Lena w tym jednym pokoju jest właśnie nowy.. I on bardzo szybko puszcza ciepło. Tak jak się pali w centralnym to na Maksa aż te grzejniki parzą i one długo trzymają ciepło..a w ten nowy wystarczy że temperatura spadnie na piecu już zimby.. Ostatnio mąż odpowietrzał
41,991 2015-11-10 16:05:33
41,992 2015-11-10 17:11:59
Fajrant!!!
Nie macie pojęcia jak się cieszę z tego jutrzejszego wolnego dnia. W końcu się wyśpię, o ile pies mi pozwoli.
Na obiad wprosiłam się do rodziców, więc od garów też mam wolne, eh żyć nie umierać... ![]()
Mój wraca za półtora tygodnia.
Twój wraca, a mój jedzie na poligon. Liczę jednak na to, że na weekendy będzie zjeżdżał do domu.
Cayenne81 napisał/a:Bez sensu natka ,przeciez Ty nie masz się leczyć tylko po to aby zajść w ciążę a dla ogółu.
Lena po przy tej moje chorobie to leczy się tak albo by zajść w ciąże albo tylko tabletki anty by mieć okres co 28 dni a ja ich brać nie chce złe się czułam po nich..
Nie chcesz brać tabletek anty, ale dla własnego zdrowia powinnaś, gdyż:
''Przedłużający się brak miesiączki wiąże się bowiem ze znaczącym obniżeniem albo wręcz brakiem hormonów estrogenów, które biorą udział w ponad trzystu reakcjach fizjologicznych organizmu. Jednym z najważniejszych ich zadań jest pomoc we wbudowywaniu wapnia w tkankę kostną. Spadek poziomu tych hormonów we krwi zwiększa w związku z tym ryzyko osteoporozy, czyli zrzeszotowienia kości, skutkiem czego jest osłabienie szkieletu, (ponieważ kości tracą wapń). W rezultacie kobiecie zaczynają grozić złamania, nawet po niewielkim urazie - już w młodym wieku!. Niski poziom hormonów płciowych powoduje także pogorszenie nastroju aż do pojawienia się stanów depresyjnych, podobne jak dzieje się to w okresie menopauzy. Ich brak wpływa na płodność, uniemożliwiając zajście w ciążę oraz suchość nabłonków dróg rodnych, co utrudnia seks''. Małgorzata Kłeczek/linemed.pl
Od siebie dodam, że kobiety, które nie miesiączkują, szybciej się starzeją.
41,993 2015-11-10 17:40:32 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-10 17:41:15)
A ja się nie cieszę z wolnego Miriam.Taki bez sensu wolny dzień w samym środku tygodnia.Po czyms takim trudniej wrócić mi do rzeczywistości:)
A i wcale bardziej wypoczęta nie jestem.
O której z psem wychodzisz?
Wczoraj spotkałam znajomych psiarzy co to codziennie 5.15 z pieskami chodzą.Psy są dorosłe,nie jakieś szczeniaki.
Chyba bym się zastrzeliła.U nas jak wolne to pies potrafi spać do południa.
Tak jak my:)
41,994 2015-11-10 18:26:53 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-10 20:17:03)
Niski poziom hormonów płciowych powoduje także pogorszenie nastroju aż do pojawienia się stanów depresyjnych - Natka rozumiesz to zdanie?
A ja tam się cieszę że jutro wolne,nie muszę zrywać się o świcie.
41,995 2015-11-10 20:09:15 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-10 21:56:38)
O której z psem wychodzisz?
W tygodniu na pierwszy spacer psiaka wyprowadzam o 6.30. W dni wolne między 9 a 10 psinę wyprowadza mąż. Jak męża nie ma, z psem około 11 wychodzi syn, który tak jak ja, lubi pospać z rana.
41,996 2015-11-10 20:39:52
O kurczę...to Ja już wszystko rozumiem..
Lena dobrze rozumiem.
A ja nie cieszę się na wolne.
41,997 2015-11-11 05:34:49
Pigwa
nic nie mam do Ciebie.
To określeenie, że ściemniasz miało mieć pozytywne zabarwienie.
Po prostu chodziło mi o to, źe czasem mam problem by stwierdzić czy Ty na poważnie piszesz czy żartujesz.
JA taka poważna,stateczna matrona i mam pisać nie poważne rzeczy?
ja się z tym nie godzę!buuuuuuuuuuu
41,998 2015-11-11 11:22:50
Pigwa
nic nie mam do Ciebie.
To określeenie, że ściemniasz miało mieć pozytywne zabarwienie.
Po prostu chodziło mi o to, źe czasem mam problem by stwierdzić czy Ty na poważnie piszesz czy żartujesz.
jak masz problem to spytaj dogłębnie o co mi chodzi
ja nie z tych co fantazjują i piszą nieprawdę!
uważam że aż za dużo piszę prywatnych spraw,o kłamstwa mnie nie posądzaj,nigdy tego nie robię
aby udowodnić że piszę prawdę prosiłam nawet MIRIAM by mogła kogoś zobaczyć (chodzi mi nazwiska konkretnych osób)
41,999 2015-11-11 11:25:37
gojka102 napisał/a:O której z psem wychodzisz?
W tygodniu na pierwszy spacer psiaka wyprowadzam o 6.30. W dni wolne między 9 a 10 psinę wyprowadza mąż. Jak męża nie ma, z psem około 11 wychodzi syn, który tak jak ja, lubi pospać z rana.
nasza od 7 biega cały dzień po podwórku,jak ma dość stoi pod drzwiami i hyc do swojego kosza
42,000 2015-11-11 13:40:59
Jak tam wam dzień wolny mija..Ja krokiety narobiłam i dopiero skończyłam chwile można posiedzieć
42,001 2015-11-11 15:10:36
Dzień jak co dzień,dobrze że zaraz koniec tygodnia.
Musze do kina się wybrać na Listy do M,może na następną niedzielę.
Ide zaraz zobaczyć co tam dzisiaj upolowali na polowaniu.
Pigwa nie denerwuj się,przecież Gojka w złości nie pisała.
42,002 2015-11-11 20:44:10 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-11 21:47:57)
Święto, święto i po święcie... ![]()
Wiecie, że dla poznaniaków dzień 11 listopada to wyjątkowy dzień, bo związany z obchodami św. Marcina, który jest patronem Poznania i najpopularniejszym poznańskim świętym?
Tradycją obchodów Dnia św. Marcina jest wypiek Rogali Świętomarcińskich, które nieznane są nigdzie indziej, jak tylko w Poznaniu. Jak doczytałam w necie, tego dnia, tylko poznańscy cukiernicy, sprzedają około 250 ton certyfikowanych Świętomarcińskich Rogali.
Momentem kulminacyjnym tego święta jest barwny korowód, który prowadzi św. Marcin w stroju rzymskiego legionisty. Korowód wyrusza spod kościoła św. Marcina (po zakończeniu sumy odpustowej), by przybyć do Zamku Cesarskiego, gdzie św. Marcin otrzymuje z rąk prezydenta klucz do bram miasta. Moment przekazania kluczy, to znak do rozpoczęcia wielkiego świętowania (plenerowe koncerty, spektakle, pokazy filmowe, wystawy, warsztaty kulinarne). Obchody Dnia św. Marcina kończą się pokazem sztucznych ogni.
Aaaa i jeszcze coś!
W tym dniu dzieci chodzą z lampionami po domach śpiewając piosenki o świętym Marcinie. W zamian otrzymują słodycze.
42,003 2015-11-11 21:07:28 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-11 21:15:52)
Wiem,wiem Miriam:)
Kiedyś jako dziecko byłam w P. i widziałam to.Bardzo mi się wtedy podobało:)
Ale rogali marcińskich nie lubię.
Kurczę, całe popołudnie katuję moje dziecko i siebie ćwicząc z nią to co ma zagrać na prezentacji w sobotę.
Oczywiście nie omieszkam tu wrzucić-mojego ukochanego T.A Vitali.Kto lubi-niech słuuucha...
edit: nie to wrzuciłam:) Poprawka:
https://youtu.be/9_V0KE_8c4U
42,004 2015-11-11 21:07:51
Miriam słyszałam o tym świecie.
Jutro koniec wolnego..
Mała zdrowa jak by nic jej nie było. Jutro idzie do przedszkola
42,005 2015-11-11 21:18:27 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-11 21:26:14)
Kurczę, całe popołudnie katuję moje dziecko i siebie ćwicząc z nią to co ma zagrać na prezentacji w sobotę.
Ja, katowałam swojego działaniami na liczbach, obliczeniami procentowymi, równaniami, układami równań, statystyką i na koniec ''liznęliśmy'' funkcje, bo jutro Młody pisze diagnozę z matmy, która materiałem obejmuje drugą i trzecią klasę.
Ale rogali marcińskich nie lubię.]
W ubiegłym roku miałam okazję spróbować oryginalnego, poznańskiego rogala (koleżanka mi przysłała). Panowie moi byli zachwyceni, dla mnie natomiast rogal był za słodki, ale może tylko dlatego, że ja nie jem słodyczy/ciast, nie słodzę kawy/herbaty, nie piję słodkich napoi.
42,006 2015-11-11 21:24:46
No,ja niestety z matmy jestem beznadziejna:(
Nie dawałam rady pomagać memu dziecku jak było w trzeciej klasie:)
Na moim przykładzie widać,że to nieprawda,że zdolności muzyczne pokrywają się z matematycznymi:)
Te diagnozy-dość częste weszły w tym roku.Szkoła musi się wykazać na wypadek kontroli z kuratorium.
Ja nie zrobiłam czegoś takiego pod koniec września i teraz klops.Bo to się gdzies trzeba logować i wtedy wiadomo kiedy nauczyciel tę diagnozę robił.
42,007 2015-11-11 21:32:10
No właśnie,ja też nie przepadam za mega mdlącymi słodkościami.
42,008 2015-11-11 21:35:12 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-11-11 21:35:49)
Te diagnozy-dość częste weszły w tym roku.Szkoła musi się wykazać na wypadek kontroli z kuratorium.
Ja nie zrobiłam czegoś takiego pod koniec września i teraz klops.Bo to się gdzies trzeba logować i wtedy wiadomo kiedy nauczyciel tę diagnozę robił.
To by tłumaczyło dlaczego tych diagnoz jest tak dużo. Za tydzień syn pisze diagnozę z historii. W ubiegłym tygodniu pisał z anglika, wcześniej z polskiego, niemieckiego i geografii - no kuźwa oszaleć można! Mam wrażenie, że obecnie uczniowie mają znacznie więcej nauki niż my kiedyś.
Ja, lubiłam matmę i na chwilę obecną jestem w stanie pomóc Młodemu. Pytanie tylko - jak długo jeszcze? ![]()
42,009 2015-11-11 21:38:12
Rogala jeszcze nigdy nie jadłam,może kiedyś.
Nauka,tu mogę pomóc w J.Polskim,biologi,geografii bo matma,fizyka i chemia to mój wróg.Mam złe wspomnienia z fizyki i chemii z podstawówki,z matmy w sumie miałam dobre oceny ale chyba trochę zapomniałam już.
U nas diagnozy póki co były z matematyki i angielskiego.
42,010 2015-11-12 10:48:25
lena mi ten rogal nie smakuje..
42,011 2015-11-12 12:00:42
Dziś pobudkę miałam o 4.00 bo panna przed 5 miała być pod szkołą.Pojechała na wycieczkę.
Jestem beznadziejna matką i obawiam się,że powielam wzorzec mojej matki.
Wiem,że okres dojrzewania łatwy nie jest ale ja już chwilami nie daję rady.Ona potrafi tak się odezwać,że mam ochotę nią telepnąć by przyszła do opamiętania.Codziennie są takie akcje.Jestem tym już potwornie zmęczona.
Rozmawiamy potem,pytam dlaczego,ona śle mi smsa,że przeprasza jak jest w szkole.
A jak wraca-to samo.
Dziś rano bardzo się powstrzymywałam by jej nie uderzyć.
Powiedziałam,że na następną wycieczkę nie jedzie a jak chce na obóz konny w wakacje to muszą nie tylko być dobre oceny ale też i zachowanie musi być w porządku.
Trudno,nigdy wcześniej jakoś nie musiałam tak postępować,po prostu dostawała coś bo dobre z niej dziecko było-pracowite i empatyczne.
Teraz stwierdziłam,że nic za darmo nie będzie-musi zasłużyć na wszystko.
Najgorsze jest to,że ja nie mam żadnego pomysłu jak z nią postępować...
Osłabiło mnie ogłoszenie zaczynające się: nie będzie pochwalony jezus chrystus a na końcu: bóg zapłać i numer konta ![]()
Zobaczcie sobie.
42,012 2015-11-12 12:15:36
Gojka obawiam się że to początek buntu Twojej córki.
U swojego syna okresu buntu za bardzo nie odczuwam bo on jest raczej ugodowym dzieckiem,rzadko kiedy coś mu nie pasuje.
JAk mu nikt nie przeszkadza to jest dobrze.
Tak więc Gojka chyba musisz nauczyć się cierpliwości,a córce przyciąć trochę piórka.
Widziałam to ogłoszenie,wiem że ludzie mają ciężko,że chorują ale kurcze patrząc po swojej okolicy Ci którym brakuje idą dorabiać gdziekolwiek nie patrząc na chorobę.
Pani ta tłumaczy się chorobą wieńcową itp,powiem tak mój teściu ma ponad 70 lat,2 zawały za sobą,jakąś astmę itp a mimo to nie umie usiedzieć na miejscu zawsze znajdzie sposób żeby coś robić ,żeby sobie dorobić.Gdyby usiadł i nic nie robił to szybko by się załamał.
Ponad to takie ogłoszenia z nr konta są dla mnie jakieś podejrzane.
42,013 2015-11-12 12:51:29
No właśnie zawsze wszyscy moi znajomi mówili,że podziwiają moją cierpliwość.Bo mnie moje dziecko nigdy nie denerwowało.Rozumiałam po prostu,że takie są etapy rozwoju dziecka,że trzeba konsekwencji i miłości.
Teraz jestem w pułapce-nie rozumiem jej zachowań.Traktowałam ją jak dojrzałą osóbkę,często rozmawiałyśmy o różnych trudnych sprawach,ona w zdumiewający sposób je pojmowała,wydawała mi się taka empatyczna,myśląca.
Kiedy sprawa dotyczy nas,mam wrażenie,że ona nie rozumie,że czymś sprawia mi dużą przykrość,że w taki sposób nie odezwałaby się do koleżanki w klasie a do mnie-owszem.
Ech...dobrze,że nie mam więcej dzieci...
Co do ogłoszenia-zauważ co odpowiedziała autorka kiedy Cyniczna zapytała ją o to gdzie mieszka ![]()
Nie omieszkam odpowiedzieć na jej post.
42,014 2015-11-12 13:07:30
Zaraz zobaczę te ogłoszenie,
Gojak dużo cierpliwości życzę bo nie umiem doradzić..
42,015 2015-11-12 13:30:00
Gojka ja mam wrażenie obserwując dzieci znajomych że dziewczyny chyba bardziej sie buntują.
Sama pamiętam siebie z takiego okresu i mogę powiedzieć ze rodzice ze mną chyba łatwo nie mieli.Oni sobie,ja sobie,co by nie powiedzieli ja i tak po swojemu zrobiłam.A pyskata te niestety nie byłam,fakt nie tak jak terazniejsze nastolatki które do matki czy ojca potrafią powiedzieć spieprzaj,jesteś głupia czy wal się.
Teraz nawiązując do ogłoszeń,jakis czas temu była tutaj na forum niejaka kaskablaszczyk też wydaje mi się że ściemniałą,zwłaszcza jak podejrzałam jej profil na FB.
Ludzie się trochę zapominają podając numery tel,konta czy maila,po takich danych mozna znaleźć trochę info na ich temat w sieci.
42,016 2015-11-12 13:38:14
lena no właśnie cwaniara podała numer konta a nie chce napisać gdzie mieszka...
czy ktoś z was gotował papryczki faszerowane? coś mnie naszło ale to bym jutro upiekła i moje pytanie czy to dobre?
42,017 2015-11-12 13:40:20
NAtka nie robiłam ale jadłam z mięsem mielonym,jak dla mnie żadna rewelacja.Ale zależy czym się faszeruje.
Wczoraj robiłam krokiety z chleba tostowego tak wychwalane w internecie,powiem ta szkoda sobie dupy zawracać robotą,bo to było niedobre i tuczące ![]()
42,018 2015-11-12 13:42:04
lena no właśnie cwaniara podała numer konta a nie chce napisać gdzie mieszka...
czy ktoś z was gotował papryczki faszerowane? coś mnie naszło ale to bym jutro upiekła i moje pytanie czy to dobre?
Ja nie gotuję papryczek,ja je piekę:)
Czasem z mięsem mielonym a ostatnio robiłam z hummusem,fetą i pietruszką.
Mi bardziej smakują bezmięsne.
Mój mąż robi z kaszą jaglaną i z oscypkiem
42,019 2015-11-12 13:44:44
Krokiety z chleba?? Sama nazwa brzmi...nieciekawie.
A ja ostatnio wymyśliłam.
Kupiłam serek kozi,taki twarogowy do smarowania chleba.Córka powiedziała,że jest obrzydliwy.Dodałam więc pomidory włoskie z puszki i wrzuciłam na patelnię ser.Jak się rozpuścił dodałam mielonego mięsa,przyprawiłam i zrobiłam farsz do nalesników.Moja córka zeżarła trzy na raz:)
Rzeczywiście,wyszły pyyszne.
42,020 2015-11-12 13:45:29 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-12 13:46:33)
Lena włąsnie chciała z miesem mielony.
A nie słyszałam o takich krokietach.
No w piekarniku tylko tak napisała że gotować
Ja uwielbiam fete,warzywa ale to już pod męża robię bo on nie lubi
ostatnio kupiłam taki ser kozi mi bardzo smakowała.
42,021 2015-11-12 13:49:04
O jak bym zjadła oscypka takiego prawdziwego.
Fetę też lubię,mozzarellę ale tylko zapiekaną z czymś.Ogólnie lubię dużo serów,pleśniowy mi nie podszedł coś tylko,a koziego jeszcze nie jadłam.
Mój tam lubi warzywa,ja zresztą też za to dzieci kują w zęby.
42,022 2015-11-12 13:53:41
lena najlepsza feta jest z lidla tylko troszkę droga a nie porównywalny w smaku z tym co w biedronce nie raz kupuję. plesniowe sery nie bardzo raz próbowałam z tą niebieską pleśnie nie dobre to. ludzie się zajatą ta gornzzolem nie wiem czy dobrze pisze..
42,023 2015-11-12 13:55:15
Jak tylko feta pojawiła się u nas to wcinałam ją samą albo z chlebem:)
Prawdziwej,twardej owczej fety nie da się tak jeść.Ale też ją kocham:)
Ja pleśniowe uwielbiam,nie daje rady na surowo jednak zjeść tych z niebieską pleśnią-strasznie śmierdzą.
42,024 2015-11-12 13:58:29
Ta pleśń to jak papier smakuje więc to wywaliłam ![]()
Ja to bym zjadła takiego swojskiego masełka i śmietany to były smaki.Pamiętam jak to się robiło,dziadek miał specjalną maszynę gdzie się mleko oddzielało.Albo w słoiku się masełko trzepało,to co teraz jest w sklepach nie ma porównania.
42,025 2015-11-12 13:59:16
bo ja własnie tak na surowo próbowałam te sery pleśniowe..
A fete to też tak jem lubie na kanapkę z pomidorem czasem do sałatki daje..po zapiekane nie jest tak dobra.
42,026 2015-11-12 14:01:10
Ta pleśń to jak papier smakuje więc to wywaliłam
Ja to bym zjadła takiego swojskiego masełka i śmietany to były smaki.Pamiętam jak to się robiło,dziadek miał specjalną maszynę gdzie się mleko oddzielało.Albo w słoiku się masełko trzepało,to co teraz jest w sklepach nie ma porównania.
Ja pamiętam smak ciepłego mleczka od kozy czy krowy to było pyszne..
Moja mama kiedyś sama robił ser biały bardzo dobry był..
42,027 2015-11-12 14:03:24
Ser biały też się robiło,chleb sie piekło to były czasy chociaż wszytskiego mało było,nawet pomarańcze inaczej smakowały.
Teraz niby wszystko jest,ale jest to takie nijakie.
42,028 2015-11-12 14:03:29
Ta pleśń to jak papier smakuje więc to wywaliłam
Ja to bym zjadła takiego swojskiego masełka i śmietany to były smaki.Pamiętam jak to się robiło,dziadek miał specjalną maszynę gdzie się mleko oddzielało.Albo w słoiku się masełko trzepało,to co teraz jest w sklepach nie ma porównania.
Pierwszy raz spróbowałam takiej śmietany i takiego masła u mojej teściowej.O-HY-DA ![]()
Śmierdziało toto skwaśniałym,starym mlekiem i miało mega kwaśny smak.
Ona syfiara jest więc może z tego powodu.
Kupuję u pani z wioski kozi twaróg-jest pyszny,delikatny i mięciutki.A jaki ma zapach!
Czyli jak się chce to można. ![]()
42,029 2015-11-12 14:06:12
Ciepłe krowie mleko-brrr. ![]()
42,030 2015-11-12 14:17:03
Gojka mi to bardzo smakowało..
42,031 2015-11-12 14:20:09
Ciepłe krowie mleko-brrr.
Też nie lubię.
42,032 2015-11-12 14:26:39 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-11-12 14:27:03)
powiedz mi czy naprawdę z klasie 0 jest tyle nauki że dzieciaki nie mają czasu na nic?
koleżanka mi ciaglę mówi że jej dziecko nie ma czasu na nic bo ma tyle nauki że nie ma czasu na zabawki i już jej pozabierała bo czas na nauka.
mi się wydaje że za szybko że tam więcej się bawią niż tej nauki..
przecież to jeszcze małe dzieci i chyba jeszcze mogą bawić się zabawkami..
sama już nie wiem już w marcu musze zdecydować czy mała będzie do zerówki chodzić w przedszkolu czy do szkoły..
42,033 2015-11-12 14:33:26 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-12 14:38:25)
Bzdura,bzdura.Moja córka przekręcała się z nudów w zerówce.
Sama teraz mam angielski w zerówce i widzę co dzieci robią.
Jeśli zabawy związane z nauką alfabetu czy przyimków miejsca,poznawaniem cyfr i układaniem puzzli z tym związanym jest ciężką nauką no to sorry...
Jeśli dziecko koleżanki nie poznało wielu rzeczy w domu (np kolorów,kształtów,liter czy cyfr) no to rzeczywiście może być to dla niego nowość.
Ale zabieranie zabawek to idiotyczna metoda.Trzeba z dzieckiem pracować przez zabawę,I do tego jak najbardziej zabawki się przydadzą.
Koleżanka nie ma po prostu pojęcia o pracy z dzieckiem i źle tę naukę interpretuje.
42,034 2015-11-12 14:35:32
Ja się nudziłem w zerówce bo wszystko co tam się dzieciaki uczyły to umiałem.
42,035 2015-11-12 14:35:36 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-12 14:37:05)
Natka mój starszy syn był rocznikiem gdzie dzieci miały naukę czytania i liczenia w zerówce.
Teraz to wszytko jest w pierwszej klasie.Z tego co mi wiadomo ogólnie nauczyciele nie powinny uczyć czytania i liczenia w zerówce,ale z racji tego że nie bardzo mają co robić to uczą,tak jest przynajmniej u nas.
No własnie Natka w zasadzie to o naukę jaką chodzi?
42,036 2015-11-12 14:39:33
Gojka to samo myslę..
Ze niby jej dziecko ma problem ze szlaczkami i musi dużo w domu siedzieć bo pani jej zadaje do domu.. i ma tyle nauki to ja się pytam jej to co będzie za parę lat.
Wiadomo jak to dziecko w domo raz chce pracować raz nie chcę. niby te dziecko koleżanki wszystko wie i umie..
A ja np widzię po moje małe 2 miesiące i jest postęp w mówieniu i tak dalej..
42,037 2015-11-12 14:42:43
z tego co ja pamiętam z zerówce było wiecej zabaw tak jak gojka pisala..
42,038 2015-11-12 14:46:00 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-11-12 15:08:13)
Mała edycja: postanowiłam nieparlamentarne określenia na bardziej przyzwoite zamienić.
Otóż,nieco rozczarowała mnie pewna osóbka z tego forum
Zobaczyłam jej fotki na fejsie. Wysyłałam jej paczki...
Ostatnio zadzwoniła do mnie jak tam paczka dla niej,kiedy przyjdzie.
Nie pomagam już nikomu kogo osobiście nie znam.
42,039 2015-11-12 14:52:11
Gojka dlatego ja nie wierzę nikomu w necie z tych co pomocy potrzebują,jedyna osoba której zaufałam to jest tutaj Elżbieta.
Ta pani co prosi teraz o prezenty dla dzieci,o pomoc prosiła też prawie 3 lata temu,sorki ale przez 3 lata można zmienić swoją sytuację finansową na ciut lepszą,tylko trzeba chcieć po prostu.
42,040 2015-11-12 14:58:38
Ale po co? Skoro reszta życie sfinansuje.
42,041 2015-11-12 15:02:06 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-11-12 15:03:27)
Ale po co? Skoro reszta życie sfinansuje.
Dokladnie,po co się narabiać jak ktoś pomoże.
Ja zawsze będę za tym aby pomagać,ale tylko czasowo nie na okrągło.
42,042 2015-11-12 15:09:20
Ja się ostatnio przerzuciłam na pomaganie psom.
Wspomagam dwa znane mi domy tymczasowe a to karmą albo kasą.
42,043 2015-11-12 15:13:03
Ja się ostatnio przerzuciłam na pomaganie psom.
Wspomagam dwa znane mi domy tymczasowe a to karmą albo kasą.
I bardzo dobrze.
Wczoraj na Tvn było to:
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, … 93773.html
popieram,chociaż jeden nie jest nastawiony tylko na zgarnianie kasy.
42,044 2015-11-12 15:22:56
Ja się ostatnio przerzuciłam na pomaganie psom.
Wspomagam dwa znane mi domy tymczasowe a to karmą albo kasą.
Ja kota który przychodzi codziennie koło 19 pod klatkę:D
42,045 2015-11-12 15:26:25
Lena maila Ci wysłałam bo nie mogłam zdzierżyć ![]()
42,046 2015-11-12 15:37:04
gojka102 napisał/a:Ja się ostatnio przerzuciłam na pomaganie psom.
Wspomagam dwa znane mi domy tymczasowe a to karmą albo kasą.Ja kota który przychodzi codziennie koło 19 pod klatkę:D
Samiec czy samiczka?
42,047 2015-11-12 15:43:04
Lena maila Ci wysłałam bo nie mogłam zdzierżyć
Przeczytałam ,odpisałam.
Wiesz coś mi się kojarzy że ja z nią chyba na gg kiedys pisalam.
42,048 2015-11-12 15:43:44
Martainn napisał/a:gojka102 napisał/a:Ja się ostatnio przerzuciłam na pomaganie psom.
Wspomagam dwa znane mi domy tymczasowe a to karmą albo kasą.Ja kota który przychodzi codziennie koło 19 pod klatkę:D
Samiec czy samiczka?
Samiczka.
42,049 2015-11-12 15:50:57
Marcin napiszę tutaj cos odnośnie szcepien.
Zawsze byłam za tym aby dzieci szczepić,a rodziców nieszczepiących mówiąc łagodnie potępiałam.
Wszystko zmieniło się po ostatnim szczepieniu syna.Już tak pozytywnie nie jestem do tego nastawiona.
Nie jestem ani na tak ani na nie,jeśli chodzi o szczepienia.
Jestem za tym aby nie szczepić dzieci zaraz po urodzeniu,a możliwie jak najpóźniej.
Zgadza się że powikłania mogą wystąpić po wszystkim,ale dopóki człowiek na własnej skórze nie doświadczy to drugiego nie zrozumie.
Mój syn miał prawie 24 godzinny paraliż nóg po ostatnim szczepieniu,dzisiaj zastanawiam się także czy nie miało ono wpływu na to że jego mowa stanęła w miejscu przez to.
Koleżanki syn prawie zszedł z tego świata po szczepieniu tym pierwszym co jest 3 w 1.
42,050 2015-11-12 15:55:44
gojka102 napisał/a:Martainn napisał/a:Ja kota który przychodzi codziennie koło 19 pod klatkę:D
Samiec czy samiczka?
Samiczka.
Jak do Ciebie podchodzi to możesz coś jeszcze zrobić.Wiem,że w wielu miastach są akcje darmowej sterylki bezdomniaków.
Zawieź ją do weta-może się uda.Bo jakby co,to spodziewaj się jeszcze gromadki kociaków do karmienia ![]()
42,051 2015-11-12 15:57:29
gojka102 napisał/a:Lena maila Ci wysłałam bo nie mogłam zdzierżyć
Przeczytałam ,odpisałam.
Wiesz coś mi się kojarzy że ja z nią chyba na gg kiedys pisalam.
I jakie wrażenia?
42,052 2015-11-12 15:59:59
Cayenne81 napisał/a:gojka102 napisał/a:Lena maila Ci wysłałam bo nie mogłam zdzierżyć
Przeczytałam ,odpisałam.
Wiesz coś mi się kojarzy że ja z nią chyba na gg kiedys pisalam.I jakie wrażenia?
o ile sobie dobrze przypominam to już prawie 3 lata temu miałam wrażenia że ona coś nie tak pisze.
42,053 2015-11-12 17:07:14
lena wiesz że po szczepionce nie pamiętam jakiej szczególnie u chłopców może występować autyzm. nie chce się straszyć, wiem bo moja szwagierka pracuje z chorymi dziecmi i tam był chłopczyk co miał jakieś zaburzenia mowy i jakieś tam inne po szczepionce nie pamiętam jakiej..
Ja jestem za szczepienie,ale tymi co są w programie i bez płatne i własnie te cała 5w1 czy 6w1 są najgorsze i te wszystkie dodatkowe..
lena a kogo chodzi?
42,054 2015-11-12 18:42:44
Natka zachowam to dla siebie jeśli chodzi o tą osobę.
Jestem wkur***na na psa teściów,udusił nam kota,a taki fajniutki był.
42,055 2015-11-12 18:49:28
Lena już myślałam że o mnie..