Polaków rozmowy o seksie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Polaków rozmowy o seksie.

Strony Poprzednia 1 5 6 7 8 9 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 391 do 455 z 599 ]

391 Ostatnio edytowany przez gosia_91 (2012-09-02 17:44:58)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Jaga Baba07 napisał/a:

Nie mieszajmy religii do tego, bo to temat rzeka. A kościół ma tyle za uszami.

Ja zadałam to pytanie bo sama nie jestem wierząca w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, nie mam nawet bierzmowania.

Religia to temat rzeka, który faktycznie niefortunnie wyciągnęłam bo trafiłam na wątek gdzie Przemo77 napisał o swoim ślubie i ... pierwsza myśl: "czy to pisała ta sama osoba". Przemo, to nie jest jakiś przytyk do twojej osoby tylko ... zainspirowałeś mnie smile

Ja nie lubię jak księża pouczają wiernych w sprawach seksu i mają się za autorytetów; wkurza mnie to, że zakonnice nie mają głosu we współczesnym kościele. Seksualność jest ważna a kościół mówi o niej tylko jako o prokreacji bez mówienia o budowaniu relacji między dwojgiem ludzi ( a wszystkie publikacje w stylu "seks jest boski" są mówiąc lekko traktowane z pobłażaniem... ale nie znam tej konkretnej książki, więc to tylko przykład).

Kościół musi iść z duchem czasu; pewnie faktycznie nie warto ciągnąć tego wątku ale muszę to napisać. Ostatnio była afera, że jeden z amerykańskich polityków powiedział, że podczas gwałtu w organizmie kobiety wydziela się "coś" co nie dopuszcza do zapłodnienia. Nie wyciągam tego bez kozery, miałam w gimnazjum przygotowanie do życia w rodzinie z księdzem ( tak, z księdzem smile ). On do tych rewolucyjnych wniosków odnośnie gwałtów doszedł już kilka lat temu. Byliśmy indoktrynowani , że kobiety tylko kuszą mężczyzn i są jawnogrzesznicami ( o jego inteligencji już nie wspomnę bo nazywał Marię Magdalenę "jawnogrzesznicą" - chyba facet nigdy nowego Testamentu nie czytał).

Edit: coś aby spuścić powietrze z balona , który sama napompowałam. Moja siostra była na erasmusie w Madrycie i poznała hiszpańskie narzeczeństwo, baaardzo religijne. Okazali się bardzo otwarci w sprawach seksu, mówili o tym, że uprawiają każdy rodzaj miłości ( a ich ulubioną "pozycją" jest penis między piersiami) z wyjątkiem penisa w pochwie. "cnotę " chcieli zachować do ślubu. To tak odnośnie polsko-hiszpańskich rozmów o seksie smile

Zobacz podobne tematy :

392

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Olinka napisał/a:

Przy okazji nasunęło mi się takie pytanie - czy wraz z Waszym dojrzewaniem bardzo zmieniły się Wasze poglądy dotyczące seksu?

Ja zauważyłam, że u mnie poglądy na temat seksu nie są jeszcze do końca stałe i niezmienne. Kiedyś byłam twardą zwolenniczką "trzymania do ślubu", później się zliberazlizowałam i nie wiem, czy bym nie poszalała, gdybym znów była wolna.

Zawsze tolerowałam homoseksualizm i różne trans-opcje, nigdy nie zaakceptuję pedo-, zoo- i nekrofilii.

Natomiast po ostatnich dyskusjach wśród znajomych znów przeszłam do opozycji w sprawie prostytucji i mówię jej stanowcze nie. Zagłębiłam się w temat porwań i handlu kobietami, i było to na tyle szokujące, że mówię całemu temu procederowi nie. Starałam się to zrozumieć, usprawiedliwić- jednak wyraźnie czułam przy tym opór w sobie.

Kiedyś sądziłam, że nie zaakceptowałabym faceta z dużym "przebiegiem". Teraz wiem, że nie ma to dla mnie znaczenia.

393 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2012-09-02 19:06:08)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Facet z dużym przebiegiem wink rozwaliłaś mnie big_smile
Ale spoko można to tak nazwać. Mnie tez zupełnie nie rażą np "dziewice wielorazowego urzytku ";)

Gosia _91- naprawdę Cię zainspirowałem ? wink Chyba po raz pierwszy w życiu kogoś do czegos zainspirowałem big_smile
Czuję sie taki dowartościowany jak funt brytyjski względem złotówki wink

394

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
gosia_91 napisał/a:

Edit: coś aby spuścić powietrze z balona , który sama napompowałam. Moja siostra była na erasmusie w Madrycie i poznała hiszpańskie narzeczeństwo, baaardzo religijne. Okazali się bardzo otwarci w sprawach seksu, mówili o tym, że uprawiają każdy rodzaj miłości ( a ich ulubioną "pozycją" jest penis między piersiami) z wyjątkiem penisa w pochwie. "cnotę " chcieli zachować do ślubu. To tak odnośnie polsko-hiszpańskich rozmów o seksie smile

To juz jest smiech na sali. Przed chwila czytalem jak to jest z tym seksem w naszej religii. I okazuje sie ze seks jest dupuszczalny, gdy konczy sie wytryskiem w pochwe, jest taki jak chciala natura. Inne formy pieszczat sluzace czystej przjemnosci to grzech. WIec i tak pojda do piekła hehehe

395

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Gosia _91- naprawdę Cię zainspirowałem ? wink Chyba po raz pierwszy w życiu kogoś do czegos zainspirowałem big_smile
Czuję sie taki dowartościowany jak funt brytyjski względem złotówki wink

To już chyba drugi raz smile Wcześniej z twojego polecenia przeczytałam książkę "Mapa i terytorium", więc możesz czuć się baaaardzo dowartościowany smile

396

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
gosia_91 napisał/a:
Przemo77 napisał/a:

Gosia _91- naprawdę Cię zainspirowałem ? wink Chyba po raz pierwszy w życiu kogoś do czegos zainspirowałem big_smile
Czuję sie taki dowartościowany jak funt brytyjski względem złotówki wink

To już chyba drugi raz smile Wcześniej z twojego polecenia przeczytałam książkę "Mapa i terytorium", więc możesz czuć się baaaardzo dowartościowany smile

Oj czuje się , czuję ... wink
Urosłem o kilka milimetrów big_smile
A tak przy okazji jak się książka podobała?

397

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Bardzo podobała. To było moje drugie spotkanie z tym pisarzem. "Cząstki elementarne" zrobiły na mnie jednak większe wrażenie ale już czaję się na pozostałe pozycje tego pisarza smile Miałeś rację, że nie ma drugiego gościa , który by tak pisał smile

Przemo77 napisał/a:
gosia_91 napisał/a:
Przemo77 napisał/a:

Gosia _91- naprawdę Cię zainspirowałem ? wink Chyba po raz pierwszy w życiu kogoś do czegos zainspirowałem big_smile
Czuję sie taki dowartościowany jak funt brytyjski względem złotówki wink

To już chyba drugi raz smile Wcześniej z twojego polecenia przeczytałam książkę "Mapa i terytorium", więc możesz czuć się baaaardzo dowartościowany smile

Oj czuje się , czuję ... wink
Urosłem o kilka milimetrów big_smile
A tak przy okazji jak się książka podobała?

398

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

xerxes a w jakiej religii jesteś?

a oglądaliście film pt "I Bóg stworzył seks" ?

399

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Olinka - Z czego sądzę że dobijasz do 40-stki? Z tego że ze dwa miesiące temu miałaś chyba urodziny i dostałaś sporo życzeń w kafejce 30-latków wink Mam dobrą pamięć ?

Catwoman- a jakie to trzeba wyciągać wnioski? Skoro sama opisałaś te dziewczyny jako dobre osoby i dobre koleżanki to chyba wiedza o tym że mają "bujne" życie sexualne nie zmieni twojego stosunku do nich... Mam nadzieję.


Muszę przyznać że trochę dziwnie się tu czuje;) jako jedyny facet( w tej chwili) w tym wątku i chyba nawet jedyna osoba która jakby to określić -"walczy o prawo do bogatego życia sexualnego kobiet"  wink i nie piętnuje za to a wręcz walczy o tolerancje i jednakowe traktowanie "rozwiązłości" czy lepiej bujnego życia sexualnego kobiet i mężczyzn. Dziwne że nie popiera mnie żadna kobieta wink
Nie chce zasugerować że jesteście jakimiś dewotkami ale zauważyć że chodzi mi o" równe prawa" a nie o propagowanie przygodnego sexu z kim popadnie i gdzie popadnie.

PS> O sorry jest i Yoghurt wink więc jest nas dwóch wink

ehh... no ja cię popieram. ba ja miałam i mam bujne życie erotyczne seksualne i jak tam zwał. mało tego przeszłam szokujący lifting w myśleniu na temat wierności uczciwości w związkach i tym podobne. mam bardzo podobne doświadzczenia oraz filozofię jak ty. i uroczyście deklaruję seks z mężczyną czy też z kobietą (akurat ja jestem bi) nawet po paru godzinach po poznaniu może być i przyjemny i ekscytujący i pełen doznań i zaspokajający potrzeby. kobiety wciaż utożsamiają seksualny hamulec z ich wartością. blokują swe ciała psychikę przed "popłynięciem" bo obawiają się moralnych tortur wymierzonych przez "jedynie prawdziwy wzór cnót moralnych i etycznych czyli społeczeństwo". lubimy oceniać chcemy być lepsi. i tak pozbawiamy nasze ciała naszą psychikę szczególnych doznań bo one stoją w opozycji do tego co o tym sądzi autorytet czyli społeczeństwo. ja tego już nie rozumiem ale może tak jest dlatego że ja czerpię ogromną satysfakcję z seksu. jeśli decyduję się na cokolwiek robię to do bólu świadomie z premedytacją i czerpię z tego przyjemność na maksa. oczywiście pomijam wszelkiej maści patologie czy załatwienie sobie jakichkolwiek deficytów psychologicznych seksem. i jeśli dwoje ludzi spotyka się na swej drodze świadomi swoich potrzeb i preferencji zgadzających się na tą jedną "chwilę" zaspokoić swoje potrzeby związane z seksem to cóż w tym złego? i jaka jest różnica w dobie emancypacji kobiet która to płeć?. według mnie taka postawa jest o wiele bardziej zarówno racjonalna jak i logiczna niż uwaga! NIEZŁOMNA wiara w to że partner /partnerka uwaga! NIGDY mnie nie zdradzi nie obejrzy filmu porno nie zagada z płcią przeciwną nie poflirtuje bo akurat nadarzyła się jakaś tam okazja. z ogromnym naciskiem na NIEZŁOMNA I NIGDY. bo ani nie można bezgranicznie ufać drugiemu człowiekowi ani nie wierzę w to że po "ślubie" ludzie tracą wzrok słuch i potrzeby. jak widać na tym forum życie pisze zupełni inne scenariusze a Przemo77 dużo już na ten temat się wypowiedział. a ja dorzucę jedynie KOBIETY wcale nie są inne! a jeśli są inne to często związane jest to z blokadą przed swoją seksualnością. i wcale mi nie chodzi o to że te kobiety nie chcą czy też nie lubią się kochać tudzież zabawiać erotycznie ale założę się o co chcecie że w takich kobietach jest dużo więcej pruderii i wstydu. i zaczyna się oooo nie seks analny fuj seks oralny bleee trójkąt o matko herezja jak tak można masturbacja przy użyciu zabawek o kurde może wstyd może niesmak porno nie lubię świństwo i co zostaje? tradycja pozycja klasyczna wyrko i zgaszone światło. a przecież zabawki urozmaicają sex i naprawdę może być przyjemnie jedynie trzeba się otwaorzyć seks oralny może być wspaniałym przeżyciem pogłębiającym relację dwójki ludzi trójkąt to już wyzwanie dla ludzi o mocnej psychice ale z tego co wiem i było na tym forum pisane emocje nieziemskie porno może służyć do rozgrzewki masturbacja zdecydowanie zalecana by pozanć swe ciało i dowiedzieć się jak gdzie i jak mocno chcemy być dotykani. z seksem jest chyba trochę jak z alkoholem jest dla ludzi ale niektórzy nie potrafią go pić. a najważniejsze w tym wszystkim jest świadomość wyboru własnej drogi i nie urąganie nikomu jeśli jego droga jest inna. ja wybrałam wersję bardziej "hedonistyczną" i powiem bez bicia że naprawdę nie wyobrażam sobie wejścia na taki hamulec na jakim jechałam przez 38 lat co oczywiście nie jest tożsame z tym że biegam z wywieszonym jęzorem szukając okazji do seksu. przez wiele lat blokowałam siebie bo tak jak wiele kobiet wstydziłam się tego co we mnie siedziało bo to było takie nieprzyzwoite. owszem zawsze byłam bardziej otwarta ale i tak nigdy nie do końca. dojrzałam podjełam decyzję świadomą popartą latami doświadczeń i nadałam mojemu zaspokojeniu seksualnemu jeden z najwyższych priorytetów w życiu. a teraz pytanie czy ja jestem "gorsza" od kobiety która wybrała inaczej? poproszę o argumenty.

400

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Dla większości ludzi w tym kraju sex to zobowiązanie. Nie przyjemność tylko zobowiązanie. Jesli będziemy razem to ci się oddam albo oddam ci sie po ślubie albo skoro mnie kochasz to mi sie oddaj...
Oddaj się,daj , dałam mu itd.
Nie w kategorii zrobilismy to bo oboje chcieliśmy tylko "dac komus cos za coś".
Czy sex to zawsze dawanie komuś czegoś???

W moim świecie (piszę "moim" ze względu na ewidentną różnicę światopoglądową) seks jest dawaniem drugiej osobie czegoś. Po pierwsze w aspekcie fizyczności dzieleniem się swoim ciałem. Możliwość samego dotykania mnie, całowania uznaję za dostąpienie swoistego rodzaju zaszczytu, bowiem bliski mi mężczyzna jest moim WYBRANKIEM - słowo to jest tutaj kluczowe; "wybranek" oznacza jeden spośród milionów innych, ten "jedyny", "najważniejszy", "najukochańszy", "najmojszy" i uznaję to za ogromne wyróżnienie, którego mężczyzna winien być świadomy. "Moje ciało, moja świątynia", tak? W nawiązaniu do świątyni - po drugie więc - seks jest dla mnie zjednoczeniem o charakterze duchowym (niekoniecznie związanym z jakimkolwiek misterium religijnym). Uważam, że człowiek posiada duszę i serce, a seks jest miłosnym spojeniem kochających się ludzi, wyrazem uczuć, zaufania i przynależności. I "oczywistą oczywistością" jest dla mnie wówczas to, że seks jest deklaracją woli obojga osób - "robimy to, bo tego chcemy". Nie widzę żadnego związku takiego podejścia z prezentowaną przez Ciebie wymianą handlową: "dać komuś coś za coś". Uznaję to za jalowe, wypaczone spojrzenie na seks. I przykre.

Przemo77 napisał/a:

Ja zwyczajnie napisalem że jeśli ktoś lubi sex bez uczuć, dla samej przyjemności fizycznej - to juz jego sprawa bez względu na płeć i wiek.

Jeżeli uznajesz nastolatków za osoby zdolne do podejmowania świadomych i racjonalnych decyzji w kwestii seksu, to Ci gratuluję ogromu optymizmu i wiary w młodzież wink Jestem ciekawa jakie stanowisko zajmiesz, kiedy - dajmy na to - Twoja 14-letnia córka powie: "Tato, wiesz, lubię seks, ale tak się złożyło, że jestem w ciąży. Kolesia nie znam, z dyskoteki wracałam, a jako osoba świadoma swoich potrzeb, zdecydowałam się na małą przygodę". wink

Przemo77 napisał/a:

Nie rozumiem jak można mówić o kobiecie- łatwa, puszczalska, nie szanuje się itd a jednocześnie nie mieć uwag do mężczyzn. Jakaś podwójna moralność???

Kto Ci powiedział, że nie mam uwag w tej materii do mężczyzn? smile Mam i to ogromne. W zasadzie większość reprezentantów płci "brzydkiej" uznaję za marionetki kierowane ich własnym przyrodzeniem, co w moich oczach jest smutne. Podziwiam i szanuję mężczyzn, którzy są na "Ty" z samokontrolą i zwyczajnie podnieca mnie (serio! Aż mi się mokro robi na samą myśl! big_smile ) facet z silnym charakterem!

Przemo77 napisał/a:

Jestem zwolennikiem równouprawnienia w tej dziedzinie.

Ja również. Z tą jednak różnicą, że moim zdaniem tendencja powinna iść w inną stronę niż ta, którą Ty forsujesz. Kiedyś byłam zagorzałą feministką, ale kiedy spostrzegłam, że za szyldem feminizmu kryją się w większości kobiety "wyzwolone", to podziękowałam wink Konkluzja jest taka, że wolałabym, ażeby zarówno kobiety jak i mężczyźni równali w "górę" - czyli ku trzymania swoich instynktów w ryzach (czego nie należy utożsamiać ani z niewolą, ani z czekaniem z seksem do nocy poślubnej wink ). W końcu podobno jesteśmy homo sapiens sapiens i wypadałoby czynić użytek z mózgu zamiast dawać się kierować pierwotnym instynktom, zmierzając ku zezwierzęceniu totalnemu.

Przemo77 napisał/a:

Jeśli ktoś ma ochote na sex z kimś po roku znajomości ,romantycznie w sypialni przy świecach i płatkach róż to jego sprawa, jesli po 15 minutach w toalecie to też jego sprawa. Założywszy że obie rzeczy dzieją sie za pełną ,świadomą wolą i chęcią zainteresowanych.

No tak nie do końca.
Dopóki taki delikwent, który moczył się w większej ilości cipek, niż ja miałam frytek w ustach, do mnie nie startuje, to jest wszystko ok. Ale w momencie, w którym zapraszana jestem na przysłowiową kawę i szacunkowo 19/20 facetów prowadzi rozwiązłe życie seksualne, to aż się rzygać chce i zapytać "Widzisz Boże i nie grzmisz!".
Co więcej, w sytuacji, w której muszę słuchać o takich czy innych ekscesach, też to co kto robi przestaje być jego sprawą, bo sam się ze swoich przeżyć intymnych (choć coś, co staje się publiczne ciężko mi nazwać intymnym...) uzewnętrznia. Daje mi to w mojej ocenie prawo do swoich myśli - w tym: osądzania; bo czemu nie? Gdybym nie wiedziała, to bym o tym nie myślała.

Przemo77 napisał/a:

Nie wiem czy w ogóle sex można rozpatrywac w kategorii moralny czy niemoralny.

Seks jako czynność samą w sobie chyba nie, ale ludzi, jako osoby mające rozum i własną wolę, które podejmują określone działania, w tym seksualne, już można ocenia w kategoriach moralności.

Jaga Baba07 napisał/a:

nie rozumiemy się. Wciąż klasyfikujesz ludzi w kategoriach lepszy bo nie robi komuś loda na pierwszej randce i gorszy bo to robi.  Dlaczego tak "bolą " Cie sprawy które Cię nie dotyczą?

Dotyczą. Jeśli nie bezpośrednio to pośrednio. Największym jednak problemem i bolączką jest to, że moim dzieciom przyjdzie żyć wśród takich ludzi. Zasadniczym pytaniem, które sobie stawiam jest to, do czego doprowadzą takie trendy, które w Polsce obowiązują od lat? Bo wiecie, kiedy mówimy sobie o jakichś tam Iksieńskich lachociągach, to większość powie: "Ok, ich sprawa". Ale kiedy przerzucicie to na grunt swojego podwórka, to sądzę, że już tak "wporządalu" nie będzie - kto z Was chciałby mieć córkę lachociąga? smile Mówilibyście o niej wtedy, jako o kobiecie wyzwolonej, świadomej swoich pragnień, dzięki której 1/3 chłopaczków z miasta chodzi szczęśliwsza? wink

Przemo77 napisał/a:

Nic na to nie poradzimy i nasze widzimisię  nie ma tu nic do rzeczy.

W zasadzie nasze "widzimisię" ma bardzo dużo do rzeczy. To my, nasz światopogląd i nasze postępowanie kreują rzeczywistość. To, co akceptujemy i czemu jawnie się sprzeciwiamy stanowi o normach obowiązujących w społeczeństwie. Dopóki nie zaczniemy myśleć o sobie, jako o twórcach realiów, w których przyszło nam żyć, to otoczenie - w sensie: tępa masa ludzka - będzie decydować o charakterze epoki.

Jaga Baba07 napisał/a:

Nigdy nie lubiłam lalek, wolałam piłkę

Przybijam piąteczkę! big_smile

Przemo77 napisał/a:

nie rozmawiajmy o patologiach. Choć z drugiej strony po głębszym namyśle to chyba nawet nie znam kobiety która byłaby na tyle "rozwiązła" - jak to określasz ,żeby można o niej mówić w kategoriach patologii. Nie twierdze że takich nie ma tylko że akurat nie znam takiej. Po za tym co rozumiemy pod pojęciem patologii w tym temacie?

No właśnie: czym jest patologia?
Ciężki temat. Dla mnie patologią (zachowaniem o charakterze chorobotwórczym na gruncie społecznym) są współczesne tendencje w naszym kraju do seksu bez zobowiązań. Jest to czynnikiem destrukcyjnie wpływającym na relacje międzyludzkie, gdyż je spłyca, propaguje instrumentalne traktowanie człowieka, szerzy zachowania o charakterze egoistycznym, które to z kolei sprawiają, że ludzie są coraz mniej wytrwali i nieodporni na problemy, przed którymi zwyczajnie uciekają. ITD. Konsekwencje społeczne to: rozpady małżeństw, nadmiar pracy w sądownictwie, narażanie finansów publicznych na straty (bo tatuś nie płaci, płaci więc państwo; jak tatuś nie płaci, to idzie do więzienia na wakacje i też mu je fundują podatnicy), itd, itp. - buduje się piramida uzależnień.

Według tak rozumianej patologii mogę powiedzieć, że znam wiele moich rówieśniczek, które cechuje rozwiązłość. Co by nie być gołosłowną, przytoczę jeden taki kobiecy eksponat:
Pewna kobitka jest w związku z facetem, z którym oczywiście uprawia seks. Poza tym spotyka się z innym facetem (jak to się mówi...? "bez zobowiązań"), z którym również uprawia seks - praktycznie na zawołanie. On dzwoni, podjeżdża luksusowym samochodem i bałamucą się w samochodzie. Ponadto uprawia seks z innym facetem z pracy (które jest w związku). Uważa samą siebie za kobietę szanującą się, wyzwoloną seksualnie. Dla mnie jest po prostu wyuzdana, a dla Ciebie?

Przemo77 napisał/a:

Ile razy trzeba się z kimś przespać czy zrobić komuś loda aby zastać uznaną za łatwą, rozwiązłą lub też "patologiczną" ?

Z jednym facetem, w związku monogamicznym, można sypiać ile dusza pragnie i ciągnąć lachę aż szczęki odpadną i w moich oczach nie jest to patologiczne wink O rozwiązłości stanowi raczej częste zmienianie partnerów i notoryczne przypadkowe przygody. Na przykład - jadę na 3 dniowe szkolenie, w trakcie którego obracam każdego faceta, który reflektuje wskoczyć mi do wyrka.

MagdaEm. napisał/a:

Dla mnie kimś innym jest kobieta dojrzała (emocjonalnie), która jest świadoma swoich potrzeb, jest otwarta, pewna siebie itd., a kimś innym jest nastolatka, która w kiblu robi loda za drinka, nie zabezpiecza się mimo, że nie zna partnera, z którym to robi tym samym narażając siebie i jego na niemiłe konsekwencje.

Zgodzę się. Ale dla mnie na tym samym poziomie jest kobieta dojrzała (wiekowo), co nastolatka, jeśli robi lodzika w kiblu wink Wydaje mi się, że wówczas metryka nie jest aż tak istotna, ponieważ chodzi o samo zachowanie.

Olinka napisał/a:

Istotnie mam dosyć liberalne podejście zarówno do spraw seksu, jak i wychowywania dzieci, niemniej wszystko do pewnego momentu i w pewnych granicach.

Taka byłam parę lat temu. Byłam naocznym świadkiem tego, co czyni liberalne wychowanie z młodym człowiekiem (wiek gimnazjalny). Mama mojej koleżanki pozwalała swojej córce na wiele, właśnie w imię liberalnych poglądów. Normą było zaproszenie na noc faceta, czy wrócenie do domu w stanie lewitacji. Jej mama uważała, że "każdy ma swoje potrzeby" i kazała swojej córce je realizować. Nie przeszkadzało jej nawet to, że ponad 20 lat starszy narkoman bałamucił jej córkę w pokoju obok, bo "córka ma swój rozum i wie co robi". Końcówki historii nie przytoczę (bo nie wiem, kto czyta to forum, a ja chcę zachować anonimowość). Jeśli tak ma wyglądać liberalne wychowanie, to wolę pozostać zatwardziała konserwatystką, a nawet ortodoksem. Nie mieści się to bowiem w ramach mojej moralności i etyczności.

Olinka napisał/a:

czy wraz z Waszym dojrzewaniem bardzo zmieniły się Wasze poglądy dotyczące seksu? To że człowiek staje się bardziej otwarty i chętniej eksperymentuje, to jest dosyć oczywiste, ale czy na przykład tematy, które wcześniej budziły kompletne niezrozumienie (jako przykład podam choćby fetysze, dewiacje czy odmienności) z czasem stały się po prostu częścią olbrzymiego zagadnienia jaka mieści się pod nazwą seks? I nawet jeśli sami nie macie takich skłonności, to czy akceptujecie je u innych, rozumiecie ich istotę i przestały Was dziwić? Czy może jednak jest coś, co wykracza już poza te ramy?

Moje poglądy zmieniły się, być może ewoluowały, ale moja natura pozostała taka sama. Znaczy to tyle, że nadal jestem w duszy wrażliwą romantyczką ceniącą piękno i chociaż wcześniej byłam młodą rewolucjonistką, żądającą wolności, swobody i niezależności seksualnej dal każdego, to teraz jestem zdania, że pewne konwenanse winny w społeczeństwie obowiązywać, a ludzie bez jakiegokolwiek kagańca nie znają umiaru i zachowują się jakby z dziczy pochodzili.

Sam seks interesuje mnie oczywiście coraz bardziej. Doświadczenia o charakterze lesbijskim również mam za sobą. Jestem coraz bardziej świadoma własnej cielesności i własnych potrzeb, ale moje postępowanie ukierunkowywane jest przez przyjęte zasady. Wiem, że mojemu facetowi oddam się w całości i wiem też, że pozostanie to w czterech ścianach naszej sypialni. Stawiam na miłość i długodystansowe, konstruktywne dla obojga relacje, w których seks będzie zwieńczeniem uczuć. Seks oralny czy analny nie budzi już we mnie obrzydzenia, jest to on jedną z form bliskości.

W odniesieniu do innych - jak wyżej napisałam - chyba nic by mnie nie oburzało, jeśli mieściłoby się w ramach uczyć. Bo dlaczego miałabym krytykować jakąś parę za stosowanie zabawek erotycznych...? Tylko, jak już wspomniałam, ja jestem i będę zwolenniczką "seksu ze zobowiązaniami" o podłożu uczuciowym.

Przemo77 napisał/a:

Prawo nie zabrania uprawiania sexu 16-latkom chyba...

16-latkom nie, ale za seks z 15-latką można już iść do więzienia wink Jak dla mnie jest to dość dziwna granica... Ale pomijając aspekt prawny, to uważam, że 15-17 latkowie powinni zajmować się edukacją - szkolną i seksualną. A poza tym, niech mi ktoś powie, co czerpie z seksu 16-letnia dziewczynka...? -.-'

grace_west napisał/a:

Oczywiście, że nie zabrania, ale z autopsji wiem, że jak się ma odrobinę oleju w głowie to niekoniecznie chce się uprawiać seks w wieku 16 lat tongue

Zgadzam się w 100%. smile

Przemo77 napisał/a:

A mnie się wydaje że całkiem sporo nastolatków (wcale niegłupich) ma buzujące libido i wielką potrzebę miłości fizycznej a nie tylko trzymania się za rączkę smile

Wydaje mi się, że Tobie się wydaje wink W liceum w mojej klasie, w której było 27 dziewczyn tylko jedna nie była dziewicą wink Na studiach podobnie - w świat seksu koleżanki wkraczały po 20-tce wink

Poza tym buzujące libido to mają panowie; panie raczej po 30-tce tongue

gosia_91 napisał/a:

Mam jedną koleżankę, która trzyma dziewictwo dla męża... ja to szanuję ale dla mnie to dziwactwo.

Ja mam takich koleżanek kilka wink Nie są to żadne rzesze, ale jednak są i wcale nie uważam tego za dziwactwo. Dla mnie jest to raczej ryzyko, bo jeśli mój mąż miałby 5cm w zwodzie, bo po tygodniu wnosiłabym o rozwód... (jak tu się kochać z 5 cm...?)

gosia_91 napisał/a:

Ja nie wyobrażam sobie aby czekać ze zbliżeniami do ślubu. To jak kupowanie kota w worku.

Byłabym w stanie czekać, dla mnie to żaden problem. Jestem nieaktywna seksualnie od ponad dwóch lat i mam się świetnie wink Ale jestem tego zdania, co Ty - nie kupuje się kota w worku wink

401

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Ej, tradycja pozycja klasyczna wyrko i zgaszone światło  to nie jest przeciwległy wybór do trójkątu smile

402

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

gosia_91 - teraz to widzę między nami nawet pewną więź duchową wink
Ale tak serio to ja tez chyba najbardziej cenie "Cząstki Elementarne" jeśli chodzi o Michella H.
Ale koniecznie przeczytaj "Platformę" - tez daje niezłego "kopa".
Swiat odarty z uczuć ,sex jako hedonistyczna chwila uniesienia i ból niespełnienia czy strata czegoś lub kogoś kogo sie tak naprawdę nie miało.
Piszą o tym autorze że jest pornografem. Cos w ty jest. 
Nie wiem czy za bardzo nie odjechaliśmy od głównego tematu wink
Choć jest on tak szeroki że chyba jeszcze się mieścimy wink

403

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Wszystko się w tym temacie mieści! smile  Przejechalismy już rozmowy o seksie: rodziców/ z rodzicami/ z dziećmi/ z przyjaciółmi, /z nieprzyjaciómi,
teraz możemy porozmawiać ze sobą smile

404

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Ej, tradycja pozycja klasyczna wyrko i zgaszone światło  to nie jest przeciwległy wybór do trójkątu smile

że niby że jak big_smile? jakoś nie zatrybiłam. hahahaha

405

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Vamp - rozwaliłaś mnie dokumentnie tą swoja wypowiedzia umoralniejącą.
Jesteś może dziennikarką "Faktu" ? Pytam serio bo podobny styl wyczówam .
Powyciągałaś z kilkunastu moich różnych wypowiedzi po jednym zdaniu lub nawet po fragmencie i odpowiedziałaś na wszystko w jednym ciągu negując wszystko i mierząc wszystkich jedną miarką - skoro tobie coś nie odpowiada to jest to patologią tak?
Gratuluje poczucia humoru


karolcia_38 - moje wyrazy szczerego podziwu. Kobieta wyzwolona. Fajnie się to czytało. wink

406

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

gosia_91 - teraz to widzę między nami nawet pewną więź duchową wink
Ale tak serio to ja tez chyba najbardziej cenie "Cząstki Elementarne" jeśli chodzi o Michella H.
Ale koniecznie przeczytaj "Platformę" - tez daje niezłego "kopa".
Swiat odarty z uczuć ,sex jako hedonistyczna chwila uniesienia i ból niespełnienia czy strata czegoś lub kogoś kogo sie tak naprawdę nie miało.
Piszą o tym autorze że jest pornografem. Cos w ty jest. 
Nie wiem czy za bardzo nie odjechaliśmy od głównego tematu wink
Choć jest on tak szeroki że chyba jeszcze się mieścimy wink

Miło mi smile To co napisałeś na temat prozy tego pisarza nawet baaaardzo mieści się w dziale seks/seksualność więc wciąż jest na temat:)

407

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Vamp - rozwaliłaś mnie dokumentnie tą swoja wypowiedzia umoralniejącą.

Wypowiadając to zdanie:

a) sam wprowadziłeś klasyfikację na zachowania seksualnie moralnie poprawne i nie poprawne;

b) przyznałeś, że preferowana przeze mnie postawa jest moralna, a przeciwstawna nie jest;

c) uświadomiłeś mi, że nie da się dyskutować z ludźmi, którzy mają despotyczne zapędy i uzurpują sobie prawo do racji - co Ty dokumentnie czynisz.

Nie miałam zamiaru nikogo umoralniać - wystarczy, że to robią księża w kościele. Nie rozumiem jednak dlaczego dobierasz mi prawo do przyjęcia postawy życiowej, dzięki której odczuwam harmonię wewnętrzną, a której nikomu nie narzucam - choć bym oczekiwała polepszenia w aspekcie ludzkich postaw (na każdej płaszczyźnie życiowej), bo średnio przyjemnie jest stąpać pomiędzy padlina moralną.

Przemo77 napisał/a:

Jesteś może dziennikarką "Faktu" ? Pytam serio bo podobny styl wyczówam .

Jesteś może ograniczonym intelektualnie prymitywem niepotrafiącym wyselekcjonować i zinterpretować treści wypowiedzi oraz ustosunkować się na poziomie, jakiego oczekiwałoby się od faceta w Twoim wieku, do tego faceta, który jest liberalny, choć w swojej liberalności nie jest w stanie zaakceptować odmiennego światopoglądu?
Pytam serio, bo podobny styl do wyczuwam.

Przemo77 napisał/a:

Powyciągałaś z kilkunastu moich różnych wypowiedzi po jednym zdaniu lub nawet po fragmencie i odpowiedziałaś na wszystko w jednym ciągu

Ciężko było postąpić inaczej, skoro dopiero wieczorem odpaliłam komputer wink

Przemo77 napisał/a:

negując wszystko

Nie wszystko, skoro już jesteś taki skrupulatny. I jakby się czepiać, to występowanie z odmmiennym stanowiskiem nie jest równoznaczne negacji. Piekłem za rozkładanie nóżek nikogo jeszcze nie straszyłam, ani tez tam nie wysyłałam.

Przemo77 napisał/a:

i mierząc wszystkich jedną miarką

Jakich wszystkich? Kto to taki?

Przemo77 napisał/a:

skoro tobie coś nie odpowiada to jest to patologią tak?

Ekstarpolujesz.

408 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2012-09-02 21:13:46)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

gosia_91  -racja ,choć bardziej by to pasowało do działu z ksziążkami. Temat faktycznie adekwatny wink
Sex to temat rzeka. Można go rozpatrywać w tylu aspektach że nigdy się nie wyczerpie.

Vamp - a gdzie wprowadziłem tą klasyfikacje na moralne i niemoralne zachowania w sexie?
Raczej walcze z takim właśnie dwubiegunowym myśleniem o sexie jakie Ty tu propagujesz.
Dla mnie masz prawo mieć swoje zdanie jeśli i ja dla ciebie mam takie prawo a z twoich wypowiedzi jakoś nie mogę wyczytać abym je miał.
Inaczej mówiąc nie toleruję nietolerancji...
PS> nawet inwektywy w trybie pytającym wink
Jestem pod wrażeniem arsenału jaki ty wyciągnełaś na mnie wink

409

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
karolcia_38 napisał/a:

dojrzałam podjełam decyzję świadomą popartą latami doświadczeń i nadałam mojemu zaspokojeniu seksualnemu jeden z najwyższych priorytetów w życiu. a teraz pytanie czy ja jestem "gorsza" od kobiety która wybrała inaczej? poproszę o argumenty.

Jak dla mnie jesteś kobietą, która doskonale wie o swoich potrzebach, umie o nich mówić i tutaj wszystko gra smile Brawa za to!

410

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

gosia_91  -racja ,choć bardziej by to pasowało do działu z ksziążkami. Temat faktycznie adekwatny wink
Sex to temat rzeka. Można go rozpatrywać w tylu aspektach że nigdy się nie wyczerpie.

Vamp - a gdzie wprowadziłem tą klasyfikacje na moralne i niemoralne zachowania w sexie?
Raczej walcze z takim właśnie dwubiegunowym myśleniem o sexie jakie Ty tu propagujesz.
Dla mnie masz prawo mieć swoje zdanie jeśli i ja dla ciebie mam takie prawo a z twoich wypowiedzi jakoś nie mogę wyczytać abym je miał.
Inaczej mówiąc nie toleruję nietolerancji...
PS> nawet inwektywy w trybie pytającym wink
Jestem pod wrażeniem arsenału jaki ty wyciągnełaś na mnie wink

Wygoogluj sobie pojęcie ekstrapolacji, raz jeszcze przeczytaj moją wypowiedź, włącz trybiki w mózgu i być może powrócę do dyskusji z Tobą wink Na tą chwilę nie mam ochoty rzucać grochem o ścianę.

Dziękuję, dobranoc!

411

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

nasza religia narodowa-chodzilo o katolicyzm, ja jestem nie wierzący

412

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Vamp - a gdzie wprowadziłem tą klasyfikacje na moralne i niemoralne zachowania w sexie?
Raczej walcze z takim właśnie dwubiegunowym myśleniem o sexie jakie Ty tu propagujesz.
Dla mnie masz prawo mieć swoje zdanie jeśli i ja dla ciebie mam takie prawo a z twoich wypowiedzi jakoś nie mogę wyczytać abym je miał.
Inaczej mówiąc nie toleruję nietolerancji...

Seks jak każdy inny aspekt naszego życia będzie oceniany pod kątem moralnym. Tylko, że te normy z czasem się zmieniają. Jesteśmy i będziemy oceniani zawsze i w każdej sytuacji. Normalne jest, że ustępujesz miejsca kobiecie w ciąży, czy osobie starszej. Normalne jest, że jak zapraszasz kobietę na randkę, to jesteś odpowiedzialny za jej bezpieczeństwo. Pomagasz z ciężkimi bagażami itp. Dlatego też normalne i wciąż oczekiwane jest, że to facet będzie zdobywał kobietę. I z tej prostej przyczyny dlatego inaczej będzie postrzegany mężczyzna prowadzący rozwiązły tryb życia, a inaczej kobieta. I z tej również przyczyny jest ogromny rozdźwięk pomiędzy tym co jest oczekiwane społecznie, a tym co faktyczne i prawdziwe.

Ot przykład prosty z brzegu. Historia zasłyszana, kobietę z owego związku, o którym opowiem, poznałem nawet. Okolice niewielkiego miasteczka. Dobrali się oboje w młodym wieku, coś nawet na początku iskrzyło. W ich wsiach obie strony są uważane za "dobre partie". Od lat są ze sobą z przyzwyczajenia. Nie rozstaną się, bo "co by ludzie powiedzieli". Co nie zmienia postaci rzeczy, że zarówno on zdradza, jak i ona zdradza. I wszyscy o tym wiedzą. Ale przygotowania do ślubu idą pełną parą.

Taka to jest nasza polska mentalność. Nikogo nie obchodzi prawda - liczą się pozory.

413

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
karolcia_38 napisał/a:

ehh... no ja cię popieram. ba ja miałam i mam bujne życie erotyczne seksualne i jak tam zwał. mało tego przeszłam szokujący lifting w myśleniu na temat wierności uczciwości w związkach i tym podobne.

Czyli jeśli jesteś na stałe z jakimś mężczyzną, to on może zaspokoić swoje potrzeby seksualne z inną kobietą i nie masz nic przeciwko? Wolałabyś o tym wiedzieć, czy nie wiedzieć? Dlaczego to jest tak wielka tragedia życiowa, jak jest szczęśliwe małżeństwo, a jedno z małżonków pod wpływem samego popędu pójdzie z kimś na jedną noc do łóżka...? Gdyby moja żona tak zrobiła, a nie miało to wpływu na mnie (choroba, odwrócenie się jej ode mnie, nie wiedziałbym o tym, wciąż maksymalny poziom zaufania), to nie robiłbym tragedii.

Może się mylę, może moja ideologia jest zła. Może w takich warunkach społecznych w jakich żyjemy z seksu poza małżeństwem wynika brak miłości, brak zaufania, nagle tracimy osobę z którą chcieliśmy iść przez życie -- to jest jakby śmierć tej osoby, ale na jej własne życzenie i w dodatku zwrócona przeciwko nam.



i jaka jest różnica w dobie emancypacji kobiet która to płeć?

Dla mnie jak dwie kobiety się pieszczą, to jest ok, podniecające, fascynujące,  przyzwoite, perfekt. Natomiast dwóch facetów to trochę niesmaczne... nie chciałbym, aby mnie dotykał drugi facet, albo robił mi loda...



partner /partnerka uwaga! NIGDY mnie nie zdradzi nie obejrzy filmu porno nie zagada z płcią przeciwną nie poflirtuje bo akurat nadarzyła się jakaś tam okazja. z ogromnym naciskiem na NIEZŁOMNA I NIGDY. bo ani nie można bezgranicznie ufać drugiemu człowiekowi ani nie wierzę w to że po "ślubie" ludzie tracą wzrok słuch i potrzeby.

Chciałem o tym porozmawiać w innym wątku i kobiety uznały, że szukam usprawiedliwienia dla zdrady. Można ufać drugiemu człowiekowi bezgranicznie. Ja tak robię w domu, w pracy. Bez takiego zaufania musiałbym kontrolować, a wolę nie kontrolować, tylko zaufać. Natomiast nie można się poświęcić dla drugiego człowieka bezgranicznie, bo to obciąża zarówno jego jak i tego co się poświęca.



nadałam mojemu zaspokojeniu seksualnemu jeden z najwyższych priorytetów w życiu. a teraz pytanie czy ja jestem "gorsza" od kobiety która wybrała inaczej? poproszę o argumenty.

Hahaha! Cudownie, że ktoś się taki trafił na forum i do tego kobieta. Nie jesteś gorsza, jesteś super! Jeśli chciałabyś się zdołować to zapytaj na innych wątkach -- dowiesz się, że jesteś słaba bo nie panujesz nad swoim popędem. Z mojego punktu widzenia opanowanie popędu to zerowy problem, ale chyba większe szczęście w życiu czują osoby, które tego nie muszą robić.




Ja mam trzech synów i chyba im powiem, że im więcej seksu tym lepiej, byle nie wpadli w chorobę i ciążę, ani nie spowodowali, że ktoś z tego powodu będzie nieszczęśliwy.

Co do "rozwiązłości": jeśli dziewczyna robi loda na dyskotece aby pochwalić się to jest głupie, bo sensem robienia loda jest przyjemność; jeśli robi loda, bo lubi to robić, to jest ok!

414

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

mysle ze kazdy powinien zdecydowac się co w danym momencie zycia  da wieksza satysfakcje-niezobowiazujacy seks (moralnie obojętny), czy umiejetnosc odmowienia takiego seksu. To sie tyczy obu płci

415

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Vamp napisał/a:
Przemo77 napisał/a:

gosia_91  -racja ,choć bardziej by to pasowało do działu z ksziążkami. Temat faktycznie adekwatny wink
Sex to temat rzeka. Można go rozpatrywać w tylu aspektach że nigdy się nie wyczerpie.

Vamp - a gdzie wprowadziłem tą klasyfikacje na moralne i niemoralne zachowania w sexie?
Raczej walcze z takim właśnie dwubiegunowym myśleniem o sexie jakie Ty tu propagujesz.
Dla mnie masz prawo mieć swoje zdanie jeśli i ja dla ciebie mam takie prawo a z twoich wypowiedzi jakoś nie mogę wyczytać abym je miał.
Inaczej mówiąc nie toleruję nietolerancji...
PS> nawet inwektywy w trybie pytającym wink
Jestem pod wrażeniem arsenału jaki ty wyciągnełaś na mnie wink

Wygoogluj sobie pojęcie ekstrapolacji, raz jeszcze przeczytaj moją wypowiedź, włącz trybiki w mózgu i być może powrócę do dyskusji z Tobą wink Na tą chwilę nie mam ochoty rzucać grochem o ścianę.

Dziękuję, dobranoc!

Dzięki ale nie zamierzam dalej polemizować z Tobą bo to" średnia" przyjemność kiedy czyta się slogany typu "padlina moralna" , "włącz trybiki w mózgu" czy pytanie w stylu -"czy jesteś może ograniczonym prymitywem..."
Język agresji nie spotęguje argumentów których nie ma w twoich wypowiedziach wiele.
Mi chodzi o możliwie jednakowe traktowanie obydwu płci w kontekście sexu. Nie uważam aby "rozwiązła" dziewczyna była w czymś gorsza od tej żyjącej w "celibacie". To kwestia indywidualnego wyboru.
Pisanie o facetach jako "marionetkach kierowanych własnym przyrodzeniem" cokolwiek -często trafne to nieeleganckie.
I podniecanie się myślą o tym że ktoś nie ma ochoty na sex lub nie może/nie chce go uprawiać z jakiegoś powodu...  Trochę dziwaczne ale to nie moja sprawa co cie podnieca. Choc w gruncie rzeczy ja powinienem być tu chyba dla ciebie obiektem podniecenia wink skoro od blisko 9 miesięcy nie uprawiałem sexu (nie dlatego że nie miałem ochoty czy pokus tylko że chciałem być wierny). Nie czuje się przez to jednak wcale lepszy od tych którzy w tym czasie sex uprawiali. Mój wybór.
Mamy odmienne widzenie wolności człowieka. Ja uważam że każdy ma PRAWO do przyjemności (o ile nie krzywdzi innej osoby) Ty skłaniasz się (jak mi sie zdaje) ku twierdzeniu że moralność -rozumiana jako wstrzemięźliwość i umiar (niezależnie od tego czy daje nam to szczęście czy nie) - jest najważniejsza.
Tyle że ja wyrażam się w kategoriach - mieć prawo. Co znaczy nie przymus ale możliwość podejmowania własnych wyborów nie patrząc na ogólnie przyjęte normy
Natomiast Ty masz silnie wykształcony ,dość konserwatywny światopogląd w którym zasad moralnych nie wolno łamać pod zadnym pozorem inaczej zasluguje się na ostracyzm i jest się "moralną padliną"
Nie mówię że wszystko co napisałaś jast błędne. Kilka rzeczy faktycznie ma sens. Ale ogólny wydźwięk tej wypowiedzi był zbyt agresywny i odbierający innym wolność wyboru i prawo do stanowienia o sobie , popełnienia błędów. A ludzie (jak myślę) mają do tego prawo.

416 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-09-03 09:21:13)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Vamp napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

nie rozumiemy się. Wciąż klasyfikujesz ludzi w kategoriach lepszy bo nie robi komuś loda na pierwszej randce i gorszy bo to robi.  Dlaczego tak "bolą " Cie sprawy które Cię nie dotyczą?

Dotyczą. Jeśli nie bezpośrednio to pośrednio. Największym jednak problemem i bolączką jest to, że moim dzieciom przyjdzie żyć wśród takich ludzi. Zasadniczym pytaniem, które sobie stawiam jest to, do czego doprowadzą takie trendy, które w Polsce obowiązują od lat? Bo wiecie, kiedy mówimy sobie o jakichś tam Iksieńskich lachociągach, to większość powie: "Ok, ich sprawa". Ale kiedy przerzucicie to na grunt swojego podwórka, to sądzę, że już tak "wporządalu" nie będzie - kto z Was chciałby mieć córkę lachociąga? smile Mówilibyście o niej wtedy, jako o kobiecie wyzwolonej, świadomej swoich pragnień, dzięki której 1/3 chłopaczków z miasta chodzi szczęśliwsza? wink

Ej, ale ja tego nie napisałam. To nie moje słowa. Raczej to był zarzut skierowany do mnie.

A poza tym jaka tutaj mowa o klasyfikacji? Klasyfikacja ludzi była w czasach NSDAP, co doprowadziło do tego, że miliony istnień ludzkich straciło życie w komorach gazowych.

Olinka napisał/a:

Przy okazji nasunęło mi się takie pytanie - czy wraz z Waszym dojrzewaniem bardzo zmieniły się Wasze poglądy dotyczące seksu? To że człowiek staje się bardziej otwarty i chętniej eksperymentuje, to jest dosyć oczywiste, ale czy na przykład tematy, które wcześniej budziły kompletne niezrozumienie (jako przykład podam choćby fetysze, dewiacje czy odmienności) z czasem stały się po prostu częścią olbrzymiego zagadnienia jaka mieści się pod nazwą seks? I nawet jeśli sami nie macie takich skłonności, to czy akceptujecie je u innych, rozumiecie ich istotę i przestały Was dziwić? Czy może jednak jest coś, co wykracza już poza te ramy?

Hmm, chyba jeszcze nie mogę o sobie napisać, że jestem dojrzałą kobietą. W fizycznym sensie- na pewno, ale psychicznie człowiek dojrzewa całe życie i dochodzi do swoich własnych wniosków.
U mnie zrozumienia nigdy nie będzie dla dewiacji. Bo jak tu rozumieć osobę dojrzałą, która obiekty seksualne widzi w dzieciach lub zwierzętach? Albo jak zrozumieć seryjnego mordercę, który zabija po to, by ze swoją (już nieżywą ofiarą) odbyć stosunek seksualny? Takie zachowanie nie podchodzi pod zagadnienie seksu. To jest dewiacja, to jest choroba i to jest niepojęte. Takich ludzi trzeba zamykać (mam bardziej radykalne poglądy w tym przypadku, ale ich nie przytoczę). Uważam, że osoba, która raz zacznie zabijać, gwałcić po odbyciu kary w więzieniu wróci do tego. Takie jednostki powinno się eliminować, bo są niepotrzebne. I niech mi nikt nie mówi o resocjalizacji. W ciągu najbliższych dwóch lat mają wyjść na wolność trzej seryjni zabójcy, którzy najpierw gwałcili swoje ofiary, a potem zabijali. Jeden z nich gustował w chłopcach 10-12 letnich. To są ludzie, których ujęto i osądzono pod koniec PRL-u, i którzy mieli wyrok kary śmierci. Kara ta została zamieniona po 1990 roku na 25 lat pozbawienia wolności. Czy oni wyzbyli się swoich dewiacji w więzieniu? Na pewno nie.

Akceptuję różne formy seksu pod warunkiem, że uprawiają je ludzie dojrzali, którzy nie krzywdzą w ten sposób nikogo. Może to być trójkąt, seks analny, transseksualizm, itd. Każda z tych form jest do zaakceptowania, o ile jest wynikiem relacji damsko- męskich, męsko- męskich, damsko- damskich. Są formy uprawiania miłości, które nie są dla mnie, ale jeżeli innym sprawiają przyjemność, proszę bardzo. Nie dziwi mnie to. Wszak na świecie jest 7 miliardów ludzi i każdy ma inne preferencje. Byleby te preferencje nie były skierowane w stronę dzieci.

A propos tego tematu przytoczę kawał- Tatry, hala, którą idą turyści i podziwiają widoki. Wtem z bacówki wybiega przerażona owca, a za nią wychodzi baca, który zapinając rozporek, powiedział- "Aj, zebyś ty jesce gotować umiała."
A wiedzieliście, że caryca Katarzyna uprawiała seks ze swoim...koniem?

417

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Dzięki ale nie zamierzam dalej polemizować z Tobą bo to" średnia" przyjemność kiedy czyta się slogany typu "padlina moralna" , "włącz trybiki w mózgu" czy pytanie w stylu -"czy jesteś może ograniczonym prymitywem..."

Średnio przyjemnie również czyta się zaczepki w stylu "Jesteś może dziennikarką FAKTU"? Dobrze by było, gdybyś potrafił krytycznym okiem spojrzeć na własne wypowiedzi. Wydźwięk tego pytania był bowiem dla mnie klarowny, stąd adekwatna riposta. To raz.

Dwa. Ani Ciebie, ani nikogo innego personalnie nie nazwałam padliną moralną, a poza tym sądzę, że jest to dobre określenie dla ludzi wyzutych z resztek moralności.


Przemo77 napisał/a:

Język agresji nie spotęguje argumentów których nie ma w twoich wypowiedziach wiele.

Vice versa wink Manewrujemy na polu mniemań, opinii i sądów, gdzie ciężko o sensus stricte argumentację smile

Przemo77 napisał/a:

Mi chodzi o możliwie jednakowe traktowanie obydwu płci w kontekście sexu.

Tak, wiem. Ustosunkowałam się do tego, ale a) albo nie przeczytałeś, b) albo nie zrozumiałeś. Ja po prostu równam w inną stronę niż Ty.

Przemo77 napisał/a:

Nie uważam aby "rozwiązła" dziewczyna była w czymś gorsza od tej żyjącej w "celibacie". To kwestia indywidualnego wyboru.

Rozumiem, tylko pytam, czy z równą lekkością wypowiadałbyś się tak, gdyby Twoja córka prowadziła taki styl życia? wink Widzisz, ja uważam, że każdy z nas jest wielkim liberałem, dopóki pewne rzeczy nie dotykają go bezpośrednio. Dlaczego? Ponieważ obojętni i neutralni możemy być wyłącznie w kwestiach, które nas nie obchodzą. Abstrahuję więc od tego, staram się przenieść hipotetyczną sytuację na swoje podwórko. Wniosek: Nie chciałabym córki, która robiłaby loda za drinka (bo lubi lub tak dziękuje za szczodrość). A Ty?


Przemo77 napisał/a:

Pisanie o facetach jako "marionetkach kierowanych własnym przyrodzeniem" cokolwiek -często trafne to nieeleganckie.

A pisanie o swędzących cipkach jest niby eleganckie? wink Wczuwam się w Twoją tonację smile

Przemo77 napisał/a:

I podniecanie się myślą o tym że ktoś nie ma ochoty na sex lub nie może/nie chce go uprawiać z jakiegoś powodu...  Trochę dziwaczne ale to nie moja sprawa co cie podnieca.

To jest właśnie ekstrapolacja wink
Podnieca mnie KONTROLUJĄCY się facet, z silnym CHARAKTEREM, niepoddający się jakiejkolwiek presji - wewnętrznie twardy, niezłomny, z zasadami, a nie piszczyk latający na lewo i prawo z siusiakiem, bo mu akurat stoi.

Przemo77 napisał/a:

Choc w gruncie rzeczy ja powinienem być tu chyba dla ciebie obiektem podniecenia wink skoro od blisko 9 miesięcy nie uprawiałem sexu (nie dlatego że nie miałem ochoty czy pokus tylko że chciałem być wierny).

Na pewno budzisz mój podziw wink Niemniej, chodziło mi bardziej tzw. singli.

Przemo77 napisał/a:

Nie czuje się przez to jednak wcale lepszy od tych którzy w tym czasie sex uprawiali. Mój wybór.

Tego to już nie rozumiem. Ja się na przykład nie czuję gorsza od ludzi, którzy robili kupę o 6:30 nad ranem, ani nie uważam, żeby oni byli gorsi od mnie, kiedy robiłam kupę o 9:30. Nasz wybór....?

Przemo77 napisał/a:

Mamy odmienne widzenie wolności człowieka.

Tak, definitywnie. Ja odróżniam pojęcie WOLNOŚCI od SWAWOLI. smile

Przemo77 napisał/a:

Ja uważam że każdy ma PRAWO do przyjemności (o ile nie krzywdzi innej osoby) Ty skłaniasz się (jak mi sie zdaje) ku twierdzeniu że moralność -rozumiana jako wstrzemięźliwość i umiar (niezależnie od tego czy daje nam to szczęście czy nie) - jest najważniejsza.

Moralność i etyczność to dla mnie znaczniej więcej. I po prostu nie potrafię sprowadzić szczęścia do hektolitrów wylanej spermy będącej jakoby radością życia. No wybacz.

Dla mnie jesteś niereformowalnym hedonistą i nie dojdziemy do żadnego kompromisu ani consensusu w tej dyskusji smile Jak dla mnie człowiek stoi ewolucyjnie wyżej, a szczęście jest o wiele bardziej skomplikowanym konstruktem. Jakoś nie widzę, żeby prostytutki eksplodowały radością i szczęściem, a z Twojej wypowiedzi wynikałoby, że powinny. Cóż...? ...

Przemo77 napisał/a:

Tyle że ja wyrażam się w kategoriach - mieć prawo. Co znaczy nie przymus ale możliwość podejmowania własnych wyborów nie patrząc na ogólnie przyjęte normy

A ja zaczynam od obowiązku. Życie to nie je-bajka, facet i każdy z nas ma pewne zobowiązania. A poza tym, żyjąc w społeczeństwie MUSISZ liczyć się z normami. Jeśli tak nie jest, to rozumiem, że sąsiad może Ci nasrać w ogródku, a dla Ciebie będzie to w porządku? wink Wiesz, on po prostu dokonuje "własnych wyborów nie patrząc na ogólnie przyjęte normy" wink

Przemo77 napisał/a:

Natomiast Ty masz silnie wykształcony ,dość konserwatywny światopogląd w którym zasad moralnych nie wolno łamać pod zadnym pozorem inaczej zasluguje się na ostracyzm i jest się "moralną padliną"

Kolejna ekstrapolacja. wink
Nie wszystko, co jest moralne i zgodne z prawem, znajduje się w worku zwanym konserwatyzmem smile Uważam, że pojęcie "łamania" odnosi się do prawa, a nie do moralności. Prawo jest narzucone, a moralność jest czymś, co winno się przyjąć. Ty też jakąś jakąś moralność przyjąłeś, skoro mimo niechęci zony, nie posuwasz innej babeczki.

Przemo77 napisał/a:

ogólny wydźwięk tej wypowiedzi był zbyt agresywny i odbierający innym wolność wyboru i prawo do stanowienia o sobie , popełnienia błędów. A ludzie (jak myślę) mają do tego prawo.

Krytyka nie jest tożsama z odbieraniem wyboru, tak samo jak powiedzenie, że "życzyłabym sobie czegoś...." - tutaj: poprawy moralności, rozwijania się, pnięcia w górę.
Twoja NADINTERPRETACJA smile

Na zakończenie, nie spłycałabym pojęcia moralności do umiejętności trzymania "kolegi" w gadkach... Wiecznie coś przekręcasz, sensu zawartego w treści chyba ani razu nie wyłapując...

Z mojej strony to wszystko, dziękuję za rozmowę Przemku smile

418

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

boshe.... że też Ci sie chce Vamp pisać tak długie posty smile

419 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2012-09-03 12:58:34)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Sądzę że to Ty nie do końca wyłapujesz sens tematu o którym rozprawiamy. Jest zdecydowanie bardziej złożony niż nasze 'odbijanie piłeczki".
Ale tego sie zmienić nie da z tak konserwatywnym podejściem do życia i kwestii sexualności w społecznym aspekcie.
Widze że nie ma w twoim życiu "odcieni szarości". Wszystko jest albo białe albo czarne.
Trudno dyskutowac z kims takim.
Niemniej rozmowa była całkiem ciekawa.



PS> Porównanie wyboru świadomej wierności do robienia kupy...
Trudno odpowiedzieć na takie coś. Ręce opadają.
Jest jeszcze kilka "kwiatków" ale już nie chce mi się analizowac każdego z osobna.
Wydaje ci sie że skoro nie odpisuje na każde twoje zdanie to nie wyłapuje sensu wypowiedzi tak ? wink
Czy liberalnościa  i wolnością rozumianą jako prawo do podejmowania decyzji mozna tyranizować ? wink

420 Ostatnio edytowany przez Vamp (2012-09-03 12:50:36)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

boshe.... że też Ci sie chce Vamp pisać tak długie posty smile

No nie chciało mi się, ale co ja na to poradzę, że w każdym zdaniu coś dostrzegam i ciężko mi to tak pozostawić bez ustosunkowania się tongue big_smile

Przemo77 napisał/a:

Ale tego sie zmienić nie da z tak konserwatywnym podejściem do życia i kwestii sexualności w społecznym aspekcie.

Jeżeli w Twoim słowniku bycie konserwatywnym życiowo polega na tym, że nie obciągam za drinka, to tak, jestem konserwatywna. I tak, czuję się z tym dobrze. Co z kolei nie implikuje tego, jakobym miała niskie libido czy była absolutnie nieświadoma własnej cielesności czy pragnień.

Wydaje mi się, że nie obejmujesz całościowo moich wypowiedzi, ale tego się zmienić nie da, jeśli czyjaś liberalność i otwartość skierowana jest tylko na niego samego. wink

Przemo77 napisał/a:

Widze że  ma w twoim życiu "odcieni szarości". Wszystko jest albo białe albo czarne.

Raczej kolorowe. Staram się smakować wszystkie aspekty życia, a nie tylko te związane z człowiekiem i jego sypialnią. Na przykład udało mi się skoczyć na bungee i jestem z tego tytułu przeszczęśliwa xD

Przemo77 napisał/a:

Trudno dyskutowac z kims takim

True. Jesteś w swoich prowolnościowywch wywodach skrajnie wręcz despotyczny wink I tyranizujesz moją odmienność poglądową, co jest już zupełnym paradoksem i psikuesem tongue

421

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Nie wiem, czy było już tutaj takie ciekawe pytanie-
kto z Was chętnie chciałby przeżyć przygodną noc i jakie musiałby się pojawić warunki? A jakie warunki skłoniłyby do odwrotu? (osoba, okoliczności, spodziewane preferencje itd) Można poprzeć doświadczeniem i pogdybać smile

422

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Uznajcie po prostu że się nie potraficie dogadać i "cześć pieśni" smile

423

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Łada teraz mogę już tylko gdybać tudziez sięgnąć do wspomnień big_smile  (jestem mężatką),
na pewno musiałaby byc to osoba, która mnie pociąga intelektualnie i fizycznie smile

Cat, prosiłam już, żebyś zamiast pisania postów jeden pod drugim, co jest sprzeczne z naszym regulaminem, używała opcji ,,edytuj". Ciebie to przecież nic nie kosztuje, a nam odejmiesz pracy. Pozdrawiam, Mod. Olinka

424

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
xerxes napisał/a:

mysle ze kazdy powinien zdecydowac się co w danym momencie zycia  da wieksza satysfakcje-niezobowiazujacy seks (moralnie obojętny), czy umiejetnosc odmowienia takiego seksu. To sie tyczy obu płci

Niezobowiązujący seks NIE jest moralnie obojętny, bo dostarcza poczucie szczęścia.

Wyjaśnij proszę w jaki sposób odmowa seksu jest moralnie wskazana. Jeśli jest małżeństwo, to można kogoś skrzywdzić, czyli wygenerować nieszczęście zamiast szczęścia. -- pomiń proszę ten przypadek. Zakładamy, że jest dwoje wolnych ludzi i chcą uprawiać seks. Dlaczego nie powinni tego robić z moralnego punktu widzenia. Bardzo ciekawe pytanie, aż nie mogę doczekać się odpowiedzi.

425

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Uznajcie po prostu że się nie potraficie dogadać i "cześć pieśni" smile

Uznaję i "cześć pieśni". smile

Łada - jak już zapewne domyślasz, ja bym nie chciała tongue Przygoda nie byłaby w stanie mnie nasycić.

426

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
sam22 napisał/a:

Dlaczego nie powinni tego robić z moralnego punktu widzenia. Bardzo ciekawe pytanie, aż nie mogę doczekać się odpowiedzi.

ciekawe pytanie.

427 Ostatnio edytowany przez Olinka (2012-09-03 13:53:03)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Łada napisał/a:

kto z Was chętnie chciałby przeżyć przygodną noc i jakie musiałby się pojawić warunki?

Oczywiście, że chciałabym i nie miałabym z tym najmniejszego problemu tongue Do takich jednorazowych przygód mnie przyda się to, kiedy ktoś mnie nieziemsko pociąga, a do tego nie jest "półgłupkiem", wtedy mogę szaleć aż do rana!
Odrzuca mnie niechlujstwo, brud, brak za grosz inteligencji i ludzie w związkach - przecież seks ma dawać przyjemność, a nie kaca moralnego, że komuś związek wulgaryzm.

Na naszym forum nie używamy wulgaryzmów! Mod. Olinka

428

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
sam22 napisał/a:
xerxes napisał/a:

mysle ze kazdy powinien zdecydowac się co w danym momencie zycia  da wieksza satysfakcje-niezobowiazujacy seks (moralnie obojętny), czy umiejetnosc odmowienia takiego seksu. To sie tyczy obu płci

Niezobowiązujący seks NIE jest moralnie obojętny, bo dostarcza poczucie szczęścia.

Wyjaśnij proszę w jaki sposób odmowa seksu jest moralnie wskazana. Jeśli jest małżeństwo, to można kogoś skrzywdzić, czyli wygenerować nieszczęście zamiast szczęścia. -- pomiń proszę ten przypadek. Zakładamy, że jest dwoje wolnych ludzi i chcą uprawiać seks. Dlaczego nie powinni tego robić z moralnego punktu widzenia. Bardzo ciekawe pytanie, aż nie mogę doczekać się odpowiedzi.

sam22- koleżanka Vamp pewnie Ci to wytłumaczy wink
Bo sex wyjaławia a wstrzemięźliwość jest znacznie bardziej podniecająca wink

429

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

czasem kac moralny pojawia sie gdy singiel śpi z singlem.
ale to pytanie już zadał sam22 i może się nawiązać ciekawa dyskusja smile

430 Ostatnio edytowany przez grace_west (2012-09-03 13:11:36)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Oczywiście, że może się pojawić, dlatego warto być pewnym przed czy, aby na pewno chce się z kimś przespać smile

431

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Olinka napisał/a:

Przy okazji nasunęło mi się takie pytanie - czy wraz z Waszym dojrzewaniem bardzo zmieniły się Wasze poglądy dotyczące seksu? To że człowiek staje się bardziej otwarty i chętniej eksperymentuje, to jest dosyć oczywiste, ale czy na przykład tematy, które wcześniej budziły kompletne niezrozumienie (jako przykład podam choćby fetysze, dewiacje czy odmienności) z czasem stały się po prostu częścią olbrzymiego zagadnienia jaka mieści się pod nazwą seks? I nawet jeśli sami nie macie takich skłonności, to czy akceptujecie je u innych, rozumiecie ich istotę i przestały Was dziwić? Czy może jednak jest coś, co wykracza już poza te ramy?

Są rzeczy, których nie rozumiem -- mam na myśli zoofilów, pedofilów, homoseksualistów w męskim wydaniu (u kobiet o tyle rozumiem, że niektóre twierdzą, że "tylko kobieta może zrozumieć co czuje druga kobieta", czyli jak się pieszczą to robią to perfekt). Nie akceptuję, jeśli komuś dzieje się krzywda, nieszczęście.

Nie eksperymentuję i nie interesuje mnie to -- na przykład seks na plaży w wodzie, w miejscu publicznym, na żyrandolu, w skórze z batem, odgrywanie ról. Te dodatatki do seksu są jakby opakowaniem tortu, które to opakowanie chce się wyrzucić, bo w torcie najważniejszy jest tort. Niektórzy uważają, że rozpakowywanie tortu jest lepsze niż sam tort -- no i niech sobie tak uważają, akceptuję to, bo ludzie są szczęśliwi i nikomu krzywda się nie dzieje.

432

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Są rzeczy, których nie rozumiem -- mam na myśli zoofilów, pedofilów, homoseksualistów w męskim wydaniu (u kobiet o tyle rozumiem, że niektóre twierdzą, że "tylko kobieta może zrozumieć co czuje druga kobieta", czyli jak się pieszczą to robią to perfekt). czy to nie jest baaaardzo krzywdzący stereotyp? Niby dlaczego kobiety lesbijki jaraja facetów a czasem nawet i kobiety, a facet z facetem już nie?
Przyznam szczerze, że dla mnie to tak naturalne (2 facetów) jak 2 kobiety.

433 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-09-03 13:36:14)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Przyznam szczerze, że dla mnie to tak naturalne (2 facetów) jak 2 kobiety.

Szanowna Catwoman! Wyrażałem swoją i tylko swoją opinię, upodobania swoje. Jak facet z facetem to robi i Tobie się to podoba, i tym facetom też się to podoba, to jest ok, nie mam nic przeciwko. Ich sprawa, mnie to nie razi, nie będę sięgał po widły, ani robił krucjat światopoglądowych. Mnie to nie pociąga, nie miałbym ochoty tego robić, nie podoba mi się. Jeśli w wyniku działań powstaje tylko szczęście, to nie ma żadnego problemu. Żadnego. 

Zatem jeśli wyraziłem krzywdzącą opinię to przepraszam, ale mówiłem tylko o sobie a nie o innych. Na przykład nie lubię jeść małży, ale nie znaczy, że małże są złe.

434

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
sam22 napisał/a:
xerxes napisał/a:

mysle ze kazdy powinien zdecydowac się co w danym momencie zycia  da wieksza satysfakcje-niezobowiazujacy seks (moralnie obojętny), czy umiejetnosc odmowienia takiego seksu. To sie tyczy obu płci

Niezobowiązujący seks NIE jest moralnie obojętny, bo dostarcza poczucie szczęścia.

Wyjaśnij proszę w jaki sposób odmowa seksu jest moralnie wskazana. Jeśli jest małżeństwo, to można kogoś skrzywdzić, czyli wygenerować nieszczęście zamiast szczęścia. -- pomiń proszę ten przypadek. Zakładamy, że jest dwoje wolnych ludzi i chcą uprawiać seks. Dlaczego nie powinni tego robić z moralnego punktu widzenia. Bardzo ciekawe pytanie, aż nie mogę doczekać się odpowiedzi.

w sumie ciezko spelnienie seksualne rozpatrywac pod pojeciem dobra i zła, to raczej fizjologia dajaca satysfakcje, chcialem raczej podkreslic ze nikimu nie dzieje sie krzywda

nie mowie ze odmowa jest moralnie wskazana- tylko ze odmowa moze lepiej wplynac na nasze samopoczucie, satysfakcje niz taki sex, dzieje sie to pewnie w przypadku koleżanki Vamp- uzaleznione jest od swiatopoglądu

435

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

sam22 OK już sie nie czepiam.
xerxes "tylko ze odmowa moze lepiej wplynac na nasze samopoczucie, satysfakcje niz taki sex,"  --coś w tym jest.

436

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
xerxes napisał/a:

nie mowie ze odmowa jest moralnie wskazana- tylko ze odmowa moze lepiej wplynac na nasze samopoczucie, satysfakcje niz taki sex

Czyli odmawiamy seksu, aby być w zgodzie ze swoim światopoglądem, kulturą. Ok! Niech będzie.

Już się bałem, że będziesz walczył i udowadniał, że odmowa seksu jest cnotą, że powinno się tak postępować, aby być szczęsliwym i dlatego odmowa seksu jest moralnie uzasadniona.

437

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
sam22 napisał/a:

Już się bałem, że będziesz walczył i udowadniał, że odmowa seksu jest cnotą, że powinno się tak postępować, aby być szczęsliwym i dlatego odmowa seksu jest moralnie uzasadniona.

Dla niektórych osób na pewno. Nie każdy potrafiłby "psychicznie' poradzić sobie z tym, że obnaża się przed kims obcym,.

438 Ostatnio edytowany przez xerxes (2012-09-03 14:09:07)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

w zasadzie kazdy ma swoj swiatopogląd i moralność, ktora w wiekszosci punktow sie zgadza w spoleczenstwie, ale pewne kwestie jak przygodny seks maga byc spornymi. Dla jednego moze to byc niemoralne, bo jego cialo to "swiatynia" i nie jest zwierzeciem zeby uprawiac seks w noc poznania sie z druga osoba, a drugi nie widzi nic zlego w dawaniu sobie nawzajem przyjemnosci. A do zmiany swiatopogladu daleka droga i takie rozmowy do tego nie doprowadza (kazdy jest pewny swego, czesto widze ze dochodza zlośliwosci i dyskusja traci na wartosci)

439 Ostatnio edytowany przez grace_west (2012-09-03 14:06:11)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Dla niektórych osób na pewno. Nie każdy potrafiłby "psychicznie' poradzić sobie z tym, że obnaża się przed kims obcym,.

Bardzo dobrze, że to zaznaczyłaś. Sama uważam, że z całą pewnością nie byłabym w stanie obnażyć się przed każdym, z kim mam ochotę uprawiać seks. Działa tutaj masa czynników, które wpływają na to, że akurat z tą osobą nie mam problemów.
Poza tym, to dość indywidualna sprawa. Ja sama wiem po sobie, że jestem dość otwarcie nastawiona do tego tematu, a też nie mam ochoty na każdego kto w jakiś sposób na mnie działa - może to i dziwne tongue

440

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
xerxes napisał/a:

w zasadzie kazdy ma swoj swiatopogląd i moralność, ktora w wiekszosci punktow sie zgadza w spoleczenstwie, ale pewne kwestie jak przygodny seks maga byc spornymi. Dla jednego moze to byc niemoralne, bo jego cialo to "swiatynia" i nie jest zwierzeciem zeby uprawiac seks w noc poznania sie z druga osoba, a drugi nie widzi nic zlego w dawaniu sobie nawzajem przyjemnosci. A do zmiany swiatopogladu daleka droga i takie rozmowy do tego nie doprowadza

Dokładnie, to temat rzeka i tutaj na pewno tego nie rozwiążemy. Zawsze znajdziesz się ktoś za, przeciw i pośrodku smile
A co powiecie na seks z kimś młodszym (mam na myśli osoby zupełnie pełnoletnie smile), bądź starszym?

441

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

młodszy, starszy.... wydaje mi się, że do takiego seksu najczęściej dochodzi big_smile

442

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Miałam na myśli sporo młodszy/starszy smile

443

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
grace_west napisał/a:

A co powiecie na seks z kimś młodszym (mam na myśli osoby zupełnie pełnoletnie smile), bądź starszym?

Mój pierwszy i jedyny był dużo starszy. Nie udało nam się stworzyć nawet stałego związku ale zyskałam przyjaciela ( mam nadzieję, że na dłuuugie lata). Jest doświadczony i odpowiedzialny i jeśli chodzi o "tę" sferę życia to nie mogłam narzekać smile

444

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
grace_west napisał/a:

Miałam na myśli sporo młodszy/starszy smile

A jaka to jest różnica w liczbach, aby można było mówić "sporo" ?

Czy 8 lat różnicy to wystarczająco dużo?

445 Ostatnio edytowany przez mysza93 (2012-09-03 14:54:40)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

grace_west - a jakie ma znaczenie różnica wieku? Jeśli powiedzmy jest dwoje ludzi, którzy są ze sobą blisko, to co? nie mogą być razem, albo nie mogą uprawiać seksu, bo ich dzieli różnica wieku? Bez przesady....

Tzn jedyne co by było w moim odczuciu dziwne to to, gdyby młoda pełnoletnia już osoba uprawiała seks z dziadkiem... Tylko coś takiego mnie razi....

446

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
mysza93 napisał/a:

grace_west - a jakie ma znaczenie różnica wieku? Jeśli powiedzmy jest dwoje ludzi, którzy są ze sobą blisko, to co? nie mogą być razem, albo nie mogą uprawiać seksu, bo ich dzieli różnica wieku? Bez przesady....

Tzn jedyne co by było w moim odczuciu dziwne to to, gdyby młoda pełnoletnia już osoba uprawiała seks z dziadkiem... Tylko coś takiego mnie razi....

1)przecież grace_west tak nie sugerowała.
2) wychodząc z Twojego założenia "Jeśli powiedzmy jest dwoje ludzi, którzy są ze sobą blisko, to co? nie mogą być razem, albo nie mogą uprawiać seksu, bo ich dzieli różnica wieku? Bez przesady....
"  --czemu Cię razi seks z dziadkiem? wink

447

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
mysza93 napisał/a:

grace_west - a jakie ma znaczenie różnica wieku? Jeśli powiedzmy jest dwoje ludzi, którzy są ze sobą blisko, to co? nie mogą być razem, albo nie mogą uprawiać seksu, bo ich dzieli różnica wieku? Bez przesady....

Tzn jedyne co by było w moim odczuciu dziwne to to, gdyby młoda pełnoletnia już osoba uprawiała seks z dziadkiem... Tylko coś takiego mnie razi....

Chyba sobie sama przeczysz.

448

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

fakt XD trochę sama sobie zaprzeczyłam
Czemu razi? Nie wiem... Zapewne to będzie niesprawiedliwe stwierdzenie, bo nie zawsze tak jest, ale mam wtedy wrażenie że taka osoba jest ze staruszkiem, dla korzyści materialnych....

449

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

z moim facetem oczywiście, wie o 99% czego oczekuję i co mogę zrobić. z nikim innym, nie umiem sie otworzyć żeby opowiadać ludziom co i jak ... tongue

450

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
mysza93 napisał/a:

mam wtedy wrażenie że taka osoba jest ze staruszkiem, dla korzyści materialnych....

a jeśli nie jest?;)

451

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Staruszek ? Nie określiłaś wieku ale śmiać mi się chce... ludzie w podeszłym wieku żyją najczęściej z niskich emerytur czy rent ( oczywiście nie wszyscy) , więc o jakim bogactwie tu mowa??

452 Ostatnio edytowany przez mysza93 (2012-09-03 15:24:30)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

To wtedy to jest rzadko spotykana i szczera miłość smile druga opcja jest taka, ze dziadek jest dobry w te klocki XD

453

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Proponuję jednak nie pisać "dziadek" to takie... szczeniackie.

454

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Gosia_91 - a ja nie pisałam, że chodzi o Polskę smile, bo fakt, że w naszym kraju raczej bogaczy nie ma, ale tez takich związków się nie spotyka... więc może w tym coś jest... choć wiem, ze to może być niesprawiedliwy osąd

455

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Znam 70-latka uprawiającego seks i trudno by mi było nie nazwać go "dziadkiem" xD Co w tym szczeniackiego?

Posty [ 391 do 455 z 599 ]

Strony Poprzednia 1 5 6 7 8 9 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Polaków rozmowy o seksie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024