Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 647 648 649 650 651 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42,121 do 42,185 z 49,633 ]

42,121

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin młoda coraz fajniejsza jest smile I chyba coraz bardziej podobna do tatusia wink
Trzymam kciuki za tatę.A jak mama? Dobrze pamiętam że też coś miała mieć robione?

Gojka takie cuś to co to? wink

Natka nie opieraj się na opinii jednego lekarza,raz dwa na prywatną wizytę do jakiegoś dobrego okulisty.


Co do tej rodzinki,to tak od wczoraj sąd zakazał pokazywania dzieci.
Ja to popieram,co będzie dalej się okaże.Niech się  modlą żeby kuratora nie dostali.
Sam program nie wiele jak dla mnie wnosi.Podglądając od czasu do czasu powiem że albo nikogo nie było w domu,albo wszyscy siedzieli znudzeni i ogólnie pierwszy plan zajmował tatus na kanapie nic nie robiący caly dzień.

Zobacz podobne tematy :

42,122

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka a ta zrobiłam na kanapkę i do czegoś się przyda..

A co do tej paczki nie bo ona się nie odezwałam to do kogo ma wysłać jak nie znam adresu?

lena prawda tam nic się nie działo...

moja mała też jest grzeczna u lekarza..szczególnie u okulisty..

42,123

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja nie widziałem tej rodzinki i nie zamierzam oglądać bo mnie po prostu nie interesuje co kto w domu robi:D
Mama miała korono robioną ale wyszło, że żyły czyste. Więc ten ból wysiłkowy to pewnie z powodu nadwagi. Nie jest otyła ale lekka nadwaga jest. Zresztą ból pojawił się dopiero na sam koniec testu wysiłkowego, więc skierowanie na badanie było typowo diagnostyczne.

42,124

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie zimno strasznie wieje..
a rano była burze parę razy pieruny walnęły..

42,125

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena-ano takie cuś:
Może teraz będzie widać:)
https://youtu.be/CR0v6go1Egk

42,126

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

ma do was pytanie...
ma możliwość kupienie nowego blendera taniej o 20% niż w sklepie ale bez gwarancji, bo mój tato pracuje w pewnej firmie co produkuje pralki i mają właśnie taką możliwość ale troszkę się boje, jak długo mi podziała..wszystko jest nowe ale bez gwarancji

42,127

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Lena-ano takie cuś:
Może teraz będzie widać:)
https://youtu.be/CR0v6go1Egk


Mi tam się podoba,co prawda taniec jakoś mi do muzyki świątecznej nie pasuje,ale sama muzyka jest ok.

Marcin to dobrze że z mamie nic poważnego nie dolega.

Natka wiesz co ogólnie dla mnie blender to bardzo zbędna rzecz,a czy 20 % to tak dużo? No raczej nie,ale blender to ogólnie niezbyt droga rzecz.A znając życie jak ma się zepsuć to się zepsuje po gwarancji.

42,128

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena właśnie ja dużo używam blendery i mi jest potrzebny...
No jak ten blender kosztuje w sklepi 270 zł a za niego był zapłaciła 200 zł to chyba się opłacę...chodź sama nie wiem..
http://www.mediaexpert.pl/blendery/blen … lsrc=aw.ds

42,129 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-18 18:12:30)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka nie wiem dla mnie to zbędna rzecz,co można blenderować? Jak się ma małe dziecko to fakt  zupki itp,ale potem? Owoce bo w sumie nic innego mi na myśl nie przychodź.
W sumie za 200 zł wolała bym kupić maszynkę do mielenia mięsa z szatkownicami,ale to Twój wybór przecież.

42,130

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena ma taką maszynkę smile i tylko używam do tarcia ziemniaków na placki i mielenie mięsa na mielone
a można masło orzechowe i wiele innych smacznych rzeczy..

42,131

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To Twój wybór.
Jeśli uważasz że jest aż tak bardzo potrzebne to sobie kup.
Ja jednak chyba za te pieniądze w Twoim przypadku poszła bym z dzieckiem na prywatną wizytędo okulisty ,zakładając oczywiście to że musisz dokonać wyboru między blenderem a wizyta,bo może masz na to i na to.

42,132

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Lena-ano takie cuś:
Może teraz będzie widać:)
https://youtu.be/CR0v6go1Egk

GOJKA nie mów że umiesz tak tańczyć?

42,133

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

ma do was pytanie...
ma możliwość kupienie nowego blendera taniej o 20% niż w sklepie ale bez gwarancji, bo mój tato pracuje w pewnej firmie co produkuje pralki i mają właśnie taką możliwość ale troszkę się boje, jak długo mi podziała..wszystko jest nowe ale bez gwarancji


blendery są tanie,zaryzykuj!

42,134

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ma na to i na to..wiadomo jak bym miała wybierać to bym wybrała wizytę u lekarza....

Pewnie mąż nie będzie chciał mi kupić..bo dziś mi się bleder zepsuł i już wiem co powie to moja winna..eh
Ja sobie kupie bez jego zgody.
Pamiętasz jak pisałam o tej kasie za sprzedane auto do dziś nawet nie jest wpłacone na kredyt a mąż ciągle z niej bierze a to na auto bo rzekomo znowu się zepsuło a to na tamto..to ja sobie wezmę na blender..
Bo i tak mi nie kupi nic pod choinkę tak jak ja mu nic nie kupię. Powiem wam że jeszcze ani razu nic mu nie kupiłam pod choinkę i tak dalej..tylko coś drobnego na urodziny...i jak jest wigilia to my się nawet opłatkiem nie dzielimy.. A w tym roku sobie postanowiłam że nic nie robię na święta chodzi mi o sałatki i tak dalej bo nie ma sensu mąż i tak to nie doceni.

42,135

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka w przypadku świąt,to wiesz co dlaczego Ty w Wigilie nie zabierzesz małej i do mamy nie pojedziesz?
Jak bym miała Wigilię w takiej atmosferze spędzać to ja dziękuje.
Nie dzielić się opłatkiem,wiem nie lubię tego ale jakoś tak w tym dniu nie wypada tego nie zrobić.

A ten Twój mąż nierozsądny,spłaciłby część kredytu za ten stary samochód,a tak kasa się rozejdzie a kredyt zostanie.
Dlatego jak ma rozpierdzielić to kup sobie ten blender,idz z małą do okulisty i jeszcze te krople kup jak coś.

42,136

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

jestem narobiona jak wół!
oczywiscie wzięłam przeciwbólowe,ja tak się nadaje do roboty!
byłam rano u lekarza,ale się wkurzyłam,zle mi wypisała receptę
jeden lek na 3 miesiące a dwa na miesiąc
nie miałam siły do niej wrócić,nie chciało mi się bo to spory kawał drogi

42,137

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka w przypadku świąt,to wiesz co dlaczego Ty w Wigilie nie zabierzesz małej i do mamy nie pojedziesz?
Jak bym miała Wigilię w takiej atmosferze spędzać to ja dziękuje.
Nie dzielić się opłatkiem,wiem nie lubię tego ale jakoś tak w tym dniu nie wypada tego nie zrobić.

A ten Twój mąż nierozsądny,spłaciłby część kredytu za ten stary samochód,a tak kasa się rozejdzie a kredyt zostanie.
Dlatego jak ma rozpierdzielić to kup sobie ten blender,idz z małą do okulisty i jeszcze te krople kup jak coś.

A wiesz że ma taki plan na całe święta do mamy.
Nie wiem poprostu tak jakoś wychodzi zawsze.

42,138

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

jestem narobiona jak wół!
oczywiscie wzięłam przeciwbólowe,ja tak się nadaje do roboty!
byłam rano u lekarza,ale się wkurzyłam,zle mi wypisała receptę
jeden lek na 3 miesiące a dwa na miesiąc
nie miałam siły do niej wrócić,nie chciało mi się bo to spory kawał drogi

Pigwa działa ten wasz sklep już?
Ty pisałaś że to chyba odzieżowo-kosmetyczny ten sklep? Dobrze pamiętam?
Opłaca się takie coś w szpitalu?

A w ogóle to  miałaś się oszczędzać a nie narabiać,pewnie po powrocie do domu jeszcze obiad pichcisz dla wszystkich i załatwiasz milion innych obowiązków?

42,139

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak mi dziś przykro,ogólnie coś ma ciężki dzień..

Tak jak pisałam mąż się wkurza jaki ja prawym proszę o coś, przecież ja nie pracuje na caly etat tak tylko dorywczo i szukam takie pracy jak mała w przedszkolu będzie. No kurczę bardzo chce iść do pracy na caly etat, ale nie ma kto małej zaprowadzić, bo ten nie racze...i co na to mąż masz pecha idź na nocki do klubu wiadomo jaki...tak mnie to boli człowieka się stara obiad gotuje sprzątam i tak jest źle...eh aż się żyć odechciewa..
Tak mi przykro patrzeć w przedszkolu jak tatusie dzieci przyprowadzają..
Przepraszam musiałam się wygadać tak mi z tym wszystkim ciężko..

42,140 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-18 20:28:33)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

ja dziś zrobiłam sobie wolne

Ja, robię jutro big_smile


Cayenne81 napisał/a:

Natka nie opieraj się na opinii jednego lekarza,raz dwa na prywatną wizytę do jakiegoś dobrego okulisty.

Dobrze Ci Lena radzi, posłuchaj się jej, tym bardziej, że Wasza okulistka nie wie co dalej robić (dobrze, że miała odwagę się do tego przyznać) i potrzebuje skonsultować się z innymi okulistami. Mam jednak ogromne wątpliwości czy lekarze okuliści, z którymi będzie się konsultowała, nie widząc dziecka, nie badając go, będą w stanie zaproponować właściwe metody leczenia.



Nutka 23 napisał/a:

lena wiem właśnie. najlepiej to na Borowską ale to tam się tyle czeka że szok....

No, ale ona na pewno przyjmuje prywatnie, a wtedy czas oczekiwania znacznie się skraca.



Nutka 23 napisał/a:

Tak mi dziś przykro,ogólnie coś ma ciężki dzień..
Przepraszam musiałam się wygadać tak mi z tym wszystkim ciężko..

Przepraszam, że się powtórzę, ale jedyna rada jak mi przychodzi do głowy to ZMIEŃ MĘŻA! Tylko tyle i aż tyle...



Lena, analizowałam dzisiaj stopę bezrobocia w naszym województwie i porównywałam ją z latami ubiegłymi, i jestem zaskoczona jak bardzo w Twoim powiecie zmalało bezrobocie na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat. W 2003 roku, powiat Twój, zajmował pierwsze miejsce w kraju(!!!) wśród powiatów o najwyższej stopie bezrobocia - bez pracy pozostawało wtedy aż 41,6% osób czynnych zawodowo. Dzisiaj macie mniej bezrobotnych niż my, i w związku z tym mam do Ciebie pytanie - co było powodem tego, że bezrobocie w Twoim powiecie tak bardzo spadło? Powstały nowe miejsca pracy(?), z powodu emigracji zarobkowej(?), czy też nastąpił wzrost szarej strefy?

42,141

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No właśnie nic innego nie zostaję jak prywatnie iść z mała do lekarza ...

No to było to najlepsze rozwiązanie..a gdzie tu znaleźć odpowiedniego.

42,142 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-18 20:51:43)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam wiesz co wiem że u nas było bardzo duże bezrobocie,ale odkąd poszłam sobie z Urzędu pracy to nie bardzo się orientuję jakie jest teraz.
Jeśli zmalało to tylko chyba tylko dlatego że masa ludzi wyjechała.
Może wiesz w sierpniu spalił się zakład produkujący materace,ludzie teraz dojeżdżają do Goleniowa ale czy wszyscy tego nie wiem.
2 tygodnie temu z uszczelek zwolniono 40 kobiet.
U nas w powiecie w sumie nie ma takich dużych zakładów pracy,największy to chyba Ikea Industry w Resku,ale tam też co chwila ktoś wylatuje.Chyba krochmalnia tez zatrudnia wiekszą ilość ludzi,zwłaszcza jak jest kampania.
Ogólnie pod względem pracy nasz powiat to jedne wielkie dziadostwo.
Powstała strefa ekonomiczna,ale jaki inwestor tu przyjdzie skoro za działkę wołają ileś milionów.
Duzo ludzi dojeżdża też do Szczecina.



Natka chcesz znaleźć nowego męża to do ludzi wyjdz wink
Tylko najpierw od jednego odpocznij big_smile

W ostateczności pozostaje Ci utemperowanie obecnego,ale to długa  i kręta droga niekoniecznie z pozytywnym skutkiem.W Twoim przypadku podstawowym błędem było zamieszkanie u teściów.

42,143 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-18 21:29:13)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena, zapytałam, bo byłam dzisiaj na szkoleniu, w trakcie którego analizowaliśmy stopę bezrobocia w województwie i pani z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie wręcz piała z zachwytu nad pracowitością urzędu pracy Twojego powiatu. Kilka, jak nie kilkanaście, razy podkreślała, że to historyczna chwila dla tego urzędu, który po kilku latach heroicznych zmagań z ponad 40-proc. bezrobociem, obecnie wykazuje się najszybszym spadkiem bezrobocia nie tylko w regionie, ale i w kraju. W jej ocenie, jak możesz się domyślić, to zasługa przede wszystkim lokalnych urzędników. lol A ja, pamiętałam jak pisałaś, że wiele osób z Twojego regionu pracuje albo za granicą, albo dojeżdża do Szczecina, a zatem zasługa lokalnych urzędników żadna. Cóż, sukces jest jak medal – zawsze ma dwie strony. wink

42,144 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-18 21:34:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

No to było to najlepsze rozwiązanie..a gdzie tu znaleźć odpowiedniego.

Kto szuka, znajduje... wink

42,145

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ja bym tego blendera w  nie kupiła bez gwarancji,co będzie jak się za tydzień popsuje.Kup sobie lepiej z gwarancją.
Ja swój kupiłam za 100 zł i już dwa lata chodzi.
Co do twojego męża to szkoda się wypowiadać.Samo to że jak chciałaś iść prywatnie z małą do okulisty to powiedział że wymyślasz.
Żal mu pieniędzy na leczenie własnego dziecka a na kominki i pierdoły ma.
To już świadczy o nim jaki jest.
U nas leje i wieje.Pogoda straszna.

42,146

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena ma na to i na to..wiadomo jak bym miała wybierać to bym wybrała wizytę u lekarza....

Pewnie mąż nie będzie chciał mi kupić..bo dziś mi się bleder zepsuł i już wiem co powie to moja winna..eh
Ja sobie kupie bez jego zgody.
Pamiętasz jak pisałam o tej kasie za sprzedane auto do dziś nawet nie jest wpłacone na kredyt a mąż ciągle z niej bierze a to na auto bo rzekomo znowu się zepsuło a to na tamto..to ja sobie wezmę na blender..
Bo i tak mi nie kupi nic pod choinkę tak jak ja mu nic nie kupię. Powiem wam że jeszcze ani razu nic mu nie kupiłam pod choinkę i tak dalej..tylko coś drobnego na urodziny...i jak jest wigilia to my się nawet opłatkiem nie dzielimy.. A w tym roku sobie postanowiłam że nic nie robię na święta chodzi mi o sałatki i tak dalej bo nie ma sensu mąż i tak to nie doceni.


ja już nic z tego nie rozumiem!
ja wy żyjecie!

42,147

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
PIGWA napisał/a:

jestem narobiona jak wół!
oczywiscie wzięłam przeciwbólowe,ja tak się nadaje do roboty!
byłam rano u lekarza,ale się wkurzyłam,zle mi wypisała receptę
jeden lek na 3 miesiące a dwa na miesiąc
nie miałam siły do niej wrócić,nie chciało mi się bo to spory kawał drogi

Pigwa działa ten wasz sklep już?
Ty pisałaś że to chyba odzieżowo-kosmetyczny ten sklep? Dobrze pamiętam?
Opłaca się takie coś w szpitalu?

A w ogóle to  miałaś się oszczędzać a nie narabiać,pewnie po powrocie do domu jeszcze obiad pichcisz dla wszystkich i załatwiasz milion innych obowiązków?


LENA sklep działa,dobrze zaopatrzony tylko słabo z klientami
wchodzą i pytają co dziś nowego
chyba to będzie niewypał,najlepszy był pierwszy dzień
mój wczoraj miał porażkę
myslę co będzie z tą dziewczyną z urzędu pracy?
muszę się dowiedzieć

42,148

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

wczoraj robiłam porządki w towarze
wszystko rozpieprzone po całych 2 pomieszczeniach
jeszcze ze 3 dni i bym tam doszła do socjalizmu
mały wrócił ,zrobiłam mu naleśniki a dla nas była ogorkowa

42,149

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Lena, zapytałam, bo byłam dzisiaj na szkoleniu, w trakcie którego analizowaliśmy stopę bezrobocia w województwie i pani z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie wręcz piała z zachwytu nad pracowitością urzędu pracy Twojego powiatu. Kilka, jak nie kilkanaście, razy podkreślała, że to historyczna chwila dla tego urzędu, który po kilku latach heroicznych zmagań z ponad 40-proc. bezrobociem, obecnie wykazuje się najszybszym spadkiem bezrobocia nie tylko w regionie, ale i w kraju. W jej ocenie, jak możesz się domyślić, to zasługa przede wszystkim lokalnych urzędników. lol A ja, pamiętałam jak pisałaś, że wiele osób z Twojego regionu pracuje albo za granicą, albo dojeżdża do Szczecina, a zatem zasługa lokalnych urzędników żadna. Cóż, sukces jest jak medal – zawsze ma dwie strony. wink

 

Wiesz co,według  mnie Urząd Pracy w moim powiecie nic nie robi.Owszem wysyła na staże i pomaga ale swoim znajomym i znajomym znajomych.
Ja byłam długo zarejestrowana przyznaje że tylko dla ubezpieczenia,ale przez te wszystkie lata propozycję jakie mi złożono to staż w barze i kurs na kasy fiskalne.
Składałam podanie o staż sama to oczywiście odrzucono z powodu braku funduszy,co z tego że w tym samym czasie utworzono w budżetówce masę innych staży.
Powiem szczerze że mało kto jest w UP zarejestrowany po to aby znaleźć zatrudnienie,wszyscy głównie dla ubezpieczenia się rejestrują.
Większość takich ludzi i tak pracuje gdzieś na czarno.
Jest masa rodzin takich jak ja,gdzie mąż za granica pracuje,dużo całych rodzin wyjechało za granicę. Są kobiety które przechodzą pod męża ubezpieczenie.Albo jak mówiłam dużo ludzi dojeżdża do pracy w Szczecinie,lub do wojska w Stargardzie.
Ogólnie to się dziwię że ten powiat istnieje do tej pory.


Pigwa ale w jaką odzież Wy konkretnie weszliście? Nie wiem mi sie wydaje że odzież w szpitalu to chyba nie bardzo potrzebna,no nie wiem.

Niki u nas wczoraj koło 9 rano zaczęło wiać i tak do ok 15,przez 4 godziny prądu nie było.

42,150 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-19 08:47:16)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Lena-ano takie cuś:
Może teraz będzie widać:)
https://youtu.be/CR0v6go1Egk

GOJKA nie mów że umiesz tak tańczyć?

Pigwa-musiałam się nauczyć układu,żeby dzieciakom na żywo pokazać i z nimi pracować.
Kroki nie są skomplikowane,tylko układ jest długi i trudno zapamiętać.Ale dzieci szybciej zapamiętały niż ja:)
U mnie tańczyć będzie pięcioro i śpiewać piątka.

42,151

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka nie wiem dla mnie to zbędna rzecz,co można blenderować? Jak się ma małe dziecko to fakt  zupki itp,ale potem? Owoce bo w sumie nic innego mi na myśl nie przychodź.
W sumie za 200 zł wolała bym kupić maszynkę do mielenia mięsa z szatkownicami,ale to Twój wybór przecież.

Powiem Ci,że ja bez blendera żyć nie mogę.
Miksuję pestki dyni-bo moje dziecko nie przepada więc dodaję zmiksowane do różnych dań.
Uwielbiamy pasty do kanapek,sama robię jej jogurty owocowe.Kupuję kozi naturalny w lidlu i dodaję zmiksowane owoce.
Lubimy zupy-kremy,robię też w blenderze lody.

42,152 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-19 08:58:46)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena ma na to i na to..wiadomo jak bym miała wybierać to bym wybrała wizytę u lekarza....

Pewnie mąż nie będzie chciał mi kupić..bo dziś mi się bleder zepsuł i już wiem co powie to moja winna..eh
Ja sobie kupie bez jego zgody.
Pamiętasz jak pisałam o tej kasie za sprzedane auto do dziś nawet nie jest wpłacone na kredyt a mąż ciągle z niej bierze a to na auto bo rzekomo znowu się zepsuło a to na tamto..to ja sobie wezmę na blender..
Bo i tak mi nie kupi nic pod choinkę tak jak ja mu nic nie kupię. Powiem wam że jeszcze ani razu nic mu nie kupiłam pod choinkę i tak dalej..tylko coś drobnego na urodziny...i jak jest wigilia to my się nawet opłatkiem nie dzielimy.. A w tym roku sobie postanowiłam że nic nie robię na święta chodzi mi o sałatki i tak dalej bo nie ma sensu mąż i tak to nie doceni.

Natka,
nie wiem czy to dobry pomysł ale może spróbuj dać swojemu małżeństwu ostatnią szansę.Siądż z męzem,powiedz,że musicie porozmawiać bo Ty inaczej nie widzisz sensu tkwienia w tym związku.Zacznij od siebie,powiedz,że Ty postarasz się,żeby Wasze małżeństwo dobrze funkcjonowało.No nie wiem,może zrób jakąś kolację,miły wieczór,wiesz o co chodzi.
Przez parę dni spróbuj być miłą,fajną żoną.Tak zwyczajnie,po ludzku zainteresuj się co u niego w pracy,zapytaj.Jemu nie chodzi pewnie o to by mieć kucharkę,tylko by mieć żonę.
Jeśli zobaczysz,że to nic nie daje,mąż ma takie odzywki,żebyś do klubu poszła zarabiać albo coś tam innego gada to chyba żnaczy,że trzeba odpuścić...

42,153

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa,
to kiepsko,że nie macie ruchu w sklepie.Jak myślisz dlaczego tak jest? Macie tam za dużo sklepów w okolicy?

42,154

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witam was z ranna.
mała w przedszkolu, u mnie tak wiej ledwo rowerem jechałam....

Gojka myślę że masz racje,może ja za dużo gadam? ja jestem taką osobą że gadam,gadam nie potrawie powiedzieć stop i nie raz powiem coś za dużo i wychodzi zaraz kłótnia..staram się to zmienić ale trudno jest mi, nie potrafię zamknąć buzie kiedy trzeba. A kolacje miła i tak dalej to tak dawno nie robiłam chyba z 2 lata. jak maż wieczne zmęczony jak coś tam zawsze....

czy ktoś może wie co jest z pralką już pisze o co chodzi,... jak nastawiam na 60 czy 40 stopnia to jak mi woda wylatuje bo ma ta rurę do wanny to leci zimna nawet nie ciepła to znaczy że pralka mi się psuje?

42,155 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-19 09:34:27)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka z własnego doświadczenia Ci powiem że jak się kłapie za dużo dziobem ,to i duzo się traci.
Ja też z tych co sie pohamować nie potrafią,ale od jakiegoś czasu staram się nad tym panować.Tylko że mój też to robi.
Kiedyś byśmy się pożarli i powyzywali od najgorszych,teraz tego nie ma.
Oboje doszliśmy do wniosku że za dużo czasu zmarnowaliśmy na głupie i bezsensowne kłótnie.

Kolacja taki wieczór tylko dla siebie jest dobry,my mamy okazję rzadko mieć taki,ale jak jest to staram się aby taki jeden czy dwa wieczory w tygodniu były.To dużo daje.
Ale podstawą było to że sobie powiedzieliśmy wszystkie żale,pretensje co komu leży na sercu,bo bez tego ciężko będzie.
Żeby coś naprawiać trzeba poznać wersję dwóch stron i dopiero szukać rozwiązania.


A jesli o pralkę chodzi,jaką masz od frontu ładowaną czy od góry?
Pralka jest ciepłą przy praniu na 60 stopni?
Sprawdzasz wodę jak pierze,czy dopiero jak wypuszcza przy płukaniu? Wiadomo że płukać będzie zimną woda.
Jeśli pierze w zimnej a ustawione jest na 60 stopni to pewnie poszła grzałka.

42,156

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena maż tak samo ja coś powiem za dużo to on zaraz z ryjem i wrzaskiem.. maż potrafi być perfidny wie co mnie za boli tam wpija szpilkę..
szczerze nie ma ochoty na robienie miłego wieczorku jak po tym co usłyszę to się odechciewa..
tak jak wiesz jak ja jestem zła i mi przykro to ja męża odcinam od przyjemnośći i taki stan już trwa chyba z 3 tygodnie jak dobrze pamiętam

42,157 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-19 09:46:07)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena ma z boku ładowaną no właśnie to pierwsze puszczenie wody jest zimna po płukanie to wiem że zimna leci..
jeszcze mi brakuje że pralka by się zepsuła..
nastawiłam na 60 zobaczymy co dziś będzie..

42,158

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka bez pracy Was obojga Wasze małżeństwo nie ma szans na przetrwanie. A nawet jak  przetrwa bez porozumienia się,to  całe życie będziecie dla siebie wrogami,będziecie żyć w chorej atmosferze,a co najgorsze patrzeć na to będzie Wasza córka.
Więc przez wzgląd na nią przemyślcie sobie to i owo.

42,159

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena ja to wszystko dobrze wiem...ale to tak trudno zmienić się..

42,160

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Miriam napisał/a:

Lena, zapytałam, bo byłam dzisiaj na szkoleniu, w trakcie którego analizowaliśmy stopę bezrobocia w województwie i pani z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Szczecinie wręcz piała z zachwytu nad pracowitością urzędu pracy Twojego powiatu. Kilka, jak nie kilkanaście, razy podkreślała, że to historyczna chwila dla tego urzędu, który po kilku latach heroicznych zmagań z ponad 40-proc. bezrobociem, obecnie wykazuje się najszybszym spadkiem bezrobocia nie tylko w regionie, ale i w kraju. W jej ocenie, jak możesz się domyślić, to zasługa przede wszystkim lokalnych urzędników. lol A ja, pamiętałam jak pisałaś, że wiele osób z Twojego regionu pracuje albo za granicą, albo dojeżdża do Szczecina, a zatem zasługa lokalnych urzędników żadna. Cóż, sukces jest jak medal – zawsze ma dwie strony. wink

 

Wiesz co,według  mnie Urząd Pracy w moim powiecie nic nie robi.Owszem wysyła na staże i pomaga ale swoim znajomym i znajomym znajomych.
Ja byłam długo zarejestrowana przyznaje że tylko dla ubezpieczenia,ale przez te wszystkie lata propozycję jakie mi złożono to staż w barze i kurs na kasy fiskalne.
Składałam podanie o staż sama to oczywiście odrzucono z powodu braku funduszy,co z tego że w tym samym czasie utworzono w budżetówce masę innych staży.
Powiem szczerze że mało kto jest w UP zarejestrowany po to aby znaleźć zatrudnienie,wszyscy głównie dla ubezpieczenia się rejestrują.
Większość takich ludzi i tak pracuje gdzieś na czarno.
Jest masa rodzin takich jak ja,gdzie mąż za granica pracuje,dużo całych rodzin wyjechało za granicę. Są kobiety które przechodzą pod męża ubezpieczenie.Albo jak mówiłam dużo ludzi dojeżdża do pracy w Szczecinie,lub do wojska w Stargardzie.
Ogólnie to się dziwię że ten powiat istnieje do tej pory.


Pigwa ale w jaką odzież Wy konkretnie weszliście? Nie wiem mi sie wydaje że odzież w szpitalu to chyba nie bardzo potrzebna,no nie wiem.

Niki u nas wczoraj koło 9 rano zaczęło wiać i tak do ok 15,przez 4 godziny prądu nie było.

U NAS JEST WSZYSTKO !
od majtek po bluzki,sukienki,wszelka bielizna,ciapy
daje lapka do naprawy
jak ja wytrzymam?

42,161

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa ale to się w szpitalu będzie sprzedawać?
A dzieci Ci nie pożyczą komputera?


Natka nie o trud chodzi ,a o chęci,bo bez tego się nie da.

42,162

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Pigwa,
to kiepsko,że nie macie ruchu w sklepie.Jak myślisz dlaczego tak jest? Macie tam za dużo sklepów w okolicy?


może się rozrusza
mało personelu przychodzi,nie wszyscy jeszcze wiedzą że sklep otwarty
sukienki,bluzki to dla personelu raczej
napisze więcej jak mi naprawią lapka

42,163

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U nas w szpitalu sprzedają też ubrania:D I to od paru lat więc chyba im schodzą.

42,164

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena pralka nie grzeje wody. i co tu trzeba zmienić grzałke czy nie darady? eh już maż będzie miał nerwy...

Powiem że te sklepi  w szpitalu drogie są

42,165 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-19 14:19:26)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

lena pralka nie grzeje wody. i co tu trzeba zmienić grzałke czy nie darady? eh już maż będzie miał nerwy...

Da się, pytanie czy się opłaca?
Sprawdź na Allegro ile kosztuje grzałka do Twojej pralki (rozpiętość cenowa jest duża, od 50zł do 500zł, w zależności od rodzaju pralki). Następnie zadzwoń do serwisanta i zapytaj ile będzie kosztowała wymiana grzałki, i będziesz wiedziała czy opłaca się wymieniać czy kupić nową.

Mi jakiś czas temu spaliła się grzałka w zmywarce. Koszt nowej grzałki plus naprawa to ok. 500zł. Tata kupił mi używaną grzałkę, sam ją wymienił, i wyniosło mnie to z wysyłką coś koło 100 złotych.

42,166 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-19 14:22:12)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dokładnie jak Miriam pisze.
Zależy jaka pralka,zależy kto naprawi.
Do mojej teściowej przyjeżdża gościu pralkę naprawiać,to bierze od niej mało bo po znajomości.Wymieniał jej pompę to skasował 80 zł,a normalnie wziąłby 200.
Teraz taki sprzęt robią że nie opłaca się robić go w ogóle.
Prali ponoc są zaprogramowane na 1800 prań.Potem mają się psuć.
Najlepiej tez żeby pralka miała jak najmniej elektroniki.

Miriam napisał/a:

Mi jakiś czas temu spaliła się grzałka w zmywarce. Koszt nowej grzałki plus naprawa to ok. 500zł. Tata kupił mi używaną grzałkę, sam ją wymienił, i wyniosło mnie to z wysyłką coś koło 100 złotych.


Tato złota rączka to skarb,wiem coś o tym wink
Mój dużo potrafi zrobić,dzięki temu duzo zaoszczędziliśmy remontując poddasze.Wolałam jemu dac zarobić niż obcym.
Dzięki temu mam kafelki w kuchni położone,panele,całą elektrykę i wiele innych rzeczy.

42,167

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

lena pralka nie grzeje wody. i co tu trzeba zmienić grzałke czy nie darady? eh już maż będzie miał nerwy...

Da się, pytanie czy się opłaca?
Sprawdź na Allegro ile kosztuje grzałka do Twojej pralki (rozpiętość cenowa jest duża, od 50zł do 500zł, w zależności od rodzaju pralki). Następnie zadzwoń do serwisanta i zapytaj ile będzie kosztowała wymiana grzałki, i będziesz wiedziała czy opłaca się wymieniać czy kupić nową.

Mi jakiś czas temu spaliła się grzałka w zmywarce. Koszt nowej grzałki plus naprawa to ok. 500zł. Tata kupił mi używaną grzałkę, sam ją wymienił, i wyniosło mnie to z wysyłką coś koło 100 złotych.

To wszystko mi tato zrobi,bo pracuje w fabryce co pralki produkują, ja ma pralkę po testach to za nią zapłaciłam 400 zł chodziła mi dobrze z 4 lata.
tak samo tą grzałkę ale nie wiadomo czy to na pewno..

42,168

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Słyszeliście może o tym co wczoraj wieczorem zorganizował ONR I Młodzież Wszechpolska pod ratuszem wrocławskim?
Protestowali przeciw ściąganiu uchodźców do Polski,jeden gość coś tam krzyczał o zgwałconych i pobitych kobietach przez "dzicz islamską" a potem spalili kukłę stylizowaną na ...Żyda smile
Coś się w łebkach tępakom poprzestawiało? smile

42,169

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka nie słyszałam,ale czytam codziennie jak to w miastach manifestują po swojemu np wypisując głupoty gdzie się da.
Ogólnie jestem przeciwna aby uchodźcy pojawili się w naszym kraju.Oglądałam film z jednego obozu w Niemczech,szczerze to chyba w głowach tym uchodźcom trochę poprzewracało.


Natka pralka po testach chodząca 4 lata to chyba dobra pralka,niektórym nowe sie psują zanim 2 lata gwarancji upłyną.

42,170 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-20 16:01:51)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witam was...
lena no długo działała,dziś mój tato przyjeżdża zobaczyć jak to będzie dużo awaria to nie naprawiam,tylko nową kupujemy to słowa męża jakiś wczoraj spokojny był..

i to na pewno nie jest grzałka bo jak tato nacinał dwa guziki wiedział jakie i wyszło dwa błedy i to nie jeste grzałka jutro dowie się w pracy co te błedy znaczą..i da mi znać czy naprawiamy czy nie..

42,171

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gdzie jestescie?  wink

Natka jak tam pralka naprawiona?

42,172

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Pigwa ale to się w szpitalu będzie sprzedawać?
A dzieci Ci nie pożyczą komputera?


Natka nie o trud chodzi ,a o chęci,bo bez tego się nie da.


mam lapka wnusia,mój będzie gotowy na jutro,aby na pewno

my w szpitalach handlujemy ponad  10 lat ,cały czas nie było zle

ten szpital to specyficzny,psychiatryczny,neurologia,rehabilitacja,odwykowy,trudna młodzież,toksykologia,zol,odwykowy
długo ten sklep był zamknięty,ludzie się odzwyczaili,może się przyzwyczają
z oddziłów zamkniętych nie wychodzą pacjenci,im kupuje personel
na oddziale ZOL jest 118 pacjetów,niektórzy sami chodzą,inni są leżący
to oddział taki do ostatnich dni,im potrącają 70% emerytur,rent więc mało mają kasy
dziś był pan ze sporą grupą,pozwolił im wejść i sam mnie wypytał co można kupić dla leżących
zobaczymy co z tego wyjdzie
zastanawia mnie personel i neurologia,my kobietki lubimy się ubierać a na neurologii potrzebne piżamy,pampersy,bielizna
towar i tak mamy,kosztowało nas malowanie,półki,biurko,fotel,wykładzina której nie rozłożylismy
jak nie wypali dużych strat nie będzie!
lubię tam chodzić,pogadam z tą dziewczyną,przychodzą chorzy ludzie,wyżalą się,czas leci w oka mgnieniu

42,173

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

U nas w szpitalu sprzedają też ubrania:D I to od paru lat więc chyba im schodzą.


pisałam że jezdziliśmy do piły
tam było zawsze dobrze,teraz przeniesli ksero na górę i nie jest już tak dobrze
tam czasem i na tydzień zostawaliśmy

42,174

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

lena pralka nie grzeje wody. i co tu trzeba zmienić grzałke czy nie darady? eh już maż będzie miał nerwy...

Powiem że te sklepi  w szpitalu drogie są


spożywcze są na pewno drogie,my nie dajemy dużej marży ,liczy się sprzedane większe ilośći
w szpitalach dużo płacimy za dzień!
u nas 200zł ,piła 120,płock 204
tylko w szpitalach jest multum ludzi i nam się to opłaca i szpitalom również
w naszym największym szpitalu zlikwidowali kiermasze,robią boksy ,będzie przetarg albo dadzą komuś po znajomości

42,175

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

wracając do PIŁY
jak tyle jezdziła tak pięknie ubranej babki w żadnym szpitalu nie widziałam!
MARCIN ona siedzi w kasie za apteką w korytarzach
zawsze ją podziwiałam,jaki gust,elegancja
ja zawsze leciałam zapłacić by zobaczyć jak jest ubrana,u nas też czasem kupowała
jaką atrakcje miał personel,w reklamie napisane było ciapy,były ciekawe co to jest
u was mówią laczki

42,176

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Gdzie jestescie?  wink

Natka jak tam pralka naprawiona?

A gdzie tam jutro się dowiem co te dwa błędy znacza. I zobaczymy jak nie będzie sensu naprawiać to kapujemy nowa pralkę.. A mi się marzy 10 kg ale to koszt z 3 tysięcy jak nie więcej..
Ja jeszcze ma ta z lepszych pralek bo jeszcze można naprawić bo te nowe jak ci pójdą łożyska to pralka do wymiany..nie tak jak kiedyś wymieniać i dalej działa..

42,177

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa to trzymam kciuki żeby interes się rozkręcił.

Natka a po co Ci pralka na 10 kg prania?
Ja mam siemensa 8 lat,odpukać nic się nie dzieje.
Teraz wszystko jest ronione po to żeby zaraz wymieniać.

42,178

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Pigwa to trzymam kciuki żeby interes się rozkręcił.

Natka a po co Ci pralka na 10 kg prania?
Ja mam siemensa 8 lat,odpukać nic się nie dzieje.
Teraz wszystko jest ronione po to żeby zaraz wymieniać.


nie dziękuje ,by nie zapeszać!

42,179

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jaka firma z pralka jest dobra? Bo dziś jedziemy kupować...10 kg oszczędności mnie pranie by było wiesz zamiast 3 pralek 6 kg to by 2-1 była..

42,180

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka a Ty masz armię w domu że tyle prania robisz?
Ja ze swoich tyle nie nazbieram.

JA tam jestem za pralkami Siemensa lub Boscha.
Samsungi i LG ponoć są do kitu,a już na pewno Aristona nie bierz bo na dzień dobry Ci wsporniki odpadną.
Żeby jak najmniej była naszpikowana elektroniką,bo wiadomo jak to padnie to cała pralka na złom.

42,181 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-21 12:46:10)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej
Zaraz lecę łyknąć trochę kultury przez duże K:)
Panna ma popis.Pogoda tak syfiasta,że lekka,elegancka sukieneczka do zimowego płaszcza chyba słabo wygląda:) Ale co tam,płaszcz się zdejmie.To oczywiście o córce bo ja idę w czarnych spodniach:)
Trzymajta się.

42,182

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka a Ty masz armię w domu że tyle prania robisz?
Ja ze swoich tyle nie nazbieram.

JA tam jestem za pralkami Siemensa lub Boscha.
Samsungi i LG ponoć są do kitu,a już na pewno Aristona nie bierz bo na dzień dobry Ci wsporniki odpadną.
Żeby jak najmniej była naszpikowana elektroniką,bo wiadomo jak to padnie to cała pralka na złom.

Ja zbieram i piorę raz w tygodniu po 2-3 pralki.
No włąsnie żeby ,miała jak na mnie tych pierdół zobaczymy co jest do wyboru..

42,183

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Hej
Zaraz lecę łyknąć trochę kultury przez duże K:)
Panna ma popis.Pogoda tak syfiasta,że lekka,elegancka sukieneczka do zimowego płaszcza chyba słabo wygląda:) Ale co tam,płaszcz się zdejmie.To oczywiście o córce bo ja idę w czarnych spodniach:)
Trzymajta się.

Jak tam? Córka dała popis?
Pogoda jak pogoda,a wyglądać trzeba wink

Natka jak pierzesz raz w tyg 2-3 pralki to po co Ci na 10 kg? Przecież nie nazbierasz tyle białego,albo czarnego żeby na raz wyprać.
Rozumiem jak byś prała codziennie 2-3 to już tak,taka duża się przydaje.
U mnie pranie jest raz codziennie,a innym razem co 2-3 dzień.Zależy od pory roku,teraz mały się brudzi więc pralka na okragło w sumie chodzi.Zresztą nie mam gdzie suszyć prania żeby tak dziennie wstawiać 2-3 pralki.

42,184

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena żeby codziennie prać to przesada,moja mała też się brudzi ale ja ma gdziesuszyć...

uf udało na się kupić pralkę i jeszcze miałam za 1 zl żelazko i męża naciągnęłam na blęder..
http://www.mediaexpert.pl/pralki/pralka … ,id-238681 - pralka
http://www.mediaexpert.pl/blendery/blen … 03-blender

42,185

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mam już swojego lapka
denerwuje mnie przeglądarka,nie można dodawać do ulubionych!
muszę zapisywać strony w zeszycie

Posty [ 42,121 do 42,185 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 647 648 649 650 651 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024