Bulinko, dla mnie to, co napisałaś, brzmi strasznie. Ale nie będę Cię przekonywać, że do ludzi zawsze da się wyjść. Domyślam się, że to dla Ciebie trudne.
Ja zawsze ostrzegam znajome młode kozy, żeby nie fiksowały się na facecie. Że na związku świat się nie kończy.
63 831 2020-12-13 12:18:13 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-13 12:21:34)
Podobne tematy
63 832 2020-12-13 13:44:37 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-13 13:45:40)
Aha, Elu to znaczy nosi się pod rękawem kurtki albo płaszcza. Ja raczej z tych co nie potrzebują guzików czy zamków, nie lubię być pozapinana ani ograniczona odzieżą aż nadto, zresztą ja tylko wsiadam i wysiadam to nie ma sensu ubierać się. Fajne ze takie rzeczy robisz, mogła Byś na olimpiadzie startować, chwila temu pokazywałaś koronkowe arcydzieła, chyba masz dużo czasu że możesz oddawac się swojemu hobby.
Piegusia o w mordę, ten twój ex to nie zły gagatek, swoją drogą nie rozumiem bab które dają facetowi pieniądze ?! bo co ? pije-bije byle jest ?
63 833 2020-12-13 13:47:49
Czesc Wszystkim!
Baska, co do grobow, to sie zgodze. Jak czasem mama opowiada ile kosztuja stroiki i jak widze pomniki pozastawiane cale wielkimi zniczami jeden przy drugim - przesada i rozrzutnosc.
Piegus, nie szanuje kobiet, ktore wiaza sie z kims z powodow ekonomicznych, a powiedzmy maja potencjal same sobie poradzic, ale facet, ktory jest z kobieta dla pieniedzy i ja wykorzystuje, to padlina. Tyle w temacie...
Uwazam, ze w ogole powinnas sie odciac. Dziewczyna z taka erudycja, inteligencja i moralnoscia nie powinna miec do czynienia z takim beznadziejnym typem. Wybacz, taka moja opinia. Jednoczesnie gratuluje Ci odwagi, by zaczac zyc samodzielnie. Podziwiam. Teraz wiem czego zazdroszcza mi kolezanki na obczyznie i skad ta wrogosc. Dziewczyny fajnie, ze Was poznalam, otwieracie oczy.
Bulinko, nie dziwie Ci sie, ze boisz sie poznawac ludzi. Mnostwo jest falszywych i interesownych. Ja moje znajomosci przewaluowalam. Wiecie jaki jest najlepszy sprawdzian wszelkich znajomosci - choroba i kryzys. I to jest ta dobra strona takich zdarzen. Juz wiem kim sie nie musze przejmowac, pamietac o urodzinach, kupowac prezentow na swieta itp.
Ela, ale cudenka. Ja tez mialam sie wziac za robienie na drutach.
Tajemko, akcja z DPS ami dobry pomysl. Rozni ludzie, rozne potrzeby.. seniorzy, ktorych znam lubia:
- krzyzowki - np 1000 krzyzowek 8zl, a jest mnostwo opcji,
- swieczki, sa rozne np w sliczkach w przystepnych cenach w p..ep..co,
- swieczniki - rozniste
- kolorowanki dla doroslych,
- torebki z cukierkami, ciasteczkami,
- magazyny, gazety,
- kwiatki doniczkowe,
- ramki na zdjecia.
To mi przyszlo do glowy.
Dzis handlowa niedziela. Macie jakies zakupowe plany?
Pozdrawiam i zycze milego dnia.
![]()
63 834 2020-12-13 14:00:03
BaChasiu mieliśmy z mężem mieszkanie spółdzielcze,które mocno zadłużył,zostawiłam go więc w tym mieszkaniu i przeniosłam się do Przyjaciela,który bardzo mi już wcześniej pomógł,jest wdowcem,żeby nie było ![]()
Eksmąż już nie żyje dwa lata,a jego kochanicę spółdzielnia z tego mieszkania wyrzuciła, bo już wcześniej groziła im eksmisja,a ja od 10 lat żyję w udanym związku i mam święty spokój ![]()
Bulinko udanego spotkania z przyszłą synową Ci życzę ![]()
63 835 2020-12-13 14:02:08
ja siedze w domu nie wybieram sie w niedziele na zakupy za duzo ludzi .
Kama robie jak mam czas na drutach czy szydełku ,pijac kawe czy ogladajac tv
spedzam przy robotkach recznych .
tym dorabiam sobie
63 836 2020-12-13 14:30:25
Markadia - i bardzo dobrze zrobilas. Sa kobiety, ktore nie maja tyle sily. Rozumiem je.
Bulinka, synowa pewnie jeszcze bardziej zestresowana jak Ty. Bedzie ok.
Szukam sposobu na dorobienie sobie, nie mam takich szczegolnych talentow. Musze pomyslec... Inspirujecie kobitki, oj oj..
Kupilam foliowe woreczki, w ktore zapakuje ciasteczka, mam rafie, ktora je zawiaze i dokupie lizaki - laski mikolaja, ktore doloze dla ozdoby do wiazania. To beda upominki. Moze i kupilby ktos?? Jak juz beda gotowe, to wstawie na fb zdjecie, zobacze jaki bedzie odbior.
63 837 2020-12-13 15:36:25
hey DZIEWUSZKI
za oknem zgniła pogoda ... w mieszkaniu ciemno ..
wybrałam się do mniejszej Galerii - w Empiku wyszukałam świetną książkę dla Matyldy
.. hii bardziej dla rodziców do czytania jej ...
rymowanki - wierszyki samych popularnych autorów ... sporo tego kolorowa z obrazkami ... cena też spoko
takie książeczki dla maleńkich dzieciaczków z obrazkami do nauki pierwszych słów ... raptem 5 twardych kart ... ok. 20 zeta
chyba ich pogięło
... strasznie drogie te pojedyncze wydania
wierszyków ...
Markadia jakbyś wiedziała,że małż tak szybko się przekręci ... to warto by było płacić - wykupić i zawsze jest mieszkanie ..
ale trudno ...
dobrze,że masz oparcie w PRZYJACIELU ... super ![]()
a właśnie miałam zapytać - bo pamiętam bulwersującą sprawę nawet dla mnie
czy ten "nie jego" syn dostał rentę po nim ???? ta jego BABA też ??? czy jednak NIE ?? ![]()
Pigi senks za wyjaśnienie znaczenia tego słowa : w y n y k a ł ![]()
dziwne są te kobitki co mają parcie na portki w domu ... nie ważne jaki aby był ...
Ela te Twoje rękawiczki zostaną już : minetkami
a WAM znowu jakieś kapturki w głowach
Kubek nie na darmo jest przysłowie : przyjaciół poznaje się w biedzie
NIE w bogactwie ![]()
Bulinko to troszkę masz ciężko ... ,że nie masz zaufanej koleżanki ...
w realu mam 2 koleżanki zaufane - znam się z nimi ... ponad 35 - 40 lat ( w tym ta moja Jolanta - to już jak rodzina
)
a na telefonie codziennie klepiemy telefonicznie z jedną STOKROTKĄ i znamy się na żywca
przynajmniej raz w roku - któraś u którejś jest
reszta ludziófffff to tylko znajome ...
dobrze jest mieć się do kogoś wyżalić .. i wiedzieć,że nie będzie to nigdzie sprzedane dalej ...
zawsze możesz napisać maila do którejś z nas ... zawsze Ci ulży ... bo tak to dusisz to w sobie
pozdrawiam WSZYSTKIE ... ![]()
63 838 2020-12-13 16:12:32 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-13 16:16:32)
Ja to wręcz mam wyrzuty sumienia, że tylu znajomych czeka i czeka na telefon ode mnie. Trzeba przed świętami poważnie to potraktować, zadzwonić, przeprosić i pogadać.
Był taki czas w moim życiu, że odczuwałam samotność, ale dziś jestem głęboko przekonana, że samotni bywamy na własne życzenie. Trzeba przełamać pewne opory, żeby wyjść do ludzi, ale da się. Czasami wystarczy z sąsiadką pogadać o czymś więcej niż zdawkowe uwagi o pogodzie. Z moją Ulubioną Sąsiadką przyjażń zaczęła się od przypadkowego spotkania na miejskiej imprezie. Ona przyszła sama, i ja przyszłam sama, a że znałyśmy się z widzenia, zaczęłyśmy rozmawiać, poszłyśmy na piwo i lody - i poszło
Od niej nauczyłam się odwagi, by nie bać się zaprosić do domu, zaproponować wspólne wyjście na spacer itd.
W przyszłą sobotę zapowiedziały się z wizytą urodzinową moja bratowa, poznana u niej koleżanka i jeszcze sąsiadka bratowej, też znana mi od dawna. Bratowa też jest osobą o bardzo otwartym, ciepłym serduchu. A z jedną z tych koleżanek urodziłyśmy się tego samego dnia - roczniki tylko inne ![]()
Mnie nie wychowywano w przekonaniu, że w życiu niezbędny jest facet i jestem za to wdzięczna. Ze zdumieniem czytam, że w dwudziestym pierwszym wieku wciąż są jeszcze jakieś ciocie i rodzice wypominający młodym brak męża czy żony. Zwłaszcza na dziewczynach wywiera się presję.
Niestety, przed złym wyborem się nie ustrzegłam, pragnie sięj jednak ciepła i miłości.
Raz się wpakowałam w niedobre małżeństwo, drugi raz w epizod z PP. Po małżeństwie jednak bałam się wpaść znowu w toksyczną relację, więc znalazłam siłę, by odprawić PP. Na raty, bo na raty, można było inaczej, ale uffff, dobrze że w ogóle...
To jest człowiek przekonujący, znakomity aktor. Bywa naprawdę czarujący (ba! z tego przecież żyje
), uczynny, pomocny, ale po czasie wyłazi szydło z worka. Mocne z tą "padliną", ale trafne. Kawał zimnego cynika, który udaje cudownego faceta, by z tego korzystać. Do pracy chyba nigdy się nie ruszy, wciąż tylko świetlane wizje i mydlenie oczu, że kolega "nagrywa" mu pracę, ale znowu coś nie wyszło.
Ja się w "pożyczanie" większych pieniędzy wrobić nie dałam, nie stać mnie na to, ale drobne na piwo czasem udało mu sie wycyganic. Raz wydębił więcej, ale uzgodniliśmy, że mi odpracuje, bo rzeczywiście było sporo do zrobienia w moim mieszkaniu, ogródku i garażu.
Pani Nowa zdążyła się zakochać, choć nie znają się długo. Sama zapytała, czy mu nie trzeba w czymś pomóc, bo smutny był biedaczek. I ten sprzedał bajeczkę o długach (swoją drogą bajeczka to na pewno nie jest), a ta podarowała mu cały tysiąc złotych. Jak mi się pochwalił tym tysiącem, to szczęka mi opadła! Podebrałam dziadowi telefon, odpisałam numer Pani Nowej i ze swojego wysłałam jej sms-a. Potem porozmawiałyśmy. I niech się dzieje, co chce.
63 839 2020-12-13 16:15:56
chyba tak Bachus , zamiast mitenki zostana minetki .....
63 840 2020-12-13 16:18:01
Minetki i basta. Z kapturkami i bez - na paluszki ![]()
63 841 2020-12-13 16:47:20
BaChasiu ale ja będę miała mieszkanie 4-pokojowe,te,w którym mieszkamy ![]()
W dodatku własnościowe,nie jakieś zakładowo/spółdzielcze,ma być przepisane na mnie,a kiedy weźmiemy ślub i tak mi się ono dostanie w spadku plus renta i to niemała ![]()
A gdybym wtedy od męża nie odeszła,pewnie żyłby do tej pory,a ja do tej pory bym się męczyła,bo mieszkając z nim pod jednym dachem,nie dopuściłabym go do takiego stanu,do jakiego sam sie doprowadził.
On nie umarł z powodu jakiejśc choroby,tylko po prostu sie zapił i wątroba nie wytrzymała.
Jeszcze wiosną z nim normalnie gadałam a we wrześniu już nie żył ![]()
A po drugie za co miałabym tamto mieszkanie wykupić,jak żyłam w biedzie,czasem nawet nie miałam co do garnka włożyć,bo mąż nie dość,że alkoholik to jeszcze hazardzista?
A co do renty po nim ,to tamta Baba dostała po nim rentę i jej synalek też,moja Córka ma 1/3 tej renty ![]()
63 842 2020-12-13 17:01:23
Piegus, wiem ze mocne, ale nazywam rzeczy po imieniu.
Czlowiek, ktorego opisujesz, to narcyz. Ksiazkowy przyklad.
63 843 2020-12-13 17:27:20 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-13 17:33:05)
Kubek, dobrze powiedziałaś.
Kolega z 30-latka ochrzania mnie za poświęcanie mu uwagi i diagnozowanie jego problemów. Nie mam takowych ambicji, ale serio odnoszę wrażenie, że ten facet zupełnie zdrowy nie jest, że ma jakiś patologiczny rys.
Znałam kiedyś podobny typ, kręcił się koło mojej siostry i był to cynik do szpiku kości.
63 844 2020-12-13 17:53:48
Oj, Piegus, poswiecasz mu uwage, bo mimo wad, to Ci sie podobal. Walczysz jeszcze troche z tym uczuciem, bo wiesz, ze nie mas zz nim przyszlosci. Jeszcze troche to potrwa, z czasem oslabnie i zniknie calkowicie.
Poogladaj sobie na ty filmiki Soul GPS i Wilczyca byc.
Madra kobitka z Ciebie, ale i te madre placza. Glowa do gory!
![]()
63 845 2020-12-13 18:12:31 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-13 18:17:03)
Już mi, Kubek, coraz bardziej przechodzi.
Właśnie dosłownie przed momentem zatrzasnęłam mu drzwi przed nosem.
Ale, kurna chata, on będzie upierdliwy.
Czytałam kiedyś w jakimś artykule, że nawet mądre, wykształcone i zupełnie normalne kobiety tracą czasem głowę dla żałosnych wymoczków. To są deficyty, brak dokochania, gdy był na to czas, i brak miłości własnej.
Nowa powiedziała wczoraj coś charakterystycznego: "Ja się z nim rozstanę, tylko nie wiem, jak to zrobić, żeby go nie skrzywdzić". Nie chciałam już za wiele się wymądrzać, ale na końcu języka miałam: spoko, on jest nieprzemakalny.
63 846 2020-12-13 19:36:27
Mam nadzieje, ze da Ci spokoj. To byloby najlepsze rozwiazanie.
Jestem w trakcie konsultacji i jestem zadowolona. Kobitka fajna i rzeczowa. Zlapalysmy wspolny jezyk.
Baska, w biedzie to poznaje sie potwory.
Bulinka, napisz zaraz jak synowka.
Jak reszcie minela niedziela/weekend?
63 847 2020-12-13 20:48:44
mi w domu przed telewizorem przy kawce .
pogoda nie achecala do spacerow .
po poludniu ogladanie skokow i tak minol dzionek
63 848 2020-12-13 22:25:59
Hejka.
2 dni mnie nie było, a tu tyle lektury, że nie będę w stanie się do wszystkich wpisów odnieść.
Dlatego będzie krótko i ogólnie.
Dziekuję dziewczyny za propozycje prezentów dla DPS-ów. Spisałam wszystko i chyba lepsze to niż moje opcje. A że mam jutro mało czasu, to powędruję z tą listą na miasto i po kolei będę lecieć, i co mi przypasuje to kupie.
Nie byłam dziś na zakupach, odpoczywałam po wczorajszej ciężkiej pracy u mamy. Zakupy zdążę zrobić.
Ja nie mam podstaw by się z mężem rozwodzić, chociaż nie jest już porywająco, namiętnie i różowo. Jednak nie ma miedzy nami kłótni, awantur, chorobliwej zazdrości... generalnie jest ok. Jednak gdybym została sama z jakiegokolwiek powodu, to nie szukałabym nowego faceta. Dobrze by mi było samej.
Aparat mam zewnętrzny, bo wewnętrzny był koszmarnie drogi. Zewnętrzny ma to do siebie, że po zdjęciu zakłada się retencje. Ona ponoć trzyma zęby stabilnie. Mam jednak różne opinie, bo piszą w necie, że powinno się co kwartał iść do ortodonty na kontrole retencji, a ktoś mi mówił, że od lat nie był i nic się nie dzieje, że to nabijanie kasy. Nie wiem więc jak to jest naprawdę hmmm.
Fajnie gdy ktoś ma miłe/zabawne wspomnienia rodziców. Ja niestety pamiętam tylko awantury, wyzwiska, przekleństwa i ogólnie dno. Jednak wiem o czym piszecie, bo moja mama w ten sposób rozmawia ze szwagierką. Jakby ktoś z boku posłuchał to by pomyślał, że złośliwe są wobec siebie, one się wiecznie przekomarzały i droczyły. Nie było w tonie ich głosu nigdy złości, szyderstwa itp. Zawsze brzmiało to zabawnie.
Mitenki...ups... miało być minetki
mam takie jak Elka wstawiła (jednokolorowe) tylko, że czarne.
Mam wrażenie, że coś chciałam jeszcze napisać.... jak sobie przypomnę to dopisze jutro.

Dobrej nocy wszystkim bez wyjątku i udanego nowego tygodnia.
63 849 2020-12-13 22:46:19 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-13 22:50:13)
Nie bardzo mam się czym pochwalić, jeśli chodzi o dzień. Jakiś taki marazm. Pogoda wstrętna, mżawka, chmury, wiatr. Miałam czytać książkę, a przesiedziałam wolny czas na forum. Tylko z synem w Biedronce byłam.
Kubek, marzę już o spokoju. Nie chciałam radykalnych cięć, bo nie lubię takich rozwiązań, ale w tym wypadku tylko radykalne coś dadzą.
Niektórzy na forum skrytykowali moją wczorajszą ingerencję, co trochę mnie przybiło. Drugi raz jednak chyba postąpiłabym tak samo. No, bo jak można obojętnie patrzeć, gdy ktoś komuś robi świństwo? Ona wcale nie musi przejąć się tym, co jej powiedziałam, ale niech wie. A to że mogę mieć nieprzyjemności? Już i tak je mam.
63 850 2020-12-14 06:40:40 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-12-14 06:42:20)
Witam!
Weekend pełen wrażeń :
Sobota, to były odwiedziny wnusia. Córka z zięciem dopieszczali mieszkanie przed zdaniem kluczy. Wreszcie koniec przeprowadzki i ja trochę odsapnę.
Niedziela, to odwiedziny dziewczyny starszego syna. Co mam powiedzieć. Trochę się zawiodłam. To poprostu dziewiętnastoletni dzieciak. Dosłownie nastolatka lubiącą imprezy i alkohol. Czy to się zmieni? Wątpię. O dziwo mąż się z tym zgadza. Poprostu mam jeden problem więcej. Muszę tu dodać, że mój syn był taki sam. Wydawało mi się, że się zmienił. Teraz mam wątpliwości.
Nie mogłam spać w nocy. Widzę przez mgłę, a trzeba siąść za kółkiem i do pracy. Na szczęście to tylko 25 km. Na dodatek pracownica wzięła urlop na żądanie,a mała ostatni dzień na rehabilitacje.
Pozdrawiam i miłej kawusi porannej życzę.
63 851 2020-12-14 07:01:05 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-12-14 07:01:40)
witam w nowym tygodniu DZIEWUSZKI
(__)#
O! Bulinka witaj moim zdaniem to tylko dziewczyna ... na synową jeszcze przyjdzie czas
Markadia to kiedy ślub ???
bierz szybko - bo różnie jest w życiu
Pigi co znaczy ten Twój skrót : PP ???
Kubek potwory ?? powiadasz
myślę jednak,że jest tak jak w przysłowiu
Taja co picowałaś u MAMi ???
Ela przy kawce pewnie coś dziergałaś ??
pozdrawiam WSZYSTKIE ![]()
63 852 2020-12-14 08:25:16
witam ......
kawka zapazona , kilka chwil na kawusie i robotki .
Taj ,,,, czarne bede robic dla syna , kietys chciał niebieskie zrobiłam mu
a teraz mowi ze mu nie pasuja do kurtek a zrobiłam tez komin
w takim kolorku i czapke . a teraz musze drugi raz
komin juz zrobiłam dawno a została mi czapka i mitenki
rano wsajesz a za oknem ciemno
wczoraj cały czas była mgła i ciemno szaro buro ponuro
w domu trzeba bylo swiatło palic
63 853 2020-12-14 09:26:40
Witajcie
Wczoraj miałam atak korzonek/nerek/kregosłupa, nie wiem czego, poprostu w jednym momencie nie mogłam się ruszyć, oddychać ani mówić, taki ból kłujący. Z ledwością dosięgłam telefonu, chciałam zadzwonić na alarmowy ale przeleciała mi po głowie obecna syt.covidowa i zaniechałam, zadzwoniłam do sister . Owinęłam plecy ciepłym szalikiem, hrebatki ziołowe w ruch i tak powolutku jakoś dałam radę przeżyć. Dziś jest lepiej, ale ciągle boli, już mogę się ruszać, zaraz spróbuję wsiąść do auta i pojadę do apteki po maść. Gorzej będzie jak nie bedę umiała wyjść z niego, na dodatek za dwa dni muszę wyjechać, a trasa trwa 5 godz w jedną stronę, kurcze nie wiem co wtedy zrobię.
pozdrawiam..
63 854 2020-12-14 11:28:56 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-14 11:30:00)
Dzięki, dziewczyny, że komentujecie krótko i na temat ![]()
PP to jest Pan Pomocnik - taka ksywka na użytek forum, bo od pomagania się zaczęło.
U mnie dziś paskudny, mroczny dzień. Nie cierpię zimy bez śniegu, ale cóż poradzić. Trzeba szukać innych sposobów na podniesienie nastroju.
Może wbiję wieczorem do jakiejś bratowej ![]()
63 855 2020-12-14 11:49:56
Czesc Wszystkim
Taja, ciesze sie, ze moze pomoglam.
Kamoa, to moze byc lumbago.. Troche potrzyma.
Bulinka, to musisz wychowac jeszcze jedno dziecko. Kto jak nie Ty?
Bachas, wiem co mialas na mysli. Jeszcze jak ktos sie odwroci, to rozumiem. Ale bywa duzo gorzej. Duzoby pisac.
Ela, kawusia i praca, a mi sie wczoraj nawet ksiazki nie chcialo czytac.
Mykam do obowiazkow, srednia mam dzis motywacje.
Wszystkim zycze milego dnia! Pozdrawiam ![]()
63 856 2020-12-14 16:56:43
Hej.
Paczka dla DPS-ów zrobiona
Po drodze zahaczałam o wszystko co pasowało i kupiłam: kolorowankę antystresową dla dorosłych, krzyżówki, perfumik, słodycze i kawę. Dorzuciłam jedną swoją książkę z dedykacją. Nie wiem czy u Was w kościołach jest tez akcja "paczuszka dla maluszka", czy to tylko lokalnie? Zbierają środki higieniczne dla hospicjów dziecięcych i domów samotnej matki. Też się nie mogłam powstrzymać
Oczywiscie do szkoły tez zaniosłam drobiazg na "Szlachetną paczkę". Nie wiem... czy to ja jestem taka świrnięta przed świętami, że każdemu bym chciała coś dać
?
Bulinko> przykra sprawa, ale skoro syn lubił takie życie, to pewnie sobie dopasował dziewczynę. 19-latka to tak naprawdę smarkula, rzadko która dziewczyna jest w tym wieku rozsądna -taka prawda. Jedni z tego wyrastają, a inni niestety nie. Mojego brata partnerka ma 30 na karku, a nadal poszłaby na dyskotekę, lubi alkohol i na imprezach pije równo z facetami z kieliszka i nawet potrafi więcej wypić niż oni. Dla mnie to koszmarny obraz kobiety, ale cóż... jaką brat wybrał taka musi być. A mąż Twój to może swoją miarą mierzy heh
Też może był taki w jej wieku.
Bacha> pucowałam to co zawsze czyli wszystko co możliwe. Mama jest pedantką więc u niej sprząta się nawet czyste... dla zasady
Kamoa> zdrowia życzę. Ja to miałam tydzień temu. Az musiałam wziąć 1 dzień wolny z pracy.
Piegus> ja myślałam, że PP to inicjały. Podziwiam za to, że miałaś odwagę, bo ja bym chyba olała. Chociaż znam ze słyszenia historię, że facet miał 3 żony i ponoć jakaś próbowała ustrzec kolejną, ale ta nie uwierzyła jej. Za to przyszła niedoszła czwarta sama odszukała byłe żony i jak się dowiedziała od każdej to samo, to nie chajtnęła się
Różne są sytuacje, ale nie wiem czy bym się wtrąciła... raczej nie. Jakby sama zapytała to owszem.
A teraz ciekawostka. Niedługo mamy kalendarzową zimę, a ja dziś w ogródku u kogoś widziałam pąki na krzewach i wychodzące przebiśniegi ![]()
Miłego popołudnia wszystkim bez wyjątku.
63 857 2020-12-14 19:32:58
Witajcie wieczornie!
Tajemko podziwiam Cie za to dobre seducho. Tez lubilam obdarowywac, z roznych okazji. Bylo mnie stac na wypasione prezenty wiec dwie kolezanki zawsze ode mnie cos dostawaly. To byly perfumy, ale z gornej polki, tak samo inne rzeczy. Do tego pamiatki z moich podrozy itp. W ktoryms momencie jednak zauwazylam, ze to bylo jednostronne. Robilam porzadki i przejrzalam kto mi kartki przysylal, kto pamietal... Jedna kolezanka odpadla w przedbiegach. Zero maili, zero Skypa, kartki podobnie, a jedyny prezent przez kilkanascie lat to obrusek z pipko z metka i nalepka "przecena", beznadziejny niestety. Kontekst byl taki, ze kolezanka calkiem dobrze zyje wiec byloby ja stac. Niestety jak zlapal mnie marazm to kolezanka sie ogonem wypiela, a nawet obrobila tylek. Pomoc otrzymalam od skromnej biednej dziewczyny. Tak strasznie zaluje, ze tamtej tyle nadawalam.Wszystko to powinna dostac ta skromna, dobra dziewczyna. Jak tylko mam cos, co chce oddac, to najpierw pytam ja czy nie jest zainteresowana. Nie ma u nas DPSu, nie znam tez nikogo w okolicy, kto bylby w beznadziejnej sytuacji, ale jest ona.
Robie 3 paczuszki dla znajomych pan, ale to bardziej z sympatii, one maja sie dobrze.
Mamy juz choinke. Zywa, nieduza.
Milego wieczoru.
63 858 2020-12-14 22:17:24 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-14 22:20:55)
Witajcie.
Byłabym o Was zapomniała, bo właśnie miałam schodzić z forum.
Tajemnicza, właściwie uważałam, że nie ma sensu się wtrącać w te romanse PP, ale trochę mnie to gryzło. Zastanawiałam się, czy to w porządku, że dobrze o czymś wiem, że pod moim nosem prawie (nie w sensie odległości), ktoś kogoś wykorzystuje, dyma, za przeproszeniem, a ja jestem obojętnym świadkiem.
Więc jak mnie porządnie "nerwa" (to tez galicyjskie wyrażenie
) wzięła, to wysłałam tego sms-a. A niech Nowa wie i niech z tym robi, co chce. Wcale nie musi mnie posłuchać, oczywiście.
Dobrego serca innych ludzi doświadczam często i aż czasem głupio mi, że nie zawsze wiem, jak się zrewanżować, a oni nic ode mnie nie chcą ![]()
Dobranoc, lecę pomidorową na jutro gotować, chałupę ogarnąć i ciasto na pierniczki zagnieść.
A potem sobie poczytam o pingwinach ![]()
63 859 2020-12-15 06:29:47
hey Mychy tylko doberek powiem
jakoś weny nie mam
i tak bywa
(__)%
ale obowiązkową kawcie domyślną wstawiłam
pozdrawiam ...
63 860 2020-12-15 08:08:04
witam
zycze smacznej kawki i miłego dnia wszystkim .
63 861 2020-12-15 14:58:18
Kamoa lepiej już trochę? Łączę się w bólu.
Mnie też coś wlazło w nogę i jestem na podwójnej dawce przeciwbólowych,żeby latać.
Co do dziewczyny syna, to ja Jej nie mam zamiaru wychowywać. Nie wtrącam się w życie partnerskie moich dzieci. Jak sobie pościelą, tak się wyśpią. Kiedyś córka pokłóciła się z zięciem /jeszcze wnuczka nie było /i wyszła z domu. Zadzwoniła do mnie, żebym po Nią przyjechała. Zadzwoniłam do zięcia i powiedziałam Mu, gdzie jest córka i ma jechać i sprawę załatwić jak się należy. Taka jestem wredna.
63 862 2020-12-15 16:37:12 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-15 16:58:09)
Cześć dziewczyny ,
Bulinko ano dziękuję, lepiej mi, chyba było to przewiane, z braku laku owinęłam się szalikiem, trzymam ciepełko na plecach i jest o niebo lepiej
kochana ja też z tych wrednych, nie ma głaskania sunów mamusi, ani synowych, niestety rozbrajają mnie tylko wnuki, babcia zawsze jest na tak
Elu również życzę miłego dnia, może coś więcej skrobniesz, czuję że coś jest nie tak ? jakoś mało Cię z nami ..
Piegusia aparatka jesteś
Kubeczku to jest własnie magia świąt, w tym okresie chętniej dajemy, dzielimy się, i to jest fajne
Tajemko u nas (na rynku) stoi choinka, wiszą na niej karteczki i pisaki tam bezdomni, biedni, potrzebujący, piszą na tych karteczkach swoje potrzeby, każdy może podejść zerwać ala'bombkę i spełnić marzenie. Oczywiście pilnują tego ludzie kompetentni .
63 863 2020-12-15 18:04:47
czesc Laseczki,
Kamoa co sie stało ? bo nie złapałam
Ja nie w temacie, ale moze kogos natchnę
Wracam do ćwiczeń...to jest rewelacja, endorfiny górą. Czuje ciało inaczej, odczuwam mięśnie. Jest mi dobrze.
Ja powysyłałam moim dzieciom opłatek z zyczeniami, i będziemy sie zdzwaniac, po mojej pracy...moze kolende zaśpiewamy. Zapalę świeczkę i podzielę się opłatkiem.
Paczki juz w drodzę- będą mieli.
Mamuską wytrzymacie do szczepień? ...u nas wciąż bez zakazenia.
Dobrego dnia
63 864 2020-12-15 19:19:24
Heloł.
Kawusi naocznej dziś nie było, a trochę późno na kawę-co? To moze chociaż taką maluśką
?
![]()
Kubeczku> ja podobnie zrobiłam w ub. roku. Zawsze składałam życzenia wielu osobom. W zeszłym roku postanowiłam nie złożyć nikomu i poczekać kto się sam odezwie. I co? Tylko 3-4 osoby
W tym roku wiem komu składać życzenia heh. Tak samo wysyłałam kartkę do jednej kobiety, która ma trudną sytuację w tym zaburzenie psychiczne. Wspierałam ją często w różny sposób, a kartkę zawsze wybierałam najładniejszą i nie tanią. 2 lata temu twierdziła, że kartki nie dostała, a w zeszłym roku się motała, że niby dostała ale jeszcze nie zdążyła przeczytać, że dzieci ( dorosłe heh
) jej gdzieś zawieruszyły i takie blebleble. Tak więc w tym roku nie dostanie
Piegus> bo jak ktoś pomaga z dobrego serca to niczego nie oczekuje. Przyjemność mu sprawia radość osoby obdarowanej.
Bulinko> w sumie dobry pomysł, bo moja mama to by pojechała po mnie, opieprzyła zięcia, nastawiła mnie przeciwko niemu i zaprosiła mnie do powrotu do rodzinnego domu
Taka matka kwoka heh.
Kamoa> fajny pomysł z tymi bombkami na rynku.
Wszystkich bez wyjątku pozdrawiam i każdemu z osobna miłego wieczoru.
63 865 2020-12-15 20:26:35
Witajcie wieczorem.
Kamoa, fajnie ze juz jest lepiej. Mnie w zyciu kilkakrotnie lapalo lumbago. Niewiem, czy to to samo, podobno miesnie gdzies tam w okolicy ledzwi zaciskaja sie na koncowce kregoslupa stad taka blokada.
Masz racje Tajemko, mam nadzieje, ze sama nie zabrzmialam jak ktos, kto oczekiwalby nie wiadomo czego w zamian. Nie to mialam na mysli.
Dobry pomysl z bombkami, mysle jednak, ze w pipidowie jak nasza to by nie przeszlo... Zawsze kupujemy swiece caritas, nie wiem, czy jeszcze cos dziala. Ostatnio wrzucilam datek na koscioly na wschodzie.
Wyslalam kartke dla corki kuzynki i kolezanki.
Zycze milego wieczoru. Pozdrawiam Wszystkie kolezanki ![]()
63 866 2020-12-15 23:42:20 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2020-12-15 23:43:20)
Hej wieczornie ![]()
Soniu
U nas większość zachorowała zarówno z personelu jak i mieszkańców, na palcach można policzyć tych co nie zachorowali, zmarła jedna osoba, która była prędzej w ciężkim stanie. Już z górki, ale było ciężko, głównie ze względu na procedury i obostrzenia sanitarne. Trudności w izolowaniu chorych od zdrowych, wiadomo.
Mykam, dobroci Wszystkim życzę.
63 867 2020-12-16 06:32:15
witam DZIEWUSZKI środowo
(__)%
Mamuśka a Ty jak ??? nie złapałaś zarazy ???
Taja moja nie była "kwoką " tylko poszłaby spać ...
chciałaś tego to masz - jej dewiza
... nigdy nie była za mną ...
kartek świątecznych nie wysyłam od dawna ... zostały telefony ![]()
pozdrawiam piszące i milczące ![]()
63 868 2020-12-16 10:37:59
dobry,
Mamuska...dziękuję, ze piszesz. Zaskoczyłaś mnie , ale pryzpomniałam sobie Ty pracujesz w domu opieki dla pacjentów psychiatrycznych, to nie są tylko ludzie starsi...moze stąd b niska smiertelność. Hmy...to bardzo dobrze. Jaki by powód nie był.
Cwiczyłam rano, czuje się jak nowo narodzona...to będzie dobry dzień.
Uściski
63 869 2020-12-16 11:41:19
Hej ![]()
Bachaś
przechorowałam.. już ponad miesiąc temu, jak prawie wszyscy U nas w pracy, Paweł też przechorował, dzieci pewnie bezobjawowo, ale nie wiem, bo nie sprawdzałam im przeciwciał.Jest Oki.
Soniu
być może specyfika dps, najpewniej, sami byliśmy bardzo zaskoczeni i przeszczęśliwi, bo na początku było przerażenie
Mykam działać przedświąteczne, dzisiaj stoimy dom. Dobrego Wszystkim.
63 870 2020-12-16 12:47:56
Hejka
Kawa naoczna świąteczna, żeby już poczuć klimat
Kubeczku> nie zabrzmiałaś tak
Co innego pomagać, a co innego dawać się wykorzystywać
Bacha> no przykre z tą mamą. Moja oczywiście stale powtarza, że stoi za dziećmi murem.... ale zapomina dodać, że na jej zasadach
Jedno i drugie o kant d**y
Trzymajcie się zdrowo wszystkie bez wyjątku!
A gdzie te nasze nowe kafejkowiczki co???? Nie żebym się czepiała
![]()
63 871 2020-12-16 20:03:44
Tajemko, zdjecie wymiata. Jest takie cieple i wesole
Nie chcialam pisac, nie dam sie wykorzystywac, bo moze bym przesadzala. Ale dokladnie tak to widzialam.
Upieklam ciasteczka. Dobre wyszly. Sa takie same jak w ubieglym roku. Dostalam przepis na lepsze, ale wsiakl... Teraz moge porobic paczuszki. Jeszcze jakies drobne prezenty musze kupic. Od kilku dni jestem troche przybita. Poszlam wczoraj wieczorem na spacer i kupilam po drodze vit B. Tym razem lek. Robie jednak swoje, choc ciezko idzie.
Baska, wyslalam kartke tylko malej kuzynce i kolezance, ktora tez mi zawsze przesyla. Reszta - podobnie jak Ty. ![]()
Pozdrawiam i zycze milego wieczoru.
63 872 2020-12-17 06:41:39
Witam czwartkowo
na kawuś zapraszam ![]()
(__)& ..
A gdzie te nasze nowe kafejkowiczki co???? Nie żebym się czepiała
![]()
no gdzie - ????????????
Sonia po ćwiczeniach masz tyle energii i super
Mamuśka - Kubek pozdrawiam
... jak i milczące DZIEWUSZKI
63 873 2020-12-17 12:01:05
Dziś tylko pozdrawiam. Jakoś nie mam gadanego - zdarza się nawet mnie ![]()
Miłego dnia!
63 874 2020-12-17 18:59:56
Mąż wyczytał gdzieś, że witC szkodzi na nerki, a my suplementujemy się. Czy ktoś coś na ten temat wie?
63 875 2020-12-17 22:04:10
Dobry wieczór.
Kubek> to prawda, te skrzaty są zabawne
Bulinko> podobno nie mogą łykać wit.C osoby z chorymi nerkami, ale normalnie nie ma przeciwwskazań. Poza tym moja młoda uczyła się w szkole, że nadmiar wit. c wychodzi z moczem (dlatego mówi się, że nie ma objawów przedawkowania) i może tu chodzi o ten nadmiar witaminy, że to obciążenie dla nerek.
Bacha, Piegus> pozdrowionka.
Wszystkim dobrej nocy. Za tydzień święta...
63 876 2020-12-18 06:33:31
hey raniutko ależ jesteśmy "gadatliwe " ,że heyyy
(__)$ ...
no i co powiecie na temat Sylwestra w tym roku ??? i całą tą kwarantannę narodową wprowadzoną w okolicy Nowego Roku
do 17 stycznia ????
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
63 877 2020-12-18 13:55:23 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-18 16:20:54)
Witajcie, Laseczki.
Marazm jakiś mnie dopada, gadać się nie chce ![]()
Pogoda ohydna. Gdyby był śnieg, byłoby raźniej nawet w pochmurny dzień.
Zima bez śniegu jest be ![]()
Pozdrawiam serdecznie.
Do suplementacji mam wiele dystansu, myślę, że lepiej postawić na urozmaicone odżywianie i tyle.
Aczkolwiek i ja zaaplikowałam sobie na własną rękę żelazo, bo czułam się nie najlepiej, a wiem, że w mojej chorobie anemia lubi się odzywać. Trudno mi powiedzieć, czy czuję poprawę.
Teraz, jak wspomniałam, daje mi się we znaki ponura aura.
Tylko się do nory schować i spać.
63 878 2020-12-18 19:50:11
Dzień dobry na wieczór.
Dziołchy chyba zajęte pracami przedświątecznymi, że nikogo nie ma
Bacha> no mi to rybka, bo nie chodzę nigdzie na Sylwka. To dla mnie normalny dzień, normalna noc. Może wreszcie się wyśpię, bo nie będą tak strzelać heh.
Piegus> wiesz, ja tez nie jestem za łykaniem wszystkiego w tabletkach, ale uwierz, że czasem sama dieta to za mało. Zauważyłam to w kwestii magnezu. Kiedyś się uparłam, że poradzę sobie bez tabletek i jadłam naprawdę duże ilości produktów z zawartością magnezu, aż do obrzydzenia
a nie czułam żadnej poprawy. Dopiero kupiłam cytrynian magnezu i po tygodniu zaczęłam czuć się nieco lepiej. Dlaczego cytrynian akurat? Bo inne magnezy apteczne tez nie pomagały, a miałam do tego objawy niepożądane. Toteż zaczęłam się tym interesować i gdzieś znalazłam obszerny art o przyswajalności magnezu. Ponoć cytrynian nie potrzebuje żadnych wspomagaczy typu wit-b i jest najlepszy dla osób żyjących np. w stresie. Dlatego gdy tylko czuję, że mam objawy braku magnezu to sięgam po cytrynian tylko i wyłącznie. Przelecze się i jest ok na dłuższy czas. Zauważ, że nawet jedzenie jest często wyjałowione z witamin.
Wszystkiego dobrego na weekend dla wszystkich!!!
63 879 2020-12-18 20:36:12
Dosiadam wczesnowieczornie ![]()
Trochę ogarniam przedświątecznie, trochę tak zwyczajnie, jutro dniówka i tak leci.
Z dobrych wiadomości, młodsza córa zdała prawko, bardzo się cieszy.
Starsza zjechała na Święta do domu, jest fajnie ![]()
Mykam pogody ducha życząc.
63 880 2020-12-18 21:30:19
Tajemko, nic nie mam przeciwko suplementacji tylko po prostu odnoszę się do niej z pewnym dystansem.
Jestem po prostu za zdrowym rozsądkJakie są objawy braku magnezu oraz potasu? To drugie wykryli mi kiedyś w szpitalu, ale zupełnie nie mogę skojarzyć, co miało na to wskazywać.
Uciekam, zmęczona dzisiaj jestem. Chcę szybko pójść dzisiaj spać, a jutro z rana zabrać się do jakiej przedświątecznej roboty.
63 881 2020-12-18 22:16:13
Jak u Was dziewczyny z choinkami? Wystrojone już? Macie sztuczne, czy prawdziwe? Ja w zeszłym roku miałam pierwszy raz prawdziwą od wielu lat. W tym roku chciałam postawić sztuczną, ale dzieci nie chciały o tym słyszeć. Kupiłam żywą. Nie wiem, czy tak trafiłam, ale w tym samym miajscu kupowałam i 100% droższe.
63 882 2020-12-19 07:16:37
witam raniutko ...
(__)* ...
Taja masz racje ,że będzie można iść spać normalnie w Sylwestra ![]()
napisz konkretną nazwę tego cytrynianu magnezu ... ??
do tej pory zażywam : slow mag
żywa choinka jest super ale trzeba mieć miejsce na nią
mam sztuczną gotową ... wyciągam z reklamówki ... pyk
i jest nastrój
Pigi jeszcze 3 miesiące i będzie wiosna
Bulinka wszystko drożeje ... a po Nowym Roku to dopiero nas straszą podwyżkami wrr
Mamuśka normalne porządki i praca tj. real święta przyjdą i przeminą
pozdrawiam ... ![]()
63 883 2020-12-19 09:25:12 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2020-12-19 09:27:30)
Wtam ....
Jeszcze nie jest wystrojona ale zastanawalismy sie czy kupic czy wogole .
Ale jechalismy i kuplsmy zywa ale stoi narazie pod balkonem .
Dziewczyny szczepicie se bo szczeponka coraz blzej .
Ja sama na raze ne , poczekam na rozwoj sytuacj .
Jakos ne mam przekonana za mało badan i za szybko to tak jakby była zrobona na łapucapu .
Wczoraj byłam z synciem w mescie , kupic mu garniak bo broni inzynierki , musi jakos wygladac
wpadlismu do mam i z nia i jej sasiadka na zakupach aby obkupiły sie
na czas swiat .
takze zeszło nam cały dzien wrocilismy wieczorem .
Taj,,,, tez chetnie sie dowiem o tym cytrynianem magnezu i gdzie moza go nabyc
63 884 2020-12-19 09:45:18 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-19 09:54:40)
Czeeeeść! ![]()
Dziś przywitało mnie słońce wpadające do "salonu". Od razu lepiej! Podziwiam diamenty szronu w ogródku.
Pocieszający jest fakt, że już za trzy miesiące wiosna, ale od dawna wystrzegam się "poganiania czasu". On tak szybko ucieka, chciałabym go spowolnić, zatrzymać takie dobre chwile jak obecna. Czasem, jak wczoraj, daję się pokonać zniechęceniu, smutkowi, ale mam świadomość, że przede wszystkim ode mnie zależy mój nastrój. Nawet w taką paskudną szaroburą zimę można o siebie zadbać... tylko nie chce się czasami ![]()
Podstawą dobrego samopoczucia jest dla mnie porządnie się wyspać i wypocząć - najlepszy reset!
Na dzisiejszy wieczór zapowiedziały się z wizytą bratowa ze wspólną koleżanką. Toteż zaraz zabieram się za pieczenie ciasta ; mam taki prosty, dobry i niedrogi przepis. Oprócz tego spóźnione nieco pierniczki. I może jakąś bezambarasową sałatkę.
Trza się zatem ruszać, bo wiadomo, jak czas ucieka, zwłaszcza gdy się wydaje, że jest go dużo ![]()
Może jeszcze wizytę u fryzjera wcisnę w harmonogram ![]()
Mam takiego jednego, do którego nie trzeba się z góry umawiać, w dodatku niedaleko od miejsca zamieszkania. Serdecznie nienawidzę nie móc wejść do fryzjera, kiedy mi się zamarzy, ot, z ulicy.
Pozdrówki i papatki!
63 885 2020-12-19 10:24:28 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-12-19 10:32:05)
Witam z rańca weekendowo!
Dziś bez spiny i spokojnie. Wreszcie żadnych gości! Ogarnę z leksza domek i na dwa cmentarza muszę ruszyć zobaczyć. Wczoraj wieczorem ugotowałam leczo, bo nie miałam czasu w dzień. Będzie na dziś. Choinkę ustroimy i tyle w temacie.
Eluś to będziesz miała Pana inżyniera w domciu. Gratuluję Tobie i Jemu!
Piegowata ja też dziś się wyspałam. Tylko dziwne, bo czym dłużej śpię, tym bardziej połamana wstaję.
Z tym fryzjerem, to fajnie masz. U nas to się skończyło.
Bachasiu, a ja w sylwestra zazwyczaj czekam do północy, wypijam lampkę szampana i idę spać.
63 886 2020-12-19 13:22:32
Witam dziołszki
Wczoraj wróciłam z trasy, myślałam że na granicy będzie problem ale nie było tak żle. Kwarantanny nie mam, covida też nie, choinka sztuczna stoi i świeci, prawdziwa ponad 10 metrowa przed domem też świeci, na dworze słońce też świeci no i ja oczami też świecę
Koniec roboty, od dziś mam wolne, zaczynam świętować.
63 887 2020-12-19 14:46:51
Witajcie w sobotę ![]()
U nasz szaro,buro i ponuro,pogoda w ogóle nie kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia ![]()
A ja mam w domu rozpiździach,bo tapetowaliśmy ścianę w dużym pokoju,pod nową meblościankę,więc ta stara stoi na środku pokoju,a nową mają dostarczyć dopiero w środę po południu,fajnie co?
A zamawiałam ją 8 listopada,tak długo teraz czeka się na meble ![]()
A co do choinki,to chyba nie będziemy mieli w ogóle, bo nie będzie jej gdzie postawić na razie.
Nasza stara choinka,jest już brzydka,sypie się z niej,ja chciałam kupić niedużą,ale żywą,a Mój na żywą się nie zgadza i woli wydać kasę na plastikową,a ja o plastikowej nawet nie chcę słyszeć,więc może to i dobrze,że w tym roku święta będziemy mieli bez tej choinki ![]()
Pozdrawiam Was serdecznie życzę miłego weekendu ![]()

63 888 2020-12-19 19:42:18
Witam wieczornie.
Piegus> brak potasu to nie wiem, ale magnezu ja mam drżenie powiek, skurcze, nerwowość, kołatanie serca. Najbardziej mi dokuczają te 2 pierwsze. A jakie to ciasto proste, tanie i dobre?
Bulinko, Elu> ja właśnie skończyłam ubierać choinkę, sztuczną. Nowa była kupiona w zeszłym roku. Od lat nie mam żywej i bardzo mi to odpowiada
Trochę się dziś napracowałam, bo sprzątałam, robiłam bigos i ubierałam choinkę sama.... zawsze młoda mi pomagała, a w tym roku miała ważne zadanie związane z pracą onilne. Szczerze mówiąc to zmęczyłam się heh. Jednak widzę różnice gdy ktoś pomaga ![]()
Mamuska> gratki dla Twojej córy
Bacha> cytrynian magnezu (czysty bez dodatków) można kupić w aptece, pytać o lek a nie suplement. Choć ja stosuję suplement i tez jest ok. Inne magnezy mi nie pomagały, a wręcz szkodziły. Ja kupuje z allegro od stałego allegrowicza, u którego zaopatruję się w pau darco. Ma preparaty z certyfikatem np. Swanson lub Now.
Kamoa> fajnie, że już możesz świecić oczami. Ja jeszcze nie
Markadia> ale tak całkiem bez choinki? Moze jakaś malutka gdzieś na komodzie, albo chociaż świeże gałązki w wazonie? Dla mnie wydawanie grubej kasy to jest na świeżą
One są drogie jak piorun, często szybko się posypią i kasa wyrzucona w śmieci. A na sztuczną raz zapłacisz i stoi latami. Natomiast zapach choinki dają świeże gałązki świerku w wazonie
Miłego wieczoru życzę wszystkim!
63 889 2020-12-19 22:49:34 Ostatnio edytowany przez Markadia (2020-12-19 23:39:30)
Taja rozglądałam się w sklepach i choinki żywe są obecnie tańsze niż te sztuczne ![]()
Za taką ok.100-120 m,płaci się ok.50-70 zł,a teraz przed samymi świętami są duże wyprzedaże na te drzewka.
Ja nie chcę sztucznej,plastikowej,chcę piękną żywą,niedużą,strasznie podoba mi się jodła kaukazka,no ale cóż,chyba nie w tym roku ![]()

Z jodły igły nie opadają i bardzo długo jest zielona ![]()
A gałązki w wazonie,owszem będą ![]()
Bulinko jaką kupiłaś choinkę i za ile?
Ja chciałam kupić w Obi,tam mają duży wybór drzewek ![]()
Miłego wieczoru życzę ![]()
63 890 2020-12-20 00:10:49 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-12-20 00:14:38)
Markadia mam jodłę. Dałam 110 zł.W zeszłym roku miałam chyba świerk, bo moja córka kupiła połowę taniej. Dlatego myślałam, że 100%poszły w górę. Za to jest piękna i gęsta. Oczywiście w donicy, więc podlewam.
63 891 2020-12-20 06:29:25 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-12-20 06:51:10)
hey Mychy niedzielnie
(__)% ...
Markadia u Ciebie,żeby te mebelki tylko dojechały przed świętami ...
masz nieczynny tylko jeden pokój
a co ja mam powiedzieć ... jak mam zagracone całe mieszkanie ... ale sama tego chciałam ...
siedzę cicho ... bo mam zaoszczędzone kupę kasy
po znajomości za samo podwieszanie sufitów
- od nowa gładź i malowanie ... najmniej byłoby 6 tysiaków ...
a jeszcze "tiunig" moich mebli i przenoszenie to nie wiem czy w 10 tys bym się zmieściła
robocizna jest strasznie droga
syn się uparł na gładź od nowa .. On to robi moje będzie tylko sprzątanie ( najgorsze po czyszczeniu gładzi wrr )
jak remontowaliśmy to mieszkanko
to w pokoikach = gładź i malowanie robili pseudo fachowcy ... niech ich trafi ( jednego trafiło autentycznie
)
przy odbiorze nic nie było widać ... fuszerka dopiero wyszła jak zamieszkaliśmy ..
pomalutku .. ale syn zrobi lepiej niż te fachury od siedmiu boleści ...
Bulinka w Sylwestra ... siedzę sama ... tj. inaczej
te petardy są okropne ...
mieszkam w powietrzu nad takim "mostkiem" to wyobrażacie sobie jak można podskoczyć
jak ktoś odpali taką huczną "bombkę" ... ??? jest malutkie echo
i huk niesamowity ...
można iść spać ok. 2 godziny ... bo te pojedyncze petardy w okolicznych blokach dają do wiwatu
Taja muszę poszperać za tym cytrynianem
Kamoa już świętujesz ???
Pigi no nie wiem,czy się załapiesz do tego obleganego fryzjera
Ela ano zobaczymy czy nie będziemy zmuszeni do szczepienia ... jestem na NIE ...
jak to leci
dopiero Twój syncio zaczynał te studia a tu bach ... już broni inżyniera
super
a młodszy ??? to gdzie się uczy ???
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
63 892 2020-12-20 08:26:46
Witam serdecznie niedzielnie!
Bachasia jak zwykle na posterunku.
Współczuję Ci tych Sylwestrów. Swoją drogą ciekawe jak będzie w tym roku z tymi petardami?
63 893 2020-12-20 09:08:44 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-20 09:15:18)
Witajcie
Idę z naoczną ![]()
Basiu tak świętuję, dziczyzna wczoraj dotarła, teraz siedzę i szukam przepisów, muszę się popisać i odpiefolić danie
oczywiście w święta, bo dziś to by była profanacja ![]()
Co do choinki, to kiedyś zawsze była prawdziwa, szkoda mi było tych biednych jołek, po to rosną by pożniej je wyciąć, 5 dni uciechy i na śmietnik !? nieee, mam dużą stuczną, nie chcę prawdziwej, niech sobie rosną i cieszą oczy moje, za kasę którą bym wydała, co roku uszczęsliwiam jakieś dziecko.
Basieńko współczuje bajzlu remontowego, nienawidzę najlepiej to sie wyprowadzić
ale jak nie musisz płacić robocizny to fakt-sukces.
Bulinko jak dla mnie to petard w ogóle nie musiało by ich być, w niemczech w tym roku jest zakaz.
Marka te jodły są przepiękne, pachną, nie bierze ich zaraza. Obecnie w całej Europie jest jakaś plaga na świerki i sosny, usychają na potęgę..
63 894 2020-12-20 09:19:52 Ostatnio edytowany przez elzbieta47 (2020-12-20 09:25:23)
Witajcie niedzielnie .......
dosiadam do kawusi , z kawusia .
Życze wszystkim miłej niedzieli .
pogoda jest typowo jesienna i mglista .
wiec szaro buro i ponuro .
wczoraj wedzilismy łososia , dzis dorsza i sledzika .
chyba dzis ustroje choinke , nigdy czasu nie miałam zrobic sobie ozdob choinkowych
a robie ich sporo .
wiec postanowiłam ze w przyszłym roku zrobie cos dla siebie .
Tak Bachus ten czas tak szybko zleciał wydaje mi sie , że dopiero zaczol isc na studia a tu juz koniec broni pracy .
Ma zamiar jeszcze magistra robic taki plan .
Młody pracuje , podjoł nauke w liceum ale chodził tylko miesiac i zrezygnował . Bo stwierdził ze nie da rady pogodzic nauki i pracy .
Chodziaz mysli o zmianie pracy , ale narazie odradzam mu , az ten chaos sie skonczy .
To prawda , że chca zmusic do szczepien , ale też narazie jestem na- nie .
63 895 2020-12-20 14:36:05
W sumie, to dlaczego jesteście przeciw szczepieniom?