Lena, nieskromnie powiem że radzę sobie świetnie mimo że prawie cały dzień jestem sama. Wystarczy dobra organizacja a mam czas wysprzątać, ugotować, pobawić się z dziećmi a nawet wypić ciepłą kawę (na początku piłam tylko zimną i to jedną przez cały dzień
). Już jakiś czas temu kupiliśmy mieszkanko, teraz je wykończamy czyli jakieś tam płytki pan układa, meble kupujemy itd i pewnie w tym roku już będziemy u siebie
Ja też skończyłam studia i nie miałabym nic przeciwko sprzątaniu gdyby taka konieczność była. Nawet teraz sobie myślę czy by nie poszukać czegoś dorywczego na czarno np. sprzątanie biur popołudniami. Przydałoby mi się wyjście z domu, a zawsze to parę groszy wpadnie. Mam macierzyńskie ale wiadomo kasy nigdy za wiele
Już w liceum i na studiach wyjeżdżałam za granicę do prac sezonowych by sobie coś dorobić mimo że rodzice nigdy kasy nie żałowali. Ale co sobie sam człowiek zarobił to jakoś lepiej się wydawało
Martainn przyznaję że często podczytuję ten wątek i wiem że masz córę w zbliżonym wieku co mój synek. Powiedz ile mała waży, bo mi się wydaje że mój jest jakimś olbrzymem jak na swój wiek i chętnie sobie wagę porównam ![]()
