Nutka 23 napisał/a:nudna niedziela..
Nie dla każdego
. Ja, w weekendy nadrabiam zaległości z całego tygodnia, nie mam czasu się nudzić.
PIGWA napisał/a:ja coś zrąbałam w lapku i nie mogę dojść do socjalizmu!
nic mi się nie miesci,litery takie jak powiększam a obraz monitora dwa razy większy
Ty, jak moja mama.
Najpierw coś nawciska, a potem na pomoc woła tatę. 
Kiedy sklepik otwieracie? Sama będziesz sprzedawała czy zatrudnicie kogoś do pomocy?
Cayenne81 napisał/a:Ja to na chwilę włączyłam,nic się nie działo,zywego ducha nie było widac.
A w nocy jak.... ten... tego.. tamtego... to też kamery mają włączone? Jest na co popatrzeć (?), czy żyją w abstynencji seksualnej? 
Od dzisiaj, przez kolejne trzy tygodnie, mam męża w domu.
Mniej optymistycznie
, tak mi chłopinę ''pokręciło'' (nie pierwszy zresztą raz), że nie jest w stanie siedzieć, 'wysiłkowo' ruszać ręką, boli go bark i drętwieją palce. Jest na zastrzykach, miał robione zdjęcie RTG, dostał też skierowanie na tomografię (termin
11 lutego!!!). i na rehabilitację (termin
17 lutego!!!). Lekarz stwierdził, że to zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego, w przypadku mojego męża, choroba zawodowa. Ja, natomiast dokuczam mężulkowi, że za dużo na dupsku siedział, a za mało się ruszał, i teraz ma!
A tak na poważnie, myślę, że jeszcze ze dwa dni i po zastrzykać powinien poczuć ulgę. Oby! Bo chory chłop = szpital w domu. 