7viki napisał/a:pati31 napisał/a:7viki napisał/a:Doom napisał/a:Ha ha dobre:)
Dzięki Dobra Kobieto za poprawę humoru!
Oj też się uśmiałam. 
A na poważnie odpowiem tym cytatem:
Też nie mam. ZERO litości dla takiego DNA.
Tylko, że zdradzana żona absolutnie nie jest przyczyną cierpienia głupiej i naiwnej kochanki. Każda kochanka cierpi na własne życzenie, bo tego chce. Odnoszę wrażenie, że kochanki to jakieś popaprane psychicznie baby.
Viki - kochanki sa dla mnie dnem , ale jeszcze wiekszym mezczyni ktorzy z takich kobiet korzystaja.Kobieta zona- nie wiesz jaka jest zona , nikt z nas niewie , ani jaki on mezem .
wATEK JEST O KOBIECIE w trojkacie malzenksiim , ma cos z emocjami 5 lat byc z facetem zonatym? , dla mnie to parodia ze zona jeszcze nie wie ! parodia malzenstwa , ja po tygodniu trwania romansu ex meza wiedzialam bo czulam , czulam bo KOCHALAM .
A skąd ma wiedzieć taka żona, gdy maż się idealnie ukrywa. Dla żony jest idealny, kochający i na każde jej skinienie, a od czasu do czasu przeleci na szybko i w ukryciu naiwną babę, która połknie każdy wciśnięty jej kit. Sama wmawiasz mi w innym wątki, że mój mąż mnie zdradza, tylko, że ja o tych zdradach nic nie wiem. 
Pewnie męża nie kocham, tak samo jak żona tego faceta, z którą autorka nakryła go na zakupach. 
Zona zawsze czuje.
Ja? szukalam tego watku po Twoich postach i nie umiem znalesc.
Z calym szacunkiem Viki , moze pora wyzbyc sie tej chorej zlosci w sobie ,
Nie masz wplywu na innych ludzi , jedynie na siebie.
Skoro facet przeleci od czasu do czasu naiwna babe to , kim on jest? mezczyzna? , czy egoista, bawidamkiem , oszustem
Przerobilam zdrade w swoim zyciu , ale wyzbylam sie jadu do wszystkich kochanek. Dla wlasnego spokoju.