Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 651 652 653 654 655 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42,381 do 42,445 z 49,633 ]

42,381

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Natka mylisz się nie wiesz nic o życiu ani o o biedzie.

Nie pamiętasz jak pisałam jak na początku mieszkałam na wynajemnie i mąż najniższe krajową zarabiał. Ze jadłam chleb z masłem by dziecku mleku i pampersy było że w jednych spodniach rok chodziłam to chyba wiem co to bieda..

Nie kupiłam za 300 zł tylko za 150 zł..

Idzie 300 zl tygodniowo bo napoje bo coś tam

Zobacz podobne tematy :

42,382 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-25 19:47:39)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki zawsze mozna napisac do mnie na facebooku.
U nas duzo poszlo teraz kasy bo bylam w rabce z dziecmi na badaniach, teraz bedzie szczepienie na pneumokoki. Ale po to maz pracowal za granicą. Na szczescie nie bedzie miala corka zabiegu usuwania migdalka bo nie trzeba. Teraz święta to znow wydatki.

42,383 Ostatnio edytowany przez Bombelini (2015-11-25 19:55:34)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:
niki71 napisał/a:

Natka mylisz się nie wiesz nic o życiu ani o o biedzie.

Nie pamiętasz jak pisałam jak na początku mieszkałam na wynajemnie i mąż najniższe krajową zarabiał. Ze jadłam chleb z masłem by dziecku mleku i pampersy było że w jednych spodniach rok chodziłam to chyba wiem co to bieda..

Nie kupiłam za 300 zł tylko za 150 zł..

Idzie 300 zl tygodniowo bo napoje bo coś tam

A no widzisz jakbyś poszukała tańszy to byś i parę groszy zaoszczedziła tongue

42,384

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Niki zawsze mozna napisac do mnie na facebooku.
U nas duzo poszlo teraz kasy bo bylam w rabce z dziecmi na badaniach, teraz bedzie szczepienie na pneumokoki. Ale po to maz pracowal za granicą. Na szczescie nie bedzie miala corka zabiegu usuwania migdalka bo nie trzeba. Teraz święta to znow wydatki.

No to fajnie jak obędzie się bez usuwania :-)
Racja niedługo święta, trzeba listę zakupów szykować.

Listy do Mikołaja napisane?

42,385 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-25 20:10:28)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

juz dawno listy napisane☺
szykuje im drobne prezenty a dzieciom z rodziny jakies slodycze tylko bo nie mam za duzo funduszu na to
a sylwestra chyba spedze w pracy i dobrze bo zarobie pare groszy
co do świąt to juz mysle co zrobic na swieta, jakie potrawy, ozdoby ale troche smutne sie szykują te święta chyba spedzimy je tylko w swoim gronie, bardzo dziwna atmosfera jest w mojej rodzinie, z siostra nie mam kontaktu wcale ale to chyba najlepsza decyzja zeby spokojnie zyc bez plotek i obmawiania , wymawiania kazdej rzeczy kilka lat wstecz, obsmiewania i wtracania sie w nasze życie, choc szkoda bardzo ale czasami nie da sie inaczej...

42,386

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

no moja mała już napisałam,wiem co chce i to dostanie trochę nas to będzie kosztować ale za to pod choinkę nic nie dostanie bo tyle ma już tych zabawek że nie ma miejsca na to wszystko.

bombelku właśnie nie bardzo tańszy bo chciałam z tą taka miseczką co na dole miesza..

42,387 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-25 20:20:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u nas sa prezenty tylko na mikolaja, pod choinke juz nie
tylko pieniądze czasem od dziadkow czy ciotek dostaja dzieci

42,388 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-11-25 20:26:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

My w tym roku nie robimy sobie prezentów na święta. Trochę nas ta popsuta lodówka kosztowała i szczepienia małej, a w styczniu jeszcze raz trzeba złapać. Ale trudno. Święta będą w większym gronie, z dziadkiem który nie odczuwa już po obu zabiegach żadnych bóli wieńcowych. To jest chyba najważniejsze. Ja się bez prezentu obejdę bo i tak sobie robimy bez okazji.
Wzięliśmy tylko z teściem dzika na połowę i nawędziłem kiełbasy na święta.

42,389 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-25 20:27:40)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie mówi się że pod choinkę przynosi aniołek lub gwiazdka i dopiero jak wigilie się zjadło to dopiero prezenty.

moja mała już śpi padła jak kawka,dziś mieli dzień pluszowego misia i jechali do innego przedszkola.

no ja też nikomu nie robię,moja mama zawsze wszystkim robi ja już jej mowie mi nie musisz małej tylko. Ja pewnie święta sama u mamy będe chyba że maż zdanie zmieni...

42,390

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas słodycze na Mikołajki a pod choinkę prezenty. W sumie tylko dla dzieci bo niedawno co kupiliśmy sobie nowe kije a że pracę mam od niedawna to też obędzie się bez prezentów.

Oj Natka Natka w ogóle nie zrozumiałaś mojej aluzji a miseczki to wiesz pewnie w domu masz nie jedną...

42,391 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-25 20:47:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

slyszeliscie o zaczetej ,,rewolucji moralnej,, PIS?
to nawet smieszne nie jest gdy wladza daje sobie prawo do cenzurowania sztuki, teatru, swobody wypowiedzi artystow
juz chyba tylko cenzura i konsertwatywne środowiska beda miec prawa wypowiedzi i do decydowania co sluszne
takze Natka wyszlo na to ze mniejszość zdominuje resztę, juz nie musisz kryc sie ze swoimi pogladami bo beda ,,jedynie sluszne,,
oby nie

co do tych 500 zl to nie wiem czy to taki dobry pomysl skoro zabiora rodzinne i inne  świadczenia ludziom
do tego podrozec ma jedzenie skoro opodatkuja sklepy
takze nieciekawe te zmiany
z dziecmi tez robia cyrki, skoro juz dzieci chodza do 1 klasy jako 6 latki wszystkie to niechby tak zostalo a nie znow bedzie zamieszanie

Natka co innego gdy moze sobie pozwolić na wydawanie sporych sum na jedzenie czy na wakacje czy na sprzety bez liczenia kazdego grosza a co innego gdy sie placze ze nie ma sie pieniędzy i ma sie sporo zobowiązan wydatkow czy cos na kredyt. To zasadnicza roznica

Marcin to pierwsze swieta z córeczka one same w sobie beda magiczne☺

42,392

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Można się było tego spodziewać. Ale mają pełnię władzy. Niech rządzą. Nie będą mieli wytłumaczenia.
500 zł dla mnie pomysł poroniony. Ale ja i tak nic nie dostanę jak zawsze. Na becikowe też się nie załapałem.
Co do 6-latków to nie wiem. Nie mnie to oceniać. Zawsze były dzieci o większych i mniejszych umiejętnościach oraz przystosowaniu społecznym. I to nie zależy od tego kiedy pójdą do szkoły tylko jak te dzieci przygotują rodzice. Bo jak np. widzę jak jedna kobieta z pracy traktuje swoje 11-letnie dziecko to mi ręce opadają. Jakby ze 3 lata miało i przez to dziecko jak totalnie nieporadne, roztargnione, nieprzystosowane do niepowodzeń, krytyki i generalnie kaleka życiowa.

42,393

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

teraz o tyle dobrze by bylo to ze od nastepnego roku szkolnego wszytskie dzieci szly by jednym rytmem i co wazne jeden rocznik
ale juz na nowo robia balagan
bo to co sie dzialo z rocznikami 2007 i do teraz to byl jeden wielki balagan, dwa roczniki w jednej klasie, odraczanie dzieci, liczne klasy
fakt moja corka poszla jako 7 latka do 1 klasy i widze ze to dla niej dobre bylo
ale po co zaczynali ta reforme skoro juz sie wycofują? wiem ze nie byl to pomysl Pisu ale dla mnie to tylko zagrywka polityczna , tak samo jak haslo 500 zl na dziecko, nie dla dobra dzieci czy dobra Polski tylko dla wladzy

42,394

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola akurat mi też to się nie podoba i nie pobieram tego cenzurowania bo obywatele maja mieć prawo wyboru co chcą oglądać.

A pewnie i tak nie będzie te 500 zł na dziecko.

A to można nie dostać becikowego?

42,395

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

zobaczymy bo na razie to tylko obiecuja a nie mowia wprost
na pewno trzeba bedzie skladac wniosek o te 500 zl

u nas zima na całego, zimno, mróz, sliskie drogi

42,396

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas prezenty dzieci dostają pod poduszkę 6 grudnia,ale takie skromne.
Za  to w Wigilię są takie ciut wypasione.
Ogólnie na świeta wszyscy robimy sobie prezenty.Tzn dzieciom swoim i tym od sióstr mojego,oni ze wzajemnoscią.Ponad to składamy się na prezent dla tesciów,kupuję też mojemu tacie i jego kobiecie,robimy sobie na wzajem również.
Oczywiscie co roku jest problem ,co komu kupić.


Co do 500 zł,ja już pisałam,mam mieszane odczucia.Ja póki co według obecnych wspominanych kryteriów załapałabym się na jedno 500 zł.Ale nawet jak to wejdzie to składać na razie nie będziemy bo czekamy na decyzję o rodzinnym z Niemiec.

Natka becikowe teraz uzależnione od dochodu jest,my jeszcze brałyśmy na innych zasadach.

A co do 6 latków,ja jestem zdania żeby to rodzic decydował czy dziecko moze iść do zerówki.Tak jak to było wczesniej.

42,397

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

co do tych 500 zl to nie wiem czy to taki dobry pomysl skoro zabiora rodzinne i inne  świadczenia ludziom

Na wprowadzeniu dodatku 500 zł na dziecko najbardziej stracą rodziny ubogie, w których przynajmniej jedno z małżonków pracuje, ponieważ stracą dodatki mieszkaniowe, zasiłki z ośrodków pomocy rodzinie, ulgę podatkową (1112,04 zł na pierwsze i drugie dziecko), a ich dzieciom nie będzie należało się stypendium socjalne i bezpłatny posiłek w szkole. Wiele rodzin w ogóle nie skorzysta z dodatku, by nie wskoczyć w kolejny próg podatkowy. A kto skorzysta na dopłatach? Na dopłatach skorzysta klasa średnia i rodziny patologiczne, które będą bardziej zmotywowane do nieróbstwa, pijaństwa i życia na koszt państwa. I tyle narobi PIS!

A słyszeliście ile lat ma nowy doradca Macierewicza w MON?
Dwadzieścia!
Co to dziecko może wiedzieć o obronności kraju?

Oj, będzie, będzie się działo, będzie zabawa...szkoda tylko, że kosztem nas Polaków.

Zresztą już się dzieje.. Kilkanaście dni temu Duda ułaskawił, przed uprawomocnieniem się wyroku, partyjnego kolesia Mariusza Kamińskiego, który skazany został na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk. Jak myślicie, kto będzie następny do ułaskawienia?
Ja, stawiam, że będzie to zięć prezesa Kaczyńskiego - Marcin Dubieniecki, który siedzi w pace za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

42,398 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2015-11-25 22:47:53)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Źle się dzieje w Polsce i źle się dzieje na świecie.
Ludziom palma odbija i w dupach się poprzewracało.
Wszyscy chcą więcej i więcej,  pazerność i obłuda.

Mariola, pytałaś czy mąż ma kontakt z córką.
Niestety już nie ma żadnego kontaktu, córka się od niego odwróciła.
Mąż musiał się z tym pogodzić,  bo stres tylko przyspiesza postępowanie choroby.

42,399 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-25 22:47:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Źle się dzieje w Polsce i źle się dzieje na świecie.
Ludziom palma odbija i w dupach się poprzewracało.
Wszyscy chcą więcej i więcej,  pazerność i obłuda.

gdzieś kiedys przeczytałam że zycie nastawione jest teraz na "musisz,musisz,musisz"
Od tamtej chwili stwierdziałam że nic nie muszę.Ze trzeba życ własnym tempem i nie dać się zwariować.
Ludzie teraz na materializm nastawieni,pazerni,chamscy,złosliwi i zakłamani.

42,400 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-25 22:53:06)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

a ile ona ma lat?
zalez jaki wplyw jest matki ale madra matka powinna sama dążyc do tego aby corka miala dobry kontakt z ojcem

Natka olej rzepkowy jest najzdrowszy do smazenia. Wiadomo oliwa z oliwek lepsza ale nic o niej nie piszesz. Olej kokosowy nie wiem, nie uzywalam nigdy.

42,401

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

Źle się dzieje w Polsce i źle się dzieje na świecie.
Ludziom palma odbija i w dupach się poprzewracało.
Wszyscy chcą więcej i więcej,  pazerność i obłuda.

gdzieś kiedys przeczytałam że zycie nastawione jest teraz na "musisz,musisz,musisz"
Od tamtej chwili stwierdziałam że nic nie muszę.Ze trzeba życ własnym tempem i nie dać się zwariować.
Ludzie teraz na materializm nastawieni,pazerni,chamscy,złosliwi i zakłamani.

To prawda Lena, dajmy na to reklamy w tv, gdzie wszyscy próbują ci wmówić,  że wszystko jest ci potrzebne, oni wiedzą lepiej co potrzebujesza czego nie.
A najlepiej kupuj wszystkoco popadnie i zagracaj się, byle by mieć jak najwięcej.

42,402

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

a ile ona ma lat?
zalez jaki wplyw jest matki ale madra matka powinna sama dążyc do tego aby corka miala dobry kontakt z ojcem

Mariola, ona ma już 9 lat, a jej matka maw d.... to że dziecko nie chce z tatą rozmawiać.

42,403

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

9 lat to ma juz swoj rozum ale to dziecko bardzo podatne na wplyw innych, sczegolnie matki
co zrobic
moze jak dorosnie to sama zechce kontakt miec z ojcem

42,404

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola
Kiedy zmądrzeje, to może być już za późno.

42,405

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A tak jeszcze mowa o mieszkaniach była.
Ja szczerze mówiąc mam tak zwyczajnie.Niby mogła bym miec wszystko wypasione,ale jakoś nie czuje potrzeby.
Powiem Wam że ja nie mam w domu żyrandoli i lustra w łazience big_smile
Powód? Tak wyszło,a teraz to już kwestia przyzwyczajenia,ja naprawdę nie zwracam uwagi na to że tych rzeczy nie posiadam.4
Czasem jak ktoś przyjdzie i coś tam wspomni to mówię  że taka moda big_smile Zresztą na żyrandole gdzie żarówka na kablu wisi teraz faktycznie moda jest. wink
Mam zwykły komplet wypoczynkowy za 1200 zł,kafelki w kuchni które zaczynają odpadać,deskę do kibla zepsutą,ale co tam jakoś się zyje big_smile
W gruncie rzecz mogła bym to kupić i załatwić w kilka dni,ale w sumie kwestia przyzwyczajenia wygrywa big_smile
A w ogóle to co mnie obchodzi jak ktoś postrzega nasz dom,nie chcesz ,nie podoba się nie odwiedzaj.

42,406

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

może i tak być
na pewno dla meza to bardzo przykra sytuacja i dla ciebie tez

42,407

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
mariola856 napisał/a:

a ile ona ma lat?
zalez jaki wplyw jest matki ale madra matka powinna sama dążyc do tego aby corka miala dobry kontakt z ojcem

Mariola, ona ma już 9 lat, a jej matka maw d.... to że dziecko nie chce z tatą rozmawiać.

9 latka,ostawiam że pierwsze skrzypce gra w tej sytuacji mamusia.

42,408

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam to tak pewnie będzie. Że tylko patologia będzie korzystać.
Ja moje dziecko na pewno do szkoły jako 5 latek nie puszcze jak się ustawa nie zmieni.

Mariola nie wolna smażyć na oliwie z oliwek! Bo sie utlenia i zatruwasz organizm.
Rzepakowy taki średni, najlepiej smażyć na smalcu ale ja niw lubię zapach mnie odrzuca.

Lena myślę ze wszyscy te becikowe dostają..

42,409

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja w domu nie ma żyrandola w kuchni tylko żarówkę i jakoś tak już przywykłam że mi nie przeszkadza.
Łazienkę ma stara z 20 letnie gdzie kafelki same odpadają.

42,410

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
agnesitas napisał/a:
mariola856 napisał/a:

a ile ona ma lat?
zalez jaki wplyw jest matki ale madra matka powinna sama dążyc do tego aby corka miala dobry kontakt z ojcem

Mariola, ona ma już 9 lat, a jej matka maw d.... to że dziecko nie chce z tatą rozmawiać.

9 latka,ostawiam że pierwsze skrzypce gra w tej sytuacji mamusia.

Lena, ależ to oczywiste, że mamusia odpowiednio dziecko nastawia.

42,411 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-11-26 01:20:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka musi twoja corka pojsc jako 5 latek do zerowki, albo w szkole albo w przedszkolu
denerwje mnie to okreslenie patologia
kto to jest? biedniejsi? z trojka dzieci i wiecej? ludzie z
e wsi?
kto to określa?
w tym kraju nic sie zmieni na lepsze jesli polacy beda dla siebie zawistni zazdrosni bezinteresownie
mysle ze sporo ludzi dlatego wyemigrowało na stałe

42,412

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
PIGWA napisał/a:

wczoraj miałam czarny dzień!
w poniedziałek jak pisałam miałam dużo spraw do załatwienia,mąż w sklepie to ja jad autobusem
poszłam do kiosku kupić karnet,nie było normalnych tylko ulgowe,kupiłam
tak jezdziłam w poniedziałek i wczoraj
wpadły kanary daje bilet a ona do mnie że skasowałam jako ulgowy
na jednym były numery odbite na drugim tylko dziurki
na przystanku pytałam młodej dziewczyny jak to skasować,kazała mi złożyć dwa bilety i do kasownika
nie miałam dowodu,wezwali straż miejską,wywiezli mnie daleko poza mój przystanek
jaki wstyd,co ludzie powiedzą na dzielnicy?
tłumaczyłam jej ale kanarzyca powiedziała że ona ma racje
straż potwierdziła moją tożsamość ,ta wypisała mi mandat,w piątek pójdę do działu reklamacji,może mi uznają a jak nie to zapłacę
zero empatii u tej baby,potraktowała mnie jak złodziejkę,oszustkę
do jakiegoś zbira by nie podeszła,dostała by wiązankę
kuzwa tyle lat przeżyłam i nigdy mnie takie coś nie spotkało
przecież widziała że są dwa bilety skasowane,powinnam odwrócić i z drugiej strony skasować
to jest tak jak się nie jezdzi autobusami

Wiesz.Pigwo-chyba Cię doskonale rozumiem.Te sępy kanaryjskie zrobią wszystko by zarobić.Jak można człowieka wywieźć na koniec miasta? Ja na Twoim miejscu koniecznie bym poszła złożyć reklamację.Powiedz też o swojej chorobie i o tym,że nie jeździsz autobusami i po prostu nie wiesz pewnych rzeczy.

Miałam dwie takie sytuacje parę lat temu.Od tej pory staram się unikać autobusów.Raz jechałam po córkę do przedszkola.Miałam jej skrzypce,teczkę z nutami,ciuchy na przebranie i jeszcze jej książki do teorii.No i moje na korki.Autobus już odjeżdżał z przystanku,ale kierowca zobaczył mnie biegnącą z tymi klamotami i się zatrzymał.
Zostawiłam te rzeczy na siedzeniu,wzięłam kasę i podeszłam do kierowcy żeby kupić bilet.No,wiadomo,kierowca jedzie,nie będzie mi teraz biletu sprzedawał więc stoję grzecznie i czekam aż stanie na przystanku.Kupiłam bilet a tu podchodzi do mnie kanar.No oczywiście nie zdążyłam jeszcze skasować.Mówię jaka sytuacja,jacyś ludzie się za mną wstawili ale ten się na nich wydarł,że on ze mną rozmawia.Tłumaczę więc,że kierowca zrobił mi uprzejmość,zaczekał a potem ja żeby mu nie przeszkadzać czekałam aż się zatrzyma by kupić bilet.Nie,ja na pewno chciałam oszukać-przejechałam jeden przeystanek bez biletu a tak w ogóle to powinnam bilet mieć już jak wsiadam do autobusu.Wściekłam się i pojechałam do tej ich firmy złożyć wyjaśnienie.Akurat ci kanarzy tam byli.Tłumaczę więc kobiecie a ona jak zdarta płyta powtarza,że przejechałam jeden przystanek.Mówię,że jakbym chciałam kantować to nie kupowałabym droższego biletu ( u nas w autobusie są droższe niż w kiosku) po to by go nie skasować.W końcu podarłam ten mandat i zostawiłam pani na biurku i wyszłam.
Za jakiś tydzień taka sytuacja jak u Ciebie Pigwo-kupiłam karnet i jeden bilet z karnetu skasowałam dwa razy.A to dlatego,że niektóre kasowniki kasują od spodu a inne od góry.Do tego ja trochę przyślepawa jestem,ciemno było i takie tam.Mówię więc kanarowi,że zaraz skasuję kolejny.Nie! Teraz to już mandat.I kanar mówi do mnie,że wiele osób tak ma i trzeba złożyć u nich w firmie wyjaśnienia.Nie fatygowałam się nawet.Nie zapłaciłam mandatu i nie zamierzam.Zresztą jakoś mnie nie ścigają.Byłam wtedy zameldowana gdzie indziej:)
Wiesz,jak widzę kanarów,którzy piszą mandaty jedenasto,dziesięciolatkom za to,że dzieci nie mają legitymacji przy sobie to szlag mnie trafia.Dzieciak się trzęsie bo ta idiotka policję wzywa by zidentyfikować dziecko.
Raz podeszłam do takiej kanarzycy i powiedziałam,żeby się puknęła bo z daleka widać,że dziecko jest w wieku szkolnym i do szkoły na pewno chodzi, przecież obowiązek szkolny jest do 18 roku życia.I niech sobie popatrzy na dziecko,trzęsące się,spłakane.Po cholerę tak dziecko straszyć?Rodzic pójdzie,zaniesie legitymację,sprawę załatwi a ona i tak nie zarobi.
Oczywiście oślica jedna nic nie pojęła.

Idź koniecznie to wyjaśnić.I życzę cierpliwości:)


GOJKA to też przeszłaś z tymi kanarzycami
jak pisałam nie chodziło by mi o nic gdybym to zrobiła celowo ,bilety były skasowane!
dziś się do nich pofatyguje,chodzi o fakt wstydu ,nerw
widziała że są dwa skasowane bilety
jak się trzepała że to jej praca,powiedziałam jej żeby nigdy jej nie brakło chleb

42,413

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Słuchajcie nie wiem jak z mała rozmawiać, bo pani z przedszkola mówi że moja mała jest w grupie dominujących dzieciaków i z nimi rozrabia,zabawki zabiera i tak dalej. I tu jest problem bo moja mała te dziewczynki lubi po imieniu mi wymienia i czeka codziennie na te dziewczynki,jak ich nie ma to mała grzeczna nie rozrabia. A tak po zatym to dobrze sobie radzi.

co do kanarów to parę razy mi sprawdzali bilety,ale nie miałam problemów. Ale dużo ludzi opisuje takie sytuacja jak Gojka i Pigwa napisały.


NATKA pewnie mała chce dominować jak mamusia

42,414

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Kanar wpierdzieli mandat za byle co bo od tego ma płacone. A przyznać trzeba, że jako kanary z reguły jeździ jakaś patola lub w ogóle nie rozgarnięci ludzie.
Ja dwa razy dostałem wezwania do zapłaty za jazdę bez biletu.... jak mnie w kraju nie było;) Na jednym było napisane, że dane potwierdzone przez straż miejską. Co ciekawe nie zgadzało się nic poza imieniem i nazwiskiem oraz adresem. Ktoś "miły" musiał podać moje dane;0


MARCIN ta franca jeszcze mnie dobiła jak straż potwierdziła moją tożsamość
myslała że daje jej zmyslone dane,zawiodła się

42,415

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Nie sprawia mi przyjemność kogoś obrażanie czy byś złośliwy, ale jak ktoś jest taki dla mnie to ja też taka jestem dla kogoś.

Natalia, to nie tak!
Niki w żaden sposób nie zaatakowała Ciebie gdy napisała ile pieniędzy wydała na leczenie psa. To Ty zareagowałaś jakby w Ciebie diabeł wstąpił gdy przeczytałaś jak to była kwota, a dalej to już poszło samo i trudno się dziwić skoro zaczęłaś robić dziewczynie przytyki, że jej decyzja była chora i na coś innego powinna była przeznaczyć te pieniądze. Bądź obiektywna i bierz odpowiedzialnośc za własne słowa,  w tym przypadku przelane na klawiaturę. Nie zrzucaj winy na innych!

Bombelini napisał/a:

zaraz wsiadam na rower i do pracy.

Zaradna dziołcha z Ciebie, jak nie jedna praca to druga. smile

jak się chce pracować to zawsze coś tam się znajdzie,ciekawe czy BOMBELINI dostała tą pracę co chciała

42,416

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Pigwa to miałaś przejście.U nas w mieście jeździ większość prywatnych busów.Tam nie ma problemu,wsiadasz dajesz kierowcy pieniądze,bierzesz bilet.
Ale ostatnio trafiłam na autobus po raz pierwszy od dawna.Wsiadam ,ludzi napchane .Pytam kierowcy o bilet.A ten do mnie z mordą że bilety kupuje się z tyłu w automacie. Nie wiedziałam bo ze dwa lata takim nie jechałam a wcześniej u kierowcy się kupowało.To pytam go jak mam przejść  bo nawet szpilki by nie wcisnął a co dopiero przejść do tyłu.I czy mam wysiąść.
Nic, zero odpowiedzi.
W końcu jechałam bez biletu .Ostatni raz wsiadłam do  autobusu,wolę prywatne busy.I tych jest u nas o wiele więcej i nic dziwnego jak  w tych z MKS takie chamstwo.
Miriam wszystko co piszesz o Natce to prawda.Ale do niej i tak nic nie dotrze.
Dla mnie są rzeczy ważne i ważniejsze jeśli chodzi o wydatki.
A to co ona pisze to i tak mi zwisa.A do kieszeni nikomu nie zaglądam .Tylko nie rozumiem jak mając jedną całkiem dobrą pensję na trzy osoby ,w tym małe dziecko można wiecznie nie mieć pieniędzy.
A z pieskiem znowu słabo.Wet.powiedziała że jak te leki jej nie pomogą to już nic nie da się zrobić.Wszystko to wina tej pierwszej wet.Bo zamiast zrobić badania to dawała leki na  oko.
Poza tym moje dziecko ma problem życiowy i nie wiem co mu doradzić.


twoje dziecko pewnie się zakochało!
szkoda piesiunia

42,417

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

No jak jadę do biedronki to zawsze płace z 200-300 zł..
A gojka co to za dieta?


NATKA co tam aż za tyle kupujesz?
daj spokój,jesteś bardzo rozrzutna

42,418

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Ja chyba nigdy nie zapłaciłem za spożywkę koło 300 zł. Chyba, że kupowałem coś na imprezę na kilka osób.


masz racje ,jest impreza na ileś osób to i większe zakupy a nie 3 osoby wydawać taką kwotę!

42,419

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:
gojka102 napisał/a:
agnesitas napisał/a:

Dieta Stachurskiego, to jedzenie przez kilka dni kapusty kiszonej, jeśli się nie mylę.

A on podobno żywił się energią słoneczną big_smile

Gdybym ja przeszła na taką dietę, to by mnie trzeba było przez lupę szukać wink


AGA jesteś szczuplutka?
ja prawie nic nie jem ,waga stanęła na 58 kg i niech tak zawsze zostanie

42,420

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Ja chyba nigdy nie zapłaciłem za spożywkę koło 300 zł. Chyba, że kupowałem coś na imprezę na kilka osób.

No ja płacę.Ale w to wchodzą np. oleje,kokosowy,winogronowy,masło klarowane,miody,pomidory suszone,duże słoje oliwek,sery kozie i owcze, takie też jogurty,ryby surowe i wędzone,owoce morza,mąka ryżowa,orkiszowa czy nawet dobra mąka żytnia tanie nie są.
No ale u nas każdy ma swoją dietkę: ja cukrzycową,mąż nie je mięsa,córka nie je produktów pszennych i mleka krowiego.
Kupuję też u mojej pani od mleka koziego gęsinę.Tania nie jest ale za to bez chemii i antybiotyków.


o czym tu dyskutować,produkty z wyższej półki to się płaci
raczej to zakupy na pół roku,ile można zjesć masła klarownego,serów kozich?

42,421

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

witam wszystkich i nowe osoby tez
ja troche ogarnęłam najwazniejsze sprawy i mam teraz czas zeby napisać,
czytalam was caly czas

Nutka jestes po prostu rozrzutna, tyle kasy na jedzenie i na chemie wydawac na 3 osoby tygodniowo, to chocby dwie pensje byly to ciagle malo wam będzie. Nie mowiac o sumach na blender czy inne bzdety.


MARIOLA witaj nasza zgubo,pisz co tam u ciebie ciekawego?

42,422

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Jasne,Marcin.Nie kupuję olejów czy mąk codziennie.Zazwyczaj starczają mi na miesiąc.
Dużo wydaję na mleko i produkty kozie bo moja panna potrafi pół litra mleka dziennie wypić.Do tego dochodzą jakieś dania z mlekiem.

GOJKA u nas mleka się nie kupuje,nikt nie lubi
mały codziennie przynosi ze szkoły to robię mu jego ulubione naleśniki
wcześniej nie zawsze przynosił,kiedyś chciał naleśniki i nie było mleka,wziął sobie do serca i zawsze przynosi ,nie zapomina
powiem WAM że mały tak pięknie teraz daje sobie radę w szkole że jesteśmy w szoku
jak on piknie pisze,musi być wszystko równiutko,jak coś to sciera i poprawia,pięknie maluje ,z plasteliny robi cuda,tylko z czytaniem ma troszkę kłopotu

42,423

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

A propos żarcia: wczoraj kupiłam pastę paprykową pikantną w Lidlu.
Wygląda fajnie,zapach super.Ale wzięłam na koniuszek widelca.Język mnie jeszcze dziś piecze,chyba poparzyłam.Po prostu wściekła pikanteria.
Nie polecam smile


dobrze wiedzieć!

42,424

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Mariola to jak tanio i zdrowo jeść??? bo zdrowsze produkty są drożesz np prze zima kury moje mamy się bardzo mało niosą i musze jajka kupować od ludzi co mają kury to jedno jajko wacha się w cenie od 0,70 do 0.90 to paczkę jajek kupuje za 8 zł ma na 5 dni, lepszy chleb coś koło 3 zł tak samo wedlina czy ser...
fakt można samu upiec np kawałek schabu tylk u mnie maż nie ruszy... fakt u nas dużo idzie na napoje bo maż nie wypije kompoty czy herbaty...
ja smaże tylko na maśle klarowany, planuje kupić olej kokosowy osteczności smaże na rzepakowym. owoce są też nie takie tani..
A na oko małej ma coś tam odłożone...

Pewni poly cieżkie chwile przeżywa, cały czas myślę o niej.


wcześniej wymieniłaś w zakupach olej kokosowy a teraz piszesz ze planujesz go kupić!
NATKA ciężko z a tobą trafić

42,425

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Witam.
Mariola fajnie że wpadłaś do nas smile Męża masz w domku już? Dziewczyny zdrowe?

Mowa o zakupach,to u mnie dosyć dużo idzie na jedzenie.Ogólnie raz w miesiącu są zakupy na 300 -400  zł.
Ale na tą sumę składa się mięso prawie na cały miesiac,chemia i takie tam oleje,kawy itp.
Ogólnie jak jestem sama z dzieciakami to tak w granicach 800-1000 zł wydaję,w tym jest jedzenie,jakies przyjemności czasem ubranie jakieś wpadnie.
U nas na jedzenie idzie sporo bo kupuję lepsze ,a jak mój jest to w ogóle to by zjadł i tamto.
Póki możemy sobie pozwolić to żyjemy na lepszym poziomie,jak przyjdzie nam oszczędzać z musu to będziemy kombinować żeby to co zbędne wyeliminować.
Teraz gdybyśmy mieli zobowiązania np w kredytach też byśmy raczej mniej wydawali.


Co do jazdy autobusami itp,w sumie niedawno jechałam tramwajem na gapę bo oczywiście nie było gdzie kupić biletu.Te automaty o kant dupy mozna rozbić bo wiecznie nie działają.

A ja obiad robię, potem to na basen mamy zamiar jechac.


takie zakupy w tej cenie na miesiąć to rozumie i są jak najbardziej realne

42,426

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Lena ja też tak myślę.Jak gorzej  było to kupowałam tańsze jedzenie.
Teraz tak nie muszę oszczędzać więc  kupuję lepsze rzeczy.
Ogólnie śmieszą mnie ludzie którzy kupują coś do domu po to żeby ktoś przyszedł i powiedział że mieszkają porządnie.
Ja robię to co konieczne i żeby wygodnie było.Resztę odkładam na lepsze czasy.
Wolę wydać na lekarza ,dentystę ,coś lepszego do jedzenia.


NIKI muszę i ja zaliczyć dentystkę
dziś do sklepu nie idę,EMILKA już to ogarnęła więc nie muszę z nią siedzieć
dziś mąż wróci z trasy a zabrał sporo towaru najlepszego ze sklepu to albo z nią jutro posiedzi albo porozwieszająi wróci do domu
mnie lekarz powiedział abym wychodziła z domu,dużo daje rozmowa z ludzmi jak i pisanie na kafejce
ja normalnie zapominałam litery,teraz jest lepiej i się cieszę
EMILKA to miła dziewczyna i potrafi rozmawiać z chorymi
dla nich trzeba być wyjątkowo miłym i cierpliwym
jedna pani spytała mnie jak mam na imię ,powiedziałam jej i EMILKI
czy ona to zapamięta? wątpię
do niczego jej to nie potrzebne,to choroba i chęć rozmowy

42,427

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Heh a ja to mam w d... co kto pomyśli jak do mojego domu przyjdzie.Ja tam wolę na fajny wyjazd wydać kasę niż na remont na przykład albo nową pralkę.Tego nie widać ale co mnie to obchodzi.Mam wspaniałe wspomnienia:)
Niki,gęś bardzo tanio.Ja kupuję za 4 dychy kilo.Czasem pani mi trochę mniej puści jak kupuję np całą gęś.Jak taką gęś się upiecze to dla mnie i córki jest na dwa dni więc wiele tego nie jest.
Ja nie robiłam smalcu ale zawsze zbieram ten co się z gęsi wypiecze.

Moja córka idzie dziś na imprezę andrzejkową do szkoły.Już mi było głupio dzwonić i po raz kolejny odwołać lekcje fortepianu.Jakoś tak wychodzi,że albo panna chora była albo miała disko z okazji dnia chłopaka.A teraz te andrzejki.
Ale w sumie należy się jej.Na popisie nieźle wypadła,nauczyciel zgłosił ją do konkursu w maju.
W swojej szkole ma grać na jasełkach-ciężko przerażona bo cała szkoła i rodzice na to przychodzą.
A u nich szkoła to podstawówka,gimnazjum i liceum.
Byłam ostatnio na zebraniu bo u mojej córki skończył się pierwszy semestr.Normalnie jak posłuchałam dwóch mam nas tym zebraniu to aż mną zatrzęsło.Idiotki,one będą ustalać jakie wychowaca ma mieć metody pracy z uczniem i jak ma przeprowadzać rozmowy z rodzicami oraz jak rozwiązywać konflikty.
Jest tam taka idiotka,o której już kiedyś pisałam.Na ty ze mną przeszła! I rzuca mi takie tekst na zebraniu-jak umawialiśmy się co jakie dziecko na szkolną wigilię przynosi.Rzuca do mnie "no to weź ty zapisz".Nosz kur... sytuacja była już i tak nieciekawa więc nie chciałam strzelać focha ale chyba jak ją dziś spotkam po tych andrzejkach to coś jej powiem.Chociaż nie wiem,może powinnam zrobić to przy wszystkich tak jak ona to zrobiła.


GOJKA serce matki się cieszy jak dziecku dobrze idzie

42,428

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

hej smile

Co do zakupów u nas na czworo idzie jakieś 900 zł. W tym kupujemy pampersy dla dwójki, jedzenie na troje (młodszy tylko na piersi) i tak się uzbiera. Na jedzeniu nie oszczędzamy, staramy się kupować lepsze rzeczy ale z głową. Choć nie ukrywam, że dość często jemy pizzę czy coś. Jak się nie wyrobię z obiadem to coś zamawiamy.
Ja mam tyle dobrze, że  mąż potrafi jeszcze po pracy dorobić. Jest informatykiem i naprawia komputery i telefony. A jak chce mi np jakiś prezent droższy zrobić to siedzi po nocach i naprawia. To jest też jego pasja ale czasem się już na niego złoszczę, żeby szedł spać a nie wiecznie dłubie, ale nie przegada mu.
Ostatnio trochę narzekałam, że mam całe ciało pociachane rozstępami po dwóch ciążach i chorobie. I za punkt honoru postawił sobie że dorobi na zabiegi laserowe bym mogła to usunąć. Kasa już jest ale czasu brakuje na wybranie się do kliniki, ale wszystko w swoim czasie smile

Niki masz 100% racji, że ludzie tak nieodpowiedzialni jak natka i jej mąż nie powinni zakładać w ogóle rodziny. Ja chyba jestem w jej wieku ale mam zupełnie inne myślenie.

Gojka to nie mój syn. Ale dzięki za pomysł smile

Pigwa przykro mi, że trafiłąś na tak beznadziejnych kanarów. Ale to prawda im więcej wlepią mandatów tym większa premia będzie. A najlepiej się wlepia właśnie dzieciom i starszym, którzy nie zawsze się będą bronić.

Natka skoro się tak zdrowo odżywiasz to skąd u Ciebie narzekanie na nadwagę? Chyba właśnie najtrudniej się przestawić na zdrowe żywienie a ty już masz nawyki więc troszkę ruchu i byś schudła.


dziś pojadę w sprawie tego biletu ,zobaczymy co mi tam powiedzą
sąsiadka jedzie do pracy to się z nią zabiorę

42,429

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

juz dawno listy napisane☺
szykuje im drobne prezenty a dzieciom z rodziny jakies slodycze tylko bo nie mam za duzo funduszu na to
a sylwestra chyba spedze w pracy i dobrze bo zarobie pare groszy
co do świąt to juz mysle co zrobic na swieta, jakie potrawy, ozdoby ale troche smutne sie szykują te święta chyba spedzimy je tylko w swoim gronie, bardzo dziwna atmosfera jest w mojej rodzinie, z siostra nie mam kontaktu wcale ale to chyba najlepsza decyzja zeby spokojnie zyc bez plotek i obmawiania , wymawiania kazdej rzeczy kilka lat wstecz, obsmiewania i wtracania sie w nasze życie, choc szkoda bardzo ale czasami nie da sie inaczej...


MARIOLA ,smutne to co piszesz ale lepiej spędzić święta w swoim gronie niż w gronie pseudo rodziny

42,430

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
mariola856 napisał/a:

co do tych 500 zl to nie wiem czy to taki dobry pomysl skoro zabiora rodzinne i inne  świadczenia ludziom

Na wprowadzeniu dodatku 500 zł na dziecko najbardziej stracą rodziny ubogie, w których przynajmniej jedno z małżonków pracuje, ponieważ stracą dodatki mieszkaniowe, zasiłki z ośrodków pomocy rodzinie, ulgę podatkową (1112,04 zł na pierwsze i drugie dziecko), a ich dzieciom nie będzie należało się stypendium socjalne i bezpłatny posiłek w szkole. Wiele rodzin w ogóle nie skorzysta z dodatku, by nie wskoczyć w kolejny próg podatkowy. A kto skorzysta na dopłatach? Na dopłatach skorzysta klasa średnia i rodziny patologiczne, które będą bardziej zmotywowane do nieróbstwa, pijaństwa i życia na koszt państwa. I tyle narobi PIS!

A słyszeliście ile lat ma nowy doradca Macierewicza w MON?
Dwadzieścia!
Co to dziecko może wiedzieć o obronności kraju?

Oj, będzie, będzie się działo, będzie zabawa...szkoda tylko, że kosztem nas Polaków.

Zresztą już się dzieje.. Kilkanaście dni temu Duda ułaskawił, przed uprawomocnieniem się wyroku, partyjnego kolesia Mariusza Kamińskiego, który skazany został na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk. Jak myślicie, kto będzie następny do ułaskawienia?
Ja, stawiam, że będzie to zięć prezesa Kaczyńskiego - Marcin Dubieniecki, który siedzi w pace za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.


ciekawe jak się rozliczą z wszystkiego po 5 latach?
nie będą mieli na kogo zwalić winy!
ten 20 latek mnie zszokował,taka odpowiedzialość a on taki młody,a może będzie mądrzejszy od tych starych wyjadaczy?
nie przekreślam go,czas pokaże

42,431

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola moja mala zostanie w przedszkolu.

Oj pigwa czytaj ze zrozumieniem..

42,432

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Natka musi twoja corka pojsc jako 5 latek do zerowki, albo w szkole albo w przedszkolu
denerwje mnie to okreslenie patologia
kto to jest? biedniejsi? z trojka dzieci i wiecej? ludzie z
e wsi?
kto to określa?
w tym kraju nic sie zmieni na lepsze jesli polacy beda dla siebie zawistni zazdrosni bezinteresownie
mysle ze sporo ludzi dlatego wyemigrowało na stałe

Patologia czyli alkoholicy i liczący, że inni ich utrzymają. Dla nich 500 zł to będzie dobre. Inni przemyślą sprawę i stwierdzą, że tak naprawdę im się to nie opłaca. Nie będzie to też żadną motywacją dla tego żeby mieć wiecej dzieci. Kto będzie chciał mieć to i tak będzie miał. Mnie na pewno te 500 zł nie przekona.

42,433

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

chyba dla nikogo normalnie myslacego 500 zl nie bedzie zadna zachęta aby rodzić dzieci
co innego gdyby to byly ulgi podatkowe dla kazdego rodzica zarbaiajacego takze ta najniższa krajowa bo ile kobiet zarabia bardzo mało, wiecej  złobków  przedszkoli takze na wsi , wiecej miejsc pracy, itd

42,434

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas na miasto 80 tysięcy ludzi jest cały jeden żłobek publiczny.

42,435

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Znajdą sie tacy że dla wielu 500 zł będę rodzic dzieci..
Niestety małp jest przedszkoli publicznych. W miescie skąd pochodzi nie ma rządnego publicznego tylko same prywatne..dobrze że gdzie mieszkasz na wiosce jest publiczne..

42,436

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dla mnie patologia jest tam gdzie wszystkie pieniądze idą na przelew.A także tam gdzie jedynym priorytetem jest postawa roszczeniowa,czyli macie mi dać bo się nalezy.
U nas taka dziewucha jest,wyszła w domu gdzie była ich gromadka,matka od małego wpajała ze mają z opieki wyciagać ile się da.
Tak więc ta dziewucha ma 2 dzieci i lata do opieki na okrągło,jak opieka nie da to do burmistrza na skargę i tak cały czas od ponad 10 lat.Oczywiscie jak skierowali ją na wieś do sprzatania za 300 zł to nie bo ona wielce chora.
Na myśl o 500 zł lub tysiaku na dziecko przez rok,oczka jej sie zaświeciły,tak więc nie zdziwię się jak w przyszłym roku z brzuchem będzie chodziła.


Mnie tam 500 zł nie zachęci do posiadania większej ilości dzieci,bo nie jest powiedziane że to będzie cały czas.Może zniknąć tak szybko jak się moze pojawi.
Myslę przyszłościowo,a nie dniem dzisiejszym.Po za tym nawet nie o same finanse chodzi,a o to że w życiu różnie bywa (choroby,wypadki itp) .

42,437 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-26 10:09:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej ludzie!
Prezenty świąteczne już zrobione?
Mnie i córce mąż już zrobił przyśpieszone mikołajki w zeszły weekend.Wybralyśmy sobie ciuchy:)
Ja też coś zawsze kupuję mężowi.W końcu dobrowolnie weszłam do jego rodziny więc i przyjęłam różne religijne obyczaje:)
Nie wiem co mu kupić.Mam pomysł na śmieszną piżamkę,taki kombinezon-króliczek z kapturem z uszami króliczymi i ogonkiem na zadku:)

A mój foszasty mąż,którego fochy czasem mnie do myśli o rozwodzie doprowadzają zarezerwował nam tygodniowy wyjazd na narty do Włoch:) Wyjeżdżamy 5 grudnia.Muszę jeszcze powiedzieć to mojemu szefowi:) Ale chyba będzie ok.W końcu zadowolony i wypoczęty pracownik to skarb big_smile

Pigwa-to świetnie,że wnusio sobie tak super radzi.On jest  w pierwszej klasie? A jak mu się w klasie podoba? Zawarł jakieś przyjaźnie?

42,438

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola oburzyłaś się na określenie patologia.U nas taka rodzina jest,oboje nie pracują i ośmioro dzieci.To jest normalne żeby mieć tyle dzieci jak się nie ma stałego dochodu?Tatuś coś tam zarobi dorywczo,pół przepije.Resztę opieka daje.Kiedyś widziałam ją w sklepie.Kupiła fajki,Była z najmłodszymi dzieciakami.Zaczeły wołać że chcą jogurt.Wydarła się  na nich i kupiła im najtańsze jogurty.
I owszem wkurza mnie że ktoś taki dostanie po 500 zła mnie zabiorą ulgę podatkową na syna.
PIS pokazuje już swoje,ale to było do przewidzenia.
Z tym 20 letnim doradcą Macierewicza to już cyrk jakiś.Ale ok.Platforma była zła to teraz się polepszy.
A na tym 500 zł i tak wiele rodzin nie skorzysta co by im się przydało.
Np.rodzic samotny z jednym dzieckiem pracujący za najniższą krajową nie dostanie.
Lena ja o mieszkaniu mam podobne zdanie.Kiedyś jak zarobiłam to miałam sobie kafelki w kuchni położyć.Myślała i myślałam i szkoda mi kasy było.I dalej mam gołe ściany.

42,439

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Aga dziewięciolatkę łatwo zmanipulować.Mamusia może jej wszystko wmówić.
Pigwa dobrze że wnuczek sobie radzi w szkole,tak się o niego martwiłaś.
Mariola ja mam podobnie z rodziną.Za dużo złego między nami się zdarzyło żeby można się było pogodzić.

42,440

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

powróciłam ,załatwiłam sprawę pozytywnie
zapłaciłam 9 zł kosztów manipulacyjnych
dobrze że poszłam,są jeszcze normalni ludzie

42,441

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja już po lekarzu, w końcu jakaś dobra wiadomość wyniki ma książkowe. Dostałam duphaston na okres o od 5 dnia cylku ma jakiś lek brać przez 5 dni na rozruszanie jajników i potem od 15 dnia cylku dalej duphaston i okres ma przejeść normalnie. 

Co do prezydentów nie wiem..

A z moja mama załatwiamy malej wizytę prywatne u okulisty we Wrocławiu tym który pracuje w szpitalu. I zobaczymy na kiedy termin wyjdzie..

42,442

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Hej ludzie!
Prezenty świąteczne już zrobione?
Mnie i córce mąż już zrobił przyśpieszone mikołajki w zeszły weekend.Wybralyśmy sobie ciuchy:)
Ja też coś zawsze kupuję mężowi.W końcu dobrowolnie weszłam do jego rodziny więc i przyjęłam różne religijne obyczaje:)
Nie wiem co mu kupić.Mam pomysł na śmieszną piżamkę,taki kombinezon-króliczek z kapturem z uszami króliczymi i ogonkiem na zadku:)

A mój foszasty mąż,którego fochy czasem mnie do myśli o rozwodzie doprowadzają zarezerwował nam tygodniowy wyjazd na narty do Włoch:) Wyjeżdżamy 5 grudnia.Muszę jeszcze powiedzieć to mojemu szefowi:) Ale chyba będzie ok.W końcu zadowolony i wypoczęty pracownik to skarb big_smile

Pigwa-to świetnie,że wnusio sobie tak super radzi.On jest  w pierwszej klasie? A jak mu się w klasie podoba? Zawarł jakieś przyjaźnie?

GOJKA jest w pierwszej klasie,z chłopakami super,gorzej z dziewczynkami
jak się przebiera w szatni a siedzi dziewczynka to on siada na podłodze
pani powiedziała ze zdarza mu się rozmawiać z dziewczynkami
będzie dobrze a tak żeśmy się martwili

42,443

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

denerwje mnie to okreslenie patologia
kto to jest? biedniejsi? z trojka dzieci i wiecej? ludzie z
e wsi?

Poznaj definicję rodziny patologicznej, a przestaniesz się denerwować.
Rodzina patologiczna to taka rodzina, w której oboje lub jedno z rodziców jest alkoholikiem, przestępcą, to rodzina w której obecna jest przemoc domowa i brak właściwych wzorców życia rodzinnego.
To, że rodzina jest biedna, nie znaczy, że patologiczna. Patologiczne są zachowania jakie rodzina przejawia. Jeżeli jest to biedna, ale kochająca się rodzina, która nie przejawia zachowań patologicznych, to nie można mówić , że jest rodziną patologiczną.


niki71 napisał/a:

Mariola oburzyłaś się na określenie patologia.U nas taka rodzina jest,oboje nie pracują i ośmioro dzieci.To jest normalne żeby mieć tyle dzieci jak się nie ma stałego dochodu?Tatuś coś tam zarobi dorywczo,pół przepije.Resztę opieka daje.

Znam podobną rodzinę. Dziewczyna cztery lata młodsza ode mnie, poznałam ją gdy miała niespełna trzydzieści lat i siedmioro dzieci. Mąż alkoholik, który znęcał się nad rodziną nie tylko psychicznie ale i fizycznie. Więcej nie pracował niż pracował, a jeśli nawet pracował to po kilku miesiącach był wyrzucany za alkoholizm. Pomagała rodzina, sąsiedzi, instytucje państwowe. Cztery lata temu, pan tatuś odszedł od rodziny i związał się z kochanką (wiem, brzmi to kuriozalnie). Wtedy pani żona postanowiła wystąpić o eksmisję męża, założyła mu sprawę na policji, sprawę o alimenty. CPR i MOPS w ramach pomocy załatwiły dziewczynie możliwość darmowego uczęszczania do prywatnego liceum (miała tylko podstawowe wykształcenie), oraz w ramach jakiegoś unijnego projektu mogła wybrać sobie jeden z kilku kursów, za który nic nie płaciła. Dziewczyna zdecydowała się na kurs opiekuna osób starszych, otrzymała również zapewnienie, że jak skończy ten kurs znajdzie się dla niej praca. Niestety, nie umiała docenić tego, co dostała za friko. W szkole była dwa razy i więcej się nie pokazała, a z kursu zrezygnowała, bo jak stwierdziła, to nie jej bajka. W krótkim czasie wycofała również oskarżenie złożone na  męża na policji i przyjęła go z powrotem pod dach. Od tego czasu minęły cztery lata, a jedyne co się zmieniło w tej rodzinie to to, że doczekali się kolejnej trójki dzieci i dzisiaj mają ich dziesięcioro. Mąż jak pił tak pije, jak się znęcał nad rodziną tak się znęca nadal, nigdzie nie pracuje i nie robi nic by tę pracę znaleźć. Z drugiej strony, po co ma szukać jak lada moment dostanie od państwa 4500 złotych? Miał mniej i nie szukał to tym bardziej nie będzie szukał teraz.


PIGWA napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

No jak jadę do biedronki to zawsze płace z 200-300 zł..
A gojka co to za dieta?

NATKA co tam aż za tyle kupujesz?
daj spokój,jesteś bardzo rozrzutna

Pigwa, nie wierzę, że wydajesz na tydzień mniej niż Natka skoro masz na utrzymaniu pięć osób (córkę i jej rodzinę). Ja, wydaje tygodniowo na zakupy (jedzenie, drobna chemia) mniej więcej tyle co Natka, i zastanawiam się, gdy tak zarzucacie Natce rozrzutność, co Wy jadacie, że ta kwota wydaje Wam się tak ogromna? Zaznaczam, moja rodzina cudów nie jada...

42,444

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja nie pisałam nic że Natka jest rozrzutna.Ja tam nie liczę za bardzo ile wydaję na jedzenie.Kupuję co jest potrzebne i już.
Ale tak mniej więcej to jest pewnie ok.300 zł na tydzień.
Teraz młodszego syna nie ma to na trzy osoby może trochę mniej.
Masło klarowne kupuje ale wszystkiego na nim nie smażę bo bym zbankrutowała.

42,445 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-11-26 18:45:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja wydaję ok. 200 zł na dwie osoby na jedzenie, bo swego czasu zbieraliśmy paragony. Nie kupuję masła klarowanego, smażę na smalcu. Najlepszy tłuszcz do smażenia i co ciekawe najtańszy. Z mięsa jem głównie pierś z kurczaka, czasami wołowinę, czy kawałek wieprzowiny. Wspomagam się (zastępuję jeden posiłek) odżywką białkową gdzie 900g kosztuje 45 zł. Wystarcza mi na ponad miesiąc. Z warzyw jem głównie brokuły, kalafior, pomidory, czy ogórka zielonego. Mam pół piwnicy własnych przetworów więc ich nie kupuję. Nie kupuję soków, ani napojów słodków. Nie jadam pieczywa, kasz, makaronów, nabiału. Sam spokojnie bym się wyżywił za 100 zł i nie narzekał bym na smak;) Czasem oczywiscie zamówimy jakąś pizzę, czy kebab, a ja sobie kupię piwo, ale nie zdarzyło mi się żebym wydał na nas dwójkę 300 zł na tydzień. Tyle, że ja mam ściśle określony jadłospis to jest znacznie łatwiej to kontrolować. Poza tym ja tylko napisałem, że z reguły najwięcej idzie na śmieci a nie "jedzenie" sensu stricto. Teraz np. za tego dzika zapłaciłem 100 zł a miałem z tego 10 kg mięsa.

Posty [ 42,381 do 42,445 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 651 652 653 654 655 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024