Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 653 654 655 656 657 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42,511 do 42,575 z 49,633 ]

42,511

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ja z mopsu nie korzystam
dostaje tylko rodzinne na dzieci

pisz jak chcesz masz prawo
i do krytyki tez oczywiscie

Zobacz podobne tematy :

42,512 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-27 19:11:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

ja z mopsu nie korzystam
dostaje tylko rodzinne na dzieci

pisz jak chcesz masz prawo
i do krytyki tez oczywiscie

nie pogrążaj sie,korzystasz wiec z MOPSU ,napisałaś ze bierzesz rodzinne

Mariola to ze jest wiele ubóstwa w Polsce to nie znaczy ze TRZEBA ROBIC ZARZUTY TYM KTO ZYJE NORMALNIE,ROZUMIESZ N O R M A L N I E
bo to jest normalne ze ktoś wyda 200 -400 ,czy 500 zloty tygodniowo na rodzine na chemie i zywnosc
to ze kto inny żyje w nedzy nie znaczy ze inni musza sie zacząć tlumaczyc ze swojej normalnosci,bo tu juz doszło do granic absurdu,
Nata i inni zaczeli sie tlumaczyc i udowadniać ze rozsądnie gospodaruja,ja bym powiedziala ze oszczędnie i rozważnie,w naszym kraju jest relatywnie drogie życie,droga chemia i cala reszta,ale nie mozemy żyć w nedzy żeby równać do reszty,czytaj ubogich ludzi...bo to chore jest

42,513

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czy ktoś z was ma telefon w Play? Takie ma nerwy właśnie u nich dziś byłam. Rano doładowałam konto jak zawsze i dalej dzwonić nie mogę,dzwoni ma infolimie i w systemie nie ma tego doładowania a doładowałam i nawet znalazłam ten wydruk i kazali czekać.

Ale dziś miałam numer myślałam że chomik mi zdechł patrz nie rusza się zakopany w trocinach w domku wyciągam on nic nie reaguje jak by nieżywy.
No to ja do siory dzwonie bo ona znam się i okazało się że chomik zapadła w sen zimowy bo zostawiłam klatkę

oknie i jak jest poniżej 10 stopnia to one zasypiają i dałam klatkę koło komina i jakoś chomik ożył.

Lena nie pali fajek,rzadko piję alkohol tylko ta cola i napoje sam kupuje nie raz ja mu kupuje bo wiem że będzie marudził że nie ma co pić.

Dziś byłam w biedronce kupiła parę złoty i poszło 96 zł..

I dziś małej kupiliśmy na Mikołaja.

42,514

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Czy ktoś z was ma telefon w Play? Takie ma nerwy właśnie u nich dziś byłam. Rano doładowałam konto jak zawsze i dalej dzwonić nie mogę,dzwoni ma infolimie i w systemie nie ma tego doładowania a doładowałam i nawet znalazłam ten wydruk i kazali czekać.

Ale dziś miałam numer myślałam że chomik mi zdechł patrz nie rusza się zakopany w trocinach w domku wyciągam on nic nie reaguje jak by nieżywy.
No to ja do siory dzwonie bo ona znam się i okazało się że chomik zapadła w sen zimowy bo zostawiłam klatkę

oknie i jak jest poniżej 10 stopnia to one zasypiają i dałam klatkę koło komina i jakoś chomik ożył.

Lena nie pali fajek,rzadko piję alkohol tylko ta cola i napoje sam kupuje nie raz ja mu kupuje bo wiem że będzie marudził że nie ma co pić.

Dziś byłam w biedronce kupiła parę złoty i poszło 96 zł..

I dziś małej kupiliśmy na Mikołaja.

no wlasnie ,wydalas prawie 100 zloty i za wiele nie kupilas,to jest TYLKO  10 rzeczy po ok 10 zloty ,niewielka reklamówka....
to mówi samo za siebie...

42,515

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Miriam nie mieszka ze mna i nie wie jak jemy i co jemy.

I vice versa, Ty też nie mieszkasz z Natalią więc nie wiesz co je i jak je, a jednak oceniłaś ją jako rozrzutną.
Ja, dla porównania podałam Ci listę swoich zakupów z dwóch dni, a zrobiłam to po to, by pokazać Ci, że te 200-300zł tygodniowo wydane na jedzenie to nie jest żadna rozrzutność tylko standard.
I nie byłoby tej całej dyskusji gdybyś napisała - Natalia, uważam, że skoro potrzebujesz pieniędzy na prywatną wizytę u okulisty a ich nie masz, to trzeba było wstrzymać się z kupnem blendera, a pieniądze przeznaczyć na wizytę. Ty jednak posunęłaś się do krytyki jej tygodniowych wydatków na jedzenie i zrobiłaś to zupełnie bezpodstawnie, już chyba tak dla zasady, bo Natalię trzeba krytykować za wszystko, bez względu na to czy są ku temu podstawy czy też nie. Mi nieraz się zdarzyło, i pewnie jeszcze nieraz zdarzy, skrytykować Natalię, ale i w krytyce (a może przede wszystkim w krytyce) trzeba być obiektywnym.

42,516

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nie uwazam zebym byla uboga
zasilek rodzinny jest czym innym niz pomoc z mopsu w postaci żywności wegla czy pieniedzy
i nie pograzam sie
nie napisalam zeby ktos do mnie równal czy ze jestem zadowolona z tego zyjemy skromnie,
a skromnie nie znaczy ubogo czy biednie
ja pisalam tylko i wylacznie o Natce zarzucając jej  ze duzo wydaje a nie o innych
nie musze sie wstydzic pani lusiju bo zyjemy za swoje
nie jestesmy na garnuszku ani panstwa ani rodzicow ani tesciow
wiec powodu do wstydu nie mam
nie żebram ani nikogo nie prosze o pomoc
sami odpowiadamy za siebie wiec wstydzic sie nie bede

42,517 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-27 19:49:27)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

nie uwazam zebym byla uboga
zasilek rodzinny jest czym innym niz pomoc z mopsu w postaci żywności wegla czy pieniedzy
i nie pograzam sie
nie napisalam zeby ktos do mnie równal czy ze jestem zadowolona z tego zyjemy skromnie,
a skromnie nie znaczy ubogo czy biednie
ja pisalam tylko i wylacznie o Natce zarzucając jej  ze duzo wydaje a nie o innych
nie musze sie wstydzic pani lusiju bo zyjemy za swoje
nie jestesmy na garnuszku ani panstwa ani rodzicow ani tesciow
wiec powodu do wstydu nie mam
nie żebram ani nikogo nie prosze o pomoc
sami odpowiadamy za siebie wiec wstydzic sie nie bede

udajesz? czy niczego nie zrozumialas?
wlasnie o tym piszemy,ze zarzucilas Natce ze dużo wydaje i jest ROZRZUTNA a nie jest WYDAJE NORMALNIE ROZUMIESZ TO SŁOWO??
standard to 100 na osobę na tydzień na jedzenie,absolutnie podstawowy standard
tu nie ma mowy o żadnych fanaberiach ,bo to jest naście złoty dziennie,wiec bez szaleństw

42,518

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Myślę, że każda z Was miałaby 1000 razy lepsze życie i bardziej udane gdyby była singielką, to taki mój wniosek.

42,519

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja tam mimo własnych ziemniaków,marchewki,piertuszki,jajek i tak nie jestem w stanie wydać mniej niż 200 zł.
Moje małe dziecko nie je nabiału wcale prawie,więc nadrabia kaszkami.Fakt może one nie śą do końca zdrowe  ale lepsze to niż nic.A to koszt do 100 zł miesięcznie.
je dużo wędlin,mięsa więc to też kosztuje.Starszy syn dla odmiany nie oszczędza na nabiale.Dobry ser żółty,jogurty itp to kosztuje przecież.
Warzywa inne i owoce bo mamy tylko jabłka swoje to kolejny spory wydatek.
Tak więc zliczając tu 2 zł,tam 5 zł i na jednorazowe zakupy wychodzi spora suma.
Ogólnie rozmawiając ze znajomymi większość wydaje między 200 a 400 zł tygodniowo.200 to raczej tam gdzie obiady dziecko je np w szkole a w domu gotuje się co drugi,trzeci dzień.
TAk więc u nas jest zycie takie standardowe a nie luksusowe wink

42,520

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

Myślę, że każda z Was miałaby 1000 razy lepsze życie i bardziej udane gdyby była singielką, to taki mój wniosek.

E tam nie dla mnie bycie singielką tongue
Z biegiem czasu jest coraz lepiej big_smile

42,521

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ja tam mimo własnych ziemniaków,marchewki,piertuszki,jajek i tak nie jestem w stanie wydać mniej niż 200 zł.
Moje małe dziecko nie je nabiału wcale prawie,więc nadrabia kaszkami.Fakt może one nie śą do końca zdrowe  ale lepsze to niż nic.A to koszt do 100 zł miesięcznie.
je dużo wędlin,mięsa więc to też kosztuje.Starszy syn dla odmiany nie oszczędza na nabiale.Dobry ser żółty,jogurty itp to kosztuje przecież.
Warzywa inne i owoce bo mamy tylko jabłka swoje to kolejny spory wydatek.
Tak więc zliczając tu 2 zł,tam 5 zł i na jednorazowe zakupy wychodzi spora suma.
Ogólnie rozmawiając ze znajomymi większość wydaje między 200 a 400 zł tygodniowo.200 to raczej tam gdzie obiady dziecko je np w szkole a w domu gotuje się co drugi,trzeci dzień.
TAk więc u nas jest zycie takie standardowe a nie luksusowe wink

DOKŁADNIE 200 to minimum socjalne ze tak powiem,bardziej jest to zwyczajne tam gdzie je sie posilki na mieście a dzieci w szkole

42,522

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

Myślę, że każda z Was miałaby 1000 razy lepsze życie i bardziej udane gdyby była singielką, to taki mój wniosek.

Singielkami już byłyśmy i wcale lepiej nie było, wręcz przeciwnie. Co dwie głowy to nie jedna. wink

42,523

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Starsza je obiad w szkole mlodsza ma 3 lata i je malo. Jest roznica w sytuacji jak u mnie niz gdy w domu byloby np 3 doroslych mężczyzn czy nastolatka czy dwoch chlopcow. Gotuje codziennie obiady ale zazwyczaj jedno danie.

42,524

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola ja też jedno danie,więcej nie bo się marnuje.
Dwa są czasem w niedzielę lub jak mój jest.

42,525 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-27 21:10:06)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jedno danie bo wiecej by nikt nie przejadl. Slodyczy kupuje bardzo malo,  przeważnie pijemy wode bo wszyscy lubia. Dzieciom jeszcze soki. Fakt ze oszczedzam na chemii i na kosmetykach i tego kupuje malo. Ja i dzieci lubimy zupy, makaron, a maz musi miec obowiązkowo mieso ziemniaki bo on jak mowi wody nie bedzie jadl. Kasz nie lubimy, ale mam swoje orzechy a bardzo lubimy, winogron, ziemniaki, jablka, gruszki. I jak mowilam mieso ze swini od rodziny, a tak sie kupuje mieso. Za malo kupuje ryb to fakt. Lubimy napic sie piwa, pojsc na pizze, czasem gdzies pojechac cos zwiedzic , kupic cos dzieciom, Takze nie uwazam zeby to bylo ubóstwo.

42,526

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja zawsze tylko jedne danie rzadko kiedy dwa..
U mnie najwięcej mleka idzie bo mała mi mleko piję,płatki jej i tak dalej. Ziemniaki tak średnio,bardziej kaszy,makarony. Owoce tez idą bo mała mi teraz zaczęła jeść chętnie a to lubi winogron,jabka,banany,mandarynki..
Warzywa to tak się wydaje że to dużo kasy ale jakie są cenny w sklepach.
Teraz muszę kupować jajka

42,527 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2015-11-27 20:53:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja zawsze gotuję jedno danie, dwa to już przesada.
Mogłabym jeść tylko zupy, ale mąż się tym nie najada.
My jemy też dużo owoców.

Mariola
Ja też mało wydaję na kosmetyki, prawie wcale się nie maluję, bo nie lubię, także zawsze jest na czym zaoszczędzić.
Nie rozwalam kasy na pierdoły i nieuważam, że żyję biednie.
Lubię oszczędzać i mieć coś na czarną godzinę.

42,528

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola jak oszczędzasz na chemii? Bo mi to jakoś opornie idzie..najszybciej to płyn do naczyń idzie na drugim domestos na trzecim plyn do prania i płukania.

42,529

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

to jest z musu tylko Natka
kupuje podstawowe
,,nie rownaj do biedoty,,
poza tym przepraszam ciebie

42,530

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A i jeszcze mi na leki poszło w środę ze 120 zł..

42,531

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

Myślę, że każda z Was miałaby 1000 razy lepsze życie i bardziej udane gdyby była singielką, to taki mój wniosek.

Luda jak twój zachwyt nad byciem singlem ma sie do PARCIA NA SLUB Z TWOIM SOŁDATEM I BIEGANINY PO FORUM W CELU UZYSKANIA PORAD JAKBY TU ZROBIC BY SIE OŻENIŁ...WRESZCIE

42,532

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Mariola jak oszczędzasz na chemii? Bo mi to jakoś opornie idzie..najszybciej to płyn do naczyń idzie na drugim domestos na trzecim plyn do prania i płukania.

myjcie sie tylko w sobotę,pierz raz w miesiącu ,gary myj tylko w gorącej wodzie z octem,będzie git

42,533

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Jedno danie bo wiecej by nikt nie przejadl. Slodyczy kupuje bardzo malo,  przeważnie pijemy wode bo wszyscy lubia. Dzieciom jeszcze soki. Fakt ze oszczedzam na chemii i na kosmetykach i tego kupuje malo. Ja i dzieci lubimy zupy, makaron, a maz musi miec obowiązkowo mieso ziemniaki bo on jak mowi wody nie bedzie jadl. Kasz nie lubimy, ale mam swoje orzechy a bardzo lubimy, winogron, ziemniaki, jablka, gruszki. I jak mowilam mieso ze swini od rodziny, a tak sie kupuje mieso. Za malo kupuje ryb to fakt. Lubimy napic sie piwa, pojsc na pizze, czasem gdzies pojechac cos zwiedzic , kupic cos dzieciom, Takze nie uwazam zeby to bylo ubóstwo.

nooooo i to wszystko za te 100 zloty,nie rozśmieszaj mnie,please,
chyba ze to księgowość kreatywna albo masz na myśli liczby urojone

42,534

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

to jest z musu tylko Natka
kupuje podstawowe
,,nie rownaj do biedoty,,
poza tym przepraszam ciebie

Ale chętnie poczytam jak oszczędzić płyn czy proszek bo mi się wydaje że ja za dużo używam.
Mariolo nie ma sprawy.

42,535

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Mariola jak oszczędzasz na chemii? Bo mi to jakoś opornie idzie..najszybciej to płyn do naczyń idzie na drugim domestos na trzecim plyn do prania i płukania.

myjcie sie tylko w sobotę,pierz raz w miesiącu ,gary myj tylko w gorącej wodzie z octem,będzie git

myslisz ze jestes zabawna?
myjemy sie codziennie, a octu uzywam tylko do przetworów
piore codziennie lub co dwa dni w pralce o dziwo
mam dostep do wszelkich mediów
ale pewnie to ciebie zadziwi
myślałam ze jestes mądrzejsza serio
mimo swojej  uszczypliwosci i tego co piszesz w watku o macochach

moze ciebie to zdziwi ale sa ludzie ktorym nie trzeba wszystkiego co reklamuja czy co jest dostepne na rynku bo zwyczajnie tego nie potrzebuja
nie potrzebuja do szczęścia tylko konsumowac i kupować

i nie mam nic do tego ile kto wydaje bo każda rodzina ma swoje potrzeby i wedlug tego żyje

42,536

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja tez rzadko się maluje ma tam jakieś kosmetyki. Teraz więcej uwagi na włosy poświęcam i kupuje a to odżywkę u fryzjera dwa miesiące temu, teraz taki sprej by włosy ochronić przed cieplem to mi straszy na bardzo długo obie rzeczy po 30 zł ale będę je mieć na bardzo długo. Używam dużo lakieru i gumy.
I tyle czasem balsam czasem coś ja mało kupuje kosmetyków.

42,537

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

a rozumiesz slowo czasem?
boze drogi nie zbieram paragonów
zbieralam jak meza nie bylo i zapisywalam wszystko na co wydawalam pieniadze dla swojej wiedzy
a bywa roznie czasem jest lepszy miesiąc ze i ja pracuje wiec wtedy inaczej wygladaja finanse
maz byl za granica to tez inaczej wszystko wygladalo
ales sie uczepila mnie jak rzep psiego ogona

przyjedz na wies to zobaczysz jak sie tu zyje
bo widze ciezko ci uwierzyc ze ktos moze zyc inaczej niz ty

42,538 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-27 21:33:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

uczepilas sie jak rzep psiego ogona
jak tez watek o macochach czytam ale sie tam nie udzielam
i tez ciekawe rzeczy piszesz o sobie duzo lusiju

42,539 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2015-11-27 21:42:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

uczepilas sie jak rzep psiego ogona
jak tez watek o macochach czytam ale sie tam nie udzielam
i tez ciekawe rzeczy piszesz o sobie duzo lusiju

czytaj ,czytaj moze sie wreszcie czegoś nauczysz

widzisz ROZLICZALAS NATKE,TERAZ TY SIE TLUMACZYSZ Z FINANSOW,NA DRUGI RAZ SIE ZASTANOWISZ

za bardzo bierzesz wszystko do siebie tzn mam na myśli sytuacje jak ta wyżej o higienie,czy tez gdy ktoś napisał o patologii,zdaje sie zexmasz wielkie kompleksy,bo tacy ludzie tak odbierają swiat,ze kazdy pije do nich

42,540

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

z ciekawości
bo czego moge sie tam nauczyć?

42,541

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Myślę, że każda z Was miałaby 1000 razy lepsze życie i bardziej udane gdyby była singielką, to taki mój wniosek.

Luda jak twój zachwyt nad byciem singlem ma sie do PARCIA NA SLUB Z TWOIM SOŁDATEM I BIEGANINY PO FORUM W CELU UZYSKANIA PORAD JAKBY TU ZROBIC BY SIE OŻENIŁ...WRESZCIE

No właśnie się nie ma, będą na forum liczyłam na to, że znajdzie się na całym forum chociaz jeden przykład wzorowego małżeństwa i historii prawdziwej miłości. Ale nie ma.
No w sumie ta Wasza kafejka jest pomocna bo można jakieś wnioski wyciągnąć.
Np taki, że małżeństwa bezdzietne są wiele bardziej szczęśliwsze.
Mój facet to ma jakieś straszne wyobrażenie małżeństwa. Że po ślubie wszystko zmienia się na gorsze.
Więc chciałabym mu pokazać, ze małżeństwo nie koniecznie musi być kara i katorga...ale jak Was czytam to się zastanawiam czy mam racje
i czy  w ogóle kochające się małżeństwa w których jest miłość i namiętność to rzeczywistość czy prehistoria.

42,542

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

z ciekawości
bo czego moge sie tam nauczyć?

hehehe czytaj i myśl,myslenie ma przyszłość

42,543

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Myślę, że każda z Was miałaby 1000 razy lepsze życie i bardziej udane gdyby była singielką, to taki mój wniosek.

Luda jak twój zachwyt nad byciem singlem ma sie do PARCIA NA SLUB Z TWOIM SOŁDATEM I BIEGANINY PO FORUM W CELU UZYSKANIA PORAD JAKBY TU ZROBIC BY SIE OŻENIŁ...WRESZCIE

No właśnie się nie ma, będą na forum liczyłam na to, że znajdzie się na całym forum chociaz jeden przykład wzorowego małżeństwa i historii prawdziwej miłości. Ale nie ma.
No w sumie ta Wasza kafejka jest pomocna bo można jakieś wnioski wyciągnąć.
Np taki, że małżeństwa bezdzietne są wiele bardziej szczęśliwsze.
Mój facet to ma jakieś straszne wyobrażenie małżeństwa. Że po ślubie wszystko zmienia się na gorsze.
Więc chciałabym mu pokazać, ze małżeństwo nie koniecznie musi być kara i katorga...ale jak Was czytam to się zastanawiam czy mam racje
i czy  w ogóle kochające się małżeństwa w których jest miłość i namiętność to rzeczywistość czy prehistoria.

Luda nie oglądaj brazylijskich seriali bo to ci szkodzi

42,544

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:
LUSILJU napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

Myślę, że każda z Was miałaby 1000 razy lepsze życie i bardziej udane gdyby była singielką, to taki mój wniosek.

Luda jak twój zachwyt nad byciem singlem ma sie do PARCIA NA SLUB Z TWOIM SOŁDATEM I BIEGANINY PO FORUM W CELU UZYSKANIA PORAD JAKBY TU ZROBIC BY SIE OŻENIŁ...WRESZCIE

No właśnie się nie ma, będą na forum liczyłam na to, że znajdzie się na całym forum chociaz jeden przykład wzorowego małżeństwa i historii prawdziwej miłości. Ale nie ma.
No w sumie ta Wasza kafejka jest pomocna bo można jakieś wnioski wyciągnąć.
Np taki, że małżeństwa bezdzietne są wiele bardziej szczęśliwsze.
Mój facet to ma jakieś straszne wyobrażenie małżeństwa. Że po ślubie wszystko zmienia się na gorsze.
Więc chciałabym mu pokazać, ze małżeństwo nie koniecznie musi być kara i katorga...ale jak Was czytam to się zastanawiam czy mam racje
i czy  w ogóle kochające się małżeństwa w których jest miłość i namiętność to rzeczywistość czy prehistoria.

Nie ma idealnych związków.
A po ślubie wszystko się zmienia.

42,545

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jestem zgodna z większością,nie ma idealnych związków,zawsze znajdzie się jakiś mały szczegół który będzie różnił.
Nie wiem jak się zmienia o ślubie ,bo tego jeszcze nie przerobiłam,ale chyba w moim przypadku zmieni się tylko wszystko w papierkach.


Ludka Twój obraz małżeństwa i posiadania dzieci jest nie wiem jakiś taki no nie standardowy mówiąc skromnie.
Bo wiesz ja rodząc dzieci w ogóle nie brałam pod uwagę niani,a gdybym brała slub to z wszystkim za i przeciw.No i oczywiście jestem przeciwna intercyzie.

A w ogóle dziewczyny Ludka i Lusilu dlaczego wpadacie tu jak coś się dzieje? Nie możecie pisać od tak zwyczajnie?
To takie moje zwykłe zapytanie wink

42,546

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
LUSILJU napisał/a:

Luda nie oglądaj brazylijskich seriali bo to ci szkodzi

No na czymś wzorować się trzeba. Ale poważnie to mnie załamuje, ten brak wzoru starego dobrego małżeństwa. Takiego, żeby moc wziąć przykład chcąc stworzyć podobne.

Wiecie co czytając te kafejkę rzuca się w oczy, że Wy tu wszyscy o takich  banalnych rzeczach piszcie kto co kupił, kto co ugotował, kto na co kasę wydaje, jak już o mężach to zazwyczaj źle, albo jak o bankomacie w sensie ile kasy zarabia ile przyniósł do domu.
Albo  dzieci dzieci dzieci....no ile można...

No nie zdarzyło się tu żeby ktoś napisał; jestem bardzo szczęśliwa i spełniona w małżeństwie, mój mąż jest dla mnie całym moim życiem,
kocham go najmocniej na świecie, z każdym dniem kocham go coraz bardziej.

42,547

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

A w ogóle dziewczyny Ludka i Lusilu dlaczego wpadacie tu jak coś się dzieje? Nie możecie pisać od tak zwyczajnie?
To takie moje zwykłe zapytanie wink

Wybacz ale nie będę się codziennie tłumaczyć co kupiłam, co mam na obiad i co u mnie. Pisze wtedy kiedy chce sama z siebie powiedzieć.
Poza tym Wy tworzycie jakąś tam ,,paczkę znajomych'' a pozostali ludzie są zewnątrz, ja na stałe tu nie pasuje i wiem o tym. Zresztą tu mało kto z zewnątrz jest mile widziany.
Ale chyba od czasu do czasu zapytać o coś można.

Szczerze mówiąc to się nie wypowiadam ale jak czasem zerknę to liczyłam, ze którego dnia ktoś któraś  z Was  zaskoczy i napisze
np ,,wiecie co zakochałam się na nowo w moim mężu'' ale się nie doczekam więc stad komentarz.

42,548

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To ja ci  Ludmiła napiszę że mój mąż jest dla mnie całym życiem.Mimo tego co przeszliśmy uważam że tworzymy świetny związek.A już moje dzieci uważam że są super.Dla mnie po prostu ósmy cud świata.
A że ty masz inny wzór szczęścia to twoja sprawa.Nie musisz każdemu go na siłę wciskać.
Mariola po co chcesz uciekać,według mnie tu jest bardzo wesoło.
A już Natka jak coś wymyśli to zaraz jest dym.Bo przecież  wyliczanie wydatków zaczęło się od jej pisania o leczeniu psa.

42,549

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Jestem zgodna z większością,nie ma idealnych związków,zawsze znajdzie się jakiś mały szczegół który będzie różnił.
Nie wiem jak się zmienia o ślubie ,bo tego jeszcze nie przerobiłam,ale chyba w moim przypadku zmieni się tylko wszystko w papierkach.


Ludka Twój obraz małżeństwa i posiadania dzieci jest nie wiem jakiś taki no nie standardowy mówiąc skromnie.
Bo wiesz ja rodząc dzieci w ogóle nie brałam pod uwagę niani,a gdybym brała slub to z wszystkim za i przeciw.No i oczywiście jestem przeciwna intercyzie.

A w ogóle dziewczyny Ludka i Lusilu dlaczego wpadacie tu jak coś się dzieje? Nie możecie pisać od tak zwyczajnie?
To takie moje zwykłe zapytanie wink

Lena a o czym Ludmiła by tu z nami pisała.O zakupach ,dzieciach?
Jakoś jej  super ciekawa kafejka nie żyje byle jak szybko zdechła.

42,550

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:
LUSILJU napisał/a:

Luda nie oglądaj brazylijskich seriali bo to ci szkodzi

No na czymś wzorować się trzeba. Ale poważnie to mnie załamuje, ten brak wzoru starego dobrego małżeństwa. Takiego, żeby moc wziąć przykład chcąc stworzyć podobne.

Wiecie co czytając te kafejkę rzuca się w oczy, że Wy tu wszyscy o takich  banalnych rzeczach piszcie kto co kupił, kto co ugotował, kto na co kasę wydaje, jak już o mężach to zazwyczaj źle, albo jak o bankomacie w sensie ile kasy zarabia ile przyniósł do domu.
Albo  dzieci dzieci dzieci....no ile można...

No nie zdarzyło się tu żeby ktoś napisał; jestem bardzo szczęśliwa i spełniona w małżeństwie, mój mąż jest dla mnie całym moim życiem,
kocham go najmocniej na świecie, z każdym dniem kocham go coraz bardziej.

Ludmiła
To chyba nie czytałaś uważnie,  bo ja za każdym razem powtarzam, że mój mąż jest dla mnie wszystkim i daje mi dużo szczęścia.

42,551

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

No nie zdarzyło się tu żeby ktoś napisał; jestem bardzo szczęśliwa i spełniona w małżeństwie, mój mąż jest dla mnie całym moim życiem,
kocham go najmocniej na świecie, z każdym dniem kocham go coraz bardziej.

No popatrz faktycznie chyba nikt o czymś takim nie pisał...
Więc może będę pierwsza,bo nawet ostatnio o tym myslałam.
Tak kocham mojego męża nie męza i jest całym moim życiem. Bo wiesz czas biegnie do przodu,dzieci kiedyś odejdą i mam nadzieję że zostanie mi on,człowiek który mimo że sprawił mi w życiu wiele przykrości umie się do tego przyznać,jak również do tego że mnie kocha.
Może nie zakochałam się na nowo,bo cały czas kochałam.Ale upewniłam się że jednak nam na sobie zależy...

42,552 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-11-27 23:20:43)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Jestem zgodna z większością,nie ma idealnych związków,zawsze znajdzie się jakiś mały szczegół który będzie różnił.
Nie wiem jak się zmienia o ślubie ,bo tego jeszcze nie przerobiłam,ale chyba w moim przypadku zmieni się tylko wszystko w papierkach.


Ludka Twój obraz małżeństwa i posiadania dzieci jest nie wiem jakiś taki no nie standardowy mówiąc skromnie.
Bo wiesz ja rodząc dzieci w ogóle nie brałam pod uwagę niani,a gdybym brała slub to z wszystkim za i przeciw.No i oczywiście jestem przeciwna intercyzie.

A w ogóle dziewczyny Ludka i Lusilu dlaczego wpadacie tu jak coś się dzieje? Nie możecie pisać od tak zwyczajnie?
To takie moje zwykłe zapytanie wink

Lena a o czym Ludmiła by tu z nami pisała.O zakupach ,dzieciach?
Jakoś jej  super ciekawa kafejka nie żyje byle jak szybko zdechła.

Ludka tylko miłością żyje a my tu o niej nie piszemy.
Ja na kosmetyki sporo wydaję.Szczególnie na włosy bo są  okropne.Bez odżywki i dobrego szamponu mam siano na głowie.
Ale b.drogich  kosmetyków nie kupuję. Mam wypróbowane dobre i niedrogie.
No i te fajki nieszczęsne.

42,553

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Ja tez rzadko się maluje ma tam jakieś kosmetyki. Teraz więcej uwagi na włosy poświęcam i kupuje a to odżywkę u fryzjera dwa miesiące temu, teraz taki sprej by włosy ochronić przed cieplem to mi straszy na bardzo długo obie rzeczy po 30 zł ale będę je mieć na bardzo długo. Używam dużo lakieru i gumy.
I tyle czasem balsam czasem coś ja mało kupuje kosmetyków.

Natka, to sporo używasz tych preparatów do włosów,  ja tylko szampon i odżywkę.

42,554

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Jestem zgodna z większością,nie ma idealnych związków,zawsze znajdzie się jakiś mały szczegół który będzie różnił.
Nie wiem jak się zmienia o ślubie ,bo tego jeszcze nie przerobiłam,ale chyba w moim przypadku zmieni się tylko wszystko w papierkach.


Ludka Twój obraz małżeństwa i posiadania dzieci jest nie wiem jakiś taki no nie standardowy mówiąc skromnie.
Bo wiesz ja rodząc dzieci w ogóle nie brałam pod uwagę niani,a gdybym brała slub to z wszystkim za i przeciw.No i oczywiście jestem przeciwna intercyzie.

A w ogóle dziewczyny Ludka i Lusilu dlaczego wpadacie tu jak coś się dzieje? Nie możecie pisać od tak zwyczajnie?
To takie moje zwykłe zapytanie wink

Lena a o czym Ludmiła by tu z nami pisała.O zakupach ,dzieciach?
Jakoś jej  super ciekawa kafejka nie żyje byle jak szybko zdechła.

Cóż dla jednych nudne jest pisanie o dzieciach,dla innych o fitnesie i jak zaciągnąć faceta do ołtarza wink


Ta kafejka żyje dzięki takim kłótniom,ale przecież one biorą się z takiego codziennego życia wielu milionów Polaków.
A my? My możemy się z tym nie zgadzać,możemy wyciągać wnioski wszak nie jest tak że wszyscy są idealni.

42,555 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-11-27 22:42:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:

No nie zdarzyło się tu żeby ktoś napisał; jestem bardzo szczęśliwa i spełniona w małżeństwie, mój mąż jest dla mnie całym moim życiem,
kocham go najmocniej na świecie, z każdym dniem kocham go coraz bardziej.

No popatrz faktycznie chyba nikt o czymś takim nie pisał...
Więc może będę pierwsza,bo nawet ostatnio o tym myslałam.
Tak kocham mojego męża nie męza i jest całym moim życiem. Bo wiesz czas biegnie do przodu,dzieci kiedyś odejdą i mam nadzieję że zostanie mi on,człowiek który mimo że sprawił mi w życiu wiele przykrości umie się do tego przyznać,jak również do tego że mnie kocha.
Może nie zakochałam się na nowo,bo cały czas kochałam.Ale upewniłam się że jednak nam na sobie zależy...

My już dawno rozliczyliśmy co było złe między nami.I bardzo często mówimy sobie słowo kocham.
Aga właśnie ty o swoim mężu często piszesz i wszyscy wiedzą że się kochacie.
Tylko dla Ludki to nie jest wzór szczęśliwego związku.Dla niej dobry związek to zero zobowiązań,dobre bzykanko.
Każdy zdrowy wesolutki i widzący tylko czubek własnego nosa.
A w razie kłopotów kopa w d...ę.

42,556

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No fakt, że Agnieszka dość często pisze o miłości. Ale ja tez znów nie śledzę wszystkiego dokładnie.
Ale cała reszta to teraz hurtem odpowiada jak to bardzo jest zakochana, bo Wam o tym przypomniałam.
Nie, Niki dla mnie nie może być wzorem szczęśliwego zwiazku, związek w którym w przeszłości dochodziło do bojek, awantur, przepychanek.

42,557

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

My z mężem na bierząco sobie wszystko wyjaśniamy,  nie zostawiamy drażliwych tematów na puźniej.

42,558

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale co to za związek bez zobowiązań?
Dla mnie chyba żaden.
No bo jak,spotykamy się w weekend,w tygodniu raz,żyjemy swoim życiem,żyjemy we własnych mieszkaniach osobno.
Nie to nie dla mnie.

42,559

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

No fakt, że Agnieszka dość często pisze o miłości. Ale ja tez znów nie śledzę wszystkiego dokładnie.
Ale cała reszta to teraz hurtem odpowiada jak to bardzo jest zakochana, bo Wam o tym przypomniałam.
Nie, Niki dla mnie nie może być wzorem szczęśliwego zwiazku, związek w którym w przeszłości dochodziło do bojek, awantur, przepychanek.

Ludka ja całkiem mało piszę ostatnio co u mnie,wiec nie wiesz wszystkiego.
Hurtem nie piszę,nawiązałaś to odpowiedziałam i tyle.
.

42,560 Ostatnio edytowany przez niki71 (2015-11-27 23:00:21)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

No fakt, że Agnieszka dość często pisze o miłości. Ale ja tez znów nie śledzę wszystkiego dokładnie.
Ale cała reszta to teraz hurtem odpowiada jak to bardzo jest zakochana, bo Wam o tym przypomniałam.
Nie, Niki dla mnie nie może być wzorem szczęśliwego zwiazku, związek w którym w przeszłości dochodziło do bojek, awantur, przepychanek.

No widzisz a teraz jest szczęśliwy.Widać dojrzeliśmy i zrozumieliśmy że nam na sobie zależy.
Do różnych rzeczy dochodziło z obu  stron, ale spowiadać się tu ze wszystkiego nie mam zamiaru.
Dlaczego ty uważasz że jak ktoś żyje inaczej niż ty to jest nieszczęśliwy?

42,561 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-11-27 23:26:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak ogólnie to nic do żadnego z Was nie mam. Ale zastanawia mnie nieodmiennie jedna rzecz,  fenomen tej kafejki czy życie rodzinne to aż tak inspirujący temat morze....dla mnie to pewnego rodzaju odmiana, ja na takie tematy typowo związane z ogniskiem domowym mam mało do powiedzenia i szybko się nudzę.

Ta kafejka ,,nie żyje byle jak'' osłabła moim zdaniem dlatego, że my się po prostu się po jakimś czasie nudzimy, szukamy czegoś innego, potem, znowu gadamy, o czymś innym, jak coś chcemy to się odzywamy, lub tez nie mamy czasu się udzielać,
a wy tak sumiennie, dzień po dniu...

Nie wiem, mnie, dziecko, rodzina, gotowanie, po tygodniu by się znudziło. A Wam mało, ze się nie nudzi to jeszcze chętnie o tym piszecie.
Nie, że potępiam, prostu jestem zdziwiona. Bo ja odpadam w takim układzie.

No a wdzięczna jestem Wam za to, że niektórzy mi mówią, ze niby to takie fajnie mieć dużą rodzinę,  dzieci, męża...tak tradycyjnie, no niby że wesoło jest, że to szczęście radość.
No mnie to nie przekonuje. Ale ciekawa byłam czy może jednak coś straciłam i jednak upewniam się, ze dobrze wybrałam.

42,562

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

No właśnie się nie ma, będą na forum liczyłam na to, że znajdzie się na całym forum chociaz jeden przykład wzorowego małżeństwa i historii prawdziwej miłości. Ale nie ma.

Ja, znam co najmniej kilka. Na początek proponuje zapoznać się z postami osoby najbardziej rozpoznawalnej na tym forum, czyli Olinka.
Miłość, szacunek do męża aż bije z jej postów, ale jak ktoś nie chce tego dostrzec, to nie dostrzeże, i będzie pisał, że na całym forum nie ma ani jednego przykładu wzorowego małżeństwa.

Ludmiłaa napisał/a:

że małżeństwa bezdzietne są wiele bardziej szczęśliwsze.

Większej bzdury nie słyszałam!
Widać, że nigdy nie byłaś w bliskich relacjach z takimi małżeństwami.

niki71 napisał/a:

Ludka tylko miłością żyje

Człowiek żyje tym czego mu w życiu najbardziej brakuje..

Ludmiłaa napisał/a:

Wiecie co czytając te kafejkę rzuca się w oczy, że Wy tu wszyscy o takich  banalnych rzeczach piszcie kto co kupił, kto co ugotował, kto na co kasę wydaje, jak już o mężach to zazwyczaj źle, albo jak o bankomacie w sensie ile kasy zarabia ile przyniósł do domu.

Ty masz jakieś urojenia, bo ja na przykład nigdy w tej kafejce nie napisałam ani jednego złego słowa o moim mężu! Nigdy też nie napisałam ile zarabia, ile przynosi do domu i że traktuję go jak bankomat.

Ludmiłaa napisał/a:

No nie zdarzyło się tu żeby ktoś napisał; jestem bardzo szczęśliwa i spełniona w małżeństwie, mój mąż jest dla mnie całym moim życiem,
kocham go najmocniej na świecie, z każdym dniem kocham go coraz bardziej.

Wystarczy, że się mężowi mówi codziennie te słowa.
Swoją drogą w Twoich postach też trudno doszukać się szczęśliwej, spełnionej kobiety. Zamiast tego rysuje się zgorzkniała, niedojrzała dziewczynka, która ma trochę nierówno pod sufitem.

42,563

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Widzisz Ludmiła życie rodzinne może być bardzo inspirujące.
Czy piszemy tu dzień po dniu? Raczej wtedy kiedy ktoś akurat ma ochotę.
Ja też nic do  ciebie nie mam, ale dla mnie masz mentalność piętnastolatki.W naszym wieku to żenujące.
Ty wybrałaś, czy raczej twój facet nie chciał ślubu?

42,564 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-11-28 00:08:00)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Ty masz jakieś urojenia, bo ja na przykład nigdy w tej kafejce nie napisałam ani jednego złego słowa o moim mężu! Nigdy też nie napisałam ile zarabia, ile przynosi do domu i że traktuję go jak bankomat. .

Miriam napisał/a:

A uposażenie zasadnicze mojego męża to 2900 netto, tyle że na rękę tyle, to dostają szeregowi, których pensja zasadnicza netto wynosi 2000zł wink
Wynagrodzenie to nie tylko pensja zasadnicza, to również dodatki...

To tak w ramach urojeń wink
Bo ogólnie to nie mówiłam, ze ty źle piszesz, o mężu, tylko że większość tu piszących.
Ale zresztą co będziemy się licytować. Nie ma w sumie, o co. 

Miriam nie pisz, że ze mną coś nie tak, o mi nie odpowiada taki styl życia jak Wasz. Mnie takie małżeństwo co to tradycyjnie mąż, żona dzieci by nie odpowiadało i byłabym nieszczęśliwa bo chce faceta tylko dla siebie.
To mi powiedz ja mam być nieszczęśliwa i cierpieć w czymś czego nie chce, głosić poglądy wbrew sobie, ale być uważana za bardzo mądra i dojrzałą? Czy mam robić tak żebym była szczęśliwa po swojemu, i głosić poglądy zgodnie z tym co myślę nawet jak innym się to nie podoba?

Dziś się wyjątkowo tu wypowiedziałam bo byłam ciekawa po prostu tego co odpowiecie jak Was o miłość zapytam. I to na tyle.

42,565 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-28 00:41:37)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:
Miriam napisał/a:

A uposażenie zasadnicze mojego męża to 2900 netto, tyle że na rękę tyle, to dostają szeregowi, których pensja zasadnicza netto wynosi 2000zł wink
Wynagrodzenie to nie tylko pensja zasadnicza, to również dodatki...

To tak w ramach urojeń wink

To tak w ramach nieumiejętności czytania ze zrozumieniem - wyraźnie napisałam, wynagrodzenie to nie tylko pensja zasadnicza (ta nie jest żadną tajemnicą i do wglądu jest na stronie MON), ale również dodatki. A zatem, nadal nie wiesz ile zarabia mój mąż big_smile i się nie dowiesz big_smile, bo nigdy tego nie napisałam, a Ty nie wiedząc chociażby tego ile ma lat wysługi i jakie pobiera dodatki, nie jesteś w stanie określić wynagrodzenia.  Ale kombinuj dalej... big_smile

Ludmiłaa napisał/a:

Bo ogólnie to nie mówiłam, ze ty źle piszesz, o mężu, tylko że większość tu piszących.

Doprawdy?
W takim razie dokładniej dobieraj słowa, bo zdanie zaczynające się od słów ''Wy tu wszyscy'' brzmi jednoznacznie

Ludmiłaa napisał/a:

Miriam nie pisz, że ze mną coś nie tak

Sorry Ludmiła, odbieram Cię jak większość na tym forum, delikatnie mówiąc, z przymrużeniem oka. Czytam jak inni kpią z Ciebie, a Ty udajesz, że tego nie widzisz. Więc nie pisz mi, że wszystko z Tobą w porządku, bo człowiek który ma choć trochę ambicji i honoru, nie pozwoliłby sobie na takie traktowanie.

Ludmiłaa napisał/a:

To mi powiedz ja mam być nieszczęśliwa i cierpieć w czymś czego nie chce, głosić poglądy wbrew sobie, ale być uważana za bardzo mądra i dojrzałą?

Przede wszystkim przestań oszukiwać samą siebie wmawiając sobie i  wszystkim dookoła, że jesteś szczęśliwą osobą, bo Ty sama w to nie wierzysz, a chcesz żeby inni uwierzyli. Nie wiem co się takiego wydarzyło w Twoim życiu, ale na pewno nie pozostaje to  bez wpływu na to kim jesteś teraz i co sobą prezentujesz. Może warto by było przerobić to z jakimś psychoterapeutą?

42,566 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-11-28 00:58:31)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam i tak na koniec
Niech tam nawet ten twój mąż zarabia jak najwięcej, daj mu boże...
Sorry Miriam ale Ja Cię znów odbieram jako  osobę bardzo toksyczną, no kiedy się tu nie wypowiem to ty każde słowo osobno zacytujesz yikes 
I nie jesteś za grosz obiektywna, podobnie jak ty, mam na forum osoby które lubię bardziej i cenie sobie ich zdanie więc jak już coś piszę czy o coś pytam to liczę, na te osoby, że są obiektywne, nie kpią i w jakimś stopniu rozumieją.
Z drugiej strony myślisz, ze z tej kafejki nie kpią?! Przecież dość mało osób tu się wypowiada, a więcej czyta i nie koniecznie to są Wasi fani.
Ja do Ciebie wole się nie odzywać, bo ty zawalasz mnie komentarzami. Ale bądź tak łaska i przyjmij czasem krytykę, bez oddawania wet za potrójny wet. Wiesz ja dziś nawet bym się tu nie wypowiedziała, ale wczoraj wręcz mnie zamurowało jak ty tak zacięcie dyskutowałaś o zakupach, i aż rachunek gdzieś wygrzebałaś i tu podajesz i opisujesz co do grosza ile wydałaś yikes Chodzi o zwykle zakupy a zrobiliście z tego dyskusje jakby o miliony chodziło. Ale zresztą co mnie to obchodzi.

Naprawdę żałuje, ze tu się czasem niepotrzebnie wypowiadam, w tej kafejce, bo naprawdę to nie moje klimaty.
Ale naprawdę Miriam dla mnie ty jesteś toksyczna osoba, nawet bardzo. Ale już ja się tu nie wypowiadam, a ty już nie wywlekasz, ze tak powiem odszczepisz się. Ok?! No, to dobranoc.

42,567

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Miriam,niestety maż tylko takie pije nie wypije nic innego...

tak mariola wkręcam was że wszystkim hmm
A na auto jest kredyt a nie za oszczędność...
wtedy maż nie chciał bym szla prywatnie wojna była to czekałam i co myślisz że nie żałuje,tylko co Ty możesz wiedzieć.
A ty mariola sobie przypomnij jak maż pojechał zagranice zostawiając ciebie bez grosza...


NATKA do złych rzeczy masz niesamowitą pamięć!

42,568

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

życie jest drogie a jedzenie najbardziej
nawet porównać vat na wozki to 22 procent a na trumny 8☺


u nas najwięcej się wydaje na moje leki,opłaty za auta,paliwo,wyjscia w gośći,przyjmowanie gośći,światło,gaz, woda
mąż tak mówi i tak pewnie jest

42,569

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

na prezerwatywy 7 procent wynosi vat


aby nie skłamać ale pampersy,podpaski,kremy odleżynowe jest 8% vat
jeszcze raz zerknę w faktury

42,570

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

no widzisz a mi siostra wypomniala ciuchy po swojej córce ..

MARIOLA spakuj i jej oddaj,ale siostra!
pewnie też jest chrzestną!

42,571

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Miriam nie mieszka ze mna i nie wie jak jemy i co jemy. Poza tym napisalam ze mamy duzo swoich rzeczy, to jest duza oszczednosc. W takim razie wiele rodzin w Polsce żyjących na podobnym poziomie jak ja zyje na granicy nędzy? nie widzialas prawdziwej biedy w takim razie.
Bieda jest wtedy gdy rodziny nie maja cieplych posilkow nie maja na chleb ani nic do chleba.
Jakos my i podobne nam rodziny zyja  i sobie radza.
Chore to forum po co ja tu znowu zaczęłam pisać. Widac tu mozna tylko pisac same superlatywy bo jak ktos ma gorsza sytuacje finansowa czy jakies problemy to zostanie zjevhany z gory do dolu i nie przez osoby do ktorych pisze nawet ale przez osoby zagladajace tu z doskoku zeby sie posmiac czy dowartościować. Pare osob juz stad odeszlo albo na chwile albo na stale i mialy racje.


MARIOLA nie denerwuj się !
to twoja i moja sprawa co jemy
my nie kupujemy gotowych produktów,trzeba się pomęczyć a jedzonko jest dobre i dużo tańsze
jak byłam bardzo chuda ,doktor mi tłumaczyła jak i co jeść
nie pamiętam czy tego samego dnia czy innego kupowała w sklepie czarne kopytka,nigdy bym tego nie ruszyła

42,572

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
mariola856 napisał/a:

Miriam nie mieszka ze mna i nie wie jak jemy i co jemy.

I vice versa, Ty też nie mieszkasz z Natalią więc nie wiesz co je i jak je, a jednak oceniłaś ją jako rozrzutną.
Ja, dla porównania podałam Ci listę swoich zakupów z dwóch dni, a zrobiłam to po to, by pokazać Ci, że te 200-300zł tygodniowo wydane na jedzenie to nie jest żadna rozrzutność tylko standard.
I nie byłoby tej całej dyskusji gdybyś napisała - Natalia, uważam, że skoro potrzebujesz pieniędzy na prywatną wizytę u okulisty a ich nie masz, to trzeba było wstrzymać się z kupnem blendera, a pieniądze przeznaczyć na wizytę. Ty jednak posunęłaś się do krytyki jej tygodniowych wydatków na jedzenie i zrobiłaś to zupełnie bezpodstawnie, już chyba tak dla zasady, bo Natalię trzeba krytykować za wszystko, bez względu na to czy są ku temu podstawy czy też nie. Mi nieraz się zdarzyło, i pewnie jeszcze nieraz zdarzy, skrytykować Natalię, ale i w krytyce (a może przede wszystkim w krytyce) trzeba być obiektywnym.


MIRIAM a co powiesz jak w domu są 4 osoby i jedna pracuje za najniższą krajową?
pójdzie wyda 300 zł tygodniowo na jedzenie a gdzie reszta?
kogo stać i lubi zjeść niech wydaje i 2 tys tygodniowo,dla innych ludzi to jest niedorzeczne!
wiesz jestem w tym sklepie i ludzie rozmawiają z nami między sobą,wybierają co kupić teraz a co może poczekać
mój kupił papier toaletowy z foxy,ludzie idą do innego sklepu bo tam jest szary albo jednowarstwowy ale tańszy!
kobietki dajmy spokój z tymi wydatkami,po co mamy tu się gryzć,życie takie krótkie a takie pierdoły będą nas waśnić!

42,573

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Widzisz Ludmiło. Ja ostatnio trochę na moją ponarzekałem. Ale szybko sobie wyjaśniliśmy. I mogę z pełną odpowiedzialnością napisać, że moje małżeństwo jest bardzo szczęśliwe. Ogólnie ostatnio wiele dobrego się dzieje. Nie piszę o wszystkim bo i po co. Dzieje się też trochę złego ale to mam nadzieję jednorazowe i ktoś kto coś oddalił przemyśli to sobie. A że piszemy tu o rzeczach przyziemnych? Po to jest ta kafejka raczej.

42,574

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witajcie
Ale sie rozpisaliście smile
Ludka ja lubię tu pisać,właśnie tak o normalnym życiu smile

Agnieszka bo ja ma krótkie włosy i musze układać a ciepłe powietrze niszczy włosy, gum i lakier to do stylizacji włosów.

42,575 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-28 08:41:05)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ludmiłaa napisał/a:

Z drugiej strony myślisz, ze z tej kafejki nie kpią?! Przecież dość mało osób tu się wypowiada, a więcej czyta i nie koniecznie to są wasi fani.......chodzi o zwykle zakupy a zrobiliście z tego dyskusje jakby o miliony chodziło. Ale zresztą co mnie .

ok niech maja rozrywkę inni ale jak kogos nie obchodza przyziemne sprawy to po co zaglada na nudne strony?
sa ciekawsze kafejki czy tematy dla takich osób

ale to racja dyskusja ze hej ze zwyklych zakupow i niepotrzebne nerwy

Posty [ 42,511 do 42,575 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 653 654 655 656 657 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024