Czy istnieje życie po śmierci? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy istnieje życie po śmierci?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 325 z 365 ]

261

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Nie uważam żeby ludzie przed zmartwychwstaniem szli do nieba, przebywali w innym miejscu ale o tym nie ma potrzeby teraz rozmawiać.

Co według Ciebie żyje po śmierci człowieka?
I gdzie to coś niby miało być po śmierci?
czekam na biblijne uzasadnienia

Sama podałaś fragmenty w których jest napisane gdzie i co jest po śmierci, więc poczytaj jeszcze raz zamiast przerzucać ciężar rozmowy na mnie. Jeśli do tej pory nie wiesz w co wierzę to pozostaje mi zacytować ?będą słuchać a nie słyszeć będą patrzeć a nie widzieć?. Czytaj uważnie to zrozumiesz. Czekam na Twoją interpretacje fragmentów które podałem odnośnie życia po śmierci bo niektóre zignorowałaś. Musiałem się naczekać żebyś odpowiedziała na niektóre ale już nie mam cierpliwości i szkoda mi czasu, chcesz prowadzić dalej dyskusje to szukaj odpowiedzi w Strażnicy a nie zadawaj kolejnych pytań o to samo.

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

2- Kara śmierci za nieposłuszeństwo Adama "Bóg mówi umrzecie... a waż na pewno nie umrzecie" Dlaczego Bóg miałby nie powiedzieć prawdy Adamowi? Czy to uczciwe?
Gdzie tu jest mowa o piekle czy duszy nieśmiertelnej? Właściwie to powinniście być wdzięczni Szatanowi i Adamowi, bo dzięki ich nieposłuszeństwu wobec Boga człowiek umiera i idzie do nieba.

Bóg nie musiał wykładać całej teologii Adamowi (o tym już pisałem), natomiast Adam miał zaufać nawet w kwestiach których nie rozumiał. Może powinnaś mieć pretensje, że Bóg nie powiedział Adamowi, że umrze dopiero za 9030 lat. Może powinnaś też zauważyć, że nic nie powiedział o zmartwychwstaniu a przecież powinien powiedzieć. Mało tego nie powiedział, że szatan przyjdzie go kusić, że Jezus będzie musiał za niego umrzeć, że będzie musiał ciężko pracować i żeby uważał na Ewę bo ona może ulec i namówić go...Czy Adam mógł rozumieć co to jest śmierć?

Mocno przegiąłeś, bo według Biblii Adam żył 930 lat Rodzaju 5:5

Tak nie musiał Bóg "wykładać całej teologii", ale zawsze Bóg ostrzegał jaka kara za co kogo może spotkać- bo Bóg działa uczciwie, nie ukrywa prawdy. Adam dokładnie rozumiał czym była zapowiedziana śmierć dlatego, że zwierzęta umierały. Były i żyły a po śmierci przestawały istnieć. Życie Adama wiązało się z okazywaniem posłuszeństwa a zapowiedzianą karą był właśnie koniec życia a nie przeniesienie się w inny wymiar. Adam który umarł z wyroku Bożego (sprawiedliwego) nie ma nadziei na zmartwychwstanie. Chyba nie wątpisz w słuszność Bożych wyroków?  A może uważasz, że Bóg zmieni zdanie?

263

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Nie uważam żeby ludzie przed zmartwychwstaniem szli do nieba, przebywali w innym miejscu ale o tym nie ma potrzeby teraz rozmawiać.

Co według Ciebie żyje po śmierci człowieka?
I gdzie to coś niby miało być po śmierci?
czekam na biblijne uzasadnienia

Sama podałaś fragmenty w których jest napisane gdzie i co jest po śmierci, więc poczytaj jeszcze raz zamiast przerzucać ciężar rozmowy na mnie. Jeśli do tej pory nie wiesz w co wierzę to pozostaje mi zacytować ?będą słuchać a nie słyszeć będą patrzeć a nie widzieć?. Czytaj uważnie to zrozumiesz. Czekam na Twoją interpretacje fragmentów które podałem odnośnie życia po śmierci bo niektóre zignorowałaś. Musiałem się naczekać żebyś odpowiedziała na niektóre ale już nie mam cierpliwości i szkoda mi czasu, chcesz prowadzić dalej dyskusje to szukaj odpowiedzi w Strażnicy a nie zadawaj kolejnych pytań o to samo.

Tylko, że fragmenty które ja podałam mówią o zaprzestaniu życia po śmierci. Oczywiście wygodnie jest tylko zadawać pytania. Napisz jasno jak to tłumaczą protestanci. Zauważ, że konsekwentnie odnoszę się do tego co piszesz. Czy tak trudno Ci odpowiedzieć na pytanie: co niby żyje po śmierci i gdzie to coś ma przebywać (rozumiem, że katolicy wierzą w niebo, a protestanci?) Jeśli nie chcesz odpowiedzieć to podaj adres strony internetowej na której są oficjalne nauki protestantów. Czy może mam wiedzę czerpać z wikipedii?

264

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

Nie muszę się odnosić do fragmentów które cytowałeś z tak zwanego NT dlatego, że już napisałam, że zgadzam się z nimi, z tym, że została otworzona przed ludźmi możliwość pójścia do nieba. Powtórzę się, że taką możliwość otworzył dopiero Jezus.
Dlaczego tak twierdzę?  czy mam jeszcze raz cytować te wersety? Jana 3:13 i Dzieje 2:34?
Może wyrazisz jak te słowa rozumieją protestanci?

Na razie nie będę nic wyrażał, podałem wiele fragmentów które mówią wprost o życiu po śmierci o tym, że człowiek ma świadomość poza ciałem a nawet o piekle i wiecznych mękach w nim. Dopóki się do nich bezpośrednio nie odniesiesz nie zamierzam odpowiadać na dalsze twoje pytania zwłaszcza takie które nic nie wnoszą do dyskusji. Nie pozwolę dłużej na to żebyś przenosiła ciężar rozmowy na mnie bo to jest nie uczciwe. Obiecałaś, że odniesiesz się do wszystkich moich fragmentów jeśli ja odniosę się do Twoich więc bądź słowna.

Uczciwe jest za to pytać mnie, tak?
Po raz TRZECI odpowiadam: myślę, że chodzi Ci o te fragmenty które cytowałeś z NT, tak?
Moja odpowiedź: ZGADZAM SIĘ Z NIMI. Ale nadzieję życia w niebie przekazał dopiero Jezus.
To jest moja odpowiedź. Czytaj ze zrozumieniem. Nie będę powtarzać kilka razy jak dziecku.
A jeśli chodziło Ci o inne fragmenty to nie wiem o jakie.

czy teraz odpowiesz na pytania?
czy mam jeszcze raz cytować Jana 3:13 Dzieje 2:34?

265

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Matt87 napisał/a:
Picea napisał/a:
Matt87 napisał/a:

Wy tu się wykłócacie o być/nie być po śmierci, a Jezus sam na krzyżu przyznał, że Bóg go opuścił. Natomiast to co było potem to tylko kwestia wiary.

1.Które zdania zaliczyłbyś do kłótni?
Wymiana poglądów z kimś kto ma odmienne zdanie nie musi być kłótnią.
2. Po co cytujesz i powołujesz się na księgę z której treścią się nie zgadzasz, nie uznajesz za historyczną?

Dokładnie, nie musi. Tu nie chodzi o to, że nie zgadzam się z tą księgą czy nie uznaje jej za tekst historyczny. Ktoś to kiedyś w końcu napisał i to dość dawno temu. Co do reszty chyba wiesz, jakie jest moje zdanie. Nie zmienia to tego, że Jezus sam zwątpił na krzyżu.

Jezus wcale nie zwątpił w końcu powiedział, że Bóg go opuścił a to nie to samo co stwierdzenie, że nie ma Boga. Oczywiście mógłbym zacząć Ci tłumaczyć co się wtedy na krzyżu wydarzyło ale po co przecież nie wierzysz w ten tekst. Trochę tak dziwnie kiedy ktoś niewierzący wypowiada się cytując Biblię. Jezus też na krzyżu powiedział ?dziś będziesz ze mną w raju?. Swoją drogą to ciekawe, że w Biblii są właśnie takie fragmenty jak cytujesz. Poza tym rzeczywiście istnieje różnica pomiędzy pospolitą kłótnią a zwykłą wymianą poglądów. Myślę, że nie przekroczyliśmy z Piceą granicy w której naszą rozmowę można nazwać kłótnią, chociaż tylko wymiana poglądów to też nie jest.

266

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:

mtmtc
Nie wkładaj w moje usta (i nie uogólniaj) słów których nie użyłam - mam, tu na myśli, uwaga cytat Twoich słów: "bajki opowiadane przez Boga".
Nie wiesz co to jest wizja lub inaczej widzenie? Cóż... zapoznaj się na przykład z takimi fragmentami
Rodzaju 15:1 "doszło Abrama w widzeniu następujące słowo Pana..."
Rodzaju 46:2 "rzekł Bóg do Izraela w widzeniach nocnych..."
Dzieje 10:3 "ujrzałem wyraźnie w widzeniu za dnia..."
Daniela 1:17 "Daniel zaś znał się na wszelkiego rodzaju widzeniach i snach." Przykładów jest więcej
Widzenie to obraz lub scena utworzona w czyimś umyśle w niezwykły sposób, za dnia lub w nocy, czasami w uniesieniu.
Jeszcze raz powtórzę:
Spotkanie Jezusa z Mojżeszem Piotr najpierw zrozumiał dosłownie (chciał postawić im namioty) ale.... co Jezus zapowiedział?
Jezus wcześniej zapowiedział uczniom, że ?Zaprawdę wam mówię, że wśród stojących tutaj są tacy, którzy na pewno nie zakosztują śmierci, dopóki wpierw nie ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w swoim królestwie? (Mateusza 16:28).
Kilka dni później miało miejsce owo wydarzenie. Łukasza 9: 28 "Istotnie, około ośmiu dni po tych słowach wziął Piotra i Jana, i Jakuba i wspiął się na górę, aby się modlić. 29 A gdy się modlił, zmienił się wygląd jego oblicza i jego odzienie stało się olśniewająco białe. 32 A Piotra i tych, co byli z nim, zmorzył sen; ale gdy się zupełnie przebudzili, ujrzeli jego chwałę oraz stojących z nim dwóch mężczyzn."
Czy Jezus dosłownie wtedy przyszedł w swoim królestwie? Nie.
Później o tym przeżyciu Piotr napisał, że tamtej nocy był jednym z ?naocznych świadków wspaniałości? Jezusa ? ujrzał przecież przedsmak jego chwały jako niebiańskiego Króla
2 Piotra 1:16-19
"16 Z mocą i obecnością naszego Pana, Jezusa Chrystusa, bynajmniej nie zapoznaliśmy was przez pójście za zręcznie wymyślonymi fałszywymi opowieściami, lecz przez to, że staliśmy się naocznymi świadkami jego wspaniałości. 17 Albowiem od Boga, Ojca, otrzymał on szacunek i chwałę, gdy od wspaniałej chwały przyniesiono mu takie oto słowa: ?To jest mój syn, mój umiłowany, którego ja sam darzę uznaniem?. 18 Właśnie te słowa przyniesione z nieba usłyszeliśmy, będąc z nim na świętej górze.
19 Mamy więc słowo prorocze tym bardziej potwierdzone, a wy czynicie dobrze, gdy zwracacie na nie uwagę jak na lampę świecącą w ciemnym miejscu ? aż dzień zaświta i wzejdzie jutrzenka ? w waszych sercach. "
Największe znaczenie miało oświadczenie Boga : "To jest mój Syn, umiłowany, którego darzę uznaniem, jego słuchajcie".
Sam nakaz Jezusa ? żeby apostołowie nikomu nie opowiadali tej wizji, dopóki nie zostanie wskrzeszony z martwych ? dowodzi, iż jego wywyższenie i obdarzenie chwałą miało nastąpić dopiero po zmartwychwstaniu.

Przeczytałem dokładnie to co napisałaś więc nie musisz się powtarzać. Wiem dokładnie co to jest wizja, to jest to co widzimy ponadnaturalnego. Natomiast samo stwierdzenie wizja nie sugeruje nam czy coś jest dosłowne czy w przenośni. Jeśli fizycznie Jezus był przy nich i przemienił się to nie była żadna scena utworzona w ich umyśle chyba, że ćpali . Podczas wizji mogą się otworzyć oczy duchowe człowieka i wtedy widzi rzeczy które normalnie są zakryte. Dzieje się tak zwykle wtedy kiedy ktoś poświęca czas na modlitwę i post, ale uczniowie wtedy przysypiali i często nie modlili się tylko przysypiali. Natomiast są wizje które widzimy naturalnymi oczami i to już jest inna sprawa, wszystko wskazuje na to, że uczniowie widzieli naturalnymi oczami to co widzieli. Generalnie w wizji widać co jest dosłowne a co w przenośni. Wiadomo, że uczniowie widzieli tylko część tego co to znaczy Królestwo Jezusa ale nie przypadkiem rozmawiał z Mojżeszem i Eliaszem, nie rozmawiał też na niby. Równie dobrze mógł rozmawiać z aniołami. Jeśli Jezus nie chciał żeby wierzyli w życie po śmierci to wyraźnie powinien powiedzieć, że nie ma. Gdzie Jezus powiedział, że nie ma życia po śmierci? Ja Ci podałem fragmenty gdzie powiedział, że jest. Nie mogę tak po prostu przyjąć takiego tłumaczenia, że to tylko przenośnia, że to nie prawdziwa historia. Dlaczego mam przyjąć taki sposób myślenia, co może mnie do tego skłonić, autorytet twojej organizacji? Wolę wierzyć, że Jezus prawdę mówił a nie zmyślał.
Wkładam w twoje usta wnioski które same się nasuwają a być może Ty się nad tym zastanawiasz do czego taki poglądy doprowadzają.

267

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Saul nie przypadkiem wywoływał ducha Samuela, wierzył w życie poza ciałem i myślę, że to nie był tylko jego pogląd (oczywiście wywoływać duchów nie powinien). Jak widać też w tekście duch Samuela przyszedł.

Zastanówmy się nad tą historią z 1 Samuela rozdział 28
werset 6 -" I pytał się Saul Pana, ale Pan nie dał mu podpowiedzi ani przez sny, ani przez święte losy, ani przez proroków."BW  Dlaczego Bóg jemu nie odpowiedział, gdy Saul szukał pomocy? Dlatego, że król odwrócił się od Boga, przestał być posłuszny. Zauważ, że Bóg nie chciał udzielić królowi odpowiedzi. Samuel który, do końca życia był wierny Bogu w przeciwieństwie do Saula,
za życia na pewno nie chciał mieć nic wspólnego z mediami spirytystycznymi. A gdyby wierny Samuel wciąż żył jako duch, to czy złamałby prawo Boże i na wezwanie medium przyszedł spotkać się z królem Saulem? Czy medium mogłoby zmusić wszechmocnego Boga ? który przecież nie chciał rozmawiać z Saulem ? do skontaktowania się z nim za pośrednictwem zmarłego Samuela?

Zwłaszcza, że ten kontakt miał mieć miejsce przez zabronione przez Boga praktyki spirytystyczne. Kapłańska 19:31 "Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich bo staniecie się przez nich nieczystymi." BW  Za takie wykroczenie Bóg przewidział śmierć -Kapłańska 20:27
Dlaczego te praktyki są zabronione? Bo poprzez nie ludzie kontaktują się z niegodziwymi duchami, z demonami. To te duchowe istoty podają się za zmarłych.

Tak jako ciekawostkę napiszę Ci, że niektórzy Żydzi wierzą, że demony to zmarli źli ludzie. Myślę, że Saul tak jak i wielu innych Żydów wierzyli w życie po śmierci i tylko o to mi chodziło. Podałem ten przykład bo upierałaś się, że Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci. Sprawdziłaś w co wierzyli Faryzeusze? Nadal się upierasz przy tym, że nie wierzyli w życie po śmierci?

Pomogę twej znajomości treści Biblii.

1Samuela 15:10,11 " I doszło do Samuela słowo Pana tej treści: Żałuję, że Saula posadziłem na królestwie, gdyż odwrócił się ode mnie i słowa mojego nie wykonał."
werset 26 "Samuel odrzekł Saulowi: Nie zawrócę z Tobą , gdyż wzgardziłeś rozkazem Pana, i Pan wzgardził tobą".
Co ciekawe Samuel już do śmierci nie chciał oglądać króla (15:35) Myślisz, że po śmierci zmienił zdanie?
Ponadto Saul miał taki moment, że sam usunął z kraju wywołujących duchy i wróżbitów.
W późniejszym okresie życia Bóg już nie chciał się z nim kontaktować ani odpowiadać na jego pytania - patrz cytaty wyżej z rozdziału 28:6
Widzisz więc, że Saul przestał być Bogu wierny, posłuszny i zmienił swoje poglądy.
I co wówczas zrobił? Kazał poszukać medium. Kiedy się udał na to spotkanie czy w okresie wierności Bogu? Czy pamiętał słowa Samuela "posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara" 1Sam.15:22? Czy okazał posłuszeństwo? Czy wierny Samuel postąpiłby wbrew woli Bożej?
Czego się uczymy z tego przykładu?
Czy mamy naśladować Saula, który pod koniec życia stracił uznanie w oczach Bożych i postępował wbrew prawu Bożemu? Kto wierzy w życie po śmierci? Odstępcy tacy jak Saul.

268

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Jeśli Jezus nie chciał żeby wierzyli w życie po śmierci to wyraźnie powinien powiedzieć, że nie ma. Gdzie Jezus powiedział, że nie ma życia po śmierci? Ja Ci podałem fragmenty gdzie powiedział, że jest. Nie mogę tak po prostu przyjąć takiego tłumaczenia, że to tylko przenośnia, że to nie prawdziwa historia. Dlaczego mam przyjąć taki sposób myślenia, co może mnie do tego skłonić, autorytet twojej organizacji? Wolę wierzyć, że Jezus prawdę mówił a nie zmyślał.
Wkładam w twoje usta wnioski które same się nasuwają a być może Ty się nad tym zastanawiasz do czego taki poglądy doprowadzają.

Uczniowie Jezusa jako praktykujący Żydzi wierzyli w to co o stanie umarłych mówiły Pisma Hebrajskie - patrz wersety na które się powoływałam. Cytowałam również wypowiedzi historyków, którzy potwierdzają, że wierzenia starożytnych Żydów były inne niż współczesne ich poglądy. Jezus nie musiał uczniom przy każdej okazji podkreślać tego czy innego tematu. A ta wizja nie dotyczyła tego czy jest życie po śmierci czy go nie ma, tylko jak cytowałam ukazywała chwałę Jezusa jako przyszłego króla.
Czy ja się powołuję na autorytet jakiejś organizacji? Dlaczego atakujesz?

269

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Wkładam w twoje usta wnioski które same się nasuwają a być może Ty się nad tym zastanawiasz do czego taki poglądy doprowadzają.

Niczego nie wkładaj w moje usta.

270

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

2- Kara śmierci za nieposłuszeństwo Adama "Bóg mówi umrzecie... a waż na pewno nie umrzecie" Dlaczego Bóg miałby nie powiedzieć prawdy Adamowi? Czy to uczciwe?
Gdzie tu jest mowa o piekle czy duszy nieśmiertelnej? Właściwie to powinniście być wdzięczni Szatanowi i Adamowi, bo dzięki ich nieposłuszeństwu wobec Boga człowiek umiera i idzie do nieba.

Bóg nie musiał wykładać całej teologii Adamowi (o tym już pisałem), natomiast Adam miał zaufać nawet w kwestiach których nie rozumiał. Może powinnaś mieć pretensje, że Bóg nie powiedział Adamowi, że umrze dopiero za 9030 lat. Może powinnaś też zauważyć, że nic nie powiedział o zmartwychwstaniu a przecież powinien powiedzieć. Mało tego nie powiedział, że szatan przyjdzie go kusić, że Jezus będzie musiał za niego umrzeć, że będzie musiał ciężko pracować i żeby uważał na Ewę bo ona może ulec i namówić go...Czy Adam mógł rozumieć co to jest śmierć?

Mocno przegiąłeś, bo według Biblii Adam żył 930 lat Rodzaju 5:5

Tak nie musiał Bóg "wykładać całej teologii", ale zawsze Bóg ostrzegał jaka kara za co kogo może spotkać- bo Bóg działa uczciwie, nie ukrywa prawdy. Adam dokładnie rozumiał czym była zapowiedziana śmierć dlatego, że zwierzęta umierały. Były i żyły a po śmierci przestawały istnieć. Życie Adama wiązało się z okazywaniem posłuszeństwa a zapowiedzianą karą był właśnie koniec życia a nie przeniesienie się w inny wymiar. Adam który umarł z wyroku Bożego (sprawiedliwego) nie ma nadziei na zmartwychwstanie. Chyba nie wątpisz w słuszność Bożych wyroków?  A może uważasz, że Bóg zmieni zdanie?

No tak czasem wyskoczy dodatkowo jedna literka czy cyfra jak się człowiek nie przyjrzy dokładnie smile. Kiedy zwierzęta umierały? Przeniesienie się w inny wymiar nie jest karą. Grzech Adama nie wiązał się z wiecznym potępieniem tylko ze śmiercią ciała i duszy (duszy od razu a ciała po latach). Jak zauważyłaś Bóg nie mówił o tym kiedy i jak umrze. Możesz komentować, że to nie uczciwe ja myślę, że mówił tyle ile Adam mógł zrozumieć.

271

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Kiedy zwierzęta umierały? Przeniesienie się w inny wymiar nie jest karą. Grzech Adama nie wiązał się z wiecznym potępieniem tylko ze śmiercią ciała i duszy (duszy od razu a ciała po latach). Jak zauważyłaś Bóg nie mówił o tym kiedy i jak umrze. Możesz komentować, że to nie uczciwe ja myślę, że mówił tyle ile Adam mógł zrozumieć.

A kiedy zwierzęta nie umierały?
A gdzie jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar? A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a niedoskonali ludzie mają tam się znajdować?
Uważasz, że my niedoskonali możemy teraz więcej zrozumieć (pracując tylko kilkoma % mózgu) niż doskonały Adam = doskonały umysł?

272

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:

Nie muszę się odnosić do fragmentów które cytowałeś z tak zwanego NT dlatego, że już napisałam, że zgadzam się z nimi, z tym, że została otworzona przed ludźmi możliwość pójścia do nieba. Powtórzę się, że taką możliwość otworzył dopiero Jezus.
Dlaczego tak twierdzę?  czy mam jeszcze raz cytować te wersety? Jana 3:13 i Dzieje 2:34?
Może wyrazisz jak te słowa rozumieją protestanci?

Cały czas mówimy o Szeolu i Hadesie a to nie są miejsca w niebie. Nie będę się wypowiadał za protestantów, ale ja nie uważam żeby ktoś był w niebie przed tym czasem w którym zostały te fragmenty wypowiedziane. Do tego tematu dojdziemy ale jeszcze przed nami ważniejsze podstawy dotyczące duszy ludzkiej i śmierci w Biblii. Poniższe fragmenty skomentuj najpierw, bo do nich się nie odniosłaś. Czytaj uważniej.

Rzymian 8,2-13 ?Chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? ?ożywi i nasze śmiertelne ciała ? ?tak więc bracia, nie jesteśmy dłużnikami ciała żeby żyć według ciała?
Tutaj masz wyraźnie pokazane, że ciało jest już martwe z powodu grzechu ale duch jest ożywiony. Rozróżnienie pomiędzy ciałem a duchem gdzie znaczenie śmierci nie jest tak oczywistą sprawą jak myślicie. Poza tym ciało może być martwe a duch żywy.
1 Koryntian 9,27 ?Ale umartwiam ciało swoje?
Znowu znaczenie śmierci które nie koniecznie jest końcem życia oraz traktuje swoje ciało jak tylko część siebie.
Kolosan 3,3-5 ?Umarliście a życie wasze ukryte jest wraz z Chrystusem?
2 Kor. 4, 16-18 ?bo choć nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się każdego dnia? albowiem to co widzialne jest doczesne a to co niewidzialne jest wieczne?
Kolejny fragment w którym Paweł opisuje, że człowiek to nie tylko ciało i energia jakaś tam, ale nazywa to co w nas czyli wewnętrzny człowiek który jest wieczny.
2 Kor. ?Jesteśmy więc pewni ufności i woleli byśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana?
Czyli ciało to tylko namiot w którym mieszkamy.
Filipian 1, 23-24 ?Pragnę się rozstać z życiem i być z Chrystusem bo to daleko lepiej. Lecz z drugiej strony pozostać w ciele?
Znowu rozstanie z życiem nie jest utratą świadomości ale oznacza bycie z Chrystusem a ciało jest tylko namiotem w którym przebywa człowiek.
Apokalipsa 6, 9-11 ?widziałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dano każdemu z nich szatę białą? Dusze istnieją nie w pamięci Boga ale naprawdę.
Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??
W tych fragmentach nie ma mowy o zmartwychwstaniu akcja dzieje się przed. Jeśli nie skomentujesz tych fragmentów nie ma sensu żebym się odnosił do twoich wypowiedzi. Jak już się odniesiesz to jeszcze parę dopiszę bo jest ich mnóstwo. Dużo się napracowałem żeby je jeszcze raz przepisać z moich poprzednich wypowiedzi więc proszę potraktuj to poważnie.

273

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Kiedy zwierzęta umierały? Przeniesienie się w inny wymiar nie jest karą. Grzech Adama nie wiązał się z wiecznym potępieniem tylko ze śmiercią ciała i duszy (duszy od razu a ciała po latach). Jak zauważyłaś Bóg nie mówił o tym kiedy i jak umrze. Możesz komentować, że to nie uczciwe ja myślę, że mówił tyle ile Adam mógł zrozumieć.

A kiedy zwierzęta nie umierały?
A gdzie jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar? A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a niedoskonali ludzie mają tam się znajdować?
Uważasz, że my niedoskonali możemy teraz więcej zrozumieć (pracując tylko kilkoma % mózgu) niż doskonały Adam = doskonały umysł?

Nie było śmierci przed grzechem czyli w raju zanim Adam zgrzeszył. Naprawdę ŚJ myślą, że zwierzęta umierały w raju czy sama to wymyśliłaś? W Biblii jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar. A gdzie jest napisane, że Adam był doskonały (nie twierdzę, że nie był ale w jakim sensie) i co ma wspólnego doskonałość z procentami używanego mózgu? Jak nie cytujesz to od razu widać jaki jest naprawdę Twój sposób myślenia, masz zaległości z podstaw Biblii. " A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a doskonali ludzie mają tam się znajdować?" O co Ci chodzi w tym zdaniu i do czego zmierzasz?

274 Ostatnio edytowany przez Picea (2012-03-02 17:06:10)

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Kiedy zwierzęta umierały? Przeniesienie się w inny wymiar nie jest karą. Grzech Adama nie wiązał się z wiecznym potępieniem tylko ze śmiercią ciała i duszy (duszy od razu a ciała po latach). Jak zauważyłaś Bóg nie mówił o tym kiedy i jak umrze. Możesz komentować, że to nie uczciwe ja myślę, że mówił tyle ile Adam mógł zrozumieć.

A kiedy zwierzęta nie umierały?
A gdzie jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar? A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a niedoskonali ludzie mają tam się znajdować?
Uważasz, że my niedoskonali możemy teraz więcej zrozumieć (pracując tylko kilkoma % mózgu) niż doskonały Adam = doskonały umysł?

Nie było śmierci przed grzechem czyli w raju zanim Adam zgrzeszył. Naprawdę ŚJ myślą, że zwierzęta umierały w raju czy sama to wymyśliłaś? W Biblii jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar. A gdzie jest napisane, że Adam był doskonały (nie twierdzę, że nie był ale w jakim sensie) i co ma wspólnego doskonałość z procentami używanego mózgu? Jak nie cytujesz to od razu widać jaki jest naprawdę Twój sposób myślenia, masz zaległości z podstaw Biblii. " A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a doskonali ludzie mają tam się znajdować?" O co Ci chodzi w tym zdaniu i do czego zmierzasz?

1- Dlaczego zwierzęta umierają? Czyżby zgrzeszyły tak jak Adam? A może przez jego grzech przyszła na nie śmierć? Nie rozumiem twego zdania.

2- korzystaj trochę z logicznego myślenia
Zgadzasz się, że Adam był doskonały a jednocześnie mnie pytasz gdzie to jest napisane? Zaznaczasz, że w pewnym sensie tak, ale nie kończysz zdania - w jakim sensie? Czekam na biblijne uzasadnienie.
Czy zgadzasz się z tym,że obecnie człowiek nie wykorzystuje w pełni możliwości mózgu? Przynajmniej tak twierdzą uczeni. W doskonałym człowieku wszystko  funkcjonowało doskonale, więc miał doskonały mózg i umysł.To jest logiczne.

3- niestety nie czytasz ze zrozumieniem
Ja nie napisałam, że doskonali ludzie mają trafiać do piekła. Napisałam, że (według tych co wierzą w piekło) jest to kara dla ludzi NIEDOSKONAŁYCH -patrz wyżej na cytat moich słów.

4- póki co widać, że nie do końca znałeś relację o Saulu, do której się wczoraj już nie odniosłeś, więc może zdobądź te podstawy Biblii, skoro się na coś powołujesz.

275

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Świadomie stałem się protestantem nie byłem nim od zawsze. Dzieci nie są ateistami, ateista rozważa istnienie lub nie istnienie Boga a potem decyduje, że Go nie ma dzieci się uczą do pewnego wieku nie mają świadomości.

Napisałeś że jesteś protestantem, a wczoraj, że nie chcesz wypowiadać się w ich imieniu? O co chodzi? Czyje poglądy reprezentujesz? Utożsamiasz się z jakąś religią czy wytyczasz sobie indywidualną drogę do Boga?

276

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

A kiedy zwierzęta nie umierały?
A gdzie jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar? A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a niedoskonali ludzie mają tam się znajdować?
Uważasz, że my niedoskonali możemy teraz więcej zrozumieć (pracując tylko kilkoma % mózgu) niż doskonały Adam = doskonały umysł?

Nie było śmierci przed grzechem czyli w raju zanim Adam zgrzeszył. Naprawdę ŚJ myślą, że zwierzęta umierały w raju czy sama to wymyśliłaś? W Biblii jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar. A gdzie jest napisane, że Adam był doskonały (nie twierdzę, że nie był ale w jakim sensie) i co ma wspólnego doskonałość z procentami używanego mózgu? Jak nie cytujesz to od razu widać jaki jest naprawdę Twój sposób myślenia, masz zaległości z podstaw Biblii. " A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a doskonali ludzie mają tam się znajdować?" O co Ci chodzi w tym zdaniu i do czego zmierzasz?

1- Dlaczego zwierzęta umierają? Czyżby zgrzeszyły tak jak Adam? A może przez jego grzech przyszła na nie śmierć? Nie rozumiem twego zdania.

2- korzystaj trochę z logicznego myślenia
Zgadzasz się, że Adam był doskonały a jednocześnie mnie pytasz gdzie to jest napisane? Zaznaczasz, że w pewnym sensie tak, ale nie kończysz zdania - w jakim sensie? Czekam na biblijne uzasadnienie.
Czy zgadzasz się z tym,że obecnie człowiek nie wykorzystuje w pełni możliwości mózgu? Przynajmniej tak twierdzą uczeni. W doskonałym człowieku wszystko funkcjonowało doskonale, więc miał doskonały mózg i umysł.To jest logiczne.

3- niestety nie czytasz ze zrozumieniem
Ja nie napisałam, że doskonali ludzie mają trafiać do piekła. Napisałam, że (według tych co wierzą w piekło) jest to kara dla ludzi NIEDOSKONAŁYCH -patrz wyżej na cytat moich słów.

4- póki co widać, że nie do końca znałeś relację o Saulu, do której się wczoraj już nie odniosłeś, więc może zdobądź te podstawy Biblii, skoro się na coś powołujesz.

277

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Rzymian 8,2-13 ?Chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? ?ożywi i nasze śmiertelne ciała ? ?tak więc bracia, nie jesteśmy dłużnikami ciała żeby żyć według ciała?
Tutaj masz wyraźnie pokazane, że ciało jest już martwe z powodu grzechu ale duch jest ożywiony. Rozróżnienie pomiędzy ciałem a duchem gdzie znaczenie śmierci nie jest tak oczywistą sprawą jak myślicie. Poza tym ciało może być martwe a duch żywy.

apostoł Paweł napisał " ci którzy żyją według ciała myślą o tym co cielesne..." 8:5 "zamysł ciała to śmierć" "zamysł ciała jest wrogi Bogu".  Osoby do których ten list był skierowany żyły zwyczajnie fizycznie, tak jak my. Paweł opisywał, że ludzie, którzy za życia koncentrują się wyłącznie na życiu cielesnym (czyli nie na sprawach duchowych) są martwe w oczach Boga, nie mają nadziei na przyszłe życie.  "Myślenie ducha" jest wtedy gdy poddajemy się pod wpływ i kierownictwo ducha Bożego. Słowa te w żaden sposób nie mówią o tym, że coś żyje po śmierci ciała.

mtmtc napisał/a:

1 Koryntian 9,27 ?Ale umartwiam ciało swoje?
Znowu znaczenie śmierci które nie koniecznie jest końcem życia oraz traktuje swoje ciało jak tylko część siebie.

Paweł za życia umartwiał swoje ciało, nie napisał tych słów po swojej śmierci. Mają one zastosowanie za życia tu na ziemi. Nie mówią nic o życiu po śmierci. List ten był skierowany do żywych ludzi. Przypominam, że rozmawiamy o tym co się dzieje po literalnej śmierci.

mtmtc napisał/a:

Kolosan 3,3-5 ?Umarliście a życie wasze ukryte jest wraz z Chrystusem?

według jakiego przekładu to cytat? List do Kolosan nie był skierowany do umarłych, a do żywych, więc w tych słowach nie ma nic o stanie umarłych, a o tym jak za życia chrześcijanie mogą "umrzeć".

mtmtc napisał/a:

2 Kor. 4, 16-18 ?bo choć nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się każdego dnia? albowiem to co widzialne jest doczesne a to co niewidzialne jest wieczne?
Kolejny fragment w którym Paweł opisuje, że człowiek to nie tylko ciało i energia jakaś tam, ale nazywa to co w nas czyli wewnętrzny człowiek który jest wieczny.

Mój wewnętrzny człowiek żyje dopóki żyje moje ciało. Moje myślenie i działanie zakończy się z chwilą fizycznej śmierci. Wewnętrznym człowiekiem można nazwać to co nie materiale z związane z życiem czyli np. nasza osobowość, wartości którymi kierujemy się w życiu, nastawienie umysłu, które kieruje nas ku sprawom duchowym. To co widzialne czyli to co możemy zobaczyć literalnym wzrokiem inaczej mówiąc sprawy materialne... a to co niewidoczne, to koncentrowanie się na wartościach duchowych, to "gromadzenie sobie skarbów w niebie"

mtmtc napisał/a:

2 Kor. ?Jesteśmy więc pewni ufności i woleli byśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana?
Czyli ciało to tylko namiot w którym mieszkamy.
Filipian 1, 23-24 ?Pragnę się rozstać z życiem i być z Chrystusem bo to daleko lepiej. Lecz z drugiej strony pozostać w ciele?
Znowu rozstanie z życiem nie jest utratą świadomości ale oznacza bycie z Chrystusem a ciało jest tylko namiotem w którym przebywa człowiek.

2Koryntian 5:2-4 "w tym doczesnym namiocie wzdychamy pragnąc przyoblec się w domostwo
nasze, które jest z nieba.." Po raz czwarty powtórzę, że zgadzam się z tym że ludzie tacy jak np. apostoł Paweł mają powołanie niebiańskie - czyli żyją w niebie. Przecież pisałam już, że Chrystus otworzył taką możliwość - naprawdę nie doczytałeś tych moich słów? Ale te słowa nic nie wnoszą do tematu co się działo po śmierci z ludźmi przed Jezusem ani z całą resztą. Nie mówią o jakimś innym miejscu przebywania a konkretnie o niebie.


mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 6, 9-11 ?widziałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dano każdemu z nich szatę białą? Dusze istnieją nie w pamięci Boga ale naprawdę.

Heh te słowa świadczą, że duszę można zabić. Zgadza się to więc z cytowanym przeze mnie fragmentem z Ezechiela 18:4 "dusza, która grzeszy ta umrze" BG, a że wszyscy ludzie są grzeszni więc wszystkie dusze umierają. Wiedział o tym również apostoł Paweł bo cytował wypowiedź z Rodzaju 2:7 BG "tak nawet jest napisane, że pierwszy człowiek Adam stał się duszą żyjącą" 1Koryntian 15:45. Martwe dusze, to martwi ludzie. Nie uważasz chyba, że w niebie leżą cielesne martwe ciała. Nie zapominaj, że w ostatniej księdze biblijnej jest wiele symboli. Zresztą omawianie jej treści to inny temat.

mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??

Czy trzeba być w niebie, żeby stać przed tronem Boga?
"Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, powieki jego badają ludzi" Ps11:4
"A gdy przyjdzie Syn Człowieczy... zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich..." Mateusza 25:31-33
Nie myślisz chyba, że do nieba zostaną zabrane wszystkie narody na sąd?! One będą na ziemi w obliczu tronu, który jest w niebie.
"posłałem po ciebie, a ty dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś. A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem..." Dzieje 10:33 To opis rozmowy dwóch żywych osób, które żyjąc na ziemi były przed Bogiem. Jak widzisz więc nie trzeba być w niebie, żeby być przed tronem Bożym.

mtmtc napisał/a:

W tych fragmentach nie ma mowy o zmartwychwstaniu akcja dzieje się przed. Jeśli nie skomentujesz tych fragmentów nie ma sensu żebym się odnosił do twoich wypowiedzi. Jak już się odniesiesz to jeszcze parę dopiszę bo jest ich mnóstwo. Dużo się napracowałem żeby je jeszcze raz przepisać z moich poprzednich wypowiedzi więc proszę potraktuj to poważnie.

Jak widzisz poświęciłam trochę czasu na udzielanie odpowiedzi. Odniosłam się do wszystkiego. Natomiast Ty masz trochę zaległości(z wczoraj i z dziś) w odpowiadaniu, więc czekam aż je nadrobisz.

278

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Kiedy zwierzęta umierały? Przeniesienie się w inny wymiar nie jest karą. Grzech Adama nie wiązał się z wiecznym potępieniem tylko ze śmiercią ciała i duszy (duszy od razu a ciała po latach). Jak zauważyłaś Bóg nie mówił o tym kiedy i jak umrze. Możesz komentować, że to nie uczciwe ja myślę, że mówił tyle ile Adam mógł zrozumieć.

Picea napisał/a:

A kiedy zwierzęta nie umierały?
A gdzie jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar? A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a niedoskonali ludzie mają tam się znajdować?
Uważasz, że my niedoskonali możemy teraz więcej zrozumieć (pracując tylko kilkoma % mózgu) niż doskonały Adam = doskonały umysł?

mtmtc napisał/a:

Nie było śmierci przed grzechem czyli w raju zanim Adam zgrzeszył. Naprawdę ŚJ myślą, że zwierzęta umierały w raju czy sama to wymyśliłaś? W Biblii jest mowa o przeniesieniu się w inny wymiar. A gdzie jest napisane, że Adam był doskonały (nie twierdzę, że nie był ale w jakim sensie) i co ma wspólnego doskonałość z procentami używanego mózgu? Jak nie cytujesz to od razu widać jaki jest naprawdę Twój sposób myślenia, masz zaległości z podstaw Biblii. " A dlaczego doskonały Adam nie trafił do piekła, a doskonali ludzie mają tam się znajdować?" O co Ci chodzi w tym zdaniu i do czego zmierzasz?

Picea napisał/a:

1- Dlaczego zwierzęta umierają? Czyżby zgrzeszyły tak jak Adam? A może przez jego grzech przyszła na nie śmierć? Nie rozumiem twego zdania.

Tak jak jest napisane przez grzech przyszła śmierć na świat. Człowiek miał panować nad zwierzętami jak się dostał pod panowanie śmierci to i zwierzęta razem z nim. W jaki sposób umierały zwierzęta i gdzie jest to napisane?

Picea napisał/a:

2- korzystaj trochę z logicznego myślenia
Zgadzasz się, że Adam był doskonały a jednocześnie mnie pytasz gdzie to jest napisane? Zaznaczasz, że w pewnym sensie tak, ale nie kończysz zdania - w jakim sensie? Czekam na biblijne uzasadnienie.
Czy zgadzasz się z tym,że obecnie człowiek nie wykorzystuje w pełni możliwości mózgu? Przynajmniej tak twierdzą uczeni. W doskonałym człowieku wszystko  funkcjonowało doskonale, więc miał doskonały mózg i umysł.To jest logiczne.

Dopóki nie zgrzeszył był doskonały co nie znaczy, że 100% mózgu wykorzystywał bo co w tym doskonałego? Czyżbyś wierzyła, że filiżanka kawy może sprawić, że będziemy bardziej doskonali? W Biblii doskonałość to życie bez grzechu tego chyba nie muszę udowadniać. ?Miał doskonały mózg i umysł? a co to znaczy według Biblii, może miał też ten mózg większy i wiedział więcej od nas a nawet wszystko wiedział bo przecież był doskonały? Ja myślę, że mózg jest tylko mechanizmem który steruje naszym ciałem i łączy nas z wewnętrznym człowiekiem przekazując impulsy na ciało, łączy zmysły itp.. Podaj mi fragmenty Biblijne w których jest napisane, że mózg jest ośrodkiem myśli, zamiarów i uczuć.

Picea napisał/a:

3- niestety nie czytasz ze zrozumieniem
Ja nie napisałam, że doskonali ludzie mają trafiać do piekła. Napisałam, że (według tych co wierzą w piekło) jest to kara dla ludzi NIEDOSKONAŁYCH -patrz wyżej na cytat moich słów.

Słowa rozumiem ale nie rozumiem pytania zjadłem ?nie? przepisując. Kto twierdzi, że piekło jest dla ludzi niedoskonałych bo ja nie znam takich, nic z tego nie rozumiem?
Biorąc pod uwagę to co wcześniej uważasz za doskonałość to już całkiem nie rozumiem o co chodzi. 

Picea napisał/a:

4- póki co widać, że nie do końca znałeś relację o Saulu, do której się wczoraj już nie odniosłeś, więc może zdobądź te podstawy Biblii, skoro się na coś powołujesz.

Już się odnosiłem do historii o Saulu, nie uważam jej akurat za podstawy Biblijne. Co tu więcej dodać napisałem o tym co robił Saul w kontekście Twoich argumentów jakoby Żydzi nie wierzyli w życie poza ciałem. Przy czym napisałem o tym, że był odstępcą nie polecałem naśladowania więc nie wiem po co się rozpisywałaś na jego temat. Ja uważam o czym można poczytać z historii i Biblii (choćby na przykładzie Saula czy faryzeuszów i słowa Szeol), że wielu Żydów wierzyło w życie po śmierci a Ty nie. Co ja mogę poradzić jak zaprzeczasz faktom, pisać mi się odechciewa. Oburzałaś się, że podaje historię o Saulu ale czy Saul nie wierzył w Jahwe czy są jakieś przesłanki o tym, że jego wierzenia odbiegały od normy reszty Żydów? Ja jestem pewien, że jego problem polegał nie na tym w co wierzył ale jak postępował i tyle w temacie.

279

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Świadomie stałem się protestantem nie byłem nim od zawsze. Dzieci nie są ateistami, ateista rozważa istnienie lub nie istnienie Boga a potem decyduje, że Go nie ma dzieci się uczą do pewnego wieku nie mają świadomości.

Napisałeś że jesteś protestantem, a wczoraj, że nie chcesz wypowiadać się w ich imieniu? O co chodzi? Czyje poglądy reprezentujesz? Utożsamiasz się z jakąś religią czy wytyczasz sobie indywidualną drogę do Boga?

Jak pewnie wiesz protestanci to bardzo szerokie pojęcie w związku z tym nie będę się identyfikował ze wszystkimi kościołami i za wszystkich się wypowiadał. To co piszę to są moje poglądy ale też nic wywrotowego i nietypowego tu nie przedstawiam w większości protestanci tak wierzą. W przeciwieństwie do organizacji w której jesteś w większości kościołów protestanckich jest nacisk na indywidualne poznawanie Boga i dopuszczalna dowolność poglądów.

280

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Rzymian 8,2-13 ?Chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? ?ożywi i nasze śmiertelne ciała ? ?tak więc bracia, nie jesteśmy dłużnikami ciała żeby żyć według ciała?
Tutaj masz wyraźnie pokazane, że ciało jest już martwe z powodu grzechu ale duch jest ożywiony. Rozróżnienie pomiędzy ciałem a duchem gdzie znaczenie śmierci nie jest tak oczywistą sprawą jak myślicie. Poza tym ciało może być martwe a duch żywy.

Picea napisał/a:

apostoł Paweł napisał " ci którzy żyją według ciała myślą o tym co cielesne..." 8:5 "zamysł ciała to śmierć" "zamysł ciała jest wrogi Bogu".  Osoby do których ten list był skierowany żyły zwyczajnie fizycznie, tak jak my. Paweł opisywał, że ludzie, którzy za życia koncentrują się wyłącznie na życiu cielesnym (czyli nie na sprawach duchowych) są martwe w oczach Boga, nie mają nadziei na przyszłe życie.  "Myślenie ducha" jest wtedy gdy poddajemy się pod wpływ i kierownictwo ducha Bożego. Słowa te w żaden sposób nie mówią o tym, że coś żyje po śmierci ciała.

Podajesz argumentacje chybioną, ja nie napisałem, że Paweł adresuje list do ludzi martwych fizycznie. Znaczenie śmierci o której zwykle piszesz to jest definicja czysto medyczna i rozmija się z poglądami Biblijnymi. Tutaj masz wyraźnie napisane, że człowiek to ciało i duch. Udowodnij, że w Biblii duch to bezosobowa energia.


mtmtc napisał/a:

1 Koryntian 9,27 ?Ale umartwiam ciało swoje?
Znowu znaczenie śmierci które nie koniecznie jest końcem życia oraz traktuje swoje ciało jak tylko część siebie.

Picea napisał/a:

Paweł za życia umartwiał swoje ciało, nie napisał tych słów po swojej śmierci. Mają one zastosowanie za życia tu na ziemi. Nie mówią nic o życiu po śmierci. List ten był skierowany do żywych ludzi. Przypominam, że rozmawiamy o tym co się dzieje po literalnej śmierci.

Ja również przypominam, że ważną częścią naszej dyskusji jest to czy w Biblii zawsze śmierć oznacza koniec istnienia, czy może jest inaczej. Co to znaczy śmierć literalna? Czy Paweł nie używa tutaj słowa śmierć? Dalej dlaczego Paweł napisał, że umartwia swoje ciało a nie siebie? Dla mnie odpowiedz jest oczywista co też widać w innych fragmentach, Paweł nie traktuje swojego ciała jako siebie ale raczej jako namiot w którym przybywa a resztę jako siebie a nie energię. W ogóle nie odnosisz się do mojej argumentacji tylko mnie zbywasz nie poruszając sedna sprawy.


mtmtc napisał/a:

Kolosan 3,3-5 ?Umarliście a życie wasze ukryte jest wraz z Chrystusem?

Picea napisał/a:

według jakiego przekładu to cytat? List do Kolosan nie był skierowany do umarłych, a do żywych, więc w tych słowach nie ma nic o stanie umarłych, a o tym jak za życia chrześcijanie mogą "umrzeć".

Brytyjka bez słowa ?bowiem? które pozwoliłem sobie nie przepisać. Czyli przyznajesz, że śmierć nie koniecznie oznacza koniec istnienia. Można umrzeć za życia w sensie negatywnym i pozytywnym. Negatywny sens to duchowa śmierć a pozytywny to śmierć ciała dla grzechu. Udowodnij, że w Biblii śmierć to koniec istnienia, bo do tej pory nie zrobiłaś tego argumenty medyczne mnie nie interesują, medycyna tak jak wy nie wierzy w istnienie ducha ludzkiego.

mtmtc napisał/a:

2 Kor. 4, 16-18 ?bo choć nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się każdego dnia? albowiem to co widzialne jest doczesne a to co niewidzialne jest wieczne?
Kolejny fragment w którym Paweł opisuje, że człowiek to nie tylko ciało i energia jakaś tam, ale nazywa to co w nas czyli wewnętrzny człowiek który jest wieczny.

Picea napisał/a:

Mój wewnętrzny człowiek żyje dopóki żyje moje ciało. Moje myślenie i działanie zakończy się z chwilą fizycznej śmierci. Wewnętrznym człowiekiem można nazwać to co nie materiale z związane z życiem czyli np. nasza osobowość, wartości którymi kierujemy się w życiu, nastawienie umysłu, które kieruje nas ku sprawom duchowym. To co widzialne czyli to co możemy zobaczyć literalnym wzrokiem inaczej mówiąc sprawy materialne... a to co niewidoczne, to koncentrowanie się na wartościach duchowych, to "gromadzenie sobie skarbów w niebie"

Polemizujesz z Pawłem a nie ze mną on pisze, że jego wewnętrzny człowiek odnawia się i że to co duchowe jest wieczne w przeciwieństwie togo co cielesne. Jak działa śmierć w ciele? Komórki ludzkie obumierają i nie odnawiają się. Ale jak tu przyjąć, że wewnętrzny człowiek to tylko to co uznaje psychologia i Ty, to Paweł napisał, że to co niewidzialne jest wieczne, jak morze istnieć nasza osobowość bez ducha którym jesteśmy?

mtmtc napisał/a:

2 Kor. ?Jesteśmy więc pewni ufności i woleli byśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana?
Czyli ciało to tylko namiot w którym mieszkamy.
Filipian 1, 23-24 ?Pragnę się rozstać z życiem i być z Chrystusem bo to daleko lepiej. Lecz z drugiej strony pozostać w ciele?
Znowu rozstanie z życiem nie jest utratą świadomości ale oznacza bycie z Chrystusem a ciało jest tylko namiotem w którym przebywa człowiek.

Picea napisał/a:

2Koryntian 5:2-4 "w tym doczesnym namiocie wzdychamy pragnąc przyoblec się w domostwo
nasze, które jest z nieba.." Po raz czwarty powtórzę, że zgadzam się z tym że ludzie tacy jak np. apostoł Paweł mają powołanie niebiańskie - czyli żyją w niebie. Przecież pisałam już, że Chrystus otworzył taką możliwość - naprawdę nie doczytałeś tych moich słów? Ale te słowa nic nie wnoszą do tematu co się działo po śmierci z ludźmi przed Jezusem ani z całą resztą. Nie mówią o jakimś innym miejscu przebywania a konkretnie o niebie.

Znowu napisałaś nie na temat, gdzie ja o niebiańskim powołaniu napisałem? Odnieś się do moich wniosków. Jeśli człowiek to tylko ciało to dlaczego z ciała może wyjść? Nie energia tylko ja Paweł pragnę wyjść z ciała i być z Panem, czyli bez tego ciała istnieć przy Panu. Jak może żyć Paweł w niebie jeśli umarł i ciało jego zostało pogrzebane a Ty twierdzisz, że człowiek to tylko ciało i energia?

mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 6, 9-11 ?widziałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dano każdemu z nich szatę białą? Dusze istnieją nie w pamięci Boga ale naprawdę.

Picea napisał/a:

Heh te słowa świadczą, że duszę można zabić. Zgadza się to więc z cytowanym przeze mnie fragmentem z Ezechiela 18:4 "dusza, która grzeszy ta umrze" BG, a że wszyscy ludzie są grzeszni więc wszystkie dusze umierają. Wiedział o tym również apostoł Paweł bo cytował wypowiedź z Rodzaju 2:7 BG "tak nawet jest napisane, że pierwszy człowiek Adam stał się duszą żyjącą" 1Koryntian 15:45. Martwe dusze, to martwi ludzie. Nie uważasz chyba, że w niebie leżą cielesne martwe ciała. Nie zapominaj, że w ostatniej księdze biblijnej jest wiele symboli. Zresztą omawianie jej treści to inny temat.

Dopiero co czytałaś o znaczeniu śmierci w Biblii. To wygląda jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Cytuję "dusze zabitych" a nie zabite dusze, które zostały zabite za Jezusa czyli na ziemi ich ciała zostały zabite a nie dusze.

mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??

Picea napisał/a:

Czy trzeba być w niebie, żeby stać przed tronem Boga?
"Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, powieki jego badają ludzi" Ps11:4
"A gdy przyjdzie Syn Człowieczy... zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich..." Mateusza 25:31-33
Nie myślisz chyba, że do nieba zostaną zabrane wszystkie narody na sąd?! One będą na ziemi w obliczu tronu, który jest w niebie.
"posłałem po ciebie, a ty dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś. A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem..." Dzieje 10:33 To opis rozmowy dwóch żywych osób, które żyjąc na ziemi były przed Bogiem. Jak widzisz więc nie trzeba być w niebie, żeby być przed tronem Bożym.

Znowu rozmowa ze ślepym o kolorach. A gdzie ja tu o niebie i co za różnica gdzie ważne, że BYLI po śmierci BYLI.

mtmtc napisał/a:

W tych fragmentach nie ma mowy o zmartwychwstaniu akcja dzieje się przed. Jeśli nie skomentujesz tych fragmentów nie ma sensu żebym się odnosił do twoich wypowiedzi. Jak już się odniesiesz to jeszcze parę dopiszę bo jest ich mnóstwo. Dużo się napracowałem żeby je jeszcze raz przepisać z moich poprzednich wypowiedzi więc proszę potraktuj to poważnie.

Picea napisał/a:

Jak widzisz poświęciłam trochę czasu na udzielanie odpowiedzi. Odniosłam się do wszystkiego. Natomiast Ty masz trochę zaległości(z wczoraj i z dziś) w odpowiadaniu, więc czekam aż je nadrobisz.

Odpowiedzi bez sensu nie na temat wymijające, zamydlające i chyba tylko ktoś nie myślący logicznie może się zgodzić z takimi argumentami.

281

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Rzymian 8,2-13 ?Chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? ?ożywi i nasze śmiertelne ciała ? ?tak więc bracia, nie jesteśmy dłużnikami ciała żeby żyć według ciała?
Tutaj masz wyraźnie pokazane, że ciało jest już martwe z powodu grzechu ale duch jest ożywiony. Rozróżnienie pomiędzy ciałem a duchem gdzie znaczenie śmierci nie jest tak oczywistą sprawą jak myślicie. Poza tym ciało może być martwe a duch żywy.

Picea napisał/a:

apostoł Paweł napisał " ci którzy żyją według ciała myślą o tym co cielesne..." 8:5 "zamysł ciała to śmierć" "zamysł ciała jest wrogi Bogu".  Osoby do których ten list był skierowany żyły zwyczajnie fizycznie, tak jak my. Paweł opisywał, że ludzie, którzy za życia koncentrują się wyłącznie na życiu cielesnym (czyli nie na sprawach duchowych) są martwe w oczach Boga, nie mają nadziei na przyszłe życie.  "Myślenie ducha" jest wtedy gdy poddajemy się pod wpływ i kierownictwo ducha Bożego. Słowa te w żaden sposób nie mówią o tym, że coś żyje po śmierci ciała.

Podajesz argumentacje chybioną, ja nie napisałem, że Paweł adresuje list do ludzi martwych fizycznie. Znaczenie śmierci o której zwykle piszesz to jest definicja czysto medyczna i rozmija się z poglądami Biblijnymi. Tutaj masz wyraźnie napisane, że człowiek to ciało i duch. Udowodnij, że w Biblii duch to bezosobowa energia.

Naprawdę nie rozumiesz tego, że list do Rzymian był skierowany do żywych osób? Niby to wiesz, a jednocześnie twierdzisz, że Paweł odniósł te słowa do stanu po śmierci ciała.
Co apostoł miał na myśli?
Martwe ciało inaczej uczynki ciała Paweł opisał w liście do Galatów  5:19-21
"19 Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, 20 bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, 21 zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego."
A co napisał o duchu?
"22 Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, 23 łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo. 24 Ponadto ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, zawiesili na palu ciało wraz z jego namiętnościami i pragnieniami."
Chrześcijanie zostali zachęceni by za życia umartwiać swoje ciała, czyli nie żyć według uczynków ciała a jeśli chodzi o ducha to człowiek może mieć ducha Bożego, może działać duchu miłości albo zazdrości...
Weź pod uwagę kontekst słów na które się powołujesz np. Rzymian8:5 "bo ci którzy żyją według ciała, myślą o tym co cielesne; ci zaś, którzy żyją według ducha, o tym co duchowe."
to była rada do żywych ówczesnych osób w zborze rzymskim. Żyjący na ziemi chrześcijanie mieli zaprzestać myślenia cielesnego a żyć według ducha. Jakiego ducha?
w wersecie 9 jest mowa od duchu Bożym i duchu Chrystusowym. W Biblii warszawskiej śródtytuł przed rozdziałem 8 brzmi "duch sprawiedliwości". Rozważenie kontekstu wyraźnie pokazuje, że Paweł nie pisał o jakiejś cząstce człowieka, która miałaby żyć oddzielnie.To były i są rady skierowane do chrześcijan. "jednakże wy nie jesteście w zgodzie z ciałem, lecz z duchem, jeśli duch Boży istotnie w was mieszka". Nie wyrywaj słów z kontekstu.

282

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

1 Koryntian 9,27 ?Ale umartwiam ciało swoje?
Znowu znaczenie śmierci które nie koniecznie jest końcem życia oraz traktuje swoje ciało jak tylko część siebie.

Picea napisał/a:

Paweł za życia umartwiał swoje ciało, nie napisał tych słów po swojej śmierci. Mają one zastosowanie za życia tu na ziemi. Nie mówią nic o życiu po śmierci. List ten był skierowany do żywych ludzi. Przypominam, że rozmawiamy o tym co się dzieje po literalnej śmierci.

mtmtc napisał/a:

Ja również przypominam, że ważną częścią naszej dyskusji jest to czy w Biblii zawsze śmierć oznacza koniec istnienia, czy może jest inaczej. Co to znaczy śmierć literalna? Czy Paweł nie używa tutaj słowa śmierć? Dalej dlaczego Paweł napisał, że umartwia swoje ciało a nie siebie? Dla mnie odpowiedz jest oczywista co też widać w innych fragmentach, Paweł nie traktuje swojego ciała jako siebie ale raczej jako namiot w którym przybywa a resztę jako siebie a nie energię. W ogóle nie odnosisz się do mojej argumentacji tylko mnie zbywasz nie poruszając sedna sprawy.

Tematem dyskusji było "czy istnieje życie po śmierci" a nie rozważanie co śmierć oznacza w różnych fragmentach Pisma. Paweł w tych słowach nie pisał o literalnej śmierci. Napisałeś:"że Paweł umartwia swoje ciało a nie siebie" Czy rzeczywiście tak to należy rozumieć? Czy Paweł tak to rozgraniczał? "Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w moim ciele dobro.." Rzym.7:18 Chyba komentarz jest zbędny!

mtmtc napisał/a:

Kolosan 3,3-5 ?Umarliście a życie wasze ukryte jest wraz z Chrystusem?

Picea napisał/a:

według jakiego przekładu to cytat? List do Kolosan nie był skierowany do umarłych, a do żywych, więc w tych słowach nie ma nic o stanie umarłych, a o tym jak za życia chrześcijanie mogą "umrzeć".

mtmtc napisał/a:

Brytyjka bez słowa ?bowiem? które pozwoliłem sobie nie przepisać. Czyli przyznajesz, że śmierć nie koniecznie oznacza koniec istnienia. Można umrzeć za życia w sensie negatywnym i pozytywnym. Negatywny sens to duchowa śmierć a pozytywny to śmierć ciała dla grzechu. Udowodnij, że w Biblii śmierć to koniec istnienia, bo do tej pory nie zrobiłaś tego argumenty medyczne mnie nie interesują, medycyna tak jak wy nie wierzy w istnienie ducha ludzkiego.

Przypominam, że nie rozmawiamy o symbolicznej śmierci, a tej związanej z końcem funkcjonowania ciała ludzkiego.

mtmtc napisał/a:

2 Kor. 4, 16-18 ?bo choć nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się każdego dnia? albowiem to co widzialne jest doczesne a to co niewidzialne jest wieczne?
Kolejny fragment w którym Paweł opisuje, że człowiek to nie tylko ciało i energia jakaś tam, ale nazywa to co w nas czyli wewnętrzny człowiek który jest wieczny.

Picea napisał/a:

Mój wewnętrzny człowiek żyje dopóki żyje moje ciało. Moje myślenie i działanie zakończy się z chwilą fizycznej śmierci. Wewnętrznym człowiekiem można nazwać to co nie materiale z związane z życiem czyli np. nasza osobowość, wartości którymi kierujemy się w życiu, nastawienie umysłu, które kieruje nas ku sprawom duchowym. To co widzialne czyli to co możemy zobaczyć literalnym wzrokiem inaczej mówiąc sprawy materialne... a to co niewidoczne, to koncentrowanie się na wartościach duchowych, to "gromadzenie sobie skarbów w niebie".

mtmtc napisał/a:

Polemizujesz z Pawłem a nie ze mną on pisze, że jego wewnętrzny człowiek odnawia się i że to co duchowe jest wieczne w przeciwieństwie togo co cielesne. Jak działa śmierć w ciele? Komórki ludzkie obumierają i nie odnawiają się. Ale jak tu przyjąć, że wewnętrzny człowiek to tylko to co uznaje psychologia i Ty, to Paweł napisał, że to co niewidzialne jest wieczne, jak morze istnieć nasza osobowość bez ducha którym jesteśmy?

Apostoł Paweł nie pisze tutaj nic o śmierci po której następuje pogrzeb. tak zewnętrzny człowiek to zwrot określający ciało, które z czasem słabnie fizycznie, a wewnętrzny może zyskiwać siłę od Boga, jeśli poświęcamy się sprawom duchowym.
Jaką odnowę miał Paweł na myśli? "macie się odnowić w sile pobudzającej wasz umysł" Ef 4:23 Siła ta czyli nastawienie umysłu kieruje ku sprawom duchowym.
Umysł człowieka przestaje funkcjonować z chwilą śmierci.

mtmtc napisał/a:

2 Kor. ?Jesteśmy więc pewni ufności i woleli byśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana?
Czyli ciało to tylko namiot w którym mieszkamy.
Filipian 1, 23-24 ?Pragnę się rozstać z życiem i być z Chrystusem bo to daleko lepiej. Lecz z drugiej strony pozostać w ciele?
Znowu rozstanie z życiem nie jest utratą świadomości ale oznacza bycie z Chrystusem a ciało jest tylko namiotem w którym przebywa człowiek.

Picea napisał/a:

2Koryntian 5:2-4 "w tym doczesnym namiocie wzdychamy pragnąc przyoblec się w domostwo
nasze, które jest z nieba.." Po raz czwarty powtórzę, że zgadzam się z tym że ludzie tacy jak np. apostoł Paweł mają powołanie niebiańskie - czyli żyją w niebie. Przecież pisałam już, że Chrystus otworzył taką możliwość - naprawdę nie doczytałeś tych moich słów? Ale te słowa nic nie wnoszą do tematu co się działo po śmierci z ludźmi przed Jezusem ani z całą resztą. Nie mówią o jakimś innym miejscu przebywania a konkretnie o niebie.

mtmtc napisał/a:

Znowu napisałaś nie na temat, gdzie ja o niebiańskim powołaniu napisałem? Odnieś się do moich wniosków. Jeśli człowiek to tylko ciało to dlaczego z ciała może wyjść? Nie energia tylko ja Paweł pragnę wyjść z ciała i być z Panem, czyli bez tego ciała istnieć przy Panu. Jak może żyć Paweł w niebie jeśli umarł i ciało jego zostało pogrzebane a Ty twierdzisz, że człowiek to tylko ciało i energia?

Paweł tak jak Jezus po zmartwychwstaniu otrzymał ciało duchowe a zachował swoją osobowość, swoje wnętrze, swego wewnętrznego człowieka. Paweł mógł o sobie tak napisać. Ale ja w przeciwieństwie do apostoła nie mam powołania do nieba i moja osobowość nie będzie funkcjonowała w ciele duchowym.

mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 6, 9-11 ?widziałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dano każdemu z nich szatę białą? Dusze istnieją nie w pamięci Boga ale naprawdę.

Picea napisał/a:

Heh te słowa świadczą, że duszę można zabić. Zgadza się to więc z cytowanym przeze mnie fragmentem z Ezechiela 18:4 "dusza, która grzeszy ta umrze" BG, a że wszyscy ludzie są grzeszni więc wszystkie dusze umierają. Wiedział o tym również apostoł Paweł bo cytował wypowiedź z Rodzaju 2:7 BG "tak nawet jest napisane, że pierwszy człowiek Adam stał się duszą żyjącą" 1Koryntian 15:45. Martwe dusze, to martwi ludzie. Nie uważasz chyba, że w niebie leżą cielesne martwe ciała. Nie zapominaj, że w ostatniej księdze biblijnej jest wiele symboli. Zresztą omawianie jej treści to inny temat.

mtmtc napisał/a:

Dopiero co czytałaś o znaczeniu śmierci w Biblii. To wygląda jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Cytuję "dusze zabitych" a nie zabite dusze, które zostały zabite za Jezusa czyli na ziemi ich ciała zostały zabite a nie dusze.

Kiedy się spełnia to co opisuje rozdział 6? Czy zawarty tam opis bierzesz dosłownie?
dusze czyli życie, więc to co się znajduje przy ołtarzu  w rzeczywistości wyobraża krew wiernych sług Jezusa pomordowanych za śmiałe głoszenie o Nim. "dusza czyli życie ciała jest we krwi" Kapłańska 17:11

mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??

Picea napisał/a:

Czy trzeba być w niebie, żeby stać przed tronem Boga?
"Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, powieki jego badają ludzi" Ps11:4
"A gdy przyjdzie Syn Człowieczy... zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich..." Mateusza 25:31-33
Nie myślisz chyba, że do nieba zostaną zabrane wszystkie narody na sąd?! One będą na ziemi w obliczu tronu, który jest w niebie.
"posłałem po ciebie, a ty dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś. A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem..." Dzieje 10:33 To opis rozmowy dwóch żywych osób, które żyjąc na ziemi były przed Bogiem. Jak widzisz więc nie trzeba być w niebie, żeby być przed tronem Bożym.

mtmtc napisał/a:

Znowu rozmowa ze ślepym o kolorach. A gdzie ja tu o niebie i co za różnica gdzie ważne, że BYLI po śmierci BYLI.

Ale się zapędziłeś... Gdzie tu jest powiedziane, że to po śmierci się dzieje??? werset 14 mówi, że wychodzą z wielkiego ucisku" ten wielki ucisk przepowiedziany przez Jezusa ma mieć miejsce na ziemi. Mat 24:21

283

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Świadomie stałem się protestantem nie byłem nim od zawsze. Dzieci nie są ateistami, ateista rozważa istnienie lub nie istnienie Boga a potem decyduje, że Go nie ma dzieci się uczą do pewnego wieku nie mają świadomości.

Napisałeś że jesteś protestantem, a wczoraj, że nie chcesz wypowiadać się w ich imieniu? O co chodzi? Czyje poglądy reprezentujesz? Utożsamiasz się z jakąś religią czy wytyczasz sobie indywidualną drogę do Boga?

Jak pewnie wiesz protestanci to bardzo szerokie pojęcie w związku z tym nie będę się identyfikował ze wszystkimi kościołami i za wszystkich się wypowiadał. To co piszę to są moje poglądy ale też nic wywrotowego i nietypowego tu nie przedstawiam w większości protestanci tak wierzą. W przeciwieństwie do organizacji w której jesteś w większości kościołów protestanckich jest nacisk na indywidualne poznawanie Boga i dopuszczalna dowolność poglądów.

Jeżeli dopuszczalna jest dowolność poglądów czy to oznacza, że każdy może być protestantem? Chyba są jakieś granice? Pierwszych naśladowców cechowała jedność poglądów. Prawda o Bogu może być tylko jedna. Czy istnieje jakaś polska strona na której mogę zapoznać się z poglądami protestantów?

284

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

4- póki co widać, że nie do końca znałeś relację o Saulu, do której się wczoraj już nie odniosłeś, więc może zdobądź te podstawy Biblii, skoro się na coś powołujesz.

Już się odnosiłem do historii o Saulu, nie uważam jej akurat za podstawy Biblijne. Co tu więcej dodać napisałem o tym co robił Saul w kontekście Twoich argumentów jakoby Żydzi nie wierzyli w życie poza ciałem. Przy czym napisałem o tym, że był odstępcą nie polecałem naśladowania więc nie wiem po co się rozpisywałaś na jego temat. Ja uważam o czym można poczytać z historii i Biblii (choćby na przykładzie Saula czy faryzeuszów i słowa Szeol), że wielu Żydów wierzyło w życie po śmierci a Ty nie. Co ja mogę poradzić jak zaprzeczasz faktom, pisać mi się odechciewa. Oburzałaś się, że podaje historię o Saulu ale czy Saul nie wierzył w Jahwe czy są jakieś przesłanki o tym, że jego wierzenia odbiegały od normy reszty Żydów? Ja jestem pewien, że jego problem polegał nie na tym w co wierzył ale jak postępował i tyle w temacie.

Jednak nie czytasz uważnie, jeszcze raz podaję fragmenty, które świadczą o tym, że Saul zmienił swoje poglądy czyli wierzenia.
Gdy Saul był wierny Bogu to uwidoczniało się to w jego postępowaniu - sam usunął z kraju wywołujących duchy i wróżbitów.
W późniejszym okresie życia Bóg już nie chciał się z nim kontaktować - 28:6
"1Samuela 15:10,11 " I doszło do Samuela słowo Pana tej treści: Żałuję, że Saula posadziłem na królestwie, gdyż odwrócił się ode mnie i słowa mojego nie wykonał."
werset 26 "Samuel odrzekł Saulowi: Nie zawrócę z Tobą , gdyż wzgardziłeś rozkazem Pana, i Pan wzgardził tobą".
Co ciekawe Samuel już do śmierci nie chciał oglądać króla (15:35) Myślisz, że po śmierci zmienił zdanie?
Widzisz więc, że Saul przestał być Bogu wierny, posłuszny i zmienił swoje poglądy o czym świadczy jego postepowanie.
I co wówczas zrobił? Kazał poszukać medium. Kiedy się udał na to spotkanie czy w okresie wierności Bogu? Czy pamiętał słowa Samuela "posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara" 1Sam.15:22? Czy okazał posłuszeństwo? Czy wierny Samuel postąpiłby wbrew woli Bożej i przyszedłby z nieba, że skontaktować się z niewiernym Bogu człowiekiem?
Czego się uczymy z tego przykładu?
Czy mamy naśladować Saula, który pod koniec życia stracił uznanie w oczach Bożych i postępował wbrew prawu Bożemu? Kto wierzy w życie po śmierci? Odstępcy tacy jak Saul.
Ta relacja znalazła się w Piśmie ku przestrodze. Wiernym trzeba pozostać do końca.

285

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Rzymian 8,2-13 ?Chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? ?ożywi i nasze śmiertelne ciała ? ?tak więc bracia, nie jesteśmy dłużnikami ciała żeby żyć według ciała?
Tutaj masz wyraźnie pokazane, że ciało jest już martwe z powodu grzechu ale duch jest ożywiony. Rozróżnienie pomiędzy ciałem a duchem gdzie znaczenie śmierci nie jest tak oczywistą sprawą jak myślicie. Poza tym ciało może być martwe a duch żywy.

Picea napisał/a:

apostoł Paweł napisał " ci którzy żyją według ciała myślą o tym co cielesne..." 8:5 "zamysł ciała to śmierć" "zamysł ciała jest wrogi Bogu".  Osoby do których ten list był skierowany żyły zwyczajnie fizycznie, tak jak my. Paweł opisywał, że ludzie, którzy za życia koncentrują się wyłącznie na życiu cielesnym (czyli nie na sprawach duchowych) są martwe w oczach Boga, nie mają nadziei na przyszłe życie.  "Myślenie ducha" jest wtedy gdy poddajemy się pod wpływ i kierownictwo ducha Bożego. Słowa te w żaden sposób nie mówią o tym, że coś żyje po śmierci ciała.

Podajesz argumentacje chybioną, ja nie napisałem, że Paweł adresuje list do ludzi martwych fizycznie. Znaczenie śmierci o której zwykle piszesz to jest definicja czysto medyczna i rozmija się z poglądami Biblijnymi. Tutaj masz wyraźnie napisane, że człowiek to ciało i duch. Udowodnij, że w Biblii duch to bezosobowa energia.

Naprawdę nie rozumiesz tego, że list do Rzymian był skierowany do żywych osób? Niby to wiesz, a jednocześnie twierdzisz, że Paweł odniósł te słowa do stanu po śmierci ciała.
Co apostoł miał na myśli?
Martwe ciało inaczej uczynki ciała Paweł opisał w liście do Galatów  5:19-21
"19 Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, 20 bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, 21 zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego."
A co napisał o duchu?
"22 Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, 23 łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo. 24 Ponadto ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, zawiesili na palu ciało wraz z jego namiętnościami i pragnieniami."
Chrześcijanie zostali zachęceni by za życia umartwiać swoje ciała, czyli nie żyć według uczynków ciała a jeśli chodzi o ducha to człowiek może mieć ducha Bożego, może działać duchu miłości albo zazdrości...
Weź pod uwagę kontekst słów na które się powołujesz np. Rzymian8:5 "bo ci którzy żyją według ciała, myślą o tym co cielesne; ci zaś, którzy żyją według ducha, o tym co duchowe."
to była rada do żywych ówczesnych osób w zborze rzymskim. Żyjący na ziemi chrześcijanie mieli zaprzestać myślenia cielesnego a żyć według ducha. Jakiego ducha?
w wersecie 9 jest mowa od duchu Bożym i duchu Chrystusowym. W Biblii warszawskiej śródtytuł przed rozdziałem 8 brzmi "duch sprawiedliwości". Rozważenie kontekstu wyraźnie pokazuje, że Paweł nie pisał o jakiejś cząstce człowieka, która miałaby żyć oddzielnie.To były i są rady skierowane do chrześcijan. "jednakże wy nie jesteście w zgodzie z ciałem, lecz z duchem, jeśli duch Boży istotnie w was mieszka". Nie wyrywaj słów z kontekstu.

"Jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? jaki duch według Ciebie jest żywy? Chodzi mi o to(kolejny raz tłumaczę),że człowiek posiada ducha oraz śmierć w Biblii nie oznacza to samo co w medycynie. W Biblii nie ma śmierci literalnej i dosłownej, po prostu śmierć nie zawsze oznacza to co myśli przeciętny lekaż lub Ty. Czy człowiek składa się z ducha, duszy i ciała jak naucza nas Paweł czy tak jak medycyna tylko z ciała? Nie pojmujesz prostych słów albo celowo udajesz, że nie rozumiesz.

286

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

1 Koryntian 9,27 ?Ale umartwiam ciało swoje?
Znowu znaczenie śmierci które nie koniecznie jest końcem życia oraz traktuje swoje ciało jak tylko część siebie.

Picea napisał/a:

Paweł za życia umartwiał swoje ciało, nie napisał tych słów po swojej śmierci. Mają one zastosowanie za życia tu na ziemi. Nie mówią nic o życiu po śmierci. List ten był skierowany do żywych ludzi. Przypominam, że rozmawiamy o tym co się dzieje po literalnej śmierci.

mtmtc napisał/a:

Ja również przypominam, że ważną częścią naszej dyskusji jest to czy w Biblii zawsze śmierć oznacza koniec istnienia, czy może jest inaczej. Co to znaczy śmierć literalna? Czy Paweł nie używa tutaj słowa śmierć? Dalej dlaczego Paweł napisał, że umartwia swoje ciało a nie siebie? Dla mnie odpowiedz jest oczywista co też widać w innych fragmentach, Paweł nie traktuje swojego ciała jako siebie ale raczej jako namiot w którym przybywa a resztę jako siebie a nie energię. W ogóle nie odnosisz się do mojej argumentacji tylko mnie zbywasz nie poruszając sedna sprawy.

Picea napisał/a:

Tematem dyskusji było "czy istnieje życie po śmierci" a nie rozważanie co śmierć oznacza w różnych fragmentach Pisma. Paweł w tych słowach nie pisał o literalnej śmierci. Napisałeś:"że Paweł umartwia swoje ciało a nie siebie" Czy rzeczywiście tak to należy rozumieć? Czy Paweł tak to rozgraniczał? "Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w moim ciele dobro.." Rzym.7:18 Chyba komentarz jest zbędny!

Potrzebny komentarz bo znowu nie rozumiesz, że Paweł nauczał o zewnętrznym i wewnętrznym człowieku czyli ciele i duchu. W fragmencie który podajesz precyzuje gdzie mieszka grzech w człowieku nie w jego duchu ale w ciele.
Żeby zrozumieć co dzieje się po śmierci człowieka(według Pisma)trzeba rozważyć czym jest śmierć według Biblii a nie co ateiści myślą o śmierci. Jeśli przyjmujesz wersję ateistów to nie mamy o czym rozmawiać. Powołałaś się na Biblię więc bądź konsekwentna i sprawdź co oznacza śmierć w Biblii. W Biblii nie ma określeń ?śmieć literalna?.

mtmtc napisał/a:

Kolosan 3,3-5 ?Umarliście a życie wasze ukryte jest wraz z Chrystusem?

Picea napisał/a:

według jakiego przekładu to cytat? List do Kolosan nie był skierowany do umarłych, a do żywych, więc w tych słowach nie ma nic o stanie umarłych, a o tym jak za życia chrześcijanie mogą "umrzeć".

mtmtc napisał/a:

Brytyjka bez słowa ?bowiem? które pozwoliłem sobie nie przepisać. Czyli przyznajesz, że śmierć nie koniecznie oznacza koniec istnienia. Można umrzeć za życia w sensie negatywnym i pozytywnym. Negatywny sens to duchowa śmierć a pozytywny to śmierć ciała dla grzechu. Udowodnij, że w Biblii śmierć to koniec istnienia, bo do tej pory nie zrobiłaś tego argumenty medyczne mnie nie interesują, medycyna tak jak wy nie wierzy w istnienie ducha ludzkiego.

Picea napisał/a:

Przypominam, że nie rozmawiamy o symbolicznej śmierci, a tej związanej z końcem funkcjonowania ciała ludzkiego.

Przypominam rozmawiamy o śmierci w znaczeniu Biblijnym a nie ?śmierci symbolicznej? czy innej.

mtmtc napisał/a:

2 Kor. 4, 16-18 ?bo choć nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się każdego dnia? albowiem to co widzialne jest doczesne a to co niewidzialne jest wieczne?
Kolejny fragment w którym Paweł opisuje, że człowiek to nie tylko ciało i energia jakaś tam, ale nazywa to co w nas czyli wewnętrzny człowiek który jest wieczny.

Picea napisał/a:

Mój wewnętrzny człowiek żyje dopóki żyje moje ciało. Moje myślenie i działanie zakończy się z chwilą fizycznej śmierci. Wewnętrznym człowiekiem można nazwać to co nie materiale z związane z życiem czyli np. nasza osobowość, wartości którymi kierujemy się w życiu, nastawienie umysłu, które kieruje nas ku sprawom duchowym. To co widzialne czyli to co możemy zobaczyć literalnym wzrokiem inaczej mówiąc sprawy materialne... a to co niewidoczne, to koncentrowanie się na wartościach duchowych, to "gromadzenie sobie skarbów w niebie".

mtmtc napisał/a:

Polemizujesz z Pawłem a nie ze mną on pisze, że jego wewnętrzny człowiek odnawia się i że to co duchowe jest wieczne w przeciwieństwie togo co cielesne. Jak działa śmierć w ciele? Komórki ludzkie obumierają i nie odnawiają się. Ale jak tu przyjąć, że wewnętrzny człowiek to tylko to co uznaje psychologia i Ty, to Paweł napisał, że to co niewidzialne jest wieczne, jak morze istnieć nasza osobowość bez ducha którym jesteśmy?

Picea napisał/a:

Apostoł Paweł nie pisze tutaj nic o śmierci po której następuje pogrzeb. tak zewnętrzny człowiek to zwrot określający ciało, które z czasem słabnie fizycznie, a wewnętrzny może zyskiwać siłę od Boga, jeśli poświęcamy się sprawom duchowym.
Jaką odnowę miał Paweł na myśli? "macie się odnowić w sile pobudzającej wasz umysł" Ef 4:23 Siła ta czyli nastawienie umysłu kieruje ku sprawom duchowym.
Umysł człowieka przestaje funkcjonować z chwilą śmierci.

Paweł inaczej nauczał napisał ?to co niewidzialne jest wieczne?.

mtmtc napisał/a:

2 Kor. ?Jesteśmy więc pewni ufności i woleli byśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana?
Czyli ciało to tylko namiot w którym mieszkamy.
Filipian 1, 23-24 ?Pragnę się rozstać z życiem i być z Chrystusem bo to daleko lepiej. Lecz z drugiej strony pozostać w ciele?
Znowu rozstanie z życiem nie jest utratą świadomości ale oznacza bycie z Chrystusem a ciało jest tylko namiotem w którym przebywa człowiek.

Picea napisał/a:

2Koryntian 5:2-4 "w tym doczesnym namiocie wzdychamy pragnąc przyoblec się w domostwo
nasze, które jest z nieba.." Po raz czwarty powtórzę, że zgadzam się z tym że ludzie tacy jak np. apostoł Paweł mają powołanie niebiańskie - czyli żyją w niebie. Przecież pisałam już, że Chrystus otworzył taką możliwość - naprawdę nie doczytałeś tych moich słów? Ale te słowa nic nie wnoszą do tematu co się działo po śmierci z ludźmi przed Jezusem ani z całą resztą. Nie mówią o jakimś innym miejscu przebywania a konkretnie o niebie.

mtmtc napisał/a:

Znowu napisałaś nie na temat, gdzie ja o niebiańskim powołaniu napisałem? Odnieś się do moich wniosków. Jeśli człowiek to tylko ciało to dlaczego z ciała może wyjść? Nie energia tylko ja Paweł pragnę wyjść z ciała i być z Panem, czyli bez tego ciała istnieć przy Panu. Jak może żyć Paweł w niebie jeśli umarł i ciało jego zostało pogrzebane a Ty twierdzisz, że człowiek to tylko ciało i energia?

Picea napisał/a:

Paweł tak jak Jezus po zmartwychwstaniu otrzymał ciało duchowe a zachował swoją osobowość, swoje wnętrze, swego wewnętrznego człowieka. Paweł mógł o sobie tak napisać. Ale ja w przeciwieństwie do apostoła nie mam powołania do nieba i moja osobowość nie będzie funkcjonowała w ciele duchowym.

Paweł nie pisał o tym, że otrzyma ciało duchowe ale, że już jest tym co niewidoczne wieczne i odnawia się w Bogu. Masz typowe problemy Światków w kojarzeniu fragmentów, faktów, wniosków, czasu w którym są użyte bo nie czytasz Biblii tylko ?Strażnicę? a tekst w niej zawarty uważasz za święty i nienaruszalny.  Pogląd, że Jezus nie zmartwychwstał w ciele jest zwiedzeniem, podział na niebiańskich i ziemskich też. Gdzie jest napisane, że Paweł zmartwychwstał? Gdzie jest nauka o tym, że istnieje zmartwychwstanie bez ciała?


mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 6, 9-11 ?widziałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dano każdemu z nich szatę białą? Dusze istnieją nie w pamięci Boga ale naprawdę.

Picea napisał/a:

Heh te słowa świadczą, że duszę można zabić. Zgadza się to więc z cytowanym przeze mnie fragmentem z Ezechiela 18:4 "dusza, która grzeszy ta umrze" BG, a że wszyscy ludzie są grzeszni więc wszystkie dusze umierają. Wiedział o tym również apostoł Paweł bo cytował wypowiedź z Rodzaju 2:7 BG "tak nawet jest napisane, że pierwszy człowiek Adam stał się duszą żyjącą" 1Koryntian 15:45. Martwe dusze, to martwi ludzie. Nie uważasz chyba, że w niebie leżą cielesne martwe ciała. Nie zapominaj, że w ostatniej księdze biblijnej jest wiele symboli. Zresztą omawianie jej treści to inny temat.

mtmtc napisał/a:

Dopiero co czytałaś o znaczeniu śmierci w Biblii. To wygląda jak rozmowa ze ślepym o kolorach. Cytuję "dusze zabitych" a nie zabite dusze, które zostały zabite za Jezusa czyli na ziemi ich ciała zostały zabite a nie dusze.

Picea napisał/a:

Kiedy się spełnia to co opisuje rozdział 6? Czy zawarty tam opis bierzesz dosłownie?
dusze czyli życie, więc to co się znajduje przy ołtarzu  w rzeczywistości wyobraża krew wiernych sług Jezusa pomordowanych za śmiałe głoszenie o Nim. "dusza czyli życie ciała jest we krwi" Kapłańska 17:11

Jest tu mowa o czasie po śmierci ciał tych konkretnych świętych i nie mam żadnego powodu żeby nie rozumieć, że oni są tam gdzie są i przeżywają to co przeżywają. Łukasz 12, 4.5 ??Nie bójcie się tych którzy zabijają ciało? Bójcie się Tego który po zabiciu ma moc skazać was na wieczne potępienie?.
Jak pewnie zauważyłaś słowo dusza i krew to nie to samo.

mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??

Picea napisał/a:

Czy trzeba być w niebie, żeby stać przed tronem Boga?
"Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, powieki jego badają ludzi" Ps11:4
"A gdy przyjdzie Syn Człowieczy... zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich..." Mateusza 25:31-33
Nie myślisz chyba, że do nieba zostaną zabrane wszystkie narody na sąd?! One będą na ziemi w obliczu tronu, który jest w niebie.
"posłałem po ciebie, a ty dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś. A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem..." Dzieje 10:33 To opis rozmowy dwóch żywych osób, które żyjąc na ziemi były przed Bogiem. Jak widzisz więc nie trzeba być w niebie, żeby być przed tronem Bożym.

mtmtc napisał/a:

Znowu rozmowa ze ślepym o kolorach. A gdzie ja tu o niebie i co za różnica gdzie ważne, że BYLI po śmierci BYLI.

Picea napisał/a:

Ale się zapędziłeś... Gdzie tu jest powiedziane, że to po śmierci się dzieje??? werset 14 mówi, że wychodzą z wielkiego ucisku" ten wielki ucisk przepowiedziany przez Jezusa ma mieć miejsce na ziemi. Mat 24:21

Masz rację nie jest napisane, że to się dzieje po ich śmierci. Natomiast jest napisane, że przychodzą z wielkiego ucisku pod tron Boga i służą w jego świątyni ?nie będą już łaknąć i pragnąć i nie padnie na nich słońce ani żaden upał? Przychodzą z wielkiego ucisku(który nie oznacza końca)do tronu i świątyni która jest w niebie gdzie nie ma słońca itp..

287

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

Napisałeś że jesteś protestantem, a wczoraj, że nie chcesz wypowiadać się w ich imieniu? O co chodzi? Czyje poglądy reprezentujesz? Utożsamiasz się z jakąś religią czy wytyczasz sobie indywidualną drogę do Boga?

Jak pewnie wiesz protestanci to bardzo szerokie pojęcie w związku z tym nie będę się identyfikował ze wszystkimi kościołami i za wszystkich się wypowiadał. To co piszę to są moje poglądy ale też nic wywrotowego i nietypowego tu nie przedstawiam w większości protestanci tak wierzą. W przeciwieństwie do organizacji w której jesteś w większości kościołów protestanckich jest nacisk na indywidualne poznawanie Boga i dopuszczalna dowolność poglądów.

Jeżeli dopuszczalna jest dowolność poglądów czy to oznacza, że każdy może być protestantem? Chyba są jakieś granice? Pierwszych naśladowców cechowała jedność poglądów. Prawda o Bogu może być tylko jedna. Czy istnieje jakaś polska strona na której mogę zapoznać się z poglądami protestantów?

Protestantyzm to jest historia szukania prawdy i nigdy nie była usłana różami. Jak powinnaś wiedzieć już w pierwszym kościele istniały różnice w poglądach na niektóre tematy. Jezus nie przekazał wszystkiego, resztę miał przekazać Duch Święty. Gdyby nie protestanci nie byłoby Światków Jehowy. Zawsze są jakieś granice dowolności poglądów, natomiast nie ma instytucji wykładającej prawdę. Chyba tylko Katolicy i Świadkowie Jehowy(mam na myśli większe kościoły)mają narzuconą wykładnię Biblii, przy czym Świadkowie uważają się za jedyną zbawczą organizację.
W organizacji poglądy się zmieniają ,widać to na przestrzeni lat.
Myślę, że dobrze Ci to zrobi jeśli poczytasz sobie na temat kościołów protestanckich. Łatwo sama znajdziesz informacje w Internecie.

288

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

4- póki co widać, że nie do końca znałeś relację o Saulu, do której się wczoraj już nie odniosłeś, więc może zdobądź te podstawy Biblii, skoro się na coś powołujesz.

Już się odnosiłem do historii o Saulu, nie uważam jej akurat za podstawy Biblijne. Co tu więcej dodać napisałem o tym co robił Saul w kontekście Twoich argumentów jakoby Żydzi nie wierzyli w życie poza ciałem. Przy czym napisałem o tym, że był odstępcą nie polecałem naśladowania więc nie wiem po co się rozpisywałaś na jego temat. Ja uważam o czym można poczytać z historii i Biblii (choćby na przykładzie Saula czy faryzeuszów i słowa Szeol), że wielu Żydów wierzyło w życie po śmierci a Ty nie. Co ja mogę poradzić jak zaprzeczasz faktom, pisać mi się odechciewa. Oburzałaś się, że podaje historię o Saulu ale czy Saul nie wierzył w Jahwe czy są jakieś przesłanki o tym, że jego wierzenia odbiegały od normy reszty Żydów? Ja jestem pewien, że jego problem polegał nie na tym w co wierzył ale jak postępował i tyle w temacie.

Jednak nie czytasz uważnie, jeszcze raz podaję fragmenty, które świadczą o tym, że Saul zmienił swoje poglądy czyli wierzenia.
Gdy Saul był wierny Bogu to uwidoczniało się to w jego postępowaniu - sam usunął z kraju wywołujących duchy i wróżbitów.
W późniejszym okresie życia Bóg już nie chciał się z nim kontaktować - 28:6
"1Samuela 15:10,11 " I doszło do Samuela słowo Pana tej treści: Żałuję, że Saula posadziłem na królestwie, gdyż odwrócił się ode mnie i słowa mojego nie wykonał."
werset 26 "Samuel odrzekł Saulowi: Nie zawrócę z Tobą , gdyż wzgardziłeś rozkazem Pana, i Pan wzgardził tobą".
Co ciekawe Samuel już do śmierci nie chciał oglądać króla (15:35) Myślisz, że po śmierci zmienił zdanie?
Widzisz więc, że Saul przestał być Bogu wierny, posłuszny i zmienił swoje poglądy o czym świadczy jego postepowanie.
I co wówczas zrobił? Kazał poszukać medium. Kiedy się udał na to spotkanie czy w okresie wierności Bogu? Czy pamiętał słowa Samuela "posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara" 1Sam.15:22? Czy okazał posłuszeństwo? Czy wierny Samuel postąpiłby wbrew woli Bożej i przyszedłby z nieba, że skontaktować się z niewiernym Bogu człowiekiem?
Czego się uczymy z tego przykładu?
Czy mamy naśladować Saula, który pod koniec życia stracił uznanie w oczach Bożych i postępował wbrew prawu Bożemu? Kto wierzy w życie po śmierci? Odstępcy tacy jak Saul.
Ta relacja znalazła się w Piśmie ku przestrodze. Wiernym trzeba pozostać do końca.

Zgadzam się, że Saul nie był wierny i posłuszny ale nie oznacza to, że zmienił poglądy. Saul nie oddawał czci innym bogom, kiedy usłyszał, że Bóg go opuścił wpadł w beznadzieję bo wiedział, że ratunek jest tylko u Boga. Nigdzie nie jest napisane, że zmienił poglądy a fragmenty które podajesz nie świadczą o tym, że zmienił poglądy.  Kiedy poszedł radzić się ducha Samuela zrobił to potajemnie bo wiedział, że robi źle.
Problem polega na tym, że to nie Saul opisał tą opowieść to autor opisuje, że przyszedł duch Saula a nie demon. Podałem ten fragment na Twoje argumenty w których przedstawiałaś, że Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci. Nie odnosisz się do moich pytań w tej kwestii. Czy nadal uważasz, że Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci i w związku z tym Jezus nie musiał wyjaśniać, że Łazarz i Mojżesz w rzeczywistości nie istnieją?

289

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Rzymian 8,2-13 ?Chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? ?ożywi i nasze śmiertelne ciała ? ?tak więc bracia, nie jesteśmy dłużnikami ciała żeby żyć według ciała?
Tutaj masz wyraźnie pokazane, że ciało jest już martwe z powodu grzechu ale duch jest ożywiony. Rozróżnienie pomiędzy ciałem a duchem gdzie znaczenie śmierci nie jest tak oczywistą sprawą jak myślicie. Poza tym ciało może być martwe a duch żywy.

Podajesz argumentacje chybioną, ja nie napisałem, że Paweł adresuje list do ludzi martwych fizycznie. Znaczenie śmierci o której zwykle piszesz to jest definicja czysto medyczna i rozmija się z poglądami Biblijnymi. Tutaj masz wyraźnie napisane, że człowiek to ciało i duch. Udowodnij, że w Biblii duch to bezosobowa energia.

Naprawdę nie rozumiesz tego, że list do Rzymian był skierowany do żywych osób? Niby to wiesz, a jednocześnie twierdzisz, że Paweł odniósł te słowa do stanu po śmierci ciała.
Co apostoł miał na myśli?
Martwe ciało inaczej uczynki ciała Paweł opisał w liście do Galatów  5:19-21
"19 Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, 20 bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, 21 zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego."
A co napisał o duchu?
"22 Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, 23 łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo. 24 Ponadto ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, zawiesili na palu ciało wraz z jego namiętnościami i pragnieniami."
Chrześcijanie zostali zachęceni by za życia umartwiać swoje ciała, czyli nie żyć według uczynków ciała a jeśli chodzi o ducha to człowiek może mieć ducha Bożego, może działać duchu miłości albo zazdrości...
Weź pod uwagę kontekst słów na które się powołujesz np. Rzymian8:5 "bo ci którzy żyją według ciała, myślą o tym co cielesne; ci zaś, którzy żyją według ducha, o tym co duchowe."
to była rada do żywych ówczesnych osób w zborze rzymskim. Żyjący na ziemi chrześcijanie mieli zaprzestać myślenia cielesnego a żyć według ducha. Jakiego ducha?
w wersecie 9 jest mowa od duchu Bożym i duchu Chrystusowym. W Biblii warszawskiej śródtytuł przed rozdziałem 8 brzmi "duch sprawiedliwości". Rozważenie kontekstu wyraźnie pokazuje, że Paweł nie pisał o jakiejś cząstce człowieka, która miałaby żyć oddzielnie.To były i są rady skierowane do chrześcijan. "jednakże wy nie jesteście w zgodzie z ciałem, lecz z duchem, jeśli duch Boży istotnie w was mieszka". Nie wyrywaj słów z kontekstu.

"Jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? jaki duch według Ciebie jest żywy? Chodzi mi o to(kolejny raz tłumaczę),że człowiek posiada ducha oraz śmierć w Biblii nie oznacza to samo co w medycynie. W Biblii nie ma śmierci literalnej i dosłownej, po prostu śmierć nie zawsze oznacza to co myśli przeciętny lekaż lub Ty. Czy człowiek składa się z ducha, duszy i ciała jak naucza nas Paweł czy tak jak medycyna tylko z ciała? Nie pojmujesz prostych słów albo celowo udajesz, że nie rozumiesz.

Przypominam, że wątek dotyczy tego czy coś się dzieje po śmierci człowieka. O jaką śmierć chodzi? Czy symboliczną, duchowa? Nie. Chodzi o śmierć w dosłownym tego słowa znaczeniu. Co znaczy zwrot literalna śmierć? Literalny to dosłowny - antonimy to przenośny, niedosłowny.
Czy to rozumiesz? Wychodziłam z założenia, że to jest jasne od początku. Chodzi o taką śmierć jaką umierają ludzie w wyniku grzechu Adama. Śmierć, która jest zaprzeczeniem życia.

Co do powyższych wersetów, to nie dotyczą one takiej śmierci. Świadczy o tym kontekst - do którego się nie odniosłeś oraz odnośniki po wersetem 10 - 1 Piotra 4:6 " w tym celu bowiem i umarłym głoszona była ewangelia, aby w ciele zostali osądzeni na sposób ludzki, ale w duchu żyli na sposób Boży." Kiedy, gdzie i kto głosił umarłym, takim po naturalnej śmierci? Oczywiście nie należy tego brać dosłownie. Chodzi o tych którzy pod względem duchowym byli "martwi w wykroczeniach i grzechach", dopóki nie usłyszeli dobrej nowiny Efezjan 2:1 "i wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, w których niegdyś chodziliście według modły tego świata...." Słowa te Paweł skierował do żywych chrześcijan w Efezie. Zanim usłyszeli dobrą nowinę byli duchowo martwi z Bożego punktu widzenia. Wyrywasz słowa z kontekstu i nie bierzesz pod uwagę co jeszcze autor powiedział w tym temacie.

Chyba żartujesz mówiąc, że w Biblii nie ma śmierci literalnej, dosłownej opisanej przez medycynę. Adam nie umarł? Abraham, Lot, Dawid? A Łazarz, którego Jezus wskrzesił?

Zauważ, że Twoje wypowiedzi  są tylko Twoim poglądem, nie uzasadniasz ich Pismem.

290 Ostatnio edytowany przez Picea (2012-03-10 21:47:57)

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Paweł nie pisał o tym, że otrzyma ciało duchowe ale, że już jest tym co niewidoczne wieczne i odnawia się w Bogu. Masz typowe problemy Światków w kojarzeniu fragmentów, faktów, wniosków, czasu w którym są użyte bo nie czytasz Biblii tylko ?Strażnicę? a tekst w niej zawarty uważasz za święty i nienaruszalny.  Pogląd, że Jezus nie zmartwychwstał w ciele jest zwiedzeniem, podział na niebiańskich i ziemskich też. Gdzie jest napisane, że Paweł zmartwychwstał? Gdzie jest nauka o tym, że istnieje zmartwychwstanie bez ciała?

Paweł w czasie swego życia ziemskiego był tym co niewidoczne? Zapewniam był widoczny, a jego osobowość i charakter uwidaczniały się w czynach.
Napisałeś:"że Paweł umartwia swoje ciało a nie siebie" Czy rzeczywiście tak to należy rozumieć? Czy Paweł tak to rozgraniczał? "Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w moim ciele dobro.." Rzym.7:18  WE MNIE CZYLI W MOIM CIELE - czy tak to rozgraniczył Paweł jak Ty to rozumujesz? Nie oddziela jakiejś swojej części od ciała.

Świadkowie pisze się przez "d". Nie wkładaj swoich słów w moje usta, bo nie wiesz ile razy przeczytałam Biblię. A co jeśli więcej razy niż TY?

"pogląd że Jezus nie zmartwychwstał w ciele jest zwiedzeniem - Twoje słowa
A co mówi Biblia? " w ciele w prawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu" 1 Piotra 3:18 - będziesz polemizował z tymi słowami?
Jezus ponownie zaczął żyć gdy Bóg go wskrzesił. Po śmierci nie stał się automatycznie duchem. Bóg przywrócił mu życie przez zmartwychwstanie 1Koryntian15:3,4 - Tu jest nauka, że istnieje zmartwychwstanie bez ciała.
Logiczne?

291

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??

Picea napisał/a:

Czy trzeba być w niebie, żeby stać przed tronem Boga?
"Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, powieki jego badają ludzi" Ps11:4
"A gdy przyjdzie Syn Człowieczy... zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich..." Mateusza 25:31-33
Nie myślisz chyba, że do nieba zostaną zabrane wszystkie narody na sąd?! One będą na ziemi w obliczu tronu, który jest w niebie.
"posłałem po ciebie, a ty dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś. A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem..." Dzieje 10:33 To opis rozmowy dwóch żywych osób, które żyjąc na ziemi były przed Bogiem. Jak widzisz więc nie trzeba być w niebie, żeby być przed tronem Bożym.

mtmtc napisał/a:

Znowu rozmowa ze ślepym o kolorach. A gdzie ja tu o niebie i co za różnica gdzie ważne, że BYLI po śmierci BYLI.

Picea napisał/a:

Ale się zapędziłeś... Gdzie tu jest powiedziane, że to po śmierci się dzieje??? werset 14 mówi, że wychodzą z wielkiego ucisku" ten wielki ucisk przepowiedziany przez Jezusa ma mieć miejsce na ziemi. Mat 24:21

mtmtc napisał/a:

Masz rację nie jest napisane, że to się dzieje po ich śmierci. Natomiast jest napisane, że przychodzą z wielkiego ucisku pod tron Boga i służą w jego świątyni ?nie będą już łaknąć i pragnąć i nie padnie na nich słońce ani żaden upał? Przychodzą z wielkiego ucisku(który nie oznacza końca)do tronu i świątyni która jest w niebie gdzie nie ma słońca itp..

Po co podajesz wersety które nie dotyczą stanu umarłych?
Pytanie poza tematem: czym jest/będzie zapowiedziany przez Jezusa wielki ucisk?

292 Ostatnio edytowany przez Picea (2012-03-10 22:15:11)

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Już się odnosiłem do historii o Saulu, nie uważam jej akurat za podstawy Biblijne. Co tu więcej dodać napisałem o tym co robił Saul w kontekście Twoich argumentów jakoby Żydzi nie wierzyli w życie poza ciałem. Przy czym napisałem o tym, że był odstępcą nie polecałem naśladowania więc nie wiem po co się rozpisywałaś na jego temat. Ja uważam o czym można poczytać z historii i Biblii (choćby na przykładzie Saula czy faryzeuszów i słowa Szeol), że wielu Żydów wierzyło w życie po śmierci a Ty nie. Co ja mogę poradzić jak zaprzeczasz faktom, pisać mi się odechciewa. Oburzałaś się, że podaje historię o Saulu ale czy Saul nie wierzył w Jahwe czy są jakieś przesłanki o tym, że jego wierzenia odbiegały od normy reszty Żydów? Ja jestem pewien, że jego problem polegał nie na tym w co wierzył ale jak postępował i tyle w temacie.

Jednak nie czytasz uważnie, jeszcze raz podaję fragmenty, które świadczą o tym, że Saul zmienił swoje poglądy czyli wierzenia.
Gdy Saul był wierny Bogu to uwidoczniało się to w jego postępowaniu - sam usunął z kraju wywołujących duchy i wróżbitów.
W późniejszym okresie życia Bóg już nie chciał się z nim kontaktować - 28:6
"1Samuela 15:10,11 " I doszło do Samuela słowo Pana tej treści: Żałuję, że Saula posadziłem na królestwie, gdyż odwrócił się ode mnie i słowa mojego nie wykonał."
werset 26 "Samuel odrzekł Saulowi: Nie zawrócę z Tobą , gdyż wzgardziłeś rozkazem Pana, i Pan wzgardził tobą".
Co ciekawe Samuel już do śmierci nie chciał oglądać króla (15:35) Myślisz, że po śmierci zmienił zdanie?
Widzisz więc, że Saul przestał być Bogu wierny, posłuszny i zmienił swoje poglądy o czym świadczy jego postepowanie.
I co wówczas zrobił? Kazał poszukać medium. Kiedy się udał na to spotkanie czy w okresie wierności Bogu? Czy pamiętał słowa Samuela "posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara" 1Sam.15:22? Czy okazał posłuszeństwo? Czy wierny Samuel postąpiłby wbrew woli Bożej i przyszedłby z nieba, że skontaktować się z niewiernym Bogu człowiekiem?
Czego się uczymy z tego przykładu?
Czy mamy naśladować Saula, który pod koniec życia stracił uznanie w oczach Bożych i postępował wbrew prawu Bożemu? Kto wierzy w życie po śmierci? Odstępcy tacy jak Saul.
Ta relacja znalazła się w Piśmie ku przestrodze. Wiernym trzeba pozostać do końca.

Zgadzam się, że Saul nie był wierny i posłuszny ale nie oznacza to, że zmienił poglądy. Saul nie oddawał czci innym bogom, kiedy usłyszał, że Bóg go opuścił wpadł w beznadzieję bo wiedział, że ratunek jest tylko u Boga. Nigdzie nie jest napisane, że zmienił poglądy a fragmenty które podajesz nie świadczą o tym, że zmienił poglądy.  Kiedy poszedł radzić się ducha Samuela zrobił to potajemnie bo wiedział, że robi źle.
Problem polega na tym, że to nie Saul opisał tą opowieść to autor opisuje, że przyszedł duch Saula a nie demon. Podałem ten fragment na Twoje argumenty w których przedstawiałaś, że Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci. Nie odnosisz się do moich pytań w tej kwestii. Czy nadal uważasz, że Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci i w związku z tym Jezus nie musiał wyjaśniać, że Łazarz i Mojżesz w rzeczywistości nie istnieją?

Litości! Ktoś zmienia swoje postępowanie i to nie oznacza zmiany poglądów? Czy to brzmi logicznie? Nie interesują mnie poglądy odstępczych Żydów - ci robili co chcieli, owszem wiedzieli kto jest prawdziwym Bogiem, ale sama świadomość to nie wiara. Nie trzeba zaczynać służyć innym bogom, wystarczy przestać służyć prawdziwemu. Miłość do Boga polega na posłuszeństwie 1Jana 5:3. Saul przestał być posłuszny Bogu. Zmienił poglądy bo zaczął szukać medium, które wcześniej sam usuwał, bo Bóg zakazał takich kontaktów.
"niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający umarłych." według innego przekładu "ani nikt, kto się wypytuje umarłego" - gdyż obrzydliwością są dla Pana" 5 Mojżeszowa 18:10-12
Dalej uważasz, że Saul dobrze postąpił? Uważasz, że Bóg zabronił kontaktować się z "dobrymi umarłymi"? Uważasz że Samuel posłuszny Bogu, wbrew woli Stwórcy poszedł do Saula? Uważasz, że Samuel zmienił zdanie, bo już za życia nie chciał się widywać z nieposłusznym królem. A niby gdzie po śmierci Samuel przebywał?
Kto wierzył w życie po śmierci? - niewierny Saul

293

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

Przypominam, że nie rozmawiamy o symbolicznej śmierci, a tej związanej z końcem funkcjonowania ciała ludzkiego.

Przypominam rozmawiamy o śmierci w znaczeniu Biblijnym a nie ?śmierci symbolicznej? czy innej.

Przecież napisałam, że NIE rozmawiamy o symbolicznym znaczeniu śmierci. Uważasz, że "śmierć biblijna" jest inna niż ta, która obecnie ludziom odbiera życie (i jest opisana przez medycynę)?

mtmtc napisał/a:

Jest tu mowa o czasie po śmierci ciał tych konkretnych świętych i nie mam żadnego powodu żeby nie rozumieć, że oni są tam gdzie są i przeżywają to co przeżywają.

Cóż za precyzyjna wypowiedź! wszystko jasne "są tam gdzie są", dobrze że Biblia jest precyzyjna i na niej się opieraj.

mtmtc napisał/a:

Łukasz 12, 4.5 ??Nie bójcie się tych którzy zabijają ciało? Bójcie się Tego który po zabiciu ma moc skazać was na wieczne potępienie?.
Jak pewnie zauważyłaś słowo dusza i krew to nie to samo.

W tym fragmencie nie ma mowy ani o duszy ani o krwi. Oczywiście, że chrześcijanie nie muszą się bać ludzi, bo oni mogą im tylko odebrać życie ziemskie, a przyszłe życie zależeć będzie od Boga, który zapewnia, że posłusznych wskrzesi. Należy bać się Boga, który może skazać na wieczne potępienie. Fragment ten nie mówi o stanie umarłych.

294

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Rzymian 8,2-13 ?Chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? ?ożywi i nasze śmiertelne ciała ? ?tak więc bracia, nie jesteśmy dłużnikami ciała żeby żyć według ciała?
Tutaj masz wyraźnie pokazane, że ciało jest już martwe z powodu grzechu ale duch jest ożywiony. Rozróżnienie pomiędzy ciałem a duchem gdzie znaczenie śmierci nie jest tak oczywistą sprawą jak myślicie. Poza tym ciało może być martwe a duch żywy.
Podajesz argumentacje chybioną, ja nie napisałem, że Paweł adresuje list do ludzi martwych fizycznie. Znaczenie śmierci o której zwykle piszesz to jest definicja czysto medyczna i rozmija się z poglądami Biblijnymi. Tutaj masz wyraźnie napisane, że człowiek to ciało i duch. Udowodnij, że w Biblii duch to bezosobowa energia.

Picea napisał/a:

Naprawdę nie rozumiesz tego, że list do Rzymian był skierowany do żywych osób? Niby to wiesz, a jednocześnie twierdzisz, że Paweł odniósł te słowa do stanu po śmierci ciała.
Co apostoł miał na myśli?
Martwe ciało inaczej uczynki ciała Paweł opisał w liście do Galatów  5:19-21
"19 Jawne zaś są uczynki ciała, a są nimi: rozpusta, nieczystość, rozpasanie, 20 bałwochwalstwo, uprawianie spirytyzmu, nieprzyjaźnie, waśń, zazdrość, napady gniewu, swary, rozdźwięki, sekty, 21 zawiści, pijatyki, hulanki i tym podobne rzeczy. Co do nich przestrzegam was, jak już was przestrzegłem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą królestwa Bożego."
A co napisał o duchu?
"22 Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, wielkoduszna cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, 23 łagodność, panowanie nad sobą. Przeciwko takim rzeczom nie istnieje żadne prawo. 24 Ponadto ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, zawiesili na palu ciało wraz z jego namiętnościami i pragnieniami."
Chrześcijanie zostali zachęceni by za życia umartwiać swoje ciała, czyli nie żyć według uczynków ciała a jeśli chodzi o ducha to człowiek może mieć ducha Bożego, może działać duchu miłości albo zazdrości...
Weź pod uwagę kontekst słów na które się powołujesz np. Rzymian8:5 "bo ci którzy żyją według ciała, myślą o tym co cielesne; ci zaś, którzy żyją według ducha, o tym co duchowe."
to była rada do żywych ówczesnych osób w zborze rzymskim. Żyjący na ziemi chrześcijanie mieli zaprzestać myślenia cielesnego a żyć według ducha. Jakiego ducha?
w wersecie 9 jest mowa od duchu Bożym i duchu Chrystusowym. W Biblii warszawskiej śródtytuł przed rozdziałem 8 brzmi "duch sprawiedliwości". Rozważenie kontekstu wyraźnie pokazuje, że Paweł nie pisał o jakiejś cząstce człowieka, która miałaby żyć oddzielnie.To były i są rady skierowane do chrześcijan. "jednakże wy nie jesteście w zgodzie z ciałem, lecz z duchem, jeśli duch Boży istotnie w was mieszka". Nie wyrywaj słów z kontekstu.

mtmtc napisał/a:

"Jednak duch jest żywy przez usprawiedliwienie? jaki duch według Ciebie jest żywy? Chodzi mi o to(kolejny raz tłumaczę),że człowiek posiada ducha oraz śmierć w Biblii nie oznacza to samo co w medycynie. W Biblii nie ma śmierci literalnej i dosłownej, po prostu śmierć nie zawsze oznacza to co myśli przeciętny lekaż lub Ty. Czy człowiek składa się z ducha, duszy i ciała jak naucza nas Paweł czy tak jak medycyna tylko z ciała? Nie pojmujesz prostych słów albo celowo udajesz, że nie rozumiesz.

Picea napisał/a:

Przypominam, że wątek dotyczy tego czy coś się dzieje po śmierci człowieka. O jaką śmierć chodzi? Czy symboliczną, duchowa? Nie. Chodzi o śmierć w dosłownym tego słowa znaczeniu. Co znaczy zwrot literalna śmierć? Literalny to dosłowny - antonimy to przenośny, niedosłowny.
Czy to rozumiesz? Wychodziłam z założenia, że to jest jasne od początku. Chodzi o taką śmierć jaką umierają ludzie w wyniku grzechu Adama. Śmierć, która jest zaprzeczeniem życia.

W Biblii śmierć to śmierć, jeśli jest napisane, że coś umarło to umarło. Adam umarł zaraz po tym jak zgrzeszył umarła jego dusza a potem ciało. Śmierć to odseparowanie od Boga a nie koniec istnienia.

Picea napisał/a:

Co do powyższych wersetów, to nie dotyczą one takiej śmierci. Świadczy o tym kontekst - do którego się nie odniosłeś oraz odnośniki po wersetem 10 - 1 Piotra 4:6 " w tym celu bowiem i umarłym głoszona była ewangelia, aby w ciele zostali osądzeni na sposób ludzki, ale w duchu żyli na sposób Boży." Kiedy, gdzie i kto głosił umarłym, takim po naturalnej śmierci? Oczywiście nie należy tego brać dosłownie. Chodzi o tych którzy pod względem duchowym byli "martwi w wykroczeniach i grzechach", dopóki nie usłyszeli dobrej nowiny Efezjan 2:1 "i wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, w których niegdyś chodziliście według modły tego świata...." Słowa te Paweł skierował do żywych chrześcijan w Efezie. Zanim usłyszeli dobrą nowinę byli duchowo martwi z Bożego punktu widzenia. Wyrywasz słowa z kontekstu i nie bierzesz pod uwagę co jeszcze autor powiedział w tym temacie.
Chyba żartujesz mówiąc, że w Biblii nie ma śmierci literalnej, dosłownej opisanej przez medycynę. Adam nie umarł? Abraham, Lot, Dawid? A Łazarz, którego Jezus wskrzesił?

Zauważ, że Twoje wypowiedzi  są tylko Twoim poglądem, nie uzasadniasz ich Pismem.

Wcześniej jest napisane ??który jest gotów sądzić żywych i umarłych? werset 5. Piotra. Jak można sądzić umarłych jeśli ich nie ma?  Jeszcze wcześniej w Piotra 3.19 ?w nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu?, Czyli ci co utonęli jeszcze za czasów Noego im zwiastował ewangelię. Czytaj cały kontekst a potem powołuj się na werset.
W Biblii nie ma śmierci na niby ani takiej która jest końcem istnienia.

295

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Paweł nie pisał o tym, że otrzyma ciało duchowe ale, że już jest tym co niewidoczne wieczne i odnawia się w Bogu. Masz typowe problemy Światków w kojarzeniu fragmentów, faktów, wniosków, czasu w którym są użyte bo nie czytasz Biblii tylko ?Strażnicę? a tekst w niej zawarty uważasz za święty i nienaruszalny.  Pogląd, że Jezus nie zmartwychwstał w ciele jest zwiedzeniem, podział na niebiańskich i ziemskich też. Gdzie jest napisane, że Paweł zmartwychwstał? Gdzie jest nauka o tym, że istnieje zmartwychwstanie bez ciała?

Picea napisał/a:

Paweł w czasie swego życia ziemskiego był tym co niewidoczne? Zapewniam był widoczny, a jego osobowość i charakter uwidaczniały się w czynach.

Był także tym co niewidoczne ?Bo choć nasz zewnętrzny człowiek niszczeje, to jednak ten nasz wewnętrzny odnawia się każdego dnia? albowiem to co widzialne jest doczesne a to co niewidzialne jest wieczne? 2.Koryntian 4,16-18

Picea napisał/a:

Napisałeś:"że Paweł umartwia swoje ciało a nie siebie" Czy rzeczywiście tak to należy rozumieć? Czy Paweł tak to rozgraniczał? "Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w moim ciele dobro.." Rzym.7:18  WE MNIE CZYLI W MOIM CIELE - czy tak to rozgraniczył Paweł jak Ty to rozumujesz? Nie oddziela jakiejś swojej części od ciała.

Paweł opisywał z czego się składa człowiek czasami ciało traktował po macoszemu jednak to nie oznacza, że swego ciała nie traktował jako swojej części. Tutaj precyzuje gdzie konkretnie w nim mieszka grzech bo nie mieszka w jego duchu tylko w ciele. Odnosisz się tylko do tych fragmentów które są Ci pozornie wygodne a resztę ignorujesz.

Picea napisał/a:

Świadkowie pisze się przez "d". Nie wkładaj swoich słów w moje usta, bo nie wiesz ile razy przeczytałam Biblię. A co jeśli więcej razy niż TY?

Jak jestem podirytowany to popełniam gorsze błędy. Wolałbym nie mieć racji jeśli chodzi o twoje podejście do Pisma ale wszystko przemawia za tym, że nie odbiegasz od normy Świadków.

Picea napisał/a:

"pogląd że Jezus nie zmartwychwstał w ciele jest zwiedzeniem - Twoje słowa
A co mówi Biblia? " w ciele w prawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu" 1 Piotra 3:18 - będziesz polemizował z tymi słowami?

Oczywiście, że nie będę polemizował. Niektóre przekłady źle tłumaczą słowo duch w tym wersecie chodzi o Ducha Świętego a nie ludzkiego, czyli powinno się pisać z dużej litery. Nie odpowiadasz na pytanie czy człowiek ma ducha.

Picea napisał/a:

Jezus ponownie zaczął żyć gdy Bóg go wskrzesił. Po śmierci nie stał się automatycznie duchem. Bóg przywrócił mu życie przez zmartwychwstanie 1Koryntian15:3,4 - Tu jest nauka, że istnieje zmartwychwstanie bez ciała.
Logiczne?

Tu jest mowa o zmartwychwstaniu Jezusa a nie jego ducha. Ciało Jezusa zmartwychwstało i to jest logiczne a nie jakieś rozgraniczenia na zmartwychwstanie ciał i duchów.

296

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??

Picea napisał/a:

Czy trzeba być w niebie, żeby stać przed tronem Boga?
"Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, powieki jego badają ludzi" Ps11:4
"A gdy przyjdzie Syn Człowieczy... zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich..." Mateusza 25:31-33
Nie myślisz chyba, że do nieba zostaną zabrane wszystkie narody na sąd?! One będą na ziemi w obliczu tronu, który jest w niebie.
"posłałem po ciebie, a ty dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś. A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem..." Dzieje 10:33 To opis rozmowy dwóch żywych osób, które żyjąc na ziemi były przed Bogiem. Jak widzisz więc nie trzeba być w niebie, żeby być przed tronem Bożym.

mtmtc napisał/a:

Znowu rozmowa ze ślepym o kolorach. A gdzie ja tu o niebie i co za różnica gdzie ważne, że BYLI po śmierci BYLI.

Picea napisał/a:

Ale się zapędziłeś... Gdzie tu jest powiedziane, że to po śmierci się dzieje??? werset 14 mówi, że wychodzą z wielkiego ucisku" ten wielki ucisk przepowiedziany przez Jezusa ma mieć miejsce na ziemi. Mat 24:21

mtmtc napisał/a:

Masz rację nie jest napisane, że to się dzieje po ich śmierci. Natomiast jest napisane, że przychodzą z wielkiego ucisku pod tron Boga i służą w jego świątyni ?nie będą już łaknąć i pragnąć i nie padnie na nich słońce ani żaden upał? Przychodzą z wielkiego ucisku(który nie oznacza końca)do tronu i świątyni która jest w niebie gdzie nie ma słońca itp..

Po co podajesz wersety które nie dotyczą stanu umarłych?
Pytanie poza tematem: czym jest/będzie zapowiedziany przez Jezusa wielki ucisk?

Dotyczą bo trudno mi sobie wyobrazić, że znaleźli się w niebie uprzednio nie umierając a po prostu przyszli na piechotę z wielkiego ucisku.
Wielki ucisk tłumaczy sama nazwa i wersety na jego temat więc nie ma potrzeby komentować na tym wątku.

297

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

Jednak nie czytasz uważnie, jeszcze raz podaję fragmenty, które świadczą o tym, że Saul zmienił swoje poglądy czyli wierzenia.
Gdy Saul był wierny Bogu to uwidoczniało się to w jego postępowaniu - sam usunął z kraju wywołujących duchy i wróżbitów.
W późniejszym okresie życia Bóg już nie chciał się z nim kontaktować - 28:6
"1Samuela 15:10,11 " I doszło do Samuela słowo Pana tej treści: Żałuję, że Saula posadziłem na królestwie, gdyż odwrócił się ode mnie i słowa mojego nie wykonał."
werset 26 "Samuel odrzekł Saulowi: Nie zawrócę z Tobą , gdyż wzgardziłeś rozkazem Pana, i Pan wzgardził tobą".
Co ciekawe Samuel już do śmierci nie chciał oglądać króla (15:35) Myślisz, że po śmierci zmienił zdanie?
Widzisz więc, że Saul przestał być Bogu wierny, posłuszny i zmienił swoje poglądy o czym świadczy jego postepowanie.
I co wówczas zrobił? Kazał poszukać medium. Kiedy się udał na to spotkanie czy w okresie wierności Bogu? Czy pamiętał słowa Samuela "posłuszeństwo lepsze jest niż ofiara" 1Sam.15:22? Czy okazał posłuszeństwo? Czy wierny Samuel postąpiłby wbrew woli Bożej i przyszedłby z nieba, że skontaktować się z niewiernym Bogu człowiekiem?
Czego się uczymy z tego przykładu?
Czy mamy naśladować Saula, który pod koniec życia stracił uznanie w oczach Bożych i postępował wbrew prawu Bożemu? Kto wierzy w życie po śmierci? Odstępcy tacy jak Saul.
Ta relacja znalazła się w Piśmie ku przestrodze. Wiernym trzeba pozostać do końca.

Zgadzam się, że Saul nie był wierny i posłuszny ale nie oznacza to, że zmienił poglądy. Saul nie oddawał czci innym bogom, kiedy usłyszał, że Bóg go opuścił wpadł w beznadzieję bo wiedział, że ratunek jest tylko u Boga. Nigdzie nie jest napisane, że zmienił poglądy a fragmenty które podajesz nie świadczą o tym, że zmienił poglądy.  Kiedy poszedł radzić się ducha Samuela zrobił to potajemnie bo wiedział, że robi źle.
Problem polega na tym, że to nie Saul opisał tą opowieść to autor opisuje, że przyszedł duch Saula a nie demon. Podałem ten fragment na Twoje argumenty w których przedstawiałaś, że Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci. Nie odnosisz się do moich pytań w tej kwestii. Czy nadal uważasz, że Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci i w związku z tym Jezus nie musiał wyjaśniać, że Łazarz i Mojżesz w rzeczywistości nie istnieją?

Litości! Ktoś zmienia swoje postępowanie i to nie oznacza zmiany poglądów? Czy to brzmi logicznie? Nie interesują mnie poglądy odstępczych Żydów - ci robili co chcieli, owszem wiedzieli kto jest prawdziwym Bogiem, ale sama świadomość to nie wiara. Nie trzeba zaczynać służyć innym bogom, wystarczy przestać służyć prawdziwemu. Miłość do Boga polega na posłuszeństwie 1Jana 5:3. Saul przestał być posłuszny Bogu. Zmienił poglądy bo zaczął szukać medium, które wcześniej sam usuwał, bo Bóg zakazał takich kontaktów.
"niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający umarłych." według innego przekładu "ani nikt, kto się wypytuje umarłego" - gdyż obrzydliwością są dla Pana" 5 Mojżeszowa 18:10-12
Dalej uważasz, że Saul dobrze postąpił? Uważasz, że Bóg zabronił kontaktować się z "dobrymi umarłymi"? Uważasz że Samuel posłuszny Bogu, wbrew woli Stwórcy poszedł do Saula? Uważasz, że Samuel zmienił zdanie, bo już za życia nie chciał się widywać z nieposłusznym królem. A niby gdzie po śmierci Samuel przebywał?
Kto wierzył w życie po śmierci? - niewierny Saul

Oczywiście, że zmiana postępowania nie koniecznie oznacza zmiany poglądów. Jest określenie zły sługa czy też istnieje coś takiego jak grzech wśród wierzących i to są przykłady takich co poglądy nie zmienili tylko postępowanie. Nie służyć Bogu w którego się wierzy to właśnie przykład właściwych przekonań ale złego postępowania. Czy autor księgi też był zwiedziony?
Dalej nie odpowiadasz na ważne pytanie, będę cierpliwy zadam je jeszcze raz. Czy nadal uważasz, że Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci? Powoływałaś się na to, że nie wierzyli nawet za czasów Jezusa. Staram się być wyrozumiały ale parę razy napisałem, że Saul robił to co nie powinien a Ty mnie się pytasz czy dobrze, że duchy wywoływał(masakra). Ja się pytam dlaczego autor księgi napisał, że przyszedł duch Samuela? Sam nie wiem co o tym myśleć.

298

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

Przypominam, że nie rozmawiamy o symbolicznej śmierci, a tej związanej z końcem funkcjonowania ciała ludzkiego.

Przypominam rozmawiamy o śmierci w znaczeniu Biblijnym a nie ?śmierci symbolicznej? czy innej.

Picea napisał/a:

Przecież napisałam, że NIE rozmawiamy o symbolicznym znaczeniu śmierci. Uważasz, że "śmierć biblijna" jest inna niż ta, która obecnie ludziom odbiera życie (i jest opisana przez medycynę)?

Oczywiście, że tak uważam. Ja uważam, że w Biblii śmierć nie jest końcem istnienia człowieka a człowiek nie jest tylko ciałem, większość(Przytłaczająca)chrześcijan tak uważa. Jeśli Ty tego nie zauważasz to chyba nie rozumiesz znaczenia słów. Medycyna nie bada ducha ludzkiego i nic o życiu po śmierci nie może wiedzieć.

mtmtc napisał/a:

Jest tu mowa o czasie po śmierci ciał tych konkretnych świętych i nie mam żadnego powodu żeby nie rozumieć, że oni są tam gdzie są i przeżywają to co przeżywają.

Picea napisał/a:

Cóż za precyzyjna wypowiedź! wszystko jasne "są tam gdzie są", dobrze że Biblia jest precyzyjna i na niej się opieraj.

Oczywiście, że Biblia jest wystarczająco precyzyjna, żeby zauważyć, że ludzie istnieją po śmierci. Nie będę się opierał oczywistym argumentom ale Ty ich nie podajesz.

mtmtc napisał/a:

Łukasz 12, 4.5 ??Nie bójcie się tych którzy zabijają ciało? Bójcie się Tego który po zabiciu ma moc skazać was na wieczne potępienie?.
Jak pewnie zauważyłaś słowo dusza i krew to nie to samo.

Picea napisał/a:

W tym fragmencie nie ma mowy ani o duszy ani o krwi. Oczywiście, że chrześcijanie nie muszą się bać ludzi, bo oni mogą im tylko odebrać życie ziemskie, a przyszłe życie zależeć będzie od Boga, który zapewnia, że posłusznych wskrzesi. Należy bać się Boga, który może skazać na wieczne potępienie. Fragment ten nie mówi o stanie umarłych.

Ten fragment precyzyjnie mówi o tym, że Bóg ma moc zabić a po śmierci skazać na wieczne potępienie. Tak samo jak w Mateusza 25,46 ?i odejdą ci na kaźń wieczną? Objawienie Jana 14,10-11. W Biblii istnieją dwa słowa na ?dusza? i ?krew? nie oznaczają to samo.

299

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Po śmierci dalej żyjesz, umiera tylko ciało dusza jest nieśmiertelna. Przechodzisz do innego świata.

300

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

A ja nie wierzę w życie po życiu .Jeszcze nikt z tamtąd nie wrócił nie powiedział nic .
To życie po śmierci to wymyślili księże "że po śmierci będziesz miała zapłacone" To dla mnie bzdura  takie gadanie

301

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Łukasz 12, 4.5 ??Nie bójcie się tych którzy zabijają ciało? Bójcie się Tego który po zabiciu ma moc skazać was na wieczne potępienie?.
Jak pewnie zauważyłaś słowo dusza i krew to nie to samo.

Picea napisał/a:

W tym fragmencie nie ma mowy ani o duszy ani o krwi. Oczywiście, że chrześcijanie nie muszą się bać ludzi, bo oni mogą im tylko odebrać życie ziemskie, a przyszłe życie zależeć będzie od Boga, który zapewnia, że posłusznych wskrzesi. Należy bać się Boga, który może skazać na wieczne potępienie. Fragment ten nie mówi o stanie umarłych.

mtmtc napisał/a:

Ten fragment precyzyjnie mówi o tym, że Bóg ma moc zabić a po śmierci skazać na wieczne potępienie. Tak samo jak w Mateusza 25,46 ?i odejdą ci na kaźń wieczną? Objawienie Jana 14,10-11. W Biblii istnieją dwa słowa na ?dusza? i ?krew? nie oznaczają to samo.

Według jakiego przekładu cytujesz Łukasza 12:4,5?
w B.warszawskiej jest "GDY zabija", w gdańskiej "GDY zabije" I co się dzieje dalej? Sprawdź w oryginale jakie słowo jest użyte i jakie miało znaczenie za czasów Jezusa. Logika podpowiada, że jeśli ktoś zginie z wyroku Bożego, to już nie ma nadziei na zmartwychwstanie.

Znowu Mateusza 25:46 wyrywasz z kontekstu. Przecież te słowa będą miały spełnienie na ziemi, na to wskazuje kontekst werset 32 -"będą zgromadzone przed nim wszystkie narody" -omawiałam już ten werset -pamiętasz? Jeśli czytasz to co piszę to powinieneś.

Objawienie 14:10,11 - mamy wchodzić w temat piekła?

302

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:
mtmtc napisał/a:
Picea napisał/a:

Przypominam, że nie rozmawiamy o symbolicznej śmierci, a tej związanej z końcem funkcjonowania ciała ludzkiego.

Przypominam rozmawiamy o śmierci w znaczeniu Biblijnym a nie ?śmierci symbolicznej? czy innej.

Picea napisał/a:

Przecież napisałam, że NIE rozmawiamy o symbolicznym znaczeniu śmierci. Uważasz, że "śmierć biblijna" jest inna niż ta, która obecnie ludziom odbiera życie (i jest opisana przez medycynę)?

Oczywiście, że tak uważam. Ja uważam, że w Biblii śmierć nie jest końcem istnienia człowieka a człowiek nie jest tylko ciałem, większość(Przytłaczająca)chrześcijan tak uważa. Jeśli Ty tego nie zauważasz to chyba nie rozumiesz znaczenia słów. Medycyna nie bada ducha ludzkiego i nic o życiu po śmierci nie może wiedzieć.

"wchodźcie przez ciasną bramę albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a WIELU jest takich, którzy przez nią wchodzą."

303 Ostatnio edytowany przez Picea (2012-03-11 20:36:14)

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

W Biblii śmierć to śmierć, jeśli jest napisane, że coś umarło to umarło. Adam umarł zaraz po tym jak zgrzeszył umarła jego dusza a potem ciało. Śmierć to odseparowanie od Boga a nie koniec istnienia.

A czy ja gdzieś twierdzę, że śmierć to nie śmierć? Ty uważasz, że po śmierci jest życie, nie ja.

Nie masz racji mówiąc, że Adam umarł zaraz po tym jak zgrzeszył. Według Biblii w raju nie miał dzieci, urodziły się one po wypędzeniu z raju.
"Adam żył sto trzydzieści lat i zrodził syna -Seta" Rodzaju 5:3 " po zrodzeniu Seta żył Adam osiemset lat i rodził synów i córki" Nie ma podstaw biblijnych by twierdzić, że umarł zaraz po grzechu.5:4

Co masz na myśli mówiąc "dusza"? co myślą katolicy wiem, według Ciebie co to?
według Biblii protestanckiej (gdańskiej) "Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w oblicze jego dech żywota i stał się człowiek DUSZĄ" Nie można więc powiedzieć, że w chwili śmierci umarła jakaś część Adama. Adam jako dusza przestał żyć gdy po prostu umarł. Ciało i dech życia to żywa dusza, gdy przychodzi śmierć umiera dusza i tak jest w przypadku wszystkich ludzi.

Gdyby dalej konsekwentnie tłumaczono wszystkie miejsca gdzie występuje słowo dusza, to łatwiej by ludziom było zrozumieć czym ona jest, ale to by było wbrew naukom różnych kościołów, dlatego w Bibliach stosuje się zamienniki np. "istota ludzka".

"osiem dusz ocalało z potopu" 1 Piotra 3:18 BW dusz czyli żywych ludzi, a nie jakiejś ich części.

"śmierć to odseparowanie od Boga" to kolejne Twoje twierdzenie nie poparte Pismem.

304

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??

Picea napisał/a:

Czy trzeba być w niebie, żeby stać przed tronem Boga?
"Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, powieki jego badają ludzi" Ps11:4
"A gdy przyjdzie Syn Człowieczy... zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich..." Mateusza 25:31-33
Nie myślisz chyba, że do nieba zostaną zabrane wszystkie narody na sąd?! One będą na ziemi w obliczu tronu, który jest w niebie.
"posłałem po ciebie, a ty dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś. A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem..." Dzieje 10:33 To opis rozmowy dwóch żywych osób, które żyjąc na ziemi były przed Bogiem. Jak widzisz więc nie trzeba być w niebie, żeby być przed tronem Bożym.

mtmtc napisał/a:

Znowu rozmowa ze ślepym o kolorach. A gdzie ja tu o niebie i co za różnica gdzie ważne, że BYLI po śmierci BYLI.

Picea napisał/a:

Ale się zapędziłeś... Gdzie tu jest powiedziane, że to po śmierci się dzieje??? werset 14 mówi, że wychodzą z wielkiego ucisku" ten wielki ucisk przepowiedziany przez Jezusa ma mieć miejsce na ziemi. Mat 24:21

mtmtc napisał/a:

Masz rację nie jest napisane, że to się dzieje po ich śmierci. Natomiast jest napisane, że przychodzą z wielkiego ucisku pod tron Boga i służą w jego świątyni ?nie będą już łaknąć i pragnąć i nie padnie na nich słońce ani żaden upał? Przychodzą z wielkiego ucisku(który nie oznacza końca)do tronu i świątyni która jest w niebie gdzie nie ma słońca itp..

Picea napisał/a:

Po co podajesz wersety które nie dotyczą stanu umarłych?
Pytanie poza tematem: czym jest/będzie zapowiedziany przez Jezusa wielki ucisk?

mtmtc napisał/a:

Dotyczą bo trudno mi sobie wyobrazić, że znaleźli się w niebie uprzednio nie umierając a po prostu przyszli na piechotę z wielkiego ucisku.
Wielki ucisk tłumaczy sama nazwa i wersety na jego temat więc nie ma potrzeby komentować na tym wątku.

Racz spokojnie przeczytać jeszcze raz od początku, bo znowu uwsteczniasz rozmowę.
Powyżej uzasadniłam, że nie zawsze dosłownie należy rozumieć zwrot "przed tronem". Ostatnia księga biblijna jest pełna symboli, o tym nie można zapominać. Nigdzie nie jest napisane, że oni umarli - więc te słowa nie potrzebnie cytujesz w tym wątku.
Cóż nie raczyłeś wniknąć w temat "wielkiego ucisku" może czekasz, aż ja Ci podam gotowe wersety. Ewangelia według Mateusza 24 rozdział mówi o "znakach zbliżania się końca świata" (cytat za B.W) "wtedy też nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nie będzie." Gdzie ma być ten wielki ucisk? NA ZIEMI. Ci "którzy przychodzą z wielkiego ucisku" to ludzie posłuszni Bogu, którym Bóg nie odbierze życia - pozostają więc na ziemi.

305

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:

Co do powyższych wersetów, to nie dotyczą one takiej śmierci. Świadczy o tym kontekst - do którego się nie odniosłeś oraz odnośniki po wersetem 10 - 1 Piotra 4:6 " w tym celu bowiem i umarłym głoszona była ewangelia, aby w ciele zostali osądzeni na sposób ludzki, ale w duchu żyli na sposób Boży." Kiedy, gdzie i kto głosił umarłym, takim po naturalnej śmierci? Oczywiście nie należy tego brać dosłownie. Chodzi o tych którzy pod względem duchowym byli "martwi w wykroczeniach i grzechach", dopóki nie usłyszeli dobrej nowiny Efezjan 2:1 "i wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, w których niegdyś chodziliście według modły tego świata...." Słowa te Paweł skierował do żywych chrześcijan w Efezie. Zanim usłyszeli dobrą nowinę byli duchowo martwi z Bożego punktu widzenia. Wyrywasz słowa z kontekstu i nie bierzesz pod uwagę co jeszcze autor powiedział w tym temacie.
Chyba żartujesz mówiąc, że w Biblii nie ma śmierci literalnej, dosłownej opisanej przez medycynę. Adam nie umarł? Abraham, Lot, Dawid? A Łazarz, którego Jezus wskrzesił?

Zauważ, że Twoje wypowiedzi  są tylko Twoim poglądem, nie uzasadniasz ich Pismem.

mtmtc napisał/a:

Wcześniej jest napisane ??który jest gotów sądzić żywych i umarłych? werset 5. Piotra. Jak można sądzić umarłych jeśli ich nie ma?  Jeszcze wcześniej w Piotra 3.19 ?w nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu?, Czyli ci co utonęli jeszcze za czasów Noego im zwiastował ewangelię. Czytaj cały kontekst a potem powołuj się na werset.
W Biblii nie ma śmierci na niby ani takiej która jest końcem istnienia.

Gdybyś uważnie przeczytał to co napisałam to wiedziałbyś, że nie chodzi o literalną śmierć.

Natomiast 3:19 mówi o duchach- stworzeniach duchowych, a nie o ludziach którzy zginęli w czasie potopu - na nich został już wydany i wykonany wyrok - temat zamknięty. Ale żyją wciąż zbuntowani aniołowie, którzy nie zginęli w potopie, to właśnie te duchy. 2Piotra 2:4,5 Judy6.

Pomyśl logicznie, ludzie za czasów Noego nie słuchali tego co wierny sługa Boży im głosił - ostrzeżenia przed potopem i zginęli z wyroku Bożego - Podważasz ten wyrok? Bóg im odbiera życie po to żeby po śmierci im głosić? To jest sprzeczne z treścią Biblii. Karą za grzech jest śmierć. "Dusza, która grzeszy ta umrze" Ezechiela 18:4 Nie ma już tych ludzi z potopu.

306

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

Łukasz 12, 4.5 ??Nie bójcie się tych którzy zabijają ciało? Bójcie się Tego który po zabiciu ma moc skazać was na wieczne potępienie?.
Jak pewnie zauważyłaś słowo dusza i krew to nie to samo.

Picea napisał/a:

W tym fragmencie nie ma mowy ani o duszy ani o krwi. Oczywiście, że chrześcijanie nie muszą się bać ludzi, bo oni mogą im tylko odebrać życie ziemskie, a przyszłe życie zależeć będzie od Boga, który zapewnia, że posłusznych wskrzesi. Należy bać się Boga, który może skazać na wieczne potępienie. Fragment ten nie mówi o stanie umarłych.

mtmtc napisał/a:

Ten fragment precyzyjnie mówi o tym, że Bóg ma moc zabić a po śmierci skazać na wieczne potępienie. Tak samo jak w Mateusza 25,46 ?i odejdą ci na kaźń wieczną? Objawienie Jana 14,10-11. W Biblii istnieją dwa słowa na ?dusza? i ?krew? nie oznaczają to samo.

Picea napisał/a:

Według jakiego przekładu cytujesz Łukasza 12:4,5?
w B.warszawskiej jest "GDY zabija", w gdańskiej "GDY zabije" I co się dzieje dalej? Sprawdź w oryginale jakie słowo jest użyte i jakie miało znaczenie za czasów Jezusa. Logika podpowiada, że jeśli ktoś zginie z wyroku Bożego, to już nie ma nadziei na zmartwychwstanie.

W oryginale brzmi to-po zabiciu mającego moc wrzucić do gehenny. Gehenna kojarzona z doliną koło Jerozolimy. Sam werset 4 tłumaczy jak należy rozumieć cały fragment. Jest napisane nie bójcie się tych co zabijają ciało a potem już nic nie są w stanie zrobić jeśli przyjąć, że Bóg tylko zabija ciało a potem nie ma żadnej kary to dzieje się to samo co w pierwszym przypadku. W Mateusza 26,24 jest napisane, że lepiej by było takiemu człowiekowi się nie narodzić, jeśli tylko śmierć jest karą to przecież każdy umrze.

Picea napisał/a:

Znowu Mateusza 25:46 wyrywasz z kontekstu. Przecież te słowa będą miały spełnienie na ziemi, na to wskazuje kontekst werset 32 -"będą zgromadzone przed nim wszystkie narody" -omawiałam już ten werset -pamiętasz? Jeśli czytasz to co piszę to powinieneś.

Nie omawialiśmy bo ja się nie zgadzam z interpretacją którą podajesz.
A jaka różnica gdzie to się dzieje ważne, że jest napisane ?życie wieczna? dla jednych a dla drugich ?wieczne potępienie?. Tak jak w Apokalipsie 20,10 ?Tam będą dręczeni dniem i nocą? 15 ??ten został wrzucony do jeziora ognistego?.


Picea napisał/a:

Objawienie 14:10,11 - mamy wchodzić w temat piekła?

Nie wystarczy, że skupimy się na tym czy na przykład ci potępieni będą istnieli po śmierci. W tym fragmencie widać wyraźnie, że będą ?Będzie on dręczony na wieki?, ?nie zaznają wytchnienia za dnia ani w nocy?.

307

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Przypominam rozmawiamy o śmierci w znaczeniu Biblijnym a nie ?śmierci symbolicznej? czy innej.

Picea napisał/a:

Przecież napisałam, że NIE rozmawiamy o symbolicznym znaczeniu śmierci. Uważasz, że "śmierć biblijna" jest inna niż ta, która obecnie ludziom odbiera życie (i jest opisana przez medycynę)?

Oczywiście, że tak uważam. Ja uważam, że w Biblii śmierć nie jest końcem istnienia człowieka a człowiek nie jest tylko ciałem, większość(Przytłaczająca)chrześcijan tak uważa. Jeśli Ty tego nie zauważasz to chyba nie rozumiesz znaczenia słów. Medycyna nie bada ducha ludzkiego i nic o życiu po śmierci nie może wiedzieć.

"wchodźcie przez ciasną bramę albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a WIELU jest takich, którzy przez nią wchodzą."

W takim razie proponuję Ci wybrać jakiś znacznie mniejszy związek wyznaniowy. Komentarz skandaliczny i nie na temat. Wiem, że Świadkowie uważają się za jedynych kandydatów na zbawienie to typowe sekciarstwo. W temacie śmierci macie najbardziej zbliżone poglądy do ateistów, nie zastanawia Cię to?

308

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
mtmtc napisał/a:

W Biblii śmierć to śmierć, jeśli jest napisane, że coś umarło to umarło. Adam umarł zaraz po tym jak zgrzeszył umarła jego dusza a potem ciało. Śmierć to odseparowanie od Boga a nie koniec istnienia.

Picea napisał/a:

A czy ja gdzieś twierdzę, że śmierć to nie śmierć? Ty uważasz, że po śmierci jest życie, nie ja.
Nie masz racji mówiąc, że Adam umarł zaraz po tym jak zgrzeszył. Według Biblii w raju nie miał dzieci, urodziły się one po wypędzeniu z raju.
"Adam żył sto trzydzieści lat i zrodził syna -Seta" Rodzaju 5:3 " po zrodzeniu Seta żył Adam osiemset lat i rodził synów i córki" Nie ma podstaw biblijnych by twierdzić, że umarł zaraz po grzechu.5:4

Kojarzenie u Ciebie to nie jest mocna strona. Pisałem o tym kiedy umarł Adam i jak. Sama komentowałaś fragmenty mówiące o śmierci ciała i duszy(według Ciebie symboliczne bo uznajesz tylko śmierć według ateistów).

Picea napisał/a:

Co masz na myśli mówiąc "dusza"? co myślą katolicy wiem, według Ciebie co to?
według Biblii protestanckiej (gdańskiej) "Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w oblicze jego dech żywota i stał się człowiek DUSZĄ" Nie można więc powiedzieć, że w chwili śmierci umarła jakaś część Adama. Adam jako dusza przestał żyć gdy po prostu umarł. Ciało i dech życia to żywa dusza, gdy przychodzi śmierć umiera dusza i tak jest w przypadku wszystkich ludzi.

Początkowo duszą nazywano całego człowieka potem rozróżniano duszę od ciała i ducha ludzkiego. Poznanie w tym temacie wzrastało. Zatrzymaliście się gdzieś na pierwszych księgach Biblii. Dusza to ośrodek wolnej woli itp..

Picea napisał/a:

Gdyby dalej konsekwentnie tłumaczono wszystkie miejsca gdzie występuje słowo dusza, to łatwiej by ludziom było zrozumieć czym ona jest, ale to by było wbrew naukom różnych kościołów, dlatego w Bibliach stosuje się zamienniki np. "istota ludzka".

Gdyby Świadkowie zaglądali do oryginałów i wiernie je tłumaczyli nie doszliby do takich absurdalnych wniosków.

Picea napisał/a:

"osiem dusz ocalało z potopu" 1 Piotra 3:18 BW dusz czyli żywych ludzi, a nie jakiejś ich części.

"śmierć to odseparowanie od Boga" to kolejne Twoje twierdzenie nie poparte Pismem.

Czyli Bóg oszukał Adama powiedział, że na pewno umrze a wygonił z edenu. Nie skojarzysz nigdy fragmentów w których jest napisane o umarłych niewierzących z brakiem wiary i relacji z Bogiem bo ?Strażnica? też nie kojarzy.

309

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:
mtmtc napisał/a:

Apokalipsa 7,9-17 ?to są ci co przychodzą z wielkiego ucisku ?dlatego są przed tronem Bożym??

Picea napisał/a:

Czy trzeba być w niebie, żeby stać przed tronem Boga?
"Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, powieki jego badają ludzi" Ps11:4
"A gdy przyjdzie Syn Człowieczy... zasiądzie na tronie swej chwały. I będą zgromadzone przed nim wszystkie narody i odłączy jedne od drugich..." Mateusza 25:31-33
Nie myślisz chyba, że do nieba zostaną zabrane wszystkie narody na sąd?! One będą na ziemi w obliczu tronu, który jest w niebie.
"posłałem po ciebie, a ty dobrze uczyniłeś, że przyszedłeś. A teraz jesteśmy wszyscy zgromadzeni przed Bogiem..." Dzieje 10:33 To opis rozmowy dwóch żywych osób, które żyjąc na ziemi były przed Bogiem. Jak widzisz więc nie trzeba być w niebie, żeby być przed tronem Bożym.

mtmtc napisał/a:

Znowu rozmowa ze ślepym o kolorach. A gdzie ja tu o niebie i co za różnica gdzie ważne, że BYLI po śmierci BYLI.

Picea napisał/a:

Ale się zapędziłeś... Gdzie tu jest powiedziane, że to po śmierci się dzieje??? werset 14 mówi, że wychodzą z wielkiego ucisku" ten wielki ucisk przepowiedziany przez Jezusa ma mieć miejsce na ziemi. Mat 24:21

mtmtc napisał/a:

Masz rację nie jest napisane, że to się dzieje po ich śmierci. Natomiast jest napisane, że przychodzą z wielkiego ucisku pod tron Boga i służą w jego świątyni ?nie będą już łaknąć i pragnąć i nie padnie na nich słońce ani żaden upał? Przychodzą z wielkiego ucisku(który nie oznacza końca)do tronu i świątyni która jest w niebie gdzie nie ma słońca itp..

Picea napisał/a:

Po co podajesz wersety które nie dotyczą stanu umarłych?
Pytanie poza tematem: czym jest/będzie zapowiedziany przez Jezusa wielki ucisk?

mtmtc napisał/a:

Dotyczą bo trudno mi sobie wyobrazić, że znaleźli się w niebie uprzednio nie umierając a po prostu przyszli na piechotę z wielkiego ucisku.
Wielki ucisk tłumaczy sama nazwa i wersety na jego temat więc nie ma potrzeby komentować na tym wątku.

Racz spokojnie przeczytać jeszcze raz od początku, bo znowu uwsteczniasz rozmowę.
Powyżej uzasadniłam, że nie zawsze dosłownie należy rozumieć zwrot "przed tronem". Ostatnia księga biblijna jest pełna symboli, o tym nie można zapominać. Nigdzie nie jest napisane, że oni umarli - więc te słowa nie potrzebnie cytujesz w tym wątku.
Cóż nie raczyłeś wniknąć w temat "wielkiego ucisku" może czekasz, aż ja Ci podam gotowe wersety. Ewangelia według Mateusza 24 rozdział mówi o "znakach zbliżania się końca świata" (cytat za B.W) "wtedy też nastanie wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nie będzie." Gdzie ma być ten wielki ucisk? NA ZIEMI. Ci "którzy przychodzą z wielkiego ucisku" to ludzie posłuszni Bogu, którym Bóg nie odbierze życia - pozostają więc na ziemi.

Przychodzą z wielkiego ucisku przed tron Boga i do jego świątyni. Oczywiście pomijasz świątynię i pomijasz siódmą pieczęć która była zerwana po tych wydarzeniach. Poczytaj co działo się dalej na ziemi jak to mogło być im dobrze jeśli na niej pozostali. Sama uwsteczniasz rozmowę ciągle krążymy w kółko.

310

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:

Co do powyższych wersetów, to nie dotyczą one takiej śmierci. Świadczy o tym kontekst - do którego się nie odniosłeś oraz odnośniki po wersetem 10 - 1 Piotra 4:6 " w tym celu bowiem i umarłym głoszona była ewangelia, aby w ciele zostali osądzeni na sposób ludzki, ale w duchu żyli na sposób Boży." Kiedy, gdzie i kto głosił umarłym, takim po naturalnej śmierci? Oczywiście nie należy tego brać dosłownie. Chodzi o tych którzy pod względem duchowym byli "martwi w wykroczeniach i grzechach", dopóki nie usłyszeli dobrej nowiny Efezjan 2:1 "i wy umarliście przez upadki i grzechy wasze, w których niegdyś chodziliście według modły tego świata...." Słowa te Paweł skierował do żywych chrześcijan w Efezie. Zanim usłyszeli dobrą nowinę byli duchowo martwi z Bożego punktu widzenia. Wyrywasz słowa z kontekstu i nie bierzesz pod uwagę co jeszcze autor powiedział w tym temacie.
Chyba żartujesz mówiąc, że w Biblii nie ma śmierci literalnej, dosłownej opisanej przez medycynę. Adam nie umarł? Abraham, Lot, Dawid? A Łazarz, którego Jezus wskrzesił?

Zauważ, że Twoje wypowiedzi  są tylko Twoim poglądem, nie uzasadniasz ich Pismem.

mtmtc napisał/a:

Wcześniej jest napisane ??który jest gotów sądzić żywych i umarłych? werset 5. Piotra. Jak można sądzić umarłych jeśli ich nie ma?  Jeszcze wcześniej w Piotra 3.19 ?w nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu?, Czyli ci co utonęli jeszcze za czasów Noego im zwiastował ewangelię. Czytaj cały kontekst a potem powołuj się na werset.
W Biblii nie ma śmierci na niby ani takiej która jest końcem istnienia.

Picea napisał/a:

Gdybyś uważnie przeczytał to co napisałam to wiedziałbyś, że nie chodzi o literalną śmierć.

Natomiast 3:19 mówi o duchach- stworzeniach duchowych, a nie o ludziach którzy zginęli w czasie potopu - na nich został już wydany i wykonany wyrok - temat zamknięty. Ale żyją wciąż zbuntowani aniołowie, którzy nie zginęli w potopie, to właśnie te duchy. 2Piotra 2:4,5 Judy6.

Ludzie to też stworzenia duchowe. Ciekawe bzdury wypisujesz jak można aniołom głosić dobrą nowinę? Naprawdę zabawne jest to co piszesz. 

Picea napisał/a:

Pomyśl logicznie, ludzie za czasów Noego nie słuchali tego co wierny sługa Boży im głosił - ostrzeżenia przed potopem i zginęli z wyroku Bożego - Podważasz ten wyrok? Bóg im odbiera życie po to żeby po śmierci im głosić? To jest sprzeczne z treścią Biblii. Karą za grzech jest śmierć. "Dusza, która grzeszy ta umrze" Ezechiela 18:4 Nie ma już tych ludzi z potopu.

No właśnie myśl logicznie tam jest napisane, że Jezus głosił im ewangelię, tak jak jest gdzie indziej napisane jednym głosimy ku śmierci innym ku życiu. Ewangelii nie było za dni Noego.

Dalej nie odnosisz się do pytania, czy wszyscy Żydzi nie wierzyli w życie po śmierci?
Odpowiedz brzmi zdecydowana większość wierzyła w życie po śmierci. Wiadomo, że Saduceusze nie wierzyli tak jak dzisiejsi Świadkowie. Jezus powiedział im, że błądzą bo nie znają Pism i mocy bożej, Bóg nie jest Bogiem umarłych tylko żywych czyli Abrahama i Mojżesza. Dlatego właśnie mógł rozmawiać z Mojżeszem i Eliaszem. Kiedy Jezus opowiadał o męczącym się bogatym człowieku nie powiedział o tym, że zmyśla a życia po śmierci nie ma i grozi im tylko śmierć. Autorzy Biblii używali słowa Hades co byłoby niedopuszczalne gdyby nie istniało życie po śmierci. Oczywiście do tych argumentów rzeczowo nie odniesiesz się i nawet tego nie oczekuję.
Zacytuję tylko ?Jeśli ktoś coś do nich dołoży, dołoży mu Bóg klęsk opisanych w tym zwoju. A jeśli ktoś coś odejmie ze słów tego proroctwa, temu Bóg odejmie jego udział w drzewie życia i w świętym mieście?, może się bardziej będziesz zastanawiać czy rzeczywiście prezentujesz poglądy biblijne.

311

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

.... a ja jestem chińską księżniczką - wierzysz mi na słowo?
Tak samo podchodzę do udzielonych przez Ciebie odpowiedzi. Nie przytaczasz żadnych biblijnych argumentów, to ma być prawda tylko dlatego, że Ty tak odpowiadasz?
Twoje wnioski o mnie są dalekie od prawdy, nie podpisuję się pod nimi.
Usiłujesz poniżyć i obrazić rozmówcę więc chyba rozumiesz, że dalsza rozmowa nie ma sensu.

"Gdzie was ktoś nie przyjmie lub nie będzie słuchał waszych słów, wychodząc z tego domu albo tego miasta, strząśnijcie proch z waszych stóp" Jezus

312

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:

.... a ja jestem chińską księżniczką - wierzysz mi na słowo?
Tak samo podchodzę do udzielonych przez Ciebie odpowiedzi. Nie przytaczasz żadnych biblijnych argumentów, to ma być prawda tylko dlatego, że Ty tak odpowiadasz?
Twoje wnioski o mnie są dalekie od prawdy, nie podpisuję się pod nimi.
Usiłujesz poniżyć i obrazić rozmówcę więc chyba rozumiesz, że dalsza rozmowa nie ma sensu.

"Gdzie was ktoś nie przyjmie lub nie będzie słuchał waszych słów, wychodząc z tego domu albo tego miasta, strząśnijcie proch z waszych stóp" Jezus

Po ostatnim poście ktoś gotów pomyśleć, że Cię mocno zwymyślałem i nie cytując Biblii pisałem co mi do głowy wpadnie. Rozumiem, że nie masz już nic w temacie do powiedzenia. Twoja argumentacja utknęła gdzieś w starym testamencie i to zaledwie na paru poszlakowych fragmentach. Przebieg tej rozmowy był do przewidzenia, zwykle rozmowy ze Świadkami Jehowy właśnie tak wyglądają.
Nie pierwszy raz sugerujesz mi, że jestem w gronie potępionych i zginę wraz ze wszystkimi którzy do was nie należą. Tak właśnie wygląda wasze podejście do innych wyznań, dla mnie to przejaw wyjątkowej pychy.
Co do argumentacji mojej streszczę ją jeszcze raz. Jezus opowiedział o potępieniu bogatego człowieka i wybawieniu Łazarza, historia ta miała jednoznaczny przekaz i była opowiedziana ludziom którzy w przeważającej większości wierzyli w życie po śmierci. Opowiedział ją jako przestrogę przed pożądaniem bogactw. Jedynie saduceusze nie wierzyli w życie po śmierci ciekawostką jest to, że w Biblii nie ma opisanego ani jednego nawrócenia saduceusza w przeciwieństwie do faryzeuszów. Saduceuszom Jezus powiedział o tym, że Bóg jest Bogiem żywych i dlatego nazywa siebie Bogiem Abrahama itp.. Jezus rozmawiał z Mojżeszem i nie powiedział, że to tylko na niby było. Paweł nauczał o tym, że człowiek składa się z ciała, ducha i duszy. Traktował ciało jako namiot w którym mieszka a po śmierci spotka się z Panem. W opisach Jana który widział niebo i to co się w nim dzieje lub ma dziać widać wyraźnie obecność ludzi. Autorzy NT zgodnie używają słowa Hades który jest kojarzony z miejscem przebywania zmarłych, dla mnie jest to to samo jakby używali słowa czyściec(akurat w czyściec nie wierzę bo takiej nauki w Biblii nie znajduję, natomiast jeśliby takie słowo było używane w tamtym czasie i miało takie samo znaczenie?). W Biblii jest szeol czyli miejsce przebywania zmarłych. Po co nazywać miejsce którego nie ma dla dusz które nie istnieją?
W związku z tym co opisałem nie pozostaje mi nic innego aby wierzyć w życie po śmierci i nie dziwię się, że przeważająca większość chrześcijan też wierzy. Znasz jakiś kościół który nie wierzy w życie po śmierci? Pomimo wielu kontrowersji na inne tematy ta sprawa w Biblii jest oczywista.

Jezus też powiedział, że przyjdzie wielu aby was zwieść. Związki wyznaniowe oceniam po tym czy głoszą ewangelię czy żyją według tego co głoszą, czy może głoszą siebie o sobie. Auto promocja jest zmorą wielu wyznań.

313

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Nie wiem nie zagłębiam się w literature. Tak jak opisałem o cudzie to wierzę w duszę i przebyłem tylko odrobine drogi w tamtą stronę i potwierdzam dusza unosi się do góry ale do kąd wędruje nie bylo dane mi dowiedzieć się.
Nie było czegoś takiego jak inni mówią o białym tunelu i że bliscy czekają na ciebie.

314

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Chciałabym jeszcze raz nawiązać do osoby króla Saula. Jest to postać biblijna. Jeden z rozmówców twierdzi, że osoba ta ?nie zmieniła swych poglądów i rozmawiała ze zmarłym prorokiem?. Warto zadać sobie trud i zbadać w jakim świetle Pismo przedstawia Saula i czy powinniśmy go naśladować.

Prawdą jest, że Saul został przez Boga wybrany na króla. Ale czy do końca pozostał wierny?

Pierwsza wzmianka o błędzie Saula:
?Samuel rzekł do Saula:' Postąpiłeś głupio. Nie zachowałeś przykazania, które ci nakazał Jehowa..? 1 Samuela 13:13 W konsekwencji Bóg zapowiada, że znajdzie sobie innego męża na wodza.

Dalej czytamy, że król zwrócił się do Boga z pytaniem, ale nie uzyskał odpowiedzi. ?I Saul zaczął pytać Boga: Czy mam wyruszyć za Filistynami? Czy wydasz ich w rękę Izraela? A On mu w tym dniu nie odpowiedział.? 1 Samuela 14:37. Dlaczego Bóg nie odpowiedział na zapytanie?  Czy Bóg nie odpowiadał swym wiernym sługom? Odpowiadał, ale Saul już nie był wierny.

Nieco dalej czytamy: ?I doszło do Samuela słowo Jehowy mówiące: Doprawdy żałuję, że sprawiłem by Saul panował jako król, gdyż odwrócił się od podążania za mną i nie wykonał moich słów.? 1 Samuela 15:10,11.
?Oto posłuszeństwo jest lepsze niż ofiara... Ponieważ ty odrzuciłeś słowo Jehowy, więc i on odrzuca ciebie, byś nie był królem.? 1 Samuela 15:22,23  Saul odrzucił słowo Boże, przestał się nim kierować ? czyli zmienił swoje poglądy i postępowanie. Czy powinniśmy naśladować tego króla? Jeśli zależy nam na uznaniu w oczach Boga, to na pewno nie.

Co dalej robił Saul? Nastawał na życie Dawida, którego w międzyczasie Bóg wybrał na kolejnego króla. 1 Samuela 19:1,10,11.
?Saul stale go (Dawida) szukał, lecz Bóg nie wydawał go w jego rękę? - 1 Samuela 23:14
Pozabijał kapłanów Jehowy - 1 Samuela 22:17,18
Czy takie postępowanie cieszyło się uznaniem w oczach Boga? Czy Saul jest pozytywną postacią do naśladowania?


Zarówno Saul, jak i Samuel wiedzieli, że Bóg potępia zwracanie się do mediów spirytystycznych. Co więcej, Saul wcześniej sam przewodził w wykorzenianiu z kraju wszelkich praktyk spirytystycznych! 1 Samuela 28:3.  Jako król znał Boże wymaganie z Kapłańskiej 19:31: ?Nie zwracajcie się do mediów spirytystycznych i nie radźcie się tych, którzy trudnią się przepowiadaniem wydarzeń, żebyście przez nich nie stali się nieczyści. Jam jest Jehowa, wasz Bóg?

Saul, któremu Bóg nie odpowiadał na pytania, postanowił udać się do medium spirytystycznego. Czy był to czyn godny pochwały? Z przepisów prawa Mojżeszowego wynika, że Bóg potępiał takie praktyki. Czy medium spirytystyczne mogło zmusić Boga do tego, żeby odpowiedział Saulowi? Oczywiście, że nie.

Jeśli nadal ktoś ma wątpliwości co do odstępstwa Saula, niech otworzy swoją Biblię na księdze 1 Królów 10:13,14 ?Tak zginął Saul za swą niewierność, w której postępował niewiernie wobec Jehowy, w związku ze słowem Jehowy, którego nie przestrzegał i za to, że się zwrócił do medium spirytystycznego, by się pytać. A nie pytał Jehowy. Toteż on go uśmiercił, a władzę królewską przekazał Dawidowi.?

315 Ostatnio edytowany przez koma5 (2012-06-03 19:36:12)

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Zapraszam znawców i interpretatorów Pisma do dyskusji:

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1055697#p1055697

316

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:

Chciałabym jeszcze raz nawiązać do osoby króla Saula. Jest to postać biblijna. Jeden z rozmówców twierdzi, że osoba ta ?nie zmieniła swych poglądów i rozmawiała ze zmarłym prorokiem?. Warto zadać sobie trud i zbadać w jakim świetle Pismo przedstawia Saula i czy powinniśmy go naśladować.

Prawdą jest, że Saul został przez Boga wybrany na króla. Ale czy do końca pozostał wierny?

Pierwsza wzmianka o błędzie Saula:
?Samuel rzekł do Saula:' Postąpiłeś głupio. Nie zachowałeś przykazania, które ci nakazał Jehowa..? 1 Samuela 13:13 W konsekwencji Bóg zapowiada, że znajdzie sobie innego męża na wodza.

Dalej czytamy, że król zwrócił się do Boga z pytaniem, ale nie uzyskał odpowiedzi. ?I Saul zaczął pytać Boga: Czy mam wyruszyć za Filistynami? Czy wydasz ich w rękę Izraela? A On mu w tym dniu nie odpowiedział.? 1 Samuela 14:37. Dlaczego Bóg nie odpowiedział na zapytanie?  Czy Bóg nie odpowiadał swym wiernym sługom? Odpowiadał, ale Saul już nie był wierny.

Nieco dalej czytamy: ?I doszło do Samuela słowo Jehowy mówiące: Doprawdy żałuję, że sprawiłem by Saul panował jako król, gdyż odwrócił się od podążania za mną i nie wykonał moich słów.? 1 Samuela 15:10,11.
?Oto posłuszeństwo jest lepsze niż ofiara... Ponieważ ty odrzuciłeś słowo Jehowy, więc i on odrzuca ciebie, byś nie był królem.? 1 Samuela 15:22,23  Saul odrzucił słowo Boże, przestał się nim kierować ? czyli zmienił swoje poglądy i postępowanie. Czy powinniśmy naśladować tego króla? Jeśli zależy nam na uznaniu w oczach Boga, to na pewno nie.

Co dalej robił Saul? Nastawał na życie Dawida, którego w międzyczasie Bóg wybrał na kolejnego króla. 1 Samuela 19:1,10,11.
?Saul stale go (Dawida) szukał, lecz Bóg nie wydawał go w jego rękę? - 1 Samuela 23:14
Pozabijał kapłanów Jehowy - 1 Samuela 22:17,18
Czy takie postępowanie cieszyło się uznaniem w oczach Boga? Czy Saul jest pozytywną postacią do naśladowania?


Zarówno Saul, jak i Samuel wiedzieli, że Bóg potępia zwracanie się do mediów spirytystycznych. Co więcej, Saul wcześniej sam przewodził w wykorzenianiu z kraju wszelkich praktyk spirytystycznych! 1 Samuela 28:3.  Jako król znał Boże wymaganie z Kapłańskiej 19:31: ?Nie zwracajcie się do mediów spirytystycznych i nie radźcie się tych, którzy trudnią się przepowiadaniem wydarzeń, żebyście przez nich nie stali się nieczyści. Jam jest Jehowa, wasz Bóg?

Saul, któremu Bóg nie odpowiadał na pytania, postanowił udać się do medium spirytystycznego. Czy był to czyn godny pochwały? Z przepisów prawa Mojżeszowego wynika, że Bóg potępiał takie praktyki. Czy medium spirytystyczne mogło zmusić Boga do tego, żeby odpowiedział Saulowi? Oczywiście, że nie.

Jeśli nadal ktoś ma wątpliwości co do odstępstwa Saula, niech otworzy swoją Biblię na księdze 1 Królów 10:13,14 ?Tak zginął Saul za swą niewierność, w której postępował niewiernie wobec Jehowy, w związku ze słowem Jehowy, którego nie przestrzegał i za to, że się zwrócił do medium spirytystycznego, by się pytać. A nie pytał Jehowy. Toteż on go uśmiercił, a władzę królewską przekazał Dawidowi.?

Kolejny raz wyjaśnię, że nie chodziło mi o naśladowanie Saula. Kolejny raz dodam, że zmiana postępowania nie jest tożsama ze zmianą poglądów, istnieje coś takiego jak świadome grzeszenie. Saul do końca życia nie był poganinem on postępował wbrew swoim przekonaniom. Autor księgi a nie tylko Saul napisał, że duch Samuela przyszedł (jak to już wcześniej napisałem sam nie wiem jak skomentować ten fragment).
Kolejny raz dodam, że wbrew temu to napisałaś żydzi powszechnie wierzyli w życie po śmierci i za czasów Jezusa i wcześniej o czym także świadczy omawiany fragment Pisma.
Nie odnosisz się do głównych argumentów które podałem, wykrzywiasz moje wypowiedzi nie wydaje Ci się, że się całkowicie kompromitujesz?

317

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Powołujesz się na wydarzenie z życia niewiernego już króla. A ta cześć życia, jego świadomych grzechów, jest antyprzykładem dla tych co chcą być Bogu wierni.
Czy zastanawiałeś się dlaczego Bóg zabronił takich kontaktów? (to już inny temat)

Zakładając, że Samuel dalej żył po śmierci, zakładasz jednocześnie że on też zaczął z nieba świadomie grzeszyć przemawiając do Saula wbrew woli Boga (który nie odpowiadał królowi). Wierne życie proroka i to że za życia nie chciał później rozmawiać z Saulem świadczy przeciwko Twoim założeniom.
To Szatan w Edenie powiedział " Na pewno nie umrzecie" i to on wraz z demonami podtrzymuje tę wersję, sprawiając że ludzie widzą "duchy zmarłych".

Historia z Saulem pokazuje, że dopóki był wierny Bogu to pousuwał media spirytystyczne. Takie są fakty.

318

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Odchodząc od dotychczasowej dyskusji, obiła mi się o uszy ciekawa koncepcja oparta na Heraklitejskim tudzież niektórych współczesnych kosmologicznych modelach funkcjonowania wszechświata: Mianowicie przy założeniu że wszechświat cyklicznie i zapada się powstaje od nowa, wszechświat rodzi się na nowo w nieskończonej ilości konfiguracji, organizacji energii, materii itd. stąd możliwa jest w którejś z kolejnych wersji wszechświata "reaktywacja" wszechświata mniej lub bardziej takiego samego jak już kiedyś istniał. Stąd możliwe jest ponowne narodzenie tego samego człowieka w innej wersji wszechświata. Ponieważ człowiek nie może nic postrzegać ani w ogóle funkcjonować kiedy jest martwy, tedy subiektywnie żyje non stop w sposób ciągły. Pozostaje tylko następujący problem: czy ja w kolejnej wersji wszechświata jestem tym samym ja? Prawdopodobnie nie, bo jedyne co przetrwa kolaps i restart wszechświata to energia i materia lub jedna z tych rzeczy, natomiast wszelkie informacje zostają utracone, czyli dochodzi także do skasowania świadomości ludzi, człowiek może więc być nieśmiertelny ale tylko jako kopia. Pojedynczy incydent istnienia świadomości jest śmiertelny, nawet jeżeli pojawi się jego idealna kopia.

319

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Witam, temat zawsze na czasie, myślę że odpowiedż na to pytanie jest w zasięgu ręki. Człowiek jest cząstką przyrody, przeanalizujcie życie np. drzewa, jego życie jest stale odnawiane tak jak wszystkiego co żyje, a po drugiej stronie jeśli koniecznie chcemy aby coś było to jest to w co wierzymy, bo mamy taką potrzebę aby wierzyć i to jest nam dane, więc kazdy dostanie tam to czego pragnie, bo nasza świadomość jest tu i teraz a gdy umrzemy to już tego typu problemów nie będziemy mieli. Śmierć jest nieodzowna , tak jak życie , bo w naturze wszystko kręci się w kółko i nic nie znika bez śladu. Takie jest moje zdanie, śmierć kliniczną przeżyłam i była nicość i brak świadomości więc nie wierzę w to co opowiadają inni, często chory ma podawane leki które działają na mózg jak projektor a nawet jeśli był nagły wypadek i uraz to też to działa na nasze komórki nerwowe.  Po śmierci nie ma świadomości a przynajmniej w tym ciele które obecnie zajmujemy, więc jak to ma się do chęci spotkania z rodziną na tamtym świecie, oni też przechodzą reinkarnację  i wychodzi na to że wszyscy jesteśmy ze sobą od wieków spokrewnieni, bo w różnych wcieleniach musieliśmy mieć ze sobą kontakt. Pozdrawiam i ciekawa jestem czy komuś odpowiada mój sposób myślenia. smile

320

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Klaudyna
Zgadzam się z tym, że po śmierci nie ma świadomości - tego uczy Biblia. Na przykład w księdze Kaznodziei 9:5 czytamy "Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość...".
O umierającym człowieku powiedziano również: ?Wraca do prochu swego; w tymże dniu giną wszystkie zamysły jego? (Psalm 146:4, Bw). Jezus Chrystus przyrównał śmierć nie do jakiegoś stanu aktywności, ale do snu (Jana 11:11-14). Życie ludzkie przypomina płomień świecy. Kiedy płomień zgaśnie, nigdzie się nie przenosi. Przestaje istnieć.

Tak jak Adam nie istniał dopóki Bóg go nie stworzył, tak samo po śmierci przestał istnieć, a ciało się rozłożyło -"z prochu powstałeś i w proch się obrócisz". Dla mnie nie jest to podstawa do wiary w reinkarnację. Odrzucam tę naukę, dlatego że nie uczył jej Jezus, który wskazywał na nadzieję zmartwychwstania i takich cudów dokonywał. Bóg chce przywrócić ludziom życie tu na ziemi w ciałach cielesnych i wówczas będzie możliwość spotkania się z najbliższymi. Jezus wiedział, że ludziom będzie trudno w to uwierzyć, dlatego powiedział :"Nie dziwcie się temu, ponieważ nadchodzi godzina, w której wszyscy w grobowcach pamięci usłyszą jego głos i wyjdą..." Jana 5:28

Nie zgadzam się z poglądem, że po drugiej stronie jest to czego pragniemy, przecież to nie koncert życzeń. Nie może być tak, że dla jednych po śmierci jest niebo, dla innych reinkarnacja, dla innych nic. Prawda o stanie umarłych może być tylko jedna, zna ją nasz Stwórca i zawarł ją w swoim spisanym słowie.
Napisałaś, że śmierć jest nieodzowna - owszem teraz jest nieunikniona, ale nie jest to normalne bo ludzie maja pragnienie życia i większość nie chce umierać, dlatego też tak trudno jest się pogodzić z czyjąś śmiercią. Człowiek został stworzony do życia na tej pięknej planecie.
A TY Klaudyna na czym opierasz swoje poglądy? Czy Biblia jest dla Ciebie autorytetem?

321

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Picea napisał/a:

Prawda o stanie umarłych może być tylko jedna, zna ją nasz Stwórca i zawarł ją w swoim spisanym słowie.

A co jeśli Bóg nas okłamał?


Picea napisał/a:

Prawda o stanie umarłych może być tylko jedna

Zetknąłem się z takimi systemami myśli że trudno stwierdzić czy o danym zdarzeniu jest jedna czy więcej informacji... Chrześcijanie mówią że Bóg jest absolutem, wątpię by którykolwiek z nich był zatem dość inteligentny by orzec o tym jak wygląda jego prawda, jaką ma strukturę i czy można określić jakąś ilość.


Picea napisał/a:

Napisałaś, że śmierć jest nieodzowna - owszem teraz jest nieunikniona, ale nie jest to normalne bo ludzie maja pragnienie życia i większość nie chce umierać, dlatego też tak trudno jest się pogodzić z czyjąś śmiercią.

To jest najzupełniej normalne. Gdyby człowiek albo kot nie bał się śmierci to kot dałby się zabić ,a człowiek stwierdził że jest tak do kitu że trzeba koniecznie popełnić samobójstwo. Dodam że ludzie którzy znajdą się w sytuacji podbramkowej np. spadają z urwiska i odbijają się od kolejnych skał jak worek kartofli mają już kompletnie gdzieś co się z nimi stanie. Ludzie którzy przeżyli coś takiego wspominają że tuż przed upadkiem czuli potworny stres ,a gdy zaczęli spadać to już było im zupełnie wszystko jedno i co żeby było miło- przez kilka dni w ogóle nie odczuwali doznanych obrażeń.

Picea napisał/a:

Czy Biblia jest dla Ciebie autorytetem?

Dla mnie Biblia jest takim samym autorytetem jak fikcja literacka.

322 Ostatnio edytowany przez xylanderka (2012-08-13 17:19:18)

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

to juz sa dwa watki o podobnej tematyce

323

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

Czy istnieje życie po śmierci?, a może warto się zastanowić czy istnieje śmierć przed życiem?.

324

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?

A czym się stan przed życiem ma różnić od stanu po życiu? Że niby ktoś kto już nie żyje jest bardziej martwy od kogoś kto jeszcze nie żyje?

325

Odp: Czy istnieje życie po śmierci?
Pan Lewski napisał/a:

A czym się stan przed życiem ma różnić od stanu po życiu? Że niby ktoś kto już nie żyje jest bardziej martwy od kogoś kto jeszcze nie żyje?

a co było pierwsze jajko czy kura?

Posty [ 261 do 325 z 365 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy istnieje życie po śmierci?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024