Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 646 647 648 649 650 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42,056 do 42,120 z 49,633 ]

42,056

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Martainn napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Samiec czy samiczka?

Samiczka.

Jak do Ciebie podchodzi to możesz coś jeszcze zrobić.Wiem,że w wielu miastach są akcje darmowej sterylki bezdomniaków.
Zawieź ją do weta-może się uda.Bo jakby co,to spodziewaj się jeszcze gromadki kociaków do karmienia smile

Jest taki plan. Na razie podchodzi, ale jeszcze nie daje się dotknąć. Na działce mamy 3 koty. Wszystkie wysterylizowane.

Zobacz podobne tematy :

42,057

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena już myślałam że o mnie..

Natka,co Ty ściemniasz? Czy ja Ci jakieś paczki wysyłałam ? smile

42,058

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka zachowam to dla siebie jeśli chodzi o tą osobę.

Jestem wkur***na na psa teściów,udusił nam kota,a taki fajniutki był.

Ech,koty na wsi muszą budzić respekt u psów,inaczej się nie uchowają.
Moja sucz jest wredna do kotów ale ja jej nie pozwalam ich gonić.
Jakiś czas temu mojej teściowej kotka miała maluchy dwa.Moja sucz jak je zobaczyła to od razu do nich podleciała.Krzyknęłam i przywołałam ją..Jeden kociak uciekł do mamy a drugi siedział i się chyba bał.Jak odwołałam sucz i kciak podszedł do teściowej to kociczka pokazała co potrafi.Rzuciła się na mojego psa.Jamnica spierdzielała jak zła.Aż mi się jej szkoda zrobiło i wzięłam ją na ręce.Od tamtej pory odwraca głowę jak widzi kotkę a najbezpieczniej czuje się przy moich nogach:).Myślałam,że będzie miała nauczkę i kotów nie będzie ganiać.Niestety,boi się tylko tej kotki.

Kociaczek chyba musiał być młodziutki?

42,059

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:
gojka102 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Samiczka.

Jak do Ciebie podchodzi to możesz coś jeszcze zrobić.Wiem,że w wielu miastach są akcje darmowej sterylki bezdomniaków.
Zawieź ją do weta-może się uda.Bo jakby co,to spodziewaj się jeszcze gromadki kociaków do karmienia smile

Jest taki plan. Na razie podchodzi, ale jeszcze nie daje się dotknąć. Na działce mamy 3 koty. Wszystkie wysterylizowane.

A po sterylce te wasze były u weta czy zabieraliście je do domu do czasu ściągnięcia szwów?

42,060

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka zachowam to dla siebie jeśli chodzi o tą osobę.

Jestem wkur***na na psa teściów,udusił nam kota,a taki fajniutki był.


LENKA napisz otwarcie że o mnie chodzi!

42,061

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka ten kot już nauczył się uciekać przed psem,ale tym razem nie zdążył na drabinę chyba wskoczyć,bo własnie koło niej go znalazłam.
Kotek miał pół roku,pies starej kotki nie ruszy bo ona zacharczy i on się boi.

42,062

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Natka zachowam to dla siebie jeśli chodzi o tą osobę.

Jestem wkur***na na psa teściów,udusił nam kota,a taki fajniutki był.


LENKA napisz otwarcie że o mnie chodzi!

  Matko co Wy?

Przecież Gojka Wam żadnych paczek nie wysyłała.
Tu chodzi zupełnie o kogoś innego,nie związanego z naszą kafejką.

42,063 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-12 20:19:45)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Natka zachowam to dla siebie jeśli chodzi o tą osobę.

Jestem wkur***na na psa teściów,udusił nam kota,a taki fajniutki był.


LENKA napisz otwarcie że o mnie chodzi!

Pigwa,
nie wiem jak się nazywasz,nie mam Twojego adresu ani numeru telefonu.Nie masz dzieci,którym bym mogła wysłać ciuchy.
Weź poczytaj dokładnie to co napisałam.
Sorry ale zaczyna mnie to trochę irytować.
Napisałam w żartach,że ściemniasz jak zawsze.Wytłumaczyłam (taką miałam nadzieję) o co mi chodziło: o to,że nie zawsze wiem kiedy piszesz serio a kiedy nie.I przyznam,że mi to bardzo odpowiadało-bo ja lubię takie kobiety-jajuski.

Teraz zaczyna się jakiś niebezpieczny pojazd po mnie.

NIE CHODZI O CIEBIE NATKO,NIE CHODZI O CIEBIE PIGWO.

Nie znacie tej osoby,o której pisałam.A fakt,że nie chcemy z Leną napisać o kogo chodzi wcale nie znaczy,że chodzi O WAS.

Jak jeszcze jakies pytania macie-bardzo proszę.Żeby potem nie było niedomówień.

42,064

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Lena już myślałam że o mnie..

Natka,co Ty ściemniasz? Czy ja Ci jakieś paczki wysyłałam ? smile

A no nic mi nie wiadomo smile

42,065

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Martainn napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Jak do Ciebie podchodzi to możesz coś jeszcze zrobić.Wiem,że w wielu miastach są akcje darmowej sterylki bezdomniaków.
Zawieź ją do weta-może się uda.Bo jakby co,to spodziewaj się jeszcze gromadki kociaków do karmienia smile

Jest taki plan. Na razie podchodzi, ale jeszcze nie daje się dotknąć. Na działce mamy 3 koty. Wszystkie wysterylizowane.

A po sterylce te wasze były u weta czy zabieraliście je do domu do czasu ściągnięcia szwów?

Były u weta. Teraz mieszkają w takiej komórce u sąsiada. Zrobił im "domek". Tłusciochy się teraz zrobiły. Mają tu prawdziwy raj. Są bardzo przyjazne. Przyjdą, pogadają z Tobą, posiedzą i ci potowarzyszą:) Jest też na działce jeden pies. Lubi się z kotami.

42,066

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pobijcie się jeszcze ,dawno zadymy tu nie było lol tongue

42,067

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja to bym bardzo chciała kotka w domu. No ale to nie realne.

42,068

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Pobijcie się jeszcze ,dawno zadymy tu nie było lol tongue

A no ostatnio cisza tu panuje big_smile

42,069

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Pobijcie się jeszcze ,dawno zadymy tu nie było lol tongue

A no ostatnio cisza tu panuje big_smile

to dawaj,zaczynaj tongue big_smile

42,070

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Pobijcie się jeszcze ,dawno zadymy tu nie było lol tongue

Jak mi ktoś jeszcze zacznie wmawiać,że mu paczki wysyłałam to wyślę mu kolesi spod budki z piwem.

42,071

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Pobijcie się jeszcze ,dawno zadymy tu nie było lol tongue

Jak mi ktoś jeszcze zacznie wmawiać,że mu paczki wysyłałam to wyślę mu kolesi spod budki z piwem.

spoko postawisz im czteropaka i będzie git big_smile

Kurcze a mi sie nawet nie śniło że paczkę mi wysłałaś big_smile

42,072

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mi też się nie śniło,że Ty mi wysłałaś smile
A widzisz? Jakie sny mamy podobne big_smile

42,073

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ej no weź wyslij ,nie bądź taka tongue
Ale wiesz jak coś to zamawiam bryndzę i ser kozi lol

42,074

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ej no weź wyslij ,nie bądź taka tongue
Ale wiesz jak coś to zamawiam bryndzę i ser kozi lol

Nie ma sprawy.Kóz i owiec u mnie dostatek smile
Ma ktoś jeszcze jakieś życzenia? Śmiało!

42,075

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Oj widzę że  jakaś zadyma.Czytam ale pisać nie mam czasu.
Gojka Lena ma chyba rację że chłopcy mniej się buntują.
Ja byłam okropną nastolatką,Też zawsze robiłam co chciałam i jak chciałam.
Moje dzieci  były w miarę,nie było problemów w okresie dojrzewania.Tzn. starszy miał wyskoki w szkole i poza.Ale do mnie nie pyskował i grzecznie się odnosił.
Ale jak miał jakiś problem  to zawsze za nim stałam murem.Choć nieraz miałam chęć po prostu walnąć go w pysk.
A młodszy to był zawsze bezproblemowy i grzeczny.
Do córki musisz mieć cierpliwość.Wiem że człowieka nieraz szlag trafia.
Myślę że ona po latach doceni mamę,tak jak ja swoją.
U mnie koty dogadują się z psami.Ganiają się po podwórku ale w żartach.
Jak wpakują mi się do domu to śpią z naszą sunią razem na kocyku.
Bo koty u mnie są podwórkowe ale jak chłodno to wpuszczam ich żeby się zagrzały.
Ja mam swoje mleko.To ze sklepu to dla mnie nie mleko tylko bełt.
Serki też robię,choć teraz akurat mam mniej mleka to już nie.

42,076

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa nie denerwuj się.
Jesteś równa babka .
Podchodzisz do życia na luzie zamiast ciągle smędzić.

42,077

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa, rozumiem, że przy Twojej chorobie możesz mieć czasem zmiany w emocjonalności.Ale tu każdy to rozumie.
Wracaj więc do nas kobieto.
Tu nie ma tak, że jak ktoś coś do Ciebie ma to robi podchody albo jakieś tajemnice z tego.
Trzeba sobie wszystko wyjaśniać.Tak jest najlepiej, no nie?
Zatem wstawaj i napisz co robiłaś jak Cię nie było.
Ja już po śniadaniu i herbatce ze świeżą pigwą jadę do pracy:)
Wstawać!
Co tak będę tu sama siedzieć smile

42,078

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wstałam smile

Gojka może kiedyś skorzystam,jak masz możliwość kupienia gdzieś gdzie pakują hermetycznie,to wyślę Ci kasę i mi kupisz wink Zawsze to pewniejsze źródło niż z np.allegro wink

Pigwa Ty się obraziłaś?

42,079

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja już dawno nie śpię, mała w przedszkolu, dom prawie ogarnięty.

42,080

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Pigwa, rozumiem, że przy Twojej chorobie możesz mieć czasem zmiany w emocjonalności.Ale tu każdy to rozumie.
Wracaj więc do nas kobieto.
Tu nie ma tak, że jak ktoś coś do Ciebie ma to robi podchody albo jakieś tajemnice z tego.
Trzeba sobie wszystko wyjaśniać.Tak jest najlepiej, no nie?
Zatem wstawaj i napisz co robiłaś jak Cię nie było.
Ja już po śniadaniu i herbatce ze świeżą pigwą jadę do pracy:)
Wstawać!
Co tak będę tu sama siedzieć smile


GOJKA ja wiem że piszę niezrozumiale,chcę czasem coś napisać ale brakuje mi słów
proszę napisz w jakim momencie nie wiesz czy piszę prawdę czy kłamię
ja wszystko biorę do siebie i postaram się to naprawić
tak mi się przykro zrobiło,było minęło ,nie ma co rozpamiętywać tylko mi napisz o to co poprosiłam

42,081

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Wstałam smile

Gojka może kiedyś skorzystam,jak masz możliwość kupienia gdzieś gdzie pakują hermetycznie,to wyślę Ci kasę i mi kupisz wink Zawsze to pewniejsze źródło niż z np.allegro wink

Pigwa Ty się obraziłaś?


nie mam powodów by się na CIEBIE obrazić!
chcę by tylko mi GOJKA napisała co zle robię bym mogła na ile się da poprawić

42,082

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka na fb masz wiadomość wink tongue

Powiem Wam że ta dziewczyna co prosi o prezenty dla dziecka też coś mi nie pasuje.Obejrzałam jej profil na FB i jej męza coś tam mi nie pasuje.

42,083 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-13 18:33:49)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale ludzie mają pomyśl na zarabianie kasy..http://logopol.pl/

42,084

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Pobijcie się jeszcze ,dawno zadymy tu nie było lol tongue

Jak mi ktoś jeszcze zacznie wmawiać,że mu paczki wysyłałam to wyślę mu kolesi spod budki z piwem.


już się bardzo boję!
wypijemy z kolesiami browara,ja im postawię flaszeczkę i odeślę do ciebie
paczka jak konkretna to bardzo proszę,adres na priv dam

42,085

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Oj widzę że  jakaś zadyma.Czytam ale pisać nie mam czasu.
Gojka Lena ma chyba rację że chłopcy mniej się buntują.
Ja byłam okropną nastolatką,Też zawsze robiłam co chciałam i jak chciałam.
Moje dzieci  były w miarę,nie było problemów w okresie dojrzewania.Tzn. starszy miał wyskoki w szkole i poza.Ale do mnie nie pyskował i grzecznie się odnosił.
Ale jak miał jakiś problem  to zawsze za nim stałam murem.Choć nieraz miałam chęć po prostu walnąć go w pysk.
A młodszy to był zawsze bezproblemowy i grzeczny.
Do córki musisz mieć cierpliwość.Wiem że człowieka nieraz szlag trafia.
Myślę że ona po latach doceni mamę,tak jak ja swoją.
U mnie koty dogadują się z psami.Ganiają się po podwórku ale w żartach.
Jak wpakują mi się do domu to śpią z naszą sunią razem na kocyku.
Bo koty u mnie są podwórkowe ale jak chłodno to wpuszczam ich żeby się zagrzały.
Ja mam swoje mleko.To ze sklepu to dla mnie nie mleko tylko bełt.
Serki też robię,choć teraz akurat mam mniej mleka to już nie.

NIKI TY czytaj i mnie broń!
ja kotka nie będę miała dopóki są pieski
stara suka zagryzła 2 kotki,nie myślę już płakać po kotkach

42,086

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Pigwa, rozumiem, że przy Twojej chorobie możesz mieć czasem zmiany w emocjonalności.Ale tu każdy to rozumie.
Wracaj więc do nas kobieto.
Tu nie ma tak, że jak ktoś coś do Ciebie ma to robi podchody albo jakieś tajemnice z tego.
Trzeba sobie wszystko wyjaśniać.Tak jest najlepiej, no nie?
Zatem wstawaj i napisz co robiłaś jak Cię nie było.
Ja już po śniadaniu i herbatce ze świeżą pigwą jadę do pracy:)
Wstawać!
Co tak będę tu sama siedzieć smile


GOJKA nie myślę nigdzie uciekać,od poniedziałku otwieramy sklep i mam troszkę zamętu
kłócę się z moim na zakupach,ja chcę takie pampersy on inne,są takie fajne majtki na noc,wziął 5 paczek
dziś już wszystko pomyte,część towaru na sklepie,jutro rozkładanie towaru,metkowanie i może trafi się pierwszy klient

42,087

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Pigwa, rozumiem, że przy Twojej chorobie możesz mieć czasem zmiany w emocjonalności.Ale tu każdy to rozumie.
Wracaj więc do nas kobieto.
Tu nie ma tak, że jak ktoś coś do Ciebie ma to robi podchody albo jakieś tajemnice z tego.
Trzeba sobie wszystko wyjaśniać.Tak jest najlepiej, no nie?
Zatem wstawaj i napisz co robiłaś jak Cię nie było.
Ja już po śniadaniu i herbatce ze świeżą pigwą jadę do pracy:)
Wstawać!
Co tak będę tu sama siedzieć smile


PIGWA teraz swieża,możesz pić herbatkę
wróciliśmy,zjedliśmy,prysznic i do łóżeczka hyc

42,088

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Ale ludzie mają pomyśl na zarabianie kasy..http://logopol.pl/

weź daj spokój,jeszcze na głowę nie upadłam

42,089

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Ale ludzie mają pomyśl na zarabianie kasy..http://logopol.pl/

weź daj spokój,jeszcze na głowę nie upadłam

Ja tez. Jesze pare dni temu działały kamery w pokoju dzieci..to dopiero durnota ludzie nie zdaja sobie sprawy..

42,090

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja to na chwilę włączyłam,nic się nie działo,zywego ducha nie było widac.

42,091

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ja to na chwilę włączyłam,nic się nie działo,zywego ducha nie było widac.

Może już nie działają ja nie wiem. Oglądałam o tej rodzinie w programie blisko ludzi i tam mówili ze te kamery działają caly czas i na żywo jest obraz. I po tym programie wyłączyli kamery u dzieci w pokoju. A ja z ciekawości zobaczyłam czy to prawda.

42,092

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

I po co im to było?
Ludzie się sprzedają a potem się dziwią że problemy mają.
https://www.google.pl/url?sa=t&rct= … W-FqZn3oQg

42,093

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie wiem o co wam chodzi bo mnie się link nie otwiera.
Pigwa tak myślałam że ten sklep szykujecie i dlatego cię nie ma.
Ja mam jutro wolne i w pon.Siedzę i piwo sobie pije.
A co do ogłoszeń...Wiadomo większość tam ściemnia.Ale i ci co odpisują na ogłoszenia są nieraz zwyczajnie chamscy.
Nie wiedząc na pewno czy ktoś jest oszustem patrzą żeby mu dowalić.
A najłatwiej tu anonimowo.W realu pewnie by tacy odważni nie byli.
A ja to w ogóle poza tą kafejką nie lubię tego forum.

42,094

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A już wiem o co chodzi.W wiadomościach też o tym mówili przed chwilą o tej rodzinie.
Ludziom to naprawdę bije w dekiel.

42,095

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niki wyślę ci na fb linka.
Ja netki lubię,to chyba jedyne forum ktore mi pasuje pod każdym względem.

42,096

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena już otworzył mi się link i przeczytałam.

42,097

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena no wiem. Już się skarżą że ktoś im pizze zamawia na ich dane i adres.
Niki a no mówi w wiadomościach o nich..

42,098

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Niki wyślę ci na fb linka.
Ja netki lubię,to chyba jedyne forum ktore mi pasuje pod każdym względem.

LENA jesli możesz prześlij mnie na fb

42,099

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witam...
wczoraj tak straszna tragedia we Francji tyle ludzi zginęło co to będzie dalej jak tych uchodźców co raz więcej...

42,100

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Niech ich MERKEL zaprosi wszystkich do swojej posiadłości,da kasę,auta,dom
tyle ludzi zginęło ,jestem smutna

42,101

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Cześć .

A no porobiło się,zachciało się uchodzców to teraz niech się nie dziwią.

42,102

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Cześć .

A no porobiło się,zachciało się uchodzców to teraz niech się nie dziwią.

We Francji czy w Niemczech tam jest miliony muzułmanów od 10 lat jak nie więcej te państwa przyjmowali z otwartymi rękami. Ta są nawet miasta gdzie więcej arabów niż francuzów czy Niemców..

42,103

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Co tam ludziska?

U nas deszczyk sobie pada,ja siedzę zasmarkana i ot tak sobie płynie niedziela.

42,104

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Co tam ludziska?

U nas deszczyk sobie pada,ja siedzę zasmarkana i ot tak sobie płynie niedziela.

ja coś zrąbałam w lapku i nie mogę dojść do socjalizmu!
nic mi się nie miesci,litery takie jak powiększam a obraz monitora dwa razy większy

42,105

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

a mnie tak plecy bolą anie siedzieć ani chodzić a i deszcz pada..nudna niedziela..

42,106 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-16 21:33:14)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

nudna niedziela..

Nie dla każdego wink. Ja, w weekendy nadrabiam zaległości z całego tygodnia, nie mam czasu się nudzić.


PIGWA napisał/a:

ja coś zrąbałam w lapku i nie mogę dojść do socjalizmu!
nic mi się nie miesci,litery takie jak powiększam a obraz monitora dwa razy większy

Ty, jak moja mama. wink Najpierw coś nawciska, a potem na pomoc woła tatę. big_smile
Kiedy sklepik otwieracie? Sama będziesz sprzedawała czy zatrudnicie kogoś do pomocy?


Cayenne81 napisał/a:

Ja to na chwilę włączyłam,nic się nie działo,zywego ducha nie było widac.

A w nocy jak.... ten... tego.. tamtego... to też kamery mają włączone? Jest na co popatrzeć (?), czy żyją  w abstynencji seksualnej? wink


Od dzisiaj, przez kolejne trzy tygodnie, mam męża w domu. big_smile
Mniej optymistycznie sad, tak mi chłopinę ''pokręciło'' (nie pierwszy zresztą raz), że nie jest w stanie siedzieć, 'wysiłkowo' ruszać ręką, boli go bark i drętwieją palce. Jest na zastrzykach, miał robione zdjęcie RTG, dostał też skierowanie na tomografię (termin http://emoty.blox.pl/resource/wallbash.gif 11 lutego!!!). i na rehabilitację (termin http://emoty.blox.pl/resource/wallbash.gif 17 lutego!!!). Lekarz stwierdził, że to zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego, w przypadku mojego męża, choroba zawodowa. Ja, natomiast dokuczam mężulkowi, że za dużo na dupsku siedział, a za mało się ruszał, i teraz ma! wink
A tak na poważnie, myślę, że jeszcze ze dwa dni i po zastrzykać powinien poczuć ulgę. Oby! Bo chory chłop = szpital w domu. tongue

42,107

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mam do sprzedania katar,w promocji dorzucę trochę kaszelku ktos chętny? jestem gotowa negocjować lol
Boże nie cierpię zapchanego nosa hmm


Miriam lukam tam od czasu ,do czasu na te kamerki.
Wiesz praktycznie nic tam się nie dzieje.
Tatuś od rana do nocy przed Tv prawie że siedzi.Dzieci widać najbardziej dwójke tych małych.
Ten 13 letni syn chyba większość czasu siedzi po ciemku w pokoju,bo kamera jest włączona ale jest ciemno.
Ja mu się nie dziwię chłopakowi jest raczej wstyd,a i pewnie jest już pośmiewiskiem w szkole.
Matka plącze się bez celu,a mieszkanie faktycznie jak to piszą w necie jakieś dziwne takie nie zyciowe,jakby tam życia wcale nie było.Przecież tam nawet zabawek nie widać.
Więc albo to jest jakiś celowy eksperyment z udziałem innych,albo mamy do czynienia z wyjątkowo głupimi ludzmi.
Bo dla mnie oni tacy są,sprzedają prywatność własnych dzieci.
A co się dzieie w nocy to nie wiem bo śpię. big_smile
Rano spróbuję podejrzeć jak wygląda szykowanie śniadania i pójscie do szkoły.
Ogólnie to co robią jest porażką pod każdym względem.



Miriam no wiesz jak to jest gdy facet choruje wink

42,108

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Miriam lukam tam od czasu ,do czasu na te kamerki.

Ja też, odkąd pojawiła się tu wzmianka o tej rodzinie.
Godzinę temu na TVN24 podali, że:
''Sąd w Poznaniu zdecydował, że rodzice, którzy przez całą dobę pokazują w internecie życie swojej rodziny, mają zakaz publikowania wizerunku czwórki swych dzieci w wieku od 2 do 13 lat. Państwo Dzikowscy nie ukrywają, że zdecydowali się uruchomić rodzinnego "Big Brothera" w nadziei na zarobek. Wątpliwości wobec pomysłu zgłosił rzecznik praw dziecka''.

Cayenne81 napisał/a:

Miriam no wiesz jak to jest gdy facet choruje wink

Liczę na szybkie wyzdrowienie, a co za tym idzie - ciepły obiadek po powrocie do domu, posprzątane mieszkanko, zrobione zakupy... tongue
Co mi po chorym chłopie w domu, jak trzeba jeszcze przy nim chodzić. wink

42,109

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

nudna niedziela..

Nie dla każdego wink. Ja, w weekendy nadrabiam zaległości z całego tygodnia, nie mam czasu się nudzić.


PIGWA napisał/a:

ja coś zrąbałam w lapku i nie mogę dojść do socjalizmu!
nic mi się nie miesci,litery takie jak powiększam a obraz monitora dwa razy większy

Ty, jak moja mama. wink Najpierw coś nawciska, a potem na pomoc woła tatę. big_smile
Kiedy sklepik otwieracie? Sama będziesz sprzedawała czy zatrudnicie kogoś do pomocy?


Cayenne81 napisał/a:

Ja to na chwilę włączyłam,nic się nie działo,zywego ducha nie było widac.

A w nocy jak.... ten... tego.. tamtego... to też kamery mają włączone? Jest na co popatrzeć (?), czy żyją  w abstynencji seksualnej? wink


Od dzisiaj, przez kolejne trzy tygodnie, mam męża w domu. big_smile
Mniej optymistycznie sad, tak mi chłopinę ''pokręciło'' (nie pierwszy zresztą raz), że nie jest w stanie siedzieć, 'wysiłkowo' ruszać ręką, boli go bark i drętwieją palce. Jest na zastrzykach, miał robione zdjęcie RTG, dostał też skierowanie na tomografię (termin http://emoty.blox.pl/resource/wallbash.gif 11 lutego!!!). i na rehabilitację (termin http://emoty.blox.pl/resource/wallbash.gif 17 lutego!!!). Lekarz stwierdził, że to zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego, w przypadku mojego męża, choroba zawodowa. Ja, natomiast dokuczam mężulkowi, że za dużo na dupsku siedział, a za mało się ruszał, i teraz ma! wink
A tak na poważnie, myślę, że jeszcze ze dwa dni i po zastrzykać powinien poczuć ulgę. Oby! Bo chory chłop = szpital w domu. tongue

MIRIAM sklep działa od wczoraj,mamy dziewczynę do pracy,musi ktoś z nią siedzieć bo ciężko to ogarnąć nowej osobie!
smaruj mężulka młodym ciałem i szybko mu przejdzie

42,110

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Mam do sprzedania katar,w promocji dorzucę trochę kaszelku ktos chętny? jestem gotowa negocjować lol
Boże nie cierpię zapchanego nosa hmm


Miriam lukam tam od czasu ,do czasu na te kamerki.
Wiesz praktycznie nic tam się nie dzieje.
Tatuś od rana do nocy przed Tv prawie że siedzi.Dzieci widać najbardziej dwójke tych małych.
Ten 13 letni syn chyba większość czasu siedzi po ciemku w pokoju,bo kamera jest włączona ale jest ciemno.
Ja mu się nie dziwię chłopakowi jest raczej wstyd,a i pewnie jest już pośmiewiskiem w szkole.
Matka plącze się bez celu,a mieszkanie faktycznie jak to piszą w necie jakieś dziwne takie nie zyciowe,jakby tam życia wcale nie było.Przecież tam nawet zabawek nie widać.
Więc albo to jest jakiś celowy eksperyment z udziałem innych,albo mamy do czynienia z wyjątkowo głupimi ludzmi.
Bo dla mnie oni tacy są,sprzedają prywatność własnych dzieci.
A co się dzieie w nocy to nie wiem bo śpię. big_smile
Rano spróbuję podejrzeć jak wygląda szykowanie śniadania i pójscie do szkoły.
Ogólnie to co robią jest porażką pod każdym względem.



Miriam no wiesz jak to jest gdy facet choruje wink

LENA dam twoje ogłoszenie w okno,ciekawe czy sprzedam?
nie oglądam tych kamerek bo nie mam jak
zmarzłam wczoraj w sklepie,drzwi powinny samoczynnie się zamykać a tak nie jest,trzeba za każdym zamykać
nabrałam eleganckich ciuchów ale dziś zakładam czarny golf,mam gdzieś eleganckość!

42,111

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Miriam lukam tam od czasu ,do czasu na te kamerki.

Ja też, odkąd pojawiła się tu wzmianka o tej rodzinie.
Godzinę temu na TVN24 podali, że:
''Sąd w Poznaniu zdecydował, że rodzice, którzy przez całą dobę pokazują w internecie życie swojej rodziny, mają zakaz publikowania wizerunku czwórki swych dzieci w wieku od 2 do 13 lat. Państwo Dzikowscy nie ukrywają, że zdecydowali się uruchomić rodzinnego "Big Brothera" w nadziei na zarobek. Wątpliwości wobec pomysłu zgłosił rzecznik praw dziecka''.

Cayenne81 napisał/a:

Miriam no wiesz jak to jest gdy facet choruje wink

Liczę na szybkie wyzdrowienie, a co za tym idzie - ciepły obiadek po powrocie do domu, posprzątane mieszkanko, zrobione zakupy... tongue
Co mi po chorym chłopie w domu, jak trzeba jeszcze przy nim chodzić. wink

jak dobry to warto koło niego chodzić,niech chłopina sobie odpocznie
ja mam wolne w czwartek,mój siedzi z wnukiem,zięć w trasie
ja nie jeżdżę a małego trzeba zawieść i odebrać
ta dziewczyna młoda jest ale można z nią pogadać,troszkę wczoraj się otworzyła

42,112

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.
Ja jestem dzisiaj załamana oczkiem małej..krople nie pomogły. Są takie w ampułką co rozpuszczają błonkę na rogówce ale lekarka bała się przepisać bo to dziecko mała i nie ma takiego doświadczenia wleczeniu bo to jest bardzo rzadko...i za 2 tygodni ma dach znać co dalej mamy robić bo skonsultuje się z innymi lekarzami. A te te krople są bardzo bardzo drogie nawet mogę być za 300 zł albo za 800 zł..

Lena właśnie myślę że ta cała rodzinka to jakieś eskpeeyment zobacz jak oni maja tam czysto tak jak pisze tylko 2 dzieci widać te małe..

42,113 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-17 22:13:03)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

smaruj mężulka młodym ciałem i szybko mu przejdzie

Tylko skąd to młode ciało wziąć? http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/eusa_think.gif


Nutka 23 napisał/a:

Hejka.
Ja jestem dzisiaj załamana oczkiem małej..krople nie pomogły. Są takie w ampułką co rozpuszczają błonkę na rogówce ale lekarka bała się przepisać bo to dziecko mała i nie ma takiego doświadczenia wleczeniu bo to jest bardzo rzadko...i za 2 tygodni ma dach znać co dalej mamy robić bo skonsultuje się z innymi lekarzami. A te te krople są bardzo bardzo drogie nawet mogę być za 300 zł albo za 800 zł...

Wolałabym wydać 800zł, a nawet, jeśli trzeba by było to i więcej, żeby tylko uniknąć operacji.
Mój syn dwa razy miał to samo co Twoja córka (zainfekowana rogówka, stan zapalny nie tylko na powiece ale i pod powieką) i za każdym razem przepisany miał doustny antybiotyk, bo to jest zakażenie bakteryjne, a przy bakteryjnym powinien być podany antybiotyk. Twoja córka antybiotyku nie miała i myślę, że to jest przyczyna dzisiejszych jej problemów z okiem.

42,114

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka jak trzeba kupić to kup.Bez przesady 300 ,800 zł  na leczenie się nie żałuje.Zwłaszcza dziecku.
Czy jest szansa żeby uniknąć operacji ? Nie znam się na chorobach oczu.
Ja chodzę dalej do pracy ale już niedługo koniec.
Po południu jeżdzimy z pieskiem do weterynarza bo jest bardzo chora i nie wiadomo czy z tego wyjdzie.
Ostatnio coś mamy pecha do psów,co jakiś jest to coś mu się dzieje.
Jeśli z tego nie wyjdzie to już nie chcę żadnego psa ,nie chcę się przywiązywać i potem żegnać jak coś się stanie.

42,115

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Natka jak trzeba kupić to kup.Bez przesady 300 ,800 zł  na leczenie się nie żałuje.Zwłaszcza dziecku.
Czy jest szansa żeby uniknąć operacji ? Nie znam się na chorobach oczu.
Ja chodzę dalej do pracy ale już niedługo koniec.
Po południu jeżdzimy z pieskiem do weterynarza bo jest bardzo chora i nie wiadomo czy z tego wyjdzie.
Ostatnio coś mamy pecha do psów,co jakiś jest to coś mu się dzieje.
Jeśli z tego nie wyjdzie to już nie chcę żadnego psa ,nie chcę się przywiązywać i potem żegnać jak coś się stanie.


jakie pustki na kafejce!
ja dziś zrobiłam sobie wolne,idę do lekarza
NATKA co to za lekarz?
sprawa taka poważna a ona za dwa tygodnie podejmie decyzję
NIKI ja też nie lubię takich rozstań z pupilami
MIRIAM młode ciało mąż ma w domku
GOJKA wracaj i pisz tu z nami

42,116

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
PIGWA napisał/a:

smaruj mężulka młodym ciałem i szybko mu przejdzie

Tylko skąd to młode ciało wziąć? http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/eusa_think.gif


Nutka 23 napisał/a:

Hejka.
Ja jestem dzisiaj załamana oczkiem małej..krople nie pomogły. Są takie w ampułką co rozpuszczają błonkę na rogówce ale lekarka bała się przepisać bo to dziecko mała i nie ma takiego doświadczenia wleczeniu bo to jest bardzo rzadko...i za 2 tygodni ma dach znać co dalej mamy robić bo skonsultuje się z innymi lekarzami. A te te krople są bardzo bardzo drogie nawet mogę być za 300 zł albo za 800 zł...

Wolałabym wydać 800zł, a nawet, jeśli trzeba by było to i więcej, żeby tylko uniknąć operacji.
Mój syn dwa razy miał to samo co Twoja córka (zainfekowana rogówka, stan zapalny nie tylko na powiece ale i pod powieką) i za każdym razem przepisany miał doustny antybiotyk, bo to jest zakażenie bakteryjne, a przy bakteryjnym powinien być podany antybiotyk. Twoja córka antybiotyku nie miała i myślę, że to jest przyczyna dzisiejszych jej problemów z okiem.

Ona miała ponad rok temu opryszczkowe zapalenie rogówki a to wirus i ona zostawiła tą bliznę...miała wtedy maść i krople specjalne.

niki jabym kupiła już dziś te krople...ale nie ma gwarancji że pomogą,mogą nawet pogorszyć...

42,117

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka ja myślę że powinnaś do jeszcze jednego okulisty się wybrać i  zobaczyć co on stwierdzi.
Potem rozważyć za i przeciw i podjąć decyzję odnośnie tych kropli.Bo tu akurat mało ważne ile kosztują,ważne czy pomogą.

Ja dochodzę do siebie,ten katar jest wkurzający ale już dzisiaj mi tak nie dokucza.
Dzisiaj już środa,na  szczęście wink
Aby do niedzieli big_smile


Dobra babki rozruszac pora tą kafejkę,do roboty wink tongue

42,118 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-18 09:31:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena wiem właśnie. najlepiej to na Borowską ale to tam się tyle czeka że szok.... jeszcze spróbuje prywatnie pójść.

jakie dziś plany?
Ja sprzątam, po  obiad..

Czy ktoś z was próbował,robił pastę sezamową?


A tej rodzinki już nie ma piszą do czwartku ich,bo do sądu muszą

42,119 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-11-18 10:42:15)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

My wczoraj byliśmy na szczepionce. Zero skutków ubocznych na szczęście, mała nawet nie płakała za specjalnie. Dosłownie 5 sekund. Potem cały dzień była 'normalna" jak zawsze. Pani doktor pytała się czy ona zawsze jest taka pogodna, bo jak inne dzieci płakały podczas badania tak ta się uśmiechała i gadała do Pani doktor. Nawet przy wkładaniu patyczka do ust i badania stetoskopem.
Tata w Poznaniu. Robią dziś lub jutro drugą żyłę w sercu.

42,120

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka!

Pigwa-mało czasu mam ostatnio to i mało się udzielam.Czasem rankiem zajrzę jak jadę do pracy.
W pracy zostaję po lekcjach bo uczę dzieci świątecznej piosenki z układem tanecznym.
Takie cuś:https://youtu.be/CR0v6go1Egk

Nie oglądam tej rodziny-jakoś mało mnie obchodzi kto co robi ze swoim życiem-zwłaszcza jak to nie jest mi nikt bliski:)

Natka,ja robię często tahini-tę pastę, do hummusa.A Tobie do czego potrzebna?

Wysłałaś może paczkę Dosi?

Posty [ 42,056 do 42,120 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 646 647 648 649 650 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024