PIGWA napisał/a:nic nie piszesz,całe dnie pewnie leżysz!
Leżeć będę po śmierci, póki co, na taki luksus pozwolić sobie nie mogę 
Miałam nadzieję, że dzisiaj przy sobocie troszkę zwolnię, ale gdzie tam... Rano pojechaliśmy z mężem do weta zaszczepić psiaka. Po szczepieniu na stację diagnostyczną, bo kończył się przegląd samochodu. W drodze powrotnej wstąpiliśmy na cmentarz. Następnie odstawiliśmy psiaka do domu i zrobiliśmy sobie maraton po marketach. Po powrocie szybki obiad, pieczenie ciasta, parzenie kapuchy na jutrzejsze gołąbki, i wieczór mnie zastał.
PIGWA napisał/a:MIRIAM gdzie się podziewasz?
Od poniedziałku do piątku, w godzinach południowych, pozbawiona byłam dostępu do netu z racji szkolenia. Ale(!) zaglądałam do Was wieczorami, tylko już nie miałam siły pisać.
Cayenne81 napisał/a:Miriam chcesz pożyczę Ci parę godzin z dnia
Bo wiesz w nocy jednak wolę pospać 
Kilka godzin z dnia, bez uszczerbku dla nocy - wchodzę w to! 
gojka102 napisał/a:Mąż się do mnie nie odzywa bo ma focha
Jak długo mąż potrafi się nie odzywać?
Mam w rodzinie kobitkę, która jak strzeli 'focha' to i dwa tygodnie się do męża nie odzywa tylko dlatego, że np. w pracy coś poszło nie po jej myśli.
Nutka 23 napisał/a:Miriam jak ciebie interesuje gdzie pracuje to zapraszam na priv.
Aż tak bardzo mnie to nie interesuje. 