Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 630 631 632 633 634 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41,016 do 41,080 z 49,633 ]

41,016

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nutka umiesz juz kase jest duzo, szukaj innej pracy ale nie reygnuj z tej tak szybko

Zobacz podobne tematy :

41,017

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Za to jak jej nie będzie szefowej na biorę towaru.
.

co??.

41,018

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Mariola nam pulmicort pomagał.
A ta twoja starsza skończyła już 5 lat to może być zaszczepiona tą szczepionką na pneumokoki Pneumo23,ona kosztuje 80 zł i następne szczepienie jest po 3 latach.
Przy małej się zgodzę że musi mieć to droższe,bo jest za mała jeszcze.
Może spytaj lekarza o tą szczepionkę zawsze to dużo taniej.W zerówce syna szczepiłam nią.

To dobrze że mąż Ci poratował finansowo,on to chyba nawet niedługo wraca?

41,019

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Poly zdrówka dla małego. Mój mały w zeszłym roku miał 3 lata, pierwszy raz do przedszkola poszedł i też ciągle chorował.Teraz już jest lepiej.

Mariola dla córci Twojej również zdrówka.

Natka jak to tak sama chcesz sobie towar wziąść?? Chyba nawet tego nie skomentuje...

Lena z malowaniem możesz do mnie wpaść :-P A tak serio to ja tak na wiosnę się nastawiam, no chyba że mi coś odbije.

A dzisiaj siadam do książki. Kupiłam 50 twarzy Greya oczami Christiana. Oj długa nocka mnie czeka :-D

41,020

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

Za to jak jej nie będzie szefowej na biorę towaru.
.

co??.

Miałam tego nie komentować,ale jakoś mnie telepie.
Nie ma jak to na złość iść i nakraść.
Nie wiem czy się mylę ale w żabce są chyba kamery?
Oj Natka,mało Ci problemów?
Chcesz sobie problemów z prawem narobić?

41,021

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

My mamy i to ile :-O Nawet na kase jest jedna skierowana. Mi też szkoda gadać ale jak można kraść?

41,022

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tak teraz sobie przypomniałam że są ,bo znajomej w żabce portfel ukradli to znaleźli złodzieja dzięki kamerom.

41,023 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-10-12 17:59:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena spytam lekarza
wraca za 3 tygodnie

41,024

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

lena spytam lekarza

Ja poszłam do lekarza i poprosiłam o receptę na tą szczepionkę,potem zamawia się ją w aptece.
Wtedy parę lat temu kosztowała 55 zł,teraz 80 zł.

41,025

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Taki prawem jak mi zabrała 3/4 dniówki.
U mnie nie ma kamer.  A nie będę pracować za 5 zł.
Tak samo bierze moją koleżankę bo jej też potrącił a tyle co mi. .
Jutro nic nie mowie że odchodzę a niech czeka w środę na mnie.
Ja ma już pracę ta koleżanka mi załatwiła za 10 zł.

41,026

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja się nie pytałam jakim prawem Ty to zrobisz,ja napisałam że przez takie postępowanie możesz mieć problemy z prawem.Jednemu się uda drugiemu nie.
Nie sugeruj się tym co robi twoja koleżanka,bo wzór do naśladowania to nie jest.
Ledwo zaczęłaś pracować a już kombinujesz.Ale Twoje życie,Twoja sprawa.

41,027 Ostatnio edytowany przez Smużka (2015-10-12 20:17:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Czasem trzeba kombinować..
A wezmę co mi się należy za ciężką pracę.
Jeszcze nagadany na wiosnę i nikt tam nie będzie pracował.
Dobra nie ważne..

Jutro moja mała wraca.
Czy ktoś z was podawał dziecku herbatę z majeranku na kaszel i na rozgrzanie.
Mała ma tylko katar taki zielony i kaszlę.
U mnie w przedszkolu codziennie dzieciaki wychodzą nawet dziś gdzie zimno jak nie wiem i u mnie śnieg sypał.

41,028 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-10-12 22:24:05)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

GOJKA  a co w tym złego że kiedyś sunie dopuszczą i będą małe?
jednak te pieski mają wzięcie,córka mówiła mi że ci co od nich kupili znowu mają małe pieski i są wystawione do sprzedaży!
jakby nie mieli na nie chętnych pewnie by zrobili sterylizację suki
oni mają dużo tych piesków

Pigwa,
Ty chwilami piszesz jakbyś się wprost z dorodnej choinki urwała.
Z tego co się orientuję,Twoja córka kupiła psa w HODOWLI zarejestrowanej w ZKWP.
Psy należące do Związku Kynologicznego w Polsce są psami przebadanymi pod kątem wad genetycznych,suka,żeby miały tytuł suki hodowlanej  musi być wystawiana i dostać na wystawach trzy oceny doskonałe lub bardzo dobre,w tym jedną na wystawie międzynarodowej.Ludzie ładuję kupę kasy by swojej suce wyrobić tytuł hodowlanej i dopuścić ją do samca reproduktora z tytułami oczywiście.
Rozumiem,że córka chce sprzedawać psy po Waszej suczce?
No to parę informacji,które wie moja 10 latka,a które Ty,dla dobra Waszej suczki i innych takich pomysłowych pseudohodowców powinnać wiedzieć:

"Z dniem 1 stycznia 2012 r. w życie weszła nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt.
Ustawa zabrania rozmnażania i handlu zwierzętami, które nie mają rodowodu. Na mocy nowej ustawy sprzedaż psów i kotów spoza zarejestrowanej hodowli, bez rodowodu – jest zabroniona!
Zwierząt, nie pochodzących z zarejestrowanych hodowli, nie wolno sprzedawać. Można je przekazywać JEDYNIE za darmo."

Twoja córka powinna mieć umowę kupna sprzedaży psa.W wielu takich umowach jest adnotacja,że kupujący zobowiązuje się nie dopuszczać do rozrodu suczki.
Wybacz,ale dla mnie to mało odpowiedzialny pomysł.Po co rozmnażać Waszą suczkę? Masz 100% pewności,że psy-zakładam,że podarowane,nie sprzedane-trafią w dobre ręce?
A co zrobicie jak psy jednak nie znajdą właścicieli jak pieski mojej kumpelki?
Pominąwszy fakt,że żadne z Was nie ma pojęcia o wychowywaniu psów to po co Wam szczeniaki? To nie jest łatwy zarobek.Do tego nielegalny.
Wet oczywiście może takie rzeczy proponować bo więcej zarobi jak będzie poród odbierał,jak zaszczepi i odrobaczy taką gromadkę.

41,029

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Nie wiem co Wy macie zz tym wylogowywaniem samoistnym,jeszcze mi się ani razu nie przytrafiło.
NAstępnym razem na wszelki wypadek zaznacz posta Poly i wciśnij kopiuj wink Komputer zapamięta póki nie wyłączysz albo czegoś innego nie skopiujesz.

Mi też się tak robi,Już mi dwa razy zjadło recenzję fajnych filmów dziale film i się wściekłam:(

41,030 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-10-12 20:40:21)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

U mnie w szkole dziś było tak zimno,że dzieci w kurtach chodziły.Ja stałam przy kaloryferze i grzałam tyłek a z okna wiało mi w plecy.Ot,życie wiejskiej nauczycielki.Do tego rano padał śnieg...

41,031 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-10-12 21:02:41)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

wezmę co mi się należy

Tylko tyle? http://emoty.blox.pl/resource/zhm.gif Dziewczyno, jak kraść to miliony! wink


PIGWA napisał/a:

wyjazd na misje to już prawdziwe wyzwanie dla całej rodziny

Zwłaszcza dla żony, która zostaje sama i tak strasznie tęskni, wręcz szaleje z rozpaczy, aż w końcu znajduje pocieszenie w ramionach innego. wink
A tak na poważnie, znam tylko jeden przypadek chłopaka, który po powrocie z misji zastał nie tylko wyczyszczone konto, ale i brak żony (podczas jego nieobecności związała się z innym i wyprowadziła z domu). Ponieważ oboje są z mojego miasta, stąd wiem, że ona jest sama (karma?), on ułożył sobie życie z inną kobietą, ma z nią dwóch synów.


poly28 napisał/a:

wyszłam z domu zielona całkiem i też sama próbowałam i tel. do babci bo nawet rosołu nie umiałam ugotować ani sos zrobić czy zagęścić.

Ja też!!! W wieku 15 lat wybyłam do szkoły z internatem, a tam talerz z jedzonkiem był pod nos podany. Potem były studia i jedzenie stołówkowe. Po studiach ślub i..... za każdym razem jak miałam ugotować obiad, najpierw wykręcałam ''telefon do przyjaciela'' (znaczy mamy), która w punktach dyktowała mi: ''dziecko, najpierw wrzuć mięso, potem wrzuć marchewkę i pietruszkę, dodaj sól, a na końcu zarumienioną cebulkę itd''.

41,032

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja uczyłam się gotować na błędach trochę mamy się pytałam trochę teściowej.
Ja nie rozumiem jak ktoś siedzi w domu i nie zrobi obiadu rozumiem sytuacje pilne ale tak bo nie umiem,nie chce...
Mi nikt nie pomagał przy noworodki / niemowlaku a miała kolki i tak dalej..czasem mama mi popilnowała jak miałam dosyć.

41,033

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nutka ta koleżanka może robi sobie z ciebie żarty.

41,034

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Nutka ta koleżanka może robi sobie z ciebie żarty.

Albo chce się pozbyć konkurencji?? hmm

41,035

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Nutka ta koleżanka może robi sobie z ciebie żarty.

Koleżanka taka dowcipara trochę.Zaproponowała Natce pracę w "recepcji" w jej firmie smile to kto wie kiedy ona sobie jaja robi smile

41,036

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ostatecznie obie maja bujną wyobraźnię wink
Ale co tam,w sumie cicha woda brzegi rwie big_smile

41,037

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tylko która to ta cicha, Lena smile

41,038 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-10-12 22:25:12)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Wet oczywiście może takie rzeczy proponować bo więcej zarobi jak będzie poród odbierał,jak zaszczepi i odrobaczy taką gromadkę.

Wet równie dobrze może proponować sterylizację, której cena (w moim mieście) wynosi 500zł. Niezły zastrzyk pieniędzy jak na raz, prawda? wink


gojka102 napisał/a:

Ustawa zabrania rozmnażania i handlu zwierzętami, które nie mają rodowodu. Na mocy nowej ustawy sprzedaż psów i kotów spoza zarejestrowanej hodowli, bez rodowodu – jest zabroniona!.

Sprzedaż psów i kotów spoza zarejestrowanej hodowli, bez rodowodu – jest zabroniona, ale nikt nikomu nie zabroni oddać gratis psiaka wraz z miską za tysiąc złotych, prawda? wink
Gojka, przepisy przepisami, ale jak się chce, to można je ominąć. Wejdź na ogłoszenia i zobacz jak to przekazywanie ''za darmo'' zwierząt się odbywa - owszem piesek jest gratis, ale wraz z pieskiem musisz kupić miskę, a ta kosztuje 200zł, 500zł, czasami 1000zł, w zależności od psa, i nic nie można zrobić, bo wszystko odbywa się niby legalnie, choć wiadomo, że nie...  Albo ogłoszenie dodane w dniu dzisiejszym ''ODDAM za koszty utrzymania SUNIĘ rasy YORK''  Jak myślisz na ile wyceniony jest taki koszt utrzymania 3-miesięcznej 'yorczki'? Zapewniam Cię, że są to koszta rzędu kilku tysięcy złotych.

gojka102 napisał/a:

Twoja córka powinna mieć umowę kupna sprzedaży psa.W wielu takich umowach jest adnotacja,że kupujący zobowiązuje się nie dopuszczać do rozrodu suczki.

W mojej umowie takiej adnotacji nie ma. Jest natomiast informacja, że jeżeli chciałabym sprzedać psiaka, to hodowca powinien zostać o tym powiadomiony.

Cayenne81 napisał/a:

Ostatecznie obie maja bujną wyobraźnię wink
Ale co tam,w sumie cicha woda brzegi rwie big_smile

Nooooo big_smile
Chociaż z zamiarem kradzieży to zaskoczyła mnie, i to bardzo. Nie spodziewałam się!


Natalio, znasz 10 PRZYKAZAŃ BOŻYCH?
Zakładam, że jako zagorzała katoliczka znasz. A zatem,  co mówi przykazanie siódme?
Podpowiem: "NIE KRADNIJ!!!"

41,039 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-12 22:26:42)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Narazie mylsałam o natce,bo tamtej to nie znam.
Taka szybka przemiana?
Miesiąc temu brak koleżanek,strach ze zagadaniem do mamuś na placu zabaw,brak pewnosci siebie  itd.
A tutaj nagle Nata pyskować zaczęła,planuje zajumać co nieco, itd.
Tylko to wszystko kupy się nie trzyma,bo codziennie pisze co innego.


Miriam zapomniałaś że Natalia już od 3 miesięcy do kościoła nie chodzi i raczej już się do dekalogu nie stosuje wink

41,040

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam-500 zeta to strasznie dużo.Chyba nie za yorka? U mnie za sterylkę płaci się 200 złotych.
Tak czy siak wet chyba nieco jest ograniczony proponujac dopuszczenie suki niehodowlanej podczas gdy w całej Polsce w przychodniach weterynaryjnych jest cyklicznie organizowana akcja darmewej sterylizacji bo zapobiegać rozmnażaniu psów.
Tak,ja to wszystko wiem Miriam,że przepis nie jest doskonały.Ale dając przykłady jak ludzie oszukują chyba nie chcesz tu nikogo usprawiedliwiać?:)

Wystarczy psa zarejestrować w Stowarzyszeniu Psa i Kota czy tam jakiegoś Burka i Mruczka i już masz rodowód,możesz psa rozmnażać,możesz mieć hodowlę-zarejestrowana przeciez no nie?
Nieistotne,że często to fabryka psów,w której jest kilka ras a suki rodzą co cieczkę.I nikt nie zastanawia się na badaniami genetycznymi ani też żadnymi innymi.
Jest zbyt na tanie pieski-jest i kasa.

41,041

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka u mnie sterylka 250 zł,w Szczecinie 400 zł.

41,042

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam- z tego co wiem Ty masz samca.Wiem,że w wielu umowach kupna sprzedaży suczki taka adnotacja jest.
Miałam dwie suki z hodowli i takie coś dostałam.Jeden pies sprowadzony ze Słowacji-rasa niezbyt popularna.drugi-bokserka z Polski.
Hodowczyni od której dostaliśmy jamnicę ( nie do końca rodowodową a właściwie kundlicę bo mieszańca jamnika długowłosego z krótkowłosym) a u której wczesniej kupiliśmy jamnika a ten nam zaginął,ma taka klauzulę jak sprzedaje sukę.
Co do krycia samcami z jej hodowli nie ma takich obostrzeń.

41,043

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Gojka u mnie sterylka 250 zł,w Szczecinie 400 zł.

Hm,lepiej sterylizować w mniejszym mieście.Zawsze można się z wetem umówić,że zapłaci mu się ratach albo poczekać aż jakis pobliski wet będzie miał akcję darmowej sterylki.

41,044 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-10-12 23:56:52)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Tak czy siak wet chyba nieco jest ograniczony proponujac dopuszczenie suki niehodowlanej podczas gdy w całej Polsce w przychodniach weterynaryjnych jest cyklicznie organizowana akcja darmewej sterylizacji bo zapobiegać rozmnażaniu psów.

Niekoniecznie. Prawda jest taka, że na rasy ''chodliwe'' zawsze był, jest, i będzie zbyt, dlatego też, jestem w stanie dać sobie rękę uciąć, że Ty miałabyś większy problem ze sprzedażą szczeniąt jamnika, niż Pigwa. Stąd tak spokojne podejście weta Pigwy.

gojka102 napisał/a:

Miriam-500 zeta to strasznie dużo.Chyba nie za yorka?

Za labradorkę. Sąsiad ma niepełnosprawnego syna i sunię kupił, z pomocą finansową fundacji, z myślą właśnie o tym chorym synu. Nosi się z zamiarem wysterylizowania jej, ale cienko przędzie z kasą, a sąsiedzi dostają szału za tych kawalerów pod klatką w czasie cieczki. roll
To ta sunia do której mój wzdychał przez ostatnie dwa dni. Dzisiaj mu przeszło. wink


gojka102 napisał/a:

Tak,ja to wszystko wiem Miriam,że przepis nie jest doskonały.Ale dając przykłady jak ludzie oszukują chyba nie chcesz tu nikogo usprawiedliwiać?:)

Podchodzę do tego z głową, bo jeśli nikt tym psiakom nie robi krzywdy,  jeśli sprzedający wie, że psiaki znajdą kochających nowych właścicieli, to mi nic do tego. Mój pierwszy york był z takiej właśnie pseudo hodowli, i wiesz, poza wyglądem i inteligencją, niczym się nie różnił od tego, którego mam obecnie. Nie był po rodowodowych rodzicach, nie miał metryki, a ''mimo kiepskiego pochodzenia'', był bardzo mądrym psem, ten obecny już takim mądrym psiakiem nie jest, mimo ''szlacheckich korzeni wink''.

Cayenne81 napisał/a:

Miriam zapomniałaś że Natalia już od 3 miesięcy do kościoła nie chodzi i raczej już się do dekalogu nie stosuje wink

Ożeż w mordę! To ona na złą drogę zeszła, a ja ją przykazaniami próbuje nawrócić! http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/a_frusty.gif

41,045

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
PIGWA napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Ja też wink Ale to był przykład bo u nas nierealne raczej takie zarobki w sklepie wink
Chodziło mi bardziej o ta odpowiedzialność,bo czy pracujesz za 7 czy 15 to odpowiedzialnosci jest taka sama.
Przykładowo opiekując się dzieckiem za niższą kwotę będziesz mniej odpowiedzialna,niż gdybyś pracowała za dużo więcej?


Co u Ciebie ,jak minął weekend?

Marcin a Ty co? Żona zabroniła Ci z nami rozmawiać?


A ja ukisiłam kapustę,obiad się już robi,malowanie przy poniedziałku odpuszczam.


POLY coś pózno zaplanowałaś to malowanie


Ale Pigwa o co chodzi? Poly przecież nic nie maluje tylko ja wink

sory LENKA ,jak zwykle coś mi się pomerdało
dziś nie rób sobie wolnego,skoncz tą brudną robotę

41,046

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

Nie no idę zajarać bo mnie rozerwie, nie będę tego pisać drugi raz. Administracja zasługuje na zjebkę!

napisz do administracji że przez nich ponowiłaś swój nałóg!

41,047

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Nie wiem co Wy macie zz tym wylogowywaniem samoistnym,jeszcze mi się ani razu nie przytrafiło.
NAstępnym razem na wszelki wypadek zaznacz posta Poly i wciśnij kopiuj wink Komputer zapamięta póki nie wyłączysz albo czegoś innego nie skopiujesz.

mnie też nic takiego nigdy się nie zdarzyło
teraz czasem lapek mi się wyłącza samoistnie,muszę pomysleć o nowym,ten ma już jak się nie mylę 9 albo 10 lat
oprócz zasilacza nigdy nic w nim się nie zepsuło
bateria zniszczyłam sama,trzymałam na kołdrze,tak się nagrzał lapek że aż się zaczął palić,zaczęło bardzo śmierdzieć dopiero sierota zobaczyła że coś jest nie tak

41,048

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Nutka ta koleżanka może robi sobie z ciebie żarty.

Nie. Bo też dziś odchodzi.
Dzięki wielkie człowiek raz coś napisze to tylko wyśmiewanie:/
Koleżanka nie chce też pracować.
Zresztą nie musze się tłumaczyć co ma zamiar zrobić.
Ale cieszę się że to ostatni dzień.

41,049

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Poly To też się masz z tymi chorobami,ja za rok się szykuję na to.
Zapalenie oskrzeli to musiał się konkretnie załatwić.Inhalacje jakieś ma?


Marcin to to piwo na dobre Ci  nie wyszło wink

ja od czwartku na antybiotyku i nie widzę dużej poprawy
pety też mi w tym pomagają

41,050

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:

Ja się tam teściowej nie dziwię że chucha i dmucha na to moje dziecko, ale ona też ma już taki charakter nadmiernego przejmowania się wszystkim i wszystkimi czego konsekwencją jest ta nadopiekuńczość. A ja też chciałam ją trochę odciążyć tym przedszkolem,żeby też pożyła swoim życiem a nie tylko tym co u nas i wnukami. Musi się przyzwyczajać bo kiedyś ta potrzeba opieki się skończy a przynajmniej zmieni, dzieci rosną też w końcu. A dla dziecka wiadomo im dłużej pod skrzydełkami babci tym trudniej potem się wbić w towarzystwo rówieśników

wczoraj oglądałam na polsat cafe narodziny dzieci,ze mną oglądał mały
tak się zachwycał maluszkami
mówię do niego by powiedział mamusi że chce TOSIĘ ,on że nigdy,ja do niego że tak płakał jak kupili fifi a teraz strasznie ją kocha
powiedział że my byśmy jego nie kochali tylko TOSIĘ
babciu jak chcesz tak aby była TOSIA to tak mów do mnie ale żeby nikt nie słyszał bo się będą z niego śmiały
wiem że jakby się urodziła dzidzia to za dwa dni świata by po za nią nie widział

41,051

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Jutro idę ostani dzień do pracy.
Dziś aż się popłakałam zapłaciłami i 25 zł mnie bo przyszyszła kara z góry bo niby towar nie sprzedaje się polecany..zadz do tej moje koleżanki i ona tez więcej nie idzie. Ma pracę od pon za 10 zł za godzinę w takich fajnych godzinach nie to co ty.
Za to jak jej nie będzie szefowej na biorę towaru.
Mała u moje mamy do jutra.
To tak w skrócie bo czasu brak.

co to oznacza że jak nie będzie szefowej nabiorę towarów?
NATKA ogarnij się,daleko nie zajedziesz z takim myśleniem!

41,052

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Mariola nam pulmicort pomagał.
A ta twoja starsza skończyła już 5 lat to może być zaszczepiona tą szczepionką na pneumokoki Pneumo23,ona kosztuje 80 zł i następne szczepienie jest po 3 latach.
Przy małej się zgodzę że musi mieć to droższe,bo jest za mała jeszcze.
Może spytaj lekarza o tą szczepionkę zawsze to dużo taniej.W zerówce syna szczepiłam nią.

To dobrze że mąż Ci poratował finansowo,on to chyba nawet niedługo wraca?

te szczepionki kosztują grosze,córki koleżanka pracuje jako przedstawiciel medyczny i jej dała te szczepionki
nie chcieli zaszczepić małego,musiała wykupić w przychodni

41,053

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Taki prawem jak mi zabrała 3/4 dniówki.
U mnie nie ma kamer.  A nie będę pracować za 5 zł.
Tak samo bierze moją koleżankę bo jej też potrącił a tyle co mi. .
Jutro nic nie mowie że odchodzę a niech czeka w środę na mnie.
Ja ma już pracę ta koleżanka mi załatwiła za 10 zł.

wielkie brawa za twój rozsądek!
tylko dużo nabierz by ci się zwróciła ta dniówka

41,054

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
PIGWA napisał/a:

GOJKA  a co w tym złego że kiedyś sunie dopuszczą i będą małe?
jednak te pieski mają wzięcie,córka mówiła mi że ci co od nich kupili znowu mają małe pieski i są wystawione do sprzedaży!
jakby nie mieli na nie chętnych pewnie by zrobili sterylizację suki
oni mają dużo tych piesków

Pigwa,
Ty chwilami piszesz jakbyś się wprost z dorodnej choinki urwała.
Z tego co się orientuję,Twoja córka kupiła psa w HODOWLI zarejestrowanej w ZKWP.
Psy należące do Związku Kynologicznego w Polsce są psami przebadanymi pod kątem wad genetycznych,suka,żeby miały tytuł suki hodowlanej  musi być wystawiana i dostać na wystawach trzy oceny doskonałe lub bardzo dobre,w tym jedną na wystawie międzynarodowej.Ludzie ładuję kupę kasy by swojej suce wyrobić tytuł hodowlanej i dopuścić ją do samca reproduktora z tytułami oczywiście.
Rozumiem,że córka chce sprzedawać psy po Waszej suczce?
No to parę informacji,które wie moja 10 latka,a które Ty,dla dobra Waszej suczki i innych takich pomysłowych pseudohodowców powinnać wiedzieć:

"Z dniem 1 stycznia 2012 r. w życie weszła nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt.
Ustawa zabrania rozmnażania i handlu zwierzętami, które nie mają rodowodu. Na mocy nowej ustawy sprzedaż psów i kotów spoza zarejestrowanej hodowli, bez rodowodu – jest zabroniona!
Zwierząt, nie pochodzących z zarejestrowanych hodowli, nie wolno sprzedawać. Można je przekazywać JEDYNIE za darmo."

Twoja córka powinna mieć umowę kupna sprzedaży psa.W wielu takich umowach jest adnotacja,że kupujący zobowiązuje się nie dopuszczać do rozrodu suczki.
Wybacz,ale dla mnie to mało odpowiedzialny pomysł.Po co rozmnażać Waszą suczkę? Masz 100% pewności,że psy-zakładam,że podarowane,nie sprzedane-trafią w dobre ręce?
A co zrobicie jak psy jednak nie znajdą właścicieli jak pieski mojej kumpelki?
Pominąwszy fakt,że żadne z Was nie ma pojęcia o wychowywaniu psów to po co Wam szczeniaki? To nie jest łatwy zarobek.Do tego nielegalny.
Wet oczywiście może takie rzeczy proponować bo więcej zarobi jak będzie poród odbierał,jak zaszczepi i odrobaczy taką gromadkę.


GOJKA to nie moja sprawa co oni zrobią!
słyszałam taką rozmowę i napisałam
do wszystkiego jeszcze daleko,niunia dopiero skonczyła  5 miesięcy
to ich i tylko ich sprawa,ja się nie wtrącam

41,055

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
Nutka 23 napisał/a:

wezmę co mi się należy

Tylko tyle? http://emoty.blox.pl/resource/zhm.gif Dziewczyno, jak kraść to miliony! wink


PIGWA napisał/a:

wyjazd na misje to już prawdziwe wyzwanie dla całej rodziny

Zwłaszcza dla żony, która zostaje sama i tak strasznie tęskni, wręcz szaleje z rozpaczy, aż w końcu znajduje pocieszenie w ramionach innego. wink
A tak na poważnie, znam tylko jeden przypadek chłopaka, który po powrocie z misji zastał nie tylko wyczyszczone konto, ale i brak żony (podczas jego nieobecności związała się z innym i wyprowadziła z domu). Ponieważ oboje są z mojego miasta, stąd wiem, że ona jest sama (karma?), on ułożył sobie życie z inną kobietą, ma z nią dwóch synów.


poly28 napisał/a:

wyszłam z domu zielona całkiem i też sama próbowałam i tel. do babci bo nawet rosołu nie umiałam ugotować ani sos zrobić czy zagęścić.

Ja też!!! W wieku 15 lat wybyłam do szkoły z internatem, a tam talerz z jedzonkiem był pod nos podany. Potem były studia i jedzenie stołówkowe. Po studiach ślub i..... za każdym razem jak miałam ugotować obiad, najpierw wykręcałam ''telefon do przyjaciela'' (znaczy mamy), która w punktach dyktowała mi: ''dziecko, najpierw wrzuć mięso, potem wrzuć marchewkę i pietruszkę, dodaj sól, a na końcu zarumienioną cebulkę itd''.


MIRIAM pomijam sprawy zdrady,oczyszczenie konta,to sumienie zle prowadzącej się żony!
TY tego nie zrobiłaś,chyba czekanie na całego i zdrowego męża to przeżycie straszne
dla mnie to nie do przejscia,chciałbym posłuchać opowieśći jak tam było,pewnie dużo się nasłuchałaś o różnych sytuacjach

41,056

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Wet oczywiście może takie rzeczy proponować bo więcej zarobi jak będzie poród odbierał,jak zaszczepi i odrobaczy taką gromadkę.

Wet równie dobrze może proponować sterylizację, której cena (w moim mieście) wynosi 500zł. Niezły zastrzyk pieniędzy jak na raz, prawda? wink


gojka102 napisał/a:

Ustawa zabrania rozmnażania i handlu zwierzętami, które nie mają rodowodu. Na mocy nowej ustawy sprzedaż psów i kotów spoza zarejestrowanej hodowli, bez rodowodu – jest zabroniona!.

Sprzedaż psów i kotów spoza zarejestrowanej hodowli, bez rodowodu – jest zabroniona, ale nikt nikomu nie zabroni oddać gratis psiaka wraz z miską za tysiąc złotych, prawda? wink
Gojka, przepisy przepisami, ale jak się chce, to można je ominąć. Wejdź na ogłoszenia i zobacz jak to przekazywanie ''za darmo'' zwierząt się odbywa - owszem piesek jest gratis, ale wraz z pieskiem musisz kupić miskę, a ta kosztuje 200zł, 500zł, czasami 1000zł, w zależności od psa, i nic nie można zrobić, bo wszystko odbywa się niby legalnie, choć wiadomo, że nie...  Albo ogłoszenie dodane w dniu dzisiejszym ''ODDAM za koszty utrzymania SUNIĘ rasy YORK''  Jak myślisz na ile wyceniony jest taki koszt utrzymania 3-miesięcznej 'yorczki'? Zapewniam Cię, że są to koszta rzędu kilku tysięcy złotych.

gojka102 napisał/a:

Twoja córka powinna mieć umowę kupna sprzedaży psa.W wielu takich umowach jest adnotacja,że kupujący zobowiązuje się nie dopuszczać do rozrodu suczki.

W mojej umowie takiej adnotacji nie ma. Jest natomiast informacja, że jeżeli chciałabym sprzedać psiaka, to hodowca powinien zostać o tym powiadomiony.

Cayenne81 napisał/a:

Ostatecznie obie maja bujną wyobraźnię wink
Ale co tam,w sumie cicha woda brzegi rwie big_smile

Nooooo big_smile
Chociaż z zamiarem kradzieży to zaskoczyła mnie, i to bardzo. Nie spodziewałam się!


Natalio, znasz 10 PRZYKAZAŃ BOŻYCH?
Zakładam, że jako zagorzała katoliczka znasz. A zatem,  co mówi przykazanie siódme?
Podpowiem: "NIE KRADNIJ!!!"


ja stara a durna!
zajrzałam na tablicę olx i pokazuje zięciowi jakie piękne yorki są do oddania za darmo,wytłumaczył mi na czym to właśnie polega!
to chyba przedwczoraj oglądałam więc pewnie dalej są

41,057

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Tak czy siak wet chyba nieco jest ograniczony proponujac dopuszczenie suki niehodowlanej podczas gdy w całej Polsce w przychodniach weterynaryjnych jest cyklicznie organizowana akcja darmewej sterylizacji bo zapobiegać rozmnażaniu psów.

Niekoniecznie. Prawda jest taka, że na rasy ''chodliwe'' zawsze był, jest, i będzie zbyt, dlatego też, jestem w stanie dać sobie rękę uciąć, że Ty miałabyś większy problem ze sprzedażą szczeniąt jamnika, niż Pigwa. Stąd tak spokojne podejście weta Pigwy.

gojka102 napisał/a:

Miriam-500 zeta to strasznie dużo.Chyba nie za yorka?

Za labradorkę. Sąsiad ma niepełnosprawnego syna i sunię kupił, z pomocą finansową fundacji, z myślą właśnie o tym chorym synu. Nosi się z zamiarem wysterylizowania jej, ale cienko przędzie z kasą, a sąsiedzi dostają szału za tych kawalerów pod klatką w czasie cieczki. roll
To ta sunia do której mój wzdychał przez ostatnie dwa dni. Dzisiaj mu przeszło. wink


gojka102 napisał/a:

Tak,ja to wszystko wiem Miriam,że przepis nie jest doskonały.Ale dając przykłady jak ludzie oszukują chyba nie chcesz tu nikogo usprawiedliwiać?:)

Podchodzę do tego z głową, bo jeśli nikt tym psiakom nie robi krzywdy,  jeśli sprzedający wie, że psiaki znajdą kochających nowych właścicieli, to mi nic do tego. Mój pierwszy york był z takiej właśnie pseudo hodowli, i wiesz, poza wyglądem i inteligencją, niczym się nie różnił od tego, którego mam obecnie. Nie był po rodowodowych rodzicach, nie miał metryki, a ''mimo kiepskiego pochodzenia'', był bardzo mądrym psem, ten obecny już takim mądrym psiakiem nie jest, mimo ''szlacheckich korzeni wink''.

Cayenne81 napisał/a:

Miriam zapomniałaś że Natalia już od 3 miesięcy do kościoła nie chodzi i raczej już się do dekalogu nie stosuje wink

Ożeż w mordę! To ona na złą drogę zeszła, a ja ją przykazaniami próbuje nawrócić! http://www.nasz-bocian.pl/bb/images/smilies/a_frusty.gif


nasza niunia już wyrosła z głupoty!
na początku to myślałam ze oszaleje
teraz to tak wdzięczna kruszynka,umie podać łapę,siad,zdech pies,jak córka wjeżdża na podwórko ona myk do auta,wnuk wraca ze szkoły ona piszczy ze szczescia bo wie że będzie zabawa
kiedyś na klatce nie mogło nic stać a szczególnie buty,teraz niczego nie rusza
fajne i smieszne jest jak się przegląda w lustrach czy też w kuchence
jak coś robię w kuchni to kładzie się na narożniku ni na płytkach

41,058

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ożeż w mordę! To ona na złą drogę zeszła, a ja ją przykazaniami próbuje nawrócić!
na ten czas NATKA ma udzieloną dyspensę
mieszkasz w małej miejscowosci ,chcesz być wytykana to łam to przykazanie

41,059

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:

GOJKA to nie moja sprawa co oni zrobią!
słyszałam taką rozmowę i napisałam
do wszystkiego jeszcze daleko,niunia dopiero skonczyła  5 miesięcy
to ich i tylko ich sprawa,ja się nie wtrącam

Ale jeśli nawet dopuszczą Fifi do psiaka i Fifi doczeka się potomstwa, to młodzi nie zrobią nic złego, bo to nie jest to zabronione żadnymi przepisami !!!
Poza tym, nie można nazywać pseudo hodowcą kogoś, kto raz czy dwa razy w życiu suczki, dopuścił do jej ciąży. Pseudo hodowca, to ktoś, kto na masową skalę rozmnaża zwierzę, często z pominięciem jakichkolwiek standardów humanitarnych, i takie zjawisko należy tępić, ale wyłącznie takie, bez popadania w paranoje!
Zresztą daleko szukać, na moim osiedlu mieszka kobieta, która ma suczkę maltańczyka, bez ''papierów''. Ze trzy lata temu dopuściła ją do psa, suka miała młode, ale nigdy nie odważyłabym się nazwać ją pseudo hodowcą, bo byłoby to z mojej strony wyłącznie pomówienie. Tak samo daleka byłabym od oceniania Twojej córki.

41,060 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-13 08:08:55)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Przykazanie przykazaniem, ale to już o zwykły honor i szacunek do siebie chodzi.

41,061

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Przykazanie przykazaniem, ale to już o zwykły honor i szacunek do siebie chodzi.

Jakby to ując? Niektórzy o tym nie myślą,albo myślą ale po fakcie.

41,062

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Przykazanie przykazaniem, ale to już o zwykły honor i szacunek do siebie chodzi.

hehehehe Marcin jak sie musi zwrócić na siebie uwagę to sie i wyprodukuje WATEK KRYMINALNY ,moze pod tytułem Gang Natalii Olsen -skok na Żabke

41,063

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No tak wam tylko coś napisać to zaraz jazda i wyśmiewanie.
A mi się cos należy za moją ciężką prace jak nie chce mi zapłacić to sobie odbiorę w towarze..
To tak ciężko zrozumieć.
Ciekawa jak byś cię się czuli pracują 9 godzin i dostać  25 zł..

41,064

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No wybacz. Nikt złodziejstwa pochwalał nie będzie.

41,065

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
PIGWA napisał/a:

GOJKA to nie moja sprawa co oni zrobią!
słyszałam taką rozmowę i napisałam
do wszystkiego jeszcze daleko,niunia dopiero skonczyła  5 miesięcy
to ich i tylko ich sprawa,ja się nie wtrącam

Ale jeśli nawet dopuszczą Fifi do psiaka i Fifi doczeka się potomstwa, to młodzi nie zrobią nic złego, bo to nie jest to zabronione żadnymi przepisami !!!
Poza tym, nie można nazywać pseudo hodowcą kogoś, kto raz czy dwa razy w życiu suczki, dopuścił do jej ciąży. Pseudo hodowca, to ktoś, kto na masową skalę rozmnaża zwierzę, często z pominięciem jakichkolwiek standardów humanitarnych, i takie zjawisko należy tępić, ale wyłącznie takie, bez popadania w paranoje!
Zresztą daleko szukać, na moim osiedlu mieszka kobieta, która ma suczkę maltańczyka, bez ''papierów''. Ze trzy lata temu dopuściła ją do psa, suka miała młode, ale nigdy nie odważyłabym się nazwać ją pseudo hodowcą, bo byłoby to z mojej strony wyłącznie pomówienie. Tak samo daleka byłabym od oceniania Twojej córki.

MIRIAM dzięki za zrozumienie
oni nie kupili suni ze względu na rozmnażanie,suka nie niszczy krzewów ,kwiatów a tych szkoda by było bardzo
co będzie pózniej to czas pokaże

41,066

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
Martainn napisał/a:

Przykazanie przykazaniem, ale to już o zwykły honor i szacunek do siebie chodzi.

Jakby to ując? Niektórzy o tym nie myślą,albo myślą ale po fakcie.

jakie ja miałam wyrzuty sumienia jak po niby wygranym przetargu zadzwoniłam do 3 pań najbardziej mi odpowiadających że przegraliśmy przetarg
jak powiedziałam mężowi ze puściłam ogłoszenie i taki duży odzew to mnie sprowadził na ziemię że on nie zatrudni nikogo obcego z ulicy
NATKA daje przykład by pózniej kazdy pracodawca miał uraz czasem do uczciwych ludzi

41,067

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

przyszły tydzień mamy zwariowany!
w poniedziałek przetarg,jutro mąż wpłaci wadium by wpłynęło na czas na konto szpitala
we wtorek ma kiermasz,zięcia ustawił na środę
w czwartek jadą do holandii po przyczepę,syn wczoraj ją zadatkował to już jest pewne że nasza
podobno cudo!
jest bardzo duża,2 pokoje kuchnia,łazienka,dają całe wyposażenie,garczki,wszystko co powinno być w kuchni
do tej przyczepy są 2 przedsionki,2 stoły z krzesełkami,ponton
jak będę umiała przesłać to wam ją pokaże
w srodę mąż będzie robił kiełbasę i gotowanie w słoiki dla dzieci
znowu mi zapewnił rozrywkę

41,068

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

oglądam CHŁOPAKI DO WZIĘCIA
AŚKA to nawet do tego RYSIA nie pasuje
brudas jakich mało,biały swetr poleciał w czarny kolor a biustonosz woła o pomstę do nieba
jej myślenie to porażka na całej linii

41,069

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

No tak wam tylko coś napisać to zaraz jazda i wyśmiewanie.
A mi się cos należy za moją ciężką prace jak nie chce mi zapłacić to sobie odbiorę w towarze..
To tak ciężko zrozumieć.
Ciekawa jak byś cię się czuli pracują 9 godzin i dostać  25 zł..

A czego Ty się spodziewałaś?
Że wszyscy Ci przytakną i powiedzą tak natka weź ,bo Ci się należy?
Pigwa Ci dobrze napisała,jak Cię złapie to będziesz spalona bo takie wiadomości się szybko rozchodzą,już widzę minę Twojego męża jak się dowiaduje co żona robi.
Nie ma to jak na początku "kariery" się spalić.
I jeszcze ogłaszać to wszem i wobec.
Natka to nie jest wyśmiewanie,to jest współczucie dla Twojej bezmyślności.
Jeszcze wierzysz tej koleżance,skąd wiesz czy to nie jakiś podpierXXlacz? Skąd wiesz że Cię nie wsypie?Ile ją znasz,miesiąc,dwa tygodnie?
W CV nie zapomnij jeszcze jednego doświadczenia wpisać wink

jak my byśmy się czuli? Nie wiem pewnie większość po takim czymś zostawiłaby taką robotę.

41,070

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

piekny carawan marki ADRIA 5metrow dlugi z calym wyposazeniem tz.duzy namiot+wiatka cztery krzesla i stol na zewnatrz garki talerze piekarnik ekspres do kawy ponton 2metrowy z wioslami w carawanie sa dwa podwojne spania lodowka woda na pompke elektryczna toaleta i umywalka nowe opony wszystko sprawne posiadam wszystkie papiery tylko zaczepiac i wyruszac na wakacje Moja cena to 2000e

41,071

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

zdjęcia środka dam jak mi syn prześle,podobno nówka,zadbana,sliczna

41,072

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

LENA bardzo dobrze napisałaś
przez takich ludzi jak NATKA cierpią uczciwi ludzie
pracodawca ma zawsze myśleć czy nie zatrudnia pracownika oszusta a tak dosłownie złodzieja
cieszę się że jadą ,kupią mi dużo chemii,dzieci przywiozły ale nie tak dużo,a tam to jest takie tanie
płyn do baterii,jak poleje lsnią jak nówki
płyn do toalet,super i kosztuje pół euro,domestos mu nie dorównuje
dove kosztuje połowę niż u nas,szampony,tabletki do zmywarki
oj będą zapasy

41,073

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

na podstawie tego filmu chłopaki do wzięcia opiszę wam swoją przygodę
u nas na wsi mieszka taki chłopak co za mną latał,jego mamusia mu nie pozwoliła bo ja biedna a oni gospodarze na całą okolicę
u nich pierwszy na wsi telewizor,traktor,maszyny,na podwórku nigdy śmiecia nie ujrzałaś,w polu najlepsze plony,mieli kasę dali nawozy i były efekty
GIENA zniszczyła syna,oni nie żyją a on przez głupią mamusię tak się stoczył że jest wrakiem
nie zabrała tego majatku do grobu,zniszczyła syna
on wcześniej nie zadawał się z chłopakami ze wsi,taki porządny chłopak a dziś żal patrzeć
czasem jak jeśtesmy na wsi to przyjdzie i do mojego mówi że ja byłam dla niego,że przez matkę teraz tak żyje
może nie miałabym tak jak mam a może jeszcze lepiej!
GIENA nie chodziła w pole,ludzie ,maszyny,jej mąż i syn pracowali w polu a ona chuchała w domku
miło było tam wejść

41,074

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja tak zrobiłam że nikt nie wie..
A mąż też wie..tylko on wie...
Takie jest życie czasem trzeba kombinować.
A na wiosce i tak już jest gada jak tu ludzi traktują i raczej nikt normalny nie przyjdzie tu do pracy chyba tylko desperaci albo takie jak ta jedna dziewczyna co ma 16 lat i pracuje bo je szkoła nie potrzebna.
No niestety czasem tak trzeba.
A pracę ma już od poniedziałku za 10 zł tylko trzeba dojechać ale to już tez ma załatwione.
A czemu się tak zrobiłam bo poznałam ludzi i jestem odważne i pewniejsza siebie..
A wam nic do tego...
Wy myślicie że wszyscy tacy uczciwi?

41,075 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-13 11:24:41)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja się nie patrzę na wszystkich tylko na siebie.
A ty jesteś złodziejem. Tfu.
Poza tym piszesz o tym na publicznym forum, gdzie każdy ma dostęp. Strasznie bezmyślna jesteś.

41,076 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-13 11:40:11)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Ja się nie patrzę na wszystkich tylko na siebie.
A ty jesteś złodziejem. Tfu.
Poza tym piszesz o tym na publicznym forum, gdzie każdy ma dostęp. Strasznie bezmyślna jesteś.

Otóż to.
Wyobraź sobie że teraz któreś z nas bierze telefon dzwoni na policję i mówi co robisz.
Znamy Twoje dane,wiemy gdzie mieszkasz itd,moglibyśmy ich uzyć.
Przypomnij sobie sytuację z Joasią kiedy to ją straszyłaś że rodzina się dowie o aborcji.
Wyobraż sobie że teraz na twój temat ktoś coś może powiedzieć,fajnie? Na pewno nie.
Owszem ludzie są nieuczciwi ale nie klepią o tym wszem i wobec.
Mówisz że mąż wie,dobrze pewnie mu to pasuje że żonka żarcie do domu przynosi,tylko czy byłby zadowolony gdyby teraz  np. sasiad, przyszedł i powiedział że jego żona to złodziejka?
Jak myślisz miły byłby wtedy w stosunku do Ciebie?
Pisałam Ci na początku gy zaczęłaś pracować w żabce jak to wygląda i jak się skończyć możesz,więc wiedziałąś na co się piszesz.Minął zaledwie miesiąc i okazało sie że mam rację.
Natka dziewczyno miej że chociaż odrobinę honoru i przestań się upadlać.Nie warto robić sobie opinii złodzieja dla kilkunastu złotych.
Jeszcze zwróć uwagę na to że Twoja koleżanka może też iść i rozgadać że kradłaś.

41,077

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej.. Ja to myślałam że źle widzę jak to przeczytałam. Natka taka jest praca na czarno. Na gębę masz zarobek, pisałaś się na to więc trzeba było mieć świadomość że w" kryzysie " mogą Ci skubnąć z tej dniówki. Oczywiście że nie jest to fair ale żeby od razu kraść?????????? Każdy inny by pierd..ął po prostu tą robotę jakby czuł się ograbiany z pieniędzy. A tutaj znowu wychodzi Twoja zawiść i chęć zemsty.. Nie pielęgnuj tego w sobie bo Cię to do niczego dobrego w życiu nie doprowadzi.
A ludzie tutaj reagują normalnie na to co Ty piszesz także nie pień się tak bo źle robisz i tak jak Marcin napisał poklasku nie znajdziesz chwaląc się tym.

41,078

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Właśnie. Upadlać się dla kilku zł.... to jest najgorsze.

41,079

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ale ona myśli że to spryt..

41,080 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-10-13 11:58:56)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To głupota. Żaden spryt.
Ktoś rzuca pracę, pojawia się w sklepie i znika. W międyczasie brakuje towaru. Zagdka dla dziecka w 3 klasie szkoły podstawowej. Kto jest złodziejem?:D:D

Posty [ 41,016 do 41,080 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 630 631 632 633 634 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024