Pigwa zapewne możesz tylko nie wiesz jak,niech Ci dzieci podpowiedzą? Co to za przeglądarka? Ja chyba ze wszystkich korzystałam i miałam możliwość zrzucić sobie strony które mnie interesowały.
Natka widzę że chyba mąż miał dobry humor ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Strony Poprzednia 1 … 648 649 650 651 652 … 764 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Pigwa zapewne możesz tylko nie wiesz jak,niech Ci dzieci podpowiedzą? Co to za przeglądarka? Ja chyba ze wszystkich korzystałam i miałam możliwość zrzucić sobie strony które mnie interesowały.
Natka widzę że chyba mąż miał dobry humor ![]()
Lena a no miał..
Ale nie za długo..od 1 grudnia to lutego koniec nadgodzin i będzie masakra...tylko będzie pracował od 6 do 14.. Ale będzie ciężko..co zrobić.
Natka widzisz,nastała czarna godzina...
Lena i bida będzie..może jakoś mąż się zakręci bo tak co roku jest na przełomie roku ale zawsze się wkręca jako spawacz na inna pracę. Albo będzie sobie dorabiał.. Nie wiem kurczę już mnie to wszystko denerwuje..
Wiesz czasem można przebiedować jakiś czas,byle by tylko starczyło na zobowiązania i jakieś jedzenie.Gorsze są pilne niespodziewane wydatki.
Dlatego ja Cię ostrzegałam z tym kredytem.Ty mówiłaś że Cię to nie obchodzi.Tylko jak Cię nie będzie obchodziło, jak cięzko bedzie przeżyć? Nie da się żyć według "a mnie to nie obchodzi".
Bo się nie zapowiadało na taka bide a to jeszcze mąż mówi ze przejdzie na 3/4 etatu jest tak możliwość i co dopiero będzie.. Bo nie wiadomo czy uda się z robotą. I taki stan może trwać nawet do kwietnia...
Żebym ja tylko miałam pracę taka na stałe..
Mam możliwość iść do zakładu no ale jest ale dalej mąż mi nie chce pomagać i co ja zrobię..
Musze pilnie robotę szukać nawet sprzątanie..ale na miejscu tak najlepiej,ale na stałe..
Nie wiem już myślę jak świata oszczędnie zrobić i tak dalej..
A od nowego roku opłaty za auto i tak dalej...
Prosiłam męża nie bierz kredytu ale on mądrzejszy..i co w czarnej dziurze jestem..
Bo się nie zapowiadało na taka bide a to jeszcze mąż mówi ze przejdzie na 3/4 etatu jest tak możliwość i co dopiero będzie.. Bo nie wiadomo czy uda się z robotą. I taki stan może trwać nawet do kwietnia...
Żebym ja tylko miałam pracę taka na stałe..
Mam możliwość iść do zakładu no ale jest ale dalej mąż mi nie chce pomagać i co ja zrobię..
Musze pilnie robotę szukać nawet sprzątanie..ale na miejscu tak najlepiej,ale na stałe..
Nie wiem już myślę jak świata oszczędnie zrobić i tak dalej..
A od nowego roku opłaty za auto i tak dalej...
Prosiłam męża nie bierz kredytu ale on mądrzejszy..i co w czarnej dziurze jestem..
A jeszcze jak mi lodówka zepsuje bo już tez ma x lat to będzie masakra ale co zrobić..
Pigwa zapewne możesz tylko nie wiesz jak,niech Ci dzieci podpowiedzą? Co to za przeglądarka? Ja chyba ze wszystkich korzystałam i miałam możliwość zrzucić sobie strony które mnie interesowały.
Natka widzę że chyba mąż miał dobry humor
LENA zamontowali mi chrome i opere
ja zamontowałam mozillę,tu są zakładki
nie wszystko działa,nadal nie mam wtyczek,player nie działa
o kant DOOOOPY to wszystko
player nie działa
Masz zainstalowaną wtyczkę Silverlight ? (jest potrzebna)
Jeśli masz, to teraz sprawdź czy nie masz zainstalowanego Adblocka, który blokuje reklamy. Jeśli masz zainstalowanego Adblocka, to na czas oglądania filmu/programu na Player, ustaw w ustawieniach Adblocka ''wyłącz wszędzie'' .
Nie wiem już myślę jak świata oszczędnie zrobić i tak dalej..
A od nowego roku opłaty za auto i tak dalej...
Prosiłam męża nie bierz kredytu ale on mądrzejszy..i co w czarnej dziurze jestem..
Jakoś tak bez głowy wszystko robicie. Skoro wiedziałaś, że od przyszłego miesiąca będzie ciężko to po co brałaś tak drogą pralkę?
Tej samej firmy pralkę, z wsadem 6kg (Twoja ma tylko 2kg więcej), kupiłabyś za 870 złotych (jest taka w ofercie Mediaexpert). W ten sposób zaoszczędziłabyś 630 złotych i byłoby na święta i częściowe opłaty za auto.
Nutka 23 napisał/a:Nie wiem już myślę jak świata oszczędnie zrobić i tak dalej..
A od nowego roku opłaty za auto i tak dalej...
Prosiłam męża nie bierz kredytu ale on mądrzejszy..i co w czarnej dziurze jestem..Jakoś tak bez głowy wszystko robicie. Skoro wiedziałaś, że od przyszłego miesiąca będzie ciężko to po co brałaś tak drogą pralkę?
Tej samej firmy pralkę, z wsadem 6kg (Twoja ma tylko 2kg więcej), kupiłabyś za 870 złotych (jest taka w ofercie Mediaexpert). W ten sposób zaoszczędziłabyś 630 złotych i byłoby na święta i częściowe opłaty za auto.
To po pierwsze a po drugie po co w takiej sytuacji kupujesz blender za trzy stówy?
Ja nie mam takich obciążeń ale blender kupiłam w biedronce za 40 zeta jak mi się popsuł stary.Blenduje całkiem dobrze.
Zepsuł mi się odkurzacz i na razie nie mam kasy na taki,który mi się podoba to kupiłam szczotkę elektryczną za stówę.No trudno.
A Ty w sytuacji gdy wiesz,że będzie kiepsko decydujesz się na drogą pralkę i drogi blender.
Ale każdy ma tak jak sobie sam ułoży...
CZesc ![]()
Jak tam niedziela mija?
Miriam Ty masz za dobrze teraz chyba ze swoim mężem,a toż to on miał niby chorowac?
![]()
Natka powiedz jeszcze że na raty wzięliście tą pralkę i resztę?
Tak się zastanawiam czy Wy w ogóle kalkulujecie sobie na ile Was stać,na ile możecie sobie pozwolić itd.
Przyznam że na Twoim miejscu już bym chora chodziła i po nocach nie spała mając na głowie 2 kredyty,może już i trzy bo za tą pralkę.Brak dochodu przez najbliższe miesiące,do tego problemy z okiem małej,gdzie trzeba iśc prywatnie do lekarza i moze jeszcze te krople za 800 zł kupić.
Takie to dla mnie w ogóle nieprzemyślane.
Nie wiem czy nie spadniecie z deszczu pod rynnę,czy się nie skończy sprzedażą nowego samochodu,po to aby spłacić chociaż połowę kredytu.
Pigwa zapewne możesz tylko nie wiesz jak,niech Ci dzieci podpowiedzą? Co to za przeglądarka? Ja chyba ze wszystkich korzystałam i miałam możliwość zrzucić sobie strony które mnie interesowały.
Natka widzę że chyba mąż miał dobry humor
mój jak coś wypije to mogę kupować co chce,robię to szybko aby się nie rozmyslił!
PIGWA napisał/a:player nie działa
Masz zainstalowaną wtyczkę Silverlight ? (jest potrzebna)
Jeśli masz, to teraz sprawdź czy nie masz zainstalowanego Adblocka, który blokuje reklamy. Jeśli masz zainstalowanego Adblocka, to na czas oglądania filmu/programu na Player, ustaw w ustawieniach Adblocka ''wyłącz wszędzie'' .
MIRIAM właśnie nie mam tej wtyczki!
wczoraj zaczęłam ją montować,nie udało mi się
pisze klikaj według poleceń a polecenia napisane po hebrajsku
Miriam napisał/a:Nutka 23 napisał/a:Nie wiem już myślę jak świata oszczędnie zrobić i tak dalej..
A od nowego roku opłaty za auto i tak dalej...
Prosiłam męża nie bierz kredytu ale on mądrzejszy..i co w czarnej dziurze jestem..Jakoś tak bez głowy wszystko robicie. Skoro wiedziałaś, że od przyszłego miesiąca będzie ciężko to po co brałaś tak drogą pralkę?
Tej samej firmy pralkę, z wsadem 6kg (Twoja ma tylko 2kg więcej), kupiłabyś za 870 złotych (jest taka w ofercie Mediaexpert). W ten sposób zaoszczędziłabyś 630 złotych i byłoby na święta i częściowe opłaty za auto.To po pierwsze a po drugie po co w takiej sytuacji kupujesz blender za trzy stówy?
Ja nie mam takich obciążeń ale blender kupiłam w biedronce za 40 zeta jak mi się popsuł stary.Blenduje całkiem dobrze.
Zepsuł mi się odkurzacz i na razie nie mam kasy na taki,który mi się podoba to kupiłam szczotkę elektryczną za stówę.No trudno.
A Ty w sytuacji gdy wiesz,że będzie kiepsko decydujesz się na drogą pralkę i drogi blender.
Ale każdy ma tak jak sobie sam ułoży...
GOJKA popieram CIĘ w 100%
trzeba mysleć czy mnie stać zanim się kupi
ja blendera za 300zł nigdy bym nie kupiła
Hejka. Pralkę ma ciut tańsza niż dałam w linki bo nie mogłem tej znaleźć a bleder kupiłam za 150 zł.
Nie na raty tylko za gotówkę..
Właśnie te auto to było za szybko bo mąż się napalił a jak on sie napali koniec nic go nie przekona że nie..
Już mu powiedziałam że auto będzie jadł..
Jakoś to będzie co z robić. Będzie pewnie jedna wielka wojna o kasę o każdy grosz..a o tym mi dopiero mąż później powiedział jak wracaliśmy z zakupów..
U mnie tylko ten jeden sklep a na Wrocław nie opłaca siebie jechać bo jeszcze nalicza dużo za transport.
Zawsze w grudniu byli na urlopie mniej pracował, ale pp nowym roku odrazu były nadgodzin i jakoś to szło..
A teraz nie wiem jak to będzie...
Lena ty myślisz że ja nie martwię się..
Oczywiście że myślę.
Tylko u Was brakuje przemyślenia i przegadania tematu przed zrobieniem czegokolwiek.
Natka w linku, który podałaś blender kosztuje coś 329 czy jakoś tak.
Napisz gdzie masz taki sklep, że ten sam blender kosztuje połowę taniej.Kupię kuzynce w prezencie.
Widzisz, mąż kupił co chciałaś (może miał dość ględzenia) ale powiedział z czym to się wiąże-że za chwilę będzie wojna o każdy grosz.
może złe wam linki podałam..zaraz jeszcze raz poszukam bo może zły dałam.
doby dałam tylko na tej stronie są inne cenny niż w sklepie a kupowałam w media expert..
A no marudziłam bardzo dlugo o taki blender
może złe wam linki podałam..zaraz jeszcze raz poszukam bo może zły dałam.
To w sumie ma małe znaczenie.
Ogólnie jak Gojka pisze,zaraz będziesz obrywała za brak pieniędzy,bo to Tobie potrzebna pralka,blender itd.
CZesc
Miriam Ty masz za dobrze teraz chyba ze swoim mężem
Nie zaprzeczę.
Wracam do domu obiad ugotowany, chata posprzątana, zakupy zrobione, pies wyprowadzony - jednym słowem rewelka!
Ale nie zawsze tak było, osiągnęłam to dopiero po dziesięciu latach małżeństwa. ![]()
toż to on miał niby chorowac?
![]()
Zastrzyki na tyle postawiły go na nogi, że lekkie prace domowe może wykonywać (na trzepanie dywanów i mycie okien przyjdzie jeszcze czas.
)
A tak na poważnie, w poniedziałek idzie do lekarza, bo w piątek wziął ostatnie dwa zastrzyki i jest już dużo lepiej niż było, ale mimo wszystko nadal odczuwa ból. A, że ma jeszcze dwa tygodnie zwolnienia, to ten czas chce maksymalnie wykorzystać na leczenie, by potem jak najdłużej funkcjonować bez bólu.
mój jak coś wypije to mogę kupować co chce,robię to szybko aby się nie rozmyslił!
Ty, Pigwa, masz na tyle dobrą sytuację materialną, że na takie zakupy możesz sobie pozwolić.
Lena ty myślisz że ja nie martwię się..
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale pisałaś, że mąż stary samochód sprzedał (chyba) za 4 tysiące i pieniążków z samochodu nie przeznaczył na spłatę kredytu, choć tak miał zrobić. Zakładając, że z tych pieniędzy kupiliście pralkę i blender, to i tak ponad 2 tysiące zostaje, więc chyba nie będzie tak źle, co?
Lena maż sam chciał kupić pralkę ja prosiłam że tato naprawi ale się uparł...
miriam no ale to nie tak do końca...ja się dowiedziałam wczoraj że on to na raty sprzedał za 3,5 tysiąca..czyli jeszcze dojdzie tylko 1 tysiąc gdzie to trzeba zostawić na opłaty za auto..
Ty, Pigwa, masz na tyle dobrą sytuację materialną, że na takie zakupy możesz sobie pozwolić.
My też sobie możemy pozwolić,ale i tak każdy wiekszy wydatek jest przegadany,przeliczony,przemyslany czy akurat teraz jest koniecznie potrzebny.
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale pisałaś, że mąż stary samochód sprzedał (chyba) za 4 tysiące i pieniążków z samochodu nie przeznaczył na spłatę kredytu, choć tak miał zrobić. Zakładając, że z tych pieniędzy kupiliście pralkę i blender, to i tak ponad 2 tysiące zostaje, więc chyba nie będzie tak źle, co ?
NAtka napisała gdzieś wyżej że mąż już brał z tej kasy na coś.
Miriam to korzystaj z męża póki możesz
Mój dzisiaj wraca,na dzień dobry ma robotę
rury się zapchały
Mówię mu że spokojnie zdąży zrobić,on nie bo dzisiaj,no to co będę się upierała przy swoim ![]()
..a o tym mi dopiero mąż później powiedział jak wracaliśmy z zakupów..
Jakie ma znaczenie to, że mąż Ci powiedział po kupnie pralki, że z kasą może być krucho, skoro pisałaś, że co roku jest ta sama sytuacja w pracy męża (czyli przymusowe urlopy, brak nadgodzin, brak kasy, itd.)??
Jeśli co roku jest tak samo, to powinnaś była wziąć pod uwagę, że w tym roku może być podobnie. Tak więc dla mnie nie jest to żadne wytłumaczenie, że mąż Ci powiedział po fakcie, bo Ty sama powinnaś liczyć się z taką sytuacją, bez pytania męża.
miriam no ale to nie tak do końca...ja się dowiedziałam wczoraj że on to na raty sprzedał za 3,5 tysiąca..czyli jeszcze dojdzie tylko 1 tysiąc gdzie to trzeba zostawić na opłaty za auto..
Ja pierdzielę, jak Wy żyjecie... ![]()
Mieszkacie pod jednym dachem, a jedno o drugim nic nie wie. Każde sobie rzepkę skrobie.
Mój dzisiaj wraca,na dzień dobry ma robotę
rury się zapchały
Mówię mu że spokojnie zdąży zrobić,on nie bo dzisiaj,no to co będę się upierała przy swoim
Zrobi dzisiaj i będzie miał z głowy.
Mąż jak jest na wyjeździe to sam sobie gotuje, Ty mu robisz weki i tylko odgrzewa, czy stołuje się na stołówce?
Bo co roku sobie obiecuje że latem coś odłożę za zimę ale nic się nie udaje. nie przepuszczałam że aż tak złe będzie zawsze to tylko jeden miesiąc był ciężki styczeń a tu teraz. to co moja teraz winna że mąż uparty i chciał kupić nową pralkę? ... wiem że będzie ciężko,nie wiem oby tak nie było jak mąż mówi..
Miriam on obiady dostaje tam,tak więc śniadania i kolacje we własnym zakresie.
Różnie jest,nieraz mu robię jakieś słoiki,mięso piekę,zależy od tego czy chce ![]()
No tak robote zrobi dzisiaj,ale nie chciałabyś go słyszeć przy tym
on się nie nadaje do naprawiania czegoś w domu,nawet przy głupim gniazdku sie nakur***je
Dlatego wolę większość sama sobie zrobić.W tym przypadku weszłam,zobaczyłam te rury i ile rozbierania,stwierdziłam że wyczyścić wyczyszczę ale nie wiem czy złożę do kupy,wiec wolę sie nie brać,niż potem tesciową zalać ![]()
Natka wy popłyneliście przez ten kredyt na samochód,skoro wiedzieliście że idzie cięzki okres,jak co roku to trzeba było się z tym autem do wiosny wstrzymać.
Myśle że Ty nad kolejnym wydatkiem jaki mąż sobie zaplanuje powinnaś stać mu z batem nad głową.
ten sam post
lena to tak jak mój maż więcej się w wkurza niż to wartę..ja dużo umiem sama zrobić,ale są takie rzeczy że sama nie zrobię..
lena prawda i to jak..kredyt zabiera z 380 zł a to dużo...
Ale się rozpisałyście.Natka to nie twoja wina wina,widzę że mąż i tak zrobi co chce.
Jednego nie rozumiem.Nabrał kredytów,ma być ciężko a nie chce pilnować dziecka żebyś do pracy poszła?
Resztę wieczorem napiszę bo mi zabierają kompa.
męcze się z tą wtyczką,niby mi się udało zainstalować
okaże się jak pózniej coś włączę
na vod mi odbiera,jaka ja mundra
więcej nie pykam bo go w koncu znów zepsuje
obejrzę teraz O MNIE SIĘ NIE MARTW
super jest ten film
Ogadaliście dziś Nasz nowy dom?..
Dziś u mnie tak zimno..już zimę czuć.
Nie oglądałam dzisiaj.
U nas w zimie też jest mniej pieniędzy.Dlatego jak bierzemy kredyt to tylko na coś co jest konieczne ,bo skąd w zimie wziąść na raty.A teraz jeszcze doszły opłaty za akademik.
Ja nawet sporo zarobiłam,kupiłam sobie co zaplanowałam i nawet odłożyłam trochę.
To co odłożyłam poszło na wet.Tak leczyli psa że prawie zszedł z tego świata.Wkurzyłam się i poszliśmy do drugiego weterynarza.Ta zrobiła badania i wyszło co jest.I leczenie od nowa.
U tej pierwszej już moja noga nie postanie.
Jeszcze teściowa mnie wkurzyła bo powiedziała że po co tyle inwestować w psa a i tak z niego nic nie będzie.
Na szczęście to nie jej pieniądze.I gó..o ma w tej kwestii do gadania.A pies choć wszyscy postawili kreskę powoli dochodzi do siebie.Może będzie dobrze.
Pigwa powodzenia w nowym biznesie.
Ja w tym starym komputerze co był wszystko wiedziałam gdzie co.
A w tym a to zakładek nie mogę znaleźć,a to czegoś.
Człowiek na stare lata tak szybko się nie uczy.
Lena ja pralkę mam właśnie Boscha i chodzi już dziewięć lat bez zarzutu.
Nie oglądałam dzisiaj.
U nas w zimie też jest mniej pieniędzy.Dlatego jak bierzemy kredyt to tylko na coś co jest konieczne ,bo skąd w zimie wziąść na raty.A teraz jeszcze doszły opłaty za akademik.
Ja nawet sporo zarobiłam,kupiłam sobie co zaplanowałam i nawet odłożyłam trochę.
To co odłożyłam poszło na wet.Tak leczyli psa że prawie zszedł z tego świata.Wkurzyłam się i poszliśmy do drugiego weterynarza.Ta zrobiła badania i wyszło co jest.I leczenie od nowa.
U tej pierwszej już moja noga nie postanie.
Jeszcze teściowa mnie wkurzyła bo powiedziała że po co tyle inwestować w psa a i tak z niego nic nie będzie.
Na szczęście to nie jej pieniądze.I gó..o ma w tej kwestii do gadania.A pies choć wszyscy postawili kreskę powoli dochodzi do siebie.Może będzie dobrze.
Pigwa powodzenia w nowym biznesie.
Ja w tym starym komputerze co był wszystko wiedziałam gdzie co.
A w tym a to zakładek nie mogę znaleźć,a to czegoś.
Człowiek na stare lata tak szybko się nie uczy.
NIKI super że uratowałaś pieska,z tymi lekarzami to są przeboje
na tych innych przeglądarkach są ulubione ale nie takie jak na mozilii
ta mi najbardziej pasuje
dziś mam ciężki dzień ,sporo spraw do załatwienia a jeszcze mają przyjechać znajomi z grzybami
nazbierali mi ,obrali,ugotowali
muszę się spieszyć by ich przyjąc
Niki..ja bym psa nie leczyła. Wiadomo człowiek się przyzwyczaja ale to jest pies nie człowiek. No tylko bym uśpiłam jak by już cierpiał..ja tylko psa zawsze szczepie ba wściekliznę i odrobaczam i tyle..
Niki..ja bym psa nie leczyła. Wiadomo człowiek się przyzwyczaja ale to jest pies nie człowiek. No tylko bym uśpiłam jak by już cierpiał..ja tylko psa zawsze szczepie ba wściekliznę i odrobaczam i tyle..
Wiesz że dla niektórych pies to ktoś bliższy niż człowiek?
Wiesz że pies to członek rodziny?
Mogła byś patrzeć spokojnie jak się męczy? Pozwoliła byś aby cierpiał długo,a do weterynarza byś z nim nie poszła?
Czy może od razu,siekiera w łeb?
Nawet sobie sprawy nie zdajesz ile ludzie wydają kasy na leczenie swoich zwierząt,ale to nie ważne ratują bo je kochają.
Natka to tak nie wiele potrzeba,taki zwykły ludziki odruch,nawet względem zwierzęcia,bo jakby nie było ono też czuje.
Pies to nie człowiek,no i co z tego? Nie zasługuje na szacunek i pomoc?
Prędzej pomogę jakiemuś psu, niż człowiekowi który jest chodzącym dziadostwem.
Niki a co psu było?
A ja na nogach szybko dzisiaj,mamy wyjazd do Niemiec i tak zleci dzień.
Natka przynajmniej szczera jesteś i za to czasem cię lubię.
Masz podobne zdanie jak moja teściowa i nawet podobnie myślisz że psa lepiej uśpić.W ogóle to mi ją przypominasz czasem.Też ma takiego męża jak ty masz.Zawsze nic nie miała do gadania,mieszka u niego.Nie liczy się że pracowała,nic w domu nie może zrobić bo to jego dom i on decyduje.Ale od niego nie odeszła bo co ludzie powiedzą.
Ale dla nas ten pies jest właśnie jak członek rodziny i bardziej go lubimy od niektórych ludzi.
Mój powiedział że jakby nie miał na leczenie to by pożyczkę wziął z Providenta.Ale na szczęście nie trzeba było.
Lena ona miała leptospirozę,to taka rzadka choroba i można ją wykryć tylko przy dokładnych badaniach.
I ta druga wet. wysłała ją na badania zamiast ją leczyć nie wiadomo na co i brać za wizyty.Tylko że to już było późno i stan był ciężki.
Sama jej nie dawała dużych szans.Ale wczoraj zaczeła sama trochę jeść,po raz pierwszy od pięciu dni. Może się wyliże.
Chociaż się martwię że jak się skończą leki to znowu się jej pogorszy bo ma uszkodzoną wątrobę no i i będzie musiała być na diecie.
Pigwa jak sobie kupię swojego laptopa to sobie ustawię przeglądarkę jak będę chciała.A teraz to mam na spółkę.
Może w lecie się dorobię wreszcie.Teraz miałam sobie kupić ale były ważniejsze wydatki.
Lena do męża jedziesz?
Piesek teściów też ma chorą wątrobę od paru lat jest na diecie i jakoś ciągnie. Chociaż jest coraz gorzej bo to już stary pies jest. Ale na szczęście akurat na niego nie żałujuą pieniędzy. Gdybym ja miał psa to też bym nie szczędził. W końcu to pełnoprawny członek rodziny i trzeba ratować zwierzaka. To nie rzecz, która nie ma uczuć.
Mi ostatnio ta lodówka wysiadła Indesit, po ledwo 5 latach. Fachowiec, który przyjechał zobaczyć od razu powiedział, że teraz tak robią lodówki żeby wysiadały po mniej więcej 5 latach. Pokazał mi na co zwracać uwagę, żebym wiedział kiedy się kończy. No i nie polecał lodówek gdzie jest pełno elektroniki, bo tam jak coś siądzie to już koniec. Lepiej kupić tańszą mechaniczną. Chodzą.... najczęściej znacznie dłużej, bo to proste konstrukcje. Coś w tym jest. Mój prawie 25 letni samochód nie psuł się wcale poza jakimiś pierdołami typowo eksploatacyjnymi do wymiany. W sumei trochę żałuję, że go sprzedałem, ale miał mocno pojemny silnik i w związku z tym dużo dość palił. Na mieście był bardzo drogi w utrzymaniu. A mamy małe miasto, więc wszędzie można dojść na piechotę, podjechać rowerem. Teraz po nowym roku jak kupimy samochód to znacznie bardziej ekonomiczny. No i z tych niepsujących się bo na motoryzacji to ja się nie znam wcale.
Mała 10 dzień nie robi kupy. Ale nie widać, żeby coś jej się działo. Jest zadowolona, ma mięciutki brzuszek, nie płacze, ani nie marudzi. Ale już mnie to nie pokoi. W zeszłym tygodniu na szczepionce lekarz nam powiedział, że na piersi tak może być. Ale, że do dziś kupy nie było to kazali jutro przyjść żeby ją zbadać. 10 dni to jednak długo. Ja wiem, że na diecie też potrafię przez kilka dni nic nie robić, bo nie ma po prostu czym, ale jednak po tym tygodniu coś się dzieje zawsze. A tu cisza. Bąki tylko się niezbyt ładne pojawiły, czego wcześniej nie było.
Marcin chyba 10 dni to chyba za długo mimo karmienia piersią.
Ale jutro lekarz ją obejrzy to powie co i jak.Skoro nie płacze i nie marudzi to pewnie nic bardzo złego się nie dzieje.
lena jak bym widziała że pies się meczy to bym uśpiła. wiadomo pies też czuje, i tak dalej no ale jednak...
Teraz tak wszystko robią lodówka czy pralka maks 5 lata i do wymiany nie opłaca się naprawiać.
Marcin dziecko na piers długo może nie robić kupki ale jak nie płacze,nie napina się nie ma co się martwić..może niech twoja żona wypije herbatkę z kopru włoskiego,zje szuszoną sliwkę i można małej dać trochę wody.
Natka pies się męczy i go uśpić.A człowiek się męczy i zabrania się eutanazji.To człowiek ma gorzej bo nieraz ma świadomość jeszcze i może by chciał żeby mu ulżyć . A nie można.Bo przepisy zabraniają.
Pokrętne to wszystko, ale twój sposób myślenia jest prosty jak budowa cepa.
Robić tak żeby dla mnie było dobrze a resztą się nie przejmować.I żeby opłacalnie było.
Mój pies się nie męczy miał kroplówki i leki przeciwbólowe.I teraz jest w miarę dobrze,zaczyna mieć chęć do życia.
Jak będzie gorzej i weterynarz powie że trzeba go uśpić to pogodzę się z tym.
To fakt że starsze sprzęty dłużej służyły.Moja lodówka ma z 15 lat i chodzi.
Jak się popsuje to pralkę i lodówkę wezmę tej samej firmy co miałam wcześniej.
Lodówka jest Polar.
Właśnie. Człowiekowi w stadium terminalnym, którego wyleczyć się nie da każą się męczyć i cierpieć. Zamiast mu pomóc odejść bez bólu.
No a ile kasy wydałaś na leczenie. Zamiast psa leczyć to siebie czy tam kogoś z rodziny.
To co psa stawiacie na równi z człowiek?
Oczywiście potępiam meczenie psów o to to nie.. Sama ma psa trudno by było się pożegnać, no ale trudno się mówi..
Czasami nawet wyżej niż niektórych ludzi. Pies rozmyślnie nikogo nie skrzywdzi dla przyjemności.
Marcin prawda pies dla przyjemności nie krzywdzi..
co do eutanazji ciężko chorych to się nie wypowiem bo nie ma do tego prawa...nie wiem co ja bym zrobiła w takiej sytuacji,tylko wyobrażam jak ci ludzie cierpią..
Natka na psa wydałam ok.tysiąca.Z rodziny nikogo nie muszę leczyć.Chyba że jakieś tam drobne wydatki typu dentysta.
Moja rodzina to tylko ja ,mąż i dzieci.Resztę rodziny pochowałam.Tzn.rodziców.
I wszyscy myślą tak jak ja.Że lepiej wydać na psa niż na niektórych ludzi.
niki tysiąc złoty???? to nie lepiej coś do domu kupić? czy mieć na zimę?
niki tysiąc złoty???? to nie lepiej coś do domu kupić? czy mieć na zimę?
Nam się zdarzyło wydać na zabiegi dla psa ponad 2tys. Gdyby kosztowało to dwa razy więcej, także wydalibyśmy tyle. Widać że twoje rozumienie posiadania zwierzęcia w domu jest dziwne. Bardzo dziwne. Jest to fajnie, choruje uśpić i wziąć kolejnego. Nie masz więzi emocjonalnej. A to nie jest rzecz. Ale fantastyczny przyjaciel. Dzisiaj ten przyjaciel ma siedem lat
Mam nadzieję że będzie miał jeszcze z cztery razy siedem. ![]()
niki tysiąc złoty???? to nie lepiej coś do domu kupić? czy mieć na zimę?
Nie lepiej.Do domu coś mogę sobie kupić innym razem.A zimą najwyżej będę oszczędzać.
Nasza ma dopiero 10 miesięcy i powoli dochodzi do siebie.Nawet wstała i pcha się na dwór ,choć nie ma siły.
I Natka wszędzie za mną chodzi po domu,choć taka słaba jest.I jaka to radocha ,bezcenne.A już tak źle było nawet wet. dawała jej małe szanse że wyjdzie z tego.
Gdyby było trzeba też bym wydała dwa razy tyle.
Natka czy ty w ogóle potrafisz kogoś kochać ? Masz jakieś uczucia?
niki kocham ludzi a nie zwierzęta. Ja bym tyle nie wydała,dla mnie to chore nie mieć za co żyć a na psa parę tysięcy wydać...to co ważniejszy pies niż własne życie?
tez ma psa i jak by mi chorwał nawet by się nie zastanawiałam nad leczeniem bo jeszcze nie upadłam na głowe wydać tyle na psa. jak ktoś ma kasę prosze bardzo, ale niki w twoje sytuacji by na syna te pieniędza przeznaczyła bo studiuje a nie na psa...
MArcin 10 dni to już trochę za długo,lepiej to sprawdzić.
Matko Natka czy Ty masz jakieś zwykłe ludzkie odruchy i uczucia? Takie minimalne? Jakieś współczucie czy coś?
Wiesz naszego psa poturbował dzik,co mieliśmy dobić go,zostawić a nóż może się wyliże czy leczyć?
Niki może nie ma za dużo kasy,ale przynajmniej ma uczucia.
Po za tym o czym z Tobą gadać,Ty uświadamiasz kogoś że kasę na zwierzaka wydaje a spójrz na siebie.
TY żałujesz kasy żeby iść z dzieckiem do okulisty,zamiast tego kupujesz sobie nowy blender bo akurat to jest ważniejsze w danym momencie.
Tak wiem że zaraz napiszesz o prywatnej wizycie u okulisty,tylko gdzie Ty z tym byłaś do tej pory?
Uświadamiasz kogoś jak ma wydawać pieniądze,podczas gdy Ty i Twój mąż wydajecie je bezmyślnie, nie zastanawiając się co będzie za miesiąc,dwa ,pól roku.
A my wróciliśmy,powiem wam że w Niemczech miejscami porządnie biało było,a u nas słoneczko.
A Niki byłam ze swoim bo do lekarza tam jeździł.
Jeszcze o do tych zwierząt,mnie aż ściska jak widzę ich cierpienie,jakoś chyba bardziej mnie boli niż ludzkie czasem.
niki kocham ludzi a nie zwierzęta. Ja bym tyle nie wydała,dla mnie to chore nie mieć za co żyć a na psa parę tysięcy wydać...to co ważniejszy pies niż własne życie?
tez ma psa i jak by mi chorwał nawet by się nie zastanawiałam nad leczeniem bo jeszcze nie upadłam na głowe wydać tyle na psa. jak ktoś ma kasę prosze bardzo, ale niki w twoje sytuacji by na syna te pieniędza przeznaczyła bo studiuje a nie na psa...
Natka nie nakręcaj się.Gdzie ja napisałam że nie mam za co żyć?
Mam mniej więcej tyle co ty i jakoś sobie radzę.Owszem w zimie jest cienko, w domu mam tak sobie.
Ale to co konieczne zrobione,nie muszę mieć wszędzie płytek i kominka.
O syna się nie martw kombinuję tak żeby miał na wszystko.Oszczędny jest,wydaje kasy z rozsądkiem.
Poszedł sam mieszkać i mam wrażenie że ma więcej rozumu od ciebie i twojego męża.
Twój kupił samochód a na wizytę u okulisty nie miał.To mi się dopiero w głowie nie mieści. A ty nie masz własnego zdania i nie potrafiłaś się sprzeciwić.
Ale żyjcie sobie jak chcecie,nie moja sprawa.
Ale napiszę ci tyle że jak dzieci były małe i chorowały to nieraz na rachunki nie miałam ale do lekarza szłam prywatnie jak była potrzeba.
Dziwny masz tok myślenia.Tak samo jak pisałaś że poszła byś nawet do sprzątania.Nawet?
Dziewczyno, u nas po studiach sprzątają w szkole czy gdzieś tam.Bo nic innego nie ma.I jeszcze się cieszą że pracę mają.
I tak Natka pies jest dla mnie tak samo ważny jak człowiek.
Jakbyś miała wątpliwości jakieś jeszcze.
A na pewno ważniejszy niż nowy samochód.
no widzisz...pies dla ciebie ważnie, a dla mnie mi by było szkoda na jego leczenie tyle kasy wydać,wole mieć w domu porządnie zrobione na ileś tam lat a nie mieszkać jak dziad( nie pisze o tobie)
Pisałam że ma uczucie dla ludzi a nie dla piesków\kotów i tak dalej...nie krzywdzę ani nic jak pies cierpi to uśpi a nie leczyć.
Trudno nie poszłam szybciej do okulisty teraz czekam na decycje jak trzeba będzie to pójde.
Tak wole lepszę auto niż wydać x tysiący na leczenie psa i on i tak zdechęnie, to lepiej leczyć dziecko i tak dalej anie pieska...
Jak to się mówi mądry po szkodzie,trudno mąż się uparł to niech sobie kupuje auto..
A blęder chciałam to ma,coś za coś to oszczędze na czymś innym,ale na dziecko będę mieć..
Tak wole lepszę auto niż wydać x tysiący na leczenie psa i on i tak zdechęnie
Co Ci z lepszego auta jak za chwilę mozesz mieć problemy za co żyć?
Po co się leczysz,wydajesz kasę na to skoro i tak kiedyś umrzesz?
W czym jesteś lepsza od zwierzęcia?
To że jesteś człowiekiem nie daje Ci prawa uważać się za lepszą.
Będę szczera gdybyś klepała biedę to wolała bym kupić karmę dla psa,niż Tobie dać na jedzenie.
Ja, jak Niki, zainwestowałabym każde pieniądze w leczenie psa, byleby go tylko uratować. Poprzedni york kosztował mnie 1000 złotych, ten obecny 950 złotych, szczepię go szczepionką rozszerzoną, której koszt wynosi 100 złotych, zamiast szczepionką podstawową za 25 złotych. Kupuję droższą karmę i nietanie kosmetyki do pielęgnacji włosa, ale ten psiak traktowany jest przez nas jak członek rodziny. Jego miłość i przywiązanie, warte są każdych pieniędzy!
To że będziesz miała porządnie w domu nie zmieni tego że mąż cię nie szanuje.a dziecko na to patrzy.
Zresztą mam wrażenie że oboje jesteście tacy sami.
A jak swoją córkę będziesz karmić takimi mądrościami jak tu piszesz to wyrośnie z niej ktoś na wasz wzór.
Nutka napisał/a:Tak wole lepszę auto niż wydać x tysiący na leczenie psa i on i tak zdechęnie
Co Ci z lepszego auta jak za chwilę mozesz mieć problemy za co żyć?
Po co się leczysz,wydajesz kasę na to skoro i tak kiedyś umrzesz?
W czym jesteś lepsza od zwierzęcia?
To że jesteś człowiekiem nie daje Ci prawa uważać się za lepszą.
Będę szczera gdybyś klepała biedę to wolała bym kupić karmę dla psa,niż Tobie dać na jedzenie.
True, true. Z psa chociaż pożytek jakiś, bo kocha bezinteresownie.
Lena a kto cię prosi że masz mi dać jedzeni..?
No jak ma wybierać miedzy leczenia psa to wole coś innego..takie ma zdanie i tyle..
A dziecko uczą co ja chce..jakoś u mnie w domu nawet moja mama sama usypiałam psa jak był bardzo chory bo nie chciałam kasy wydać.
Nigdy psa nie traktuje jako członka rodziny,tylko jako psa..
Dobra koniec tematu. Ja ma inne zdanie.
U mnie śnieg pada..
A Niki co do tego sprzątania to troche wstyd,no wiem że po studiach tak pracują..
hej, można dołączyć po raz drugi?
Pewnie mnie nie pamiętacie to napiszę parę słów o sobie. Jestem mamą dwóch chłopców 2 letniego Michała i 2,5 miesięcznego Antosia a żoną od 3 lat. Jestem na urlopie macierzyńskim tak więc spędzam z dzieciakami całe dnie. Na męża narzekać nie mogę bo bardzo pomocny z niego chłop
ale czasem mam ochotę pogadać z kimś innym o wszystkim i o niczym ![]()
Uważam tak samo jak większość, że psa należy traktować jak członka rodziny. A nie że chory to uśpić i kupić nowego. Niestety czasem leczenie jest bardzo kosztowne ale co zrobić
Moi rodzice mają owczarka niemieckiego, który niestety lubił psocić. Zjadał ze stołu, roznosił śmieci, zabawki itd. Zainwestowali w niego posyłając go do specjalnej szkoły i się w miarę uspokoił. Czasem mu się jeszcze zdarza zwinąć jakiegoś buta czy coś ale już nei jest tak jak kiedyś.
Nutka a mogę sptyać jakie Ty masz wykształcenie, że wstydzisz się sprzątać?
Wkurza mnie jak ludzie czasem się cenią skończą ledwo jakąś zawodówę i chcieli by od razu posadę dyrektora bo za najniższą krajową robić nie będą. Lepsza taka praca niż żadna. Wiadomo że każdy by chciał mieć ekstra stanowisko no ale tak się nie da ![]()
Cześć Ania ,fajnie że wpadłaś po raz drugi ![]()
Jak tam sobie radzisz z chłopakami? Matko ten mały ma już 2,5 miesiąca a dopiero co w ciążę zaszłaś,nie wiem czy się nie mylę ale zmieniliście mieszkanie?
Natka w Twojej sytuacji za pracę sprzątaczki powinnaś być jeszcze wdzięczna a nie mówić że to wstyd.
Wiesz u nas na wsi sprzatają ulice itp,sama bym poszła gdyby mnie chcieli,ale tam idą Ci co z opieki korzystają.jakby nie było zawsze to 300 zł wpadnie.
Moja ciotka do Szwecji jeździła 4 lata sprzątać i jakoś sie nie wstydziła,raczej była zadowolona że ma pracę.
W pl jak się dobrze zakręcisz to za posprzątanie jednego domu ponad 100 zł można zarobić.Więc taka wstydliwa to praca nie jest.
A w ogóle jak nie będziesz miała na życie to z pocałowaniem w dupę weźmiesz taką robotę.
Jak byłem w szkole średniej i na studiach to chodziłem sprzątać po weselach. I jakoś się tego nie wstydzę. Wstydzą się pracy tylko ludzie mocno ograniczeni. Nie spodziewałem się jednak, że można być aż tak bardzo ograniczonym. ŻADNA uczciwa praca nie jest powodem do wstydu.
Aj bo to miało być w szkole..u kogoś w domu to nie problem czy tam gdzie nikt mnie nie zna..
Ale się wkurzyłam z pralką zapłaciliśmy w sklepie 35 zł za dostarczenie pralki plus wniesienia plus przygotowanie do pracy i co guzik tylko wnieśli i zostawi mi na środku łazienki. Pokazałam im fakturę a oni to tylko tak w sklepie piszą a to tylko za transport..
Ania90 witam ja ciebie nie kojarzę..
Strony Poprzednia 1 … 648 649 650 651 652 … 764 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024