problem - mały penis - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » problem - mały penis

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 343 ]

131

Odp: problem - mały penis
jendrus napisał/a:

VIAN - biorę różne leki kierując się zasadą jak najmniejszego obciążania organizmu, dyskusja na ten temat wymaga szerokiej wiedzy z dziedziny farmakologii.
TROCKA - swoją wypowiedzą odnośnie kompleksów całkowicie Negujesz moje spostrzeżenia, a były one prowadzone przez długi okres czasu. Zresztą zapomniałem napisać iż określenie "przerośnięta łechtaczka" usłyszałem od kilku rozmówczyń, zacytowanie go nie jest wyrazem autosadyzmu. Po części Masz rację, a z drugiej strony moje działania stanowią mniej lub bardziej udaną próbę dopasowania się do otoczenia tak aby zminimalizować ryzyko traumy.
W tym wątku pojawiły się sugestie, że nie należy  mówić nawet jeżeli uważa się że jest za mały. Czy to jest uczciwe postępowanie ? Jak długo związek oparty na fałszu będzie satysfakcjonujący. Oczywiście zawsze można wymyślić mniej lub wydumany powód rozstania.

A dlaczego nie odniosłeś się do mojego postu, gdzie facet z taką samą 'przerośniętą łechtaczką' ma dobry seks i jego dziewczyna nie narzeka?

Co do mojego pytania: źle je sformuowałem.. xD wiem, że to możliwe, przecież ona tak dochodzi. Tylko chodzi mi o to, że jest MNÓSTWO tematów i problemów typu brak orgazmu u kobiet, a w moim przypadku czasem się denerwuje że ona doszła w trakcie gry wstępnej i musimy czekać albo nawet wcale nie kontynuujemy(strasznie wrażliwa w intymnych okolicach po orgazmie)

Zobacz podobne tematy :

132 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-26 17:19:11)

Odp: problem - mały penis

W tym wątku pojawiły się sugestie, że nie należy  mówić nawet jeżeli uważa się że jest za mały. Czy to jest uczciwe postępowanie ? Jak długo związek oparty na fałszu będzie satysfakcjonujący.

Powiedzieć facetowi że ma za małego penisa, albo za dużego, albo odstające uszy, albo jest za niski, albo za wysoki jest po prostu niekulturalne. Tak samo można zbombardować kobietę, że ma za krótkie nogi, albo jest za gruba, albo za chuda, albo ma nieładną buzię, albo za małe piersi, albo za duże piersi, albo brzydką skórę. Każdego można zdołować. I wcale to nie jest związek oparty na fałszu -- po prostu nie mówi się rzeczy, które drugiemu sprawiają przykrość.

Co innego gdybyś sam zapytał "A mam za małego?" to wtedy ona powinna powiedzieć "Tak -- masz za małego i nasz seks nie jest satysfakcjonujący." albo powiedzieć "Tak -- masz za małego, ale jestem zadowolona.".


Oczywiście zawsze można wymyślić mniej lub wydumany powód rozstania.

A ile rozstań już przeżyłeś?

Zamiast wydawać kasę na leki poszedłbyś chociaż do dziewczyny z "odlotów" -- ona kasę zarobi, a Ty będziesz zadowolony.

133

Odp: problem - mały penis
Bardzo Samotny napisał/a:

Czy 14 to dużo czy mało;p

Remi napisał/a:

Mało.
Choć w Japonii to pewnikiem standart wink

dopóki średnią europejską ustalano na postawie "zeznań" mężczyzn, wychodziło to ok. 14-15 cm. Gdy przeprowadzono mierzenie, wyszło znacznie mniej, np. we Włoszech 12,5 cm (we wcześniejszym badaniu metodą deklaracji samych panów wyszło 15,7 cm). tongue

134

Odp: problem - mały penis

a według mnie mniejszy jest lepszy big_smile

135

Odp: problem - mały penis
Vuk napisał/a:
Bardzo Samotny napisał/a:

Czy 14 to dużo czy mało;p

Remi napisał/a:

Mało.
Choć w Japonii to pewnikiem standart wink

dopóki średnią europejską ustalano na postawie "zeznań" mężczyzn, wychodziło to ok. 14-15 cm. Gdy przeprowadzono mierzenie, wyszło znacznie mniej, np. we Włoszech 12,5 cm (we wcześniejszym badaniu metodą deklaracji samych panów wyszło 15,7 cm). tongue

Mysle, ze 14 cm to jest w granicach. Wazna tez jest grubosc;-)

136

Odp: problem - mały penis

dzien dobry Wszystkim.

No to i ja sie wypowiem wszystko ma swoje plusy i minusy oraz amatorów. Jednakże jeśli w związku dostajemy to czego szukamy to wtedy jest naprawdę super. Dobry związek to taki gdzie pragniemy by druga osoba po prostu była. Mój partner nie jest bogato uposażony a mimo to seks jest wspaniały czuję się jak z porcelany, jest delikatny i wyjatkowy jest po prostu super, jest lepiej gdyż nie jestem narażona na ból. Przedewszystkim dostaje od niego dużo ciepła, zaangażowania i miłości. On sam w sobie jest dla mnie wartością jest człowiekiem którego szukałam jest mi z nim dobrze a reszta to kwestia wpasowania dwojga ludzi...

137

Odp: problem - mały penis

wybieraj takie pozycje,żeby głębiej penetrował wnętrze i będzie ok osobiście miałam do czynienia z penisem 24 cm  i 13 i te 13 było super, mi wystarczało bo po tym 24 łaziłam jakby mnie ktoś na kole łamał,

138

Odp: problem - mały penis

no to zależy kto czego potrzebuje. może ktoś widział jak kobieta ma włożoną butelkę od szampana? to dla takiej żaden nie będzie dobry a są i takie ciasne, że palec to już dużo, więc dla każdego coś miłego a to panom zawsze mało i szukają statystyk z dalekiego wschodu.

139

Odp: problem - mały penis

moja była po kłótni powiedziała ze mam małego, nie było to miłe. fakt uważam że duzy to nie jest, ale wydaje mi sie że tragedii nie ma. w tej chwili wgl nie wiem co myśleć w tej sprawie, i co myśleć o dziewczynach. Zawsze byłem zdania że uczucia się liczą. I co dalej?
Obecnie nie wiem czy bym chciał współżyć, nepewno obawiał bym się drugiej strony

140

Odp: problem - mały penis

Jak ktoś mówi "mam małego", to dwie rzeczy przychodzą mi na myśl:

-- minetka: wszak wielu znawców uważa, że to "core play", czyli główny seks, a nie "fore play", czyli gra wstępna, a wiele kobiet uważa minetkę, za formę seksu dającą więcej satysfakcji niż penetracja (są nawet badania, liczby, statystyki... amerykańskie rzecz jasna)
-- jak kobieta krytykuje penisa, to pytanie czy ona jest bez wad? to tak jakby facet nagle zaczął kobiecie narzekać, że ma za mały albo za duży biust...

Zresztą najważniejsza jest satysfakcja... No ale wiadomo, że jak się ma grubego to się masuje całą dziurkę wokół bez potrzeby kręcenia na boki.

141

Odp: problem - mały penis

cześć. Wydaje mi się że faceci z małymi penisami mają często większe brzuchy, przeważnie od piwa, co dodatkowo pogarsza sytuacje...Wydaję mi się że czasami maja oni większy magnetyzm, nie wiem z czego to wynika...może to wabik rekompensacyjny..Ogólnie z takim facetem jest mniej możliwości w łóżku, np. pozycja na łyżeczkę, w kondonie to już nic nie czuje. Uważam że tego typu faceci powinni więcej chodzić na siłownie i dbać o siebie (fryzjer, kosmetyczka)...tak w pigułce, bo boję się rozpisywać żeby nie urazić, przeważnie przewrażliwionych na tym punkcie kolesi...pozdrawiam.

142 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-09-09 12:58:36)

Odp: problem - mały penis

Uważam że tego typu faceci powinni więcej chodzić na siłownie i dbać o siebie (fryzjer, kosmetyczka)..

Ale co facet miałby robić u kosmetyczki, bo ja akurat tam nie chodzę? Regulować brwi? Oczyszczać skórę na buzi? Manicure, pedicure? Czyli jak kobieta, prawda?

Odp: problem - mały penis

hmm ja powiem tak, spotykalam sie z mezczyzna który miał małego penisa - ok 10cm. Niestety musielismy sie rozstać bo po prostu w ogole go nie czułam. Ja wiem, że sie mówi że liczy sie technika i w ogóle, ale niestety tacy panowie zazwyczaj mają tyle kompleksów, że seks z nimi jest po prostu smutny.

czasymira napisał/a:

cześć. Wydaje mi się że faceci z małymi penisami mają często większe brzuchy, przeważnie od piwa, co dodatkowo pogarsza sytuacje...Wydaję mi się że czasami maja oni większy magnetyzm, nie wiem z czego to wynika...może to wabik rekompensacyjny..

tu sie zgodze, tez mam wrazenie, że Ci z mniejszymi penisami i brzuszkiem mają jakis magnetyzm, który niestety mija w momencie gdy idzie sie z nimi do łóżka smile

144

Odp: problem - mały penis
kenobi napisał/a:

Uważam że tego typu faceci powinni więcej chodzić na siłownie i dbać o siebie (fryzjer, kosmetyczka)..

Ale co facet miałby robić u kosmetyczki, bo ja akurat tam nie chodzę? Regulować brwi? Oczyszczać skórę na buzi? Manicure, pedicure? Czyli jak kobieta, prawda?

Kenobi uważam tak, gdyż po prostu taki facet powinien nadrobić te braki, jakby podkreśleniem innych swoich pozytywnych cech, poza tym oswoić się z dotykiem w inny sposób, w taki neutralny sposób przez pójście do kosmetyczki, masażysty....Czesto tacy faceci są po prostu zaniedbani....tacy beż życia, smutni itd.

145

Odp: problem - mały penis
pennylane napisał/a:

Ja tam wychodzę z założenia, że długość mniej ważna niż grubość smile

jestem tego samego zdania big_smile

146

Odp: problem - mały penis
WitchQueen napisał/a:

Jako, że to mój pierwszy post na forum - Dzień dobry Wszystkim! smile

W kwestii wielkości penisa opierając się na własnych doświadczeniach mogę powiedzieć, że to kwestia gustu i anatomii.
Kilka członków w życiu widziałam (i poczułam). Największy miał 18cm i jak dla mnie to już kawał pałki. Zdarzało się, że bolało, ciężko szaleć w niektórych pozycjach, raz nawet się zdarzyło, że kropla krwi kapnęła. No trochę to za dużo jak dla mnie. Potem były dwa trochę mniejsze, jeden super, drugi raczej słabo (brak techniki i za krótko tongue ) No i był jeden baaardzo mały. Jak stanął to miał może z 6-7cm. Nie czułam nic i jeszcze stać porządnie nie chciał. Moje zdumienie chyba było wypisane na twarzy, bo facet się speszył strasznie.
No i mój obecny partner, jakieś 13cm. Najpierw myślałam, że to za mało, ale jest super, po prostu idealnie. I nie mamy problemu z żadnymi pozycjami. Kochamy się bez trudu praktycznie w każdej pozycji, bez problemu sięga mnie głęboko i do końca, nie kończy za szybko, mam orgazm, jest cudownie. No i emocjonalnie i technicznie jest fajnie smile

Wniosek taki, że rozmiar znaczenie ma, ale gusta są różne. Jedne chcą rozmiar "afrykański" a inne normalnego faceta z przeciętnym penisem. Ważne aby był dla nas atrakcyjny i bez głupich kompleksów i koncentrował się bardziej na grze wstępnej niż na swoim rzekomo za małym członku.

mierzyłas penisy swoim partnerom ? linijką ?
nie chce mi sie wierzyć...

147

Odp: problem - mały penis

Może po prostu tak strzela, wydaje się jej i tyle. Co do samego rozmiaru to rzeczywiście ma to pewne znaczenie. Na pewno facet jest pewniejszy gdy ma większego, dlatego mnie nie dziwi jak próbują sobie powiększyć tabletkami jakimiś.

148

Odp: problem - mały penis

Nie wypada tak mówić ale większy jest lepszy
Nie wypada bo faceci zbudowali juz na tym nie jedna teorię. Najlepiej gdy są uczucia,reszta sama się układa.faktem jest ze facet z penisem 10-13cm ma już gotowy kompleks na starcie każdego związku. Ja miałam 22,18 i 13.urodziłam dziecko i penis 13cm po prostu czasem mam wrażenie ze ma 5cm i obija się w środku, zwłaszcza gdy mam te bardziej mokre dni.mogę sobie pisać że liczą się orgazmy, że dobrze nam razem.ale często marzy mi się,od tej sexualnej strony te pięć cm więcej.nie wiem czemu tak jest.może lubiłam to uczucie bycia mała kobietka która facet bierze w posiadanie. Czułam gdy penis dochodził do końca, to mnie przerażająco podniecalo. Ale związek to nie tylko sex.nie można mieć wszystkiego. Są istotniejsze sprawy.

149

Odp: problem - mały penis
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie wypada tak mówić ale większy jest lepszy
Nie wypada bo faceci zbudowali juz na tym nie jedna teorię. Najlepiej gdy są uczucia,reszta sama się układa.faktem jest ze facet z penisem 10-13cm ma już gotowy kompleks na starcie każdego związku. Ja miałam 22,18 i 13.urodziłam dziecko i penis 13cm po prostu czasem mam wrażenie ze ma 5cm i obija się w środku, zwłaszcza gdy mam te bardziej mokre dni.mogę sobie pisać że liczą się orgazmy, że dobrze nam razem.ale często marzy mi się,od tej sexualnej strony te pięć cm więcej.nie wiem czemu tak jest.może lubiłam to uczucie bycia mała kobietka która facet bierze w posiadanie. Czułam gdy penis dochodził do końca, to mnie przerażająco podniecalo. Ale związek to nie tylko sex.nie można mieć wszystkiego. Są istotniejsze sprawy.

... i jak taki facet jak ja miałby wejść w związek z kobietą kiedy jest możliwość że będzie myślała tak jak Ty? Przecież to okropne. Nawet nie ma kogo za to winić...

150

Odp: problem - mały penis
Łógiń napisał/a:
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie wypada tak mówić ale większy jest lepszy
Nie wypada bo faceci zbudowali juz na tym nie jedna teorię. Najlepiej gdy są uczucia,reszta sama się układa.faktem jest ze facet z penisem 10-13cm ma już gotowy kompleks na starcie każdego związku. Ja miałam 22,18 i 13.urodziłam dziecko i penis 13cm po prostu czasem mam wrażenie ze ma 5cm i obija się w środku, zwłaszcza gdy mam te bardziej mokre dni.mogę sobie pisać że liczą się orgazmy, że dobrze nam razem.ale często marzy mi się,od tej sexualnej strony te pięć cm więcej.nie wiem czemu tak jest.może lubiłam to uczucie bycia mała kobietka która facet bierze w posiadanie. Czułam gdy penis dochodził do końca, to mnie przerażająco podniecalo. Ale związek to nie tylko sex.nie można mieć wszystkiego. Są istotniejsze sprawy.

... i jak taki facet jak ja miałby wejść w związek z kobietą kiedy jest możliwość że będzie myślała tak jak Ty? Przecież to okropne. Nawet nie ma kogo za to winić...

Cokolwiek napiszę i tak wyjdzie, że piszę tak bo mam małego. Ale moim zdaniem skoro problem jest po porodzie, to chyba powinno się trochę nad mięśniami kegla popracować.

Widzę że w 2013 się tu wypowiadałem, no więc od tamtej pory byłem singlem do niedawna, teraz jestem z kolejną kobietą której jestem pierwszym partnerem(chyba jakieś szczęście do dziewic mam) i wszystko jest okej. Czasem w niektórych pozycjach mam wrażenie, że przydałoby się te pare cm żeby było wygodniej po prostu, łatwiej wejść. Dziewczyna nie narzeka, ma orgazmy, sama proponuje seks i twierdzi że jest jej dobrze. Mimo, że bardzo wielkie mam w to wątpliwości (w końcu 10cm to niestety jest bardzo mało), to nie mówię jej o tym, zostawiam to dla siebie i robię swoje. Jeżeli przeleję na nią moje kompleksy to jeszcze się zacznie w nie wkręcać tak jak ja i przestanie być jej dobrze.

No i nie wiem jakiej 'pojemności' jest przeciętna pochwa, ale mimo tego że podniecenie z jej strony jest ogromne (jest baaardzo mokra) to nawet przy jednym paluszku w środku - a palców grubych nie mam - czuje na nim potężny ścisk. Więc może po prostu trafilem na anatomicznie ciasną kobietę. A może to przez to, że była dziewicą.

151

Odp: problem - mały penis

Rozkosz zalezy przede wszystkim od tego jak ktos na nas dziala, a nie dlugosci jednego narzadu. Jak ktos starsznie sie nam podoba to od samego dotykania wlsow, twarzy, reki mozna dostac orgazmu.

152

Odp: problem - mały penis

Oczywiście, warto pracować nad mięśniami Kegla, nie tylko po porodzie. Nie rodziłam jeszcze, ale mogę się domyślać, że mimo wszystko pochwa może nie wraca całkowicie do poprzedniego stanu, no ale to normalne i tutaj facet też nie powinien narzekać, bo inne rzeczy liczą się bardziej. Tak samo kobieta, wiedziała jaki jej facet ma penisa i tutaj tak, są rzeczy ważniejsze i oboje mogą mieć satysfakcje też. Jak jest miłość, to nikt raczej nie pomyśli nawet o rozstaniu z takiego powodu, bo ta osoba ma masę wspaniałych cech, które sprawiają, że tak bardzo kochamy i jesteśmy szczęśliwi.

153

Odp: problem - mały penis

Wielkość nie ma znaczenia jeżeli weźmiemy pod uwagę "średniaka" a nie skrajnie małe zabawki - 5 cm to mało i żadna kobieta nie powie, że jej to wystarcza. NIestety nie ma się wielkiego pływu na wielkość przyrodzenia;)

154

Odp: problem - mały penis
truskaweczka19 napisał/a:

Jak jest miłość, to nikt raczej nie pomyśli nawet o rozstaniu z takiego powodu, bo ta osoba ma masę wspaniałych cech, które sprawiają, że tak bardzo kochamy i jesteśmy szczęśliwi.

O rozstaniu nie ale samo myślenie o tym że życiowy partner ma taki defekt... Tego się boję.

155

Odp: problem - mały penis
Łógiń napisał/a:
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie wypada tak mówić ale większy jest lepszy
Nie wypada bo faceci zbudowali juz na tym nie jedna teorię. Najlepiej gdy są uczucia,reszta sama się układa.faktem jest ze facet z penisem 10-13cm ma już gotowy kompleks na starcie każdego związku. Ja miałam 22,18 i 13.urodziłam dziecko i penis 13cm po prostu czasem mam wrażenie ze ma 5cm i obija się w środku, zwłaszcza gdy mam te bardziej mokre dni.mogę sobie pisać że liczą się orgazmy, że dobrze nam razem.ale często marzy mi się,od tej sexualnej strony te pięć cm więcej.nie wiem czemu tak jest.może lubiłam to uczucie bycia mała kobietka która facet bierze w posiadanie. Czułam gdy penis dochodził do końca, to mnie przerażająco podniecalo. Ale związek to nie tylko sex.nie można mieć wszystkiego. Są istotniejsze sprawy.

... i jak taki facet jak ja miałby wejść w związek z kobietą kiedy jest możliwość że będzie myślała tak jak Ty? Przecież to okropne. Nawet nie ma kogo za to winić...

Jestem w związku z facetem 13cm i to od 8lat.To co ja sobie czasem pofantazjuje nam nie szkodzi.on wie że szału nie ma ale ja nigdy nie podejmuje tej dyskusji.Czasem mi się myśli o tych większych ale jak wiesz każdy jakieś fantazje ma.nie powiem Ci jak to jest zakochać się w gościu 10cm bo to nie od tego się znajomość zaczyna no i nie mam takich doświadczeń.Powiem ci tylko tyle że to nie penis decyduje o byciu czy rozstaniu.my kobiety myślimy wszechstronnie.

156

Odp: problem - mały penis
Uciekająca Amy napisał/a:
Łógiń napisał/a:
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie wypada tak mówić ale większy jest lepszy
Nie wypada bo faceci zbudowali juz na tym nie jedna teorię. Najlepiej gdy są uczucia,reszta sama się układa.faktem jest ze facet z penisem 10-13cm ma już gotowy kompleks na starcie każdego związku. Ja miałam 22,18 i 13.urodziłam dziecko i penis 13cm po prostu czasem mam wrażenie ze ma 5cm i obija się w środku, zwłaszcza gdy mam te bardziej mokre dni.mogę sobie pisać że liczą się orgazmy, że dobrze nam razem.ale często marzy mi się,od tej sexualnej strony te pięć cm więcej.nie wiem czemu tak jest.może lubiłam to uczucie bycia mała kobietka która facet bierze w posiadanie. Czułam gdy penis dochodził do końca, to mnie przerażająco podniecalo. Ale związek to nie tylko sex.nie można mieć wszystkiego. Są istotniejsze sprawy.

... i jak taki facet jak ja miałby wejść w związek z kobietą kiedy jest możliwość że będzie myślała tak jak Ty? Przecież to okropne. Nawet nie ma kogo za to winić...

Jestem w związku z facetem 13cm i to od 8lat.To co ja sobie czasem pofantazjuje nam nie szkodzi.on wie że szału nie ma ale ja nigdy nie podejmuje tej dyskusji.Czasem mi się myśli o tych większych ale jak wiesz każdy jakieś fantazje ma.nie powiem Ci jak to jest zakochać się w gościu 10cm bo to nie od tego się znajomość zaczyna no i nie mam takich doświadczeń.Powiem ci tylko tyle że to nie penis decyduje o byciu czy rozstaniu.my kobiety myślimy wszechstronnie.

Może mam różowe okulary na nosie, ale moja partnerka jest dla mnie idealna i gdybym fantazjował o kobiecie z np większymi piersiami, czy szczuplejszej czy coś to sam ze sobą czułbym się okropnie

157

Odp: problem - mały penis
Sagi napisał/a:
Uciekająca Amy napisał/a:
Łógiń napisał/a:

... i jak taki facet jak ja miałby wejść w związek z kobietą kiedy jest możliwość że będzie myślała tak jak Ty? Przecież to okropne. Nawet nie ma kogo za to winić...

Jestem w związku z facetem 13cm i to od 8lat.To co ja sobie czasem pofantazjuje nam nie szkodzi.on wie że szału nie ma ale ja nigdy nie podejmuje tej dyskusji.Czasem mi się myśli o tych większych ale jak wiesz każdy jakieś fantazje ma.nie powiem Ci jak to jest zakochać się w gościu 10cm bo to nie od tego się znajomość zaczyna no i nie mam takich doświadczeń.Powiem ci tylko tyle że to nie penis decyduje o byciu czy rozstaniu.my kobiety myślimy wszechstronnie.

Może mam różowe okulary na nosie, ale moja partnerka jest dla mnie idealna i gdybym fantazjował o kobiecie z np większymi piersiami, czy szczuplejszej czy coś to sam ze sobą czułbym się okropnie

Ja też tak mam smile No i nie miało np znaczenia, że np mój były był niezbyt przystojny, ale jak z nim byłam, to był dla mnie taki jak piszesz. No teraz mój facet jest przystojny, ale to jest dodatek, a nie najważniejsza rzecz, charakter był ważniejszy, tak jak u byłego. Dlatego nie rozmyślałam i nie rozmyślam co by mogło być lepiej.

Łógin, nie ma co się zamartwiać. Każdy z nas i tak ma coś, co partner mógłby uznać za średnie, ale jak się kocha, to naprawdę to nie ma znaczenia i uważam, że większość dziewczyn, jak kochają nie będą rozmyślać, że Twój penis jest za mały. Nie będzie to miało znaczenia, będziesz dla nich wspaniały, bo człowiek to całość i kocha się za inne cechy, tak przede wszystkim. Nie ma co denerwować się, bo wtedy nikt nie mógłby być w związku, bo wtedy nigdy nie ma pewności czy nasz partner nie myśli, że coś u nas jest nie tak w wyglądzie. Naprawdę, to nie będzie miało znaczenia dla dziewczyny jak Cię pokocha, tym bardziej, że nie masz tak małego, z tego co pisałeś o rozmiarach, także tym bardziej to nie jest coś, by aż tak się przejmować.

158

Odp: problem - mały penis
Uciekająca Amy napisał/a:

Jestem w związku z facetem 13cm i to od 8lat.To co ja sobie czasem pofantazjuje nam nie szkodzi.on wie że szału nie ma ale ja nigdy nie podejmuje tej dyskusji.Czasem mi się myśli o tych większych ale jak wiesz każdy jakieś fantazje ma.nie powiem Ci jak to jest zakochać się w gościu 10cm bo to nie od tego się znajomość zaczyna no i nie mam takich doświadczeń.Powiem ci tylko tyle że to nie penis decyduje o byciu czy rozstaniu.my kobiety myślimy wszechstronnie.

Fakt, fantazje każdy ma. Ale ja nigdy nie fantazjowałem o czymś, co miałoby być lepsze niż u partnerki. Nie podejmujesz tematu, facet łudzi się że jest ok a naprawdę? Mimo że jak mówisz, kochasz go, myślisz o nim jak o mężczyźnie z defektem. On gdyby wiedział co o nim sądzisz w ogóle by nie czuł się już mężczyzną. Naprawdę, nie chciałbym tak trafić i całe życie żyć w iluzji.
Nie mówię że jesteś zła. Tylko ta sytuacja jest strasznie przykra.

truskaweczka19 napisał/a:

Łógin, nie ma co się zamartwiać. Każdy z nas i tak ma coś, co partner mógłby uznać za średnie, ale jak się kocha, to naprawdę to nie ma znaczenia i uważam, że większość dziewczyn, jak kochają nie będą rozmyślać, że Twój penis jest za mały. Nie będzie to miało znaczenia, będziesz dla nich wspaniały, bo człowiek to całość i kocha się za inne cechy, tak przede wszystkim. Nie ma co denerwować się, bo wtedy nikt nie mógłby być w związku, bo wtedy nigdy nie ma pewności czy nasz partner nie myśli, że coś u nas jest nie tak w wyglądzie. Naprawdę, to nie będzie miało znaczenia dla dziewczyny jak Cię pokocha, tym bardziej, że nie masz tak małego, z tego co pisałeś o rozmiarach, także tym bardziej to nie jest coś, by aż tak się przejmować.

Może i większość ale jak widać są i takie. Co jeśli natrafię w życiu na tak myślącą osobę? Już miałem podobne doświadczenia i NIGDY więcej.
Jako człowiek też nie jestem jakiś ekstra. Ciągle smutny i sfrustrowany swoim kompleksem.
Nie jest mały dla jakiejś części ale dla dużej jest. Widać to po moich doświadczeniach i po tym co kobiety piszą na ten temat.

159 Ostatnio edytowany przez Uciekająca Amy (2015-11-30 12:31:24)

Odp: problem - mały penis

Nie fantazjowales co by mogło być inne u twojej ewentualnej partnerki ws.8letni związek.jaki był twój najdłuższy związek.?różnie to bywa
Różne sprawy wychodzą a mimo to jest się i się trwa.ja tez byłam zaslepiona. Ale potem okazało się parę różnych rzeczy i mój pan nie jest już na takim wysokim piedestale.ale jesteśmy trwamy. To nie takie czarne lub białe,to życie. Ps.te różne rzeczy... stwierdzenie dotyczy życia nie łóżka.zostałam zawiedziona albo sama byłam ślepa
Nie dostałam po prostu tego na co liczyłam,jakiego ma penisa wiedziałam od zawsze.Nie myślę o nim jako o facecie z defektem.myślę ze mój partner ma sporo defektów życiowych i po prostu małego penisa...Partnerzy z którymi zdecydowałam się nie być tez mieli różne defekty.widoczne wcześniej.i spore penisy
Hm..może to gorzej mieć porównanie.Powiem ci jedno,póki mój TZ był z charakteru dla mnie prawie ideałem mało myślałam że ma małego penisa
Teraz ogląda np.pornosy i nadal ma małego...Rozumiesz przenosnie? Zresztą,jesteś baardzo młody jeszcze.

160

Odp: problem - mały penis
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie fantazjowales co by mogło być inne u twojej ewentualnej partnerki ws.8letni związek.jaki był twój najdłuższy związek.?różnie to bywa
Różne sprawy wychodzą a mimo to jest się i się trwa.ja tez byłam zaslepiona. Ale potem okazało się parę różnych rzeczy i mój pan nie jest już na takim wysokim piedestale.ale jesteśmy trwamy. To nie takie czarne lub białe,to życie. Ps.te różne rzeczy... stwierdzenie dotyczy życia nie łóżka.zostałam zawiedziona albo sama byłam ślepa
Nie dostałam po prostu tego na co liczyłam,jakiego ma penisa wiedziałam od zawsze.Nie myślę o nim jako o facecie z defektem.myślę ze mój partner ma sporo defektów życiowych i po prostu małego penisa...Partnerzy z którymi zdecydowałam się nie być tez mieli różne defekty.widoczne wcześniej.i spore penisy
Hm..może to gorzej mieć porównanie.Powiem ci jedno,póki mój TZ był z charakteru dla mnie prawie ideałem mało myślałam że ma małego penisa
Teraz ogląda np.pornosy i nadal ma małego...Rozumiesz przenosnie? Zresztą,jesteś baardzo młody jeszcze.

W skrócie: masz być idealny, to może mi Twój penis wystarczy, a jak nie to zacznę myśleć o innych. Niby mam dobry związek i o wiele mądrzejszą kobietę, ale i tak podłamuję się myśląc że tacy ludzie chodzą po świecie.

161

Odp: problem - mały penis
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie fantazjowales co by mogło być inne u twojej ewentualnej partnerki ws.8letni związek.jaki był twój najdłuższy związek.?różnie to bywa
Różne sprawy wychodzą a mimo to jest się i się trwa.ja tez byłam zaslepiona. Ale potem okazało się parę różnych rzeczy i mój pan nie jest już na takim wysokim piedestale.ale jesteśmy trwamy. To nie takie czarne lub białe,to życie. Ps.te różne rzeczy... stwierdzenie dotyczy życia nie łóżka.zostałam zawiedziona albo sama byłam ślepa
Nie dostałam po prostu tego na co liczyłam,jakiego ma penisa wiedziałam od zawsze.Nie myślę o nim jako o facecie z defektem.myślę ze mój partner ma sporo defektów życiowych i po prostu małego penisa...Partnerzy z którymi zdecydowałam się nie być tez mieli różne defekty.widoczne wcześniej.i spore penisy
Hm..może to gorzej mieć porównanie.Powiem ci jedno,póki mój TZ był z charakteru dla mnie prawie ideałem mało myślałam że ma małego penisa
Teraz ogląda np.pornosy i nadal ma małego...Rozumiesz przenosnie? Zresztą,jesteś baardzo młody jeszcze.

Straszne jest twoje myslenie, nie ma między wami najważniejszej rzeczy, tzn miłości.
Co do wielkości penisa , to 13 cm , nie jest jakiś strasznie mały penis, coś około średniej , no może z 2 cm mniej od średniej.
Jakoś nie chce mi się wierzyć , że twoi poprzedni faci mieli takie penisy, o ile 18 cm to jeszcze w miarę możliwy  rozmiar ( może z kilkanaście procent facetów oscyluje wokół tej liczby) ,  to te 22cm juz raczej mało możliwe, bo takie penisy są rzadkością, jeden na kilkaset osób może ma takiego, raczej źle oceniłaś te rozmiary, i byc może ta twoja trzynastka , wcale nie jest trzynastką.
W życiu penisy nie saątakie jak na filmach porno , czy facetów pokazujących swe zdjęcia na portalach typu detezone. Sam widzę penisy wielu ludzi w łaźni i raczej większość oscyluje wokół 7,8, 9 ,10 cm w zwisie,11, czy 12 cm w zwisie to już duże okazy, które są w zdecydowanej mniejszości.
Żeby osiągnąć 18 cm w wzwodzie, to trzeba mnieć około 12 w zwisie, a żeby mieć 22 w wzwodzie to trzeba by było mieć co najmniej 15-16 w  zwisie, na kilkaset penisów jakie w życiu widziałem , (praca , wojsko) to może z jednego takiego widziałem.

162

Odp: problem - mały penis
adamm napisał/a:

Żeby osiągnąć 18 cm w wzwodzie, to trzeba mnieć około 12 w zwisie

Gratuluję wiedzy, niestety czysto teoretycznej, a na dodatek całkowicie błędnej lol

163

Odp: problem - mały penis

Ale te 8-10 cm w zwodzie czy zwisie? Bo jak w zwisie to jest normalna-przeciętna wielkość

164

Odp: problem - mały penis

Łógin, to najlepiej się tymi kompleksami zająć. Jak mocno utrudniają życie, to u psychologa. Znalazłeś coś co Ci się w sobie nie podoba, a cały czas pewnie ignorujesz to co Ci się w Tobie podoba. Nie piszę Ci tego, by Cię pocieszyć, ale całkiem szczerze, uważam, że Twój kompleks jest zupełnie niewspółmierny do problemu. Nawet jeżeli byłby, to i tak nie ma co się zamartwiać, tego jak wyglądamy nie zmienimy, a narzekaniem tylko tracimy czas. Wielu facetów ma rozmiar jak Twój i wielu żyje szczęśliwie, są kochani. To, że jest mały procent kobiet, które pomyślą tak jak piszesz, to nie znaczy, że przez to warto odpuszczać. Podobne ryzyko pewnie jest wpadnięcia pod samochód czy innych rzeczy. No, ale Twój wybór czy wolisz być sam, co też oczywiście nie musi być złe, bo szczęście to stan umysłu (tyle, że dopóki masz tak silny brak wiary w siebie, to nie będziesz tak szczęśliwy, bo nie lubisz siebie, a to wyklucza zwykle szczęście) czy być z ukochaną kobietą.

165 Ostatnio edytowany przez adamm (2015-11-30 21:02:13)

Odp: problem - mały penis
Snake napisał/a:
adamm napisał/a:

Żeby osiągnąć 18 cm w wzwodzie, to trzeba mnieć około 12 w zwisie

Gratuluję wiedzy, niestety czysto teoretycznej, a na dodatek całkowicie błędnej lol

Mówię, że zazwyczaj penis rośnie o 6-7 cm w stosunku do zwisu, oczywiście jak jest dobrze zmierzony, a nie tak jak sobie mierzą faceci, czyli siędziąc, wbijając linijkę w podbrzusze , i odginając penisa do dołu, wtedy taki pomiar jest zakłamany, są oczywiście przypadki, gdzie penis rośnie o 8-9 cm , tak jak są przypadki , gdy penis stojąć , osiąga tylko 3-4 cm więcej , niż w zwisie.
Ja, przeglądając inne forum gdzie niby faceci podawali swe rozmiary, rzekomo po 17 , czy 18 cm, ale mierząc w taki sposób , który zawyża  pomiar o 2-3 cm, ale cóż każdy chce mieć jak największego.
Z naukowych badań wynika , że średni wzrost penisa podczas wzwodu wynosi 6cm, a dokładnie niecałe 6cm.

A jakie ty masz doświadczenie , że niby wiesz lepiej, że penis 12 cm w zwisie, rośnie znacznie więcej?

W necie mamy pełno 18-20 cm penisów, tylko jak oni to sobie mierzą? hahaha, zapewne grubo zawyżone.
Niedawno na innym forum pewna koleżanka chwaliła sie penisem swego kochanka, były zdjęcia z aktów sexualnych, potem napisała , że jej luby ma 18 cm , jak to zobaczyłem to się tylko usmiechnąłem, zwykła 15- stka była , ale ona się wypierała , że na bank ten penis ma 18 cm . Tak się też złożyło , że na tym samym odważnym forum, ten pan z tych zdjęć, też miał konto i rok wcześniej publikował swe zdjęcia penisa,  kiedy było pytanie ile masz cm?, to on napisał , że 14,5 cm a jego laska, się wypierała , że to 18 cm.

166

Odp: problem - mały penis
Revenn napisał/a:

Ale te 8-10 cm w zwodzie czy zwisie? Bo jak w zwisie to jest normalna-przeciętna wielkość


No w zwisie przecież.

167

Odp: problem - mały penis
Uciekająca Amy napisał/a:
Łógiń napisał/a:
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie wypada tak mówić ale większy jest lepszy
Nie wypada bo faceci zbudowali juz na tym nie jedna teorię. Najlepiej gdy są uczucia,reszta sama się układa.faktem jest ze facet z penisem 10-13cm ma już gotowy kompleks na starcie każdego związku. Ja miałam 22,18 i 13.urodziłam dziecko i penis 13cm po prostu czasem mam wrażenie ze ma 5cm i obija się w środku, zwłaszcza gdy mam te bardziej mokre dni.mogę sobie pisać że liczą się orgazmy, że dobrze nam razem.ale często marzy mi się,od tej sexualnej strony te pięć cm więcej.nie wiem czemu tak jest.może lubiłam to uczucie bycia mała kobietka która facet bierze w posiadanie. Czułam gdy penis dochodził do końca, to mnie przerażająco podniecalo. Ale związek to nie tylko sex.nie można mieć wszystkiego. Są istotniejsze sprawy.

... i jak taki facet jak ja miałby wejść w związek z kobietą kiedy jest możliwość że będzie myślała tak jak Ty? Przecież to okropne. Nawet nie ma kogo za to winić...

Jestem w związku z facetem 13cm i to od 8lat.To co ja sobie czasem pofantazjuje nam nie szkodzi.on wie że szału nie ma ale ja nigdy nie podejmuje tej dyskusji.Czasem mi się myśli o tych większych ale jak wiesz każdy jakieś fantazje ma.nie powiem Ci jak to jest zakochać się w gościu 10cm bo to nie od tego się znajomość zaczyna no i nie mam takich doświadczeń.Powiem ci tylko tyle że to nie penis decyduje o byciu czy rozstaniu.my kobiety myślimy wszechstronnie.

Ale tak na prawdę nie zaakceptowałaś tego skoro tutaj na forum o tym piszesz. Nie chciał bym być na miejscu tego pana w takim związku. 13 cm to nie jest tak mało, japończycy mają średnią 12 cm i są jednymi z najlepszych kochanków. Ale jak wyciągasz już dane metryczne i piszesz publicznie na forum o takich rzeczach to znaczy że jednak masz z tym problem i pewnie go zdradzisz lub już to zrobiłaś dla gościa z większym sprzętem.

168

Odp: problem - mały penis
adamm napisał/a:
Revenn napisał/a:

Ale te 8-10 cm w zwodzie czy zwisie? Bo jak w zwisie to jest normalna-przeciętna wielkość


No w zwisie przecież.

Ale mi chodzi o pierwszy post nimfy.

169

Odp: problem - mały penis

Mój Boże.. Tyle jest sposobów poza "wsadził-wyjął" żeby dać sobie przyjemność, że skupianie się na długości penisa to jest jakaś totalna żenada i brak wyobraźni.

Nie mówię oczywiście o skrajnościach, ale ktoś wyżej pisał, że ma 15cm we wzwodzie no to naprawdę problem siedzi w głowie, skoro to dla niego dramat.
Swoją drogą trzeba być kompletną idiotką z zerowym wyczuciem żeby faceta z tego powodu gnębić.

To damski odpowiednik panów, którzy naoglądali się za dużo pornosów i teraz nie mogą ciała zwykłej kobiety "nałożyć" sobie i pogodzić w głowie z tym co widzieli na filmach.

170

Odp: problem - mały penis
Revenn napisał/a:
Uciekająca Amy napisał/a:
Łógiń napisał/a:

... i jak taki facet jak ja miałby wejść w związek z kobietą kiedy jest możliwość że będzie myślała tak jak Ty? Przecież to okropne. Nawet nie ma kogo za to winić...

Jestem w związku z facetem 13cm i to od 8lat.To co ja sobie czasem pofantazjuje nam nie szkodzi.on wie że szału nie ma ale ja nigdy nie podejmuje tej dyskusji.Czasem mi się myśli o tych większych ale jak wiesz każdy jakieś fantazje ma.nie powiem Ci jak to jest zakochać się w gościu 10cm bo to nie od tego się znajomość zaczyna no i nie mam takich doświadczeń.Powiem ci tylko tyle że to nie penis decyduje o byciu czy rozstaniu.my kobiety myślimy wszechstronnie.

Ale tak na prawdę nie zaakceptowałaś tego skoro tutaj na forum o tym piszesz. Nie chciał bym być na miejscu tego pana w takim związku. 13 cm to nie jest tak mało, japończycy mają średnią 12 cm i są jednymi z najlepszych kochanków. Ale jak wyciągasz już dane metryczne i piszesz publicznie na forum o takich rzeczach to znaczy że jednak masz z tym problem i pewnie go zdradzisz lub już to zrobiłaś dla gościa z większym sprzętem.

Powiem ci , że nigdy bym nie chciał dziewczyny o takim myśleniu jak wyżej, dziś kobiety naoglądały sie filmów xxx, gdzie są sami panowie którzy maja po 20 cm, część za pszeproszeniem  latawic , buja się po dyskotekach , jest rypana przez takich gości , co to są pewni siebie z większymi ,bo zazwyczaj osobniki, których natura obdażyła nie maja problemów z samooceną i pewnością siebie, więc zazwyczaj mają średnio więcej kobiet od facetów słabiej obrząnych,co wynika dobitnie ze statystych, a potem , gdy taka pani trafia na normalnego przeciętnego , to często zdziwiona , bo myśli  , ze przeciętny penis ma 18-20 cm .

171

Odp: problem - mały penis
adamm napisał/a:

A jakie ty masz doświadczenie , że niby wiesz lepiej, że penis 12 cm w zwisie, rośnie znacznie więcej?

O ile mnie pamięć nie myli doświadczenia z przeróżnych badań nad długością męskiego ego mówią, że nie ma żadnej korelacji między długością prącia w stanie spoczynku i w stanie wzwodu. Znaczy, że ten twój 12 cm fiutek w zwisie może zarówno urosnąć do 13 cm albo i 20 cm. Natomiast co do relacji między 18 cm w stanie gotowości, a długością w stanie spoczynku, to akurat coś tam wiem lol

172 Ostatnio edytowany przez adamm (2015-11-30 21:35:01)

Odp: problem - mały penis
Snake napisał/a:
adamm napisał/a:

A jakie ty masz doświadczenie , że niby wiesz lepiej, że penis 12 cm w zwisie, rośnie znacznie więcej?

O ile mnie pamięć nie myli doświadczenia z przeróżnych badań nad długością męskiego ego mówią, że nie ma żadnej korelacji między długością prącia w stanie spoczynku i w stanie wzwodu. Znaczy, że ten twój 12 cm fiutek w zwisie może zarówno urosnąć do 13 cm albo i 20 cm. Natomiast co do relacji między 18 cm w stanie gotowości, a długością w stanie spoczynku, to akurat coś tam wiem lol

Niestety , ale jest korelacja między zwisem a wzwodem , tak mówią badania ,  zazwyczaj większy penis w zwisie osiąga większe rozmiary we wzwodzie, jeszcze raz podkreślę , że zazwyczaj , ale nie zawsze, część mniejszych penisów rośnie bardziej i osiąga takie rozmiary, a nawet i większe , niż penisy które były więkesze w zwisie.

To , że ciebie rośnie np: z 9 na 18cm nie oznacza , że tak jest w większości przypadków, jeźeli jeszcze  sobie dobrze mierzysz, bo też według badań, większość  mężczyzn zawyża sobie długośc penisa, źle mierząc.
Pozycja stojaca, penis prostopadle do ciała, linijka położona od góry( nie z boku), pomiar do skóry, bez docisku do kości łonowej- tak mierzą w badaniach, jeźeli tak sobie mierzysz to ok, ale większość sobie mierzy w takich pozycjach, aby wychodziło jak najwięcej, bo przecież trzeba się mieć czym chwalić.

173

Odp: problem - mały penis
Uciekająca Amy napisał/a:

Nie fantazjowales co by mogło być inne u twojej ewentualnej partnerki ws.8letni związek.jaki był twój najdłuższy związek.?różnie to bywa
Różne sprawy wychodzą a mimo to jest się i się trwa.ja tez byłam zaslepiona. Ale potem okazało się parę różnych rzeczy i mój pan nie jest już na takim wysokim piedestale.ale jesteśmy trwamy. To nie takie czarne lub białe,to życie. Ps.te różne rzeczy... stwierdzenie dotyczy życia nie łóżka.zostałam zawiedziona albo sama byłam ślepa
Nie dostałam po prostu tego na co liczyłam,jakiego ma penisa wiedziałam od zawsze.Nie myślę o nim jako o facecie z defektem.myślę ze mój partner ma sporo defektów życiowych i po prostu małego penisa...Partnerzy z którymi zdecydowałam się nie być tez mieli różne defekty.widoczne wcześniej.i spore penisy
Hm..może to gorzej mieć porównanie.Powiem ci jedno,póki mój TZ był z charakteru dla mnie prawie ideałem mało myślałam że ma małego penisa
Teraz ogląda np.pornosy i nadal ma małego...Rozumiesz przenosnie? Zresztą,jesteś baardzo młody jeszcze.

Najdłuższy może ze 2 lata. Nie ma to jednak związku z moimi kompleksami.
Nie chcę by nikt o mnie tak myślał. NIGDY.
Fakt, jestem młody choć dwa oczka trzeba dodać. Muszę kiedyś zaktualizować ten licznik.

truskaweczka19 napisał/a:

Łógin, to najlepiej się tymi kompleksami zająć. Jak mocno utrudniają życie, to u psychologa. Znalazłeś coś co Ci się w sobie nie podoba, a cały czas pewnie ignorujesz to co Ci się w Tobie podoba. Nie piszę Ci tego, by Cię pocieszyć, ale całkiem szczerze, uważam, że Twój kompleks jest zupełnie niewspółmierny do problemu. Nawet jeżeli byłby, to i tak nie ma co się zamartwiać, tego jak wyglądamy nie zmienimy, a narzekaniem tylko tracimy czas. Wielu facetów ma rozmiar jak Twój i wielu żyje szczęśliwie, są kochani. To, że jest mały procent kobiet, które pomyślą tak jak piszesz, to nie znaczy, że przez to warto odpuszczać. Podobne ryzyko pewnie jest wpadnięcia pod samochód czy innych rzeczy. No, ale Twój wybór czy wolisz być sam, co też oczywiście nie musi być złe, bo szczęście to stan umysłu (tyle, że dopóki masz tak silny brak wiary w siebie, to nie będziesz tak szczęśliwy, bo nie lubisz siebie, a to wyklucza zwykle szczęście) czy być z ukochaną kobietą.

Domyślam się co mi psycholog powie. Nie wiem zresztą czy mam czas na takie rzeczy. Nauka, praca, cały czas mało pieniędzy i czasu. Zobaczymy.
Ja nie ignoruję tego co mi się podoba. Nie uważam się za nikogo specjalnego ale na swój sposób lubię siebie. Owszem, kompleks mam większy niż wiele osób w gorszej sytuacji. Ale mam swoje powody, które czasem już tutaj przytaczałem. Poza tym z samej próżności - kiedyś byłem na tym polu wyśmiany to teraz chciałbym być podziwiany. A tak nie będzie, będę co najwyżej łaskawie akceptowany.
Procent takich kobiet nie jest taki mały. Sam trafiłem przecież na takie, na forach stanowią dużą część. Są takie że nawet większość. Przykład z samochodem jest daleki, co widać po postach i moim doświadczeniu. smile
Szczęśliwy związek, miłość i rodzina to dla mnie jedna z podstaw szczęścia. Nie wiem czy nie najważniejsza. Niestety, na drodze do tego przeżyłem upokorzenia i rozczarowania, pewnie jeszcze nie raz przeżyję. Ale może się uda. Kiedyś.


Elle88 napisał/a:

Mój Boże.. Tyle jest sposobów poza "wsadził-wyjął" żeby dać sobie przyjemność, że skupianie się na długości penisa to jest jakaś totalna żenada i brak wyobraźni.

Nie mówię oczywiście o skrajnościach, ale ktoś wyżej pisał, że ma 15cm we wzwodzie no to naprawdę problem siedzi w głowie, skoro to dla niego dramat.
Swoją drogą trzeba być kompletną idiotką z zerowym wyczuciem żeby faceta z tego powodu gnębić.

To damski odpowiednik panów, którzy naoglądali się za dużo pornosów i teraz nie mogą ciała zwykłej kobiety "nałożyć" sobie i pogodzić w głowie z tym co widzieli na filmach.

O, to jeszcze się dowiem że mój problem to "żenada". Co do tych idiotek z zerowym wyczuciem - widzisz, gnębiony nie byłem ale dwie mi to w życiu uświadomiły. Wystarczy.

adamm napisał/a:

Powiem ci , że nigdy bym nie chciał dziewczyny o takim myśleniu jak wyżej, dziś kobiety naoglądały sie filmów xxx, gdzie są sami panowie którzy maja po 20 cm, część za pszeproszeniem  latawic , buja się po dyskotekach , jest rypana przez takich gości , co to są pewni siebie z większymi ,bo zazwyczaj osobniki, których natura obdażyła nie maja problemów z samooceną i pewnością siebie, więc zazwyczaj mają średnio więcej kobiet od facetów słabiej obrząnych,co wynika dobitnie ze statystych, a potem , gdy taka pani trafia na normalnego przeciętnego , to często zdziwiona , bo myśli  , ze przeciętny penis ma 18-20 cm .

Coś w tym jest. Daleko jestem od nazwania kogokolwiek latawicą ale faktem jest że mężczyźni lepiej obdarzeni na pewno nie mają więcej dylematów przed przygodami czy wchodzeniem w kolejne związki z kolejnymi kobietami.

174

Odp: problem - mały penis

Widzę ze temat długości penisa jest dla mężczyzn głównym punktem honoru.i ze zostałam spalona na stosie za prawdomownosc.A więc -jestem latawica, czemu?bo jeśli miałam partnerów z nieco większymi penisami to na pewno byli to pewni siebie amatorzy kur... nie kocham partnera bo na anonimowym forum napisałam że nic by się nie stało gdyby miał większego,no i zawyzam rozmiary bo się nie znam.Komentować to...oj nie chce mi się. Dołączyłam ponieważ jestem stałym użytkownikiem. I mi wolno. nie,nie jestem latawica,chociaż niektórym nie doświadczonym pana wystarczy jak kobieta nie jest dziewicą i miała więcej niż jednego faceta by mieć taką łatkę. Moi partnerzy,akurat dwóch prawiczkow wtedy,nie byli amatorami dziwek rozumie się samo przez się. Nie kocham partnera..?widzę jego wady i zalety,znamy się jak lyse konie.napisałam tu ze ma 13cm,to objaw braku miłości, to że go utrzymuje też? Co do tych nie prawdopodobnych rozmiarów,panowie,serio istnieją,mierzone opisana prawidłowa metodą, dla żartów, z obustronne ciekawości.albo to raczej spotykane gabaryty albo ja mam takiego "farta "i akurat spotkałam w realu.ps.kiedyś przeczytałam ze wielkie w zwisie penisy nie tak wiele się powiększają a te małe potrafią to dosyć znacznie.No i jeszcze coś,któryś tu obserwuje w łazienkach a ja widziałam w realu.Rozbawiło mnie to.Obserwator męskich członków :-) to już chyba nie smaczne trochę :-)

175

Odp: problem - mały penis

Niektóre kobiety lubią duże penisy tak samo jak niektórzy faceci duże piersi.

Tutaj naukowcy zbadali rozmiary:   "guardian the-results-are-in-study-reveals-average-penis-size":

http://www.theguardian.com/lifeandstyle … penis-size

Prostytutka mówiła:   "obsługiwałam penisy tak małe jak mój kciuk i tak wielkie jak butelka wina... penisy są różne -- jedne jak semafor -- tylko się podnoszą i niewiele rosną, a inne z maleńkich w zwisie robią się wielkie".

176

Odp: problem - mały penis

Rozmiar ma znaczenie. Im większy tym więcej pozycji można spróbować, z kolei wszystko zależy też od kobiety. Niektóre wolą delikatną stymulację - inne z kolei mocniejsze doznania. Jak to nadrobić? Ewentualnie unikać pozycji w której mały sprzęt będzie miał problem z dotarciem tam gdzie trzeba, dużo da się nadgonić ćwiczeniami na potencję (można znaleźć takie ćwiczenia w podręcznikach tantry itp.). Wtedy penis podczas wzwodu jest bardzo twardy ma lepsze właściwości stymulacyjne. Kolejna rzecz - żele intymne itp. Jest mnóstwo możliwości jakie daje XXI wiek. Niestety 8-10cm to trochę mało, nawet podręczniki wschodnich sztuk miłości mówią że aby mieć szansę na bycie naprawdę dobrym kochankiem trzeba mieć przynajmniej 14-15cm. Ale ile jest ludzi tyle opinii. smile

177 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-12-01 20:29:48)

Odp: problem - mały penis
Łógiń napisał/a:

O, to jeszcze się dowiem że mój problem to "żenada". Co do tych idiotek z zerowym wyczuciem - widzisz, gnębiony nie byłem ale dwie mi to w życiu uświadomiły. Wystarczy.

Wierzę Ci i domyślam się, że coś takiego usłyszeć zostawia ślad na długo, ale możesz mi wierzyć, że taki tekst pada z ust kobiety tylko wtedy, gdy nie kocha partnera i próbuje jakoś ten brak zakochania w nim jakoś sobie zracjonalizować.
Identycznie zachowują się mężczyźni, gdy nie potrafią wyjaśnić, czemu jedna kobieta - obiektywnie mniej atrakcyjna niż wszystkie z którymi się spotykał, jest subiektywnie dla nich atrakcyjna. Wtedy 'racjonalizuje' wyszukując wad w tych, których nie pokochał, a np. wielki gruby tyłek i opasły brzuch, wielki nochal (przykładowo) kompletnie nie jest problemem, gdy go "trafi" strzała amora wink a gdy nie kochają (nie ma chemii) to kolor brodawek może być problemem nie do przejścia u innej.

Naprawdę tak działa podświadomość.
Gdybyś spotkał partnerkę, z która masz chemię to odczuwałaby satysfakcję z seksu z Tobą, niezależnie od rozmiaru -przynajmniej na początku, gdy działa tzw. 'haj'.


Oczywiście są amatorki wielkiego przyrodzenia i ostrego .... , ale większość kobiet jest gdzieś 'po środku'.
Ja osobiście miałam do czynienia 2 x w życiu z naprawdę dużym przyrodzeniem u faceta, ale niestety (?) nie skorzystałam w pełni , bo jestem dość drobna np., więc za dużo "gimnastyki" by z tym było niż przyjemności w moim przyp.

Osobiście, gdybym miała wybierać to wolałabym trochę mniejszego niż średnia nawet niż dużo powyżej średniej.

Problem siedzi w Twojej głowie.

178

Odp: problem - mały penis

Zastanawiam się nad jednym, ile panów w skali procentowej ma powyżej 17 cm, są jakieś sprawdzone badania na ten temat? Gdzieś jakiś seksuolog mówił że od 11 do 17 cm możemy mówić o prawidłowych rozmiarach a powyżej czy poniżej jest to już odskocznia od normy. I jak czytam posty Amy to dochodzę do wniosku że faktycznie lepiej szukać dziewice, przynajmniej nie będą porównywać członka człowieka z poprzednikami, co jest moim zdaniem uwłaczające.

179

Odp: problem - mały penis
Revenn napisał/a:

Zastanawiam się nad jednym, ile panów w skali procentowej ma powyżej 17 cm, są jakieś sprawdzone badania na ten temat? Gdzieś jakiś seksuolog mówił że od 11 do 17 cm możemy mówić o prawidłowych rozmiarach a powyżej czy poniżej jest to już odskocznia od normy. I jak czytam posty Amy to dochodzę do wniosku że faktycznie lepiej szukać dziewice, przynajmniej nie będą porównywać członka człowieka z poprzednikami, co jest moim zdaniem uwłaczające.

Ja powiem ci ze znam 2 panow ktorzy maja powyzej 20cm, niestety nie wiem czy sa takie badania. Tak masz racje takie porownywanie jest uwlaczajace, tylko ze jesli my porownujemy cycki czy tylki pan to jestesmy swiniami, jesli one sobie porownuja nasze sprzety to wszystko jest ok...

180 Ostatnio edytowany przez adamm (2015-12-01 22:56:35)

Odp: problem - mały penis
Teo Mat napisał/a:
Revenn napisał/a:

Zastanawiam się nad jednym, ile panów w skali procentowej ma powyżej 17 cm, są jakieś sprawdzone badania na ten temat? Gdzieś jakiś seksuolog mówił że od 11 do 17 cm możemy mówić o prawidłowych rozmiarach a powyżej czy poniżej jest to już odskocznia od normy. I jak czytam posty Amy to dochodzę do wniosku że faktycznie lepiej szukać dziewice, przynajmniej nie będą porównywać członka człowieka z poprzednikami, co jest moim zdaniem uwłaczające.

Ja powiem ci ze znam 2 panow ktorzy maja powyzej 20cm, niestety nie wiem czy sa takie badania. Tak masz racje takie porownywanie jest uwlaczajace, tylko ze jesli my porownujemy cycki czy tylki pan to jestesmy swiniami, jesli one sobie porownuja nasze sprzety to wszystko jest ok...

Po pierwsze skąd wiesz, że ci panowie maja ponad 20 cm? mierzyłeś im?, w jaki sposób mierzyłeś?
Po drugie, gdzie ich poznałeś?, ilu mierzyłeś?  bo np: jak przemierzyłeś 80-ciu hopa, to może tych dwóch, z 20-stoma  cm się znalazło

A czy były robione badania ,ilu ma powyżej 17 cm?, hmmm.. są badania niemieckie z przed kilkunastu laty, gdzie średnia wyszła 14,5 cm , zmierzono 111 osób, najmniejszy miał 10,7cm , najwiekszy 19,1cm.

A tu bardzo znane  badanie ankietowe internetowe  , przeprowadzone na 3000 osób  wyniki długości mierzone z dociśnięciem linijki do kości łonowej   http://www.sizesurvey.com/result.html

181

Odp: problem - mały penis
Teoś napisał/a:

Tak masz racje takie porownywanie jest uwlaczajace, tylko ze jesli my porownujemy cycki czy tylki pan to jestesmy swiniami, jesli one sobie porownuja nasze sprzety to wszystko jest ok...

O i widzisz, tu zapunktowałeś tym, że widzisz sprawę z dwóch stron smile brawo

182

Odp: problem - mały penis
Uciekająca Amy napisał/a:

Widzę ze temat długości penisa jest dla mężczyzn głównym punktem honoru.i ze zostałam spalona na stosie za prawdomownosc.A więc -jestem latawica, czemu?bo jeśli miałam partnerów z nieco większymi penisami to na pewno byli to pewni siebie amatorzy kur... nie kocham partnera bo na anonimowym forum napisałam że nic by się nie stało gdyby miał większego,no i zawyzam rozmiary bo się nie znam.Komentować to...oj nie chce mi się. Dołączyłam ponieważ jestem stałym użytkownikiem. I mi wolno. nie,nie jestem latawica,chociaż niektórym nie doświadczonym pana wystarczy jak kobieta nie jest dziewicą i miała więcej niż jednego faceta by mieć taką łatkę. Moi partnerzy,akurat dwóch prawiczkow wtedy,nie byli amatorami dziwek rozumie się samo przez się. Nie kocham partnera..?widzę jego wady i zalety,znamy się jak lyse konie.napisałam tu ze ma 13cm,to objaw braku miłości, to że go utrzymuje też? Co do tych nie prawdopodobnych rozmiarów,panowie,serio istnieją,mierzone opisana prawidłowa metodą, dla żartów, z obustronne ciekawości.albo to raczej spotykane gabaryty albo ja mam takiego "farta "i akurat spotkałam w realu.ps.kiedyś przeczytałam ze wielkie w zwisie penisy nie tak wiele się powiększają a te małe potrafią to dosyć znacznie.No i jeszcze coś,któryś tu obserwuje w łazienkach a ja widziałam w realu.Rozbawiło mnie to.Obserwator męskich członków :-) to już chyba nie smaczne trochę :-)

Jakimś punktem honoru jest, niestety. Nie ułatwiasz zmiany myślenia. wink
Zaś proszę tylko, zwróć uwagę na to że ani razu Cię nie obraziłem, nie uznałem za latawicę ani nie spaliłem na stosie. Przecież w Twoich upodobaniach nie ma nic złego. Po prostu jestem zły na to, jak skonstruowany jest ten świat.
Co do gabarytów Twoich poprzednich partnerów - jestem skłonny uwierzyć że są jak najbardziej normalne i wcale nie tak rzadko spotykane.



Elle88 napisał/a:

Wierzę Ci i domyślam się, że coś takiego usłyszeć zostawia ślad na długo, ale możesz mi wierzyć, że taki tekst pada z ust kobiety tylko wtedy, gdy nie kocha partnera i próbuje jakoś ten brak zakochania w nim jakoś sobie zracjonalizować.

Jedna na pewno nie kochała, kiedyś wylądowaliśmy w łóżku z czystego pożądania. Mimo że tego nie pochwalam, po alkoholu. Było bardzo gorąco dopóki nie zdjęła mi portek. Jej śmiech wskazywał, że raczej "średniaków" to ona nie spotykała. Za drugim razem nie zdążyła pokochać. Wszystko szło dobrze póki nie zaczęliśmy sypiać ze sobą. Po kilku żenujących próbach, gdy żadnym ruchem przyrodzenia nie mogłem wydobyć z niej entuzjazmu po prostu rzeczowo powiedziała mi o co chodzi. Nawet bez żadnego żalu, tak po prostu.

Elle88 napisał/a:

Identycznie zachowują się mężczyźni, gdy nie potrafią wyjaśnić, czemu jedna kobieta - obiektywnie mniej atrakcyjna niż wszystkie z którymi się spotykał, jest subiektywnie dla nich atrakcyjna. Wtedy 'racjonalizuje' wyszukując wad w tych, których nie pokochał, a np. wielki gruby tyłek i opasły brzuch, wielki nochal (przykładowo) kompletnie nie jest problemem, gdy go "trafi" strzała amora wink a gdy nie kochają (nie ma chemii) to kolor brodawek może być problemem nie do przejścia u innej.

Nie miałbym problemu gdyby kobieta dyskwalifikowała mnie przez sylwetkę, twarz, wzrost. Wiem że kobiety odczuwają taką krytykę jakoś mocniej. Jednak nie mogę znieść gdy pierwszorzędowa cecha płciowa, coś co najbardziej nas odróżnia od kobiet, co dla wielu mężczyzn jest dumą - sprowadza na mnie upokorzenia. I wiem że nie oznacza to wcale jakim jestem człowiekiem i facetem. Ale ten atrybut męskości w moim przypadku po prostu nie jest żadnym atrybutem.

Elle88 napisał/a:

Gdybyś spotkał partnerkę, z która masz chemię to odczuwałaby satysfakcję z seksu z Tobą, niezależnie od rozmiaru -przynajmniej na początku, gdy działa tzw. 'haj'.

Na początku a potem co? Żona krzywiąca się na widok mojego małego?

Chciałbym żeby to była tylko i wyłącznie kwestia mojej psychiki. Swoją drogą dziękuję Ci, jak i wcześniej truskaweczce, za podjęcie rzeczowej dyskusji z takim marudnym przypadkiem. smile

183

Odp: problem - mały penis
adamm napisał/a:

Po pierwsze skąd wiesz, że ci panowie maja ponad 20 cm? mierzyłeś im?, w jaki sposób mierzyłeś?
Po drugie, gdzie ich poznałeś?, ilu mierzyłeś?  bo np: jak przemierzyłeś 80-ciu hopa, to może tych dwóch, z 20-stoma  cm się znalazło

A czy były robione badania ,ilu ma powyżej 17 cm?, hmmm.. są badania niemieckie z przed kilkunastu laty, gdzie średnia wyszła 14,5 cm , zmierzono 111 osób, najmniejszy miał 10,7cm , najwiekszy 19,1cm.

A tu bardzo znane  badanie ankietowe internetowe  , przeprowadzone na 3000 osób  wyniki długości mierzone z dociśnięciem linijki do kości łonowej   http://www.sizesurvey.com/result.html

Widzialem obydwa na wlasnie oczy i byly mierzone przy mnie obydwa poprawna metoda jeden mial 22.5cm a drugi nie pamietam ile mial dokladnie to bylo jak mialem 14 lat(nie w Polsce)... Ja nie mierzylem nie wiadomo ile penisow bo co mnie to obchodzi...

184

Odp: problem - mały penis

Łógiń Dla mnie osobiście rozmiar naprawdę nie jest pierwszoplanowy i nie mówię tego by Cię pocieszać, bo Cię nawet nie znam wink choć wydajesz się bardzo fajnym myślącym facetem.
Po prostu dla mnie seks to zawsze było bardziej: gra wstępna (im dłuższa i ciekawsza, tym lepiej) + dobre porozumienie ogólnie, 'chemia', a sam finał jako finał w postaci wsadzenia narządu w narząd, że tak technicznie określę, to nie było jakieś aj waj.. Jedni przeżywają przy tym jakiś rodzaj duchowego niemal połączenia, a ja nie, co tu dużo gadać.. Po prostu nigdy to nie było dla mnie w seksie priorytetem. Ale może ja po prostu inaczej definiuję bliskość fizyczną, pewnie tak.

Tak czy inaczej, skoro są kobiety jak ja- a są, to jest dla Ciebie znak, że rozmiar nie jest najważniejszy, po prostu musisz się dobrać z partnerką.

185

Odp: problem - mały penis

Łogiń a może tak po prostu trafiłeś na jakąś pustą kobietę/ty bo ja sobie nie wyobrażam żeby kobieta się na widok mojego wacka zaśmiała, ja jestem nerwowym człowiekiem nie wiem co bym zrobił ale na pewno nie było by to nic dla niej przyjemnego. Nie wiem jakie ty masz wymiary ale z rzadnego nie powinno się śmiać, bo tak samo możemy śmiać się z kształtu waginy pań ale jakoś tego nie robimy.

186

Odp: problem - mały penis

Dokładnie.
Musiałeś, Łógiń, trafić na wyjątkowe i zakompleksione prostaczki. Osobiście nie wyobrażam sobie takiego zachowania w stosunku do kogoś - tzn. śmiech z jakichś cech fizyczności, ale to pewnie wynosi się z domu.
Z głupoty mogę śmiać się bez wyrzutów sumienia do rozpuku, ale to? Nie do pojęcia..

Jest jeszcze druga teoria odnośnie ludzi, którzy reagują w ten sposób co Twoje niedorozwinięte emocjonalnie ex partnerki - mianowicie: jeśli ktoś nie do końca akceptuje i lubi siebie, to podświadomie szuka kogoś 'idealnego' fizycznie (idealnego w sensie by można się było nim dowartościować, pochwalić), bo wtedy może jakby na moment zapomnieć o swoich wadach "Taki gość/gościówka mnie chce no to musze być zajebista..czyli nie jest ze mną tak źle smile". I analogicznie w przypadku, gdy zauważy w kimś wady - wówczas to jej przypomina o JEJ wadach i czuje złość, że nie może się partnerem dowartościować i przekonanie, że 'tylko ktoś taki mógł się nią/nim zainteresować..czyli też mam wady sad".

187 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-12-02 04:28:49)

Odp: problem - mały penis

Łógin, rozumiem to, że jak partnerka wyśmieje, to pozostaje w nas, że ciężko z tym. No kobiecie też, by nie było miło coś takiego niefajnego usłyszeć. No tutaj trzeba dać sobie czas, potem sam ocenisz też czy wolisz być sam czy jednak spróbować stworzyć rodzinę, o jakiej marzysz. Moim zdaniem nie warto pozwalać, by to rzutowało na nasze dalsze życie. Zapewniam Cię, że jak kobieta Cię pokocha, to będziesz dla niej wspaniały, tak jak każdy facet, którego kocha jakaś kobieta. No i będzie się Tobą jak najbardziej zachwycać smile Zauważysz pewnie wtedy w sobie rzeczy, których wcześniej nie widziałeś. No, ale oczywiście to najlepiej najpierw kobietę dobrze poznać, potem związać się, wtedy i tak będziesz miał mniejsze ryzyko.

Zgadzam się z Elle. No i dodatkowo dla wielu kobiet Twój penis moim zdaniem będzie fajny, a nie tylko akceptowalny. Naprawdę nie masz złego rozmiaru. Chyba 13 centymetrów, nie? Tak chyba pisałeś kiedyś. Jak kobieta jest z facetem i wyszukuje wad, to go nie kocha i w ogóle brak tutaj słów, tak samo facet jak wyszykuje wad kobiecie, a też są tacy. No i często mówią np do szczupłych dziewczyn, że są grube. Gadają im bzdury, są takie sytuacje. One same czasem zaczynają tak myśleć. Tobie może powiedziała, że masz małego, ale to głupie dogryzanie głupiej dziewczyny 13 cm to moim zdaniem nie jest mały i no naprawdę, nie przejmuj się.

Słuchajcie, mój były miał tak z 14-15, nie mierzyłam, ale tak powiedział, ok. Czułam go wyraźnie i mocno. Mój obecny ma 18 cm. Jest taki trochę większy, ale wiecie i tu i tu było mi fajnie, bo kocham i to naprawdę mniej ważny szczegół smile A jak ma i mniej, to też nie przeszkadza, ale tutaj już czasem czuję ból, wszędzie dosięga. Są plusy i minusy, ale jak się kocha, to naprawdę ma małe znaczenie. Sama o rozmiary nie pytałam i nie wiedziałam jakie mają, naprawdę jak facet fajny to mało istotne. Jakby mieli i mniej, to też ok, skoro ich pokochałam, a dotyk sam już kręci, a ich dochodzę zazwyczaj przy pomocy palca mojego faceta i stymulacji łechtaczki, także widzicie tak to jest wink

Co do samego seksu to jest fajny i po latach jak obie strony się starają. Dlatego jak się kochacie, staracie, to wtedy mały penis nie jest żadną przeszkodą i po wielu latach małżeństwa i nie ma żadnego znaczenia. A jak już pisałam te 13 cm to i tak mały penis nie jest, jedynie z 1 cm czy 2 cm mniej od mojego byłego, co to jest. A liczy się też grubość, no ale i tak jest ok i to jak najbardziej ok. Dziwi mnie zachowanie tej dziewczyny co Cię potraktowała, ale no na pewno była pusta, no nie da się inaczej określić. To coś na zasadzie faceta, który by stwierdził, że ona jednak nie wygląda jak z porno, więc seksu nie będzie.

188 Ostatnio edytowany przez Sagi (2015-12-02 14:28:47)

Odp: problem - mały penis

Teraz jak czytam to co napisał Łogiń to mu się nie dziwię. Nie wiem jakie ma wymiary, ale gdyby mnie kobieta wyśmiała to w życiu już bym nie spróbował.

No, ale Łogiń- czego spodziewałeś się po laske, która pruje się po alkoholu?

189 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-12-02 20:26:00)

Odp: problem - mały penis

A co konkretnie powiedzialy te kobiety po zasmianiu sie? Bo czasami jest tak ze czlowiek sie smieje ale nic zlego nie ma na mysli.

Zgadzam sie z Elle ze jak czlowiek nie jest zakochany, to po prostu mu kazda drobnostka przeszkadza (np. ten maly ptak).

190

Odp: problem - mały penis
Elle88 napisał/a:

Łógiń Dla mnie osobiście rozmiar naprawdę nie jest pierwszoplanowy i nie mówię tego by Cię pocieszać, bo Cię nawet nie znam wink choć wydajesz się bardzo fajnym myślącym facetem.
(...)
Tak czy inaczej, skoro są kobiety jak ja- a są, to jest dla Ciebie znak, że rozmiar nie jest najważniejszy, po prostu musisz się dobrać z partnerką.

Dzięki, zazwyczaj jak się wdam z kimś w dyskusję na ten temat to mówią że jestem głupi i marudny. wink
Dobrze coś takiego słyszeć. Tyle, że aktualnie jest to dla mnie pole w którym nie toleruję w sobie najmniejszych mankamentów, tak już jestem zafiksowany.

Revenn napisał/a:

Łogiń a może tak po prostu trafiłeś na jakąś pustą kobietę/ty bo ja sobie nie wyobrażam żeby kobieta się na widok mojego wacka zaśmiała, ja jestem nerwowym człowiekiem nie wiem co bym zrobił ale na pewno nie było by to nic dla niej przyjemnego.

Był to taki cios że tylko uszy położyłem, cóż. Niewiele mogłem zrobić.

truskaweczka19 napisał/a:

Łógin, rozumiem to, że jak partnerka wyśmieje, to pozostaje w nas, że ciężko z tym. No kobiecie też, by nie było miło coś takiego niefajnego usłyszeć. No tutaj trzeba dać sobie czas, potem sam ocenisz też czy wolisz być sam czy jednak spróbować stworzyć rodzinę, o jakiej marzysz. Moim zdaniem nie warto pozwalać, by to rzutowało na nasze dalsze życie. Zapewniam Cię, że jak kobieta Cię pokocha, to będziesz dla niej wspaniały, tak jak każdy facet, którego kocha jakaś kobieta. No i będzie się Tobą jak najbardziej zachwycać smile Zauważysz pewnie wtedy w sobie rzeczy, których wcześniej nie widziałeś. No, ale oczywiście to najlepiej najpierw kobietę dobrze poznać, potem związać się, wtedy i tak będziesz miał mniejsze ryzyko.

Dziękuję za słowa otuchy, mam nadzieję że tak się kiedyś stanie. Tylko chciałbym nie musieć podchodzić asekuracyjnie do każdej kobiety w moim życiu. smile

truskaweczka19 napisał/a:

Zgadzam się z Elle. No i dodatkowo dla wielu kobiet Twój penis moim zdaniem będzie fajny, a nie tylko akceptowalny. Naprawdę nie masz złego rozmiaru. Chyba 13 centymetrów, nie? Tak chyba pisałeś kiedyś. Jak kobieta jest z facetem i wyszukuje wad, to go nie kocha i w ogóle brak tutaj słów, tak samo facet jak wyszykuje wad kobiecie, a też są tacy. No i często mówią np do szczupłych dziewczyn, że są grube. Gadają im bzdury, są takie sytuacje. One same czasem zaczynają tak myśleć. Tobie może powiedziała, że masz małego, ale to głupie dogryzanie głupiej dziewczyny 13 cm to moim zdaniem nie jest mały i no naprawdę, nie przejmuj się.

W najlepszym wypadku gdy go zmierzyłem miał równe 14cm, około 13 ma w obwodzie. Właśnie dlatego że jest to niby średni rozmiar na tym forum często zarzucano mi nieadekwatnie mocny kompleks i mówili tylko że mam się nie przejmować. Co innego jednak życie mi przyniosło, tak to jest.

Sagi napisał/a:

No, ale Łogiń- czego spodziewałeś się po laske, która pruje się po alkoholu?

Niczego szczególnego. Ale sam też się wtedy "sprułem" czego nie uważam za chwalebne a sam siebie mam za, mam nadzieję, nie tak złego człowieka.

lilly25 napisał/a:

A co konkretnie powiedzialy te kobiety po zasmianiu sie? Bo czasami jest tak ze czlowiek sie smieje ale nic zlego nie ma na mysli.

Zgadzam sie z Elle ze jak czlowiek nie jest zakochany, to po prostu mu kazda drobnostka przeszkadza (np. ten maly ptak).

Jedna się zaśmiała. Nie pamiętam dokładnie, coś w stylu "co to jest". Druga powiedziała po prostu że jest dla niej za mały, nie czuje go i nie czuje się podniecona gdy patrzy na mnie po zdjęciu bokserek. Tak rzeczowo, nawet troskliwie bym ją zrozumiał, bez złości.  To drugie bardziej bolało.

191

Odp: problem - mały penis

Tak dokładnie, to jest średni rozmiar. Dlatego też kompleks przesadzony dla wielu osób, dla mnie też. Niemniej każdy kompleks jest zbędny. Nie ma reguły, jak pisałam można być szczupłym, pięknym, a i tak usłyszeć chamskie słowa. Wiele kobiet takie słyszały, a nie są brzydkie i nic im nie brakuje. Po prostu zakompleksiona druga osoba, przykre, ale czasu się nie cofnie, tego, że poszedłeś z nią do łóżka, a sam widzisz, to był bardziej przygodny seks, więc tym bardziej różne są takie sytuacje.

192

Odp: problem - mały penis
truskaweczka19 napisał/a:

Tak dokładnie, to jest średni rozmiar. Dlatego też kompleks przesadzony dla wielu osób, dla mnie też. Niemniej każdy kompleks jest zbędny. Nie ma reguły, jak pisałam można być szczupłym, pięknym, a i tak usłyszeć chamskie słowa. Wiele kobiet takie słyszały, a nie są brzydkie i nic im nie brakuje. Po prostu zakompleksiona druga osoba, przykre, ale czasu się nie cofnie, tego, że poszedłeś z nią do łóżka, a sam widzisz, to był bardziej przygodny seks, więc tym bardziej różne są takie sytuacje.

Nie wiem, w niektórych przypadkach kompleksy mobilizują ludzi by pracować nad sobą. Szkoda że akurat nad moim nie popracuję.
Można być pięknym, szczupłym a i tak usłyszeć złe słowa. Tylko że ja raczej nie usłyszę nic o tej piękności. wink Może jestem próżny ale po tamtych upokorzeniach naprawdę pragnę by się w końcu komuś spodobał i chciałbym żeby ta osoba mogła to uznać także obiektywnie.. Brakuje mi tego, tak dla przeciwwagi.
Nie wiem czy były zakompleksione, nic nie było mi o tym wiadomo. A seksu przygodnego nie lubię, tak się po prostu zdarzyło.

193

Odp: problem - mały penis

Nie chce mi się czytać ile kto ma cm penisa... ale wyżej podałem linka, gdzie naukowcy zmierzyli 15 tysięcy penisów i podany jest pełny rozkład rozmiarów...

Po drugie -- nie chodzi o rozmiar penisa, ale satysfakcję z seksu. Cóż to za seks z facetem, który ma łzy w oczach z powodu rozmiaru?

194

Odp: problem - mały penis

Chyba pierwszy raz na tym forum zgodzę się też z Garym. Wcześniej też napisałem, że XXI wiek daje takie możliwości "wyrównania" szans w kwestii długości członków, że nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Ale faktycznie - jak ktoś przed stosunkiem trzęsie się jak galareta że jego mały penis zaraz ujrzy światło dzienne to cudu z tego rzeczywiście nie będzie. Natomiast kobiety oceniające członki mężczyznom są mniej więcej tyle samo warte ile mężczyźni szufladkujący kobiety po wielkości cycków.

195

Odp: problem - mały penis

Tak.

A jeszcze dodam, że ostatnio (przypadkiem ofkors wink) widziałam takiego pornoska, gdzie pan miał właśnie małego (no serio mały był, nie kłamie) , ale to był jeden z lepszych pornosów, jakie widziałam - tyle czułości i namiętności..no niejeden reżyser by się nie powstydził fabuły tongue

A tak całkiem serio - wierze, że ona na tym filmiku nie udawała, zresztą było by widać.

Można? Można.
A gość, tak jak Ci piszą chłopaki wyżej, zachowywał się jakby dla niego problemu nie było i jeszcze była scena gdzie on jej niczym Pan wink kazał uklęknąć itd. i ona cała rozradowana.. No mówię Ci -taki gość.

smile

Posty [ 131 do 195 z 343 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » problem - mały penis

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024