Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 649 650 651 652 653 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42,251 do 42,315 z 49,633 ]

42,251 Ostatnio edytowany przez Ania9O (2015-11-23 20:45:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, nieskromnie powiem że radzę sobie świetnie mimo że prawie cały dzień jestem sama. Wystarczy dobra organizacja a mam czas wysprzątać, ugotować, pobawić się z dziećmi a nawet wypić ciepłą kawę (na początku piłam tylko zimną i to jedną przez cały dzień big_smile ). Już jakiś czas temu kupiliśmy mieszkanko, teraz je wykończamy czyli jakieś tam płytki pan układa, meble kupujemy itd i pewnie w tym roku już będziemy u siebie smile

Ja też skończyłam studia i nie miałabym nic przeciwko sprzątaniu gdyby taka konieczność była. Nawet teraz sobie myślę czy by nie poszukać czegoś dorywczego na czarno  np. sprzątanie biur popołudniami. Przydałoby mi się wyjście z domu, a zawsze to parę groszy wpadnie. Mam macierzyńskie ale wiadomo kasy nigdy za wiele big_smile
Już w liceum i na studiach wyjeżdżałam za granicę do prac sezonowych by sobie coś dorobić mimo że rodzice nigdy kasy nie żałowali. Ale co sobie sam człowiek zarobił to jakoś lepiej się wydawało smile

Martainn przyznaję że często podczytuję ten wątek i wiem że masz córę w zbliżonym wieku co mój synek. Powiedz ile mała waży, bo mi się wydaje że mój jest jakimś olbrzymem jak na swój wiek i chętnie sobie wagę porównam smile

Zobacz podobne tematy :

42,252

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Lena ja pralkę mam właśnie Boscha i chodzi już dziewięć lat bez zarzutu.

Ja, mam najgorsze chińskie badziewie - BEKO, ale o tym, że sprzęt tej firmy to najgorszy szłam, dowiedziałam się po zakupie. Mam ją piąty rok, póki co, pierze, ale z roku na rok jest coraz głośniejsza.


Nutka 23 napisał/a:

niki kocham ludzi a nie zwierzęta.

Kto nie kocha zwierząt ten nie jest w stanie pokochać człowieka – Mystiqe


Martainn napisał/a:

Jak byłem w szkole średniej i na studiach to chodziłem sprzątać po weselach. I jakoś się tego nie wstydzę.

Ja, będąc na studiach, w wakacje, jeździłam zbierać ogórki do Niemiec. Zapierdziel fizyczny, że hej, i też się tego nie wstydzę.


Nutka 23 napisał/a:

Niki co do tego sprzątania to troche wstyd

Dlaczego wstyd jest sprzątać w szkole?

Zestawianie słów 'praca' i 'wstyd' samo w sobie jest ogromnym nieporozumieniem.  Poza tym, nie jedna sprzedawczyni z marketu zamieniłaby się na pracę z panią sprzątającą w szkole z co najmniej kilku powodów - panie sprzątaczki w szkole pracują od 7.30 do 15.30, weekendy/święta mają wolne, mają zagwarantowane prawa pracownicze, umowę o pracę, socjal, bony,itd., czyli wszystko to, o czym pracownicy marketów mogą sobie tylko pomarzyć.

42,253

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Według mnie też sprzątanie jest lepsze niż siedzenie na kasie w markecie.Bez stresu i nie trzeba cały czas na d...ie siedzieć bez ruchu.
Ale Natka ma wyższe aspiracje.Ja biorę co jest i się cieszę że mam swoje pieniądze.A ty Natka to momentami mam wrażenie jakbyś lekko upośledzona była.Może chamska jestem,trudno.Ale szczera.
Marcin ta twoja panna ciągle uśmiechnięta.Radosne dziecko.
Ania dwoje takich maluchów to masz co robić.Między moimi było pięć lat różnicy to miałam luz.

42,254

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki Marcyśka jest pogodnym dzieckiem... poza wieczorami:p
Ania mała waży 5,3kg. Ale ona się urodziła 2,7 tylko-

42,255

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam ja właśnie kupiłam beko..:/
No tak w takich godzinach, praca to nie jest ciężka.
Jakoś tak mi wstyd że ja tak młoda do sprzątania w szkole jakoś tak. Jeszcze może się zdecyduj.
Muszę znowu złożyć cv do tej firmy od świeczek.

Niki że ty bierze prace jak leci to nie znaczy że każdy tak musi..

42,256

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czy to dużo pralka pobiera tak piszę:
175kwgodzinowyc czy jakoś tak i wody  8800 na rok bo ja nie wiem...nie znam się na tym..

42,257 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-23 22:56:30)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Napisałam dziś posta z telefonu rano,jak jechałam do pracy.Na temat podejścia Natki do zwierzaków.
Może lepiej,że się zapodział bo moje zdanie na temat psów znacie.
Miałam dom tymczasowy,wyciągałam stare,schorowane psy ze schroniska,żeby choć pod koniec życia zaznały takiego luksusu jak spanie na miękkim kocyku,głaskanie i dobre jedzenie.
Kasy na wiele rzeczy nie miałam bo nieraz moje kundelki woziłam do Krakowa na konsultacje neurologiczne.
Teraz pracuję ale jak będę na emeryturze na pewno wrócę do tego.
Nasz pies jest członkiem rodziny i zrobię wszystko by był z nami w długim zdrowiu

Natka prezentuje typowy wiejski punkt widzenia.I nie chodzi tu o to gdzie kto mieszka.Są ludzie całe życie mieszkający w stolicy (mam takie kuzynostwo) i mają identyczne poglądy.
Pies to pies przecież,jak jeden zdechnie,można łatwo wziąć drugiego-bo to łatwy do dostania za darmo towar.
A to z tego powodu,że zawsze się taki wieśniak znajdzie co ma suczkę.Przecież nie będzie jej sterylizował!I suczka co cieczkę rodzi.Jak szczeniaki nie mają zbytu to zawsze można utopić a jak w pobliżu nie ma rzeki to zakopać żywe.
Psy szczepi się na wściekliznę bo to obowiązkowe.Po co pierdzielić się w inne szczepienia jak można sobie za to coś do domu kupić.
Mogę się założyć,że pies Natki mieszka w budzie na łańcuchu.
Dla tych co tak uważają,ze pies to tylko pies:
To tylko pies, tak mówisz
Tylko pies...
A ja Ci powiem
Że pies to często więcej niż
Człowiek
On nie ma duszy, mówisz
Popatrz jeszcze raz...
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy uśmiechasz się do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko przecież pies wyrusza
Z Tobą zostanie jego dusza...

Tak się zastanawiam jak się to dzieje,że podobne poglądy mają zagorzali katolicy,ci wiejscy ludzie co to do kościoła co niedzielę zapieprzają.I wychowują takie Natki.Nie wiem,nie słyszeli nigdy o św.Franciszku?

Co do wstydliwości: u mnie w szkole pracuje dziewczyna,która jest po ochronie środowiska.Sprząta,uczy się też tam jej córka.I  dziewczyna bardzo chciałaby tam zostać ale przyszła na staż z UP,który za chwilę się jej kończy.

Ale to też pokłosie wychowania wiejskiego.Wstyd sprzątać,jasne.

42,258

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Czy to dużo pralka pobiera tak piszę:
175kwh godzinowyc czy jakoś tak i wody  8800 na rok bo ja nie wiem...nie znam się na tym..

Tu masz parametry pralki tej samej firmy co Twoja tylko o mniejszej pojemności:
Pralka BEKO WKB 51022 PL PTY (cena 799zł)
Pojemność znamionowa [kg]: 5
Zużycie Roczne zużycie energii 148[kWh]
Roczne zużycie wody 7700[l]


Tu masz dla porównania tabelkę
http://images77.fotosik.pl/101/8e8ea0eb91d797ad.png

42,259

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

gojka na szczęście nawet na wsi coraz mniej ludzi myśli jak Natka.Ten gabinet wet.co jeździliśmy jest na wsi i za każdym razem jak byliśmy ktoś czekał z psem.
Skoro ktoś nie weźmie każdej pracy to po co narzeka i jęczy że mu ciężko.

42,260 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-23 23:38:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Gojka napisał/a:

Tak się zastanawiam jak się to dzieje,że podobne poglądy mają zagorzali katolicy,ci wiejscy ludzie co to do kościoła co niedzielę zapieprzają.I wychowują takie Natki.Nie wiem,nie słyszeli nigdy o św.Franciszku?


Wiesz ja nie wiem co z tymi ludźmi jest nie tak,tacy niby święci a jednak swoje za uszami mają.
Święci na pokaz,w niedzielę do kościółka a w tygodniu z workiem szczeniaków do rzeki.
Wielcy przeciwnicy aborcji,a czym to się różni pies od człowieka? Jedno i drugie stworzenie żywe. Tyle że żywe psy łatwiej usunąć,utopić, niż dziecko.Taki mniejszy wyrzut sumienia.

A co do pracy,Natka Niki ma chyba rację że ty się zachowujesz jak upośledzona.
Praca w szkole,ciepło,na głowę nie leci a Ty się wstydzisz? A zresztą wstydz się,Twoja sprawa zapewne za miesiąc ,dwa napiszesz że ledwo wiążesz koniec z końcem i Ci wstyd nie będzie.W obecnej sytuacji na Twoim miejscu brała bym co jest.


Miriam ale Natka i tak nic z tej tabelki nie zrozumie.

42,261 Ostatnio edytowany przez agnesitas (2015-11-24 00:02:15)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka, osłabiasz mnie swoim podejściem do życia.
Nie ma w Tobie ani krzty pokory i prawdziwych uczuć.

Ja kocham mojego pieska najbardziej na świecie i nie wstydzę się tego. Jak moja suczka miała problemy ze zdrowiem to płaciłam za leczenie ile trzeba było.
Nie rozwalam pieniędzy na byle co i nie biorę bezmyślnie pożyczek, nie zastanawiając się,  co będzie dalej. Dlatego nie muszę żałować na leczenie skarba, jakim jest moja suczka.

Jesteś strasznym człowiekiem i przykładem na to, że zwierzęta są bardziej uczuciowe i kochane.


A twierdzenie, że Niki bierze wszystko co popadnie, albo byle co, jest już beszczelne.
Naucz się pokory i szaczunku do ludzi, bo traktując innych w taki sposób,  sama będziesz tak traktowana.

42,262

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka. Mój pies nie jest na łańcuchu tylko w kojcu. Tak szczepie tylko na wściekliznę a inne ma w nosie.
Puki co narazie nie choruje,zdrowy jest.
A co do suczki co tak dopuszczają to już przesada..raz w życiu widziałam zabijanie szczeniaków i powiedziałam sobie że nigdy w życiu do tego nie dopuszczę..
Przecież pieśni nie ma duszy. A słyszałam o tm świętym.
Że psa nie chce leczyć że uśpię jak będziesz mocno chorował to jestem potworem?? Ile ludzi usypia psy,koty i co...

Wcale nie jestem upośledzony jak sobie pisze Lena i Niki..że narazie nie za bardzo chce do sprzątania,ciekawa czy ty Lena tak chętnie byś leciała do szkoły sprzątać???
Nie wiem co będzie za 1-2 miesięcy a nuż będzie lepiej.
Jak będziesz ciężko to i wezmę sprzątam ale to już ostateczność.

42,263

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Natka pies się męczy i go uśpić.A człowiek się męczy i zabrania się eutanazji.To człowiek ma gorzej bo nieraz ma świadomość jeszcze i może by chciał żeby mu ulżyć . A nie można.Bo przepisy zabraniają.
Pokrętne to wszystko, ale twój sposób myślenia jest prosty jak budowa cepa.
Robić tak żeby dla mnie było dobrze a resztą się nie przejmować.I żeby opłacalnie było.
Mój pies się nie męczy miał kroplówki i leki przeciwbólowe.I teraz jest w miarę dobrze,zaczyna mieć chęć do życia.
Jak będzie gorzej i weterynarz powie że trzeba go uśpić  to pogodzę się z tym.
To fakt że starsze sprzęty dłużej służyły.Moja lodówka ma z 15 lat i chodzi.
Jak się popsuje to pralkę i lodówkę wezmę  tej samej firmy co miałam wcześniej.
Lodówka jest Polar.

ja też mam polara,chodzi już około20 lat,nie pasuje mi kolorem do innych sprzętów,jak padnie kupię tą wypasioną srebrną

42,264

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
facetJAKwielu napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

niki tysiąc złoty???? to nie lepiej coś do domu kupić? czy mieć na zimę?

Nam się zdarzyło wydać na zabiegi dla psa ponad 2tys. Gdyby kosztowało to dwa razy więcej, także wydalibyśmy tyle. Widać że twoje rozumienie posiadania zwierzęcia w domu jest dziwne. Bardzo dziwne. Jest to fajnie, choruje uśpić i wziąć kolejnego. Nie masz więzi emocjonalnej. A to nie jest rzecz. Ale fantastyczny przyjaciel. Dzisiaj ten przyjaciel ma siedem lat big_smile Mam  nadzieję że będzie miał jeszcze z cztery razy siedem. big_smile


nasza mała fifi jest kochana,tyle radosci wniosła do domu
na początku dała nam popalić,chodzi o gryzienie teraz jest ok
tylko problem z jedzeniem,ona by jadła aż by pękła,lekarz zabronił bo jest upasiona i pójdzie jej na stawy
kochane maleństwo,ma już skonczone pół roku

42,265

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

niki kocham ludzi a nie zwierzęta. Ja bym tyle nie wydała,dla mnie to chore nie mieć za co żyć a na psa parę tysięcy wydać...to co ważniejszy pies niż własne życie?
tez ma psa i jak by mi chorwał nawet by się nie zastanawiałam nad leczeniem bo jeszcze nie upadłam na głowe wydać tyle na psa. jak ktoś ma kasę prosze bardzo, ale niki w twoje sytuacji by na syna te pieniędza przeznaczyła bo studiuje a nie na psa...

czy NIKI napisała że nie ma co jeść?
ona nie siedzi w domu tylko patrzy by coś zarobić
ją wtedy stać na utrzymanie domu i psa

42,266

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

niki kocham ludzi a nie zwierzęta. Ja bym tyle nie wydała,dla mnie to chore nie mieć za co żyć a na psa parę tysięcy wydać...to co ważniejszy pies niż własne życie?
tez ma psa i jak by mi chorwał nawet by się nie zastanawiałam nad leczeniem bo jeszcze nie upadłam na głowe wydać tyle na psa. jak ktoś ma kasę prosze bardzo, ale niki w twoje sytuacji by na syna te pieniędza przeznaczyła bo studiuje a nie na psa...

Natka nie nakręcaj się.Gdzie ja napisałam że nie mam za co żyć?
Mam mniej więcej tyle co ty i jakoś sobie radzę.Owszem w zimie jest cienko, w domu mam tak sobie.
Ale to co konieczne zrobione,nie muszę mieć wszędzie płytek i kominka.
O syna się nie martw kombinuję tak żeby miał na wszystko.Oszczędny jest,wydaje kasy z rozsądkiem.
Poszedł sam mieszkać i mam wrażenie że ma więcej rozumu od ciebie i twojego męża.
Twój kupił samochód a na wizytę u okulisty nie miał.To mi się dopiero w głowie nie mieści. A ty nie masz własnego zdania i nie potrafiłaś się sprzeciwić.
Ale żyjcie sobie jak chcecie,nie moja sprawa.
Ale napiszę ci tyle że jak dzieci były małe i chorowały to nieraz na rachunki nie miałam ale do lekarza szłam prywatnie jak była potrzeba.
Dziwny masz tok myślenia.Tak samo jak pisałaś że poszła byś nawet do sprzątania.Nawet?
Dziewczyno, u nas   po studiach sprzątają w szkole czy gdzieś tam.Bo nic innego nie ma.I jeszcze się cieszą że pracę mają.

NIKI nie denerwuj się,szkoda zdrowia i tłumaczenia NATCE o twoim życiu
jak napisałaś syn ma lepiej poukładane w głowie niż NATKA z mężem

42,267

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

no widzisz...pies dla ciebie ważnie, a dla mnie mi by było szkoda na jego leczenie tyle kasy wydać,wole mieć w domu porządnie zrobione na ileś tam lat a nie mieszkać jak dziad( nie pisze o tobie)
Pisałam że ma uczucie dla ludzi a nie dla piesków\kotów i tak dalej...nie krzywdzę ani nic jak pies cierpi to uśpi a nie leczyć.
Trudno nie poszłam szybciej do okulisty teraz czekam na decycje jak trzeba będzie to pójde.
Tak wole lepszę auto niż wydać x tysiący na leczenie psa i on i tak zdechęnie, to lepiej leczyć dziecko i tak dalej anie pieska...
Jak to się mówi mądry po szkodzie,trudno mąż się uparł to niech sobie kupuje auto..
A blęder chciałam to ma,coś za coś to oszczędze na czymś innym,ale na dziecko będę mieć..


NATKA,NIKI ci tłumaczy ży jak miała chore dzieci to tak robiła by mieć na wizytę prywatną
do ciebie to nie dociera!

42,268

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Ja, jak Niki, zainwestowałabym każde pieniądze w leczenie psa, byleby go tylko uratować. Poprzedni york kosztował mnie 1000 złotych, ten obecny 950 złotych, szczepię go szczepionką rozszerzoną, której koszt wynosi 100 złotych, zamiast szczepionką podstawową za 25 złotych. Kupuję droższą karmę i nietanie kosmetyki do pielęgnacji włosa, ale ten psiak traktowany jest przez nas jak członek rodziny. Jego miłość i przywiązanie, warte są każdych pieniędzy!


brawo MIRIAM,super podejscie do pieseczka
mnie jak OLINKA pytała jaki ma mi wkleić awatar,odpowiedziałam że oczywiscie pieska

42,269

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena a kto cię prosi że masz mi dać jedzeni..?
No jak ma wybierać miedzy leczenia psa to wole coś innego..takie ma zdanie i tyle..
A dziecko uczą co ja chce..jakoś u mnie w domu nawet moja mama sama usypiałam psa jak był bardzo chory bo nie chciałam kasy wydać.
Nigdy psa nie traktuje jako członka rodziny,tylko jako psa..
Dobra koniec tematu. Ja ma inne zdanie.
U mnie śnieg pada..

A Niki co do tego sprzątania to troche wstyd,no wiem że po studiach tak pracują..


lepiej siedzieć w domu,klepać biedę i narzekać!

42,270

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

hej, można dołączyć po raz drugi?

Pewnie mnie nie pamiętacie to napiszę parę słów o sobie. Jestem mamą dwóch chłopców 2 letniego Michała i 2,5 miesięcznego Antosia a żoną od 3 lat. Jestem na urlopie macierzyńskim tak więc spędzam z dzieciakami całe dnie. Na męża narzekać nie mogę bo bardzo pomocny z niego chłop smile ale czasem mam ochotę pogadać z kimś innym o wszystkim i o niczym tongue

Uważam tak samo jak większość, że psa należy traktować jak członka rodziny. A nie że chory to uśpić i kupić nowego. Niestety czasem leczenie jest bardzo kosztowne ale co zrobić smile Moi rodzice mają owczarka niemieckiego, który niestety lubił psocić. Zjadał ze stołu, roznosił śmieci, zabawki itd. Zainwestowali w niego posyłając go do specjalnej szkoły i się w miarę uspokoił. Czasem mu się jeszcze zdarza zwinąć jakiegoś buta czy coś ale już nei jest tak jak kiedyś.

Nutka  a mogę sptyać jakie Ty masz wykształcenie, że wstydzisz się sprzątać?

Wkurza mnie jak ludzie czasem się cenią skończą ledwo jakąś zawodówę i chcieli by od razu posadę dyrektora bo za najniższą krajową robić nie będą. Lepsza taka praca niż żadna. Wiadomo że każdy by chciał mieć ekstra stanowisko no ale tak się nie da smile


witaj ANIA  w kafejce,myślę że reszta dziewczyn też CIĘ miło przywita
siadaj i pisz z nami

42,271

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Jak byłem w szkole średniej i na studiach to chodziłem sprzątać po weselach. I jakoś się tego nie wstydzę. Wstydzą się pracy tylko ludzie mocno ograniczeni. Nie spodziewałem się jednak, że można być aż tak bardzo ograniczonym. ŻADNA uczciwa praca nie jest powodem do wstydu.


też tak MARCIN uważam
tak ogólnie to ja lubię sprzątać,najgorzej z wieszaniem firanek,męczę się wtedy bardzo

42,272

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania9O napisał/a:

Lena, nieskromnie powiem że radzę sobie świetnie mimo że prawie cały dzień jestem sama. Wystarczy dobra organizacja a mam czas wysprzątać, ugotować, pobawić się z dziećmi a nawet wypić ciepłą kawę (na początku piłam tylko zimną i to jedną przez cały dzień big_smile ). Już jakiś czas temu kupiliśmy mieszkanko, teraz je wykończamy czyli jakieś tam płytki pan układa, meble kupujemy itd i pewnie w tym roku już będziemy u siebie smile

Ja też skończyłam studia i nie miałabym nic przeciwko sprzątaniu gdyby taka konieczność była. Nawet teraz sobie myślę czy by nie poszukać czegoś dorywczego na czarno  np. sprzątanie biur popołudniami. Przydałoby mi się wyjście z domu, a zawsze to parę groszy wpadnie. Mam macierzyńskie ale wiadomo kasy nigdy za wiele big_smile
Już w liceum i na studiach wyjeżdżałam za granicę do prac sezonowych by sobie coś dorobić mimo że rodzice nigdy kasy nie żałowali. Ale co sobie sam człowiek zarobił to jakoś lepiej się wydawało smile

Martainn przyznaję że często podczytuję ten wątek i wiem że masz córę w zbliżonym wieku co mój synek. Powiedz ile mała waży, bo mi się wydaje że mój jest jakimś olbrzymem jak na swój wiek i chętnie sobie wagę porównam smile

ANIA pracowałaś kiedy nawet nie musiałaś!
znasz życie i umiesz szanować pieniądze

42,273

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Niki Marcyśka jest pogodnym dzieckiem... poza wieczorami:p
Ania mała waży 5,3kg. Ale ona się urodziła 2,7 tylko-


to pięknie przybiera na wadze,drugie tyle od wagi urodzenia

42,274

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Napisałam dziś posta z telefonu rano,jak jechałam do pracy.Na temat podejścia Natki do zwierzaków.
Może lepiej,że się zapodział bo moje zdanie na temat psów znacie.
Miałam dom tymczasowy,wyciągałam stare,schorowane psy ze schroniska,żeby choć pod koniec życia zaznały takiego luksusu jak spanie na miękkim kocyku,głaskanie i dobre jedzenie.
Kasy na wiele rzeczy nie miałam bo nieraz moje kundelki woziłam do Krakowa na konsultacje neurologiczne.
Teraz pracuję ale jak będę na emeryturze na pewno wrócę do tego.
Nasz pies jest członkiem rodziny i zrobię wszystko by był z nami w długim zdrowiu

Natka prezentuje typowy wiejski punkt widzenia.I nie chodzi tu o to gdzie kto mieszka.Są ludzie całe życie mieszkający w stolicy (mam takie kuzynostwo) i mają identyczne poglądy.
Pies to pies przecież,jak jeden zdechnie,można łatwo wziąć drugiego-bo to łatwy do dostania za darmo towar.
A to z tego powodu,że zawsze się taki wieśniak znajdzie co ma suczkę.Przecież nie będzie jej sterylizował!I suczka co cieczkę rodzi.Jak szczeniaki nie mają zbytu to zawsze można utopić a jak w pobliżu nie ma rzeki to zakopać żywe.
Psy szczepi się na wściekliznę bo to obowiązkowe.Po co pierdzielić się w inne szczepienia jak można sobie za to coś do domu kupić.
Mogę się założyć,że pies Natki mieszka w budzie na łańcuchu.
Dla tych co tak uważają,ze pies to tylko pies:
To tylko pies, tak mówisz
Tylko pies...
A ja Ci powiem
Że pies to często więcej niż
Człowiek
On nie ma duszy, mówisz
Popatrz jeszcze raz...
Psia dusza większa jest od psa
I kiedy uśmiechasz się do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko przecież pies wyrusza
Z Tobą zostanie jego dusza...

Tak się zastanawiam jak się to dzieje,że podobne poglądy mają zagorzali katolicy,ci wiejscy ludzie co to do kościoła co niedzielę zapieprzają.I wychowują takie Natki.Nie wiem,nie słyszeli nigdy o św.Franciszku?

Co do wstydliwości: u mnie w szkole pracuje dziewczyna,która jest po ochronie środowiska.Sprząta,uczy się też tam jej córka.I  dziewczyna bardzo chciałaby tam zostać ale przyszła na staż z UP,który za chwilę się jej kończy.

Ale to też pokłosie wychowania wiejskiego.Wstyd sprzątać,jasne.


GOJKA szkoda tego zaginionego postu!
wiele by pewnie tu niektórym poukładał w głowie

42,275

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Gojka napisał/a:

Tak się zastanawiam jak się to dzieje,że podobne poglądy mają zagorzali katolicy,ci wiejscy ludzie co to do kościoła co niedzielę zapieprzają.I wychowują takie Natki.Nie wiem,nie słyszeli nigdy o św.Franciszku?


Wiesz ja nie wiem co z tymi ludźmi jest nie tak,tacy niby święci a jednak swoje za uszami mają.
Święci na pokaz,w niedzielę do kościółka a w tygodniu z workiem szczeniaków do rzeki.
Wielcy przeciwnicy aborcji,a czym to się różni pies od człowieka? Jedno i drugie stworzenie żywe. Tyle że żywe psy łatwiej usunąć,utopić, niż dziecko.Taki mniejszy wyrzut sumienia.

A co do pracy,Natka Niki ma chyba rację że ty się zachowujesz jak upośledzona.
Praca w szkole,ciepło,na głowę nie leci a Ty się wstydzisz? A zresztą wstydz się,Twoja sprawa zapewne za miesiąc ,dwa napiszesz że ledwo wiążesz koniec z końcem i Ci wstyd nie będzie.W obecnej sytuacji na Twoim miejscu brała bym co jest.


Miriam ale Natka i tak nic z tej tabelki nie zrozumie.


LENA ja wierzę że tak łatwo dostać pracę w szkole,nawet jako sprzątaczka!

42,276

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Natka, osłabiasz mnie swoim podejściem do życia.
Nie ma w Tobie ani krzty pokory i prawdziwych uczuć.

Ja kocham mojego pieska najbardziej na świecie i nie wstydzę się tego. Jak moja suczka miała problemy ze zdrowiem to płaciłam za leczenie ile trzeba było.
Nie rozwalam pieniędzy na byle co i nie biorę bezmyślnie pożyczek, nie zastanawiając się,  co będzie dalej. Dlatego nie muszę żałować na leczenie skarba, jakim jest moja suczka.

Jesteś strasznym człowiekiem i przykładem na to, że zwierzęta są bardziej uczuciowe i kochane.


AGA masz racje,zero pokory,podejscie do życia nijakie
ja pisałam że w domu była bieda i od małego latałam albo do lasu albo do ludzi by coś zarobić i mieć dla siebie na książki,przybory,ubranie

A twierdzenie, że Niki bierze wszystko co popadnie, albo byle co, jest już beszczelne.
Naucz się pokory i szaczunku do ludzi, bo traktując innych w taki sposób,  sama będziesz tak traktowana.

42,277

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa,pigwa jak ty coś napisze..

42,278

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

wstaje z wyrka i będe sie szykowała do pracy
męża nie ma więc muszę jechać 2 autobusami
miłego dnia dla wszystkich

42,279

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Pigwa,pigwa jak ty coś napisze..


coś ci nie pasi?
nie musisz czytać i pisać głupot!

42,280 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-24 08:31:08)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Ania90 napisał/a:

Lena, nieskromnie powiem że radzę sobie świetnie mimo że prawie cały dzień jestem sama. Wystarczy dobra organizacja a mam czas wysprzątać, ugotować, pobawić się z dziećmi a nawet wypić ciepłą kawę (na początku piłam tylko zimną i to jedną przez cały dzień big_smile ). Już jakiś czas temu kupiliśmy mieszkanko, teraz je wykończamy czyli jakieś tam płytki pan układa, meble kupujemy itd i pewnie w tym roku już będziemy u siebie smile.

Ania to swietnie.Ja też jestem zdania że jak się czas dobrze zorganizuje to wszystko będzie zrobione i jeszcze czas na przyjemność będzie.
A w ogóle to świetnie wyglądasz,widać że druga ciąza Ci służyła.
Urządzanie mieszkanka,fajna sprawa wszystko takie nowe i świeże smile



Natka rozwalasz mnie dziewczyno.
Ja bym bardzo chętnie poszła do sprzątania w szkole,zwłaszcza w takich godzinach o jakich pisałaś.Jaki to wstyd,wytłumacz mi to?
Będziesz myślała za miesiąc czy dwa,no to mysl praca pewnie czeka tuż za rogiem specjalnie dla Ciebie.Przyjdziesz i od ręki dostaniesz.

CZy chodziło Ci o to że pies nie ma duszy? Bo napisałaś jakoś bez składu i ładu.
No tak koścół naucza że zwierzęta duszy nie mają,zapomniałam że Ty wierzysz we wszystkie brednie które głoszą w kosciele.
Edit:
Jak tak patrzę na niektórych ludzi to zastanawiam się czy mają duszę,ba nie wiem czy w ogóle mają serce.

42,281 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-11-24 08:54:35)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Do pewnego czasu wg. kościoła duszy nie miał też płód. A żeński nawet dłużej niż męski. Ale zmienili co im pasowało. Więc jak w te banialuki w ogóle wierzyć.
Niektórzy po prostu myślą, że jak polecą do kościółka i odmówią zdrowaśki to na co dzień mogą lżyć ludzi, bić i uśmiercać zwierzęta, chlać i znęcać się na rodziną. Ale wielki wierzący bo co niedziela w kościele. A nawet w Biblii jest napisane, że to uczynki są ważne i nawet niewierzący może być zbawiony jeśli będzie dobrym człowiekiem. Oczywiście kościółek hipokrytów pozmieniał po swojemu. Ja nie wierzę w nic co ustalili ludzie na różnych soborach itd. bo to ludzie powymyślali żeby pozmieniać. Tekst Biblii też nie jest już tym samym tekstem, co więcej pousuwano nawet niektóre "niewygodne" fragmenty.

42,282

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa  ja się nie przejmuję tym co pisze Natka.Mnie też rozwala to co ona pisze.Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać.
Jej przykład świadczy o tym  że jednak zwierzęta są mądrzejsze od niektórych ludzi.
Tak Lena, chyba chodziło o to że pies nie ma duszy. A co do psa to ma się coraz lepiej.Szukałam na allegro karmy ale nie ma.Bo wet. mówiła że musi mieć jakąś karmę dla psów na diecie.Mam w piątek do niej jechać to zamówi.Na razie kazała jej gotować ryż z marchewką i mięsem.Tylko ona ryżu i marchewki nie je,wyżera samo mięso.
A z tą pracą sprzątaczki, pewnie na Natkę czekają czy się zdecyduje.I dzwonią co dzień.
Pigwa miałam spytać co z papierosami.Udało się rzucić?
U nas mróz i śnieg ma padać.To lepsze niż ta ciapa.
Praca się skończyła i nudzę się.Zaraz się ociepli to jadę rowerkiem po zakupy.

42,283

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin złe trafiłeś już mnie nie obchodzi co kościół mówi.. fakt kiedyś bardzo się przejmowałam,teraz nie...

U mnie mroz,wczoraj trochę sniegu spadło.

A co do kominka to się cieszę że jest bo przynajmniej w końcu ma ciepło.

42,284

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin ja już dawno zauważyłam że u nas najwięcej latają do kościoła ci co mają najwięcej za uszami.
Może im się zdaje że jak będą latać co niedziela i zamawiać msze to  wszystkie łajdactwa zostaną im odpuszczone.
Ja uważam że ważniejsze jest to jakim się jest człowiekiem.
A o tym świadczy stosunek do innych ludzi i zwierząt też.
Jestem wierząca.Wierzę w Boga a kościół to dla mnie chora instytucja.

42,285 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-24 10:42:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

niki u mnie też są tacy ludzie co niedziele do kościoła a za uszami mają swoje.  no i nic z tym nie zrobisz.

Nastawiła pierwsze pranie w nowej pralce i choler skrzypi i hałasuje więcej niż ta stara pralka... kurcze a miała cichutko chodzić

42,286

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Przecież pieśni nie ma duszy

Co to jest dusza?
Dlaczego twierdzisz, że pies jej nie ma, a człowiek ma?
Masz jakieś namacalne argumenty na potwierdzenie swoich słów?

42,287

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Przecież pieśni nie ma duszy

Co to jest dusza?
Dlaczego twierdzisz, że pies jej nie ma, a człowiek ma?
Masz jakieś namacalne argumenty na potwierdzenie swoich słów?

Ma argumenty,pewnie te z Jej wierzeń.




Natka a wypoziomowana ta pralka jest?
Kominek masz,no fajnie ale to nie zmienia faktu że ciepło jest tylko w jednym pokoju.

42,288 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-24 14:59:05)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena a no jeszcze ,maż nie zrobił tego z pralką..

Mam na całej gorze ciepło, no oprócz kuchni bo ma przez ścianie nie przejdzie ciepło.

Jak chodziłam jeszcze do szkoły to na Religi zawsze uczyli ze tylko ludzie mają duszę, anie zwierzęta..no innych religie to i pewnie mają tego nie wiem bo mnie to nie interesuje

42,289

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Sorry dziewczyny,ze sie wtrace,ale czytam was od dawna i to co wypisuje Natka wola o pomste do nieba.Mieeszkam w USA od 20lat,skonczylam studia w Polsce a pracowalam fizycznie na roznych stanowiskach.Psa nie mialam,ale mam koty i akurat na ratowanie zycia jednego z nich wydalam w sumie 3tys.dolarow.Odbilo sie to nna naszych fundduszach,ale nawet nie zastanawialismy sie nad tym,,czy leczyc czy uspic..Sorry,musialam sie wtracic.Pisze z tel.czego nie cierpie,jak bede w domu napisze wiecej

42,290

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Przecież jeszcze niedawno pisałaś że u córki w pokoju jest zimno.

To jak Ty chcesz prac w niewypoziomowanej pralce? Instrukcji nie czytacie?

42,291

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gsczarna3 napisał/a:

Sorry dziewczyny,ze sie wtrace,ale czytam was od dawna i to co wypisuje Natka wola o pomste do nieba.Mieeszkam w USA od 20lat,skonczylam studia w Polsce a pracowalam fizycznie na roznych stanowiskach.Psa nie mialam,ale mam koty i akurat na ratowanie zycia jednego z nich wydalam w sumie 3tys.dolarow.Odbilo sie to nna naszych fundduszach,ale nawet nie zastanawialismy sie nad tym,,czy leczyc czy uspic..Sorry,musialam sie wtracic.Pisze z tel.czego nie cierpie,jak bede w domu napisze wiecej


Spokojnie możesz Tu pisać jesli chcesz.
Widzisz Ty ratowałaś bo zalezało Ci na zwierzaku.Inni pozwalają konać w męczarniach czasem,bo przecież nawet na uspienie szkoda kasy.
U Was drogie leczenie czworonogów,tak samo jak w Niemczech dlatego sporo ludzi do Pl przyjeżdża ze swoim pupilami do weterynarza.

42,292

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Przecież jeszcze niedawno pisałaś że u córki w pokoju jest zimno.

To jak Ty chcesz prac w niewypoziomowanej pralce? Instrukcji nie czytacie?

a bo wczoraj późno mi podłączył a ja sama sobie włączyłam a dziś to miał zrobił, a ja zapomniał

a bo maż zasłonił specjalna folią kratki u nas w pokoju i całe ciepło idzie do niej pokoju tam też jest kratka w ścianie

42,293

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

natka mówisz o kratkach wentylacyjnych? Jesli tak to sorky ale bezmyslność to Wasza domena.

42,294 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-24 15:11:56)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

nie takie specjale do kominka, to sobie wypraszam...zaraz poszukam w necie o co mi chodzi
https://kratki.pl/images/szablon/n_ramk … z_galw.jpg i to masz tak nad kominkiem i to jest w ścianie gdzie mała ma pokoj i to jest tam gdzie kominek

42,295

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zatem gratuluję pomysłu,ciekawe kiedy usłyszymy w telewizji że kolejna rodzina się zaczadziła.

Natka to są właśnie kratki wentylacyjne,powodzenia zycze.komin chociaz raz czyściliscie w tym roku?

42,296 Ostatnio edytowany przez Ania9O (2015-11-24 15:45:04)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej

Wreszcie chwila wytchnienia. Starszy śpi a młodszy też powoli odpływa. Wysprzątane, obiadek ugotowany więc chwilka na przyjemności smile

Tak Lena to jest nowe mieszkanko, wszystko sami urządzamy od podstaw smile

Natka jak czytam Twoje wypowiedzi to mam wrażenie, że jesteś jakąś fikcyjną postacią bo nie wierzę że można być aż tak... hmm dziwnym (żeby nie powiedzieć głupim) człowiekiem. Chyba nic więcej nie powiem na temat Twojej osoby bo widzę, że do Ciebie nie wiele trafia smile

Macie jakiś pomysł co kupić 12-latkowi na urodziny? Chodzi mi  coś tańszego nie jakieś ekstra drogie prezenty smile

A Lena dzięki za komplement big_smile

42,297

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też się zastanawiam czy ktoś z nas sobie jaja robi.

42,298

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ania wiesz co ja mam 14 latka prezent dla niego to coś związane z komputerem.
Ale teraz pod choinkę chce porządne krzesło do biurka i klawiaturę.
Natomiast na Mikołaja taki zwykły skromny prezent za grosze,to jest Magiczna plastelina.Wystepują różne rodzaje popatrz w necie.
On akurat chce magnetyczną chyba.

Co do Natki macie rację,bo albo nas wkręca ,albo  rozum jej odjeło .

42,299

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Zatem gratuluję pomysłu,ciekawe kiedy usłyszymy w telewizji że kolejna rodzina się zaczadziła.

Natka to są właśnie kratki wentylacyjne,powodzenia zycze.komin chociaz raz czyściliscie w tym roku?

Ja w pokuje ma dwie w pokoju i tam większa jest zasłonięta. A mniejsza nie..
Jaki czad ja tylko drzewem pale a nie węglem..

Nie nie było czyszczone,bo uznali ze komin od centralnego jest czysty, a od kominka jest inny nowy nigdy nie używany.

42,300

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena a co magiczna plastelina?

Nie nie wykręcam was..piszę co myślę nikogo nie udają.

42,301

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

też myślałam o czymś do komputera np jakiejś grze ale jakbym przyszła z takim małym pakunkiem to by dopiero było lol W tej rodzinie jest tak że im większy prezent to lepiej nie ważne co byle duży był.
Prastelinę obczaje bo może dla swojego kupię, bo też mam problem co mu na mikołaja kupić. Nie chcę kupować kolejnego badziewia które zaraz się zepsuje.

No to jak natka nikogo nie udajesz to jesteś baaardzo dziwna no i widzę że z prawdą  się często mijasz lol Pierwsze robisz ze swojego męża tyrana a zaraz jaki to święty człowiek jest big_smile

42,302

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja kupuję moje małej klatkę dla chomika z takimi rurami bo bardzo chce. A zabawek ma ful.

Bo jak jestem zła na męża i jak mnie wkurza to nie raz w nerwach coś napisze.. Bo tak ogólnie to on nie jest zły tylko ma parę wad co mnie wkurzają i jest bardzo uparty.

42,303

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Jaki czad ja tylko drzewem pale a nie węglem..

Dziecko kochane, co Ty robiłaś na lekcji chemii, co? roll
Tlenek węgla, potocznie zwany czadem, powstaje w wyniku niepełnego spalania nie tylko węgla, ale wielu innych paliw, w tym również i drewna.
Gdyby palenie drewnem było w 100 procentach bezpieczne, jak sugerujesz, zbyteczny byłby kanał wentylacyjny i komin.

42,304

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

piszę co myślę

Gdyby głupota miała skrzydła, latałabyś jak gołębica. big_smile

42,305

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nutka jest przeurocza w swojej glupocie
.Lena,leczenie kota tyle kosztowalo,bo mial raka.I tak biedaczek zdechl ale nie mam wyrzutow sumienia,ze nic nie zrobilam zeby mu pomoc

42,306

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Jaki czad ja tylko drzewem pale a nie węglem..

Dziecko kochane, co Ty robiłaś na lekcji chemii, co? roll
Tlenek węgla, potocznie zwany czadem, powstaje w wyniku niepełnego spalania nie tylko węgla, ale wielu innych paliw, w tym również i drewna.
Gdyby palenie drewnem było w 100 procentach bezpieczne, jak sugerujesz, zbyteczny byłby kanał wentylacyjny i komin.

Z chemii byłam słaba. I nie pamiętam już..

Ale pytam się męża i teścia i te kradki nie są wentalcyjne tylko po to by ciepłe powietrza wylatywało do pokoju. Jak by się wszystko zatkało to wtedy powstanie czad. A jest do komnki doplyw świeżego powietrza..

42,307

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Ja kupuję moje małej klatkę dla chomika z takimi rurami bo bardzo chce. A zabawek ma ful.

Bo jak jestem zła na męża i jak mnie wkurza to nie raz w nerwach coś napisze.. Bo tak ogólnie to on nie jest zły tylko ma parę wad co mnie wkurzają i jest bardzo uparty.

A jeszcze niedawno mało cię do samobójstwa nie doprowadził.Boże, co za zmienny człowiek z ciebie.
Piszę co czytasz i śmieję się sama do siebie.Przynajmniej ubaw człowiek ma bo dzień taki szary i smętny.
Kiedyś też myślałam jak Marcin że ktoś nas wkręca,ale to wszystko to prawda chyba.
Po cholerę ten kominek,lepiej było centralne przerobić.Co wy macie za centralne że w kuchni i w pokoju  małej jest zimno.
Ja mam ciepło bez kominka.

42,308

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Z prezentem nie doradzę,już dawno miałam dzieci w tym wieku.Straciłam orientację.

42,309

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki,bo ja nie pale w centralnym jak sama jestem. A w tam tym roku to nie dało się ogrzać bo pokoje są dużo a dom nie ocieplony i wiecznie zimno. A to za dużo kasy. Ja sobie sama w kominku napalę i jakoś jest cieplej.
Kiedyś pewnie sie przerobi..

42,310

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie też jest dom nieocieplony,pomieszczenia duże i jest ciepło.
Ale jak jestem w domu palę na okrągło cały dzień.
Na opał  musi się znaleźć kasa.
Co to za problem rozpalić w centralnym?

42,311

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:
Miriam napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Jaki czad ja tylko drzewem pale a nie węglem..

Dziecko kochane, co Ty robiłaś na lekcji chemii, co? roll
Tlenek węgla, potocznie zwany czadem, powstaje w wyniku niepełnego spalania nie tylko węgla, ale wielu innych paliw, w tym również i drewna.
Gdyby palenie drewnem było w 100 procentach bezpieczne, jak sugerujesz, zbyteczny byłby kanał wentylacyjny i komin.

Z chemii byłam słaba. I nie pamiętam już..

Ale pytam się męża i teścia i te kradki nie są wentalcyjne tylko po to by ciepłe powietrza wylatywało do pokoju. Jak by się wszystko zatkało to wtedy powstanie czad. A jest do komnki doplyw świeżego powietrza..


Masakra,idźcie się douczyć zanim stanie się tragedia.
Natka ale ty nieporadna jesteś,nie palisz w centralnym jak sama jestes,ciekawe co będzie jak będą mrozy -10 przynajmniej,będziesz do 16 marzła?
Nie wiem ja to sobie nie wyobrażam żeby siedzieć w domu i czekać aż ktoś przyjdzie z pracy i napali.
Dzisiaj np.już było zimno,ledwo oczy otworzyłam i poszłam rozpalić żeby ciepło było.


A co do męża Twojego,nie wiem albo jesteście siebie warci albo któreś ma coś nie tak pod kopułką. wink
Natka wiesz może Ci przykro że my tak piszemy,no ale jak się Ciebie czyta to inaczej się nie da.
Ty sama jesteś tak zmienna że chyba sama się już w tym pogubiłaś.

42,312

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki no jak się pali w kominku tak od rana do wieczora to ciepło.. A bo ma uraz do palenia w centralnym strach mnie oblatuje. Bo w tamtym roku jak rzucałam węgiel do pieca to tak mi ogień buchnął mało się nie zapaliłam i od tamtej pory boje się.

42,313

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak jest mi przykro..bo naprawdę was polubiłam.
Wszystko co nie napiszę to tylko wyśmiewania..dobra nie wiem wszystkiego.. No ale dlatego tu pisze jak czegoś nie wiem..

Ja tak ma jak jest wszystko dobrze z mężem to sobie myślę że nawet fajnie, a jak z męża kłótni to ma inne myśli i tak w kółko.

42,314

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka to może spróbuj nie pisać zaraz po awanturze. Ja wiem, że fajnie się komuś wyżalić jak jest nam źle ale bez przesady. Poczekaj aż emocje opadną a wtedy wszystko będzie wyglądać inaczej. Bo wiesz Ty w złości piszesz, że np chcesz sprzedać obrączkę czy go otruć (!) później zmieniasz zdanie jak się pogodzicie a niestety to co napiszesz zostaje. Przez to jesteś postrzegana jako kłamczucha.
No i postaraj się mieć jedno zdanie na jakiś temat. Bo raz mówisz tak a raz tak np. sprawy kościoła tongue

42,315

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A propos usypiania, to mąż mi powiedział,  że dziwi mi się,  że ja jego jeszcze nie uśpiłam, skoro jest chory. Szkoda kasy na jego leczenie.

Posty [ 42,251 do 42,315 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 649 650 651 652 653 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024