Jest taka sprawa.
Proszę o odpowiedz osoby, które były w związku lub są, albo miały do czynienia z facetem, którego penis jest jest mniejszy niz normalnie. Czy to jest problem, czy mozna normalnie uprawiac seks, czy taki facet ma opory przed seksem, kompleksy itp.
Chciałabym dowiedziec sie wiecej i liczę na pomoc forumowiczek. Pozdrawiam
znaczy jak mały jest tten penis?
Nie wiem tego osobiscie, bo gosc boi sie zblizenia. Nie wiem czy z powodu penisa czy z innego, z powodu zranienia czy jeszcze czegos innego.
O tym problemie wiem z trzeciej reki i jest to okolo 8 - 10 cm.
Osobiscie uwazam ze wielkosc to nie problem raczej klopot jest jesli nie dziala. Zastanawia mnie dlaczego on boi sie seksu?
Taka pomoc z męskiego punktu widzenia najbardziej mi się przyda ![]()
Także rozmiar ma znaczenie jeśli schodzimy poniżej magicznej granicy 10cm, uwierz.
Ja się obawiam że to może być koło 10 cm:(
Najgorsze też jest to jak ktoś mówi: ee tam że mały są inne możliwości, przedłużki/nakładki, seks oralny, paluszki, języczek itd. ale prawda jest taka, że to jest jak pocieszanie kaleki wózkiem inwalidzkim.
Tu masz rację. Normalnego seksu z penetracją nie zastąpią tego rodzaju pocieszacze.
Zaufanie przede wszystkim, poznanie siebie, On musi poznać Ciebie na tyle dobrze, aby nie mieć cienia wątpliwości, że w przypadku zbliżenia w jakikolwiek sposób mogłabyś zadrwić/zaśmiać się/zażartować z jego rozmiarów, a najlepiej w ogóle pozostawić bez jakiegokolwiek komentarza. Podjąć temat tylko i wyłącznie w przypadku gdyby On go w jakiś sposób poruszył, ale pamiętać że jest to bardzo delikatna kwestia i "grunt niepewny".
Wiem na czym stoję, nie mam zamiaru żartować. Nie jestem jednak do konca pewna czy mi sie spodoba, a seks badz co badz jest dla mnie wazny.
Tak, tak i tego sobie właśnie życzę na przyszłe lata - dalsze 100% niezawodności tego pięknego narządu ![]()
Pomogłeś mi bardzo Dzięki. Jednakże muszę pomyśleć kilka razy, czy zdecyduje się na seks z tym moim przyjacielem.
Widzę jednak ze Ty jesteś zadowolony i nie masz żadnych kompleksów. Gratuluje i wszystkiego naj..., dużo seksu ![]()
Drogi kolego - forumowiczu czy jesli zadam pytanie jak Twoja dziewczyna zareagowała na Twój narząd, to będzie zbyt intymne? Jesli tak, nie odpowiadaj.
Przyszło mi do głowy ze mały penis moze miec zalety np. przy seksie oralnym ![]()
Postaram się nie "zmasakrować" właścicieli małych penisów swoją wypowiedzią, ale jeśli mam być szczera, to muszę być też w tym temacie brutalna ![]()
Wszystko jest oczywiście kwestią upodobań i budowy kobiety. Są dziewczyny, które wolą mniejsze penisy, bo w trakcie stosunku są inaczej stymulowane (ponoć dotarcie do punktu G nie jest wtedy takie trudne) i oczywiście w trakcie seksu oralnego też jest łatwiej. Seks nie jest też bolesny, nawet, jeśli się ostro zaszaleje.
I jak dla mnie tutaj dobre strony się kończą. Są pozycje, o których można zapomnieć, jeśli mężczyzna ma krótkiego penisa - np. tą, w której leżysz na mężczyźnie - niewiele poczujesz po prostu (a dla mnie to jest duży minus).
Myślę, że jak ze wszystkim w seksie, nie będziesz wiedziała, dopóki się nie przekonasz. Doznania są inne, dla jednych lepsze, dla innych gorsze, ja podpisuję się pod twierdzeniem "Rozmiar ma znaczenie", ale to jest opinia, której nigdy nie wyraziłabym przy mężczyźnie, którego rozmiarów nie jestem pewna i oczywiście może mi się zdarzyć, że ktoś kiedyś tą opinię zmieni ![]()
Wszyscy chętnie głoszą idee braku znaczenia wielkości penisa. Panowie, którzy wyrośli już z porównywania przyrodzeń w szkolnych łazienkach i na basenie, często nawet żartobliwie bronią swoich skarbów słowami: ?mały, ale wariat?. Ich kobiety solidarnie dodają, że nie liczy się wielkość, ale technika i umiejętność prawidłowego użytkowania tego, czym natura obdarowała faceta. I jest w tym sporo prawdy, pod warunkiem, że partnerzy są dobrze dobrani anatomicznie. Pochwa, owszem, potrafi idealnie dopasować się do rozmiaru penisa, ale często zdarza się, że np. po porodzie jej ściany ulegają rozciągnięciu i nie jest już tak plastyczna jak dawniej. Mimo to, partnerzy darzący się zaufaniem i chętni do eksperymentów na pewno znajdą pozycję, w której penetracja będzie na tyle głęboka, aby sprawiała przyjemność obojgu kochankom.
O poradę dla Ilony poprosiliśmy naszego zaprzyjaźnionego seksuologa:
?Po pierwsze, musisz zdać sobie sprawę z tego, że najczulszym miejscem w pochwie są pierwsze 4 centymetry od jej ujścia, więc długość penisa nie ma aż tak dużego znaczenia w odczuwaniu satysfakcji seksualnej przez kobietę. Jednak mały członek działa na wyobraźnię ? ta wiedza cię przytłacza i powoduje, że automatycznie się blokujesz na doznania, których mógłby ci dostarczyć stosunek. Być może podobnie jest z twoim partnerem, który denerwuje się podczas zbliżenia, że nie będzie cię w stanie zaspokoić. W efekcie, pod wpływem działania stresu, nie osiąga stuprocentowej erekcji, co wywołuje dodatkową frustrację.
Aby rozładować napiętą atmosferę, spróbujcie się rozluźnić. Mężczyźni oczekują w takich sytuacjach zrozumienia i akceptacji (co nie znaczy, że masz się zachwycać jego rozmiarami ? on dobrze wie, jak jest). Warto więc zadbać o odpowiedni nastrój w sypialni, seksowną bieliznę i pobudzającą grę wstępną. Możesz na przykład pokusić się o relaksujący masaż, który pobudzi partnera i pozwoli mu zapomnieć o kompleksach.
Gdy już przejdziecie do konkretów, trzymaj uda złączone ? taka pozycja to gwarancja intensywnej stymulacji u wejścia pochwy. Mocne doznania zapewni ci również klasyczna pozycja misjonarska, ale pod jednym warunkiem: że podłożysz pod pupę poduszkę. Kochając się w ten sposób, partner wejdzie w ciebie najgłębiej jak tylko potrafi, a ty lepiej będziesz go w sobie czuła. Podobną satysfakcję przyniesie ci również pozycja na łyżeczki ? nie dość, że penis będzie się dynamicznie ocierał o ujście pochwy, to partner dodatkowo będzie mógł pieścić twoją łechtaczkę.
Jeśli mimo to nadal nie poprawi się jakość waszego życia seksualnego, powinnaś szczerze porozmawiać o waszym problemie z partnerem. Istnieją sposoby na powiększenie penisa, które przynoszą oczekiwane rezultaty. Najpopularniejszym i najskuteczniejszym z nich są zastrzyki z kwasu hialuronowego, jednak ich cena, 6 tysięcy złotych, może odstraszać. Na początek wypróbujcie więc powyższe rady i udajcie się na konsultację do specjalisty seksuologa?.
Zródło : http://www.papilot.pl/article/5245/Pyta … loga-.html
WIELKOSC MA ZNACZENIE!!!
raz w zyciu miałam cos takiego... spotykałam sie z facetem juz od jakiegos czasu... strasznie mu sie podobałam i nie ukrywał tego... jak zaczelismy sie całowac tak sie nakręcał...szok!
Kiedy wreszcie przyszło co do czego... nie poczułam go nawet!! koles po 2 minutach doszedł a ja nie zdazyłam go poczuc... bardzo sie zdziwiłam kiedy wstał i powiedział " przepraszam ale ja juz" byłam w cięzkim szoku... ale cóz...miał chyba maxymalnie z 7-8 cm...
Ja akurat lubię seks i mam obawy czy spodoba mi się. Wiem ze tylko moge sie przekonac jak sproboje. Tylko sie boje, bo to wrazliwy facet, ale i bardzo przystojny
On powiedzial mi ze nie wie czy mnie zaspokoi. W sumie chce sprobować, ale boje sie ze dostane jakiegos szoku, albo kogos poranię ![]()
Skoro wiesz, jak jest to szok Ci raczej nie grozi ![]()
A co Ty czujesz do tego faceta? Wiesz, wszystko inaczej się przyjmuje, kiedy się jest zakochanym... ![]()
Ja tam wychodzę z założenia, że długość mniej ważna niż grubość ![]()
yvette no fakt jak czlowiek jest zakochany to i zaslepiony, potem wychodza rozne rzeczy.....
A mi się wydaje,że nie wielkość jest najważniejsza,tylko aby w łóżku było nam dobrze i aby nas mężczyzna zaspokoił seksualnie,fakt może nie wszystkie pozycje są dostępne ale faceci z mniejszym przyrodzeniem tez potrafią być zmysłowi i być fantastyczni w łóżku.
No i co z tego że mały penis ?, tu nie ważny jest rozmiar ,ale technika . Gdy ktoś ma penisa większego niż 15 cm to nie można kochać się w niektórych pozycjach bo sprawia ból . A taki troszkę między 10-15 cm niezależnie od tego jak kobieta jest zbudowana , jest super , można broić ile się da .
A mi się wydaje,że nie wielkość jest najważniejsza,tylko aby w łóżku było nam dobrze i aby nas mężczyzna zaspokoił seksualnie,fakt może nie wszystkie pozycje są dostępne ale faceci z mniejszym przyrodzeniem tez potrafią być zmysłowi i być fantastyczni w łóżku.
Hej stokrotka 28 - zgadzam się z tobą , są bardzie zmysłowi i to na 100%!
WIELKOSC MA ZNACZENIE!!!
raz w zyciu miałam cos takiego... spotykałam sie z facetem juz od jakiegos czasu... strasznie mu sie podobałam i nie ukrywał tego... jak zaczelismy sie całowac tak sie nakręcał...szok!
Kiedy wreszcie przyszło co do czego... nie poczułam go nawet!! koles po 2 minutach doszedł a ja nie zdazyłam go poczuc... bardzo sie zdziwiłam kiedy wstał i powiedział " przepraszam ale ja juz" byłam w cięzkim szoku... ale cóz...miał chyba maxymalnie z 7-8 cm...
No to ci współczuję , do takiego rozmiaru to trzeba nową pozycje wymyślić .
hmm wiecie co z penisem to jest tak jak z piersiami u kobiet... moje osobiste zdanie
ale wracając do wielkości to uwazam ze nie liczy się wielkość tylko grubosć i robotnośc ![]()
A co poradzicie jesli ten gosc ma jak mi sie zdaje bardzo zle doswiadczenia z bylymi dziewczynami i prawdziwa obsesje na punkcie wielkosci? Mega obsesje.
Nimfa
wedy moja droga masz problem,
może warto z nim porozmawiać i nakłonić do seksu?chociaż nie! ja bym nie chciała rozmawiać z facetem o moich wadach więc facet pewnie też by nie chciał. więc zastosuj jakąś sztuczkę-magiczkę i zaciągnij go do łóżka podstepem:P
swoja drogą jeśli chodzi o to czy wielkość ma znaczenie to zależy o jakiej wielkości mówimy, miałam już kilku partnerów o różnych gabarytach i jakoś nie zauważyłam, żeby wielkość wpływała na jakość seksu.
Myślę, że niewiele możesz zrobić, żeby mu pomóc. Jeśli on obawia się, że źle przyjmiesz jego wielkość czy że nie zaakceptujesz go w łóżku, to jedyną drogą, żebyś mogła wyprowadzić go z błędu jest właśnie nagość. Natomiast nie możesz go uspokoić, jeśli on nie da Ci szansy i Ci nie zaufa.
Wydaje mi się, że któregoś wieczoru zainicjowałabym seks, a gdyby jednak się wykręcał, powiedziałabym tylko "Zaufaj mi i daj szansę". Choć może takie zabiegi nie będą potrzebne, jeśli dasz mu jeszcze trochę czasu, by mógł lepiej Cię poznać i nabrać pewności, że nie będziesz kolejną niedojrzałą kobietą w jego życiu. A Ty z kolei zaufaj jemu, że będzie dobrze, gdy już się w łóżku znajdziecie i absolutnie nie mów mu, że seks jest dla Ciebie taki ważny... Bo wcale go to nie zachęci.
Musze zając temat Kiedyś pracowałem z gościem x 33 letni kawaler miły życiowy i dobry kolega ciągle mdlał ciągle ciśnienie nie te Pytamy sie dlaczego :-) odpowiedział wprost mam penisa 22 cm i nie mogę czasami pracować odrazy śmiech żadna kobieta nie mogla wytrzymać 2 min za duzy problem za maly tez
O matko... O.o
hmm wiecie co z penisem to jest tak jak z piersiami u kobiet... moje osobiste zdanie
ale wracając do wielkości to uwazam ze nie liczy się wielkość tylko grubosć i robotnośc
Misiabe - piersi nie muszą byc duże bo one są tylko do pieszczot i wykarmienia dzieci , a penis raczej odgrywa najważniejszą rolę podczas zbliżenie . Wiem że każda kobieta potrzebuje czegoś innego bo każda inaczej jest zbudowana . Kiedyś mądra pani powiedziała że,, nie ważny jest rozmiar czy grubość ,ale ważne jest to jak długo może '' bo co nam z faceta na 2 minuty?!
Niestety nie dam rady, chyba popełniłam wszystkie błedy o których wspominałyście. Za dużo gadałam o seksie. Kompletnie się zamknął w swojej skorupie ![]()
I wcale mu się nie dziwię. Nie jesteście razem, umawiacie się na randki a ty gadasz od razu o seksie? Naprawdę nie było żadnych lepszych tematów?
Eh... i facet zamknął się w sobie a następna kobieta jaka będzie chciała z nim pofiglować będzie miała jeszcze trudniejsze zadanie...
A tak na koniec złota myśl z komiksu "Nie liczy się wielkość ptaszka tylko jego filuterność" ![]()
pennylane to jak mam teraz to odkręcić? My się znamy już kilka lat i zdecydowałam sie pogadac z nim o seksie. Jestem otwarta, seks nie jest dla mnie tabu. Liczyłam na jego szczerość. A tu odwrotny rezultat. Zamiast szczerości - ucieczka. ![]()
Kiedyś mądra pani powiedziała że,, nie ważny jest rozmiar czy grubość ,ale ważne jest to jak długo może '' bo co nam z faceta na 2 minuty?!
Oj prawda
zgadzam się ![]()
pennylane to jak mam teraz to odkręcić? My się znamy już kilka lat i zdecydowałam sie pogadac z nim o seksie. Jestem otwarta, seks nie jest dla mnie tabu. Liczyłam na jego szczerość. A tu odwrotny rezultat. Zamiast szczerości - ucieczka.
daj mu troche czasu, przetrawi rozmowę i sam się odezwie ;]
Jak dla mnie wielkosc i grubosc ma znaczenie. Tez wazne jest gdzie masz swoj punkt G i czy mezczyzna tam siegnie malym, lub cienkim penisem. Niektore kobiety wola male, bo duzy sprawia bol. Czyli zalezy to takze od glebokosci pochwy. Sprobuj! Moze warto?
Moim skromnym zdaniem najważniejsze jest Twoje nastawienie.
Jeśli sama nie będziesz robiła problemu dot.wielkości to facet nie będzie miał powodu do przejmowania.Będzie wiedział,że go akceptujesz i kochasz takim,jakim jest:)
kiedys uwazałam ze rozmiar nie ma znaczenia, tzn jak sie kogos kocha to i tak bedzie dobrze.
natomiast teraz z moim obecnym partnerem uwazam ze rozmiar ma znaczenie, jego "interes" nie jest imponujacy i czasem tez go nie czuje, czasem on nie moze mimo ze jest mlodym chlopakiem. Wiem ze mial ogromne kompleksy zanim sie ze mna zaczal spotykac -chyba jego byla mu dogryzala!!! ![]()
Ale ja wielce zakochana przekonywalam go ze jest mi cudownie i wogole ze jest the best! no i czasem jest rewelacyjnie, wogole to czasami jest DUZY i wtedy umieram....
a czasem marze zeby juz skonczyl bo moglabym rownie dobrze podczas sexu czytac ksiażke hihi
ale ogolnie jest mi dobrze chociaz tez nie mam orgazmow pochwowych.
Taki mały penis to chyba zdarza sie czesciej niz myslalam.
Mnie nic nie wyszło, ani z seksu ani ze zwiazku, bo gosc jest nieuleczalny pod wzgledem psychiki i woli byc sam.
Mały penis może nie czuję się go tak głeboko i mocno jak dużego,ale też ma swoje dobre strony np.w sexie oralnym mały jest sto razy lepszy bynajmniej ja tak uważam
A co do samego sexu jak sie chce to wszystko można
Mój mąż ma małego,ale za to pracowitego
i na poczatku tez myslałam,ze mały to kłopot w dobraniu pozycji ;-) ale ostatnio wypróbowaliśmy na boku i powiem szczerze czułam go głęboko
kazda pozycja jest dobra,ale najlepsza na boku,od tyłu i na jeżdzca
nie polecam zwykłej klasycznej bo za głeboko nie wejdzie
ale mimo małego członka mój facet za kazdym razem doprowadzi mnie do orgazmu ![]()
Odpowiem na to pytanie tak. Boisz się że to może być 8-10 cm.
Tak więc kochasz chłopaka za penisa, czy za to jakim jest, bo nie rozumiem?
Jeżeli kobieta rzuca faceta bo ma małego penisa, to dla mnie jest nie warta większej uwagi.
Kobieta która kocha swojego faceta, nie zwraca uwagi na to czy jego penis jest duży czy mały - kocha go za charakter i za to że jest a nie po budowie fizycznej.
Seks jest cudowny wystarczy kochać osobą z którą się uprawia seks. Wiadomo że jeżeli się nie kocha kogoś, bądź chce się wynieść z seksu orgazmy i tak dalej, wtedy penis powinien mieć rozmiary coś w gustach 12cm +
Jeżeli seks się uprawia z miłości - wtedy penis nie ma znaczenia. Seks zawsze jest wtedy bardzo przyjemny. Wystarczy szczerze kogoś kochać a nie udawać że się kogoś kocha.
Więc moim zdaniem penis ma tylko znaczenie dla pustych panienek - to tyle.
Na forum dbamy o wysoką kulturę języka, dlatego dostosuj swoją wypowiedź do forumowych zwyczajów.
Zwróć też uwagę na ton, jakim piszesz swoje posty, bo grono kobiet mających inne niż Twoje zdanie zostało właśnie bezpośrednio nazwanych "pustymi panienkami", a nie jest to także język, którym chcemy rozmawiać ze sobą na forum.
Pozdrawiam
Moderator
No i tyle wywodow o znaczeniu wielkosci peniska goscia, o ktorym juz ani widu ani slychu:) Throe - nie mow ze wielkosc ma znaczenie tylko dla pustych panienek... oczywiscie - milosc przede wszystkim, ale chyba wiekszosc kobiet chcialaby przynajmniej "czuc" swojego partnera, zas jesli tak nie jest, to wydaje mi sie, ze predzej czy pozniej czegos jej bedzie brakowalo i moze nie czuc sie w pelni spelniona w zwiazku...ludzie sa rozni, dla kazdego cos innego ma w zyciu znaczenie...ja nie dzielilabym kobiet wedlug tak czarno bialego schematu: jesli rozmiar sie dla Ciebie liczy, jestes "pustą panienką", jesli wyglad, fizycznosc, nie ma dla Ciebie znaczenia "szacunek, jestes cudowna, w pelni wartosciowa kobieta"...Istnieje tez srodek.
Lalinea i Nimfa - pkt. 5 regulaminu: Staraj się nie zbaczać z tematu, który ma dany wątek ! Wszelkie wypowiedzi ( w szczególności zaś prywatne pogaduszki, podziękowania czy przekomarzania użytkowników ) odbiegające w jednoznaczny sposób od wyznaczonego tematu mogą zostać przez Moderatorki potraktowane jako off topic i usuwane beż ostrzeżenia.
Proszę o stosowanie się do regulaminu
Powracając do tematu.
Czy są odważni faceci, którzy posiadają taki wlaśnie narząd i opowiedzieliby o tym. Jak sobie radzą?
mój pierwszy facet miał całkiem pokaźnego, chociaż nie znałam się na tym zbytnio, bo był to drugi penis, z jakim przyszło mi obcować (pierwszy był podobnych rozmiarów), ale muszę powiedzieć, że było super, czasami nawet bolało przy niektórych pozycjach, ale ja lubię na ostro.
dziś się pierwszy raz kochałam z moim obecnym, nie ma zbyt dużego i odczułam różnicę - dużo słabiej czuć, co mnie trochę martwi. zobaczymy, jak będzie potem...
Moj Danielek ma 12 cm i wystarcza .Kolega ma 15 i jego dziewczyna plącze bo nie może poradzić z bolem
Wiem że temat może się lekko zdezaktualizował ale całkiem niedawno trafiłam na stronę opisująca pozycje idealne dla mężczyzn o krótkim członku (oczywiście idealne również dla ich kobiet)
.
Opisali tam ich sześć z których każda zapewnia silne tarcie o ścianki pochwy i ogólnie poczucie ciasności.
w w w.powiekszacz.pl/6-pozycji-przy-krotkim-czonku.html
Polecam lekturę.
Ja mam swoją prywatną "miarkę" i nie kalkuluje rozmiaru porównując do średniej krajowej, tylko do mojej budowy i fizyczności. Najważniejsze, to dopasowac się do siebie. Nie wiem, jak rozmiar mojego chłopaka ma się do typowej wielkości, ale mi imponuje i nie chciałabym, żeby był ani większy, ani mniejszy. Ważne jest też, jak się nim "posługuje" ![]()
Jak powiesz facetowi ze ma za małego to go mocno zranisz oj mocno
Nawet jak ma dużego i mówisz tak dla zartu ze malutki jest (choc wie ze nie jest mały) to on od razu odpiera ataki i mówi ze jest duzy itd itd
A jak jest naprawdę mały to ała ![]()
Tak. Niektórzy mają takie bariery i blokady z powodu swoich wymyslonych i nadmuchanych komplesów że lepiej wogóle nie wchodzić na ten teren i dać sobie spokój ![]()
hehe pamiętam jak sie zawsze droczyłam z byłym
on mial 15 centymetrowego a ja zawsze mówiłam ze 14
ale się wtedy wykłócał i o mało nie obrażał, a to chodziło tylko o 1 centymetr ![]()
Faceci są jakoś dziwnie przewrażliwieni na punkcie swoich penisów. Ja pamietam, że kiedyś powiedziałam coś o byłym, że miał dużego czy coś. Jej, jaka obraza była. Oni każdy tekst o penisie traktują poważnie, przecież nie wiązałam sie z penisem, tylko z facetem,. kocham go takiego jaki jest, o co im chodzi? A jakby co, można trochę powiększyć tym samym preparatem co piersi się robi ![]()
mając mniejszego penisa niż koledzy,człowiek spotyka się z trudnościami które go kształtują, kiedy miałem 10 lat nasza klasa zaczęła chodzić na basen, mieliśmy wspólną przebieralnie, kiedy się rozbieraliśmy jeden chłopiec spojrzał na mojego penisa i powiedział że jest mały, reszta też się zainteresowała i po chwili wszyscy patrzyli na mojego penisa i śmiali się, "ale mały". zawsze miałem mniejszego niż średnia, wtedy mógł mieć nawet 2-3 cm dł, teraz też jest mniejszy od średniej 6-8 zwiotczały, 13,5-14 w stanie erekcji. nauczyłem się przebierać z ręcznikiem i czułem że jestem mniej szanowany przez ten fakt, sądze że częściowo przez to poczucie odrzucenia (choć brak akceptacji przez ojca też socjopatę też miał w tym duży wpływ) nie wykształciłem więzi z ludzmi i stałem się płytki emocjonalnie. byłem prawiczkiem do 21 roku życia, choć podobałem się dziewczynom nie potrafiłem z nimi nawet rozmawiać, przez niskie poczucie wartości wywołane doświadczeniami w domu i szkole, rozprawiczyła mnie jak to często bywa w takich sytuacjach prostytutka. W wieku 22 lat spotykałem się z dziewczyną kilka tygodni, uprawialiśmy seks i za którymś razem powiedziała że mam małego ale jej to nie przeszkadza, po czym po dwóch dniach mnie rzuciła, dla jakiegoś "wysokiego kolegi" nie czułem się z tym najlepiej, ale oziębłość emocjonalna chroniła mnie przed cierpieniem. teraz mam 28 lat, zaliczone krótkie związki z ponad 15 kobietami, i dość wysokie mniemanie o sobie, wiem że człowiek zasługuje na szacunek nie dlatego że jest mądry, ładny czy ma dużego czy małego penisa, duże czy małe piersi, ale zasługuje na szacunek dlatego że się urodził, to niezbywalne prawo. penis nie zwiększa szans człowieka na przetrwanie, nie daje mu żadnej przewagi ewolucyjnej, nie zapewni pracy, domu, pieniędzy ani jedzenia, ułatwia jedynie podwyższenie swojej samooceny, a to właśnie samoocena daje człowiekowi przewagę.
14 to moim zdaniem wcale nie mało oO średnia krajowa.
Myślę że nie powinno się oceniać mężczyzny miarą jego członka ,tak samo jak my kobiety mamy różne kształty swoich narządów tak samo i panowie.Mój już były miał idealnego penisa chociaż czasem bolało tak jak również i po stosunku odczuwałam ból jednak doznania były lepsze nieco jak przy partnerze z którym jestem teraz ,dopiero poznajemy swoje ciała ,mężczyzna przystojny świetnie zbudowany interesujący jednak troszkę zaskoczyło mnie jego przyrodzenie
zgadzam się że do orala nadaje się cudownie ,jednak już nie wszystkie pozycję są odczuwalne dogłębnie co troszkę irytuje no i jednak aspekt wizualny działający na wyobraźnię ,jak dla mnie penis nie musi być wielki wolałabym żeby był grubszy ,co prawda mało kiedy osiągam orgazm pochwowy ,mam tylko nadzieję że z czasem dopasujemy się i nie będzie to żadnym problemem
Ciekawa jestem jak inne pary sobie z tym radzą ,bo ja spotykam się z tym po raz pierwszy i chętnie poczytam opinię ,porady innych .
10 cm to rzeczywiście nie za wiele ale jeśli jemu to nie wadzi to jest ok., gorzej z Tobą. Macie chyba tylko 2 wyjścia: nasadki przedłużająco-pogrubiające albo chirurg. A tak na marginesie to te bajki i baśnie o "bólu" podczas z dłuższym i grubszym są zabawne, żeby nie powiedzieć śmieszne. Nigdy żadna moja partnerka o czymś takim nie wspominała i zawsze były zainteresowane powtórką. Moja Żona również jest zadowolona i nic takiego nie powiedziała. Może najwyższy czas dać spokój tej hipokryzji o "technice", "bólu" etc.
Tak sobie czytam i czytam...
Obecnie jestem z partnerem 8 miesięcy i ma "przyrząd marzeń". Podczas każdej pozycji czuję go głęboko, a to jest to co lubię najbardziej. Nawet seks oralny jest cudowny ![]()
Natomiast miałam też partnera powiedzmy z "naciąganym" 10cm. Masakra, totalnie nic nie czułam, zero przyjemności, to już wolałam jak palcami mnie penetruje. Jedyny plus, anal tak nie bolał
Związek przetrwał 2 miesiące, porażka na całej linii.
Wiem, że dużo osób uważa, że seks to nie wszystko w związku, ale seks napędza związek, dodaje romantyzmu, namiętności i pożądania, a jak się nie ma na seks ochoty, to i ochota na związek przechodzi.
Pozdrawiam
50 2013-01-14 12:57:44 Ostatnio edytowany przez fajka2 (2013-01-14 13:04:21)
Kiedyś mnie kolega rozwalił stwierdzeniem, że może nie ma za małych penisów tylko są za duże waginy? w sumie zastanawiam się, czy są faceci, którzy zostawili kobiety bo stwierdzili, że są dla nich za duże, bez obwiniania się i zbędnego dołowania.
Glock możesz sobie wierzyć bądź nie, ale taki ból istnieje i jest on bardzo niefajny. Dziwie się, że możesz mieć co do tego wątpliwości. Koleżanka wyżej fajnie napisała, o tym że ma swoją miarę dostosowaną do swojej anatomii i z tym się zgadzam w zupełności.
Tak - są tacy. Nawet z bardziej błahych powodów potrafią odejść. Bo zbyt mokra, bo ma pasek, a on chce goluteńka itp. Niedowartościowane debile, ale przynajmniej nie dorabiają sobie wyszukanej filozofii do prostych kwestii.
oj nie zrozumieliśmy się Jogurt ![]()
"Kiedyś mnie kolega rozwalił stwierdzeniem, że może nie ma za małych penisów tylko są za duże waginy? w sumie zastanawiam się, czy są faceci, którzy zostawili kobiety bo stwierdzili, że są dla nich za duże, bez obwiniania się i zbędnego dołowania."
ja to napisałam w sensie pozytywnym. dla mnie niedopasowanie anatomiczne jest równoważne z niedopasowaniem charakterowym. raczej zastanawiałam się czy istnieją faceci, którzy realnie patrzą na swojego członka bez zbędnych dołów, że za mały, za brzydki, za krótki itp. którzy potrafią sensownie podejść do dopasowania i stwierdzić, że z tym rozmiarem WAGINY i CZŁONKA nic nie ugramy. a Ty tutaj z jakimiś debilami wyskakujesz ![]()
właśnie, jaki rozmiar jest ok?
może nie powinnam tego mówić, ale miała styczność na razie tylko z jednym rozmiarem i jest to 18 cm.
więc teraz po zakończeniu związku boję się 'ujrzec' takiego 14 centymetrowego pana.. haha, głupio to brzmi, ale po prostu chyba będę patrzeć z uśmiechem na jego penisa.
fajka2 - bo to jest debilizm. Nie ma czegoś takiego jak dopasowanie anatomiczne (nie licząc jakiś schorzeń i defektów). To mitologia. Wiele badań robiono na ten temat i wnioski są takie, że wystarczy ~5cm, aby zadowolić kobietę. Reszta to czysta psychologia i nic więcej.
ja gdzieś czytałam że to uzależnione jest też dużym w stopniu od kobiet, im kobieta miała wcześniej więcej partnerów tym później ma większe wymagania co do rozmiaru. yoghurt007 dobrze napisał że ~5 cm może wystarczyć,
Ale mając mikropenisa nie urzeczywistnisz pewnych pozycji seksualnych. Sam ma normalnego ale wolałbym mieć te 2-3cm więcej, aby móc inne pozycje wypróbować
.
a ja myslalem , ze mam malego
Podniesliscie mnie na duchu..Nie jest to smok , ale zawsze cos ![]()
tak tak tak, a 30 cm jest równie dopasowany co ten o połowę mniejszy. gadka o skrajnościach jest do bani, nawet tych popartych naukowo.
Ale mając mikropenisa nie urzeczywistnisz pewnych pozycji seksualnych. Sam ma normalnego ale wolałbym mieć te 2-3cm więcej, aby móc inne pozycje wypróbować
.
hmmm a jaki to jest....normalny?
14cm przy tuszy jak jestem, jak byłem chudszy to do 16 dochodziło, chyba trzeba zacząć się odchudzać
.
61 2013-01-14 16:24:41 Ostatnio edytowany przez andre4+ (2013-01-14 16:50:01)
![]()
Pomijając tą cała licytację dotycząca rozmiarów to poczytajcie sobie wypowiedzi różnych kobiet i porozmawiajcie z nimi. Najwięcej przyjemności mają z...ukochanymi partnerami w stabilnych związkach. Rozmiar schodzi wtedy na drugi plan, bo te 2-3cm w jedną czy w drugą stronę nie robi takiej różnicy. Co jeden to lepszy - 18cm jak nic każdy ma, nie? To jednak nie jest rozmiar "afrykański", a sporo kobiet ma problemy przy członku tych rozmiarów.
Oral? Boli szczęka...
Anal? Zbyt bolesny...
Ostry seks? Ok, ale nie za często, bo boli...
Już tutaj pominę kwestie związane z niewystarczającym nawilżeniem, brakami w grze wstępnej itp, bo to wszystko również nie przemawia na korzyść większego rozmiaru. Podobnie pominę niewyćwiczone mięśnie prostaty czy Kegla. Dlatego to skrajności będą tylko faktycznie przeszkadzać i uniemożliwiać dobrą zabawę w różnych pozycjach. Ale pomijając te kwestie (wielkości/rozmiaru członka czy pochwy), to również kondycja, otyłość czy nierozciągnięte mięśnie/ścięgna (a to wszystko jest u nas w kraju bardzo częste, bo ludzie nie dbają o siebie) też będą uniemożliwiać różne pozycje...ale na to jakoś nikt nie płacze. Czemu?
Gdzieś czytałem że najlepsze rozmiary penisów (takie że super) to 11-14 cm. Nie są ani za duże, ani za małe. Nic nie boli bo nie są zbyt duże, a dają samą przyjemność gdy jest odpowiednia gra wstępna.
Faktycznie penisy małe, takie 8 cm i podobne to nieco zbyt mało, ale myślę że i dla takich znajdą się fajne pozycje które spełnią kobietę ![]()
Pranie mózgu robią głównie hejterzy i trolle opowiadając zmyślone historie że ktoś miał pensa 14 cm i to za mało, nic nie czuła, zresztą gdzie nie zajrzeć to jakieś reklamy viagry czy wydłużenia członka, ale w końcu na tym można zarobić, nieco kłamstw i forsa jest.
Oczywiście są też różne fetysze, np kobiety fantazjują o długich olbrzymich penisach, ale to chyba rzadki fetysz.
a ja się przyznam bez bicia, że mam 'małego', przynajmniej jeżeli chodzi o te wszystkie średnie europejskie (swoją drogą, skąd oni to biorą? nie znam nikogo, kogo zapytano o rozmiar do ankiety ^^), bo około 10cm. Mimo takiego pyrtka pierwszy raz z moja dziewczyna był dla niej strasznie bolesny, a przy seksie dochodzimy mniejwiecej w tym samym czasie, zalezy tez od dnia, wiadomo.
Temat rzeka
Można powiedzieć, że mam "za sobą" kilku partnerów. Mieli mniejsze, większe itd ale z każdym przeżyłam tą przyjemność. Inna sprawa, że nie mam problemów z orgazmem
Myślę, że jeżeli się kogoś kocha to fakt czy ma "małego" nie ma większego znaczenia. W końcu nie spędzimy całego życia z nim w łóżku, ważne są inne aspekty:)
Tak sobie myślę... ja mam akurat małe piersi, miseczka B czasami jest za duża. Nie przeżywam tego strasznie. Jednak nie chciałabym kiedyś usłyszeć, że nam nie wyszło bo mam małe piersi. Idiotyczne ![]()