Wiecie co ? Tak jak w tej piosence Anny Marii Jopek - ja wysiadam.Ola mnie zadziwia.I nie bez przyczyny ustawiłam sobie taki , a nie inny podpis .
Święta prawda , że na głupotę nie ma lekarstwa.Mówi dziad do obrazu , a obraz ani razu.Jestem pod prysznicem , kąpie się , myje naczynia, sprzątam i...myślę o naszej Oli , a raczej tak ogólnie o babskiej naiwności i głupocie na przykładzie naszej Oli.Ona sobie pewnie nie zdaje nawet z tego sprawy , że od tej pory będą krążyły o niej anegdoty , a kobitki będą się straszyły nawzajem nie potencjalnymi kochankami ich mężów , tylko właśnie Olą.Sprawa jest beznadziejna.Pocimy się tutaj na tym forum , staramy się jej otworzyć oczy , pomóc jej zachować twarz , godność jako kobiety , wyplątać się jakoś z tego chorego związku i ...nic.Na początku pisała prawdę o tym związku , ale gdy zauważyła , że nie znajduje u nas poparcia , że nie popieramy tego co robi , zaczęła kombinować , usprawiedliwiać tego faceta , wymyślać , że wszystko jest OK , po prostu zaczęła wmawiać sobie i nam , że to ona ma rację , że to ona wie co robi , i że robi to dobrze.
Ola , zrozum , ze jesteś bynajmniej jedną z wielu tego Pana.Sama pisałaś cos takiego : "myslisz ze dobrze zrobie jesli powiem o wszystkim tej jego żonie? ten facet naprawdę nie jest jej wierny a ja nie byłam pierwsza kobieta z która ja zdradził!!
Chyba nie łudzisz się nadzieja , że będziesz ostatnia ? Miał wiele kobiet przed Tobą , przed jego własną żoną, jaka masz pewność , że oprócz Ciebie i swojej żony jeszcze kogoś nie ma ? Gdyby świata poza Tobą nie widział , nie zawahałby się rozstać ze swoją żoną.Jak myślisz , dlaczego do tej pory jej o waszym " związku " nie powiedział ? Zadałaś sobie choć odrobinę trudu , żeby zadać sobie i jemu takie pytanie ?
A Ty się upokarzasz , kombinujesz , jak go utrzymać przy sobie...Uwierz mi , sposób na dziecko to najgorszy pomysł jaki może być.
I proszę Cię , nie wmawiaj nam , że taki człowiek jak on , który ma we krwi skakanie z kwiatka na kwiatek marzy o dziecku i to z Tobą.Za dużo mam lat , żeby w coś takiego uwierzyć.
Myślę , że żyjesz w świecie bajek, mimo , że jak piszesz masz 24 lata.Wymyśliłaś sobie romantyczny scenariusz swojej wielkiej miłości ...Nie myślałaś o tym , żeby zacząć pisać książki ?
Pisząc tutaj na tym forum , dajesz nam odczuć , jaka to Ty jesteś nieszczęśliwa, pokrzywdzona przez los...Jeżeli ktoś z tej całej trójki jest pokrzywdzony to chyba tylko żona tego gościa...A ja bym chciała , żeby się w końcu dowiedziała o wszystkim...