Asia, nie przejmuj się wypowiedziami tych wszystkich pań 50+. Od jakiegoś czasu śledzę forum i widzę, że jak tylko młoda osoba napisze, że ma konflikt z teściami to zaczyna się zmasowany atak.
Rozumiem Cię, bo sama nie mam jakiś super relacji z teściami. Ja mam jednak ten komfort, że widuję ich 2 razy do roku.
Jeżeli tak było ustalone przed, lub tuż po ślubie, że macie mieszkać z teściami, to logiczne, że oczekujesz przepisania na Was przynajmniej części domu. Chyba,że staneliście im z walizkami na wycieraczce.
Denerwuje mnie postawa większości osób, które się tu wypowiadają. Synowe są wielce roszczeniowe, ale syn to w ramach wdzięczności do ojca tyrana ma mu do końca życia usługiwać i chodzić jak w zegarku. Ludzie, to są dorosłe osoby, są małżeństwem, założyli rodzinę, a szanowny tatuś "pan i władca" traktuje ich jak jakiś gówniarzy. Wymaga szacunku a sam szacunku do nich nie ma, bo takie wywalanie z domu to na nastolatkach zbuntowanych można praktykować....
Po pierwsze to jestem niewiele starsza od autorki, a po drugie sama piszesz, że są to dorosłe osoby które założyły rodzinę więc to do czegoś zobowiązuje - do zaradności i myślenia o własnym kącie, a nie siedzenia w czyimś domu z wygody! Jak określiłaś teścia autorki "pan i władca" - nie będzie zmieniał się, bo mieszka we własnym domu i to oni mieszkają u niego, skoro żyje X lat z takich charakterem to taki będzie! Syn nie musi chodzić jak w zegarku, niech idzie na swoje i wtedy będą najlepsze relacje.
Skoro teść "wywalił ich z domu"- jak to określiłaś to znaczy, że nie chce żeby tam mieszkali i koniec kropka. Są dorośli, zdecydowali się na wspólne życie to niech zawijają rękawy i pracują na własny kąt, a nie tylko wymagają!
Odniosę się jeszcze do twojej wypowiedzi co do ustaleń przed ślubem... a może teściowie zobaczyli po ślubie jakie prawdziwe intencje mają młodzi i co nie wolno im zmienić zdania? Wolno, to ich dom, a ich dom to ich zasady. Nie staję po stronie teściów, bo nie znam gorszej teściowej niż moja, więc doskonale rozumiem co to konflikt teściowa/teść-synowa. Natomiast nie znoszę gdy ktoś próbuje wyłudzić coś bo mu "się należy"... Widzę, że odezwała się następna synowa której "się należy"...