netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradziłem bo pokochałem

85 odpowiedzi11 309 wyświetleńzałożony przez joker77, 10.07.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłem bo pokochałem

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 86 z 86 ]

66

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
agol napisał/a:

A moim skromnym zdaniem gdybyś naprawdę ją kochał, to nigdy bys jej nie zdradził! Ja nawet za zdradę, zdradą bym nie odpłaciła! Tak więc totalnie nie pojmuję Twojego zachowania! Uważam, że jeżeli w życiu pojawia się wątek zdrady, to warto uwaznie przyjrzec się związkowi. Skoro jeden z partnerów ucieka się do niewierności, znaczy, że tak naprawdę nie kochał lub nie czerpał satysfakcji i szczęścia ze wspólnego pozycia.

Popieram słowa napisane przez agol .
Joker zdrada się różni od zdrady ,tak samo jak człowiek od człowieka . Gdyby mój mąż mnie zdradził z kobietą podobną do mnie ,napewno z biegiem czasu bym mu wybaczyła ,ale z jakąś panią z agencji z którą wcześniej obcowała jakaś setka facetów i to nie zawsze czystych ,tez pewno bym mu wybaczyła bo mam dobre serce  ,ale dotknąć nie mógł by mnie już do końca życia  . Tak ,że dziwie się tej twojej miłości ,że odważyła się spać z tobą po takim wydarzeniu. Pewno ona myśli inaczej ,więc na pewno ,masz u niej szansę . Proś ,błagaj wysyłaj prezenty ,albo zwyczajnie porozmawiaj z nią bo może jesteście podobni i dogadacie się .

67

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Najważniejsze, że zrozumiałeś swój błąd i będziesz starał się nie skrzywdzić już żadnej kobiety.
A ten list w końcu wysłałeś??

68

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Tak list wysłałem. Jestem pewny, że już nikogo w ten sposób nie skrzywdzę. Pisałem już o tym? kończę z tym. Zostaje wierny swoim Przyjaciołom. Miałem już swoją szansę i ją zmarnowałem. Jeżeli ktoś się mną zainteresuje. Wszystko wyjaśnię i nie będzie sprawy. Już nie potrafię cieszyć się swoim życiem, zdradzony i zdradzający. Żeby dać komuś szczęście samemu trzeba być szczęśliwym.   Jednego dupka? mniej

69

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Hmmm....a ja myslę, że Ty nigdy do końca nie zdobyłes tej swojej ..dziewczyny.
I dlatego wylądowałeś w agencji...może chciałeś podswiadomie zrobić jej na złośc...a moze siebie dowartosciowac..
Pewnie ona jest mocniejsza od Ciebie i tyle....
Czas Cię podleczy,,

70 Ostatnio edytowany przez joker77 (2009-07-16 18:14:11)

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
Jony napisał/a:

Hmmm....a ja myslę, że Ty nigdy do końca nie zdobyłes tej swojej ..dziewczyny.
I dlatego wylądowałeś w agencji...może chciałeś podswiadomie zrobić jej na złośc...a moze siebie dowartosciowac..
Pewnie ona jest mocniejsza od Ciebie i tyle....

Chyba coś w tym jest. Od początku miałem wrażenie, że na nią nie zasługuję. Po rozpadzie małżeństwa straciłem bardzo dużo na swej męskości(wszyscy mówią mi o słabej samoocenie, wiary w siebie itp.)  Będąc z ukochaną nigdy nie myślałem o tamtej. Za to ją między innymi na początku pokochałem. Jednak "nowych" słabości nie pokonałem. Ona cieszyła się związkiem. Czerpała z niego dużo siły... a ja odwrotnie.

71

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Hej joker:) co słychać??

72

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Hej Ideen. Wyjechałem na kilka dni w góry. Musiałem spokojnie pomyśleć.  Mam już tylko jedną możliwość. Nic nie naprawię poprzez smsy. Wczoraj kupiłem pierścionek zaręczynowy. Lecę za dwa dni. Chcę zrobić Jej niespodziankę. Jeżeli okaże się, że jest to dla niej miła niespodzianka. To zamierzam spędzić z nią cudowne chwile i oświadczyć się.  Mam nadzieję, że wszystko skończy się jak najlepiej i będę mógł uszczęśliwiać Ja do końca moich dni. Nie wyobrażam sobie życia bez mojej ukochanej.               

? mam nadzieję, że nie zagląda na te forum?, bo niespodzianka nie wyjdzie

73

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Oby Ci się udało spełnić swoje marzenie. smile

74

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Jak z komedii romantycznej smile Trzymam kciuki - oby każdy facet potrafił tak dokładnie przeanalizować swój błąd i szukać jak najlepszego rozwiązania!

75

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Daj znac Joker jak się sprawy mają:) Naprawdę, życzę Ci jak najlepiej.

76

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Witaj joker smile bardzo dobrze zrobiłeś, że wyjechałeś ... widać, że ten wyjazd wyszedł ci na dobre smile a co do pierścionka, oj scenka jak z romantycznego filmu... uważam, ze to dobry pomysł, ryzykowny ale dobry smile mam nadzieję, że przyjmnie ona pierścionek i oczywiście ciebie,  czego życzę ci z całego serduszka. Daj znać jak się sprawy dalej potoczą
Powodzenia smile:)

77

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
joker77 napisał/a:

Hej Ideen. Wyjechałem na kilka dni w góry. Musiałem spokojnie pomyśleć.  Mam już tylko jedną możliwość. Nic nie naprawię poprzez smsy. Wczoraj kupiłem pierścionek zaręczynowy. Lecę za dwa dni. Chcę zrobić Jej niespodziankę. Jeżeli okaże się, że jest to dla niej miła niespodzianka. To zamierzam spędzić z nią cudowne chwile i oświadczyć się.  Mam nadzieję, że wszystko skończy się jak najlepiej i będę mógł uszczęśliwiać Ja do końca moich dni. Nie wyobrażam sobie życia bez mojej ukochanej.               

? mam nadzieję, że nie zagląda na te forum?, bo niespodzianka nie wyjdzie

No to mnie zamurowało! Przyznaje nie spodziewałam się po Tobie takiego zachowania! Powodzenia!

78

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Witam. Właśnie siedzę na lotnisku. Niespodzianka się ''udała'' do tego stopnia, że wzbudziłem w niej wszystkie emocje poza szczęściem. Dowiedziałem się, że już układa sobie nowe życie. Nie było mi dane zjeść z nią kolacji nie mówiąc już o zaproszeniu do domu. Chciała mojej przyjaźni ale co to za przyjaźń kiedy nie może zaprosić mnie do swojego mieszkania. Z pierścionka zaręczynowego zrobiła się pamiątka po przyjacielu. Chciałem mimo wszystko walczyć nie wiem czy już się z kimś spotyka ale wiem, że przyleciała do niej najlepsza przyjaciółka z którą nie ''wygram'' Wiem, że zawsze była ważniejsza ode mnie. Kiedyś, kiedy jeszcze jej nie znałem, zostałem poinformowany- ...jeżeli M cie zaakceptuje to będzie dobrze jeśli nie to sorry...'' Wiem że tak jak kiedyś mogłem podziękować przyjaciółce tak teraz dzięki niej nic już nie wywalczę. Wina jest tylko moja. Spotkało mnie takie szczęście  a ja byłem za słaby za głupi. Tak już jest w tym życiu. Nie byłem jej wierny kiedy powinienem to będę kiedy dla niej to już jest jednak bez znaczenia. Chce odzyskać jakikolwiek szacunek do siebie. Pisałem już o tym... wiem co mówię. Po rozstaniu z żoną rozpaczałem ale gdzieś w głębi czułem, że tak naprawdę szczęście mnie spotka. Teraz już nic nie czuję. Pierwszy i ostatni raz okazałem się chu...m. Pożegnałem się z ukochaną powiedziałem tylko, że i tak jestem zadowolony z wyjazdu, że cieszę się. Mogłem jeszcze raz ją zobaczyć i porozmawiać. Życzyłem je szczęścia. Jestem realistą ale zacznę marzyć. Może kiedyś obudzę się z tego koszmaru... bateria już prawie pusta powoli muszę kończyć.

79

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Kurczę... Naprawdę mi przykro. Mimo wszystko miałam nadzieję, że da Ci szansę. Trzymaj się joker...

80

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Tak bardzo mi przykro... szczerze mówiąc nie tego sie spodziewałam....
Co do przyjaźni sadze, ze to nie ma najmniejszego sensu... nie wierzę, ze ludzie po rozstaniu moga być prawdziwymi przyjaciółmi, eh...mogą być  jedynie namiastką znajomych, kiedyś byłam w takiej sytuacji i wiesz mi nikomu to nie wyszło na dobre, a zwłaszcza mi...
Intrygujący jest fakt jej przyjaciółki, to co napisałeś aż mi się w głowie nie mieści... czy  jej słowa , które powiedziała na początku waszej znajomości, nie dały ci do myślenia ?? Jak przyjaciółka cie zaakceptuję ?? A teraz to ona ci pewnie musi wybaczyć ?? Dla mnie to chore!!! Wybacz ale uważam, ze pomiędzy dwojgiem kochających się ludzi nie ma żadnych osób trzecich... nawet najlepsza przyjaciółka jest na drugim planie
Joker weź się w garść!!!
Spotkałeś się z nią, próbowałeś odzyskać... wydaje mi się, ze teraz powinieneś pomyśleć sam o sobie...

Każdy człowiek zasługuje na szczęście i wiedz, że i ty je kiedyś zaznasz
Głowa do góry smile:)

81 Ostatnio edytowany przez joker77 (2009-07-25 22:21:44)

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Pretensje mam tylko do siebie. Nie rozpaczam, bo naprawdę życzę jej samego szczęścia. Moje szlochanie czy dręczenie szczęścia nikomu nic nie dadzą. Każde jej zachowanie nie tłumaczy mojego błędu. Chciałem jednak wszystko naprawić? szkoda. Moja kochana nie chciała mojego ''przepraszam'' podobno nawet ''tak bardzo jej nie zraniłem''- jej słowa. Po tym wszystkim myślę nawet, że to bardziej ja nie dawałem sobie rady w tej całej sytuacji?
     
Biorę się w garść! Wynająłem już mieszkanie, bardzo poważnie myślę o powrocie na studia. Zobaczymy, co życie przyniesie.
   
Dziękuję za wszystkie opinie. Bardzo mi pomogły.

82

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

To super, że przestałeś rozczulać się nad sobą. Mimo tego niefajnego wybryku wydajesz się symatycznym facetem, którego byłoby szkoda żeby się "zmarnował".
Powodzenia w dalszych działaniach smile

83

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

witam,niechce ani potępiać ani chwalić,zycie nie zawsze idzie tak jakbyśmy tego chcieli,rozumiem że w momencie kiedy szalejemy z zazdrości najszybciej szukamy zemsty,chęci wyładowania sie na bliskiej nam osobie,ale nie myslimy nad tym że najbardziej krzywdzimy siebie samych,wspólczuje i trzymam kciuki głowa do góry

84

Odp: Zdradziłem bo pokochałem
gyrus napisał/a:

To super, że przestałeś rozczulać się nad sobą. Mimo tego niefajnego wybryku wydajesz się symatycznym facetem, którego byłoby szkoda żeby się "zmarnował".

Jako syn, brat czy przyjaciel muszę żyć dalej. Przyznaję szczerzę, że jest ''łatwiej'', bo uczucie pogardy do samego siebie jest większe od tęsknoty i bólu po utracie ukochanej. Jako facet jestem już skończony.

85

Odp: Zdradziłem bo pokochałem

Nie pisz, proszę, że jesteś skończony. Masz całe życie przed sobą. Kiedyś ktoś mi powiedział, że facet przestaje być chłopcem i staje się mężczyzną dopiero, jak skończy trzydziestkę. W związku z tym i tym co potwierdza Twoje zachowanie, to dopiero dojrzałeś. To na pewno teraz dla Ciebie bardzo trudne, ala żyj dalej, a na pewno życie się do Ciebie uśmiechnie. Może tak miało być i czeka gdzieś na Ciebie cudowniejsza dziewczyna? Ja wierze w to, że "jak coś nie wychodzi to, życie ma coś więcej do zaoferowania".

Posty [ 66 do 86 z 86 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradziłem bo pokochałem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026