Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Strony Poprzednia 1 629 630 631 632 633 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40,951 do 41,015 z 49,633 ]

40,951

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Marcin mała za chwilę będzie miała 2 miesiące,pora chyba pozbyć się towarzystwa rodziców i teściów na co dzień.
Może na początek zaproponuj żonie niech ją odwiedzają co drugi dzień i z czasem zmniejszać te wizyty do minimum.Czyli wizyty w weekend,na godzinkę dwie w tygodniu itp.
Zacznijcie już teraz,bo potem jej będzie ciężko.
W sumie skoro my tu baby Ci o tym piszemy to chyba coś w tym musi być big_smile

Widać że jesteś synem swojego taty,bo z mamą w wyglądu nie masz nic wspólnego wink

Zobacz podobne tematy :

40,952

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

czy ja zawsze musze mieć pod górkę..
jak psa mnie gonił do pracy a teraz jak potrzebuje pomocy to się wypina tak być nie może dobrze ze moi rodzicę mi pomogą bo nie wiem co bym zrobiłam

40,953

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NAtka a moze twoi rodzice wstydu mu powinni narobić?
Oni bedą się wnuczką zajmować a pan co bedzie siedział po pracy i nic nie robił?


Mariola jak tam powrót do domu? Starsza wyzdrowiała?

40,954

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena mama sama zaproponowała że będzie pilnować..wstyd mi jak nie wiem ale co zrobić jest jeszcze pół roku w domu to mi pomoże..

40,955

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Tobie wstyd?
Nie umiesz mu powiedzieć że Twoja mama musi dojeźdżać żeby wnuczkę pilnowac bo jemu się nie chce?
Kobieta jest po operacji,a on zdrowy byk i na miejscu.

40,956

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

lena nie ona tam będzie spać

40,957 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-11 09:38:23)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

To jeszcze lepiej,Twój mąż ma za dobrze.
Rozumiem gdyby był na wyjeździe i Ty nie miałabyś co z małą zrobić, ale w przypadku gdy on jest w domu po południu to to co robi jest nie na miejscu.
A weź mu powiedz że mama nie moze bo coś jej pilnego wypadło,zobaczysz co powie.

40,958

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wiem  co powie że ma gdzieś to. To ja ma być w domu a nie mogę bo jednak mi zależy na pracy jaka jest taka jest  może da mi umowę jak zobaczy że pracuje i jestem słowna

40,959

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zrobisz jak uważasz,ja tam bym się nie cackała z nim bo to tez jego dziecko.
Teraz mała przeziębiona ale co jak bedzie do przedszkola chodziła a ty na 2 zmianę będziesz szła?

40,960

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena ja nie będę mieć drugich zmian puki co..
Inaczej by było jak bym umowę miała..
Ciekawa co ma zrobić? Ma zostawić dziecko i jechać do pracy? Ma się kłócić? No to co ma zrobić słucham?
Ty siedzisz w domu i nie masz problemu. Postaw się w moje sytuacji chcesz pracować i co wtedy zrobisz?

40,961 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-11 10:34:47)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A co Ty taka pyskata się zrobiłaś ? tongue
Przecież nie piszę Ci po złości.
O drugich zmianach mówię cały czas ogólnie a nie że teraz.
Natka nie obraź się ale zobacz jaka Ty zmienna jesteś,codziennie piszesz zupełnie co innego.
Co z tego że ja siedzę w domu? Ty do niedawna też siedziałaś i chyba nie miałaś problemu.
Co masz zrobić? cały czas Ci piszę że dogadać się z mężem bo to wasze wspólne dziecko i jeszcze będzie milion takich sytuacji gdzie to on będzie musiał córkę pilnować.
Problem polega w was a nie w tym z kim dziecko zostawić.
Chciał żebyś poszła do pracy? Poszłaś i dobrze masz swoje pieniądze,jesteś wśród ludzi.
Ale dziecko to obowiązek Was obojga nie tylko Twój.

Ogolnie wydaje mi się że w Waszym małżeństwie Ty nie masz nic do powiedzenia,ma być tak jak Twój mąż chce.

40,962

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

A no zrobiłam się pyskawata.
Też musze męża zrozumieć on w końcu więcej zarabie wiec nie dziwie mu się że chcę zostawać dłużej w pracy.

Nic się nie stanie jak mała będzie u dziadków. Moja mama lepiej sobie poradzi niż ja. Jak mi sama to zaproponowała.

Co do moje pracy wkurza mnie,nie chce mi się chodzić.
Ale mi trzeba zależy bo jednak ma swoją kasę.

A przeszkadzało mi jak siedziałam w domu.
Zawsze jest ci lepiej mówić co i jak ale postaw się w moje sytuacji? Co byś zrobiła.

40,963 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-11 11:11:07)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

NAtka ja Ciebie przestaję rozumieć bo Ty co chwilę zaprzeczasz sama sobie.Najpierw najeżdżasz na męża a potem piszesz że musisz go trochę zrozumieć,szkoda że on ciebie wcale.
Co ja bym zrobiła? Przede wszystkim dogadała się ze swoim jak ma wyglądac opieka nad dziecmi.(zakładając że on pracuje na miejscu)
Popatrz na ludzi jak żyją ojciec idzie na rano do pracy,matka na popołudnie  i co? Wymieniają się opieką nad dzieckiem,w ostateczości ktoś tą godzinę ,dwie pilnuje w między czasie.
Koleżanka z mężem w Biedronce pracowali,dzieckiem w sklepie się wymieniali i dali radę,tylko że ojciec chciał się dzieckiem zajmowac.
I ja Ci tu piszę o tym w sytuacji gdy Ty masz drugą zmianę,teraz ci się trafiło że mała zachorowała a Ty masz pierwszą to wiadomo musisz jakoś dać radę,ale gdyby nie mama to co?
Albo Ty rezygnujesz z pracy,albo mąż idzie na zwolnienie albo bierzesz na ten czas jakąś opiekunkę.
Przyznaj sama czy podejmując pracę siadłaś z mężem i porozmawiałaś jak to będzie wyglądać? Przecież wiadomo że wszystko się zmienia o 180 stopni.


Edit:

Teraz doczytałam to zdanie:

Natka napisał/a:

Moja mama lepiej sobie poradzi niż ja

To Twoja matka sobie radzi lepiej z Twoim dzieckiem ,niż Ty sama? Ja tak zrozumiałąm to co napisałas.

40,964

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Natka Lena ma rację przede wszystkim musisz dogadać się z mężem co do opieki. Ja z moim mamy takie sobie relacje ale mimo awantury i cichych dni co do dzieci nie mam problemów.

Marcin może nie jestem najlepszym doradcą patrząc przez pryzmat mojego małżeństwa. Ale może jakaś szczera rozmowa z żoną bo może faktycznie żone drażni pomoc rodziny?

Ja ostatnio niby w domu ale jakoś czasu mo brak na wszystko ciagle coś robię no i powoli zaczęłam o kijkach chodzić i ćwiczenia włączać bo bardzo mi tej aktywności brakuje. A od leżenia z gipsem tylko d*** urosła :-P

U dzieci choróbsko chyba udało mi się zarzegnać, oby bo małej strasznie zależy aby wystąpić.

40,965

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena.
Nie nie rozmawiałam z męża przed pracą. I tyle musze ze wszystkim sama radzić. On nie chce pilnować to co ma zmuszać?
No napisałam tak byś się nie czepiała że moja mama rady nie da z nią.
Narazie tyle bo czasu nie ma zaraz do pracy idę.

40,966 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-11 11:57:07)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Natka napisał/a:

No napisałam tak byś się nie czepiała że moja mama rady nie da z nią.

To żeś sobie wymysliła,mi takie coś nawet przez myśl  nie przeszło.
Akurat w to że  twoja mama da sobie radę z małą to ja nie wątpię.
jeszcze o Twoim ojcu doczytałam że musi po małą po nocce jechać ,bo mąż nie może...


Widzisz nie rozmawiałaś z mężem,a powinnaś.
Dla mnie Natka jesteś jak chorągiewka na wietrze ,co chwilę zmieniasz zdanie.


Bombelku przydałaby mi się taka koleżanka od kijków na miejscu smile Miałabym z kim chodzić,bo samej to nie bardzo.

40,967

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Hej!
A mi się Cayenne przydałaby taka co ma psa,który chciałby się bawić z moją suczą:)Miałabym dwa w jednym: spacer i wymęczonego psa.A tak to muszę brać kupę zabawek,bawić się w aport,rozrzucać smaczki po trawie i bawić się w węszenie,uczyć sucz noszenia smyczy w pysku i takie tam...głupoty:)
Czasem już mi się nudzi:)
Na razie innych problemów nie mam.Ale będę miała wkrótce bo mój mąż zgubił chyba klucze od domu moich rodziców.Pod koniec wakacji jak byłam u mamy wzięłam jej klucze bo miałam gdzieś tam iść a jej mogło nie być w domu.Potem jak mąż jechał do miasta dałam mu te klucze by oddał.Nawet się pytałam czy oddał.Teraz okazuje się,że nie oddał,mama robi aferę.A to już drugi raz zgubione klucze od mieszkania moich rodziców przez mojego męża;)
No i będzie jak zwykle na mnie.
Może uda mi się dorobić im te klucze...
Kurczę ale bym na narty pojechała...

40,968

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

u mnie nie ma lotto naszczęście. a no włąsnie dlatego nie nie wiedziałam jak opłacić komuś rachunek coś mi mówili żeby naciskać f10 ale ja nie wiem.. to nie jeste ta karta co się od 11 zl wydaje?

Nieodpowiedzialny pracodawca!
my nie znamy się na spożywce to rozglądamy się za kimś kto się zna
jak mógł cię zatrudnić na kasie jak nie znałaś pracy na kasie
robią kursy,przyuczenia

40,969

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

Gojka co do Twojej mamy podzielam zdanie Agi.
A z tymi lekcjami to nie wiem niech córka zacznie mówić że w szkole odrobiła? Nie ma tam jakiejś świetlicy czy coś?

No ma świetlicę.Tylko,że ona do babci idzie zaraz po lekcjach:)

ta babcia stresuje CI dziecko,nabawi się nerwicy
nie woli zostać na świetlicy?

40,970

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Kurczę,przyjechalismy na wieś a tam mamy inwazję takich małych muszek.W pokoju córki okna były rozszczelnione i cały sufit jest w muszkach.Dziś cały dzień je odkurzałam a za godzinę znowu ich pełno.W innych pokojach też trochę ich jest ale w tym jednym-masakra!
Rozstawiłam miseczki z octem i cukrem ale mało się złapało.
Macie jakiś pomysł by się tego cholerstwa pozbyć?

nie znam sposobu na te upierdliwe muszki,poszukaj coś na necie

40,971

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Pigwa rzucisz te fajury w cholerę w końcu?

Gojka chyba zostaje wypsikać muchozolem.


15 zł na polskie realia to dobra stawka,ale na pewno nierealna w sklepie.

Marcin jak tam żona dalej Cię wkurza? tongue

LENA jak mam te łajzy rzucić?
mąż jutro i pojutrze pracuje,jakbym jezdziła to bym wsiadła w auto i pojechała na ten odwyk!
nie chce póki co sie wietrzyć bo słabo mi ta zaraza przechodzi

40,972

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nic ciekawego nie znalazłam Pigwo.Jest tylko na muszki owocówki ale to na pewno nie są owocówki,nie mam i w kuchni tylko w pokoju.Najwięcej w jednym.Kupię muchozol i jak pójdziemy do lasu to cały dom wypsikam. Albo zaraz zmyjemy się domu,wypsikam i będzie spokój jak przyjedziemy w weekend.
Dziś spałam w salonie na niewygodnej skórzanej kanapie.Wszystko mnie boli.

40,973

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Martainn napisał/a:

Żona ma pomoc. Od rana do mojego powrotu z pracy jest teściowa/moja mama. Jak ja wrócę to sobie idą. Najczęściej przejmuję mała jak wracam i w międzyczasie robię jakiś obiad/kolację. Przyznaję, że padam razem z małą bo już koło 20. Gdyby nie ten stres w pracy pewnie bym dał radę tak pociągnąć jeszcze trochę. Póki co nie żremy się za specjalnie. Dziś tylko lekko. Wstałem o 6 jak jeszcze spały, poszedłem i zrobiłem zakupy, żeby na śniadanie wszystko świeże było, posprzątałem całą chatę i jedyne co usłyszałem to kolejne czepianie się, że to nie tak, że tamto nie tak itd. Potem jeszcze mała dała w kość bo od 16:30 była marudna prawie do 19. Ale mała to mała. Wiadomo. Teraz śpią, a ja sobie piwo piję i się zastanawiam czy tego właśnie chciałem.

MARCIN jesteś przemęczony ,zestresowany i o kłótnie nie trudno
żona ma pomoc do dziecka a TY po pracy gotujesz i sprzątasz?
coś nie halo

40,974

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Witam smile

Wchodzę do kafejki po kilku dniach nieobecności i widzę... problemów Natalii ciąg dalszy  http://emotikona.pl/emotikony/pic/2gwizd.gif

40,975

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Moim zdaniem caffee powinna zmienić nazwę na: Problemy Natki-rozmawiamy o wszystkim smile

40,976

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:

Witam smile

Wchodzę do kafejki po kilku dniach nieobecności i widzę... problemów Natalii ciąg dalszy  http://emotikona.pl/emotikony/pic/2gwizd.gif

Nie przyzwyczaiłaś sie jeszcze big_smile

Co tam  u Ciebie Miriam?

Wczoraj ogarnełam się trochę z tym malowaniem,to jeszcze na wieczór zdązyłam upiec takie ciasteczka:

http://swiatciast.pl/41002,rozki-maslan … lkiem.html

są pyszne i szybko się robi.


Gojka własnie miałam zapytać a młoda nie może sobie godzinkę w swietlicy zostawać i tam odrabić lekcje.

40,977

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
niki71 napisał/a:

Marcin fajne zdjęcie,wzruszające.Twój tato i maluszek.
Dzieci się zmyły a my siedzimy w osobnych apartamentach.
Stan wojenny.

NIKI dziś nie 13 grudnia!
uśmiechnij się
mnie zdjęcia się nie otworzyły

40,978

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena-to nie ma za bardzo sensu.Córka jak wraca ze szkoły to za dwie godziny ma muzyczną.Idzie więc do babci,coś zje,odpocznie i albo ktoś z nas po nią przyjeżdża i zazwozi do muzycznej albo-w najgorszym wypadku-zawozi ją babcia ale to bardzo rzadko.
W świetlicy zostają te dzieciaki za którymi moja panna nie przepada,więc nie bardzo chce zostawać.W czwartej klasie dzieci już raczej wracają do domów szkolną linią.Tam albo ktoś na nie czeka albo chwilę siedzą same w domu.

A propos samodzielności dzieci: byłam ostatnio z córką w Smyku.Chciałam tam jeszcze zostać a ja chciałam iść do empiku.Powiedziałam ochroniarzowi,że córka jeszcze zostaje ale kupiłam jej picie u nich w sklepie i jakby co pokazałam paragon.A ochroniarz mi na to,że obiekt jest monitorowany i jeśli dziecko zostaje bez nadzoru dłużej niż 15 minut mają obowiązek wezwać Straż Miejską.
Trochę mnie zdziwiło bo do tej pory moja córka jak była u babci sama szła do Smyka,sama do empiku czy H&M i nikt nigdy czegoś takiego nie powiedział.
Mówię gościowi,że dziecko ma ponad 10 lat.A on mi na to,że to nie jest istotne-jest niepełnoletnia (!).
Poszukałam w necie ale nic nie znalazłam o tym czy dziecko samo może porzebywać w sklepie.
Jedynie o tym,że nie może do 13 roku życia robić drogich zakupów.No ale to przecież logiczne,że jak może iść po chleb czy gumę to idzie SAMO.U mnie w markecie moja panna sama robi zakupy i jeszcze korzysta z karty kredytowej mojej lub męża.

40,979

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Mówię gościowi,że dziecko ma ponad 10 lat.A on mi na to,że to nie jest istotne-jest niepełnoletnia (!).
Poszukałam w necie ale nic nie znalazłam o tym czy dziecko samo może porzebywać w sklepie.

Gojka, na terenie sklepów typu CH obowiązują przepisy wewnętrzne
http://www.galeriamokotow.pl/W/cms_site … MWE_RL.pdf

punkt 10

40,980 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-10-11 14:00:41)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Nie przyzwyczaiłaś sie jeszcze big_smile

A sugerujesz, że powinnam? wink
Zważywszy na fakt, że odkąd tu jestem, tematem przewodnim tego wątku są wyłącznie małżeńskie problemy Natalii, masz rację, powinnam się już przyzwyczaić. roll


Cayenne81 napisał/a:

Co tam  u Ciebie Miriam?

Szaleję w kuchni -  z samego rana upiekłam dla męża murzynka, żeberka i boczek na kanapki (zabierze ze sobą). Teraz na gazie mam wstawiony rosół, a na drugie danie będą ziemniaki, kotlety de volaille i surówka z kapusty. Niestety, jedzonko samo się nie zrobi, a szkoda... sad
Moja psina od wczoraj okrutnie cierpi przez sąsiada labradorkę, która ma cieczkę. Biedny nic nie je, bez przerwy piszczy i całe dnie, będąc w domu, spędza albo na balkonie, albo na parapecie, wyczekując jej.


Cayenne81 napisał/a:

na wieczór zdązyłam upiec takie ciasteczka.

Oczy ciasteczkami nacieszyłam, szkoda, że podniebienia nacieszyć nie mogę... sad

gojka102 napisał/a:

A propos samodzielności dzieci: byłam ostatnio z córką w Smyku.Chciałam tam jeszcze zostać a ja chciałam iść do empiku.Powiedziałam ochroniarzowi,że córka jeszcze zostaje ale kupiłam jej picie u nich w sklepie i jakby co pokazałam paragon.A ochroniarz mi na to,że obiekt jest monitorowany i jeśli dziecko zostaje bez nadzoru dłużej niż 15 minut mają obowiązek wezwać Straż Miejską.

Gojka, znalazłam to:
Kodeks Wykroczeń
Art. 106. Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem, dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.
Kodeks Karny
Art. 210. § 1. Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat 15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli następstwem czynu jest śmierć osoby określonej w § 1, sprawca

Myślę, że pan ochroniarz źle interpretuje przepisy prawa, bo pozostawiając córkę na 15 minut czy nawet pół godziny w sklepie, nie porzucasz jej... Z drugiej strony przepis ten, według tego co napisała Dayzi, stoi w sprzeczności z wewnętrznymi przepisami sieciówek. Który z tych przepisów jest faktycznie wiążący, trudno mi powiedzieć.
Zadzwoń na straż miejską, dowiesz się u źródła.

40,981 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-10-11 14:17:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Lena strasza córka jest chora, dostala neosine na infekcje wirusowa na 4 dni ale nie przechodzi. Dopiero dzis cos lepiej. Wczoraj jeszcze miala goraczke i reka ja bolała. A tak w domu juz od wczoraj.
Wczoraj corka skonczyla 3 lata.

40,982 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2015-10-11 14:29:04)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam-przepisy wewnętrze nie mogą przecież być inne niż te ważniejsze,tutaj:KK czy KW.Co dziwne,w tym samym CH córka godzinami sam przesiaduje w empiku przeglądając książki.Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi gdy ją tam zostawiam ani nikt nic jej nie powiedział gdy przychodzi sama.

Co do Twojego psiaczka- nie myślałaś o sterylce? Ja to się strasznie takich napalonych psiaków boję,że albo zwieją na spacerze albo spacer będzie udręką bo będą tylko węszyć i lizać tam gdzie się zacieczkowana suczka wysikała.No i wkurzałoby mnie to piszczenie...

Matko,ile dobrości nagotowałaś:) Ja skromnie dziś-śledzie,frytki i pieczone roladki schabowe.

40,983 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-11 14:46:01)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Gojka przyznam że zostawiałam dzieci w smyku,empiku lub na dziale zabawek w hipermarketach.Nikt nigdy uwagi nam nie zwrócił.


Miriam murzynka lubię,jakiego robiłaś taki zwykły bez niczego czy przekładany czymś?
Jak boczek robisz?

U mnie standardowy niedzielny obiad,schabowy,ziemniaki i sałata lub buraczki.

Mariola sto latek i zdrówka dla córci wink

40,984 Ostatnio edytowany przez Miriam (2015-10-11 18:19:42)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Miriam-przepisy wewnętrze nie mogą przecież być inne niż te ważniejsze,tutaj:KK czy KW.

Jak widzisz mogą, tyle że, w praktyce obowiązuje uszeregowanie wg ważności, a to znaczy, że KK czy KW jest ponad przepisami wewnętrznymi, a zatem, w razie próby wyciągnięcia wobec Ciebie konsekwencji za pozostawione dziecko w galerii, Ty byłabyś na wygranej pozycji. Tak uważam, aczkolwiek prawnikiem nie jestem, mogę się mylić.


gojka102 napisał/a:

Co do Twojego psiaczka- nie myślałaś o sterylce? Ja to się strasznie takich napalonych psiaków boję,że albo zwieją na spacerze albo spacer będzie udręką bo będą tylko węszyć i lizać tam gdzie się zacieczkowana suczka wysikała.No i wkurzałoby mnie to piszczenie...

Gojka, był taki moment gdy rozważaliśmy kastrację, jednak weterynarz nam odradził. Wytłumaczył, że kastracja ma swoje plusy i minusy. Jako plus wymienił to, że po kastracji nie występuje u psa ryzyko zachorowania na raka jąder oraz jest to duża wygoda dla właścicieli psów, bo psiak po kastracji ''łagodnieje''. Jako minus wymienił dwukrotnie zwiększone ryzyko otyłości, a co za tym idzie wiele problemów zdrowotnych z nią związanych, problemy z tarczycą, nadnerczami, oraz większe ryzyko nowotworu prostaty, bo o ile u niekastrowanych psów rozwija się łagodny przerost prostaty, o tyle u kastrowanych występuje ogromne ryzyko złośliwego nowotworu. Tyle nam powiedział miejscowy weterynarz. Będąc w Gorzowie, postanowiłam opinię ''mojego'' weta skonfrontować z opinią gorzowskiego weterynarza i powiedział nam niemalże to samo, a mianowicie jeśli pies nie jest agresywny, nie ''gwałci'' ludzi, mebli, zabawek, nie ucieka podczas spacerów to lepiej nie ingerować w naturę, bo nikt nie da nam gwarancji, że kastracja nie rozchwieje metabolizmu psiaka, fundując mu tycie przy zwykłej dawce jedzenia, i drakońską dietę do końca życia, by otyłości zapobiec. Nie jestem weterynarzem, w Internecie opinie są podzielone.
Ostateczną decyzję podjęliśmy po rozmowie z właścicielem sznaucerka, który wykastrował swojego psiaka i jak nam powiedział, szybko tej decyzji pożałował, bo psiak w zastraszającym tempie zaczął tyć i skończyło się na cukrzycy i codziennych zastrzykach.

Cayenne81 napisał/a:

Miriam murzynka lubię,jakiego robiłaś taki zwykły bez niczego czy przekładany czymś?

Nie chciało mi się przekładać, to do masy dałam dżem wiśniowy.

Cayenne81 napisał/a:

Jak boczek robisz?.

Sól, pierz, czosnek i na noc do lodówki. Wcześniej używałam przypraw typu Delikat do mięs, papryka, czosnek granulowany, a od jakiegoś czasu wolę bez tej chemii.

Mój mąż już pojechał, z nadzieją, że zdąży na mecz na 21 - ehh, też mi się trafił chłop dla którego mecz jest ważniejszy od żony, z którą mógł pobyć godzinę dłużej... wink

40,985 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-11 19:03:10)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Miriam to robisz tak jak ja ten boczek,tylko dla koloru dodałam właśnie papryki słodkiej ostatnio.
A męzowi wybacz ten mecz,wiesz mecz trafia się raz na jakiś czas big_smile a żonę ma częściej tongue
A ja zła jestem bo Master chefa nie będzie przez ten mecz big_smile
Murzynek z dżemem też dobry wink


Edit:
Marcin żona Ci dostęp do Netek odcięła po wczorajszych wpisach? wink

40,986

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jestem wkurzona. i daje sobie spokój ma dosyć. Za psie pieniądze nie będę pracować i to 7 dnie w tygodniu o nie..
Mała mega chora jutro do mamy jedzie. A ja jutro ostatni dzień do pracy. I więcej nie przychodzę.
Gdzie będę pracować nie wiem jeszcze.

40,987

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:

Miriam-przepisy wewnętrze nie mogą przecież być inne niż te ważniejsze,tutaj:KK czy KW.Co dziwne,w tym samym CH córka godzinami sam przesiaduje w empiku przeglądając książki.Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi gdy ją tam zostawiam ani nikt nic jej nie powiedział gdy przychodzi sama.

Co do Twojego psiaczka- nie myślałaś o sterylce? Ja to się strasznie takich napalonych psiaków boję,że albo zwieją na spacerze albo spacer będzie udręką bo będą tylko węszyć i lizać tam gdzie się zacieczkowana suczka wysikała.No i wkurzałoby mnie to piszczenie...

Matko,ile dobrości nagotowałaś:) Ja skromnie dziś-śledzie,frytki i pieczone roladki schabowe.


NIE wiem gdzie schowamy naszą!
tych adoratorów multum w koło
doktor powiedziała żeby za 3 cieczka ją dopuśćic

40,988

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Miriam napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Miriam-przepisy wewnętrze nie mogą przecież być inne niż te ważniejsze,tutaj:KK czy KW.

Jak widzisz mogą, tyle że, w praktyce obowiązuje uszeregowanie wg ważności, a to znaczy, że KK czy KW jest ponad przepisami wewnętrznymi, a zatem, w razie próby wyciągnięcia wobec Ciebie konsekwencji za pozostawione dziecko w galerii, Ty byłabyś na wygranej pozycji. Tak uważam, aczkolwiek prawnikiem nie jestem, mogę się mylić.


gojka102 napisał/a:

Co do Twojego psiaczka- nie myślałaś o sterylce? Ja to się strasznie takich napalonych psiaków boję,że albo zwieją na spacerze albo spacer będzie udręką bo będą tylko węszyć i lizać tam gdzie się zacieczkowana suczka wysikała.No i wkurzałoby mnie to piszczenie...

Gojka, był taki moment gdy rozważaliśmy kastrację, jednak weterynarz nam odradził. Wytłumaczył, że kastracja ma swoje plusy i minusy. Jako plus wymienił to, że po kastracji nie występuje u psa ryzyko zachorowania na raka jąder oraz jest to duża wygoda dla właścicieli psów, bo psiak po kastracji ''łagodnieje''. Jako minus wymienił dwukrotnie zwiększone ryzyko otyłości, a co za tym idzie wiele problemów zdrowotnych z nią związanych, problemy z tarczycą, nadnerczami, oraz większe ryzyko nowotworu prostaty, bo o ile u niekastrowanych psów rozwija się łagodny przerost prostaty, o tyle u kastrowanych występuje ogromne ryzyko złośliwego nowotworu. Tyle nam powiedział miejscowy weterynarz. Będąc w Gorzowie, postanowiłam opinię ''mojego'' weta skonfrontować z opinią gorzowskiego weterynarza i powiedział nam niemalże to samo, a mianowicie jeśli pies nie jest agresywny, nie ''gwałci'' ludzi, mebli, zabawek, nie ucieka podczas spacerów to lepiej nie ingerować w naturę, bo nikt nie da nam gwarancji, że kastracja nie rozchwieje metabolizmu psiaka, fundując mu tycie przy zwykłej dawce jedzenia, i drakońską dietę do końca życia, by otyłości zapobiec. Nie jestem weterynarzem, w Internecie opinie są podzielone.
Ostateczną decyzję podjęliśmy po rozmowie z właścicielem sznaucerka, który wykastrował swojego psiaka i jak nam powiedział, szybko tej decyzji pożałował, bo psiak w zastraszającym tempie zaczął tyć i skończyło się na cukrzycy i codziennych zastrzykach.

Cayenne81 napisał/a:

Miriam murzynka lubię,jakiego robiłaś taki zwykły bez niczego czy przekładany czymś?

Nie chciało mi się przekładać, to do masy dałam dżem wiśniowy.

Cayenne81 napisał/a:

Jak boczek robisz?.

Sól, pierz, czosnek i na noc do lodówki. Wcześniej używałam przypraw typu Delikat do mięs, papryka, czosnek granulowany, a od jakiegoś czasu wolę bez tej chemii.

Mój mąż już pojechał, z nadzieją, że zdąży na mecz na 21 - ehh, też mi się trafił chłop dla którego mecz jest ważniejszy od żony, z którą mógł pobyć godzinę dłużej... wink


MIRIAM tak ogólnie to CIĘ podziwiam z pracą męża,a wyjazd na misje to już prawdziwe wyzwanie dla całej rodziny

40,989

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Miriam to robisz tak jak ja ten boczek,tylko dla koloru dodałam właśnie papryki słodkiej ostatnio.
A męzowi wybacz ten mecz,wiesz mecz trafia się raz na jakiś czas big_smile a żonę ma częściej tongue
A ja zła jestem bo Master chefa nie będzie przez ten mecz big_smile
Murzynek z dżemem też dobry wink


Edit:
Marcin żona Ci dostęp do Netek odcięła po wczorajszych wpisach? wink


córka dodaje dżem śliwkowy i murzynek jest pycha,tylko ja teraz nie jem to mają dużo

40,990

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

Miriam to robisz tak jak ja ten boczek,tylko dla koloru dodałam właśnie papryki słodkiej ostatnio.
A męzowi wybacz ten mecz,wiesz mecz trafia się raz na jakiś czas big_smile a żonę ma częściej tongue
A ja zła jestem bo Master chefa nie będzie przez ten mecz big_smile
Murzynek z dżemem też dobry wink


Edit:
Marcin żona Ci dostęp do Netek odcięła po wczorajszych wpisach? wink


pewnie MARCIN i łóżko zmienił,aby nie na podłogę!

40,991

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Jestem wkurzona. i daje sobie spokój ma dosyć. Za psie pieniądze nie będę pracować i to 7 dnie w tygodniu o nie..
Mała mega chora jutro do mamy jedzie. A ja jutro ostatni dzień do pracy. I więcej nie przychodzę.
Gdzie będę pracować nie wiem jeszcze.


NATKA nie obraz się ale z twoim podejsciem do pracy to TY nigdzie długo nie popracujesz!

40,992

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

dziś wszyscy do pracy ,ja sama w domku
wyszykuje małego do szkoły,pózniej zrobię obiad
małemu do gulaszu ugotuje ziemniaki a dla nas placki ziemniaczane+ marchewka na zimno
gulasz gotowy
choroba trochę mnie puszcza ale słabo,dzis minie tydzień jak biorę antybiotyk

40,993

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Miriam-przepisy wewnętrze nie mogą przecież być inne niż te ważniejsze,tutaj:KK czy KW.Co dziwne,w tym samym CH córka godzinami sam przesiaduje w empiku przeglądając książki.Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi gdy ją tam zostawiam ani nikt nic jej nie powiedział gdy przychodzi sama.

Co do Twojego psiaczka- nie myślałaś o sterylce? Ja to się strasznie takich napalonych psiaków boję,że albo zwieją na spacerze albo spacer będzie udręką bo będą tylko węszyć i lizać tam gdzie się zacieczkowana suczka wysikała.No i wkurzałoby mnie to piszczenie...

Matko,ile dobrości nagotowałaś:) Ja skromnie dziś-śledzie,frytki i pieczone roladki schabowe.


NIE wiem gdzie schowamy naszą!
tych adoratorów multum w koło
doktor powiedziała żeby za 3 cieczka ją dopuśćic

40,994

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Miriam-przepisy wewnętrze nie mogą przecież być inne niż te ważniejsze,tutaj:KK czy KW.Co dziwne,w tym samym CH córka godzinami sam przesiaduje w empiku przeglądając książki.Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi gdy ją tam zostawiam ani nikt nic jej nie powiedział gdy przychodzi sama.

Co do Twojego psiaczka- nie myślałaś o sterylce? Ja to się strasznie takich napalonych psiaków boję,że albo zwieją na spacerze albo spacer będzie udręką bo będą tylko węszyć i lizać tam gdzie się zacieczkowana suczka wysikała.No i wkurzałoby mnie to piszczenie...

Matko,ile dobrości nagotowałaś:) Ja skromnie dziś-śledzie,frytki i pieczone roladki schabowe.


NIE wiem gdzie schowamy naszą!
tych adoratorów multum w koło
doktor powiedziała żeby za 3 cieczka ją dopuśćic

Sorry Pigwo, ale gotuje się we mnie jak slyszę coś takiego od weta.
Schroniska , lasy i ulice pełne są psów dzięki cennym radom takich konowałów.Czy wet zagwarantuje, że każde szczenię Waszej suczki dostanie dobry, dożywotni dom? Czy Ty znajdziesz dom dla każdego szczeniaka? A co jak urodzi się ich więcej niż będzie chętnych domów?
Znajoma, o której pisałam kiedyś ma suczkę JRT.Była już umówiona na sterylkę po cieczce a tu bach! Suczka w ciąży.Urodziła osiem psiaków.Razem szukałyßmy im domów.Poszły cztery.Za tydzień pani oddała jednego bo jej córka zaczęła puchnąć.
Dziewczyna ma teraz suczkę i pięć szczeniaków. Chętnych brak.
Nie wiem jak można być takim ograniczonym i proponować rozród psa, kiedy nie prowadzi się hodowli i w zasadzie niwiadomo co potem z tymi psami zrobić.
Ja widziałam tę suczkę po porodzie i karmieniu-cień psa.Właściciele dokarmiali co godzinę całą dobę szczeniaki bo suczka nie dawała rady.
Niech taki wet wybierze się do schronu zamiast udawać,że nie ma problemu bezdomnych, zaniedbanych? Uwięzionych gdzieś w rękach sadystów psów.Pies to rzecz, na którą każdy  może sobie pozwolić-tak myślą ludzie dzięki niekontrolowanemu rozrodowi i takim radom pseudowetów.
Sorry ale wkurw mnie na takie teksty ogarnia.

40,995

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie snieg pada i krajobraz zimowy bo lezy warstwa sniegu
corka dalej chora i jade do lekarza ja nie wiem co ona tak sie rozchrowala okropnie czy ze stresu z nerwów pewnie tez
w srode pasowanie na ucznia a pewnie nie pojdzie nawet na chwile
cale usta ja bola i pod ustami czerwone
kaszle mocno
dlugo miala goraczke
paskudny wirus

ja to sie nie moge nudzic
Natka ja bym z chęcią poszla do pracy nawet na ten zmywak za 8 zl

ale jak nie mam na ten moment

40,996 Ostatnio edytowany przez Cayenne81 (2015-10-12 07:57:44)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Nutka 23 napisał/a:

Jestem wkurzona. i daje sobie spokój ma dosyć. Za psie pieniądze nie będę pracować i to 7 dnie w tygodniu o nie..
Mała mega chora jutro do mamy jedzie. A ja jutro ostatni dzień do pracy. I więcej nie przychodzę.
Gdzie będę pracować nie wiem jeszcze.

Dzisiaj pewnie twoja wypowiedz będzie znowu inna.




Gojka ja na wsi mieszkam i widzę bezmyslność ludzi jeśli chodzi o psy.
Od jakiegoś czasu stałam się wredna w stosunku do takich osób.
Jednej pani zwracałam uwagę (nie tylko ja) że przez jej bezpańsko latające psy dojdzie na drodze do tragedii,bo te psy czekają aż jedzie samochód i lecą za nim ładując się pod koła.
Pół biedy jak psa przejedzie,ale co jeśli akurat ktoś będzie szedł i odbije prosto w człowieka?
Tak więc gadane było i gadane,a psy dalej latały.
W końcu zaczęłam straszyć strażą miejską  i mandatem 500 zł,oraz pokryciem strat w razie wypadku,potem sołtys zaczął jej gadać i w końcu psy wylądowały w kojcu.
NAjlepsze jest to że babcia ma ponad 70 lat,synek jej 2 suki na głowę sprowadził a sam dupę zabrał i wyjechał.
Suki się szczenią co chwilę,psy pewnie lądują w rzece albo jeziorze.
Powiedziałam że jak złapię za rękę to zgłoszę gdzie trzeba.
Żeby było jeszcze lepiej mają jeszcze jednego psa,był on uwiązany na metrowym łańcuchu.Też zwracałam uwagę na to długo,w końcu jakieś 2 miesiące temu sama przyznałą że syn założył łancuch 3 metrowy.Jednak mentalność ma taką ,jak większość ludzi że pies ma być na łańcuchu,nie wiem slyszałam że od nowego roku przepisy się zmieniają i zwierząt na łańcuchu trzymać nie będzie można.
Są takie czasy że cięzko teraz szczeniaki nawet oddać,ja już nie mówię że sprzedać.
Na Fb codziennie mi się wyświetla coś o znalezionych szczeniakach w lesie,jeziorze itd.
Ostatnio znaleziono sukę przywiązaną do drzewa w lesie z kilkoma szczeniakami,sunia była wygłodzona,wymęczona ale karmiła małe.
Ludzi którzy to robią,chiałabym aby spotkała identyczna kara.Tych co się znęcają w okrutny sposób też to samo.Mnie chyba bardziej boli cierpienie zwierząt,bo człowiek sam sobie pomoże ,a zwierzak jest zależny od człowieka.
Dlatego uważam że jak nie ma potrzeby aby mieć małe, sukę powinno się wysterylizować i nie słuchać że: a bo powinna raz urodzić itd.



Edit:

Mariola to nieciekawie z córką.
Niech szybko wraca d zdrowia.
Mówisz śnieg? Toż to dopiero 12 październik.Ale u Was chyba zawsze szybciej pada.

40,997

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
gojka102 napisał/a:
PIGWA napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Miriam-przepisy wewnętrze nie mogą przecież być inne niż te ważniejsze,tutaj:KK czy KW.Co dziwne,w tym samym CH córka godzinami sam przesiaduje w empiku przeglądając książki.Nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi gdy ją tam zostawiam ani nikt nic jej nie powiedział gdy przychodzi sama.

Co do Twojego psiaczka- nie myślałaś o sterylce? Ja to się strasznie takich napalonych psiaków boję,że albo zwieją na spacerze albo spacer będzie udręką bo będą tylko węszyć i lizać tam gdzie się zacieczkowana suczka wysikała.No i wkurzałoby mnie to piszczenie...

Matko,ile dobrości nagotowałaś:) Ja skromnie dziś-śledzie,frytki i pieczone roladki schabowe.


NIE wiem gdzie schowamy naszą!
tych adoratorów multum w koło
doktor powiedziała żeby za 3 cieczka ją dopuśćic

Sorry Pigwo, ale gotuje się we mnie jak slyszę coś takiego od weta.
Schroniska , lasy i ulice pełne są psów dzięki cennym radom takich konowałów.Czy wet zagwarantuje, że każde szczenię Waszej suczki dostanie dobry, dożywotni dom? Czy Ty znajdziesz dom dla każdego szczeniaka? A co jak urodzi się ich więcej niż będzie chętnych domów?
Znajoma, o której pisałam kiedyś ma suczkę JRT.Była już umówiona na sterylkę po cieczce a tu bach! Suczka w ciąży.Urodziła osiem psiaków.Razem szukałyßmy im domów.Poszły cztery.Za tydzień pani oddała jednego bo jej córka zaczęła puchnąć.
Dziewczyna ma teraz suczkę i pięć szczeniaków. Chętnych brak.
Nie wiem jak można być takim ograniczonym i proponować rozród psa, kiedy nie prowadzi się hodowli i w zasadzie niwiadomo co potem z tymi psami zrobić.
Ja widziałam tę suczkę po porodzie i karmieniu-cień psa.Właściciele dokarmiali co godzinę całą dobę szczeniaki bo suczka nie dawała rady.
Niech taki wet wybierze się do schronu zamiast udawać,że nie ma problemu bezdomnych, zaniedbanych? Uwięzionych gdzieś w rękach sadystów psów.Pies to rzecz, na którą każdy  może sobie pozwolić-tak myślą ludzie dzięki niekontrolowanemu rozrodowi i takim radom pseudowetów.
Sorry ale wkurw mnie na takie teksty ogarnia.

GOJKA  a co w tym złego że kiedyś sunie dopuszczą i będą małe?
jednak te pieski mają wzięcie,córka mówiła mi że ci co od nich kupili znowu mają małe pieski i są wystawione do sprzedaży!
jakby nie mieli na nie chętnych pewnie by zrobili sterylizację suki
oni mają dużo tych piesków

40,998

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

u mnie też sypie,świata nie widać
ja namiętnie oglądam CHŁOPAKI DO WZIĘCIA
jeju to tak jakby pokazywali moją wieś!
tylko z jednego domu 3 chłopaków wyszło na ludzi,reszta jest pokroju RYSIA,BANDZIORKA
JESZCZE WSZYSTKICH NIE POZNAŁAM!
najbardziej ten KAMIL mi się widzi,nawet koło domu chodzi schludnie ubrany i w domu czysto
ciekawe jak NIKI ?
pewnie dostali wolne,gdzie w taką pogodę zrywać jabłka

40,999 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-10-12 10:19:20)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Pigwa ogladalam to kiedyś, najgorszy jest ten co szuka dziewczyny na ,,doładowania,,☺

41,000

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:

W każdym sklepie będziesz odpowiedzialna za pieniądze bez znaczenia czy będziesz pracowac za 7 zł czy za 15 zł za godzinę.
Nie lubisz fryzjerstwa? Ale wybrałaś tą szkołę chyba sama o ile pamiętam?
Oj Natka,Natka kredyt Cię nie obchodzi,ale jak zostaniesz bez pracy,wypłaty męża zabraknie na życie to będziesz miała problem i pretensje do męża.

Ooo do takiego sklepu za 15 zeta to bym poszła na kasę smile

41,001

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
poly28 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

W każdym sklepie będziesz odpowiedzialna za pieniądze bez znaczenia czy będziesz pracowac za 7 zł czy za 15 zł za godzinę.
Nie lubisz fryzjerstwa? Ale wybrałaś tą szkołę chyba sama o ile pamiętam?
Oj Natka,Natka kredyt Cię nie obchodzi,ale jak zostaniesz bez pracy,wypłaty męża zabraknie na życie to będziesz miała problem i pretensje do męża.

Ooo do takiego sklepu za 15 zeta to bym poszła na kasę smile

Ja też wink Ale to był przykład bo u nas nierealne raczej takie zarobki w sklepie wink
Chodziło mi bardziej o ta odpowiedzialność,bo czy pracujesz za 7 czy 15 to odpowiedzialnosci jest taka sama.
Przykładowo opiekując się dzieckiem za niższą kwotę będziesz mniej odpowiedzialna,niż gdybyś pracowała za dużo więcej?


Co u Ciebie ,jak minął weekend?

Marcin a Ty co? Żona zabroniła Ci z nami rozmawiać?


A ja ukisiłam kapustę,obiad się już robi,malowanie przy poniedziałku odpuszczam.

41,002 Ostatnio edytowany przez PIGWA (2015-10-12 12:37:49)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
mariola856 napisał/a:

Pigwa ogladalam to kiedyś, najgorszy jest ten co szuka dziewczyny na ,,doładowania,,☺

Tego ananasa jeszcze nie poznałam,wciągło mnie to więc będę oglądać


siostra mówi ze u niej w pracy cały komisariat o nich rozmawia

41,003

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
Cayenne81 napisał/a:
poly28 napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:

W każdym sklepie będziesz odpowiedzialna za pieniądze bez znaczenia czy będziesz pracowac za 7 zł czy za 15 zł za godzinę.
Nie lubisz fryzjerstwa? Ale wybrałaś tą szkołę chyba sama o ile pamiętam?
Oj Natka,Natka kredyt Cię nie obchodzi,ale jak zostaniesz bez pracy,wypłaty męża zabraknie na życie to będziesz miała problem i pretensje do męża.

Ooo do takiego sklepu za 15 zeta to bym poszła na kasę smile

Ja też wink Ale to był przykład bo u nas nierealne raczej takie zarobki w sklepie wink
Chodziło mi bardziej o ta odpowiedzialność,bo czy pracujesz za 7 czy 15 to odpowiedzialnosci jest taka sama.
Przykładowo opiekując się dzieckiem za niższą kwotę będziesz mniej odpowiedzialna,niż gdybyś pracowała za dużo więcej?


Co u Ciebie ,jak minął weekend?

Marcin a Ty co? Żona zabroniła Ci z nami rozmawiać?


A ja ukisiłam kapustę,obiad się już robi,malowanie przy poniedziałku odpuszczam.


POLY coś pózno zaplanowałaś to malowanie

41,004

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)
PIGWA napisał/a:
Cayenne81 napisał/a:
poly28 napisał/a:

Ooo do takiego sklepu za 15 zeta to bym poszła na kasę smile

Ja też wink Ale to był przykład bo u nas nierealne raczej takie zarobki w sklepie wink
Chodziło mi bardziej o ta odpowiedzialność,bo czy pracujesz za 7 czy 15 to odpowiedzialnosci jest taka sama.
Przykładowo opiekując się dzieckiem za niższą kwotę będziesz mniej odpowiedzialna,niż gdybyś pracowała za dużo więcej?


Co u Ciebie ,jak minął weekend?

Marcin a Ty co? Żona zabroniła Ci z nami rozmawiać?


A ja ukisiłam kapustę,obiad się już robi,malowanie przy poniedziałku odpuszczam.


POLY coś pózno zaplanowałaś to malowanie


Ale Pigwa o co chodzi? Poly przecież nic nie maluje tylko ja wink

41,005

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

No nie............................................!!!!! Nosz szlak ,mnie trafi takiego długiego0 posta napisałam i jak dałam wyślij to mnie wylogowało. Jakie to wkurwiające te ich wylogowywanie samoistne po chwili

41,006 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2015-10-12 13:08:18)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie no idę zajarać bo mnie rozerwie, nie będę tego pisać drugi raz. Administracja zasługuje na zjebkę!

41,007

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nie wiem co Wy macie zz tym wylogowywaniem samoistnym,jeszcze mi się ani razu nie przytrafiło.
NAstępnym razem na wszelki wypadek zaznacz posta Poly i wciśnij kopiuj wink Komputer zapamięta póki nie wyłączysz albo czegoś innego nie skopiujesz.

41,008 Ostatnio edytowany przez Dolly85 (2015-10-12 13:34:01)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dobra to tak w skrócie, mój mały ma zapalenie oskrzeli kolejny antybiotyk ostatnie 2 noce to jakiś koszmar i nasze czuwanie bo dzieciak ciężko oddycha brzuch klatka mu się bardzo zapadała w nocy wszystko mi się przypomniało jak ten starszy tak miał a potem te duszności. Mały zawalony flegmą na maxa. Gorączka 39 byliśmy wczoraj na pogotowiu myślałam że pójdziemy do szpitala on się słaniał na nogach a tu nie.. tylko powiedzieli że jakby były mocniejsze duszności to z powrotem do nich.

U tych teściów w końcu była tylko moja mama z mężem bo dziadek jak cień człowieka leżał w domu i babcia prawie płacząca przy nim.

A ja oczy na zapałkach dzisiaj mam. Ledwo tu siedzę.

Marcin podczepiam się pod zdanie dziewczyn taka nadmierna pomoc i wyręczanie nie pomoże Twojej żonie. Mnie również by to męczyło. Zastanawiam zie co ona robi w tym czasie tych wizyt.. Nie bardzo to rozumiem. Bo gdyby jeszcze to polegało na tym że teściowie zajmują się małą a żona robi obiad, coś tam ogarnie i biegnie na zakupy to jeszcze, ale Ty piszesz że nie. To co śpi? leży? czyta książkę? Nie rozumiem, serio.

Ja Cie podziwiam że Ty to wytrzymujesz, nie znam takiego drugiego faceta który robiłby to wszystko co Ty a żona? Tak to wygląda jakby Twoja żona była zwyczajnie nie zaradna w takiej "domowej codzienności". Ja rozumiem że sprawdzała się zawodowo ale życie codzienne  tez trzeba starać się ogarniać bo nie można zawsze na kogoś liczyć.
Co będzie jadło dziecko jak będzie większe a Ty nie ugotujesz obiadu bo nie będziesz miał czasu? Co je Twoja żona będąc w domu ze szkrabem jak Ty nic nie ugotujesz? Kanapki? Miło też by było jakby się trochę starała przyrządzać jakieś proste potrawy.Bo w tym wypadku to że nie umie gotować brzmi raczej jak : nie chce mi się gotować i olewam to. Wcale nie musiała mieć wzorców, ja np. tez ich nie miałam i wyszłam z domu zielona całkiem i też sama próbowałam i tel. do babci bo nawet rosołu nie umiałam ugotować ani sos zrobić czy zagęścić. Żona widocznie nie ma kompletnie chęci do tego.

41,009

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Wczoraj się źle czułem więc tylko na chwilę zajrzałem, a tak to nie piszę bo nie mam nic do powiedznia:)

41,010

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Poly To też się masz z tymi chorobami,ja za rok się szykuję na to.
Zapalenie oskrzeli to musiał się konkretnie załatwić.Inhalacje jakieś ma?


Marcin to to piwo na dobre Ci  nie wyszło wink

41,011

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Nooo teściowa moja to strasznie przeżywa że ten mały tak zaczął chorować. Moja mam też że za wcześnie poszedł itd.. OK, ale ja mam inne zdanie. Skoro nie płacze w przedszkolu to niech chodzi bo niestety ale bycie tyle czasu z babcią i jej nadgorliwością mu na pewno nie pomoże w kontaktach z rówieśnikami. Babcia wspaniała ale za bardzo małego "osacza" swoją nadopiekuńczością. A jeśli chodzi o choroby to nie ominie to go czy teraz czy za rok byłoby tak samo.

Inhalacji nie ma o dziwo.. rypnęli kolejnym antybiotykiem i zadowoleni. Jak po 3 dniach nie będzie poprawy to z powrotem do lekarza.

41,012

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Dokładnie,czy teraz czy za rok odchoruje swoje.
Kolezanki mała ma 3 lata ,od wrzesnia poszła do przedszkola i też chora non stop.Teraz jedzie do pumonologa bo cały czas a kaszel.
Faktycznie przy za bardzo nadopiekuńczej babci ,lepsze będzie przedszkole.
Wiesz z jednej strony nie ma co się kobiecie dziwić,w końcu jest za niego odpowiedzialna,ale z drugiej też nie można przesadzać.

41,013

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Ja się tam teściowej nie dziwię że chucha i dmucha na to moje dziecko, ale ona też ma już taki charakter nadmiernego przejmowania się wszystkim i wszystkimi czego konsekwencją jest ta nadopiekuńczość. A ja też chciałam ją trochę odciążyć tym przedszkolem,żeby też pożyła swoim życiem a nie tylko tym co u nas i wnukami. Musi się przyzwyczajać bo kiedyś ta potrzeba opieki się skończy a przynajmniej zmieni, dzieci rosną też w końcu. A dla dziecka wiadomo im dłużej pod skrzydełkami babci tym trudniej potem się wbić w towarzystwo rówieśników

41,014 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2015-10-12 16:29:31)

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

bylam u lekarza dostala inhalacje z pulmicortu do końca tygodnia,
na pasowanie może isc
skierowanie mi wypisal tez dla tej dla corki do rabki
była jej kolezanka z klasy tez na kontroli , tak samo chora i tez od wtorku wieczorem

szczepienie na pneumkoki będzie jak będą zdrowe, jedna dawka 300 zl, także na obie musze szykować 600 zl
ale to jak maz wroci
taka robota za 15 zl na godzine to jak Natka wiesz gdzie to daj cynk to nawet się przeprowadze:)
moje tak nie chorowaly wcześniej, dopiero jak corka poszla drugi rok do zerówki to była jazda bo przyplataly się wtedy zarazki, a to pneumokoki a to bakteria i tak było
ja się dziwie ze i tak wytrzymałam tamten okres od września do kwietnia chorowaly non stop, tyle miesięcy plus klotnie z mezem, wieczny brak kasy, ja w domu bez pracy, bylam wtedy strzępkiem nerwow

mężuś kochany wreszcie sypnął kasa i mam jeden problem z głowy

41,015

Odp: Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Jutro idę ostani dzień do pracy.
Dziś aż się popłakałam zapłaciłami i 25 zł mnie bo przyszyszła kara z góry bo niby towar nie sprzedaje się polecany..zadz do tej moje koleżanki i ona tez więcej nie idzie. Ma pracę od pon za 10 zł za godzinę w takich fajnych godzinach nie to co ty.
Za to jak jej nie będzie szefowej na biorę towaru.
Mała u moje mamy do jutra.
To tak w skrócie bo czasu brak.

Posty [ 40,951 do 41,015 z 49,633 ]

Strony Poprzednia 1 629 630 631 632 633 764 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Jak żyć ze sobą po ślubie? Netkafejka :)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024