Ja rozmawiam o seksie tylko z moim partnerem, z koleżankami bardzo ogólnikowo. I powiem szczerze, że nie mam takiej potrzeby, żeby gadac ze znajomymi o swoim życiu seksualnym.
Nie mam ochoty się chwalić, żalić etc. bo wszystkie wątpliwości czy pragnienia przedstawiam zawsze mojemu facetowi.
Ja lubię rozmawiać o seksie, bo dzięki temu poznaję również siebie. Swoje potrzeby, pragnienia. Dowiaduje się co jest normą, a co nie. I dzięki temu nie daję (już nie daję) sobie wmówić, że coś jest ze mną nie tak, że chcę zbyt dużo, że wydziwiam, albo że niby jestem zboczony. A przez brak takich rozmów właśnie dałem sobie wmówić wiele nieprawdziwych rzeczy...i to było złe.
Glock napisał/a:Przemo77 napisał/a:Kiedyś wręcz katowałem się na rowerze górskim. Robiłem po kilkadziesiąt kilometrów po różnych lasach i wertepach. Jak wracałem do domu to miałem siłę tylko wziąść prysznic To było dobre na kiedyś.
Na mnie ekstremalny wysiłek działał 'w drugą stronę' - wierz mi koszmarne uczucie. Pływanie + siłownia, nie raz zrzygałem się ze zmęczenia a libido i tak 'pompowało' mi testosteron do żył.
True story. Ale to już następny poziom wtajemniczenia, ze tak to ujmę. Po prostu po pewnym czasie organizm tak się przestawia, że wysiłek powoduje uwalnianie endorfin. A to przy mieszance adrenaliny i testosteronu daje zawsze taki sam efekt. Możesz umierać, ze zmęczenia i nie być w stanie palcem kiwnąć, ale ochota i tak będzie.
u mnie jest identycznie a nawet zaryzykuję twierdzenie że jak chcę sobie podnieść poziom libido wszystko co jest związane z wysiłkiem a jazda na rowerze ooo boże ![]()
co do cybersexu noo to nie raz nie dwa. szcególnie dobrze wspomniam sex przez telefon. ale co za dużo to niezdrowo. i dziś już omijam szerokim łukiem takie uciechy bo mnie bardziej męczą niż zaspokajają. poza tym coraz więcej oczekuję i nie zadowalam się "namiastką".
co do cybersexu .... bo mnie bardziej męczą niż zaspokajają
No to fajnie, bo już się wystraszyłem, że coś ważnego mnie ominęło.
Ludzie moi kochani Wy mylicie cybersex z jakimiś online czy telefonicznymi pogaduchami w sprośnym tonie. Do cyber rżnięcia potrzebny jest specjalistyczny skafander oraz cała armada elektronicznych ustrojstw. Po jakimś szkoleniu pod Wiedniem zostaliśmy zaproszeni na 'pokaz' - szczerze dla mnie kompletna lipa, dobre nowicjuszy i spragnionych. Co innego cyberbattlefields już na samo wspomnienie może stanąć.
Taaak...na niektorych mezczyzn wysilek fizyczny dziala bardzo stymulujaco ![]()
Tak narychtowany sprzet to sama frajda....
Dla kobiety tym bardziej....:D
Co do cyber seksu to nie dla mnie...ja nie umiem sie czyms takim podniecic. Trudno
Orgazm przez sms? Tez jakos nie. Ja lubie normalne, klasyczne wsciekle je..anko. w roznych sekwencjach i zwrotach akcji.
To ja zadam pytanie...ktos przezywal chwile przyjemnosci w saunie??
Kurcze u mnie kluczem jest ciepelko... ![]()
Hah, w saunie dla mnie jest zdecydowanie za gorąco
A na cyberseks nie mam gaduchy, więc odpada
Za to za flirtem przez sms przepadam xD Strasznie mnie to rozgrzewa ![]()
Ja tez tak myslalam na poczatku.
Ze duchota, ze za goraco...mam astme nie powinnam sie dobrze czuc w goracych pomieszczeniach a juz z sauny nie powinnam napewno korzystac.
Ale jestem rebel przeciwko ograniczeniom i odkrylam ze sauna daje duzo....mozliwosci ![]()
Sadie, a czy przy astmie to właśnie nie jest czasem wskazane pooddychać czasem parą? Bo takie cudo kiedyś słyszałem, a nie znam nikogo z astmą, którą musiałby jakoś specjalnie leczyć....
Hah, w saunie dla mnie jest zdecydowanie za gorąco
A na cyberseks nie mam gaduchy, więc odpada
Za to za flirtem przez sms przepadam xD Strasznie mnie to rozgrzewa
No to przy mnie byś się chyba zapaliła ![]()
Tyle że nie nadajemy na tych samych falach w innych dziedzinach ![]()
Sadie, a czy przy astmie to właśnie nie jest czasem wskazane pooddychać czasem parą? Bo takie cudo kiedyś słyszałem, a nie znam nikogo z astmą, którą musiałby jakoś specjalnie leczyć....
Mnie tego raczej nie zalecano.
Vamp napisał/a:Hah, w saunie dla mnie jest zdecydowanie za gorąco
A na cyberseks nie mam gaduchy, więc odpada
Za to za flirtem przez sms przepadam xD Strasznie mnie to rozgrzewa
No to przy mnie byś się chyba zapaliła
Tyle że nie nadajemy na tych samych falach w innych dziedzinach
Opozycyjne stanowiska w kwestii wolności seksualnej nie wykluczają synchronizacji i ogromu satysfakcji ze wspólnego seksu, którego Ci oczywiście nie proponuję ![]()
Vamp- jakoś zupełnie nie mogę sobie tego wyobrazić ![]()
A wyobraźnie mam całkiem sporą ![]()
Jakbyśmy rozmawiali w innych(skrajnie różnych) językach.