przyłapałam szwagra z inną... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przyłapałam szwagra z inną...

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 132 ]

66

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Mineła dopiero doba smile Na pewno jest to teraz oko cyklonu, ale uważam taki etap za naturalny. Chyba bardziej nienaturalne by było, gdybyś właśnie się dowiedziała, że siostra uważa sprawę za niebyłą i żyją sobie nadal jak szczęśliwa rodzinka wink

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

zadne wyrzuty - dobrze zrobilas - ja bym miala za zle siostrze ze mi nic nie powiedziala a moj luby skaka z kwiatka na kwiatek.

68

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
Catwoman napisał/a:

Mineła dopiero doba smile Na pewno jest to teraz oko cyklonu, ale uważam taki etap za naturalny. Chyba bardziej nienaturalne by było, gdybyś właśnie się dowiedziała, że siostra uważa sprawę za niebyłą i żyją sobie nadal jak szczęśliwa rodzinka wink

Sledze watek od poczatku.....wiesz Cat......identyczna sytuacje mialam w bliskim otoczeniu.Koniec koncow.......oni sie pogodzili, a siostra, ktora ''oswiecila''zdradzana siostre jest teraz ich najgorszym wrogiem.Chore?Ale jednak prawdziwe.

69

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Chore a jednak możliwe: zależy jaka relacja jest między siostrami.

70

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

pogadaj z siostra, powiedz ze zrobilas to dla jej zdrowia, ze chcialas dobrze , ze sama na jej miejscu bys wolala wiedziec, ja powiem tak siostrzyczka nie zadowolona jest ale gdybys ja nie oswiecila to by miala za zle ze zyla w nie swiadomosci, nie dogodzic mozna takim osobom.

71

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Ależ zostawcie że tą zdradzoną kobietę w spokoju na razie! Autorka nie powinna mysleć teraz o sobie i swoich relacjach z siostrą, ale po prostu się nie wtrącać, jedynie być wsparciem. Tu nie ma miejsca na egoizm.

72 Ostatnio edytowany przez Kawashake (2012-11-05 19:52:12)

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Cat-Od zawsze byla taka, jaka powinna byc pomiedzy siostrami-kochaly sie, mogly na siebie liczyc.Az do owej ''przyslugi''.Na poczatku myslalam, ze z czasem sie jakos ulozy.....tylko, ze to juz trwa kilka lat.Zacietrzewily sie juz teraz obie, zero kontaktow, poruszenie tematu przy jednej o tej drugiej, jakakolwiek wzmianka nawet wywoluje od razu burze.

73

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Ja tak miałam, gdy na prośbę osoby pokrzywdzonej w związku "doradziłam". Podkreślam na prośbę tej osoby. Wypowiedziałm się niepochlebnie o jej narzeczonym, zaznaczyłam, że to tylko moje zdanie. Potem ona powiedziała narzeczonemu, że go skrytykowałam. Oni się pogodzili a narzeczony mnie nienawidzi. Tak to jest z doradzaniem. W tej jednak sytuacji będę konsekwentna, należało powiedzieć siostrze o zdradzie.

74

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

To jest początek końca ich  związku,mam teraz wyrzuty sumienia

O NIE, nie wolno Ci tak myśleć!!!!!!!
To nie Ty wpakowałaś kochankę mu do łóżka!!!
Siostrze przejdzie daj jej ochłonąć.

75

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

po rozmowie z bratem dowiedziałam się,że siostra nie chce mieć ze mną nic wspólnego,że wolała by nie wiedzieć...dlaczego to wszystko takie trudne,niesprawiedliwe?! rzadko kiedy wylewam łzy,ale te ostatnie dni są zbyt ciężkie.Gdyby tylko Anka chciała mnie chociaż wysłuchać,gdyby dała mi szanse powiedzieć,że mi także jest z tym bardzo cięzko. przeżywam to tak jakbym to ja była zdradzona...dajcie mi siły....dużo siły,bo nie wiem czy to udżwignę

76

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Dajże jej spokój . Sprawa jest świeża. Nie zajmuj się teraz Twoją z siostrą relacją, usuń się w cień, niech pozałatwiają swoje sprawy.

77

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

po rozmowie z bratem dowiedziałam się,że siostra nie chce mieć ze mną nic wspólnego,że wolała by nie wiedzieć...dlaczego to wszystko takie trudne,niesprawiedliwe?! rzadko kiedy wylewam łzy,ale te ostatnie dni są zbyt ciężkie.Gdyby tylko Anka chciała mnie chociaż wysłuchać,gdyby dała mi szanse powiedzieć,że mi także jest z tym bardzo cięzko. przeżywam to tak jakbym to ja była zdradzona...dajcie mi siły....dużo siły,bo nie wiem czy to udżwignę

Aż się zapowietrzyłam. Odwrócić się od siostry z powodu takiego byle fagasa. Wolałaby, że by z niej robił idiotkę dalej byleby portki w domu były? Nieważne jakiej jakości, ważne, że portki?

Cóż, pozostaje mieć nadzieję, że to tylko pierwsze emocje i jak opadną to rozum jej wróci.

78

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Poczekaj jeszcze. Twoja siostra szuka winnego. Padło na Ciebie i pewnie na kochankę. Jak to się mówi że najgorzej ma posłaniec. Ale jeśli jest mądra przemyśli sprawe i zrozumie. Ona ma teraz postawę negującą wszystko. Zrozum ją facet który miał być na całe zycie okazał się patefonem. A ona szuka winy wszedzie tylko nie w nim :-(.   Nie bierz sobie do serca tego co bedzie mówiła przez najbliższe dni. Pewnie jest rollecosterze uczuć. Trzymaj się

79 Ostatnio edytowany przez Iguana (2012-11-05 22:39:55)

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

po rozmowie z bratem dowiedziałam się,że siostra nie chce mieć ze mną nic wspólnego,że wolała by nie wiedzieć...dlaczego to wszystko takie trudne,niesprawiedliwe?! rzadko kiedy wylewam łzy,ale te ostatnie dni są zbyt ciężkie.Gdyby tylko Anka chciała mnie chociaż wysłuchać,gdyby dała mi szanse powiedzieć,że mi także jest z tym bardzo cięzko. przeżywam to tak jakbym to ja była zdradzona...dajcie mi siły....dużo siły,bo nie wiem czy to udżwignę

Twoja siostra będzie mieć teraz pretensje do wszystkich, nie wie co się dzieje, osoba, która miała być dla niej ostoją bezpieczeństwa, oszukała ją i zdradziła. To potrwa zanim się otrząśnie. Spróbuj opanować swoje emocje w tym wszystkim, zachować zimną krew. Moim zdaniem, chociaż jej nie znam, to ona tak reaguje z bólu i bezsilności, na pewno tak nie uważa -szuka ujścia swojego poczucia krzywdy. Tak mi się wydaje.

Daj jej czas. Pozwól opaść emocjom.

80

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

chyba sama gdzies wyjade,bo obawiam sie ze nie poradze sobie w tej burzy hormonow ogniska domowego. teraz urywaja sie telefony z rodziny jeden za drugim,obarczaja mnie wina,ze wczesniej nie powiedzialam,zr moglam poczekac,ze lepiej bylo nie mowic,ze to njie moja sprawa,ze znowu-Piotrek mi sie podoba i nie chce by Ania z nim była-poczawszy od najstarszej siostry,po kuzynki ciotki,a na sam koniec dowalila mi tesciowa siostry. Boże czy ja zrobilam żle?

81

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

nie, nie zrobiłaś. Jeszcze będzie dobrze. Zobaczysz.

82

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

chyba sama gdzies wyjade,bo obawiam sie ze nie poradze sobie w tej burzy hormonow ogniska domowego. teraz urywaja sie telefony z rodziny jeden za drugim,obarczaja mnie wina,ze wczesniej nie powiedzialam,zr moglam poczekac,ze lepiej bylo nie mowic,ze to njie moja sprawa,ze znowu-Piotrek mi sie podoba i nie chce by Ania z nim była-poczawszy od najstarszej siostry,po kuzynki ciotki,a na sam koniec dowalila mi tesciowa siostry. Boże czy ja zrobilam żle?

Nie daj się w to wciągać. Wyjście i pogadanie z kimś zaufanym to moim zdaniem dobry pomysł.

83

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

bardzo dobrze zrobiłaś- na razie wszyscy są w szoku, miałaś zdjęcia, to przecież nie twoja wina ,że zajmował sie kims we własnym mieszkaniu pod nieobecnnosc własnej zony. Ale taki juz jest mechanizm obronny. Myślę,że siostra Ci podziękuje za jakiś czas. Tylko musi do tego dojrzeć. Chyba dobrze zrobisz jak sie usuniesz na razie w cien.
Ja bym nie chciała, żeby wszyscy dookoła znali prawdę , a ja zyłabym w nieświadomości. To okropne.

84

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Nie rozumiem podejścia- mamy pociechę, Ogolnie jest ok, ale mąż mnie zdradza. Po co sie rozstawać, skoro niby wszystko jest w porzadku ?

Najwyraźniej nie jest i wlasnie Dostalas dowód na to, ze Twoj szwagier, to kawał kubusia, ktory stwarza pozory, na dodatek jeszcze kłamie- terminy w pracy, Heh, a za plecami swojej ' ukochanej ' bzyka inna...
To Twoja siostra, na Twoim miejscu bym jej o tym powiedziala. Osobiście nie Chcialabym zeby moja siostrę ktos oszukiwał, bo to nic przyjemnego i dobrego. Dlaczego ma marnować sobie zycie z jakimś lajdalkiem jak ma szansę ulozyc sobie zycie z kims innym.
To Twoja siostra! Pamietaj

85

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Daj im adres tej dyskusji... może inaczej spojrzą na sprawę, kiedy kobiety z doświadczeniem powiedzą o swoich traumach

86

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Sorry, nie doaczytałam- dobrze zrobiłaś, ale ludzie czasami nie zastanawiają sie nad tym co mówią. Dobro rodziny, tylko niepełnej w tym wypadku, oraz dobro materialne jest ważniejsze od uczuć i wartości człowieka.
Lepiej sie nie wtrącać i pozwolić traktować człowieka jak sz mate...
Twoja rodzina jest w szoku, ale z biegiem czasu wszyscy Procz zapewne szwagra, Ci podziekuja, a na pewno Twoja siostra!

87

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

wylaczyłam telefon,odczekam tydzien,wyjade odetchne swiezym powietrzem,zastanowie sie jak sie w tym wszystkim odnalesc po powrocie,czy calkowicie odciac sie od tematu-powiedziec-powiedzialam co zobaczylam i moja rola sie skonczyla,to nie moja sprawa?!? czy zachowac zimna krew,wrocic i zyc wlasnym zyciem?

88

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

wylaczyłam telefon,odczekam tydzien,wyjade odetchne swiezym powietrzem,zastanowie sie jak sie w tym wszystkim odnalesc po powrocie,czy calkowicie odciac sie od tematu-powiedziec-powiedzialam co zobaczylam i moja rola sie skonczyla,to nie moja sprawa?!? czy zachowac zimna krew,wrocic i zyc wlasnym zyciem?

Dziewczyno, teraz masz jesteś w rodzaju UFO, które się objawiło z sensacją.
Jeżeli będzie Cię nękać teściowa siostry lub inni członkowie rodziny szwagra, powiedz im otwartym tekstem, że sprowadził do sypialni żony kochankę i jeżeli chcą winnego podaj im jego adres.
Rodzice i rodzeństwo za chwilę ochłonie i zaczną myśleć. Co do kuzynów i kuzynek odeślij ich do TVN UWAGA lub analogicznego na Polsacie, niech tam szukają sensacji.

Siostra teraz nie zachowuje się racjonalnie, w takim stanie jeszcze trochę pobędzie.
Co do chęci zrobienia z Ciebie ofiary to tupnij nogą i niech opamiętają się, takich rzeczy pod dywan się nie zamiecie, lepiej, że to wyszło teraz, kiedy siostra jest młoda, a nie za 10 - 15 lat.
Oczywiście, że mogą zostać razem dla "dobra" dziecka i rodziny, siostra ma prawo mu wybaczyć, ale to już jest jej sprawa co z tym zrobi.

W żadnym wypadku nie wolno myśleć Ci, że małżeństwo siostry rozsypało się przez Ciebie, kochanka też nie jest do końca winna, facio ma mózg i sam podejmuje decyzje... niech teraz poniesie ich konsekwencje.
I na wszelki wypadek, nie zgadzaj się na rozmowę ze szwagrem w 4 oczy... miej zawsze kogoś obok siebie...

89

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Dokladnie, to nie Ty jestes winna tylko podły i zapracowany szwagier, a jego rodzina czy tez Twoja, niech to zrozumie po prostu

90

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

wylaczyłam telefon,odczekam tydzien,wyjade odetchne swiezym powietrzem,zastanowie sie jak sie w tym wszystkim odnalesc po powrocie,czy calkowicie odciac sie od tematu-powiedziec-powiedzialam co zobaczylam i moja rola sie skonczyla,to nie moja sprawa?!? czy zachowac zimna krew,wrocic i zyc wlasnym zyciem?

Moim zdaniem i jedno i drugie smile żyć własnym życiem i powiedzieć "moja rola na tym się kończy". Siostra jak będzie szukała wsparcia, to wie, gdzie Cię szukać.

Trzymaj się i nie daj się zwariować smile
Iguana

91

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Ktoś tu wcześniej wspominał o odrobinie rozumku smile
Tak więc wychodzi iż siostra nie posiada nawet tej odrobinki.

szaramysz93 napisał/a:

ze znowu-Piotrek mi sie podoba i nie chce by Ania z nim była...

Ja nadmieniłam że może historia ma drugie dno...no i na to wychodzi iż ma,sądząc po powyższym co napisałaś.
Cuś dziwne to wszystko co piszesz wink

92

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
nikandra napisał/a:

Ktoś tu wcześniej wspominał o odrobinie rozumku smile
Tak więc wychodzi iż siostra nie posiada nawet tej odrobinki.

szaramysz93 napisał/a:

ze znowu-Piotrek mi sie podoba i nie chce by Ania z nim była...

Ja nadmieniłam że może historia ma drugie dno...no i na to wychodzi iż ma,sądząc po powyższym co napisałaś.
Cuś dziwne to wszystko co piszesz wink

nikandra, sugerujesz, że szaramysz spreparowała sobie zdjęcia szwagra z kochanką, aby oto ten "cudowny" okaz męskiego gatunku mieć tylko dla siebie? smile

93

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
Iguana napisał/a:

nikandra, sugerujesz, że szaramysz spreparowała sobie zdjęcia szwagra z kochanką, aby oto ten "cudowny" okaz męskiego gatunku mieć tylko dla siebie? smile

Absolutnie nic takiego nie sugeruję i nigdzie nic takiego nie napisałam smile
Zdjęć nie widzieliśmy coby na nich opierać nasze zdanie.
Uważnie czytam  co pisze szaramysz i tym sugeruję się wyciągając wnioski smile Ale to nie znaczy że dopisuję sobie scenariusz wydarzeń, zwyczajnie...uważnie czytam.

94

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Zrobiłaś najlepszą rzecz jaką w tej sytuacji mogłaś zrobić. Powiedziałaś prawdę i pozostałaś w zgodzie z sumieniem. Ty nic złego nie zrobiłaś. Wszelkch oburzonych kieruj do szwagra bo to on jest sprawcą tej sytuacji. Absolutnie nie daj sobie wmówić że jest w tym jakakolwiek Twoja wina!!!!!!!

I masz rację, jeśli tylko możesz wyjedz chociaz na kilka dni. Kij z rodzinką, Ty psychicznie odpoczniesz.

95

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Nikandra. Myszka o tym podobaniu sie napisala w kOntekscie burzy telefonów i tego ze dzwonią do niej i takie motywy podają.
Myszka. To nie jest twoja sprawa. Ale twoim obowiązkiem jest być uczciwa wobec siostry. Chciałabym żebyś była moja siostra:)  postapilas właściwie.

96

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Endi ,gdyby to było tylko zapytanie w kontekście  ..."a może on się Tobie podoba?"
Myszka napisała "ZNOWU-Piotrek mi się podoba"
Z tego co myszka pisze zadziwia  mnie postawa siostry no i ogółem rodziny.

97

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
Iguana napisał/a:
nikandra napisał/a:

Ktoś tu wcześniej wspominał o odrobinie rozumku smile
Tak więc wychodzi iż siostra nie posiada nawet tej odrobinki.

szaramysz93 napisał/a:

ze znowu-Piotrek mi sie podoba i nie chce by Ania z nim była...

Ja nadmieniłam że może historia ma drugie dno...no i na to wychodzi iż ma,sądząc po powyższym co napisałaś.
Cuś dziwne to wszystko co piszesz wink

nikandra, sugerujesz, że szaramysz spreparowała sobie zdjęcia szwagra z kochanką, aby oto ten "cudowny" okaz męskiego gatunku mieć tylko dla siebie? smile

nic z tych rzeczy,wymieniłam kilka wypowiedzień z jakimi odnosili się bliscy dzwoniąc do mnie. Mogło to zabrzmieć dwuznacznie,jednak takie nie jest.Jestem normalną kobieta,kocham siostre,ale nie jej meza!!!-zeby było jasne.Zle słowo dobrałam zamiast( , ) i ot problem się stworzyl.

98

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

...ot problem się stworzyl.

nie to nie problem,tylko jakoś dwuznacznie zabrzmiało pomyślałam,że stąd mogły poniekąd brać się  Twoje rozterki aby powiedzieć siostrze prawdę, bo rodzinie było wiadome iż kiedyś Tobie siostry mąż się  podobał smile

99

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

To jest początek końca ich  związku,mam teraz wyrzuty sumienia

Czy początek końca? Na razie są całkowicie zrozumiałe i pewnie mało kontrolowane emocje. Potem przyjdzie czas na refleksje i decyzję, co robić z tym dalej. Dużo zależy od tego, jak się będzie zachowywał szwagier i czy to był jednorazowy numer, czy coś długo trwającego. Co do wyrzutów sumienia - moim zdaniem (i nie tylko) zrobiłaś dobrze.

100 Ostatnio edytowany przez szaramysz93 (2012-11-06 10:08:39)

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Z siostrą byłyśmy jak do tej pory bardzo zżyte,nigdy sie nie pokłóciłyśmy,zawsze sobie pomagałyśmy. Z resztą rodziny też nie było żle,sa takie trzy czarne owce,które jak mi się wydaję-dowiedziały się o sytuacji i zaczynają mieszać i pokazywać mnie w tym złym świetle-przez pryzmat tych pierwszych ciężkich dni jakie Ania przechodzi. Chciałabym cofnąć czas i choćby o kilka godzin póżniej jechać po swoje rzeczy w ten,,tragiczny dzień"-może bym niczego nie zobaczyła i było by ok...ale to wszystko.... może

101

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

(...) Chciałabym cofnąć czas i choćby o kilka godzin póżniej jechać po swoje rzeczy w ten,,tragiczny dzień"-może bym niczego nie zobaczyła i było by ok...ale to wszystko.... może

Nic nie dzieje się bez powodu... wyznaję taki pogląd od kilku lat.

Czasu nie cofniesz i nie Ty winna jesteś zdradzie małżeńskiej w rodzinie siostry!!!
Jeżeli facet posunął się do sprowadzenia kochanki do własnego domu, to nie był to jedyny raz kiedy zdradził żonę.
Kiedy teraz Twoja siostra zacznie analizować ostatnie miesiące - zaczną się jej układać puzzle w całość... i to dopiero będzie dla niej szok.

102

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Szaramyszo, siostrze minie.

Odrzuciła Cię, bo czuła się strasznie upokorzona. Kiedyś posłańcom przynoszącym złe wieści ucinano głowy. Do dziś ludzie wściekają się na meteorologów. Twoja intuicja dobrze podpowiadała - nie chciałaś MÓWIĆ, ale chciałaś, żeby siostra wiedziała. Dlatego podpowiadałam wysłanie liściku. Okazałaś się odważniejsza i lepsza niż myślałam. Bardzo Cię szanuję. I gdybyś była moją siostrą, byłabym z Ciebie dumna.

Teściowej siostry to bym się tak odszczeknęła, żeby jej w pięty poszło. Uważa, że to w porządku, gdy jej synalek się puszcza? A co by powiedziała gdyby to Twoja siostra przyprawiła synalkowi rogi? Też by się jej podobało? Tak bezczelnym ludziom trzeba się odcinać wprost.

Jesteś dobra i odważna. Tak o sobie myśl, bo to jest prawda.

Gdybyś tylko wysłała list (co uchroniłoby Ciebie, z tym że może tylko na jakiś czas), siostra mogłaby temat zamieść pod dywan, a tak, musiała się z nim zmierzyć. Nie była gotowa. Kto jest?

Przytulam Cię mocno. Będzie dobrze, zobaczysz.

Jestem zaszczycona, że mam z Tobą kontakt - choćby wirtualny.

103 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-11-06 13:15:45)

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:

Chciałabym cofnąć czas i choćby o kilka godzin póżniej jechać po swoje rzeczy w ten,,tragiczny dzień"-może bym niczego nie zobaczyła i było by ok...ale to wszystko.... może

Są pewne decyzje, które można podejmować wolno. Ty zadziałałaś bardzo szybko. Teraz pozostaje zacinąć zęby i odczekać pół roku. Dobrze, że jesteś tutaj na forum, bo będzie Ci lżej.

104

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Naprawdę nie miej żadnych wyrzutów, lepsza jest zła prawda niż życie w kłamstwie. Ja  miałabym ogromny żal do siostry, gdyby wiedziała o zdradzie , a mi nie powiedziała.. To byłaby ogromna nielojalność  ....Jej życie się zmieniło, jest w szoku , ale zrozumie, zrozumie..... Jesteś jedną z najbliższych jej osób , a jej jest na pewno też wstyd, że jej małżeństwo okazało się porażką - a Ty o tym wiesz.
I nie rozumiem osób, które przechodzą obok zdrady do porządku dziennego, doskonale wiedzą co się dzieje w czyjejś rodzinie i nie mówią prawdy zdradzanej osobie....
Cały czas patrzę z perspektywy  zdrady mojego męża. Minęło ponad dwa lata, a do tej pory tli się we mnie żal do naszego wspólnego bliskiego kolegi, który wiedział co się dzieje z moim mężem, co robi, a udawał, że nic się nie dzieje, że on nic nie wie, że nie chce się wtrącać, że to nasza sprawa... .... Ale z obcymi nie omieszkał rozmawiać o tym co robi mój mąż ... Moja nastoletnia córka okazała sie bardziej dojrzała od niego i poinformowała mnie o wszystkim....... A ja wcześniej przez kilka tygodni żyłam sobie w błogiej nieświadomości  sad

105

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Nigdy nikogo nie okłamałam,nie zdradziłam czynem i słowem,nawet gdy ktoś pluję mi w twarz siedzę cicho-czekam aż burza minie i wszystko się uspokoi...a jak się okazuję te osoby przychodzą do mnie po czasie z podkulonym ogonem i proszą o wybaczenie.Taka już jestem,każdy człowiek ma swoją ,,historię"którą chcę się podzielić-niestety są też te przez które lecą łzy,ale one też są potrzebne,bo inaczej nie docenilibyśmy tych,,dobrych" ... bylo mi bardzo ciezko gdy odebralam ktorys telefon z kolei z wyrzutami-oczywiscie moglam nie odbierac,ale dlaczego?!-przeciez nie jestem niczemu winna.
Juz drugi dzien nie rozmawiam z Ania,do tego czasu dzwonilysmy do siebie niemal,że codziennie,nie slysze smiechu mojej chrzesnicy-coreczki siostry,tesknie za nimi,chcialabym ja przytulic,powiedziec,ze jestem przy niej,ze moze na mnie liczyc,ze zrobie co mozliwe by poczula ulge,gdyby tylko zechciala ze mna porozmawiac:(

106

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Witam.
Też jak większość uważam, że podjęłaś właściwą decyzję, aby powiedzieć siostrze o zdradzie jej męża.

Tylko nie rozumiem, dlaczego o tym, wie już "cała wieś", bo piszesz:

szaramysz93 napisał/a:

chyba sama gdzies wyjade,bo obawiam sie ze nie poradze sobie w tej burzy hormonow ogniska domowego. teraz urywaja sie telefony z rodziny jeden za drugim,obarczaja mnie wina,ze wczesniej nie powiedzialam,zr moglam poczekac,ze lepiej bylo nie mowic,ze to njie moja sprawa,ze znowu-Piotrek mi sie podoba i nie chce by Ania z nim była-poczawszy od najstarszej siostry,po kuzynki ciotki,a na sam koniec dowalila mi tesciowa siostry. Boże czy ja zrobilam żle?

Skąd/dlaczego ta wiadomość rozeszła się, niczym lotem ptaka ?
W końcu, to sprawa między małżonkami - chyba, że to któreś z nich lub oboje poinformowali rodzinkę.

Szaramyszko, zastanawiam się nad reakcją Twojej siostry.
Czy nie bierzesz pod uwagę takiej opcji, że siostra wiedziała o ciągotkach męża. Ale mogły to być tylko podejrzenia i nie chciała zgłębiać tego tematu, bo dziecko, bo dom, bo dobry mąż....
Jednakże wobec przedstawienia jej faktów, dowodów, zmuszona jest zająć stanowisko, a być może, tego właśnie nie chciała.

107

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

miałyśmy ze sobą bardzo dobry kontakt,nawet jak coś którejś z nas nie wychodziło,lub z czymś się nie zgadzałyśmy mówiłyśmy o tym sobie,nawet o sprawach intymnych z mężczyznami nie było barier-dosłownie o wszystkim,więc nie sądzę by Ania o coś mogła go podejrzewać,ufała mu bezgranicznie i kochała nad życie i powiedziała by że im się nie układa,że ma jakieś podejrzenia względem męża,że wyczuła,że nie jest z nią szczery-po prostu by powiedziała.zawsze tak bylo,ufałysmy sobie i nigdy nie doszło do sytuacji takiej zesmy sie poklociły. Byłysmy wychowane w bardzo dobrym i pelnym milosci domu,gdzie nie bylo przeładowania zabawkami,sprzetem,a nawet do dłuzszego czasu ,,cudami" XXI wieku. Ceniłyśmy to co dała nam przyroda-Bóg. Zawsze się wyróżniałyśmy,wszędzie razem,gdy zachorowałam to Ania przez kilka długich tygodni czuwała przy mnie,gdy skręciłam kotkę-Ania zaraz po telefonie ze szpitala jako pierwsza przyjechala i mnie nie zostawiła. Gdy ona zdawała na studiach egzaminy i nie miała czasu zjeść i myśleć o rzeczywistości-jeżdziłam do niej z Opola do Poznania dwa razy w tygodniu w nocy-po swojej pracy i szykowalam jej to co potrzeba,by miała wszystko na wyciągnięcie ręki,poświęcałymy się dla siebie-tym bardziej boli mnie fakt,że tą wiadomość akurat ja jej przyniosłam.

108

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
żyworódka napisał/a:

Czy nie bierzesz pod uwagę takiej opcji, że siostra wiedziała o ciągotkach męża. Ale mogły to być tylko podejrzenia i nie chciała zgłębiać tego tematu, bo dziecko, bo dom, bo dobry mąż....
Jednakże wobec przedstawienia jej faktów, dowodów, zmuszona jest zająć stanowisko, a być może, tego właśnie nie chciała.

No i dobijasz tym szaramyszkę. Napisałem, aby się zachowała tak, jakby w tym mieszkaniu nigdy nie była. Ale zamilkłem, bo wszystkie Panie uznałybyście, że popieram zdradę i jej zatajanie. Ale niestety -- być może dla Anki mogło lepiej zostać jak było.

Dlatego szaramyszka teraz musi chyba już tylko poczekać.

109

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Z tego co piszesz, to aż do tej historii byłyście z sobą bardzo zaprzyjaźnione, na bieżąco informowałyście się o swoich sprawach, przeżyciach. Ale to i tak nie jest żadną gwarancją, że siostra mówiła Ci wszystko. Te zapewnienia są tylko z Twojej strony.
Myślę, że czas pokaże, wyjaśni się, jak dojdzie do rozmowy między Wami.

Ale nie odpowiedziałaś na moje pytanie: "Skąd/dlaczego ta wiadomość rozeszła się, niczym lotem ptaka ?
W końcu, to sprawa między małżonkami - chyba, że to któreś z nich lub oboje poinformowali rodzinkę."

Siostrze 04 listopada powiedziałaś, przedstawiłaś dowody zdrady jej męża, a już 05 listopada masz telefony od całej rodzinki.
Możesz to wyjaśnić?
I dlaczego operujesz ich imionami - Anna, Piotr?

110

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

faktów,rozejscia sie po rodzinie nie znam. w tym samym czasie jak bylam u ani była mlodsza siostra i brat,nie wiem co bylo dalej,bo zostałam wyproszona. Ania i Piotr...imiona jak kazde inne,wiele jest ludzi tak sie przedstawiajacych,pomijajac juz ten fakt,ze nie napisałam na tej stronie z prosba o pomoc,by musiec tlumaczyc sie z takich,,blachostek"!

111

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
szaramysz93 napisał/a:
szaramysz93 napisał/a:

co mam teraz zrobić,jak się zachowac?

Ania i Piotr...imiona jak kazde inne,wiele jest ludzi tak sie przedstawiajacych,pomijajac juz ten fakt,ze nie napisałam na tej stronie z prosba o pomoc,by musiec tlumaczyc sie z takich,,blachostek"!

Jak widzisz na załączonym obrazku, o pomoc prosiłaś...I doprawdy nie rozumiem, dlaczego tak się zirytowałaś?
Przeważnie 'diabeł tkwi w szczegółach'.
Dla mnie, jest to wręcz nierozważne, umieszczanie nie w swojej historii imion bohaterów, do tego siostry i szwagra.
Siostry, z którą jak piszesz żyłaś w wielkiej przyjaźni, w rozmowach między Wami "nie było żadnych barier".
Akurat, jeżeli chodzi o Ciebie, to wykazałaś się tym tutaj -brakiem barier.

szaramysz93 napisał/a:

przyłapałam szwagra w łóżku z inną kobietą w mieszkaniu mojej siostry=ona sama wyjechała ze swoja 1,5 roczną córeczką na kilka dni za miasto. Piotrek został twierdząc,że w pracy ma mnóstwo terminów do nadrobienia.Nie wiem co robić. Gdy przyszłam do mieszkania odebrac moje rzeczy-mam klucz dodatkowy do ich domu,zobaczyłam przez uchylone drzwi,nagich-szwagra i ta kobiete. Byłam cicho,wiec nie spostrzegli,ze ktos ich widział.Zrobiłam kilka zdjęć,

Zatem wiedziałaś, że siostra wyjechała, a szwagier został, to dlaczego w tym czasie poszłaś/pojechałaś zabrać jakieś swoje rzeczy. To logiczne, że mogłaś go zastać w domu. Jeśli już tak nagle potrzebowałaś zabrać te swoje rzeczy, to należało szwagra powiadomić, ale tu też wykazałaś się 'brakiem barier'...a może chęcią zobaczenia się z nim.

Dla mnie w tej historii jest dużo niejasności.
Szwagra z kobietą (nagich) zobaczyłaś dopiero, kiedy doszłaś do uchylonych drzwi, zapewne pokoju.
Zachowywali się cicho, bo wcześniej nie słyszałaś żadnych odgłosów. Ty, wchodząc do domu otwierałaś kluczem drzwi, weszłaś w butach, które za moment zdjęłaś, albo nie zdejmowałaś ich. Wcześniej nie miałaś potrzeby zachowywać się cicho, zatem słychać było szczęk klucza przy otwieraniu drzwi, zamykaniu drzwi po wejściu do mieszkania, Twoje kroki po przedpokoju.
Jeżeli oni zachowywali się cicho, to dla mnie jest niewiarygodnym, żeby nie usłyszeli Twojego wejścia.

Dalej:
Jedziesz do siostry z wiadomością o zdradzie i zdjęciami (dowód).
Nie rozmawiasz z nią 'w cztery oczy', tylko w obecności brata i drugiej siostry. W ciągu 24 godzin rodzinka (ciotki, teściowa siostry, kuzynki itd.) są powiadomieni o całej historii i bombardują Cię telefonami.

No wybacz, jeśli ta historia jest prawdziwa, to raczej skłonna jestem posądzić Cię o szkodzenie swojej 'ukochanej' siostrze.
A Twoje deklaracje, że "boli Cię fakt, że tą wiadomość akurat Ty ją przyniosłaś", są niewspółmierne do tego, że 'ta wiadomość dzięki Tobie się rozniosła.'

112

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

żyworódka -  dodaj jeszcze, że autorka postu jest winna temu, że szwagier był nagi z obcą kobieta w łożu małżeńskim jej siostry!!!
Ciut przesadziłaś w ostatniej wypowiedzi.

113

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

żyworódka-nie byłas wtedy ze mna w mieszkaniu,wcale nie bylo tak jak sobie wyobrazilas. nie bede sie jednak z niczego tlumaczyc. mam teraz o wiele wieksze zmartwienie. jeszcze raz zaznaczam,nie znasz mnie,nie wiesz o mnie i mojej rodzinie nic,wiec uzycie ich imion nie jest niczym zlym...! A nie przedstawiłam się Asia jestem,koledzy mówią na mnie Krysia,a tak naprawdę nazywam się Weronika

114

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Witajcie,

przeczytalam ten post, o problemie i odpowiedzi. I jestem oburzona zachowaniem Zyworodki: chyba pomylilas prosbe o pomoc z prosba o napasc. Dlaczego atakujesz Szaramysz? Poprosila o pomoc, jest w trudnej sytuacji a Ty ja kopiesz??
Bylas przy tym, kiedy przylapala szwagra? Jesli nie, nie wiesz jak to wygladalo! To sprawa SzarejMyszy ile chce nam powiedziec i kiedy to powie. Mam nadzieje, ze gdy sama bedxiesz potrzebowac pomocy, nikt Cie tak nie potraktuje!

115

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Miriamm-ja Tylko zastanawiam się nad jednym-ilu żyworódka ma wrogów na tym forum i w realu,jeżeli dla kazdego jest taka zarozumiała,to współczuję kobiecie!
A ŻYWORÓDKA- wracając do faktu gdy mówiłam siostrze o ,,zdradzie"byłyśmy w pokoju same,brat z siostra siedzieli w salonie z moja chrzesnica,wiec nie slyszeli rozmowy,zlozylam niespodziewana wizyte w domu brata gdzie przebywala moja siotra,wiec nie moglam przewidziec czy zastane tam kogos oprocz nich czy nie. Nie chcialam z tym czekac....

116

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

ja na twoim miejscu bym poszla do szfagra, pokazala zdjecia i powiedziala ze albo bedzie aniolem dla twojej siostry do konca zycia i nigdy juz tego nie zrobi albo pokazujesz zdjecia siostrze...
wydaje mi sie ze teraz by ona wolala nie wiedziec, zyc nadal w pieknym domku, z malenka corka i super facetem, a tu pach koniec...
ale juz zadycytowalas, dalas dowody siostrze...
wiec w tej sprawie powtorze to co kazda ci tu mowi, z czasem siostrze minie, nawet jesli siostra pogodzi sie z mezem, za dluzszy czas lub krotszy ale siostrze przejdzie.
czekaj...

117

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

W wyniku zaistniałej sytuacji nie mogłam się zachować inaczej jak tylko jechać do siostry! przyjmę z pokorą jak się do mnie będzie teraz odnosić

118

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Czasami jest tak, że osoba zdradzana wie o fakcie zdrady, ale boi się konfrontacji ze zdradzającym. Może wynikać to z przyczyn ekonomicznych ( z czego będę żyła jak on odejdzie ? ), światopoglądowych ( religia zakazuje rozwodów ) czy jakichkolwiek innych, znanych wyłącznie osobie zdradzanej.

Oficjalne powzięcie informacji o zdradzie zmusza osobę zdradzaną do podjęcia jakiś czynności, działań w stosunku do osoby zdradzającej, a chcąc tego uniknąć osoba zdradzana przelewa całą złość na posłańca.

Gdyby bowiem Szara Mysz nie poinformowała siostry o zdradzie, siostra mogła liczyć na to, że romans jej męża umrze śmiercią naturalną, a mąż wróci na łono rodziny i będą żyli razem długo i szczęśliwie.

Tymczasem wiedza o zdradzie zmusza siostrę Szarej Myszy do rozmówienia się z wiarołomnym mężem, a zdradzona żona nie wie co ma zrobić, czy dążyć do rozwodu, czy tolerować romans, czy przebaczyć mężowi - jest po prostu w matni, cokolwiek uczyni będzie źle, a przecież przyczyną takiego stanu rzeczy jest wścibska siostra, bo przecież gdyby nie ona  to zdrada nie wyszłaby na jaw i ona nie musiałaby nic w tej sprawie robić.

119 Ostatnio edytowany przez baziula (2012-11-07 08:23:28)

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
onomatopeja napisał/a:

Czasami jest tak, że osoba zdradzana wie o fakcie zdrady, ale boi się konfrontacji ze zdradzającym. Może wynikać to z przyczyn ekonomicznych ( z czego będę żyła jak on odejdzie ? ), światopoglądowych ( religia zakazuje rozwodów ) czy jakichkolwiek innych, znanych wyłącznie osobie zdradzanej.

Oficjalne powzięcie informacji o zdradzie zmusza osobę zdradzaną do podjęcia jakiś czynności, działań w stosunku do osoby zdradzającej, a chcąc tego uniknąć osoba zdradzana przelewa całą złość na posłańca.

Gdyby bowiem Szara Mysz nie poinformowała siostry o zdradzie, siostra mogła liczyć na to, że romans jej męża umrze śmiercią naturalną, a mąż wróci na łono rodziny i będą żyli razem długo i szczęśliwie.

Tymczasem wiedza o zdradzie zmusza siostrę Szarej Myszy do rozmówienia się z wiarołomnym mężem, a zdradzona żona nie wie co ma zrobić, czy dążyć do rozwodu, czy tolerować romans, czy przebaczyć mężowi - jest po prostu w matni, cokolwiek uczyni będzie źle, a przecież przyczyną takiego stanu rzeczy jest wścibska siostra, bo przecież gdyby nie ona  to zdrada nie wyszłaby na jaw i ona nie musiałaby nic w tej sprawie robić.

WIęc ja nie rozumiem, przykładowo żona mojego brata robi go w bambuko i rypie się z facetami w jego własnym domu. I ja o tym wiem i mam na to patrzeć tak? To jest wg was moralne? No to gratuluję, bo po mojemu to fałsz i podłość najwyższej próby.

A swoją drogą, w historii opowiedzianej przez Szarą Mysz, najbardziej niewiarygodne wydaje mi się to że zrobiła fotki.... Może to i prawda. Ale mnie w takiej sytuacji by po prostu "wryło" i albo bym się zdemaskowała  albo bym uciekła.

120

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

To  jest domek jednorodzinny,pomieszczen jest kilka,ich sypialnia znajduję się jakieś kilka kroków od pokoju w którym spałam i miałam swoje rzeczy,więc aby tam wejść musiałam chcąc nie chcąc przejść obok. Szwagier wiedział,że w tym dniu przyjdę i je odbiorę-nie było pewne o której godzinie-On miał być wtedy rzekomo na ważnym spotkaniu w sprawach biznesowych ze swoim prezesem. Byłam tam w domu bardzo wcześnie już ok godziny 8,miałam póżniej umówione także ważne spotkanie. Oni spali jak zabici,okrycie zwisało do podłogi z ich nóg,więc widziałam,że byli nadzy-nie tłukłam się bo nie miałam czym-przyszłam tylko po swoje rzeczy-w tą i z powrotem-taki był plan. Jednak jak zobaczyłam ich tam razem,wiedziałam,że nie mogę tak tego zostawić,zrobiłam cztery zdj na tel i nie zabierając swoich rzeczy wyszłam. tak to dokladnie wygladalo

121

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

No dobra, przewalkowano to w te i nazad a ja nadal nie wiem szrzmyszko, gdzie tkwi Twoj problem? Nakrylas "zlodzieja" w domu siostry, powiadomilas ja i tyle.
Faktem jest, ze macie wyjatkowo gadatliwa rodzine ale to juz nie Twoja wina.

Czym obecnie sie marrtwisz? Tym, ze siostra ma siano w miejscu szarych komorek i wychodzi z zalozenia, ze jak jej cos w domu cuchnie to nie posprzata tylko pod dywan zamiecie? Wspolczuje siostry a Tobie zycze spokoju. Odetnij sie od tych swoich rodzimych Pazdziochow i rob swoje, nie dajac sie juz naciagac na zadne pytania, komentarze itp.. Twoja rola skonczona.

122

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Niezła historia, o ile faktycznie prawdziwa. Też zauważam pewne nieścisłości. Jeśli została opublikowana po to byśmy wyłowili błędy w rozumowaniu, to się udało. Możliwe jest też to, ze jako siostra i człowiek patrzący na związek z boku można widziec o wiele więcej, niźli zainteresowany.
Co do plotek, moi drodzy, nie ma czegoś takiego na wsi czy małym miasteczku, jak tajemnica. Ksiądz wjechał w ogrodzenie, w godzinę wszyscy wiedzą. Tak samo ze zdradą, toż obserwatorów zza firanek nie brakuje. Już widzę jak dzwonią do siebie: ty patrz, żona wyjechała, a on panienkę sprowadził, przyjechała szwagierka - będzie się działo, wypatrujcie baby dobrze.

123

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Mnie w tej historii dziwi jedno: wchodzisz do domu siostry, nakrywasz szwagra i raczej się tego nie spodziewasz, więc jesteś w szoku. I w tym właśnie szoku wycofujesz się po ciuchu jak złodziej, uprzednio robiąc zdjęcia... Jakimś dziwnym trafem masz w tym wszystkim czas na myślenie, zbieranie dowodów (bo jeszcze siostra nie uwierzy jak gnojek się wyprze) itd. No ja wiem, że każdy reaguje inaczej, ale bardziej bym się spodziewała, że podniesiesz krzyk robiąc śpiochom niezbyt miłą pobudkę, a nieznajomą panią bardzo stanowczo (choćby za kłaki) "wyprosisz" z łóżka siostry. A Ty cicho jak złodziej pstrykasz foty i uciekasz...
Druga sprawa: postanowiłaś siostrze powiedzieć, ok- Twoja decyzja, ale te zdjęcia mogłaś sobie już podarować. Gdyby nie uwierzyła, to jeszcze bym zrozumiała, ale od razu kawa na ławę i to jeszcze w momencie kiedy w pokoju obok rodzeństwo...?!

124

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
natalia24 napisał/a:

Mnie w tej historii dziwi jedno: wchodzisz do domu siostry, nakrywasz szwagra i raczej się tego nie spodziewasz, więc jesteś w szoku. I w tym właśnie szoku wycofujesz się po ciuchu jak złodziej, uprzednio robiąc zdjęcia... Jakimś dziwnym trafem masz w tym wszystkim czas na myślenie, zbieranie dowodów (bo jeszcze siostra nie uwierzy jak gnojek się wyprze) itd. No ja wiem, że każdy reaguje inaczej, ale bardziej bym się spodziewała, że podniesiesz krzyk robiąc śpiochom niezbyt miłą pobudkę, a nieznajomą panią bardzo stanowczo (choćby za kłaki) "wyprosisz" z łóżka siostry. A Ty cicho jak złodziej pstrykasz foty i uciekasz...
Druga sprawa: postanowiłaś siostrze powiedzieć, ok- Twoja decyzja, ale te zdjęcia mogłaś sobie już podarować. Gdyby nie uwierzyła, to jeszcze bym zrozumiała, ale od razu kawa na ławę i to jeszcze w momencie kiedy w pokoju obok rodzeństwo...?!

myślę że tak samo bym postąpiła - wycofajac się i robiąc zdjęcia kochankom na dowod nie wiernosci meza siostry autorki a co miala zrobic ? hm. walic glowa o sciane ? zeby ja wszyscy uslyszeli ? poprostu nakryla ich zrobila zdjecia jako dowod i juz , wyszla bez swoich rzeczy, po drugie a na co miala czekac ? rodzenstwo bylo w pokoju obok poprosila siostre na rozmowe ale ona zamiast jej podziekowac jaki jej maz jest to jeszcze obleciala siostre wiazanka nie milych slow ! tak sie nie robi, powinna jej podziekowac a na co miala czekac ? moze w Wigilie przy wspolnej kolacji miala to przekazac siostrze ? albo moze nigdy i niech ten baran dalej robi w balona jej siostre co ??????

125

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Jestem już jakiś czas na forum i dlatego wiem, że zdarza się, iż autorzy wątków, gdy przyjdzie im odpowiadać na stawiane pytania (nie tylko moje), celem jaśniejszego spojrzenia na sprawę, to znikają z forum, albo udzielają enigmatycznych odpowiedzi,  albo poddani krytyce dopisują  nowe fakty i najczęściej wtedy gubią się w szczegółach, a dla obrony kierują w stronę adwersarza osobiste przytyki, uznając, że się ich atakuje.

Dlatego pomijam skierowane do mnie, osobiste przytyki Vikity, Miriamm i Twoje też szaramyszo. One kierowały się emocjami, które w nich wywołałaś swoją historią, ja faktami, które zasadnie podważam.
To jest powodem, że w sposób złośliwy prawisz mi impertynencje, ale nie jestem zdziwiona Twoją reakcją.
No, bo cóż Ci pozostało?

Oczywiście, że nie znam Ciebie, ani Twojej rodziny, dlatego nie wiem, czy Twoja siostra tak naprawdę istnieje. Przedstawiam, moje osobiste spojrzenie na sprawę i podtrzymuję to, że w tej historii jest dużo niejasności i zachowań, budzących u mnie podejrzenie, co do prawdziwości opisywanych sytuacji.
Zresztą już wcześniej inni rozmówcy, też powątpiewali, czy też wydawały im się 'dziwne' sytuacje przez Ciebie opisywane.

Dla przykładu powołam się na parę Twoich wypowiedzi:
(...)Szwagier wiedział,że w tym dniu przyjdę i je odbiorę-nie było pewne o której godzinie-On miał być wtedy rzekomo na ważnym spotkaniu w sprawach biznesowych ze swoim prezesem. Byłam tam w domu bardzo wcześnie już ok godziny 8,(...)
Wiedział, że przyjdziesz i nie znając konkretnej godziny, jeszcze o godzinie 8-mej był w łóżku z kochanką!
Nie kupuję tego!

- Najpierw piszesz, że: (...)zobaczyłam przez uchylone drzwi,nagich-szwagra i ta kobiete. Byłam cicho,wiec nie spostrzegli,ze ktos ich widział.Zrobiłam kilka zdjęć,(...)
Teraz, że: (...)oni spali jak zabici,okrycie zwisało do podłogi z ich nóg,więc widziałam,że byli nadzy-nie tłukłam się bo nie miałam czym(...)
Moim zdaniem, jest zasadnicza różnica sytuacyjna między ?nie spostrzegli, że ktoś ich widział? a, ?spali jak zabici?.
Nie kupuję tego!

- Piszesz, że rozmawiałaś z siostrą bez świadków. Brat, młodsza siostra i teraz jeszcze dopisałaś chrześnica (wcześniej pisałaś tylko o bracie i młodszej siostrze), byli wtedy w innym pokoju. Ciebie siostra wyprosiła, a bratu (może też siostrze i chrześnicy) opowiedziała, że powiedziałaś jej o zdradzie męża? Nie licząc się z tym, że wiadomość obiegnie całą rodzinkę, jeszcze przed jej rozmową z mężem, że brudy ich małżeństwa będą 'publicznie prane'?
Nie kupuję tego!

- Zwróciłam uwagę na jeszcze ważny szczegół, mianowicie, że mieszkałaś w ich domu przez okres czterech miesięcy. W związku z tym, nasuwa mi się pytanie, czy w tym czasie mogłaś 'coś' zauważyć w zachowaniu szwagra i Twoje odwiedziny w ich domu w czasie nieobecności siostry, mogły być podyktowane szpiegowaniem go ? zbieraniem dowodów. Twoja przytomność umysłu ( jak to zauważyła Natalia), w sytuacji dla Ciebie nieprzewidzianej, jest zaskakująca. Tak, jakbyś była przygotowana na taką okoliczność.
Poza tym, ciągle podkreślasz, kładziesz nacisk na to, że zachowywałaś się CICHO.
CICHO tzn. jak? bezszelestnie otwierałaś i zamykałaś drzwi, bezszelestnie stąpałaś? W jakim celu, chciałaś ukryć swoją obecność w tym domu? Przecież "rzekomo szwagier w tym czasie miał być na ważnym spotkaniu w sprawach biznesowych..."

Nie oczekuję już odpowiedzi, ponieważ: ten wątek, traktuję tylko i wyłącznie, jako zagadnienie do dyskusji w temacie: powiedzieć siostrze o zdradzie męża, czy też nie.

Tak jak już wcześniej pisałam, czułabym się w obowiązku powiadomić siostrę.

126

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
cisowianka napisał/a:

myślę że tak samo bym postąpiła - wycofajac się i robiąc zdjęcia kochankom na dowod nie wiernosci meza siostry autorki a co miala zrobic ? hm. walic glowa o sciane ? zeby ja wszyscy uslyszeli ? poprostu nakryla ich zrobila zdjecia jako dowod i juz , wyszla bez swoich rzeczy, po drugie a na co miala czekac ? rodzenstwo bylo w pokoju obok poprosila siostre na rozmowe ale ona zamiast jej podziekowac jaki jej maz jest to jeszcze obleciala siostre wiazanka nie milych slow ! tak sie nie robi, powinna jej podziekowac a na co miala czekac ? moze w Wigilie przy wspolnej kolacji miala to przekazac siostrze ? albo moze nigdy i niech ten baran dalej robi w balona jej siostre co ??????

Ty sądzisz, że postąpiłabyś tak samo i masz do tego prawo. Ja wątpię, żebym w takiej sytuacji zastanawiała się, czy siostra mi uwierzy i zapobiegawczo pstrykała po kryjomu zdjęcia. Raczej zareagowałabym bardziej emocjonalnie i nie spodziewam się, abym bez słowa, cichaczem się wymykała... I chyba w pierwszej kolejności pogadałabym sobie ze szwagrem, posłuchała co ma do powiedzenia i wtedy zdecydowała co dalej. Przed siostrą raczej nie ukrywałabym takiego faktu, ale porozmawiałabym na spokojnie, sama, bez obecności rodzeństwa zaraz obok. No i bez zdjęć. Nie musiała ich oglądać.
Druga sprawa: spodziewałaś się, że siostra po szoku rozwodowych zdjęć będzie biła pokłony wdzięczności Autorce? Kobieta zareagowała emocjonalnie atakując siostrę, bo ona była w pobliżu, jako posłannik złych wiadomości. Na wdzięczność itd przyjdzie czas ewentualnie później, jak już emocje opadną.

127

Odp: przyłapałam szwagra z inną...
sam22 napisał/a:

Ciekawe, czy za 10 lat Anka doceni, że jej siostra była tak uczciwa, że przyniosła prawdę. Ciekawe czy głoszenie prawdy jest tak szlachetne jak zachęcałyście. Bardzo chciałbym to wiedzieć.

NIE. Bardziej szlachetne jest zdradzanie żony przez lata małżeństwa i wasze małe "skoki w bok" trzymane w tajemnicy... Tak po cichu żeby nikogo nie skrzywdzić. Bardzo szlachetne. I tak o to proszę Państwa kolejny Pan w wieku 35 lat, który boi się wziąć na siebie odpowiedzialność. Dziecko!




Ja prawdopodobnie w sytuacji szarejmyszy93 uciekłbym z tego mieszkania, zdjęć bym nie robił. Nie było mnie tam. Nie brałbym odpowiedzialności za konsewencje tych informacji. Zrobiłbym jak ten brat, który milczał.


ktosia1977 napisał/a:

wiem że mój brat wiedział co nieco na ten temat. Powiem tak mam do niego żal i to wielki że mi nie powiedział bo nie żyła bym w tym kłamstwie przez kolejne trzy miesiące. Bo mojego małżeństwa nie da się już uratować.

A gdyby Ci powiedział, to winą za rozpad małżeństwa obarczałby siebie. Tego chcesz dla brata? Twojego małżeństwa nie da się uratować, a Ty masz żal, że brat nie wziął ciężaru?

128 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2012-11-08 10:53:54)

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

No dobra, słabe punkty historii zostały wytknięte. Gdybym domyślała się, że szwagier zdradza, to też bym zaplanowała jak ich nakryc. Całkiem możliwe, że szukałabym rady na forum. Co kilka głów, to nie jedna.

Jestem z tych zimnokrwistych, ale robiąc zdjęcia, pewnie wyrwałoby mi się na głos coś w stylu "o ja pie..." Z całą przyjemnością bym ich obudziła. Gdybym nie lubiła szwagra, to bym sobie pofolgowała.

129

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

Nie rozumiem po co te pytania?  Nie o tym jest temat. Dziewczyna ma problem, a zamiast pomocy dostaje .... hm
Szara myszko, żałuję że jak Ja potrzebowałam, nie było .  Cię przy mnie sad
Ale ten świat jest tak ułożony, że to co mi pasuje, niekoniecznie musi innym.
Bzdurne wydają mi się insynuacje, że zrobiłaś to bo chcesz szwagra dla siebie. Nawet jak byś się w nim podkochiwała, to byłby to najgłupszy sposób na jego zdobycie, a najlepszy aby go od siebie odstraszyć.
Myszko nie ma co teraz płakać nad rozlanym mlekiem, trzeba zakasać rękawy i posprzątać.
i TO TY JESTEŚ SPRZĄTAJĄCĄ.
Nie w małżeństwie siostry, to rola samych zainteresowanych, Ty musisz posprzątać w relacji TY-SIOSTRA.
Siostra wyrzuciła cię z domu, czyli za coś cię obwinia, czuje się przez ciebie skrzywdzona.
Pomyśl o tym.
Wyjazd teraz nie jest dobrym pomysłem, żal do ciebie może się tak zakorzenić, że stracisz siostrę. Poza tym nic  o nas bez nas. A wściekła rodzina może dolać jeszcze oliwy do ognia.
Itwoja siostra już zawsze będzie na ciebie patrzeć jak na kogoś kto zniszczył jej małżeństwo.
Jak zależy ci na dobrych relacjach z siostrą to mimo że Ty,, Ja i wiele osób na forum uważa, że  postąpiłaś dobrze, musisz sobie zdać sprawę, że twoja siostra może uważać inaczej. I MA DO TEGO PRAWO. Ma prawo nie chcieć wiedzieć, choćby 1000 osób powiedziało, że to głupie. Oprzyj o to swoje myślenie, zobaczysz swoją winę nie wzięłaś tego pod uwagę.
Ja uważam, że powinnaś iść do siostry, wytłumaczyć swoje stanowisko i przeprosić, że nie pomyślałaś o tym że ona może nie chcieć.
Trzymam kciuki smile

130

Odp: przyłapałam szwagra z inną...

wracam do miasta. nie wazne co bedzie teraz,nabralam sily i innego spojrzenia na to wszystko. niech sie dzieje co chce,dziekuje jeszcze raz za dobre rady

Posty [ 66 do 130 z 132 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » przyłapałam szwagra z inną...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024