No ale wybaczcie- 5cm penis to nie penis... Równie dobrze mógłbym kciukiem robić palcówkę... Przy 5cm długości przebrniesz przez całą Kamasutrę? No ni cholery, ograniczysz się do kilku pozycji a reszta będzie nieosiągalna. A jakie wnioski się nasuwają? Nuda i frustracja w łóżku bo np któryś z partnerów ma pewne fantazje/wymagania a nie da rady ich spełnić. Przecież w seksie chodzi również o innowacje, nowe tchnienie, zaskoczenie. A co z tak małym kikutem zdziałasz? Nic absolutnie.
majszter - jak nie masz polotu, wyobraźni i nie umiesz rozpalić kobiety to choćbyś miał wacka idealnego, to twoja kobieta i tak będzie niezadowolona...i znajdzie sobie kochanka
Polot polotem ale bez sprzętu nic nie zdziałasz. Taka jest moja osobista opinia.
Jeżeli chodzi o długość penisa to rzeczywiście utarło się że liczą się umiejętności i jest to prawda, tylko wielu facetów traktuje to jak wymówkę, pocieszenie lub ucieczkę od tematu. Tak jak rozmawiam z moimi kolegami to nieraz jestem w ciężkim szoku jak słyszę co mówią, albo o jak wielu rzeczach nie wiedzą. Moim zdaniem facet z odpowiednimi umiejętnościami zaspokoi kobietę zawsze ![]()
Moim zdaniem facet z odpowiednimi umiejętnościami zaspokoi kobietę zawsze
Umiejętności bez narzędzi są psu na budę.
71 2013-01-15 01:18:40 Ostatnio edytowany przez Swanen (2013-01-15 03:18:11)
Niestety, ale rozmiar ma znaczeniei jak to juz ktoś tu napisał, ważne jest też, by był grubszy raczej niż chudszy. Wszystko w granicach, za duży tez niefajnie, ale nie można mówic, że rozmiar się nie liczy. No chyba, że któraś chce się całe życie poświecac.
W końcu kobiety stanęły po mojej stronie. Bo chciałbym poznać opinię kobiet, które miały facetów z przysłowiowym 5cm wzwodem. Mam linijkę w ręku i aż nie mogę uwierzyć, że któraś kobieta byłaby zadowolona z takiego rozmiaru.
Tak samo z piersiami- tzw "zerówki" to sorry ale wolałbym swoje pomacać niż kobiety. Kobieta musi mieć czym oddychać i na czym siedzieć.
Kobieta musi mieć czym oddychać i na czym siedzieć.
To prawda pod warunkiem, że ma talię osy a nie beczki na kapustę.
wielokrotnie już pisałam o swoich doświadczeniach i nadal nie wiem co w tej kwestii penisowej jest prawdą. fakt, faktem różnic dużych nie przerobiłam
1- ok 13 cm, nawet w porywach 13- nie czułam nic, zupełnie nic i jeszcze myślałam, że to moja wina. nie czułam ocierania się. Zero, jakby w ogóle go we mnie nie było. chociaż fakt, pierwszy raz był bolesny, ale to przez moją błonę. I zawsze na początku seksu, też mnie z nim bolało, a potem właśnie nic nie czułam (zawsze uważałam, ze rozmiar nie ma znaczenia, a technika się liczy)
2- 16 cm i duuużo grubszy, było rewelacyjnie i żadne śpiewki o zaufaniu i miłości, bo to był chłopak z którym żadnych kwiatków, motylków i serduszek nie było, ot po prostu się trochę lubiliśmy. Od tego momentu, zaczęłam uważać, że rozmiar ma znaczenie
3- powracamy do 13 cm, no może 13,5 cm, też na początku, żadnych kwiatków, miłostek i uczuć, a seks świetny. Od razu go czułam i co najważniejsze z nim mnie nic nie boli na początku. mogę spokojnie cieszyć się seksem.
I co? rozmiar ma znaczenie, aby osiągnąć orgazm?- nie wiem
czy miłość wpływa na odczuwanie orgazmu?- nieeee
czy technika się liczy?- nie mam pojęcia, z każdym teoretycznie seks był pod względem technicznym taki sam i to z tym najmniejszym, bezorgazmowym bardziej fikuśny w różnych pozycjach. Z dwoma pozostałymi tylko w misjonarskiej. Zatem pozycja też nie ma wpływu.
Zatem co ma wpływ? Może rzeczywiście psychika... Ale tego nie wie nikt
75 2013-01-15 01:38:37 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-01-15 01:38:56)
Nirvanka87 ale ja ciągle szukam kobiety, która miała faceta z 5cm penisem w wzwodzie.
Nirvanka87 ale ja ciągle szukam kobiety, która miała faceta z 5cm penisem w wzwodzie.
no wiem, ale chyba trudno o takiego. ja w tej kwestii nie pomogę, bo nie mam zamiaru szukać, żadnego faceta, mam swojego idealnego i jest rewelacyjnie ![]()
Polot polotem ale bez sprzętu nic nie zdziałasz. Taka jest moja osobista opinia.
A ty co - szukasz dla siebie wymówki, czy jak? Palcem sięgniesz wszystkie punkty erogenne kobiety i to jest fakt. Od ciebie zależy co z tą wiedzą zrobisz. Jeśli ograniczasz się jedynie do "sprzętu", to (co już mówiłem) choćbyś miał wacka idealnego, to twoja kobieta i tak będzie niezadowolona.
Już zwykłym pocałunkiem można sprawić, aby kobiecie pociekło po nogach. Naprawdę uważasz, że to wtedy będzie robiło różnicę czy masz 12cm czy 18cm ? Jeśli ograniczysz się do załapania za biodra i względnie rytmicznego wchodzenia i wychodzenia, no to faktycznie - fajnie, ale trochę mało. Ale jeśli poświęcisz również trochę czasu jej ciału - popieścisz piersi, brzuch, mocno i zdecydowanie złapiesz czy obejmiesz, popieścisz jeszcze jej łechtaczkę w trakcie....no (jeśli zrobisz to wszystko dobrze) to ja nie wiem czy którakolwiek zwróci wtedy uwagę na rozmiar.
78 2013-01-15 12:14:50 Ostatnio edytowany przez TwilightSparkle (2013-01-15 12:44:20)
Naprawdę uważasz, że to wtedy będzie robiło różnicę czy masz 12cm czy 18cm ?
Będzie a wiesz dla czego?, bo temu "idealnemu" menu które zaserwowałeś będzie brakować kropki nad "i". Piszę tylko i wyłącznie z własnego punktu widzenia, jasnym jest że dla osóbek o romantycznym nastawieniu lubujących się w "oh, ah" nie będzie to miało znaczenia bo one mają inne potrzeby.
A ty co - szukasz dla siebie wymówki, czy jak?
A czemu myślisz, że moje pożycie jest kiepskie? Po cholere te prywatne wycieczki już urządzasz? To, że ktoś nie zgadza się z twoim zdaniem zasługuje na potępienie? Trochę wyluzuj.
Palcem sięgniesz wszystkie punkty erogenne kobiety i to jest fakt.
Od tego mi się wydawało, że jest penis... Palec może być jako wspomagacz czasem a nie w pełni zastępować wacka.
Ty chyba uważasz, że ja mam problemy łóżkowe. No ale źle myślisz, egoistą nie jestem w tych sprawach. Dążę do tego, że 5cm wacek nie będzie w stanie zaspokoić kobiety (a wg ciebie da radę).
bo temu "idealnego" menu które zaserwowałeś
"idealnemu" ![]()
I nie - nie będzie brakować niczego. Podobnie zażarta dyskusja się toczyła względem wzrostu i utożsamianą z nim "męskością". No łatwo to powiązać na pierwszy rzut oka. Ale praktyka niestety wcale tak nie wygląda. I w przypadku seksu jest podobnie - rozmiar nie jest gwarantem dobrej zabawy, a coś takiego jak "dopasowanie anatomiczne" to bujda na resorach. To kwestie psychologiczne są. Bo kobieta lubi czuć się pełna (a fakt faktem, sporo to lubi), bo duży wacek to coś tam. Ale zasadniczo.....nie jest to niezbędna rzecz. Potrzeba mieć wiele innych cech, aby trafić w 10 potrzeb danej kobiety. A rozmiar nie jest na pierwszym miejscu tej listy....
"idealnemu"
Dzięki, edytowałam
Potrzeba mieć wiele innych cech, aby trafić w 10 potrzeb danej kobiety. A rozmiar nie jest na pierwszym miejscu tej listy....
Na pierwszym nie ale na ostatnim też nie.
Twilight a na którym jest ?.. zdaje sie ze na piatym ![]()
Podobnie zażarta dyskusja się toczyła względem wzrostu i utożsamianą z nim "męskością". No łatwo to powiązać na pierwszy rzut oka. Ale praktyka niestety wcale tak nie wygląda.
Wzrost to inna bajka i z seksem jako takim za wiele wspólmego nie ma. Wzrost faceta nijak się ma do jego fechtunku. Jednak co mi z arcy szermierza skoro zamiast rapiera ma kozik?, jak niby miałabym docenić jego kunszt?. Tylko nie pisz mi tu o języku i dłoniach bo w tej materii żaden facet nie dorówna innej kobiecie. Kobiety są delikatne i zmysłowe ale od faceta oczekuję "trzęsienia ziemi" a nie wykopków w ogródku na działce. ![]()
Ps.: niscy faceci lubią mówić, że brakujące cm mają gdzie indziej ![]()
Wzrost jak wzrost !.. ale ponoć ten kto ma duży nos ma dużego...
ha ha... jak już tak wróżby lubicie ![]()
No, ale jak ktoś jest wysoki, to ma dużą stopę....? Może tyczy się to i przyrodzenia
?
Tak się zastanawiam, doświadczenia nie mam ![]()
Nie jestem niski ale stopy mam nieduże
.. a małego mam średniego
...
87 2013-01-15 19:32:26 Ostatnio edytowany przez Lilia86 (2013-01-15 19:33:07)
Czyli w Twoim przypadku wszystko jest umiarkowane ![]()
Moja teoria okazuje się słuszna
![]()
Jednak co mi z arcy szermierza skoro zamiast rapiera ma kozik?, jak niby miałabym docenić jego kunszt?. Tylko nie pisz mi tu o języku i dłoniach bo w tej materii żaden facet nie dorówna innej kobiecie. Kobiety są delikatne i zmysłowe ale od faceta oczekuję "trzęsienia ziemi" a nie wykopków w ogródku na działce.
I tu wypada zadać pytanie za sto punktów: lepszy duży penis i brak umiejętności, czy mały penis, a duże umiejętności? Owszem - tego czy owego można się nauczyć, ale oboje wiemy jak działa męska psychika - "mam dużego i niech się cieszy - wszak jest zajebisty i nie muszę wiele robić".
Poza tym ktoś tutaj fajnie napisał wcześniej - może to nie penisy bywają za małe, ale pochwy za duże? Czemu w tą stronę nigdy nie ma dyskusji?
Co do niskich mówiących, że centymetry mają gdzie indziej....to szczerze mówiąc nie wiem jak to jest. Może to ego, a może po prostu inne proporcje? Facet mający 190cm i wacka powiedzmy 17cm będzie inaczej wyglądał niż facet mający 30cm wzrostu mniej a wacka tych samych rozmiarów.
I tu wypada zadać pytanie za sto punktów: lepszy duży penis i brak umiejętności, czy mały penis, a duże umiejętności? Owszem - tego czy owego można się nauczyć, ale oboje wiemy jak działa męska psychika - "mam dużego i niech się cieszy - wszak jest zajebisty i nie muszę wiele robić".
Tylko skąd to przeświadczenie, że duży musi być "nieumiejętny"?. Czy to nie aby sami faceci z kozikami wymyślili tą współzależność? Poza tym owa technika to temat rzeka ale uproszczając to dla wielu sprowadza się ona do wyrobu minetopodobnego plus pseudo masażu. No sorry.
Poza tym ktoś tutaj fajnie napisał wcześniej - może to nie penisy bywają za małe, ale pochwy za duże? Czemu w tą stronę nigdy nie ma dyskusji?
Bo pochwy nie widać a czego nie widać to trudniej na tym kasę zbić więc lepiej w powiększanie inwestować bo rzesze kozików zawsze będą gotowe zapłacić, żeby choć kuchennym do smarowania chleba zostać ![]()
Mój facet jest wysoki, a penisa arcywielkiego nie ma. Nie widzę związku wzrostu z wielkością przyrodzenia. Ja osobiście uważam, że liczy się grubość. Do punktu G można dosięgnąć przecież palcem, a grubszy penis= lepsze wypełnienie= lepsze tarcie= lepszy seks. Pomijając wiele czynników, typu atmosfera.
Tylko skąd to przeświadczenie, że duży musi być "nieumiejętny"?. Czy to nie aby sami faceci z kozikami wymyślili tą współzależność? Poza tym owa technika to temat rzeka ale uproszczając to dla wielu sprowadza się ona do wyrobu minetopodobnego plus pseudo masażu. No sorry.
Gdybam sobie na podstawie tego, co tutaj czytywałem przez ostatnich xx miesięcy. Skoro są faceci obwiniający swoje niepowodzenie wielkością członka (jakby go mieli co najmniej na czołach) nie zwracając uwagi na inne aspekty seksu i zdobywania kobiety, to tak samo (przez analogię) są faceci, którzy wyobrażają sobie, że są nie wiadomo jak cudownymi kochankami, tylko dlatego, że mają przeciętne/duże członki. Z resztą znam kilku takich - w męskim gronie chojraki i Don Juany jakich mało. A potem ich partnerki prostują "słuchaj stary....on po 5minach wysiada i już nie wiem co robić". Ale tutaj nie wiem jaka jest zależność względem wielkości przyrodzenia. Nie interesowało mnie to.
Poza tym ktoś tutaj fajnie napisał wcześniej - może to nie penisy bywają za małe, ale pochwy za duże? Czemu w tą stronę nigdy nie ma dyskusji?
Bo pochwy nie widać a czego nie widać to trudniej na tym kasę zbić więc lepiej w powiększanie inwestować bo rzesze kozików zawsze będą gotowe zapłacić, żeby choć kuchennym do smarowania chleba zostać
A to akurat racja. Wielkość członka, obfitość wytrysku itp. Podobnie jak majątek można zbić na feromonach, preparatach na porost włosów, odżywkach dla "sportowców", powiększaniu piersi itp. Widać taka już nasza porąbana, ludzka natura.
A potem ich partnerki prostują "słuchaj stary....on po 5minach wysiada i już nie wiem co robić". Ale tutaj nie wiem jaka jest zależność względem wielkości przyrodzenia. Nie interesowało mnie to.
Hi hi no to ja mam odwrotny "problem" gdyż mój małżonek może bez końca aż do znużenia. Zawsze mnie to zastanawiało jak on to robi, że nie traci wzwodu? Podobno to kwestia kontroli oddechu wg niego (ma trochę kuku na punkcie sztuk walki). Problem w tym, że ja lubię 3x krótko ale pod rząd co kłóci się z jego wizją nieskończoności
ale udało nam się wypracować kompromis.
93 2013-01-16 00:28:40 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-01-16 00:32:05)
majszter napisał/a:Kobieta musi mieć czym oddychać i na czym siedzieć.
To prawda pod warunkiem, że ma talię osy a nie beczki na kapustę.
No tak, bo tylko te z wyraźnie zarysowaną talią mogą mieć powodzenie
Inne są skazane na bycie nieszczęśliwą <ironia>
Ludzie, więcej dystansu, to także w przypadku tego tematu.
yoghurt007 napisał/a:A potem ich partnerki prostują "słuchaj stary....on po 5minach wysiada i już nie wiem co robić". Ale tutaj nie wiem jaka jest zależność względem wielkości przyrodzenia. Nie interesowało mnie to.
Hi hi no to ja mam odwrotny "problem" gdyż mój małżonek może bez końca aż do znużenia.
Takie trochę pierniczenie w bambus. Co znaczy "bez końca" ? Godzina-dwie? To nie wyczyn, bo wielu tak może. Dłużej? To już bardzo szkodliwe dla zdrowia i bardzo niebezpieczne - może się skończyć impotencją lub nawet amputacją (w ekstremalnych przypadkach).
TwilightSparkle napisał/a:majszter napisał/a:Kobieta musi mieć czym oddychać i na czym siedzieć.
To prawda pod warunkiem, że ma talię osy a nie beczki na kapustę.
No tak, bo tylko te z wyraźnie zarysowaną talią mogą mieć powodzenie
Inne są skazane na bycie nieszczęśliwą <ironia>
Ludzie, więcej dystansu, to także w przypadku tego tematu.
Gruby nie jestem, sylwetka zachowana. Dlatego nie chciałbym się wiązać z kobietą, która wygląda np tak:
Jaja by mi wskoczyły z moszny pewnie, gdyby chciała na jeźdźca (a moze i jakieś kości byłyby połamane). No wybaczcie ale też ludzie wiążą się w zdecydowanie wielu przypadkach podobnej do siebie postury.
96 2013-01-16 00:59:04 Ostatnio edytowany przez TwilightSparkle (2013-01-16 00:59:57)
To już bardzo szkodliwe dla zdrowia i bardzo niebezpieczne - może się skończyć impotencją lub nawet amputacją (w ekstremalnych przypadkach).
Ciekawe?, bo kto jak kto ale on to okaz zdrowia jest - nie licząc kontuzji związanych z hobby. A co do czasu to z zegarkiem nikt przy zdrowych zmysłach seksu nie uprawia (moim zdaniem) jednak w naszym przypadku od zmierzchu do świtu dalekie od prawdy nie byłoby.
majszter a wiesz, że są amatorzy takich pączusiów jak ta z Twojego zdjęcia? ![]()
To jest wyjątkiem od reguły. Ciekawe tylko jak długo jeszcze? regularne, wielogodzinne wzwody są bardzo niebezpieczne...
No, ale jak ktoś jest wysoki, to ma dużą stopę....? Może tyczy się to i przyrodzenia
?
Tak się zastanawiam, doświadczenia nie mam
Jestem wysoki, stopę mam dużą, bo 47, przyrodzenie nie chwaląc się małe nie jest
.
W moim przypadku to powiedzenie się sprawdza, ale czy wysocy mają podobnie? Nie wiem, mnie penisy mało interesują, żeby nie powiedzieć, że w ogóle
.
A ciekawe czy grubaski mają grube kuta...
.. czy to też idzie w parze ![]()
Widzę Robcio73, że pasjonuje Cię rozmiar 40 i więcej, to tu masz mały tip:
101 2013-01-16 19:22:28 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-01-16 19:23:17)
A od kiedy kobieta z rozmiarem 40 jest gruba? o.O Rozumiem rozmiar 44/46, ale bez przesady. No i obrazka już nie skomentuję ![]()
Nie gruba tylko duża a obrazek jest żartem.
Nie gruba tylko duża a obrazek jest żartem.
Obrazek całkiem śmieszny;) Tylko nie kumam co z tym rozmiarem 40? Chyba musisz być trochę mały;p Ja mam 40 przy wzroście 175 i wadze 58kg i nie jestem gruba;p A noszę taki rozmiar ze wzg na wzrost.
Co do penisów jak dla mnie lepszy za mały niż za duży;p W przypadku zbyt dużego czułam się jakbym siedziała na jakimś kołku
, nie można było robić zbyt energicznych ruchów, bo bolało okrutnie. A mniejszy, nieco powyżej 10 cm był idealny
Przynajmniej dało się pofiglować ;p
Obrazek całkiem śmieszny;) Tylko nie kumam co z tym rozmiarem 40? Chyba musisz być trochę mały;p Ja mam 40 przy wzroście 175 i wadze 58kg i nie jestem gruba;p A noszę taki rozmiar ze wzg na wzrost.
Nie taka mała znowu 36/164/59
Jako, że to mój pierwszy post na forum - Dzień dobry Wszystkim! ![]()
W kwestii wielkości penisa opierając się na własnych doświadczeniach mogę powiedzieć, że to kwestia gustu i anatomii.
Kilka członków w życiu widziałam (i poczułam). Największy miał 18cm i jak dla mnie to już kawał pałki. Zdarzało się, że bolało, ciężko szaleć w niektórych pozycjach, raz nawet się zdarzyło, że kropla krwi kapnęła. No trochę to za dużo jak dla mnie. Potem były dwa trochę mniejsze, jeden super, drugi raczej słabo (brak techniki i za krótko
) No i był jeden baaardzo mały. Jak stanął to miał może z 6-7cm. Nie czułam nic i jeszcze stać porządnie nie chciał. Moje zdumienie chyba było wypisane na twarzy, bo facet się speszył strasznie.
No i mój obecny partner, jakieś 13cm. Najpierw myślałam, że to za mało, ale jest super, po prostu idealnie. I nie mamy problemu z żadnymi pozycjami. Kochamy się bez trudu praktycznie w każdej pozycji, bez problemu sięga mnie głęboko i do końca, nie kończy za szybko, mam orgazm, jest cudownie. No i emocjonalnie i technicznie jest fajnie ![]()
Wniosek taki, że rozmiar znaczenie ma, ale gusta są różne. Jedne chcą rozmiar "afrykański" a inne normalnego faceta z przeciętnym penisem. Ważne aby był dla nas atrakcyjny i bez głupich kompleksów i koncentrował się bardziej na grze wstępnej niż na swoim rzekomo za małym członku.
Twilight skąd wyciagnełas te wnioski ? ![]()
Rozmiar męskiego penisa dla wielu kobiet jest dość ważny z tym że nie chcę powiedzieć że zawsze chodzi o duży rozmiar. Mam koleżankę która nie możę wręcz się kochać z facetem ktrego penis ma rozmiar nazwijmy to "średni europejski".Mówi że przy ok 15cm odczuwa już dyskomfort i nie ma z tego przyjemności.
Ale z pewnością jest też całkiem spora grupa kobiet które zdecydowanie preferują rozmiary większe niż" średni europejski" i też nie ma w tym nic złego. Wszystko jest kwestią dopasowania i budowy anatomicznej.
Tyle że równie ważną kwestią co rozmiar przyrodzenia jest też "talent" do takiego jego używania aby partnerka zupełnie nie myślała o rozmiarze ![]()
Czy 14 to dużo czy mało;p
Mało.
Choć w Japonii to pewnikiem standart ![]()
Co do talentu to się absolutnie zgadzam. Jak facet myśli, że wystarczą tylko rytmiczne ruchy posuwisto - zwrotne aż się spuści, to niestety choćby miał obojętnie czy dużego, czy małego i tak żadna kobieta nie będzie z tego zadowolona.
Czy 14 to dużo czy mało;p
Cali czy centymetrów?, żartuję ![]()
Jest taka staropolska fraszka której autorstwo przypisuje się A.Fredrze :
"Kutas chcąc być bez przywary 12 cali winien mierzyć miary..."
Tak to jakoś brzmi jeśli dobrze pamiętam
Co Wy na to Drogie Panie ? ![]()
przepraszam za pytanie,po prostu chciałem wiedzieć bo nigdy nie miałem żadnej dziewczyny;p
Zaraz ktoś napisze, że 20 cm to mało ![]()
Jak ja kocham pytania w stylu "mam x cm w spodniach. Co z tym robić dalej?" ![]()
Ja mam pytanie poważnie. Jestem w związku z kobietą mój temat wyglada tak... Moja kobieta daje mi delikatnie do zrozumienia, że mam małego penisa. W łóżku umiem zrobić tak by szczytowała. Ale to jednak za mało. Penis w stanie spoczynku 8 cm, w stanie wzwodu ma lekko ponad 15 zastanawiam się w obecnej sytuacji czy to przez to i nie wiem co robić z tym fantem. Proszę o pomoc
Ja mam pytanie poważnie. Jestem w związku z kobietą mój temat wyglada tak... Moja kobieta daje mi delikatnie do zrozumienia, że mam małego penisa. W łóżku umiem zrobić tak by szczytowała. Ale to jednak za mało. Penis w stanie spoczynku 8 cm, w stanie wzwodu ma lekko ponad 15 zastanawiam się w obecnej sytuacji czy to przez to i nie wiem co robić z tym fantem. Proszę o pomoc
Hmm, no nie wiem. Przeciętny facet ma 23 cm w stanie spoczynku i jakie 32 cm w wzwodzie, obwód półlitrowej butelki Coli i jak ma wytrysk to wyleci z pół szklanki od razu ...
Może jakieś ciężarki sobie powiesić, może jakiś pierścień nałożyć, może kupić vibrator a la Lexington Steele i użyć - nie pokapuje się na pewno
A może przestać marudzić, bo po co? Jak jej za malutki, to zmienić na inny model?
Remi - sam bym tego lepiej nie napisał ![]()
Skoro lasce mało to może puść ja wolno i niech szuka centymetrów po świecie. ![]()
Tzn. Ja dość mocno kocham tą dziewczynę chciałem się oświadczyć ... a tu takie numery. No ale dziękuję za podpowiedź
Swoją drogą niektóre laski też są "mądre" - sugerować facetowi małe prącie. To tak jakby facet powiedział kobiecie, że ma za małe cycki
Jak się już z kimś decydujemy na związek powinniśmy się wzajemnie akceptować do ciężkiej cholery.
Tak, 15 to za mało przecież
Każdy prawdziwy facet powinien mieć pałę wielkości monstrualnego kabaczka i grozić wzwiedzionym fallusem swoim konkurentom i chwalić się nim kobietom ![]()
Niektórzy jednak nie zeszli jeszcze z drzewa ![]()
Wypowiem się odnośnie mojej osoby.
Niestety 10cm to zdecydowanie za mało. Sam jestem posiadaczem czegoś takiego, co raczej podpada po określenie "przerośnięta łechtaczka" niż penis. Ponieważ już jako nastolatek zdawałem sobie sprawę, że coś ze mną nie tak badałem opinie kobiet na ten temat. Odbywało się to podczas imprez, gdy po solidnej dawce alkoholu atmosfera robiła się luźna, a ludzie skłonni do zwierzeń. W sposób zawoalowany, niby mimochodem dawałem do zrozumienia że znam kogoś kto ma taki problem. Reakcje były jednoznaczne - nie nadaje się. Można spekulować na ile był to z ich strony żart, a na ile prawdziwa odpowiedź. Informacje z forów przekonały mnie iż jest to jednak prawda. Nie pozostało mi więc nic innego jak pozostać prawiczkiem. Oczywiście jest to bardzo stresujące i upokarzające. Leki uspokajające mogą tłamsić popęd seksualny, więc idzie jakoś przeżyć.
Jednak mimo perspektywy czterdziestu paru lat życia nie wiem czy był to słuszna decyzja ?
O rany..... O.o
Bierzesz leki uspokajające żeby obniżyć libido? Co to za leki?
Oczywiście, że niesłuszna!
Kolejny facet ktory swoją wartość mierzy długością członka. Jeśli potrafisz okazać kobiecie że ją kochasz i że jest najważniejsza na świecie to 10 cm nie będzie przeszkadzac w seksie.a jeśli będziesz myślal tylko jak sobie dogodzić to i przy dwudziestu cm nic z tego nie wyjdzie. Duży członek bardziej przeszkadza niż pomaga w seksie.
Trocka, są takie, którym przeszkadzałby.
Tutaj podstawowym problemem są kompleksy jendrusa, być może depresja, coś takiego, które de facto uniemożliwiają mu w ogóle poszukanie odpowiedniej kobiety z lęku przed ośmieszeniem i odepchnięciem. To nie jest błaha sprawa...
Kolenośc jest taka najpierw uczucie a potem seks jesli bierze tabletki to lekarz powinien wiedzieć co zapisuje i koniecznie terapia psychologiczna bo wszelkie problemy są w głowie.
Wypowiem się odnośnie mojej osoby.
Niestety 10cm to zdecydowanie za mało. Sam jestem posiadaczem czegoś takiego, co raczej podpada po określenie "przerośnięta łechtaczka" niż penis. Ponieważ już jako nastolatek zdawałem sobie sprawę, że coś ze mną nie tak badałem opinie kobiet na ten temat. Odbywało się to podczas imprez, gdy po solidnej dawce alkoholu atmosfera robiła się luźna, a ludzie skłonni do zwierzeń. W sposób zawoalowany, niby mimochodem dawałem do zrozumienia że znam kogoś kto ma taki problem. Reakcje były jednoznaczne - nie nadaje się. Można spekulować na ile był to z ich strony żart, a na ile prawdziwa odpowiedź. Informacje z forów przekonały mnie iż jest to jednak prawda. Nie pozostało mi więc nic innego jak pozostać prawiczkiem. Oczywiście jest to bardzo stresujące i upokarzające. Leki uspokajające mogą tłamsić popęd seksualny, więc idzie jakoś przeżyć.
Jednak mimo perspektywy czterdziestu paru lat życia nie wiem czy był to słuszna decyzja ?
Sam takiego mam, i może mam wyjątkowe szczęście że znalazlem 'ciasną' kobiete ( na początku zabaw czułem opór przy wkładaniu jednego palca), ale jej to wystarczy. Ale jestem dla niej pierwszym, kto wie jakby bylo gdyby wczesniej miala faceta z przeciętnym czy nawet dużym członkiem..
W każdym razie, dochodziła nawet jak masowałem ją tam przez ubrania, więc zbytnio nie martwiłem się że będzie niezaspokojona.
Swoją drogą mam pytanie do kobiet: moja partnerka czasem dochodzi od masowania jej ale nie po łechtaczce tylko przy wejsciu do pochwy(bez zadnej penetracji).. Ja jestem laikiem więc mam pytanie.. To w ogóle możliwe?
Możliwe.
Swoją drogą mam pytanie do kobiet: moja partnerka czasem dochodzi od masowania jej ale nie po łechtaczce tylko przy wejsciu do pochwy(bez zadnej penetracji).. Ja jestem laikiem więc mam pytanie.. To w ogóle możliwe?
Nie rozumiem zasadności Twojego pytania. Skoro Twoja kobieta w ten sposób dochodzi, to jest to niewątpliwym dowodem na to, że to jest możliwe
A tak poważnie: odpowiednio podniecona kobieta może osiągnąć orgazm przez stymulację sromu, sutków, odbytu, całowanie stref erogennych (np. szyi), a nawet w ogóle bez jakiegokolwiek dotykania.
Sagi to raczej niemożliwe !
.. a na poważnie.. dziewczyna mogłaby się spytac np; dotykam chłopaka po członku i jądrach a tu nagle trach !!!.. opryskał mnie czymś białym
.. czy jest to możlwe ?.. czy raczej nie powinien mi go włozyć ?.. a nie "wypstrykac' sie na rękę
.. Sagi ale kto pyta nie bładzi ! ![]()
VIAN - biorę różne leki kierując się zasadą jak najmniejszego obciążania organizmu, dyskusja na ten temat wymaga szerokiej wiedzy z dziedziny farmakologii.
TROCKA - swoją wypowiedzą odnośnie kompleksów całkowicie Negujesz moje spostrzeżenia, a były one prowadzone przez długi okres czasu. Zresztą zapomniałem napisać iż określenie "przerośnięta łechtaczka" usłyszałem od kilku rozmówczyń, zacytowanie go nie jest wyrazem autosadyzmu. Po części Masz rację, a z drugiej strony moje działania stanowią mniej lub bardziej udaną próbę dopasowania się do otoczenia tak aby zminimalizować ryzyko traumy.
W tym wątku pojawiły się sugestie, że nie należy mówić nawet jeżeli uważa się że jest za mały. Czy to jest uczciwe postępowanie ? Jak długo związek oparty na fałszu będzie satysfakcjonujący. Oczywiście zawsze można wymyślić mniej lub wydumany powód rozstania.
Panowie, trafilem na te forum przypadkiem ale to co tu piszecie to troche....nie bardzo mi sie widzi.
Sam na sprzet nie narzekam (21cm i dosc gruby) ale partnerki juz tak -a to ze za duzy a to ze za gruby
Nie ma wiec co sie przejmowac wielkoscia (z tego co pytalem moich partnerek to ich byli mieli srednio 15-16 cm i bylo ok). Na necie to kazdy wypisuje co mu przyjdzie na mysl ale pokazcie mi w realu taka panne co lubi duze rozmiary bo jakos znalezc nie moge.