielodzietne, w których, z uwagi na dużą liczbę dzieci z porządkiem jest na bakier, ale nikt tym ludziom z powodu biedy i bałaganu nie zabiera dzieci.

Pamiętacie historię kobiety, której rzekomo z powodu otyłości odebrano dzieci?
Gazety rozpisywały się na prawo i lewo jakie to okrutne i niesprawiedliwe. Spekulowano, że bliźniaczki są przygotowywane do adopcji i ktoś wziął za to pieniądze, a po czasie okazało się, że to nie otyłość była głównym powodem odebrania dzieci lecz niewydolność wychowawcza tej pani. Kobieta poddała się operacji zmniejszania żołądka, schudła 78kg (nadal jest jej dużo, widziałam zdjęcie, swoją drogą ile musiała ważyć przed operacją?! yikes), a także uczęszcza na kurs podnoszący kompetencje wychowawcze, i jest na dobrej drodze, by odzyskać córki. Można? Można!

Nutka 23 napisał/a:

Ja nie wiem o kim pisze cię...
Poprostu u nas się robi w Szwecji..

Dziewczyno! Zacznij wreszcie pisać po ''polskiemu'' albo nie pisz wcale. Co jakiś czas, ktoś zwraca Ci uwagę, że masz problem z poprawną budową zdań, więc weź to sobie w końcu do serca i zacznij pisać z sensem!

43,206

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

przetarg wygraliśmy,ja nawet w najśmielszych myślach nie miałam
mój walnął cenę że hej,myślę że wyjdzie na tym jako tako
tu musimy złożyc wymówienie

Tu czyli gdzie?

43,207

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
PIGWA napisał/a:

przetarg wygraliśmy,ja nawet w najśmielszych myślach nie miałam
mój walnął cenę że hej,myślę że wyjdzie na tym jako tako
tu musimy złożyc wymówienie

Tu czyli gdzie?

MIRIAM to znaczy w tym którym przetarg wygraliśmy w listopadzie,pisałam jaki to szpital
wczoraj był przetarg w wojewódzkim na aleksandrowicza
wiesz gdzie mieszkam to zajrzyj na stronę szpitala,przetargi-aktualnośći
wczoraj wytrzymałam do 22 a dziś już nie śpię 2/45
miłego dnia

43,208 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-12 13:36:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam wiem pislam przeciez ze mozna wedlug prawa,zreszta bardzo latwo to sprawdzić
sama mam pare kolezanek pracujacych w tym zawodzie ale wszystkie sa po studiach wyższych pedagogicznych,
ja bede dalej sie upierac ze skrzywdzili ta rodzinę
a najbardziej te dzieci
oczywiście ze jesli mieszka z nimi kochanka męża to jest zle dla dzieci
jesli tak bylo w istocie bo w uzasadnieniu wyroku nie ma ani slowa na ten temat
za to pisze sedzia o muszkach owocowkach zwierzętach
swoja droga od pani sędzi oczekiwalabym bardziej merytorycznego uzasadnienia
mimo wszystko nie powinni rozdzielać dzieci, bo najbardziej ich skrzywdzonk
skoro matka chce  widywać dzieci to dlaczego ma to utrudniane przez chocby ta rodzine zastepcza gdzie jest najmlodsza corka
i dzieci zabrano te starsze ze szkoly

43,209 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-12-12 08:50:58)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witaj cię...

Nie ma siły małej oko kropić ta tak nie chcę,wyrywa się, na wszystkie sposoby próbujemy od przekupienie słodyczami po zabawkę...a prze weekend ,musze z 5 razy kropic plus maść..
Jakie plany na dziś ja dziś o 14 jadę z mała na świetlicę bo są warsztaty dla dzieci i będą jej koleżanki z grupy


mariola czytałam ten artykuł i zgadzam się z Tobą, biedne dzieciaczki najgorzej ma ta najmłodsza jeszcze na piersi była jak zabrali... to że mieli małe mieszkanko nie znaczy że musieli im dzieci zabierać, a że nie wiedzieli jak sobie poradzić z tym sądem i kuratorem to już inna sprawa.
Tam nikt nie pisze o jakieś kochancę, nawet ta rodzina z mopsu nie korzystała...

43,210 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-12 10:53:42)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

tak mysle co kiedys tu pisala jedna osoba co jest zlego w uzywaniu octu w domu?
ja czasem go uzywam czy sody
np z tego wzgledu ze starsza corka od malego byla alergikiem , nie  moglam uzywac wybielacza do ubran czy plynu do zmiękczania i dalej nie uzywam
w sumie tak jest zdrowiej
ona ma sucha skore wiec trzeba ja smarowac kremami, wszystkie te srodki do wcierania na skórę na przeziębienie tez odpadają
chusteczek nawilzanych nawet nie uzywalam jak byla malutka

43,211

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

mariola ja używa octu i sody. do czyszczenie wielu rzeczy..
to co dajesz zamiast płynu do płukania? pytam z ciekawości by te ciuchy były pachnące i przyjemne.

43,212 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-12-12 10:59:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa to gratulacje.
Ja też sprawę tych dzieci śledziłam trochę. I mimo że rodzice nie byli bez winy to też uważam że skrzywdzili dzieci.
Skoro ta kochanka męża tam mieszkała to czemu nie było o niej ani słowa w uzasadnieniu.Tylko o brudzie,zwierzętach i tych nieszczęsnych muszkach.
Zresztą nie wiem co gorsze dla dzieci,ta kochanka czy zabranie ze szkoły w asyście policji.
Jeszcze żeby poszły razem  do rodziny zastępczej a  tu każde osobno.
A w takie wywiady środowiskowe nie wierzę.Ja mam powaloną sąsiadkę.Od lat kłóci się ze mną i drugą babką co mieszka obok.Już sobie wyobrażam jakby do niej przyjechał taki kurator co ona by na nas naprodukowała.
Kobita ma naprawdę nieograniczoną fantazję.
Wczoraj czytałam też o rodzinie, z Pruchnika chyba.
Tam zabrali ośmioro dzieci.Wszystko było w porządku, rodzina była ze sobą związana uczuciowo.
Jedyne zarzuty były takie że mają małe dochody i nie mają  łazienki.
To nt.tego że nie zabiera się dzieci z powodu biedy.
Dwadzieścia pięć lat temu jak się tu przeprowadziliśmy to 30% rodzin ze wsi nie miało łazienki.
Dopóki nie zrobili wodociągu to niektórzy nawet  w studni nie mieli tylko beczkami wozili.Jakoś nikt od tego nie umarł.

43,213

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola a do czego tego octu można używać? Bo ja biorę tylko do mycia lodówki.

43,214 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-12-12 13:36:09)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

wlasnie myje lodowke octem i mi sie przyoomnialo o ty occie
a nie uzywam nic oprocz proszku przyzwyczailam sie 
czasem kupuje lovela w plynie do prania do dzieci
wszystkie ubrania piore razem wiec nie uzywam za duzo chemii bo jak mowilam zaraz by miala corka jakies krostki czy zaczerwieniena skórę

43,215 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-12-12 11:04:01)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

mariola ja używa octu i sody. do czyszczenie wielu rzeczy..
to co dajesz zamiast płynu do płukania? pytam z ciekawości by te ciuchy były pachnące i przyjemne.

Ja nie zawsze używam płynu do płukania. Mój nie lubi tych zapachów i kłóci się że mu śmierdzą ciuchy.
Tam było o czyszczeniu pralki z kamienia.Chętnie bym spróbowała tylko nie ma proporcji ile tego octu dać.

43,216 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-12-12 11:15:28)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

niki ja czyszczę własnie tak pralke. do pustej pralki  wlewam ocet  wsypuje sode może być tam gdzie proszek dajesz na najwyższa temperaturę jaką w pralce masz i tak ją właczasz,pierze ci jak wode spuści to ja wyłaczam otwieram drzwiczki i jeszcze sciereczką wycieram tą gume.
ocet używme do czajnika do czyszczenia kamienia.
sody jak mi dywan brzydko pachnie to zasypuje trzyma z godzinę i odkurzam tak samo w łóżkiem.

no to nie macie ciuchów sztywnych?

43,217

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

ja bede dalej sie upierac ze skrzywdzili ta rodzinę
a najbardziej te dzieci

Niestety to prawda. Za błędy dorosłych największą cenę płacą dzieci.

Nutka 23 napisał/a:

to że mieli małe mieszkanko nie znaczy że musieli im dzieci zabierać

Dom to nie mury. Dom to atmosfera w tym domu panująca.
Wielkość mieszkania niewiele ma do rzeczy. Ty masz duże mieszkanko, ale gdyby ktoś doniósł właściwym organom jak Wy się z mężem  do siebie odzywacie, jak na siebie krzyczycie, jak się wyzywacie, jak mąż gardzi Tobą mówiąc, że dajesz dupy, czy też udziela Ci ''mądrych'' rad byś tyłkiem zarobiła na życie, i świadkiem tego wszystkiego jest dziecko, które w dodatku na co dzień obcuje z dziadkami, którzy - jak twierdzisz - nadużywają alkoholu, uwierz mi, że na bank, z uwagi na dobro dziecka, miałabyś na głowie PCPR, przydzielonego asystenta rodziny, być może kuratora i zleconą terapię. Swoją drogą napisał tu już kiedyś ktoś, że gdyby tylko znał Twój adres, nie wahałby się go użyć dla dobra Twojej córki. Pamiętasz kto to był? Ja pamiętam...

43,218

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

MIRIAM to znaczy w tym którym przetarg wygraliśmy w listopadzie

Nie dacie rady pociągnąć jednego sklepu i drugiego?

mariola856 napisał/a:

tak mysle co kiedys tu pisala jedna osoba co jest zlego w uzywaniu octu w domu?

Czasami ocet dodaje do mycia terakoty, by nie było smug.

43,219

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ja miałam przez lata taką rodzinę obok.
Tam naprawdę dochodziło do przemocy i awantur.Ojciec chlał na umór.Jak przyjeżdżał kurator na rozmowę z nim to najpierw się umawiał .I gość był  wtedy trzeźwy jak niemowlę.I takich mamy kuratorów. On każdemu opowiadał że ten kurator najpierw dzwoni i każdy się z tego śmiał.

43,220

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Niki  napisał/a:

Dwadzieścia pięć lat temu jak się tu przeprowadziliśmy to 30% rodzin ze wsi nie miało łazienki..

To prawda.Dwadzieścia pięć lat temu,ludzie żyli na 2 pokojach w 10-15 osób i dali radę.
Lata temu można było bić dzieci,ba w ramach dyscypliny obrywało się od nauczyciela w szkole.Co chyba popieram i szkoda że teraz tego nie ma.Przynajmniej porządek w szkole by panował.
CZasy się zmieniły,prawo się zmieniło.

Ja używam płyny do płukania,chociaż mój też się drze na mnie że znowu jego ciuchy w tym płukałam.Nie lubi tych zapachów,a ja nie lubię sztywnych ubrań dlatego i tak leje płyn.
Octu najczęściej używam do czyszczenia lodówki.

43,221

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Miriam ja miałam przez lata taką rodzinę obok.
Tam naprawdę dochodziło do przemocy i awantur.Ojciec chlał na umór.Jak przyjeżdżał kurator na rozmowę z nim to najpierw się umawiał .I gość był  wtedy trzeźwy jak niemowlę.I takich mamy kuratorów. On każdemu opowiadał że ten kurator najpierw dzwoni i każdy się z tego śmiał.

To własnie widzę u nas.
Takie wizyty powinny być nie zapowiedziane,odbywać się o różnych porach dnia,najlepiej też w późniejszych godzinach wieczornych.
Prwada jest taka że kuratorzy mało zarabiają,miałam w rodzinie 2 kuratorów szybko z tego zrezygnowali bo pal licho te małe zarobki ,ale sa miejsca w które zwyczajnie jest strach iść,bo moga Cię pobić albo jeszcze gorzej.

43,222

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Pigwa to gratulacje.
Ja też sprawę tych dzieci śledziłam trochę. I mimo że rodzice nie byli bez winy to też uważam że skrzywdzili dzieci.
Skoro ta kochanka męża tam mieszkała to czemu nie było o niej ani słowa w uzasadnieniu.Tylko o brudzie,zwierzętach i tych nieszczęsnych muszkach.
Zresztą nie wiem co gorsze dla dzieci,ta kochanka czy zabranie ze szkoły w asyście policji.
Jeszcze żeby poszły razem  do rodziny zastępczej a  tu każde osobno.
A w takie wywiady środowiskowe nie wierzę.Ja mam powaloną sąsiadkę.Od lat kłóci się ze mną i drugą babką co mieszka obok.Już sobie wyobrażam jakby do niej przyjechał taki kurator co ona by na nas naprodukowała.
Kobita ma naprawdę nieograniczoną fantazję.
Wczoraj czytałam też o rodzinie, z Pruchnika chyba.
Tam zabrali ośmioro dzieci.Wszystko było w porządku, rodzina była ze sobą związana uczuciowo.
Jedyne zarzuty były takie że mają małe dochody i nie mają  łazienki.
To nt.tego że nie zabiera się dzieci z powodu biedy.
Dwadzieścia pięć lat temu jak się tu przeprowadziliśmy to 30% rodzin ze wsi nie miało łazienki.
Dopóki nie zrobili wodociągu to niektórzy nawet  w studni nie mieli tylko beczkami wozili.Jakoś nikt od tego nie umarł.

NIKI ,dzięki
dziś rano na VOD oglądałam film OBIECANE DZIECIŃSTWO chyba dobrze napisałam
rodzina z ameryki wzięła 5 osobowe rodzeństwo,te dzieci przezyły tam szok
jeden chłopiec tylko został u nich bo był bardzo uległy
reszta dzieci w rodzinach zastępczych,najstarsza wylądowała w psychiatryku
to było 18 lat temu,2 chłopaków i dziewczyna już są w związkach
straszne mieli to dzieciństwo,najpierw w do mu z pijącą matką,pózniej dom dziecka,nastepnie ameryka

43,223

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Mariola a do czego tego octu można używać? Bo ja biorę tylko do mycia lodówki.

ja używam ocet do galarety i dolewałam jak myłam okna
teraz mam środek z octem z holanadii

43,224

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
PIGWA napisał/a:

MIRIAM to znaczy w tym którym przetarg wygraliśmy w listopadzie

Nie dacie rady pociągnąć jednego sklepu i drugiego?

mariola856 napisał/a:

tak mysle co kiedys tu pisala jedna osoba co jest zlego w uzywaniu octu w domu?

Czasami ocet dodaje do mycia terakoty, by nie było smug.


ten obecny sklep nie przynosi zysku,może jakby to jeszcze pociągnął dalej?nie ma co gdybać
to też problem bo musi być druga kasa,podwójnie płaci się księgowej
damy sobie spokój

43,225 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2015-12-12 13:50:06)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

mąż przyszedł z dołu i mówi że róże i magnolie mają pąki!
idę umyć choinkę,zieć myje auto karcherem to skorzystam
choinka wykąpana,zięć zrobił zdjęcia tym pąkom,jak wstawi na fb to je udostępnie
jeszcze jakieś mają duże pąki,dwa dni ciepła i zakwitną
róże zięć teraz ociepla z tymi pąkami,będzie im ciepło to szybko rozkwitną

Posty [ 43,161 do 43,225 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 663 664 665 666 667 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024