Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 639 640 641 642 643 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41,601 do 41,665 z 49,633 ]

41,601 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2015-10-20 15:36:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wsiadaj w awionetkę i przybywaj na jutrzejszy obiad smile

Utrzymywał do tej pory normalny kontakt on bardzo kocha swojego syna i na odwrót więc jak przestał się odzywać to wiedziałam że coś jest z nim nie tak. A to bardzo silny zawsze pozytywny charakter, też dostaje w dupę od życia. On chyba myśli że ma jakiegoś guza w mózgu i załamany jest bo nie potrafi na co dzień normalnie funkcjonować nawet ma problemy z prowadzeniem auta.

No ale mam nadzieję że aż tak nim życie nie pozamiata,ale wiesz strach jest jak drugi człowiek czuje że jest coś poważnego z nim.

Zobacz podobne tematy :

41,602

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To nie ciekawie,a ma kogoś kto go tam wspiera?

41,603 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2015-10-20 15:52:48)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miał nauczycielkę z 2 dzieci. Chyba ze 2 lata ze sobą byli i właśnie został sam bo się rozstali. A na rodzinę też nie może liczyć, matka alkoholiczka rodzeństwo patrzy tylko na siebie, ojciec wyłączony z życia.

A dzisiaj obiad mojego męża mam wykwintny... frytki i tyle.

Spadam powoli na lunch smile do domu po drodze jeszcze zakupy a potem gotowanko, basen chyba pójdę późno spać. Tak co będzie tu jutro co poczytać wink.

41,604

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam, tak miałam m.in. Ciebie na myśli,  kiedyś tak fajnie się Nam rozmawiało, a potem dałam się sprowokować jak gówniara, przez gówniarę i chlapnęłam głupotę.

Pigwa, zrażam ludzi przez mój skomplikowany charakter, czasem jestem wycofana,  małomówna, chociaż ostatnio dowiedziałam się,  że jestem empatyczna i jest to zdecydowanie moja zaleta.

Poly, podoba mi się to jaki masz kontakt ze swoim byłym,  to coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś,  bardzo dobrym człowiekiem i mądrą kobietą.
Co do chorób w Twojej rodzinie, to nie wypowiadam się za dużo,  tylko dlatego, że wiadome jest, że każda poważna choroba, to łzy, smutek, ból i cierpienie.
Życzę Ci dużo siły i wytrwałości,  nie powiem, że będzie dobrze, bo to będzie kłamstwo.
Trzymaj się kochanie ♥

41,605

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

hejka.
Pigwa masz córkę kalekę. co to znaczy że ona nie chcę obiad gotować?
Ja bym nawet nie chciała być tak zależna od mamy,nie po to wychodziłam za maż by mi mamusia gotowała,prała i sprzątała.
Rozumiem są sytuację wyjątkowe jak choroba i tak dalej.

Poly jak synek ?

Natka nie tak dawno pisałaś że jak przyjdziesz z pracy to nie gotujesz bo ci się nie chce.Pamiętasz?

Ale brałam się w garść i gotowałam. Nie chodziłam do mamusi na obiad..:/

41,606

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

Miał nauczycielkę z 2 dzieci. Chyba ze 2 lata ze sobą byli i właśnie został sam bo się rozstali. A na rodzinę też nie może liczyć, matka alkoholiczka rodzeństwo patrzy tylko na siebie, ojciec wyłączony z życia.

A dzisiaj obiad mojego męża mam wykwintny... frytki i tyle.

Spadam powoli na lunch smile do domu po drodze jeszcze zakupy a potem gotowanko, basen chyba pójdę późno spać. Tak co będzie tu jutro co poczytać wink.

To niedobra sytuacja u twojego byłego.



Obiad? U mnie czasem też są same frytki,zazwyczaj w sobotę jest taki gwizdany obiad.


Nata a gdzie do pracy idziesz?

41,607

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Marcin powiem mu to wszystko co pisałeś.On ma straszny charakter za bardzo się wszystkim przejmuje.Dzięki za rady.
Pigwa jak by musiała to by sobie ze wszystkim poradziła.Ale nie musi.Bo ty wszystko robisz.Powiem ci jak ja tu przyszłam mieszkać to nie mieliśmy nic.Ani łazienki ani wody w domu.I nikt nad emną nie płakał jak sobie poradzę.Zrobiliśmy sobie wszystko dopiero jak sami mieliśmy pieniądze żeby to ogarnąć.
A mogliśmy sobie mieszkać u moich rodziców.Nikt nas nie wyganiał.
I jakoś bez wody i gazu z małym dzieckiem dawałam radę.Bez pampersów i automatu.
A jak Starszy do zerówki poszedł to mąż pojechał na 3 mies za granice.
Woda już była w domu ale tylko kran ale były straszne mrozy,rura nam zamarzła.
Ubierałam rano małego szliśmy odprowadzić starszego do szkoły.Potem wodę ze studni nosiłam,rozpalałam.I z powrotem ubrać małego i do szkoły.
A mama blisko mieszkała ale pracowała jeszcze.
I nbie piszę tego żeby się chwalić tylko po to żeby  pokazać że jak się musi to da się radę.
Chyba że się ktoś  nauczy że ktoś za niego wszystko robi.To potem już mu się nic nie chce.


NIKI po co się wysilać jak mają wszystko podane na tacy!

41,608

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Wstałam o 7.03 a autobus tak ok 7.10 jedzie.
Ale wyrobiliśmy się w 5 minut big_smile

Nieźle! big_smile Swoją drogą, bardzo wcześnie macie autobus.
Mój wstaje o 7.30, a do szkoły wychodzi za trzy ósma.

PIGWA napisał/a:

córka stwierdziała że jakby ona miała gotować obiad to jedli by o 20

Baju, baju wink
Jakby ugotowała dzień wcześniej, a Ty tylko wstawiłabyś na gaz ziemniaki na pół godziny przed jej powrotem z pracy, to jedliby zaraz po powrocie.
Miałam napisać, żebyś zapytała Poly, która pracę kończy później od Twojej córki, jak to się robi żeby obiad zjeść o ludzkiej porze, ale Poly już wyjaśniła.

Lena zapytała, a ja ponawiam pytanie - czy córka Twoja gotuje obiady w dni wolne od pracy, czy też czeka aż Ty ugotujesz?


nie ,nigdy nie gotuje obiadów,jak wyjeżdżamy,wczesniej to bardzo często ,to albo mieli w słoikach zrobione albo zamrożone

41,609

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Ja zawsze gotuję wieczorem na drugi dzień lub chociaż przygotowuję składniki, żeby wstawić jak przyjdę do domu. A wracałem do domu koło 17-17:30. Teraz wracam o 15:30 bo na siłownię chodzę rano. Dla chcącego nic trudnego, a leń zawsze znajdzie wymówkę. No i mam też ten wolnowar i lubię w nim robić jedzenie. Więc wstawiam na noc, a rano jest gotowe.

jestesmy mało asertywni,rodzice zięcia nadskakują  z kasą a my z resztą

41,610

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Ja powiem tak,córka Pigwy sama sobie krzywdę robi.
Matki wiecznie miec nie będzie (wybacz Pigwa)
Przyjdzie też taki czas że to ona będzie musiała Pigwie gotować obiadki.Pytanie tylko czy zechce?


JA rozumiem od czasu do czasu,ale nie codziennie.Skoro córka Pigwy ma czas latać po pracy po galeriach itd,to czas na zrobienie obiadu też znajdzie.A jak nie to może na miescie niech jedzą,wtedy doceni pracę i pomoc mamy jak z portfela za dużo ubędzie.

Pigwa przepraszam że tak piszemy teraz o Twojej osobie i córce,no ale tak jak młody czasem powinien rad starszego posłuchac,tak starszy czasem powinien spojrzeć na świat oczami młodego człowieka.

POLY po to się pożaliłam aby chociaż od was dostać jakieś zrozumienie i wytłumaczenie tej sytuacji

41,611 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-20 18:53:17)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Pigwa napisał/a:

NIKI po co się wysilać jak mają wszystko podane na tacy!
nie ,nigdy nie gotuje obiadów,jak wyjeżdżamy,wczesniej to bardzo często ,to albo mieli w słoikach zrobione albo zamrożone
jestesmy mało asertywni,rodzice zięcia nadskakują  z kasą a my z resztą

Pigwa dla mnie to nie do pojęcia żeby dorosłym ludziom gotować słoiki lub mrozić bo mama wyjeżdża.
Rozumiem dac jakies przetwory czy coś w tym stylu,ale nie na miłość boską gotować na zapas jak nastolatkom bo mamie wyjazd się trafił.

Ja nie wiem może Ty to lubisz,może chcesz ale dla mnie takie coś jest nie do przyjęcia.
Trochę więcej samodzielnosci zacznij wymagać.

Może Ty chcesz się czuć potrzebna,ja to rozumiem ale jak sama piszesz nie ma wdzięczności za to co robisz,ani nie możesz liczyć na nic w zamian.

41,612

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Mi to w zasadzie nie przeszkadzało, bo ja lubię pichcić i sprawia mi to przyjemność. Ale wyobrażacie sobie, że przez 7 lat jak teściowie mieszkają w naszym mieście nie zostaliśmy ani razu zaproszeni na niedzielny obiad?:P Moi rodzice zapraszają nas co tydzień. Moi rodzice u teściów też nie byli ani razu.

MARCIN my to przeszliśmy z męża matką,moją tesciową,ona nigdy ale to nigdy nie zrobiła obiadu,świąt ,wigilii
jak była wigilia to tylko opłatek
była tak chytra że szok
to my całe życie ją karmiliśmy
dlatego może ta uraza taka została i my inaczej to robimy?

41,613

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Śpi w nocy długo. Idzie spać 19-20 i śpi do 8 rano. Potem w dzień ze dwie drzemki po godzinie, półtrorej. Czasem trzy. Powoli rozróżnai już dzień od nocy i w dzień woli się bawić i obserwować. W ogóle wg. kryteriów rozwija się sporo szybciej niż średnia.


jeju jaka ona już musi być fajniusia,za 3 dni skonczy dwa miesiące

41,614

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

hejka.
Pigwa masz córkę kalekę. co to znaczy że ona nie chcę obiad gotować?
Ja bym nawet nie chciała być tak zależna od mamy,nie po to wychodziłam za maż by mi mamusia gotowała,prała i sprzątała.
Rozumiem są sytuację wyjątkowe jak choroba i tak dalej.

Poly jak synek ?

Natka nie tak dawno pisałaś że jak przyjdziesz z pracy to nie gotujesz bo ci się nie chce.Pamiętasz?

NATKA ma moją demencję!!!!!!!!!!!!!

41,615

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
poly28 napisał/a:

To Twój tata sam w kuchni pichci dla gości???

Nie no pichci ta jego kobita big_smile


to chociaż jestescie porządnie ugoszczeni
my na każde święta jeżdzimy do mamy,teraz ona już starsza ale dużo przygotowane,my
umawiamy się która co robi i gościna jest ze hej

41,616

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
poly28 napisał/a:

Miał nauczycielkę z 2 dzieci. Chyba ze 2 lata ze sobą byli i właśnie został sam bo się rozstali. A na rodzinę też nie może liczyć, matka alkoholiczka rodzeństwo patrzy tylko na siebie, ojciec wyłączony z życia.

A dzisiaj obiad mojego męża mam wykwintny... frytki i tyle.

Spadam powoli na lunch smile do domu po drodze jeszcze zakupy a potem gotowanko, basen chyba pójdę późno spać. Tak co będzie tu jutro co poczytać wink.

To niedobra sytuacja u twojego byłego.



Obiad? U mnie czasem też są same frytki,zazwyczaj w sobotę jest taki gwizdany obiad.


Nata a gdzie do pracy idziesz?


super LENA!
może my zaczniemy robić gwizdane obiady?

41,617

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak taki gwizdany obiad czasem najlepszy big_smile

U nas w domu na święta też każdy po trochu robi,tzn ja i teściowa bo dziewczyny prawie że na gotowe zjeżdżają.
Moja działka to barszcz czerwony,uszka i pierogi.Przy reszcie pomagam.Mimo że jest narobione jedzenia to ja i tak u siebie robię bo u tesciów nie ma siedzenia przy stole w święta.
Jak ktoś coś chce zjeść to mas obie wziąść nałożyć z lodówki,więc ja za takie coś dziękuję.Potem wychodzi że przychodzą do mnie na górę to chociaż mam zagrychę jakąś a nie o suchym pysku siedzieć big_smile
Natomiast w moich stronach stoły są zastawione odkąd pamiętam.Nigdy nie było że czgoś brakowało albo trzeba było iść sobie samemu wziąć z lodówki czy tam skąd.

41,618

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja też w sobotę gotuje taki obiad smile

U mnie rodzimym domu zawsze jest pełny stół i tam lubię spędzać święta.
U teściów tylko uszka pierogi i barszcz i ciasto kupione i tyle. No jakieś sałatkę i wędliny.

Lena będę zalewać formie gliny na takie listki co będę jechac do Hiszpanii i gdzieś tam do ameryki oni to dają do tytoniu macza w wodzie i wsadza się do Tytoniu.

41,619

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja ostatnio wpadłam do mamy w niedzielę odebrać córkę.Przyznam,że liczyłam na obiadek bo po sobotniej imprezie dosypialiśmy z mężem i...takie tam inne rzeczy robilismy:) i czasu na zrobienie obiadu nie było.
Rodzice mieli gości-przyjechał jej brat z żoną.
I mama do mnie tekst: ja jestem taka zmęczona,że nie zrobię Twojemu mężowi obiadu-może niech zje kanapkę.
Mój mąż nie je mięsa,więc znalazłam w lodówce jakiś ser pleśniowy,usmażyłam mu,ugotowałam ziemniaki i jakieś tam ogórki dałam.
Samej nie chciało mi się nic jeść.
Ja naprawdę do moich rodziców chodzę na obiad raz w miesiącu albo rzadziej.
Gdy moja mama do mnie przychodzi to choćbym na pysk padała-sama zrobię i podam jej obiad.

Dziś jestem w pracy i dzwoni do mnie córka.Mówi,że bardzo ją brzuch boli i czy mogę przyjechać.Mówię,że będę dopiero za godzinę.Panna do taty nie może się dodzwonić.Mówię więc,że zadzwonię do babci i po nią do szkoły przyjedzie.Dzwonię do mamy.Ona mi na to,że własnie wyszła z banku i nie wie kiedy będzie w szkole bo idzie na autobus.Mówię jej więc,żeby wzięła taksówkę-ja pokryję koszty-i pojechała do szkoły i zabrała pannę a ja za godzinę przyjadę.
Gadania co niemiara,ale się zgodziła.W tym czasie zadzwonił mąż,więc mówię jaka sprawa,on na to,że może po córkę pojechać.
Dzwonię więc do mamy by ją odwołać.Jazda bo już taksówkę zamówiła.Mówię więc,żeby jechała do domu,ja jej za taksówkę oddam.Wyłączyła się...
Mam zawsze totalnego wk...wa jak muszę ją o cokolwiek prosić.

A panna chyba ma wirusówkę...

41,620

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Tak taki gwizdany obiad czasem najlepszy big_smile

U nas w domu na święta też każdy po trochu robi,tzn ja i teściowa bo dziewczyny prawie że na gotowe zjeżdżają.
Moja działka to barszcz czerwony,uszka i pierogi.Przy reszcie pomagam.Mimo że jest narobione jedzenia to ja i tak u siebie robię bo u tesciów nie ma siedzenia przy stole w święta.
Jak ktoś coś chce zjeść to mas obie wziąść nałożyć z lodówki,więc ja za takie coś dziękuję.Potem wychodzi że przychodzą do mnie na górę to chociaż mam zagrychę jakąś a nie o suchym pysku siedzieć big_smile
Natomiast w moich stronach stoły są zastawione odkąd pamiętam.Nigdy nie było że czgoś brakowało albo trzeba było iść sobie samemu wziąć z lodówki czy tam skąd.


u nas święta huczne,jak zasiądzie tylu chłopa z wodą rozmowną na stole to tak jakby wódki nie widziały
drą się pierony jak opętane,jeden drugiego przekrzykuje!
ja podpuszczam wnuka by jechać do domu,córka zabiera nas i dzieci siostry a siostra przywozi tych walczących

41,621

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Ja ostatnio wpadłam do mamy w niedzielę odebrać córkę.Przyznam,że liczyłam na obiadek bo po sobotniej imprezie dosypialiśmy z mężem i...takie tam inne rzeczy robilismy:) i czasu na zrobienie obiadu nie było.
Rodzice mieli gości-przyjechał jej brat z żoną.
I mama do mnie tekst: ja jestem taka zmęczona,że nie zrobię Twojemu mężowi obiadu-może niech zje kanapkę.
Mój mąż nie je mięsa,więc znalazłam w lodówce jakiś ser pleśniowy,usmażyłam mu,ugotowałam ziemniaki i jakieś tam ogórki dałam.
Samej nie chciało mi się nic jeść.
Ja naprawdę do moich rodziców chodzę na obiad raz w miesiącu albo rzadziej.
Gdy moja mama do mnie przychodzi to choćbym na pysk padała-sama zrobię i podam jej obiad.

Dziś jestem w pracy i dzwoni do mnie córka.Mówi,że bardzo ją brzuch boli i czy mogę przyjechać.Mówię,że będę dopiero za godzinę.Panna do taty nie może się dodzwonić.Mówię więc,że zadzwonię do babci i po nią do szkoły przyjedzie.Dzwonię do mamy.Ona mi na to,że własnie wyszła z banku i nie wie kiedy będzie w szkole bo idzie na autobus.Mówię jej więc,żeby wzięła taksówkę-ja pokryję koszty-i pojechała do szkoły i zabrała pannę a ja za godzinę przyjadę.
Gadania co niemiara,ale się zgodziła.W tym czasie zadzwonił mąż,więc mówię jaka sprawa,on na to,że może po córkę pojechać.
Dzwonię więc do mamy by ją odwołać.Jazda bo już taksówkę zamówiła.Mówię więc,żeby jechała do domu,ja jej za taksówkę oddam.Wyłączyła się...
Mam zawsze totalnego wk...wa jak muszę ją o cokolwiek prosić.

A panna chyba ma wirusówkę...


GOJKA ja najbardziej ciekawa jakie inne rzeczy robiliscie?
fajnie to napisałaś!
ja nikomu nic nie odmawiam ,oczywiscie w miarę możliwosci,ale też nie lubię prosić aby mnie ktoś poratował
w piątek na izbę przyjęc pojechałam autobusem,mąż coś wypił a moje dzieci zdążyły nie dawno wrócić
wsiadłam w autobus i pojechałam,z powrotem wzięłam taksówkę
nawet mnie nie spytali czemu ich nie poprosiłam o podwózkę

41,622

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

witam.
Ma takiego stresa bo zaraz z mała do okulisty jadę. pokazywałam jej tablice w domu to wszystko wie no ale czy bedzię chciała się zbadać tego się obawiam najbardziej.
Bo jak zasłoni jej się zdrowe oczko to tym chorym nie bardzo chce patrzeć i zaraz się denerwuje...

41,623

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa wiadomo ,każdy chce żeby jego dzieci miały jak najlepiej.
Ale nie ma co przesadzać.
A u was to działa w jedną stronę.Oni się tak tobą nie przejmują.
Natka pewnie ta okulistka niejedno dziecko badała i da sobie radę z twoją córką.
My wigilię spędzaliśmy u rodziców dopóki żyli potem jechaliśmy do teściów.
Raz jak mama była już bardzo chora była u nas wigilia.Ostatnia z nią.
Teraz zawsze do teściów jedziemy.
Ja ze swoją rodziną kontaktów nie utrzymuje.Jedynie w sprawach urzędowych.
U nas znowu deszcz i pogoda obrzydliwa.
Potem może pojadę i jakieś buty sobie kupię.Nic tak   nie poprawia humoru jak zakupy.

41,624

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
agnesitas napisał/a:

Miriam, tak miałam m.in. Ciebie na myśli,  kiedyś tak fajnie się Nam rozmawiało, a potem dałam się sprowokować jak gówniara, przez gówniarę i chlapnęłam głupotę.

Pigwa, zrażam ludzi przez mój skomplikowany charakter, czasem jestem wycofana,  małomówna, chociaż ostatnio dowiedziałam się,  że jestem empatyczna i jest to zdecydowanie moja zaleta.

Poly, podoba mi się to jaki masz kontakt ze swoim byłym,  to coraz bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś,  bardzo dobrym człowiekiem i mądrą kobietą.
Co do chorób w Twojej rodzinie, to nie wypowiadam się za dużo,  tylko dlatego, że wiadome jest, że każda poważna choroba, to łzy, smutek, ból i cierpienie.
Życzę Ci dużo siły i wytrwałości,  nie powiem, że będzie dobrze, bo to będzie kłamstwo.
Trzymaj się kochanie ♥

Dziękuję Ci Kochana...

41,625

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hejka.

Pogoda dzisiaj smętna, brakuje tego słońca.

Niki masz rację zakupy cieszą, też by mi się butki przydały nowe ale na razie jestem na etapie kupowania dzieciom, ja na końcu.

41,626

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ma dosyć tak długo czekam u okulisty mała ledwo wytrzymuje czekania. Sama ma dosyć. Bo tu jeszcze z medycynę pracy się wpychają i tak w kółko.

41,627

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

CZeść.


Natka tak się czeka na kasę chorych,ja ostatnio się kłóciłam z gosciem u laryngologa.Ludzie mają numerki i sobie przychodzą jak chcą,jego numerem minął to powinien spaść automatycznie na koniec kolejki,a on nie bo ma pierwszeństwo.Co z tego że inni siedzieli po 2 godziny,ktoś sobie przyszedł i wszedł od razu.
U dermatologa mi sie podoba dzieci do 7 roku bez kolejki,albo u chirurga raz dziecko, raz dorosły.


Pigwa z tą izbą przyjęc to twoje dzieci przesadziły,wiem pewnie ich martwić nie chcesz ale bez przesady żeby w domu siedzieli a matka tłukła się autobusem ledwo stojąc na nogach.

Gojka jak córka dzisiaj?
Ty to masz z kolei udaną mamę...

41,628 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-10-21 14:36:09)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena wiem tak mnie to  wkurza.

Jestem załamana. Mała mało co na te oczko widzi bo ma bliznę po tej opryszczę i przez to ma zeza na tym oczku bo próbuje widzieć a nie może ta blizną jej przeszkadza. I ma kropić kroplami przez dwa tygodnie. I zobaczymy jak nie pomoże to pewnie operacja.

41,629

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka a Ty kontrolowałaś to oko po tej opryszczce? gdzie ona konkretnie ma tą bliznę?


Gdzie się podziewacie?

41,630

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Moja mama ma jutro koronarografię bo coś wykryli przy badaniach wysiłkowych, a 18 listopada tacie robią drugą żyłę w sercu. Ale od pierwszego zabiegu jest niebo, a ziemia. To już ponad miesiącu i ani razu nie musiał użyć nitro. A przed kilka razy dziennie.

41,631

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena całe leczenia była kontrolowana co 2 tygodni. A powiedzieli wyleczone i tyle to ja nic nie kontrolowałam. Aż do sierpnia gdy zobaczyłam że jej oczko ucieka i na nie nie widzi..
Była w szpitalu we Wrocławiu na Borawskiej.

41,632

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej, zycie po slubie nie jest latwe cos o tym wiem

41,633

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka to niedobrze, ale choć tyle że w razie czego można to leczyć operacyjnie.
Marcin w tym wieku co są twoi rodzice, mało kto nie ma problemów ze zdrowiem.
A ja buty zakupiłam fajne.I tanie bo była ostatnia para.A w tym sklepie jak zostaje ostatnia to obniżają  o pół cenę.
A przeważnie to są małe rozmiary jak ja mam.

I kapuchę zrobiłam w beczkę.
Agnieszka dołączasz do nas, czy tak wpadłaś z doskoku?.

41,634

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

niki jestem załamana to może moja winna mogłam szybciej pójść do lekarza
A ja też kupiła butki trochę drogie o to http://www.butsklep.pl/botki,sergio-leo … 9578984%5d

41,635

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie lubię takich butków Natka.Jeśli już taki obcas to zdecydowanie krótsze.Ostatnio widziałam dziewczynę w takich i w spódniczce.Wyglądała jak tancerka z zespołu pieśni i tańca.
Buty fajnie by wyglądały gdyby nie ten obcas albo jakby były dłuższe.
Moja faworytka Kate Liu dostała trzecią nagrodę smile
Na kulturze leci koncert laureatów.
Co prawda za mazurkami nie przepadam ale mojej faworytki musiałam posłuchać.

Cayenne-na szczęście kryzys zażegnany.Córka dobrze się czuje.Wczoraj dostała węgiel i no-spę,poszła spać i wstała jak wróciłam do domu.Głodna:)
Dziś normalnie poszła do szkoły.

Natka- to oko da się zoperować?

41,636

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Natka to niedobrze, ale choć tyle że w razie czego można to leczyć operacyjnie.
Marcin w tym wieku co są twoi rodzice, mało kto nie ma problemów ze zdrowiem.
A ja buty zakupiłam fajne.I tanie bo była ostatnia para.A w tym sklepie jak zostaje ostatnia to obniżają  o pół cenę.
A przeważnie to są małe rozmiary jak ja mam.

I kapuchę zrobiłam w beczkę.
Agnieszka dołączasz do nas, czy tak wpadłaś z doskoku?.


NIKI jeszcze coś widzę ale butów zero
wczoraj robilismy kiełbasę i inne wyroby ,tak się nażarłam jak świnia
jest mi nie dobrze
długo już nie zjem kiełbasy,aby jeszcze polepszyć sobie ,ta co nie je słodyczy zeżarła pół paczki ptasiego mleczka

41,637

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Nie lubię takich butków Natka.Jeśli już taki obcas to zdecydowanie krótsze.Ostatnio widziałam dziewczynę w takich i w spódniczce.Wyglądała jak tancerka z zespołu pieśni i tańca.
Buty fajnie by wyglądały gdyby nie ten obcas albo jakby były dłuższe.
Moja faworytka Kate Liu dostała trzecią nagrodę smile
Na kulturze leci koncert laureatów.
Co prawda za mazurkami nie przepadam ale mojej faworytki musiałam posłuchać.

Cayenne-na szczęście kryzys zażegnany.Córka dobrze się czuje.Wczoraj dostała węgiel i no-spę,poszła spać i wstała jak wróciłam do domu.Głodna:)
Dziś normalnie poszła do szkoły.

Natka- to oko da się zoperować?


teraz jadę do rygi!!!!!!

41,638

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam.
To moje pierwsze buty na obcasie. Faktycznie mogły by bycia albo dłuższe albo krótkie.

Narazie ma kropelki 3 razy dziennie i po 2 tygodniach kontrolna doktorka musi zobaczyć czy kropelki ta bliznę rozpusicyły jak nie to niestety dziecka czeka operacja.
Ta blizną jest ba rogówce i mała mało co widzi na te oczko z tą ma zeza..

41,639

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

wczoraj robilismy kiełbasę i inne wyroby

Pigwa, jaką robiliście kiełbasę? Białą, słoikową, czy wędzoną?
Inne wyroby to znaczy co dokładnie?
Podpytuję, gdyż szukam natchnienia by zrobić kiełbasę słoikową i salceson, który lubimy, ale kupionego nie jemy.

Nutka 23 napisał/a:

To moje pierwsze buty na obcasie. Faktycznie mogły by bycia albo dłuższe albo krótkie.

Pod spodniami i tak nie będzie widać czy one długie czy krótkie. ;)

41,640

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Agnieszka2221 zapraszamy

Pigwa do Rygi Cię niesie?

Miriam u nas się robi kiełbasę wędzoną,salcefix też robią ale ja tego ani w wersji kupnej,ani swojej nie tknę.
JA wędzę też swoje szynki ,boczki bez porównania do sklepowych.

Natka te buty są ok,tyle że nie mój gust.Ty wysoka jesteś to też nie kupisz sobie 10 cm obcasów.

41,641

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena no właśnie te jakoś mi się spodobały od razu i był mój rozmiar.

Ja nie umiem robić kiełbas i tak dalej

41,642

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa z tą izbą przyjęc to twoje dzieci przesadziły,wiem pewnie ich martwić nie chcesz ale bez przesady żeby w domu siedzieli a matka tłukła się autobusem ledwo stojąc na nogach.

LENA pewnie by mnie zawiozły,a może by mruczały pod nosem?
moi lada chwila już jadą do holandii,trochę spokoju

41,643

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Witam.
To moje pierwsze buty na obcasie. Faktycznie mogły by bycia albo dłuższe albo krótkie.

Narazie ma kropelki 3 razy dziennie i po 2 tygodniach kontrolna doktorka musi zobaczyć czy kropelki ta bliznę rozpusicyły jak nie to niestety dziecka czeka operacja.
Ta blizną jest ba rogówce i mała mało co widzi na te oczko z tą ma zeza..

ja zawsze myslałam że opryszczka może wyskoczyć tylko koło ust,jak poczytałam gdzie jeszcze to jestem w szoku

41,644

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa, jaką robiliście kiełbasę? Białą, słoikową, czy wędzoną?
Inne wyroby to znaczy co dokładnie?
Podpytuję, gdyż szukam natchnienia by zrobić kiełbasę słoikową i salceson, który lubimy, ale kupionego nie jemy.

MIRIAM kiełbasa wędzona ,białą jak nabijaliśmy to zjedliśmy
mąż uwędził boczki,schab i szynkę,pózniej to sparzył

41,645

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Wpadlam się przywitać ale niedługo uciekamy. Mam trochę roboty a jeszcze w planach na kijki się wybrać.

Matka oby obyło się bez operacji.

A mój mąż robi szynkę z pończochy czy jakoś tak.

41,646

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka taką kiełbaskę łatwo się robi.
Zalezy kto jakie lubi ale u nas wieprzowe mięso miesza się z wołowym,do tego przyprawy,woda wymieszać postoi trochę i nabija się we flak.
Bombelku szynka z pończochy też może być wink
JA nie lubię kiełbasy z dzika,śmierdzi mi to tak że hej.
Smaku narobiliście na swojskie wędlinki,ale ja dopiero zrobię na święta.
TAka swojska wędlina przynajmniej trochę poleży,a nie obślizgnie po jednym dniu.

41,647

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena ja bardzo lubię kiełbase z dzika pycha, prawda swojska dłuzje poleży.
A lubie takie kiełbasy długo dojrzewające?

41,648 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-10-22 11:18:36)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja też lubię swojskie szynki,polędwice i kiełbachy:)
Mąż czasem przywozi takowe od pacjentów.
Ostatnio przyjechała do nas jego pacjentka z gęsią.Oczywiście oczyszczoną.Upiekłam według przepisu Gessler i nawet wyszła.Nawet nie wiedziałam,że gęś piecze się prawie cztery godziny:)Ale była pyyyszna...

Wczoraj mój tata miał urodziny.Jakoś tak głupio wyszło bo zadzwoniłam do niego złożyć życzenia i powiedziałam,że po południu wpadniemy na chwilkę.
On nie bardzo chciał by brat mamy,który jest u nich z żoną wiedzieli i kupowali mu prezent.Ale powiedziałam rodzicom,że to głupie,to ukrywanie.Powiedziałam mamie,że przecież jakiejś imprezy szykować nie musi,zrobi obiad,kupi trochę ciasta i tyle.
Przyjeżdżamy do mamy koło dziewiętnastej a mama obiadek nam serwuję.Mówię jej,że my już po obiedzie,że zjemy kawałek ciasta.Na to mama,że przecież mówiłam,żeby nam obiad zrobiła,że dziecko pewnie nie jadło.Mówię jej,że dziecko jadło jak wróciło ze szkoły,że przecież ja też gotuję obiad prawie codziennie.
Ale mama musiała błysnąć przed żoną brata,że ja to taka matka co wozi dziecko na obiad do babci o 19.00...I jeszcze tłumaczy się,że ja przecież nie zawsze gotuję obiad,że ostatnio, w niedzielę przyszliśmy z mężem do nich na obiad.Pytam się czy widzi różnicę-jestesmy sami,po imprezie i nie chciało mi się zwyczajnie gotować,co innego jak dziecko moje wraca ze szkoły,za chwilę idzie do muzycznej i jest po prostu głodne.
No ale zawsze warto coś tam przekręcić żeby ponapierdzielać sobie na córkę i podbudować własne ego...

Kiedyś,gdy nie miałam jeszcze dziecka,wydawało mi się,że moja mama tyle dla mnie robiła,tak się mną opiekowała,tak się poświęcała bym coś w życiu osiągnęła.To oczywiście przez ciagłe gadanie mojej mamy,wmawianie,że ona taką niesamowicie poświęcającą się dla mnie matką była.

Odkąd mam dziecko,takie rzeczy jakie to ona dla mnie robiła i za które mam jej być do końca zycia wdzięczna,ja robią dla mojej córki,Robię nawet znacznie więcej,bo mam więcej cierpliwości niż moja mama.
Wydaje mi się to zupełnie naturalne,nie robię z tego kwestii,nie wymagam nieustającej wdzięczności od mojej córki za to.
Coraz mniej rozumiem moją mamę i coraz mniej ją chyba szanuję...

41,649

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Bombelini napisał/a:

Hej.

Wpadlam się przywitać ale niedługo uciekamy. Mam trochę roboty a jeszcze w planach na kijki się wybrać.

Matka oby obyło się bez operacji.

A mój mąż robi szynkę z pończochy czy jakoś tak.


BOŻE aby dziecko nie straciło wzroku
kuzwa zadzwoniłam aby się umówić na rzucanie palenia
mówię że chcę się pozbyć nałogu,pani pyta którego,ja mówię że palenie
pytam ją czy jeszcze innych nałogów pomagają się pozbyć?
umówiłam się na jutro 11/30,mały akurat tak wychodzi ze szkoły,znowu problem!
muszę to zrobić póki nie ma mojego,jak mi się nie uda to by mi mędził że wyrzuciłam 120zł na wiatr!

41,650

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Natka taką kiełbaskę łatwo się robi.
Zalezy kto jakie lubi ale u nas wieprzowe mięso miesza się z wołowym,do tego przyprawy,woda wymieszać postoi trochę i nabija się we flak.
Bombelku szynka z pończochy też może być wink
JA nie lubię kiełbasy z dzika,śmierdzi mi to tak że hej.
Smaku narobiliście na swojskie wędlinki,ale ja dopiero zrobię na święta.
TAka swojska wędlina przynajmniej trochę poleży,a nie obślizgnie po jednym dniu.

kiełbasę to się moment robi,z wędzeniem długo schodzi bo prawie 6 godz
wczoraj z tym wszystkim tak się narobiłam że nawet BARW SZCZĘSCIA nie obejrzałam ,a dziś od 2 nie śpię

41,651

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

lena ja bardzo lubię kiełbase z dzika pycha, prawda swojska dłuzje poleży.
A lubie takie kiełbasy długo dojrzewające?

wszystko pojechało do holandii
mąż zostawił mi kiełbasy, boczek bo lubię,a córce po kawałku szynki i schabu
bigosu też zostawił i zupy gulasz duży słój

41,652

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

GOJKA to mama twoja też ma zagrania,chyba ja zacznę się popisywać
jutro małego zwolnię z religii i pojedzie ze mną
sąsiadka zabierze mu plecak
wczoraj przyszło pismo by podpisać umowę najmu,zadzwoniłam i powiedziałam że męża nie ma w kraju,przełożyła podpisanie na 30!

41,653

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

mały wróci usmażę mu naleśniki,napalę w piecu,zaliczę wannę i myślę że coś usnę
dla nas jest gulasz z makaronem,jutro będzie z kaszą
bigos może postać a gulaszowa to zawekowana

41,654

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.

Natka nie obwiniaj się o problemy z okiem córki, to nic nie da niepotrzebnie wpędzisz sie w poczucie winy a przecież jasnowidzem nie jesteś i woziłaś ją po lekarzach. Trzymam kciuki żeby była poprawa po tym zakrapianiu.
A buty jak dla mnie zajebiste, mój styl lubię prócz zgrabnych szpilek takie toporne stylowe botki. Dla mnie bomba. Z pewnością super wygodne. Nie rozumiem dlaczego maiłyby być dłuższe czy krótsze.

41,655

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly napisał/a:

A buty jak dla mnie zajebiste, mój styl lubię prócz zgrabnych szpilek takie toporne stylowe botki. Dla mnie bomba. Z pewnością super wygodne. Nie rozumiem dlaczego maiłyby być dłuższe czy krótsze.

Dlatego,że noga wygląda w nich tragicznie.Jeśli jest w spodniach to jeszcze spoko,ale w sukience czy spódnicy-normalnie tancerka z zespołu pieśni i tańca:)

41,656

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja znowu jakby były krótsze to bym nie założyła bo by mi się ze zwykłymi chodakami kojarzyły. Do takich butów jak najbardziej pasują rajstopy i sukienki w luźnym swobodnym/sportowym  stylu. No ale Natka i tak sukienek nie nosi więc do spodni/legginsów buciki jak najbardziej pasują.A zresztą to są nasze gusta smile

41,657

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

Hej.

Natka nie obwiniaj się o problemy z okiem córki, to nic nie da niepotrzebnie wpędzisz sie w poczucie winy a przecież jasnowidzem nie jesteś i woziłaś ją po lekarzach. Trzymam kciuki żeby była poprawa po tym zakrapianiu.
A buty jak dla mnie zajebiste, mój styl lubię prócz zgrabnych szpilek takie toporne stylowe botki. Dla mnie bomba. Z pewnością super wygodne. Nie rozumiem dlaczego maiłyby być dłuższe czy krótsze.

Bo mogłam szybciej pójść do okulisty nawet prywatnie ale wtedy kiedy załatwiałam małej skierowanie to mąż wielkie problemy robił że ja wymyślam dziecku chory i tak dalej oczywiście teściowa swoje 5 groszy dorzuciła,ale ja wiedziałam swoje. No i wczoraj maż mnie przeprosił i sam się martwi że mogliśmy szybciej być u specjalisty.
No miejmy nadzieje że kropelki pomogą tylko nie bardzo chce kropić ale ja już wiem jak robić bo przez  4 miesiące w dzienń w dzien kropiłam małej najczęsciej przez sen i tak rano maż kropi ja jak wróci z przedszkola i jak zaśnie.

mi też się bardzo podobały odrazu zobaczyłam a ja ci powiem od dawna takie mi się podobaja ale jakoś szkoda mi kasy było aż do wczoraj:)

41,658

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A ja zamierzam takie sobie kupić
http://ccc.eu/pl/woman/catalog/cat-6617/352315
lub w ostatecznosci te
http://ccc.eu/pl/woman/catalog/cat-6617/352565
ale cena niestety mnie przeraża,wiem że to sa buty ze skóry itp ale jak widzę zimą tą sól na nich to mnie szlag trafia.KAsy wydane tyle a mimo impregnacji sól po godzinie wychodzi.
Dlatego raczej te pierwsze wezmę,a za resztę to sobie kupię kurtkę.


Natka co zrobisz,nic teraz zostało Ci czekać tylko.A okulary mała będzie nosiła?

Gojka masz się z tą mamą,to wkurzające faktycznie musi być.Bo ona to w sumie na złość Ci chyba robi.

MArcin fajnie że tacie się polepszyło,mamie zyły przepchają i też będzie dobrze.

41,659

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena nie wiem czy będziesz nosić bo tylko to jedno będzie słabe. Poczekamy co będzie dalej. Wiem że na zeza to operacja jest.
Właśnie wiem. Ja te sobie buty kupiłam tzw wyjścia nie na codzien wiec mi na długo posłużą.

41,660

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
poly napisał/a:

A buty jak dla mnie zajebiste, mój styl lubię prócz zgrabnych szpilek takie toporne stylowe botki. Dla mnie bomba. Z pewnością super wygodne. Nie rozumiem dlaczego maiłyby być dłuższe czy krótsze.

Dlatego,że noga wygląda w nich tragicznie.Jeśli jest w spodniach to jeszcze spoko,ale w sukience czy spódnicy-normalnie tancerka z zespołu pieśni i tańca:)

do sukienki czy też spódnicy według mnie tylko szpilki albo wysoki obcas

41,661

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

A ja zamierzam takie sobie kupić
http://ccc.eu/pl/woman/catalog/cat-6617/352315
lub w ostatecznosci te
http://ccc.eu/pl/woman/catalog/cat-6617/352565
ale cena niestety mnie przeraża,wiem że to sa buty ze skóry itp ale jak widzę zimą tą sól na nich to mnie szlag trafia.KAsy wydane tyle a mimo impregnacji sól po godzinie wychodzi.
Dlatego raczej te pierwsze wezmę,a za resztę to sobie kupię kurtkę.


Natka co zrobisz,nic teraz zostało Ci czekać tylko.A okulary mała będzie nosiła?

Gojka masz się z tą mamą,to wkurzające faktycznie musi być.Bo ona to w sumie na złość Ci chyba robi.

MArcin fajnie że tacie się polepszyło,mamie zyły przepchają i też będzie dobrze.


nie lubię zimowych butów!
szpilka zaraz jak jest mróz i snieg ostry obciera się, cholewki na początku są ładne a pózniej się zniekształcają

41,662

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Lena nie wiem czy będziesz nosić bo tylko to jedno będzie słabe. Poczekamy co będzie dalej. Wiem że na zeza to operacja jest.
Właśnie wiem. Ja te sobie buty kupiłam tzw wyjścia nie na codzien wiec mi na długo posłużą.


letnich butów w ogóle nie niszczę,zimowe robią się brzydkie
jedne mam tylko na nie wysokim obcasie a reszta na płaskim

41,663

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nawiedziła mnie dziś teściowa.Wpadła wracając od lekarza bo mąż miał ją do domu zawieźć.
Chwilami jestem tą jej burakowatością po prostu zdołowana.Włazi do domu bez pukania,bez dzień dobry i od progu pyta czy jest jej synek.
Potem udziela mi cennych rad jak powinnam córce mierzyć temperaturę.
A jak wychodziła to też ani do widzenia ani pocałuj mnie w dupę...

41,664

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja prawie cały zeszły rok przechodziłam w sportowych butach firmy sketchers, bardzo wygodne buciki i do moich ulubionych jeansów idealne smile
Zimowe buty, to mam wysokie kozaczki na grubym koturnie i buty typu glany.Żadko kupuję buty zimowe, bo zawsze mam problem ze znalezieniem odpowiednich, kozaczki mi się bardzo podobają,  ale że mam zawsze za chude łydki, to wszystkie kozaki są na mnie za szerokie i odstające.

41,665

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Nawiedziła mnie dziś teściowa.Wpadła wracając od lekarza bo mąż miał ją do domu zawieźć.
Chwilami jestem tą jej burakowatością po prostu zdołowana.Włazi do domu bez pukania,bez dzień dobry i od progu pyta czy jest jej synek.
Potem udziela mi cennych rad jak powinnam córce mierzyć temperaturę.
A jak wychodziła to też ani do widzenia ani pocałuj mnie w dupę...

Ja mam bardzo fajną teściową, o czym tutaj już często pisałam, kobieta anioł to mało powiedziane. Mogę jej na wszystko zwrócić uwagę,  oczywiście grzecznie i nie strzela fochów jak moja matka.

Posty [ 41,601 do 41,665 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 639 640 641 642 643 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024