Taja ja kupiłam małej na allegro szafę, komodę, biurko białe. Krzesło ma szare, rogówkę szaro-niebieską. Firany niebiesko-białe i taki wiszący fotel na stojaku szary. Raczej młodzieżowo urządzone. Pokój ma 4/5,wiec jeszcze może tańczyć na środku.Ja meblościanki wywaliłam. Kupiłam tą komodę.
63 701 2020-11-28 17:55:29 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-11-28 17:58:25)
Podobne tematy
63 702 2020-11-28 22:37:20 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-28 22:40:22)
Ja teraz muszę w dentystę ładować pieniądze ![]()
No, coż... zawsze mogę się pocieszyć, że daleko mi jeszcze do takiej biedy, jak w "Naszym nowym domu" można pooglądać. Mam zresztą i wśród przyjaciół ludzi żyjących w biedzie i tragicznych warunkach, nawet im mówiłam, że do wspomnianego programu kwalifikowaliby się jak nic, ale oni nie chcą się afiszować przed całą Polską. Dom zresztą nie jest ich własnością, ale w grę może wchodzić zasiedzenie.
Nie mam co narzekać. Jednak frustracji doświadczam, wolałabym komodę zamiast wydawanie kroci na zęby.
63 703 2020-11-29 06:39:54 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-11-29 06:41:56)
witam śnieżnie - ale u mnie pięknie za oknem
(__)% ...
Taja w Chłopakach
ten Bandziorek odstrasza swoim wyglądem ..
w czołówce jest mój faworyt ( czyści buty
) zniknął z programu buuu
a Jarusia powiedzonka : czego Łuczysz ..
czy dziewczyna musi być : przystępna
są odlotowe
w kabarecie GO naśladują ![]()
znalazł dziewczynę - ależ na niego patrzyła zakochanymi oczkami
mamusia się włączyła w ten związek
ale chyba są nadal ze sobą
Kubek jakie plakaty ??? do pokoju
Bulinka Majki pokój duży .. kolorystykę ma zachowaną
Pigi brawo TY
przeżyłaś pierwszą wizytę ...
no niestety leczenie prywatne kosztuje ... ale to b. dobra inwestycja ![]()
w tym "naszym domu " pokazują straszne warunki bytowe ![]()
no ale potem full wypas
Kamoa ??? i jak imprezka udana ???
Mamuśka zalatana jesteś ... to wiadome,że nie masz czasu na bzdurne seriale ![]()
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki
63 704 2020-11-29 09:48:57
Witajcie
długo mnie nie było tu
czas leci i naprawde nie wiem jak on szybko minoł .
pogoda slotna nieciekawa .
wiec jesien ponura .
ja dalej w szydelku chociaz juz sie konczy czas
ale trzeba pomyslec o czyms innym .
chociaz mam do zrobienia czapke i rekawiczki dla syna , rekawiczki minetki .
a oto moich kilka prac 




wszystkim miłej niedzieli
63 705 2020-11-29 10:07:08 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-29 10:22:17)
Elu, nie gniewaj sie, ale uśmiałam się z mitenek przechrzczonych na minetki. Od dziś tylko tak je będę nazywać ![]()
Zachwycają mnie artystyczne umiejętności innych. Ja kiedyś zaczęłam uczyć się robienia na drutach, ale zarzuciłam i wciąż tylko sobie obiecuję, że do tego wrócę. A zarzuciłam, bo trzeba było z kasy wyskoczyć, zakupić materiały, a ja wiecznie się boję, czy mi kasy nie zabraknie - to taka głupota chyba z domu wyniesiona. Moja siostra też się boi wydawać pieniądze, ale ma fajnego męża, który uczy ją innego podejścia do życia i wspiera. Bardzo fajnie sobie radzą.
Za dużo w moim życiu takich obiecanek i takiego "cykania" się. A potem się okazuje - i ostatnio miałam parę lekcji od życia na ten temat, że da się zrobić więcej niż się wydawało, ani te wydatki nie takie znowu straszne, ani nie święci garnki lepią. Pracuję nad tym swoim cykaniem i widzę drobne, ale zawsze postępy.
Dziewczyny drogie, powielę pytanie zadane na 30-latku, bo tu takie doświadczone kobiety piszą ![]()
Kiedy zacząć pieczenie placków, żeby to dotrwało świeże i smaczne do świąt, ale żeby nie gonić z szaleństwem w oczach na ostatnią chwilę, wkurzona na cały świat, a najbardziej na siebie? Wiem, że moje znajome przygotowują wypieki wcześniej, a jakieś masy do ciast dorabiają później. Na ile to przed Wigilią? Dwa dni? Cztery?
Ciepło Was pozdrawiam, wbrew bieli za oknem. A może wcale nie wbrew, bo ten widok działa na mnie kojąco i na duszy mi cieplej. Nie lubię ciemnej, burej zimy bez kolorów i światła.
63 706 2020-11-29 11:23:25 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2020-11-29 11:38:11)
Dzien dobry ![]()
czesc Bachasia, Ela, Piegowata
Tez sie usmiechnełam na te minetki ![]()
Sniegu Wam zazdroszcze i tej bieli, która pokrywa wszystko ...a u mnie mgły znad oceanu...
kawką się delektuje
a co do tworzenia...ja własnie cche sie skusic na farby , małą sztalugę, taki zestaw gotowy. To będzie mój prezent dla mnie na ten czas. Juz w mojej głowie tworzą się obrazy ...
dobrego dnia
63 707 2020-11-29 13:06:13
Ba-Cha < Ciebie zapamiętałam z problemami z mamą, dlatego że mój dziadek podobnie zachowywał się do Twojej mamy. Miał demencje starczą. Moja mama miała z nim nie wesoło. Załatwiał się wszędzie, ciągle musiała po nim sprzątać, już nie dawała rady. Dlatego już na krótko przed śmiercią miał założone pampersy. Zmarł w październiku, mając 91 lat. Widzisz, ja zapamiętuję dziewczyny przez pryzmat swoich doświadczeń.
Mamuśka < Najbardziej utkwiło mi to, że poznałaś mężczyznę przez internet i ledwo się związek zaczął, to musieliście iść na terapię. Moim zdaniem to nie wróży dobrze. Przecież właśnie te początki są najpiękniejsze, najlepsze. A jak już na starcie jest potrzebny ktoś, żeby ulepszał związek, to czy to ma sens? Oczywiście, nie oceniam. To jest tylko moje zdanie.
Bulinko < Nie tylko zapamiętałam, że mąż Cię wkurza, sorki. Masz 4 dzieci, super i zdolną córeczkę Majkę, nie dawno urodził Ci się wnuk, wyjeżdżasz latem z rodzinką przyczepką na campingi. My z partnerem mamy żaglówkę i wyjeżdżamy latem, jak tylko możemy żeglować. Któraś z Was, przepraszam nie zapamiętałam która, mieszka na Kaszubach. My wyjeżdżamy do Gołunia. To jest za Kościerzyną. Czy któraś z Was tam była?
Piegowata < Przepraszam, nie chciałam Cię urazić. Tak w skrócie "Pigi" mi się napisało. Ale jeżeli, źle Ci się kojarzy, ok. Będzie Piegowata
Pozdrawiam Was wszystkie. Miłej niedzieli.
63 708 2020-11-29 13:28:10
Hej Jodka,
oj u Mamuski chyba jednak inaczej było, czasowo inaczej ...temat terapii zaczął się, gdy gołąbki zamieszkały razem z pisklaczkami
a to zmienia diametralnie układ w domu. No ale niech się Mamuska najlepiej wypowie...
Mgły i Atlantyk mam, ale wiecie co - planuje wakacje - Alicante konkuruje z Maroco w moim kalendarzu
63 709 2020-11-29 13:59:11
Jodka, nic się nie stało z tą Pigi, ale tak nie kojarzyła mi się z moją osobą, że w ogóle się nie zorientowałam, że to o mnie. Jak Ci wygodniej, to możesz tak pisać.
63 710 2020-11-29 15:23:57
Hej niedzielnie ![]()
Jodka
zależy co się pod pojęciem "terapia" rozumie i czego po niej oczekuje. U nas trzeba było, by ktoś bezstronnym okiem zetknął i pomógł nam ułożyć relacje w patchworkowej rodzinie, co samo w sobie jest bardzo trudne
Jeśli ktoś będzie miał dylematy wychowawcze w patchworku to polecam ![]()
Dzisiaj dniówka, Mykam.
63 711 2020-11-29 18:43:55 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2020-11-29 22:06:46)

Bacha> widzisz... ja uważam tak samo jak Ty, że gdybym miała takie katastrofalne warunki to cieszyłoby mnie wszystko cokolwiek zrobią. a moja mama oglądając tylko marudzi: ale brzydkim kolorem im pomalowali, taki zimny i ponury... zobacz jaką brzydką szafę, ja bym takiej nie chciała.... czarne meble? Jak w grobie? Ja bym się źle czuła w takim pokoju
Brak słów, niektórzy narzekaliby nawet jak dadzą gratis nowy dom
Elu> tez się uśmiechnęłam na minetki, bo jednak to coś z zupełnie innej dziedziny
Takie literówki bywają śmieszne. Jednak niezmienne podziwiam Cie za te arcydzieła. Cudowne rzeczy tworzysz. Kolejny raz gratuluję zdolności 
Piegus> wiesz, że i mnie się zdarzyło tak przechrzcić kiedyś coś w pracy? To się potem stało nowym tekstem w biurze
zamiast "nadtlenek" przeczytałam.... uwaga!!! "napletek"
Ale też słownik w czasie pisania czasem takie słowa wstawi, że jak się nie wyłapie na czas to takie rzeczy wychodzą, że nic tylko się chichrać
Zależy pewnie jakie wypieki masz na myśli. Ja np. ciasto do karpatki robię nawet 2 dni wcześniej, a krem na dzień przed, wieczorkiem. To co można zamrozić np. bigos/leczo to robię nawet 2 tyg szybciej.
Jodka> ja i Elka jesteśmy z Kaszub
Okolic Kościerzyny nie znam, ja jestem z innego rejonu Kaszub. Ja pierwszy moment myślałam, że miało być "Piegi" a literówka zrobiła "Pigi"
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam i życzę udanego nowego tygodnia.
63 712 2020-11-29 20:38:27 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-29 21:46:46)
Dzięki, Taja, za podpowiedź z tą karpatką. Właśnie takich praktycznych wskazówek potrzebuję. Chciałabym włożyć trochę serca w te święta, ale nie denerwować się, że wszystko na ostatnią chwilę, z niczym nie mogę zdążyć i nie wychodzę z kuchni.
Też nie lubię takich osób, którym nic się nie podoba i których nikt nie zadowoli. Mnie zawsze zachwyca sam fakt metamorfozy mieszkań ze wspomnianego programu. Jedne bardziej mi się podobają, drugie mniej, ale zawsze mnie ciekawią pomysły i rozwiązania. Zawsze jest to zmiana na lepsze.
Mnie moja mama namawiała na remont i nawet proponowała finansową pomoc, ale czuję się już tak dłużna, że nie chciałabym jej obciążać. Mam dosyć przytulną norkę, da się w niej żyć zupełnie dobrze. Nawet mój piec na węgiel polubiłam, bo ten rodzaj ciepła nie ma sobie równych.
A że wyszły hece z zębami, stwierdziłam, że to musi być najważniejsze. Za kilka lat spłacę kredyt zaciągnięty na mieszkanie i będę miała trochę więcej wolnych środków. Podjęłam decyzję, że póki nie spłacę rat, mieszkam jak mieszkam, ewentualnie powolutku dokupując a to półkę na ścianę, a to zasłonę na okno itd. Mama, jeśli uprze się pomóc, to lepiej w leczeniu zębów. Powiedziałam jej to wczoraj.
63 713 2020-11-29 22:02:50
Piegus> Jeśli planuję ciasta biszkoptowe to też piekę wcześniej, a masę czy galaretkę na dzień przed, może nawet w wigilię rano. Jeszcze robię tak, że np. do sałatki przygotowuje warzywa i mięsko dzień-dwa szybciej. W samą wigilię tylko dodaję majonezu/śmietany i doprawiam. Tak samo inne rzeczy np. składam serwetki znacznie wcześniej, przygotowuję świeczki i to co możliwe do wystroju stołu. Jeśli coś zaplanuję, a nie zdążę tego zrobić to nie robię katastrofy, bo albo wcale tego nie ma albo coś kombinuję na szybko z tego co się w domu ostało
Np. jednego roku nie zdążyłam z ciastem a miałam sporo owoców, to zrobiłam sałatkę owocową z galaretką i smakowało wszystkim 
W samą wigilię jestem już prawie ogarnięta, tylko podokańczać potrawy, normalnie ogarnąć chałupkę i mam spokój.
63 714 2020-11-29 23:15:38
bynajmiej ubawiłam Was po tak długim czasie nieobecnosci .
63 715 2020-11-30 06:04:39
...bry w nowym tygodniu
(__)& ..
hiii no ładnie : Ela pisze o minetce a Taja o napletku co za zboczone towarzystwo ... macie kudłate myśli
fajnie jest się pochichrać z literówek
Jodka starość się nie udała ...
najgorzej jest - gdy mieszka się z chorą osobą ..
nawet w nocy nie było spokoju ... wieczne wołanie ... nikomu nie życzę takiej opieki ...
Ela pierdółki super
gdzie mieszkasz ??? u partnera czy u siebie ???
Taja Twoja MAMi zawsze będzie narzekać ... to już taki typ człowieka
Sonia już Cię widzę przy tej sztaludze
Pigi dobrze,że Twoja MAM zaoferowała pomoc w kosztach leczenia zębów ![]()
Mamuśka i jak ??? ma Paweł zlecenia na transport ??
z menu na święta - to upichcę jeden placek
mieszkam blisko 'Doliny karpia " ale chyba kupimy inną rybę ..
ugotuje żurek z grzybkami - synowa pewnie przywiezie barszczyk
sałatkę z pory skroję - połączę z majonezem później
najważniejszy to kompot z suszu ... pychotka
mało robię a i tak człowiek zawsze obżarty
wcześniej to zrobię rolady śląskie i zamrożę ... na obiad w drugi dzień ... o ile przyjadą MOI ???
w pierwszy dzień nigdy nie gotuję ...
pozdrawiam WSZYSTKIE Mychy ![]()
63 716 2020-11-30 09:44:35 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-11-30 09:56:37)
Witam Basiu, witam dziewczyny
Impreza sobotnia udana, szczęka od śmiechu boli, kopytka też, wszystkie zadowolone i o to chodzi. Przez covid pierwszy raz w tym roku wszystkie spotkałyśmy się razem, wiadomo na takich spotkankach jest upust tego do gniecie albo uskrzydla, mamy taką zasadę kac-vegas, nic nie wychodzi na zewnątrz, działo się. Wczoraj próbowałam odpocząć, nie dało rady jak nie wnusie to pies, jak nie siostra to znów mamusia i tak w kółko.
Eluś piękne to co tworzysz, majstersztyk
Piegowata, ciasny ale własny ![]()
Kubek jaki kupiłaś perfum ?
a tym czasem idę po nastepną kawę....
63 717 2020-11-30 10:48:39
Witajcie ,./.
dosiadam z 2 kawusia .
jeszcze bachus u partnera , obiecal ze sie poprawi
chociaz rzeczy mam zabrane do siebie , tylko torbe i pierdopłki do robienia
mam tu .
dzisiaj popruszyło sniezkiem i mały minusik dzis byl
wczoraj powstały gwiazdy betlejemskie
63 718 2020-11-30 12:18:17 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2020-11-30 12:32:31)
Popijam barszczyk, witam się poniedziałkowo.
Soniu
,aż musiałam sprawdzić w którym miejscu Hiszpani jest Alikante, jadąc turystycznie samochodem można zrobić tam postój na trochę jadąc do Maroka, a potem trasa bliżej Portugalii i powrót przez Andaluzję i z Pireneje do Francji. Trasa długa, ale niesamowicie ciekawa ruszając z Polski. Dzięki za fajną podpowiedź ![]()
Nie wiem jak prawnie w Maroku, bo to już nie Unia i inny kontynent, ale z czasem oblukam sprawy prawne i organizacyjne. Nic o Maroku nie wiem na razie..
Bachaś
roboty w transporcie jest sporo, Paweł zasięga informacje, które mogą nam się przydać, ja szukam jakiegoś praktycznego kursu spedycji, bo na razie nie wiem nic w temacie.
Przygotowujemy się stopniowo do kolejnych zmian
Mykam na barszczyk, pozdrawiam Wszystkie dziewczyny ![]()
63 719 2020-11-30 15:59:01 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-11-30 16:01:07)
Cześć, Dziewczyny. Tym razem tylko pozdrawiam.
Akurat pomocy z zębami Mama mi nie zaoferowala, ale napomknęła między wierszami, że w razie konieczności...
Postaram się poradzić sobie sama, choć rękami i nogami nie będę się bronić. Ale lubię być niezależna, uważam też, że jako dorosła, powinnam.
Żurek na Boże Narodzenie? Życie nieustannie mnie zaskakuje ![]()
U mnie zawsze był barszcz, ale w tym roku mam ochotę na grzybową.
Dzięki, Taju, za praktyczne porady.
63 720 2020-11-30 19:10:01
Witam.
Elu> Gdy słyszę o obietnicach męskich to raczej tego dobrze nie widzę
Nie słyszałam o takim, który by je dotrzymał na zawsze
Bacha> to fakt.... mama lubi marudzić, sprawia jej to autentyczną przyjemność
Np. teraz jest uziemiona z powodu urazu nogi i zakupy na święta trzeba będzie zrobić przez internet.... i już słyszę niemiłosierne narzekanie
Że nie wybiorą takich warzyw i owoców jak ona by wybrała, że nie można targować ceny, że pieczywo nie z tej piekarni
Oj ciężko będzie
Kamoa> ja mam zaplanowane takie spotkanie towarzyskie w następną sobotę. Mam nadzieję, że do niego dojdzie.
Kubeczku> odczytałam wiadomość. Rozumiem
Wszystkie bez wyjątku serdecznie pozdrawiam. Miłego wieczoru.
63 721 2020-11-30 21:15:44
Hej.
Kamoa, fajnie, ze sie impreza udala. Kupilam Calvina blosoom, taki sobie i srednio trwaly, a drugi z nizszej polki, taki do "sklepu", ale i tak bardziej trwaly od tego pierwszego.
Bachas, plakaty takie do ramek. Tez z jakimis motywami kwiatowymi.
Tajemko, dopisze jeszcze kilka slow sprostowania. Twoja mama to jest zrzeda, wspolczuje.
Dziewczyny te wszystkie seriale typu "dlaczego ja" itp to nie moja bajka, natomiast przyznam, ze spotkalam na emigracji typy ludzi jak w tych paradokumentach. Czasami az oczy przecieralam ze zdumienia. Kiedys Wam napisze.
Pozdrawiam wszystkie Was dziewczyny.
Milego wieczoru!
63 722 2020-11-30 23:20:34
No Taj... Wiem że te obietnice to bez pokrycia. Więc mam już tylko jedna torbę z ciuchami nic więcej co idzie szybko spakować. Dzisiaj cały dzień ponuro było i szybko ciemno.
Te mamy to chyba wszystkie mają tylko tendencje do narzekań.
63 723 2020-11-30 23:45:53 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2020-11-30 23:51:51)
Padam na pyszczek.
Mamuska- ja jednak wybrałam samolot do Alicante. Z Liverpool polecimy. Chociaz przyznaje myslelismy o promie z południa Anglii do północnych wybrzezy Hiszpanii, a potem cała Hiszpnia autem na południe. Przez Francje nie chcielismy- podobno drogie mocno autostrady. Podliczysmy wszystko i lot jest duzo tanszy jednak.
A co do Maroka, tam Król włada Królestwem Maroca. Ale to podobno najbardziej cywilizowany kraj Afryki. I to widać na ulicach. Paszport z 6 miesiecznym okresem waznosci i wiza którą kupujesz przy wjezdzie i tyle ![]()
A facetom nie wierzcie, z reguły kłamia. Elu, współczuje.
63 724 2020-11-30 23:56:02 Ostatnio edytowany przez bulinka_1969 (2020-11-30 23:56:55)
Witam przed spankiem! Wnusiu przed chwilą do nowego domku pojechał.Tyle dni był u babci. Babcia zmęczona.Naprawdę...
63 725 2020-12-01 00:51:12 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2020-12-01 00:56:23)
Hej wieczornie ![]()
Gdybym planowała wypad solo również wybrałabym samolot. Faktycznie najtaniej i przyjemnie.
Beata
to odetchniesz mam nadzieję
Chociaż znając Ciebie pewnie już masz coś zaplanowane do roboty. ![]()
Macham na dobranoc.
63 726 2020-12-01 06:17:36
witam grudniowo zapraszam na kawcię ![]()
... (__)$
Pigi jeszcze Cię zdziwko hepnie
co Mychy gotują na święta BN ![]()
u mnie też barszczyk z uszkami jest jako pierwsze danie - chyba w całej Polsce
a ten żurek jest na mocnym wywarze z suszonych grzybków ...
każdy region - ma swoje ulubione dania
świąteczne ..
pozdrawiam WSZYŚCIUTKIE bez wyliczanki ..
63 727 2020-12-01 08:12:11
witajcie ....
zycze wszystkim smacznej kawusi
dzis wstałam z silnym bolem głowy .
chyba wczoraj przesadzilam na kolacje z watrobka .
u nas tez barszczyk z uszkami , lub zupa grzybowa .
63 728 2020-12-01 09:03:42 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2020-12-01 09:11:56)
dzien dobry, to ja z kawusią

63 729 2020-12-01 09:44:10 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-01 09:45:27)
Witam dziewczyny,
Soniu ależ nastrojowo, już słyszę ten trzask i zapach dymu ![]()
U mnie cały dzień wigilijny to szum w chałupie, ale to taki fajny, rodzinka, świeczki, muzyka, aromaty, przeciągi, tak 'Griswoldowo' . Na stole grzybowa i grochowa, ryby w kilku odsłonach, kartofle w łupinach, mini kluski sląskie, surówka i na koniec kompot + królowa makówka.
63 730 2020-12-01 13:02:40
Czesc.
Piegusie, w sprawach prokrastrynacji, niskiej samooceny i pewnie troche leku polecam Ci ksiazke Mel Robbins "Regula 5 sekund". Moj egzemplarz jest caly zakreslony, czesto wracam do niej kiedy czuje zwatpienie. Dzieki niej stanelam na nogi. Jeszcze idealnie nie jest, ale bardzo dobrze. Weszlam w tryb dzialania i to we wszystkich dziedzinach zycia. Najtrudniej bylo zaczac, teraz mam wszystko pukladane, robie co mam. umowilam sie z kolezanka, ktora ma mi pomoc w kluczowych sprawach. Zmuszalam sie do aktywnosci, kiedy nie mialam na nic ochoty, wyuczylam nowe nawyki. Dyscyplinuje sie.
Mam podobnie jak Ty. Lubie byc niezalezna. Choc w pewnym momencie na dlugo poleglam. Na zeby przyjelabym pomoc.
Alicante, to chyba dosc popularny kierunek. Kojarze z tablic na lotnisku. Bylam wiele lat temu w okolicach Malagi. Oby znowu mozna bylo swobodnie podrozowac.
Faktycznie Wigilia w kazdym regionie inna. U nas sa pierogi z grzybami i kapusta, karp smazony i kapusta z grzybami. Barszcz tylko w kubeczkach, do popicia.
Pozdrawiam i zycze milego dnia!
63 731 2020-12-01 14:35:16
kukam Sonia piękna kawuśka
Kamoa te kartofle w łupinach ... to do czego ??? pasuje mi do śledzia w śmietanie ?
każda ma inne menu - na kolacje wigillijną
pamiętam jakim zaskoczeniem było u mojej teściowej ...
jako pierwsze danie na stole był groch jasiek ten duży zalany kompotem z suszu
nawet to było zjadliwe ...
porcje były minimalne by wszystkiego skosztować ... było tego ze 12 potraw ale nazw już nie wymienię ..
podaje : barszcz z uszkami
żurek z grzybami
karp
kompot - finito
nic więcej nie wyciągam na stół ... bo i tak nie było by tknięte ...
Kubek - Ela uśmiecham się do Was ... ![]()
63 732 2020-12-01 15:35:49
Hejka.
Nie wiem czy to kwestia regionu czy tego co kto lubi
W moim regionie jada się sporo ryb (ryby w oleju, w śmietanie, w occie), a nasza rodzina ich raczej nie lubi więc mamy symbolicznie sałatkę śledziową i rybę po grecku. Mama jeszcze smaży jakieś ryby, ale tylko ona je zjada
i co roku niezmiennie się dziwi, że nikt nie je. Pierogi to tez nie miałby kto jeść, a więc wcale nie robimy. Zamiast tego jest barszcz do popicia i pasztecik. Poza tym ja -jako sałatkowa- mam zawsze jeszcze jakąś sałatkę: jarzynową, brokułową, grecką albo makaronową. To jest najważniejsze na wigilię, a na święta koniecznie bigos
Fajnie nam się zrobiło na kafejce.... tak świątecznie. Ja sobie zrobiłam spis co trzeba przed świętami zrobić. Lubie mieć taki grafik.
Kubeczku> a wyobraź sobie, że w kwestii mojej mamy jest i tak znacznie lepiej niż było kiedyś
Powiem tak: mnie już mniej ruszają jej słowa, bardziej ton jej głosu heh. To jest jak na razie nie do strawienia ![]()
Wszystkie bez wyjątku pozdrawiam.
63 733 2020-12-01 16:50:09
Wigilia:makiełki w formie zupy, ryba smażona ze trzy rodzaje /ze względu na gusta gości /, grzybki w sosie na gęsto, kapusta z grzybami, pierogi z kapustą i grzybami, śledź w śmietanie, ryba po grecku, makówki śląskie, ciasto.
Bigos gotuję na sylwestra. Tak wogóle, to ze względu na dlugi weekend, to trzeźwieję dopiero czwartego, bo trzeciego w niedzielę mam urodziny.
63 734 2020-12-01 20:38:16 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-01 23:01:47)
Cześć, Laseczki ![]()
Kubuś, bardzo dziękuję za książkową podpowiedź. Przyda się. Podobnie jak Ty, walczę ze swoimi utrudniającymi życie chochlikami i demonami. Postępy widzę, ale nie mam nic przeciwko ich usprawnieniu.
Resztę ferajny serdecznie pozdrawiam ![]()
Ale, ale... Takie babskie pytanie mam do Was.
Otóż odebrałam wiadomość na Messengerze od nowej pani (tak przynajmniej przestawia to PP) mojego byłego. Odczytałam dwa dni po wysłaniu, bo zapisała się w folderze "Inne", do którego zaglądam rzadko: "Cześć. Nie wiem, jeszcze kim jestem dla PP. Wiem, że był u Ciebie. Poszedł już? A może pomyliłam osoby?". Odpisałam tak: "Raczej nie pomyliłaś. Rzeczywiście byłam z PP, ale uznałam, że lepiej będzie się rozstać. Chcesz porozmawiać?". Na tym konwersacja się urwala, nawet nie wiem, czy doszła moja odpowiedź.
Nie miałam zamiaru zaprzątać sobie tym głowy, ale odrobinę mnie jednak zaprząta kwestia: uświadomić delikatnie kobietę, czy dać sobie spokój? Widzialam ją, podjechali raz samochodem pod mój dom (on się zaofiarował przywieźć mi drewno do pieca). Nawet się do siebie uśmiechnęłyśmy odruchowo. Ale nie do końca to jest o.k., tak się do kogoś uśmiechać, a znać niewesołą prawdę.
Skłonna jestem raczej zostawić to w spokoju, ale ciekawa jestem, jak to widzicie.
Mnie się kiedyś zdarzyło usłyszeć: "Czuję się w obowiązku przestrzec cię przed... Czułbym się nie w porządku, gdybym ci tego nie powiedział..."
63 735 2020-12-02 06:18:04
hey DZIEWUSZKI witam w środku tygodnia
(__)#
Pigi dawaj swoje menu na kolacje wigillijną ??
daj sobie spokój z nowa panią Twojego eksa ... niech sama się przekona
Taja - Bulinka sporo robicie na święta ... a to wszystko podajecie na kolacje ??? na stół ??
czy potem na święta ... ???
Taja ryba ... ?? Twoja MAM .... smaży zielone śledzie ??
jak bywałam w Gdańsku ze swoimi teściami - to zaraz po przyjeździe .. teść jechał na Halę po te ryby .. pychotka ![]()
macie ?? i czy wyciągacie zastawę ... ??? ( talerze tylko na święta
)
pozdrawiam WSZYSTKIE ... ![]()
63 736 2020-12-02 06:28:48
Witam!
Bachasiu oczywiście, że dojadamy w święta. Mam cały czas szwecki stół w kuchni. Kaloryfer w kuchni zakręcony.
Co do zastawy, to ja mam taką, ale nie tylko od święta. Na codzień mam resztki talerzy,sztućce, a na gości mam zastawę na dwanaście osób.
63 737 2020-12-02 09:56:20
Basiu, też myślę, że najlepiej to zostawić w spokoju. Nie moja sprawa. Ale trochę mnie to zastanawiało. Jeśli zostanę zapytana wprost, to co innego.
O świątecznym jedzonku to może później, bo teraz muszę popracować ![]()
Pozdrawiam w ten cudowny, słoneczny ranek.
63 738 2020-12-02 09:58:59 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-02 10:12:24)
Hej ,
Pieguś jeszcze gdzieś tam w serduchu dziabnie cośik ?
niech każda kolejna, spróbuje z czym go się je, daj sobie spokój .
Basiu codziennie używam co miłe memu oku, po co ma stać, jak umrę to młodzież i tak wszystko wywali, a kartofelki gorące przed podaniem obdzieram z łupinek.
Też całą noc mam szwedzki stół, spać idziemy bardz póżno więc co chwila podjadamy, na dodatek w tym czasie piecze się już gęś, jak już dochodzi to ją też smakujemy.
Kubeczku jestem pod wrażeniem, nauczyć się poczuć własną wartość, pokochać samego siebie, wytyczyć granicę między sobą a innymi ludźmi,,,, mocno przytulam ![]()
63 739 2020-12-02 10:07:15 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 13:20:42)
Czy dziabnie? Już mniej, ja się długo rozstawałam, więc trochę już zdążyłam odżałować tę znajomość Zresztą zaczęłam ją nie bez wątpliwości i wiedziałam, że to może być pomyłka.
Mam nadzieję, że to, co było dobre, fajne, przyjemne, jeszcze się powtórzy w jakiejś zdrowej relacji.
Przede wszystkim czuję ulgę, że wreszcie podjęłam zdecydowane kroki. Chociaż coś mi mówi, że on jeszcze będzie kombinował.
63 740 2020-12-02 10:12:42 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2020-12-02 10:15:50)
Dzien dobry, to kawusia
Kamoa, wiesz ze ja tez, widok kominka, to zapach i trzask polan od razu mi sie odpala w głowie.
Bardzo smakowicie brzmia Wasze menu swiąteczne.
Kubusia ( mozesz byc Kubusia?
) dziękuję za ksiązkę. Przeczytałąm recenzję. Ja mam swoją comiesięczną listę książek do zciągnięcia z kraju i specjalne miejsce w kajecie. Ostatnio znalazła sie tam pozycja Irvin Yalom, Stajac się sobą, autobiografia psychoterapeuty.
Pigi, zapytam jednym zdaniem - po co Ci to?
Jak by sie zapytała, to tak mozna opinie w jednym zdaniu zawrzeć. Ale w innej sytacji to będziesz posłańcem ze złą nowiną- a takich się skraca o głowę.
Mam zabookowany hotel i wypad na klify nad oceanem- cieszę się bardzo.
EDIT ; Pigi- pisałysmy w jednym czasie, ale widzę ze wnioski takie same
![]()
dobrego dnia
63 741 2020-12-02 10:14:18 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-02 10:21:34)
Pieguś ano będzie, jak nie wszystko zamknięte.
Soniu zazdroszczę klifów .
63 742 2020-12-02 10:41:43 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 21:33:39)
Pieguś ano będzie, jak nie wszystko zamknięte.
Twardym trza być, a nie miętkim
Niestety, muszę mocno się zawziąć.
Jeśli o świąteczne przygotowania chodzi, byłam przez wiele lat nieprzyzwoicie rozpieszczona. Chodziło się co roku do teściów. Pomagało się trochę teściowej w lepieniu pierogów, a w naszym domu nie przyrządzało się zbyt wiele, bo i kto by to zjadł?
Potem chodziłam do siostry, a syn dodatkowo zapraszany jest zawsze do do rodziny byłego męża. W tym roku już protestuje, a ja nabieram ochoty na własną wigilię we własnym domu.
Potraw u siostry nie pamiętam szczegółowo, zawsze jest barszcz i karp. Do barszczu siostra robi krokiety, bo nie chce jej się bawić z uszkami.
Ja zawsze przygotowywałam czerwony barszcz. Jak mi się chciało, to robiłam uszka i pierogi, ale zdarzało mi się też kupować. Ciasta, od kiedy jest nas tylko dwoje w domu, kupuję, bo wolę mniejsze porcje, ale za to kilku rodzajów, dla urozmaicenia.
W tym roku mam wielką chęć na aromatyczną grzybową. W domu rodzinnym obowiązkowo były gołąbki z kaszą gryczaną, kapusta z grzybami, śledzie i karp. W moim regionie jada się kutię, ale ja pochodzę z innego zakątka Polski, gdzie tego nie jadano. Byłam jej bardzo ciekawa, ale niespecjalnie przypadła mi do gustu, zawsze podawała ją teściowa.
Ryby uwielbiam, kupię trochę, może karpia, ale nie żywego i nie zabijanego przy mnie. Kawałki jakieś się w rybnym nabędzie.
63 743 2020-12-02 21:32:33
Dobry wieczór.
Piegus> nie ingerowałabym, zwłaszcza, że cała ta sytuacja zdaje się dziwna... ona nie wie jeszcze kim jest dla niego, a już go śledzi
? Też jakaś dziwna hmmm.
Bacha> śledzie smażyła za czasów ojca i zalewali olejem i octem. Teraz smaży dorsza, pstrąga, halibuta czy inne ryby. To wszystko (poza bigosem) podawane jest u mnie w wigilie, a potem na śniadanie i kolację w święta. A Ty masz tylko na Wigilie? To co jesz przez święta?
Niestety nie mam zastawy typowo świątecznej
, marzy mi się, ale nie dorobiłam się. Tylko sztućce mam świąteczne. Przyozdabiam stół serwetkami, obrusem, świeczkami, stroikiem. Moja mama ma odświętną zastawę.
Kamoa> można poznać swoją wartość i siebie polubić. Ja to przerabiałam i się naumiałam. Wymaga długiej i dużej pracy nad sobą, ale zawsze zachęcam by ją podjąć, bo warto!
Wszystkim życzę dobrej nocy.
63 744 2020-12-02 21:39:53 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-02 21:45:58)
Nie mam ambicji posiadana kompletów, zastaw i serwisów. Jest nas tylko dwoje w domu, a rodzinne spotkania zawsze u siostry i mamy, tak się utarło, że tam jest rodzinne centrum ![]()
Przy mojej "częstotliwości" wydawania przyjęć mogę naczynia wypożyczyć, są teraz takie możliwości, a w domu szkoda każdego centymetra, mieszkam na 30-u metrach i na nadmiar miejsca nie narzekam. Wpadają do mnie koleżanki na kawkę, ale piją w kubkach i nie narzekają ![]()
Nie mam jednak nic przeciwko temu, by to, co mam, było ładne.
63 745 2020-12-03 06:02:25 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2020-12-03 06:15:49)
hey czwartkowo
na kawencje zapraszam
(__)^ ...
Taja no jak to co jem : na ciepło zostaje żurek czy barszczyk
karpie
sałatka
no i ciacho jakieś ...
w tym roku jest dodatkowa niedziela , zrobię obiad typowo śląski ( rolady
)
syn ma nocki w święta - to najlepsza zmiana ...
mam zastawę talerzy po MAM ... sztućce też ... to wyciągnę
Pigi gołąbki na święta ??? hiii każda z nas ma dziwne potrawy
chyba większość podaje kawę w kubkach ... ![]()
teraz się mówi : nie trzeba być miękiszonem
to z kim mieszkasz ??? ![]()
Sonia będziemy czekać na fotki tych klifów ![]()
Kamoa ale nie odpowiedziałaś ... z czym czy do czego te kartofle ??
Bulinka pozdrawiam jak resztę MYCH ..
polecam to ciasto - ja go zwie "popie*doleńcem "
bo jest z nim troszkę roboty ... ale smak wyborny ![]()
https://www.youtube.com/watch?v=BFmAlHYJLbI
do ciasta daję mniej cukru - bo niepełny kubek
a na masę - gotuję litr mleka i rozpuszczam 3 budynie ...
63 746 2020-12-03 08:47:47 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-03 08:52:33)
Hej hej,,
Już piję kawkę, dziękuję Ci dobra kobieto ![]()
Basiu kartofelki przejęłam po mammie do ryby w śmietanie (przepis pra pra pra babci) powinny być karp, ale ja robię dorsza. Tej ryby muszę zrobić dużo, każdy się obżera, można gą jeść na ciepło i zimno, najlepsze jest na drugi dzień. Geslerka padła by z wrażenia
Ciasto widzę wyborne, tylko dużo roboty, teraz do kawy zjadła bym kawałek, a może i trzy kawałki
traci się rachubę mając coś dobrego pod ręką, gdy się czyta albo ogląda tv.
Jadę wymienić koła, do pużniej, pa, miłego dnia ![]()
63 747 2020-12-03 19:52:55 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-03 19:55:27)
Basiu, czy Ty czasem z Podkarpacia nie jesteś? Ten groch jasiek i "kukam"...
Do dziś jest to dla mnie egzotyczne, że nie rozróżnia się tu fasoli i grochu. Dla mnie jasiek to fasola, bo na Podkarpacie przybyłam z innego regionu jako dziecko. Rodzice mówili innym językiem ![]()
W moim przypadku posiadanie zastawy to niepotrzebne zajmowanie miejsca w domu. Prowadzę kameralny tryb życia ![]()
63 748 2020-12-03 22:57:53 Ostatnio edytowany przez tajemnicza75 (2020-12-03 22:58:52)
Dobry wieczór.
U nas już zawitała zima, jeszcze nie ciężka, ale już śnieg prószy
A jak u Was?
Piegus> masz rację, ja tez rzadko przyjmuje gości, raczej ja w gości chodzę heh. Może dlatego zawsze było mi szkoda kasy na nowy odświętny serwis. Jedyne co sobie ostatnio kupiłam to nowy czajniczek do zaparzania herbaty
Nooo gdyby ktoś mi sprezentował to co innego
Bacha> wigilię spędzisz z synem, synową i maluszkiem?
Kamoa> pozdrowionka
Wszystkim nawet milczącym, cicho czytającym życzę dobrej nocy.
63 749 2020-12-03 23:47:44 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-03 23:48:29)
Kiedyś zachwycilam się serwisem do parzenia herbaty. Taki w chińskie wzory z ptaszkami, z dzbankiem podgrzewanym od spodu (malutką świeczkę się wstawiało) i zestawem maleńkich filiżanek. Uroczy.
I co? I stał kurząc się w barku, dopóki nie rozbiłam w jakimś wypadku dzbanka. Filiżanki, a raczej małe kubeczki jeszcze są, ale rzadko z nich korzystam, bo wolę porządny, duży kubek.
Wyleczyłam się z podobnych zachcianek. Oczy by jadły, a zachcianki okazują się zupełnie zbędne.
63 750 2020-12-04 06:14:28
hey Barbórkowo
(__)#
Pigi pudło
jestem z Oświęcimia .. już to tyle razy pisałam,że nie będę ściemniać ![]()
a Ty skąd nadajesz ??? pisz migusiem ...
Taja MOI jak co roku przyjadą wpierw do mnie na kolacje - potem pojadą do rodziców synowej
no i wpadną na obiad świąteczny - w któryś dzień ... jeszcze nie ustalone ...
najbardziej wyczekiwana osoba to oczywiście Matylda
jutro będzie u mnie
to ją wyściskam na wszelkie sposoby ![]()
Kamoa ciekawie brzmi ta ryba
pozdrawiam WSZYSTKIE ...
63 751 2020-12-04 08:37:45 Ostatnio edytowany przez Sonia2012 (2020-12-04 08:44:44)
no to kawusia i na dyzur...ale mam weekend ![]()

63 752 2020-12-04 11:17:48
Witam!
Co do zastawy jeszcze, to powiem Wam, że mam komplet porcelanowy do kawy:dzbanek, cukiernica i sześć filiżanek z talerzykami. To jest po mojej mamie. Nie mam gdzie tego teraz postawić, ale nie wyrzucę, bo to naprawdę pamiątka. Wszystko jest białe w małe kwiatuszki, a w środku filiżanki są złote.
Mało teraz piszę, bo corka jeszcze nie do końca rozpakowana. Zięć nadrabia zaległości pokowidowe w pracy, a wnusiu dużo u nas. Fajny taki mały berbeć lata po mieszkaniu i łobuzuje.
Na dodatek Majka ma rehabilitację i dwa tygodnie wyjęte z życiorysu, bo cale popołudnia zajęte.
63 753 2020-12-04 15:39:46 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-04 15:40:11)
Cześć,
Dla wszystkich Barbar, Basiek kafejkowych, wszystkiego najlepszego
![]()
Ja zaczynam weekend, teraz kawa, potem jescze jedna, potem , potem , potem
robota nie zając...........
Bulunko skąd bierzesz tyle energii ?
63 754 2020-12-04 19:55:49
Heloł.
Piegus> dlatego ja się cały czas powstrzymuję przed zakupem nowego zastawu, choć mnie czasem korci, gdy widzę u kogoś jakiś nowy piękny. Jednak ja bym nie miała komu go postawić heh. Moze się skusze kiedyś, jeśli zacznę przyjmować gości ![]()
Bacha> Matyldzie wyściskaj tak, aby wystarczyło do następnego razu
Soniu> i co zrobisz w weekend? Przy okazji zapytam o coś. Gdy zamawiałam te olejki (polecane kiedyś przez Ciebie) to zwykle większą ilość, aby mieć za jedną wysyłką. Wczoraj szukałam czegoś w szafie i wygrzebałam jeden olejek z czarnuszki. Niestety po terminie... ważny był do listopada. Myślisz, że mogę jeszcze użyć czy lepiej nie? Przypominam, że stosowałam go na zmiany łuszczycowe, bo skórę twarzy mi wysuszało.
Bulinko> Kochana ja nie wiem czy Cię podziwiać czy współczuć takiego zapierdzielu hehe. Osobiście się ciesze spokojem, że dziecko już pełnoletnie, że mam mało roboty i czas dla siebie. Kurcze... nooo dobrze mi tak jest, już bym chyba nie chciała takiego szału jak kiedyś (małe dzieci, roboty kupę).
Przyłączam się do życzeń Kamoy i składam najlepsze życzenia wszystkim Baśkom. Zdrowia, radości i pogody ducha
Wszystkim paniom życzę miłego weekendu.
63 755 2020-12-04 23:27:06
Ja też wszystkim Basieńkom życzę Wszystkigo Najlepszego!
Mam siostrę Basię, a ojciec był górnikiem. Pochodzę ze Śląska z miasta górników. Niegdyś było tam 5 kopalń węgla kamiennego. Zawsze 4 grudnia były wielkie obchody Barbórkowe.
Dziewczyny ja lubię swoje zabiegane życie, ale lubię też usiąść i wypić kawę. Jak Majka chodzi na rehabilitację, to na to też nie mam czasu, a kawa w termosie ze mną krąży. Jutro i w niedzielę niuniuś znów u nas. Córka z zięciem ogarniają stare mieszkanie, żeby odzyskać kaucję.
63 756 2020-12-05 08:18:38
hey sobotnio DZIEWUSZKI
(__)*
za wszystkie życzonka D Z I Ę K U J Ę
pozdrawiam cieplutko WSZYSTKIE bez wyliczanki ![]()
63 757 2020-12-05 10:59:44
Witam sobotnio!
Wnusio jeszcze nie dojechał, ale zaraz będzie. Ciekawe, czy uda mi się chociaż część okien umyć. Do bawienia małego mam jeszcze Majkę, którą On ubóstwia. Jak płaczę z jakiegoś powodu, a rodziców nie ma, to do Majki na ręce idzie. Kupiłam sobie firanę nową do salonu i do Majki i już mnie korci, żeby je założyć.
63 758 2020-12-05 11:05:50 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-05 11:10:43)
Basiu, serdeczności z okazji imienin ![]()
Widzisz, jakoś przeoczyłam ten Oświęcim.
Taju, to, że nie ulegam zbyt często pokusom materialnym, nie znaczy, że ich nie mam. Są rzeczy, które mnie zachwycają, ale z doświadczenia wiem, że nie każda rzecz musi być moja.
Uwielbiam ciuchy, a nauczyłam się znajdować je w szmateksach za niewielkie pieniądze (ostatni nabytek: płaszcz, buty i szalik-dziwoląg z czapką jako całość, a wszystko po 4 zl.). Sporo też dostaję od znajomych, którzy wiedzą, że jestem "szmaciarą". Swego czasu garderoby mi brakowało i wtedy nauczyłam się wykorzystywać nawet to, co niezupełnie zgodne jest z moim stylem (pewnie dlatego bratowa powiedziała, że może sobie mnie wyobrazić w każdym stroju, nawet i w przebraniu kosmity
)
No i doszło do tego, że mam ich nadmiar i teraz pomaleńku staram się odchudzić swoją szafę, oddając ubrania mniej lubiane i ograniczając nabywanie kolejnych. Nie jestem w tym "ortodoksyjna", jak mi się coś ogromnie podoba (a doszło to tego, że nie umiem kupować w sklepie, bo wszystko wydaje mi się jednakowe i za drogie), to sobie nie żałuję, ale naprawdę dobrze się zastanawiam czy będzie to przeze mnie używane. Nie widzę sensu posiadania trzech płaszczy i dwudziestu par butów. Wiem, że jak trafię z ciuchem w dziesiątkę, to noszę go często i wcale nie mam ochoty na inny, tak jak ten mój zimowy płaszcz za cztery złote ; jeszcze innego okrycia tej zimy nie założyłam, choć mam w szafie.
I tak samo jest z innymi rzeczami. Nie musi być ich dużo, ale jak już kupuję, to muszą być "bardzo moje".
Talerze mam jeszcze z dawnych lat, trochę się wytłukło, gust też mi się zmienił, ale póki mi ich nie brakuje, nie kupię sobie nowych, bo co ze starymi? Wyrzucę czy będą miejsce w szafie zajmować? Oficjalnych przyjęć prawie nie urządzam. Rok temu koleżanki rzuciły hasło, że urządzamy u mnie andrzejki, jadł wtedy każdy na innym talerzu i czy to przeszkodziło w dobrej zabawie?
Z materialnych zachcianek, dostałam wczoraj od forumowej koleżanki prześlicznego anioła na ścianę. Pochwaliłam się koleżankom w realu, wszystkie zachwycone.
Mam jeszcze parę takich zachcianek, ale może już się nie będę chwalić, bo mam trochę wyrzutów sumienia, że ktoś dla mnie z kasy wyskoczył i zadał sobie tyle fatygi.
Anioła wstawilam na wątek "30-latek...", więc możecie zobaczyć, jeśli macie ochotę.
63 759 2020-12-05 17:40:47
Bachasiu, och ja gapa...
wszystkiego naj Kochana, zdrowia i radosci ...i kwiatki dla Ciebie

63 760 2020-12-06 08:57:00
witam niedzielnym porankiem DZIEWUSZKI
(__)&
Sonia senks
Pigi dzięki ...
Bulinka jak znam życie ...to powiesiłaś nowe firanki ??
pozdrawiam resztę Mych ... odzywajcie się ![]()
63 761 2020-12-06 09:43:28
dzien dobry z kawusią dosiadam
hej Bachasiu
Dziewczyny pewnie w szale przygotowań przedświątecznych
![]()
dzis relax, oglądam ne Netfixie, Gambit królowej ![]()
Taja> widziałaś u Szafranskiego budzet w exelu...dosiadam dzisiaj
i planuje
Bulinka jak firaneczki sie prezentują?
dobrego dnia
63 762 2020-12-06 10:17:17
Witam!
Firanki niepowieszone.Nie da się przy wnusiu. Normalnie sreberko moje.Jeszcze ma katarek i chrypkę. Dopiero był covid. Nie mogłam ryzykować.
Dziś ciąg dalszy.
A... Wczoraj wieczorem zrobiliśmy ognisko i kiełbaski. Wiecie jak było fajnie ciepło.
Wszystkiego Najlepszego dla Was wszystkich od Mikołaja!
63 763 2020-12-06 10:38:35 Ostatnio edytowany przez Kamoa (2020-12-06 13:03:19)
Witam dziewczyny
Basiu jak po imieninach, impra była ![]()
Bulinko pożycz trochę energii ![]()
Piegusia ależ się chwal zachciankami ! może akurat któraś własnie coś wyrzuca do śmietnika, a fajnie dać drugie życie rzeczom. Mi często coś przeszkadza, niedawno stary ale bdb.sprawny expres do kawy wyrzuciłam, bo zachciało mi się innych bajerów, a i tak używam opcji kawa z mlekiem.
Soniu ja wiem czy szał, w piątek weszłam tylko do trzech sklepów i jestem obkupiona i oprezentowana
Czy do takich jak my Mikołaj też przychodzi ? ![]()
63 764 2020-12-06 12:34:47
Ja byłam niegrzeczna w tym roku, więc prezentu nie dostanę. Zresztą uważam, że Mikołajki są dla dzieci. Swoje starsze dzieci i zięcia obdarowałam kosmetykami. Majka dostała kapcie koala i piżamę z myszką Mini. Wnusiu zaś ciężarówkę z małymi samochodzikami monsterami.
Pod choinkę zrobiliśmy losowanie, więc kupuję tylko dwa prezenty i teściowej, bo Ją do losów nie dołączamy.
63 765 2020-12-06 12:41:31 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2020-12-06 13:11:30)
Cześć, moje miłe ![]()
Kamoa, mam się chwalić? Ojjj... Za nic nie chciałabym przedzierzgnąć się w paskudną roszczeniową babę. Jedno marzenie jednak już tu kiedyś ujawniłam: zamierzam zapolować na witrażowy klosz do kinkietu nad łóżkiem. Pięknie by się komponował z tym moim "bieszczadzkim" aniołem. Jeśli zatem komuś takowy zbywa, chętnie się nim zaopiekuję lub odkupię po przystępnej cenie.
A z ciuchów poluję na ogrodniczki - tak mi na stare lata odbiło
Niedawno już je prawie miałam, ale przymałe się okazały.
A Wy jakie macie zachcianki?
Ze spraw bieżących, zamierzam dzisiaj nastawić buraki na zakwas do barszczu, choć wolę w tym roku grzybową. Buraczany zakwas jest bardzo zdrowy i wskazany przy skłonnościach do anemii, a takowe mi się zdarzają przy moim Sjogrenie. Nawiasem mówiąc nie znam lepszego specyfiku na kaca! ![]()
Wczoraj umyłam okna i odświeżyłam firanki. Jakem stara baba, tak dopiero wczoraj dowiedziałam się, jak należy myć szyby, aby nie zostawiać smug. Gdy byłam młodą dziewczyną, spytałam o to moją mamę, a ta mi powiedziała, że gdy miała tyle lat, co ja, nikt jej już nie musiał uczyć takich rzeczy. Pomogła - nie ma co!
Myłam, jak umiałam, jakoś to było. Koleżanki doradzały, ale żadna nie powiedziała mi tego, co siostra wczoraj. Otóż zadzwoniłam do niej, zapytałam, czy nie ma w pobliżu dzieci i czy nie rozmawia na zestawie głośnomówiącym. Dowiedziawszy się, że nikt niepowołany nie słucha, puściłam soczystą wiązankę i poprosiłam o instrukcję, ale tak dokładną jak dla skończonych idiotów ![]()
I co się okazało? Siostra po spryskaniu szyb płynem (lub octem) nie przeciera ich ponownie szmatą, ale od razu poleruje, najlepiej gazetami lub papierowymi ręcznikami.
No, eureka normalnie! To nie mogła mi tego zwyczajnie rodzicielka powiedzieć tych kilkadziesiąt la temu?
Eeeech!
Pozdrawiam Was ciepło.
P.S. Co do Mikołaja, to na poczet jego liczę tego mojego anioła. Ależ mi się podoba!
Zainspirował mnie do określenia swojego wymarzonego wnętrzarskiego stylu: żadne skandynawskie ani industrialne. Stara, drewniana, zagubiona gdzieś w Bieszczadach cerkiewka - niekoniecznie dosłownie, ale te kolory bizantyjskie, drewno, witraże - o, to jest to! A żeby zbyt dosłownie nie było, to coś indyjskiego można przemycić - były kiedyś takie sklepy, uwielbiałam je.
Podoba mi się też klimat nadmorskich wakacji - oglądałam kiedyś takie mieszkanie w internecie, jak ze starego jachtu. Jakieś kotary zamiast drzwi, sporo niekonwencjonalnych rozwiązań, moje ulubione błękity, lekkość i ciepło.
Pomysłów jest wiele, ale ta cerkiewka stanęła mi przed oczami wyobraźni, gdy powiesiłam anioła na ścianie.
A propos prezentów, niedługo moje urodziny, to sobie kupię ulubiony ajerkoniak i będę sączyć długim zimowym wieczorem ![]()