Hej.
Markadia, to nie cytat z ksiazki, mysle, autor sam je napisal, ale sa tak samo budujace jak ta moja ksiazka. Bardzo dobrze, ze sie nimi podzielilas.
Dzielny ten Twoj ziecius i tym sposobem juz meble poskladane. Bardzo ladne, zwlaszcza te falujace polki mi sie podobaja.
Baska, Twoje meble moze juz nie najnowsze, ale fajne, mozna z nimi kreatywnie postepowac.
Minimalizm jak sadze mozna stosowac w wiekszych mieszkaniach/domach, gdzie mnostwo jest zakamarkow, spizarnie, garderoby, wbudowane szafy itp.. Wtedy to sie sprawdzi. Ja tylko nie wyobrazam sobie mieszkania bez swiecznikow, swiec i zywych kwiatow. Lubie tez robic skromne kompozyjce.
Piegus, ja tez lubie takie skarby. Od dziecka mialam ciaoty do zbierania czasopism, listow, kartek itp.. Ale jak juz wspomnialam mamcia mi wszystko wyrzucila. Zostaly mi tylko egzemplarze, ktore mam z czasow emigracji.
W ogole Was pochwale, bo takie odswiezanie mieszkania dobrze robi. U nas nadal brak nowego dywanu i lamp, chodnik i nowe lustro przydaloby sie w przedpokoju..
Tez mam spadki nastroju, krotki dzien daje sie we znaki, a i jak wieje gorzej sie czuje.
Nie bede liczyc kalorii, ani kilogramow. Nadal biore leki i bede miala nadwage, ale zamierzam zdrowiej sie odzywiac, pamietac o kiszonkach, salatkach i co tam jeszcze wypada jesc.
Bachas, nie robie nic spektakularnego, salatke z melonemi szynka parmenska, szybkie leczo i szynke ze szparagami w galarecie. Moze mala salaterke salaty z feta.
Mam wrazenie jakbym miala kaca po tych swietach. A nie pilam nic.. Pewnie za duzo cukru.
Pozdrawiam Was wszystkie!!















