Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 654 655 656 657 658 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42,576 do 42,640 z 49,633 ]

42,576

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa ma trochę racji,są ludzie którzy muszą oszczędzać bo taką mają sytuację.
Ludmiła niech się śmieje a mnie temat wydatków zaintrygował.W tym tygodniu pozbieram paragony bo aż  ciekawa jestem ile wydajemy na tydzień.
Natka suszarka niszczy włosy i to bardzo.Ja nigdy nie suszę.Ale mam dłuższe to nie muszę układać.
a tak z innej beczki z jakiej firmy kupujecie kremy?Bo ja różne próbowałam,Soraja,Garnier.A teraz kupiłam z Ziaja.
Ludmiła to ty tu wpadasz i próbujesz nam wmówić że nasze życie jest tak nędzne że nic tylko się powiesić.
Miriam jest toksyczna?Ja uważam że obiektywna i są jakieś spory to potrafi  rozstrzygnąć.i zawsze pisze rozsądnie.
Dla mnie Ludka jesteś nieszczęśliwa.Facet którego darzysz ślepym uwielbieniem nie chce wziąść z tobą ślubu. Nawet własnych dzieci chyba za bardzo nie lubiłaś.Masz jakieś dziwne fobie,tak jak z tym że nie można się zajmować własnym dzieckiem.
I jeszcze ciągle próbujesz wszystkim wmawiać że twoje życie jest świetne a inni mają źle bo dokonali złych wyborów.
Tak jakbyś pisząc tu chciała to sobie ciągle udowadniać.
Co by było gdybyś zachorowała,jak mąż Agnieszki?Twój wojskowy by się tobą zajął.Albo ty nim?
Kobieto nie jesteśmy jeszcze stare ale po 15 lat też nie mamy.
Każdego dnia może zdarzyć się coś złego.I wtedy ludzie którzy dużo razem przetrwali zostaną ze sobą.
A ci co tworzyli wolny rozrywkowy związek zostaną sami.

Zobacz podobne tematy :

42,577

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Z drugiej strony myślisz, ze z tej kafejki nie kpią?! Przecież dość mało osób tu się wypowiada, a więcej czyta i nie koniecznie to są wasi fani.......chodzi o zwykle zakupy a zrobiliście z tego dyskusje jakby o miliony chodziło. Ale zresztą co mnie .

ok niech maja rozrywkę inni ale jak kogos nie obchodza przyziemne sprawy to po co zaglada na nudne strony?
sa ciekawsze kafejki czy tematy dla takich osób

ale to racja dyskusja ze hej ze zwyklych zakupow i niepotrzebne nerwy

dyskusja ,która to ty sprowokowalas ,wiec nie odwracaj kota ogonem
fajnie jak sie ktoś tlumaczy z wlasnego życia,jak ty zaczelas bylo juz mniej fajnie----,,filozofia ,, Kalego

42,578 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-28 10:25:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena
zapytalas czemu nie piszemy tu regularnie,to ja odpowiem za siebie ,bo LUBIE KINO AKCJI

poza tym mnie również jak Niki dyskusja sprowokowala do policzenia wydatków,wnioski jestem mega rozrzutna maz giga,wiec sie pocieszylam,czy cos z tym zrobimy---nic.,bo mam.to w doopie  i po to ciezko pracujemy,zebym nie musiala tego podliczac

42,579

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lusilju strasznie dużo w tobie złości i jakiejś agresji.
Nikt tu tłumaczyć się z niczego nie musi.
To nie jest prawdziwe życie i w każdej chwili można się ulotnić.
Jeśli ktoś żyje za sto zł na tydzień to może akurat ma taką sytuację i na więcej go nie stać.
Jednego tygodnia wyda 500 zł a przez pozostałe co ,trawę będzie żarł.Albo zadłuży się i nie będzie z czego oddać.
Różnie się w życiu układa.
Mariola już nawet Natkę przeprosiła,po cholerę to rozkminiać.

42,580

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki ja kupuje nivea, ma jeden kram bb ale on tak średnio.
A jak nie wysuszę i nie ułożę to wyglądam makabrycznie no tak jest przy krótkich włosach a jeszcze ma ich bardzo dużo.

42,581 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-28 10:33:40)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Lusilju strasznie dużo w tobie złości i jakiejś agresji.
Nikt tu tłumaczyć się z niczego nie musi.
To nie jest prawdziwe życie i w każdej chwili można się ulotnić.
Jeśli ktoś żyje za sto zł na tydzień to może akurat ma taką sytuację i na więcej go nie stać.
Jednego tygodnia wyda 500 zł a przez pozostałe co ,trawę będzie żarł.Albo zadłuży się i nie będzie z czego oddać.
Różnie się w życiu układa.
Mariola już nawet Natkę przeprosiła,po cholerę to rozkminiać.

porostu niech nie prowokuje takich dyskusji jak sama sie nie chce tlumaczyc,rano znowu zaczela miągwić wiec odbiłam piłeczkę
widzisz bo ja jadowita jestem,musze

42,582

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

BB też niedawno zaczęłam używać i podoba mi się i to bardzo.Ale tylko na wyjścia.
No jesteś jadowita. A dlaczego musisz?.Ja  też  bywam wredna ale staram się nad tym pracować.

42,583 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-28 10:41:04)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

BB też niedawno zaczęłam używać i podoba mi się i to bardzo.Ale tylko na wyjścia.
No jesteś jadowita. A dlaczego musisz?.Ja  też  bywam wredna ale staram się nad tym pracować.

praca,zeby nie zostac zjedzonym musisz kąsac
życie i taki charakter a raczej charakterek,ale ja lubię taką siebie i nie zamierzam sie zmieniac

42,584

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki ja chce ciebie przeproście co pisałam o twój psie, teraz tego żałuję.
Ja też tylko na wyjścia smile

42,585

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:

Lena
zapytalas czemu nie piszemy tu regularnie,to ja odpowiem za siebie ,bo LUBIE KINO AKCJI

poza tym mnie również jak Niki dyskusja sprowokowala do policzenia wydatków,wnioski jestem mega rozrzutna maz giga,wiec sie pocieszylam,czy cos z tym zrobimy---nic.,bo mam.to w doopie  i po to ciezko pracujemy,zebym nie musiala tego podliczac


Ja też lubię kino akcji,a że to kino jest o zazwyczaj zwykłych przyziemnych sprawach to cóż.Widać że niektórym to nie odpowiada bo wolą żyć w swoim wymyślonym świecie gdzie cięzko się rozliczyć z przeszłością,tak tak Ludka to akurat o Tobie.

Wydatki,powiem Wam że jakieś 2-3 lata temu zbierałam prawie wszystkie paragony ze spożywczaków,marketów,aptek.Z tych paragonów wyszło że tylko na takie rzeczy wydaliśmy ok 15 tysięcy.Nie liczę rachunków,paliwa,ubrań i czegoś do domu.
Także na dzień dzisiejszy podejrzewam że wyszło by ze 3 tysiące więcej,bo wszystko podrożało.

Ja wiem że są ludzie,rodziny które mają tylko jedną najniższą krajowa na przeżycie.Ale my tu pisaliśmy raczej o takim standardzie z którym ja np spotykam się na co dzień.Czyli  ludzie wydający między 200 a 400 zł tygodniowo.
Wiem że dużą część rzeczy,produktów można wyeliminować,ale póki stać nas na coś lepszego to nie oszczędzamy.
Ja żylam za 10 zł dzieńnie,wiem co to jest zastanawiać się czy kupić za to chleb i coś do niego,czy kilogram udek na obiad.

42,586 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-28 11:03:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

Lena
zapytalas czemu nie piszemy tu regularnie,to ja odpowiem za siebie ,bo LUBIE KINO AKCJI

poza tym mnie również jak Niki dyskusja sprowokowala do policzenia wydatków,wnioski jestem mega rozrzutna maz giga,wiec sie pocieszylam,czy cos z tym zrobimy---nic.,bo mam.to w doopie  i po to ciezko pracujemy,zebym nie musiala tego podliczac


Ja też lubię kino akcji,a że to kino jest o zazwyczaj zwykłych przyziemnych sprawach to cóż.Widać że niektórym to nie odpowiada bo wolą żyć w swoim wymyślonym świecie gdzie cięzko się rozliczyć z przeszłością,tak tak Ludka to akurat o Tobie.

Wydatki,powiem Wam że jakieś 2-3 lata temu zbierałam prawie wszystkie paragony ze spożywczaków,marketów,aptek.Z tych paragonów wyszło że tylko na takie rzeczy wydaliśmy ok 15 tysięcy.Nie liczę rachunków,paliwa,ubrań i czegoś do domu.
Także na dzień dzisiejszy podejrzewam że wyszło by ze 3 tysiące więcej,bo wszystko podrożało.

Ja wiem że są ludzie,rodziny które mają tylko jedną najniższą krajowa na przeżycie.Ale my tu pisaliśmy raczej o takim standardzie z którym ja np spotykam się na co dzień.Czyli  ludzie wydający między 200 a 400 zł tygodniowo.
Wiem że dużą część rzeczy,produktów można wyeliminować,ale póki stać nas na coś lepszego to nie oszczędzamy.
Ja żylam za 10 zł dzieńnie,wiem co to jest zastanawiać się czy kupić za to chleb i coś do niego,czy kilogram udek na obiad.

ja tezz
,Lena wiec obie wiemy ze bylo to gnuśne życie,wiele lat temu jak wyszlam za mego męża rodzice odsunelinsie ode mnie ,bo biedny ,bo po rozwodzie ,bo z przychowkiem,moi rodzice są bardzo dobrze sytuowani wtedy tez byli,mój.maz byl przyzwyczajony do biedy ja nie,to byl dla mnie koszmar,pokazalam mu ,jak zaczelam zarabiac jak moze wygladac życie,on tez  zaczal sie starać,motywowalam go ,dzis wstydzi sie tego swojego poprzedniego życia,chyba nawet bardziej nie moze uwierzyc ze tak zyl ,ze to byl on,
mówiąc bieda mam wlasnie na myśli to co teraz jest na poziomie owych stu zloty tygodniowo,nie nedzy absolutnej

Lena i co do wydatków masz racje ,życie nie jest po to żeby sie umartwiac bo inni maja gorzej czy źle,czesto na wlasne życzenie,bo bieda rozleniwia,widzę to codziennie

42,587 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-11-28 10:57:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ja wolę jak ktoś napiszę szczerze nawet jakąś głupotę niż jak słodzi i to fałszywie.
Byle tylko nie przeginać i nie obrażać kogoś.
Nie zawsze jest tak że można coś zrobić ze swoim życiem.Np.jak ktoś jest chory i nie może pracować.I jeszcze kupa wydatków na leczenie.Nie każdy jest jednakowo zaradny.
Ale taki jest świat że niektórzy by takich najchętniej zutylizowali.

42,588

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki jak to się mówi nie ma sprawiedliwości na świecie.

42,589

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Natka ja wolę jak ktoś napiszę szczerze nawet jakąś głupotę niż jak słodzi i to fałszywie.
Byle tylko nie przeginać i nie obrażać kogoś.
Nie zawsze jest tak że można coś zrobić ze swoim życiem.Np.jak ktoś jest chory i nie może pracować.I jeszcze kupa wydatków na leczenie.Nie każdy jest jednakowo zaradny.
Ale taki jest świat że niektórzy by takich najchętniej zutylizowali.

a widzisz a ja marze o społeczeństwie,w którym są tylko zaradni ludzie i pracowici i pójdę dalej chcialabym by tacy mieli tylko prawo rozrodu(wiem ze to juz eugenika) ale cóż ...
nie mowie o chorobach itp wypadkach losowych,mowie i zdrowym spoleczenstwie,bez pasożytów żerujących na innych,blisko mi do teorii państwa Korwina,no to brutalne ale,, lubię to,,

42,590

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
mariola856 napisał/a:

życie jest drogie a jedzenie najbardziej
nawet porównać vat na wozki to 22 procent a na trumny 8☺


u nas najwięcej się wydaje na moje leki,opłaty za auta,paliwo,wyjscia w gośći,przyjmowanie gośći,światło,gaz, woda
mąż tak mówi i tak pewnie jest

Pigwa spytam wprost,ty nie masz swoich pieniędzy czy tylko nie masz pojęcia za ile żyjecie?
nie czepiam sie tylko z ciekawości

42,591

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki wiadomo że nie wszyscy są zaradni,ale szlag mnie trafia jak ktoś ma 2 zdrowe ręce do pracy,a jego zaradność polega na pójściu do mopsu aby wyciągnąć jak najwięcej zasiłków.
U nas są tacy własnie ludzie,im zwyczajnie nie opłąca się iść pracować za najniższą krajową bo tyle samo są w stanie z opieki wyćiagnąc.
Tylko potem stoi rano taka mamusia z dzieckiem na przystanku,patrzy na inne dzieci i zżera ją zazdrość że córka sąsiadki ma na nogach buty za 150-200 zł,albo ładną kurtkę.
Chcesz aby Twoje dzieci takie miały to idz i zarób a nie zazdrościsz.
No ale lepiej jest jak się powie że się zdrowia do pracy nie ma mimo że ma się 30 lat dopiero i w dupie rowerek żeby na ploty od jednego domu do drugiego latac cały dzień.
W miescie tego może tak nie widać,ale na wsi wiekszośc się zna i wie jak to wygląda.


Lusilu ja ze swoim wyszliśmy z takich raczej normalnych domow,raz było biedniej raz normalnie.
Moja mama była zaradną kobietą,mimo że też mało pracowała to niczego nam nie brakowało.
Mój "mąż" wszystko co teraz posiada to doszedł do tego sam,dzięki pracy własnymi rękoma.

42,592

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lusiu czy ja na tobie żeruje albo na kims? Zaczynasz sie robic śmieszna i to bardzo. Ale pisz dalej skoro ci humor poprawia ze masz lepiej. Moze dzieci będziesz ludziom odbierac jesli zarabiają mniej niz ty, czy zyja inaczej? Juz zaczęłas mowic o PRAWIE DO ROZRODU. Jezu co babsztyl, a niech mnie nawet zbanuja. Jak na forum jest tolerowane głoszenie takich poglądów. Kto ci dal prawo decydowac o tym kto ma prawo miec dzieci?
A moze i mam kompleksy ale ty jak widac zadnych w mysl zasady ,,glupi nigdy nie ma watpliwosci,,.
Chcesz to pisz ale poki ty jestes na tym wątku ja nie zamierzam pisać. I kto tu zrobil prywatny folwark?
Żegnam.

42,593

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Niki wiadomo że nie wszyscy są zaradni,ale szlag mnie trafia jak ktoś ma 2 zdrowe ręce do pracy,a jego zaradność polega na pójściu do mopsu aby wyciągnąć jak najwięcej zasiłków.
U nas są tacy własnie ludzie,im zwyczajnie nie opłąca się iść pracować za najniższą krajową bo tyle samo są w stanie z opieki wyćiagnąc.
Tylko potem stoi rano taka mamusia z dzieckiem na przystanku,patrzy na inne dzieci i zżera ją zazdrość że córka sąsiadki ma na nogach buty za 150-200 zł,albo ładną kurtkę.
Chcesz aby Twoje dzieci takie miały to idz i zarób a nie zazdrościsz.
No ale lepiej jest jak się powie że się zdrowia do pracy nie ma mimo że ma się 30 lat dopiero i w dupie rowerek żeby na ploty od jednego domu do drugiego latac cały dzień.
W miescie tego może tak nie widać,ale na wsi wiekszośc się zna i wie jak to wygląda.


Lusilu ja ze swoim wyszliśmy z takich raczej normalnych domow,raz było biedniej raz normalnie.
Moja mama była zaradną kobietą,mimo że też mało pracowała to niczego nam nie brakowało.
Mój "mąż" wszystko co teraz posiada to doszedł do tego sam,dzięki pracy własnymi rękoma.

i o tym mowie,nic sie nie zmienia od na doopie siedzenia,czytam na dole post Mariolki a raczej jej pieniactwo i wyzwiska ,żałosne ,nie mój poziom wiec nie zniżę sie by odpowiadać ,znowu bierze wszystko do siebie ,lepiej by zapanowała nad wlasnymi kompleksami czy urojeniami
czytac ze zrozumieniem tez nie umie,pomimo skończonych studiow,lol,szok dla mnie
mogę marzyc o spoleczenstwie jakie mi sie żywnie podoba ,a jak ktoś słabo radzi sobie ze sobą i swoimi emocjami od tego są specjaliści....ja nie pomogę

42,594

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena skad wiesz co taka matka sobie mysli? Rozmawiałas z nią czy zaszfludkowalas od razu?
Bo czasem tez jak cos napiszesz....
Moze znasz jej sytuacje sytuacje moze nie, ty tez nie pracujesz przecież a innym to wypominasz. Od razu wszyscy zazdroszczą a może tak patrzy bo ma jakies swoje problemy o ktorych nie masz pojecia moze jest rzeczywiscie chora moze inny powod np spiaca jest. Podobnie jak byla tu Majka wymyslona to zarzucilas mi bzdurnie ze ja ,,uwazam ze auto ma byc tanie,, bo po co wydawac iles tysięcy.

42,595

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

to sie odczep po prostu tylko tyle i az tyle
zrozum ktos moze nie chciec znac twojej opini

Ja z Natka sie dogadalam a ty masz dalej problem.

42,596

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Lena skad wiesz co taka matka sobie mysli? Rozmawiałas z nią czy zaszfludkowalas od razu?
Bo czasem tez jak cos napiszesz....
Moze znasz jej sytuacje sytuacje moze nie, ty tez nie pracujesz przecież a innym to wypominasz. Od razu wszyscy zazdroszczą a może tak patrzy bo ma jakies swoje problemy o ktorych nie masz pojecia moze jest rzeczywiscie chora moze inny powod np spiaca jest. Podobnie jak byla tu Majka wymyslona to zarzucilas mi bzdurnie ze ja ,,uwazam ze auto ma byc tanie,, bo po co wydawac iles tysięcy.

MAriola ale Ty się za bardzo chyba denerwujesz.
Znam ta osobę od lat i wiem jaka jest.
Tak jest chora na mega lenia,bo nawet miotłą jej się nie chciało na wsi machać 2 godziny,gdzie ja bym z chęcią poszła do takiej pracy.Tylko status materialny mi nie pozwala bo jestem na to za bogata wiesz? mimo że oficjalnie nie pracuję przecież.
Co to za powód że śpiąca jest?
Ma problemy jak każdy,a główny to jak wyciągnąć w tym miesiącu kasę z mopsu.
Owszem należy się pomoc z Mopsu ale przepraszam Cię,nie 15 rok z rzędu.

42,597

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola
Nie denerwuj się tak, szkoda Twoich nerwów i zdrowia.
Tak jak dużo ludzi, tak dużo różnych opinii.

42,598

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Mariola
Nie denerwuj się tak, szkoda Twoich nerwów i zdrowia.
Tak jak dużo ludzi, tak dużo różnych opinii.

no i kazdy ma prawo do ich wyrażania, warto zrozumieć ze swiat sie nie kreci wokól czyjejś doopy u wyzbyć sie schizofrenicznej wręcz podejrzliwości ze każde napisane slowo skierowane jest personalnie do niej,kazdy ma prawo mieć wizje swiata jaka chce,nawet taka jak moja i nie jestem jedyna,jest nawet partia która poszla dalej w swoich zapędach i ma sie dobrze

a na brak argumentow wyzwiska to PROSTACTWO I ZAŚCIANKOWOSC

42,599 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-28 12:19:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka!
Ludmiło-tak radośnie promujesz singielstwo bo w małżeństwie nie wyszło? A i obecny pan narzeczony nie chce się wiązać?
Wiesz,ja zastanowiłabym się poważnie,mając takiego kandydata czy on  nadaje się na towarzysza życia-w jakiejkolwiek formie-czy to lużnego związku czy małżeństwa.
Taki gość gość szukający furtki musi mieć swoje powody.Może mu do końca nie odpowiadasz,może jesteś kimś do towarzystwa,kimś z kim można do rodziny pójść,na spotkanie towarzyskie,z kim seks można uprawiać,ale na pewno nie kimś z kim się nigdy człowiek nie nudzi,z kim zawsze ma o czym pogadać,z kim może oddawać się swojemu hobby czy pasjom i czerpać z tego satysfakcję.
I takie mam niejasne wrażenie,że Ty na jego modłę próbujesz przejąć ten pomysł na "związek".No bo w zasadzie nie masz wyboru.

Ja czasem piszę o moim mężu jak się na niego wkurzę.Kiedy jest dobrze,nie mam potrzeby pisać,że go kocham,że moje życie z nim jest fajne.Ja mówię i okazuję to bezpośrednio jemu.nie mam potrzeby pisania tutaj.Natomiast złe emocje wolę wylać tutaj-po co dawać im upust w realu? smile
Owszem nie raz i nie dwa kłócimy się tak,że wióry lecą.Ale to oczywiste-jesteśmy ze sobą,mieszkamy razem,wciąż się widzimy to i zrozumiałe,że czasem są zgrzyty większe czy mniejsze.Ale dzięki temu uczymy się siebie,uczymy się jak rozwiązywać konflikty,jak siebie nie ranić,jak zrozumieć drugą połówkę.
Czasem,kiedy myślę,że już tracę cierpliwość,mój mąz robi mi taką niespodziankę jak teraz-wyjazd do Włoch na narty-zawsze na takich wyjazdach jest super,niegdy się kłócimy,mój mąż ma czas tylko dla mnie i córki,nie muszę rywalizować o niego z kolegami tak jak Ty.
Mamy wspólne pasje,tyle rzeczy widzieliśmy i przeżyliśmy razem,że mimo iż cały czas się zmieniamy,że wiele rzeczy mnie u niego wkurza,tak jak pewnie u mnie wiele wkurza jego-to chyba nie umiałabym zyć sama albo ułożyć sobie życie z kim innym.

Mariola,jesteś bardzo pamiętliwą osobą.Przyznam,ze jeszcze nigdy nie czytałam byś o kimś wyraziła się ciepło.Ty pamiętasz jak to Natka napisała,że jesteś zła matką bo Twoje dzieci chorują i teraz, co chwilę jadzik swój wciskasz jak tylko masz taką możliwość.Może Ty w realu jesteś zupełnie inną osobą,bardziej zadowoloną z tego co ma,uśmiechającą się.Ale tutaj kreujesz się po prostu na pamiętliwą,zgorzkniałą babę.
Piszesz,ze ktoś może nie chcieć znać opinii Lusilju.Pomyśl o tym gdy wysyłasz posta.
Ja wiem,że teraz rzucisz focha,że nie będziesz tu pisać i takie tam.Trudno,zrobisz jak uważasz.Ja radzę tylko nie miotać się,nie obrażać na wszystkich i nie sycić się swóją pamiętliwością i możliwością odegrania się za przykrości jakich Ty doznałaś.

42,600

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
mariola856 napisał/a:

Lena skad wiesz co taka matka sobie mysli? Rozmawiałas z nią czy zaszfludkowalas od razu?
Bo czasem tez jak cos napiszesz....
Moze znasz jej sytuacje sytuacje moze nie, ty tez nie pracujesz przecież a innym to wypominasz. Od razu wszyscy zazdroszczą a może tak patrzy bo ma jakies swoje problemy o ktorych nie masz pojecia moze jest rzeczywiscie chora moze inny powod np spiaca jest. Podobnie jak byla tu Majka wymyslona to zarzucilas mi bzdurnie ze ja ,,uwazam ze auto ma byc tanie,, bo po co wydawac iles tysięcy.

MAriola ale Ty się za bardzo chyba denerwujesz.
Znam ta osobę od lat i wiem jaka jest.
Tak jest chora na mega lenia,bo nawet miotłą jej się nie chciało na wsi machać 2 godziny,gdzie ja bym z chęcią poszła do takiej pracy.Tylko status materialny mi nie pozwala bo jestem na to za bogata wiesz? mimo że oficjalnie nie pracuję przecież.
Co to za powód że śpiąca jest?
Ma problemy jak każdy,a główny to jak wyciągnąć w tym miesiącu kasę z mopsu.
Owszem należy się pomoc z Mopsu ale przepraszam Cię,nie 15 rok z rzędu.

i takich ludzi Lena jest setki tysięcy i tak masz racje zazdrość w oczach,wscieklosc bo ona nie ma a ktoś ma czelność mieć,tylko daj tej kobiecie możliwości ona i tak nie wykorzysta ,bo albo sie nie oplaca albo to albo sro ,stagnacja i roszczeniowość ot co

42,601 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-28 12:55:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

Ale już ja się tu nie wypowiadam

Trzymam Cię za słowo big_smile

Ludmiłaa napisał/a:

a ty już nie wywlekasz, ze tak powiem odszczepisz się. Ok?!

Masz jak w banku o ile dotrzymasz danego słowa wink

PIGWA napisał/a:

MIRIAM a co powiesz jak w domu są 4 osoby i jedna pracuje za najniższą krajową?
pójdzie wyda 300 zł tygodniowo na jedzenie a gdzie reszta?

To jedzą chleb z mortadelą i pasztetem, a na obiad ziemniaki z ogórkiem kiszonym i zamykają się w kwocie 50zł tygodniowo, otrzymują dodatek mieszkaniowy, pomoc finansową i rzeczową z MOPS-u, a dzieci darmowe obiady w szkole. Tylko Nutka nie o takim poziomie życia pisała gdy zarzuciłaś jej rozrzutność. 
Zresztą nieważne, bo i tak nic nie zrozumiałaś z tego co pisaliśmy! Ale trudno się dziwić skoro nie masz bladego pojęcia ile kosztuje tygodniowe utrzymanie dwóch osób, to skąd możesz wiedzieć ile trzech, i czy to dużo czy mało?

Cayenne81 napisał/a:

Niki wiadomo że nie wszyscy są zaradni,ale szlag mnie trafia jak ktoś ma 2 zdrowe ręce do pracy,a jego zaradność polega na pójściu do mopsu aby wyciągnąć jak najwięcej zasiłków.

Nie napracować się a zarobić - to jest dopiero zaradność! wink

42,602

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja tam mam swoje zdanie, ale już zostawię to dla siebie,  bo znowu zostanę przegadana...
A na kłótnie nie mam nastroju.

42,603

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Ja tam mam swoje zdanie, ale już zostawię to dla siebie,  bo znowu zostanę przegadana...
A na kłótnie nie mam nastroju.

Agnesitas,czasem warto to zdanie wypowiedzieć by znać opinię innych.Człek otwarty chętnie przyzna się do błędu kiedy okaże się,że się myli albo chętnie wysłucha innych opinii.

42,604

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

Ja tam mam swoje zdanie, ale już zostawię to dla siebie,  bo znowu zostanę przegadana...
A na kłótnie nie mam nastroju.

Agnesitas,czasem warto to zdanie wypowiedzieć by znać opinię innych.Człek otwarty chętnie przyzna się do błędu kiedy okaże się,że się myli albo chętnie wysłucha innych opinii.

Chyba jednak zostanę przy swoim.

42,605 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-28 12:30:02)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Ja tam mam swoje zdanie, ale już zostawię to dla siebie,  bo znowu zostanę przegadana...
A na kłótnie nie mam nastroju.

widzisz to nie chodzi o to kto zostanie przegadany ale o to by mieć ODWAGE TO ZDANIE MIEĆ I SIE Z TYM NIE KRYC  a na inna racje niż swoja własna nie odpowiadac ,,głupi babsztyl,, itp bo to poziom ,,dno i trzy metry mułu,,

42,606

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
mariola856 napisał/a:

Lena skad wiesz co taka matka sobie mysli? Rozmawiałas z nią czy zaszfludkowalas od razu?
Bo czasem tez jak cos napiszesz....
Moze znasz jej sytuacje sytuacje moze nie, ty tez nie pracujesz przecież a innym to wypominasz. Od razu wszyscy zazdroszczą a może tak patrzy bo ma jakies swoje problemy o ktorych nie masz pojecia moze jest rzeczywiscie chora moze inny powod np spiaca jest. Podobnie jak byla tu Majka wymyslona to zarzucilas mi bzdurnie ze ja ,,uwazam ze auto ma byc tanie,, bo po co wydawac iles tysięcy.

MAriola ale Ty się za bardzo chyba denerwujesz.
Znam ta osobę od lat i wiem jaka jest.
Tak jest chora na mega lenia,bo nawet miotłą jej się nie chciało na wsi machać 2 godziny,gdzie ja bym z chęcią poszła do takiej pracy.Tylko status materialny mi nie pozwala bo jestem na to za bogata wiesz? mimo że oficjalnie nie pracuję przecież.
Co to za powód że śpiąca jest?
Ma problemy jak każdy,a główny to jak wyciągnąć w tym miesiącu kasę z mopsu.
Owszem należy się pomoc z Mopsu ale przepraszam Cię,nie 15 rok z rzędu.

i takich ludzi Lena jest setki tysięcy i tak masz racje zazdrość w oczach,wscieklosc bo ona nie ma a ktoś ma czelność mieć,tylko daj tej kobiecie możliwości ona i tak nie wykorzysta ,bo albo sie nie oplaca albo to albo sro ,stagnacja i roszczeniowość ot co


Nikt Tym ludziom nie broni mieć lepiej,sami są kowalami własnego losu.
Chcą tak żyć niech żyją,ale ich postawa roszczeniowa jest co najmniej chora i nie na miejscu.
Porównam to coś w rodzaju postawy syryjczyków,macie mi dać i koniec bo mi się nalezy.

Bo ludzie którzy naprawdę klepią biedę i nie są roszczeniowi wstydzą się iść do Mopsu.

42,607 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-28 12:42:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

"Moze znasz jej sytuacje sytuacje moze nie, ty tez nie pracujesz przecież a innym to wypominasz. Od razu wszyscy zazdroszczą a może tak patrzy bo ma jakies swoje problemy o ktorych nie masz pojecia moze jest rzeczywiscie chora moze inny powod np spiaca jest. Podobnie jak byla tu Majka wymyslona to zarzucilas mi bzdurnie ze ja ,,uwazam ze auto ma byc tanie,, bo po co wydawac iles tysięcy."
Borze szumiący,
jaka Ty pamiętliwa...uch...

42,608 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-28 12:43:57)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

.

42,609

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co tam edytowałaś,słoneczko?  smile

42,610

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

"Moze znasz jej sytuacje sytuacje moze nie, ty tez nie pracujesz przecież a innym to wypominasz. Od razu wszyscy zazdroszczą a może tak patrzy bo ma jakies swoje problemy o ktorych nie masz pojecia moze jest rzeczywiscie chora moze inny powod np spiaca jest. Podobnie jak byla tu Majka wymyslona to zarzucilas mi bzdurnie ze ja ,,uwazam ze auto ma byc tanie,, bo po co wydawac iles tysięcy."
Borze szumiący,
jaka Ty pamiętliwa...uch...

straszne juz nie skomentuje nawet

42,611

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Co tam edytowałaś,słoneczko?  smile

To co Ty edytowalas.

42,612

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Co tam edytowałaś,słoneczko?  smile

To co Ty edytowalas.

Czyli cytat,który przypisałam Tobie a był wypowiedzią Marioli? smile

Ech,czeka mnie dziś spotkanie z mamą i prośbą by zajęła się psem przez tydzień.Już sobie wyobrażam to ględzenie,że dziecko będzie miało zaległości,że jestem nieodpowiedzialną matką a do tego jeszcze mnie z roboty wyrzucą...bleh...

42,613

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak Gojka ten cytat wink Tera wyszło z kolei że Ty go napisałaś big_smile

Niestety z pipulami tak jest że nie wszedzie można je zabrać,a znaleźć im opiekę łatwo  nie jest.
Zaległosci u córki,wiesz skoro sobie dobrze radzi to nadrobi to raz dwa.
Praca? Ty chyba wiesz najlepiej co bedzie w przypadku takiego urlopu wink

42,614

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Tak Gojka ten cytat wink Tera wyszło z kolei że Ty go napisałaś big_smile

Niestety z pipulami tak jest że nie wszedzie można je zabrać,a znaleźć im opiekę łatwo  nie jest.
Zaległosci u córki,wiesz skoro sobie dobrze radzi to nadrobi to raz dwa.
Praca? Ty chyba wiesz najlepiej co bedzie w przypadku takiego urlopu wink

gojki matka to chyba taki typ jak moja,ona zawsze wie lepiej.....

42,615

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie niby słoneczko świeci a chłodno...

Ale dyskusja.
Ja też znam takich ludzi co są naprawdę biedni a do mopsu nie pójdą bo się wstydzą..

42,616 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-28 15:22:29)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Ja ostatnio trochę na moją ponarzekałem. Ale szybko sobie wyjaśniliśmy. I mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że moje małżeństwo jest bardzo szczęśliwe.

Nie ma nic złego w tym, że w małżeństwie pojawiają się konflikty, ponieważ konstruktywny konflikt wpisany jest w każdy związek. Trzeba tylko być czujnym aby nieporozumienia nie stały się przyczyną wzajemnej wrogości i ciągłą walką.


niki71 napisał/a:

Miriam jest toksyczna?Ja uważam że obiektywna i są jakieś spory to potrafi  rozstrzygnąć.i zawsze pisze rozsądnie.

Dla jednych toksyczna dla innych cudowna - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia wink


Cayenne81 napisał/a:

Nikt Tym ludziom nie broni mieć lepiej,sami są kowalami własnego losu.

Jak całe życie wyciągało się rękę po darmowe to teraz ciężko ruszyć tyłek do pracy. wink
A prawda jest taka, że jak ktoś naprawdę chce pracować to pracę znajdzie. Może nie na miarę swoich kwalifikacji, może nie dokońca zgodną z oczekiwaniami, ale znajdzie. Przykładem na to jest Bombel. Dziewczyna idzie jak burza, chce pracować i pracuje. Traci jedną posadę, na własną rękę szuka kolejnej, bo wie, że praca sama do niej nie przyjdzie. Ja, jestem pełna podziwu dla niej za jej operatywność i zaradność, bo najczęściej osoby bezrobotne swoje poszukiwania pracy ograniczają do rejestracji w pośredniaku i.... czekają, czekają i narzekają, że pracy nie ma. A jak zapytasz pani/pana gdzie w tym miesiącu był/a pytać o pracę, gdzie złożył/a CV to zapada cisza, po czym pada odpowiedz - nigdzie.

42,617

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To by było na tyle. 2,5 roku ten mój brat nie pił. Przyjechał wczoraj z Niemiec i od wczoraj pije.

42,618

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:
PIGWA napisał/a:
mariola856 napisał/a:

życie jest drogie a jedzenie najbardziej
nawet porównać vat na wozki to 22 procent a na trumny 8☺


u nas najwięcej się wydaje na moje leki,opłaty za auta,paliwo,wyjscia w gośći,przyjmowanie gośći,światło,gaz, woda
mąż tak mówi i tak pewnie jest

Pigwa spytam wprost,ty nie masz swoich pieniędzy czy tylko nie masz pojęcia za ile żyjecie?
nie czepiam sie tylko z ciekawości

ja wiem ile kosztują leki,papierosy,resztę zakupów robi mąż,opłaty też
jak mi potrzeba coś kupić do ubrania biorę kasę i kupuje

42,619

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Ale już ja się tu nie wypowiadam

Trzymam Cię za słowo big_smile

Ludmiłaa napisał/a:

a ty już nie wywlekasz, ze tak powiem odszczepisz się. Ok?!

Masz jak w banku o ile dotrzymasz danego słowa wink

PIGWA napisał/a:

MIRIAM a co powiesz jak w domu są 4 osoby i jedna pracuje za najniższą krajową?
pójdzie wyda 300 zł tygodniowo na jedzenie a gdzie reszta?

To jedzą chleb z mortadelą i pasztetem, a na obiad ziemniaki z ogórkiem kiszonym i zamykają się w kwocie 50zł tygodniowo, otrzymują dodatek mieszkaniowy, pomoc finansową i rzeczową z MOPS-u, a dzieci darmowe obiady w szkole. Tylko Nutka nie o takim poziomie życia pisała gdy zarzuciłaś jej rozrzutność. 
Zresztą nieważne, bo i tak nic nie zrozumiałaś z tego co pisaliśmy! Ale trudno się dziwić skoro nie masz bladego pojęcia ile kosztuje tygodniowe utrzymanie dwóch osób, to skąd możesz wiedzieć ile trzech, i czy to dużo czy mało?

Cayenne81 napisał/a:

Niki wiadomo że nie wszyscy są zaradni,ale szlag mnie trafia jak ktoś ma 2 zdrowe ręce do pracy,a jego zaradność polega na pójściu do mopsu aby wyciągnąć jak najwięcej zasiłków.

Nie napracować się a zarobić - to jest dopiero zaradność! wink

MIRIAM ja aż za dobrze znam realia życia,nie musisz mi pisać że nie rozumiem!

42,620

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

To by było na tyle. 2,5 roku ten mój brat nie pił. Przyjechał wczoraj z Niemiec i od wczoraj pije.

oj to nie wesoła sytuacja,może tam już pił a wy nie wiedzieliscie

42,621

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam tak chyba się domyślam że ty Panią z UP jesteś tongue wink
Ja już pisałam,ale napiszę jeszcze raz.Ludzie się rejestrują w UP żeby miec ubezpieczenie,rzadko dla samej pracy.

Marcin widzisz widac że jednak alkoholik prędzej czy później wraca do nałogu,oby się opamiętał za nim nie będzie za późno.

42,622

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
PIGWA napisał/a:

u nas najwięcej się wydaje na moje leki,opłaty za auta,paliwo,wyjscia w gośći,przyjmowanie gośći,światło,gaz, woda
mąż tak mówi i tak pewnie jest

Pigwa spytam wprost,ty nie masz swoich pieniędzy czy tylko nie masz pojęcia za ile żyjecie?
nie czepiam sie tylko z ciekawości

ja wiem ile kosztują leki,papierosy,resztę zakupów robi mąż,opłaty też
jak mi potrzeba coś kupić do ubrania biorę kasę i kupuje

no tak myslalam ,czyli to maż  jest dysponentem kasy,ty dostajesz okreslone kwoty

no to jest tak jak juz napisala Miriam ,ze po prostu nie masz pojecia ile kosztuje utrzymanie

42,623

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
Miriam napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Ale już ja się tu nie wypowiadam

Trzymam Cię za słowo big_smile

Ludmiłaa napisał/a:

a ty już nie wywlekasz, ze tak powiem odszczepisz się. Ok?!

Masz jak w banku o ile dotrzymasz danego słowa wink

PIGWA napisał/a:

MIRIAM a co powiesz jak w domu są 4 osoby i jedna pracuje za najniższą krajową?
pójdzie wyda 300 zł tygodniowo na jedzenie a gdzie reszta?

To jedzą chleb z mortadelą i pasztetem, a na obiad ziemniaki z ogórkiem kiszonym i zamykają się w kwocie 50zł tygodniowo, otrzymują dodatek mieszkaniowy, pomoc finansową i rzeczową z MOPS-u, a dzieci darmowe obiady w szkole. Tylko Nutka nie o takim poziomie życia pisała gdy zarzuciłaś jej rozrzutność. 
Zresztą nieważne, bo i tak nic nie zrozumiałaś z tego co pisaliśmy! Ale trudno się dziwić skoro nie masz bladego pojęcia ile kosztuje tygodniowe utrzymanie dwóch osób, to skąd możesz wiedzieć ile trzech, i czy to dużo czy mało?

Cayenne81 napisał/a:

Niki wiadomo że nie wszyscy są zaradni,ale szlag mnie trafia jak ktoś ma 2 zdrowe ręce do pracy,a jego zaradność polega na pójściu do mopsu aby wyciągnąć jak najwięcej zasiłków.

Nie napracować się a zarobić - to jest dopiero zaradność! wink

MIRIAM ja aż za dobrze znam realia życia,nie musisz mi pisać że nie rozumiem!


i tym zdaniem utwierdziłaś Miriam i nas wszystkich w przekonaniu ,ze niczego nie zrozumiałaś,bo nie o to chodziło

42,624

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

To by było na tyle. 2,5 roku ten mój brat nie pił. Przyjechał wczoraj z Niemiec i od wczoraj pije.

O kurczę..może jeszcze się opamięta.

42,625

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lusijo skończ już swoje złośliwości, bo już przesadzasz. Są jakieś granicę.

42,626

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lus ja też uważam że przeginasz.Co cię obchodzi kto u Pigwy robi zakupy.Nawet to cię boli  że ma męża który za nią wszystko to załatwia.
u mnie też z ja robię i płacę rachunki.Mój ma tak stresującą pracę że nie chcę mu zawracać głowy.
Choć w soboty razem jeździmy na zakupy.
Lena chyba nigdy nie byłaś w UP. skoro myślisz że oni pomogą komuś znaleźć pracę.
Jak sobie ktoś sam nie znajdzie to UP.na pewno nie.I tak dużo ludzi właśnie dla ubezpieczenia się rejestruje.Co mają zrobić jak nie mają ziemi żeby zapłacić krus.Albo pracują u kogoś kto nie chce im dać umowy.
Aga czemu nie napiszesz swojego zdania.Albo Mariola .Obraziłaś się a Lus pewnie się cieszy że dałaś się zakrakać.

Jak dla mnie to Korwin  ma nierówno pod sufitem.
Marcin współczuję.Ja takie coś przeżyłam ze swoim ojcem.Rodzice pewnie to przeżywają.

42,627

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A jeszcze co do tego Miriam że każdy może znaleźć pracę.Może w dużym mieście tak.Tu  gdzie ja mieszkam niekoniecznie.Dużo ludzi wyjeżdza za granicę do pracy sezonowej.Tylko do jakiego wieku można robić przy ogórkach czy truskawkach.Do sześdziesiątki,siedemdziesiątki.
U nas jest duży zakład,wewnątrz kilka firm.Składałam tam CV nie raz.Nigdy nie  zadzwonili nawet na rozmowę kwalifikacyjną.

42,628

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Lus ja też uważam że przeginasz.Co cię obchodzi kto u Pigwy robi zakupy.Nawet to cię boli  że ma męża który za nią wszystko to załatwia.
u mnie też z ja robię i płacę rachunki.Mój ma tak stresującą pracę że nie chcę mu zawracać głowy.
Choć w soboty razem jeździmy na zakupy.
Lena chyba nigdy nie byłaś w UP. skoro myślisz że oni pomogą komuś znaleźć pracę.
Jak sobie ktoś sam nie znajdzie to UP.na pewno nie.I tak dużo ludzi właśnie dla ubezpieczenia się rejestruje.Co mają zrobić jak nie mają ziemi żeby zapłacić krus.Albo pracują u kogoś kto nie chce im dać umowy.
Aga czemu nie napiszesz swojego zdania.Albo Mariola .Obraziłaś się a Lus pewnie się cieszy że dałaś się zakrakać.

Jak dla mnie to Korwin  ma nierówno pod sufitem.
Marcin współczuję.Ja takie coś przeżyłam ze swoim ojcem.Rodzice pewnie to przeżywają.

juz ci pisze co mnie obchodzi kto u Pigwy robi zakupy,tyle mnie to obchodzi co Pigwe obchodzi to jak bardzo ktoś jest rozrzutny i to jakie ona ma pojęcie o wydatkach i kosztach utrzymania(zerowe -jak widac)

42,629

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

niki większości ludzi rejestruje się do up po ubezpieczenie, a nie by im pracę szukać..
Dziś Andrzejki co robi cię?
A u mnie nawet jakiś miły wieczór zapowiada teście nas wołaja na dół i zamawiamy pizze i można posiedzieć, nie bardzo chcę,ale pójdę dla męża bo wiem jak mu zależy.

42,630

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

mój szalony chłop pojechał kupić bilety na koncert piątkowy AKCENTU!
on w poscie nie tanczy,ja będę szaleć,już się cieszę
w POLSCE są dwa kluby explosion,jeden w wawie ,drugi u nas i tam idziemy
nie spytałam siostry czy by też poszli
kupił na dwie pary
słowa dotrzymał,powiedział że jak ZENEK będzie u nas to idziemy
męża ulubiona piosenka to ŻYCIE TO SĄ PIĘKNE CHWILE
pierwszy wystąi akcent,drugi redox ,grali u córki na weselu

42,631

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:
niki71 napisał/a:

Lus ja też uważam że przeginasz.Co cię obchodzi kto u Pigwy robi zakupy.Nawet to cię boli  że ma męża który za nią wszystko to załatwia.
u mnie też z ja robię i płacę rachunki.Mój ma tak stresującą pracę że nie chcę mu zawracać głowy.
Choć w soboty razem jeździmy na zakupy.
Lena chyba nigdy nie byłaś w UP. skoro myślisz że oni pomogą komuś znaleźć pracę.
Jak sobie ktoś sam nie znajdzie to UP.na pewno nie.I tak dużo ludzi właśnie dla ubezpieczenia się rejestruje.Co mają zrobić jak nie mają ziemi żeby zapłacić krus.Albo pracują u kogoś kto nie chce im dać umowy.
Aga czemu nie napiszesz swojego zdania.Albo Mariola .Obraziłaś się a Lus pewnie się cieszy że dałaś się zakrakać.

Jak dla mnie to Korwin  ma nierówno pod sufitem.
Marcin współczuję.Ja takie coś przeżyłam ze swoim ojcem.Rodzice pewnie to przeżywają.

juz ci pisze co mnie obchodzi kto u Pigwy robi zakupy,tyle mnie to obchodzi co Pigwe obchodzi to jak bardzo ktoś jest rozrzutny i to jakie ona ma pojęcie o wydatkach i kosztach utrzymania(zerowe -jak widac)

LUSI ,proszę daj mi spokój,puść lepiej fajną nutkę,powiedz coś śmiesznego i nie dołuj mnie !
to nie sprzyja mojemu zdrowiu a nie zamierzam się kłócić z nikim,ja jestem osobą ugodową
zazdroscisz mi męża?
są chwile że mogę ci go oddać z dopłatą,są chwile że jest kochany i nie oddam nawet za wielką opłatą,takie życie

42,632

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
niki71 napisał/a:

Lus ja też uważam że przeginasz.Co cię obchodzi kto u Pigwy robi zakupy.Nawet to cię boli  że ma męża który za nią wszystko to załatwia.
u mnie też z ja robię i płacę rachunki.Mój ma tak stresującą pracę że nie chcę mu zawracać głowy.
Choć w soboty razem jeździmy na zakupy.
Lena chyba nigdy nie byłaś w UP. skoro myślisz że oni pomogą komuś znaleźć pracę.
Jak sobie ktoś sam nie znajdzie to UP.na pewno nie.I tak dużo ludzi właśnie dla ubezpieczenia się rejestruje.Co mają zrobić jak nie mają ziemi żeby zapłacić krus.Albo pracują u kogoś kto nie chce im dać umowy.
Aga czemu nie napiszesz swojego zdania.Albo Mariola .Obraziłaś się a Lus pewnie się cieszy że dałaś się zakrakać.

Jak dla mnie to Korwin  ma nierówno pod sufitem.
Marcin współczuję.Ja takie coś przeżyłam ze swoim ojcem.Rodzice pewnie to przeżywają.

juz ci pisze co mnie obchodzi kto u Pigwy robi zakupy,tyle mnie to obchodzi co Pigwe obchodzi to jak bardzo ktoś jest rozrzutny i to jakie ona ma pojęcie o wydatkach i kosztach utrzymania(zerowe -jak widac)

LUSI ,proszę daj mi spokój,puść lepiej fajną nutkę,powiedz coś śmiesznego i nie dołuj mnie !
to nie sprzyja mojemu zdrowiu a nie zamierzam się kłócić z nikim,ja jestem osobą ugodową
zazdroscisz mi męża?
są chwile że mogę ci go oddać z dopłatą,są chwile że jest kochany i nie oddam nawet za wielką opłatą,takie życie

hehehe nie, nie zazdroszcze Pigwa, nie mam zamiaru sie z toba kłocic ani sie nie czepiam,spoko





ale jak czytam posty niektorych osob tutaj to ja sie wcale nie dziwie ze wy pracy nie macie

42,633

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Może i się opamięta. Nie wiem. Byłem przed chwilą u niego bo rodzice mnie poprosili. Zaskoczyłem się trochę, pozytywnie, bo trzeźwy. Przedwczoraj zrobił awanturę i ktoś zadzwonił na policję. Znaczy jego "kobieta", której przyłożył. Wczoraj, ani dziś nie pił. Chyba mówił prawdę bo nie widać żeby był przepity. Mówi, że to był jedyny i ostatni raz. Nie odzywał się od dwóch dni bo siedział i myślał co narobił. Ktoś życzliwy więc ubarwił historię. Ale nie wiem. Nie wiem po co on w ogóle to ruszał. Historia w ogóle jest dłuższa, ale teraz chyba macie inny temat, jak zauważyłem żeby się błotem obrzucać.
Bombelini podziwiam. W naszym mieście nie jest teraz łatwo o pracę. Jeden wielki zakład już upadł i wtedy też moja straciła pracę. Potem rok znaleźć nie mogła. Jak trafiła do innej dużej koroporacji to były redukcje, a że była najkrócej to ją zwolnili. Więc już dwa razy to przechodziła. Potem poszła w ubezpieczenia ale nie miała siły ludzi robić w balona i sama się zwolniła.

42,634

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:
PIGWA napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

juz ci pisze co mnie obchodzi kto u Pigwy robi zakupy,tyle mnie to obchodzi co Pigwe obchodzi to jak bardzo ktoś jest rozrzutny i to jakie ona ma pojęcie o wydatkach i kosztach utrzymania(zerowe -jak widac)

LUSI ,proszę daj mi spokój,puść lepiej fajną nutkę,powiedz coś śmiesznego i nie dołuj mnie !
to nie sprzyja mojemu zdrowiu a nie zamierzam się kłócić z nikim,ja jestem osobą ugodową
zazdroscisz mi męża?
są chwile że mogę ci go oddać z dopłatą,są chwile że jest kochany i nie oddam nawet za wielką opłatą,takie życie

hehehe nie, nie zazdroszcze Pigwa, nie mam zamiaru sie z toba kłocic ani sie nie czepiam,spoko





ale jak czytam posty niektorych osob tutaj to ja sie wcale nie dziwie ze wy pracy nie macie


LUSI JA MAM 38,5 lat pracy
odwaliłam numer,dzwonię do ANECI i mówię że mamy już bilety
ona mnie pyta czy mąż zarezerwował loże,mąż mówi że nie ma szans,dawno wykupione
dzwonię na numer podany na strobie,odbiera pan i mu tłumaczę w czym rzecz,onże absolutnie nie ma żadnych wolnych loż
ja do niego bardzo proszę pana ,mąż półgodziny temu kupował 4bilety,mówię jak 60 letnie mohery wystoją  tyle godzin pod sceną,zaczął się śmiać
niech pani poczeka coś pomyślę,dobra mam dla państwa loże
przy wejsciu ma go poprosić ochroniarz wpuszczający i menedżer nas zaprowadzi na miejsce
facet miał nie złą polewkę z  tych moherów

42,635

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki własnie dlatego ze bylam wiele lat zarejestrowana w UP ,uważam że ludzie rejestruja sie z powodu ubezpieczenia.
Wiem że pracy urzad nie znajdzie.

Marcin ja tam moge z Toba pogadac,bo jednak łączy nas wspolny problem jakim jest alkohol.Narazie pisze z tel wiec tylko tyle,ale jak dla mnie mozesz pisac.

42,636

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa nie przejmuj się tym co piszesz lusija bo to już przesada tak się wszystkich czepiać i wszystkiego..

Marcin to brat wie że źle robił, do końca życia nie wolno mu pić bo jak poczujesz to znowu wpadnie w ciąg.

42,637

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mój brat zanim te 2,5 roku temu trafił do szpitala ze sepsą przez długi czas mieszkał z podobną jemu kobietą. Tzn., że też piła, lali się po mordach itd. Potem jak on trafił do aresztu, a potem dość krótko po wyjściu do szpitala nie mieli żadnego kontaktu. Ale potem kontakt odnowili. Ona też przestała pić bo normalnie pracowała. I tak sobie od prawie 1,5 roku mieszkali razem. On pracował, ale głównie na czarno bo nikt go nie zatrudni bo po tej sepsie nie może mieć ciężkiej pracy no i ma też jeszcze spore długi, więc szczerze to mu w tej chwili nie opłaca się pracować póki to się nie przedawni. Część się już przedawniła. No i wynajmowali mieszkanie, powodziło się nieźle. Kupili tam sprzęt, mieszkanie wyremontowali. Mój brat najpierw pracował w budowlance, zarabiał tam nieźle i trochę długów nawet pospłacał. Teraz ten miesiąc temu pojechał do Niemiec. I tam ktoś mu doniósł, że podczas jego nieobecności jego panna sobie popija z jakimiś menelami i sprowadza ich do domu. Ona przychodziła do domu rodziców po jakieś tam rzeczy i mi mama wspominała, że jakaś dziwna była. Ale myśleliśmy, że chyba nie bo przecież normalnie do pracy chodzi. Ale brat raz zadzwonił do niej z tych Niemiec bo ona do niego nie zadzwoniła jak miała a ta nawalona. Więc postanowił wrócić, bo i tak w grudniu nie ma kontraktu. Najwcześniej od stycznia połowy od nowa lub nawet od lutego, zależy od pogody bo on dalej w budowlance, ale przy montażu rusztowań. No i głupi mówi, że jak przyjechał to postawił flaszkę i mówi do niej, że jak ma pić to ma się napić w tej chwili z nim a nie z jakimiś menelami. No i wypili tę flaszkę, potem przyszedł jakiś sąsiad i tyle co wiemy to z relacji sąsiada, bo on nic nie pamięta. Co jest dziwne bo wypili mało. Sąsiad mówi, że on jest zaczął wypominać, że on jeździ pracować do Niemiec a ona przepija pieniądze. Tamta się zaczęła stawiać i dostała po prostu w pysk. Zadzwoniła po policję, że robi awanturę i go policja odwiozła na izbę. Więcej nie wie, tylko to, że z mieszkania zniknęły dokumenty, jej rzeczy, telefony (z czego jeden ode mnie) i klucze a mieszkanie było niezamknięte. Więc sąsiadka zadzwoniła na policję żeby zabezpieczyć mieszkanie. Brata wypuścili wczoraj koło południa i od tamtej pory nie pije. Tak twierdzi, ale nie widać faktycznie żeby pił. Znajomy mówił mi przed chwilą, że był wczoraj u niego wieczorem i faktycznie nie był pijany. Teraz szukają tej baby bo nie wiadomo gdzie jest. On twierdzi, że wypił raz i raz za dużo.

42,638

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin to jest szansa że to był  jednorazowy incydent.
O ile dotrzyma słowa..Najlepiej gdyby się z tą panią rozstał.
Wiem jak taka osoba w rodzinie może   zatruć życie,a najgorsi rodzice.Bo już starsi z problemami zdrowotnymi.Pewnie chcieli by mieć wreszcie spokój.
Może pogadaj z nim.Choć ze względu na nich żeby się opanował.

42,639

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:
PIGWA napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

juz ci pisze co mnie obchodzi kto u Pigwy robi zakupy,tyle mnie to obchodzi co Pigwe obchodzi to jak bardzo ktoś jest rozrzutny i to jakie ona ma pojęcie o wydatkach i kosztach utrzymania(zerowe -jak widac)

LUSI ,proszę daj mi spokój,puść lepiej fajną nutkę,powiedz coś śmiesznego i nie dołuj mnie !
to nie sprzyja mojemu zdrowiu a nie zamierzam się kłócić z nikim,ja jestem osobą ugodową
zazdroscisz mi męża?
są chwile że mogę ci go oddać z dopłatą,są chwile że jest kochany i nie oddam nawet za wielką opłatą,takie życie

hehehe nie, nie zazdroszcze Pigwa, nie mam zamiaru sie z toba kłocic ani sie nie czepiam,spoko





ale jak czytam posty niektorych osob tutaj to ja sie wcale nie dziwie ze wy pracy nie macie

Nie mam to nie mam.Na szczęście mój mąż tak źle nie zarabia.Nie ma dzieci z poprzedniego związku jak twój.Tak że nie muszę się dzielić.
Mnie twoje plucie jadem nie wzrusza.Więc się nie wysilaj.
I nie wkurzaj nam Pigwy.

42,640

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin chodź tyle dobrze że brat nie siedzi i nie pije wie że źle zrobił. Myślę jak Niki powinien odejść od tej pani...

Posty [ 42,576 do 42,640 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 654 655 656 657 658 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024