Jestem żonatym facetem....i mam kochankę....Myśli,że jest najważniejsza,błąd....Tak samo naiwna jak Ola , ktosia czy Aśka 78. Czytam te wasze teksty i śmiech mnie ogarnia....Jakie wy głupie jesteście....szok! Wystarczy wkręcić Wam kilka głodnych tekstów a wam się wydaje że należymy do was....a żona to zło konieczne....To wy jesteście złem koniecznym i lekarstwem na nude....To tyle
Taki z ciebie facet ze masz na sobie stanik i stringi,a być może nawet dziś owulujesz.
LOL
Samanta to co moze mamy jeszcze biedna Ole pocieszyc bo przeciez ona taka skrzywdzona i odtracona...nigdy w zyciu nie zrozumiem i nawet nie chce zrozumiec bab, ktore rozpieprzaja rodziny. Dla mnie sa one nic niewarte i zycze im zeby kiedys to one zostaly tymi porzuconymi zonami,moze wtedy zrozumieja jaka krzywne wyrzadzaly innym.
Powiedzmy sobie szczerze,to zwykłe ludzkie zera, egoistki dla których liczy się tylko ich szczęście i ich zadowolenie.Po trupach do celu. Nic więcej ich nie obchodzi.
Dorabiają później do tego swoją ideologie i jeszcze chcą aby im współczuć.Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starosć trąci.
Powiem Wam coś dziewczyny.... ja nie jestem ani młoda ani tak atrakcyjna jak Wy -młode laseczki.Jednak jak poznaję Kogoś żonatego........ wiejęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę - bo to jest tak- nie daj Bóg się zakocham....... i co wtedy??????? Nie można świadomie krzywdzić - nieświadomej niczego żony.A faceci.......... to łowcy....... Oni w genach mają pogoń za zdobyczą- a jak przychodzi syndrom wieku średniego- to się dopiero wyrabia.
Właściwe podejście Danusiu,ale musisz pamiętać że wśród kobiet jest masa takich które jak powietrza łakną adorowania i nie obchodzi ich czy facet jest żonaty czy nie,ważne by ich próżność została zaspokojona.