Polaków rozmowy o seksie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Polaków rozmowy o seksie.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 599 ]

66

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Nie znoszę słowa cipka i nie rozumiem, dlaczego ktoś (najprawdopodobniej K.Szczuka) go "wypromował" jako właściwie i oficjalne. Mnie ono nie przechodzi przez gardło.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Dla mnie "cipka" jest zabawna, nie używam, bo samo wypowiadanie wprowadza mnie w stan nieokiełznanego śmiechu tongue

68

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
grace_west napisał/a:

Dla mnie "cipka" jest zabawna, nie używam, bo samo wypowiadanie wprowadza mnie w stan nieokiełznanego śmiechu tongue

No mnie podobnie!
Był już wątek na temat określeń TYCH miejsc, natomiast uważam, że w naszym narodzie jest problem z nazewnictwem.

69

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Nie znoszę słowa cipka i nie rozumiem, dlaczego ktoś (najprawdopodobniej K.Szczuka) go "wypromował" jako właściwie i oficjalne. Mnie ono nie przechodzi przez gardło.

Słowo "cipka" jest jak najbardziej miłym ,rubasznym i sexownym słowem na określenie żeńskich narządów płciowych i nie wypromowała go wcale K.Szczuka. Juz dawno przed nią stosowała je w swoich książkach i felietonach dla Cosmopolitan M. Gretkowska.
Po za tym to słowo jest duzo starsze. Nie jest też zupełnie wulgarne jan niektórzy twierdzą.
Skoro tak Cię razi to może podaj lepsze...

70

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Nie chcę się tu prześcigać na okreslenia narządów płciowych, uważam, że każda para powinna wypracować swój tajemniczy kod w tej sferze smile  Ale nie mam zamiaru podążać za "modą" na cipkę i starać się przełamywać do wypowiadania tego słowa. Już zdecydowanie bardziej wolę słowo wagina.

71

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Wagina ? Pewnie za Eve Elsner autorką Monologów waginy ...
Wagina jak dla mnie to okreslenie medyczne,sterylne i nudne.
Kobiety takie nie są. kobiety mają cipki ,szparki , brzoskwinki...i co tam wyobraźnia podpowie
Ale waginy i sromy maja tylko w szpitalu i atlasie anatomicznym.

72 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-08-26 14:16:34)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Lubię terminy medyczne:)  Ty możesz poostać przy "cipce":)

73

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Czy rozmawiając o seksie z przyjaciółmi, ogólnie z innymi ludźmi NIE Z FORUM smile ..... używacie również określonych terminów  ?

74

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Kiedy partner Cie pieści to z pewnością dotyka Twojej wilgotnej waginy lub sromu.
Ja uwielbiam dotykac i pieścić wilgotną i chętna cipkę...

75

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Kobieta której nie chce przez gardło przejść słowo "cipka" musi mieć spore zahamowania w sferze własnego ciała.
Dla mnie to wyznacznik pruderii u kobiet.

76

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Kobieta której nie chce przez gardło przejść słowo "cipka" musi mieć spore zachamowania w sferze własnego ciała.
Dla mnie to wyznacznik pruderii u kobiet.

Oooo widzę że oceniłeś mnie z góry na dół, kompletnie nic o mnie nie wiedząc.

77

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

I widze że trafiłem w sedno w tej sferze.
Nawet mój 4letni syn wie że dziewczynki mają cipki.
Chyba nie lubisz swojej skoro nie potrafisz nawet wypowiedzieć tego słowa.

78

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Za dużo się naczytałeś Gretkowskiej i "Monologów waginy"  smile

79

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Ja za to dodam od siebie tyle, ludzie w pracy ( w moim przypadku były to właściwie same dziewczyny / kobiety, facetów jakoś to nie interesowało wink ) często poruszają tematy cielesności, seksualności i pokrewne. Zauważyłem że dość często dziewczyny z niewiadomych powodów są dość mocno zaintrygowane ( być może dlatego że należą do ... nazwijmy to 'plotkarskiego kółeczka wzajemnej adoracji' ) tym kiedy dany facet stracił prawictwo, z kim, kiedy, jak było, ile miał lat itepe itede. Ze szczegółami. Żenua.

Żałosne jest to tym bardziej że często udają tudzież pokazują że czego to one niby w łóżku nie robią, przechwałki i takie tam luźne gadki ale same opowiadać o tym za bardzo nie chcą.

80

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

To jest jak wyparcie sie własnej płci. Niby jesteś kobieta ale nie masz cipki. Masz jakąś wagine. Sterylny termin medyczny z podręcznika. Ja jestem facetem i mam fiuta .Zupełnie sie tego nie wstydze i to dla mnie normalny wyraz. Członek , penis czy prącie też są terminami uładzonymi z konotacjami medycznymi czy książkowymi.

81

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

"Fiut" czy "cipa" są również określeniami wulgarnymi, które stosuje się sprowadzając całego człowieka do parteru tj. do jego narządów płciowych. Stosując to określenie pod czyimś adresem dajemy osobie do zrozumienia, że jest niczym innym jak jedną częścią ciała, kompletnie bezmyslną, jednym słowem idiotą i jeśli mysli, to tylko tą określoną częścią ciała.

82

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Jasne ,za dużo się naczytałem wszystkiego a Wy wolicie takich mniej oczytanych prawda?

83

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Kobieta której nie chce przez gardło przejść słowo "cipka" musi mieć spore zahamowania w sferze własnego ciała.
Dla mnie to wyznacznik pruderii u kobiet.

Nie mam zahamowań, po prostu mnie to słowo rozśmiesza, używam innych określeń i nie mam tu na myśli waginy czy sromu, bo to to ja przerabiam na zajęciach smile
"Cipka" to dla mnie takie samo określenie jak "pizda" tylko z bardziej przyjemnym zabarwieniem, ale oczywiście nigdy się nie poczułam urażona kiedy ktoś przy mnie używał słowa "cipka". W sumie to bardzo miłe określenie, zdecydowanie lepsze niż "muszelka" smile

84

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Zależy od kontekstu w jakim się go używa i nacechowania emocjonalnego. Jeśli ktoś kogoś nazywa cipą to ma pewnie na myśli kogoś nieporadnego( tak to się przyjeło w potocznym języku). Natomiast dla mnie słowo cipka kojarzy się bardzo pozytywnie- z przyjemnością jaką mi daje.
Bez sensu byłoby gdybym wyzywał kogoś -"ty cipko" skoro to słowo dobrze mi sie kojarzy.

85

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

grace_west- chyba za dużo Paulo Coelho się naczytałaś wink jak to mnie okresliła Catwoman ( że sią naczytałem za dużo Gretkowskiej i Elsner) i masz jakieś bardzo romantyczne widzenie świata. Skoro nie cipka ,szparka i muszelka to jak???
Srom,wagina i pochwa odpadają- patrz wyżej.
Pizda - to określenie staropolskie (teraz już wulgarne) i chyba już nie na czasie.

86 Ostatnio edytowany przez Glock (2012-08-26 14:50:34)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Jeśli ktoś kogoś nazywa cipą to ma pewnie na myśli kogoś nieporadnego( tak to się przyjeło w potocznym języku).

To chyba najpopularniejsze określenie nieporadności życiowej i społecznej.
My jak najbardziej używamy słowa cipa w wszystkich możliwych odmianach w bardzo określonych sytuacjach t?te-?-t?te poza nimi to bardzo sporadycznie.

Przemo77 napisał/a:

Pizda - to określenie staropolskie (teraz już wulgarne) i chyba już nie na czasie.

W moich szerokościach geograficznych oznacza to po prostu podbite oko wink

87

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Przemo77 a może zaakceptuj prawdę starą jak świat, że każdy woli inaczej? I czyjaś "muszelka" nie jest gorsza od twojej "cipki" ani o niczym z pogranicza psychologii nie świadczy.

88 Ostatnio edytowany przez Vamp (2012-08-26 14:53:35)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Nie znoszę słowa cipka i nie rozumiem, dlaczego ktoś (najprawdopodobniej K.Szczuka) go "wypromował" jako właściwie i oficjalne. Mnie ono nie przechodzi przez gardło.

Mnie też.

Przemo77 napisał/a:

Kobieta której nie chce przez gardło przejść słowo "cipka" musi mieć spore zahamowania w sferze własnego ciała.
Dla mnie to wyznacznik pruderii u kobiet.

Wniosek wyssany z palca. "Chuj', "fiut" i "kutas" oraz "cipka", "pizda" czy "pipa", to określenia spoza mojego słownika. Nie zgodzę się z tym, że dodają one pikanterii. Jakoś sobie nie wyobrażam, żebym miała powiedzieć do swojego faceta: "Wsadzaj swojego twardego kutasa mocniej w moją pizdę! O taaaak...! TAAAAAK!". Albo odwrotnie: "Kotek, wypnij dupę, bo mam ochotę wcisnąć swojego fiuta w Twoją szparke od tylca". Paranoja. Od razu odeszłaby mi ochota na seks... I focha bym strzeliła xD

grace_west napisał/a:

"Cipka" to dla mnie takie samo określenie jak "pizda" tylko z bardziej przyjemnym zabarwieniem, ale oczywiście nigdy się nie poczułam urażona kiedy ktoś przy mnie używał słowa "cipka". W sumie to bardzo miłe określenie, zdecydowanie lepsze niż "muszelka"

Muszelka zawsze był dla mnie określeniem zimnym, bezpłciowym... Lubię "piczka" - podkreśla charakterek mojej towarzyszki ^^'

EDIT:

Jak już ktoś napisał, każda para powinna wypracować swój własny słownik. Ja na przykład na penisa moje ex mówiłam "rojber", a on moją piękną określał jako "pani pusia" i nam to odpowiadało smile

89

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

grace_west- chyba za dużo Paulo Coelho się naczytałaś wink jak to mnie okresliła Catwoman ( że sią naczytałem za dużo Gretkowskiej i Elsner) i masz jakieś bardzo romantyczne widzenie świata. Skoro nie cipka ,szparka i muszelka to jak???
Srom,wagina i pochwa odpadają- patrz wyżej.
Pizda - to określenie staropolskie (teraz już wulgarne) i chyba już nie na czasie.

I tu cię muszę zaskoczyć - przeczytałam jedną książkę Coelho smile Owszem, mam dość romantyczne spojrzenie na świat, co nie zmienia faktu, że jak już wspomniałam wcześniej, wolę cipkę niż muszelkę/szparkę/inną perełkę. Każdy ma swoje osobiste gusta i tego nie neguj smile
Vampie dokładnie! "Piczka" jest dość przyjemnym określeniem smile

90

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Catwoman-tyle że ja nie napisałem że muszelka jest nie do zaakceptowania. Sama wcześniej chyba coś takiego napisałaś że cipka i muszelka Ci sie nie podobają. Muszelka jest z pewnościa lepsza niż wagina.
Glock- właśnie przez głupie żarty i prostackie uwagi ludzie kojarzą cipkę z nieporadnością a nie jak ja z przyjemnością.
Vamp- piczka nie jest zła ale to też dość stare i juz zużyte słowo. Cipka jest ładniejsza.

91

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

To co właśnie napisałeś, to wydanie własnego werdyktu w sprawie nazewnictwa. Nikt Cię nawet nie prosił, byś oceniał poszczególne określenia.

92

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

grace_west - akutrat "11minut" to jedna z najlepszych jego książek wink
Sama(jak przyznałaś) wolisz cipkę od szparki i muszelki więc o co ta dyskusja?
Vamp - tylko że w rozmowie z koleżanką nie powiesz że Cię swędzi pani pusia ...

93

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Nie mogę się wypowiedzieć czy najlepsza, bo jedyna jaką znam, ale dość interesująca.
Określenia to chyba prywatna sprawa i ja w rozmowie z koleżanką użyję słowa "pizda", choć to bardzo wulgarne i prostackie określenie, ale jestem również pewna, że nie poinformuję jej o tym, że mnie "cipka swędzi" smile

94

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

Vamp - tylko że w rozmowie z koleżanką nie powiesz że Cię swędzi pani pusia ...

W zasadzie nie widze powodu, dla ktorego mialabym mowic kolezance, ze swedzi mnie cokolwiek ;p

Poza tym ja sie odnosilam do Twojego postu dotyczacego pikanterii lozkowej...

I na koniec - zrozum, ze po prostu wole piczke od cipki, a czy to stare czy nowe, to mi powiewa... wink

95

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Catwoman- wszystko tu jest subiektywnym widzeniem świata. Tak moje jak i Twoje osądy są subiektywne. Nigdzie nie napisałem że tak ma być i już. Zwykle pisze - ja sądzę, ja myslę, według mnie...
Dlatego lubię cipkę i będę jej bronił. I Basta wink

96

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Przemo jednak zawyrokowałeś w mojej sprawie na całej linii tym że się wypowiedziałęś:

?Kobieta której nie chce przez gardło przejść słowo "cipka" musi mieć spore zahamowania w sferze własnego ciała.
Dla mnie to wyznacznik pruderii u kobiet.?
?To jest jak wyparcie sie własnej płci. Niby jesteś kobieta ale nie masz cipki. Masz jakąś wagine. Sterylny termin medyczny z podręcznika. Ja jestem facetem i mam fiuta .Zupełnie sie tego nie wstydze i to dla mnie normalny wyraz. Członek , penis czy prącie też są terminami uładzonymi z konotacjami medycznymi czy książkowymi.?

97

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

ach te Wasze sromowo-waginalne spory i wojenki
...nie ma to jak dobry anal na dobranoc zamiast oklepanych wzorców...

98

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

A to czy uważasz że nie kocham swojej waginy, bo jestem w dodatku pruderyjna, cytując koleżankę wyżej, również mi powiewa i nie pragnę Twej rady w zakresie słownictwa, którego powinam używać w łóżku  bym w Twoich oczach uchodziła za kobietę wyzwoloną.

99

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Koniec tych sporów! Może być cipka/piczka/muszelka/wagina/etc, co tylko sobie człowiek zażyczy, byle było czule smile To samo z penisem/kutasem/fiutem/pałą/etc smile Ważne, zeby było dobrze tongue

100

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Ja z mojej strony zakańczam. I jak dla mnie może być cokolwiek, kto sobie i co życzy.

101

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Mam jednak inne pytanie: Czy macie, mieliście, mielibyście za złe partnerowi/ce ,ze rozmawia/ła z kimś o waszym życiu intymnym? I czy to zależne jest od tego Z KIM ?

102

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Może jestem pruderyjna ale nigdy nie użyłabym słowa "cipka" w towarzystwie. Dla mnie to słowo zarezerwowane  tylko dla pewnej intymnej sytuacji i konkretnej osoby ( a była to tylko jedna osoba ). Wagina jest neutralna - nikogo nie urażę tak mówiąc, tak samo nie powiem "fiut" tylko członek.

103

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Muszę tłumaczyć że "swędzenie cipki" to przenośnia?
Choć byłem kiedyś świadkiem (może lepiej uczestnikiem) spotkania na tematy sexu ze swoją żoną i drugim małżeństwem. Luźna atmosfera,żarty itd. W pewnej chwili żona kolegi "wyjechała z tekstem" - kochanie cipka mnie swędzi wink Nie miała na myśli potocznego znaczenia tego sloganu ,czyli -mam ochotę i potrzebę natychmiastowego sexu. Chodziło jej właśnie o uczucie swędzenia w miejscu intymnym. Kolega oczywiście dla żartu i w zabawny sposób próbował udzielić pomocy swojej żonie co wyglądało bardzo zabawnie z pozycji obserwatora .
Dla mnie nie było to nic niestosownego czy wulgarnego. Ani ja ani moja żona nie poczuliśmy się zniesmaczeni taką sytacją. Swędzenie w tym miejscu czasem się zdarza i tyle. Niekiedy w wąskim gronie można to zamienić właśnie w taki żart;)
Swoboda ,brak pruderii i otwartość a do tego duże poczucie humoru i można rozmawiać o wszystkim.

104

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Obecnie mogę mówić tylko hipotetycznie bo jestem sama ale to właśnie wszystko zależy z kim. Wiadomo, że takich rzeczy nie można kontrolować smile ale chciałabym aby mężczyzna mówił o mnie z szacunkiem i bez wszystkich szczegółów ( pozycje itd) tylko same ogólniki.

105

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

gosia_91 -same ogólniki? To właściwie jakby nie mówił wcale.
Gdybyś wiedziała co sobie czasem faceci opowiadają o swoich kobietach to byś purpurowa chodziła wink

106

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Przemo77- rozumiem, że dla was taka sytuacja mogła być zabawna ale ja tego nie rozumiem... w jakim celu ta kobieta poinformowała, że swędzi ją miejsce intymne? Oczywiście "nic co ludzkie nie jest mi obce" ale nie mówię, że cieknie mi z nosa, mam chory pęcherz itd. publicznie bo ulgi mi to nie przyniesie.

107

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Przemo77 napisał/a:

gosia_91 -same ogólniki? To właściwie jakby nie mówił wcale.
Gdybyś wiedziała co sobie czasem faceci opowiadają o swoich kobietach to byś purpurowa chodziła wink

Dla mnie seks wiąże się ze stanem dużego zakochania/ zauroczenia ( nie chcę pisać miłości bo to za duże słowa) i nie wyobrażam sobie aby ( tutaj myślę o moim byłym "przyjacielu") opowiadał w jakiej pozycji, gdzie i ile razy i co robię ( czy krzyczę , gryzę itd.). Seks wg mnie to sprawa zarezerwowana dla dwóch osób - oczywiście nie miałabym nic przeciwko jego rozmowie np. z przyjacielem, ojcem itd. jeśli chce się pochwalić albo poradzić ale wchodzić w szczegóły... sama nie wiem.

108

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
gosia_91 napisał/a:
Przemo77 napisał/a:

gosia_91 -same ogólniki? To właściwie jakby nie mówił wcale.
Gdybyś wiedziała co sobie czasem faceci opowiadają o swoich kobietach to byś purpurowa chodziła wink

Dla mnie seks wiąże się ze stanem dużego zakochania/ zauroczenia ( nie chcę pisać miłości bo to za duże słowa) i nie wyobrażam sobie aby ( tutaj myślę o moim byłym "przyjacielu") opowiadał w jakiej pozycji, gdzie i ile razy i co robię ( czy krzyczę , gryzę itd.). Seks wg mnie to sprawa zarezerwowana dla dwóch osób - oczywiście nie miałabym nic przeciwko jego rozmowie np. z przyjacielem, ojcem itd. jeśli chce się pochwalić albo poradzić ale wchodzić w szczegóły... sama nie wiem.

Może lepiej nie wiedzieć lub o tym nie myśleć...
Co do tej sytuacji ze "swędzeniem cipki" nie było to nic  niestosownego w zamkniękym dobrze znającym się gronie. Jesteśmy swobodni i mamy poczucie humoru więc takie sytuacje są dla nas zwyczajnymi żartami. Nie czułem się zazenowany słysząc -" cipka mnie swędzi". Powiedziała to też wstając i trzymając się za krocze z uśmiechem na ustach.I była to jej odpowiedź na pytanie męża -dlaczego się tak kręci. Ale cała sytuacja była tak zabawna(szczególnie reakcja kolegi) że skręcaliśmy się ze śmiechu z żoną.

109

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Pewnie masz rację, w gronie dobrych znajomych taka sytuacja może być zabawna jeśli towarzystwo jest wesołe... mnie z podobnych sytuacji przypomina się koleżanka cierpiąca na wieczne "skurcze macicy", które objawiały się na wf-ie; na nią wszyscy patrzyli zażenowani. No ale jak widać to wszystko zależy od kontekstu.

110

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Wolałabym, żeby nie rozmawiał. Jednakże faceci o tym mówią, więc wolałabym się o tym nie dowiedzieć, przecież sama często coś wspomnę przyjaciółce tongue

111 Ostatnio edytowany przez Vamp (2012-08-26 16:18:52)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Mam jednak inne pytanie: Czy macie, mieliście, mielibyście za złe partnerowi/ce ,ze rozmawia/ła z kimś o waszym życiu intymnym? I czy to zależne jest od tego Z KIM ?

Chyba już to pytanie gdzieś na forum padło.

TAK, MIAŁABYM ZA ZŁE. Gdyby takie rozmowy miały miejsce pomimo mojej interwencji i jasnego, wyraźnego komunikatu "Nie życzę sobie", to dla mnie byłoby to jednoznaczne z zakończeniem związku. Uważam, że nikt nie ma prawa obdzierać mnie ze moich przeżyć. Poza tym co to kogo obchodzi? Wizja grubo podchmielonych, rozweselonych palantów przechwalająca się na temat swojego pożycia jest dla mnie odrażająca. Takie opowiastki snują Ci, którzy nie mają nic innego do powiedzenia lub są niespełnieni w swoim związku lub nie wiedzą jak wypadają, więc szukają upewnienia się.

Facet ma być pewny siebie - w zdrowym tego słowa znaczeniu -, a nie jakąś cipką szukająca poklasku, powracając do tematu cipek... wink

Jeżeli natomiast ma jakiś problem lub chce się doradzić przyjaciela, to nie mam nic przeciwko. Nie chodzi w końcu o to, żeby purpurowieć na dźwięk słowa seks i robić z tego temat tabu. Jedno jest dla mnie pewne - nie byłabym NIGDY z facetem pokroju przema wink Dla mnie to nie otwartość, to już wyuzdanie (brak uzdy = ograniczeń), co jest dla mnie nie do zaakceptowania ;p

Przemo77 napisał/a:

gosia_91 -same ogólniki? To właściwie jakby nie mówił wcale.
Gdybyś wiedziała co sobie czasem faceci opowiadają o swoich kobietach to byś purpurowa chodziła wink

Po raz któryś to piszesz. Zastanawiam się, czy nie jest przypadkiem tak, że to właśnie Ty Bóg wie jakie rzeczy opowiadasz o swojej kobiecie? A ostatecznie przypisujesz to jako znamienną cechę każdego mężczyzny. Może jakiś konkret zamiast takie pierdzielenia? -.-'

112

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Mam jednak inne pytanie: Czy macie, mieliście, mielibyście za złe partnerowi/ce ,ze rozmawia/ła z kimś o waszym życiu intymnym? I czy to zależne jest od tego Z KIM ?

Tak, a jeśli to robi, to wolę o tym zwyczajnie wiedzieć. Dlaczego? Choćby dlatego, żeby potem nie czuć zażenowania w towarzystwie osoby, która siedząc ze mną twarzą w twarz być może tworzy sobie wizualizacje tego, co wcześniej usłyszała z ust mojego męża.

Oczywiście wiele zależy również od tego, kim miałby być ów słuchacz, bo jeśli byłby to jego bliski przyjaciel, którego notabene bardzo lubię i w którego towarzystwie czuję się w pełni swobodnie, a poruszenie tematu nie miało na celu obdarcie mnie z intymności, a raczej podzielenie się obawami czy wątpliwościami, to naprawdę jestem w stanie to zrozumieć. Gdyby jednak byli to ,,zwykli" kumple, dzielenie się ,,rewelacjami" miało wyłącznie prostacki kontekst, a ja stała się tematem niewybrednych żartów, to... biada mu big_smile.

Mimo wszystko sądzę, choć oczywiście mogę się mylić, że mąż w pełni szanuje naszą prywatność - to nie ten typ i prawdę mówiąc zupełnie mi to do niego nie pasuje.

113

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Catwoman napisał/a:

Mam jednak inne pytanie: Czy macie, mieliście, mielibyście za złe partnerowi/ce ,ze rozmawia/ła z kimś o waszym życiu intymnym? I czy to zależne jest od tego Z KIM ?

Ja wiem, że moja Żona lubi wymieniać opinie i doświadczenia z koleżankami w tej materii, dzięki czemu od czasu do czasu 'przyniesie' jakiś ciekawy pomysł na rozwój naszego życia erotycznego. Ja w zasadzie nie poruszam tych tematów (stricte fizjologicznych) ale z chęcią dyskutuję o oprawie, budowie klimatu i odpowiedniego nastroju bo to daje potężnego kopa. Poza tym z bardzo wyselekcjonowaną grupą znajomych wymieniamy doświadczenia i pomysły z klimatów bondage - shibari - hogtie, spanking. Ale to tylko w zaufanym gronie bo ignorantów i moralizatorów tępię bez litości.

114

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

A mój chłopak twierdzi, że nigdy z nikim nie rozmawiał na temat naszego życia intymnego. W co jakoś za bardzo nie chce mi się wierzyć. Na tyle znam męski świat, że zdążyłam się przekonać, że seks nie jest tematem tabu. Kiedyś go przycisnę do muru (dosłownie i w przenośni). A niech mi nie wyśpiewa wszystkiego, to pożałuje.

115

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Nie wyśpiewa big_smile

116 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-08-26 17:08:24)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

No właśnie... I na dodatek udaje takiego, co to przy kolegach na "te" tematy nie rozmawia. To już przynajmniej mógłby się przyznać, że coś tam, coś tam gada. A on tylko jak ja z ciekawości zapytałam, czy rozmawiają o seksie, wyskoczył na mnie, że by nigdy nie poruszył tego tematu.

117

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

gdyby miał się przechwalać to bym się wściekła, ale jeśli poradzić z bliskim przyjacielem to ok, jestem w stanie zrozumieć smile

118 Ostatnio edytowany przez Przemo77 (2012-08-26 20:52:19)

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Vamp - i co mam Ci powiedzieć? Napewno chcesz wiedzieć o czym rozmawiamy z kolegami? Chcesz znać szczegóły? Myśle że to by wywołało burze tu na forum. Niech lepiej zostanie że rozmawiamy o tym często. A grono kolegów mam dość szerokie...
I tak jest już od "nastu"lat. Jak pamiętam faceci rozmawiają o tym często i ze szczegółami.Przynajmniej ci których znam.

119

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Przemo77 nie sądzę by to było AŻ tak kontrowersyjne, by wzbudziło "burzę" wink

120

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

prawdę powiedziawszy też jestem ciekawa co takiego Ci faceci sobie opowiadają big_smile

121

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Chyba jednak lepiej nie wiedzieć dla waszego dobra. Teraz żałuje że wogóle napisałem w tym wątku. Nie wierzycie kiedy mówie że dużo rozmawiamy na te tematy i oczekujecie podania jakichś przykładów ale gdybyście wiedziały to z pewnością nie byłybyście specjalnie zadowolone. Troche to rozumiem bo to jak zdradzanie tajemnic ale jednocześnie to taki rodzaj "wtajemniczenia" który zacieśnia nasze męskie relacje. Dlatego nic się pod tym względem nie zmieni. Nadal będziemy o tym rozmawiać z najdrobniejszymi detalami.
Tak już jest i to się nie zmieni dlatego że kilku kobietom się to nie podoba.

122

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

jeśli mój facet ma opowiadać z detalami co ze mną robi, to przynajmniej lepiej żebym ja o tym nie wiedziała wink

123

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Jesteśmy ciekawe. Powiedziałeś "A", to powiedz "B". Znasz kobieca naturę, będziemy Cię męczyć, dręczyć i wyjdzie na to samo. Więc dla swojego własnego dobra, wtajemnicz nas w męskie rozmowy. Wszak temat to "Polaków rozmowy o seksie."

124

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
RoBaCeK78 napisał/a:

jeśli mój facet ma opowiadać z detalami co ze mną robi, to przynajmniej lepiej żebym ja o tym nie wiedziała wink

I to jest bardzo dobre podejście. Ja też nie chce wiedzieć o czym rozmawia moja żona z koleżankami. Choć kiedyś mnie zapewniała że o tym nie rozmawia. Jej koleżanka jednak troche ją" wsypała" i mimo że było to zabawne to lepiej abym się nie włanczał w te ich rozmowy.
Tak więc lepiej  zostawcie nas i nie ciągnijcie za język. To są nasze męskie  sprawy. Nawet jeśli dotyczą kobiet. Nasze odczucia,uwagi i przemyślenia. Czasem bolesne czy dosadne innym razem "głupawka".

125

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Jejku, ja rezygnuję smile To jest pewnie tak mało chwytające i ciekawe, że nie warto nawet ciągnąć przemo77 za język.
I raczej nic, czego nie potrafiłabym sobie wyobrazić czy by mie to zszokowało.

126

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

W głowie mi się to nie mieści. Co w zasadzie można powiedzieć o partnerce seksualnej...? ;0 Jestem w szoku - z tytułu niewiedzy. Uświadom. W końcu nie piszesz personalnie, a ja nie mam pojęcia kim jesteś, o Twoich kolegach nie wspomnę wink

I też mi się nie wydaje, żeby było to aż tak kontrowersyjne. Na chwilę obecną gołosłowiec jesteś. Duposłowiec tongue

127

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

catwoman- nabrałem wody w usta...
Dokładniej rzecz ujmując to whisky wink

128

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Jeszcze trochę whisky i wszystko z ciebie wyciągną smile

129

Odp: Polaków rozmowy o seksie.

Łe tam... Tak lubiana przez Ciebie - cipka z Ciebie tongue Nie wiem czy zauważyłeś różnicę, ale nie uśiwadamiasz w tej chwili swojej żony, tylko zaintrygowane kobietki.

Nie wpuszczacie nas do swojego "męskiego światka", a potem macie żale, że nie możecie się z kobietami porozumieć. Nic dziwnego, skoro nie chcecie dać Was zrozumieć.

130

Odp: Polaków rozmowy o seksie.
Vamp napisał/a:

W głowie mi się to nie mieści. Co w zasadzie można powiedzieć o partnerce seksualnej...? ;0 Jestem w szoku - z tytułu niewiedzy. Uświadom. W końcu nie piszesz personalnie, a ja nie mam pojęcia kim jesteś, o Twoich kolegach nie wspomnę wink

I też mi się nie wydaje, żeby było to aż tak kontrowersyjne. Na chwilę obecną gołosłowiec jesteś. Duposłowiec tongue

Ani "gołosłowiec ani duposłowiec "nie wyciągną ze mnie tego co chcesz przeczytać. W każdym razie ten rodzaj podejścia mnie nie zadziała.
Nie łapie się na takie tanie sztuczki wink No way

Posty [ 66 do 130 z 599 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 10 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Polaków rozmowy o seksie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024